{"id":88292,"date":"2016-06-30T12:05:18","date_gmt":"2016-06-30T16:05:18","guid":{"rendered":"http:\/\/www.bibula.com\/?p=88292"},"modified":"2016-06-30T12:05:18","modified_gmt":"2016-06-30T16:05:18","slug":"jerzus-zawieyski-czyli-sodomskie-goracosci-moralisty-katolickiego-jacek-bartyzel","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/www.bibula.com\/?p=88292","title":{"rendered":"\u201eJerzu\u015b&#8221; Zawieyski, czyli sodomskie \u201egor\u0105co\u015bci&#8221; moralisty katolickiego &#8211; <em>Jacek Bartyzel<\/em>"},"content":{"rendered":"<p>W domu moich Dziadk\u00f3w, w kt\u00f3rych bibliotece po raz pierwszy zetkn\u0105\u0142em si\u0119 z ksi\u0105\u017ckami Zawieyskiego, jego nazwisko wymawiano z namaszczeniem. I mnie si\u0119 to wi\u0119c zrazu udzieli\u0142o, bo to, co przeczyta\u0142em najpierw, czyli <em>Notatnik liryczny<\/em> i <em>Pok\u00f3j g\u0142\u0119bi<\/em>, naprawd\u0119 mnie poruszy\u0142o &#8211; zw\u0142aszcza opowiadanie <em>Dno studni niepami\u0119ci<\/em>, o ofierze Abrahama. I p\u00f3\u017aniej zreszt\u0105 jego proza, zar\u00f3wno beletrystyczna, jak eseistyczna, na og\u00f3\u0142 si\u0119 broni\u0142a. Literackim koszmarem okaza\u0142y si\u0119 dopiero jego poronione dramaty: ich pi\u0119\u0107 tom\u00f3w w wydaniu zbiorowym to jeden z wi\u0119kszych \u201epomnik\u00f3w\u201d grafomanii w polskiej literaturze &#8211; mo\u017cna wsp\u00f3\u0142czu\u0107 aktorom zmuszanym (a tak by\u0142o za czas\u00f3w jego \u201edygnitarstwa\u201d) do zmagania si\u0119 z drewnianym j\u0119zykiem jego dialog\u00f3w i \u201eprze\u017cywania\u201d tych wszystkich \u201eoch\u00f3w\u201d i \u201each\u00f3w\u201d.<\/p><p>Im bardziej doro\u015bla\u0142em, tym bledsza stawa\u0142a si\u0119 r\u00f3wnie\u017c legenda jego politycznego \u201ebohaterstwa\u201d: kiedy po raz pierwszy wys\u0142ucha\u0142em, a nie tylko przeczyta\u0142em, jego s\u0142awetne wyst\u0105pienie sejmowe z 1968 roku, czu\u0142em si\u0119 osobi\u015bcie za\u017cenowany jego niem\u0119skim, p\u0142aksiwym tonem. Kiedy za\u015b dowiedzia\u0142em si\u0119, \u017ce wcze\u015bniej zupe\u0142nie serio uwa\u017ca\u0142, \u017ce jako cz\u0142onek Rady Pa\u0144stwa jest \u201e1\/16 g\u0142owy pa\u0144stwa\u201d i by\u0142 z tego dumny, to ju\u017c wiedzia\u0142em, \u017ce tak mo\u017ce my\u015ble\u0107 tylko p\u00f3\u0142g\u0142\u00f3wek. Owszem, mia\u0142 \u0142adny epizod w okresie zwanym \u201estalinowskim\u201d, kiedy nie publikowa\u0142, naprawd\u0119 nieomal przymieraj\u0105c g\u0142odem, ale polityk z niego by\u0142 \u017caden. Co gorsza, swoim niepohamowanym gadulstwem i plotkarstwem przez telefon, oczywi\u015bcie na pods\u0142uchu, wyrz\u0105dzi\u0142 wi\u0119cej szk\u00f3d ni\u017c tuzin Tajnych Wsp\u00f3\u0142pracownik\u00f3w, dostarczaj\u0105c bezpiece \u201ena tacy\u201d bezcenne informacje o prymasie Wyszy\u0144skim, Ko\u015bciele polskim, Kurii Watyka\u0144skiej, KIK-u, pisarzach, emigrantach, kana\u0142ach informacyjnych i przerzutowych, a tak\u017ce \u017cyciu prywatnym.<\/p><p>Przed wojn\u0105 wr\u0119cz komunizuj\u0105cy, jak to \u017cydowscy puryce wyp\u0119dzeni przez kaha\u0142 (<em>de domo<\/em> nazywa\u0142 si\u0119 <strong>Feintuch<\/strong>), w czasie niemieckiej okupacji nawr\u00f3ci\u0142 si\u0119 na katolicyzm. Ani my\u015bl\u0119 tego podwa\u017ca\u0107, nie b\u0119d\u0119 te\u017c roztrz\u0105sa\u0142, jak odt\u0105d sw\u00f3j katolicyzm godzi\u0142 z lewicowo\u015bci\u0105. Zapyta\u0142bym raczej, jak \u201espo\u0142eczn\u0105 wra\u017cliwo\u015b\u0107\u201d cz\u0142owieka lewicy godzi\u0142 z luksusow\u0105 konsumpcj\u0105, jako wabikiem dla swoich <em>najdro\u017cszych kochaneczk\u00f3w<\/em>, pojonych alkoholem i karmionych kawiorem przed zawleczeniem ich do sypialni, w tych czasach, kiedy mia\u0142 ju\u017c &#8211; jak sam przyznawa\u0142 &#8211; \u201ezawrotne pobory\u201d. Znamienne te\u017c, \u017ce maj\u0105c decyduj\u0105cy wp\u0142yw na fundusze i zasi\u0142ki dla pisarzy, nigdy nie pom\u00f3g\u0142 \u017cadnej kobiecie.<\/p><p>O jego \u201eStasiu\u201d (Stanis\u0142awie Tr\u0119baczkiewiczu), czyli seksualnym niewolniku, kt\u00f3rego zwyczajnie kupi\u0142 sobie od jego ubogich rodzic\u00f3w, wiedziano powszechnie; nawet Prymas przymyka\u0142 na to oko. Na KUL-u (gdzie za\u0142atwi\u0142 mu wyk\u0142ady, cho\u0107 \u201eSta\u015b\u201d nie mia\u0142 odpowiednich uprawnie\u0144) nazywano go za plecami \u201ePani\u0105 Zawieysk\u0105\u201d. Ale \u201ema\u0142\u017conek\u201d traktowa\u0142 \u201e\u017con\u0119\u201d jak psa, do kt\u00f3rego obowi\u0105zk\u00f3w nale\u017ca\u0142o, pr\u00f3cz prac domowych i conocnego wype\u0142niania \u201epowinno\u015bci ma\u0142\u017ce\u0144skich\u201d, rozbieranie i taszczenie do \u0142\u00f3\u017cka pijanego \u201eJerzusia\u201d wracaj\u0105cego z libacji i orgii. Lecz przede wszystkim \u201eSta\u015b\u201d by\u0142 tylko wierzcho\u0142kiem sodomickiej g\u00f3ry lodowej (czy raczej ognistej); rzecz w tym bowiem, \u017ce \u201eSta\u015b\u201d by\u0142\u2026 <em>zbyt wstydliwy, przyzwoity, skromny, mia\u0142 za ma\u0142y temperament<\/em>. \u201eJerzu\u015b\u201d natomiast by\u0142 nienasycony, ci\u0105gle <em>w gor\u0105co\u015bci, \u017carliwo\u015bci i euforii<\/em>. Mia\u0142 co najmniej jeszcze dw\u00f3ch sta\u0142ych, wieloletnich partner\u00f3w: znanego p\u00f3\u017aniej socjologa Marcina Czerwi\u0144skiego oraz pallotyna, ksi\u0119dza Romana Szczyg\u0142a, zwanego pieszczotliwie \u201eSzczygie\u0142kiem\u201d (w jego biogramie w Wikipedii napisano, \u017ce Zawieyski by\u0142 \u201ejego bliskim znajomym\u201d; r\u00f3wnie\u017c nadworny hagiograf KIK-owc\u00f3w i \u201eopozycji demokratycznej\u201d, prof. Friszke, nawet si\u0119 nie zaj\u0105kn\u0105\u0142 na temat jego homoseksualnych wyczyn\u00f3w we wst\u0119pie do wyboru <em>Dziennik\u00f3w<\/em>, a wi\u0119c gatunku jakby z natury intymnego). Ale poza tym by\u0142y ca\u0142e tabuny Adasi\u00f3w, Lusi\u00f3w, Tadzi\u00f3w, Kaziczk\u00f3w, Janeczk\u00f3w, Kubusi\u00f3w, <em>najdro\u017cszych syneczk\u00f3w<\/em>, <em>kochaneczk\u00f3w<\/em>, <em>smoktusi\u00f3w<\/em>, kleryk\u00f3w, aktor\u00f3w i ch\u0142opc\u00f3w \u201ez miasta\u201d, kt\u00f3rych kocha\u0142 tak, \u017ce czasem a\u017c p\u0142akali z b\u00f3lu, nieraz po kilku dziennie, mo\u017cna by rzec, \u201ew poci\u0105gu, w przeci\u0105gu, na dr\u0105gu\u201d: <em>Teraz jest z nim Ada\u015b, ale nadal spotyka si\u0119 z Lusiem. Po wyje\u017adzie Stasia przychodzi do niego Tadzio; Odwiedzi\u0142 go Kubu\u015b, zakonnik. Korzystaj\u0105c z chwilowej nieobecno\u015bci Stasia, do kt\u00f3rego kto\u015b przyszed\u0142, zaprowadzi\u0142 zakonnika do drugiego pokoju, pr\u0119dko pokocha\u0142 i szybko wyprowadzi\u0142<\/em>. Sprowadza\u0142 ich nawet do pokoju \u201eAnio\u0142\u00f3w Str\u00f3\u017c\u00f3w\u201d u zakonnic w Laskach, tyle \u017ce troch\u0119 si\u0119 ba\u0142, \u017ce wpadnie. Ilu duchownych zdeprawowa\u0142, r\u00f3wnie\u017c w Rzymie, dok\u0105d cz\u0119sto je\u017adzi\u0142? A jak \u201erozwi\u0105zywa\u0142\u201d problem spowiedzi, aby m\u00f3c przyst\u0119powa\u0107 do Sto\u0142u Pa\u0144skiego, <em>wymijaj\u0105c ko\u0142tu\u0144stwo, zacofanie i ciemnot\u0119 polskich katolik\u00f3w, (\u2026) ograniczonych intelektualnie ksi\u0119\u017cy, [kt\u00f3rzy] nie potrafiliby [go], zrozumie\u0107, (\u2026) fanatycznego kardyna\u0142a Wyszy\u0144skiego<\/em>? Bardzo prosto: spowiada\u0142 si\u0119 u swoich <em>smoktusi\u00f3w<\/em> w sutannach, kt\u00f3rzy go oczywi\u015bcie rozumieli i rozgrzeszali.<\/p><p>Tak, wiem, zaraz us\u0142ysz\u0119, \u017ce to przecie\u017c \u017caden wyj\u0105tek, \u017ce mo\u017cna wskaza\u0107 wielu innych katolickich pisarzy tej samej \u201eorientacji\u201d. Ale ja nie znam drugiego takiego przypadku, w kt\u00f3rym wyst\u0119powa\u0142by a\u017c taki rozziew pomi\u0119dzy dnem moralnego upadku a uwznio\u015blaniem swojego autowizerunku, r\u00f3wnie\u017c w literaturze. Zazwyczaj katolicki pisarz maj\u0105cy taki sam problem stara si\u0119 swoj\u0105 tw\u00f3rczo\u015b\u0107 \u201ezobiektywizowa\u0107\u201d: pisze w spos\u00f3b \u201eprzezroczysty\u201d, chowaj\u0105c siebie za narracj\u0105 o teologii, kulturze, polityce, nie daje natomiast, i to natr\u0119tnie, do zrozumienia, jakim to jest \u201euduchowionym\u201d moralist\u0105, kt\u00f3ry jest chyba ulepiony z czystej pneumy. Zawieyski czyni to natomiast nieustannie i nachalnie: <em>W moim \u017cyciu liczy si\u0119 tylko s\u0142u\u017cba Bogu i spo\u0142ecze\u0144stwu<\/em>. Jego hipokryzja si\u0119ga\u0142a zaiste niebotycznych wy\u017cyn; w <em>Dziennikach<\/em> pisze: <em>W Laskach stacza\u0142em walk\u0119 o swoj\u0105 \u015bwi\u0119to\u015b\u0107 osobist\u0105. Wracam stamt\u0105d przepe\u0142niony sprawami Bo\u017cymi<\/em>, ale swoim <em>smoktusiom<\/em> opowiada\u0142 co innego: <em>najcz\u0119\u015bciej je\u017cd\u017c\u0119 tam, gdy jestem skacowany, zdech\u0142y, wym\u0119czony moim m\u0142ynem &#8211; sejmow\u0105 katorg\u0105, rautami w Belwederze, mi\u0142osnymi seansami i libacjami, gdy choruje moja gospodyni, a Laski s\u0142yn\u0119\u0142y z dobrej kuchni<\/em>. Podczas orgii nie waha\u0142 si\u0119 nawet drwi\u0107 z rzeczy \u015bwi\u0119tych: gdy podczas nagich ta\u0144c\u00f3w w jego sypialni jeden z <em>syneczk\u00f3w<\/em>, by\u0142y ksi\u0105dz, zaintonowa\u0142 <em>Te Deum<\/em>, figurant do\u0142\u0105czy\u0142 do niego, wt\u00f3ruj\u0105c mu w pie\u015bniach \u015bpiewanych w ko\u015bciele.<\/p><p><strong><em>Jacek Bartyzel<\/em><\/strong><\/p><p>Wszystkie cytaty pochodz\u0105 z ksi\u0105\u017cki Joanny Siedleckiej <em>Biografie odtajnione. Z archiw\u00f3w literackich bezpieki<\/em> (Zysk i S-ka, 2015).<\/p>","protected":false},"excerpt":{"rendered":"W domu moich Dziadk\u00f3w, w kt\u00f3rych bibliotece po raz pierwszy zetkn\u0105\u0142em si\u0119 z ksi\u0105\u017ckami Zawieyskiego, jego nazwisko wymawiano z namaszczeniem. I mnie si\u0119 to wi\u0119c zrazu udzieli\u0142o, bo to, co przeczyta\u0142em najpierw, czyli Notatnik liryczny i Pok\u00f3j g\u0142\u0119bi, naprawd\u0119 mnie poruszy\u0142o &#8211; zw\u0142aszcza opowiadanie Dno studni niepami\u0119ci, o ofierze Abrahama. I p\u00f3\u017aniej zreszt\u0105 jego proza, [&hellip;]","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"_acf_changed":false,"_monsterinsights_skip_tracking":false,"_monsterinsights_sitenote_active":false,"_monsterinsights_sitenote_note":"","_monsterinsights_sitenote_category":0,"ngg_post_thumbnail":0,"footnotes":"","_wp_rev_ctl_limit":""},"categories":[9],"tags":[35,26,81],"acf":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/88292"}],"collection":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=88292"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/88292\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=88292"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=88292"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=88292"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}