{"id":94567,"date":"2017-03-18T22:30:30","date_gmt":"2017-03-19T02:30:30","guid":{"rendered":"http:\/\/www.bibula.com\/?p=94567"},"modified":"2017-03-18T17:11:15","modified_gmt":"2017-03-18T21:11:15","slug":"dialog-o-kaplanstwie-sw-jana-zlotoustego","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/www.bibula.com\/?p=94567","title":{"rendered":"Dialog \u201eO kap\u0142a\u0144stwie&#8221; \u015bw. Jana Z\u0142otoustego"},"content":{"rendered":"<h4>Wprowadzenie<\/h4>\r\n<p>\u015aw. Jan Z\u0142otousty (\u00e1\u00bd\u0081 \u00ce\u00a7\u00cf\u0081\u00cf\u2026\u00cf\u0192\u00cf\u0152\u00cf\u0192\u00cf\u201e\u00ce\u00bf\u00ce\u00bc\u00ce\u00bf\u00cf\u201a) (ok. 347-407) &#8211; wielki ojciec i doktor Ko\u015bcio\u0142a Wschodniego &#8211; pozostawi\u0142 po sobie niezwykle bogat\u0105 spu\u015bcizn\u0119 pisarsk\u01051. Ze wszystkich dzie\u0142 jego autorstwa najwi\u0119ksz\u0105 popularno\u015b\u0107 zyska\u0142 kr\u00f3tki dialog \u201eO kap\u0142a\u0144stwie\u201d (\u00ce\u00a0\u00ce\u00b5\u00cf\u0081\u00e1\u00bd\u00b6 \u00e1\u00bc\u00b1\u00ce\u00b5\u00cf\u0081\u00cf\u2030\u00cf\u0192\u00cf\u008d\u00ce\u00bd\u00ce\u00b7\u00cf\u201a; De sacerdotio)2. Ten sk\u0142adaj\u0105cy si\u0119 z kolejnych sze\u015bciu m\u00f3w (\u00ce\u00bb\u00cf\u0152\u00ce\u00b3\u00ce\u00bf\u00ce\u00b9) utw\u00f3r zosta\u0142 napisany najprawdopodobniej w 386 roku. Miejscem akcji jest Antiochia Syryjska, kt\u00f3ra w IV wieku stanowi\u0142a jeden z najwa\u017cniejszych o\u015brodk\u00f3w \u017cycia chrze\u015bcija\u0144skiego. W tym w\u0142a\u015bnie mie\u015bcie rozwin\u0119\u0142a si\u0119 tzw. antioche\u0144ska szko\u0142a teologii, w kt\u00f3rej g\u0142\u00f3wny nacisk k\u0142adziono na dos\u0142owne i historyczne wyja\u015bnianie Pisma \u015bwi\u0119tego. Do jej najwybitniejszych przedstawicieli nale\u017ca\u0142 nauczyciel \u015bw. Jana &#8211; Diodor z Tarsu.<\/p>\r\n<p>Tre\u015bci\u0105 dialogu jest zapis rozmowy, jak\u0105 \u015bw. Jan mia\u0142 odby\u0107 ze swoim najlepszym przyjacielem Bazylim3. Przez kilka lat wsp\u00f3lnie oddawali si\u0119 modlitwie, kontemplacji i surowej ascezie w g\u00f3rach niedaleko Antiochii, coraz bardziej zbli\u017caj\u0105c si\u0119 do podj\u0119cia definitywnej decyzji o wyborze monastycznej drogi \u017cycia. W pewnym momencie jednak dotar\u0142a do nich wiadomo\u015b\u0107, \u017ce obaj maj\u0105 by\u0107 konsekrowani na biskup\u00f3w (mimo \u017ce w\u00f3wczas nie byli nawet diakonami). \u015aw. Jan by\u0142 bardzo zak\u0142opotany, poniewa\u017c nie potrafi\u0142 zrozumie\u0107, dlaczego tak \u201epowa\u017cni m\u0119\u017cowie\u201d wybrali w\u0142a\u015bnie jego. Gdy zastanawia\u0142 si\u0119 nad sob\u0105, nie znalaz\u0142 niczego godnego tak wielkiego zaszczytu (I, 3). Wspomina, \u017ce gdy dowiedzia\u0142 si\u0119 o tym, \u017ce wyb\u00f3r pad\u0142 na niego, ogarn\u0105\u0142 go l\u0119k przed tym, by go nie porwano wbrew jego woli (I, 3). \u015aw. Jan zapewnia, \u017ce nie uchyla\u0142by si\u0119 przed przyj\u0119ciem tego urz\u0119du, gdyby uzna\u0142, \u017ce si\u0119 do niego nadaje (VI, 7). Gdyby potrafi\u0142, bardzo pragn\u0105\u0142by by\u0107 kap\u0142anem i s\u0142u\u017cy\u0107 innym. Uznawszy jednak, \u017ce przekracza to jego mo\u017cliwo\u015bci, woli skupi\u0107 si\u0119 na swoim w\u0142asnym zbawieniu (VI, 10). Wyznaje wprawdzie, \u017ce bardzo kocha i nigdy nie przestanie kocha\u0107 Chrystusa, lecz obawia si\u0119 tego, aby nie pobudzi\u0142 do gniewu Tego, kt\u00f3rego kocha:<\/p>\r\n<blockquote>\r\n<p>[\u2026] l\u0119ka\u0142em si\u0119, abym &#8211; wzi\u0105wszy owczarni\u0119 Chrystusow\u0105 pe\u0142n\u0105 \u017cycia i zdrowia i zniszczywszy j\u0105 potem przez niedbalstwo &#8211; nie \u015bci\u0105gn\u0105\u0142 na siebie gniewu Boga, kt\u00f3ry j\u0105 tak ukocha\u0142, \u017ce siebie samego wyda\u0142 dla jej zbawienia i czci (II, 5).<\/p>\r\n<\/blockquote>\r\n<p>Inaczej wygl\u0105da\u0142a sprawa z Bazylim, kt\u00f3rego \u015bw. Jan &#8211; w odr\u00f3\u017cnieniu od siebie &#8211; uznawa\u0142 za doskonale predysponowanego do pe\u0142nienia tej odpowiedzialnej funkcji ko\u015bcielnej. W efekcie \u015bw. Jan stan\u0105\u0142 przed bolesnym dylematem, poniewa\u017c wcze\u015bniej wraz z Bazylim postanowili, \u017ce razem albo przyjm\u0105, albo odrzuc\u0105 ten urz\u0105d. Tymczasem ka\u017cda z tych opcji by\u0142a dla niego nie do przyj\u0119cia; zar\u00f3wno jego w\u0142asna konsekracja na biskupa, jak i uchylenie si\u0119 od tej funkcji przez Bazylego przynios\u0142yby jego zdaniem powa\u017cn\u0105 szkod\u0119 Ko\u015bcio\u0142owi. Ostatecznie, w prze\u015bwiadczeniu, \u017ce dzia\u0142a w stanie wy\u017cszej konieczno\u015bci, \u015bw. Jan u\u017cywa \u201eszlachetnego\u201d podst\u0119pu (\u00e1\u00bc\u00a1 \u00e1\u00bc\u20ac\u00cf\u20ac\u00ce\u00ac\u00cf\u201e\u00ce\u00b7). W jego mniemaniu takie dzia\u0142anie jest moralnie dopuszczalne, poniewa\u017c stoj\u0105 za nim dobre intencje, dlatego okre\u015bla je nie tyle jako podst\u0119p w \u015bcis\u0142ym znaczeniu tego s\u0142owa, lecz jako \u201epozorne oszustwo\u201d (I, 7), a nawet &#8211; \u201egodn\u0105 podziwu przezorno\u015b\u0107\u201d (II, 1). Gdy nadszed\u0142 czas \u015bwi\u0119ce\u0144, \u015bw. Jan z premedytacj\u0105 wprowadzi\u0142 Bazylego w b\u0142\u0105d, udaj\u0105c przed nim, \u017ce sam zgodzi\u0142 si\u0119 na przyj\u0119cie sakry biskupiej. Opieraj\u0105c si\u0119 na tej informacji, Bazyli &#8211; w ramach wy\u017cej wspomnianej zasady solidarno\u015bci &#8211; przyj\u0105\u0142 \u015bwi\u0119cenia. Tymczasem \u015bw. Jan ukry\u0142 si\u0119 i nigdzie nie mo\u017cna go by\u0142o znale\u017a\u0107 (I, 3). Gdy \u015bwie\u017co wy\u015bwi\u0119cony biskup Bazyli dowiedzia\u0142 si\u0119, co si\u0119 sta\u0142o, poczu\u0142 si\u0119 oszukany, odwiedzi\u0142 wi\u0119c \u201ewiaro\u0142omnego\u201d przyjaciela i zacz\u0105\u0142 mu czyni\u0107 wyrzuty. W tej sytuacji \u015bw. Jan postanowi\u0142 przedstawi\u0107 obszern\u0105 i wieloaspektow\u0105 obron\u0119 (\u00e1\u00bc\u00a1 \u00e1\u00bc\u20ac\u00cf\u20ac\u00ce\u00bf\u00ce\u00bb\u00ce\u00bf\u00ce\u00b3\u00ce\u00af\u00ce\u00b1) swojej postawy.<\/p>\r\n<p>\u015aw. Jan stawia w swoim tek\u015bcie tez\u0119, \u017ce kap\u0142a\u0144stwa nale\u017cy raczej unika\u0107 ni\u017c po\u017c\u0105da\u0107. Nie ulega w\u0105tpliwo\u015bci, \u017ce wsp\u00f3\u0142czesny czytelnik mo\u017ce czu\u0107 si\u0119 mocno zbity z tropu, a nawet w jakim\u015b stopniu zgorszony, poniewa\u017c przedstawia si\u0119 mu nie co innego, jak usprawiedliwienie ucieczki (\u00e1\u00bc\u00a1 \u00cf\u2020\u00cf\u2026\u00ce\u00b3\u00ce\u00ae) przed przyj\u0119ciem godno\u015bci kap\u0142a\u0144skiej. Nale\u017cy jednak mie\u0107 na uwadze fakt, \u017ce mamy tu do czynienia z do\u015b\u0107 wyra\u017an\u0105 prowokacj\u0105 intelektualn\u0105. Jej celem by\u0142o nie tylko mocniejsze pobudzenie uwagi s\u0142uchacza i czytelnika, lecz zarazem ukazanie tego, co w innym wypadku pozostawa\u0142oby ukryte, a w ka\u017cdym razie &#8211; mniej widoczne. Ostatecznie bowiem okazuje si\u0119, \u017ce drog\u0105 negacji (<em>per viam negationis<\/em>) udaje si\u0119 lepiej wyja\u015bni\u0107, na czym polega sama istota i wielka warto\u015b\u0107 kap\u0142a\u0144stwa.<\/p>\r\n<h4>Wymagania wobec kandydat\u00f3w do kap\u0142a\u0144stwa<\/h4>\r\n<p>\u015aw. Jan zwraca uwag\u0119, \u017ce w obliczu ogromnych wyzwa\u0144 stoj\u0105cych przed kap\u0142anem trzeba dokonywa\u0107 bardzo rozwa\u017cnej selekcji w\u015br\u00f3d kandydat\u00f3w do \u015bwi\u0119ce\u0144 (II, 7; II, 8). W \u017cadnym wypadku nie nale\u017cy pochopnie przyjmowa\u0107 tej godno\u015bci ani samemu do niej d\u0105\u017cy\u0107: \u201e[\u2026] ani ci, kt\u00f3rzy porywaj\u0105 w\u0142adz\u0119, ani ci, kt\u00f3rzy dochodz\u0105 do niej na rozkaz drugich, nie mog\u0105 si\u0119 wymawia\u0107, gdy zb\u0142\u0105dz\u0105\u201d (IV, 1). Warunkiem koniecznym jest \u201ewarto\u015b\u0107 ducha\u201d przysz\u0142ego kap\u0142ana. Sama pobo\u017cno\u015b\u0107 jednak &#8211; cho\u0107by by\u0142a wielka &#8211; nie wystarcza, je\u015bli nie \u0142\u0105czy si\u0119 z ni\u0105 wielka roztropno\u015b\u0107 (III, 11). \u015aw. Jan pi\u0119tnuje dwa skrajne nadu\u017cycia przy wyborze kandydat\u00f3w do kap\u0142a\u0144stwa. Pierwsze z nich polega na tym, \u017ce wybiera si\u0119 ludzi niegodnych, drugie &#8211; na tym, \u017ce usuwa si\u0119 dobrych: \u201eNadaj\u0105cego si\u0119 do kap\u0142a\u0144stwa nale\u017cy z ca\u0142\u0105 swobod\u0105 dopu\u015bci\u0107, cho\u0107by wszyscy si\u0119 sprzeciwiali; nienadaj\u0105cego si\u0119 za\u015b nale\u017cy z t\u0105 sam\u0105 stanowczo\u015bci\u0105 odsun\u0105\u0107, cho\u0107by go wszyscy polecali\u201d (III, 11). Najwa\u017cniejsze jest powo\u0142anie, czyli odpowied\u017a konkretnego cz\u0142owieka na wezwanie pochodz\u0105ce od samego Boga: \u201eA bardzo wiele tych \u015bwi\u0119ce\u0144 odbywa si\u0119 nie na g\u0142os \u0142aski Bo\u017cej, lecz na skutek ludzkich zabieg\u00f3w\u201d (IV, 1). \u015aw. Jan uwa\u017ca\u0142, \u017ce nieporz\u0105dek i zamieszanie w Ko\u015bciele pochodz\u0105 g\u0142\u00f3wnie st\u0105d, \u017ce wyb\u00f3r ludzi na kap\u0142an\u00f3w zosta\u0142 przeprowadzony \u201eniedbale i na chybi\u0142 trafi\u0142\u201d: \u201eS\u0142usznie obwini nas kap\u0142a\u0144stwo, je\u015bli nie b\u0119dziemy go nale\u017cycie sprawowa\u0107. Bo nie ono ponosi win\u0119 za wymienione wyst\u0119pki, lecz my je tak wielkimi [\u2026] splamili\u015bmy b\u0142\u0119dami, powierzaj\u0105c je pierwszym lepszym ludziom\u201d (III, 10). Ci, kt\u00f3rzy dokonuj\u0105 obrz\u0119du na\u0142o\u017cenia r\u0105k (\u00e1\u00bc\u00a1 \u00cf\u2021\u00ce\u00b5\u00ce\u00b9\u00cf\u0081\u00ce\u00bf\u00cf\u201e\u00ce\u00bf\u00ce\u00bd\u00ce\u00af\u00ce\u00b1) na ludzi niegodnych, podlegaj\u0105 wraz z nimi jednakiej karze. Dzieje si\u0119 tak nawet wtedy, gdy nie byli \u015bwiadomi niegodziwo\u015bci kandydat\u00f3w. Wskazuje to bowiem na fakt, \u017ce nie do\u0142o\u017cyli nale\u017cytych stara\u0144, aby uprzednio dobrze ich pozna\u0107 (IV, 2). Jest rzecz\u0105 oczywist\u0105, \u017ce przysz\u0142y kap\u0142an powinien si\u0119 cieszy\u0107 dobr\u0105 opini\u0105, lecz w \u017cadnym wypadku nie mo\u017cna si\u0119 tym zadowoli\u0107. Ci, kt\u00f3rzy go rekomenduj\u0105, powinni sami gruntownie i bez uprzedze\u0144 zbada\u0107 jego przymioty (II, 5). Wyb\u00f3r stanu kap\u0142a\u0144skiego wymaga d\u0142ugiego namys\u0142u, rozeznania, ostro\u017cno\u015bci i &#8211; przede wszystkim &#8211; starannego badania samego siebie: \u201eKto wi\u0119c chce na drugiego w\u0142o\u017cy\u0107 r\u0119ce, ma obowi\u0105zek dok\u0142adnie zbada\u0107 jego zdatno\u015b\u0107; o wiele dok\u0142adniej jednak winien si\u0119 zastanowi\u0107 nad sob\u0105 sam kandydat do \u015bwi\u0119ce\u0144\u201d (IV, 2). W tych sprawach w \u017cadnym wypadku nie nale\u017cy ulega\u0107 niczyjej namowie ani poddawa\u0107 si\u0119 zewn\u0119trznemu przymusowi, lecz trzeba najpierw przebada\u0107 siebie samego, dok\u0142adnie wszystko rozwa\u017cy\u0107, aby m\u00f3c odpowiedzialnie odpowiedzie\u0107 na wezwanie do kap\u0142a\u0144stwa (IV, 1).<\/p>\r\n<p>Wymagania stawiane przed kap\u0142anem s\u0105 bardzo du\u017ce. Pierwszym i najbardziej podstawowym z nich jest to, aby mi\u0142owa\u0142 on Boga wi\u0119cej ni\u017c inni ludzie (II, 1). Prawdziwi kap\u0142ani s\u0105 \u201esol\u0105 ziemi\u201d (VI, 4). Kap\u0142an ma bezpo\u015brednio d\u0105\u017cy\u0107 do \u015bwi\u0119to\u015bci: \u201echodzi tu o [\u2026] rzecz, kt\u00f3ra wymaga \u015bwi\u0119to\u015bci anielskiej\u201d (VI, 2). \u015aw. Jan m\u00f3wi o tym, \u017ce pi\u0119kno duszy kap\u0142ana winno \u201el\u015bni\u0107\u201d niczym \u015bwiat\u0142o, kt\u00f3re o\u015bwieca ziemi\u0119 (III, 10; VI, 4; VI, 2). Duchowa poprzeczka jest tutaj zawieszona niezwykle wysoko:<\/p>\r\n<blockquote>\r\n<p>Jaki bowiem winien by\u0107 ten, kt\u00f3ry wyst\u0119puje nie tylko w imieniu narodu [\u2026], ale w imieniu ca\u0142ego \u015bwiata i b\u0142aga Boga o zmi\u0142owanie za grzechy wszystkich, \u017cywych i umar\u0142ych. [\u2026] Kap\u0142an zwraca si\u0119 do Boga w imieniu ca\u0142ego \u015bwiata, jako ojciec wszystkich [\u2026]. Powinien tedy tak przewy\u017csza\u0107 tych, za kt\u00f3rych si\u0119 modli, jak prze\u0142o\u017cony przewy\u017csza tych, kt\u00f3rych mu powierzono. A gdy wzywa Ducha \u015awi\u0119tego i sk\u0142ada najstraszliwsz\u0105 ofiar\u0119 (\u00e1\u00bc\u00a1 \u00cf\u2020\u00cf\u0081\u00ce\u00b9\u00ce\u00ba\u00cf\u2030\u00ce\u00b4\u00ce\u00b5\u00cf\u0192\u00cf\u201e\u00ce\u00ac\u00cf\u201e\u00ce\u00b7 \u00ce\u00b8\u00cf\u2026\u00cf\u0192\u00ce\u00af\u00ce\u00b1), gdy dotyka Pana ca\u0142ej spo\u0142eczno\u015bci, na jakim go &#8211; powiedz &#8211; stopniu postawimy? Jakiej czysto\u015bci i jakiej pobo\u017cno\u015bci b\u0119dziemy si\u0119 od niego domaga\u0107? Pomy\u015bl, jakie winny by\u0107 r\u0119ce, pos\u0142uguj\u0105ce ko\u0142o tych rzeczy, jaki j\u0119zyk, wypowiadaj\u0105cy takie s\u0142owa, czy nie czystsza i \u015bwi\u0119tsza od ka\u017cdej innej dusza, przyjmuj\u0105ca tak wielkiego Ducha? Wtedy anio\u0142owie asystuj\u0105 kap\u0142anowi i ca\u0142e miejsce ko\u0142o o\u0142tarza nape\u0142nia si\u0119 niebieskimi Pot\u0119gami dla czci Tego, kt\u00f3ry tu jest obecny (VI, 4).<\/p>\r\n<\/blockquote>\r\n<p>Pe\u0142nienie pos\u0142ugi kap\u0142a\u0144skiej wymaga podj\u0119cia gruntownej pracy nad sob\u0105, zwi\u0105zanej z konieczno\u015bci\u0105 nabycia wielu cn\u00f3t i wyplenienia przeciwstawiaj\u0105cych si\u0119 im wad. Kap\u0142an winien przede wszystkim unika\u0107 pychy, kt\u00f3r\u0105 \u015bw. Jan okre\u015bla mianem \u201epr\u00f3\u017cnej chwa\u0142y\u201d (\u00e1\u00bc\u00a1 \u00ce\u00ba\u00ce\u00b5\u00ce\u00bd\u00ce\u00bf\u00ce\u00b4\u00ce\u00bf\u00ce\u00be\u00ce\u00af\u00e1\u00be\u00b3) (I, 4; III, 9). Winien on tak\u017ce wyrzec si\u0119 pragnienia w\u0142adzy i ambicji d\u0105\u017cenia do wysokich godno\u015bci duchownych (III, 11). Nie powinien ulega\u0107 gniewowi, gdy\u017c w jego wypadku ta nami\u0119tno\u015b\u0107 ma charakter o wiele bardziej destrukcyjny ni\u017c u pozosta\u0142ych \u015bmiertelnik\u00f3w (III, 14). W kontek\u015bcie tak wielkich wyzwa\u0144 i wymaga\u0144 stoj\u0105cych przed kap\u0142anem \u0142atwiej zrozumie\u0107 op\u00f3r \u015bw. Jana przed przyj\u0119ciem \u015bwi\u0119ce\u0144:<\/p>\r\n<blockquote>\r\n<p>Skoro jednak od przyjmuj\u0105cego ten obowi\u0105zek wymaga si\u0119 wielkiej roztropno\u015bci i jeszcze wi\u0119kszej \u0142aski Bo\u017cej, prawego charakteru, czysto\u015bci \u017cycia, nadludzkiej wprost cnoty &#8211; nie odmawiaj mi przebaczenia za to, \u017ce nie chcia\u0142em lekkomy\u015blnie nara\u017ca\u0107 si\u0119 na zgub\u0119 (III, 8).<\/p>\r\n<\/blockquote>\r\n<p>\u015aw. Jan, kt\u00f3ry &#8211; jak wspomniano wy\u017cej &#8211; sam pierwotnie zamierza\u0142 by\u0107 pustelnikiem, por\u00f3wnuj\u0105c ze sob\u0105 \u017cycie kap\u0142ana i \u017cycie mnicha (\u00e1\u00bd\u0081 \u00ce\u00bc\u00ce\u00bf\u00ce\u00bd\u00ce\u00ac\u00ce\u00b6\u00cf\u2030\u00ce\u00bd) dochodzi do wniosku, \u017ce to pierwsze jest o wiele bardziej wymagaj\u0105ce i wi\u0105\u017ce si\u0119 ze zdecydowanie wi\u0119ksz\u0105 liczb\u0105 wyzwa\u0144, pokus i zagro\u017ce\u0144, jakim trzeba stawi\u0107 czo\u0142a. W odr\u00f3\u017cnieniu od mnicha, kt\u00f3ry koncentruje si\u0119 przede wszystkim na swoim osobistym zbawieniu, kap\u0142an odpowiada za zbawienie wiernych powierzonych jego pieczy i musi by\u0107 otwarty na ich r\u00f3\u017cnorakie potrzeby. Inaczej te\u017c musz\u0105 wygl\u0105da\u0107 praktyki ascetyczne (\u00e1\u00bc\u00a1 \u00e1\u00bc\u201e\u00cf\u0192\u00ce\u00ba\u00ce\u00b7\u00cf\u0192\u00ce\u00af\u00cf\u201a) \u017cyj\u0105cego z dala od spraw \u015bwiatowych mnicha ni\u017c kap\u0142ana, kt\u00f3ry \u017cyje po\u015br\u00f3d \u015bwiata (VI, 7). Zdaniem \u015bw. Jana, mnicha mo\u017cna por\u00f3wna\u0107 do atlety, kt\u00f3ry pozostaje w domu i z nikim nie walczy. W takiej sytuacji jego ewentualne braki i niedoskona\u0142o\u015bci pozostaj\u0105 w ukryciu. Gdy jednak nast\u0105pi czas konfrontacji i \u00f3w atleta przyst\u0105pi do zawod\u00f3w, wszystkie one wychodz\u0105 na jaw:<\/p>\r\n<blockquote>\r\n<p>Tak jest i z lud\u017ami, p\u00f3ki \u017cyj\u0105 samotnie, za os\u0142on\u0119 swych brak\u00f3w maj\u0105 samotno\u015b\u0107, gdy za\u015b wyst\u0105pi\u0105 publicznie, samotno\u015b\u0107 musz\u0105 zdj\u0105\u0107 jak ubranie, zewn\u0119trznym zachowaniem zdradzaj\u0105c to, co jest w ich duszy (III, 10).<\/p>\r\n<\/blockquote>\r\n<p>\u015aw. Jan wyra\u017anie i jednoznacznie stwierdza, \u017ce tak pos\u0142uga kap\u0142a\u0144ska, jak i w\u0142adza hierarchiczna w Ko\u015bciele s\u0105 zarezerwowane wy\u0142\u0105cznie dla m\u0119\u017cczyzn: \u201eGdy jednak chodzi o przewodzenie w Ko\u015bciele i powierzenie troski o dusze, nich idzie na bok od tak donios\u0142ej sprawy ca\u0142a \u017ce\u0144ska p\u0142e\u0107, a nawet wi\u0119kszo\u015b\u0107 m\u0119\u017cczyzn\u201d (II, 2). Zwraca ponadto uwag\u0119 na to, \u017ce kap\u0142an musi zachowa\u0107 odpowiedni dystans i czujno\u015b\u0107, aby nie ulec intrygom przebieg\u0142ych i ambitnych niewiast, kt\u00f3re staraj\u0105 si\u0119 w spos\u00f3b po\u015bredni wp\u0142ywa\u0107 na bieg spraw w Ko\u015bciele: \u201eWprawdzie prawo Bo\u017ce odsun\u0119\u0142o je [kobiety] od tej pos\u0142ugi ko\u015bcielnej, i one jednak przemoc\u0105 usi\u0142uj\u0105 w\u015blizn\u0105\u0107 si\u0119 tutaj [\u2026]\u201d (III, 2).<\/p>\r\n<h4>Godno\u015b\u0107 i moc kap\u0142an\u00f3w<\/h4>\r\n<p>\u015aw. Jan wielokrotnie podkre\u015bla, jak wielk\u0105 jest godno\u015b\u0107 przys\u0142uguj\u0105ca kap\u0142anom. Przewy\u017csza ona bowiem wszelkie inne urz\u0119dy, funkcje spo\u0142eczne i formy ludzkiej aktywno\u015bci (II, 2). Tym, co wynosi kap\u0142ana ponad innych ludzi, jest sprawowanie sakrament\u00f3w \u015bwi\u0119tych, a w szczeg\u00f3lno\u015bci sakramentu Eucharystii:<\/p>\r\n<blockquote>\r\n<p>Tej godno\u015bci nie ustanowi\u0142 cz\u0142owiek, ani anio\u0142 i archanio\u0142, ani \u017cadna inna stworzona si\u0142a, lecz sam Pocieszyciel, i tych, co pozostaj\u0105 w ciele sk\u0142oni\u0142 do podj\u0119cia anielskiej pos\u0142ugi. Dlatego kap\u0142an powinien by\u0107 tak czysty, jak gdyby znajdowa\u0142 si\u0119 w niebie w\u015br\u00f3d tych Pot\u0119g. [\u2026] Gdy bowiem widzisz Pana ofiarowanego na o\u0142tarzu i kap\u0142ana stoj\u0105cego, pochylonego nad ofiar\u0105 i modl\u0105cego si\u0119, i wszystkich naznaczonych czerwieni\u0105 drogocennej Krwi, czy s\u0105dzisz, \u017ce jeste\u015b jeszcze z lud\u017ami i na ziemi pozostajesz? Czy nie wierzysz, \u017ce dosta\u0142e\u015b si\u0119 do nieba i, odrzuciwszy z duszy wszelk\u0105 cielesn\u0105 my\u015bl, sam\u0105 dusz\u0105 i czystym umys\u0142em patrzysz na rzeczy niebieskie? O cudzie, o Bo\u017ca wzgl\u0119dem cz\u0142owieka mi\u0142o\u015bci! (III, 4).<\/p>\r\n<\/blockquote>\r\n<p>Kap\u0142ani zostali obdarzeni wielk\u0105 w\u0142adz\u0105 (\u00e1\u00bc\u00a1 \u00e1\u00bc\u0090\u00ce\u00be\u00ce\u00bf\u00cf\u2026\u00cf\u0192\u00ce\u00af\u00ce\u00b1) &#8211; w\u0142adz\u0105 tak wielk\u0105, \u017ce przewy\u017csza ona w\u0142adz\u0119 najpot\u0119\u017cniejszych ziemskich monarch\u00f3w. W odr\u00f3\u017cnieniu od tych ostatnich mog\u0105 oni bowiem dokonywa\u0107 dzia\u0142a\u0144, kt\u00f3re powoduj\u0105 skutki w porz\u0105dku nadprzyrodzonym. Ich w\u0142adza przejawia si\u0119 mi\u0119dzy innymi w odpuszczaniu grzech\u00f3w:<\/p>\r\n<blockquote>\r\n<p>Ci, co zamieszkuj\u0105 ziemi\u0119 i na niej p\u0119dz\u0105 \u017cycie, zostali pos\u0142ani, by szafowa\u0107 niebieskimi skarbami, i otrzymali moc, jakiej nie da\u0142 B\u00f3g anio\u0142om ani archanio\u0142om. [\u2026] W\u0142adcy ziemscy maj\u0105 moc wi\u0105zania, ale cia\u0142 tylko, natomiast te wi\u0119zy dotykaj\u0105 samej duszy i przebijaj\u0105 niebiosa. Co czyni\u0105 kap\u0142ani na ziemi, to B\u00f3g zatwierdza w niebie &#8211; za wyrokiem s\u0142ug idzie Pan (III, 5).<\/p>\r\n<\/blockquote>\r\n<p>Kap\u0142a\u0144stwo samo w sobie jest czym\u015b straszliwym (\u00cf\u201e\u00cf\u0152 \u00cf\u2020\u00cf\u0081\u00ce\u00b9\u00ce\u00ba\u00cf\u201e\u00e1\u00bd\u00b8\u00ce\u00bd). W\u0142adza kap\u0142a\u0144ska jest tak wieka, \u017ce sam \u015bw. Pawe\u0142 Aposto\u0142 my\u015bl\u0105c o niej nie m\u00f3g\u0142 opanowa\u0107 dr\u017cenia (II, 7). Gdy jednak por\u00f3wnamy ze sob\u0105 kap\u0142a\u0144stwo Starego i Nowego Przymierza, b\u0119dziemy musieli uzna\u0107, \u017ce to drugie zdecydowanie bardziej powinno przejmowa\u0107 nas trwog\u0105 (III, 4).<\/p>\r\n<h4>Cze\u015b\u0107 nale\u017cna kap\u0142anom<\/h4>\r\n<p>Kap\u0142anom winni\u015bmy okazywa\u0107 najwy\u017cszy szacunek (\u00e1\u00bc\u00a1 \u00cf\u201e\u00ce\u00b9\u00ce\u00bc\u00ce\u00ae) (III, 5). Powinni\u015bmy ich czci\u0107 bardziej ni\u017c ziemskich monarch\u00f3w, kt\u00f3rych w\u0142adza ogranicza si\u0119 do porz\u0105dku materialnego. Podobnie ma si\u0119 rzecz z naszymi naturalnymi rodzicami: \u201eCi bowiem zrodzili nas z krwi i z woli cia\u0142a, kap\u0142ani za\u015b s\u0105 sprawcami naszego Bo\u017cego \u017cycia, owego szcz\u0119\u015bliwego odrodzenia wolno\u015bci prawdziwej i synostwa przez \u0142ask\u0119\u201d (III, 6). Z drugiej strony wa\u017cne jest tak\u017ce to, aby sam kap\u0142an dba\u0142 o swoj\u0105 cze\u015b\u0107 i dobre imi\u0119. Ta pozytywna opinia jest koniecznym warunkiem, aby jego dzia\u0142alno\u015b\u0107 duszpasterska by\u0142a skuteczna. Inny s\u0142owy: kap\u0142an winien posiada\u0107 autorytet w\u015br\u00f3d swoich wiernych. Oczywi\u015bcie, nie oznacza to, \u017ce ma on ze wszystkich si\u0142 zabiega\u0107 o popularno\u015b\u0107 i przypochlebia\u0107 si\u0119 ludowi. Z jednej strony nie powinien przejmowa\u0107 si\u0119 tym, co ludzie o nim m\u00f3wi\u0105, je\u015bli ma czyste sumienie i silne poczucie, \u017ce dzia\u0142a s\u0142usznie, lecz &#8211; z drugiej strony &#8211; nie powinien nigdy lekcewa\u017cy\u0107 podejrze\u0144 t\u0142umu dotycz\u0105cych swej osoby &#8211; nawet wtedy, gdy s\u0105 one zupe\u0142nie nies\u0142uszne: \u201eDlatego m\u0105dry prze\u0142o\u017cony nie b\u0119dzie lekcewa\u017cy\u0142 stawianych mu zarzut\u00f3w, lecz si\u0119 z nich oczy\u015bci\u201d (VI,9). Przyk\u0142adem tego by\u0142 \u015bw. Pawe\u0142, kt\u00f3ry liczy\u0142 si\u0119 nawet z najbardziej absurdalnymi zarzutami i podejrzeniami, wyrywaj\u0105c je z korzeniami i nie pozwalaj\u0105c im powsta\u0107. \u201eNie mo\u017cna wi\u0119c lekcewa\u017cy\u0107 t\u0142umu, lecz ka\u017cde podejrzenie nale\u017cy ju\u017c na pocz\u0105tku usuwa\u0107, wskazuj\u0105c oskar\u017cycielom, nawet najnierozumniejszym, \u017ce sprawa przedstawia si\u0119 inaczej. Nie wolno niczego zaniedbywa\u0107, co by si\u0119 przyczyni\u0142o do usuni\u0119cia z\u0142ej opinii\u201d (V, 4). \u201e[\u2026] nale\u017cy nie tylko do plotek nie dopuszcza\u0107, ale nawet ich przyczyny usuwa\u0107, i to zaraz, gdy tylko je zauwa\u017cymy, a nie czeka\u0107 a\u017c si\u0119 utrwal\u0105 i rozszerz\u0105 na ustach wszystkich\u201d (VI, 9).<\/p>\r\n<h4>Zagro\u017cenia zwi\u0105zane z kap\u0142a\u0144stwem<\/h4>\r\n<p>Sprawowanie kap\u0142a\u0144stwa jest trudne i wi\u0105\u017ce si\u0119 z wieloma niebezpiecze\u0144stwami. \u015aw. Jan ostrzega, \u017ce kap\u0142an b\u0119dzie musia\u0142 na ko\u0144cu zda\u0107 rachunek za ka\u017cdego cz\u0142owieka, kt\u00f3ry zosta\u0142 powierzony jego pieczy: \u201eSt\u0105d \u017cadna wym\u00f3wka nie uchroni go przed kar\u0105, cho\u0107by tylko jeden zgin\u0105\u0142\u201d (VI, I). Co wi\u0119cej, za swoje grzechy kap\u0142ani ponios\u0105 o wiele ci\u0119\u017csz\u0105 kar\u0119 ni\u017c inni ludzie (VI, 11). Kap\u0142an ponosi ogromne ryzyko, poniewa\u017c wtedy, gdy przyczynia si\u0119 do duchowego upadku wiernych powierzonych jego opiece b\u0105d\u017a nie jest w stanie mu zapobiec, nara\u017ca si\u0119 na pot\u0119pienie. Nieprzyjaciel duszy ludzkiej czyha bowiem nie tylko na dusze wiernych, lecz przede wszystkim stara si\u0119 zaatakowa\u0107 samego pasterza:<\/p>\r\n<blockquote>\r\n<p>Kto straci\u0142 owce &#8211; czy to wskutek napadu wilk\u00f3w, rabunku z\u0142odziei, zarazy, czy innego powodu, mo\u017ce uzyska\u0107 przebaczenie od pana trzody; a cho\u0107by ten wynagrodzenia za\u017c\u0105da\u0142, by\u0142aby to tylko pieni\u0119\u017cna strata. Natomiast komu powierzono ludzi, duchow\u0105 trzod\u0119 Chrystusa, to za zgub\u0119 owiec nara\u017ca si\u0119 nie na utrat\u0119 pieni\u0119dzy, lecz na szkod\u0119 swej duszy (II, 4).<\/p>\r\n<\/blockquote>\r\n<p>Kap\u0142an musi by\u0107 roztropny i trzyma\u0107 si\u0119 \u201edrogi \u015brodkowej\u201d. \u015aw. Jan zwraca zarazem uwag\u0119 na to, \u017ce ta droga jest w\u0105ska, a po obu jej stronach znajduj\u0105 si\u0119 urwiste przepa\u015bcie (IV, 4). Kap\u0142an ma si\u0119 wystrzega\u0107 wszelkich skrajno\u015bci:<\/p>\r\n<blockquote>\r\n<p>Powinien by\u0107 powa\u017cny, lecz wcale nie wynios\u0142y; sprawiedliwy, lecz i wyrozumia\u0142y; powinien umie\u0107 zachowa\u0107 sw\u0105 godno\u015b\u0107, ale te\u017c by\u0107 przyst\u0119pny; nie wolno mu si\u0119 kierowa\u0107 wzgl\u0119dem ludzkim, musi by\u0107 jednak uprzejmy; ma by\u0107 pokorny, ale nie s\u0142u\u017calczy; o \u017cywym usposobieniu, lecz rozwa\u017cny (III, 11).<\/p>\r\n<\/blockquote>\r\n<p>Podobnie, je\u015bli chodzi o kontakty zewn\u0119trzne, kap\u0142an nie powinien nosi\u0107 strojnych, kosztownych szat, zachowuj\u0105c odpowiedni\u0105 doz\u0119 surowo\u015bci, lecz zarazem winien by\u0107 schludny i dobrze odziany, wystrzegaj\u0105c si\u0119 jakiejkolwiek abnegacji w wygl\u0105dzie i szorstko\u015bci w kontaktach z bli\u017animi (VI, 2; VI, 3). W swoim post\u0119powaniu kap\u0142an musi wystrzega\u0107 si\u0119 tego, co mog\u0142oby doprowadzi\u0107 do zgorszenia wiernych, poniewa\u017c nie ma takiej mo\u017cliwo\u015bci, aby s\u0142abo\u015bci kap\u0142ana pozosta\u0142y ukryte. Nawet je\u015bli nie s\u0105 one bardzo du\u017ce, do\u015b\u0107 szybko staj\u0105 si\u0119 znane innym. \u015aw. Jan zwraca uwag\u0119 na to, \u017ce &#8211; w odr\u00f3\u017cnieniu od grzech\u00f3w i niedoskona\u0142o\u015bci zwyk\u0142ych ludzi, kt\u00f3re z regu\u0142y szkodz\u0105 tylko tym, kt\u00f3rzy je pope\u0142nili &#8211; grzechy cz\u0142owieka, kt\u00f3ry jest powszechnie znany i sprawuje funkcj\u0119 publiczn\u0105, powoduj\u0105 negatywne skutki w wymiarze spo\u0142ecznym.<\/p>\r\n<blockquote>\r\n<p>Upadki innych ludzi, cho\u0107by nawet wysz\u0142y na jaw, nikomu nie zadaj\u0105 wi\u0119kszej rany, postawieni za\u015b na wysokim stanowisku przez wszystkich s\u0105 widziani, cho\u0107by w drobnej rzeczy zgrzeszyli, te ma\u0142e uchybienia uchodz\u0105 w oczach drugich za du\u017ce wyst\u0119pki, bo wszyscy mierz\u0105 grzech nie wielko\u015bci\u0105 czynu, lecz godno\u015bci\u0105 grzesz\u0105cego (III, 10).<\/p>\r\n<\/blockquote>\r\n<p>Dlatego te\u017c upadki kap\u0142ana wymagaj\u0105 zado\u015b\u0107uczynienia proporcjonalnie wielkiego do jego godno\u015bci &#8211; zado\u015b\u0107uczynienia r\u00f3wnego grzechom ca\u0142ego ludu (VI, 11). St\u0105d te\u017c kap\u0142an powinien zachowa\u0107 nieustann\u0105 czujno\u015b\u0107 i ostro\u017cno\u015b\u0107, maj\u0105c \u015bwiadomo\u015b\u0107 tego, \u017ce wszystko, co robi lub czego nie robi, mo\u017ce by\u0107 obiektem surowej krytyki. Nie mo\u017ce on liczy\u0107 na sprawiedliwo\u015b\u0107 na tym \u015bwiecie, gdy\u017c mimo wielu dobrych uczynk\u00f3w i tak nie uniknie oskar\u017ce\u0144 ani oszczerstw, a ka\u017cdy drobny b\u0142\u0105d, jaki zdarzy mu si\u0119 pope\u0142ni\u0107, rzuci na niego cie\u0144:<\/p>\r\n<blockquote>\r\n<p>Wszyscy chc\u0105 s\u0105dzi\u0107 kap\u0142ana, jakby on nie by\u0142 obleczony w cia\u0142o i nie mia\u0142 ludzkiej natury, lecz jakby by\u0142 wolnym od wszelakiej s\u0142abo\u015bci anio\u0142em\u201d (III, 10).<\/p>\r\n<\/blockquote>\r\n<h4>Wyzwania duszpasterskie<\/h4>\r\n<p>G\u0142\u00f3wnym znakiem mi\u0142o\u015bci kap\u0142ana do Boga jest troskliwa i pe\u0142na po\u015bwi\u0119cenia opieka nad powierzonymi mu wiernymi (II, 4). W swojej pracy duszpasterskiej musi on kierowa\u0107 si\u0119 rozeznaniem, a tak\u017ce wykazywa\u0107 du\u017co cierpliwo\u015bci, delikatno\u015bci i spokoju. Poznanie wszystkich ludzkich s\u0142abo\u015bci nie jest \u0142atwe: \u201eDlatego potrzeba pasterzowi wielkiego zrozumienia i tysi\u0105ca oczu, aby m\u00f3g\u0142 dok\u0142adnie przenikn\u0105\u0107 stan duszy drugiego\u201d (II, 4). Widz\u0105c grzech i niedoskona\u0142o\u015bci swoich wiernych, nie mo\u017ce ich leczy\u0107 przemoc\u0105 ani budz\u0105c w nich strach (jak czyni prawdziwy pasterz ze swoimi owcami). Nale\u017cy pami\u0119ta\u0107 o tym, \u017ce poprawiaj\u0105c b\u0142\u0105dz\u0105cych ma on w du\u017cym stopniu zwi\u0105zane r\u0119ce &#8211; musi odwo\u0142ywa\u0107 si\u0119 do si\u0142y perswazji. Mo\u017ce jedynie zaleca\u0107 im przyj\u0119cie lekarstwa, lecz jego za\u017cycie zale\u017cy ostatecznie od dobrej woli chorego.<\/p>\r\n<blockquote>\r\n<p>Nie wolno w\u015br\u00f3d chrze\u015bcijan si\u0142\u0105 poprawia\u0107 b\u0142\u0105dz\u0105cych. [\u2026] Tu jednak nie przemoc\u0105, lecz przekonaniem trzeba sprowadza\u0107 drugiego na lepsz\u0105 stron\u0119. [\u2026] bo B\u00f3g wie\u0144czy nie si\u0142\u0105 wstrzymanych od grzech\u00f3w, ale dobrowolnie ich unikaj\u0105cych. [\u2026] Nikt bowiem nie zdo\u0142a wyleczy\u0107 drugiego przemoc\u0105, wbrew jego woli (II, 3).<\/p>\r\n<\/blockquote>\r\n<p>Zgodnie z zasad\u0105 z\u0142otego \u015brodka, o kt\u00f3rej by\u0142a mowa powy\u017cej, nale\u017cy zachowa\u0107 r\u00f3wnowag\u0119 mi\u0119dzy \u0142agodno\u015bci\u0105 a surowo\u015bci\u0105, nadmierna \u0142agodno\u015b\u0107 mo\u017ce bowiem doprowadzi\u0107 grzesznika do lekcewa\u017cenia i zuchwa\u0142o\u015bci. Z drugiej strony rygorystyczna surowo\u015b\u0107 mo\u017ce go przerazi\u0107, zniech\u0119ci\u0107 i pogr\u0105\u017cy\u0107 w rozpaczy:<\/p>\r\n<blockquote>\r\n<p>M\u00f3g\u0142bym wymieni\u0107 wielu do strasznych nieszcz\u0119\u015b\u0107 doprowadzonych przez to, \u017ce wymagano od nich pokuty r\u00f3wnej grzechom. Nie mo\u017cna wi\u0119c wymierza\u0107 pokuty bezwzgl\u0119dnie r\u00f3wnej grzechom, lecz nale\u017cy wzi\u0105\u0107 pod uwag\u0119 usposobienie grzesz\u0105cych, aby\u015b &#8211; chc\u0105c zeszy\u0107 to, co rozerwane &#8211; jeszcze nie powi\u0119kszy\u0142 rozdarcia i nie przyczyni\u0142 si\u0119 do wi\u0119kszego upadku (II, 4).<\/p>\r\n<\/blockquote>\r\n<p>Droga \u0142agodno\u015bci jest bezpieczniejsza, poniewa\u017c pozwala przynajmniej cz\u0119\u015bciowo wyrwa\u0107 grzesznik\u00f3w z ich b\u0142\u0119d\u00f3w; radykalizm i surowo\u015b\u0107 natomiast mog\u0105 skutecznie zapobiec ich jakiejkolwiek poprawie, a nawet doprowadzi\u0107 ich do buntu.<\/p>\r\n<p>Najwi\u0119ksze brzemi\u0119 d\u017awigaj\u0105 biskupi jako ci, kt\u00f3rzy posiadaj\u0105 pe\u0142ni\u0119 w\u0142adzy kap\u0142a\u0144skiej. Musz\u0105 oni troszczy\u0107 si\u0119 o przy\u0142\u0105czenie oderwanych od Ko\u015bcio\u0142a cz\u0142onk\u00f3w i nak\u0142ania\u0107 ich do ponownego przyj\u0119cia prawdy, kt\u00f3r\u0105 niegdy\u015b porzucili (II, 4). Dochodz\u0105 do tego liczne obowi\u0105zki natury administracyjnej, kt\u00f3re obejmuj\u0105 mi\u0119dzy innymi opiek\u0119 nad ubogimi, podr\u00f3\u017cnymi, chorymi, wdowami (III, 12), a tak\u017ce dziewicami po\u015bwi\u0119conymi Bogu (III, 13). Niezale\u017cnie od tego, \u017ce kap\u0142an zajmuje si\u0119 tym, co duchowe, musi gospodarnie zarz\u0105dza\u0107 \u015brodkami materialnymi oraz ich sprawiedliwym rozdzia\u0142em (III, 12).<\/p>\r\n<h4>W\u0142a\u015bciwa formacja intelektualna<\/h4>\r\n<p>Kap\u0142an pe\u0142ni tak\u017ce rol\u0119 nauczyciela i stra\u017cnika zdrowej doktryny wiary. Dlatego musi dobrze zna\u0107 prawowiern\u0105 nauk\u0119, aby m\u00f3c adekwatnie reagowa\u0107 na szerz\u0105ce si\u0119 wok\u00f3\u0142 b\u0142\u0119dy i herezje, daj\u0105c im odp\u00f3r.<\/p>\r\n<blockquote>\r\n<p>Mo\u017ce by\u0107 mowa ma\u0142o b\u0142yskotliwa, \u0142\u0105czenie wyraz\u00f3w proste i niewyszukane, jednak co do znajomo\u015bci i wyra\u017cenia prawd wiary nikomu nie wolno nie by\u0107 bieg\u0142ym &#8211; nikomu nie wolno odbiera\u0107 temu \u015awi\u0119temu najwi\u0119kszego dobra i s\u0142awy, aby zakry\u0107 swe lenistwo (VI, 4).<\/p>\r\n<\/blockquote>\r\n<p>W tym wypadku nawet najwi\u0119ksza osobista pobo\u017cno\u015b\u0107 nie wystarczy &#8211; potrzebna jest ugruntowana wiedza. Nieumiej\u0119tno\u015b\u0107 odparcia zarzut\u00f3w stawianych przez przeciwnik\u00f3w wiary mo\u017ce by\u0107 przyczyn\u0105 zgorszenia dla wiernych powierzonych jego opiece.<\/p>\r\n<blockquote>\r\n<p>Gdy za\u015b powstanie sp\u00f3r odno\u015bnie do prawd wiary i gdy wszyscy walczy\u0107 b\u0119d\u0105 przy pomocy Pisma, jak\u0105\u017c si\u0142\u0119 wyka\u017ce to tutaj \u017cycie? C\u00f3\u017c z surowej ascezy, je\u015bli kto\u015b po tylu trudach na skutek ra\u017c\u0105cego braku wiedzy popadnie w herezj\u0119 i oderwie si\u0119 od cia\u0142a Ko\u015bcio\u0142a? [\u2026] C\u00f3\u017c pomo\u017ce wtedy panowanie nad sob\u0105? Nic. Jak i temu, co prowadzi \u017cycie wyst\u0119pne prawdziwa wiara nic nie da. Kto wi\u0119c zosta\u0142 powo\u0142any do nauczania drugich, ten musi mie\u0107 w tych walkach wi\u0119cej od wszystkich do\u015bwiadczenia. Bo cho\u0107by si\u0119 sam osta\u0142 i nic nie ucierpia\u0142 od przeciwnik\u00f3w, to jednak ponios\u0105 szkod\u0119 dusze powierzonych mu prostaczk\u00f3w. Na widok, \u017ce ich w\u00f3dz nie umie si\u0119 obroni\u0107, b\u0119d\u0105 przypisywa\u0107 win\u0119 za kl\u0119sk\u0119 nie jego s\u0142abo\u015bci, lecz samej nauce (IV, 9).<\/p>\r\n<\/blockquote>\r\n<p>Umys\u0142 kap\u0142ana ma by\u0107 gi\u0119tki i jasny (VI, 4). Kap\u0142an winien uzyska\u0107 odpowiedni stopie\u0144 bieg\u0142o\u015bci w sztuce dyskutowania i rozumowania (\u00e1\u00bc\u00a1 \u00ce\u00b4\u00ce\u00b9\u00ce\u00b1\u00ce\u00bb\u00ce\u00b5\u00ce\u00ba\u00cf\u201e\u00ce\u00b9\u00ce\u00ba\u00ce\u00ae) (IV, 5). Musi starannie przygotowa\u0107 si\u0119 do polemiki z poganami, \u017bydami i heretykami wszelkiej ma\u015bci (takimi jak manichejczycy, ulegaj\u0105cy wp\u0142ywom stoickiego fatalizmu, zwolennicy gnostycyzmu Marcjona, Walentyna, na\u015bladowcy Sabeliusza, Ariusza lub Paw\u0142a z Samosaty) (IV, 4).<\/p>\r\n<h4>Sztuka kaznodziejska<\/h4>\r\n<p>Bardzo du\u017co miejsca \u015bw. Jan po\u015bwi\u0119ca potrzebie nabycia przez kap\u0142ana umiej\u0119tno\u015bci g\u0142oszenia kaza\u0144 i homilii. Jego wra\u017cliwo\u015b\u0107 na te kwestie niew\u0105tpliwie wynika z zanurzenia w kulturze greckiej: \u201eCzy nie wiesz, jak pragnienie kaza\u0144 ow\u0142adn\u0119\u0142o sercami chrze\u015bcijan i dobrzy m\u00f3wcy s\u0105 we czci nie tylko u pogan, ale i u wiernych?\u201d (V, 8). Sam \u015bw. Jan uzyska\u0142 gruntowne wykszta\u0142cenie w dziedzinie retoryki. Sztuki tej nauczy\u0142 si\u0119 u s\u0142ynnego poga\u0144skiego krasom\u00f3wcy Libaniosa, kt\u00f3ry uwa\u017ca\u0142 go za swojego najzdolniejszego ucznia. Gdy Libanios le\u017ca\u0142 na \u0142o\u017cu \u015bmierci i przyjaciele zapytali go, kogo wskaza\u0142by jako swego godnego nast\u0119pc\u0119, odpowiedzia\u0142 im, \u017ce wybra\u0142by Jana, gdyby ten nie zosta\u0142 wcze\u015bniej skradziony przez chrze\u015bcijan.<\/p>\r\n<p>\u0179ycie kap\u0142ana winno by\u0107 \u015bwiadectwem i przyk\u0142adem dla jego wiernych. Niezale\u017cnie od tego potrzebuj\u0105 oni \u201epouczenia przez s\u0142owo\u201d (\u00e1\u00bc\u00a1 \u00ce\u00b4\u00ce\u00b9\u00e1\u00bd\u00b0 \u00cf\u201e\u00ce\u00bf\u00e1\u00bf\u00a6 \u00ce\u00bb\u00cf\u0152\u00ce\u00b3\u00ce\u00bf\u00cf\u2026 \u00ce\u00b4\u00ce\u00b9\u00ce\u00b4\u00ce\u00b1\u00cf\u0192\u00ce\u00ba\u00ce\u00b1\u00ce\u00bb\u00ce\u00af\u00ce\u00b1):<\/p>\r\n<blockquote>\r\n<p>Wprawdzie przyk\u0142ad \u017cycia potrafi zapali\u0107 drugich do gorliwo\u015bci; gdy jednak chora dusza grz\u0119\u017anie w b\u0142\u0119dach, wtedy jest niezb\u0119dne ustne pouczenie, nie tylko dla dobra wiernych, ale i przeciw napa\u015bci zewn\u0119trznych wrog\u00f3w (IV, 3).<\/p>\r\n<\/blockquote>\r\n<p>\u015aw. Jan wskazuje na \u015bw. Paw\u0142a, kt\u00f3ry wi\u0119cej osi\u0105gn\u0105\u0142 odwo\u0142uj\u0105c si\u0119 do mocy s\u0142owa ni\u017c cudami, jakich dokona\u0142. Podkre\u015bla on, \u017ce wymowa jest nie tyle darem natury, ile owocem systematycznej, \u017cmudnej pracy. Jego zdaniem najwi\u0119cej wysi\u0142ku winni podejmowa\u0107 ci, kt\u00f3rzy maj\u0105 najwi\u0119cej wrodzonych zdolno\u015bci w tej dziedzinie, aby nie zmarnowa\u0107 otrzymanego od Boga talentu:<\/p>\r\n<blockquote>\r\n<p>Poniewa\u017c wymowa nie jest darem natury, lecz nauki, cho\u0107by kto doszed\u0142 do jej szczytu, straci j\u0105, je\u015bli tej zdolno\u015bci nie b\u0119dzie rozwija\u0142 ustawiczn\u0105 prac\u0105 i \u0107wiczeniem (V, 5).<\/p>\r\n<\/blockquote>\r\n<p>Przygotowuj\u0105c kazania i homilie nie nale\u017cy kierowa\u0107 si\u0119 tym, aby zdoby\u0107 uznanie s\u0142uchaczy, id\u0105c po linii ich nami\u0119tno\u015bci i m\u00f3wi\u0105c im to, co chc\u0105 us\u0142ysze\u0107, lecz stara\u0107 si\u0119 przede wszystkim o to, aby podoba\u0107 si\u0119 samemu Bogu (V, 7). Kaznodzieja musi gardzi\u0107 pochwa\u0142ami i poklaskiem t\u0142umu. Celem jego m\u00f3w ma by\u0107 moralne zbudowanie i poprawa wiernych (V, 1). Z drugiej strony, je\u015bli kap\u0142an b\u0119dzie pozbawiony si\u0142y wymowy, nie przyniesie im \u017cadnego po\u017cytku. Jego nauka powinna by\u0107 zarazem \u201emi\u0142a i sol\u0105 zaprawiona\u201d (V, 2). Nie powinien on tak\u017ce przejmowa\u0107 si\u0119 opiniami krytykant\u00f3w, gdy\u017c ich utajonym \u017ar\u00f3d\u0142em jest cz\u0119sto zwyk\u0142a zawi\u015b\u0107 i zazdro\u015b\u0107 (V, 4).<\/p>\r\n<h4>Nieustanna walka<\/h4>\r\n<p>Kap\u0142an musi przygotowa\u0107 si\u0119 do toczenia bezwzgl\u0119dnej i nieustannej walki (\u00e1\u00bd\u0081 \u00cf\u20ac\u00cf\u0152\u00ce\u00bb\u00ce\u00b5\u00ce\u00bc\u00ce\u00bf\u00cf\u201a). Konfrontacja ta rozgrywa si\u0119 na wielu polach:<\/p>\r\n<blockquote>\r\n<p>Nie do jednego bowiem rodzaju walki musimy si\u0119 przygotowa\u0107, lecz jest ona r\u00f3\u017cnorodna i z r\u00f3\u017cnymi wrogami &#8211; i nie pos\u0142uguj\u0105 si\u0119 oni t\u0105 sam\u0105 zawsze broni\u0105 i nie w jeden spos\u00f3b musimy si\u0119 broni\u0107 (IV, 3, 108).<\/p>\r\n<\/blockquote>\r\n<p>Atak na niego mo\u017ce nast\u0105pi\u0107 z ka\u017cdej &#8211; nawet tej najmniej spodziewanej &#8211; strony: \u201eWszyscy bowiem stoj\u0105 dooko\u0142a, gotowi zrani\u0107 i powali\u0107, nie tylko spo\u015br\u00f3d wrog\u00f3w, lecz i wielu udaj\u0105cych \u017cyczliwo\u015b\u0107\u201d (III, 10). Wrogami w realizacji powo\u0142ania i wype\u0142nianiu obowi\u0105zk\u00f3w kap\u0142a\u0144skich mog\u0105 by\u0107 cz\u0142onkowie najbli\u017cszej rodziny. W tym kontek\u015bcie zrozumia\u0142e staj\u0105 si\u0119 surowe s\u0142owa Antuzy &#8211; matki \u015bw. Jana. Pobo\u017cna niewiasta ostrzega syna:<\/p>\r\n<blockquote>\r\n<p>Gdyby\u015b jednak mia\u0142 si\u0119 skar\u017cy\u0107 na mnie, i\u017c ci\u0119 sk\u0142aniam do doczesnych zaj\u0119\u0107 i do my\u015blenia tylko o w\u0142asnych rzeczach, nie dbaj na prawa natury, wychowanie, blisko\u015bci ani na nic podobnego, lecz uciekaj przede mn\u0105, jak przed wrogami (I, 2).<\/p>\r\n<\/blockquote>\r\n<p>Tym, co mo\u017ce wprawia\u0107 nas w pewne zak\u0142opotanie, jest fakt, \u017ce \u015bw. Jan uwa\u017ca, i\u017c kap\u0142an musi si\u0119 mie\u0107 na baczno\u015bci przed mo\u017cliwymi atakami ze strony swych wsp\u00f3\u0142braci kap\u0142an\u00f3w:<\/p>\r\n<blockquote>\r\n<p>Jak w\u0142adca l\u0119ka si\u0119 swych stra\u017cnik\u00f3w, tak i kap\u0142an dr\u017cy najbardziej przed najbli\u017cszymi i przed bra\u0107mi w kap\u0142a\u0144stwie. Nikt bowiem tak nie po\u017c\u0105da jego urz\u0119du i nie zna jego spraw, jak oni. Blisko b\u0119d\u0105c, o wszystkim pierwsi si\u0119 dowiaduj\u0105, w obmowach \u0142atwo znajduj\u0105 wiar\u0119, a ma\u0142e rzeczy du\u017cymi czyni\u0105c, mog\u0105 oszczerstwami powali\u0107 (III, 10).<\/p>\r\n<\/blockquote>\r\n<p>Wojna ta jest toczona przede wszystkim w porz\u0105dku duchowym &#8211; najwi\u0119kszymi wrogami kap\u0142ana i powierzonych jego opiece wiernych s\u0105 moce ciemno\u015bci (II, 3; III, 11). Pod koniec swego dialogu \u015bw. Jan przedstawia niezwykle sugestywny, budz\u0105cy groz\u0119 opis brutalno\u015bci i okrucie\u0144stw zwi\u0105zanych z wojn\u0105. Czyni to po to, aby u\u015bwiadomi\u0107 kandydatom do kap\u0142a\u0144stwa, i\u017c b\u0119d\u0105 musieli przygotowa\u0107 si\u0119 do jeszcze straszniejszej walki z niewidzialnym dla zmys\u0142\u00f3w przeciwnikiem. Gdyby\u015bmy byli w stanie zobaczy\u0107 zast\u0119py diabelskie i poj\u0105\u0107, jak bardzo \u015bmierciono\u015bna jest bro\u0144, jak\u0105 one dysponuj\u0105, ogarn\u0119\u0142oby nas przera\u017cenie. \u015aw. Jan stwierdza, \u017ce<\/p>\r\n<blockquote>\r\n<p>sam widok tej piekielnej zgrai zdo\u0142a u\u015bmierci\u0107 dusz\u0119, je\u015bli nie b\u0119dzie dzielna i silna dzi\u0119ki opiece Bo\u017cej. I gdyby by\u0142o mo\u017cliwe po wyzuciu si\u0119 z tego cia\u0142a lub nawet razem z nim na w\u0142asne oczy ogl\u0105da\u0107 szata\u0144ski zast\u0119p bojowy i jego walk\u0119 z nami, zobaczy\u0142by\u015b nie strumienie krwi, nie trupy, lecz tak wielkie upadki dusz, tak ci\u0119\u017ckie rany, \u017ce ca\u0142y m\u00f3j poprzedni opis wojny wydawa\u0142by ci si\u0119 raczej dziecinn\u0105 potyczk\u0105 i zabawk\u0105: tak wielu codziennie ginie! Rany zadane w tej walce sprowadzaj\u0105 nie tak\u0105 \u015bmier\u0107, lecz tak r\u00f3\u017cn\u0105, jak r\u00f3\u017cna jest dusza od cia\u0142a. Gdy bowiem dusza odnosi ran\u0119 i ginie, nie pozostaje bez czucia, jak cia\u0142o, lecz ju\u017c wtedy cierpi wskutek wyrzut\u00f3w sumienia, a na s\u0105dzie ostatecznym zostaje skazana na wieczne pot\u0119pienie (VI, 13).<\/p>\r\n<\/blockquote>\r\n<p>\u015aw. Jan ostrzega, aby\u015bmy nie stali si\u0119 nieczuli na niewidzialne rany zadane przez szatana. Je\u015bli kto\u015b zosta\u0142 zraniony, lecz nie \u201eczuje b\u00f3lu\u201d, oznacza to, \u017ce w tym gorszym po\u0142o\u017ceniu i wi\u0119kszym niebezpiecze\u0144stwie znajduje si\u0119 jego dusza. Osoba znajduj\u0105ca si\u0119 w tym stanie beztroski i ot\u0119pienia staje si\u0119 bardziej podatna na otrzymanie kolejnych, coraz ci\u0119\u017cszych cios\u00f3w i ran duchowych. Nieprzyjaciel natury ludzkiej nie spocznie w swoich atakach a\u017c do ostatniego momentu naszego \u017cycia &#8211; z \u017celazn\u0105 konsekwencj\u0105 staraj\u0105c si\u0119 nas doprowadzi\u0107 do ostatecznego upadku. Chc\u0105c ukaza\u0107, jak wielka jest nienawi\u015b\u0107 szatana do cz\u0142owieka, \u015bw. Jan daje do zrozumienia, i\u017c zdecydowanie przewy\u017csza ona zaciek\u0142o\u015b\u0107 najbardziej drapie\u017cnych, najdzikszych zwierz\u0105t. W por\u00f3wnaniu z nim wydaj\u0105 si\u0119 one \u0142agodne i \u017cyczliwie usposobione. Co wi\u0119cej, w odr\u00f3\u017cnieniu od toczonych na ziemi dzia\u0142a\u0144 wojennych, kt\u00f3re zawsze kiedy\u015b si\u0119 ko\u0144cz\u0105 i podczas kt\u00f3rych dochodzi do przerw lub chwilowego zawieszenia broni, w wojnie z demonami nigdy nie mo\u017cemy pozwoli\u0107 sobie na chwilowe nawet z\u0142o\u017cenie broni:<\/p>\r\n<blockquote>\r\n<p>Z dw\u00f3ch bowiem rzeczy jeden jest tylko wyb\u00f3r &#8211; zgin\u0105\u0107 bez broni lub z broni\u0105 w r\u0119ku sta\u0107 i czuwa\u0107. On bowiem ustawicznie czyha ze swym wojskiem, \u015bledz\u0105c nasze lenistwo; i wi\u0119ksze starania dok\u0142ada on dla naszej zguby ni\u017c my dla naszego zbawienia. A poniewa\u017c jest dla nas niewidoczny i nagle si\u0119 w\u0142amuje, dlatego tych, kt\u00f3rzy nie czuwaj\u0105 stale, spotyka ci\u0119\u017csza kl\u0119ska w tej wojnie ni\u017c w tamtej (VI, 13).<\/p>\r\n<\/blockquote>\r\n<h4>Zako\u0144czenie<\/h4>\r\n<p>\u015aw. Jan ostatecznie nie uciek\u0142 przed kap\u0142a\u0144stwem. W 381 roku przyj\u0105\u0142 \u015bwi\u0119cenia diakonatu, w roku 386 zosta\u0142 prezbiterem, a w roku 398 &#8211; biskupem stolicy imperium bizantyjskiego. Obowi\u0105zki patriarchy Konstantynopola wype\u0142nia\u0142 bardzo sumiennie, w heroiczny spos\u00f3b znosz\u0105c tak\u017ce p\u00f3\u017aniejsze wygnanie i prze\u015bladowania. \u015awiadczy to o tym, \u017ce przyczyn\u0105 jego wcze\u015bniejszych waha\u0144 dotycz\u0105cych przyj\u0119cia \u015bwi\u0119ce\u0144 kap\u0142a\u0144skich by\u0142a nie ma\u0142oduszno\u015b\u0107, ale chrze\u015bcija\u0144ska pokora. W pewnym momencie swojego \u017cycia \u015bw. Jan musia\u0142 doj\u015b\u0107 do wniosku, \u017ce do kap\u0142a\u0144stwa wybrali go nie \u201epowa\u017cni m\u0119\u017cowie\u201d, lecz \u017ce zosta\u0142 do niego wezwany przez samego Boga.<\/p>\r\n<p><strong><em>Pawe\u0142 Bany<\/em><\/strong><\/p>\r\n<p class=\"footnotes\"><strong>Przypisy:<\/strong><\/p>\r\n<ol>\r\n\t<li>B. Altaner i A. Stuiber, <em>Patrologia. \u0179ycie, pisma i nauka Ojc\u00f3w Ko\u015bcio\u0142a<\/em>, Instytut Wydawniczy PAX, Warszawa 1990, ss. 434\u201d\u201d445.<\/li>\r\n\t<li>\u015aw. Jan Chryzostom, <em>Dialog \u201eO kap\u0142a\u0144stwie\u201d<\/em>, t\u0142um. ks. Wojciech Kania, Wydawnictwo M, Krak\u00f3w 1992. Wszystkie cytaty w niniejszym tek\u015bcie pochodz\u0105 z tego wydania.<\/li>\r\n\t<li>Niekt\u00f3rzy uwa\u017cali, \u017ce chodzi tu o \u015bw. Bazylego Wielkiego, kt\u00f3ry by\u0142 biskupem Cezarei w Kapadocji. Inni natomiast wskazywali na biskupa Seleucji Bazylego. Najprawdopodobniej jednak by\u0142 to Bazyli \u201d\u201d biskup Rafnei w Syrii, kt\u00f3ry w 381 roku uczestniczy\u0142 w obradach I Soboru Konstantynopolita\u0144skiego.<\/li>\r\n<\/ol>","protected":false},"excerpt":{"rendered":"Wprowadzenie \u015aw. Jan Z\u0142otousty (\u00e1\u00bd\u0081 \u00ce\u00a7\u00cf\u0081\u00cf\u2026\u00cf\u0192\u00cf\u0152\u00cf\u0192\u00cf\u201e\u00ce\u00bf\u00ce\u00bc\u00ce\u00bf\u00cf\u201a) (ok. 347-407) &#8211; wielki ojciec i doktor Ko\u015bcio\u0142a Wschodniego &#8211; pozostawi\u0142 po sobie niezwykle bogat\u0105 spu\u015bcizn\u0119 pisarsk\u01051. Ze wszystkich dzie\u0142 jego autorstwa najwi\u0119ksz\u0105 popularno\u015b\u0107 zyska\u0142 kr\u00f3tki dialog \u201eO kap\u0142a\u0144stwie\u201d (\u00ce\u00a0\u00ce\u00b5\u00cf\u0081\u00e1\u00bd\u00b6 \u00e1\u00bc\u00b1\u00ce\u00b5\u00cf\u0081\u00cf\u2030\u00cf\u0192\u00cf\u008d\u00ce\u00bd\u00ce\u00b7\u00cf\u201a; De sacerdotio)2. Ten sk\u0142adaj\u0105cy si\u0119 z kolejnych sze\u015bciu m\u00f3w (\u00ce\u00bb\u00cf\u0152\u00ce\u00b3\u00ce\u00bf\u00ce\u00b9) utw\u00f3r zosta\u0142 napisany najprawdopodobniej w 386 roku. Miejscem [&hellip;]","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"_acf_changed":false,"_monsterinsights_skip_tracking":false,"_monsterinsights_sitenote_active":false,"_monsterinsights_sitenote_note":"","_monsterinsights_sitenote_category":0,"ngg_post_thumbnail":0,"footnotes":"","_wp_rev_ctl_limit":""},"categories":[135],"tags":[119],"acf":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/94567"}],"collection":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=94567"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/94567\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=94567"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=94567"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=94567"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}