{"id":859,"date":"2007-01-19T00:00:00","date_gmt":"2007-01-19T00:00:00","guid":{"rendered":""},"modified":"-0001-11-30T00:00:00","modified_gmt":"-0001-11-30T04:00:00","slug":"","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/www.bibula.com\/?p=859","title":{"rendered":"Gibelin dla gwelf\u00f3w, gwelf dla gibelin\u00f3w &#8211; <em>Jacek Bartyzel<\/em>"},"content":{"rendered":"<p>Na stronie internetowej Klubu  Zachowawczo-Monarchistycznego pojawi\u0142 si\u0119 artyku\u0142 p. Tadeusza  Matuszkiewicza, b\u0119d\u0105cy krytycznym odniesieniem si\u0119 do o\u015bwiadczenia  Klubu Konserwatywnego w &#321;odzi w sprawie abpa Stanis\u0142awa Wielgusa.<\/p>\r\n<p align=\"justify\">\r\n  Naprz\u00f3d pragn\u0119 zauwa\u017cy\u0107, \u017ce autor, przyznaj\u0105cy  si\u0119 do &bdquo;g\u0142\u0119bokiego dyskomfortu&rdquo; z racji podejmowania polemiki ze mn\u0105,  kt\u00f3rego mianuje jednym ze swoich &bdquo;mistrz\u00f3w intelektualnych&rdquo;, zupe\u0142nie  niepotrzebnie sumituje si\u0119 z tego powodu. Nie jestem nietykaln\u0105 &bdquo;\u015bwi\u0119t\u0105  krow\u0105&rdquo;, i ka\u017cdy ma wolno\u015b\u0107 dyskutowania ze mn\u0105 bez nijakiego  skr\u0119powania. Troch\u0119 dziwi mnie jedynie, \u017ce p. Matuszkiewicz swoj\u0105  wypowied\u017a zatytu\u0142owa\u0142 &bdquo;W odpowiedzi prof. Bartyzelowi&rdquo;, jako \u017ce nie  zadawa\u0142em Mu uprzednio \u017cadnego pytania, a i o\u015bwiadczenie KKw&#321; nie by\u0142o  do kogokolwiek personalnie adresowane.<br \/>\r\n  <br \/>\r\n  Mniejsza jednak o to, w  ka\u017cdym razie zarzuty formu\u0142owane przez autora s\u0105 nader powa\u017cne. W  o\u015bwiadczeniu Klubu, kt\u00f3remu mam honor przewodniczy\u0107, znalaz\u0142y si\u0119  &bdquo;rzeczy, kt\u00f3re istotnie wypaczaj\u0105 w\u0142a\u015bciw\u0105 perspektyw\u0119, w kt\u00f3rej  powinno si\u0119 postrzega\u0107 wydarzenia ostatnich dni&rdquo; (jaka szkoda, \u017ce p.  Matuszkiewicz wcze\u015bniej nie raczy\u0142 ani mnie, ani szerszej publiczno\u015bci,  poinformowa\u0107 jaka perspektywa jest &bdquo;w\u0142a\u015bciwa&rdquo;; mo\u017ce by\u015bmy unikn\u0119li  &bdquo;wypacze\u0144&rdquo;). Zosta\u0142em dalej pouczony, \u017ce &bdquo;my\u015blenie konserwatywne musi  (&hellip;) chroni\u0107 przed emocjonaln\u0105 histeri\u0105 krucjaty organizowanej w imi\u0119  walki z przesz\u0142o\u015bci\u0105&rdquo;. Domy\u015blam si\u0119, \u017ce i ja &ndash; te\u017c przecie\u017c <br \/>\r\n  chrze\u015bcijanin  i konserwatysta &ndash; z powodu &bdquo;za\u015blepienia&rdquo; znalaz\u0142em si\u0119 &bdquo;w kamienuj\u0105cym  t\u0142umie&rdquo; oraz zarazi\u0142em si\u0119 &bdquo;duchem rewolucyjnym&rdquo;, tudzie\u017c  &bdquo;jakobi\u0144skim&rdquo;, nadto trac\u0105c &bdquo;resztki zdrowego rozs\u0105dku&rdquo; (z czego wynika  jasno, \u017ce jego wi\u0119ksz\u0105 cz\u0119\u015b\u0107 utraci\u0142em ju\u017c wcze\u015bniej). Na koniec,  zdemaskowany jako ralli&eacute; &bdquo;do watach [pisownia oryg. &ndash; J.B.] \u015bwiadomych  i nie\u015bwiadomych destruktor\u00f3w \u017cycia spo\u0142ecznego, pa\u0144stwa, narodu i  Ko\u015bcio\u0142a&rdquo;, zosta\u0142em pocz\u0119stowany dramatycznym apelem &bdquo;co robi\u0119&rdquo; po\u015br\u00f3d  &bdquo;herold\u00f3w nowej rewolucji&rdquo;.<br \/>\r\n  <br \/>\r\n  Najkr\u00f3cej m\u00f3g\u0142bym odpowiedzie\u0107, \u017ce  nic tam nie robi\u0119, z tego prostego powodu, i\u017c owych &bdquo;watah&rdquo; i  &bdquo;herold\u00f3w&rdquo; nie postrzegam jako bytu realnego, lecz jako wydumany  konstrukt, u\u0142o\u017cony przez p. Matuszkiewicza ku jego w\u0142asnej wygodzie  rozprawiania si\u0119 z niemi\u0142ymi mu stanowiskami i lud\u017ami. Trudno  oczywi\u015bcie zaprzeczy\u0107, \u017ce istniej\u0105 &bdquo;destruktorzy&rdquo; \u017cycia spo\u0142ecznego,  narodowego i eklezjalnego, lecz identyfikowanie ich jako zbiorowiska  \u0142\u0105cz\u0105cego PiS-owskich &bdquo;fanatyk\u00f3w u w\u0142adzy&rdquo;, &bdquo;konserwatywnych  antykomunist\u00f3w&rdquo; oraz &bdquo;aroganckich dziennikarzy&rdquo;, kt\u00f3rzy nie do\u015b\u0107, \u017ce  popadli w sza\u0142 postmodernizmu, to jeszcze okazali si\u0119 spadkobiercami  marksizmu i trockizmu, tak dalece rozmija si\u0119 z rzeczywisto\u015bci\u0105, \u017ce  polemika z tym przekonaniem staje si\u0119 i niemo\u017cliwa, i zb\u0119dna. Nie  znaczy to, \u017ce w artykule p. Matuszkiewicza nie ma rzeczy powa\u017cnych i  godnych uwagi. Owszem, daje on szereg trafnych spostrze\u017ce\u0144 na temat  natury dzisiejszego, postmodernistycznego \u015bwiata, stawia te\u017c wiele  istotnych i miejscami g\u0142\u0119boko uj\u0119tych pyta\u0144, szkoda tylko, \u017ce  &bdquo;zamulanych&rdquo; tendencyjnymi odpowiedziami i podpowiedziami co do  winowajc\u00f3w tego stanu rzeczy. Poniewa\u017c jednak, jak ju\u017c zaznaczy\u0142em,  ca\u0142a konstrukcja wywodu autora oparta jest na przes\u0142ankach i  wspornikach my\u015blowych, kt\u00f3re dla mnie pozostaj\u0105 zupe\u0142nie  nieinteligibilne, ogranicz\u0119 si\u0119 w odpowiedzi do wskazania tych kilku  punkt\u00f3w, w kt\u00f3rych dokonuje on symplifikacji najgrubszych, lecz  przynajmniej zrozumia\u0142ych.<br \/>\r\n  <br \/>\r\n  W\u0105tkiem przewijaj\u0105cym si\u0119 przez ca\u0142y  tekst autora jest jego wrogo\u015b\u0107 do (postsolidarno\u015bciowego)  antykomunizmu, wskazywanego palcem jako winowajca &bdquo;niszczenia&rdquo; abpa  Wielgusa, a uto\u017csamionego z postmodernistyczn\u0105 &bdquo;psychoterapi\u0105&rdquo;  spo\u0142ecze\u0144stwa i Ko\u015bcio\u0142a. Sama ilo\u015b\u0107 i &ndash; niestety tylko retoryczna &ndash;  jako\u015b\u0107 okre\u015ble\u0144 wynajdywanych przez p. Matuszkiewicza celem obrzydzenia  nam owego antykomunizmu jest bez w\u0105tpienia imponuj\u0105ca. To &bdquo;terror  antykomunistycznego szanta\u017cu moralnego&rdquo;, &bdquo;m\u0119tna rewolucja moralna&rdquo;,  &bdquo;dogmaty ideologii antykomunizmu&rdquo;, &bdquo;antykomunistyczny ketman&rdquo;, &bdquo;opary  antykomunistycznego doktrynerstwa&rdquo; itd. itd. &Oacute;w anty-antykomunizm nie  jest zreszt\u0105 w\u0105tkiem zupe\u0142nie nowym w polskiej publicystyce autor\u00f3w  podkre\u015blaj\u0105cych cz\u0119sto swoje prawicowe przekonania, czy to  konserwatywne, czy narodowe. Nawet si\u0119 nie dziwi\u0119, kiedy g\u0142osz\u0105 je  dawni kombatanci czy spadkobiercy prawicowych kolaborant\u00f3w systemu  komunistycznego, na czele z PAX-owcami, bo oni w zamazywaniu dystynkcji  postaw z owych, eufemistycznie nazywanych, &bdquo;trudnych czas\u00f3w&rdquo; maj\u0105  oczywisty interes w\u0142asny. Trudno mi jednak poj\u0105\u0107 bezkrytyczne  przejmowanie tego pogl\u0105du przez ludzi m\u0142odych, kt\u00f3rzy nie maj\u0105 si\u0119  czego obawia\u0107. Zdumiewa mnie te\u017c, z czym niekiedy si\u0119 u nich spotykam,  czynienie sobie historiozoficznego przewodnika po dziejach &bdquo;ducha  polskiego&rdquo; w tak p\u0142ytkich i s\u0142u\u017c\u0105cych samousprawiedliwieniu w\u0142asnego  zaprza\u0144stwa ksi\u0105\u017ceczkach, jak &bdquo;Dzieje g\u0142upoty w Polsce&rdquo; Aleksandra  Boche\u0144skiego, albo wynoszenie na piedesta\u0142 &bdquo;politycznego realizmu&rdquo;  dzia\u0142alno\u015bci Boles\u0142awa Piaseckiego. A ile szkody &ndash; nie tylko Polsce  w\u0142a\u015bnie, ale przede wszystkim Ko\u015bcio\u0142owi!, przynios\u0142o rozmi\u0119kczaj\u0105ca  antykomunistyczny op\u00f3r opinii katolickiej w ca\u0142ym \u015bwiecie oraz  przygotowuj\u0105ca, prowadzeniem &bdquo;dialogu&rdquo; z marksizmem czy nawet  g\u0142oszeniem herezji o uczestnictwie Ducha &#346;wi\u0119tego w budowaniu  socjalizmu, nieszcz\u0119sne &bdquo;otwarcie na Wsch\u00f3d&rdquo; Ko\u015bcio\u0142a &bdquo;posoborowego&rdquo; &ndash;  dzia\u0142alno\u015b\u0107 &bdquo;ruchu katolicko-post\u0119powego&rdquo;, dowiedzie\u0107 si\u0119 nietrudno,  cho\u0107by \u015bledz\u0105c heroiczn\u0105, przez d\u0142ugi czas nieomal samotn\u0105, walk\u0119 z tym  zjawiskiem antykomunistycznego &bdquo;krzy\u017cowca XX wieku&rdquo; &ndash; Plinio Corr&ecirc;a de  Oliveira. Ciekaw jestem, notabene, czy p. Matuszkiewicz, kt\u00f3ry tak  \u0142atwo stawia cudzys\u0142\u00f3w przy s\u0142owach &bdquo;prawica&rdquo; lub &bdquo;konserwatyzm&rdquo;, gdy  rozprawia si\u0119 z antykomunistami, czyni\u0142by tak samo, m\u00f3wi\u0105c o  prawicowych &bdquo;poputczikach&rdquo;, a zapewne w lwiej cz\u0119\u015bci po prostu agentach  komunizmu?<br \/>\r\n  <br \/>\r\n  M\u00f3j adwersarz u\u0142atwia sobie przy tym ponad  dopuszczaln\u0105 miar\u0119 zadanie, identyfikuj\u0105c antykomunizm wy\u0142\u0105cznie z &ndash;  istotnie nazbyt emocjonalnym i doktrynalnie zachwaszczonym &bdquo;religi\u0105  demokratyczn\u0105&rdquo; &ndash; antykomunizmem (post)solidarno\u015bciowym. Fundamentem  antykomunizmu konserwatywnego jest przecie\u017c jednak nie co innego, jak  nauka spo\u0142eczna Ko\u015bcio\u0142a, wy\u0142o\u017cona w tym wzgl\u0119dzie najpe\u0142niej w  encyklice &bdquo;Divini Redemptoris&rdquo; papie\u017ca Piusa XI. Nauka ta rozpoznaje  &bdquo;bezbo\u017cny komunizm&rdquo; jako z\u0142y nie przypad\u0142o\u015bciowo, lecz &bdquo;w samej istocie  swojej&rdquo;, jako najradykalniejsza w dziejach posta\u0107 materializmu i  ateizmu oraz wykalkulowanego nihilizmu. W komunizmie, &bdquo;po raz pierwszy  w dziejach ludzko\u015bci jeste\u015bmy \u015bwiadkami starannie i planowo  przygotowanego buntu przeciw &laquo;wszystkiemu, co zowi\u0105 Bogiem&raquo; (2 Tes 2,  4). Wynika zatem z tego, \u017ce &bdquo;w \u017cadnej dziedzinie nie mo\u017ce z nim  wsp\u00f3\u0142pracowa\u0107 ten, kto pragnie chrze\u015bcija\u0144sk\u0105 ocali\u0107 cywilizacj\u0119&rdquo;. To  w\u0142a\u015bnie t\u0105 nauk\u0105, a nie &ndash; jak suponuje p. Matuszkiewicz &ndash;  &bdquo;postsolidarno\u015bciow\u0105 antypolityk\u0105&rdquo;, sk\u0142onno\u015bci\u0105 do  &bdquo;instrumentalizowania moralno\u015bci&rdquo; czy, tym bardziej, quasi-religijnym  misjonizmem &bdquo;zbawiania&rdquo; i &bdquo;oczyszczania&rdquo; spo\u0142ecze\u0144stwa od &bdquo;upior\u00f3w  przesz\u0142o\u015bci&rdquo;, kieruj\u0105 si\u0119 konserwatywni antykomuni\u015bci (za intencje  innych oczywi\u015bcie nie odpowiadam) tak\u017ce w swojej ocenie agenturalnej  przesz\u0142o\u015bci abpa Wielgusa.<br \/>\r\n  <br \/>\r\n  <strong>Zgoda, te\u017c wola\u0142bym, aby zapobie\u017cenie  zgorszeniu, jakim by\u0142oby obj\u0119cie tak wa\u017cnego urz\u0119du ko\u015bcielnego przez  kap\u0142ana, kt\u00f3ry \u015bwiadomie i d\u0142ugotrwale wsp\u00f3\u0142pracowa\u0142 z najwi\u0119kszym  wrogiem religii Chrystusowej, dokona\u0142o si\u0119 nie na oczach gawiedzi, nie  w akompaniamencie zgie\u0142ku medialnego, lecz dyskretnie, tak jak drzewiej  w Ko\u015bciele bywa\u0142o. Nawiasem m\u00f3wi\u0105c, ten zgie\u0142k mia\u0142, i ma nadal,  dwojakie oblicze, bo emocje w drug\u0105 stron\u0119 podgrzewa\u0142, i nadal  podgrzewa, w spos\u00f3b zupe\u0142nie nieprzytomny, koncern Ojca Dyrektora,  czego jako\u015b m\u00f3j polemista nie chce zauwa\u017cy\u0107. <\/strong>Te godne po\u017ca\u0142owania  okoliczno\u015bci s\u0105 jednak niezale\u017cnym od naszej woli skutkiem &bdquo;uwi\u0119zienia&rdquo;  w \u015bwiecie demoliberalnym, jak r\u00f3wnie\u017c pewnych obiektywnych nast\u0119pstw  cywilizacji informatycznej, przed kt\u00f3r\u0105 trudno cokolwiek ukry\u0107, a nie  wyimaginowanego spisku &bdquo;fanatyk\u00f3w u w\u0142adzy&rdquo; z &bdquo;aroganckimi  dziennikarzami&rdquo; na sp\u00f3\u0142k\u0119. Mo\u017cna stwierdzi\u0107, \u017ce zgorszenie by\u0142oby  jeszcze wi\u0119ksze, gdyby konserwatywni katolicy milczeli ca\u0142y czas jak  gr\u00f3b, poniewa\u017c w\u00f3wczas og\u00f3\u0142 katolicki otrzymywa\u0142by jedynie  interpretacj\u0119 podawan\u0105 przez katolickich progresist\u00f3w, kt\u00f3rzy pragn\u0105  przy tej okazji upiec swoj\u0105 piecze\u0144, np. dalszej &bdquo;demokratyzacji  Ko\u015bcio\u0142a&rdquo;. Musz\u0119 jednak z ca\u0142ym przekonaniem stwierdzi\u0107, \u017ce w tych  dramatycznych dniach nie tylko z ust tradycjonalist\u00f3w, jak Pawe\u0142  Milcarek, ale r\u00f3wnie\u017c ekumenicznych post\u0119powc\u00f3w, jak Tomasz  Terlikowski, s\u0142ysza\u0142em s\u0142owa nie pozostawiaj\u0105ce \u017cadnych w\u0105tpliwo\u015bci co  do tego, \u017ce gdyby Ojciec &#346;wi\u0119ty utrzyma\u0142 w mocy swoj\u0105 pierwotn\u0105  decyzj\u0119, przyj\u0119liby j\u0105 w duchu pos\u0142usze\u0144stwa i bez szemrania, acz sin  gaudio. S\u0142owa buntownicze za\u015b w stosunku do Pontifexa us\u0142ysza\u0142em od  t\u0142umu w katedrze \u015bw. Jana i przed ni\u0105 oraz, co najsmutniejsze, od  samego Prymasa Polski.<br \/>\r\n  <br \/>\r\n  Kolejnym i znamiennym dla przyj\u0119tej przez  p. Matuszkiewicza perspektywy poznawczej uproszczeniem jest jego  interpretacja poj\u0119cia &bdquo;prawdy&rdquo;. Jego zdaniem ci, kt\u00f3rzy wzywaj\u0105 do  prawdy, &bdquo;jako naczelnego wskazania w odniesieniu do lustracji Ko\u015bcio\u0142a  [pomijam ju\u017c t\u0119 nie\u015bcis\u0142o\u015b\u0107, \u017ce w rzeczywisto\u015bci chodzi o  samooczyszczenie si\u0119 Ko\u015bcio\u0142a, a nie Jego &bdquo;lustracj\u0119&rdquo; z zewn\u0105trz &ndash;  J.B.], zapewne nie zdaj\u0105 sobie sprawy, \u017ce myl\u0105 dwie zasadniczo r\u00f3\u017cne  p\u0142aszczyzny. Poj\u0119cie prawdy odnosi si\u0119 do p\u0142aszczyzny poznania  rozumowego, czyli do p\u0142aszczyzny intelektualnej. Poznawa\u0107 prawd\u0119 mo\u017cemy  w obszarze naukowym, w dziedzinie takiego poznania jest ona warto\u015bci\u0105  najwy\u017csz\u0105. Natomiast to, czego domagaj\u0105 si\u0119 lustratorzy Ko\u015bcio\u0142a odnosi  si\u0119 do zupe\u0142nie innej p\u0142aszczyzny, czyli do upubliczniania i oceniania  (&hellip;) grzech\u00f3w innych ludzi&rdquo;.<br \/>\r\n  <br \/>\r\n  Ot\u00f3\u017c powy\u017csze zdanie jest w\u0142a\u015bnie  modelowym przyk\u0142adem &bdquo;p\u00f3\u0142prawdy&rdquo;, nadto &ndash; nie\u015bwiadomym zapewne &ndash;  awerroistycznym b\u0142\u0119dem &bdquo;dw\u00f3ch prawd&rdquo;: jednej, rozumowej  (intelektualnej), dla uczonych,&nbsp; drugiej, dydaktycznej, dla maluczkich.  Zdanie to jest &bdquo;p\u00f3\u0142prawd\u0105&rdquo; dlatego, \u017ce aczkolwiek poj\u0119cie prawdy  rzeczywi\u015bcie ma prymarnie sens intelektualny i odnosi si\u0119 do  p\u0142aszczyzny poznawczej, to jednak nie wy\u0142\u0105cznie. Takie zaw\u0119\u017cenie  najoczywi\u015bciej k\u0142\u00f3ci si\u0119 w\u0142a\u015bnie z Ewangeli\u0105, w kt\u00f3rej nieustannie  napotykamy wieloraki sens prawdy, bodaj najrzadziej poznawczy w\u0142a\u015bnie.  Kiedy Chrystus m\u00f3wi, \u017ce &bdquo;Prawda was wyzwoli&rdquo;, albo oznajmia, i\u017c na to  si\u0119 narodzi\u0142, aby da\u0107 \u015bwiadectwo Prawdzie, to z pewno\u015bci\u0105 nie chodzi tu  o wezwanie do \u0107wiczenia intelektualnego albo obietnicy jakowego\u015b  wtajemniczenia w nieznan\u0105 dot\u0105d gnosis. Or\u0119dzie prawdy ewangelicznej  nie jest skierowane do gromadki m\u0119drc\u00f3w, kt\u00f3rzy nadto &ndash; je\u015bli  reprezentuj\u0105 na przyk\u0142ad dyscypliny historyczne &ndash; winni poczeka\u0107 z  opublikowaniem swoich bada\u0144 50 lat, a\u017c si\u0119 temat &bdquo;jak figa ucukruje,  jak tytu\u0144 ule\u017cy&rdquo;. Prawda w Pi\u015bmie &#346;wi\u0119tym oznacza wiele (oczywi\u015bcie  wzajemnie niesprzecznych) rzeczy. Przede wszystkim ma sens  metafizyczny: jest ona jednym z imion Bo\u017cych,&nbsp; zarazem darem Ducha  &#346;wi\u0119tego. Prawda to tak\u017ce synonim objawienia S\u0142owa Wcielonego, jak w  przytoczonych wy\u017cej cytatach. Prawda, to stan ducha, kt\u00f3ry winien  przepaja\u0107 \u017cycie indywidualne i wsp\u00f3lnotowe chrze\u015bcijan, zobligowanych  do \u017cycia objawion\u0105 Prawd\u0105 i &bdquo;stania&rdquo; w niej. Wreszcie &ndash; i to jest  znaczenie, kt\u00f3rego respektowania wielu z nas domaga\u0142o si\u0119 istotnie w  tych dniach, a nie b\u0119d\u0105ca w istocie pych\u0105 intencja przypisywana przez  p. Matuszkiewicza &ndash; <strong>prawda ma sens moralny: oznacza po prostu &ndash;  zado\u015b\u0107czyni\u0105cy \u00f3smemu przykazaniu &ndash; obowi\u0105zek prawdom\u00f3wno\u015bci. &bdquo;Niech  mowa wasza b\u0119dzie: tak, tak; nie, nie. A co nadto jest od Z\u0142ego  pochodzi&rdquo; (Mt 5, 37); &bdquo;Dlatego odrzuciwszy k\u0142amstwo: niech ka\u017cdy z was  m\u00f3wi prawd\u0119 do bli\u017aniego, bo jeste\u015bcie nawzajem dla siebie cz\u0142onkami&rdquo;  (Ef 4, 25); &bdquo;Nie ok\u0142amujcie si\u0119 nawzajem, bo\u015bcie zwlekli z siebie  dawnego cz\u0142owieka z jego uczynkami, a przyoblekli nowego&rdquo; (Kol 3, 9);  &bdquo;Przede wszystkim, bracia moi, nie przysi\u0119gajcie ani na niebo, ani na  ziemi\u0119, ani w \u017caden inny spos\u00f3b: wasze &laquo;tak&raquo; niech b\u0119dzie &laquo;tak&raquo;, a  &laquo;nie&raquo; niech b\u0119dzie &laquo;nie&raquo;, aby\u015bcie nie popadli pod s\u0105d&rdquo; (Jk 5, 12). To,  co by\u0142o powodem zgorszenia publicznego w\u0142a\u015bnie, to przecie\u017c ewidentne,  wielokrotne k\u0142amstwa i krzywoprzysi\u0119stwa i Arcybiskupa, i jego &bdquo;id\u0105cych  w zaparte&rdquo; obro\u0144c\u00f3w, kt\u00f3rym zreszt\u0105 nie ma ko\u0144ca. <\/strong>Oto w dzisiejszym  (13-14 stycznia 2007) numerze &bdquo;Naszego Dziennika&rdquo; czytam w kolejnym  egzaltowanym ponad wszelk\u0105 miar\u0119 artykule ks. prof. Czes\u0142awa S.  Bartnika, \u017ce &bdquo;dokumenty przeciwko ks. abp. Stanis\u0142awowi Wielgusowi  \u015bwiadczy\u0142y o jego dawnym, jakim\u015b po\u0142owicznym b\u0142\u0119dzie [podkr. moje &ndash;  J.B.]&rdquo;, co zreszt\u0105 i tak natychmiast zostaje uniewa\u017cnione stwierdzeniem  o dokonaniu na osobie hierarchy &bdquo;mordu rytualnego&rdquo;, zorganizowanego  przez sekt\u0119 &bdquo;katar\u00f3w&rdquo;. Czy s\u0105 jakie\u015b granice moralnego relatywizmu,  kt\u00f3re mo\u017cna jeszcze przesun\u0105\u0107, powo\u0142uj\u0105c si\u0119 ca\u0142y czas na najwy\u017csze  zakl\u0119cia religijne i moralne?<br \/>\r\n  <br \/>\r\n  Odwracaj\u0105c zarzut relatywizmu, p.  Matuszkiewicz przypisuje mi &bdquo;rehabilitacj\u0119 gallikanizmu&rdquo;, poprzez  wychwalanie &bdquo;prezydenta uzurpuj\u0105cego sobie prawo do decydowania o  obsadzie stolicy arcybiskupiej i podejmuj\u0105cego interwencje, nie w  obronie prawdy doktrynalnej czy racji stanu, ale w imi\u0119 obrony w\u0142asnych  racji politycznych&rdquo;.<br \/>\r\n  <br \/>\r\n  Poniewa\u017c zak\u0142adam, \u017ce m\u00f3j adwersarz stawia  \u00f3w zarzut kieruj\u0105c si\u0119 &bdquo;bona fide&rdquo;, musz\u0119 r\u00f3wnie\u017c za\u0142o\u017cy\u0107 w tym wypadku  niedostatek jego wiedzy. Gallikanizm bowiem jest cezaropapistycznym  wypaczeniem relacji pa\u0144stwa do Ko\u015bcio\u0142a, naros\u0142ym na b\u0142\u0119dach o  charakterze koncyliarystycznym, episkopalistycznym i nacjonalistycznym.  Przeciwstawia si\u0119 on powszechno\u015bci jurysdykcji papie\u017ca &ndash; na korzy\u015b\u0107  w\u0142adzy monarszej, ale r\u00f3wnie\u017c lokalnego episkopatu; podkre\u015bla  niezale\u017cno\u015b\u0107 kr\u00f3la od w\u0142adzy papieskiej w sprawach doczesnych i  ograniczenie w\u0142adzy papie\u017ca przez prawo kanoniczne, obejmuj\u0105ce r\u00f3wnie\u017c  niezawis\u0142o\u015b\u0107 uchwa\u0142 synodu narodowego; przyznaje kr\u00f3lowi uprawnienia w  zakresie zwo\u0142ywania synod\u00f3w narodowych oraz &bdquo;placetum regium&rdquo; na pisma  i decyzje papieskie; ogranicza podr\u00f3\u017ce biskup\u00f3w do Rzymu i ich prawo  apelacji do Stolicy Apostolskiej; kr\u00f3lowi przyznaje prawo kontrolowania  wszystkich instytucji ko\u015bcielnych w kraju, a przede wszystkim prawo  obsadzania wszystkich beneficj\u00f3w ko\u015bcielnych. Przed formaln\u0105 schizm\u0105  Ko\u015bcio\u0142a partykularnego chroni\u0142o Ko\u015bci\u00f3\u0142 gallika\u0144ski (i pa\u0144stwo)  jedynie uznawanie w\u0142adzy papieskiej w zakresie duchowym. <strong>Gdzie tu zatem  &bdquo;gallikanizm&rdquo;? Je\u017celi widzieli\u015bmy jakie\u015b jego pierwiastki w ostatnich  dniach, to raczej w zakresie &bdquo;episkopalizmu&rdquo;, czyli demonstracyjnego  okazywania przez cz\u0119\u015b\u0107 biskup\u00f3w, na czele z Prymasem, swojego  niezadowolenia z ostatecznej decyzji Ojca &#346;wi\u0119tego. A na poziomie  plebejskim, &bdquo;ludu Bo\u017cego&rdquo; w\u0142a\u015bnie, kt\u00f3ry na wezwanie o. Tadeusza  Rydzyka dokona\u0142 &bdquo;zajazdu na Warszaw\u0119&rdquo;, w nacjonalistycznej herezji,  kt\u00f3r\u0105 najdobitniej wykrzycza\u0142 jegomo\u015b\u0107 (miejmy nadziej\u0119, \u017ce B\u00f3g mu to  g\u0142upstwo wybaczy, bo przecie\u017c nie wiedzia\u0142, co m\u00f3wi) wo\u0142aj\u0105cy, \u017ce  bronimy &bdquo;naszej, polskiej religii&rdquo;.<\/strong><br \/>\r\n  <br \/>\r\n  W dyskrecjonalnej i w  obronie racji stanu, a nie &ndash; jak zak\u0142ada bez podania racji p.  Matuszkiewicz, &bdquo;w obronie w\u0142asnych racji politycznych&rdquo; (kto zreszt\u0105  definiuje racj\u0119 stanu, je\u015bli nie g\u0142owa pa\u0144stwa?) &ndash; interwencji  Prezydenta RP w Watykanie nie postrzegam zatem znamion gallikanizmu.  Je\u017celiby m\u00f3j polemista upiera\u0142 si\u0119 zreszt\u0105 przy tej kwalifikacji, to  zak\u0142adam, \u017ce konsekwentnie pot\u0119pia np. gen. Franco za obstawanie przy  tradycyjnej prerogatywie kr\u00f3l\u00f3w hiszpa\u0144skich, tzw. prawa prezentacji  biskup\u00f3w oraz za korzystanie z niego, gdy papie\u017c Pawe\u0142 VI mianowa\u0142  biskup\u00f3w &ndash; zwolennik\u00f3w &bdquo;demokratyzacji&rdquo; lub nawet, w kraju Bask\u00f3w,  sympatyka terrorystycznego separatyzmu. Sfera spraw &bdquo;mieszanych&rdquo; co do  zakresu kompetencji w\u0142adzy duchownej i \u015bwieckiej istnieje naprawd\u0119, a  najodpowiedniejszym, najbardziej wywa\u017conym, unikaj\u0105cym wypacze\u0144 i  cezaropapizmu i papocezaryzmu, sposobem regulowania mo\u017cliwych napi\u0119\u0107  pomi\u0119dzy obu w\u0142adzami jest doktryna gelazja\u0144ska, czyli sformu\u0142owana  przez papie\u017ca \u015bw. Gelazego I teoria &bdquo;Dw\u00f3ch Mieczy&rdquo;. Kwintesencj\u0105  gelazjanizmu w spornej dla nas kwestii jest nast\u0119puj\u0105ce sformu\u0142owanie z  &bdquo;Czwartego traktatu o wi\u0119zach anatemy&rdquo;: &bdquo;Albowiem Chrystus, pomny  ludzkiej u\u0142omno\u015bci, Swoim wspania\u0142ym ustanowieniem, maj\u0105cym na celu  zbawienie swoich wyznawc\u00f3w, tak w\u0142a\u015bnie rozdzieli\u0142 funkcje obu w\u0142adz,  przydzielaj\u0105c ka\u017cdej w\u0142a\u015bciwe pole dzia\u0142ania i odr\u0119bne godno\u015bci,  poniewa\u017c chcia\u0142, (&hellip;) aby i cesarze chrze\u015bcija\u0144scy potrzebowali kap\u0142an\u00f3w  ze wzgl\u0119du na \u017cycie wieczne i kap\u0142ani stosowali si\u0119 do rozporz\u0105dze\u0144  cesarskich w sprawach ziemskich [podkr. moje &ndash; J.B.]. Za\u015b w &bdquo;Dwunastym  li\u015bcie do cesarza Anastazego z roku 494&rdquo;, podkre\u015blaj\u0105c oczywi\u015bcie  podleg\u0142o\u015b\u0107 cesarzy biskupom w sprawach &bdquo;kanonu religii&rdquo;, Gelazy  zaznacza zarazem, \u017ce &bdquo;w dziedzinie prawnego porz\u0105dku publicznego  zwierzchnicy religijni, uznaj\u0105c, \u017ce w\u0142adza zosta\u0142a Ci [Cesarzowi] dana  z woli Najwy\u017cszego, sami tak\u017ce s\u0142uchaj\u0105 Twoich praw&rdquo;.<br \/>\r\n  <br \/>\r\n  ***<br \/>\r\n  <br \/>\r\n  Jako  \u017ce nowy Redaktor Naczelny &bdquo;Pro Fide Rege et Lege&rdquo; i zarazem  administrator forum na stronie Klubu Zachowawczo-Monarchistycznego, dr  Adam Wielomski z entuzjazmem zarekomendowa\u0142 tekst p. Matuszkiewicza, to  musz\u0119 uzna\u0107, \u017ce solidaryzuje si\u0119 z zarzutami tego\u017c autora w stosunku do  mnie. Dlatego pozwol\u0119 sobie odnie\u015b\u0107 si\u0119 tak\u017ce do kilku w\u0105tk\u00f3w jego  w\u0142asnego, opublikowanego kilka dni wcze\u015bniej komentarza, zatytu\u0142owanego  &bdquo;Milcarki i Bartosie&rdquo;. Kieruj\u0119 si\u0119 przy tym dok\u0142adnie t\u0105 sam\u0105 maksym\u0105,  co p. Matuszkiewicz do mnie, tzn. &bdquo;Amicus Plato, sed magis amica  veritas&rdquo;.<br \/>\r\n  <br \/>\r\n  Naprz\u00f3d zauwa\u017c\u0119, \u017ce pos\u0142ugiwanie si\u0119, cho\u0107by w  stosunku do najbardziej niemi\u0142ych sobie adwersarzy, liczb\u0105 mnog\u0105 ich  nazwisk jest do\u015b\u0107 paskudnym obyczajem, wprowadzonym do j\u0119zyka  dziennikarskiego przez dziennikarzy &bdquo;Trybuny Ludu&rdquo;, &bdquo;\u017bo\u0142nierza  Wolno\u015bci&rdquo; i innych gadzin\u00f3wek PRL-owskich. Wiem, dr Milcarek pierwszy  zaczepi\u0142 na swoim blogu KZM, k\u0105\u015bliwie i b\u0142\u0119dnie interpretuj\u0105c tak\u017ce  jego rezerw\u0119 w stosunku do inicjatywy pos\u0142a dr. Artura G\u00f3rskiego  odno\u015bnie do intronizacji Jezusa Kr\u00f3la Polski, ale to nie jest \u017cadne  usprawiedliwienie.<br \/>\r\n  <br \/>\r\n  Przede wszystkim&nbsp; jednak musz\u0119 wyzna\u0107, \u017ce  by\u0142em g\u0142\u0119boko poruszony demonstracyjnym wr\u0119cz instrumentalizmem, jaki  dr Wielomski ujawni\u0142 w swoim my\u015bleniu o kwestii lustracji, wyznaj\u0105c, \u017ce  postrzega\u0142 j\u0105 jako &bdquo;\u015brodek (&hellip;) do unicestwienia pewnego \u015brodowiska  politycznego i intelektualnego&rdquo;, co nast\u0119pnie podni\u00f3s\u0142 do rangi og\u00f3lnej  zasady my\u015blenia politycznego, kt\u00f3rego j\u0105dro mia\u0142oby by\u0107 nast\u0119puj\u0105ce:  &bdquo;s\u0105 wrogowie; maj\u0105 s\u0142aby punkt, jakim jest ich \u017cyciorys; a wi\u0119c  odpalamy min\u0119, kt\u00f3r\u0105 maj\u0105 w swoim CV i dokonujemy ich politycznej  anihilacji&rdquo;. Owszem, znakomitemu erudycie i historykowi my\u015bli  politycznej, jakim dr Wielomski jest bez w\u0105tpienia, zdarza\u0142y si\u0119 ju\u017c  wcze\u015bniej pewne publicystyczne eskapady zdradzaj\u0105ce s\u0142abo\u015b\u0107 do  flirtowania z makiawelia\u0144skim &bdquo;realizmem politycznym&rdquo;, ale teraz  zaczynam si\u0119 obawia\u0107 czy nie jest to jednak trwalsza dyspozycja  mentalna. Tym bardziej, \u017ce jednocze\u015bnie dokonuje on zabiegu tworzenia  pozoru, jakoby jedyn\u0105 alternatyw\u0105 dla tej &bdquo;moralno\u015bci Kalego&rdquo; w  polityce by\u0142 abstrakcyjny fanatyzm ideolog\u00f3w.<br \/>\r\n  <br \/>\r\n  P\u00f3\u0142 roku temu,  kiedy przy okazji wyp\u0142yni\u0119cia sprawy ks. Czajkowskiego zauwa\u017cy\u0142em, \u017ce  istnieje pewna wyra\u017ana kompatybilno\u015b\u0107 pomi\u0119dzy eklezjalnym i  teologicznym &bdquo;nowinkarstwem&rdquo; a podatno\u015bci\u0105 na zdrad\u0119 Ko\u015bcio\u0142a i p\u00f3j\u015bcie  na s\u0142u\u017cb\u0119 komunistom, zosta\u0142em zrugany przez o. Ludwika Wi\u015bniewskiego  za stawianie, jego zdaniem, znaku r\u00f3wno\u015bci pomi\u0119dzy obu zjawiskami,  czego jednakowo\u017c nie czyni\u0142em. Nie wyklucza\u0142em ani mo\u017cliwo\u015bci dokonania  takiej zdrady przez &bdquo;konserwatyst\u0119&rdquo;, ani nie twierdzi\u0142em, \u017ce ka\u017cdy  modernista na pewno by\u0142 na us\u0142ugach komunistycznej tajnej policji.  Teraz okaza\u0142o si\u0119, \u017ce moje zareagowanie na zdrad\u0119 pra\u0142ata z &bdquo;naszej&rdquo;  opcji spycha mnie do jakobi\u0144skiego interna &bdquo;politycznych szale\u0144c\u00f3w&rdquo;.  C\u00f3\u017c, wypada mi powt\u00f3rzy\u0107 za Montaigne`m: &bdquo;Bity przez obie strony, dla  gwelf\u00f3w by\u0142em gibelinem, dla gibelin\u00f3w gwelfem&rdquo;. Ale mniejsza o moj\u0105  kondycj\u0119, wa\u017cniejsze, i\u017c nie mog\u0119 poj\u0105\u0107, jak wytrawny znawca filozofii  politycznej, kt\u00f3ry z takim zrozumieniem pisa\u0142 o plato\u0144skim rozumieniu  polityki jako odwzorowywaniu \u0142adu duszy w \u017cyciu pa\u0144stwa, mo\u017ce  twierdzi\u0107, \u017ce jedyn\u0105 alternatyw\u0105 dla fanatyzmu ideologicznego jest  relatywizm sofisty Trazymacha, kt\u00f3ry dowodzi, \u017ce sprawiedliwe i dobre  jest zawsze i tylko to, co s\u0142u\u017cy danej stronie: demokratom, oligarchom  itd. Co do mnie, nie uwa\u017cam, by wina Antoniego Macierewicza w 1992 r.  polega\u0142a na tym, \u017ce umieszczaj\u0105c na swej li\u015bcie Wies\u0142awa  Chrzanowskiego, odebra\u0142 mniejszo\u015bciowemu rz\u0105dowi Jana Olszewskiego  g\u0142osy pos\u0142\u00f3w ZChN, ale, \u017ce umie\u015bci\u0142 na niej cz\u0142owieka niewinnego i  prawego, o biografii wr\u0119cz heroicznej. Ja przez kilka miesi\u0119cy,  nie\u015bwiadom niczego, nawet &bdquo;przeciek\u00f3w&rdquo;, kt\u00f3re ju\u017c, jak teraz si\u0119  dowiaduj\u0119, kr\u0105\u017cy\u0142y, cieszy\u0142em si\u0119 z szans, a nast\u0119pnie nominacji abp.  Wielgusa, o kt\u00f3rym mia\u0142em jak najlepsze mniemanie. Je\u017celi zatem  niedopuszczenie do obj\u0119cia przeze\u0144 urz\u0119du uwa\u017cam za naturalne, to nie z  innego powodu, jak istotnie &bdquo;abstrakcyjnej&rdquo; zasady moralnej &ndash; bo zasady  moralne s\u0105 oczywi\u015bcie &bdquo;abstrakcyjne&rdquo;, w tym sensie, \u017ce nie okazjonalne  i sytuacyjne &ndash; kt\u00f3r\u0105 wyrazi\u0142 ongi\u015b jeden z najwi\u0119kszych polskich  konserwatyst\u00f3w, J\u00f3zef Szujski s\u0142owami: &bdquo;do s\u0142u\u017cby publicznej powinno  si\u0119 przyst\u0119powa\u0107 jak do sakramentu&rdquo;. A s\u0142u\u017cba Bo\u017ca, pos\u0142uga biskupia  jest oczywi\u015bcie tak\u017ce s\u0142u\u017cb\u0105 publiczn\u0105.<br \/>\r\n  <br \/>\r\n  Dziwi mnie r\u00f3wnie\u017c  stosowanie (przez obu publicyst\u00f3w) podw\u00f3jnych standard\u00f3w w stosunku do  polityk\u00f3w i ksi\u0119\u017cy. O ile s\u0105 oni bezlito\u015bni w ocenie prawicowo\u015bci czy  konserwatyzmu przede wszystkim PiS-u, i w du\u017cej mierze maj\u0105 oczywi\u015bcie  racj\u0119, to zupe\u0142nie bezkrytycznie podchodz\u0105 do analogicznych etykietek w  stosunku do biskup\u00f3w, postrzeganych jako &bdquo;konserwatywne skrzyd\u0142o&rdquo; w  Episkopacie. Nie mog\u0105 przecie\u017c nie wiedzie\u0107, \u017ce te okre\u015blenia maj\u0105 w  du\u017cej mierze sens i zakres umowny &ndash; w\u0142a\u015bnie analogiczny do  establishmentowej &bdquo;centroprawicy&rdquo; &ndash; i w\u0142a\u015bciwie ka\u017cdy z nich w epoce  &bdquo;Syllabusa&rdquo; mia\u0142by powa\u017cne k\u0142opoty ze &#346;wi\u0119tym Officjum. \u017baden z nich  nie jest sensu proprio tradycjonalist\u0105, lecz s\u0105 oni, by tak rzec,  reprezentantami &bdquo;posoborowego&rdquo; High Church, mimo to g\u0142osz\u0105cymi przecie\u017c  tak\u017ce doktryn\u0119 o wolno\u015bci religijnej, prawach cz\u0142owieka, dialogu  ekumenicznym, tyle \u017ce trzymaj\u0105c si\u0119 &bdquo;umiarkowanej&rdquo; wyk\u0142adni dokument\u00f3w  Vaticanum II, ich &bdquo;litery&rdquo;, a wystrzegaj\u0105c si\u0119 burzliwych wzlot\u00f3w  soborowego &bdquo;ducha&rdquo;, znamiennych dla libera\u0142\u00f3w z &bdquo;Ko\u015bcio\u0142a Niskiego&rdquo;.  Tak si\u0119 te\u017c dziwnie sk\u0142ada, \u017ce akurat w polskich diecezjach rz\u0105dzonych  przez biskup\u00f3w konserwatywnych (i &bdquo;narodowych&rdquo;) na og\u00f3\u0142 najtrudniej  by\u0142o dot\u0105d uzyska\u0107 indult na odprawianie mszy w rycie klasycznym.  Sk\u0105din\u0105d, podana przez dr. Wielomskiego &bdquo;informacja&rdquo;, jakoby  tradycjonalista Pawe\u0142 Milcarek do sp\u00f3\u0142ki z ekumenist\u0105 Tomaszem  Terlikowskim &bdquo;wysadzi\u0142 w powietrze&rdquo; konserwatywn\u0105 cz\u0119\u015b\u0107 polskiego  Ko\u015bcio\u0142a jest, jak by rzek\u0142 Mark Twain, mocno przesadzona. Sk\u0142onny  by\u0142bym wierzy\u0107 raczej tym watykanistom, kt\u00f3rzy na analizie dzia\u0142a\u0144  Stolicy Apostolskiej z\u0119by zjedli, \u017ce o ile kilka miesi\u0119cy temu wci\u0105\u017c  jeszcze w gr\u0119 wchodzili biskupi &bdquo;opcji&rdquo; post\u0119powej, to w istniej\u0105cej  obecnie sytuacji nominacja biskupa konserwatywnego jest bliska  pewno\u015bci; w tym kontek\u015bcie wymieniani s\u0105 najcz\u0119\u015bciej abp J\u00f3zef Michalik  oraz osobisty przyjaciel papie\u017ca, bp Zygmunt Zimowski.<br \/>\r\n  <br \/>\r\n  Rozwa\u017caj\u0105c  kwesti\u0119 konserwatyzmu owych biskup\u00f3w warto r\u00f3wnie\u017c wyci\u0105gn\u0105\u0107 lekcj\u0119 z  tego ujawnionego fragmentu &bdquo;teczki&rdquo; abp. Wielgusa, w kt\u00f3rych ubowiec  chwali go za wyzbycie si\u0119 &bdquo;fanatyzmu religijnego&rdquo;, wyra\u017canie  negatywnych opinii o wstecznym i reakcyjnym obliczu (\u00f3wczesnego)  polskiego Episkopatu, tudzie\u017c niech\u0119\u0107 do noszenia sutanny. Je\u017celi nawet  by\u0142 to rodzaj &bdquo;zwodzenia&rdquo; oficera prowadz\u0105cego przez ksi\u0119dza, to te\u017c ma  on swoj\u0105 wymow\u0119. Dlatego za wyj\u0105tkowo trafn\u0105 diagnoz\u0119 genezy zjawisk  kolaboracji ksi\u0119\u017cy (i woln\u0105 od cienia braku szacunku dla duchowie\u0144stwa  czy niepow\u015bci\u0105gliwo\u015bci j\u0119zyka i ocen) uwa\u017cam o\u015bwiadczenie  Stowarzyszenia Kultury Chrze\u015bcija\u0144skiej im. Ks. Piotra Skargi, w kt\u00f3rym  zwr\u00f3con\u0105 uwag\u0119 na &bdquo;rozmi\u0119kczaj\u0105cy&rdquo; morale ksi\u0119\u017cy charakter soborowego  aggiornamento i rozpowszechniania si\u0119 zalece\u0144 co do postaw  &bdquo;dialogicznych&rdquo;, kt\u00f3re w warunkach tego systemu ko\u0144czy\u0142y si\u0119 &bdquo;dialogiem  operacyjnym&rdquo;.<br \/>\r\n  <br \/>\r\n  Z kolei pos\u0142ugiwanie si\u0119 w tym kontek\u015bcie  przypadkiem &bdquo;radosnej tw\u00f3rczo\u015bci&rdquo; publicystycznej o. Tomasza Bartosia z  jego ultrademokratyzacyjn\u0105 retoryk\u0105, wydaje mi si\u0119 &bdquo;strachami na  lachy&rdquo;. O. Barto\u015b swoje osobliwe pogl\u0105dy g\u0142osi nie od dzisiaj i ka\u017cda  okazja do ich przypomnienia jest dla niego dobra. Jestem przekonany, \u017ce  nie zawaha\u0142by si\u0119 on og\u0142osi\u0107 swoich postulat\u00f3w r\u00f3wnie\u017c w\u00f3wczas, gdyby  zamiast &bdquo;sprawy Wielgusa&rdquo; wybuch\u0142a najpierw &bdquo;sprawa&rdquo; jakiegokolwiek  biskupa liberalnego, np. abpa J\u00f3zefa \u017byci\u0144skiego. Wbrew twierdzeniu dr.  Wielomskiego jest on bowiem w\u0142a\u015bnie nie &bdquo;jakobi\u0144skim graczem&rdquo;, lecz  klinicznym przyk\u0142adem opisywanego przeze\u0144 ze swad\u0105 za Taine`m  &bdquo;jakobi\u0144skiego fanatyka&rdquo;. Nawiasem m\u00f3wi\u0105c, dziwi mnie, \u017ce nie  spostrzeg\u0142 on, \u017ce o. Barto\u015b raczy sobie \u017cartowa\u0107 szydz\u0105c (w czym akurat  jest zgodny z dr. Wielomskim) z tradycjonalist\u00f3w z &bdquo;Christianitas&rdquo; i  &bdquo;Frondy&rdquo;, przywi\u0105zanych do instytucji Ko\u015bcio\u0142a przedpoborowego, i\u017c  &bdquo;o\u015bmielaj\u0105 si\u0119 krytykowa\u0107 biskup\u00f3w, co (&hellip;) jest nie do pomy\u015blenia w  wizji Ko\u015bcio\u0142a, kt\u00f3rej s\u0105 zwolennikami&rdquo; (Lustracja w Ko\u015bciele,  &bdquo;Europa&rdquo;, 6 stycznia 2007). Kto jak kto, ale znawca XIX-wiecznego  ultramontanizmu pierwszy powinien wykpi\u0107 nieuka, przypominaj\u0105c rol\u0119  Louisa Veuillota, przed kt\u00f3rym dr\u017celi biskupi, \u017ce dopatrzy si\u0119 u nich  cho\u0107by \u015bladowej skazy liberalizmu i og\u0142osi to publicznie. <br \/>\r\n  <br \/>\r\n<\/p>\r\n<div align=\"center\">***<br \/>\r\n<\/div>\r\n<p align=\"justify\"><br \/>\r\n  Na  koniec chcia\u0142bym jeszcze zwr\u00f3ci\u0107 uwag\u0119 na okoliczno\u015b\u0107 tycz\u0105c\u0105  publicystyki obu autor\u00f3w, kt\u00f3rym tu odpowiadam. Piorunuj\u0105 oni&nbsp;  emocjonalny irracjonalizm &bdquo;lustracyjnych fanatyk\u00f3w&rdquo;, a jednocze\u015bnie ich  teksty nasycone s\u0105 nies\u0142ychanie siln\u0105 dawk\u0105 emocjonalnej retoryki.  Kilka pr\u00f3bek z dyskursu p. Matuszkiewicza ju\u017c podawa\u0142em. Podobnie jest  u dr. Wielomskiego: &bdquo;katolicko-prawicowi publicy\u015bci z wyciem rzucili  si\u0119 na abpa Wielgusa&rdquo;; &bdquo;rzucili si\u0119 rozwali\u0107 i zniszczy\u0107 &laquo;komucha&raquo;; no  i przede wszystkim ta bodaj co najmniej po trzykro\u0107 powt\u00f3rzona fraza,  b\u0119d\u0105ca oczywist\u0105 hiperbol\u0105, o &bdquo;wysadzaniu w powietrze&rdquo;.<br \/>\r\n  <br \/>\r\n  Lecz nie  tylko o retoryk\u0119 tu chodzi. Widz\u0119, \u017ce \u015brodowisko KZM zaczyna przyjmowa\u0107  prowadz\u0105c\u0105, moim zdaniem, donik\u0105d, strategi\u0119 to\u017csamo\u015bciow\u0105. Ma si\u0119 ona  opiera\u0107 na bezpardonowym zwalczaniu zar\u00f3wno prawicowych &bdquo;fanatyk\u00f3w u  w\u0142adzy&rdquo;, jak tego \u015brodowiska tradycjonalist\u00f3w, kt\u00f3re personifikuje  Pawe\u0142 Milcarek. Jasno \u00f3w cel uj\u0105\u0142 p. Matuszkiewicz, m\u00f3wi\u0105c, \u017ce nie ma  innej drogi do odbudowy polskiej prawicy, jak &bdquo;na gruzach m\u0119tnej  rewolucji moralnej&rdquo;. Pomijaj\u0105c okoliczno\u015b\u0107 przedwczesnego odtr\u0105bienia  faktu owego zagruzowania, nale\u017cy zauwa\u017cy\u0107, \u017ce zagruzowa\u0107 co\u015b, w  sprzyjaj\u0105cych okoliczno\u015bciach, jest dosy\u0107 \u0142atwo, lecz na gruzach rzadko  cokolwiek wyrasta. Surowa i sprawiedliwa krytyka PiS-u z pozycji  konserwatywnej &bdquo;ortodoksji&rdquo; &ndash; jak najbardziej, sam to czyni\u0142em po  wielokro\u0107, o czym wiedz\u0105 czytelnicy &bdquo;Pro Fide Rege et Lege&rdquo;. Lecz  frontalna walka z nim jako wrogiem nr 1, przy braku jakiejkolwiek  realnej alternatywy prawicowej, dla mnie w gr\u0119 nie wchodzi. Tym  bardziej, nie liczcie na m\u00f3j wsp\u00f3\u0142udzia\u0142, Panowie, w bratob\u00f3jczej walce  pomi\u0119dzy, jak\u017ce wci\u0105\u017c szczup\u0142ymi, si\u0142ami tradycjonalizmu katolickiego.  Nie chcia\u0142bym na staro\u015b\u0107 znale\u017a\u0107 si\u0119 w gronie takich niespodziewanych  sojusznik\u00f3w, jak wyjadacze politycznej &bdquo;m\u0105dro\u015bci etapu&rdquo;, wrogowie  &bdquo;antykomunistycznego fanatyzmu&rdquo; i &bdquo;piso\u017cercy&rdquo; te\u017c zawo\u0142ani, pokroju  Passenta, Toeplitza czy Poradowskiej, no i oczywi\u015bcie trz\u00f3dka Adama  Michnika z &bdquo;Gazety Wyborczej&rdquo;.<br \/>\r\n  <br \/>\r\n  <strong><em>Jacek Bartyzel<\/em><\/strong><\/p>\r\n<p>&nbsp;<\/p>\r\n<p>(Podkre\u015blenia w tek\u015bcie pochodz\u0105 od Redakcji <em>BIBU\u0141Y<\/em>) <\/p>\r\n<p>&nbsp;<\/p>\r\n\r\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"Na stronie internetowej Klubu Zachowawczo-Monarchistycznego pojawi\u0142 si\u0119 artyku\u0142 p. Tadeusza Matuszkiewicza, b\u0119d\u0105cy krytycznym odniesieniem si\u0119 do o\u015bwiadczenia Klubu Konserwatywnego w &#321;odzi w sprawie abpa Stanis\u0142awa Wielgusa. Naprz\u00f3d pragn\u0119 zauwa\u017cy\u0107, \u017ce autor, przyznaj\u0105cy si\u0119 do &bdquo;g\u0142\u0119bokiego dyskomfortu&rdquo; z racji podejmowania polemiki ze mn\u0105, kt\u00f3rego mianuje jednym ze swoich &bdquo;mistrz\u00f3w intelektualnych&rdquo;, zupe\u0142nie niepotrzebnie sumituje si\u0119 z tego [&hellip;]","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"closed","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"_acf_changed":false,"_monsterinsights_skip_tracking":false,"_monsterinsights_sitenote_active":false,"_monsterinsights_sitenote_note":"","_monsterinsights_sitenote_category":0,"ngg_post_thumbnail":0,"footnotes":"","_wp_rev_ctl_limit":""},"categories":[9],"tags":[35],"acf":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/859"}],"collection":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=859"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/859\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=859"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=859"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=859"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}