{"id":91632,"date":"2016-11-25T13:34:09","date_gmt":"2016-11-25T18:34:09","guid":{"rendered":"http:\/\/www.bibula.com\/?p=91632"},"modified":"2016-11-25T13:34:09","modified_gmt":"2016-11-25T18:34:09","slug":"demoralizacja-wladzy-w-dramatach-szekspira-dr-malgorzata-bartyzel","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/www.bibula.com\/?p=91632","title":{"rendered":"Demoralizacja w\u0142adzy w dramatach Szekspira &#8211; <em>dr Ma\u0142gorzata Bartyzel<\/em>"},"content":{"rendered":"<p style=\"padding-left: 30px;\"><em>Mo\u017cesz zabija\u0107, wyzbyj si\u0119 skrupu\u0142\u00f3w.&nbsp;<br>\r\n Nie b\u00f3j si\u0119 s\u0105du ni gniewu og\u00f3\u0142u&nbsp;<br>\r\n Bo nikt zrodzony z kobiecego \u0142ona&nbsp;<br>\r\n Nie tknie Makbeta i go nie pokona&nbsp;<br>\r\n (\u2026)<\/em><\/p>\r\n<p style=\"padding-left: 30px;\"><em>Mo\u017cesz si\u0119 czu\u0107 jak lew, niezwyci\u0119\u017cony:&nbsp;<br>\r\n Nic z twojej g\u0142owy nie str\u0105ci korony.&nbsp;<br>\r\n \u0179adne zamachy, ni bunty, ni zdrada.&nbsp;<br>\r\n Bo Makbetowi nikt kl\u0119ski nie zada,&nbsp;<br>\r\n Zanim na zamek Dunsinane uderzy&nbsp;<br>\r\n Las Birnam.<\/em><\/p>\r\n<p style=\"padding-left: 30px;\">(<em>Makbet<\/em>, akt IV, sc. 1, prze\u0142. Antoni Libera)<\/p>\r\n<p><strong>Nie ma chyba po\u015br\u00f3d Szekspirowskich uzurpator\u00f3w, a nawet prawowitych dziedzic\u00f3w, takiego, dla kt\u00f3rego podobnie z\u0142owieszcze przepowiednie nie zabrzmia\u0142yby jak pokusa, z kt\u00f3r\u0105 trzeba si\u0119 zmierzy\u0107 albo te\u017c jej ulec.<\/strong><\/p>\r\n<p>Zanim jednak rozegra si\u0119 pierwsza bitwa na polu walki, czy te\u017c ta wewn\u0119trzna walka bohatera, potencjalnego w\u0142adcy, pierwotnie musi zadzia\u0142a\u0107 impuls wywo\u0142uj\u0105cy marzenie o pot\u0119dze. Dla Makbeta by\u0142 nim pierwszy podszept Wied\u017amy, zak\u0142\u00f3caj\u0105cy trze\u017awy os\u0105d jego dotychczasowych praw, szacowanych co do pozycji, dziedzictwa, a tak\u017ce oczekiwa\u0144. Moment, w kt\u00f3rym poczu\u0142, \u017ce cho\u0107 pragn\u0105\u0142 jedynie zas\u0142ugi, by osi\u0105gn\u0105\u0107 to, co prawowite, m\u00f3g\u0142by zamarzy\u0107 o czym\u015b wi\u0119cej. Dla Koriolana z kolei to podszepty matki wzmog\u0142y apetyt na tytu\u0142 konsula. W\u0142adza ma u Szekspira r\u00f3\u017cne oblicza.<\/p>\r\n<p><em>Wi\u0119cej&nbsp;<\/em>&#8211; to jest punkt zwrotny.&nbsp;<em>Wi\u0119cej&nbsp;<\/em>ni\u017c przynale\u017cne, z praw ludzkich i z woli Boga naznaczone, z naturalnego porz\u0105dku wyros\u0142e.&nbsp;<em>Wi\u0119cej<\/em>&nbsp;to nie jest prosta chciwo\u015b\u0107 rabusia czy op\u0142acanego nikczemnika. To&nbsp;<em>wi\u0119cej&nbsp;<\/em>rozrasta si\u0119 w pragnienie posiadania d\u00f3br materialnych, ale wzmaga si\u0119 te\u017c w \u017c\u0105dz\u0119 w\u0142adania lud\u017ami, pa\u0144stwami, ca\u0142ym, zdolnym do ogarni\u0119cia zmys\u0142ami, poznawalnym \u015bwiatem. Potem zaczyna si\u0119 przekraczanie granic i norm, tego, co znane i uporz\u0105dkowane.<\/p>\r\n<p>Czy dumnych z pozycji i zas\u0142ugi, wyposa\u017conych w \u015bwiadomo\u015b\u0107 normy i zasady powszechnie przyj\u0119te, stra\u017cnik\u00f3w i rycerzy chroni\u0105cych trony i korony, d\u017awigaj\u0105cych odpowiedzialno\u015b\u0107, tak \u0142atwo wprawi\u0107 w stan nowych, gwa\u0142townych po\u017c\u0105da\u0144? Ambicja nie jest wystarczaj\u0105cym motywem do rozrastaj\u0105cej si\u0119 woli i \u017c\u0105dzy zdobycia rzeczywistej w\u0142adzy, cho\u0107 mo\u017ce nim by\u0107 w pospolicie postrzeganej \u015bcie\u017cce kariery. Dla pospolitych pragnie\u0144 i impuls\u00f3w nie ma miejsca na majestat, powinno\u015b\u0107, s\u0142u\u017cebno\u015b\u0107, porz\u0105dek. Brak w nich tak\u017ce elementu&nbsp;<em>sacrum<\/em>, nadaj\u0105cego sens dzia\u0142a\u0144 ziemskim pomaza\u0144com.<\/p>\r\n<p>Na d\u0142ugiej li\u015bcie Szekspirowskich w\u0142adc\u00f3w s\u0105 postaci historyczne, zinterpretowane dramaturgicznie, postaci funkcjonuj\u0105ce w literaturze, mitach i legendach, a tak\u017ce przeplataj\u0105ce si\u0119 w w\u0105tkach scenicznych, obok fikcyjnych, kumuluj\u0105cych cechy tych ju\u017c znanych, rozpoznawalnych, kojarzonych \u015brodowiskowo.<\/p>\r\n<p>Problem sensu, znaczenia i funkcji w\u0142adzy nurtowa\u0142 Szekspira nie jako teoretyczno-filozoficzny dyskurs, ale jako najwa\u017cniejsza spr\u0119\u017cyna dramatyczna poruszaj\u0105ca wyobra\u017ani\u0119 bohater\u00f3w wszystkich stan\u00f3w, budz\u0105ca do zachowa\u0144 wyuczonych, ale tak\u017ce do ich przekraczania.<\/p>\r\n<p>Po\u015br\u00f3d kronik historycznych opisuj\u0105cych kilku w\u0142adc\u00f3w: Henryka IV, Henryka V, Henryka VI, Henryka VIII, Edwarda III, najciekawsze z punktu widzenia wieloaspektowej funkcji w\u0142adzy s\u0105 dwie sztuki, w odwrotnej do chronologii historycznej kolejno\u015bci powsta\u0142e,&nbsp;<em>Ryszard II&nbsp;<\/em>i&nbsp;<em>Ryszard III.<\/em>&nbsp;Walka rod\u00f3w i zbrodnia towarzysz\u0105ca zdobywaniu, odzyskiwaniu i utrzymywaniu tronu nie omin\u0119\u0142y \u017cadnego z kr\u00f3lewskich dwor\u00f3w, niezale\u017cnie od tego, czy na tronie zasiada\u0142 b\u0105d\u017a mia\u0142 zasi\u0105\u015b\u0107 uzurpator czy te\u017c prawowity dziedzic. Najbardziej krwawo i jednoznacznie nikczemnie, a zarazem zaciekle, do utraty tchu i sensu w\u0142a\u015bnie, wojowa\u0142 na scenie Ryszard III. Zaciek\u0142o\u015b\u0107 i zacietrzewienie, nami\u0119tno\u015b\u0107 zdobywcy doprowadzi\u0142y go wreszcie do absurdu, kiedy to wykrzykuje swoje s\u0142ynne s\u0142owa:&nbsp;<em>Kr\u00f3lestwo za konia\u2026<\/em><\/p>\r\n<p>Odmiennie, szlachetnie i zgodnie z norm\u0105 bosk\u0105 i ludzkim jej odzwierciedleniem chcia\u0142 kierowa\u0107 swoim losem Ryszard II. Mimo tego nie unikn\u0105\u0142 b\u0142\u0119d\u00f3w, uwik\u0142a\u0144 i poni\u00f3s\u0142 kl\u0119sk\u0119. Zmuszony do abdykacji, nie uszed\u0142 \u015bmierci. U Szekspira bowiem prawo\u015b\u0107 charakteru i zajmowanie w\u0142a\u015bciwego miejsca w porz\u0105dku doczesnym nie gwarantuj\u0105 sukcesu i spokojnego panowania. W dramatach Szekspira ani stary Hamlet, ani Kr\u00f3l Lear nie uchroni\u0105 si\u0119 przed kl\u0119sk\u0105, cho\u0107 ich intencje nie by\u0142y szkaradne. Dla w\u0142adcy s\u0105 wymogi szczeg\u00f3lne. Nie wystarczy tak\u017ce patriotyzm. Panowanie to pogodzenie w sobie racji boskich i ludzkich, ze \u015bwiadomo\u015bci\u0105 wszystkich s\u0142abo\u015bci (w tym w\u0142asnych) dotykaj\u0105cych ludzi; to wiedza, umiej\u0119tno\u015bci, pokora, porz\u0105dkowanie w\u0142asnego kr\u00f3lestwa w zgodzie z prawem naturalnym, ale tak\u017ce egzekwowanie prawa, czujno\u015b\u0107, roztropno\u015b\u0107 zamiast nami\u0119tno\u015bci. Ryszard II jest postaci\u0105 tragiczn\u0105 w najbardziej klasycznym rozumieniu roli bohatera tragicznego, cho\u0107 nie fatum jest przyczyn\u0105 jego niepowodzenia. Podobnie Kr\u00f3l Lear, kt\u00f3ry b\u0142\u0119dnie ocenia sytuacj\u0119, cho\u0107 dzia\u0142a ze szlachetnych pobudek. Czy wi\u0119c Szekspirowski w\u0142adca jest zawsze skazany na kl\u0119sk\u0119 i niezale\u017cnie od wrodzonych cech charakteru musi ulec deprawuj\u0105cym wp\u0142ywom, zej\u015b\u0107 na \u015bcie\u017ck\u0119 b\u0142\u0119d\u00f3w, czy wr\u0119cz okrucie\u0144stwa i zbrodni? Natura ludzka ska\u017cona jest od podstaw pierworodnym grzechem, a wi\u0119c i b\u0142\u0119dem, kt\u00f3rego kt\u00f3rego nikt nie uniknie. Czy wi\u0119c jest w og\u00f3le mo\u017cliwe, by cz\u0142owiek m\u00f3g\u0142 by\u0107 dobrym w\u0142adc\u0105? Czy mechanizm ludzkiej w\u0142adzy deprawuje bardziej ani\u017celi proste \u017cycie?<\/p>\r\n<p>Na te pytania tw\u00f3rca&nbsp;<em>Hamleta&nbsp;<\/em>nie daje jednoznacznej odpowiedzi, ale eksperymentuje z nimi, podchodz\u0105c do w\u0142adc\u00f3w i w\u0142adzy z r\u00f3\u017cnych stron. Nie jest przecie\u017c wywrotowcem podwa\u017caj\u0105cym spo\u0142eczne zorganizowanie si\u0119 w pa\u0144stwo, kt\u00f3re respektuje si\u0142\u0119 religii i tradycji oraz buduje na prawach najpierw boskich. Dostrzega jednak stopniow\u0105 desakralizacj\u0119 w\u0142adzy, pr\u00f3b\u0119 podporz\u0105dkowania w\u0142adzy \u015bwieckiej tak\u017ce ducha narodu, praw boskich, jej usprawiedliwienia. W\u0142adca, nawet ten z natury prawy i zas\u0142u\u017cony patriota, traci jasny os\u0105d sytuacji. Historia w\u0142adc\u00f3w jest w swej istocie wspinaniem si\u0119 na szczyt &#8211; pu\u0142apk\u0119, szczyt &#8211; przepa\u015b\u0107. Upadek jest w zasadzie przes\u0105dzony. Czy jednak ka\u017cda w\u0142adza musi by\u0107 tak\u0105 \u015bmierteln\u0105 pu\u0142apk\u0105? Czy ka\u017cdy w\u0142adca musi nosi\u0107 w sobie histori\u0119 upadku?<\/p>\r\n<p>Mimo wszystkich grzech\u00f3w w\u0142adzy i w\u0142adc\u00f3w: pychy, pr\u00f3\u017cno\u015bci, zach\u0142anno\u015bci, poczucia bezkarno\u015bci, po\u017c\u0105dliwo\u015bci we wszystkich dziedzinach \u017cycia, Szekspir nie sprzyja rebelii, anarchii, pa\u0144stwu bez naturalnego porz\u0105dku, pa\u0144stwu bez sternika. Nie pozbawi\u0142 te\u017c widz\u00f3w nadziei na mo\u017cliwo\u015b\u0107 zaistnienia w\u0142a\u015bciwej hierarchii i r\u00f3wnowagi w kr\u00f3lestwie. Jest to jednak nadzieja trudna tak dla w\u0142adc\u00f3w, jak i poddanych. Wymaga zrozumienia, \u017ce ka\u017cdy Bo\u017cy pomazaniec zasiadaj\u0105cy na tronie sprawuje w\u0142adz\u0119 z \u0142aski Boga i cho\u0107by czynami swymi zas\u0142u\u017cy\u0142 na kr\u00f3lewsk\u0105 lub inn\u0105 w\u0142adcz\u0105 godno\u015b\u0107, nic nie b\u0119d\u0105 one znaczy\u0107 bez tej \u0142aski. Majestat jest od Boga. Szekspir w scenicznych rozwa\u017caniach, sam b\u0119d\u0105c katolikiem, pochyla si\u0119 z powag\u0105 nad zasadami predestynacji:&nbsp;<em>nawet wr\u00f3bel nie spadnie bez woli Opatrzno\u015bci<\/em>\u2026<\/p>\r\n<p>Wybory i b\u0142\u0119dy s\u0105 jednak ludzkie, odpowiedzialno\u015b\u0107 za nie spada na ka\u017cdego indywidualnie. Intryga, zdrada, fa\u0142szywa ocena, kusz\u0105ce \u201eopakowanie\u201d dworu &#8211; wok\u00f3\u0142 tych problem\u00f3w ogniskuje si\u0119 stopniowo coraz bardziej dzia\u0142anie w\u0142adcy, bardziej ani\u017celi na panowaniu nad ca\u0142ym kr\u00f3lestwem. Niezale\u017cnie od samego Szekspira, kt\u00f3ry tak\u017ce uleg\u0142 preferowanym w\u00f3wczas tendencjom, na scenach angielskich ju\u017c d\u0142ugo wcze\u015bniej ka\u017cdy w\u0142adca ko\u0144czy\u0142 jako tyran; z jakiego miejsca by nie zaczyna\u0142, musia\u0142 w ko\u0144cu przepoczwarzy\u0107 si\u0119 w tyrana. U samego Szekspira takie zap\u0119dy istnia\u0142y nie tylko w ka\u017cdym w\u0142adcy, ale sk\u0142onno\u015b\u0107 ta by\u0142a og\u00f3lnoludzka, ujawniaj\u0105ca si\u0119 drobiazgami u wielu bohater\u00f3w, kt\u00f3rzy odkryli cho\u0107by najmniejszy przedsmak rz\u0105dzenia, a im bardziej nieuprawniona by\u0142a ta zachcianka, tym sk\u0142onno\u015b\u0107 silniejsza. Rodzi\u0142a si\u0119 z pychy i zawi\u015bci. Czasem z niezdolno\u015bci do wykonania powinno\u015bci. Koronacja jako akt sakralizowany stawa\u0142a si\u0119, czy te\u017c mia\u0142a si\u0119 raczej sta\u0107, szans\u0105 na przezwyci\u0119\u017cenie tej ludzkiej u\u0142omno\u015bci. Niestety, deprawacja czai\u0142a si\u0119 z ka\u017cdej strony.<\/p>\r\n<p>Najbardziej dobitnym przyk\u0142adem w\u0142adcy, kt\u00f3ry nie zagubi\u0142 swojej sakralnej odpowiedzialno\u015bci, by\u0142 Ryszard II. Mimo tego po ludzku dwukrotnie upada\u0142 i w ziemskim porz\u0105dku poni\u00f3s\u0142 kl\u0119sk\u0119. Pierwsze b\u0142\u0119dy wynika\u0142y z niedojrza\u0142o\u015bci i pr\u00f3by unikni\u0119cia ostatecznych rozstrzygni\u0119\u0107, godzenia stron nie do pogodzenia, decyzji wygnania obydwu przeciwnik\u00f3w i wahania zarazem. Druga pora\u017cka, cho\u0107 z obowi\u0105zku patriotycznego p\u0142yn\u0105ca, zaiskrzy\u0142a sk\u0142onno\u015bciami do tyranii i braku przewidywania konsekwencji. Cho\u0107 zaborczo\u015b\u0107 nie wynika\u0142a z chciwo\u015bci, musia\u0142a znale\u017a\u0107 nast\u0119pstwa w zem\u015bcie. Kr\u00f3l Ryszard II, chc\u0105c wype\u0142ni\u0107 powinno\u015b\u0107 zwi\u0105zan\u0105 z wypraw\u0105 wojenn\u0105 na Irlandi\u0119, zamiast chroni\u0107 swoich poddanych, ich dobra i \u017cycie, konfiskuje maj\u0105tek Lancastr\u00f3w. Odwet jest gwarantowany. W czasie nieobecno\u015bci kr\u00f3la przybywa do kraju Bolingbroke i pod\u017cega do zorganizowanego buntu. Powracaj\u0105cy kr\u00f3l, odnawiaj\u0105cy \u015bluby z ziemi\u0105, b\u0142ogos\u0142awi\u0105cy, pobudzaj\u0105cy do \u017cycia po martwocie spowodowanej przej\u015bciem rebeliant\u00f3w, chc\u0105c u\u015bwi\u0119ca\u0107 i przywr\u00f3ci\u0107 kr\u00f3lestwu&nbsp;<em>sacrum<\/em>, cofa si\u0119 do ryt\u00f3w przedchrze\u015bcija\u0144skich i magii, dlatego te\u017c nie odnajdzie trze\u017awego obrazu. Ulega iluzji, jak Kr\u00f3l Lear zwiedziony brzmieniem z\u0142udnych pochlebstw c\u00f3rek, mile \u0142askocz\u0105cych jego pr\u00f3\u017cno\u015b\u0107. Obydwaj oddaj\u0105 kr\u00f3lestwo, by przej\u015b\u0107 m\u0119cze\u0144sk\u0105 \u015bcie\u017ck\u0105 na kra\u0144ce \u015bwiata. P\u00f3\u017ane odwo\u0142anie si\u0119 do woli Opatrzno\u015bci nie mo\u017ce by\u0107 jednak to\u017csame z wol\u0105 zemsty, podszyt\u0105 nami\u0119tno\u015bciami cz\u0142owieka. Ryszard, kt\u00f3ry czuje si\u0119 zast\u0119pc\u0105 Pana Boga w swoim kr\u00f3lestwie, zapomina, \u017ce natura ludzka, tak\u017ce kr\u00f3lewska, jest inna ni\u017c boska. Nawet dla kr\u00f3la (w przeciwie\u0144stwie do Boga) czas p\u0142ynie, i to w\u0142a\u015bnie z tego powodu, tak jak g\u0142osi\u0142a przepowiednia, zabraknie mu jednego dnia do zwyci\u0119stwa, kt\u00f3re ju\u017c wydawa\u0142o si\u0119 w zasi\u0119gu r\u0119ki. Kr\u00f3l, jak cz\u0142owiek, zostaje poddany trudnemu, ludzkiemu do\u015bwiadczeniu. Pr\u00f3ba ta sprowadza go na \u015bcie\u017ck\u0119 cierpienia, \u015bcie\u017ck\u0119 kl\u0119ski. Dopiero owo cierpienie sprawi, \u017ce powr\u00f3ci mu jasny obraz rzeczywisto\u015bci, przypomni co ludzkie, co jest tylko \u015bwiatem natury, a co boskie. Na drog\u0119 chrze\u015bcija\u0144skiego w\u0142adcy powr\u00f3ci przed \u015bmierci\u0105.<\/p>\r\n<p>Pr\u00f3cz w\u0142adzy jako takiej w otoczeniu w\u0142adcy i tego, co bezpo\u015brednio z nim zwi\u0105zane, rodz\u0105 si\u0119 tak\u017ce inne \u017c\u0105dze i nami\u0119tno\u015bci, drobne zachcianki rozwijaj\u0105 si\u0119 w pot\u0119\u017cne, coraz bardziej zach\u0142anne pragnienia. U Ryszarda III, kt\u00f3ry by\u0142 z postury i urody do\u015b\u0107 szpetny, w\u0142adcze \u017c\u0105dze si\u0119gaj\u0105 tak\u017ce kobiet &#8211; \u017con i krewnych swoich ofiar, w zwielokrotnionym odwecie za osobiste braki. Lubie\u017cno\u015b\u0107, zemsta, l\u0119k przed wzajemn\u0105 zemst\u0105 nakr\u0119caj\u0105 t\u0119 piramid\u0119 zbrodni.<\/p>\r\n<p>Inaczej w&nbsp;<em>Hamlecie<\/em>. Pierwsza zbrodnia Klaudiusza, pope\u0142niona na Hamlecie-Ojcu, niekoniecznie musia\u0142a mie\u0107 w tle ch\u0119\u0107 zdobycia w\u0142adzy, cho\u0107 ten podtekst musia\u0142 tli\u0107 si\u0119 w bratob\u00f3jcy. Mog\u0142a j\u0105 wywo\u0142a\u0107 nami\u0119tno\u015b\u0107 do kr\u00f3lowej Gertrudy. Nie ma w ka\u017cdym razie jasno\u015bci, jaki by\u0142 pierwszy impuls mordercy. Klaudiusz jednak, pomimo ska\u017cenia ci\u0119\u017ck\u0105 win\u0105, usi\u0142uje przywr\u00f3ci\u0107 w\u0142a\u015bciwy porz\u0105dek na Elsynorskim dworze i dalej dobrze ju\u017c spe\u0142nia\u0107 kr\u00f3lewskie obowi\u0105zki, podobnie jak to czyni\u0142 zamordowany przeze\u0144 brat. Gdyby nie duch starego Hamleta, nikt m\u00f3g\u0142by nie dowiedzie\u0107 si\u0119 o winie, nikt nie wik\u0142a\u0142by si\u0119 w dworskie intrygi. Duch ujawniaj\u0105cy zbrodni\u0119 domaga si\u0119 zemsty, ale ograniczonej tylko do bezpo\u015bredniego sprawcy. Podszepty do kolejnej zbrodni, odwetu za \u015bmier\u0107 ojca, nakazuj\u0105 wpierw m\u0142odemu Hamletowi roztropno\u015b\u0107 i weryfikacj\u0119 \u017ar\u00f3d\u0142a informacji. Czy nie pochodz\u0105 z piek\u0142a, czy nie s\u0105 niesprawiedliwe? Te rozwa\u017cania wskazuj\u0105 tak\u017ce, \u017ce Hamlet-Ojciec, uznawany za prawego w\u0142adc\u0119, nosi\u0142 w sobie winy, kt\u00f3re nie by\u0142y zewn\u0119trznie rozpoznawalne. Reszta pozostanie milczeniem. Klaudiusz nie wyniszcza otoczenia, dop\u00f3ki jego wina nie zostaje ujawniona i nie poczuje zagro\u017cenia, \u017ce mog\u0142aby zosta\u0107 upubliczniona oraz wywo\u0142a\u0107 spiral\u0119 bunt\u00f3w i zbrodni.<\/p>\r\n<p>M\u0142ody Hamlet wchodzi na drog\u0119 zniszczenia, kiedy zyskuje ju\u017c dow\u00f3d zbrodni. Wcze\u015bniej jednak, by weryfikowa\u0107 prawd\u0119, przybiera nieswoj\u0105 rol\u0119 szale\u0144ca. Ta zamiana r\u00f3l z nast\u0119pcy tronu na dworskiego ob\u0142\u0105ka\u0144ca, nieomal b\u0142azna, sprawia, \u017ce z jednej strony nie mo\u017ce wype\u0142nia\u0107 przypisanych mu z urodzenia powinno\u015bci, z drugiej za\u015b &#8211; w postaci ob\u0142\u0105ka\u0144ca wolno mu wi\u0119cej. Szukaj\u0105c prawdy i sprawiedliwo\u015bci, zarazem zaciera sobie i innym rzeczywisty obraz dworu i kr\u00f3lestwa. Cz\u0119\u015b\u0107 element\u00f3w deprawuj\u0105cych umys\u0142 Hamleta pochodzi z bycia w roli innego stanu, w kt\u00f3r\u0105 si\u0119 sam wcieli\u0142 &#8211; zmienia j\u0119zyk, zachowania, fascynacje. G\u00f3r\u0119 bior\u0105 coraz bardziej szalej\u0105ce emocje. Wiele krzywd przeze\u0144 wyrz\u0105dzonych jest w\u0142a\u015bnie dzie\u0142em tych rozbuchanych w odmienionym Hamlecie emocji. Emocjom towarzyszy zarazem logiczna premedytacja w zem\u015bcie. Nie my\u015bli bowiem o sprawiedliwym os\u0105dzeniu morderstwa, wykonaniu wyroku za zbrodni\u0119. Chce zemsty si\u0119gaj\u0105cej w za\u015bwiaty. Chce wi\u0119c, zamiast Boga, zaingerowa\u0107 w konsekwencje wieczne. Nie zabije wi\u0119c Klaudiusza w chwili modlitwy, by zbrodniarz nie mia\u0142 szans na zbawienie. W tej decyzji z prawowitego nast\u0119pcy tronu staje si\u0119 uzurpatorem w\u0142adzy przekraczaj\u0105cej jego miejsce i moce. Lawina intryg i nikczemno\u015bci, jak\u0105 wywo\u0142a, stanie si\u0119 bezpo\u015bredni\u0105 przyczyn\u0105 kl\u0119ski i jego samego, i wszystkich, kt\u00f3rzy w tym dworskim dramacie uczestniczyli. Wskazanie na Fortynbrasa jako na nast\u0119pc\u0119 tronu jest jednak wo\u0142aniem o odej\u015bcie ze zbrodniczego kr\u0119gu dworu, o brak kontynuacji w nieprawo\u015bciach, cho\u0107 sam Fortynbras mo\u017ce budzi\u0107 tyle\u017c nadziei, co niepokoju. Jest \u015bwiadkiem i wodzem, nie jest m\u015bcicielem. Nikt jednak nie wie, czy potrafi po kr\u00f3lewsku zaopiekowa\u0107 si\u0119 Dani\u0105.<\/p>\r\n<p>Szekspir, cho\u0107 ukazywa\u0142 wielu w\u0142adc\u00f3w jak seryjnych morderc\u00f3w, lubie\u017cnik\u00f3w, pysza\u0142k\u00f3w, uzurpator\u00f3w i tyran\u00f3w, nie podwa\u017ca\u0142 sensu sprawowania w\u0142adzy, porz\u0105dku opartego na&nbsp;<em>sacrum&nbsp;<\/em>i prawie naturalnym. Zagro\u017cenia, jakie poci\u0105ga\u0142y za sob\u0105 realne uwik\u0142ania w\u0142adcy-cz\u0142owieka, zosta\u0142y zdynamizowane i zwielokrotnione w scenicznym mikrokosmosie, uleg\u0142y zag\u0119szczeniu. Mia\u0142y jednak swe historyczne podstawy. Niekiedy wymaga\u0142y wzi\u0119cia przez kr\u00f3la ci\u0119\u017caru odpowiedzialno\u015bci za winy otoczenia. D\u0105\u017cenie do szukania odniesie\u0144 do&nbsp;<em>sacrum&nbsp;<\/em>wyst\u0119puj\u0105 nawet u najbardziej zdeprawowanych. Im bardziej jednak perspektywa boska si\u0119 zaciera, tj. im bardziej w\u0142adca sw\u0105 wol\u0105 i dzia\u0142aniem chce zast\u0105pi\u0107, lub cho\u0107by zas\u0142oni\u0107, Boga samego, tym bardziej staje si\u0119 bezwolny, s\u0142aby, niekiedy nawet groteskowy.<\/p>\r\n<p><strong><em>dr Ma\u0142gorzata Bartyzel<\/em><\/strong><\/p>\r\n<p>Pierwodruk w: \u201eCywilizacja. O nauce, moralno\u015bci, sztuce i religii\u201d, nr 44\/2013, ss. 168-173.<\/p>","protected":false},"excerpt":{"rendered":"Mo\u017cesz zabija\u0107, wyzbyj si\u0119 skrupu\u0142\u00f3w.&nbsp; Nie b\u00f3j si\u0119 s\u0105du ni gniewu og\u00f3\u0142u&nbsp; Bo nikt zrodzony z kobiecego \u0142ona&nbsp; Nie tknie Makbeta i go nie pokona&nbsp; (\u2026) Mo\u017cesz si\u0119 czu\u0107 jak lew, niezwyci\u0119\u017cony:&nbsp; Nic z twojej g\u0142owy nie str\u0105ci korony.&nbsp; \u0179adne zamachy, ni bunty, ni zdrada.&nbsp; Bo Makbetowi nikt kl\u0119ski nie zada,&nbsp; Zanim na zamek Dunsinane [&hellip;]","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"_acf_changed":false,"_monsterinsights_skip_tracking":false,"ngg_post_thumbnail":0,"footnotes":"","_wp_rev_ctl_limit":""},"categories":[9],"tags":[240,35],"acf":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/91632"}],"collection":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=91632"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/91632\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=91632"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=91632"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=91632"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}