{"id":92487,"date":"2016-12-28T21:30:19","date_gmt":"2016-12-29T02:30:19","guid":{"rendered":"http:\/\/www.bibula.com\/?p=92487"},"modified":"2016-12-28T09:48:22","modified_gmt":"2016-12-28T14:48:22","slug":"modernistyczna-koncepcja-wiary-ks-john-jenkins-fsspx","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/www.bibula.com\/?p=92487","title":{"rendered":"Modernistyczna koncepcja wiary &#8211; <em>Ks. John Jenkins FSSPX<\/em>"},"content":{"rendered":"<p>W swej encyklice <em>Pascendi<\/em> \u015bw. Pius X nazywa modernizm \u201esyntez\u0105 wszystkich herezji\u201d<a href=\"#_ftn1\" name=\"_ftnref1\">[1]<\/a>. Bior\u0105c pod uwag\u0119, i\u017c rok 2013 og\u0142oszony zosta\u0142 przez Benedykta XVI \u201erokiem wiary\u201d, warto przypomnie\u0107 sobie czym jest \u00f3w system i dlaczego jest on nie tylko fa\u0142szywy, ale i zgubny dla wszelkiej religii.<\/p>\r\n<p>W pewnym sensie termin modernizm myl\u0105cy &#8211; system \u00f3w nie ma bowiem nic wsp\u00f3lnego ze wsp\u00f3\u0142czesno\u015bci\u0105, ale stanowi wskrzeszenie starych, dano ju\u017c umar\u0142ych b\u0142\u0119d\u00f3w. Fundamentalne zasady, na kt\u00f3rych si\u0119 wspiera, s\u0105 ze swej natury raczej filozoficzne ni\u017c teologiczne, na tej fa\u0142szywej filozofii usi\u0142uje on jednak oprze\u0107 ca\u0142y gmach wiary. W konsekwencji wypacza nie tylko pewne dogmaty naszej religii, ale te\u017c sam\u0105 koncepcj\u0119 wiary.<\/p>\r\n<p>G\u0142\u00f3wn\u0105 zasad\u0105 modernizmu, kt\u00f3r\u0105 zaczerpn\u0105\u0142 on z filozofii Kanta<a href=\"#_ftn2\" name=\"_ftnref2\">[2]<\/a>, jest agnostycyzm. Innymi s\u0142owy, modernista kwestionuje zdolno\u015b\u0107 intelektu ludzkiego do poznawania prawdy, a zw\u0142aszcza do poznawania czegokolwiek, co wykracza\u0142oby poza do\u015bwiadczenie zmys\u0142owe. Wedle tej zasady prawda nie mo\u017ce zosta\u0107 poznana, &nbsp;w istocie nie mo\u017cna pozna\u0107 r\u00f3wnie\u017c niczego, co nie podpada pod zmys\u0142y. Dlatego modernista kwestionowa\u0107 b\u0119dzie wszelk\u0105 mo\u017cliwo\u015b\u0107 poznawania przyczyn rzeczy, czy nawet ich natury. Pewne, cho\u0107 niepe\u0142ne, wyobra\u017cenie o rzeczywisto\u015bci da\u0107 nam mo\u017ce jedynie to, co widzimy i s\u0142yszymy. Modernizm jest wi\u0119c form\u0105 intelektualnego samob\u00f3jstwa &#8211; podwa\u017ca bowiem mo\u017cliwo\u015b\u0107 sformu\u0142owania jakichkolwiek pewnych s\u0105d\u00f3w o otaczaj\u0105cym nas \u015bwiecie.<\/p>\r\n<p>Prowadzi nas to do samego j\u0105dra systemu modernist\u00f3w, a konkretnie przekonania, i\u017c cz\u0142owiek nie jest w stanie w racjonalny spos\u00f3b udowodni\u0107 istnienia Boga, podobnie jak nie istnieje naukowa metoda pozwalaj\u0105ca na udowodnienie fundamentalnych prawd Objawienia. Poniewa\u017c nie da si\u0119 pozna\u0107 natury rzeczy ani ich przyczyn, konsekwentnie nie ma te\u017c \u017cadnego sposobu na potwierdzenie czy zaprzeczenie prawdziwo\u015bci cud\u00f3w, nie mo\u017cna te\u017c udowodni\u0107 B\u00f3stwa Chrystusa. Poniewa\u017c nawet otaczaj\u0105cego nas \u015bwiata nie mo\u017cemy pozna\u0107 w spos\u00f3b pewny, nic z tego, co mogliby\u015bmy si\u0119 o nim dowiedzie\u0107, nie mo\u017ce prowadzi\u0107 nas do Boga. Tak wi\u0119c do wiary nie mog\u0105 sk\u0142ania\u0107 nas wnioski oparte na obserwacji rzeczywisto\u015bci, ale jedynie jaki\u015b wewn\u0119trzny, wrodzony cz\u0142owiekowi instynkt.<\/p>\r\n<p>Modernista twierdzi, \u017ce zasadnicza przes\u0142anka sk\u0142aniaj\u0105ca cz\u0142owieka do \u201ewiary\u201d w Boga ma charakter ca\u0142kowicie wewn\u0119trzny, \u017ce wynika ona z jego fundamentalnej potrzeby.&nbsp; Owa wrodzona \u201epotrzeba bosko\u015bci\u201d wsp\u00f3lna jest dla wszystkich ludzi, nawet je\u015bli nie jest ona w pe\u0142ni u\u015bwiadomiona. B\u00f3g objawia si\u0119 cz\u0142owiekowi we wn\u0119trzu jego duszy, odpowiadaj\u0105c na ow\u0105 wewn\u0119trzn\u0105 potrzeb\u0119. Wedle modernisty Objawienie nie polega na przyj\u0119ciu przez intelekt podanych z zewn\u0119trz prawd dotycz\u0105cych Boga, ale jest wyrazem tkwi\u0105cej w sercu ka\u017cdego cz\u0142owieka t\u0119sknoty za b\u00f3stwem. \u00d3w wewn\u0119trzny impuls, czy te\u017c Bo\u017ca immanencja, jest wedle modernist\u00f3w podstaw\u0105 wszelkiego do\u015bwiadczenia religijnego.<\/p>\r\n<p>Poznanie tych dw\u00f3ch zasad umo\u017cliwia nam zrozumienie zar\u00f3wno fa\u0142szywo\u015bci tego systemu, jak i jego zwodniczo\u015bci oraz przewrotno\u015bci. Modernizm twierdzi, \u017ce ka\u017cdy cz\u0142owiek odczuwa g\u0142\u0119boko zakorzenion\u0105 potrzeb\u0119 bosko\u015bci i r\u00f3wnocze\u015bnie &#8211; jak rzeczywi\u015bcie uczy nas wiara katolicka &#8211; i\u017c ka\u017cdy cz\u0142owiek stworzony jest dla konkretnego celu, by cieszy\u0107 si\u0119 szcz\u0119\u015bciem wiecznym z Bogiem. Wydawa\u0107 by si\u0119 wi\u0119c mog\u0142o, \u017ce owa zasada modernistyczna odkrywa na nowo fundamentaln\u0105 prawd\u0119, i\u017c wszyscy ludzie potrzebuj\u0105 swego Stw\u00f3rcy.<\/p>\r\n<p>Podobie\u0144stwo to jest jednak jedynie pozorne. Modernista &#8211; podobnie jak niegdy\u015b agnostycy &#8211; twierdzi, ze B\u00f3g jest w istocie niepoznawalny, zw\u0142aszcza w oparciu o rzeczy stworzone. Pozna\u0107 Go mo\u017cna wedle nich jedynie poprzez wewn\u0119trzn\u0105 dynamik\u0119 duszy ludzkiej. Wiara katolicka uczy nas jednak czego\u015b zupe\u0142nie przeciwnego: i\u017c przy u\u017cyciu rozumu pozna\u0107 mo\u017cemy nie tylko rzeczy stworzone, ale te\u017c udowodni\u0107 istnienie Boga oraz pozna\u0107 pewne prawdy dotycz\u0105ce Jego natury. Nawet gdyby B\u00f3g pozostawa\u0142 poza zasi\u0119giem naszego intelektu, mo\u017ce on jednak poznawa\u0107 rzeczy stworzone, a poznaj\u0105c je mo\u017cemy powiedzie\u0107 co\u015b o ich przyczynie, czyli o Stw\u00f3rcy i pierwszej przyczynie wszystkich rzeczy. \u015aw. Pawe\u0142 m\u00f3wi to jasno, stwierdzaj\u0105c, \u017ce nawet poganie mog\u0105 posi\u0105\u015b\u0107 pewn\u0105 wiedz\u0119 o Bogu:<\/p>\r\n<p>\u201eAlbowiem gniew Bo\u017cy ujawnia si\u0119 z nieba na wszelk\u0105 bezbo\u017cno\u015b\u0107 i nieprawo\u015b\u0107 tych ludzi, kt\u00f3rzy przez nieprawo\u015b\u0107 nak\u0142adaj\u0105 prawdzie p\u0119ta.&nbsp;To bowiem, co o Bogu mo\u017cna pozna\u0107, jawne jest w\u015br\u00f3d nich, gdy\u017c B\u00f3g im to ujawni\u0142.&nbsp;Albowiem od stworzenia \u015bwiata niewidzialne Jego przymioty &#8211; wiekuista Jego pot\u0119ga oraz b\u00f3stwo &#8211; staj\u0105 si\u0119 widzialne dla umys\u0142u przez Jego dzie\u0142a, tak \u017ce nie mog\u0105 si\u0119 wym\u00f3wi\u0107 od winy\u201d. (Rz 1, 18-20).<\/p>\r\n<p>Wiara katolicka, cho\u0107 jest ona \u0142ask\u0105, jest przede wszystkim rozumna: wiara w to, co wszechwiedz\u0105cy i mi\u0142uj\u0105cy B\u00f3g objawia nam, jest najbardziej rozumnych z ludzkich akt\u00f3w. Nie oznacza to jednak, \u017ce to, w co wierzymy, mo\u017ce by\u0107 w jaki\u015b spos\u00f3b udowodnione &#8211; jak m\u00f3wi \u015bw. Pawe\u0142, wiara dotyczy g\u0142ownie rzeczy \u201eniewidzialnych\u201d. Wiara opiera si\u0119 na nieomylno\u015bci \u0179r\u00f3d\u0142a Objawienia, a nie na zdolno\u015bciach ludzkiego rozumu. St\u0105d wiemy, \u017ce mo\u017cemy rozumowo udowodni\u0107 istnienie Boga, co nie oznacza jednak, \u017ce za po\u015brednictwem rozumu mo\u017cemy si\u0119 wiele o Nim dowiedzie\u0107, zw\u0142aszcza tego, co dotyczy wewn\u0119trznego \u017cycia Boga. Wyra\u017ca to dekret I Soboru Watyka\u0144skiego:<\/p>\r\n<p>\u201eGdyby kto\u015b m\u00f3wi\u0142, \u017ce Objawienie Bo\u017ce nie zawiera prawdziwych i we w\u0142a\u015bciwym sensie tajemnic, ale \u017ce wszystkie dogmaty wiary mo\u017cna zrozumie\u0107 i wykaza\u0107 nale\u017cycie wykszta\u0142conym rozumem w oparciu o naturalne zasady &#8211; niech b\u0119dzie wykl\u0119ty\u201d.<\/p>\r\n<p>Pod tym wzgl\u0119dem modernistyczny agnostycyzm, zw\u0142aszcza w swych umiarkowanych formach, wydaje si\u0119 na\u015bladowa\u0107 katolickie nauczanie m\u00f3wi\u0105c, \u017ce rozum nie mo\u017ce udowodni\u0107 natury Boga. Opiera si\u0119 jednak na ca\u0142kowicie innej zasadzie: podczas gdy wiara katolicka potwierdza zdolno\u015b\u0107 rozumu do poznania prawdy, a nawet do poznania prawd nadprzyrodzonych (przy pomocy \u0142aski), definiuje ona r\u00f3wnocze\u015bnie granice i kompetencje rozumu. Modernista neguje zdolno\u015b\u0107 rozumu do poznawania prawdy, a r\u00f3wnocze\u015bnie posuwa si\u0119 zbyt daleko w okre\u015blaniu zakresu jego kompetencji. Zaprzeczaj\u0105c mo\u017cliwo\u015bci poznania rzeczywisto\u015bci &#8211; odrzuca bowiem poznawalno\u015b\u0107 porz\u0105dku naturalnego &#8211; kwestionuje r\u00f3wnocze\u015bnie \u0142ad nadprzyrodzony. Wskutek tego owe dwie sfery zostaj\u0105 nie tylko pomieszane, ale nawet zr\u00f3wnane &#8211; wed\u0142ug modernisty wszystko, w tym r\u00f3wnie\u017c r\u00f3\u017cne religie, zawiera w sobie pewn\u0105 \u201etajemnic\u0119\u201d czy \u201edo\u015bwiadczenie bosko\u015bci\u201d. Nie ma wi\u0119c wed\u0142ug niego prawd nadprzyrodzonych, a jedynie wrodzone cz\u0142owiekowi pragnienie bosko\u015bci.<\/p>\r\n<p>Przygl\u0105daj\u0105c si\u0119 tym dw\u00f3m zasadom systemu modernistycznego \u0142atwo zrozumie\u0107, co stanie si\u0119 z dogmatami katolickimi, je\u015bli interpretowane one b\u0119d\u0105 wedle owych fa\u0142szywych idei. Dla katolik\u00f3w dogmat jest prawd\u0105 objawion\u0105 przez Boga i potwierdzon\u0105 przez najwy\u017cszy autorytet na ziemi, w kt\u00f3r\u0105 wierzy\u0107 trzeba pod sankcj\u0105 grzechu. Jest on wi\u0119c czym\u015b wiecznym i niezmiennym, niereformowalnym, wolnym od b\u0142\u0119du. Dogmat jest niejako najlepszym wyrazem \u015awi\u0119tej Tradycji, poniewa\u017c jest tak wieczny jak sam Zbawiciel, kt\u00f3rego s\u0142owa nigdy nie przemin\u0105. Dogmat nie jest czym\u015b, co czego poznania nale\u017cy doj\u015b\u0107 samodzielnie, ale czym\u015b, co nale\u017cy przyj\u0105\u0107 i pokornie zaakceptowa\u0107.<\/p>\r\n<p>Dla takiego pojmowania dogmatu nie ma jednak miejsca w modernistycznej koncepcji wiary. Poniewa\u017c wed\u0142ug modernist\u00f3w nie mo\u017cna m\u00f3wi\u0107 o jasnym i definitywnym poznaniu rzeczywisto\u015bci (ani Boga), nie mo\u017ce by\u0107 te\u017c mowy o tradycyjnym rozumieniu dogmatu. Z drugiej strony immanencja \u017cyciowa, wewn\u0119trzne do\u015bwiadczenie objawienia Boga, musi znale\u017a\u0107 jak\u0105\u015b form\u0119 wyrazu. St\u0105d owe wewn\u0119trzne przekonanie czy te\u017c potrzeba bosko\u015bci musi by\u0107 wyra\u017cana w konkretnych formach &#8211; i to nie tylko przez jednostki ale i wsp\u00f3lnoty. Z tych wyraz\u00f3w do\u015bwiadczenia religijnego rodz\u0105 si\u0119 pierwsze formu\u0142y wiary, a w miar\u0119 dojrzewania cz\u0142owieka i ewolucji spo\u0142ecze\u0144stwa formu\u0142y te staj\u0105 si\u0119 coraz bogatsze i bardziej precyzyjne, a nawet nabieraj\u0105 sens r\u00f3\u017cny od pierwotnego. Z tej ewolucji do\u015bwiadczenia religijnego pochodzi koncepcja \u201etradycji\u201d, rozumianej jako nieustanna ewolucja do\u015bwiadczenia religijnego u kolejnych pokole\u0144 wiernych. W miar\u0119, jak w obr\u0119bie wsp\u00f3lnoty wrodzona cz\u0142owiekowi potrzeba bosko\u015bci znajduje wyraz w r\u00f3\u017cnych formach, w wyniku ich wzajemnej konfrontacji rodzi si\u0119 pewien consensus, co z kolei prowadzi do poszerzania p\u0142aszczyzny wsp\u00f3lnych do\u015bwiadcze\u0144.<\/p>\r\n<p>Trzeba tu zwr\u00f3ci\u0107 uwag\u0119, \u017ce dla modernisty nie istnieje zasadnicza r\u00f3\u017cnica pomi\u0119dzy religi\u0105 prawdziw\u0105 a religiami fa\u0142szywymi, poniewa\u017c nie da si\u0119 udowodni\u0107 prawdziwo\u015bci \u017cadnej z nich. Moderni\u015bci postrzegaj\u0105 tradycj\u0119 jako co\u015b \u017cywego, stale wzrastaj\u0105cego, a przede wszystkim dzielonego przez dowoln\u0105 wsp\u00f3lnot\u0119 religijn\u0105 &#8211; dlatego w\u0142a\u015bnie m\u00f3wi\u0105 o \u201etradycji protestanckiej\u201d, \u201etradycji lutera\u0144skiej\u201d czy nawet \u201etradycji hinduistycznej\u201d. Wszystkie one posiadaj\u0105 wed\u0142ug niego r\u00f3wn\u0105 warto\u015b\u0107, jako wyraz wrodzonej i wsp\u00f3lnej wszystkim potrzeby bosko\u015bci.<\/p>\r\n<p>Dlatego w\u0142a\u015bnie \u201edogmat\u201d jest dla modernisty formu\u0142\u0105 b\u0119d\u0105c\u0105 wyrazem do\u015bwiadcze\u0144 wsp\u00f3lnoty i zachowuje swe znaczenie jedynie w okre\u015blonych uwarunkowaniach historycznych. Owe uwarunkowania musz\u0105 si\u0119 jednak z konieczno\u015bci zmienia\u0107. Modernista nie my\u015bli o prawdzie jako wykluczaj\u0105cej b\u0142\u0105d, ale raczej o konfrontacji indywidualnego do\u015bwiadczenia religijnego z wiar\u0105 ca\u0142ej wsp\u00f3lnoty. Nie istnieje wi\u0119c dla niego &#8211; jak to ma miejsce w przypadku katolik\u00f3w &#8211; depozyt, kt\u00f3ry powinien by\u0107 strze\u017cony i przekazywany, broniony przed heretykami, ale jedynie synteza zrodzona w wyniku dialogu, wzajemne ubogacanie do\u015bwiadczenia poprzez kontakt z wiar\u0105 innych.<\/p>\r\n<p>Z tej perspektywy modernista mo\u017ce postrzega\u0107 nawet pot\u0119pienia jego tez przez papie\u017ca jako po\u017cyteczne, umo\u017cliwiaj\u0105 one bowiem konfrontacj\u0119 idei i stworzenie nowej syntezy z do\u015bwiadczeniami religijnymi innych, przyczyniaj\u0105c si\u0119 do post\u0119pu religii. Wed\u0142ug modernisty nie wolno \u201eogl\u0105da\u0107 si\u0119 wstecz\u201d na \u201eprzestarza\u0142e formu\u0142y\u201d czy \u201emartw\u0105 tradycj\u0119\u201d, nale\u017cy i\u015b\u0107 naprz\u00f3d, przyswajaj\u0105c sobie nowe do\u015bwiadczenia. Dlatego w\u0142a\u015bnie wed\u0142ug modernist\u00f3w magisterium Ko\u015bcio\u0142a nie ma nigdy charakteru definitywnego, ale jest raczej &#8211; by pos\u0142u\u017cy\u0107 si\u0119 s\u0142owami kard. Ratzingera &#8211; \u201epewnym zakotwiczeniem problemu, tymczasowym zarz\u0105dzeniem\u201d<a href=\"#_ftn3\" name=\"_ftnref3\">[3]<\/a>. Moderni\u015bci uznaj\u0105 sprzeczno\u015b\u0107 konstytucji <em>Gaudium et spes<\/em> z nauczaniem poprzednich papie\u017cy, kwestionuj\u0105 bowiem niezmienno\u015b\u0107 nauczania Ko\u015bcio\u0142a<a href=\"#_ftn4\" name=\"_ftnref4\">[4]<\/a>. Wed\u0142ug modernisty ci\u0105g\u0142o\u015b\u0107 Ko\u015bcio\u0142a wyra\u017ca si\u0119 nie w zgodno\u015bci formu\u0142 dogmatycznych, ale w wewn\u0119trznej \u017cywotno\u015bci, kt\u00f3ra najlepiej ukazuje \u201eprawdziw\u0105 to\u017csamo\u015b\u0107 Ko\u015bcio\u0142a\u201d<a href=\"#_ftn5\" name=\"_ftnref5\">[5]<\/a>.<\/p>\r\n<p>Poznawszy te g\u0142\u00f3wne zasady modernist\u00f3w \u0142atwiej zrozumie\u0107 o\u015b ich programu \u201ereformy\u201d Ko\u015bcio\u0142a, czy te\u017c \u201euwsp\u00f3\u0142cze\u015bniania katolicyzmu\u201d. Termin \u00f3w (modernizm) odnosi si\u0119 nie tyle do wskrzeszanych przez niego starych i pot\u0119pionych ju\u017c dawno b\u0142\u0119d\u00f3w, co do jego &nbsp;usi\u0142owa\u0144 \u201euwsp\u00f3\u0142cze\u015bnienia\u201d i \u201ezmodernizowania\u201d Ko\u015bcio\u0142a.<\/p>\r\n<p>Zgodnie z modernistyczn\u0105 zasad\u0105 agnostycyzmu, wszelka reforma musi poci\u0105ga\u0107 za sob\u0105 radykalne \u201ezdezintelektualizowanie\u201d wiary. W praktyce oznacza to usuni\u0119cie wszystkiego, co jest we wierze rozumne i co nie odwo\u0142uje si\u0119 do \u201ewrodzonej potrzeby bosko\u015bci\u201d. Najskuteczniejszym do tego \u015brodkiem jest pozbawienie Ko\u015bcio\u0142a wszelkich formu\u0142 i definicji, kt\u00f3re pe\u0142ni\u0142y rol\u0119 swoistej kotwicy, umo\u017cliwiaj\u0105c zrozumienie prawd wiary. Wynika z tego pilna potrzeba stworzenia nowego s\u0142ownictwa, nowych termin\u00f3w s\u0142u\u017c\u0105cych do wyra\u017cenia prawd wiary. Klasyczne definicje musz\u0105 zosta\u0107 zast\u0105pione biblijnymi sformu\u0142owaniami, kt\u00f3re s\u0105 bardziej zgodne z \u201ewiar\u0105 pierwszych chrze\u015bcijan\u201d albo zosta\u0107 po prostu odrzucone. Przyj\u0119te prawdy i praktyki musz\u0105 zosta\u0107 zakwestionowane albo przynajmniej interpretowane w ich kontek\u015bcie historycznym &#8211; jako \u201epraktyki niegdy\u015b stosowane\u201d lub \u201epewne tradycje liturgiczne\u201d, kt\u00f3re nie s\u0105 ju\u017c obecnie u\u017cyteczne. Wed\u0142ug modernist\u00f3w owo \u201eoderwanie\u201d od \u201earchaicznych\u201d i \u201eprzestarza\u0142ych\u201d form jest absolutnie niezb\u0119dne dla prawdziwej reformy Ko\u015bcio\u0142a, poniewa\u017c cz\u0142owiek wsp\u00f3\u0142czesny nie mo\u017ce zadowoli\u0107 si\u0119 formu\u0142ami, nie b\u0119d\u0105cymi wyrazem zakorzenionej w nim potrzeby bosko\u015bci. Nie wolno \u201eogl\u0105da\u0107 si\u0119 wstecz\u201d, by\u0142oby to bowiem przejawem \u201eniewierno\u015bci wobec \u017cywotno\u015bci Ko\u015bcio\u0142a\u201d.<\/p>\r\n<p>Zgodnie z zasad\u0105 immanencji \u017cyciowej \u017ar\u00f3d\u0142em wszelkiej reformy Ko\u015bcio\u0142a musi by\u0107 wewn\u0119trzna potrzeba cz\u0142owieka, a nie narzucane z zewn\u0105trz rozporz\u0105dzenia czy nakazy. Modernista, podobnie jak libera\u0142, odczuwa instynktowne obrzydzenie do wszystkiego, co w Ko\u015bciele obowi\u0105zkowe czy przymusowe. Wszelkie pot\u0119pienia s\u0105 wed\u0142ug niego nie tylko nieskuteczne, ale wr\u0119cz oszpecaj\u0105 Ko\u015bci\u00f3\u0142, kt\u00f3ry powinien raczej wyra\u017ca\u0107 wrodzon\u0105 cz\u0142owiekowi potrzeb\u0119 bosko\u015bci, ni\u017c ucieka\u0107 si\u0119 do \u201etyranii\u201d autorytetu. Poniewa\u017c cz\u0142owiek wsp\u00f3\u0142czesny jest coraz bardziej \u015bwiadomy swej godno\u015bci i warto\u015bci, nale\u017cy radykalnie dowarto\u015bciowa\u0107 rol\u0119 do\u015bwiadczenia religijnego, dzi\u0119ki czemu fundament owej godno\u015bci sta\u0107 si\u0119 b\u0119dzie m\u00f3g\u0142 dla niego bardziej zrozumia\u0142y. Konsekwentnie wszystkie prawa Ko\u015bcio\u0142a powinny zosta\u0107 przeredagowane w taki spos\u00f3b, by uwzgl\u0119dnia\u0107 godno\u015b\u0107 osoby ludzkiej. Dla modernisty bowiem religia jest przede wszystkim dla ludzi, a nie dla Boga.<\/p>\r\n<p>Jak widzimy, zasady te s\u0105 nie tylko ca\u0142kowicie fa\u0142szywe ale te\u017c poci\u0105gaj\u0105 za sob\u0105 katastrofalne konsekwencje &#8211; a jednak to one w\u0142a\u015bnie stanowi\u0105 fundament reformy, kt\u00f3rej straszliwych skutk\u00f3w do\u015bwiadczamy przez ostatnich 50 lat. Modernizm jest systemem zab\u00f3jczym dla wszelkiej religii, uderza bowiem w sam fundament wiary: zdolno\u015b\u0107 rozumu do poznawania rzeczywisto\u015bci. Skoro intelekt oderwany zostaje od rzeczywisto\u015bci, wszelka religia staje si\u0119 jedynie sporem o s\u0142owa i uczucia.<\/p>\r\n<p>Dlatego w\u0142a\u015bnie, bardziej ni\u017c kiedykolwiek, podkre\u015bla\u0107 musimy zdolno\u015b\u0107 ludzkiego rozumu do poznawania prawdy. Zbawiciel powiedzia\u0142: \u201ePoznacie prawd\u0119, a prawda was wyzwoli\u201d (J 8, 32). To w\u0142a\u015bnie prawda, a zw\u0142aszcza umi\u0142owanie prawdy, zapewnia nam wolno\u015b\u0107 od tyranii grzechu oraz b\u0142\u0119du, umo\u017cliwiaj\u0105c nam osi\u0105gni\u0119cie \u017cycia wiecznego.<\/p>\r\n<p><strong><em>Ks. John Jenkins FSSPX<\/em><\/strong><\/p>\r\n<p>t\u0142um. Scriptor<\/p>\r\n<p><a href=\"#_ftnref1\" name=\"_ftn1\">[1]<\/a> Pius X, <em>Pascendi<\/em>, \u00a7 39.<\/p>\r\n<p><a href=\"#_ftnref2\" name=\"_ftn2\">[2]<\/a> Wiele z tez filozofii Kanta zapo\u017cyczonych jest w istocie od Celsusa i Porfiriusza, wrogich Ko\u015bcio\u0142owi filozof\u00f3w staro\u017cytnych. Celsus by\u0142 autorem atakuj\u0105cego chrze\u015bcija\u0144stwo dzie\u0142a <em>Logos alethes<\/em>, kt\u00f3rego z kt\u00f3rego tezami rozprawi\u0142 si\u0119 elokwentnie Orygenes. Porfirusz by\u0142 apostat\u0105, kt\u00f3rego w pe\u0142ni zas\u0142u\u017con\u0105 reputacj\u0119 filozofa podkopa\u0142o przej\u015bcie z chrze\u015bcija\u0144stwa na poga\u0144stwo.<\/p>\r\n<p><a href=\"#_ftnref3\" name=\"_ftn3\">[3]<\/a> Nale\u017cy tu zauwa\u017cy\u0107, \u017ce owe \u201etymczasowe zarz\u0105dzenia\u201d obejmuj\u0105: \u201eog\u0142oszone przez papie\u017cy w minionym wieku deklaracje dotycz\u0105ce wolno\u015bci religijnej, jak r\u00f3wnie\u017c antymodernistyczne rozporz\u0105dzenia z pocz\u0105tku tego wieku\u201d. Kongregacja Nauki Wiary , <em>Instrukcja o powo\u0142aniu teologa w ko\u015bciele<\/em>, \u201eL\u2019Osservatore Romano\u201d, 2 lipca 1990.<\/p>\r\n<p><a href=\"#_ftnref4\" name=\"_ftn4\">[4]<\/a> \u201eJe\u015bli mieliby\u015bmy pokusi\u0107 si\u0119 o ocen\u0119 tekstu (<em>Gaudium et spes<\/em>) jako ca\u0142o\u015bci mogliby\u015bmy powiedzie\u0107, \u017ce (wsp\u00f3lnie z tekstami o wolo\u015bci religijnej i religiach niechrze\u015bcija\u0144skich) stanowi on korekt\u0119 <em>Syllabusa<\/em> Piusa IX, rodzaj antysyllabusa (\u2026) Zadow\u00f3lmy si\u0119 tu stwierdzeniem, \u017ce tekst ten s\u0142u\u017cy jako antysyllabus i jako taki, stanowi pr\u00f3b\u0119 oficjalnego pogodzenia Ko\u015bcio\u0142a z now\u0105 er\u0105, zapocz\u0105tkowan\u0105 w roku 1789\u201d. Kard. Joseph Ratzinger, <em>Principles of Catholic Theology<\/em>, ss. 381-382).<\/p>\r\n<p><a href=\"#_ftnref5\" name=\"_ftn5\">[5]<\/a> \u201eSob\u00f3r Watyka\u0144ski II, definiuj\u0105c na nowo relacj\u0119 mi\u0119dzy wiar\u0105 Ko\u015bcio\u0142a a pewnymi istotnymi elementami my\u015bli nowo\u017cytnej, dokona\u0142 rewizji czy wr\u0119cz korekty pewnych decyzji z przesz\u0142o\u015bci, ale przy tej pozornej nieci\u0105g\u0142o\u015bci zachowa\u0142 i pog\u0142\u0119bi\u0142 rozumienie swej wewn\u0119trznej natury i prawdziwej to\u017csamo\u015bci\u201d. Benedykt XVI, mowa do Kurii Rzymskiej, 22 grudnia 2005.<\/p>","protected":false},"excerpt":{"rendered":"W swej encyklice Pascendi \u015bw. Pius X nazywa modernizm \u201esyntez\u0105 wszystkich herezji\u201d[1]. Bior\u0105c pod uwag\u0119, i\u017c rok 2013 og\u0142oszony zosta\u0142 przez Benedykta XVI \u201erokiem wiary\u201d, warto przypomnie\u0107 sobie czym jest \u00f3w system i dlaczego jest on nie tylko fa\u0142szywy, ale i zgubny dla wszelkiej religii. W pewnym sensie termin modernizm myl\u0105cy &#8211; system \u00f3w nie [&hellip;]","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"_acf_changed":false,"_monsterinsights_skip_tracking":false,"_monsterinsights_sitenote_active":false,"_monsterinsights_sitenote_note":"","_monsterinsights_sitenote_category":0,"ngg_post_thumbnail":0,"footnotes":"","_wp_rev_ctl_limit":""},"categories":[135,328],"tags":[32,33],"acf":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/92487"}],"collection":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=92487"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/92487\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=92487"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=92487"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=92487"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}