{"id":86246,"date":"2016-03-03T14:22:43","date_gmt":"2016-03-03T19:22:43","guid":{"rendered":"http:\/\/www.bibula.com\/?p=86246"},"modified":"2016-03-03T14:22:43","modified_gmt":"2016-03-03T19:22:43","slug":"o-golubiewie-tokarczuk-rodziewiczownie-i-ani-z-zielonego-wzgorza-tomasz-gabis","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/www.bibula.com\/?p=86246","title":{"rendered":"O Go\u0142ubiewie, Tokarczuk, Rodziewicz\u00f3wnie i Ani z Zielonego Wzg\u00f3rza &#8211; <em>Tomasz Gabi\u015b<\/em>"},"content":{"rendered":"<p>Niezwykle mnie ucieszy\u0142 polonista, j\u0119zykoznawca i leksykograf z UJ Artur Czesak, kt\u00f3ry w wywiadzie dla \u201eGazety Wyborczej\u201d (10-11 listopada 2015), pytany o prezydenta Andrzeja Dud\u0119 czytaj\u0105cego <em>Lalk\u0119<\/em> podczas Narodowego Czytania, odrzek\u0142:<\/p><p><em>Ja bym jednak proponowa\u0142, \u017ceby czyta\u0107, i to przez sze\u015b\u0107 lat z rz\u0119du, powie\u015b\u0107 Antoniego Go\u0142ubiewa \u201eBoles\u0142aw Chrobry\u201d. To rzecz j\u0119zykowo wynalazcza, autor &#8211; w spos\u00f3b dla niekt\u00f3rych upiorny &#8211; odtworzy\u0142 j\u0119zyk ko\u0144ca X wieku. Ja si\u0119 p\u0142awi\u0119 w takiej polszczy\u017anie: \u201eOno p\u0142o sine, srogie, doko\u0142a czarny las. Zasi\u0119 w ple onym babrze si\u0119 dzik, wielgi-wielgachny, oczu dzika nie wida\u0107, jeno \u017c\u00f3\u0142te k\u0142y stercz\u0105, d\u0142ugie a zawini\u0119te, a z\u0142e. Packa si\u0119 dzik w bajorze, nurza w pianie, racicami tupie, parska gniewny. Drze ziemi\u0119 k\u0142oma, na brzeg wy\u0142azi, g\u0142ow\u0119 w prawo, w lewo podnosi, charka i kwiczy. A p\u0142o b\u0142awieje, sinieje, bieleje w strachu przed onym dzikiem, b\u00f3r wko\u0142o szumi a grozi. Woje tegdy skrzykuj\u0105 si\u0119, chwytaj\u0105 za sulice, pode gr\u00f3d wal\u0105.<\/em><\/p><p>\u015awietnie, naprawd\u0119 znakomity, wr\u0119cz rewelacyjny pomys\u0142. Ca\u0142ym sercem jestem za. Sam ju\u017c wcze\u015bniej zachodzi\u0142em w g\u0142ow\u0119, dlaczego to \u201eNarodowe Czytanie\u201d musi by\u0107 takie skonwencjonalizowane, os\u0142uchane, takie szkolne &#8211; <em>Pan Tadeusz<\/em>, <em>Lalka<\/em>. Je\u015bli prezydent swoim czytaniem ma zach\u0119ca\u0107 innych do czytania, to dlaczego nie wybierze czego\u015b mniej znanego, ale za to lekko bulwersuj\u0105cego &#8211; czego\u015b, czym by zaskoczy\u0142, zadziwi\u0142, a mo\u017ce nawet zaszokowa\u0142 czytelnicz\u0105 publiczno\u015b\u0107. Nie mam nic przeciwko Go\u0142ubiewowi, czy\u017c jednak nie by\u0142oby mocniejszym impulsem sk\u0142aniaj\u0105cym do si\u0119gni\u0119cia po jak\u0105\u015b ksi\u0105\u017ck\u0119, gdyby prezydent z g\u0142\u0119bokim przej\u0119ciem w g\u0142osie odczytywa\u0142 co\u015b ze wsp\u00f3\u0142czesnej klasyki, np. utrzymane w &#8211; znanym ka\u017cdemu Polakowi &#8211; klimacie weselnym opowiadanie <em>Wesele raz jeszcze<\/em> Marka Nowakowskiego? A jak nie <em>Wesele<\/em>, to mo\u017ce <em>Gdzie jest droga na Walne?<\/em> Albo, dajmy na to, <em>Ucieczk\u0119 do nieba<\/em> Jana Komolki? Albo <em>M\u0119k\u0119 kartoflan\u0105<\/em> Janusza Rudnickiego? Gdyby za\u015b chcia\u0142 co\u015b mniej kontrowersyjnego, ju\u017c ule\u017ca\u0142ego i ucukrowanego, publiczno\u015bci zaprezentowa\u0107, to <em>Trans-Atlantyk<\/em> Gombrowicza by\u0142by w sam raz.<\/p><p>Zreszt\u0105 \u201eNarodowe Czytanie\u201d oznacza, \u017ce to nar\u00f3d ma si\u0119 za czytanie zabra\u0107, a nie, \u017ce autorem musi by\u0107 Polak. Ostatnio, kiedy szpera\u0142em po swojej biblioteczce, wyci\u0105gn\u0105\u0142em z zakamarka rega\u0142u <em>Szale\u0144stwo i metod\u0119<\/em> Alejo Carpentiera. Wyobra\u017cacie to sobie Pa\u0144stwo: Prezydent, Pierwszy Funkcjonariusz, czyta powie\u015b\u0107, kt\u00f3rej g\u0142\u00f3wnym bohaterem jest Prezydent, Pierwszy Funkcjonariusz! I c\u00f3\u017c s\u0142ysz\u0105 obywatele? C\u00f3\u017c s\u0142ysz\u0105 politycy na czele z samym Prezydentem!?<\/p><blockquote><p><em>Ale tym razem co\u015b budzi\u0142o niepok\u00f3j Pierwszego Funkcjonariusza. By\u0142 to problem s\u0142\u00f3w<\/em> (\u2026)<em>.<\/em> <em>I nie przychodzi\u0142y mu na my\u015bl te s\u0142owa, bo te klasyczne, te, kt\u00f3re p\u0142yn\u0119\u0142y same, te uniwersalne i nadaj\u0105ce si\u0119 do wszelkiego u\u017cytku, te, kt\u00f3rych zawsze u\u017cywa\u0142 przedtem w przypadkach takich jak ten, od tak cz\u0119stego obracania i powtarzania na r\u00f3\u017cne tony z odpowiedni\u0105 mimik\u0105 i gestykulacj\u0105, mog\u0142y okaza\u0107 si\u0119 zu\u017cyte, wytarte, nieskuteczne w obecnych okoliczno\u015bciach. Setki razy zdementowane przez jego czyny, s\u0142owa te od trybuny publicznej przesz\u0142y do s\u0142ownika, od p\u0142omiennej katylinarki do repertuaru retoryki, od elokwencji trafnej i na czasie do lamusa z rupieciami \u201d\u201d odarte z tre\u015bci, suche, ja\u0142owe, nieprzydatne. Przez ca\u0142e lata filarami jego wielkich przem\u00f3wie\u0144 politycznych by\u0142y s\u0142owa Wolno\u015b\u0107, Wierno\u015b\u0107, Niepodleg\u0142o\u015b\u0107, Suwerenno\u015b\u0107, Honor Narodowy, \u015awi\u0119te Zasady, Niepodwa\u017calne Prawa, Sumienie Obywatelskie, Wierno\u015b\u0107 Naszym Tradycjom, Misja Historyczna, Obowi\u0105zki wobec Ojczyzny etc. Teraz jednak okre\u015blenia te (by\u0142 surowym krytykiem siebie samego) tak dalece przybra\u0142y d\u017awi\u0119k fa\u0142szywej monety, poz\u0142acanego o\u0142owiu, pustego orzecha, \u017ce znu\u017cony obracaniem na wszystkie strony swej rulety s\u0142ownej zadawa\u0142 sobie pytanie, czym wype\u0142ni przestrzenie d\u017awi\u0119ku, przestrzenie pisma, proklamacje<\/em> (\u2026) (prze\u0142. Kalina Wojciechowska)<\/p><\/blockquote><p>Lub inna scena: wszyscy czekaj\u0105 na odczytywanie przez prezydenta <em>Nad Niemnem<\/em>, a tu niespodzianka: zamiast eposu Orzeszkowej s\u0142uchamy <em>Gubernatora<\/em> Roberta Penna Warrena! Jakie\u017c to aktualne, zakrzykn\u0119liby z pewno\u015bci\u0105 s\u0142uchacze.<\/p><p>M\u00f3g\u0142by prezydent ewentualnie p\u00f3j\u015b\u0107 po linii katolickiej &#8211; i tu nazwisko mo\u017ce by\u0107 tylko jedno: Flannery O\u2019Connor. To by dopiero by\u0142o, gdyby prezydent w ramach \u201eNarodowego Czytania\u201d przeczyta\u0142 <em>M\u0105dro\u015b\u0107 krwi<\/em>! Po prostu intelektualno-religijna eksplozja, m\u00f3zgi katolik\u00f3w w stanie wrzenia, rozpoczyna si\u0119 wielka og\u00f3lnokrajowa akcja \u201e\u00abNie\u00bb dla Flannery O\u2019Connor, \u00abtak\u00bb dla Jana Dobraczy\u0144skiego!\u201d, przeciwnicy natychmiast organizuj\u0105 akcj\u0119 \u201e\u00abNie\u00bb dla Jana Dobraczy\u0144skiego, \u00abtak\u00bb dla Flannery O\u2019Connor!\u201d, demonstracje, protesty, uliczne debaty itd. A czytelnictwo ro\u015bnie i ro\u015bnie. Tymczasem tu znowu Rzecki gl\u0119dzi, Wokulski co\u015b prze\u017cywa i opowiada, jakie przekr\u0119ty na dostawach dla wojska zrobi\u0142, Izabela \u0141\u0119cka si\u0119 snuje z rozdzia\u0142u na rozdzia\u0142, prezydent czyta z nale\u017cytym namaszczeniem wspania\u0142y zabytek naszego narodowego pi\u015bmiennictwa. Czyta\u0107 si\u0119 cz\u0142owiekowi odechciewa.<\/p><h4>*****<\/h4><p>\u00c3\u20ac propos Flannery O\u2019Connor, to musz\u0119 wyzna\u0107, \u017ce na staro\u015b\u0107 z prozy kobiecej tylko opowiadania albo kameralne mikropowie\u015bci jestem w stanie przeczyta\u0107. Jaki\u015b mnie literacki \u201eseksizm\u201d ogarnia, kiedy widz\u0119 grub\u0105 kobiec\u0105 powie\u015b\u0107, np. <em>Ksi\u0119gi Jakubowe<\/em> Olgi Tokarczuk. Nie, to si\u0119 nie mo\u017ce uda\u0107, kobiety nie dadz\u0105 rady; eseistki czy poetki, te, jak si\u0119gn\u0119 pami\u0119ci\u0105, zawsze mi towarzyszy\u0142y, \u017ce wspomn\u0119 Ann\u0119 Kamie\u0144sk\u0105 czy Ew\u0119 Lipsk\u0105, kiedy\u015b nawet zakupi\u0142em dwuj\u0119zyczne wydanie wierszy Nelly Sachs, <em>Roz\u017carzone zagadki<\/em>, mo\u017ce kiedy\u015b znajd\u0119 czas na lektur\u0119. Albo we\u017amy na ten przyk\u0142ad Juli\u0119 Hartwig i jej eseistyczno-aforystyczne <em>B\u0142yski<\/em> &#8211; s\u0105 przepyszne, to jest wy\u015bmienita tw\u00f3rczo\u015b\u0107 kobieca. Ale czy kobieta napisa\u0142aby co\u015b takiego jak <em>Gra o tron<\/em>? Albo <em>Demony<\/em>? <em>T\u0119cz\u0119 Grawitacji<\/em>? Cztery tomy <em>Boles\u0142awa Chrobrego<\/em>? Co\u015b takiego jak tasiemcowe powie\u015bci Parnickiego? W\u0105tpi\u0119. Powie\u015b\u0107, grub\u0105, grub\u0105, no i dobr\u0105, mo\u017ce napisa\u0107 tylko m\u0119\u017cczyzna. I basta.<\/p><h4>*****<\/h4><p>Przy okazji otrzymania tegorocznej nagrody literackiej Nike za <em>Ksi\u0119gi Jakubowe<\/em> Olga Tokarczuk wypowiedzia\u0142a si\u0119 w telewizji:<\/p><blockquote><p><em>Zaczynam my\u015ble\u0107, \u017ce my \u015bnili\u015bmy w\u0142asn\u0105 histori\u0119. Wymy\u015blili\u015bmy histori\u0119 Polski jako kraju niezwykle tolerancyjnego, otwartego, jako kraju, kt\u00f3ry nie splami\u0142 si\u0119 niczym z\u0142ym w stosunku do swoich mniejszo\u015bci. Tymczasem, w rzeczywisto\u015bci zamietli\u015bmy pod dywan pogromy w czasie wojny i okresie powojennym. Zacz\u0119li\u015bmy sobie wyobra\u017ca\u0107, \u017ce jeste\u015bmy narodem, kt\u00f3ry wyci\u0105ga r\u0119ce, walczy o wolno\u015b\u0107 wasz\u0105 i nasz\u0105, tymczasem robili\u015bmy straszne rzeczy jako kolonizatorzy, wi\u0119kszo\u015b\u0107 narodowa, kt\u00f3ra t\u0142umi\u0142a mniejszo\u015b\u0107, jako w\u0142a\u015bciciele niewolnik\u00f3w czy mordercy \u017byd\u00f3w.<\/em><\/p><\/blockquote><p>Jak si\u0119 dowiaduj\u0119, spad\u0142y na ni\u0105 gromy w do\u015b\u0107 nienawistnej i prymitywnej formie, co nale\u017cy przyj\u0105\u0107 z niesmakiem i zgorszeniem, nie zapominaj\u0105c przy tym, \u017ce Internet pe\u0142ni m.in. funkcj\u0119 wirtualnej \u015bciany z publicznego szaletu, na kt\u00f3rej &#8211; z \u0142atwo\u015bci\u0105 znacznie wi\u0119ksz\u0105 ni\u017c w przypadku rzeczywistego szaletu &#8211; wypisuje si\u0119 zdania typu \u201eMonika to k\u2026a\u201d lub co\u015b w tym gu\u015bcie. Podobno te\u017c jakie\u015b \u201ezdenerwowane charaktery\u201d z Nowej Rudy chc\u0105 pozbawi\u0107 Olg\u0119 Tokarczuk honorowego obywatelstwa tego miasta, cho\u0107 mo\u017ce tak si\u0119 zdarzy\u0107, \u017ce Nowa Ruda b\u0119dzie kiedy\u015b znana wy\u0142\u0105cznie st\u0105d, \u017ce wyst\u0119puje w jej \u017cyciorysie.<\/p><p>Gwoli sprawiedliwo\u015bci nale\u017cy jednak zauwa\u017cy\u0107, \u017ce i wypowied\u017a pisarki nie grzeszy\u0142a zbytni\u0105 finezj\u0105 intelektualn\u0105, by\u0142a raczej utrzymana na poziomie frazesu rodem ze szkolnej akademii &#8211; styl i prezentacja tre\u015bci takie same jak w typowym patriotycznym wyst\u0105pieniu. Pisarka, i takie komuna\u0142y wyg\u0142asza? Ale z drugiej strony nie b\u0105d\u017amy nazbyt surowi, wyst\u0119powa\u0142a przecie\u017c w masowym medium, a tam trzeba szybko i prosto sw\u00f3j pogl\u0105d przedstawi\u0107, takie s\u0105 regu\u0142y gry.<\/p><p>Nie od rzeczy b\u0119dzie jednak przyjrze\u0107 si\u0119 bli\u017cej jej wypowiedzi, poniewa\u017c manifestuje si\u0119 w niej &#8211; w spos\u00f3b zwulgaryzowany &#8211; pewien \u015bwiatopogl\u0105d.<\/p><p>Tokarczuk przemawia w pierwszej osobie liczby mnogiej: my wymy\u015blili\u015bmy nasz\u0105 pi\u0119kn\u0105 histori\u0119, robili\u015bmy straszne rzeczy, byli\u015bmy kolonizatorami, prze\u015bladowali\u015bmy mniejszo\u015bci, splamili\u015bmy si\u0119, byli\u015bmy w\u0142a\u015bcicielami niewolnik\u00f3w i pogromcami, mordowali\u015bmy \u017byd\u00f3w.<\/p><p>Kt\u00f3\u017c to s\u0105 owi \u201emy\u201d? Oczywi\u015bcie to my, Polacy. Tokarczuk odnosi si\u0119, co prawda, do przesz\u0142o\u015bci, ale \u201emy\u201d obejmuje, co oczywiste, tak\u017ce nas, wsp\u00f3\u0142czesnych Polak\u00f3w, kt\u00f3rzy pozostaj\u0105 w nierozerwalnej \u0142\u0105czno\u015bci z Polakami czyni\u0105cymi w przesz\u0142o\u015bci te wszystkie okropne rzeczy. Wydawa\u0142oby si\u0119, \u017ce Oldze Tokarczuk bliska jest liberalna koncepcja spo\u0142ecze\u0144stwa z\u0142o\u017conego z odpowiedzialnych tylko przed samymi sob\u0105, autonomicznych podmiot\u00f3w, swobodnie wybieraj\u0105cych sobie to\u017csamo\u015b\u0107, nieidentyfikuj\u0105cych si\u0119 ze \u201ewsp\u00f3lnot\u0105 narodow\u0105\u201d, tymczasem jej wypowied\u017a zak\u0142ada w\u0142a\u015bnie istnienie takowej \u201ewsp\u00f3lnoty\u201d &#8211; skoro to \u201emy\u201d prze\u015bladowali\u015bmy i zabijali\u015bmy, to znaczy, \u017ce z tamtymi Polakami \u0142\u0105czy nas najg\u0142\u0119bsza, wr\u0119cz metafizyczna, wi\u0119\u017a, jeste\u015bmy z nimi to\u017csami, tworzymy z nimi jeden wielki zbiorowy podmiot. Jeste\u015bmy kolektywnym cia\u0142em narodu istniej\u0105cym niejako ponad czasem, ponad przestrzeni\u0105, ponad histori\u0105.<\/p><p>Co prawda z wypowiedzi Tokarczuk wynika, \u017ce jeste\u015bmy \u201enarodow\u0105 wsp\u00f3lnot\u0105 winy\u201d, ale jednak \u201enarodow\u0105 wsp\u00f3lnot\u0105\u201d, w kt\u00f3rej trwaj\u0105 niezmiennie dawne przewiny, grzechy i zbrodnie. Kto\u015b m\u00f3g\u0142by powiedzie\u0107, \u017ce Tokarczuk wyznaje nacjonalizm negatywny, ale c\u00f3\u017c z tego, nadal jest to nacjonalizm, i to w skrajnej postaci (nasuwa si\u0119 nawet podejrzenie, \u017ce ma ona na my\u015bli \u201ewsp\u00f3lnot\u0119 krwi\u201d). Ponadto zauwa\u017cy\u0107 nale\u017cy, \u017ce jej koncepcja zawiera w sobie pierwiastek religijny: dawne przewiny i zbrodnie trwaj\u0105 jako co\u015b na kszta\u0142t \u201egrzechu pierworodnego\u201d, przechodz\u0105cego z rodzic\u00f3w na dzieci. Dziedziczymy grzech po przodkach, naucza nas autorka <em>Prawieku<\/em>.<\/p><p>Przypomnijmy tutaj, \u017ce pi\u0119\u0107 lat temu Olga Tokarczuk w artykule opublikowanym na portalu Krytyki Politycznej pisa\u0142a, \u017ce ma do\u015b\u0107 budowania naszej wsp\u00f3lnej to\u017csamo\u015bci wok\u00f3\u0142 pogrzeb\u00f3w, marsz\u00f3w \u017ca\u0142obnych, celebrowania ofiar, martwych cia\u0142 i \u015bmierci. A co proponuje dzi\u015b? Dok\u0142adnie to: budowanie to\u017csamo\u015bci wok\u00f3\u0142 trumien, pogrzeb\u00f3w, grob\u00f3w i cmentarzy, celebrowania ofiar, cierpie\u0144, martwych cia\u0142 i \u015bmierci. Prawda, \u017ce chodzi jej o inne trumny i inne martwe cia\u0142a, inne pogrzeby, inne cierpienia, ale zasada pozostaje ta sama. \u201eNas\u201d, Polak\u00f3w, w narodow\u0105 wsp\u00f3lnot\u0119, w narodowe \u201emy\u201d, ma jednoczy\u0107 \u201emit ofiar\u201d &#8211; tych, kt\u00f3re niewolili\u015bmy, prze\u015bladowali\u015bmy, kolonizowali\u015bmy, mordowali\u015bmy.<\/p><p>Tokarczuk pisa\u0142a: \u201eMarzy mi si\u0119, \u017ceby\u015bmy byli nowoczesnym spo\u0142ecze\u0144stwem, kulturow\u0105 wsp\u00f3lnot\u0105, kt\u00f3r\u0105 okre\u015blaj\u0105 nie narodowe traumy i poczucie historycznego okaleczenia, ale osi\u0105gni\u0119cia, poczucie w\u0142asnej warto\u015bci i pomys\u0142y na przysz\u0142o\u015b\u0107\u201d. A czy\u017c sama nie o\u017cywia i nie podsyca \u201enarodowych traum\u201d? Czy zamiast zalecza\u0107 \u201ehistoryczne okaleczenia\u201d, nie chce ich czasami podtrzymywa\u0107, by si\u0119 zaognia\u0142y i ropia\u0142y? Pi\u0119\u0107 lat temu ubolewa\u0142a: \u201ezaczynamy przypomina\u0107 plemi\u0119, kt\u00f3re ta\u0144czy wok\u00f3\u0142 starych totem\u00f3w\u201d. Czy teraz pragnie zrobi\u0107 z nas plemi\u0119 ta\u0144cz\u0105ce wok\u00f3\u0142 \u201enowych totem\u00f3w\u201d? Co zreszt\u0105 jest by\u0107 mo\u017ce nieuchronne, gdy\u017c &#8211; jak wiadomo &#8211; obali\u0107 stare totemy mo\u017cna tylko, wznosz\u0105c nowe.<\/p><p>Odczytywana na g\u0142\u0119bszym poziomie wypowied\u017a Olgi Tokarczuk \u015bwiadczy o tym, \u017ce, cho\u0107 apelowa\u0142a, by \u201enie popada\u0107 w neurotyczny teatr katolickiego nacjonalizmu\u201d, to w gruncie rzeczy sama gra w tym teatrze. Tyle tylko, \u017ce jeszcze o tym nie wie, poniewa\u017c r\u00f3\u017cnice na powierzchni bierze za r\u00f3\u017cnice zasadnicze.<\/p><p>Mo\u017cna te\u017c u Tokarczuk zdiagnozowa\u0107 syndrom sadomasochistyczny. Domaga si\u0119 ona, aby Polacy stan\u0119li z w\u0142asn\u0105 histori\u0105 twarz\u0105 w twarz, co jest bolesne, zadzia\u0142a jak przebudzenie, dosy\u0107 gwa\u0142towne i okrutne. Pisarka zdaje si\u0119 m\u00f3wi\u0107: \u201estworzyli\u015bcie sobie mit niewinnej ofiary, ale ja was zdemaskuj\u0119, z rado\u015bci\u0105 zerw\u0119 wam maski cho\u0107by ze sk\u00f3r\u0105, b\u0119d\u0119 was biczowa\u0107, torturowa\u0107, przypala\u0107 roz\u017carzonym pr\u0119tem prawdy, zawiesz\u0119 wam u szyi m\u0142y\u0144ski kamie\u0144 haniebnej przesz\u0142o\u015bci, o kt\u00f3rej nie chcecie pami\u0119ta\u0107, poka\u017c\u0119 wam, kim naprawd\u0119 jeste\u015bcie, jakie straszne rzeczy robili\u015bcie, a macie, a macie, jeszcze raz, jeszcze raz\u201d. To nic innego jak sadyzm. Jego form\u0105 jest poczucie dziejowej (narodowej) misji polegaj\u0105cej na zn\u0119caniu si\u0119 nad winnymi, lecz nieodczuwaj\u0105cymi winy rodakami poprzez, nigdy niezako\u0144czone, zmuszanie ich do tego, by \u201estan\u0119li w prawdzie\u201d i zaakceptowali sw\u00f3j status.<\/p><p>Monika Ruda\u015b-Grodzka w interesuj\u0105cej pracy <em>Sfinks s\u0142owia\u0144ski i mumia polska<\/em> (2013) w cz\u0119\u015bci opisuj\u0105cej mesjanizm Kazimierza Brodzi\u0144skiego i jego nast\u0119pc\u00f3w ca\u0142y podrozdzia\u0142 po\u015bwi\u0119ca &#8211; odwo\u0142uj\u0105c si\u0119 do Freuda, Reika, Karen Horney &#8211; naszemu \u201emasochizmowi narodowemu\u201d, ale czyni to jednostronnie, poniewa\u017c nie zauwa\u017ca, \u017ce Polacy, reprezentowani w sensie duchowym przez Tokarczuk, tak\u017ce popadaj\u0105 w masochizm polegaj\u0105cy na tym, \u017ce prze\u017cywa si\u0119 zast\u0119pcz\u0105 martyrologi\u0119: w fantazji staje si\u0119 ofiar\u0105, ch\u0142opk\u0105 pa\u0144szczy\u017anian\u0105 katowan\u0105 i gwa\u0142con\u0105 przez Polaka kolonizatora, \u017byd\u00f3wk\u0105 zabit\u0105 przez Polaka pogromc\u0119 i morderc\u0119, Bia\u0142orusink\u0105 prze\u015bladowan\u0105 przez Polaka &#8211; cz\u0142onka narodu panuj\u0105cego.<\/p><p>Albo jeszcze inny rodzaj masochizmu: bierzemy na siebie win\u0119 Polak\u00f3w oprawc\u00f3w, samoudr\u0119czamy si\u0119 i czekamy na kar\u0119, jaka spadnie na nas z r\u0105k ofiar. Subtekst wypowiedzi Tokarczuk brzmia\u0142by tak: \u201eja &#8211; kolonizatorka, ja &#8211; prze\u015bladowczyni mniejszo\u015bci, ja &#8211; w\u0142a\u015bcicielka niewolnik\u00f3w, ja &#8211; pogromczyni, ja &#8211; morderczyni \u017byd\u00f3w, splamiona na zawsze moj\u0105 bia\u0142\u0105 sk\u00f3r\u0105, ach, jaka\u017c b\u0142ogo\u015b\u0107 przenika me cz\u0142onki, kiedy tak si\u0119 samoponi\u017cam i upokarzam, wypatruj\u0105c z ut\u0119sknieniem s\u0142odkiego oprawcy, niechaj z pejczem w r\u0119ku przyb\u0119dzie On, Obcy, Inny, ch\u0142op pa\u0144szczy\u017aniany, niewolnik, \u017byd, Bia\u0142orusin, niechaj mnie ukarze za me winy i grzechy, dr\u017c\u0119 ca\u0142a w oczekiwaniu na rozkoszny b\u00f3l, jaki mi zada, biczuj, mnie, ach biczuj, umi\u0142owany kacie, jeszcze raz, jeszcze, jeszcze, mocniej, g\u0142\u0119biej\u201d.<\/p><p>I na koniec kr\u00f3tki komentarz polityczny. Wynurzenia Tokarczuk nada\u0142a telewizja bodaj\u017ce 6 pa\u017adziernika w rozgor\u0105czkowanej atmosferze kampanii wyborczej (\u201eRewolucje przera\u017caj\u0105, kampanie wyborcze budz\u0105 obrzydzenie\u201d &#8211; Nicol\u00e1s G\u00f3mez D\u00e1vila), dostarczaj\u0105c propagandowego paliwa \u201eobozowi narodowo-godno\u015bciowemu\u201d, kt\u00f3ry prowadzi\u0142 w sonda\u017cach. To samo dotyczy artyku\u0142u Jana Tomasza Grossa \u201eWschodnioeuropejski kryzys wstydu\u201d opublikowanego w po\u0142owie wrze\u015bnia. Czy mo\u017cna sobie wyobrazi\u0107 wi\u0119ksz\u0105 g\u0142upot\u0119 polityczn\u0105? To nie mogli zaczeka\u0107 do 26 pa\u017adziernika? Nie zdawali sobie sprawy, \u017ce ich s\u0142owa zostan\u0105 propagandowo wykorzystane przez drukowane i internetowe media \u201eobozu narodowo-godno\u015bciowego\u201d? Czy\u017cby\u015bmy w ich osobach mieli do czynienia z lud\u017ami kierowanymi przez obsesje, kt\u00f3rzy musz\u0105, po prostu musz\u0105 za wszelk\u0105 cen\u0119 wykrzycze\u0107 w masowych mediach swoje \u201eprawdy\u201d bez wzgl\u0119du na okoliczno\u015bci polityczne, bez ogl\u0105dania si\u0119 na skutki polityczne?<\/p><p>Zaczynam powoli dochodzi\u0107 do przekonania, \u017ce wi\u0119cej cynicznych graczy, (drobnych) makiawelist\u00f3w i gi\u0119tkich taktyk\u00f3w jest w \u201eobozie narodowo-godno\u015bciowym\u201d ni\u017c w \u201eobozie narodowo-krytykanckim\u201d, do kt\u00f3rego nale\u017c\u0105 przecie\u017c Tokarczuk i Gross. M\u00f3wi si\u0119 czasami, \u017ce o w\u0142adz\u0119 nad Polsk\u0105 walcz\u0105 \u201esekta\u201d i \u201emafia\u201d; ta diagnoza jest coraz bardziej w\u0105tpliwa: \u201esekciarze\u201d okazuj\u0105 si\u0119 (do\u015b\u0107) cwanymi \u201emafiozami\u201d, \u201emafiozi\u201d za\u015b nieudolnymi \u201esekciarzami\u201d.<\/p><h4>*****<\/h4><p>Lat temu 20 prowadzi\u0142em w naszym nieod\u017ca\u0142owanym \u201eSta\u0144czyku\u201d rubryk\u0119 \u201eRefleksje postpeerelowskie\u201d, kt\u00f3ra by\u0142a gniewn\u0105 reakcj\u0105 na propagowany przez niekt\u00f3re \u015brodowiska polityczne uproszczony, sprowadzony do jednego kszta\u0142tu i koloru, obraz epoki, kiedy Polsk\u0105 rz\u0105dzi\u0142a Polska Zjednoczona Partia Robotnicza. Pozwol\u0119 sobie przypomnie\u0107 kilka zamieszczonych w niej kuriozalnych przyk\u0142ad\u00f3w tej, intelektualnie jak\u017ce szkodliwej, praktyki.<\/p><p>Ameryka\u0144ski miesi\u0119cznik konserwatywny \u201eChronicles. A Magazine of American Culture\u201d opublikowa\u0142 we wrze\u015bniu 1996 r. wypowied\u017a Zbigniewa Herberta z okazji przyznania mu przez The Ingersoll Foundation nagrody im. T.S. Elliota. W komentarzu pi\u00f3ra Ewy M. Thompson mogli\u015bmy przeczyta\u0107:<\/p><blockquote><p><em>To, \u017ce Zbigniew Herbert nie m\u00f3g\u0142 tu by\u0107 z nami, wymaga kilku s\u0142\u00f3w komentarza. Zbigniew Herbert ma 71 lat i intelektualista w jego wieku ze Stan\u00f3w Zjednoczonych mo\u017ce bez trudno\u015bci dyskutowa\u0107 i cieszy\u0107 si\u0119 jesieni\u0105 \u017cycia. Czes\u0142aw Mi\u0142osz, inny polski poeta, jest 13 lat starszy od Herberta, ma odczyty o poezji, podr\u00f3\u017cuje po ca\u0142ym \u015bwiecie. Ale Czes\u0142aw Mi\u0142osz sp\u0119dzi\u0142 \u017cycie w Stanach Zjednoczonych i w innych wolnych krajach, w\u0142\u0105czaj\u0105c w to przedwojenn\u0105 Polsk\u0119. Zbigniew Herbert sp\u0119dzi\u0142 \u017cycie w Polsce okupowanej przez Sowiety. Kiedy ostatni raz rozmawia\u0142am z nim przez telefon, prawie nie m\u00f3g\u0142 m\u00f3wi\u0107. Jego choroba spowodowana jest nie tyle wiekiem, ile wieloma latami ub\u00f3stwa<\/em> (w oryg. <em>privation<\/em> &#8211; TG)<em>. System polityczny z centrum w Moskwie nie tylko zrujnowa\u0142 gospodarki kraj\u00f3w zdominowanych przez Sowiety, ale zniszczy\u0142 tak\u017ce zdrowie ich obywateli.<\/em><\/p><\/blockquote><p>Takie oto odkrycie zrobi\u0142a profesor slawistyki jednego z ameryka\u0144skich uniwersytet\u00f3w: Zbigniew Herbert przymiera\u0142 g\u0142odem w PRL-u, co mu zrujnowa\u0142o zdrowie!<\/p><p>Jak wszyscy wiemy, Zbigniew Herbert opublikowa\u0142 w okresie PRL-u kilka tom\u00f3w wierszy, jego ksi\u0105\u017cka <em>Barbarzy\u0144ca w ogrodzie. Szkice z podr\u00f3\u017cy po Francji i W\u0142oszech<\/em> by\u0142a wydawana trzykrotnie i zaliczana jest do wybitnych osi\u0105gni\u0119\u0107 polskiej eseistyki. Herbert nie m\u00f3g\u0142 si\u0119 uskar\u017ca\u0107 na brak popularno\u015bci, jego ksi\u0105\u017cki ukazywa\u0142y si\u0119 w sporych nak\u0142adach, o jego wierszach uczono w szkole, pisali o nich maturzy\u015bci, uczestnicy olimpiad j\u0119zyka polskiego, magistranci i doktoranci, recytowano je na konkursach recytatorskich. Jego dramaty pokazywano w telewizji i inscenizowano jako s\u0142uchowiska radiowe. Tw\u00f3rczo\u015b\u0107 Herberta od lat sze\u015b\u0107dziesi\u0105tych by\u0142a przek\u0142adana na wiele j\u0119zyk\u00f3w: na niemiecki, angielski, czeski, du\u0144ski, norweski, szwedzki; w latach 1955-65 zwi\u0105zany by\u0142 blisko z miesi\u0119cznikiem \u201eTw\u00f3rczo\u015b\u0107\u201d, a tym samym z jej d\u0142ugoletnim redaktorem naczelnym Jaros\u0142awem Iwaszkiewiczem, w latach 1965-68 by\u0142 cz\u0142onkiem redakcji miesi\u0119cznika \u201ePoezja\u201d. W 1961 roku Rada Naczelna Zrzeszenia Student\u00f3w Polskich przyzna\u0142a mu nagrod\u0119 Pier\u015bcienia za ca\u0142okszta\u0142t tw\u00f3rczo\u015bci. Pisane przez niego wiersze ukazywa\u0142y si\u0119 na \u0142amach takich pism, jak \u201eG\u0142os Pracy\u201d (organ Centralnej Rady Zwi\u0105zk\u00f3w Zawodowych), \u201eSztandar Ludu\u201d, \u201eNowa Wie\u015b\u201d. Jego poetycki talent sprawi\u0142, \u017ce ca\u0142kiem zas\u0142u\u017cenie znalaz\u0142 si\u0119 w artystycznej i spo\u0142ecznej elicie PRL-u. Mo\u017cna by\u0107 pewnym, \u017ce na chleb mu wystarcza\u0142o.<\/p><p>Wbrew te\u017c temu, co pisa\u0142a slawistka z USA, Herbert wcale nie sp\u0119dzi\u0142 ca\u0142ego \u017cycia pod sowieck\u0105 okupacj\u0105. Ju\u017c w 1958 roku sowiecki okupant pozwala mu na d\u0142ug\u0105 podr\u00f3\u017c po Francji, Anglii, W\u0142oszech i Grecji. Mo\u017ce dlatego, \u017ce Zbigniew Herbert w \u201857 roku popar\u0142 tzw. przemiany popa\u017adziernikowe, o czym \u015bwiadczy to, i\u017c na \u0142amach organu KC PZPR, \u201eTrybuny Ludu\u201d, opublikowa\u0142 tekst s\u0142usznie krytykuj\u0105cy polityk\u0119 wydawnicz\u0105 w zakresie t\u0142umacze\u0144 z literatury zachodniej w minionym okresie (zob. \u201eTrybuna Ludu\u201d z 14 stycznia 1957 r.).<\/p><p>W roku 1965 sowiecki okupant znowu wypuszcza go ze swoich szpon\u00f3w i Herbert podr\u00f3\u017cuje po Francji, Niemczech Zachodnich, Grecji, Stanach Zjednoczonych, gdzie wyk\u0142ada na uniwersytecie w Los Angeles. Pod sowieck\u0105 okupacj\u0119 powraca po sze\u015bciu latach pobytu na Zachodzie. Wybrano go na cz\u0142onka Akademii Sztuk w Berlinie i cz\u0142onka Bawarskiej Akademii Sztuk Pi\u0119knych. W 1973 roku okupant sowiecki zezwala poecie na wyjazd do Austrii i Berlina Zachodniego. Otrzymuje tam nagrod\u0119 im. Herdera (wcze\u015bniej ju\u017c uhonorowano go w Austrii nagrod\u0105 im. Lenaua). W 1975 roku Herbert znowu wyrywa si\u0119 z sowieckiej strefy okupacyjnej zwanej PRL-em, i to na kilka lat. Przebywa w Austrii, RFN i we W\u0142oszech, gdzie otrzymuje nagrod\u0119 im. Petrarki. Mo\u017ce wi\u0119c to nie sowiecki okupant zniszczy\u0142 mu zdrowie, ale w\u0142oska kuchnia i re\u0144skie wina?<\/p><h4>*****<\/h4><p>Pami\u0119tam z tamtych lat pewnego krytyka literackiego, kt\u00f3ry oznajmi\u0142, \u017ce w PRL-u nie wydawano powie\u015bci Knuta Hamsuna; prawda, \u017ce nie wydano wszystkich powie\u015bci wielkiego pisarza, ale inne ju\u017c tak: <em>August Powsinoga<\/em>, <em>A \u017cycie toczy si\u0119 dalej<\/em>, <em>B\u0142ogos\u0142awie\u0144stwo ziemi<\/em> (trzy wydania), <em>Pan<\/em>, <em>Wiktoria<\/em>, <em>W\u0142\u00f3cz\u0119gi<\/em> i oczywi\u015bcie &#8211; kilkakrotnie &#8211; <em>G\u0142\u00f3d<\/em>.<\/p><p>W po\u0142owie lat 90. XX wieku wybitny polityk obecnego obozu zjednoczonej prawicy Jaros\u0142aw Kaczy\u0144ski, kt\u00f3ry podobno &#8211; w odr\u00f3\u017cnieniu od swoich koleg\u00f3w polityk\u00f3w &#8211; czyta ksi\u0105\u017cki, wypowiedzia\u0142 si\u0119 tak oto: \u201eOcena PRL musi by\u0107 jednoznaczna: by\u0142o to pa\u0144stwo pozbawione suwerenno\u015bci, prawie do ko\u0144ca totalitarne &#8211; czego dowodem fakt, \u017ce nie mo\u017cna by\u0142o wyda\u0107 nie tylko Leszka Ko\u0142akowskiego, ale tak\u017ce np. \u00abAni z Zielonego Wzg\u00f3rza\u00bb\u201d. Gdyby istnia\u0142 w\u00f3wczas Internet, Jaros\u0142aw Kaczy\u0144ski m\u00f3g\u0142by zapyta\u0107 ciotki \u201eGugle\u201d i by si\u0119 w kilka sekund dowiedzia\u0142, \u017ce Leszek Ko\u0142akowski w czasie rz\u0105d\u00f3w W\u0142adys\u0142awa Gomu\u0142ki opublikowa\u0142 nast\u0119puj\u0105ce ksi\u0105\u017cki: <em>Jednostka i niesko\u0144czono\u015b\u0107. Wolno\u015b\u0107 i antynomie wolno\u015bci w filozofii Spinozy<\/em>, <em>13 bajek z kr\u00f3lestwa Lailonii dla du\u017cych i ma\u0142ych<\/em>, <em>Klucz niebieski albo opowie\u015bci buduj\u0105ce z historii \u015bwiatowej zebrane ku pouczeniu i przestrodze<\/em>, <em>Rozmowy z diab\u0142em<\/em>, <em>\u015awiadomo\u015b\u0107 religijna i wi\u0119\u017a ko\u015bcielna<\/em> (1965 &#8211; licz\u0105ca 650 stron!), <em>Filozofia pozytywistyczna<\/em>. Ca\u0142kiem sporo wi\u0119c publikowa\u0142 prof. Ko\u0142akowski w PRL-u. Ale rzeczywi\u015bcie nie wydano mu <em>G\u0142\u00f3wnych nurt\u00f3w marksizmu<\/em>. Kt\u00f3\u017c by tam przebrn\u0105\u0142 przez te opas\u0142e tomiszcza zawieraj\u0105ce szczeg\u00f3\u0142owe analizy subtelnych r\u00f3\u017cnic pomi\u0119dzy rozmaitymi nurtami i sektami marksizmu. Pami\u0119tam, \u017ce sam si\u0119gn\u0105\u0142em po to dzie\u0142o tylko dlatego, \u017ce na jego karcie w bibliotecznym katalogu widnia\u0142 stempel \u201eprohibitum\u201d. Po przeczytaniu (dzi\u0119ki uprzejmo\u015bci znajomego bibliotekarza) po\u0142owy pierwszego tomu zacz\u0105\u0142em usypia\u0107 z nud\u00f3w. Nadmieni\u0119 jeszcze, \u017ce w\u0142a\u015bnie ksi\u0105\u017cki wydane przez Ko\u0142akowskiego w PRL-u mog\u0105 si\u0119 okaza\u0107 najwa\u017cniejsz\u0105 i najtrwalsz\u0105 cz\u0119\u015bci\u0105 jego filozoficznego dorobku. Je\u015bli za\u015b chodzi o <em>Ani\u0119 z Zielonego Wzg\u00f3rza<\/em>, to mia\u0142a w PRL-u chyba osiem wyda\u0144, <em>Dolina T\u0119czy<\/em> &#8211; siedem, <em>Ania z Avonlea<\/em> &#8211; osiem, <em>Wymarzony dom Ani<\/em> i <em>Ania na uniwersytecie<\/em> &#8211; dziesi\u0119\u0107, <em>Rilla ze Z\u0142otego Brzegu<\/em> &#8211; siedem. Je\u015bli wi\u0119c wedle opinii Jaros\u0142awa Kaczy\u0144skiego dowodem na totalitarny charakter ustroju mia\u0142oby by\u0107 niewydawanie ksi\u0105\u017cek Leszka Ko\u0142akowskiego i Lucy Maud Montgomery, to znaczy, \u017ce PRL totalitarny nie by\u0142, poniewa\u017c jak najbardziej byli oni w tamtym okresie publikowani.<\/p><p>20 lat temu s\u0105dzi\u0142em, \u017ce praktyka (moda?) dopisywania do d\u0142ugiej listy realnych nieprawo\u015bci i grzech\u00f3w politycznych PZPR tych dodatkowych, fikcyjnych kiedy\u015b w ko\u0144cu minie, ale omyli\u0142em si\u0119. Oto Marzena Nykiel, redaktor naczelna portalu wPolityce.pl, og\u0142osi\u0142a na \u0142amach tygodnika \u201ewSieci\u201d (nr 45, 2015) artyku\u0142 \u201ePrzykazania Rodziewicz\u00f3wny\u201d. Czytamy w nim m.in.:<\/p><blockquote><p><em>Powie\u015bci o tak pot\u0119\u017cnym \u0142adunku patriotycznym i katolickim razi\u0142y w\u0142adz\u0119 ludow\u0105. Jan G\u0142uszenia, autor biografii \u201eMaria Rodziewicz\u00f3wna. Stra\u017cniczka kresowych stanic\u201d, podaje, \u017ce na pocz\u0105tku lat 50. wstrzymano wydawanie jej ksi\u0105\u017cek. \u201eNowa Kultura\u201d z niezadowoleniem stwierdza, \u017ce ksi\u0105\u017cki Rodziewicz\u00f3wny \u201epoch\u0142ania nie tylko inteligent, ale tak\u017ce ch\u0142op, robotnik, \u017cona profesora i ksi\u0119\u017ca gospodyni. Student i \u017co\u0142nierz\u201d i \u017ce \u201ez tym powodzeniem trzeba raz sko\u0144czy\u0107\u201d. Wycofano je wi\u0119c z listy lektur szkolnych i wyprowadzono z bibliotek. Postanowiono te\u017c zak\u0142ama\u0107 pami\u0119\u0107 o Rodziewicz\u00f3wnie, obci\u0105\u017cy\u0107 zarzutami i negatywnie skojarzy\u0107 jej nazwisko. Uruchomiono sztab \u201ekrytyk\u00f3w\u201d formu\u0142uj\u0105cych opinie pod zapotrzebowanie systemu. \u201eOwi krytycy mieli w zestawie r\u00f3\u017cne epitety i formu\u0142ki, takie jak \u00bbRodziewicz\u00f3wna k\u0142amie, jest dewocyjna i klerykalna, nie uko\u0144czy\u0142a studi\u00f3w\u00ab, i inne, kt\u00f3rych nawet nie ma co powtarza\u0107\u201d &#8211; zaznacza prof. Piotr Jaroszy\u0144ski. Nazywano j\u0105 \u201eklasykiem z\u0142ej popularno\u015bci\u201d, zarzucano pisarskie braki j\u0119zykowe, nawet plagiat. Zapotrzebowanie na jej ksi\u0105\u017cki jednak nie s\u0142ab\u0142o. Wznowienia na wielk\u0105 skal\u0119 ruszy\u0142y w 1989 r.<\/em><\/p><\/blockquote><p>Prawda jest jednak taka, \u017ce nie dopiero po 1989, ale ju\u017c po 1956 r., kiedy polityk\u0105 wydawnicz\u0105 i kulturaln\u0105 nadal kierowa\u0142a Polska Zjednoczona Partia Robotnicza, wielokrotnie wznawiano powie\u015bci Rodziewicz\u00f3wny: <em>Anima vilis<\/em> (1957, 1958), <em>Czahary<\/em> (1957, 1958, 1975, 1985), <em>Dewajtis<\/em> (1956, 1957, 1970, 1974, 1977, 1988), <em>Macierz<\/em> (1965, 1976, 1987) <em>Mi\u0119dzy ustami a brzegami pucharu<\/em> (1957, 1973, 1986), <em>Po\u017cary i zgliszcza<\/em> (1958), <em>Straszny dziadunio<\/em> (1957, 1958, 1972, 1984), <em>Szary proch<\/em> (1957, 1980), <em>Wrzos<\/em> (1957, 1973, 1985, 1986). Od 1985 r. ukazuj\u0105 si\u0119 pod redakcj\u0105 badaczki i znawczyni jej tw\u00f3rczo\u015bci Anny Martuszewskiej pisma Marii Rodziewicz\u00f3wny &#8211; do 1989 r. wydano 15 pozycji.<\/p><p>Niejedno z tych powojennych wyda\u0144 sta\u0142o na p\u00f3\u0142ce z ksi\u0105\u017ckami mojej \u015bw. pami\u0119ci\u00a0babci, nami\u0119tnej czytelniczki Rodziewicz\u00f3wny i Kraszewskiego.<\/p><p>We fragmencie opatrzonym \u015br\u00f3dtytu\u0142em \u201eHarcerska puszcza\u201d Marzena Nykiel pisze: \u201eDo czo\u0142\u00f3wki najpi\u0119kniejszych dzie\u0142 Rodziewicz\u00f3wny nale\u017cy bez w\u0105tpienia \u00abLato le\u015bnych ludzi\u00bb z cudownym opisem poleskiej g\u0142uszy, dziczy i tajemnic tamtejszych bor\u00f3w i bagien\u201d. Ksi\u0105\u017cka \u201esta\u0142a si\u0119 bibli\u0105 harcerzy kultywuj\u0105cych puszcza\u0144skie tradycje. Wiele pokole\u0144 uczy\u0142o si\u0119 mi\u0142o\u015bci do lasu dzi\u0119ki tej w\u0142a\u015bnie powie\u015bci\u201d. Dlaczego Nykiel nie wspomina, \u017ce <em>Lato le\u015bnych ludzi<\/em> mia\u0142o w latach 1956-1989 chyba siedem lub osiem wyda\u0144? Pami\u0119tam, jak sam, b\u0119d\u0105c uczniem szko\u0142y podstawowej, ch\u0142on\u0105\u0142em pewnego lata <em>Lato le\u015bnych ludzi<\/em>. Jako\u015b mi PZPR w tym nie przeszkodzi\u0142a.<\/p><p>Przeszkadza\u0107 mia\u0142a te\u017c w dost\u0119pie do dzie\u0142 wielkiego ekonomisty Ludwika von Misesa (przytaczam jeszcze jeden przyk\u0142ad ze starych \u201eRefleksji postpeerelowskich\u201d) &#8211; wydawcy jego ksi\u0105\u017cki <em>Planowany chaos<\/em> (Lublin 1995) napisali w przedmowie, \u017ce \u201eksi\u0105\u017cki Ludwika von Misesa nale\u017c\u0105 do tych, kt\u00f3re w minionych latach by\u0142y surowo zakazane przez komunistyczn\u0105 cenzur\u0119\u201d. Niby prawda, ale nie do ko\u0144ca. Po pierwsze, aby cenzura komunistyczna czego\u015b zakaza\u0142a, to musia\u0142 si\u0119 znale\u017a\u0107 kto\u015b, kto by chcia\u0142 to opublikowa\u0107. Jestem w 99% pewien, \u017ce przez ca\u0142y okres PRL-u nie by\u0142o nikogo, kto chcia\u0142by opublikowa\u0107 jak\u0105\u015b ksi\u0105\u017ck\u0119 Ludwika von Misesa. Ba, \u017cadna jego ksi\u0105\u017cka nie zosta\u0142a opublikowana w polskich wydawnictwach emigracyjnych, kt\u00f3re przecie\u017c komunistycznej cenzurze nie podlega\u0142y. Tak\u017ce wydawnictwa drugoobiegowe nie wydawa\u0142y Ludwika von Misesa, mimo i\u017c nikt im tego nie zakazywa\u0142. Dopiero w drugiej po\u0142owie lat osiemdziesi\u0105tych niewielkie \u015brodowiska okre\u015blaj\u0105ce si\u0119 jako \u201ekonserwatywno-liberalne\u201d zaczynaj\u0105 propagowa\u0107 my\u015bl Misesa, a na prze\u0142omie lat 80. i 90. pojawiaj\u0105 si\u0119 t\u0142umaczenia tego autora wydawane przez nikomu nieznanego, samotnego wydawc\u0119 z Londynu.<\/p><p>Nie jest prawd\u0105, \u017ce ksi\u0105\u017cki Misesa by\u0142y w og\u00f3le zakazane. W bibliotece uniwersytetu, gdzie studiowa\u0142em w po\u0142owie lat 70., znajdowa\u0142y si\u0119 najwa\u017cniejsze, zar\u00f3wno przedwojenne, jak i powojenne, ksi\u0105\u017cki Misesa. Tyle tylko, \u017ce w j\u0119zyku niemieckim lub angielskim. Ale przecie\u017c nauka tych j\u0119zyk\u00f3w nie by\u0142a w PRL-u zakazana. Co wi\u0119cej, w bibliotece by\u0142 ca\u0142kiem swobodny dost\u0119p do dzie\u0142 autor\u00f3w, kt\u00f3rych von Mises zalicza\u0142 do swoich mistrz\u00f3w, np. J.B. Saya (wydanego zreszt\u0105 w PRL-u), a tak\u017ce przedwojennych polskich autor\u00f3w wyznaj\u0105cych pogl\u0105dy bliskie Misesowi. W og\u00f3le nale\u017cy rozbi\u0107 mit, \u017ce w PRL-u cz\u0142owiek zainteresowany my\u015bl\u0105 nielewicow\u0105 nie mia\u0142 co czyta\u0107. W bibliotekach, z kt\u00f3rych korzysta\u0142em, dost\u0119pne by\u0142y przedwojenne ksi\u0105\u017cki konserwatyst\u00f3w czy narodowc\u00f3w. Je\u015bli za\u015b kto\u015b czyta\u0142 po francusku, angielsku czy niemiecku, to mia\u0142 do dyspozycji setki ksi\u0105\u017cek napisanych przez nie-lewicowc\u00f3w r\u00f3\u017cnych obediencji w XIX i XX wieku. Oczywi\u015bcie potrzebny by\u0142 pewien wysi\u0142ek, \u017ceby do nich dotrze\u0107, bo czasy &#8211; jak nieraz bywa\u0142o w historii &#8211; by\u0142y trudne. Co jednak nie jest \u017cadnym wyt\u0142umaczeniem dla intelektualnego lenistwa i zwalania winy na PZPR.<\/p><p>Sytuacj\u0119 inteligenta w PRL trafnie podsumowa\u0142 Adam Zagajewski:<\/p><blockquote><p><em>M\u00f3j kraj znajdowa\u0142 si\u0119 we w\u0142adzy totalitarnej partii, ale ta partia, jakby przestraszona swoim niezas\u0142u\u017conym tryumfem (niemo\u017cliwym bez sowieckiej pomocy), post\u0119powa\u0142a do\u015b\u0107 ostro\u017cnie. Zw\u0142aszcza w dziedzinie kultury, literatury okazywa\u0142a nieomal bezbrze\u017cn\u0105 tolerancj\u0119. Wolno nam by\u0142o czyta\u0107 nieomal ca\u0142\u0105 literatur\u0119 \u015bwiatow\u0105. Mieli\u015bmy zast\u0119p doskona\u0142ych t\u0142umaczy. Niedopuszczone by\u0142y tylko publikacje polskich emigrant\u00f3w politycznych (tylko<\/em> [!] <em>w\u015br\u00f3d nich Czes\u0142aw Mi\u0142osz i Witold Gombrowicz) oraz ksi\u0105\u017cki bezpo\u015brednio \u201eatakuj\u0105ce system komunistyczny\u201d.<\/em> (Adam Zagajewski, <em>Starszy brat<\/em>, \u201eZeszyty Literackie\u201d, nr 130, 2015)<\/p><\/blockquote><div class=\"duzy_cytat\"><p><strong><em>Tomasz Gabi\u015b<\/em><\/strong><\/p><p>Artyku\u0142 pierwotnie opublikowany w portalu <a href=\"http:\/\/nowadebata.pl\/2015\/12\/13\/o-golubiewie-tokarczuk-rodziewiczownie-i-ani-z-zielonego-wzgorza\">Nowa Debata<\/a>","protected":false},"excerpt":{"rendered":"Niezwykle mnie ucieszy\u0142 polonista, j\u0119zykoznawca i leksykograf z UJ Artur Czesak, kt\u00f3ry w wywiadzie dla \u201eGazety Wyborczej\u201d (10-11 listopada 2015), pytany o prezydenta Andrzeja Dud\u0119 czytaj\u0105cego Lalk\u0119 podczas Narodowego Czytania, odrzek\u0142:Ja bym jednak proponowa\u0142, \u017ceby czyta\u0107, i to przez sze\u015b\u0107 lat z rz\u0119du, powie\u015b\u0107 Antoniego Go\u0142ubiewa \u201eBoles\u0142aw Chrobry\u201d. To rzecz j\u0119zykowo wynalazcza, autor &#8211; w [&hellip;]","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"_acf_changed":false,"_monsterinsights_skip_tracking":false,"_monsterinsights_sitenote_active":false,"_monsterinsights_sitenote_note":"","_monsterinsights_sitenote_category":0,"ngg_post_thumbnail":0,"footnotes":"","_wp_rev_ctl_limit":""},"categories":[9],"tags":[81],"acf":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/86246"}],"collection":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=86246"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/86246\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=86246"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=86246"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=86246"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}