{"id":91976,"date":"2016-12-06T22:30:55","date_gmt":"2016-12-07T03:30:55","guid":{"rendered":"http:\/\/www.bibula.com\/?p=91976"},"modified":"2016-12-09T22:30:05","modified_gmt":"2016-12-10T03:30:05","slug":"smierc-w-epoce-technologii-prof-matteo-damico","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/www.bibula.com\/?p=91976","title":{"rendered":"\u015amier\u0107 w epoce technologii &#8211; <em>Prof. Matteo D\u2019Amico<\/em>"},"content":{"rendered":"<p>Naturaln\u0105 konsekwencj\u0105 zubo\u017cenia duchowego jest niezdolno\u015b\u0107 do zrozumienia istoty \u015bmierci, wypieranie jej wyobra\u017ce\u0144 z kultury oraz utrata sensu s\u0142\u00f3w, poj\u0119\u0107 i warto\u015bci, kt\u00f3re mog\u0105 uczyni\u0107 j\u0105 zrozumia\u0142\u0105 i zarazem umo\u017cliwiaj\u0105 nam umieranie w spos\u00f3b w pe\u0142ni ludzki (\u2026). Przys\u0142anianie w\u0142a\u015bciwego sensu \u015bmierci oraz jej banalizacja &#8211; kt\u00f3rej celem jest odwracanie od niej uwagi &#8211; s\u0105 najlepszym sposobem na doprowadzenie cywilizacji do stanu barbarzy\u0144stwa. W pewnym sensie mo\u017cna nawet powiedzie\u0107, \u017ce barbarzy\u0144stwo polega w g\u0142\u00f3wnej mierze na odrzuceniu idei \u015bmierci.<\/p>\r\n<p>Antropologowie ucz\u0105, \u017ce cywilizacja zbudowana jest na dw\u00f3ch elementach: obrz\u0119dach ma\u0142\u017ce\u0144skich i obrz\u0119dach pogrzebowych. Tam, gdzie element\u00f3w tych brakuje, nie mo\u017cna w zasadzie m\u00f3wi\u0107 o istnieniu cywilizacji, s\u0105 one bowiem ze sob\u0105 nieroz\u0142\u0105cznie zwi\u0105zane. W czasach wsp\u00f3\u0142czesnych upadkowi instytucji ma\u0142\u017ce\u0144stwa (rosn\u0105ca liczba rozwod\u00f3w, konkubinaty, ma\u0142\u017ce\u0144stwa bezdzietne) towarzyszy atak na koncepcj\u0119 \u015bmierci, kt\u00f3ra cechowa\u0142a 2 tysi\u0105ce lat cywilizacji chrze\u015bcija\u0144skiej.<\/p>\r\n<p>Instytucja ma\u0142\u017ce\u0144stwa tradycyjnie regulowa\u0142a zwi\u0105zek m\u0119\u017cczyzny i kobiety, nawet we wi\u0119kszo\u015bci przedchrze\u015bcija\u0144skich staro\u017cytnych cywilizacji -towarzyszy\u0142y za\u015b temu surowe kary za cudzo\u0142\u00f3stwo i stosunki pozama\u0142\u017ce\u0144skie. Ka\u017cda za\u015b epoka, w kt\u00f3rej instytucja ma\u0142\u017ce\u0144stwa przechodzi\u0142a kryzys, jak u schy\u0142ku Imperium Rzymskiego, by\u0142a r\u00f3wnie\u017c czasem politycznej i spo\u0142ecznej dekadencji. Seksualny aspekt egzystencji cz\u0142owieka stanowi najoczywistsz\u0105 manifestacj\u0119 jego przynale\u017cno\u015bci do \u015bwiata naturalnego, jest tym elementem jego \u017cycia, kt\u00f3ry &#8211; gdyby uwolni\u0107 go od norm moralnych i spo\u0142ecznych, innymi s\u0142owy od nakaz\u00f3w rozumu &#8211; zbli\u017ca\u0142by cz\u0142owieka do zwierz\u0105t i niemal czyni\u0142 go jednym z nich. To, \u017ce stosunki seksualne nie s\u0105 dozwolone poza ma\u0142\u017ce\u0144stwem jest prawem naturalnym, st\u0105d nawet najbardziej zacofani poganie mieli w wielkim powa\u017caniu obrz\u0119dy towarzysz\u0105ce zawarciu tego zwi\u0105zku. Obrz\u0119d ten posiada\u0142 r\u00f3wnie\u017c zawsze znaczenie religijne: by\u0142 aktem dokonywanym w obliczu Boga, a nie jedynie przed lud\u017ami.<\/p>\r\n<p>Nie jest r\u00f3wnie\u017c przypadkiem, \u017ce tak\u017ce poch\u00f3wek, a zw\u0142aszcza szczeg\u00f3lna cze\u015b\u0107 okazywana zmar\u0142ym oraz ich grobom s\u0105 fundamentalnymi aspektami autentycznie ludzkiego spo\u0142ecze\u0144stwa. Gr\u00f3b, miejsce w kt\u00f3rym sk\u0142adane jest cia\u0142o, oznaczony niekiedy jedynie ma\u0142ym kopcem kamieni, jest przestrzeni\u0105 sakraln\u0105. Jest to miejsce, kt\u00f3re zawsze postrzegane by\u0142o jako posiadaj\u0105ce wymiar religijny, jako pomost i strefa przej\u015bcia z krainy doczesno\u015bci do sfery transcendencji, duchowo\u015bci i bosko\u015bci, do \u015bwiata zmar\u0142ych. Religijny szacunek dla zmar\u0142ych, charakterystyczny dla spo\u0142eczno\u015bci prehistorycznych, nie powinien by\u0107 postrzegany jako wyraz przes\u0105du, prymitywizmu czy infantylizmu: przeciwnie, najstaro\u017cytniejsze ludy, kt\u00f3re nie pozostawi\u0142y po sobie spu\u015bcizny literackiej, kt\u00f3re pod wzgl\u0119dem technologii i zewn\u0119trznych atrybut\u00f3w cywilizacji mog\u0142yby uchodzi\u0107 za zacofane, by\u0142y niemniej bliskie objawieniu pierwotnemu przekazanemu przez Adama jego bezpo\u015brednim potomkom, a wi\u0119c zdolne do sprawowania kultu Bo\u017cego&nbsp; znacznie g\u0142\u0119bszego i czystszego ni\u017c ludy, kt\u00f3re pojawi\u0142y si\u0119 po nich i kt\u00f3re szybko ze\u015blizgn\u0119\u0142y si\u0119 w ba\u0142wochwalstwo i politeizm.<\/p>\r\n<p>Na czym polega zwi\u0105zek pomi\u0119dzy ma\u0142\u017ce\u0144stwem i szacunkiem dla zmar\u0142ych? Ma\u0142\u017ce\u0144stwo, z kt\u00f3rego bierze pocz\u0105tek nowe \u017cycie &#8211; b\u0119d\u0105ce zarazem instytucj\u0105 wykluczaj\u0105c\u0105 swobod\u0119 stosunk\u00f3w seksualnych &#8211; przypomina nam, \u017ce cz\u0142owiek jest istot\u0105 duchow\u0105, \u017ce nie jest jedynie elementem natury, poniewa\u017c jest zdolny opiera\u0107 si\u0119 jej instynktom. Spo\u0142ecze\u0144stwo, w kt\u00f3rym ma\u0142\u017ce\u0144stwo szanowane jest i bronione przez prawa, jest spo\u0142ecze\u0144stwem bardziej duchowym ni\u017c takie, kt\u00f3re nie jest zbudowane na g\u0142\u0119bokim szacunku dla tej instytucji. To samo odnosi si\u0119 do poch\u00f3wku zmar\u0142ych: obrz\u0119dy pogrzebowe stanowi\u0105 \u015bwiadectwo wiary w duchow\u0105 natur\u0119 cz\u0142owieka oraz w egzystencj\u0119 duszy po \u015bmierci.<\/p>\r\n<p>Nie by\u0142o bynajmniej przypadkiem, i\u017c idea \u015bmierci atakowana by\u0142a przez wszystkich filozof\u00f3w materializmu, od atomizmu staro\u017cytno\u015bci i zakwestionowania przez Epikura jakiejkolwiek ontologicznej spoisto\u015bci duszy ludzkiej oraz pr\u00f3by dowiedzenia nierozumno\u015bci l\u0119ku przed \u015bmierci\u0105 (<em>Tetrapharmakon<\/em>), po materializm o\u015bwiecenia oraz materialistyczn\u0105 tradycj\u0119 XIX i XX wieku, z odgrzewaniem przez Sartre\u2019a&nbsp; w jego <em>Bycie i nico\u015bci<\/em> klasycznych argument\u00f3w wcze\u015bniejszych materialist\u00f3w. Materialistyczn\u0105 negacj\u0119 sensu \u015bmierci sprowadzi\u0107 mo\u017cna zawsze do s\u0142ynnej maksymy Epikura: \u201eKiedy istniejemy, \u015bmier\u0107 nie przychodzi, a kiedy przychodzi, nie istniejemy\u201d, argumentu fa\u0142szywego, poniewa\u017c ignoruje fakt, i\u017c r\u00f3wnie\u017c materialista odczuwa l\u0119k &#8211; nie tyle my\u015bl momencie swej cielesnej \u015bmierci, co o nieodwracalnym zaniku istnienia, o obr\u00f3ceniu si\u0119 w nico\u015b\u0107.<\/p>\r\n<p>Oczywi\u015bcie staro\u017cytno\u015b\u0107 pozostawi\u0142a nam r\u00f3wnie\u017c tradycj\u0119 pitagorejsko-plato\u0144sk\u0105, kt\u00f3ra nauczy\u0142a Grek\u00f3w i Rzymian my\u015ble\u0107 o \u015bmierci jako o wyzwoleniu od cia\u0142a i nami\u0119tno\u015bci oraz pocz\u0105tku wy\u017cszego \u017cycia z zjednoczeniu z b\u00f3stwem. Tak wi\u0119c staro\u017cytny filozof jawi nam si\u0119 jako cz\u0142owiek &nbsp;pozytywnie nastawiony do \u015bmierci, jako osoba staraj\u0105ca si\u0119 wykaza\u0107 \u017ce jest ona w istocie czym\u015b lepszym od \u017cycia, b\u0119d\u0105c stanem czystej kontemplacji i poznania intelektualnego stanowi\u0105cym przeznaczenie tych, kt\u00f3rzy prowadzili \u017cywot sprawiedliwy i pobo\u017cny, walcz\u0105c z nami\u0119tno\u015bciami atakuj\u0105cymi dusz\u0119.<\/p>\r\n<h4>\u015amier\u0107 i taktyka maso\u0144ska<\/h4>\r\n<p>W XVIII i XIX wieku masoneria, kt\u00f3ra pod mask\u0105 deizmu otwartego na ka\u017cd\u0105 wra\u017cliwo\u015b\u0107 religijn\u0105 ma poziomie praktycznym i moralnym manifestowa\u0142a zuchwa\u0142y hedonizm, walczy\u0142a z chrze\u015bcija\u0144sk\u0105 wizj\u0105 \u015bmierci, przede wszystkim podczas rewolucji francuskiej i rz\u0105d\u00f3w Napoleona, krytykuj\u0105c tradycyjn\u0105 lokalizacj\u0119 cmentarzy i nakazuj\u0105c ich przenoszenie z dala od obszar\u00f3w zamieszka\u0142ych, a nast\u0119pnie poprzez propagowanie kremacji zmar\u0142ych z jawnej pogardy dla chrze\u015bcija\u0144skiego dogmatu o zmartwychwstaniu cia\u0142. Nie od rzeczy b\u0119dzie tu przypomnie\u0107, \u017ce do II Soboru Watyka\u0144skiego Ko\u015bci\u00f3\u0142 surowo zakazywa\u0142 kremacji, ekskomunikuj\u0105c katolik\u00f3w kt\u00f3rzy odwa\u017cyliby si\u0119 jej dokonywa\u0107 z pogardy dla decyzji najwy\u017cszej w\u0142adzy nauczycielskiej oraz dogmatu katolickiego.<\/p>\r\n<p>Nie powinno si\u0119 zapomina\u0107, \u017ce propagowanie kremacji wraz z d\u0105\u017ceniem do zniesienia kary \u015bmierci po dzi\u015b dzie\u0144 stanowi jeden z g\u0142\u00f3wnych postulat\u00f3w masonerii, skrywaj\u0105cej si\u0119 za grupami r\u00f3\u017cnorakich aktywist\u00f3w.<\/p>\r\n<h4>\u015amier\u0107 w Christianitas<\/h4>\r\n<p>Idea \u015bmierci oraz jej spos\u00f3b jej przedstawiania w kulturze ukszta\u0142towane zosta\u0142y na Zachodzie przez chrze\u015bcija\u0144stwo i zasadniczo do XIX wieku, poza kilkoma ma\u0142o znacz\u0105cymi wyj\u0105tkami, fenomen ten postrzegany by\u0142 w spos\u00f3b jednolity: \u015bmier\u0107 oznacza\u0142a <em>dies natalis<\/em> \u015bwi\u0119tych, pocz\u0105tek prawdziwego \u017cycia, nieuchronny i decyduj\u0105cy moment spotkania z Bogiem i s\u0105d szczeg\u00f3\u0142owy, ostatni\u0105 szans\u0119 na nawr\u00f3cenie i skruch\u0119. Okoliczno\u015bci, w jakich zazwyczaj maj\u0105 miejsce \u015bmier\u0107 i agonia, a zw\u0142aszcza zwi\u0105zane z tym miejsce i osoby, stanowi\u0142y doskona\u0142\u0105 manifestacj\u0119 hierarchii warto\u015bci. Po pierwsze, cz\u0142owiek najcz\u0119\u015bciej umiera\u0142 w domu, otoczony przez rodzin\u0119 i najbli\u017cszych. Nadej\u015bcie \u015bmierci nie by\u0142o zatajane, jak gdyby by\u0142o w nim co\u015b wstydliwego, by\u0142a to niejako cz\u0119\u015b\u0107 rytua\u0142u rodzinnego, kt\u00f3ry obejmowa\u0142 spotkania i odwiedziny przyjaci\u00f3\u0142 oraz s\u0105siad\u00f3w, ostatnie polecenia, wsp\u00f3lne modlitwy &#8211; zw\u0142aszcza odmawianie R\u00f3\u017ca\u0144ca &#8211; czyli aktywne uczestnictwo w tym smutnym wydarzeniu. Najbardziej wyczekiwan\u0105 i najwa\u017cniejsz\u0105 osob\u0105 by\u0142 nie lekarz ale kap\u0142an, niekiedy stary proboszcz, kt\u00f3ry udziela\u0142 niegdy\u015b umieraj\u0105cemu chrztu i przez ca\u0142e jego \u017cycie udziela\u0142 mu sakrament\u00f3w. Ostatnie spotkanie z kap\u0142anem by\u0142o decyduj\u0105cym momentem, zwi\u0105zanym z przyj\u0119ciem Ostatniego Namaszczenia i po raz ostatni &#8211; po spowiedzi &#8211; Komunii \u015bw., prawdziwego Wiatyku na dobr\u0105 \u015bmier\u0107. \u201eUmrze\u0107 umocnionym sakramentami\u201d by\u0142o rzecz\u0105 najwa\u017cniejsz\u0105, najistotniejsz\u0105 dla prostej lecz sp\u00f3jnej m\u0105dro\u015bci ludowej. W momencie tym wielcy i maluczcy, szlachta i wie\u015bniacy, bogaci i ubodzy byli ca\u0142kowicie r\u00f3wni. Wszelkie r\u00f3\u017cnice zanika\u0142y i traci\u0142y znaczenie, jak to pokazuje s\u0142ynny \u015bredniowieczny i renesansowy motyw Tryumfu \u015amierci, na kt\u00f3ry wielki wp\u0142yw wywar\u0142a m.in. wielka plaga z XIV wieku. Gdy kto\u015b otrzymywa\u0142 wiadomo\u015b\u0107 o \u015bmierci jakiego\u015b cz\u0142owieka, pierwszym, spontanicznie zadawanym pytanie by\u0142o, czy umar\u0142 on zaopatrzony sakramentami &#8211; innymi s\u0142owy czy pojedna\u0142 si\u0119 z Bogiem. Zachowa\u0142y si\u0119 notatki m\u0142odego Giacomo Leopardi,&nbsp; w kt\u00f3rych wspomina on \u017ce jego matka, kobieta o g\u0142\u0119bokiej, \u017carliwej religijno\u015bci, mia\u0142a zwyczaj zadawania tego pytania gdy otrzymywa\u0142a wiadomo\u015b\u0107 o czyjej\u015b \u015bmierci. O znaczeniu przywi\u0105zywanym do Ostatniego Namaszczenia \u015bwiadczy r\u00f3wnie\u017c inwokacja \u201eA morte improvisa, libera nos Domine\u201d, wskazuj\u0105ca, \u017ce brak mo\u017cliwo\u015bci przyst\u0105pienia do sakrament\u00f3w przed \u015bmierci\u0105 postrzegany by\u0142 jako najwi\u0119ksze nieszcz\u0119\u015bcie.<\/p>\r\n<p>W ka\u017cdej epoce Christianitas dopuszczano r\u00f3wnie\u017c &#8211; o ile tylko pozwala\u0142y na to warunki ekonomiczne i spo\u0142eczne &#8211; obecno\u015b\u0107 lekarza przy \u0142o\u017cu umieraj\u0105cego, jednak jego rola nie by\u0142a nigdy najwa\u017cniejsza, a osobowo\u015b\u0107 jego nie mia\u0142a wi\u0119kszego znaczenia. Bardzo cz\u0119sto najwa\u017cniejszym obowi\u0105zkiem lekarza nie by\u0142o leczenie pacjenta w sensie \u201estosowania kuracji czy podawania lekarstw\u201d (medycyna \u015bredniowieczna by\u0142a tradycyjna w swej naturze i oparta na puszczaniu krwi oraz podawaniu \u015brodk\u00f3w przeczyszczaj\u0105cych, praktykach terapeutycznych, kt\u00f3rych nie stosuje si\u0119 w obliczu \u015bmierci), ale obserwacja agonii oraz sygnalizowanie momentu, w kt\u00f3rym z pewno\u015bci\u0105 mo\u017cna by\u0142o stwierdzi\u0107, \u017ce cz\u0142owiekowi pozostawa\u0142o kilka godzin lub minut \u017cycia,&nbsp; czyli \u017ce \u015bmier\u0107 by\u0142a ju\u017c bardzo bliska.<\/p>\r\n<p>To w\u0142a\u015bnie taki obraz \u015bmierci, b\u0119d\u0105cej form\u0105 zbiorowego do\u015bwiadczenia ca\u0142ej rodziny, przekaza\u0142y nam niezliczone dzie\u0142a sztuki oraz literatura. Cz\u0119sto mo\u017cemy przeczyta\u0107 ostatnie s\u0142owa s\u0142ynnych os\u00f3b znajduj\u0105cych si\u0119 na \u0142o\u017cu \u015bmierci, a mog\u0142y si\u0119 one zachowa\u0107 w\u0142a\u015bnie dlatego, \u017ce cz\u0142owiek nie umiera\u0142 samotnie na \u0142\u00f3\u017cku szpitalnym, ale przechodzi\u0142 do wieczno\u015bci w\u015br\u00f3d swych najbli\u017cszych i wspierany przez ich pos\u0142ug\u0119.<\/p>\r\n<p>Nawet kiedy w wieku XVIII wieku zacz\u0105\u0142 rodzi\u0107 si\u0119 system publicznej opieki zdrowotnej z wielkimi szpitalami zlokalizowanymi w wi\u0119kszych miastach (przed rewolucj\u0105 Francja mia\u0142a ich ponad 2000), ich personel sk\u0142ada\u0142 si\u0119 zasadniczo z cz\u0142onk\u00f3w zgromadze\u0144 zakonnych, kt\u00f3rych zadaniem by\u0142a troska o chorych i umieraj\u0105cych, za\u015b klimat w jakim cz\u0142owiek tam umiera\u0142 by\u0142 g\u0142\u0119boko religijny.<\/p>\r\n<p>Co wa\u017cniejsze jednak &#8211; choroba i zwi\u0105zane z ni\u0105 cierpienie, d\u0142ugie okresy w kt\u00f3rych chory przykuty by\u0142 do \u0142\u00f3\u017cka, kuracje i operacje, cz\u0119sto bardzo bolesne (nie zapominajmy, \u017ce anestezjologia pojawi\u0142a si\u0119 stosunkowo niedawno, w XIX wieku) i ostatecznie agonia oraz \u015bmier\u0107 &#8211; prze\u017cywane by\u0142y w atmosferze g\u0142\u0119boko religijnej, za\u015b hospitalizacja nie prowadzi\u0142a do odcz\u0142owieczenia choroby i chorego.<\/p>\r\n<h4>Etos chrze\u015bcija\u0144ski i problem \u015bmierci<\/h4>\r\n<p>Etos chrze\u015bcija\u0144ski, podobnie jak etos ka\u017cdej wielkiej cywilizacji, jest zasadniczo etosem \u015bmierci: cywilizacja wyra\u017ca stosunek do \u015bmierci, jest najlepsz\u0105 dost\u0119pn\u0105 dla niej odpowiedzi\u0105 na egzystencjalne zgorszenie, jakie stanowi ten fenomen. Mogliby\u015bmy nawet zdefiniowa\u0107 religi\u0119 &#8211; zasadniczo ka\u017cd\u0105 religi\u0119 &#8211; jako spos\u00f3b na przej\u015bcie przez \u015bmier\u0107 bez popadania w rozpacz.<\/p>\r\n<p>Jednak \u017cadna z przedstawianych przez te cywilizacje odpowiedzi nie osi\u0105ga wy\u017cyn odpowiedzi dawanej przez chrze\u015bcija\u0144stwo, w kt\u00f3rym \u015bmier\u0107 mo\u017ce sta\u0107 si\u0119 ofiar\u0105 sk\u0142adan\u0105 Bogu, najczystszym aktem mi\u0142o\u015bci, okazj\u0105 do ca\u0142kowitego podporz\u0105dkowania si\u0119 Jego woli. \u015amier\u0107 nie jest w nim czym\u015b, czemu poddaje cz\u0142owiek si\u0119 biernie, niejasn\u0105 rzeczywisto\u015bci\u0105, kt\u00f3ra nape\u0142nia nas przera\u017ceniem i od kt\u00f3rej szukamy ucieczki, ale okazj\u0105 do wzniesienia woli oraz serca w ca\u0142kowitym darze z samego siebie. \u015amier\u0107, kt\u00f3ra na poziomie ludzkim oznacza najdalej posuni\u0119t\u0105 bezsilno\u015b\u0107 i osamotnienie, staje si\u0119 dla chrze\u015bcijanina nadzwyczaj aktywnym momentem, w kt\u00f3rym mo\u017cliwy jest najg\u0142\u0119bszy i najwznio\u015blejszy akt mi\u0142o\u015bci: samoofiarowanie w\u015br\u00f3d m\u0105k agonii (\u2026). Jedynie religia Boga kt\u00f3ry sta\u0142 si\u0119 Cz\u0142owiekiem, S\u0142owa Wcielonego, jedynie religia kt\u00f3ra adoruje Chrystusa ukrzy\u017cowanego, mo\u017ce zrodzi\u0107 duchowo\u015b\u0107 \u015bmierci tak wznios\u0142\u0105 i \u015bwietlan\u0105.<\/p>\r\n<p>Ust\u0119p autorstwa XVII wiecznego jezuity, Jeana-Baptiste Saint-Jure pomaga nam zrozumie\u0107, czym mo\u017ce by\u0107 rozmy\u015blanie o \u015bmierci z perspektywy radyklanie prze\u017cywanej wiary chrze\u015bcija\u0144skiej:<\/p>\r\n<p>\u201ePowinni\u015bmy doprowadzi\u0107 nasze podporz\u0105dkowanie si\u0119 woli Boga do punktu zaakceptowania naszej \u015bmierci. To, \u017ce umrzemy, jest dekretem od kt\u00f3rego nie ma apelacji. Umrzemy tego dnia i godziny oraz w taki spos\u00f3b, o jakim zdecyduje B\u00f3g &#8211; i t\u0119 w\u0142a\u015bnie konkretn\u0105 \u015bmier\u0107 powinni\u015bmy zaakceptowa\u0107, poniewa\u017c to ona jest najbardziej w\u0142a\u015bciwa dla Jego chwa\u0142y. Pewnego dnia, gdy \u015bw. Gertruda wspina\u0142a si\u0119 na wzg\u00f3rze, po\u015blizgn\u0119\u0142a si\u0119 i spadla w d\u00f3\u0142. Nie odnios\u0142a obra\u017ce\u0144 i zacz\u0119\u0142a wspina\u0107 si\u0119 ponownie m\u00f3wi\u0105c: \u00abJakim wielkim szcz\u0119\u015bciem by\u0142oby dla mnie, o Panie, gdyby ten upadek sta\u0142 si\u0119 dla mnie \u015brodkiem do szybszego spotkania z Tob\u0105!\u00bb Jej towarzyszki pyta\u0142y j\u0105, czy nie l\u0119ka\u0142a si\u0119 umrze\u0107 bez przyj\u0119cia ostatnich sakrament\u00f3w. \u00abZ pewno\u015bci\u0105 ca\u0142ym sercem pragn\u0119\u0142abym przyj\u0105\u0107 je w mych ostatnich chwilach &#8211; odpowiedzia\u0142a &#8211; o wiele bardziej jednak pragn\u0119 pe\u0142ni\u0107 wol\u0119 Boga, jestem bowiem pewna, \u017ce najlepsz\u0105 dyspozycj\u0105 na \u015bmier\u0107 jest podporz\u0105dkowanie si\u0119 Jego woli. Pragn\u0119 wi\u0119c jedynie tej \u015bmierci, kt\u00f3rej On pragnie dla mnie i mam ufno\u015b\u0107, i\u017c w jakikolwiek spos\u00f3b umr\u0119, Jego mi\u0142osierdzie mnie nie zawiedzie\u00bb. Co wi\u0119cej, najwi\u0119ksi mistrzowie \u017cycia duchowego ucz\u0105 nas, \u017ce osoba kt\u00f3ra w momencie \u015bmierci czyni akt doskona\u0142ego pogodzenia si\u0119 z wol\u0105 Boga, b\u0119dzie uwolniona nie tylko od piek\u0142a ale r\u00f3wnie\u017c od czy\u015b\u0107ca, nawet je\u015bli pope\u0142nia\u0142a wszystkie grzechy tego \u015bwiata. \u00abPowodem tego &#8211; m\u00f3wi \u015bw. Alfons &#8211; jest fakt, i\u017c ten, kto przyjmuje \u015bmier\u0107 z doskona\u0142\u0105 rezygnacj\u0105, zdobywa zas\u0142ug\u0119 podobn\u0105 do zas\u0142ugi m\u0119czennika, kt\u00f3ry dobrowolnie oddaje swe \u017cycie za Chrystusa i nawet w\u015br\u00f3d najwi\u0119kszych cierpie\u0144 umiera szcz\u0119\u015bliwy i radosny\u201d.<\/p>\r\n<h4>\u015amier\u0107 i sko\u0144czono\u015b\u0107<\/h4>\r\n<p>Aby jednak zrozumie\u0107, jak \u015bmier\u0107 w czasach poprzedzaj\u0105cych wiek XX i epok\u0119 sekularyzacji zale\u017ca\u0142a \u015bci\u015ble od warunk\u00f3w \u017cycia w og\u00f3lno\u015bci, a nie tylko wiary jako takiej, niezb\u0119dne jest poczynienie kilku rozwa\u017ca\u0144 z pogranicza antropologii filozoficznej. \u015amier\u0107 jest w naszym \u017cyciu najwy\u017cszym wyrazem konieczno\u015bci i zarazem naszej sko\u0144czono\u015bci. Tak wi\u0119c b\u0119dzie ona tym konsekwentniej postrzegana jako element naszej egzystencji, a jej bolesna rzeczywisto\u015b\u0107 tym bardziej b\u0119dzie akceptowana, o ile ka\u017cdy element \u017cycia naznaczony b\u0119dzie przez konieczno\u015b\u0107. XVIII wieczny wie\u015bniak przyzwyczajany by\u0142 od najwcze\u015bniejszego dzieci\u0144stwa pomaga\u0107 swemu ojcu w polu, poddany surowej dyscyplinie domowej, przyzwyczajony do m\u0119cz\u0105cej i ci\u0119\u017ckiej pracy, \u015bwiadomy od najm\u0142odszych lat, \u017ce po\u017cywienie trzeba wyrywa\u0107 ziemi, \u017ce susza czy mr\u00f3z mog\u0105 zniszczy\u0107 zbiory w jednej chwili, a wi\u0119c przyzwyczajony by\u0142 postrzega\u0107 sw\u00f3j chleb codzienny jako wielkie dobrodziejstwo, za\u015b w jego zapachu czu\u0142 zapowied\u017a raju. Ub\u00f3stwo sprawia, i\u017c cz\u0142owiek taki przywyk\u0142y jest do ogranicze\u0144 i traktuje \u017cycie z powag\u0105, manifestowan\u0105 cz\u0119sto poprzez milczenie, kt\u00f3re w tajemniczy spos\u00f3b kryje si\u0119 r\u00f3wnie\u017c za jego s\u0142owami, \u015bmiechem, pie\u015bniami i weso\u0142o\u015bci\u0105 (\u2026).<\/p>\r\n<p>Powiedzenie i\u017c ten, kto rzeczywi\u015bcie kontemplowa\u0142 pi\u0119kno skazany jest na \u015bmier\u0107, mo\u017cna z powodzeniem odwr\u00f3ci\u0107: jedynie ten, kto nieodwo\u0142alnie przeznaczony jest na \u015bmier\u0107, zdolny jest kontemplowa\u0107 pi\u0119kno. Jakie mog\u0142oby by\u0107 inne wyja\u015bnienie dla istnienia gotyckich katedr oraz dzie\u0142 Giotta, Belliniego, Tintoretta, Carpaccia i Caravaggia?<\/p>\r\n<p>Powa\u017cny stosunek do \u017cycia i \u015bmierci w epoce Christianitas, kt\u00f3rego \u017ar\u00f3d\u0142a starali\u015bmy si\u0119 wy\u017cej naszkicowa\u0107, wyp\u0142ywa z faktu, \u017ce perspektywa \u015bmierci by\u0142a dla nich zawsze bliska. \u0179ycie zwyk\u0142ego cz\u0142owieka w minionych epokach (nawet w spo\u0142ecze\u0144stwach niechrze\u015bcija\u0144skich) naznaczone by\u0142o przez ograniczenia i konieczno\u015b\u0107: \u017cycie nie by\u0142o postrzegane jako mozaika mo\u017cliwo\u015bci i praw, ale zbi\u00f3r obowi\u0105zk\u00f3w i trud\u00f3w egzystencjalnych, od kt\u00f3rych nie by\u0142o ucieczki. Jednak to w\u0142a\u015bnie twarde \u017cycie jednostki, nieustanny niemal stan zagro\u017cenia, wyswabadza\u0142y j\u0105 i sprawia\u0142y, i\u017c dobrze rozumia\u0142a ona otaczaj\u0105cy j\u0105 \u015bwiat, czyni\u0105c nawet najbanalniejsze jej gesty i akty powa\u017cnymi, logicznymi i pe\u0142nymi uroku, kt\u00f3ry mo\u017ce rodzi\u0107 si\u0119 jedynie z niedostatku i prymatu obowi\u0105zku.<\/p>\r\n<p>W \u017cyciu tych ludzi, tak wyra\u017anie naznaczonym przez ograniczenie i konieczno\u015b\u0107, \u015bmier\u0107 zajmowa\u0142a swe miejsce niemal w spos\u00f3b naturalny. Nie by\u0142o potrzeby ukrywa\u0107 jej czy zas\u0142ania\u0107; nikt si\u0119 jej nie wstydzi\u0142. Pojawia\u0142a si\u0119 i by\u0142a rozumiana po prostu jako najwi\u0119ksze z ogranicze\u0144, jako najbardziej nieunikniona konieczno\u015b\u0107. I rzeczywi\u015bcie, wszystkie inne ograniczenia i cierpienia istniej\u0105 w\u0142a\u015bnie dlatego, \u017ce istnieje \u015bmier\u0107: nawet najmniejszy b\u00f3l, najl\u017cejsza gor\u0105czka wskazuj\u0105 na mo\u017cliwo\u015b\u0107 naszej \u015bmierci.<\/p>\r\n<p>Kontrast pomi\u0119dzy obecnym umi\u0142owaniem wygody i brakiem sensu \u017cycia u wsp\u00f3\u0142czesnych oraz ograniczeniami \u017cycia ludzi z epok minionych dobrze przedstawi\u0142 hiszpa\u0144ski filozof Ortega y Gasset w swym <em>Buncie mas<\/em>:<\/p>\r\n<p>\u201eJak przedstawia si\u0119 \u017cycie tego cz\u0142owieka t\u0142umnego, kt\u00f3rego tak\u0105 obfito\u015b\u0107 zrodzi\u0142 i ci\u0105gle jeszcze rodzi wiek XIX? Przede wszystkim cechuj\u0105 je powszechne u\u0142atwienia w sprawach materialnych. Nigdy dot\u0105d przeci\u0119tny cz\u0142owiek nie mia\u0142 takiej \u0142atwo\u015bci w rozwi\u0105zywaniu swoich problem\u00f3w ekonomicznych. (\u2026) To znaczy, \u017ce wsp\u00f3\u0142czesnemu cz\u0142owiekowi \u017cycie we wszystkich jego podstawowych i najbardziej istotnych dziedzinach jawi si\u0119 jako <em>pozbawione trudno\u015bci i problem\u00f3w<\/em>. W pe\u0142ni doceni\u0107 wag\u0119 tego faktu mo\u017cna dopiero wtedy, kiedy si\u0119 sobie uzmys\u0142owi, \u017ce w przesz\u0142o\u015bci taka lekko\u015b\u0107 i \u0142atwo\u015b\u0107 \u017cycia by\u0142a dla ludzi prostych czym\u015b zupe\u0142nie nieosi\u0105galnym. Wr\u0119cz przeciwnie, \u017cycie rysowa\u0142o im si\u0119 jako ci\u0119\u017ckie i pe\u0142ne znoju przeznaczenie &#8211; zar\u00f3wno w sensie ekonomicznym, jak i fizycznym. Odbierali je <em>a nativitate<\/em> jako nagromadzenie trudno\u015bci i kl\u0119sk, kt\u00f3re trzeba cierpliwie znosi\u0107, skoro jedynym wyj\u015bciem jest pogodzenie si\u0119 z losem i pokorne zaj\u0119cie nale\u017cnego sobie miejsca. (\u2026) Przedtem nawet dla cz\u0142owieka mo\u017cnego i bogatego \u015bwiat by\u0142 pe\u0142en biedy, trudno\u015bci i niebezpiecze\u0144stw. \u015awiat, kt\u00f3ry od urodzenia otacza nowego cz\u0142owieka, nie sk\u0142ania go do jakichkolwiek ogranicze\u0144, nie zak\u0142ada \u017cadnego weta ani nie stawia przed nim \u017cadnych barier, a nawet wr\u0119cz przeciwnie, rozbudza w nim nowe potrzeby, kt\u00f3re, teoretycznie rzecz bior\u0105c, rosn\u0105\u0107 mog\u0105 w niesko\u0144czono\u015b\u0107\u201d.<\/p>\r\n<p>To, i\u017c cz\u0142owiek tradycji chrze\u015bcija\u0144skiej traktowa\u0142 \u017cycie i \u015bmier\u0107 z r\u00f3wn\u0105 powag\u0105 nie wynika\u0142 z faktu, i\u017c jego stosunek do wiary by\u0142 g\u0142\u0119bszy i bardziej konsekwentny &#8211; przeciwnie, zdolny by\u0142 on do bardziej autentycznego i intensywnego zapa\u0142u religijnego w\u0142a\u015bnie dlatego, \u017ce jego zwi\u0105zek z \u017cyciem i \u015bmierci\u0105 by\u0142 g\u0142\u0119bszy i prawdziwszy. O ile prawdziwe jest wi\u0119c, \u017ce wiara religijna ukszta\u0142towa\u0142a spos\u00f3b postrzegania \u015bmierci oraz jej znaczenia, prawdziwa jest r\u00f3wnie\u017c teza przeciwna: to \u015bcis\u0142y zwi\u0105zek z \u017cyciem i \u015bmierci\u0105 kszta\u0142tuje istot\u0119 ludzk\u0105 zdoln\u0105 do przyjmowania i rozumienia przes\u0142ania Ewangelii. Dlatego w\u0142a\u015bnie najubo\u017csi a nawet niepi\u015bmienni ludzie z Trzeciego \u015awiata ch\u0119tnie przyjmuj\u0105 przes\u0142anie odwa\u017cnie przynoszone przez misjonarza, podczas gdy na zdegenerowanym Zachodzie, pogr\u0105\u017conym w dobrobycie, katecheta napotyka na wielkie trudno\u015bci z przekazaniem najprostszych nawet prawd doktrynalnych czy podtrzymaniu praktyk religijnych wiernych po przyj\u0119ciu przez nich bierzmowania.<\/p>\r\n<h4>\u015amier\u0107 w epoce sekularyzmu<\/h4>\r\n<p>W por\u00f3wnaniu z krajobrazem cywilizacji przedindustrialnej, kt\u00f3ra przetrwa\u0142a na terenach wiejskich do ko\u0144ca XIX wieku a niekiedy nawet do pocz\u0105tku wieku XX, z biegiem czasu pojawi\u0142y si\u0119 w gmachu spo\u0142eczno-ekonomicznym i kulturowym Zachodu znacz\u0105ce p\u0119kni\u0119cia, wywieraj\u0105c ogromny wp\u0142yw na przedstawienie sensu \u015bmierci. Masow\u0105 cywilizacj\u0119 XX wieku, zw\u0142aszcza II jego po\u0142owy, cechowa\u0142o zjawisko post\u0119puj\u0105cej sekularyzacji, tj. zaniku tradycyjnych warto\u015bci religijnych, a w krajach katolickich zw\u0142aszcza po II Soborze Watyka\u0144skim r\u00f3wnie\u017c kryzys praktyk religijnych. Wiele pobo\u017cnych praktyk, kt\u00f3re kszta\u0142towa\u0142y \u017cycie ludu katolickiego zanik\u0142o lub zosta\u0142o zniszczonych: przestano korzysta\u0107 z sakrament\u00f3w, powo\u0142ania duchowne za\u0142ama\u0142y si\u0119 proporcjonalnie do spadku uczestnictwa we Mszy niedzielnej. Kryzys dotkn\u0105\u0142 r\u00f3wnie\u017c tradycyjn\u0105 rodzin\u0119 &#8211; wskutek rozpowszechnienia pornografii, antykoncepcji, rozwod\u00f3w i aborcji; liczba dzieci w rodzinach spad\u0142a do jednego lub maksymalnie dw\u00f3ch. Od lat 60\u2019 kultur\u0119 masow\u0105 cechowa\u0107 zacz\u0105\u0142 w coraz wi\u0119kszym stopniu duch konsumpcjonizmu, kt\u00f3ry stopniowo podkopywa\u0142 tradycyjne warto\u015bci moralne i duchowe oraz to\u017csamo\u015b\u0107, doprowadzaj\u0105c ostatecznie do uznania ich za \u201eprzestarza\u0142e\u201d.<\/p>\r\n<p>Anarcho-libertaria\u0144ska i komunistyczna rewolucja roku 1968 po\u0142\u0105czona z szerzonym za po\u015brednictwem telewizji i muzyki rozrywkowej zdziczeniem obyczajowym stanowi\u0142a prawdziwy antropologiczny przewr\u00f3t, kt\u00f3rego g\u0142\u00f3wny atak wymierzony by\u0142 w idea\u0142 kobieco\u015bci. Zwolennicy zmian doprowadzili stopniowo do przej\u015bcia od kultury obowi\u0105zku i ofiary do kultury praw i przyjemno\u015bci, w kt\u00f3rym prymat daje si\u0119 pogodni jednostki za \u201eszcz\u0119\u015bciem\u201d.<\/p>\r\n<p>W analizie g\u0142\u00f3wnych przyczyn tego gwa\u0142townego procesu sekularyzacji, prawdziwej milcz\u0105cej apostazji chrze\u015bcija\u0144stwa, na szczeg\u00f3ln\u0105 uwag\u0119 zas\u0142uguje \u201eer\u0105 technologii\u201d. Cech\u0105 charakterystyczn\u0105 tej epoki s\u0105 rosn\u0105ca biurokratyzacja stosunk\u00f3w miedzy rz\u0105dem a obywatelem, anonimowo\u015b\u0107 i bezosobowo\u015b\u0107 relacji spo\u0142ecznych oraz zawodowych, industrializacja wszystkiego, w\u0142\u0105czaj\u0105c w to wytwory kultury i rozrywk\u0119, zanik idei, wedle kt\u00f3rej cz\u0142owiek posiada swe przeznaczenie i fundamentalne obowi\u0105zki (..).<\/p>\r\n<p>Era technologii jest r\u00f3wnie\u017c er\u0105 weberowskiego \u201eodczarowania\u201d \u015bwiata, epok\u0105 kt\u00f3ra &#8211; dzi\u0119ki zawrotnemu post\u0119powi nauki &#8211; skutkuje racjonalizacj\u0105 \u017cycia ekonomicznego i spo\u0142ecznego, w&nbsp; kt\u00f3rym zarzuca si\u0119 poszukiwanie sensu by skoncentrowa\u0107 si\u0119 na \u015brodkach. W tej instrumentalistycznej wizji \u017cycia najwa\u017cniejsze pytania nie dotycz\u0105 ju\u017c sko\u0144czno\u015bci rzeczy, ale najlepszych \u015brodk\u00f3w do ich osi\u0105gni\u0119cia. Prowadzi to do ograniczenia religijnego aspektu istnienia do sfery irracjonalnej czy prywatnej, do sfery subiektywnego sentymentu, i uniemo\u017cliwia &#8211; a przynajmniej znacznie utrudnia &#8211; jednostce przyjmowanie wiary w ca\u0142ej jej integralno\u015bci, konfrontuj\u0105c jej religijne wyobra\u017cenie sensu \u017cycia z dominuj\u0105cym etosem kolektywnym &#8211; sceptycznym, materialistycznym, hedonistycznym i wrogim samej idei transcendencji. Przeci\u0119tny wierny, poza przypadkami heroizmu, do kt\u00f3rego jednostki zawsze s\u0105 zdolne, spychany jest na pozycj\u0119 kogo\u015b, kto \u201ewierzy \u017ce wierzy\u201d: wiara przestaje by\u0107 prawdziw\u0105 inspiracj\u0105 \u017cycia i ostatnim s\u0142owem w najbardziej istotnych kwestiach.<\/p>\r\n<h4>Medykalizacja i \u015bmier\u0107<\/h4>\r\n<p>Sekularyzacja \u015bwiata, ignorowanie religijnego wymiaru ludzkiej egzystencji i stopniowa marginalizacja wiary znalaz\u0142a wyraz r\u00f3wnie\u017c w medykalizacji \u017cycia w wieku XX. W stuleciu tym poziom rz\u0105dowej kontroli nad sferami nale\u017c\u0105cymi tradycyjnie do Ko\u015bcio\u0142a &#8211; o\u015bwiat\u0105 i opiek\u0105 zdrowotn\u0105, osi\u0105gn\u0105\u0142 sw\u00f3j szczyt. Medykalizacja zaw\u0142aszcza ka\u017cdy element \u017cycia i ukazuje go jako patologi\u0119 (np. ci\u0105\u017c\u0119 czy por\u00f3d), poddaje je coraz bardziej intensywnej, napastliwej i permanentnej kontroli, karmi\u0105c iluzj\u0119 o omnipotencji medycyny zdolnej pokona\u0107 ka\u017cde cierpienie, chorob\u0119 i ostatecznie sam\u0105 \u015bmier\u0107.<\/p>\r\n<p>Wsp\u00f3\u0142czesna medycyna, w swym podej\u015bciu do b\u00f3lu i cierpienia, tworzy rodzaj swoistego anty-katechizmu: choroby dotykaj\u0105ce cz\u0142owieka nie s\u0105 ju\u017c postrzegane w kontek\u015bcie tradycyjnych warto\u015bci jak umartwienie, rezygnacja, ofiarowanie Bogu, poddanie si\u0119 Bo\u017cej Opatrzno\u015bci. Wsp\u00f3\u0142czesny \u201etotalitarny\u201d system publicznej opieki zdrowotnej utrudnia ludziom akceptacj\u0119 do\u015bwiadczanych przez nich cierpie\u0144 i czyni nieuleczalno\u015b\u0107 czym\u015b niezrozumia\u0142ym, ich ozdrowienie lub nieuleczalno\u015b\u0107 absurdem, pozostawiaj\u0105c pacjent\u00f3w z poczuciem zdrady i wp\u0119dzaj\u0105c ich w rozpacz.<\/p>\r\n<p>Lekarze, niegdy\u015b uczciwi obserwatorzy post\u0119pu choroby, s\u0105 obecnie postrzegani jako czarownicy obdarzeni tajemn\u0105 wiedz\u0105 i praktycznie &nbsp;wyniesieni do rangi kap\u0142a\u0144skiej, kt\u00f3rych rola wykracza poza trosk\u0119 o zdrowie fizyczne.<\/p>\r\n<p>Nadzwyczajna i bezprecedensowa pozycja korporacji medycznych w rozwini\u0119tych spo\u0142ecze\u0144stwach Zachodu znajduje swe wyja\u015bnienie w takim w\u0142a\u015bnie postrzeganiu rzeczywisto\u015bci. Je\u015bli nadzieja na \u201eszcz\u0119\u015bliwe \u017cycie\u201d odnosi\u0107 si\u0119 b\u0119dzie jedynie do \u017cycia doczesnego, je\u015bli chrze\u015bcija\u0144ski <em>eschaton<\/em>, czyli zbawienie, b\u0119dzie czym\u015b immanentnym, jako osi\u0105galne&nbsp; w czasie i historii, a nie poza doczesn\u0105 rzeczywisto\u015bci\u0105, jako osi\u0105galne dzi\u0119ki naszemu ci\u0105g\u0142emu zaanga\u017cowaniu w ca\u0142kowicie \u015bwieckie, samoodkupie\u0144cze praktyki, w\u00f3wczas nauki medyczne odgrywa\u0107 b\u0119d\u0105 w nieunikniony spos\u00f3b rol\u0119 j\u0105dra tej nowej, masowej ideologii. Znajdujemy si\u0119 w obliczu podw\u00f3jnie redukcyjnego procesu: \u017cycie redukowane jest do wymiaru doczesnego, za\u015b \u017cycie doczesne redukowane jest w ostatecznym rozrachunku do posiadania zdrowego, m\u0142odego cia\u0142a, zdolnego do odczuwania maksymalnej przyjemno\u015bci. W tej antropocentrycznej i hedonistycznej perspektywie tradycyjne chrze\u015bcija\u0144skie rozr\u00f3\u017cnienie mi\u0119dzy grzechem a cnot\u0105 zast\u0119powane jest przez rozr\u00f3\u017cnienie mi\u0119dzy zdrowiem a chorob\u0105. Dramatyczne napi\u0119cie mi\u0119dzy zbawieniem a pot\u0119pieniem zast\u0119powane jest przez napi\u0119cie mi\u0119dzy \u017cyciem i \u015bmierci\u0105, rozumianymi w sensie biologicznym. \u201eZbawienie\u201d staje si\u0119 to\u017csame z pozostawaniem przy \u017cyciu oraz zdrowiem: jest to zbawienie ju\u017c osi\u0105gni\u0119te i zarazem ju\u017c nawiedzane przez rozpacz, zbawienie kt\u00f3re trwa tak d\u0142ugo jak trwa \u017cycie: jest to wi\u0119c zbawienie sko\u0144czone.<\/p>\r\n<p>W tym zwyrodnia\u0142ym, neopoga\u0144skim kontek\u015bcie moralnym i duchowym, staro\u015b\u0107 staje si\u0119 czym\u015b nie do pomy\u015blenia: sam fakt starzenia si\u0119 postrzegany jest jako defekt, jako co\u015b, co powinno zosta\u0107 ukryte jak d\u0142ugo si\u0119 tylko da, jako przedmiot kpin a nawet co\u015b nieakceptowalnego. Osoby stare nie s\u0105 ju\u017c otoczone czci\u0105 i szacunkiem &#8211; w najlepszym razie si\u0119 je toleruje. (\u2026)<\/p>\r\n<p>Je\u015bli \u017cycie doczesne jest wszystkim (kt\u00f3re to przekonanie wydaj\u0105 si\u0119 podziela\u0107 nawet ci, kt\u00f3rzy \u201ewierz\u0105 \u017ce wierz\u0105\u201d), a poza horyzontem doczesno\u015bci nie nale\u017cy oczekiwa\u0107 \u017cadnego odkupienia, \u015bmier\u0107 staje si\u0119 absurdem, wydarzeniem pozbawionym jakiegokolwiek sensu &#8211; niewypowiedzianym horrorem (\u2026).<\/p>\r\n<h4>Negacja \u015bmierci<\/h4>\r\n<p>Je\u015bli jednak \u015bmier\u0107 nie ma znaczenia, nale\u017cy znale\u017a\u0107 strategi\u0119 by j\u0105 zanegowa\u0107, by ukry\u0107 jej groz\u0119. S\u0142u\u017cy\u0107 ma temu ca\u0142y szereg praktyk: z jednej strony medykalizacja choroby i \u015bmierci, proces kt\u00f3ry poci\u0105ga za sob\u0105 pasma okrutnych terapii i kuracji. W tym kontek\u015bcie \u015bmier\u0107 atakowana jest przez zast\u0119powanie jej perspektywy perspektyw\u0105 nieustannych interwencji medycznych, kt\u00f3re mog\u0105 oddali\u0107, przynajmniej o troch\u0119, jej nadej\u015bcie. Perspektywa przed\u0142u\u017cenia \u017cycia zast\u0119puje perspektyw\u0119 \u015bmierci: w efekcie \u015bmier\u0107 postrzegana jest, nawet je\u015bli jej perspektywa jest bardzo bliska, jako co\u015b nieprawdopodobnego, jako kpina losu, a nie jako fakt naturalny, pewny i nieunikniony. Innymi s\u0142owy, najbardziej normalny, realistyczny i naturalny pogl\u0105d na koniec \u017cycia zosta\u0142 wypaczony i zast\u0105piony przez pogl\u0105d nierealistyczny, nosz\u0105cy w sobie nasiona szale\u0144stwa, ka\u017c\u0105cy szuka\u0107 u lekarzy przeciwie\u0144stwa tego, o co zwyk\u0142o si\u0119 ich niegdy\u015b prosi\u0107: oczekuje si\u0119 by nie m\u00f3wili, \u017ce kto\u015b umiera, \u017ce nie ma ju\u017c nadziei, \u017ce pozosta\u0142o mu jedynie kilka godzin.<\/p>\r\n<p>W ten spos\u00f3b fenomen \u015bmierci otrzymuje wymiar ca\u0142kowicie medyczny, pozbawiony jakiegokolwiek znaczenia egzystencjalnego, maskowany nonsensownymi zabiegami jakimi poddawany jest cz\u0142owiek znajduj\u0105cy si\u0119 u progu agonii. Co wi\u0119cej &#8211; w sytuacji gdy zanegowana zostaje mo\u017cliwo\u015b\u0107 \u015bmierci, w naturalny spos\u00f3b zanika te\u017c poj\u0119cie agonii, ca\u0142kowicie przys\u0142oni\u0119tej przez intensywn\u0105 opiek\u0119 medyczn\u0105 i anestezjologi\u0119. W praktyce, poniewa\u017c niemo\u017cliwym jest umrze\u0107, niemo\u017cliwym sta\u0142o si\u0119 r\u00f3wnie\u017c wkroczenie w agoni\u0119: owa ostatnia faza \u017cycia, ta m\u0119\u017cna walka, ten ostatni dow\u00f3d odwagi, to spojrzenie w twarz \u015bmierci i sobie samemu, kt\u00f3r\u0105 wielcy pisarze opisywali z niezr\u00f3wnan\u0105 finezj\u0105 (np. opis \u015bmierci ksi\u0119cia Andrzeja w <em>Wojnie i pokoju<\/em> To\u0142stoja) sta\u0142o si\u0119 w wyniku medykalizacji niemo\u017cliwe.<\/p>\r\n<p>Je\u015bli \u015bmier\u0107 i agonia sta\u0142y si\u0119 egzystencjalnie niemo\u017cliwe, jest to w znacznej mierze skutek powszechnej hospitalizacji. Jeste\u015bmy tak przyzwyczajeni do my\u015bli, \u017ce medycyna i szpitale s\u0105 ze sob\u0105 \u015bci\u015ble powi\u0105zane, \u017ce nie dostrzegamy ju\u017c ogromnej r\u00f3\u017cnicy pomi\u0119dzy tymi dwoma wymiarami. Sama idea, \u017ce leczenie i \u015bmier\u0107 powinny mie\u0107 miejsce w szpitalach, jest do\u015b\u0107 nowa. W erze chrze\u015bcija\u0144skiej szpitale pojawi\u0142y si\u0119 jako miejsca, w kt\u00f3rych pomocy udzielano ludziom pozbawionym rodziny i domu, nie posiadaj\u0105cym nikogo, kto by si\u0119 nimi zaj\u0105\u0142: by\u0142y to bardziej hospicja ni\u017c szpitale we wsp\u00f3\u0142czesnym znaczeniu tego s\u0142owa.<\/p>\r\n<p>W minionych wiekach ludzie umierali najcz\u0119\u015bciej w domu, otoczeni przez swych najbli\u017cszych, umacniani przez pociech\u0119 duchow\u0105, a by\u0107 mo\u017ce nawet z r\u00f3\u017ca\u0144cem w r\u0119ce. W tych warunkach mo\u017cliwym by\u0142o przej\u015b\u0107 przez agoni\u0119, da\u0107 przyk\u0142ad, umrze\u0107 szlachetnie, pokaza\u0107 dzieciom i wnukom co znaczy by\u0107 cz\u0142owiekiem. Obecnie sama my\u015bl, \u017ce kto\u015b m\u00f3g\u0142by chcie\u0107 umrze\u0107 w domu, postrzegana jest przez wi\u0119kszo\u015b\u0107 ludzi jako absurd.<\/p>\r\n<p>\u015amier\u0107 spotyka wi\u0119c ludzi w szpitalu, gdzie umieraj\u0105cy le\u017c\u0105 w pokojach w kt\u00f3rych inni pacjenci \u015bmiej\u0105 si\u0119, blu\u017ani\u0105 lub ogl\u0105daj\u0105 telewizj\u0119, przy oboj\u0119tno\u015bci lekarzy i piel\u0119gniarek (poza nielicznymi wyj\u0105tkami), w pokojach gdzie umieraj\u0105cy poddawani ci\u0105g\u0142ym badaniom i wizytom lekarskim, nara\u017ceni na spotkania obcych, brzmienie nieznajomych g\u0142os\u00f3w ludzi przechodz\u0105cych ca\u0142ymi godzinami korytarzami, w bia\u0142ych, zimnych, anonimowych pokojach, nafaszerowani rurkami do kt\u00f3rych sp\u0142ywaj\u0105 p\u0142yny z przypominaj\u0105cych fantastyczne drzewa stojak\u00f3w. Pok\u00f3j szpitalny &#8211; kt\u00f3rego atmosfera sprzyja\u0107 powinna refleksji i wyciszeniu &#8211; staje si\u0119 miejscem utrudniaj\u0105cym jakiekolwiek \u017cycie duchowe. Im bardziej \u201epomaga si\u0119\u201d umieraj\u0105cemu, tym bardziej \u015bmier\u0107 jego staje si\u0119 ja\u0142owa i samotna. Im pot\u0119\u017cniejsza staje si\u0119 technologia i im bardziej ro\u015bnie \u015blepa ufno\u015b\u0107 w nasz\u0105 medyczn\u0105 technokracj\u0119, tym mniej miejsca pozostaje na to, co autentycznie ludzkie.<\/p>\r\n<p>Ostatecznie cz\u0142owiek umiera z dala od tych, kt\u00f3rzy s\u0105 mu najdro\u017csi, wybieraj\u0105c&nbsp; (lub zmuszany do wyboru) \u015bmier\u0107 w\u015br\u00f3d obcych, bez przyjaznego ucha, kt\u00f3remu powierzy\u0107 m\u00f3g\u0142by swe ostatnie s\u0142owa, niezdolny powiedzie\u0107 nawet \u201eChce mi si\u0119 pi\u0107\u201d czy \u201ePodaj mi r\u0119k\u0119\u201d to tego, kt\u00f3rego kocha\u0142 przez ca\u0142e swe \u017cycie.<\/p>\r\n<h4>Eutanazja<\/h4>\r\n<p>We wsp\u00f3\u0142czesnym zmedykalizowanym \u015bwiecie \u015bmier\u0107 staje si\u0119 absurdem, umieraj\u0105cy za\u015b pozbawieni s\u0105 jakichkolwiek moralnych czy duchowych kryteri\u00f3w, kt\u00f3re umo\u017cliwi\u0142yby im jej zrozumienie: st\u0105d nieuchronne staje si\u0119 upowszechnienie zjawiska eutanazji. Eutanazja jest ostatnim aktem maso\u0144skiego programu, kt\u00f3ry zdominowa\u0142 spos\u00f3b pojmowania zdrowia publicznego. W efekcie, jako \u017ce obecny spos\u00f3b umierania &#8211; tak nieludzki i\u017c nikt, a zw\u0142aszcza jego ofiary, nie przywi\u0105zuje ju\u017c do niego znaczenia &#8211; staje si\u0119 ca\u0142kowicie odcz\u0142owieczony, stanowi\u0105c jednak brutalne przypomnienie, \u017ce cz\u0142owiek musi ostatecznie umrze\u0107; jako \u017ce \u015bwiadomo\u015b\u0107, i\u017c cz\u0142owiek jest sko\u0144czony za\u015b jego mo\u017cliwo\u015bci s\u0105 ograniczone, \u015bmier\u0107 musi nieuchronnie przybra\u0107 jak\u0105\u015b inn\u0105, nienaturaln\u0105 form\u0119, by nie usi\u0142owa\u0142 si\u0119 on wyzwoli\u0107 spod tyranii medykalizacji. W krajach, w kt\u00f3rych legalizowana jest eutanazja, skracanie sobie cierpie\u0144 szybko przeradza si\u0119 w praktyk\u0119 odbierania \u017cycia przez lekarzy i nie jest w istocie zabiegiem medycznym, ale ateistycznym egzorcyzmem, przez kt\u00f3ry pogr\u0105\u017cony w rozpaczy, umieraj\u0105cy Zach\u00f3d, odurzony sw\u0105 liberaln\u0105 kultur\u0105 i marzenie o prawie do szcz\u0119\u015bcia, stara si\u0119 uwolni\u0107 od samej my\u015bli o \u015bmiertelno\u015bci cz\u0142owieka, usi\u0142uj\u0105c zredukowa\u0107 j\u0105 do fenomenu czysto technicznego, a wi\u0119c mo\u017cliwego do kontrolowania.<\/p>\r\n<p><strong><em>Prof. Matteo D\u2019Amico<\/em><\/strong><\/p>\r\n<p>t\u0142um. Scriptor<\/p>","protected":false},"excerpt":{"rendered":"Naturaln\u0105 konsekwencj\u0105 zubo\u017cenia duchowego jest niezdolno\u015b\u0107 do zrozumienia istoty \u015bmierci, wypieranie jej wyobra\u017ce\u0144 z kultury oraz utrata sensu s\u0142\u00f3w, poj\u0119\u0107 i warto\u015bci, kt\u00f3re mog\u0105 uczyni\u0107 j\u0105 zrozumia\u0142\u0105 i zarazem umo\u017cliwiaj\u0105 nam umieranie w spos\u00f3b w pe\u0142ni ludzki (\u2026). Przys\u0142anianie w\u0142a\u015bciwego sensu \u015bmierci oraz jej banalizacja &#8211; kt\u00f3rej celem jest odwracanie od niej uwagi &#8211; s\u0105 [&hellip;]","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"_acf_changed":false,"_monsterinsights_skip_tracking":false,"_monsterinsights_sitenote_active":false,"_monsterinsights_sitenote_note":"","_monsterinsights_sitenote_category":0,"ngg_post_thumbnail":0,"footnotes":"","_wp_rev_ctl_limit":""},"categories":[14],"tags":[49,131],"acf":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/91976"}],"collection":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=91976"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/91976\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=91976"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=91976"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=91976"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}