{"id":90040,"date":"2016-09-27T18:07:41","date_gmt":"2016-09-27T22:07:41","guid":{"rendered":"http:\/\/www.bibula.com\/?p=90040"},"modified":"2016-09-27T18:07:41","modified_gmt":"2016-09-27T22:07:41","slug":"stefan-kisielewski-jako-publicysta-i-zwierze-polityczne-prof-jacek-bartyzel","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/www.bibula.com\/?p=90040","title":{"rendered":"Stefan Kisielewski jako publicysta i \u201ezwierz\u0119 polityczne&#8221; &#8211; <em>prof. Jacek Bartyzel<\/em>"},"content":{"rendered":"<p><em>Lidia<\/em><a name=\"odeslanie_1\"><\/a><a href=\"#przypis_1\"><sup>1<\/sup><\/a> <em>robi mi zarzut, \u017ce ten dziennik jest zbyt polityczny, \u017ce nie ma w nim nic osobistego, \u017ce zatruty jestem polityk\u0105. Mo\u017ce i prawda, ale takie s\u0105 czasy, \u017ce wszyscy o niczym innym nie gadaj\u0105, chocia\u017c g\u00f3wno wiedz\u0105<\/em><a name=\"odeslanie_2\"><\/a><a href=\"#przypis_2\"><sup>2<\/sup><\/a><em>.<\/em><\/p>\r\n<p><img decoding=\"async\" class=\"aligncenter\" src=\"http:\/\/myslkonserwatywna.pl\/wp-content\/uploads\/2016\/09\/kisiel-300x275.jpg\" width=\"600\" \/><\/p>\r\n<p>Jakkolwiek Stefan Kisielewski uwa\u017ca\u0142 siebie przede wszystkim za kompozytora i pisarza &#8211; i by\u0142 nim oczywi\u015bcie r\u00f3wnie\u017c &#8211; to jednak w powszechnym odbiorze postrzegano go jako felietonist\u0119 i publicyst\u0119 politycznego, do czego upowa\u017cnia nie tylko wzgl\u0119dna \u201e\u0142atwo\u015b\u0107\u201d czy te\u017c \u201eprzyst\u0119pno\u015b\u0107\u201d tych gatunk\u00f3w, ale r\u00f3wnie\u017c samo kryterium ilo\u015bciowe, kt\u00f3rym zmierzy\u0107 mo\u017cna dorobek autora, nie zapominaj\u0105c rzecz jasna o tym, \u017ce to w\u0142a\u015bnie w wielu z tysi\u0119cy felieton\u00f3w i dziesi\u0105tk\u00f3w artyku\u0142\u00f3w si\u0119gn\u0105\u0142 wy\u017cyn prawdziwego mistrzostwa stylu i my\u015bli. Uszczeg\u00f3\u0142awiaj\u0105c ten s\u0105d, doda\u0107 mo\u017cna, \u017ce chocia\u017c w pi\u015bmiennictwie debiutowa\u0142 jako krytyk muzyczny &#8211; w 1932 roku, na \u0142amach mesjanistycznego dwutygodnika \u201eZet\u201d Jerzego Brauna &#8211; to z punktu widzenia jego biografii intelektualno-politycznej decyduj\u0105ce o jego miejscu w szeroko rozumianej literaturze okaza\u0142o si\u0119 rych\u0142e nawi\u0105zanie wsp\u00f3\u0142pracy z tygodnikiem m\u0142odych konserwatyst\u00f3w &#8211; \u201eimperialist\u00f3w\u201d<a name=\"odeslanie_3\"><\/a><a href=\"#przypis_3\"><sup>3<\/sup><\/a> i pi\u0142sudczyk\u00f3w (acz zachowuj\u0105cych intelektualn\u0105 suwerenno\u015b\u0107 w ramach obozu pomajowego) \u201eBunt M\u0142odych\u201d, redagowanym przez Jerzego Giedroycia<a name=\"odeslanie_4\"><\/a><a href=\"#przypis_4\"><sup>4<\/sup><\/a>, kt\u00f3ry w 1937 roku zmieni\u0142 nazw\u0119 na \u201ePolityka\u201d.<\/p>\r\n<p>Wi\u0105\u017c\u0105c si\u0119 z konserwatystami, a wi\u0119c z sanacyjn\u0105 prawic\u0105, Kisielewski da\u0142 dow\u00f3d znamionuj\u0105cego go nonkonformizmu &#8211; w\u00f3wczas w stosunku do przekona\u0144 obowi\u0105zuj\u0105cych w jego domu rodzinnym. Jego ojciec albowiem &#8211; te\u017c pisarz, acz mocno dzi\u015b zapomniany &#8211; Zygmunt Kisielewski (1882-1942), cho\u0107 te\u017c pi\u0142sudczyk, by\u0142 przede wszystkim i niezmiennie socjalist\u0105, dzia\u0142aczem Polskiej Partii Socjalistycznej oraz wsp\u00f3\u0142redaktorem i felietonist\u0105 \u201eRobotnika\u201d. Nie by\u0142o to zreszt\u0105 pierwsze starcie z ojcem, gdy\u017c poprzedzi\u0142o je odkrycie jeszcze gorszej \u201emy\u015blozbrodni\u201d syna, polegaj\u0105cej na czytaniu i wyg\u0142aszaniu pochlebnych s\u0105dach o pismach politycznych Romana Dmowskiego, z kt\u00f3rymi, nawiasem m\u00f3wi\u0105c, Stefan Kisielewski zacz\u0105\u0142 si\u0119 zapoznawa\u0107 jako dzia\u0142acz sanacyjnego &#8211; i mocno komunizuj\u0105cego &#8211; Legionu M\u0142odych, kt\u00f3remu zlecono w organizacji ich przeczytanie celem \u201edania odporu\u201d. Nale\u017cy tu doda\u0107, \u017ce lektura nie uczyni\u0142a bynajmniej tego czytelnika ideowym nacjonalist\u0105; zachwyci\u0142a go jedynie logika politycznego realizmu i my\u015blenia w kategoriach geopolitycznych. Dla Zygmunta Kisielewskiego natomiast Roman Dmowski by\u0142 kim\u015b znacznie gorszym ni\u017c tylko ideowym i politycznym adwersarzem; by\u0142 personifikacj\u0105 z\u0142a, wcieleniem ideologicznego diab\u0142a, z kt\u00f3rym niepodobna nawet spokojnie dyskutowa\u0107<a name=\"odeslanie_5\"><\/a><a href=\"#przypis_5\"><sup>5<\/sup><\/a>.<\/p>\r\n<p>W \u201eBuncie M\u0142odych\u201d\/\u201ePolityce\u201d Stefan Kisielewski opublikowa\u0142 niezbyt du\u017co, bo kilkana\u015bcie artyku\u0142\u00f3w, ale niebagatelnych, z kt\u00f3rych niekt\u00f3re ju\u017c nawet w tytu\u0142ach (<em>Dlaczego Pi\u0142sudczycy nie kieruj\u0105 \u017cyciem Polski<\/em>, <em>O rzeczywist\u0105 opini\u0119 literack\u0105<\/em>, <em>O kryzysie literatury<\/em>) ujawniaj\u0105 niepokorn\u0105 \u201ezadziorno\u015b\u0107\u201d, a nawet sk\u0142onno\u015b\u0107 do \u201eprowokacji\u201d intelektualnej<a name=\"odeslanie_6\"><\/a><a href=\"#przypis_6\"><sup>6<\/sup><\/a>. Motywami przewodnimi jego \u00f3wczesnej publicystyki by\u0142y: postulat my\u015blenia pa\u0144stwowego w kategoriach realnych zada\u0144 politycznych, administracyjnych, militarnych i gospodarczych, wzmacniaj\u0105cych wewn\u0119trzn\u0105 i zewn\u0119trzn\u0105 si\u0142\u0119 pa\u0144stwa, a nie pod\u0142ug schemat\u00f3w ideologicznych; mocna obrona autonomii kultury (w tym zw\u0142aszcza literatury) przed pr\u00f3bami narzucaniem jej, tak z prawa, jak z lewa, serwitut\u00f3w utylitarno-politycznych; podwa\u017canie irracjonalnego kultu m\u0142odo\u015bci, jako rzekomej warto\u015bci samej w sobie &#8211; tak\u017ce w \u017cyciu politycznym; k\u0142adzenie nacisku raczej na moralno-perswazyjn\u0105 ni\u017c dogmatyczn\u0105 i \u201eteologiczno-polityczn\u0105\u201d stron\u0119 katolicyzmu &#8211; afirmowanego przeze\u0144, ale w\u0142a\u015bnie jedynie w tym silnie zredukowanym wymiarze. Bez w\u0105tpienia najdonio\u015blejszym &#8211; i najg\u0142o\u015bniejszym &#8211; przedwojennym artyku\u0142em Kisielewskiego by\u0142 <em>Terroryzm ideowy<\/em><a name=\"odeslanie_7\"><\/a><a href=\"#przypis_7\"><sup>7<\/sup><\/a>, w kt\u00f3rym przeprowadzi\u0142 brawurow\u0105 szar\u017c\u0119 jednocze\u015bnie na trzy o\u015brodki \u201eterroru ideowego\u201d w Polsce, tj. komunizm, ONR-yzm (narodowy radykalizm) i \u201eneohumanitaryzm\u201d lewicowo-liberalnej inteligencji<a name=\"odeslanie_8\"><\/a><a href=\"#przypis_8\"><sup>8<\/sup><\/a>, skupionej wok\u00f3\u0142 \u201eWiadomo\u015bci Literackich\u201d. Wsp\u00f3lny mianownik tych tak r\u00f3\u017cnych przecie\u017c i wzajemnie zwalczaj\u0105cych si\u0119 zaciekle formacji autor dostrzeg\u0142 w ich rygoryzmie i nietolerancji ideowej, niech\u0119ci do my\u015bli prawdziwie krytycznej i w og\u00f3le do my\u015blenia<a name=\"odeslanie_9\"><\/a><a href=\"#przypis_9\"><sup>9<\/sup><\/a>oraz w pogardzie dla stanowisk odmiennych i dyskwalifikowaniu ich jako <em>przestarza\u0142ych<\/em>, niezgodnych z <em>duchem czasu<\/em>, co w sumie niweczy\u0142o publiczn\u0105 debat\u0119 intelektualn\u0105, a przynajmniej czyni\u0142o j\u0105 ja\u0142ow\u0105 i do znudzenia przewidywaln\u0105.<\/p>\r\n<p><strong>***<\/strong><\/p>\r\n<p>Kiedy \u201eprzyszed\u0142 Hitler\u201d, Kisielewski zrozumia\u0142 &#8211; jak sam pisze &#8211; \u017ce \u201enormalnego \u017cycia\u201d to on ju\u017c mie\u0107 nie b\u0119dzie. Nie maj\u0105c zbyt wiele okazji do prawdziwego wojowania w <em>wojnie polskiej<\/em> 1939 roku, jako poborowy piechur w ci\u0105g\u0142ym marszu i odwrocie (co nader sarkastycznie opisa\u0142 w swojej pierwszej i najlepszej powie\u015bci <em>Sprzysi\u0119\u017cenie<\/em>), ju\u017c w pierwszych miesi\u0105cach niemieckiej okupacji trafi\u0142 do konspiracji niepodleg\u0142o\u015bciowej. Do\u015b\u0107 zapewne przypadkowo trafi\u0142 i zosta\u0142 zaprzysi\u0119\u017cony w katolickim ugrupowaniu \u201eGrunwald\u201d, kierowanym przez Konrada Sieniewicza<a name=\"odeslanie_10\"><\/a><a href=\"#przypis_10\"><sup>10<\/sup><\/a>, kt\u00f3re w 1940 roku wesz\u0142o w sk\u0142ad UNII pod przyw\u00f3dztwem Jerzego Brauna &#8211; organizacji zarazem politycznej, ideowej, kulturalnej i wojskowej, w kt\u00f3rej znale\u017ali si\u0119 niemal wszyscy wybitni intelektuali\u015bci i arty\u015bci katoliccy tamtej epoki, od Feliksa Konecznego, Artura G\u00f3rskiego, Tadeusza Kudli\u0144skiego, Kazimierza W. Kumanieckiego i Kazimierza Tymienieckiego po Juliusza Osterw\u0119, Stefana Jaracza i zesp\u00f3\u0142 Teatru Rapsodycznego Mieczys\u0142awa Kotlarczyka, z m\u0142odziutkim Karolem Wojty\u0142\u0105 w\u0142\u0105cznie<a name=\"odeslanie_11\"><\/a><a href=\"#przypis_11\"><sup>11<\/sup><\/a>. Si\u0142\u0105 rzeczy, po przyst\u0105pieniu UNII do Stronnictwa Pracy Kisielewski sta\u0142 si\u0119 formalnie cz\u0142onkiem tej partii, co ma wszelkie znamiona przypadku, jako \u017ce chrze\u015bcija\u0144skim demokrat\u0105 nigdy nie by\u0142. W AK-owskim podziemiu Kisielewski pracowa\u0142 w kom\u00f3rce radia Delegatury Rz\u0105du na Kraj i jako \u017co\u0142nierz wzi\u0105\u0142 udzia\u0142 w Powstaniu Warszawskim &#8211; kt\u00f3rego wybuch uwa\u017ca\u0142 zreszt\u0105, co nie powinno dziwi\u0107 u politycznego realisty, za nieszcz\u0119\u015bcie.<\/p>\r\n<p>W styczniu 1945 roku, jak wielu innych wygna\u0144c\u00f3w ze zburzonej stolicy, Stefan Kisielewski znalaz\u0142 si\u0119 w Krakowie. Tam wkr\u00f3tce zosta\u0142 (z rekomendacji Czes\u0142awa Mi\u0142osza!) recenzentem muzycznym <em>Tygodnika Powszechnego<\/em>, za\u0142o\u017conego jako oficjalny organ Krakowskiej Kurii Metropolitalno-Ksi\u0105\u017c\u0119cej. Fakt legalizacji katolickiego pisma, oczywi\u015bcie \u201ekoncesjonowanego\u201d, ale wzgl\u0119dnie niezale\u017cnego, by\u0142 dla Kisielewskiego ogromnym i pozytywnym zaskoczeniem. Poczu\u0142 przyp\u0142yw nadziei, \u017ce pomimo nieuchronno\u015bci nowej, sowiecko-komunistycznej okupacji najgorsze &#8211; czyli pe\u0142ne zniewolenie nie tylko fizyczne, ale i duchowe narodu &#8211; jest mo\u017cliwe do unikni\u0119cia. Zapewne dlatego, nie wierz\u0105c w szanse i sens dalszej walki zbrojnej, zdecydowa\u0142 si\u0119 \u201ewymiga\u0107\u201d z antykomunistycznego podziemia. Jak sam bez ogr\u00f3dek wyznawa\u0142, musia\u0142 zrazu &#8211; jako nadal zaprzysi\u0119\u017cony \u017co\u0142nierz &#8211; pisa\u0107 sprawozdania dla WiN (Wolno\u015b\u0107 i Niezawis\u0142o\u015b\u0107), ale rych\u0142o jego konspiracyjni zwierzchnicy sami zrezygnowali z jego wsp\u00f3\u0142pracy, niewybrednym i lakonicznym s\u0142owem okre\u015blaj\u0105c ich przydatno\u015b\u0107.<\/p>\r\n<p>5 sierpnia 1945 roku ukaza\u0142 si\u0119 pierwszy z ponad dw\u00f3ch tysi\u0119cy felieton\u00f3w<a name=\"odeslanie_12\"><\/a><a href=\"#przypis_12\"><sup>12<\/sup><\/a> Stefana Kisielewskiego podpisywanych pseudonimem, kt\u00f3ry wkr\u00f3tce rozpoznawali wszyscy: <em>Kisiel<\/em>. To w\u0142a\u015bnie felietony &#8211; w sumie by\u0107 mo\u017ce najcelniejszy i najbardziej realistyczny opis peerelowskiej rzeczywisto\u015bci, jaki powsta\u0142, a tak\u017ce zapis stanu duch typowego polskiego inteligenta w niej uwi\u0119zionego &#8211; sta\u0142 si\u0119 g\u0142\u00f3wnym tytu\u0142em do popularno\u015bci i s\u0142awy Kisielewskiego, nad czym zreszt\u0105 ubolewa\u0142, bo wola\u0142by przej\u015b\u0107 do historii kultury jako kompozytor i powie\u015bciopisarz. Mimo to felietonista <em>Kisiel<\/em> narodzi\u0142 si\u0119 te\u017c troch\u0119 przez przypadek. Zim\u0105 1944 roku, podczas przymusowego postoju na dworcu w Skierniewicach podczas 40-godzinnej podr\u00f3\u017cy kolej\u0105 do Krakowa, wpad\u0142a mu w r\u0119k\u0119 ksi\u0105\u017cka <em>Drugie cesarstwo<\/em>, traktuj\u0105ca nie tylko o Napoleonie III, ale r\u00f3wnie\u017c m.in. o jego nieub\u0142aganym antagoni\u015bcie &#8211; \u201eczerwonym markizie\u201d Henrim de Rocheforcie. By\u0142 to dziennikarz &#8211; pamflecista, zwalczaj\u0105cy re\u017cim cesarski, ale z powodu ostrej cenzury mog\u0105cy czyni\u0107 to wy\u0142\u0105cznie aluzyjnie: \u201ez pomoc\u0105 satyry, ironii, aluzji, kpiny jawnej czy zamaskowanej s\u0142owem, czesa\u0142 pod w\u0142os i ci\u0105gn\u0105\u0142 za w\u0105sy jak m\u00f3g\u0142, ale zawsze jako\u015b wywija\u0142 si\u0119 od ich gniewu i spada\u0142 na cztery \u0142apy, aby prowadzi\u0107 sw\u00f3j z\u0142o\u015bliwy proceder dalej. &#8211; Chcia\u0142bym by\u0107 takim Rochefortem, b\u0119d\u0119 takim Rochefortem &#8211; pomy\u015bla\u0142em nie wiedzie\u0107 czemu\u201d<a name=\"odeslanie_13\"><\/a><a href=\"#przypis_13\"><sup>13<\/sup><\/a>. Co to jednak znaczy by\u0107 \u201epolskim Rochefortem\u201d w tych konkretnych warunkach? Ot\u00f3\u017c zwalcza\u0107 przywieziony na tankach krasnoarmiejc\u00f3w re\u017cim komunistyczny, dysponuj\u0105cy cenzur\u0105 daleko ostrzejsz\u0105 ni\u017c bonapartystyczna, ale te\u017c niekoniecznie lotniejsz\u0105, t\u0105 sam\u0105 &#8211; aluzyjno-prze\u015bmiewcz\u0105 metod\u0105, cho\u0107by kpi\u0105c z brakor\u00f3bstwa socjalistycznej (\u201euspo\u0142ecznionej\u201d) wytw\u00f3rczo\u015bci, jak w jednym z najs\u0142ynniejszych, si\u0119gaj\u0105cych wy\u017cyn finezji humoru Swifta, felieton\u00f3w tego rodzaju: <em>Historia tubki z klejem<\/em>, napisanym w samym zenicie stalinowskiej nocy, w 1952 roku, w kt\u00f3rym efekt wzmacnia\u0142 jeszcze przewrotnie szyderczy podtytu\u0142: <em>Felieton optymistyczny<\/em>.<\/p>\r\n<p>Jako felietonista, <em>Kisiel<\/em> wypr\u00f3bowa\u0142 bodaj wszystkie mo\u017cliwe w tym gatunku strategie perswazyjne i chwyty retoryczne, niekt\u00f3re nawet wielokrotnie powielone &#8211; zgodnie z definicj\u0105 s\u0142owa \u201ekisiel\u201d w <em>Encyklopedii Staropolskiej<\/em>Brucknera: \u201eKisiel &#8211; potrawa postna i znienawidzona z powodu pod\u0142ego smaku i ci\u0105g\u0142ego powtarzania\u201d<a name=\"odeslanie_14\"><\/a><a href=\"#przypis_14\"><sup>14<\/sup><\/a>. Jedn\u0105 z takich strategii by\u0142a poza rzekomego prostaczka, naiwnego Kandyda zadaj\u0105cego z g\u0142upia frant niestosowne pytania, udaj\u0105cego niezrozumienie termin\u00f3w, slogan\u00f3w i hase\u0142 obowi\u0105zuj\u0105cych w \u201esocu\u201d &#8211; b\u0119d\u0105ca przeto tak\u017ce swoistym wariantem sokratejskiej metody elenktycznej. Mo\u017ce kto\u015b mnie o\u015bwieci, wyt\u0142umaczy mi &#8211; pyta\u0142 &#8211; dlaczego przedstawienia teatralne czy koncerty maj\u0105 by\u0107 tylko dla \u201e\u015bwiata pracy\u201d, a nie ma specjalnych imprez dla \u201e\u015bwiata pr\u00f3\u017cniak\u00f3w\u201d, skoro mnie, <em>Kisiela<\/em>, nikt do \u015bwiata pracy zaliczy\u0107 nie chce? Jak rozumie\u0107 has\u0142o \u201ekultura robotnicza kultur\u0105 narodu\u201d, skoro to nie robotnicy tworz\u0105 dzie\u0142a sztuki, ani nie s\u0105 nawet wi\u0119kszo\u015bci\u0105 narodu? Dlaczego obawy budzi mo\u017cliwo\u015b\u0107 zwyci\u0119stwa w wyborach \u201ereakcji\u201d, skoro wcale nie ma listy reakcyjnej? A co najdziwniejsze, to tylko prostaczek <em>Kisiel<\/em> nie rozumie i dziwi si\u0119, podczas gdy wszyscy wok\u00f3\u0142 zapewne rozumiej\u0105, skoro nie prosz\u0105 o wyja\u015bnienie!<a name=\"odeslanie_15\"><\/a><a href=\"#przypis_15\"><sup>15<\/sup><\/a><\/p>\r\n<p>Mimo wielu sukces\u00f3w, jakie <em>Kisielowi<\/em> przynios\u0142a ta strategia (a przede wszystkim legionu wiernych, wdzi\u0119cznych i zaprzysi\u0119g\u0142ych czytelnik\u00f3w), koncepcja \u201epolskiego Rocheforta\u201d jako \u015bwiadomy wyb\u00f3r swojego miejsca na ska\u017conej komunizmem ziemi by\u0142a w gruncie rzeczy (auto)mistyfikacj\u0105, wr\u0119cz rozpaczliw\u0105 pr\u00f3b\u0105 usensownienia batalii zast\u0119pczych z wszechobecn\u0105, przygn\u0119biaj\u0105c\u0105 tandet\u0105 ideologicznego kretynizmu, a ju\u017c na pewno nie wymarzon\u0105 <em>id\u00c3\u00a9e directrice<\/em> planu \u017cycia. Czasami \u201eskazany na b\u0142aze\u0144stwo\u201d Kisiel powa\u017cnia\u0142 i ods\u0142ania\u0142 przykr\u0105 tajemnic\u0119 wymuszonej roli, jak w tym oto wyznaniu &#8211; odpowiedzi na pytanie \u201ena czym polega moja plajta?\u201d:<\/p>\r\n<blockquote>\r\n<p>Na tym, \u017ce rozmin\u0105\u0142em si\u0119 z powo\u0142aniem, chcia\u0142em by\u0107 politykiem, dzia\u0142aczem spo\u0142ecznym, ekonomicznym, przyw\u00f3dc\u0105 bodaj, robi\u0107 co\u015b konkretnego, a zosta\u0142em si\u0119 literacin\u0105 i muzykiem. Chcia\u0142em te\u017c by\u0107 publicyst\u0105 politycznym jak Walter Lippman, kt\u00f3ry co tydzie\u0144 pisze wszystko co my\u015bli i ca\u0142y \u015bwiat polityczny to czyta, a sta\u0142em si\u0119 partykularnym felietonist\u0105, czyli cz\u0142owiekiem uwi\u0119zionym w pewnej zast\u0119pczej, symboliczno-aluzyjnej formie. I nie tylko ja tak splajtowa\u0142em, sta\u0142o si\u0119 to udzia\u0142em ca\u0142ej grupy, ca\u0142ej formacji pokoleniowej nawet. I wcale nie z w\u0142asnej winy: najlepszy gracz w bryd\u017ca musi przegra\u0107, gdy trafi na z\u0142e rozdanie &#8211; to ju\u017c nie jego wina, bez karty si\u0119 nie zagra, cho\u0107by si\u0119 umia\u0142o jak najlepiej, cho\u0107by si\u0119 by\u0142o mistrzem\u2026<a name=\"odeslanie_16\"><\/a><a href=\"#przypis_16\"><sup>16<\/sup><\/a><\/p>\r\n<\/blockquote>\r\n<p><strong>***<\/strong><\/p>\r\n<p>\u201eBez karty si\u0119 nie zagra\u2026\u201d &#8211; mimo oczywisto\u015bci tej maksymy Stefan Kisielewski co najmniej kilka razy usi\u0142owa\u0142 jednak \u201ezagra\u0107\u201d, kiedy tylko dostrzega\u0142 cie\u0144 szansy na przyj\u015bcie do r\u0105k czego\u015b wi\u0119cej ni\u017c najmarniejsza blotka. W zgodzie ze swoim temperamentem \u201ezwierz\u0119cia politycznego\u201d po raz pierwszy rzuci\u0142 si\u0119 w wir polityki tu\u017c po 1945 roku, wykorzystuj\u0105c ten margines pluralizmu politycznego, kt\u00f3ry jeszcze z konieczno\u015bci dopuszczano. Pocz\u0105tkowo my\u015bla\u0142 o poparciu Miko\u0142ajczyka i postanowi\u0142 (wraz z Paw\u0142em Jasienic\u0105) zapisa\u0107 si\u0119 do PSL. Tu jednak obaj niefortunni \u201ewspomo\u017cyciele\u201d ludowc\u00f3w spotkali si\u0119 ze stanowcz\u0105 odmow\u0105 przyj\u0119cia do stronnictwa ze strony krakowskiego lidera PSL, profesora Karola Buczka, kt\u00f3ry &#8211; jako zawzi\u0119ty antykleryka\u0142 &#8211; nie chcia\u0142 mie\u0107 nic wsp\u00f3lnego z politykami przyznaj\u0105cymi si\u0119 do zwi\u0105zk\u00f3w z Ko\u015bcio\u0142em. Nieudana by\u0142a tak\u017ce, cho\u0107 z innych powod\u00f3w, pr\u00f3ba uprawiania (legalnej) opozycji pod szyldem Stronnictwa Pracy, kt\u00f3rego prezes, Karol Popiel, nadal uwa\u017ca\u0142 za swoje g\u0142\u00f3wne powo\u0142anie walk\u0119 z \u201esanacyjn\u0105 dyktatur\u0105\u201d, co w oczach Kisielewskiego by\u0142o co najmniej anachronicznym absurdem. By\u0142 wreszcie Kisielewski obecny przy pr\u00f3bie zorganizowania partii katolickiej przed wyborami w 1947 roku, kt\u00f3rej Borejsza obiecywa\u0142 (w imieniu PPR) nawet 50 mandat\u00f3w i kt\u00f3ra zyska\u0142a zrazu aprobat\u0119 samego prymasa Augusta Hlonda &#8211; wycofan\u0105 jednak po interwencji Miko\u0142ajczyka, tote\u017c sprawa stan\u0119\u0142a na niczym.<\/p>\r\n<p>Wszelako fenomen <em>kisielizmu<\/em> ju\u017c w tych latach przejawi\u0142 si\u0119 w tym, \u017ce b\u0119d\u0105c zawsze w centrum rozmaitych inicjatyw politycznych, zawsze te\u017c znajdowa\u0142 si\u0119 w jaki\u015b spos\u00f3b <em>obok<\/em> nich i przekracza\u0142 swobodnie zarysowuj\u0105ce si\u0119 linie podzia\u0142\u00f3w. St\u0105d mo\u017cliwa by\u0142a ta wyj\u0105tkowa sytuacja, \u017ce pisz\u0105c stale przede wszystkim do \u201eTygodnika Powszechnego\u201d &#8211; przyjmuj\u0105c zatem (sformu\u0142owany zw\u0142aszcza przez S. Stomm\u0119) program \u201eminimalizmu katolickiego\u201d<a name=\"odeslanie_17\"><\/a><a href=\"#przypis_17\"><sup>17<\/sup><\/a>, czyli rezygnacji z formu\u0142owania katolickich postulat\u00f3w ustrojowo-spo\u0142ecznych, a ograniczenia si\u0119 do w\u0105sko poj\u0119tych interes\u00f3w religijno-ko\u015bcielnych i spraw kultury &#8211; by\u0142 zarazem obecny na \u0142amach chrze\u015bcija\u0144sko-narodowego <em>Tygodnika Warszawskiego<\/em>, kt\u00f3ry nieugi\u0119cie g\u0142osi\u0142 program \u201emaksymalistyczny\u201d, wierny idei polityki katolickiej, co zreszt\u0105 przyp\u0142aci\u0142 ju\u017c w 1948 roku zamkni\u0119ciem pisma i aresztowaniem ca\u0142ego Zespo\u0142u. Z drugiej strony, mimo zasadniczo r\u00f3\u017cnych pogl\u0105d\u00f3w politycznych, a zw\u0142aszcza spo\u0142eczno-ekonomicznych, lecz z powodu samej tylko wsp\u00f3lnoty temperamentu politycznego, by\u0142 Kisielewski tak\u017ce w kontakcie z kierowan\u0105 przez Boles\u0142awa Piaseckiego &#8211; wsp\u00f3\u0142pracuj\u0105c\u0105 od pocz\u0105tku z re\u017cimem i g\u0142o\u015bno akceptuj\u0105c\u0105 socjalizm jako doktryn\u0119 i model gospodarczy &#8211; trzeci\u0105 grup\u0119 katolick\u0105, skupion\u0105 wok\u00f3\u0142 tygodnika \u201eDzi\u015b i Jutro\u201d, z czego wkr\u00f3tce (1947) wy\u0142oni\u0142o si\u0119 Stowarzyszenie PAX. Do Piaseckiego mia\u0142 zreszt\u0105 Kisielewski w tych latach<a name=\"odeslanie_18\"><\/a><a href=\"#przypis_18\"><sup>18<\/sup><\/a> \u201es\u0142abo\u015b\u0107\u201d, od czasu, kiedy po suto zakrapianej kolacji w Wilanowie w\u00f3dz \u201ekatolik\u00f3w spo\u0142ecznie post\u0119powych\u201d wyzna\u0142, \u017ce kolaboracyjne i prosocjalistyczne deklaracje s\u0105 motywowane ch\u0142odn\u0105 analiz\u0105 sytuacji i pewno\u015bci\u0105, \u017ce bolszewicy nie wyjd\u0105 z Polski przez najbli\u017csze 50 lat, a reszt\u0119\u2026 trzeba sobie \u201edo\u015bpiewa\u0107\u201d<a name=\"odeslanie_19\"><\/a><a href=\"#przypis_19\"><sup>19<\/sup><\/a>.<\/p>\r\n<p>Wszystkim tym nieudanym i pozornie chaotycznym dzia\u0142aniom Kisielewskiego po wojnie przy\u015bwieca\u0142o niezmienne<em>credo<\/em> ideowe, wy\u0142o\u017cone &#8211; tak jasno jak tylko to pod cenzur\u0105 by\u0142o mo\u017cliwe &#8211; w jego najwybitniejszej ksi\u0105\u017cce publicystycznej: <em>Polityka i sztuka<\/em>, kt\u00f3r\u0105 zd\u0105\u017cy\u0142 jeszcze opublikowa\u0107 w [sic!] 1949 roku<a name=\"odeslanie_20\"><\/a><a href=\"#przypis_20\"><sup>20<\/sup><\/a>. Zasadnicze przes\u0142anie autora wyra\u017ca\u0142o si\u0119 tez\u0105, i\u017c w polityce broni\u0107 nale\u017cy nie tyle egzystencji narodu i kultury &#8211; bo te obroni\u0105 si\u0119 same &#8211; lecz polskiej racji stanu; w tym za\u015b celu nale\u017cy uaktywni\u0107 politycznie katolicyzm, b\u0119d\u0105cy jedyn\u0105 kompletn\u0105 alternatyw\u0105 duchow\u0105 i cywilizacyjn\u0105 dla obu g\u0142\u00f3wnych ideologii nowo\u017cytnych: marksizmu i liberalizmu.<\/p>\r\n<blockquote>\r\n<p>Katolicyzm &#8211; pisa\u0142 w przedmowie do <em>Polityki i sztuki<\/em> &#8211; jest ide\u0105 wytrzymuj\u0105c\u0105 pr\u00f3b\u0119 nowoczesno\u015bci a legitymuj\u0105c\u0105 si\u0119 tradycj\u0105 dw\u00f3ch tysi\u0119cy lat; katolicyzm posiada koncepcj\u0119 uniwersalistyczn\u0105, obejmuj\u0105c\u0105 wszelkie dziedziny \u017cycia, od problem\u00f3w gospodarczych do sztuki i obyczajowo\u015bci w\u0142\u0105cznie; katolicyzm godzi indywidualizm, poszanowanie jednostki, z d\u0105\u017ceniem do rozstrzygni\u0119\u0107 og\u00f3lnych; Ko\u015bci\u00f3\u0142 katolicki wreszcie jest instytucj\u0105, kt\u00f3ra opar\u0142a si\u0119 gro\u017anym podmuchom wojen i rewolucji<a name=\"odeslanie_21\"><\/a><a href=\"#przypis_21\"><sup>21<\/sup><\/a>.<\/p>\r\n<\/blockquote>\r\n<p>Zwa\u017cywszy, \u017ce Kisielewski nie wyr\u00f3\u017cnia\u0142 si\u0119 bynajmniej osobist\u0105 religijno\u015bci\u0105 (przeciwnie: by\u0142 raczej \u201ekatolikiem kulturowym\u201d i \u201ewiecznym katechumenem\u201d<a name=\"odeslanie_22\"><\/a><a href=\"#przypis_22\"><sup>22<\/sup><\/a>, z pewn\u0105 wra\u017cliwo\u015bci\u0105 na pytania metafizyczne), jego spos\u00f3b my\u015blenia mo\u017ce by\u0107 pod tym wzgl\u0119dem por\u00f3wnany &#8211; oczywi\u015bcie uwzgl\u0119dniaj\u0105c wszelkie r\u00f3\u017cnice pomi\u0119dzy wrog\u0105 Ko\u015bcio\u0142owi, ale przecie\u017c niepodleg\u0142\u0105 i demokratyczn\u0105, III Republik\u0105 Francusk\u0105, a uzale\u017cnionym od Moskwy i totalitarnym PRL &#8211; do programu potr\u00f3jnej obrony: religijnej, spo\u0142ecznej i narodowej (<em>d\u00c3\u00a9fence religieuse &#8211; d\u00c3\u00a9fence social &#8211; d\u00c3\u00a9fence nationale<\/em>), agnostycznego wielbiciela \u201eKo\u015bcio\u0142a Porz\u0105dku\u201d (<em>L\u2019\u00c3\u2030glise de l\u2019Ordre<\/em>) &#8211; Charlesa Maurrasa, przekonanego o tym, \u017ce \u201ekatolicyzm i patriotyzm, katolicyzm i \u0142ad (\u2026), katolicyzm i my\u015bl humanistyczna, katolicyzm i cywilizacja powszechna, przyci\u0105gaj\u0105 si\u0119 wzajemnie\u201d<a name=\"odeslanie_23\"><\/a><a href=\"#przypis_23\"><sup>23<\/sup><\/a>. Tym, co najbardziej zbli\u017ca obie koncepcje, wydaje si\u0119 by\u0107 przekonanie, i\u017c w porz\u0105dku \u015brodk\u00f3w (nie celu) pierwsze\u0144stwo nale\u017cy do polityki (<em>politique d\u2019abord<\/em>), albowiem polityka \u201eobrony narodowej\u201d \u201eprowadzi praktycznie do obrony religii i spo\u0142ecze\u0144stwa\u201d, podczas gdy \u201epraktycznie obrona religijna i obrona spo\u0142eczna nie doprowadzaj\u0105 wprost do obrony narodowej lub doprowadzaj\u0105 w spos\u00f3b drugorz\u0119dny, odleg\u0142y i niekompletny\u201d<a name=\"odeslanie_24\"><\/a><a href=\"#przypis_24\"><sup>24<\/sup><\/a>. Ze wzgl\u0119du na to podobie\u0144stwo analizy<a name=\"odeslanie_25\"><\/a><a href=\"#przypis_25\"><sup>25<\/sup><\/a>, jak r\u00f3wnie\u017c trze\u017awo-realistyczny spos\u00f3b rozumowania, Kisielewskiego mo\u017cna okre\u015bli\u0107 jako cz\u0142owieka prawicy, nawi\u0105zuj\u0105cego (selektywnie) do dwu jej najbardziej rozwini\u0119tych szk\u00f3\u0142 politycznych: konserwatyzmu w wydaniu krakowskich sta\u0144czyk\u00f3w oraz Narodowej Demokracji (lecz bez absorpcji ideologii nacjonalizmu). Za po\u017c\u0105dan\u0105 uwa\u017ca\u0142 jednak jak\u0105\u015b (bli\u017cej nieokre\u015blon\u0105) syntez\u0119 dwu og\u00f3lniejszych polskich tradycji politycznych \u201d\u201d \u201eromantyczno-heroicznej\u201d i \u201eracjonalno-organicznej\u201d, personifikowanych przez Romualda Traugutta i J\u00f3zefa Pi\u0142sudskiego z jednej, a margrabiego Aleksandra Wielopolskiego i Romana Dmowskiego z drugiej strony<a name=\"odeslanie_26\"><\/a><a href=\"#przypis_26\"><sup>26<\/sup><\/a>.<\/p>\r\n<p><strong>***<\/strong><\/p>\r\n<p>Po zd\u0142awieniu podziemia niepodleg\u0142o\u015bciowego i rozprawieniu si\u0119 z opozycj\u0105 legaln\u0105 nie mog\u0142o by\u0107 ju\u017c mowy o \u017cadnej polityce. Pocz\u0105wszy od 1949 roku r\u00f3wnie\u017c sytuacja osobista Kisielewskiego dramatycznie si\u0119 pogorszy\u0142a: \u201ekomisarz czerezwyczajki kulturalnej\u201d W\u0142odzimierz Sokorski pozbawi\u0142 go profesury w Wy\u017cszej Szkole Muzycznej (w ramach walki z \u201ebur\u017cuazyjnym formalizmem w muzyce\u201d), przesta\u0142 by\u0107 te\u017c redaktorem \u201eRuchu Muzycznego\u201d, a kiedy w 1953 roku ekipa Jerzego Turowicza utraci\u0142a \u201eTygodnik Powszechny\u201d<a name=\"odeslanie_27\"><\/a><a href=\"#przypis_27\"><sup>27<\/sup><\/a>, Kisielewski znalaz\u0142 si\u0119 &#8211; jak inni cz\u0142onkowie redakcji &#8211; praktycznie bez \u015brodk\u00f3w do \u017cycia.<\/p>\r\n<p>Jego stan ducha w tych latach ods\u0142aniaj\u0105 w du\u017cym stopniu zapiski jego m\u0142odszego przyjaciela, Leopolda Tyrmanda (z kt\u00f3rym tworzyli dwuosobow\u0105 \u201ePolsk\u0105 Parti\u0119 Wariat\u00f3w Libera\u0142\u00f3w\u201d), w <em>Dzienniku 1954<\/em>, gdzie Kisielewski pojawia si\u0119 w masce \u201edemonicznego\u201d kusiciela, namawiaj\u0105cego autora <em>Dziennika<\/em> do kolaboracji i logicznie wyk\u0142adaj\u0105cego totaln\u0105 niemo\u017cliwo\u015b\u0107 i bezcelowo\u015b\u0107 jakiegokolwiek oporu, czyni\u0105cego to przy tym ca\u0142kowicie bezinteresownie, albowiem sam \u201ekusiciel\u201d uwa\u017ca\u0142 siebie za psychicznie do kolaboracji niezdolnego, bo\u2026 \u017cyciowo i artystycznie przegranego. Ta kusicielska gra &#8211; gdy\u017c nawet Tyrmand nie pozostawia wi\u0119kszych w\u0105tpliwo\u015bci co do jej \u201e\u0107wiczebnego\u201d intelektualnie charakteru, tak i\u017c wygl\u0105da ona raczej na rozwa\u017canie w stylu Vainhingerowskiego <em>Als-ob<\/em> (\u201ejak gdyby\u201d kapitulacji) &#8211; daje jednak Kisielewskiemu okazj\u0119 do wypowiedzenia szeregu uwag na temat komunizmu uderzaj\u0105cych i trafno\u015bci\u0105, i pesymizmem, nie tylko historiozoficznym, ale i antropologicznym, a nawet ontologicznym, por\u00f3wnywalnych z refleksjami Mariana Zdziechowskiego<a name=\"odeslanie_28\"><\/a><a href=\"#przypis_28\"><sup>28<\/sup><\/a> czy Aleksandra Wata<a name=\"odeslanie_29\"><\/a><a href=\"#przypis_29\"><sup>29<\/sup><\/a>, gdy idzie o rozpoznanie prawdziwie demonicznej si\u0142y komunizmu (\u201eotch\u0142ani g\u00f3wienno\u015bci, ogromu mizerii, kt\u00f3ra wyros\u0142a komunizmowi na jakich\u015b diabelskich dro\u017cd\u017cach\u201d), jak ta oto, w notacji Tyrmanda:<\/p>\r\n<blockquote>\r\n<p>Komuni\u015bci rozp\u0119tali jakie\u015b si\u0142y nie z tego \u015bwiata, kt\u00f3re ju\u017c dawno im si\u0119 wymkn\u0119\u0142y z r\u0105k, i kt\u00f3rych kosmicznym przeznaczeniem jest przeobra\u017cenie zar\u00f3wno konkretu jak i poj\u0119\u0107 w transcendentalny gn\u00f3j. Ta nadludzka ma\u017a okleja i zasmradza wszystko i wszystkich, ujarzmionych i ujarzmiaj\u0105cych, z\u0142ych i dobrych, m\u0105drych i g\u0142upich. (\u2026) [Ta] n\u0119dza-gigant komunizmu (\u2026) nie ma nic wsp\u00f3lnego z ekonomi\u0105, za\u015b wszystko z metafizyk\u0105 (\u2026). Komunizm dokona\u0142 operacji na duszy ludzkiej, kt\u00f3rych sensu jeszcze nie pojmujemy, ale kt\u00f3rych skutki s\u0105 wsz\u0119dzie wok\u00f3\u0142 nas. Jakie\u015b ob\u0142\u0105kane zgody na samozniszczenie, jakich ludzko\u015b\u0107 nigdy nie zna\u0142a, unosz\u0105 si\u0119 w powietrzu, ludzie wykonuj\u0105 bez cienia odruchu najbezsensowniejsze czynno\u015bci, nie kojarz\u0105 ju\u017c zjawisk wed\u0142ug wypr\u00f3bowanej od zarania cywilizacji zasady przyczyny i skutku<a name=\"odeslanie_30\"><\/a><a href=\"#przypis_30\"><sup>30<\/sup><\/a>.<\/p>\r\n<\/blockquote>\r\n<p>Przymusowa bezczynno\u015b\u0107 polityczna i publicystyczna Kisielewskiego sko\u0144czy\u0142a si\u0119 wraz z Pa\u017adziernikiem 1956 roku, kt\u00f3ry przyni\u00f3s\u0142 r\u00f3wnie\u017c wznowienie \u201eTygodnika Powszechnego\u201d (ze sta\u0142ym felietonem Kisiela) i koncesj\u0119 na rozpocz\u0119cie dzia\u0142alno\u015bci przez Kluby Inteligencji Katolickiej. Wierz\u0105c w prawdziwy prze\u0142om, Kisielewski rzuca si\u0119 w wir (te\u017c koncesjonowanej i z g\u00f3ry limitowanej) polityki. Razem ze Stanis\u0142awem Stomm\u0105<a name=\"odeslanie_31\"><\/a><a href=\"#przypis_31\"><sup>31<\/sup><\/a> wymy\u015bla koncepcj\u0119 \u201eneopozytywizmu\u201d gwoli uzasadnienia wsp\u00f3\u0142pracy katolik\u00f3w z now\u0105 ekip\u0105 Gomu\u0142ki na gruncie polskiej racji stanu, ale i pogodzenia si\u0119 z wci\u0105\u017c zasadniczym, acz ju\u017c nie tak bezwzgl\u0119dnie d\u0142awi\u0105cym, ograniczeniem suwerenno\u015bci Polski Ludowej, atoli bez semantycznych cho\u0107by koncesji na rzecz ideologii socjalistycznej, a ju\u017c na pewno bez wiary (czy jej udawania) w to (jak w dotychczasowych enuncjacjach PAX-u i samego Piaseckiego), \u017ce budowanie socjalizmu jest kontynuacj\u0105 dzia\u0142ania Ducha \u015awi\u0119tego: \u201eZwa\u017cywszy na nasze po\u0142o\u017cenie geograficzne &#8211; pisa\u0142 tedy Kisielewski, dokonuj\u0105c prostego rachunku si\u0142 &#8211; mi\u0119dzy Rosj\u0105 a Niemcami, zwa\u017cywszy jak najbardziej \u017cywotne interesy Rosji w NRD, zwa\u017cywszy wreszcie og\u00f3ln\u0105 sytuacj\u0119 polityczno-strategiczn\u0105 Europy i \u015bwiata stwierdzi\u0107 trzeba, \u017ce ka\u017cda pr\u00f3ba ze strony Polski oderwania si\u0119 od Rosji, od bloku wschodniego i od idei oraz hase\u0142 socjalizmu powoduje gro\u017ab\u0119 rosyjskiej interwencji u nas, co postawi\u0142oby nas w sytuacji W\u0119gier\u201d<a name=\"odeslanie_32\"><\/a><a href=\"#przypis_32\"><sup>32<\/sup><\/a>. Znamienne jest tu konsekwentne pos\u0142ugiwanie si\u0119 terminami \u201eRosja\u201d, \u201erosyjski\u201d, nie za\u015b \u201eZwi\u0105zek Radziecki\u201d, \u201eradziecki\u201d, co nasuwa jednak pytanie, ile by\u0142o w tym<em>realizmu<\/em>, nakazuj\u0105cego bagatelizowa\u0107 <em>ideokracj\u0119<\/em> komunistyczn\u0105, traktowan\u0105 jedynie jako maska <em>imperialnej<\/em>, odwiecznej rosyjsko\u015bci, ile za\u015b jednak optymistycznego \u201echciejstwa\u201d, by wiek ideologii naprawd\u0119 si\u0119 sko\u0144czy\u0142? W ka\u017cdym razie, nawet \u201eidee i has\u0142a socjalizmu\u201d s\u0105 tu brane pod uwag\u0119 jedynie jako legitymizacja nie tyle systemu, co w\u0142a\u015bnie owej imperialnej zale\u017cno\u015bci, nie do unikni\u0119cia w obecnej sytuacji; przynajmniej zatem w tym zakresie przyp\u0142yw optymizmu Kisielewskiego musia\u0142 najwcze\u015bniej dozna\u0107 bolesnej falsyfikacji, bo rych\u0142o okaza\u0142o si\u0119, \u017ce ideologia socjalizmu wci\u0105\u017c jeszcze by\u0142a traktowana przez rz\u0105dz\u0105cych jako cel do spe\u0142nienia, z pewnymi elementami \u201ekroku w ty\u0142\u201d na wz\u00f3r NEP-u wprawdzie, niemniej jedynie taktycznie. Tymczasem Kisielewski chcia\u0142 wierzy\u0107 w mo\u017cliwo\u015b\u0107 odideologizowania stosunk\u00f3w polsko-rosyjskich\/sowieckich, wi\u0105\u017c\u0105c nadziej\u0119 \u201ez lud\u017ami nie b\u0119d\u0105cymi ani marksistami, ani socjalistami, ustosunkowuj\u0105cymi si\u0119 do problem\u00f3w spo\u0142ecznych nie doktrynalnie, lecz empirycznie\u201d, co pozwoli\u0142oby przenie\u015b\u0107 owe stosunki na p\u0142aszczyzn\u0119 \u201epozadoktrynaln\u0105\u201d<a name=\"odeslanie_33\"><\/a><a href=\"#przypis_33\"><sup>33<\/sup><\/a>. Uk\u0142ad, kt\u00f3ry wydawa\u0142 mu si\u0119 w\u00f3wczas mo\u017cliwy, polega\u0107 mia\u0142by na respektowaniu przez spo\u0142ecze\u0144stwo (i reprezentuj\u0105c\u0105 jego aspiracje elit\u0119 inteligencji katolickiej) uwarunkowanej geopolitycznie zale\u017cno\u015bci pa\u0144stwa od Rosji\/Zwi\u0105zku Radzieckiego, a tak\u017ce gwarantuj\u0105cego t\u0119 zale\u017cno\u015b\u0107 w\u0142adztwa wewn\u0119trznego partii komunistycznej, lecz z drugiej strony na cichej rezygnacji suwerena zewn\u0119trznego i jego wewn\u0119trznego \u201enamiestnikostwa\u201d z realizowania ideologicznego programu \u201ebudowy socjalizmu\u201d. By\u0142 to zatem, po d\u0142ugim okresie m\u00f3wienia NIE, etap m\u00f3wienia TAK: \u201eOczywi\u015bcie, nie marksizmowi, nie komunizmowi, w moim wypadku nawet nie socjalizmowi, ale u\u0142o\u017ceniu nareszcie sprawy polskiej na p\u0142aszczy\u017anie demokracji, realizmu, pragmatyzmu, patriotyzmu konkretnego, nowej integracji, porozumienia mi\u0119dzy \u015bwiatopogl\u0105dami, odnowy, syntezy, odbudowy, entuzjazmu\u201d<a name=\"odeslanie_34\"><\/a><a href=\"#przypis_34\"><sup>34<\/sup><\/a>.<\/p>\r\n<p>W gruncie rzeczy jednak, wbrew dystansowaniu si\u0119 do poj\u0119\u0107 takich jak <em>ideologia<\/em> czy <em>doktryna<\/em>, polityczna wizja Kisielewskiego mia\u0142a pewien podk\u0142ad doktrynalny, a nawet <em>sui generis<\/em> \u201emesjanistyczny\u201d, kt\u00f3ry mo\u017cna okre\u015bli\u0107 jako jego \u201eprywatn\u0105\u201d wyk\u0142adni\u0119 \u015bwiatopogl\u0105dowej konwergencji o znamionach wr\u0119cz \u201epos\u0142anniczych\u201d, misji Polski jako \u201eobrotowego pomostu\u201d oraz Polak\u00f3w jako \u201eGrek\u00f3w\u201d w rosyjskim imperium \u201erzymskim\u201d. Pisa\u0142 o tym <em>expressis verbis<\/em> w jednym ze swoich \u201erocznicowych\u201d felieton\u00f3w &#8211; \u201eg\u0142\u00f3wniak\u00f3w\u201d:<\/p>\r\n<blockquote>\r\n<p>Od roku 1956 (\u2026) postanowi\u0142em uderzy\u0107 \u201ew czyn\u00f3w stal\u201d. Urzek\u0142a mnie wizja Polski jako po\u015brednika, \u201epomostu obrotowego\u201d, w wielkim historycznym konflikcie, wizja narodu o kulturze wyniesionej z chrze\u015bcija\u0144skiej cywilizacji Zachodu, a znajduj\u0105cego si\u0119 dzi\u015b politycznie i materialnie w Bloku Wschodnim, widz\u0119 misj\u0119 Polak\u00f3w, jako tych, co \u015bwiadomi s\u0105 owoc\u00f3w zrodzonych przez Drzewo Wiadomo\u015bci Z\u0142ego i Dobrego. Powinni\u015bmy si\u0119 znale\u017a\u0107 i znale\u017ali\u015bmy si\u0119 znowu w centrum uniwersalnego problemu \u015bwiatowego &#8211; a rola katolicyzmu polskiego mo\u017ce mie\u0107 tutaj wr\u0119cz nieobliczaln\u0105 wa\u017cno\u015b\u0107. Pomost Zach\u00f3d &#8211; Wsch\u00f3d: oto idea, kt\u00f3ra opanowa\u0142a mnie od Pa\u017adziernika. (\u2026) Rozmaite by\u0142y Grecje przy rozmaitych Rzymach, a i Ormianie wsp\u00f3\u0142cze\u015bni to rzecz nie do pogardzenia<a name=\"odeslanie_35\"><\/a><a href=\"#przypis_35\"><sup>35<\/sup><\/a>.<\/p>\r\n<\/blockquote>\r\n<p>Taki tok rozumowania sta\u0142 u podstaw przyj\u0119cia propozycji wej\u015bcia w 1957 roku do Sejmu PRL jako jeden z pos\u0142\u00f3w katolickiego ko\u0142a poselskiego \u201eZnak\u201d, zaakceptowanych przez PZPR-owskich decydent\u00f3w. Stefan Kisielewski pos\u0142em by\u0142 przez dwie kadencje (do 1965 roku), tym samym trzecim w kolejno\u015bci, kt\u00f3rego dalsza obecno\u015b\u0107 by\u0142a dla komunist\u00f3w nie do przyj\u0119cia (po in\u017c. Antonim G\u0142adyszu, kt\u00f3ry &#8211; jako zwolennik bardziej stanowczej opozycji &#8211; sam wyst\u0105pi\u0142 z Ko\u0142a ju\u017c po kilku miesi\u0105cach, oraz po wyk\u0142adowcy KUL, Zbigniewie Makarczyku, wyeliminowanym z Sejmu w 1961 roku). Mo\u017cna powiedzie\u0107, \u017ce dobrze to o nim \u015bwiadczy, na co z kolei zapracowa\u0142 sobie wykraczaniem poza przyj\u0119t\u0105 konwencj\u0119 publicznego wyst\u0119powania pos\u0142\u00f3w \u201eZnaku\u201d jedynie w kwestiach \u015bci\u015ble ko\u015bcielnych. Interpelowa\u0142 r\u00f3wnie\u017c w kwestiach bud\u017cetowych czy w og\u00f3le gospodarczych, powoduj\u0105c tym wybuchy w\u015bciek\u0142o\u015bci \u00f3wczesnego \u201edyktatora\u201d (formalnie wicemarsza\u0142ka) Sejmu i \u201enr 2\u201d w nieformalnym uk\u0142adzie w\u0142adzy PRL-owskiej, Zenona Kliszki, ale r\u00f3wnie\u017c niezadowolenie Jerzego Zawieyskiego i Stommy, kt\u00f3rzy mieli tak\u0105 sam\u0105 koncepcj\u0119 obecno\u015bci pos\u0142\u00f3w katolickich<a name=\"odeslanie_36\"><\/a><a href=\"#przypis_36\"><sup>36<\/sup><\/a>. Mimo wszystko nawet te przejawy samodzielno\u015bci trudno zaliczy\u0107 do obszaru realizacji ambitnego, lecz w sumie ma\u0142o realistycznego w\u0142a\u015bnie, programu \u201edezideologizacji\u201d zar\u00f3wno ustroju wewn\u0119trznego, jak i (tym bardziej) relacji polsko-rosyjskich. Trudno te\u017c ukry\u0107, \u017ce w okresie popa\u017adziernikowej euforii Kisielewski pozwala\u0142 sobie na wypowiedzi zbyt daleko wychodz\u0105ce naprzeciw \u201epolskiej\u201d racji stanu i nieprzynosz\u0105ce mu chluby, jak zw\u0142aszcza atak (sugeruj\u0105cy zamkni\u0119cie ust) na niez\u0142omnego antykomunist\u0119, emigracyjnego pisarza J\u00f3zefa Mackiewicza, i to na \u0142amach paryskiej \u201eKultury\u201d, do kt\u00f3rej pisa\u0142: \u201eMam do was zarzut personalny, \u017ce drukujecie J\u00f3zefa Mackiewicza, kt\u00f3ry zar\u00f3wno ze wzgl\u0119du na sw\u0105 okupacyjn\u0105 przesz\u0142o\u015b\u0107 jak i na swe sprzeczne z polsk\u0105 racj\u0105 stanu pogl\u0105dy, moim zdaniem, drukowany u was by\u0107 nie powinien\u201d<a name=\"odeslanie_37\"><\/a><a href=\"#przypis_37\"><sup>37<\/sup><\/a>.<\/p>\r\n<p>Z ca\u0142ej czo\u0142\u00f3wki \u201eZnaku\u201d Kisielewski i tak okaza\u0142 si\u0119 najbardziej pow\u015bci\u0105gliwy w uprawianiu <em>realizmu kolaboracyjnego<\/em>(nie m\u00f3wi\u0105c ju\u017c o dystansie do <em>realizmu kapitulanckiego<\/em><a name=\"odeslanie_38\"><\/a><a href=\"#przypis_38\"><sup>38<\/sup><\/a> PAX-u), tote\u017c najwcze\u015bniej zorientowa\u0142 si\u0119, \u017ce eksperyment z \u201eperswaduj\u0105c\u0105 i doradzaj\u0105c\u0105 opozycj\u0105 Jego Kr\u00f3lewskiej Mo\u015bci\u201d<a name=\"odeslanie_39\"><\/a><a href=\"#przypis_39\"><sup>39<\/sup><\/a> w Sejmie nie ma racji bytu, tote\u017c trzeba przej\u015b\u0107 do \u201eakcji zdecydowanej, nie dialogu, a sprzeciwu\u201d. Pocz\u0105tek tej fazy w jego politycznym \u017cyciu wyznacza z\u0142o\u017cenie podpisu pod s\u0142ynnym <em>Listem 34<\/em> intelektualist\u00f3w do premiera Cyrankiewicza w obronie wolno\u015bci kultury oraz wyg\u0142oszone &#8211; w przytomno\u015bci obecnego tam Gomu\u0142ki &#8211; w tym samym (1964) roku przem\u00f3wienie na zje\u017adzie ZLP w Lublinie, oskar\u017caj\u0105ce komunist\u00f3w o niszczenie pami\u0119ci narodowej ich \u201epolityk\u0105 kulturaln\u0105\u201d.<\/p>\r\n<p><strong>***<\/strong><\/p>\r\n<p>Je\u017celi powiadamy &#8211; zgadzaj\u0105c si\u0119 w tym z <em>opinio communis<\/em> &#8211; \u017ce pora\u017cka programu \u201eneopozytywistycznego\u201d otwiera d\u0142ugi, i bodaj najwa\u017cniejszy, okres w \u017cyciu Stefana Kisielewskiego jako <em>par excellence<\/em> opozycjonisty wobec systemu (przez pewien czas wr\u0119cz \u201ejedynego\u201d, a przynajmniej \u201epierwszego\u201d, do ko\u0144ca za\u015b \u201eszczeg\u00f3lnego\u201d), to musimy zarazem dokona\u0107 pewnej wst\u0119pnej eksplikacji tego okre\u015blenia w jego kontek\u015bcie sytuacyjnym, co jedynie pozornie mo\u017ce si\u0119 zdawa\u0107 t\u0142umaczeniem oczywisto\u015bci. Im dalej bowiem od czas\u00f3w, o kt\u00f3rych mowa, tym bardziej zdolno\u015b\u0107 rozumienia tego kontekstu si\u0119 zmniejsza, w to miejsce pojawia si\u0119 za\u015b sk\u0142onno\u015b\u0107 &#8211; te\u017c sk\u0105din\u0105d naturalna, zw\u0142aszcza u os\u00f3b ju\u017c urodzonych b\u0105d\u017a wychowanych w Trzeciej Rzeczypospolitej &#8211; do kojarzenia s\u0142owa <em>opozycja<\/em>, wi\u0119c i wszystkich wynikaj\u0105cych z tego konsekwencji, z instytucjami i realiami systemu pluralistycznej partyjnie demokracji parlamentarnej czy, szerzej, z ustrojami konstytucyjnymi i \u201enomokratycznymi\u201d, co jest rzecz\u0105 w \u017cadnym wypadku nieprzystawaln\u0105 do interesuj\u0105cej nas sytuacji. Co wi\u0119cej, w syngularnym przypadku Kisielewskiego rzecz jeszcze bardziej mo\u017ce si\u0119 zaciemnia\u0107 z tego powodu, \u017ce \u201eJednostka Kisiel\u201d niezupe\u0142nie (a prawd\u0119 powiedziawszy &#8211; w og\u00f3le lub prawie w og\u00f3le nie) mie\u015bci si\u0119 nawet w desygnacie tego, r\u00f3wnie\u017c odstaj\u0105cego od reali\u00f3w demokratycznych czy konstytucyjnych, znaczenia s\u0142owa <em>opozycja<\/em>, jakie ukszta\u0142towa\u0142o si\u0119 &#8211; i zapad\u0142o w \u015bwiadomo\u015b\u0107 zbiorow\u0105 &#8211; od czasu, gdy zaistnia\u0142 jawny i w jaki\u015b spos\u00f3b zinstytucjonalizowany oraz te\u017c pluralistyczny ruch sprzeciwu, z tych lub innych pobudek, wobec systemu, zwany zbiorczo <em>opozycj\u0105 demokratyczn\u0105<\/em>. Trzeba te\u017c koniecznie podkre\u015bli\u0107, \u017ce jest to opozycyjno\u015b\u0107 wobec <em>systemu<\/em> (komunistycznego), a nie w stosunku do <em>pa\u0144stwa<\/em> jako takiego, nawet w tej u\u0142omnej i niesuwerennej postaci, kt\u00f3ra jednak dla naszego bohatera jest jedyn\u0105 <em>hic et nunc<\/em> mo\u017cliw\u0105: PRL jest dla niego mimo wszystko pa\u0144stwem \u201enaszym\u201d<a name=\"odeslanie_40\"><\/a><a href=\"#przypis_40\"><sup>40<\/sup><\/a>, wi\u0119c i \u201epolskim\u201d.<\/p>\r\n<p>\u201eJednostka Kisiel\u201d ma natomiast, i pr\u00f3buje realizowa\u0107, indywidualnie zakre\u015blony \u201eplan minimum\u201d wszystkich dzia\u0142a\u0144 opozycyjnych, opieraj\u0105cy si\u0119 na nast\u0119puj\u0105cych za\u0142o\u017ceniach:<\/p>\r\n<blockquote>\r\n<p>Ustroju si\u0119 nie zmieni, trzeba jednak dzia\u0142a\u0107, aby wychowywa\u0107 zarazem rz\u0105dz\u0105cych i rz\u0105dzonych. Rz\u0105dz\u0105cy zagro\u017ceni s\u0105 skleroz\u0105, nieustanne powtarzanie sowieckich bzdur musi ich zdegenerowa\u0107. A zn\u00f3w rz\u0105dzeni przestaj\u0105 rozumie\u0107, gdzie \u017cyj\u0105, zapominaj\u0105 w og\u00f3le, \u017ce mog\u0142oby by\u0107 inaczej, bior\u0105 nieustaj\u0105cy be\u0142kot propagandy za j\u0119zyk normalny. Trzeba wychowywa\u0107 jednych i drugich, pierwszym przypominaj\u0105c, \u017ce s\u0105 tu tylko z \u0142aski Rosji, \u017ce nie s\u0105 w\u0142a\u015bcicielami, tylko dzier\u017cawcami, drugim, \u017ce nadmierny strach i potulno\u015b\u0107 nic im nie dadz\u0105. A wi\u0119c dzia\u0142alno\u015b\u0107 pedagogiczno-propagandowa oczywi\u015bcie tylko do pewnych granic, aby nie dosz\u0142o do sowieckich czo\u0142g\u00f3w i drugiej Czechos\u0142owacji. (\u2026) Dlatego ja si\u0119 trzymam troch\u0119 na boku<a name=\"odeslanie_41\"><\/a><a href=\"#przypis_41\"><sup>41<\/sup><\/a>, chc\u0119 przecie\u017c pisa\u0107, no i mam \u201eTygodnik\u201d, kt\u00f3ry sw\u0105 p\u0119powin\u0105 \u0142\u0105czy mnie z \u017cyciem \u201enormalnym\u201d. Ale i to si\u0119 sko\u0144czy &#8211; nie w\u0105tpi\u0119. W ko\u0144cu wszyscy oberwiemy<a name=\"odeslanie_42\"><\/a><a href=\"#przypis_42\"><sup>42<\/sup><\/a>.<\/p>\r\n<\/blockquote>\r\n<p>Co zatem stanowi o specyfice <em>kisielizmu<\/em> jako opozycyjno\u015bci, w aspekcie sytuacyjnym? Na pierwszym miejscu nale\u017cy tu wskaza\u0107 w\u0142a\u015bnie ow\u0105 <em>syngularno\u015b\u0107<\/em>: \u201eKisiel\u201d to \u201eKisiel\u201d, i tylko on, sam; nie przypadkiem tytu\u0142 jednego z cyklu felieton\u00f3w brzmi: <em>Sam sobie sterem<\/em>. \u201eSam\u201d &#8211; ale nie \u201esamotny\u201d, nie <em>idios<\/em> ani tym bardziej gardz\u0105cy t\u0142umem <em>krettein<\/em>, bo nie jest to samoizolacja w \u201ewynios\u0142ej wie\u017cy\u201d (je\u015bli s\u0105 momenty takiej izolacji, to tylko wskutek dzia\u0142a\u0144 zewn\u0119trznych, dotykaj\u0105cych go szykan, kt\u00f3re znosi\u0142 &#8211; jak wiemy to dzi\u015b dobrze, zw\u0142aszcza z <em>Dziennik\u00f3w<\/em> &#8211; bardzo \u017ale). Przeciwnie, w owej \u201esamo\u015bci\u201d jest pewien rys <em>sokratejski<\/em>, w tym sensie, \u017ce uporczywie podejmowanym trybem egzystencji jest bycie na agorze, ch\u0119\u0107 dyskutowania z ka\u017cdym &#8211; od ministra czy profesora po sprzedawc\u0119 plack\u00f3w ziemniaczanych czy obs\u0142uguj\u0105cego saturator z wod\u0105 sodow\u0105 &#8211; i w ka\u017cdych okoliczno\u015bciach, w kt\u00f3rej wszelako zawsze istnieje nigdy niezaznaczana, lecz wyczuwalna r\u00f3\u017cnica pomi\u0119dzy tym, kt\u00f3ry naucza, a tymi, kt\u00f3rzy s\u0142uchaj\u0105 i co rusz m\u00f3wi\u0105: \u201enie inaczej\u201d albo \u201ejak m\u0105drze prawisz, Kisielu\u201d. Pod tym wzgl\u0119dem z Kisielewskim nie mo\u017cna por\u00f3wna\u0107 nawet takich (z pewno\u015bci\u0105 przewy\u017cszaj\u0105cych go erudycj\u0105, smakiem i m\u0105dro\u015bci\u0105 <em>stricte<\/em> filozoficzn\u0105) \u201eczcigodnych starc\u00f3w\u201d<a name=\"odeslanie_43\"><\/a><a href=\"#przypis_43\"><sup>43<\/sup><\/a>, kt\u00f3rymi na przyk\u0142ad po prawej stronie opozycji byli Pawe\u0142 Hertz i Henryk Krzeczkowski &#8211; kt\u00f3rzy pierwsi okre\u015blali si\u0119 jako<em>prawica<\/em> i <em>konserwaty\u015bci<\/em><a name=\"odeslanie_44\"><\/a><a href=\"#przypis_44\"><sup>44<\/sup><\/a>, albo Wies\u0142aw Chrzanowski, uosabiaj\u0105cy najlepsz\u0105 stron\u0119 tradycji narodowo-demokratycznej, poniewa\u017c oni byli wyroczni\u0105 tylko dla \u201ewy\u017cej wtajemniczonych\u201d koneser\u00f3w lub tych, kt\u00f3rzy ju\u017c wybrali swoje miejsce w <em>spectrum<\/em> ideowym, \u201eKisiel\u201d za\u015b by\u0142 dla wszystkich &#8211; nie w sensie wzajemnej akceptacji wszystkich pogl\u0105d\u00f3w, bo to przecie\u017c niemo\u017cliwe, ale nieustaj\u0105cej gotowo\u015bci wychodzenia na spotkanie; jednocze\u015bnie za\u015b \u201eniczyj\u201d, poniewa\u017c nikt nie m\u00f3g\u0142 ro\u015bci\u0107 sobie pretensji do uwa\u017cania go za \u201eswojego\u201d akolit\u0119 \u201epartyjnego\u201d. By\u0142 najch\u0119tniej widzian\u0105 gwiazd\u0105 na wszystkich \u201esalonach\u201d opozycyjnych: \u201elewicowo-laickich\u201d, \u201eniepodleg\u0142o\u015bciowych\u201d, \u201ekatolicko-narodowych\u201d, \u201ekonserwatywno-liberalnych\u201d czy jakie tam jeszcze by\u0142y, dawa\u0142 swoje (rozchwytywane) teksty wszystkim, od \u201eKrytyki\u201d czy \u201eZapisu\u201d, poprzez \u201eRes Publik\u0119\u201d po \u201eBratniaka\u201d, ale z nikim nie identyfikowa\u0142 si\u0119 w pe\u0142ni i ka\u017cdemu potrafi\u0142 przypi\u0105\u0107 dobrodusznie-z\u0142o\u015bliw\u0105 \u0142atk\u0119. Cho\u0107 pisz\u0105cy te s\u0142owa mia\u0142by ca\u0142kiem interesowny pow\u00f3d, aby nada\u0107 szczeg\u00f3ln\u0105 rang\u0119 jego wsp\u00f3\u0142pracy z Ruchem M\u0142odej Polski, to jednak uczciwo\u015b\u0107 nakazuje przyzna\u0107, \u017ce t\u0119 wyj\u0105tkowo\u015b\u0107 mo\u017cna co najwy\u017cej traktowa\u0107 &#8211; jak to powiedzia\u0142a Wokulskiemu o pannie Izabeli \u0141\u0119ckiej pani W\u0105sowska &#8211; jako czysto osobisty <em>feblik<\/em>, rodzaj s\u0142abo\u015bci dla grupy m\u0142odzie\u017cy, kt\u00f3ra wzi\u0119\u0142a si\u0119 \u201eznik\u0105d\u201d i samodzielnie pr\u00f3bowa\u0142a dokona\u0107 pewnej syntezy ideowej, nie tylko za\u015b \u201edzia\u0142a\u0107\u201d. Nawet jego, dla wielu mniej go znaj\u0105cych i rozumiej\u0105cych zaskakuj\u0105cy czy uwa\u017cany za przejaw zdziwaczenia, dokonany w ostatnich latach \u017cycia wyb\u00f3r <em>sensu proprio<\/em> partyjny, tj. przyst\u0105pienie (w 1987 roku) do Ruchu Polityki Realnej, a po jego przekszta\u0142ceniu ju\u017c w parti\u0119 polityczn\u0105 Konserwatywno-Liberalna Unia Polityki Realnej, przyj\u0119cia godno\u015bci Honorowego Przewodnicz\u0105cego UPR, nie przeczy, jak si\u0119 zdaje, owej<em>syngularno\u015bci<\/em> i <em>samo\u015bci<\/em> Kisielewskiego. Nie neguj\u0105c bynajmniej wa\u017cno\u015bci powod\u00f3w natury zasadniczej (ideowej), mo\u017cna zarazem widzie\u0107 w tym rys i przejaw w\u0142a\u015bnie politycznego nonkonformizmu Kisielewskiego, kt\u00f3ry akurat w epoce przechodzenia przez historyczn\u0105 \u201eo\u015b czasu\u201d<a name=\"odeslanie_45\"><\/a><a href=\"#przypis_45\"><sup>45<\/sup><\/a>, kiedy krystalizuj\u0105 si\u0119 zupe\u0142nie nowe konfiguracje partyjno-polityczne, dokonuje wyboru \u015bwiadomie \u201eantysystemowego\u201d, sytuuj\u0105cego si\u0119 poza now\u0105, rodz\u0105c\u0105 si\u0119 w\u0142a\u015bnie \u201eortodoksj\u0105 polityczn\u0105\u201d jeszcze jednego, ale ju\u017c p\u0119kaj\u0105cego (acz po zupe\u0142nie innych \u201eszwach\u201d ni\u017c te, kt\u00f3re interesowa\u0107 mog\u0142yby Kisielewskiego) \u201eobozu solidarno\u015bciowego\u201d, co wi\u0119cej &#8211; przyst\u0119puj\u0105c do partii podwa\u017caj\u0105cej g\u0142\u00f3wne artyku\u0142y wiary wszystkich aktor\u00f3w nowej sceny politycznej, na czele z wiar\u0105 w \u201ereligi\u0119 demokratyczn\u0105\u201d i w \u201epa\u0144stwo opieku\u0144czo-socjalne\u201d.<\/p>\r\n<p><strong>***<\/strong><\/p>\r\n<p>Powiedzieli\u015bmy przed chwil\u0105 &#8211; w znaczeniu negatywnym &#8211; \u201eortodoksja\u201d. Stosunek do niej unaocznia drugi formalny rys Kisielowej opozycyjno\u015bci, czyli <em>heterodoksyjno\u015b\u0107<\/em>. Ma ona prymarnie sens polityczny, kt\u00f3ry da\u0142 o sobie zna\u0107 ju\u017c, jak wspomniano wy\u017cej, przed wojn\u0105, nie tylko w byciu herezjarch\u0105 wobec tradycji domowej (socjalistycznej, w <em>ortodoksji<\/em>PPS-owskiej), ale r\u00f3wnie\u017c, acz \u0142agodniej, wobec wybranej opcji konserwatywno-pi\u0142sudczykowskiej \u201eBuntu M\u0142odych\u201d\/\u201ePolityki\u201d, wobec kt\u00f3rej te\u017c zdarza\u0142o mu si\u0119 dystansowa\u0107, na przyk\u0142ad bior\u0105c w obron\u0119 atakowanego przez zesp\u00f3\u0142 ministra Juliusza Poniatowskiego, wywodz\u0105cego si\u0119 z obozu ludowego i maj\u0105cego radykalne pogl\u0105dy na kwesti\u0119 reformy rolnej. Tym mocniejsza &#8211; daleko mocniejsza w sensie ideowym od rewizjonistycznych <em>dysydent\u00f3w<\/em> partyjnych czy nawet przekonanych zwolennik\u00f3w \u201esocjalizmu demokratycznego\u201d w obozie katolickim (grupa \u201eWi\u0119zi\u201d) &#8211; heterodoksja, a w\u0142a\u015bciwie pe\u0142ne <em>niedowiarstwo<\/em>, przejawia\u0142o si\u0119 w jego stosunku do (traktowanej jako legitymizacja systemu PRL-owskiego<a name=\"odeslanie_46\"><\/a><a href=\"#przypis_46\"><sup>46<\/sup><\/a>) ideologii socjalizmu marksistowskiego. Lecz heterodoksem &#8211; z wyj\u0105tkiem wzgl\u0119dnie kr\u00f3tkiego okresu neopozytywistycznego &#8211; by\u0142 Kisielewski r\u00f3wnie\u017c wzgl\u0119dem politycznej linii (i zygzak\u00f3w) swojego macierzystego \u015brodowiska politycznego, czyli grupy \u201eTygodnika Powszechnego\u201d \/ \u201eZnaku\u201d. Ju\u017c w pierwszym, powojennym okresie, jak wspomniano, objawia\u0142 sk\u0142onno\u015b\u0107 do \u201echodzenia luzem\u201d, przekraczaj\u0105c swobodnie rysuj\u0105ce si\u0119 linie podzia\u0142u pomi\u0119dzy poszczeg\u00f3lnymi grupami i pismami katolickim. Nale\u017c\u0105c ca\u0142y czas po wznowieniu \u201eTygodnika\u2026\u201d w 1956 roku do jego Zespo\u0142u, faktycznie zajmowa\u0142 pozycj\u0119 osobn\u0105, nie uczestnicz\u0105c te\u017c nigdy w nieformalnym o\u015brodku decyzyjnym, wyznaczaj\u0105cym t\u0119 lini\u0119, kt\u00f3ry stanowili: Jerzy Turowicz, Stanis\u0142aw Stomma, Mieczys\u0142aw Pszon i (z czasem) Krzysztof Koz\u0142owski, a na og\u00f3lnym gruncie klubowo-katolickim i w Sejmie &#8211; tak\u017ce szef \u201eWi\u0119zi\u201d Tadeusz Mazowiecki. Nie tylko, \u017ce dystansowa\u0142 si\u0119 od neopozytywizmu, uwa\u017caj\u0105c go za koncepcj\u0119 przebrzmia\u0142\u0105, ale jego wsp\u00f3\u0142autora &#8211; Stomm\u0119 w gruncie rzeczy, acz staraj\u0105c si\u0119 \u0142agodzi\u0107 to dobrotliwym humorem, o\u015bmiesza\u0142<a name=\"odeslanie_47\"><\/a><a href=\"#przypis_47\"><sup>47<\/sup><\/a>. Z drugiej strony, by\u0142oby nieprawd\u0105 sugerowa\u0107, \u017ce pog\u0142\u0119biaj\u0105cy si\u0119 dystans Kisielewskiego do tej grupy mia\u0142 za pod\u0142o\u017ce wy\u0142\u0105cznie jego krytycyzm wobec przekraczania kolejnych granic uleg\u0142o\u015bci wobec w\u0142adz na gruncie <em>realizmu kolaboracyjnego<\/em>. Przeczy temu fakt, \u017ce kiedy od schy\u0142ku lat 70., a zw\u0142aszcza po powstaniu Solidarno\u015bci i w okresie stanu wojennego, grupa \u201eTygodnika Powszechnego\u201d przesz\u0142a w\u0142a\u015bciwie na pozycje <em>realizmu oporu<\/em>, niekiedy popieraj\u0105c nawet \u201eradyka\u0142\u00f3w\u201d, wcale nie dosz\u0142o do identyfikacji stanowisk. Tym razem, jak si\u0119 okaza\u0142o, w gr\u0119 wchodzi\u0142y inne czynniki. Kisielewski zarzuca\u0142 bowiem \u015brodowisku \u201etygodnikowemu\u201d (tak jak wi\u0119kszo\u015bci innych grup opozycyjnych) w\u0142a\u015bnie bezkrytyczne popieranie wszystkich postulat\u00f3w i d\u0105\u017ce\u0144 Solidarno\u015bci, bez refleksji nad tym, \u017ce w warstwie spo\u0142eczno-ekonomicznej s\u0105 one przesi\u0105kni\u0119te utopijnym socjalizmem i syndykalizmem, nie u\u0142atwiaj\u0105 zatem wyj\u015bcia z zapa\u015bci, w jakiej znalaz\u0142a si\u0119 \u201egospodarka niedoboru\u201d, a wprost przeciwnie; w warstwie politycznej za\u015b radykalizm &#8211; kt\u00f3rego ekstremaln\u0105 ekspresj\u0105 by\u0142o <em>Pos\u0142anie<\/em> I Zjazdu Solidarno\u015bci do narod\u00f3w Europy Wschodniej &#8211; gro\u017c\u0105cy nieobliczalnymi i tragicznymi konsekwencjami. Do otwartego i ostatecznego zerwania &#8211; ostentacyjnego zaniechania publikowania na \u0142amach \u201eTygodnika Powszechnego\u201d &#8211; dosz\u0142o wreszcie ju\u017c w Polsce wolnej, kiedy to Zesp\u00f3\u0142 pisma zaanga\u017cowa\u0142 si\u0119 bez \u017cadnych zahamowa\u0144 po jednej stronie (T. Mazowieckiego przeciw L. Wa\u0142\u0119sie) w \u201ewojnie na g\u00f3rze\u201d, i w pe\u0142nej solidarno\u015bci z obozem postkorowskiej \u201elewicy laickiej\u201d, nawet na gruncie postulat\u00f3w ustrojowych czy moralno-obyczajowych, nieoboj\u0119tnych z punktu widzenia doktryny katolickiej.<\/p>\r\n<p>Nale\u017cy nadmieni\u0107, \u017ce <em>heterodoksja<\/em> Kisielewskiego &#8211; wed\u0142ug w\u0142asnego samookre\u015blenia, \u201eheretyka na ambonie\u201d, dzier\u017c\u0105cego \u201eportfel b\u0142azna\u201d, kt\u00f3ry za nic nie odpowiada<a name=\"odeslanie_48\"><\/a><a href=\"#przypis_48\"><sup>48<\/sup><\/a> &#8211; dotyczy r\u00f3wnie\u017c sfery \u015bci\u015ble religijno-eklezjalnej<a name=\"odeslanie_49\"><\/a><a href=\"#przypis_49\"><sup>49<\/sup><\/a>. Ale i tu dzieje si\u0119 to niejako \u201ena wspak\u201d standardowym sytuacjom. Po\u0142o\u017cenie Kisielewskiego &#8211; nie tyle wzgl\u0119dem Pana Boga i Ko\u015bcio\u0142a, ile wzgl\u0119dem grupy \u201eTygodnika Powszechnego\u201d, jako \u201efirmowych\u201d katolik\u00f3w w Polsce &#8211; zmienia si\u0119 diametralnie w dwu fazach, kt\u00f3rych \u201emomentem osiowym\u201d jest Sob\u00f3r Watyka\u0144ski II. W pierwszej fazie jest to \u201eklasyczna\u201d niejako pozycja do\u015b\u0107 krn\u0105brnego, pozwalaj\u0105cego sobie na nieortodoksyjne, na przyk\u0142ad (quasi)deistyczne<a name=\"odeslanie_50\"><\/a><a href=\"#przypis_50\"><sup>50<\/sup><\/a>, wyskoki, a przy tym dopuszczaj\u0105cego si\u0119 pisania \u201epornografii\u201d<a name=\"odeslanie_51\"><\/a><a href=\"#przypis_51\"><sup>51<\/sup><\/a>, wiecznego katechumena, karconego z poczuciem wy\u017cszo\u015bci przez katolik\u00f3w uwa\u017caj\u0105cych si\u0119 i uwa\u017canych za w pe\u0142ni <em>ortodoksyjnych<\/em>, nadto za\u015b reprezentuj\u0105cych najwy\u017cszy standard katolickiego intelektu. Diametralne odwr\u00f3cenie r\u00f3l (por\u00f3wnuj\u0105c obie fazy, mo\u017cna m\u00f3wi\u0107 w sensie technicznym o <em>jukstapozycji<\/em>) nast\u0119puje w latach 60., kiedy to grupa \u201eTygodnika\u2026\u201d\/\u201eZnaku\u201d (i \u201eWi\u0119zi\u201d), na czele z samym Turowiczem anga\u017cuje si\u0119 na najwy\u017cszym poziomie entuzjazmu w najbardziej kontrowersyjne reformy instytucjonalne (ustr\u00f3j Ko\u015bcio\u0142a, liturgia, normy dyscyplinarne) oraz reinterpretacje doktrynalne, nieposiadaj\u0105ce oparcia w Tradycji, jak zw\u0142aszcza nowa nauka o \u201ewolno\u015bci religijnej\u201d, a wreszcie generalna zmiana nastawienia do \u015bwiata &#8211; w tym komunistycznego &#8211; w duchu<a name=\"odeslanie_52\"><\/a><a href=\"#przypis_52\"><sup>52<\/sup><\/a> hiperoptymistycznego \u201eotwarcia na \u015bwiat\u201d i \u201eudzisiejszenia\u201d (<em>aggiornamento<\/em>) samego Ko\u015bcio\u0142a. Teraz to Kisielewski zadaje &#8211; jako zwyk\u0142y \u201ezak\u0142opotany katolik\u201d &#8211; \u015bwiadcz\u0105ce o coraz wi\u0119kszym zdumieniu i degustacji pytania o sens i granice owego \u201eotwarcia\u201d; to on, czytaj\u0105c w \u201eTygodniku\u2026\u201d nag\u0142\u00f3wki w rodzaju: \u201eCzy B\u00f3g istnieje?\u201d, pyta &#8211; jak Pan Zag\u0142oba zastanawiaj\u0105cy si\u0119, azali ju\u017c tylko on jeden w ca\u0142ym<em>universum<\/em> trze\u017awo\u015b\u0107 zachowa\u0142 &#8211; \u201eto oni do tego ju\u017c doszli?\u201d. Sprzeciw budzi\u0142a w nim zw\u0142aszcza destrukcja liturgii tradycyjnej mszy, zast\u0105pionej przez zmieniony pod wieloma wzgl\u0119dami <em>Novus Ordo<\/em> w j\u0119zykach narodowych, oraz to, co mo\u017cna by nazwa\u0107 <em>immanentyzacj\u0105<\/em> sposobu obecno\u015bci Ko\u015bcio\u0142a w \u015bwiecie, polegaj\u0105c\u0105 na skupieniu si\u0119 na sprawach doczesnych i socjalno-humanitarnych.<\/p>\r\n<blockquote>\r\n<p>Soborowo to \u201eTygodnik\u201d szala\u0142, tu zn\u00f3w ja by\u0142em sceptykiem, bo mi szkoda by\u0142o \u0142aciny, starych liturgicznych tekst\u00f3w (\u2026). Sucha Turowiczowska msza te\u017c mnie mocno brzydzi\u0142a, a tak\u017ce nadmierne wmieszanie si\u0119 \u201epost\u0119powego\u201d Ko\u015bcio\u0142a w sprawy docze\u015bnie aktualne &#8211; nie wiem czy to Jego rola wysy\u0142a\u0107 b\u0142agalne depesze i deklaracje, czy raczej nie powinien trwa\u0107 w sobie jak niezmienna Arka Przymierza, czekaj\u0105ca na dusze, kt\u00f3re przyjd\u0105, bo Go potrzebowa\u0107 b\u0119d\u0105<a name=\"odeslanie_53\"><\/a><a href=\"#przypis_53\"><sup>53<\/sup><\/a>.<\/p>\r\n<\/blockquote>\r\n<p>Wypowiedzi publiczne Kisielewskiego na temat \u201eposoborowego entuzjazmu\u201d Turowicza i jemu podobnych nale\u017cy uzna\u0107 za i tak ogl\u0119dne w formie, w \u015bwietle zapisk\u00f3w w memuarach, gdzie wskazany jest wprost drugi (acz \u015bci\u015ble \u0142\u0105cz\u0105cy si\u0119 z pierwszym) pow\u00f3d ju\u017c nie tylko w\u015bciek\u0142o\u015bci, ale i przera\u017cenia autora polityczn\u0105 bezmy\u015blno\u015bci\u0105 jego przyjaci\u00f3\u0142, kt\u00f3rzy sw\u00f3j <em>reformatorskij bried<\/em> wykorzystywali do systematycznego podkopywania pozycji prymasa Stefana Wyszy\u0144skiego i niszczenia tym samym jego strategii duchowego i spo\u0142ecznego oporu wobec komunizmu, pozwalaj\u0105cej katolicyzmowi nie tylko przetrwa\u0107, ale i pozosta\u0107 trwa\u0142ym i g\u0142\u00f3wnym wyznacznikiem polskiej to\u017csamo\u015bci. Warto przytoczy\u0107 kilka wymownych pr\u00f3bek zapisu tej nieustannej konfrontacji, do jakiej pomi\u0119dzy nimi dochodzi\u0142o.<\/p>\r\n<blockquote>\r\n<p>Tymczasem w \u201eTygodniku\u201d ukaza\u0142 si\u0119 artyku\u0142 Turowicza <em>Kryzys w Ko\u015bciele<\/em>, kt\u00f3ry mnie w\u015bciek\u0142 potwornie. Facet pisze, jakby nie \u017cy\u0142 w Polsce i w komunizmie, ale gdzie\u015b we Francji czy we W\u0142oszech. Te subtelne problemy \u201ekolegialno\u015bci\u201d w Ko\u015bciele tutaj nie maj\u0105 najmniejszego sensu albo, co gorsza, maj\u0105 zupe\u0142nie przeciwny &#8211; tutaj wa\u017cny jest zgo\u0142a inny problem: stosunek moralno\u015bci prywatnej do \u201epublicznej\u201d [5 stycznia 1969].<\/p>\r\n<\/blockquote>\r\n<blockquote>\r\n<p>Bardzo mnie zmierzi\u0142 \u201eTygodnik\u201d, a raczej niekt\u00f3rzy jego wodzowie: Jerzy [Turowicz], ksi\u0105dz Andrzej [Bardecki] i \u0179ychiewicz, czyli ojciec Malachiasz. Maj\u0105 w g\u0142owie tylko\u2026 walk\u0119 z prymasem o reform\u0119 Ko\u015bcio\u0142a, przy czym s\u0105 tak roz\u017carci, \u017ce m\u00f3wi\u0105 o prymasie dos\u0142ownie ostatnimi s\u0142owami. (\u2026) Ci idioci uwa\u017caj\u0105 si\u0119 niemal za ksi\u0105\u017c\u0105t Ko\u015bcio\u0142a i nie maj\u0105 teraz wi\u0119kszych zmartwie\u0144, jak tylko owe reformy, kt\u00f3re tycz\u0105 si\u0119 mo\u017ce \u015bwiata zachodniego, ale nie nas, bo tutaj g\u0142upkowaty moloch komunizmu przyt\u0142acza wszystko, a <u>wszelkie dyskusje soborowo-reformatorskie tocz\u0105 si\u0119 wobec marksistowskiej klaki, zainteresowanej w tym, aby katolicyzm by\u0142 jak najmniej intensywny, jak najbardziej rozwodniony przez \u201eliberalizacj\u0119\u201d<\/u><a name=\"odeslanie_54\"><\/a><a href=\"#przypis_54\"><sup>54<\/sup><\/a> [podkr. moje &#8211; J.B.]. Nie wiedz\u0105, gdzie \u017cyj\u0105, maj\u0105 tylko swoje \u201ehobby\u201d: za dobrze im si\u0119, kretynom, \u017cyje [12 stycznia 1969].<\/p>\r\n<\/blockquote>\r\n<blockquote>\r\n<p>W \u201eTygodniku\u201d wywiad Turowicza z przewodnicz\u0105cym \u201ePax Romana\u201d, jakim\u015b tam Hiszpanem<a name=\"odeslanie_55\"><\/a><a href=\"#przypis_55\"><sup>55<\/sup><\/a>. Szlag mnie trafia, gdy czytam takie rzeczy. Tutaj ca\u0142e \u017cycie oparte jest na gwa\u0142ceniu sumie\u0144 i metodycznym, codziennym przymuszaniu ludzi do k\u0142amania, a ten mi pieprzy o braku wolno\u015bci w Hiszpanii oraz reformach soborowych i ich odbiorze na Zachodzie. \u201eTygodnik\u201d w istocie niczym nie r\u00f3\u017cni si\u0119 w tych sprawach od \u201eArgument\u00f3w\u201d<a name=\"odeslanie_56\"><\/a><a href=\"#przypis_56\"><sup>56<\/sup><\/a>, a do tego jeszcze \u00f3w Hiszpan gratuluje nam, \u017ce tak dzielnie budujemy spo\u0142ecze\u0144stwo \u201eegalitarne\u201d. <u>Ci moi dawni przyjaciele<\/u> [podkr. moje &#8211; J.B.] nie wytrzymali dwudziestu pi\u0119ciu lat komunizmu, przerobiono im m\u00f3zgi, ani si\u0119 obejrzeli. Ju\u017c po nich &#8211; odpisuj\u0119 ich na straty [6 lutego 1970].<\/p>\r\n<\/blockquote>\r\n<blockquote>\r\n<p>Z Jerzym T[urowiczem]. pok\u0142\u00f3ci\u0142em si\u0119 okropnie &#8211; oczywi\u015bcie o \u201eTygodnik\u201d. Dosz\u0142o do krzyk\u00f3w, trza\u015bni\u0119cia drzwiami, niepo\u017cegnania si\u0119 niemal. (\u2026) Jedyny prywatny tygodnik na 32 miliony ludzi, kt\u00f3ry, mimo cenzury, mia\u0142by szans\u0119 zaznaczy\u0107 jako\u015b, \u017ce s\u0105 w tym kraj niemarksi\u015bci, kt\u00f3rzy co\u015b my\u015bl\u0105 i robi\u0105, sta\u0142 si\u0119, dzi\u0119ki maniakalnemu skupieniu si\u0119 na sprawach reformy Ko\u015bcio\u0142a, czym\u015b niemal dywersyjnym wobec prymasa i rozbijaj\u0105cym zainteresowanie katolicyzmem u wielu laickich \u015brodowisk. Mania reform jest w dodatku oparta na wzorcu zachodnim, rak zachodnio\u015bci toczy to nieszcz\u0119sne pismo i nie pozwala mu dojrze\u0107 problem\u00f3w specyficznie polskich dzisiaj, wynik\u0142ych ze znalezienia si\u0119 katolickiego kraju w r\u0119kach marksist\u00f3w. Sumienia ludzi s\u0105 tu codziennie gwa\u0142cone, co dzie\u0144, na wszystkich zebraniach, w szkole, w pracy g\u0142osi\u0107 trzeba marksistowskie k\u0142amstwa, a \u201eTygodnik\u201d, jakby drukowany na bezludnej wyspie, zajmuje si\u0119 synodem czy soborem oraz dra\u017cnieniem prymasa [25 lutego 1970].<\/p>\r\n<\/blockquote>\r\n<blockquote>\r\n<p>A w \u201eTygodniku\u201d Turowicz wyg\u0142upia si\u0119 daj\u0105c wywiad z Don [sic!] Helderem Camar\u0105<a name=\"odeslanie_57\"><\/a><a href=\"#przypis_57\"><sup>57<\/sup><\/a>, brazylijskim biskupem rewolucjonist\u0105. Proponuje socjalizm, a [Leszek] Ko\u0142akowski religi\u0119. \u015awiat zwariowa\u0142 albo ja nic nie rozumiem! Wszyscy zamieniaj\u0105 si\u0119 rolami! [29 sierpnia 1971].<\/p>\r\n<p>Turowicz potwornie mnie podra\u017cni\u0142 swoim artyku\u0142em w \u201eTygodniku\u201d o rocznicy soboru. Najwa\u017cniejsze problemy \u015bwiata to dla niego \u017c\u0105danie reform, rewolucja hipis\u00f3w, sprawy \u201e\u015brodowiska\u201d etc., s\u0142owem problemy zachodnie. Nie ma wi\u0119c Rosji z jej zamkni\u0119ciem kraju, zniweczeniem informacji, nieszcz\u0119\u015bciem uwi\u0119zionych narod\u00f3w, terrorem fizycznym i moralnym. Oczywi\u015bcie, Jerzy powie, \u017ce o tym pisa\u0107 nie mo\u017ce, bo cenzura nie pozwoli, ale to wykr\u0119t: nawet gdyby m\u00f3g\u0142, toby ju\u017c o tym nie pisa\u0142, bo przez lata przemilczania to ju\u017c w nim przesta\u0142o istnie\u0107, przesta\u0142o by\u0107 dla\u0144 realno\u015bci\u0105, tak\u0105 jak\u0105 jest dla\u0144 \u015bmieszny \u015bwiatek od Rzymu do Monachium. Gdyby Rosja i jej niewiarygodny, straszliwy eksperyment by\u0142y dla\u0144 realno\u015bci\u0105, to nie pisa\u0142by z takim namaszczeniem o wycinku \u015bwiata zachodniego jako o ca\u0142ej ludzko\u015bci. To ju\u017c cz\u0142owiek z Orwella, zak\u0142amany wewn\u0119trznie, nie wie mo\u017ce o tym, \u017ce propaganda izoluj\u0105ca od nas pewne problemy (niem\u00f3wienie o czym\u015b jest te\u017c propagand\u0105) ustawi\u0142a mu m\u00f3zg w spos\u00f3b fikcyjny. [\u2026] Druga karykatura cz\u0142owieka powsta\u0142a na naszych oczach, to ksi\u0105dz Andrzej Bardecki, ze swoim \u015blepym reformizmem soborowym, nie widz\u0105cy nic innego wok\u00f3\u0142 &#8211; a tu przecie\u017c piek\u0142o kompromisu i zak\u0142amania. Dra\u017cni\u0105 mnie oni &#8211; cho\u0107 dzi\u0119ki nim \u017cyj\u0119 i co\u015b tam pisz\u0119 [6 pa\u017adziernika 1972].<\/p>\r\n<\/blockquote>\r\n<blockquote>\r\n<p>Z Turowiczem b\u0119d\u0119 wreszcie musia\u0142 porozmawia\u0107 &#8211; bo \u201eTygodnik\u201d staje si\u0119 nie do zniesienia, po prostu organ MSZ, dlaczego ja mam to firmowa\u0107?! [19 grudnia 1972]<a name=\"odeslanie_58\"><\/a><a href=\"#przypis_58\"><sup>58<\/sup><\/a>.<\/p>\r\n<\/blockquote>\r\n<p>By\u0142oby oczywi\u015bcie przesad\u0105 powiedzie\u0107 na tej podstawie, \u017ce Kisielewski sta\u0142 si\u0119 w epoce posoborowej <em>tradycjonalist\u0105 katolickim<\/em> w integralnym sensie tego s\u0142owa; <em>sensu largo<\/em> jednak to on &#8211; katolik \u201eletni\u201d, \u201es\u0142abo wierz\u0105cy\u201d, sk\u0142onny do upadk\u00f3w i gorzej (religijnie) wykszta\u0142cony, ale bardziej czu\u0142y na puls \u017cycia religijnego zbiorowo\u015bci i wielowiekowego obyczaju &#8211; okaza\u0142 si\u0119 by\u0107 bli\u017cszy <em>ortodoksji<\/em> rozumianej \u015bci\u015ble, tzn. jako wierno\u015b\u0107 depozytowi Tradycji, a tak\u017ce znamionuj\u0105cemu tradycyjny katolicyzm realizmowi antropologicznemu, ni\u017c jego koledzy z \u201eTygodnika\u2026\u201d i \u201eWi\u0119zi\u201d, kt\u00f3rym zarzuca\u0142 popadni\u0119cie \u201ew zgubne przekonanie o wszechmocy rozumu (\u2026) racjonalistyczno-idealistyczny optymizm, wiar[\u0119] w histori\u0119, w automatyzm post\u0119pu (na przek\u00f3r faktowi, \u017ce ludzko\u015b\u0107 moralnie schodzi coraz ni\u017cej \/\u2026\/), w logik\u0119 wypadk\u00f3w, w mo\u017cliwo\u015b\u0107 planowego zorganizowania zbiorowego humanizmu\u201d &#8211; <em>summa summarum<\/em>wi\u0119c znalezienie si\u0119 \u201ew szponach nowomodnej herezji\u201d, jak\u0105 jest utrata wiary w diab\u0142a, bez kt\u00f3rej nie ma wiary w Boga<a name=\"odeslanie_59\"><\/a><a href=\"#przypis_59\"><sup>59<\/sup><\/a>. Zgo\u0142a zupe\u0142nie niepotrzebnie Kisielewski asekurowa\u0142 si\u0119 przy tym samooskar\u017caniem si\u0119 o manicheizm<a name=\"odeslanie_60\"><\/a><a href=\"#przypis_60\"><sup>60<\/sup><\/a>, bo taka mo\u017cliwo\u015b\u0107 zachodzi\u0142aby wy\u0142\u0105cznie w sytuacji uznawania ontologicznej r\u00f3wnowa\u017cno\u015bci Boga i szatana, podczas gdy istnienie ducha nieczystego &#8211; stworzonego i upad\u0142ego &#8211; jest oczywisto\u015bci\u0105 dla katolickiej ortodoksji, za\u015b milczenie o nim &#8211; istotnym wypaczeniem i zubo\u017ceniem wiary i praktyki duszpasterskiej; Kisielewski mia\u0142 wi\u0119c w tym wypadku ca\u0142kowit\u0105 racj\u0119.<\/p>\r\n<p><strong>***<\/strong><\/p>\r\n<p>Opr\u00f3cz <em>syngularyzmu<\/em> i <em>heterodoksji<\/em> nale\u017cy jeszcze pokr\u00f3tce wskaza\u0107 na trzeci wyznacznik <em>opozycyjno\u015bci<\/em>Kisielewskiego, \u015bwiadcz\u0105cy o jego specyfice. Czynnik to poniek\u0105d najbardziej jaskrawo przecz\u0105cy poj\u0119ciu opozycji <em>sensu proprio<\/em>, zawieraj\u0105cemu w sobie przecie\u017c <em>implicite<\/em> pewien przynajmniej, a najlepiej obficie, pierwiastek optymizmu, je\u015bli nie entuzjazmu, zdolnego nie tylko zakre\u015bli\u0107 cele stawiane sobie i innym w dzia\u0142aniu politycznym, ale wykrzesa\u0107 w zwolennikach wiar\u0119 w mo\u017cno\u015b\u0107 ich realizacji, zw\u0142aszcza w warunkach powszechnie uwa\u017canych za beznadziejne. Kisielewski &#8211; zw\u0142aszcza \u201ep\u00f3\u017any\u201d, z lat 70. i 80., jakim znali go adepci opozycji, z pisz\u0105cym te s\u0142owa w\u0142\u0105cznie &#8211; by\u0142 przeciwie\u0144stwem takiego podej\u015bcia. Cech\u0119, o kt\u00f3rej mowa, mo\u017cna okre\u015bli\u0107 jako <em>ironiczny sceptycyzm<\/em> kogo\u015b, kto wie ju\u017c wszystko o mechanizmach polityki (zw\u0142aszcza tych w systemie totalitarnym) i nie ma tak\u017ce z\u0142udze\u0144 co do tego, czym \u201ezabawa w opozycj\u0119\u201d musi si\u0119 sko\u0144czy\u0107. Zarazem, jakim\u015b dziwnym trafem, ten sceptycyzm &#8211; kt\u00f3ry \u0142atwo by\u0142oby os\u0105dzi\u0107 nazbyt pospiesznie jako karygodny <em>defetyzm<\/em> &#8211; nie mia\u0142 skutk\u00f3w deprymuj\u0105cych. \u201eRozgor\u0105czkowani\u201d dzia\u0142acze, kt\u00f3rzy \u201epielgrzymowali\u201d do domu w Alei Szucha (do mieszkania, w kt\u00f3rym w kwietniu 1939 roku zastrzeli\u0142 si\u0119 p\u0142k Walery S\u0142awek, pozostawiaj\u0105c pami\u0105tk\u0119 w postaci dziury po kuli w \u015bcianie), otrzymywali wprawdzie solidny kube\u0142 zimnej wody, ale &#8211; o ile mi wiadomo &#8211; nikt po takiej wizycie nie postanowi\u0142 zaniecha\u0107 dzia\u0142alno\u015bci, z pewno\u015bci\u0105 natomiast zyskiwa\u0142 co\u015b cennego: umiej\u0119tno\u015b\u0107 dystansu do samego siebie. Wa\u017cne w tym wszystkim jest jeszcze doda\u0107, \u017ce \u00f3w sceptycyzm &#8211; w kt\u00f3rym nacisk trzeba po\u0142o\u017cy\u0107 na u\u017cyty wy\u017cej przymiotnik: ironiczny &#8211; nie mia\u0142 te\u017c nic wsp\u00f3lnego z popularn\u0105 w\u015br\u00f3d \u201epesymistycznych konserwatyst\u00f3w\u201d doby dezintegracji \u015bwiata przedrewolucyjnego (na przyk\u0142ad w\u015br\u00f3d rewolucyjnych konserwatyst\u00f3w typu Ernsta J\u00fcngera, o kt\u00f3rych Kisielewski zapewne niewiele albo zgo\u0142a nic nie s\u0142ysza\u0142) postaw\u0105 \u201estrace\u0144czego heroizmu\u201d, lubi\u0105cego przywo\u0142ywa\u0107 obraz owego zastyg\u0142ego w lawie \u017co\u0142nierza z Pompej\u00f3w, kt\u00f3ry pozosta\u0142 do ko\u0144ca \u201ena straconym posterunku\u201d, poniewa\u017c w powszechnym chaosie i przera\u017ceniu zapomniano go stamt\u0105d odwo\u0142a\u0107, a rycerski honor nie pozwoli\u0142 mu go bez pozwolenia opu\u015bci\u0107. <em>Kisielizm<\/em> to zupe\u0142nie inny klimat ni\u017c arystokratyczne w stylu \u201eumieranie powoli\u201d czy patetyczny marsz Pana Cogito ku \u201egron[u] zimnych czaszek\u201d; to plebejskie, na wz\u00f3r Czech\u00f3w (Kisielewski lubi\u0142 stawia\u0107 ich za wz\u00f3r, g\u0142osz\u0105c nawet pochwa\u0142\u0119 \u201eszwejkizmu\u201d<a name=\"odeslanie_61\"><\/a><a href=\"#przypis_61\"><sup>61<\/sup><\/a>), kombinowanie, jak przetrwa\u0107 nawa\u0142nic\u0119, nie ze\u015bwiniaj\u0105c si\u0119 wszelako: jego ulubionym powiedzeniem, zazwyczaj ko\u0144cz\u0105cym spotkanie, by\u0142o proste, ale dodaj\u0105ce kura\u017cu: \u201enie dajcie si\u0119\u201d. Trafnie wi\u0119c odczyta\u0142 sens <em>kisielizmu<\/em> Wojciech Karpi\u0144ski, konstatuj\u0105c, i\u017c jego \u201eprawdziwy idea\u0142 to by\u0107 Don Kichotem krytycznym wobec siebie, \u015bwiadomym niebezpiecze\u0144stw donkiszoterii, by\u0107 Don Kichotem i Sanczo Pans\u0105 jednocze\u015bnie\u201d<a name=\"odeslanie_62\"><\/a><a href=\"#przypis_62\"><sup>62<\/sup><\/a>.<\/p>\r\n<p><strong>***<\/strong><\/p>\r\n<p>Wyczerpawszy, jak si\u0119 zdaje, g\u0142\u00f3wne znamiona <em>kisielizmu<\/em> jako formy bycia opozycjonist\u0105 w i wobec PRL, mo\u017cemy przej\u015b\u0107 do jego ideowej tre\u015bci. Nie robi\u0105c sobie ani czytelnikom nadziei dokonania kompletnej rekonstrukcji tej tre\u015bci, odrzucaj\u0105c r\u00f3wnie\u017c &#8211; nie apriorycznie, lecz <em>a posteriori<\/em> dotychczasowych przybli\u017ce\u0144 &#8211; hipotez\u0119, i\u017c Stefan Kisielewski posiada\u0142 steoretyzowan\u0105 <em>doktryn\u0119 polityczn\u0105<\/em>, czy tym bardziej <em>metapolityczn\u0105<\/em>, mo\u017cemy wszelako pokusi\u0107 si\u0119 o pr\u00f3b\u0119 uchwycenia pewnych zasadniczych i sta\u0142ych linii przewodnich jego politycznego my\u015blenia<a name=\"odeslanie_63\"><\/a><a href=\"#przypis_63\"><sup>63<\/sup><\/a>.<\/p>\r\n<p>Pierwsz\u0105 tak\u0105 my\u015bl\u0105 przewodni\u0105 (sygnalizowan\u0105 ju\u017c przy wspomnieniu o jego publicystyce przedwojennej) jest silnie umotywowane przekonanie o bezwzgl\u0119dnej konieczno\u015bci uszanowania przez polityk\u0119 autonomii kultury, w szczeg\u00f3lno\u015bci za\u015b tej jej dziedziny, kt\u00f3ra najbardziej nara\u017cona jest na utylitarne i instrumentalne &#8211; a\u017c do zupe\u0142nego zniewolenia i zdeprawowania w systemach totalitarnych &#8211; traktowanie, tj. literatury pi\u0119knej. To prze\u015bwiadczenie znalaz\u0142o zreszt\u0105 wyraz w najbardziej zapad\u0142ych w pami\u0119\u0107 zbiorow\u0105 wyst\u0105pieniach publicznych Kisielewskiego, jak wspomniane przem\u00f3wienie na Zje\u017adzie ZLP w Lublinie czy najs\u0142awniejsze &#8211; na zebraniu Oddzia\u0142u Warszawskiego ZLP w 1968 roku, po\u015bwi\u0119conym sprawie zdj\u0119cia <em>Dziad\u00f3w<\/em> Mickiewicza\/Dejmka ze sceny narodowej, na kt\u00f3rym pad\u0142y s\u0142ynne s\u0142owa o \u201edyktaturze ciemniak\u00f3w\u201d. Wszelako do\u015bwiadczenia osobiste i zbiorowe, jak r\u00f3wnie\u017c ich przenikliwa racjonalizacja, zaowocowa\u0142y nasyceniem tej do\u015b\u0107 og\u00f3lnej i niespecjalnie oryginalnej w ko\u0144cu idei pewnym wa\u017cnym w\u0105tkiem j\u0105 uszczeg\u00f3\u0142awiaj\u0105cym. Idzie tutaj o wyci\u0105gni\u0119cie wniosku z obserwacji faktu, i\u017c w systemie komunistycznym r\u00f3wnie\u017c cenzura &#8211; instytucja w ko\u0144cu wyst\u0119puj\u0105ca w jakiej\u015b formie zawsze i wsz\u0119dzie, i niekoniecznie te\u017c zawsze godna napi\u0119tnowania &#8211; ulega kra\u0144cowej deprawacji i deformacji swojego pierwotnego sensu i funkcji. O ile w \u201enormalnych\u201d warunkach cenzura &#8211; pa\u0144stwowa, ko\u015bcielna czy ta mniej formalna: cenzura opinii publicznej &#8211; pe\u0142ni funkcje prewencyjne oraz represyjne w stosunku do pewnych my\u015bli czy wynikaj\u0105cych z nich dzia\u0142a\u0144, uznanych, mniej czy bardziej zasadnie, za godz\u0105ce w to, co spo\u0142ecznie <em>realne<\/em>, wi\u0119c uwa\u017cane za godne ochrony takimi r\u00f3wnie\u017c, zapobiegawczymi, \u015brodkami, o tyle komuni\u015bci wymy\u015blili zupe\u0142nie now\u0105, a pod wieloma wzgl\u0119dami <em>zaprzeczn\u0105<\/em> wobec \u201etradycyjnej\u201d oraz podw\u00f3jn\u0105 funkcj\u0119 anihilacji pewnych po\u0142aci rzeczywisto\u015bci z jednej strony, akreowania <em>logokratycznej<\/em> nierzeczywisto\u015bci z drugiej strony<a name=\"odeslanie_64\"><\/a><a href=\"#przypis_64\"><sup>64<\/sup><\/a>, na domiar za\u015b obie te czynno\u015bci dokonuj\u0105 si\u0119 r\u00f3wnie\u017c w spos\u00f3b \u201eniewidzialny\u201d: w komunizmie przecie\u017c cenzury &#8211; tak jak policji czy s\u0142u\u017cb specjalnych &#8211; oficjalnie nie ma<a name=\"odeslanie_65\"><\/a><a href=\"#przypis_65\"><sup>65<\/sup><\/a>. Ma to dwa brzemienne skutki dla pisarza, i literatury w og\u00f3lno\u015bci, skutki &#8211; oba przez Kisielewskiego dobrze opisane. Po pierwsze, pisarz nie jest rzeczywistym i jedynym autorem podpisanych jego nazwiskiem tekst\u00f3w. Jak to, wykorzystuj\u0105c chwil\u0119 \u201eodwil\u017cy\u201d, napisa\u0142 Kisielewski w odpowiedzi Mieczys\u0142awowi F. Rakowskiemu, kt\u00f3ry polemizowa\u0142 z \u201ejego\u201d felietonem, polemika ta mia\u0142a \u201ejeden mankament\u201d: \u201eon my\u015bla\u0142, \u017ce polemizuje z moj\u0105 wypowiedzi\u0105. Tymczasem ja owego felietonu nie napisa\u0142em. NAPISANY ZOSTA\u0141 PRZEZ CENZORA\u201d<a name=\"odeslanie_66\"><\/a><a href=\"#przypis_66\"><sup>66<\/sup><\/a>. Drugi skutek jest nie mniej demoralizuj\u0105cy, a jeszcze bardziej dotkliwy i powszechny: ta \u201ecenzura\u201d &#8211; cudzys\u0142\u00f3w jest tu uzasadniony powy\u017cszym wywodem na temat jej nowego znaczenia i zasi\u0119gu &#8211; skazuje na nieistnienie, fizyczne pisarza, a duchowe jego tw\u00f3rczo\u015bci, ca\u0142ych po\u0142aci kultury narodowej i powszechnej, jedn\u0105 anonimow\u0105 decyzj\u0105 wykre\u015blonych z uniwersum kulturowego i obiegu czytelniczego; skazanych na <em>zapis<\/em>, w komunistycznej nomenklaturze, co Kisiel przeno\u015bnie nazywa\u0142 \u201eodp\u0142ywem krwi od m\u00f3zgu\u201d<a name=\"odeslanie_67\"><\/a><a href=\"#przypis_67\"><sup>67<\/sup><\/a>. W tej sytuacji trudno by\u0142oby Kisielewskiemu zgodzi\u0107 si\u0119 ze s\u0142awnym i b\u0142yskotliwym aforyzmem Ernsta J\u00fcngera, i\u017c \u201ecenzura uszlachetnia styl\u201d. Odnosi si\u0119 on bowiem do innej rzeczywisto\u015bci, do sytuacji, w kt\u00f3rej cenzura dzia\u0142a \u201enormalnie\u201d, czyli \u201eskre\u015bla\u201d co\u015b konkretnego, co wedle znanych regu\u0142 prawnych i zasad og\u00f3lnych jest przewidywalnie zakazane; pisarza zmusza to do pewnej dyscypliny intelektualnej i artystycznej, nakazuj\u0105cej sublimowa\u0107 \u015brodki wyrazu i my\u015bli, unika\u0107 zbyt prostackiego i rozlewnego, niekontrolowanego stawiania \u201ekawy na \u0142aw\u0119\u201d. Nie mo\u017cna jednak uszlachetnia\u0107 swojego stylu w tek\u015bcie nie przez siebie napisanym, ani te\u017c w nie maj\u0105cym \u017cadnej szansy bycia napisanym i opublikowanym.<\/p>\r\n<p><strong>***<\/strong><\/p>\r\n<p>\u201eMark\u0105\u201d <em>kisielizmu<\/em> &#8211; bodaj t\u0105 w\u0142a\u015bnie, kt\u00f3ra z jednej strony odr\u00f3\u017cnia\u0142a go zawsze od mniej lub bardziej, ale zawsze lewicuj\u0105cych spo\u0142ecznie dzia\u0142aczy koncesjonowanych ugrupowa\u0144 katolickich, z drugiej za\u015b zyskiwa\u0142a mu sympati\u0119 tej cz\u0119\u015bci opozycyjnej m\u0142odzie\u017cy, kt\u00f3rej nie wystarcza\u0142o sprowadzanie \u201ewalki z komun\u0105\u201d do \u201ekryteri\u00f3w ulicznych\u201d z ZOMO &#8211; by\u0142 antysocjalizm. Nie, czy te\u017c nie tylko, antykomunizm, lecz antysocjalizm w\u0142a\u015bnie, bo przecie\u017c antykomunist\u0105 z jakichkolwiek powod\u00f3w (ideologicznych, moralnych, filozoficznych, patriotycznych etc.) mo\u017ce by\u0107 nawet cz\u0142owiek lewicy, lecz przeciwnikiem socjalizmu <em>tout court<\/em>, tak\u017ce demokratycznego i umiarkowanego, jako, najog\u00f3lniej m\u00f3wi\u0105c, antykapitalistycznej ideologii spo\u0142ecznej, d\u0105\u017c\u0105cej do tzw. uspo\u0142ecznienia w\u0142asno\u015bci \u015brodk\u00f3w produkcji oraz idealizuj\u0105cej ten rodzaj w\u0142asno\u015bci, a stawiaj\u0105cej w podejrzeniu moralnym w\u0142asno\u015b\u0107 prywatn\u0105 oraz woln\u0105 przedsi\u0119biorczo\u015b\u0107. Przekonanie odwrotne, i\u017c socjalizm, nawet od\u017cegnuj\u0105cy si\u0119 od wszelkiej opresji i totalitarnych praktyk politycznych &#8211; \u201esocjalizm <em>minus<\/em> bezpieka i <em>orwellowska<\/em> cenzura\u201d, czyli co\u015b, o czym marzy\u0142 typowy <em>dysydent<\/em>nie tylko w PRL, ale w ca\u0142ym \u201eobozie socjalistycznym\u201d, jak r\u00f3wnie\u017c wspieraj\u0105cy go <em>antystalinowski<\/em>, ale w \u017cadnym wypadku antysocjalistyczny aktywista lewicy na Zachodzie &#8211; jest daremn\u0105 i szkodliw\u0105 utopi\u0105, sprzeczn\u0105 z \u201e\u017cyciem\u201d, to znaczy z natur\u0105 cz\u0142owieka, dla kt\u00f3rej instynkt posiadania jest czym\u015b konstytutywnym, stanowi w\u0142a\u015bnie \u00f3w drugi \u201eczynnik sta\u0142y\u201d <em>kisielizmu<\/em> jako formy i materii politycznej<a name=\"odeslanie_68\"><\/a><a href=\"#przypis_68\"><sup>68<\/sup><\/a>. \u201eBy\u0142em, jestem i chyba do \u015bmierci b\u0119d\u0119 przeciwnikiem socjalizmu, zar\u00f3wno w dziedzinie \u015bwiatopogl\u0105dowej, jak gospodarczej czy kulturowej\u201d<a name=\"odeslanie_69\"><\/a><a href=\"#przypis_69\"><sup>69<\/sup><\/a> &#8211; deklarowa\u0142 Kisielewski w 1958 roku na \u0142amach paryskiej \u201eKultury\u201d, a wi\u0119c pisma, kt\u00f3re b\u0119d\u0105c poniek\u0105d sztandarem pewnej odmiany emigracyjnego <em>antykomunizmu<\/em>, zarazem bez zastrze\u017ce\u0144 aprobowa\u0142o dokonane po wojnie w Polsce socjalistyczne przemiany spo\u0142eczno-gospodarcze, na czele z wszelkimi wyw\u0142aszczeniami. Takich wypowiedzi autora jest bez liku, i nie przypadkiem chyba te\u017c za swoje g\u0142\u00f3wne dzie\u0142o \u201eteoretyczne\u201d w dziedzinie polityki, z kt\u00f3rego by\u0142 szczeg\u00f3lnie dumny, Kisielewski uwa\u017ca\u0142 tekst <em>Na czym polega socjalizm<\/em>, opublikowany po raz pierwszy (w londy\u0144skiej \u201eOdnowie\u201d) w 1979 roku i maj\u0105cy r\u00f3wnie\u017c chyba najwi\u0119ksz\u0105 ilo\u015b\u0107 przedruk\u00f3w w wydawnictwach \u201ebezdebitowych\u201d.<\/p>\r\n<p>S\u0142owo \u201eteoretyczne\u201d uj\u0119li\u015bmy przed chwil\u0105 w nawias, albowiem Kisielewskiemu nie by\u0142a potrzebna jaka\u015b wyrafinowana naukowo (na gruncie ekonomii czy prakseologii, jak cho\u0107by u Ludwiga von Misesa, udowadniaj\u0105cego absolutn\u0105 niemo\u017cno\u015b\u0107 socjalizmu) definicja ideologii socjalistycznej. Mo\u017cna tedy postawi\u0107 w tym miejscu zasadnie &#8211; tylko pozornie dziwne w \u015bwietle jego nieustannych deklaracji &#8211; pytanie, czy Stefan Kisielewski by\u0142 (gospodarczym)libera\u0142em? Gdyby bowiem przyk\u0142ada\u0107 tu \u015bcis\u0142\u0105 miar\u0119 ideologicznej <em>ortodoksji<\/em> leseferyzmu czy tym bardziej wsp\u00f3\u0142czesnego libertarianizmu (anarchokapitalizmu), to <em>examen critique<\/em> m\u00f3g\u0142by wypa\u015b\u0107 dla zainteresowanego pod wieloma wzgl\u0119dami niezbyt pomy\u015blnie. Pr\u00f3cz wspomnianych zachwyt\u00f3w nad socjalistyczn\u0105 <em>modernizacj\u0105<\/em> zdarza\u0142o mu si\u0119 na przyk\u0142ad, i to jeszcze w latach 70., wyra\u017ca\u0107 uznanie dla polityki gospodarczej socjaldemokratycznego kanclerza RFN Helmuta Schmidta, i to wyra\u017anie w kontek\u015bcie og\u00f3lnej aprobaty dla modelu silnie socjalnego \u201epa\u0144stwa opieku\u0144czego\u201d, a zatem systemu przez leseferyst\u00f3w znienawidzonego. Je\u015bli pomin\u0105\u0107 niekt\u00f3rych polskich autor\u00f3w przedwojennych (jak Adam Krzy\u017canowski czy Adam Heydel), znajomo\u015b\u0107 klasyki ekonomicznej literatury liberalnej przez Kisielewskiego by\u0142a raczej pobie\u017cna: na pewno zna\u0142 i cz\u0119sto powo\u0142ywa\u0142 si\u0119 na <em>Kryzys spo\u0142eczny naszych czas\u00f3w<\/em>Wilhelma Roepkego, a zatem autora spoza \u201eg\u0142\u00f3wnego nurtu\u201d, gdy\u017c chrze\u015bcija\u0144sko-konserwatywnego <em>ordolibera\u0142a<\/em>; wsp\u00f3\u0142czesnych za\u015b neolibera\u0142\u00f3w anglosaskich<a name=\"odeslanie_70\"><\/a><a href=\"#przypis_70\"><sup>70<\/sup><\/a> poznawa\u0142 raczej ze s\u0142yszenia od swoich m\u0142odszych przyjaci\u00f3\u0142 i adept\u00f3w, jak Janusz Korwin-Mikke czy Miros\u0142aw Dzielski. By\u0142 to zatem, ostatecznie, liberalizm \u201enieortodoksyjny\u201d i praktyczny raczej ni\u017c teoretyczny, a na pewno nie zideologizowany.<\/p>\r\n<p>Do\u015b\u0107 podobnie rzeczy si\u0119 mia\u0142y ze stosunkiem Kisielewskiego do nauki spo\u0142ecznej Ko\u015bcio\u0142a. Zawsze wyra\u017ca\u0142 si\u0119 o niej ze spor\u0105 doz\u0105 lekcewa\u017cenia (\u201eZ katolick\u0105 doktryn\u0105 spo\u0142eczn\u0105 to jak z w\u0119\u017cem morskim: ka\u017cdy o nim s\u0142ysza\u0142, nikt go nie widzia\u0142\u201d<a name=\"odeslanie_71\"><\/a><a href=\"#przypis_71\"><sup>71<\/sup><\/a>), i chocia\u017c na pewnym poziomie og\u00f3lno\u015bci mia\u0142 racj\u0119, twierdz\u0105c, \u017ce: \u201eEncykliki spo\u0142eczne papie\u017cy (\u2026) nie daj\u0105 obrazu jednolitego, pisane w r\u00f3\u017cnych okresach i na r\u00f3\u017cne tematy maluj\u0105 og\u00f3lny obraz chrze\u015bcija\u0144skiej MORALNO\u015aCI SPO\u0141ECZNEJ, jej postulat\u00f3w i propozycji, w \u017cadnym natomiast wypadku nie konkretyzuj\u0105 jakiej\u015b wizji modelu gospodarczego czy politycznego, nie proponuj\u0105 w\u0142asnego ustroju\u201d<a name=\"odeslanie_72\"><\/a><a href=\"#przypis_72\"><sup>72<\/sup><\/a>, jak r\u00f3wnie\u017c krytykuj\u0105c \u201esocjaldemokratyczn\u0105\u201d postaw\u0119 \u201ewielu katolik\u00f3w, kt\u00f3rzy w imi\u0119 moralno\u015bci religijnej apeluj\u0105 do idei post\u0119pu &#8211; spo\u0142ecznego, cywilizacyjnego, technicznego &#8211; najrozmaitszego\u201d<a name=\"odeslanie_73\"><\/a><a href=\"#przypis_73\"><sup>73<\/sup><\/a>, to jednak nie docenia\u0142 tej w\u0142a\u015bnie roli doktryny katolickiej jako etyki spo\u0142ecznej, reguluj\u0105cej \u017cycie gospodarcze, a jego w\u0142asne propozycje, formu\u0142owane zw\u0142aszcza pod koniec \u017cycia, jak postulat wypracowania przez katolick\u0105 nauk\u0119 spo\u0142eczn\u0105 <em>teologii zysku<\/em><a name=\"odeslanie_74\"><\/a><a href=\"#przypis_74\"><sup>74<\/sup><\/a>, w najlepszym razie okre\u015bli\u0107 mo\u017cna jako teologiczne dyletanctwo.<\/p>\r\n<p>A\u017ceby wiedzie\u0107, i\u017c socjalizm jest bezsensem, wystarczy zatem zdrowy rozs\u0105dek i\u2026 spostrzegawczo\u015b\u0107 &#8211; sprawno\u015b\u0107 wrodzona lub nabyta, lecz na pewno pog\u0142\u0119biana niedobrowoln\u0105 <em>obserwacj\u0105 uczestnicz\u0105c\u0105<\/em>: \u201eDla mnie socjalizm to niemo\u017cno\u015b\u0107 zorganizowania skupu butelek czy wyw\u00f3zki \u015bmieci, to brak sznurka do wi\u0105zania snop\u00f3w (\u2026), to brak papieru klozetowego i mo\u017cliwej wody do picia\u201d<a name=\"odeslanie_75\"><\/a><a href=\"#przypis_75\"><sup>75<\/sup><\/a>. To, nieomal jedyne, kryterium falsyfikacji nie tylko <em>socjalizmu realnego<\/em> w PRL, ale r\u00f3wnie\u017c roje\u0144 <em>niere\u017cimowych<\/em> poczciwc\u00f3w o innym, <em>lepszym<\/em> socjalizmie, jak cho\u0107by \u201enarwaniec i gadu\u0142a\u201d, ekonomista Kazimierz Studentowicz<a name=\"odeslanie_76\"><\/a><a href=\"#przypis_76\"><sup>76<\/sup><\/a>, kt\u00f3ry \u201emarzy o nowym ustroju, \u00abkatolickim socjalizmie\u00bb, ale o innej nazwie. Dlaczego wszyscy chc\u0105 mie\u0107 wci\u0105\u017c inny ustr\u00f3j, kiedy kapitalizm wcale niez\u0142y plus Malthus<a name=\"odeslanie_77\"><\/a><a href=\"#przypis_77\"><sup>77<\/sup><\/a>. Aby tylko mie\u0107 kapita\u0142y!\u201d<a name=\"odeslanie_78\"><\/a><a href=\"#przypis_78\"><sup>78<\/sup><\/a>.<\/p>\r\n<p>Odpowiednio do <em>empirycznego<\/em> antysocjalizmu, nieteoretyczny jest wi\u0119c r\u00f3wnie\u017c <em>prokapitalizm<\/em> Kisielewskiego, przez ca\u0142e lata &#8211; poniek\u0105d z konieczno\u015bci &#8211; skoncentrowany na obronie tej najbardziej pogardzanej grupy spo\u0142ecznej w PRL &#8211; i to nie tylko w oficjalnej propagandzie, ale i przez ulegaj\u0105ce jej do pewnego stopnia spo\u0142ecze\u0144stwo (czego dowodzi cho\u0107by asymilacja j\u0119zykowa) &#8211; a jednocze\u015bnie budz\u0105cej zawi\u015b\u0107 swoj\u0105 relatywn\u0105 zamo\u017cno\u015bci\u0105 w sztucznie zegalitaryzowanym &#8211; czyli tzw. <em>prywaciarzy<\/em>. Drobni przedsi\u0119biorcy, formalnie tolerowani w ramach modelu tzw. gospodarki tr\u00f3jsektorowej, faktycznie jednak szykanowani i \u0142upieni <em>per fas et nefas<\/em>, zw\u0142aszcza os\u0142awionymi<em>domiarami<\/em>, jawili si\u0119 Kisielewskiemu jako najbardziej heroiczna grupa spo\u0142eczna, walcz\u0105ca nie tylko o w\u0142asne przetrwanie, ale zapewniaj\u0105ca reszcie spo\u0142ecze\u0144stwa minimum normalno\u015bci w zakresie d\u00f3br konsumpcyjnych. Jedna z najwi\u0119kszych obelg w wokabularzu komunistycznym (a w\u0142a\u015bciwie r\u00f3wnie\u017c ca\u0142ej tzw. <em>post\u0119powej <\/em>inteligencji): <em>ideolog drobnomieszcza\u0144stwa<\/em> &#8211; napawa\u0142a Kisielewskiego dum\u0105. Nieco przewrotnie mo\u017cna by rzec, i\u017c stawanie w obronie<em>badylarzy<\/em> czy w\u0142a\u015bcicieli sma\u017calni ryb lub kie\u0142basek by\u0142o jego osobist\u0105 <em>opcj\u0105 preferencyjn\u0105 na rzecz ubogich<\/em> &#8211; rzecz jasna \u201eubogich\u201d nie dos\u0142ownie, zw\u0142aszcza w realiach PRL-owskich, ale \u201eubogich\u201d jako wydziedziczonych przede wszystkim z dobrego imienia, pogardzanych i szykanowanych, wi\u0119c te\u017c \u201e\u0142akn\u0105cych sprawiedliwo\u015bci\u201d. Paradoksalnie zatem, lecz prawdziwie, Kisielewski okre\u015blany jako ich obro\u0144ca <em>reakcjonist\u0105<\/em>, reprezentowa\u0142 najbardziej <em>proplebejsk\u0105<\/em>postaw\u0119 i aksjologi\u0119 w konfrontacji z <em>sui generis<\/em> pi\u0119knoduchostwem lewicy urz\u0119dowej &#8211; i zbuntowanej te\u017c.<\/p>\r\n<p>Mimo wszystko jednak, z konieczno\u015bci \u00f3w prokapitalizm Kisielewskiego przez lata nie m\u00f3g\u0142 przejawia\u0107 si\u0119 inaczej ni\u017c jako &#8211; by tak rzec przez analogi\u0119 do <em>ma\u0142ego realizmu<\/em> w literaturze tych lat &#8211; jako <em>ma\u0142y kapitalizm<\/em>, w ramach owego w\u0105skiego marginesu tr\u00f3jsektorowo\u015bci. Tylko wyj\u0105tkowo, w momentach przesile\u0144 i towarzysz\u0105cego im chwilowego zel\u017cenia cenzury, m\u00f3g\u0142 sobie pozwoli\u0107 na bardziej zasadnicze deklaracje, jak ta oto:<\/p>\r\n<blockquote>\r\n<p>W Polsce musi si\u0119 dokona\u0107 przemiana stosunk\u00f3w w\u0142asno\u015bciowo-produkcyjnych<a name=\"odeslanie_79\"><\/a><a href=\"#przypis_79\"><sup>79<\/sup><\/a> (\u2026). Dlatego nie interesuj\u0105 mnie tymczasowe zmiany we w\u0142adzach &#8211; nie o to bowiem chodzi. W\u0142adze pa\u0144stwowe s\u0142usznie pilnuj\u0105 naszych sojuszy i r\u00f3wnowagi geopolitycznej, opartej o zagraniczn\u0105 polityk\u0119 ZSRR &#8211; innej polityki zbiorowej w tej cz\u0119\u015bci \u015bwiata i Europy nie b\u0119dzie. Natomiast nowe, w\u0142a\u015bciwe dla nas rozwi\u0105zanie ustrojowo-produkcyjne znale\u017a\u0107 musimy sami!<a name=\"odeslanie_80\"><\/a><a href=\"#przypis_80\"><sup>80<\/sup><\/a><\/p>\r\n<\/blockquote>\r\n<p>Zgo\u0142a inaczej rzeczy zacz\u0119\u0142y si\u0119 przedstawia\u0107 od chwili, kiedy uruchomiona zosta\u0142a dynamika zdarze\u0144 kulminuj\u0105cych w powstaniu masowego i robotniczego przecie\u017c w swojej genezie oraz strukturze ruchu Solidarno\u015bci. Wtedy te\u017c najmocniej zarysowa\u0142a si\u0119 indywidualno\u015b\u0107 Kisielewskiego, kt\u00f3ry nigdy nie da\u0142 si\u0119 \u201ezauroczy\u0107\u201d do ko\u0144ca temu fenomenowi, acz widzia\u0142 przecie\u017c jego prze\u0142omowy charakter. Powszechna euforia nie przes\u0142ania\u0142a mu jednak socjologicznego &#8211; i z politycznymi konsekwencjami &#8211; faktu, i\u017c ta \u201eNowa Polska\u201d, kt\u00f3ra tak pot\u0119\u017cnie objawi\u0142a si\u0119 w Solidarno\u015bci, to Polska naprawd\u0119 robotnicza, lecz pochodzenia ch\u0142opskiego, dziedzicz\u0105ca zatem wielowiekowe nawyki, postawy i oczekiwania tej klasy:<\/p>\r\n<blockquote>\r\n<p>Przyzwyczaili si\u0119, \u017ce pa\u0144stwo nimi rz\u0105dzi i daje im za to wszystko &#8211; gdy daje za ma\u0142o, buntuj\u0105 si\u0119, ale na \u015blepo, nie politycznie, lecz czysto ekonomicznie. Budowa\u0107 przewr\u00f3t na tym buncie, jak chc\u0105 Kuro\u0144 czy Michnik, to mrzonka (\u2026). W dodatku ci\u0105g\u0142e u\u017cywanie przez \u201ekontestator\u00f3w\u201d s\u0142owa \u201esocjalizm\u201d, obliczone na iluzoryczn\u0105 pomoc zachodniej lewicy, zam\u0105ca spraw\u0119 do cna i odbiera jej dynamizm. Na robotnikach z tym \u201esocjalizmem\u201d daleko si\u0119 nie zajedzie (\u2026)<a name=\"odeslanie_81\"><\/a><a href=\"#przypis_81\"><sup>81<\/sup><\/a>.<\/p>\r\n<\/blockquote>\r\n<p>Je\u015bli zatem postawy mas solidarno\u015bciowych, jakkolwiek niepokoj\u0105ce, maj\u0105 realne podstawy mentalne, to euforia w\u0142\u0105czaj\u0105cej si\u0119 w ten ruch inteligencji lewicowej ma wszelkie znamiona sztucznego i iluzorycznego snobizmu rodem z marksistowskich czytanek. Kisielewski szydzi wi\u0119c z Michnika i Geremka, kt\u00f3rzy \u201ea\u017c p\u0142acz\u0105\u201d, s\u0142ysz\u0105c s\u0142owo <em>robotnik<\/em><a name=\"odeslanie_82\"><\/a><a href=\"#przypis_82\"><sup>82<\/sup><\/a>. Sceptycyzm Kisielewskiego bra\u0142 si\u0119 przede wszystkim st\u0105d, \u017ce &#8211; patrz\u0105c trze\u017awo i niejako od spo\u0142eczno-gospodarczej \u201epodszewki\u201d &#8211; dostrzeg\u0142 on najwa\u017cniejszy mankament \u201ePanny S.\u201d, ten mianowicie, i\u017c jej spontaniczny i emocjonalny antykomunizm k\u0142\u00f3ci si\u0119 &#8211; i kiedy\u015b b\u0119dzie musia\u0142 si\u0119 zderzy\u0107 &#8211; z realnymi interesami jej mas cz\u0142onkowskich, sk\u0142adaj\u0105cych si\u0119 w lwiej cz\u0119\u015bci z robotnik\u00f3w wielkoprzemys\u0142owych, stanowi\u0105cych klas\u0119 sztucznie wyhodowan\u0105 w stalinowskich \u201elaboratoriach\u201d gigantoma\u0144skiej industrializacji, lecz ju\u017c rzeczywist\u0105. Klasa ta, rzucaj\u0105c wyzwanie partii rz\u0105dz\u0105cej i legitymizuj\u0105cej si\u0119 <em>proletariack\u0105<\/em> ideologi\u0105, faktycznie (je\u015bli nie \u015bwiadomie, to bezwiednie) pragnie jednak zakonserwowania socjalizmu, bior\u0105c na serio egalitarny idea\u0142 komunizmu. Pozostaje to w sprzeczno\u015bci z innymi postulatami (podsuwanymi raczej przez doradc\u00f3w i ekspert\u00f3w \u201eS\u201d), domagaj\u0105cymi si\u0119 reform gospodarczych, mniej lub bardziej \u015bmia\u0142o, ale jednak zawsze id\u0105cymi w kierunku urynkowienia. Rzeczywiste dopasowanie si\u0119 do tych postulat\u00f3w wymaga\u0142oby zatem od Solidarno\u015bci ofiary naprawd\u0119 ci\u0119\u017ckiej i trudnej do zaakceptowania przez \u201edo\u0142y zwi\u0105zkowe\u201d: zgody na likwidacj\u0119, daj\u0105cych im sta\u0142e i pewne zatrudnienie, wielkich a nierentownych \u201ebud\u00f3w socjalizmu\u201d &#8211; fabryk, kopal\u0144, hut, a tak\u017ce PGR-\u00f3w.<\/p>\r\n<p>Krytycyzm Kisielewskiego wzr\u00f3s\u0142 jeszcze, co zrozumia\u0142e, po kl\u0119sce Solidarno\u015bci w okresie stanu wojennego, kiedy \u201eromantyczna\u201d atmosfera podziemia generowa\u0142a sk\u0142onno\u015b\u0107 do podnoszenia tego rodzaju w\u0105tpliwo\u015bci jako \u201enieprzyzwoitych\u201d i nie na czasie, je\u015bli nie ocieraj\u0105cych si\u0119 o \u201ezdrad\u0119\u201d. Reakcja Kisielewskiego na ten stan rzeczy by\u0142a r\u00f3wnie zdecydowana, i ju\u017c w latach 1983-84 przesta\u0142 wi\u0105za\u0107 jakiekolwiek nadzieje z Solidarno\u015bci\u0105, zwracaj\u0105c swoje zainteresowanie ku nowym inicjatywom o charakterze konserwatywno-liberalnym, jak ruch towarzystw gospodarczych, zainicjowany przez Miros\u0142awa Dzielskiego, czy tych, kt\u00f3rych <em>spiritus movens<\/em> by\u0142 Janusz Korwin-Mikke. Sam g\u0142osi\u0142 przy tym zdecydowanie, i\u017c panaceum na \u201einflacj\u0119 hase\u0142 szczytnych, demokratycznych, narodowych\u201d powinno by\u0107 \u201eodej\u015bcie od socjalizmu i powr\u00f3t, je\u015bli nie do kapitalizmu, kt\u00f3ry trudno na poczekaniu wytrzasn\u0105\u0107 z r\u0119kawa, to do indywidualnej gospodarki rynkowej\u201d<a name=\"odeslanie_83\"><\/a><a href=\"#przypis_83\"><sup>83<\/sup><\/a>, a we <em>Wst\u0119pie do programu opozycji<\/em> z 1983 roku napisa\u0142: \u201enie ma demokracji politycznej bez demokracji gospodarczej, czyli bez uw\u0142aszczenia spo\u0142ecze\u0144stwa\u201d<a name=\"odeslanie_84\"><\/a><a href=\"#przypis_84\"><sup>84<\/sup><\/a>.<\/p>\r\n<p>Stefan Kisielewski nie by\u0142by jednak sob\u0105, gdyby nie zachowa\u0142 niezale\u017cno\u015bci os\u0105du r\u00f3wnie\u017c wtedy, gdy pod wieloma, mo\u017ce nawet zasadniczymi, wzgl\u0119dami jego idee przewodnie zdawa\u0142y si\u0119 triumfowa\u0107, to znaczy po przeprowadzeniu reform rynkowych pod\u0142ug tzw. planu Balcerowicza<a name=\"odeslanie_85\"><\/a><a href=\"#przypis_85\"><sup>85<\/sup><\/a>. Jego empiryczne i &#8211; w najlepszym tego s\u0142owa sensie &#8211; <em>plebejskie<\/em>czy te\u017c <em>populistyczne<\/em> podej\u015bcie do problem\u00f3w gospodarczych nie pozwoli\u0142o mu zlekcewa\u017cy\u0107 problemu, czy <em>metoda<\/em>rynkowa s\u0142u\u017cy, czy te\u017c nie, <em>celowi<\/em>, czyli rzeczywistemu uw\u0142aszczeniu i, potencjalnej przynajmniej, zamo\u017cno\u015bci og\u00f3\u0142u spo\u0142ecze\u0144stwa. Dlatego jego ostatnie wyst\u0105pienia w tej materii s\u0105 \u015bwiadectwem sprzeciwu wobec zideologizowanego<em>kultu<\/em> wolnego rynku i jednostronno\u015bci monetarystycznej polityki gospodarczego \u201edyktatora\u201d Leszka Balcerowicza:<\/p>\r\n<blockquote>\r\n<p>Panuje u nas swoista, bo szczera \u201epropaganda sukcesu\u201d: \u017ce owszem, jest ci\u0119\u017cko, ale jak przezwyci\u0119\u017cymy trudno\u015bci, to przyjdzie Wolny Rynek, a wtedy ju\u017c b\u0119dzie bardzo dobrze. Ot\u00f3\u017c uwaga: wolny rynek, gospodarka rynkowa, to nie jest \u017cadna gwarancja dobrobytu, istnieje wiele kraj\u00f3w wolnorynkowych, np. w Ameryce Po\u0142udniowej albo w Afryce, kt\u00f3re s\u0105 bardzo biedne. Wolny rynek to niezb\u0119dna METODA, ale bez gwarancji, bo do jej sukcesu potrzeba wielu jeszcze rzeczy: kadr produkcyjnych, produkcji oryginalnej, specyficznej, potrzebnej w \u015bwiecie, kapita\u0142u inwestycyjnego, rynku kapita\u0142owego\u2026 Wolny rynek to dobry instrument, ale nie ka\u017cdy mo\u017ce na nim zagra\u0107. Co wi\u0119c b\u0119dzie, gdy Polska po reformie stanie si\u0119 krajem gospodarki rynkowej, ale gospodarki biednej?\u201d<a name=\"odeslanie_86\"><\/a><a href=\"#przypis_86\"><sup>86<\/sup><\/a>.<\/p>\r\n<\/blockquote>\r\n<p><strong>***<\/strong><\/p>\r\n<p>Trzeci \u201eczynnik sta\u0142y\u201d my\u015blenia politycznego Stefana Kisielewskiego (w okresie powojennym) to aideologicznaorientacja prorosyjska jako &#8211; w jego przekonaniu &#8211; jedyny mo\u017cliwy w istniej\u0105cych realiach nakazpolskiej racji stanu. W\u0142a\u015bnie <em>aideologiczno\u015b\u0107<\/em> tego wyboru jest tu warunkiem wyj\u015bciowym i zarazem problemem do pokonania z powodu jak najbardziej ideologicznego charakteru \u201ebraterskiej wi\u0119zi\u201d \u0142\u0105cz\u0105cej moskiewsko-sowieckiego hegemona z jego warszawskimi \u201eprokonsulami\u201d. Zale\u017cno\u015b\u0107 od Rosji (jako rezultat porozumie\u0144 Wielkiej Tr\u00f3jki w Teheranie i Ja\u0142cie) jest zatem i w przewidywalnej przysz\u0142o\u015bci b\u0119dzie czynnikiem trwa\u0142ym, albowiem Kisielewski nie wierzy ani w wojn\u0119 i pomoc Zachodu, ani w bliski<a name=\"odeslanie_87\"><\/a><a href=\"#przypis_87\"><sup>87<\/sup><\/a> wewn\u0119trzny rozk\u0142ad Zwi\u0105zku Sowieckiego, natomiast stawk\u0105, o kt\u00f3r\u0105 warto si\u0119 kusi\u0107, jest dezideologizacja niesuwerennej wprawdzie, ale realnie istniej\u0105cej formy pa\u0144stwowo\u015bci, jak\u0105 stanowi PRL: \u201eP\u00f3jdziemy z Rosj\u0105, ale nie chcemy marksizmu-leninizmu, zwanego dzi\u015b realnym socjalizmem &#8211; takie jest moje <em>caeterum censeo<\/em>\u201d<a name=\"odeslanie_88\"><\/a><a href=\"#przypis_88\"><sup>88<\/sup><\/a>.<\/p>\r\n<p>Wyb\u00f3r tej orientacji sprz\u0119\u017cony jest r\u00f3wnie\u017c ze \u201espraw\u0105 niemieck\u0105\u201d, tj. wisz\u0105c\u0105 jak miecz Damoklesa kwesti\u0105 zjednoczenia Niemiec, a w konsekwencji tak\u017ce przynale\u017cno\u015bci do Polski &#8211; podarowanych jej przez Stalina jako podst\u0119pny \u201edar Dana\u00f3w\u201d &#8211; Ziem Zachodnich. Kisielewski by\u0142 zreszt\u0105 przekonany, \u017ce \u201esprawa niemiecka\u201d pr\u0119dzej czy p\u00f3\u017aniej \u201epowr\u00f3ci na tapet\u0119\u201d. Dla Rosji jednak, jak s\u0105dzi\u0142, jedyny do przyj\u0119cia wariant zjednoczenia to neutralizacja czy te\u017c \u201efinlandyzacja\u201d Niemiec, a to \u201eprzes\u0105dzi\u0142oby spraw\u0119 polsk\u0105 negatywnie, [podczas gdy] trzymany podzia\u0142 Niemiec, zar\u00f3wno ustrojowy jak pa\u0144stwowy, zostawia j\u0105 otwart\u0105\u201d<a name=\"odeslanie_89\"><\/a><a href=\"#przypis_89\"><sup>89<\/sup><\/a>.<\/p>\r\n<p>Z du\u017c\u0105 stanowczo\u015bci\u0105 Kisielewski utrzymywa\u0142, \u017ce postulowany przez niego wyb\u00f3r orientacji ma uzasadnieniegeopolityczne. Poj\u0119cie geopolityki i rozumowanie w kategoriach przez ni\u0105 wypracowanych uwa\u017ca\u0142 za fundament swojego my\u015blenia politycznego, zaprezentowanego mi\u0119dzy innymi w obszernym artykule z 1979 roku <em>Czy geopolityka straci\u0142a znaczenie?<\/em>, zamieszonym w pierwszym numerze bezdebitowej \u201eRes Publici\u201d, i maj\u0105cym wszelkie znamiona manifestu o potr\u00f3jnym a\u017c adresacie: wyartyku\u0142owanej ju\u017c jawnie \u201eopozycji demokratycznej\u201d, komunistycznych zarz\u0105dcach PRL oraz mocodawcach tych ostatnich na Kremlu. Sw\u00f3j wyw\u00f3d Kisielewski rozpocz\u0105\u0142 od prezentacji, w pewnej mierze \u201e\u017cyczeniowej\u201d, sposobu argumentacji komunist\u00f3w polskich przedk\u0142adanej rz\u0105dzonym:<\/p>\r\n<blockquote>\r\n<p>Gdy \u017cyje si\u0119 pomi\u0119dzy Niemcami a Rosj\u0105 i nie jest si\u0119 mocarstwem, to, oczywi\u015bcie, polityka zak\u0142adaj\u0105ca istnienie dw\u00f3ch wrog\u00f3w musi okaza\u0107 si\u0119 zab\u00f3jcza, trzeba zdecydowa\u0107 si\u0119 na jednego wroga i jednego przyjaciela. Ostatnia wojna oraz wy\u0142oniona z niej og\u00f3lna polityka Zachodu, sformu\u0142owana ostatecznie w Ja\u0142cie (\u2026) skierowa\u0142y spraw\u0119 w jednoznacznie okre\u015blonym kierunku. (\u2026) Jeste\u015bmy w \u201estrefie rosyjskiej\u201d i, chc\u0105c realizowa\u0107 polsk\u0105 racj\u0119 stanu, musimy mie\u0107 zaufanie Rosji<a name=\"odeslanie_90\"><\/a><a href=\"#przypis_90\"><sup>90<\/sup><\/a>.<\/p>\r\n<\/blockquote>\r\n<p>Ale tylko my, komuni\u015bci &#8211; dedukowa\u0142 Kisielewski dalej, \u015bledz\u0105c \u201emi\u0119dzy wierszami\u201d niekt\u00f3re enuncjacje prasy partyjnej &#8211; przez wsp\u00f3lno\u015b\u0107 ideologiczn\u0105, ustrojow\u0105 i militarn\u0105 dajemy Rosji wymagane przez ni\u0105 gwarancje, wi\u0119c to my musimy rz\u0105dzi\u0107. Oto \u201edialog\u201d z opozycj\u0105 &#8211; dot\u0105d jedynie \u201edomy\u015blny i utajony\u201d, bo do jawnego si\u0119 nie zni\u017caj\u0105 &#8211; kt\u00f3ry jednak nale\u017cy podj\u0105\u0107.<\/p>\r\n<p>Powo\u0142uj\u0105c si\u0119 na Stanis\u0142awa Mackiewicza (Cata), kt\u00f3ry mia\u0142 mu powiedzie\u0107, \u017ce nieszcz\u0119\u015bciem Polski w 1945 roku by\u0142 brak wp\u0142ywowej grupy antykomunistycznej, lecz prorosyjskiej, kt\u00f3ra by podsun\u0119\u0142a Stalinowi pomys\u0142 rozwi\u0105zania \u201efi\u0144skiego\u201d, Kisielewski powraca do tego pomys\u0142u. Cel zatem jest nast\u0119puj\u0105cy: \u201eomijaj\u0105c s\u0142ug\u0119 dosta\u0107 si\u0119 do pana\u201d<a name=\"odeslanie_91\"><\/a><a href=\"#przypis_91\"><sup>91<\/sup><\/a>, aby wyt\u0142umaczy\u0107 Rosjanom, \u017ce warunkiem zachowania sojuszu nie jest utrzymywanie niewydolnego systemu komunistycznego oraz panowania oligarchii PZPR-owskiej:<\/p>\r\n<blockquote>\r\n<p>Stara\u0107 si\u0119 dotrze\u0107 do Rosjan, aby przedstawi\u0107 im, \u017ce w razie perturbacji mi\u0119dzynarodowych jedynym i wystarczaj\u0105cym partnerem geopolitycznym w Polsce nie mo\u017ce by\u0107 dla nich w\u0142adza s\u0142aba, niepopularna, niekompetentna i nad niczym nie panuj\u0105ca, \u017ce partnerstwo trzeba rozszerzy\u0107 i zreformowa\u0107. Czy chcemy i\u015b\u0107 z Rosj\u0105? Tak, ale\u2026<a name=\"odeslanie_92\"><\/a><a href=\"#przypis_92\"><sup>92<\/sup><\/a><\/p>\r\n<\/blockquote>\r\n<p>Do motywowanego ch\u0142odnym realizmem wyboru geopolitycznego dochodzi jeszcze idea po\u0142\u0105czenia polityczno-militarnej orientacji wschodniej z <em>okcydentalizmem<\/em> religijno-cywilizacyjnym, co jednak natychmiast os\u0142abia si\u0142\u0119 \u201esojuszu\u201d i mo\u017cliwy stopie\u0144 zaanga\u017cowania w niego, co sam autor spostrzega, z\u017cymaj\u0105c si\u0119 na zbyt daleko id\u0105ce uto\u017csamienie interes\u00f3w polskich i rosyjskich, podlanych nadto sosem etyczno-religijnym, przez redaktora naczelnego \u201eTygodnika Powszechnego\u201d:<\/p>\r\n<blockquote>\r\n<p>Turowicz napisa\u0142 bzdury w \u201eTygodniku\u201d, \u017ce ratyfikacja pakt\u00f3w z Polsk\u0105 i Rosj\u0105, zawartych przez Brandta, to niemal sprawa losu moralno\u015bci i chrze\u015bcija\u0144stwa. Idiota, nie wie, \u017ce nasza racja stanu nie mo\u017ce by\u0107 racj\u0105 stanu rosyjskiego imperializmu i niby co to ma wsp\u00f3lnego z moralno\u015bci\u0105: wszak wojn\u0119 i rozbi\u00f3r Polski zainicjowali Hitler i Stalin. Nikt o tym nie pami\u0119ta, ale Jerzy m\u00f3g\u0142by<a name=\"odeslanie_93\"><\/a><a href=\"#przypis_93\"><sup>93<\/sup><\/a>.<\/p>\r\n<\/blockquote>\r\n<p>Innego rodzaju sprzeczno\u015b\u0107 pojawia si\u0119 w wypowiedziach Kisielewskiego dotycz\u0105cych stopnia zaanga\u017cowania w \u201euzgadnianie interes\u00f3w\u201d polskich i rosyjskich. Z jednej strony bowiem przestrzega przed tym, co kolokwialnie nazywa \u201ewazeliniarstwem\u201d, jak w tej oto notatce z <em>Dziennik\u00f3w<\/em>:<\/p>\r\n<blockquote>\r\n<p>\u2026w tym r\u00f3\u017cni\u0119 si\u0119 ze Stomm\u0105, kt\u00f3ry zna tylko jeden spos\u00f3b post\u0119powania: wazelin\u0119 wobec Rosji. \u0179e niby ratuje si\u0119 \u201esubstancj\u0119 narodow\u0105\u201d. Ale to ju\u017c dzi\u015b przestarza\u0142e &#8211; \u015bwiat jednak\u017ce jest jedno\u015bci\u0105 i Rosji dzi\u015b jako\u015b tam na nim zale\u017cy, a skoro tak, niech us\u0142yszy par\u0119 s\u0142\u00f3w prawdy<a name=\"odeslanie_94\"><\/a><a href=\"#przypis_94\"><sup>94<\/sup><\/a>. To nie tylko gest moralny, to chyba i taktyka jako\u015b na dalsz\u0105 met\u0119 s\u0142uszna. Tyle \u017ce Stomma ju\u017c tego nie rozumie<a name=\"odeslanie_95\"><\/a><a href=\"#przypis_95\"><sup>95<\/sup><\/a>.<\/p>\r\n<\/blockquote>\r\n<p>Z drugiej wszelako strony zaznacza (w artykule z \u201eRes Publici\u201d), \u017ce Rosjanom trzeba <em>ugarnirowa\u0107<\/em> ofert\u0119 wsp\u00f3\u0142pracy \u201ejak\u0105\u015b deklaracj\u0105 ideow\u0105 czy mi\u0142osn\u0105\u201d, uwzgl\u0119dniaj\u0105c t\u0119 ich (kolektywn\u0105) przypad\u0142o\u015b\u0107 psychologiczn\u0105, \u017ce nie lubi\u0105 oni jak im si\u0119 m\u00f3wi, \u017ce idziemy z nimi tylko dlatego, \u017ce s\u0105 silni i budz\u0105 strach. Zachodzi zatem pytanie: gdzie przebiega nieprzekraczalna, cienka czerwona linia mi\u0119dzy <em>garnirowaniem<\/em> a <em>wazeliniarstwem<\/em>? Na to pytanie nie znajdziemy oczywi\u015bcie odpowiedzi, mo\u017cna si\u0119 jedynie domy\u015bla\u0107, \u017ce jest to jedynie wyczuwalna, a nie daj\u0105ca si\u0119 ani zaplanowa\u0107, ani okre\u015bli\u0107 granica \u201esmaku\u201d i \u201ezmys\u0142u moralnego\u201d.<\/p>\r\n<p>Te sprzeczno\u015bci czy te\u017c niejasno\u015bci nie maj\u0105 ju\u017c dzi\u015b wi\u0119kszego znaczenia, stanowi\u0105c jedynie \u015bwiadectwo wewn\u0119trznej szamotaniny inteligentnego polskiego patrioty, staraj\u0105cego si\u0119 znale\u017a\u0107 jakie\u015b zarazem rozumne i przyzwoite \u201ewyj\u015bcie w sytuacji bez wyj\u015bcia\u201d. Podobnie jedynie historyczne znaczenie maj\u0105 r\u00f3wnie kontradyktoryjne propozycje ju\u017c to dialogowania z w\u0142adz\u0105 \u201enamiestnicz\u0105\u201d, ju\u017c to porozumiewania si\u0119 ponad ni\u0105 z jej mocodawcami i zg\u0142aszania oferty uzgadniania polskiej racji stanu z rosyjsk\u0105. Znamy ju\u017c przecie\u017c \u201edalszy ci\u0105g\u201d, tote\u017c wiemy, \u017ce tzw. <em>transformacja<\/em>dokona\u0142a si\u0119 tyle\u017c poprzez rozmowy (wyselekcjonowanej) cz\u0119\u015bci <em>opozycji<\/em> z <em>re\u017cimem<\/em>, ile za przyzwoleniem Moskwy; nie ulega r\u00f3wnie\u017c w\u0105tpliwo\u015bci, \u017ce po 1989 roku w polityce zagranicznej dokonana zosta\u0142a jednoznacznie opcja \u201eprozachodnia\u201d, a wi\u0119c si\u0142\u0105 rzeczy antyrosyjska, i istniej\u0105cy w tej materii konsens g\u0142\u00f3wnych si\u0142 politycznych r\u00f3\u017cnicuje si\u0119 wewn\u0119trznie jedynie na subwariant \u201eproameryka\u0144ski\u201d, wzgl\u0119dnie \u201eproeuropejski\u201d (czyli <em>de facto<\/em> \u201eproniemiecki\u201d), za\u015b pomys\u0142y zasadniczej reorientacji na \u201eprorosyjsk\u0105\u201d pojawiaj\u0105 si\u0119 niekiedy wy\u0142\u0105cznie na <em>antysystemowej<\/em> i pozbawionej jakiejkolwiek mo\u017cliwo\u015bci wp\u0142ywania na bieg zdarze\u0144 \u201eskrajnej lewicy\u201d i \u201eskrajnej prawicy\u201d (postendeckiej lub konserwatywnej).<\/p>\r\n<p>Z punktu widzenia historyka my\u015bli politycznej oraz politologa o wiele bardziej interesuj\u0105ce &#8211; i problematyczne zarazem &#8211; jest co innego: niefrasobliwe (co najuprzejmiej okre\u015bli\u0107 mo\u017cna mianem \u201epublicystycznego\u201d) i zupe\u0142nieateoretyczne pos\u0142ugiwanie si\u0119 przez Kisielewskiego &#8211; tote\u017c jego nadu\u017cywanie &#8211; terminem <em>geopolityka<\/em>, jako uzasadnieniem postulowanego, a co wi\u0119cej, przedstawianego jako faktycznie bezalternatywny, sojuszu polsko-rosyjskiego. Jest bowiem uderzaj\u0105co jasne, \u017ce ilekro\u0107 Kisielewski, wychodz\u0105c od prostej konstatacji po\u0142o\u017cenia Polski mi\u0119dzy Niemcami a Rosj\u0105, m\u00f3wi \u201egeopolityka\u201d, traktuje to s\u0142owo jako swego rodzaju \u201emagiczny klucz\u201d przes\u0105dzaj\u0105cy o wyborze tej\u017ce orientacji. Zauwa\u017cmy, i\u017c definicji geopolityki<a name=\"odeslanie_96\"><\/a><a href=\"#przypis_96\"><sup>96<\/sup><\/a>, nieraz bardzo rozbudowanych i wyrafinowanych, pocz\u0105wszy od g\u0142\u00f3wnego wsp\u00f3\u0142tw\u00f3rcy tej dyscypliny, sir Halforda J. Mackindera, jest oczywi\u015bcie wiele. Na nasze potrzeby wystarczy jednak przywo\u0142a\u0107 cechuj\u0105c\u0105 si\u0119 zarazem prostot\u0105 i celno\u015bci\u0105 definicj\u0119 Leszka Moczulskiego, kt\u00f3ry nazywaj\u0105c j\u0105 <em>nauk\u0105 o pot\u0119dze w czasie i przestrzeni<\/em>, stwierdza, i\u017c \u201egeopolityka zajmuje si\u0119 zmiennymi uk\u0142adami si\u0142 na niezmiennej przestrzeni\u201d<a name=\"odeslanie_97\"><\/a><a href=\"#przypis_97\"><sup>97<\/sup><\/a>. Kluczowe jest tu zatem w\u0142a\u015bnie przeciwstawienie <em>zmienno\u015bci<\/em> i <em>niezmienno\u015bci<\/em>. Niezmienna jest tylko przestrze\u0144, warstwa fizyczna, rozpatrywana przez geopolityk\u0119 \u201epod specyficznym punktem widzenia: jako \u015brodowisko naturalne, w kt\u00f3rym rozwijaj\u0105 si\u0119 wielkie procesy historyczne i dzia\u0142aj\u0105 polityczne o\u015brodki si\u0142y\u201d<a name=\"odeslanie_98\"><\/a><a href=\"#przypis_98\"><sup>98<\/sup><\/a>. Te za\u015b s\u0105 w\u0142a\u015bnie i zmienne, i ogromnie zr\u00f3\u017cnicowane, gdy\u017c nie mo\u017cna sprowadzi\u0107 ich na przyk\u0142ad wy\u0142\u0105cznie do aktualnego potencja\u0142u militarnego i gospodarczego. Geopolityka jest histori\u0105 cz\u0142owieka, a nie histori\u0105 ziemi. To dlatego w\u0142a\u015bnie, wychodz\u0105c przecie\u017c od tych samych danych przestrzennych, inni autorzy (by wspomnie\u0107 cho\u0107by Eugeniusza Romera, W\u0142adys\u0142awa Studnickiego czy Ignacego Matuszewskiego) uprawiaj\u0105cy refleksj\u0119 geopolityczn\u0105, czy to naukowo, czy w intencji politycznej, dochodzili do zupe\u0142nie innych konstatacji ni\u017c Kisielewski. W rzeczywisto\u015bci jego argumenty nie maj\u0105 wcale charakteru geopolitycznego, tylko <em>stricte<\/em> polityczny, a \u015bci\u015blej: militarno-polityczny, bo stanowi\u0105 odwo\u0142anie si\u0119 do fakt\u00f3w wprawdzie niew\u0105tpliwych, jak druzgoc\u0105ca kl\u0119ska Niemiec w 1945 roku, podb\u00f3j Polski (i innych kraj\u00f3w Europy \u015arodkowo-Wschodniej) przez Armi\u0119 Czerwon\u0105, wreszcie mia\u017cd\u017c\u0105ca przewaga Rosji Sowieckiej nad tymi krajami, czyni\u0105ca daremn\u0105 ka\u017cd\u0105 pr\u00f3b\u0119 zbrojnego oporu; z geopolitycznego punktu widzenia s\u0105 to jednak <em>fakty przygodne<\/em>, wynikaj\u0105ce z aktualnych i zmiennych okoliczno\u015bci czasu i miejsca, a nie jakiekolwiek sta\u0142e i niezmienne determinanty, bo takich w geopolityce (opr\u00f3cz przestrzeni) po prostu nie ma. Geopolityka nie m\u00f3wi nic przes\u0105dzaj\u0105cego raz na zawsze o wyborze orientacji czy sojuszy<a name=\"odeslanie_99\"><\/a><a href=\"#przypis_99\"><sup>99<\/sup><\/a>, kt\u00f3re winny by\u0107 owocem roztropno\u015bci politycznej m\u0119\u017c\u00f3w stanu; ona jedynie dostarcza wiedzy zar\u00f3wno o niezmiennym czynniku przestrzeni, jak i o zmiennych uk\u0142adach si\u0142, potrzebnych do ka\u017cdorazowego podj\u0119cia takiej decyzji.<\/p>\r\n<p><strong>***<\/strong><\/p>\r\n<p>Nasz\u0105 pr\u00f3b\u0119 nakre\u015blenia sylwetki politycznej Stefana Kisielewskiego zako\u0144czymy postawieniem pytania z wielu powod\u00f3w kluczowego w tym wzgl\u0119dzie, a mianowicie czy by\u0142 on konserwatyst\u0105?<\/p>\r\n<p>Tak jak w wypadku niekt\u00f3rych innych poprzednio podnoszonych kwestii, jest ona z\u0142o\u017cona i niejednoznaczna &#8211; chocia\u017c autor ch\u0119tnie okre\u015bla\u0142 si\u0119 tym mianem, co jednak dla historyka idei nie mo\u017ce by\u0107 przes\u0105dzaj\u0105ce<a name=\"odeslanie_100\"><\/a><a href=\"#przypis_100\"><sup>100<\/sup><\/a>, posiadaj\u0105c jedynie walor autointerpretacji i wskaz\u00f3wki orientacyjnej. Wyjd\u017amy tu od faktu zupe\u0142nego braku odwo\u0142a\u0144 w pismach i wypowiedziach Kisielewskiego do tej tradycji, kt\u00f3r\u0105 w obr\u0119bie konserwatyzmu okre\u015bli\u0107 nale\u017cy jako \u201eprzypadek g\u0142\u00f3wny\u201d (\u00cf\u20ac\u00cf\u0081\u00cf\u0152\u00cf\u201a \u00ce\u00ad\u00ce\u00bd) tej filozofii politycznej<a name=\"odeslanie_101\"><\/a><a href=\"#przypis_101\"><sup>101<\/sup><\/a>, czyli kontrrewolucyjn\u0105 doktryn\u0119 oponent\u00f3w o\u015bwiecenia oraz rewolucji francuskiej, jak E. Burke, J. de Maistre czy L. de Bonald. Najprawdopodobniej nie by\u0142 r\u00f3wnie\u017c obeznany z nowszymi, XX-wiecznymi wersjami konserwatyzmu, jak \u201enacjonalizm integralny\u201d (czyli rojalistyczny) <em>Action Fran\u00c3\u00a7aise<\/em><a name=\"odeslanie_102\"><\/a><a href=\"#przypis_102\"><sup>102<\/sup><\/a> czy decyzjonizm Carla Schmitta. Nawet polskich konserwatyst\u00f3w, na czele ze Sta\u0144czykami, Kisielewski zna\u0142 raczej jako historyk\u00f3w i komentator\u00f3w politycznych, ani\u017celi z ich dokona\u0144 na polu teorii filozoficzno-politycznych.<\/p>\r\n<p>Dalekie od <em>integralnego<\/em> konserwatyzmu &#8211; fundamentalnie przecie\u017c krytycznego wobec demokracji i z regu\u0142y monarchistycznego &#8211; by\u0142y r\u00f3wnie\u017c pogl\u0105dy (zwykle wypowiadane zaledwie mimochodem, wi\u0119c nie mo\u017cna ich nawet okre\u015bli\u0107 mianem koncepcji) Kisielewskiego na kwestie ustrojowe. Je\u017celi pomin\u0105\u0107 okres przedwojenny, kiedy jako osoba zwi\u0105zana z \u201eBuntem M\u0142odych\u201d\/\u201ePolityk\u0105\u201d musia\u0142 przynajmniej nie sprzeciwia\u0107 si\u0119 akceptacji przez to \u015brodowisko ustroju autorytarnego (z propozycjami niewielkich tylko korekt praktycznych) wedle zasad konstytucji kwietniowej, to wszystkie wzmianki powojenne na ten temat s\u0105 jednoznacznie przychylne wsp\u00f3\u0142czesnej zachodniej demokracji parlamentarnej, traktowanej w\u0142a\u015bciwie jako oczywista i optymalna forma ustrojowa.<\/p>\r\n<p>Wa\u017cn\u0105, cho\u0107 szczeg\u00f3\u0142ow\u0105, przes\u0142ank\u0105 negatywn\u0105 do nazywania Kisielewskiego mianem konserwatysty jest tak\u017ce jego prze\u015bmiewczy dystans do takiego\u017c samookre\u015blania si\u0119 przez wspomnianych tu ju\u017c Paw\u0142a Hertza i Henryka Krzeczkowskiego:<\/p>\r\n<blockquote>\r\n<p>Ci moi dwaj przyjaciele (Pawe\u0142 i Henio) niestety ostatnio zwariowali zupe\u0142nie. Stworzyli sobie jaki\u015b fantazyjny \u015bwiatopogl\u0105d, oparty na marzeniach i erudycji &#8211; dziwne zestawienie &#8211; wyobra\u017caj\u0105 sobie, \u017ce s\u0105 dawnymi, krakowskimi konserwatystami, \u017ce s\u0105 jak\u0105\u015b tradycyjn\u0105 prawic\u0105 i przestrzegaj\u0105 przed mieszaniem si\u0119 w \u201ewewn\u0119trzne porachunki\u201d by\u0142ych marksist\u00f3w, do kt\u00f3rych zaliczaj\u0105 te\u017c Adasia [Michnika], cho\u0107 ten, urodzony w 1946, zaiste ca\u0142kiem nowym jest cz\u0142owiekiem. Sw\u0105 niech\u0119\u0107 do \u201ekontestatorstwa\u201d rozci\u0105gaj\u0105 te\u017c &#8211; nie wiedzie\u0107 dlaczego &#8211; na inny komitet, nie \u201esocjalistyczny\u201d, bo stworzony przez nacjonalistycznie raczej usposobionego Moczulskiego<a name=\"odeslanie_103\"><\/a><a href=\"#przypis_103\"><sup>103<\/sup><\/a> (\u2026). Dziwna to poza i \u201estrusio\u015b\u0107\u201d u Paw\u0142a i Henia &#8211; wynika ze specjalnej ich sytuacji psychofizycznej (\u017bydzi, peda\u0142y, literaci, wojna w Rosji) &#8211; resztki dawnej inteligencji w tym kraju duchowo zbezczeszczonym i rz\u0105dzonym k\u0142amliwie, a potajemnie przybieraj\u0105 sobie najdziwniejsze duchowe \u201ekokony\u201d i ochronne barwy, aby jako\u015b, cho\u0107by dziwacznie, przetrwa\u0107 i co\u015b tam niby robi\u0107<a name=\"odeslanie_104\"><\/a><a href=\"#przypis_104\"><sup>104<\/sup><\/a>.<\/p>\r\n<\/blockquote>\r\n<p>Opinia ta jest pod wieloma wzgl\u0119dami zadziwiaj\u0105ca, pocz\u0105wszy od \u201epsychoanalitycznego\u201d t\u0142umaczenia opcji konserwatywnej \u201ePaw\u0142a i Henia\u201d ich poczw\u00f3rn\u0105 to\u017csamo\u015bci\u0105 &#8211; \u017cydostwem, homoseksualizmem, uprawianiem literatury oraz traumatycznymi do\u015bwiadczeniami wojennymi w Rosji &#8211; tak jakby te same czynniki nie mog\u0142y sk\u0142ania\u0107 (i znacznie cz\u0119\u015bciej nie sk\u0142ania\u0142y) raczej do opcji zupe\u0142nie przeciwstawnej. Przede wszystkim jednak, obaj rzekomo zwariowani \u201emarzyciele &#8211; erudyci\u201d, wykazali si\u0119 o wiele wi\u0119kszym realizmem i przenikliw\u0105 dalekowzroczno\u015bci\u0105 od samego Kisielewskiego, dostrzegaj\u0105c drugorz\u0119dne i <em>przypad\u0142o\u015bciowe<\/em> jedynie powody sporu dawnych dysydent\u00f3w partyjnych i rewizjonist\u00f3w marksizmu z aktualn\u0105 ekip\u0105 &#8211; sporu uroczy\u015bcie zako\u0144czonego przecie\u017c porozumieniem przy Okr\u0105g\u0142ym Stole i symbolicznie przypiecz\u0119towanego s\u0142ynnym wsp\u00f3lnym artyku\u0142em Adama Michnika i W\u0142odzimierza Cimoszewicza <em>O prawd\u0119 i pojednanie<\/em><a name=\"odeslanie_105\"><\/a><a href=\"#przypis_105\"><sup>105<\/sup><\/a>.<\/p>\r\n<p>Pomimo wszystkich tych zastrze\u017ce\u0144 oraz pomimo eklektyzmu sytuuj\u0105cego Stefana Kisielewskiego zazwyczaj w niedookre\u015blonej sferze og\u00f3lnie poj\u0119tej <em>prawicowo\u015bci<\/em>, poststa\u0144czykowskiego i postendeckiego zarazem <em>realizmu<\/em> i<em>neopozytywizmu<\/em>, wreszcie <em>konserwatywnego liberalizmu<\/em>, mo\u017cna wskaza\u0107 wszelako jeden, fundamentalny i trwale obecny w jego my\u015bleniu i nastawieniu \u017cyciowym, w\u0105tek konserwatywny <em>par excellence<\/em>: jest nim realizm &#8211; a m\u00f3wi\u0105c nawet mocniej: <em>pesymizm antropologiczny i historiozoficzny<\/em>. Kisielewski nie wierzy\u0142 ani w <em>naturaln\u0105<\/em> dobro\u0107 cz\u0142owieka, ani w mo\u017cliwo\u015b\u0107 urzeczywistnienia przez ludzi doskona\u0142ego porz\u0105dku tu na ziemi, przez co by\u0142 od zawsze impregnowany na wszelkie koncepcje utopijne, z komunizmem marksowskim na czele. Stanowisko to zawdzi\u0119cza\u0142 &#8211; mimo wszelkich w\u0142asnych problem\u00f3w duchowych i (nieuzasadnionych, jak ju\u017c wspominali\u015bmy) samooskar\u017ce\u0144 o herezj\u0119 manicheizmu &#8211; doktrynie katolickiej, kt\u00f3ra naucza, i\u017c \u201eWszystko, co ludzkie, jest ska\u017cone (wie o tym Ko\u015bci\u00f3\u0142 katolicki, nie chc\u0105 wiedzie\u0107 czy\u015bci purytani[e] protestanccy), [tote\u017c] nie spos\u00f3b rz\u0105dzi\u0107 ludzko\u015bci\u0105 czystymi r\u0119kami\u201d<a name=\"odeslanie_106\"><\/a><a href=\"#przypis_106\"><sup>106<\/sup><\/a>. Dystynkcja pomi\u0119dzy przekonaniem o \u201eproblematyczno\u015bci\u201d natury ludzkiej a wiar\u0105 w cz\u0142owieka \u201ez natury dobrego\u201d stanowi przecie\u017c &#8211; jak zauwa\u017ca Carl Schmitt &#8211; podstawowy wyznacznik <em>polityczno\u015bci<\/em> i <em>antypolityczno\u015bci<\/em>, co zreszt\u0105 pozwala nazwa\u0107 konserwatystami<a name=\"odeslanie_107\"><\/a><a href=\"#przypis_107\"><sup>107<\/sup><\/a> nie tylko katolik\u00f3w (jak Bossuet, de Maistre, Bonald czy Donoso Cort\u00c3\u00a9s) czy luteran\u00f3w (jak Stahl), przyjmuj\u0105cych teologiczny dogmat grzechu pierworodnego, ale i my\u015blicieli laickich, jak Machiavelli, Hobbes, Taine, a nawet (cho\u0107 niekonsekwentnie) Fichte i Hegel, jako \u017ce postrzegaj\u0105 oni cz\u0142owieka jako istot\u0119 \u201eniebezpieczn\u0105\u201d, podczas gdy cech\u0105 wyr\u00f3\u017cniaj\u0105c\u0105 libera\u0142\u00f3w (kt\u00f3rych koncepcja w\u0142adzy i polityki jest <em>de facto<\/em>anarchistyczna, cho\u0107 rzadko kt\u00f3ry si\u0119 do tego przyzna<a name=\"odeslanie_108\"><\/a><a href=\"#przypis_108\"><sup>108<\/sup><\/a>) jest optymistyczna (meliorystyczna) wizja cz\u0142owieka, w konsekwencji za\u015b &#8211; d\u0105\u017cenie do unicestwienia polityki i pa\u0144stwa przez handel i (pozytywne) prawo<a name=\"odeslanie_109\"><\/a><a href=\"#przypis_109\"><sup>109<\/sup><\/a>. Mimo nieznajomo\u015bci Schmitta bardzo podobna by\u0142a intuicja Kisielewskiego, odwo\u0142uj\u0105cego si\u0119 cz\u0119sto do jednego ze swoich<em>ma\u00c3\u00aetres de penseur<\/em> &#8211; \u201eklerka doskona\u0142ego\u201d, Karola Irzykowskiego: \u201eKto powiedzia\u0142, \u017ce cz\u0142owiek ma by\u0107 szcz\u0119\u015bliwy? &#8211; pyta\u0142 Irzykowski. Rzeczywi\u015bcie &#8211; nikt tego nie powiedzia\u0142! Ani Chrystus, ani Nietzsche! Nikt!\u201d<a name=\"odeslanie_110\"><\/a><a href=\"#przypis_110\"><sup>110<\/sup><\/a>.<\/p>\r\n<p><strong><em>Profesor Jacek Bartyzel<\/em><\/strong><\/p>\r\n<p>za: <a>legitymizm.org<\/a><\/p>\r\n<p><strong>Pierwodruk w: <em>Stefan Kisielewski jako publicysta i \u201ezwierz\u0119 polityczne\u201d<\/em>, [w:] <em>Dysonanse. Tw\u00f3rczo\u015b\u0107 Stefana Kisielewskiego (1911-1991)<\/em>, red. A. Hejmej, K. Hawryszk\u00f3w, K. Cudzich-Budziak, Wydawnictwo UJ, Krak\u00f3w 2011, s. 37-72.<\/strong><\/p>\r\n<hr align=\"left\" noshade=\"noshade\" size=\"1\" width=\"315\" \/>\r\n<p><a name=\"przypis_1\"><\/a><a href=\"#odeslanie_1\"><sup>1<\/sup><\/a> Lidia Kisielewska <em>de domo<\/em> Hintz &#8211; \u017cona Stefana Kisielewskiego.<\/p>\r\n<p><a name=\"przypis_2\"><\/a><a href=\"#odeslanie_2\"><sup>2<\/sup><\/a> S. Kisielewski,<em> Dzienniki<\/em>, Warszawa 1996, s. 546 [zapis z 5 lutego 1971].<\/p>\r\n<p><a name=\"przypis_3\"><\/a><a href=\"#odeslanie_3\"><sup>3<\/sup><\/a> Nazywanych czasami w literaturze przedmiotu \u201eneokonserwatystami\u201d, co jest mocno myl\u0105ce, zw\u0142aszcza obecnie, gdy rozpowszechni\u0142 si\u0119 wsp\u00f3\u0142czesny ameryka\u0144ski koncept tego s\u0142owa, nie maj\u0105cy najmniejszej styczno\u015bci ideowej z polsk\u0105 (i szerzej: europejsk\u0105) tradycj\u0105 tej filozofii politycznej.<\/p>\r\n<p><a name=\"przypis_4\"><\/a><a href=\"#odeslanie_4\"><sup>4<\/sup><\/a> Kt\u00f3ry zreszt\u0105 po latach usilnie stara\u0142 si\u0119 bagatelizowa\u0107, lecz ma\u0142o przekonuj\u0105co, konserwatywne oblicze &#8211; a przynajmniej g\u0142\u00f3wn\u0105 komponent\u0119 &#8211; owego pisma; zob. J. Giedroyc, <em>Autobiografia na cztery r\u0119ce<\/em>, oprac. i pos\u0142owiem opatrzy\u0142 K. Pomian, Warszawa 2006 [1994], s. 64.<\/p>\r\n<p><a name=\"przypis_5\"><\/a><a href=\"#odeslanie_5\"><sup>5<\/sup><\/a> Sk\u0105din\u0105d, warto zauwa\u017cy\u0107, \u017ce do Narodowej Demokracji zbli\u017cy\u0142 si\u0119 wyra\u017anie pod koniec swego (niezbyt d\u0142ugiego) \u017cycia starszy brat Zygmunta, przeto stryj Stefana, i znacznie bardziej ceniony pisarz, modernistyczny dramaturg Jan August Kisielewski (1876-1918).<\/p>\r\n<p><a name=\"przypis_6\"><\/a><a href=\"#odeslanie_6\"><sup>6<\/sup><\/a> Reprezentatywny wyb\u00f3r tych tekst\u00f3w w ramach wsp\u00f3\u0142czesnej edycji <em>Pism wybranych<\/em> zob. [w:] S. Kisielewski, <em>Publicystyka przedwojenna<\/em>, wyb\u00f3r i przedmowa K.M. Ujazdowski, Warszawa 2001.<\/p>\r\n<p><a name=\"przypis_7\"><\/a><a href=\"#odeslanie_7\"><sup>7<\/sup><\/a> \u201eBunt M\u0142odych\u201d, 25 lutego 1936.<\/p>\r\n<p><a name=\"przypis_8\"><\/a><a href=\"#odeslanie_8\"><sup>8<\/sup><\/a> Popularniejszym i obiegowym w\u00f3wczas okre\u015bleniem tej formacji by\u0142 <em>boyszewizm<\/em>, ukuty oczywi\u015bcie od pseudonimu g\u0142\u00f3wnego propagatora \u201e\u017cycia u\u0142atwionego\u201d, czyli Tadeusza <em>Boy<\/em>-\u0179ele\u0144skiego.<\/p>\r\n<p><a name=\"przypis_9\"><\/a><a href=\"#odeslanie_9\"><sup>9<\/sup><\/a> Jak to dowcipnie &#8211; mo\u017cna rzec, po \u201echestertonowsku\u201d &#8211; precyzowa\u0142 autor, \u201eMy\u015bl\u0105cy zwolennik terroryzmu ideowego my\u015bli tylko raz. Kiedy raz doszed\u0142 do wniosku, \u017ce taki czy inny \u00abklucz\u00bb jest prawdziwy, wtedy zamyka g\u0142ow\u0119 na cztery spusty: nie potrzebuje ju\u017c przecie\u017c my\u015ble\u0107, ma sw\u00f3j klucz, kt\u00f3rym wali przeciwnik\u00f3w po \u0142bach i \u017cadne w\u0105tpliwo\u015bci ju\u017c go si\u0119 nie imaj\u0105\u201d &#8211; S. Kisielewski, <em>Terroryzm ideowy<\/em>, [w:] Id., <em>Publicystyka\u2026<\/em>, s. 26.<\/p>\r\n<p><a name=\"przypis_10\"><\/a><a href=\"#odeslanie_10\"><sup>10<\/sup><\/a> Po wojnie emigranta i dzia\u0142acza mi\u0119dzynarod\u00f3wki chadeckiej.<\/p>\r\n<p><a name=\"przypis_11\"><\/a><a href=\"#odeslanie_11\"><sup>11<\/sup><\/a> Trzon ideowy UNII stanowili mesjani\u015bci (wro\u0144ski\u015bci), z samym Braunem i jego bratem Juliuszem na czele, oraz tzw. narodowi pi\u0142sudczycy (Jan Hoppe) z przedwojennej grupy Jutro Pracy, a tak\u017ce dawny wsp\u00f3\u0142pracownik \u201eBuntu M\u0142odych\u201d\/\u201ePolityki\u201d i wsp\u00f3\u0142autor manifestu grupy <em>Polska idea imperialna<\/em> (1938) &#8211; Kazimierz Studentowicz, kt\u00f3ry jednak w tym czasie zacz\u0105\u0142 \u0142\u0105czy\u0107 w swoich koncepcjach ekonomicznych tomizm z\u2026 marksizmem (cho\u0107, z drugiej strony, wysun\u0105\u0142 projekt restauracji ustroju monarchicznego), lecz mesjanizm \u00f3w w \u017cadnym razie nie by\u0142 <em>credo<\/em> ca\u0142ej organizacji; niekt\u00f3rzy cz\u0142onkowie, jak Stanis\u0142aw Bukowski czy Jerzy Turowicz, byli mu wr\u0119cz przeciwni, a oblicze to jeszcze bardziej si\u0119 rozmy\u0142o w \u201echadecko\u015bci\u201d po przyst\u0105pieniu w 1943 roku organizacji do Stronnictwa Pracy (co z kolei kontestowali najbardziej ortodoksyjni \u201ewro\u0144ski\u015bci\u201d, jak Paulin Chomicz). O Braunie zreszt\u0105 &#8211; jako o polityku, nie pisarzu, my\u015blicielu i cz\u0142owieku &#8211; Kisielewski nie by\u0142 najlepszego mniemania: \u201eBraun by\u0142 niezwykle ciekawym i wybitnym cz\u0142owiekiem: oryginalny powie\u015bciopisarz, poeta, filozof i erudyta, jednocze\u015bnie dzia\u0142acz o kryszta\u0142owej czysto\u015bci intencji, \u017carliwy ideolog, natchniony patriota. Natomiast w polityce wydawa\u0142 mi si\u0119 nierzadko fantast\u0105 czy cz\u0142owiekiem naiwnym: nie jest to przygan\u0105, wynika\u0142o bowiem w du\u017cym stopniu z jego organicznej wr\u0119cz niezdolno\u015bci do k\u0142amstwa, do maskowania si\u0119 lub sztuczek taktycznych, czym si\u0119 cz\u0119stokro\u0107 zatrudniaj\u0105 politycy. Z tej jego utopistycznej wr\u0119cz bezkompromisowo\u015bci i pryncypialno\u015bci ideowej wynika\u0142y zapewne jego pora\u017cki polityczne: wstr\u0119t do taktyki, wiara w dora\u017ane zwyci\u0119stwo prawdy doprowadzi\u0142y go wreszcie do ci\u0119\u017ckich zawod\u00f3w, w ostatnim za\u015b okresie \u017cycia do do\u015bwiadcze\u0144 g\u0142\u0119boko tragicznych. Arcypolska to by\u0142a tragedia: dramat pora\u017cki, niedokonania, martyrologii\u201d &#8211; S. Kisielewski &#8211; Kisiel,<em>Rozmowy duch\u00f3w, sprostowania i herezje<\/em> [1985], [w:] Id., <em>Lata poz\u0142acane, lata szare. Wyb\u00f3r felieton\u00f3w z lat 1945 \u201d\u201d 1987<\/em>, Krak\u00f3w 1989, s. 688.<\/p>\r\n<p><a name=\"przypis_12\"><\/a><a href=\"#odeslanie_12\"><sup>12<\/sup><\/a> Dla porz\u0105dku przypomnijmy tytu\u0142y kolejnych cykl\u00f3w: <em>Pod w\u0142os<\/em>, <em>\u0141opat\u0105 do g\u0142owy<\/em>, <em>Gwo\u017adzie w m\u00f3zgu<\/em>, <em>G\u0142ow\u0105 w \u015bciany<\/em>, <em>Bez dogmatu<\/em>, <em>Wo\u0142anie na puszczy<\/em>, <em>Widziane inaczej<\/em>, <em>Sam sobie sterem<\/em>. Najobszerniejszy wyb\u00f3r, jaki si\u0119 dot\u0105d ukaza\u0142, to: <em>Lata poz\u0142acane, lata szare. Wyb\u00f3r felieton\u00f3w z lat 1945 &#8211; 1987<\/em>, Krak\u00f3w 1989; zob. tak\u017ce: <em>Rzeczy ma\u0142e<\/em>, Warszawa 1956, 1998\u00b2; <em>100 razy g\u0142ow\u0105 w \u015bciany<\/em>, Pary\u017c 1972, Warszawa 1996\u00b2; <em>Materii pomieszanie<\/em>, Londyn 1973; <em>Moje dzwony trzydziestolecia<\/em>, Chicago 1978; <em>Bez cenzury<\/em>, Warszawa 1983 (II obieg); <em>Felietony pod choink\u0119<\/em>, \u201eRes Publica\u201d, VII\/1987 oraz <em>Wo\u0142anie na puszczy<\/em>, Warszawa 1997 i <em>Felietony zdj\u0119te przez cenzur\u0119<\/em>, Warszawa 1998, jako tomy <em>Pism wybranych<\/em>.<\/p>\r\n<p><a name=\"przypis_13\"><\/a><a href=\"#odeslanie_13\"><sup>13<\/sup><\/a> S. Kisielewski &#8211; Kisiel, <em>Moje zygzaki czyli kronika ideologiczna<\/em> [1965], [w:] Id., <em>Lata poz\u0142acane\u2026<\/em>, s. 321.<\/p>\r\n<p><a name=\"przypis_14\"><\/a><a href=\"#odeslanie_14\"><sup>14<\/sup><\/a> Id., <em>Polewka &#8211; Kisiel 1:0 (felieton personalny)<\/em> [1949], [w:] Id., <em>Lata poz\u0142acane\u2026<\/em>, s. 80.<\/p>\r\n<p><a name=\"przypis_15\"><\/a><a href=\"#odeslanie_15\"><sup>15<\/sup><\/a> Zob. Id., <em>Sprawy trudne<\/em> [1946], [w:] Id., <em>Lata poz\u0142acane\u2026<\/em>, s. 25-26.<\/p>\r\n<p><a name=\"przypis_16\"><\/a><a href=\"#odeslanie_16\"><sup>16<\/sup><\/a> Id., <em>Nie \u015bwi\u0105teczne \u015awi\u0119ta czyli \u017cycie na niby<\/em> [1966], [w:] Id., <em>Lata poz\u0142acane\u2026<\/em>, s. 357-358.<\/p>\r\n<p><a name=\"przypis_17\"><\/a><a href=\"#odeslanie_17\"><sup>17<\/sup><\/a> Zob. S. Stomma, <em>Maksymalne i minimalne tendencje spo\u0142eczne katolik\u00f3w<\/em>, \u201eZnak\u201d 1946, nr 3, s. 257-275.<\/p>\r\n<p><a name=\"przypis_18\"><\/a><a href=\"#odeslanie_18\"><sup>18<\/sup><\/a> Min\u0119\u0142a ona po \u201ewrogim przej\u0119ciu\u201d \u201eTygodnika Powszechnego\u201d w 1953 roku przez ekip\u0119 PAX-owsk\u0105.<\/p>\r\n<p><a name=\"przypis_19\"><\/a><a href=\"#odeslanie_19\"><sup>19<\/sup><\/a> Zob. S. Kisielewski, <em>Abecad\u0142o Kisiela<\/em>, Warszawa 1990, s. 88.<\/p>\r\n<p><a name=\"przypis_20\"><\/a><a href=\"#odeslanie_20\"><sup>20<\/sup><\/a> Zob. Id., <em>Polityka i sztuka<\/em>, Krak\u00f3w 1949, wydanie drugie, jako tom <em>Pism wybranych<\/em>: Warszawa 1998.<\/p>\r\n<p><a name=\"przypis_21\"><\/a><a href=\"#odeslanie_21\"><sup>21<\/sup><\/a> Cyt. za: WK [W. Karpi\u0144ski], <em>Kisielizm jako duchowa forma \u017cycia<\/em>, \u201eRes Publica\u201d (II obieg), nr 4\/1979, s. 41.<\/p>\r\n<p><a name=\"przypis_22\"><\/a><a href=\"#odeslanie_22\"><sup>22<\/sup><\/a> Przypomnijmy, \u017ce Kisielewski pochodzi\u0142 z domu ca\u0142kowicie bezreligijnego (ojciec socjalista, matka ze zasymilowanej narodowo, ale te\u017c zlaicyzowanej, rodziny \u017cydowskiej Szapiro), a o\u017ceni\u0142 si\u0119 z luterank\u0105.<\/p>\r\n<p><a name=\"przypis_23\"><\/a><a href=\"#odeslanie_23\"><sup>23<\/sup><\/a> Ch. Maurras, <em>La politique religieuse<\/em>, [w:] Id., <em>La d\u00c3\u00a9mocratie religieuse<\/em>, Paris 1921, s. 196.<\/p>\r\n<p><a name=\"przypis_24\"><\/a><a href=\"#odeslanie_24\"><sup>24<\/sup><\/a> <em>Ibid.<\/em>, s. 384.<\/p>\r\n<p><a name=\"przypis_25\"><\/a><a href=\"#odeslanie_25\"><sup>25<\/sup><\/a> Mamy na my\u015bli oczywi\u015bcie podobie\u0144stwo sytuacyjne i strukturalne, a nie jakikolwiek wp\u0142yw czy zapo\u017cyczenie koncepcji od Maurrasa, bo ani nie ma takich odwo\u0142a\u0144, ani nawet poszlak \u015bwiadomego nawi\u0105zania.<\/p>\r\n<p><a name=\"przypis_26\"><\/a><a href=\"#odeslanie_26\"><sup>26<\/sup><\/a> <em>Per saldo<\/em> jednak, z obu m\u0119\u017c\u00f3w stanu Polski niepodleg\u0142ej wy\u017cej stawia\u0142 chyba Pi\u0142sudskiego, Dmowskiemu zarzucaj\u0105c &#8211; \u201eszokuj\u0105c\u0105\u201d go &#8211; \u201eg\u0142upio uog\u00f3lniaj\u0105c\u0105 mani\u0119 anty\u017cydowsk\u0105\u201d, przez co by\u0142 to \u201edziwny (\u2026) m\u0105\u017c stanu\u201d, u kt\u00f3rego \u201erzeczy arcym\u0105dre s\u0105siaduj\u0105 (\u2026) z arcynonsensami\u201d, podczas gdy Pi\u0142sudski oddzia\u0142a\u0142 \u201enajskuteczniej (\u2026); rozwali\u0142 marksistowski socjalizm od \u015brodka, robi\u0105c roz\u0142am w PPS (\u2026) odizolowa\u0142 \u00abinternacjonalist\u00f3w\u00bb i sta\u0142 si\u0119 ojcem nowej patriotycznej PPS, no a przypiecz\u0119towa\u0142 wszystko rokiem 1920, daj\u0105c nam dwadzie\u015bcia lat niepodleg\u0142o\u015bci i wolno\u015bci od komunizmu\u201d; Pi\u0142sudski, zdaniem autora, by\u0142 te\u017c \u201ejednolitszy &#8211; mo\u017ce dlatego, \u017ce z Kres\u00f3w, uformowany jedn\u0105 my\u015bl\u0105, jedn\u0105 ide\u0105, jednym nastrojem\u201d &#8211; S. Kisielewski, <em>Dzienniki<\/em>, s. 683-685.<\/p>\r\n<p><a name=\"przypis_27\"><\/a><a href=\"#odeslanie_27\"><sup>27<\/sup><\/a> Jak wiadomo, odby\u0142o si\u0119 to w formie &#8211; inspirowanego przez w\u0142adze &#8211; \u201ewrogiego przej\u0119cia\u201d tytu\u0142u i wszystkich innych aktyw\u00f3w przez ludzi zwi\u0105zanych z PAX-em.<\/p>\r\n<p><a name=\"przypis_28\"><\/a><a href=\"#odeslanie_28\"><sup>28<\/sup><\/a> Zob. najbardziej charakterystyczne i zbie\u017cne uj\u0119cia: \u201eStoimy w obliczu ko\u0144ca historii. Ka\u017cdy dzie\u0144 \u015bwiadczy o zastraszaj\u0105cych post\u0119pach d\u017cumy moralnej, kt\u00f3ra p\u0119dz\u0105c od Rosji sowieckiej, zagarnia wszystkie kraje, w\u017cera si\u0119 w organizmy wszystkich narod\u00f3w, wsz\u0119dzie wszczyna procesy rozk\u0142adowe, pogr\u0105\u017ca w odm\u0119tach zgnilizny i zdziczenia. Patrz\u0105c na to my\u015bl nastraja si\u0119 eschatologicznie\u201d &#8211; M. Zdziechowski, <em>W obliczu ko\u0144ca<\/em>, Warszawa &#8211; Z\u0105bki 1999 [1937], s. 9; \u201eBolszewizm postanowi\u0142 okaleczy\u0107 cz\u0142owieka. Zdawa\u0142oby si\u0119, \u017ce bolszewicka koncepcja zmechanizowanego \u015bwiata, w kt\u00f3rym \u017cywi ludzie staliby si\u0119 bezdusznymi maszynami, zawsze b\u0119dzie budzi\u0107 uczucie wstr\u0119tu. Niestety &#8211; nie! Z b\u00f3lem stwierdzamy, \u017ce ma ona w sobie jaki\u015b niezdrowy urok, kt\u00f3ry poci\u0105ga cz\u0142owieka wsp\u00f3\u0142czesnego. Ten jego nastr\u00f3j okre\u015bla Miere\u017ckowski jako wol\u0119 czy \u017c\u0105dz\u0119 pozbycia si\u0119 swego \u00abja\u00bb (<em>wola k biezlicznosti<\/em>). (\u2026) To antyreligia spychaj\u0105ca ludzi z wy\u017cyn cz\u0142owiecze\u0144stwa otch\u0142a\u0144 znikczemnienia\u201d &#8211; Id., <em>Widmo przysz\u0142o\u015bci<\/em>, Warszawa 1999 [1938], s. 220; zob. tak\u017ce, J. Bartyzel, <em>Metafizyczne z\u0142o na scenie dziej\u00f3w<\/em>, \u201ePolityka Polska\u201d (II obieg), 8\/1986, s. 84-93.<\/p>\r\n<p><a name=\"przypis_29\"><\/a><a href=\"#odeslanie_29\"><sup>29<\/sup><\/a> Zob. zapis wizji diab\u0142a w celi saratowskiego wi\u0119zienia, zidentyfikowanego jako diabe\u0142 w historii &#8211; A. Wat, <em>M\u00f3j wiek. Pami\u0119tnik m\u00f3wiony<\/em>, cz\u0119\u015b\u0107 druga, Londyn 1981, s. 206-207.<\/p>\r\n<p><a name=\"przypis_30\"><\/a><a href=\"#odeslanie_30\"><sup>30<\/sup><\/a> L. Tyrmand, <em>Dziennik 1954<\/em>, Warszawa 1988 (II obieg, Officyna Libera\u0142\u00f3w), s. 273.<\/p>\r\n<p><a name=\"przypis_31\"><\/a><a href=\"#odeslanie_31\"><sup>31<\/sup><\/a> Zob. S. Stomma, <em>Pozytywizm od strony moralnej<\/em>, \u201eTygodnik Powszechny\u201d, 14 IV 1957.<\/p>\r\n<p><a name=\"przypis_32\"><\/a><a href=\"#odeslanie_32\"><sup>32<\/sup><\/a> S. Kisielewski, <em>Czy neopozytywizm?<\/em>, \u201eTygodnik Powszechny\u201d, 25 XII 1956.<\/p>\r\n<p><a name=\"przypis_33\"><\/a><a href=\"#odeslanie_33\"><sup>33<\/sup><\/a> Cyt. za: B. Bankowicz, <em>Neopozytywizm Znaku: pr\u00f3ba legalizmu motywowana realizmem<\/em>, [w:] B. Bankowicz, A. Dudek, <em>Ze studi\u00f3w nad dziejami Ko\u015bcio\u0142a i katolicyzmu w PRL<\/em>, Krak\u00f3w 1996, s. 47.<\/p>\r\n<p><a name=\"przypis_34\"><\/a><a href=\"#odeslanie_34\"><sup>34<\/sup><\/a> S. Kisielewski &#8211; Kisiel, <em>Moje zygzaki\u2026<\/em>, s. 327.<\/p>\r\n<p><a name=\"przypis_35\"><\/a><a href=\"#odeslanie_35\"><sup>35<\/sup><\/a> Id., <em>Pi\u0119tnastolecie<\/em> [1960], [w:] Id., <em>Lata poz\u0142acane\u2026<\/em>, s. 228-229.<\/p>\r\n<p><a name=\"przypis_36\"><\/a><a href=\"#odeslanie_36\"><sup>36<\/sup><\/a> Sam Kisielewski lubi\u0142 opowiada\u0107 anegdot\u0119 dotycz\u0105c\u0105 g\u0142osowania przeze\u0144 przeciw ustawie o rybo\u0142\u00f3wstwie morskim: \u201eStomma przegl\u0105da porz\u0105dek dzienny, m\u00f3wi: \u00abNo, ustawa o rybo\u0142\u00f3wstwie, chyba nikt nie b\u0119dzie przeciw\u00bb. Ja m\u00f3wi\u0119: \u00abJa b\u0119d\u0119 g\u0142osowa\u0142 przeciw\u00bb. Zawieyski na to: \u00abDlaczego?\u00bb. Odpowiadam: \u00abDlatego, \u017ce przeczyta\u0142em t\u0119 ustaw\u0119\u00bb\u201d &#8211; S. Kisielewski, <em>Abecad\u0142o\u2026<\/em>, s. 134.<\/p>\r\n<p><a name=\"przypis_37\"><\/a><a href=\"#odeslanie_37\"><sup>37<\/sup><\/a> <em>Rozmowa ze Stefanem Kisielewskim<\/em>, \u201eKultura\u201d 1957, nr 6 (116), s. 27-35.<\/p>\r\n<p><a name=\"przypis_38\"><\/a><a href=\"#odeslanie_38\"><sup>38<\/sup><\/a> Okre\u015blenia wprowadzone przez Rafa\u0142a Matyj\u0119 &#8211; zob. Id., <em><a href=\"http:\/\/www.omp.org.pl\/stareomp\/index6c5e.html?module=subjects&amp;func=viewpage&amp;pageid=355\">Realizm \u201eZnaku\u201d i \u201eTygodnika Powszechnego\u201d<\/a><\/em>.<\/p>\r\n<p><a name=\"przypis_39\"><\/a><a href=\"#odeslanie_39\"><sup>39<\/sup><\/a> Cyt. za: B. Bankowicz, <em>op. cit.<\/em>, s. 44. Jednym ze \u015bwiadectw dystansu do \u201eneopozytywizmu\u201d &#8211; mo\u017ce nawet o znamionach \u201ewyparcia\u201d ze \u015bwiadomo\u015bci &#8211; jest ten oto zapis z 19 kwietnia 1972 w <em>Dziennikach<\/em>: \u201eDzi\u015b mia\u0142em rozmow\u0119 z m\u0142od\u0105 Kanadyjk\u0105 polskiego pochodzenia, kt\u00f3ra pisze prac\u0119 doktorsk\u0105 o kole \u00abZnak\u00bb. Dziwnie by\u0142o jej t\u0142umaczy\u0107 o realizmie i neopozytywizmie &#8211; ju\u017c o tych rzeczach zapomnia\u0142em, jakby nie mnie si\u0119 tyczy\u0142y\u201d &#8211; S. Kisielewski, <em>Dzienniki<\/em>, s. 651.<\/p>\r\n<p><a name=\"przypis_40\"><\/a><a href=\"#odeslanie_40\"><sup>40<\/sup><\/a> Znamienne, \u017ce r\u00f3wnie\u017c w niepodlegaj\u0105cych wgl\u0105dowi urz\u0119du z ulicy Mysiej, pisanych do szuflady <em>Dziennikach<\/em>, Kisielewski ilekro\u0107 pisze o rz\u0105dz\u0105cych komunistach, nawet je\u015bli wymy\u015bla im od \u201eidiot\u00f3w\u201d, u\u017cywa zaimka dzier\u017cawczego \u201enasz\u201d: \u201enasze w\u0142adze\u201d, \u201enasi przyw\u00f3dcy\u201d, \u201enasz rz\u0105d\u201d &#8211; a tak\u017ce \u201enasza prasa\u201d.<\/p>\r\n<p><a name=\"przypis_41\"><\/a><a href=\"#odeslanie_41\"><sup>41<\/sup><\/a> Pisane ju\u017c po powstaniu (i w bezpo\u015brednim kontek\u015bcie dzia\u0142alno\u015bci) KOR-u.<\/p>\r\n<p><a name=\"przypis_42\"><\/a><a href=\"#odeslanie_42\"><sup>42<\/sup><\/a> S. Kisielewski, <em>Dzienniki<\/em>, s. 886 [zapis z 19 listopada 1976].<\/p>\r\n<p><a name=\"przypis_43\"><\/a><a href=\"#odeslanie_43\"><sup>43<\/sup><\/a> Piszemy to, rzecz jasna, w tonie \u017cartobliwym: nie byli oni w\u00f3wczas jeszcze wcale starcami, ale tak jawili si\u0119 opozycyjnej m\u0142odzie\u017cy, chadzaj\u0105cej do nich po nauki.<\/p>\r\n<p><a name=\"przypis_44\"><\/a><a href=\"#odeslanie_44\"><sup>44<\/sup><\/a> W \u015bwiecie zawsze lewicowej \u201eWarszawki\u201d by\u0142o to czym\u015b szokuj\u0105cym, bo s\u0142owo <em>konserwatysta<\/em> nawet w Wolnej Europie funkcjonowa\u0142o wy\u0142\u0105cznie jako epitet synonimiczny do s\u0142owa \u201ebeton partyjny\u201d (na Kremlu czy w warszawskim \u201eBia\u0142ym Domu\u201d).<\/p>\r\n<p><a name=\"przypis_45\"><\/a><a href=\"#odeslanie_45\"><sup>45<\/sup><\/a> Okre\u015blenie Karla Jaspersa, spopularyzowane w odniesieniu do prze\u0142om\u00f3w historycznych przez Armina Mohlera.<\/p>\r\n<p><a name=\"przypis_46\"><\/a><a href=\"#odeslanie_46\"><sup>46<\/sup><\/a> W tym w\u0142a\u015bnie le\u017cy rys specyficzny i zarazem najbardziej sta\u0142y <em>kisielizmu<\/em>, \u017ce uznawa\u0142 on wy\u0142\u0105cznie <em>legitymizacj\u0119 geopolityczn\u0105<\/em> pochodz\u0105cej z inwestytury Kremla w\u0142adzy komunist\u00f3w nad Polsk\u0105, a <em>legitymizacj\u0119 ideologiczn\u0105<\/em> stara\u0142 si\u0119 ignorowa\u0107, tak jakby jej wcale nie by\u0142o, co oczywi\u015bcie by\u0142o pozycj\u0105 nie do utrzymania (i utrzymania si\u0119) w polityce realnej.<\/p>\r\n<p><a name=\"przypis_47\"><\/a><a href=\"#odeslanie_47\"><sup>47<\/sup><\/a> W prywatnych zapiskach m\u00f3wi jednak bez ogr\u00f3dek o \u201epolitycznej degrengoladzie\u201d Stommy \u201ei jego grupy\u201d &#8211; S. Kisielewski,<em>Dzienniki<\/em>, s. 234 [zapis z 31 maja &#8211; 1 czerwca 1969].<\/p>\r\n<p><a name=\"przypis_48\"><\/a><a href=\"#odeslanie_48\"><sup>48<\/sup><\/a> S. Kisielewski &#8211; Kisiel, <em>Pi\u0119tnastolecie<\/em>, [w:] Id., <em>Lata poz\u0142acane\u2026<\/em>, s. 227.<\/p>\r\n<p><a name=\"przypis_49\"><\/a><a href=\"#odeslanie_49\"><sup>49<\/sup><\/a> Komponuje si\u0119 to z <em>syngularyzmem<\/em> w przyj\u0119ciu innego tytu\u0142u cyklu felieton\u00f3w: <em>Bez dogmatu<\/em>.<\/p>\r\n<p><a name=\"przypis_50\"><\/a><a href=\"#odeslanie_50\"><sup>50<\/sup><\/a> \u201eAle, niezale\u017cnie od heretyctwa, jestem cz\u0142owiekiem <u>na sw\u00f3j spos\u00f3b<\/u> [podkr. moje &#8211; J.B.] wierz\u0105cym w Boga i w misj\u0119 Ko\u015bcio\u0142a (okre\u015blam to potocznie jako \u00abdeizm\u00bb)\u2026\u201d &#8211; Id., <em>List do ojca Malachiasza<\/em> [1964], [w:] Id., <em>Lata poz\u0142acane\u2026<\/em>, s. 309.<\/p>\r\n<p><a name=\"przypis_51\"><\/a><a href=\"#odeslanie_51\"><sup>51<\/sup><\/a> S\u0142ynna sprawa <em>Sprzysi\u0119\u017cenia<\/em>, uznanego za ksi\u0105\u017ck\u0119 pornograficzn\u0105 (na domiar, w opinii ks. Jana Piwowarczyka, \u201enudn\u0105\u201d w tym zakresie), co poci\u0105gn\u0119\u0142o za sob\u0105 w 1946 roku kar\u0119 w postaci trzymiesi\u0119cznego zawieszenia przez pismo wsp\u00f3\u0142pracy z autorem.<\/p>\r\n<p><a name=\"przypis_52\"><\/a><a href=\"#odeslanie_52\"><sup>52<\/sup><\/a> S\u0142awetny \u201educh Soboru\u201d &#8211; kategoria tak nieokre\u015blona, \u017ce pozwalaj\u0105ca lekcewa\u017cy\u0107 i przekracza\u0107 nawet \u201eliter\u0119\u201d jego uchwa\u0142.<\/p>\r\n<p><a name=\"przypis_53\"><\/a><a href=\"#odeslanie_53\"><sup>53<\/sup><\/a> S. Kisielewski, <em>Wigilijna my\u015bli pogo\u0144<\/em> [1978], [w:] Id., <em>Felietony pod choink\u0119<\/em>, \u201eRes Publica\u201d, nr dodatkowy VII\/1987, s. 109.<\/p>\r\n<p><a name=\"przypis_54\"><\/a><a href=\"#odeslanie_54\"><sup>54<\/sup><\/a> T\u0119 opini\u0119 trzeba koniecznie skonfrontowa\u0107 z wiedz\u0105, jak\u0105 dzi\u0119ki studiom archiwalnym mamy dzi\u015b zar\u00f3wno na temat \u017cywotnego i czynnego zainteresowania \u201ezreformowaniem\u201d i \u201eliberalizacj\u0105\u201d Ko\u015bcio\u0142a ze strony komunistycznej bezpieki (zob. S. Cenckiewicz, <em>Cisi sprzymierze\u0144cy reform. Wypisy \u017ar\u00f3d\u0142owe z materia\u0142\u00f3w S\u0142u\u017cby Bezpiecze\u0144stwa o genezie i pocz\u0105tkach Vaticanum II<\/em>, \u201eChristianitas\u201d, nr 19\/20, 2000, s. 41-78), jak i domniemanego agenturalnego uwik\u0142ania czo\u0142owych postaci z kr\u0119gu \u201eTygodnika Powszechnego\u201d i \u201eZnaku\u201d (Mieczys\u0142aw Pszon, ks. Mieczys\u0142aw Mali\u0144ski, Marek Skwarnicki, Halina Bortnowska, Stefan Wilkanowicz) (zob. R. Graczyk, <em>Cena przetrwania? SB wobec Tygodnika Powszechnego<\/em>, Warszawa 2011).<\/p>\r\n<p><a name=\"przypis_55\"><\/a><a href=\"#odeslanie_55\"><sup>55<\/sup><\/a> Owym \u201ejakim\u015b tam Hiszpanem\u201d (przewodnicz\u0105cym Pax Romana w latach 1966-1971, a tak\u017ce wcze\u015bniej &#8211; w latach 1939-1946) by\u0142a posta\u0107 w \u015bwiecie dobrze znana, ale o \u017cyciorysie, kt\u00f3ry m\u00f3g\u0142by z powodzeniem \u201eobs\u0142u\u017cy\u0107\u201d dwie r\u00f3\u017cne postaci, odpowiednio te\u017c do dwu jego kadencji w tej organizacji: to Joaqu\u00c3\u00adn Ruiz-Gim\u00c3\u00a9nez Cort\u00c3\u00a9s (1913-2009), prawnik i filozof katolicki oraz polityk chadecki, kt\u00f3ry do 1956 roku nale\u017ca\u0142 do \u015bcis\u0142ej elity przyw\u00f3dczej autorytarnego pa\u0144stwa frankistowskiego, pe\u0142ni\u0105c m.in. funkcje dyrektora Instytutu Kultury Hiszpa\u0144skiej (1946-48), ambasadora Franco przy Stolicy Apostolskiej (1948-51) &#8211; negocjuj\u0105cego konkordat podpisany w 1953 roku, wreszcie ministra edukacji narodowej (1951-56). Po zamieszkach studenckich na Uniwersytecie Madryckim w 1956 roku przeszed\u0142 gwa\u0142towny zwrot ideowo-polityczny, staj\u0105c si\u0119 zagorza\u0142ym antyfrankist\u0105, za\u0142o\u017cycielem i przyw\u00f3dc\u0105 nielegalnej w\u00f3wczas partii Lewica Demokratyczna (Izquierda Democr\u00e1tica) oraz zwolennikiem dialogu katolik\u00f3w z marksistami (w tym celu za\u0142o\u017cy\u0142 w 1963 przegl\u0105d \u201eCuadernos para el Di\u00e1logo\u201d); mimo to jeszcze w 1961 roku Caudillo mianowa\u0142 go radc\u0105 krajowym Movimiento Nacional. W \u015bwietle powy\u017cszego irytacja Kisielewskiego &#8211; pomimo jego najwyra\u017aniej niewiedzy, kim by\u0142 Ruiz-Gim\u00c3\u00a9nez &#8211; \u201epieprzeniem o braku wolno\u015bci w Hiszpanii\u201d przez obra\u017conego na re\u017cim eks-dygnitarza (odpowiadaj\u0105cego dok\u0142adnie &#8211; tak samo jak wielu, znanych dobrze Kisielewskiemu, \u201edysydent\u00f3w partyjnych\u201d &#8211; okre\u015bleniu socjologa Roberta Michelsa: \u201ezbieg z klasy rz\u0105dz\u0105cej\u201d) wydaje si\u0119 jeszcze lepiej uzasadniona.<\/p>\r\n<p><a name=\"przypis_56\"><\/a><a href=\"#odeslanie_56\"><sup>56<\/sup><\/a> Wychodz\u0105cy w latach 1957-1990 dwutygodnik (od 1959 tygodnik) b\u0119d\u0105cy organem Stowarzyszenia Ateist\u00f3w i Wolnomy\u015blicieli (po po\u0142\u0105czeniu w 1969 z Towarzystwem Szko\u0142y \u015awieckiej &#8211; Towarzystwa Krzewienia Kultury \u015awieckiej).<\/p>\r\n<p><a name=\"przypis_57\"><\/a><a href=\"#odeslanie_57\"><sup>57<\/sup><\/a> W\u0142a\u015bc. Dom H\u00c3\u00a9lder Pessoa C\u00c3\u00a2mara (1909-1999), arcybiskup Olindy i Recife.<\/p>\r\n<p><a name=\"przypis_58\"><\/a><a href=\"#odeslanie_58\"><sup>58<\/sup><\/a> S. Kisielewski, <em>Dzienniki<\/em>, s. 163, 165-166, 337-338, 351-352, 610, 702-703, 724.<\/p>\r\n<p><a name=\"przypis_59\"><\/a><a href=\"#odeslanie_59\"><sup>59<\/sup><\/a> S. Kisielewski &#8211; Kisiel, <em>Rola m\u00f3zgu i diabe\u0142<\/em> [1967], [w:] Id., <em>Lata poz\u0142acane\u2026<\/em>, s. 367 [W prywatnych zapiskach Kisielewski pozwala\u0142 sobie w tej materii na jeszcze wi\u0119cej, stawiaj\u0105c na przyk\u0142ad pytanie: \u201eZastanawiam si\u0119, czy papie\u017c [Pawe\u0142 VI] przypadkiem nie straci\u0142 wiary &#8211; bo Turowicz i ksi\u0105dz Bardecki stracili j\u0105 na pewno. Nie wierz\u0105 w diab\u0142a, w piek\u0142o, a i w Opatrzno\u015b\u0107 Bo\u017c\u0105 te\u017c chyba nie za bardzo &#8211; inaczej nie sililiby si\u0119 tak, aby interweniowa\u0107 w ludzkie sprawy i by\u0107 \u00abna poziomie\u00bb. Papie\u017c powinien pot\u0119pia\u0107 wszelkie z\u0142o, z lewa czy z prawa, i powo\u0142ywa\u0107 si\u0119 na wieczno\u015b\u0107, nie za\u015b miota\u0107 si\u0119 kurczowo w\u015br\u00f3d polityk\u00f3w, co robi przykre wra\u017cenia, a niedowiark\u00f3w \u015bmieszy\u201d &#8211; Id., <em>Dzienniki<\/em>, s. 822-823 (zapis z 29 listopada 1974)].<\/p>\r\n<p><a name=\"przypis_60\"><\/a><a href=\"#odeslanie_60\"><sup>60<\/sup><\/a> Zob. Id, <em>I c\u00f3\u017c dalej szary cz\u0142owieku?<\/em> [1979], [w:] Id., <em>Lata poz\u0142acane\u2026<\/em>, s. 576.<\/p>\r\n<p><a name=\"przypis_61\"><\/a><a href=\"#odeslanie_61\"><sup>61<\/sup><\/a> \u201e\u2026bo Szwejk nie przegrywa i nie pogr\u0105\u017ca innych\u201d &#8211; S. Kisielewski, <em>Wszystko inaczej<\/em>, Warszawa 1991 [1986], s. 285.<\/p>\r\n<p><a name=\"przypis_62\"><\/a><a href=\"#odeslanie_62\"><sup>62<\/sup><\/a> WK [W. Karpi\u0144ski], <em>op. cit.<\/em>, s. 42.<\/p>\r\n<p><a name=\"przypis_63\"><\/a><a href=\"#odeslanie_63\"><sup>63<\/sup><\/a> B\u0119d\u0119 si\u0119 tu kierowa\u0107 m.in. m\u0105drym spostrze\u017ceniem Henryka Krzeczkowskiego, \u017ce: \u201eW pisarstwie Stefana Kisielewskiego metoda jest tre\u015bci\u0105 (\u2026), a polega ona na przek\u0142adaniu powszechnie wypowiadanych niejasnych, powik\u0142anych, zawoalowanych, wreszcie po prostu m\u0119tnych pogl\u0105d\u00f3w na oczywiste, faktycznie lub pozornie logiczne twierdzenia. A tak\u017ce na przedstawianiu w\u0142asnych s\u0105d\u00f3w i opinii, diagnoz i prognoz w postaci zdroworozs\u0105dkowych konkluzji, kt\u00f3re powinny nasuwa\u0107 si\u0119 ka\u017cdemu my\u015bl\u0105cemu cz\u0142owiekowi, gdyby tylko chcia\u0142 i potrafi\u0142 zdoby\u0107 si\u0119 na samodzielne my\u015blenie\u201d &#8211; H. Krzeczkowski, <em>Stefana Kisielewskiego traktat o metodzie<\/em> [1985], [w:] Id., <em>Proste prawdy. Szkice wybrane, O Henryku Krzeczkowskim<\/em>, Warszawa 1996, s. 258.<\/p>\r\n<p><a name=\"przypis_64\"><\/a><a href=\"#odeslanie_64\"><sup>64<\/sup><\/a> T\u0119 zasadnicz\u0105 r\u00f3\u017cnic\u0119 Kisielewski wskazuje w tym oto zapisie z <em>Dziennik\u00f3w<\/em>: \u201eA tu opowiada\u0142 mi kto\u015b, \u017ce w podr\u0119czniku szkolnym nauki najnowszej historii Polski jest fotografia przedwojennego pisma z bia\u0142ymi plamami i napisane, \u017ce w Polsce przedwojennej \u00abkonfiskaty by\u0142y rzecz\u0105 codzienn\u0105\u00bb. To przecie\u017c wy\u017cyny, Himalaje bezczelno\u015bci &#8211; a tu wszystko sfa\u0142szowane absolutnie i nie ma najdrobniejszego \u015bladu!\u201d &#8211; S. Kisielewski, <em>Dzienniki<\/em>, s. 646 [zapis z 4 kwietnia 1972].<\/p>\r\n<p><a name=\"przypis_65\"><\/a><a href=\"#odeslanie_65\"><sup>65<\/sup><\/a> Dlatego wywalczenie w okresie \u201epierwszej\u201d Solidarno\u015bci zaznaczania ingerencji cenzorskich s\u0142usznie uwa\u017cane by\u0142o za powr\u00f3t<em>normalno\u015bci<\/em>.<\/p>\r\n<p><a name=\"przypis_66\"><\/a><a href=\"#odeslanie_66\"><sup>66<\/sup><\/a> S. Kisielewski &#8211; Kisiel, <em>Odwil\u017cowe remanenty tudzie\u017c weso\u0142k\u00f3w zabawy<\/em> [1980], [w:] Id., <em>Lata poz\u0142acane\u2026<\/em>, s. 605.<\/p>\r\n<p><a name=\"przypis_67\"><\/a><a href=\"#odeslanie_67\"><sup>67<\/sup><\/a> Zob. Id., <em>Odp\u0142yw krwi od m\u00f3zgu<\/em> [1980], [w:] Id., <em>Lata poz\u0142acane\u2026<\/em>, s. 599-604.<\/p>\r\n<p><a name=\"przypis_68\"><\/a><a href=\"#odeslanie_68\"><sup>68<\/sup><\/a> Acz pewnym odst\u0119pstwem od tego pryncypium lub co najmniej niekonsekwencj\u0105 jest przekonanie wyra\u017cone w 1962 roku &#8211; te\u017c na \u0142amach Giedroyciowej \u201eKultury\u201d, wi\u0119c poza bezpo\u015brednim naciskiem cenzury &#8211; o \u201eskutecznej modernizacji\u201d kraju poprzez \u201eakumulacj\u0119 wewn\u0119trznego kapita\u0142u inwestycyjnego w r\u0119kach pa\u0144stwa\u201d, co \u201epchn\u0119\u0142o Polsk\u0119 na drog\u0119 industrializacji, produkcji przemys\u0142owej, unowocze\u015bnienia struktury spo\u0142ecznej, urbanizacji\u201d, co zosta\u0142o poczytane komunistom za \u201ehistoryczn\u0105 zas\u0142ug[\u0119], kt\u00f3rej nawet wytykaj\u0105c wszelkie b\u0142\u0119dy czy nieprawo\u015bci, nie spos\u00f3b im zaprzeczy\u0107\u201d &#8211; cyt. za: G. Kucharczyk, <em>Polska my\u015bl polityczna po roku 1939<\/em>, D\u0119bog\u00f3ra 2009, s. 97. Wydaje si\u0119 wszak\u017ce, i\u017c ten akurat pogl\u0105d nie jest \u201eosobno\u201d <em>kisielistyczny<\/em>, ale stanowi bierny refleks obiegowego, tak\u017ce w \u015bwiecie zachodnim, mniemania o modernizacyjnych walorach komunizmu sowieckiego (z \u201erytualnym\u201d nieomal ubolewaniem nad brutalno\u015bci\u0105 metody zastosowanej do koniecznego i niezb\u0119dnego celu); wielokrotnie wyra\u017ca\u0142 go na przyk\u0142ad w odniesieniu do Rosji sowieckiej &#8211; por\u00f3wnywanej z Rosj\u0105 car\u00f3w &#8211; Zbigniew Brzezi\u0144ski. Pokazuje to zarazem, jak trudno jest by\u0107 konsekwentnie wolnym od dyskurs\u00f3w i pogl\u0105d\u00f3w swojej epoki nawet tak <em>syngularnym<\/em>jednostkom jak Kisielewski.<\/p>\r\n<p><a name=\"przypis_69\"><\/a><a href=\"#odeslanie_69\"><sup>69<\/sup><\/a> Cyt. za: B. Bankowicz, <em>op. cit.<\/em>, s. 45.<\/p>\r\n<p><a name=\"przypis_70\"><\/a><a href=\"#odeslanie_70\"><sup>70<\/sup><\/a> Kisielewski zna\u0142 (i czyta\u0142 regularnie, ale g\u0142\u00f3wnie pras\u0119 w tych j\u0119zykach) niemiecki i francuski.<\/p>\r\n<p><a name=\"przypis_71\"><\/a><a href=\"#odeslanie_71\"><sup>71<\/sup><\/a> S. Kisielewski &#8211; Kisiel, <em>Rozmowy duch\u00f3w\u2026<\/em>, [w:] Id., <em>Lata poz\u0142acane\u2026<\/em>, s. 689.<\/p>\r\n<p><a name=\"przypis_72\"><\/a><a href=\"#odeslanie_72\"><sup>72<\/sup><\/a> <em>Ibid.<\/em>, s. 690.<\/p>\r\n<p><a name=\"przypis_73\"><\/a><a href=\"#odeslanie_73\"><sup>73<\/sup><\/a> Id., <em>O mojej religijno\u015bci<\/em> [1984], [w:] Id., <em>Lata poz\u0142acane\u2026<\/em>, s. 667.<\/p>\r\n<p><a name=\"przypis_74\"><\/a><a href=\"#odeslanie_74\"><sup>74<\/sup><\/a> Zob. <em>Testament Kisiela. Ze Stefanem Kisielewskim rozmawia Piotr Gabryel<\/em>, Pozna\u0144 1992.<\/p>\r\n<p><a name=\"przypis_75\"><\/a><a href=\"#odeslanie_75\"><sup>75<\/sup><\/a> S. Kisielewski, <em>Wszystko inaczej\u2026<\/em>, s. 185.<\/p>\r\n<p><a name=\"przypis_76\"><\/a><a href=\"#odeslanie_76\"><sup>76<\/sup><\/a> Przypomnijmy, i\u017c to nie tylko stary znajomy Kisielewskiego, r\u00f3wnie\u017c z UNII, ale tak\u017ce autor ekonomicznej cz\u0119\u015bci programu przedwojennej \u201ePolityki\u201d (<em>Polska idea imperialna<\/em>, Warszawa 1938), wprawdzie nie socjalistycznej, ale silnie nacechowanej etatyzmem i interwencjonizmem.<\/p>\r\n<p><a name=\"przypis_77\"><\/a><a href=\"#odeslanie_77\"><sup>77<\/sup><\/a> Maltuzjanizm zaczerpn\u0105\u0142 Kisielewski od ekonomisty Adama Krzy\u017canowskiego &#8211; my\u015bliciela wprawdzie chrze\u015bcija\u0144skiego, ale w\u0142a\u015bnie w tym punkcie (istotnie nie do pogodzenia z etyk\u0105 chrze\u015bcija\u0144sk\u0105) krytykowanego przez autorytety katolickie.<\/p>\r\n<p><a name=\"przypis_78\"><\/a><a href=\"#odeslanie_78\"><sup>78<\/sup><\/a> S. Kisielewski, <em>Dzienniki<\/em>, s. 936 [zapis z 11 wrze\u015bnia 1979].<\/p>\r\n<p><a name=\"przypis_79\"><\/a><a href=\"#odeslanie_79\"><sup>79<\/sup><\/a> W tym miejscu zaznaczona interwencja cenzury.<\/p>\r\n<p><a name=\"przypis_80\"><\/a><a href=\"#odeslanie_80\"><sup>80<\/sup><\/a> S. Kisielewski &#8211; Kisiel, <em>Podr\u00f3\u017ce i powroty<\/em> [1981], [w:] Id., <em>Lata poz\u0142acane\u2026<\/em>, s. 647.<\/p>\r\n<p><a name=\"przypis_81\"><\/a><a href=\"#odeslanie_81\"><sup>81<\/sup><\/a> S. Kisielewski, <em>Dzienniki<\/em>, s. 906 [zapis z 29 czerwca 1977].<\/p>\r\n<p><a name=\"przypis_82\"><\/a><a href=\"#odeslanie_82\"><sup>82<\/sup><\/a> Gwoli \u015bcis\u0142o\u015bci i sprawiedliwo\u015bci trzeba zaznaczy\u0107, \u017ce wcze\u015bniej, w okresie powstania KOR-u, Kisielewski by\u0142 niezwykle \u017cyczliwy Michnikowi, wr\u0119cz nim zauroczony; w <em>Dziennikach<\/em> pisa\u0142 na przyk\u0142ad: \u201eJedyny to w\u0142a\u015bciwie cz\u0142owiek, kt\u00f3rego teraz znosz\u0119: jest m\u0142ody, w gruncie rzeczy beztroski i bardzo ch\u0119tny do wszelkiego politycznego czynu. Przy tym rozs\u0105dny i nad podziw obiektywny\u201d &#8211; <em>ibid.<\/em>, s. 879 [zapis z 3 lipca 1976]; napisa\u0142 te\u017c przedmow\u0119 do ksi\u0105\u017cki Michnika <em>Ko\u015bci\u00f3\u0142, lewica, dialog<\/em>. Inna rzecz, \u017ce kult robotnika u Michnika czy Geremka te\u017c nie przetrwa\u0142 pr\u00f3by czasu.<\/p>\r\n<p><a name=\"przypis_83\"><\/a><a href=\"#odeslanie_83\"><sup>83<\/sup><\/a> S. Kisielewski, <em>O nowe has\u0142o<\/em> [1981], [w:] <em>Reali\u015bci z wyobra\u017ani\u0105. Kultura 1976-2000. Wyb\u00f3r tekst\u00f3w<\/em>, oprac. B. Kerski, A.S. Kowalczyk, Lublin 2007, s. 237, 239.<\/p>\r\n<p><a name=\"przypis_84\"><\/a><a href=\"#odeslanie_84\"><sup>84<\/sup><\/a> Cyt. za: G. Kucharczyk, <em>op. cit.<\/em>, s. 161.<\/p>\r\n<p><a name=\"przypis_85\"><\/a><a href=\"#odeslanie_85\"><sup>85<\/sup><\/a> Dla \u015bcis\u0142o\u015bci nale\u017cy doda\u0107, \u017ce zwrotnice w kierunku rynku zosta\u0142y przestawione ju\u017c przez ostatni PZPR-owski rz\u0105d Mieczys\u0142awa F. Rakowskiego, bez czego niepodobna zrozumie\u0107 cho\u0107by entuzjazmu Kisielewskiego dla ministra tego rz\u0105du, przemys\u0142owca Mieczys\u0142awa Wilczka.<\/p>\r\n<p><a name=\"przypis_86\"><\/a><a href=\"#odeslanie_86\"><sup>86<\/sup><\/a> S. Kisielewski, <em>Komu potrzebna jest Polska?<\/em>, \u201eTygodnik Powszechny\u201d, 4 III 1990, nr 9.<\/p>\r\n<p><a name=\"przypis_87\"><\/a><a href=\"#odeslanie_87\"><sup>87<\/sup><\/a> Pisane w 1979 roku.<\/p>\r\n<p><a name=\"przypis_88\"><\/a><a href=\"#odeslanie_88\"><sup>88<\/sup><\/a> S. Kisielewski, <em>Wszystko inaczej\u2026<\/em>, s. 119.<\/p>\r\n<p><a name=\"przypis_89\"><\/a><a href=\"#odeslanie_89\"><sup>89<\/sup><\/a> Id., <em>Czy geopolityka straci\u0142a znaczenie?<\/em>, \u201eRes Publica\u201d, nr 1\/1979, s. 98. Trzeba jednakowo\u017c zauwa\u017cy\u0107, \u017ce nie by\u0142 to do ko\u0144ca \u201eteoremat\u201d Kisielewskiego. W kontek\u015bcie dostrzeganego przeze\u0144 popierania przez <em>bolszewik\u00f3w<\/em> kanclerza W. Brandta, a\u017ceby \u201ez\u0142ama\u0107 sztywne ogniwo, jakim by\u0142o dot\u0105d NRF, i utorowa\u0107 sobie w\u015blizg na Zach\u00f3d\u201d, notuje: \u201eDziwnie to stwierdzi\u0107, ale w tej sytuacji jestem po stronie Straussa &#8211; <u>nie potrafi\u0119 jako\u015b uto\u017csami\u0107 polskiej racji stanu z rosyjsk\u0105<\/u> [podkr. moje &#8211; J.B.]\u201d &#8211; Id.,<em>Dzienniki<\/em>, s. 306 [zapis z 30 listopada 1969]. Kiedy indziej za\u015b (ju\u017c w \u201eidyllicznej\u201d atmosferze <em>d\u00c3\u00a9tente<\/em>) dodaje: \u201eMartwi mnie te\u017c dziwaczny rozw\u00f3j \u015bwiata &#8211; kapita\u0142 zachodni (USA i Niemcy) chce zafundowa\u0107 Rosji nowoczesno\u015b\u0107, a wi\u0119c podtrzymywa\u0107 b\u0119dzie re\u017cim Bre\u017cniewa i sp\u00f3\u0142ki. (\u2026) To ju\u017c ta Polska nigdy nie b\u0119dzie wolna, a komunizm zagnie\u017adzi si\u0119 tu na d\u0142ugie lata?\u201d &#8211; <em>ibid.<\/em>, s. 794 [zapis z 1 wrze\u015bnia 1973].<\/p>\r\n<p><a name=\"przypis_90\"><\/a><a href=\"#odeslanie_90\"><sup>90<\/sup><\/a> Id., <em>Czy geopolityka\u2026<\/em>, s. 77.<\/p>\r\n<p><a name=\"przypis_91\"><\/a><a href=\"#odeslanie_91\"><sup>91<\/sup><\/a> <em>Ibid.<\/em>, s. 103.<\/p>\r\n<p><a name=\"przypis_92\"><\/a><a href=\"#odeslanie_92\"><sup>92<\/sup><\/a> <em>Ibid.<\/em>, s. 105.<\/p>\r\n<p><a name=\"przypis_93\"><\/a><a href=\"#odeslanie_93\"><sup>93<\/sup><\/a> Id., <em>Dzienniki<\/em>, s. 649 [zapis z 9 kwietnia 1972].<\/p>\r\n<p><a name=\"przypis_94\"><\/a><a href=\"#odeslanie_94\"><sup>94<\/sup><\/a> Kontekstem wypowiedzi jest tu list 15 pisarzy polskich w sprawie praw Polak\u00f3w w ZSSR, adresowany formalnie do ministra J\u00f3zefa Tejchmy.<\/p>\r\n<p><a name=\"przypis_95\"><\/a><a href=\"#odeslanie_95\"><sup>95<\/sup><\/a> S. Kisielewski, <em>Dzienniki<\/em>, s. 823 [zapis z 11 grudnia 1974].<\/p>\r\n<p><a name=\"przypis_96\"><\/a><a href=\"#odeslanie_96\"><sup>96<\/sup><\/a> Traktowanej, dodajmy koniecznie, jako nauka, subdyscyplina plasuj\u0105ca si\u0119 zw\u0142aszcza pomi\u0119dzy naukami politycznymi i histori\u0105 a tzw. geografi\u0105 polityczn\u0105, z kt\u00f3rej zreszt\u0105 wyros\u0142a, nie za\u015b jako publicystyczny slogan w s\u0142u\u017cbie jakiej\u015b konkretnej polityki.<\/p>\r\n<p><a name=\"przypis_97\"><\/a><a href=\"#odeslanie_97\"><sup>97<\/sup><\/a> L. Moczulski, <em>Geopolityka. Pot\u0119ga w czasie i przestrzeni<\/em>, Warszawa 1999, s. 75.<\/p>\r\n<p><a name=\"przypis_98\"><\/a><a href=\"#odeslanie_98\"><sup>98<\/sup><\/a> <em>Ibid.<\/em>, s. 79-80.<\/p>\r\n<p><a name=\"przypis_99\"><\/a><a href=\"#odeslanie_99\"><sup>99<\/sup><\/a> Jak to mawia\u0142 swego czasu &#8211; i nie bez zwi\u0105zku z wypowiedziami Kisielewskiego &#8211; cytowany tu Moczulski, geopolityka nie przeszkodzi\u0142a \u0179\u00f3\u0142kiewskiemu by\u0107 na Kremlu.<\/p>\r\n<p><a name=\"przypis_100\"><\/a><a href=\"#odeslanie_100\"><sup>100<\/sup><\/a> Ostrze\u017ceniem dla badacza doktryn jest ju\u017c cho\u0107by fakt r\u00f3wnie ch\u0119tnego okre\u015blania si\u0119 przez Kisielewskiego mianem libera\u0142a, czyli jednoczesnego sytuowania si\u0119 w obr\u0119bie tradycji zupe\u0142niej innej ni\u017c konserwatyzm; odk\u0142adamy tu oczywi\u015bcie na bok popularne w Polsce zw\u0142aszcza w latach 80. i 90. okre\u015blenie <em>konserwatywno-liberalny<\/em>, bo to ideologiczno-publicystyczna hybryda, a nie kategoria filozofii politycznej.<\/p>\r\n<p><a name=\"przypis_101\"><\/a><a href=\"#odeslanie_101\"><sup>101<\/sup><\/a> Na temat znaczenia arystotelesowskiej kategorii \u00cf\u20ac\u00cf\u0081\u00cf\u0152\u00cf\u201a \u00ce\u00ad\u00ce\u00bd dla ustalenia typu idealnego doktryn politycznych zob. J. Bartyzel,<em>Pr\u00f3ba teoretyzacji poj\u0119cia \u201eprawica\u201d<\/em>, [w:] <em>Religia &#8211; polityka &#8211; nar\u00f3d. Studia nad wsp\u00f3\u0142czesn\u0105 my\u015bl\u0105 polityczn\u0105<\/em>, red. R. \u0141\u0119tocha, Krak\u00f3w 2010, str. 47-69.<\/p>\r\n<p><a name=\"przypis_102\"><\/a><a href=\"#odeslanie_102\"><sup>102<\/sup><\/a> Wyj\u0105tkiem by\u0142 tu zwi\u0105zany z t\u0105 szko\u0142\u0105 Jacques Bainville, do\u015b\u0107 dobrze znany i ceniony w Polsce, zar\u00f3wno przez konserwatyst\u00f3w, jak i narodowc\u00f3w, ale to historyk i analityk polityki mi\u0119dzynarodowej, a nie teoretyk.<\/p>\r\n<p><a name=\"przypis_103\"><\/a><a href=\"#odeslanie_103\"><sup>103<\/sup><\/a> Ta kwalifikacja to jeszcze jeden przyk\u0142ad tego, jak nawet tak \u201esuwerennej jednostce\u201d jak Kisielewski trudno by\u0107 ca\u0142kowicie niezale\u017cnym od opinii i plotek kr\u0105\u017c\u0105cych \u201ew \u015brodowisku\u201d, do tych za\u015b nale\u017ca\u0142o \u00f3wcze\u015bnie okre\u015blanie klasycznego <em>neopi\u0142sudczyka<\/em>Moczulskiego, nie maj\u0105cego zatem nic wsp\u00f3lnego z nacjonalizmem i endecj\u0105 w szczeg\u00f3lno\u015bci, jako nacjonalist\u0119.<\/p>\r\n<p><a name=\"przypis_104\"><\/a><a href=\"#odeslanie_104\"><sup>104<\/sup><\/a> S. Kisielewski, <em>Dzienniki<\/em>, s. 911 [zapis z 7 sierpnia 1977].<\/p>\r\n<p><a name=\"przypis_105\"><\/a><a href=\"#odeslanie_105\"><sup>105<\/sup><\/a> Zob. W. Cimoszewicz, A. Michnik, <em>O prawd\u0119 i pojednanie<\/em>, \u201eGazeta Wyborcza (\u015awi\u0105teczna)\u201d, 9-10 IX 1995, nr 210.<\/p>\r\n<p><a name=\"przypis_106\"><\/a><a href=\"#odeslanie_106\"><sup>106<\/sup><\/a> S. Kisielewski, <em>Dzienniki<\/em>, s. 789 [zapis z 4 sierpnia 1973].<\/p>\r\n<p><a name=\"przypis_107\"><\/a><a href=\"#odeslanie_107\"><sup>107<\/sup><\/a> \u201eTeoretykami w\u0142adzy autorytarnej\u201d w terminologii i uzasadnieniu Carla Schmitta &#8211; zob. Id., <em>Poj\u0119cie polityczno\u015bci<\/em>, [w:] Id.,<em>Teologia polityczna i inne pisma<\/em>, wyb\u00f3r, przek\u0142ad i wst\u0119p M.A. Cichocki, Krak\u00f3w &#8211; Warszawa 2000, s. 229-240.<\/p>\r\n<p><a name=\"przypis_108\"><\/a><a href=\"#odeslanie_108\"><sup>108<\/sup><\/a> Jak mawia\u0142 Charles Maurras, libera\u0142 to anarchista, kt\u00f3ry starannie zawi\u0105zuje krawat.<\/p>\r\n<p><a name=\"przypis_109\"><\/a><a href=\"#odeslanie_109\"><sup>109<\/sup><\/a> Zob. C. Schmitt, <em>op. cit.<\/em>, s. 240-250. I w tym sensie zatem Kisielewski, je\u015bli by\u0142 konserwatyst\u0105, to nie m\u00f3g\u0142 by\u0107 zarazem libera\u0142em, a to, \u017ce tak twierdzi\u0142, nie ma dla teoretyka wi\u0119kszego znaczenia.<\/p>\r\n<p><a name=\"przypis_110\"><\/a><a href=\" http:\/\/www.legitymizm.org\/stefan-kisielewski #odeslanie_110\"><sup>110<\/sup><\/a> S. Kisielewski, <em>Dzienniki<\/em>, s. 794 [zapis z 1 wrze\u015bnia 1973].<\/p>","protected":false},"excerpt":{"rendered":"Lidia1 robi mi zarzut, \u017ce ten dziennik jest zbyt polityczny, \u017ce nie ma w nim nic osobistego, \u017ce zatruty jestem polityk\u0105. Mo\u017ce i prawda, ale takie s\u0105 czasy, \u017ce wszyscy o niczym innym nie gadaj\u0105, chocia\u017c g\u00f3wno wiedz\u01052. Jakkolwiek Stefan Kisielewski uwa\u017ca\u0142 siebie przede wszystkim za kompozytora i pisarza &#8211; i by\u0142 nim oczywi\u015bcie r\u00f3wnie\u017c [&hellip;]","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"_acf_changed":false,"_monsterinsights_skip_tracking":false,"_monsterinsights_sitenote_active":false,"_monsterinsights_sitenote_note":"","_monsterinsights_sitenote_category":0,"ngg_post_thumbnail":0,"footnotes":"","_wp_rev_ctl_limit":""},"categories":[9],"tags":[35],"acf":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/90040"}],"collection":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=90040"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/90040\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=90040"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=90040"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=90040"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}