{"id":8544,"date":"2009-04-20T14:00:37","date_gmt":"2009-04-20T19:00:37","guid":{"rendered":"http:\/\/www.bibula.com\/?p=8544"},"modified":"2009-04-20T14:00:37","modified_gmt":"2009-04-20T19:00:37","slug":"jak-niemcy-kradna-polskie-dzieci","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/www.bibula.com\/?p=8544","title":{"rendered":"Jak Niemcy kradn\u0105 polskie dzieci"},"content":{"rendered":"<p><strong>Wojtek Pomorski mia\u0142 by\u0107 kolejn\u0105 ofiar\u0105 dyskryminacyjnych praktyk Jugendamtu. Teoretycznie musia\u0142 ni\u0105 zosta\u0107, bo zak\u0142adnikiem w tej grze by\u0142y i s\u0105 jego dzieci. Tak si\u0119 jednak z\u0142o\u017cy\u0142o, \u017ce tym razem naprzeciw niemieckiej instytucji stan\u0105\u0142 polski patriota, kt\u00f3ry \u201eumiera\u0107 na kolanach\u201d nie zamierza.<\/strong>\r\n\r\n\r\n<p>24 listopada 2003 roku. Ma\u0142y, ch\u0142odny pok\u00f3j z niewielkim oknem, na \u015brodku st\u00f3\u0142 i dwa niewygodne krzes\u0142a. Po jednej stronie pan Martin Schr\u00f6der, urz\u0119dnik Jugendamtu &#8211; oficjalnie, organizacji s\u0142u\u017c\u0105cej pomoc\u0105 dzieciom z rozbitych ma\u0142\u017ce\u0144stw. Na przeciwko niego Wojciech Pomorski, emigrant z Polski, ojciec dw\u00f3ch c\u00f3rek: Justynki i Iwonki Polonii. <em>\u201eMin\u0119\u0142o ponad pi\u0119\u0107 miesi\u0119cy odk\u0105d nie wiedzia\u0142em moich c\u00f3rek, a wczoraj pa\u0144ska podw\u0142adna zagrozi\u0142a mi, \u017ce albo spotkanie odb\u0119dzie si\u0119 w j\u0119zyku niemieckim albo zostanie odwo\u0142ane, czy to prawda?&#8221;<\/em> &#8211; Pomorski pyta lekko dr\u017c\u0105cym g\u0142osem. Urz\u0119dnik nie wydaje si\u0119 by\u0107 poruszonym dramatyczn\u0105 sytuacj\u0105 swojego rozm\u00f3wcy. Traktuje go jako kolejnego niechcianego petenta.\u00a0<br \/>\r\n<br \/>\r\n<em>\u201eTutaj s\u0105 Niemcy i tu rozmawiamy wy\u0142\u0105cznie po niemiecku. Je\u017celi chce pan zobaczy\u0107 swoje c\u00f3rki, radzi\u0142bym si\u0119 do tego zastosowa\u0107&#8221;<\/em> &#8211; o\u015bwiadcza sucho. Pomorski czuje na ciele dziwny dreszcz. Nie mo\u017ce uwierzy\u0107 w to, co s\u0142yszy. Czy to mo\u017cliwe, \u017ce pa\u0144stwowa instytucja szanta\u017cuje go jego w\u0142asnymi dzie\u0107mi? <em>\u201eProsz\u0119 podpisa\u0107 to o\u015bwiadczenie i pierwsze spotkanie odb\u0119dzie si\u0119 ju\u017c za dwa dni&#8221;<\/em> &#8211; urz\u0119dnik k\u0142adzie przed nim deklaracj\u0119 pos\u0142ugiwania si\u0119 wy\u0142\u0105cznie j\u0119zykiem niemieckim. Cho\u0107 mieszka w Niemczech ju\u017c kilkana\u015bcie lat, to dzisiaj pierwszy raz poczu\u0142 si\u0119 jak obywatel drugiej kategorii, zaszczuty i bezsilny.\u00a0<br \/>\r\n<br \/>\r\nNa nowo czyta warunki umowy i coraz mocniej wzmaga si\u0119 w nim z\u0142o\u015b\u0107. Serce wo\u0142a za dzie\u0107mi, ale w g\u0142owie pojawiaj\u0105 si\u0119 ju\u017c inne wspomnienia. <em>\u201eJako nastolatek ucieka\u0142em z Polski, z mojego domu rodzinnego, aby m\u00f3c umiera\u0107 na stoj\u0105co. Teraz te\u017c mnie nie z\u0142ami\u0105&#8221;<\/em> &#8211; my\u015bla\u0142. Odk\u0142ada d\u0142ugopis, spogl\u0105da w oczy urz\u0119dnikowi i m\u00f3wi: <em>\u201ePierwszy artyku\u0142 konstytucji niemieckiej zapewnia nienaruszalno\u015b\u0107 godno\u015bci ludzkiej. Ponadto pa\u0144skie warunki s\u0105 sprzeczne z postanowieniem s\u0105du rodzinnego. A ka\u017cdy rodzic ma prawo rozmawia\u0107 ze swoim dzieckiem w swoim ojczystym j\u0119zyku. Je\u017celi podpisz\u0119 ten papierek, chc\u0119 dla siebie kopi\u0119 z pana nazwiskiem&#8221;.<\/em><\/p>\r\n\r\n<p><em> <\/em>Schr\u00f6der robi si\u0119 czerwony ze z\u0142o\u015bci. Jeszcze nikt nie sprzeciwi\u0142 si\u0119 jego postanowieniom.<em> \u201eNie obchodz\u0105 mnie przepisy. Czy pan to podpisze?\u201d<\/em> &#8211; cedzi przez zaci\u015bni\u0119te z\u0119by, lekko unosz\u0105c si\u0119 nad krzes\u0142em. <em>\u201eNie podpisz\u0119\u201d<\/em> &#8211; Pomorski ucina kr\u00f3tko. Jeszcze nie wie, \u017ce przyjdzie mu za to zap\u0142aci\u0107 wysok\u0105 cen\u0119. Dzi\u0119ki skrupulatno\u015bci urz\u0119dnik\u00f3w swoje c\u00f3reczki zobaczy dopiero za dwa lata, ca\u0142kowicie zgermanizowane, nieznaj\u0105ce ju\u017c ani jednego s\u0142owa po polsku. \u00a0<br \/>\r\n<br \/>\r\n<strong>M\u0142ody patriota<\/strong><br \/>\r\n<br \/>\r\nW Polsce komunizm ma si\u0119 w najlepsze. Gdy powstaj\u0105 pierwsze zr\u0119by Solidarno\u015bci, ojciec Pomorskiego jest jednym z jej za\u0142o\u017cycieli w rodzinnym mie\u015bcie Byt\u00f3w. Wkr\u00f3tce po tym zostaje aresztowany i osadzony w wi\u0119zieniu jak zwyk\u0142y kryminalista. Niespe\u0142na 12-letni Wojtek na znak protestu przypina do ko\u0142nierza znak or\u0142a w koronie i znaczek \u201eSolidarno\u015bci\u201d. <em>\u201eJu\u017c jako ma\u0142y dzieciak czu\u0142em patriotyzm pe\u0142n\u0105 piersi\u0105. P\u00f3\u017aniej by\u0142o tego coraz wi\u0119cej: drukowanie ulotek, przemycanie ksi\u0105\u017cek, zrywanie flag, pisanie hase\u0142 na murach, rewizje w domu i notoryczna inwigilacja rodziny\u201d <\/em>&#8211; wspomina. Jako 19-latek emigruje do Niemiec bez mo\u017cliwo\u015bci powrotu. Zatrzymuje si\u0119 w obozie dla azylant\u00f3w pod Berlinem. Przez dwa lata ucz\u0119szcza do szko\u0142y j\u0119zykowej, p\u00f3\u017aniej chce zosta\u0107 piel\u0119gniarzem. Odbywa praktyk\u0119 w szpitalu Ochsenzoll.<\/p>\r\n\r\n<p>W 1992 roku poznaje swoj\u0105 przysz\u0142\u0105 \u017con\u0119.<\/p>\r\n\r\n<p><em>\u201ePami\u0119tam to jak dzi\u015b. Jest przerwa mi\u0119dzy zaj\u0119ciami, a do sali wchodzi nowa dziewczyna. Od samego pocz\u0105tku chcia\u0142em j\u0105 pozna\u0107 bli\u017cej. To by\u0142y klasy mieszane bez wzgl\u0119du na narodowo\u015b\u0107 i wiek. Dopiero p\u00f3\u017aniej dowiedzia\u0142em si\u0119, \u017ce jestem od niej starszy o prawie 6 lat\u201d<\/em> &#8211; opowiada.<\/p>\r\n\r\n<p>11 listopada 1992 roku odprowadza j\u0105 na metro i po raz pierwszy si\u0119 ca\u0142uj\u0105. <em>\u201eNa pierwszej randce zabra\u0142em j\u0105 na basen. Tanja, moja \u017cona, do dzi\u015b ma te bilety\u201d <\/em>&#8211; m\u00f3wi Pomorski. Zaczynaj\u0105 wsp\u00f3lnie planowa\u0107 przysz\u0142o\u015b\u0107. Chc\u0105 wzi\u0105\u0107 \u015blub i mie\u0107 pi\u0105tk\u0119 dzieci. Niestety ich zwi\u0105zkowi od samego pocz\u0105tku s\u0105 przeciwni rodzice Tanji. O\u015bwiadczyli, \u017ce nie dadz\u0105 b\u0142ogos\u0142awie\u0144stwa ani pomocy przysz\u0142ym ma\u0142\u017conkom. <em>\u201eW jej rodzinie panowa\u0142o przekonanie, \u017ce Polak musi by\u0107 g\u0142upszy od najg\u0142upszego Niemca, a w domu panowa\u0142 kult pracy. Ja natomiast chcia\u0142em si\u0119 uczy\u0107, co te\u017c si\u0119 nie podoba\u0142o. Poza tym jej babcia kiedy\u015b s\u0142u\u017cy\u0142a w Hitlerjugend i mia\u0142a 3 braci w SS, kt\u00f3rzy zgin\u0119li w Polsce. St\u0105d jej wielka niech\u0119\u0107 do mnie\u201d <\/em>&#8211; m\u00f3wi pan Wojciech. Mimo to w 1995 roku pobieraj\u0105 si\u0119. Kolejne zmiany nadchodz\u0105 lawinowo. Pomorski dostaje si\u0119 na politologi\u0119 na Uniwersytecie Szczeci\u0144skim i zostaje ojcem male\u0144kiej Justynki. Aby zapewni\u0107 dostatek rodzinie pracuje gdzie popadnie: w fabryce karton\u00f3w, biurze podr\u00f3\u017cy, firmach budowlanych, a przy okazji udziela korepetycji z j\u0119zyk\u00f3w obcych. Wszystko powoli zaczyna si\u0119 uk\u0142ada\u0107.<br \/>\r\n<br \/>\r\n<strong>A mia\u0142o by\u0107 tak pi\u0119knie<\/strong><br \/>\r\n<br \/>\r\n<em>\u201eMia\u0142em rodzin\u0119 jak z marze\u0144. Kochaj\u0105c\u0105 \u017con\u0119 i wspania\u0142e dzieci. Cho\u0107 dobrze nam si\u0119 uk\u0142ada\u0142o w Niemczech, to planowali\u015bmy powr\u00f3t do Polski. C\u00f3rki by\u0142y wychowywane w dw\u00f3ch j\u0119zykach i dla nich by\u0142o to normalne. Podczas ka\u017cdego posi\u0142ku wsp\u00f3lnie si\u0119 modlili\u015bmy, a z czasem dziewczynki same m\u00f3wi\u0142y: 'Panie Bo\u017ce, dzi\u0119kujemy ci za jedzenie, za tatusia i mamusie&#8217;\u201d<\/em> &#8211; wspomina pan Wojciech.<\/p>\r\n\r\n<p>Mimo up\u0142ywu lat, jego te\u015bciowie wci\u0105\u017c s\u0105 mu nieprzychylni, a jego \u017cona po ka\u017cdym powrocie od rodzic\u00f3w zachowuje si\u0119 jako\u015b obco. Podobnie i c\u00f3reczki, p\u0142acz\u0105 bez powodu i po polsku m\u00f3wi\u0105 ju\u017c tylko szeptem. <em>\u201eCzu\u0142em, \u017ce dzieje si\u0119 tam co\u015b z\u0142ego, ale nie reagowa\u0142em. Dopiero p\u00f3\u017aniej dowiedzia\u0142em si\u0119, \u017ce przez ca\u0142y czas nak\u0142aniali j\u0105, aby ode mnie odesz\u0142a. Gdy pyta\u0142em \u017con\u0119 co si\u0119 sta\u0142o, odpowiada\u0142a, \u017ce mi si\u0119 wydaje i szybko zmienia\u0142a temat\u201d<\/em> &#8211; komentuje Pomorski. Aby poprawi\u0107 relacje z te\u015bciami, planuje wsp\u00f3lny wyjazd do Danii. Przez kilka dni odpoczywaj\u0105 w s\u0142o\u0144cu i odgrywaj\u0105 kochaj\u0105c\u0105 si\u0119 rodzin\u0119. Tu\u017c przed wyjazdem \u017cona prosi go, aby nie u\u017cywa\u0142 polskiego. Pan Wojciech czuje si\u0119 ura\u017cony, ale przystaje na tak\u0105 propozycj\u0119 &#8211; dla \u015bwi\u0119tego spokoju. Podczas zabawy z 1,5-roczn\u0105 c\u00f3reczk\u0105 przypadkiem wo\u0142a do niej po polsku. Na to jego te\u015b\u0107 zrywa si\u0119 i wykrzykuje, \u017ce dziecko powinno m\u00f3wi\u0107 tylko po niemiecku. To oznacza koniec wypoczynku i wsp\u00f3lnych relacji z te\u015bciami.<br \/>\r\n<strong><br \/>\r\nPorwanie dzieci<\/strong><br \/>\r\n<br \/>\r\n9 lipca 2003 roku. Godzina 18:00. Wojciech Pomorski jest sam w domu i czeka na powr\u00f3t \u017cony i dzieci. Ma dzisiaj dla nich prezent: dwa porcelanowe kotki i pieski. Tu\u017c przed snem jak zwykle przeczyta im bajk\u0119 na dobranoc i odm\u00f3wi modlitw\u0119. Godzina 19:30, o tej porze dziewczynki chodz\u0105 spa\u0107. 21:00, Pomorski dzwoni na kom\u00f3rk\u0119 do \u017cony. Niestety telefon jest wy\u0142\u0105czony. 22:30, w pokoju brak walizek, samoch\u00f3d pod domem stoi, ale brakuje w nim fotelik\u00f3w dla dzieci.<em> \u201eW \u017cyciu cz\u0142owieka jest taki dzie\u0144, kt\u00f3ry zmienia wszystko. Nawet emigracja, czy \u015blub nie by\u0142y dla mnie takim szokiem\u201d<\/em> &#8211; wspomina. Nast\u0119pnego dnia dzwoni do brata i do rodzic\u00f3w w Polsce. Czuje, \u017ce maj\u0105 z tym co\u015b wsp\u00f3lnego te\u015bciowie, ale prosi swoj\u0105 mam\u0119, aby do nich zadzwoni\u0142a. Rodzice Tanji na telefon z Polski odpowiadaj\u0105 jak umiej\u0105: <em>\u201eWojtek z\u0142y, bardzo z\u0142y\u201d<\/em>. Pomorski zg\u0142asza si\u0119 do instytucji Jugendamt w Hamburgu. Tam dowiaduje si\u0119, \u017ce jego \u017cona przebywa w o\u015brodku dla kobiet maltretowanych.<em> \u201eM\u00f3j te\u015b\u0107 j\u0105 tam zawi\u00f3z\u0142. Pobyt w takim o\u015brodku pomaga kobietom uzyska\u0107 szybciej rozw\u00f3d i obwini\u0107 za wszystko m\u0119\u017ca, bo przecie\u017c bez powodu nikt tam si\u0119 nie znajduje\u201d<\/em> &#8211; t\u0142umaczy.<\/p>\r\n\r\n<p>28 pa\u017adziernika 2003 roku, s\u0105d rodzinny w miejscowo\u015bci Pinneberg okre\u015bla charakter kontakt\u00f3w Wojciecha Pomorskiego ze swoimi c\u00f3rkami, aby zapobiec rzekomemu niebezpiecze\u0144stwu ich uprowadzenia do Polski. Jugendamt zostaje zobowi\u0105zany jak najszybciej zorganizowa\u0107 pierwsze spotkanie. Dwa tygodnie po tym, pracownica Jugendamtu Bergedorf, pani Wraage, ustala zasady spotkania. <em>\u201eZaproponowa\u0142em, \u017ce b\u0119d\u0119 bawi\u0142 si\u0119 i rozmawia\u0142 z c\u00f3reczkami po polsku i po niemiecku, aby i pani Wraage mog\u0142a si\u0119 do tego do\u0142\u0105czy\u0107. Ten pomys\u0142 bardzo si\u0119 jej spodoba\u0142. Pierwsze spotkanie mia\u0142o si\u0119 odby\u0107 ju\u017c 26 listopada 2003 roku\u201d <\/em>&#8211; opowiada Pomorski.<\/p>\r\n\r\n<p>Kilka dni przed um\u00f3wion\u0105 wizyt\u0105 pan Wojciech dostaje SMS: <em>\u201eSpotkanie z c\u00f3rkami mo\u017ce odby\u0107 si\u0119 wy\u0142\u0105cznie w j\u0119zyku niemieckim, albo zostanie odwo\u0142ane\u201d<\/em>. 29 stycznia 2004 roku, Jugendamt, w osobie pani Brill, wyda\u0142 oficjalne o\u015bwiadczenie wielokrotnie przytaczane w prasie: \u201e(&#8230;) z fachowo-pedagogicznego punktu widzenia trzeba zaznaczy\u0107, \u017ce nie le\u017cy w interesie dzieci, aby podczas spotka\u0144 nadzorowanych pos\u0142ugiwano sie j\u0119zykiem polskim. Promowanie j\u0119zyka niemieckiego mo\u017ce by\u0107 dla dzieci jedynie korzystne, poniewa\u017c wzrastaj\u0105 w tym kraju, tu chodz\u0105 lub b\u0119d\u0105 chodzi\u0107 do szk\u00f3\u0142 (&#8230;)\u201d. W dalszej cz\u0119\u015bci tego pisma Jugendamt o\u015bwiadcza, \u017ce jak d\u0142ugo ojciec b\u0119dzie si\u0119 upiera\u0142 przy mo\u017cliwo\u015bci rozm\u00f3w w j\u0119zyku polskim, to do tego czasu nie b\u0119dzie widzia\u0142 swoich dzieci. Co ciekawe Jugendamt nie godzi si\u0119 r\u00f3wnie\u017c na obecno\u015b\u0107 swojego pracownika w\u0142adaj\u0105cego dwoma j\u0119zykami bez podawania jakichkolwiek przyczyn.\u00a0<br \/>\r\n<br \/>\r\n<strong>Co na to polskie w\u0142adze?<\/strong><br \/>\r\n<br \/>\r\nW ocenie polskich w\u0142adz i cz\u0142onk\u00f3w Parlamentu Europejskiego dzia\u0142ania niemieckiego urz\u0119du s\u0105 niedopuszczalne.<\/p>\r\n\r\n<p><em>\u201eNiemieckie Jugendamty okry\u0142y si\u0119 z\u0142\u0105 s\u0142aw\u0105 nie tylko w Polsce, ale i w ca\u0142ej Europie.<\/em> <em>M\u00f3wi\u0119 to jako eurodeputowany. Niedawno w Strasburgu pojawi\u0142y si\u0119 plakaty oskar\u017caj\u0105ce Niemc\u00f3w o kradzie\u017c dzieci przez instytucj\u0119 z RFN. Tutaj chodzi o praktyk\u0119 post\u0119powania, a nie prawo. Podobnie restrykcyjne przepisy obowi\u0105zuj\u0105 w Finlandii. Tam r\u00f3wnie\u017c nakazuje si\u0119 wychowanie wy\u0142\u0105cznie w j\u0119zyku fi\u0144skim, ale nikt nie s\u0142ysza\u0142 o tego typu skandalach. W obu przypadkach wida\u0107 r\u00f3\u017cnice. Ostatnio Jugendamty otrzyma\u0142y jeszcze wi\u0119cej kompetencji, a to oznacza, \u017ce udr\u0119ka polskich rodzic\u00f3w z ma\u0142\u017ce\u0144stw mieszanych b\u0119dzie dalej si\u0119 ci\u0105gn\u0105\u0107. Na tym przyk\u0142adzie doskonale wida\u0107, \u017ce Niemcy za nic maj\u0105 eurostandardy i skrupulatnie realizuj\u0105 polityk\u0119 narodow\u0105. Setki dwunarodowych ma\u0142\u017ce\u0144stw akceptuje ten stan rzeczy, w wyniku czego ro\u015bnie nowe pokolenie Niemc\u00f3w. Jest to problem mi\u0119dzynarodowy, nie tylko polsko-niemiecki. Z ca\u0142\u0105 pewno\u015bci\u0105 nale\u017cy u\u017cy\u0107 Parlamentu Europejskiego do wywarcia presji na w\u0142adze Berlina, aby sko\u0144czy\u0107 z takimi praktykami\u201d<\/em> &#8211; m\u00f3wi Ryszard Czarnecki, eurodeputowany z ramienia PiS.<br \/>\r\n<br \/>\r\n<strong>\u2026ni dzieci nam germani\u0142<\/strong><br \/>\r\n<br \/>\r\nPomorski nie daje si\u0119 zastraszy\u0107 i przechodzi do ofensywy. 23 lipca 2004 r. sk\u0142ada pismo nt. jego dyskryminacji na r\u0119ce Ambasadora RP pana dr Andrzeja Byrta w Berlinie. R\u00f3wnocze\u015bnie informuje polskie i zagraniczne media.<\/p>\r\n\r\n<p>3 sierpnia 2004 r. wysy\u0142a pismo faksem i listem poleconym, obrazuj\u0105ce rasistowskie praktyki w urz\u0119dzie niemieckim, do kanclerza RFN Gerharda Schr\u00f6dera. Mimo wielu telefon\u00f3w pismo pozostaje bez odpowiedzi. Wida\u0107 pierwsze efekty &#8211; do Jugendamtu nap\u0142ywa coraz wi\u0119cej niewygodnych pyta\u0144 z r\u00f3\u017cnych stron. <em>\u201eTo skandaliczne, w jaki spos\u00f3b ta nazistowska organizacja t\u0142umaczy swoje decyzje. Wed\u0142ug ich o\u015bwiadczenia m\u00f3wi\u0119 ca\u0142kiem dobrze po niemiecku i to jedyny pow\u00f3d, dla kt\u00f3rego nie mog\u0119 wymaga\u0107 rozmowy z c\u00f3rkami po polsku. W dodatku to mnie obwiniaj\u0105, \u017ce si\u0119 z nimi nie spotykam, bo zamiast my\u015ble\u0107 o dzieciach upar\u0142em si\u0119 na polski j\u0119zyk\u201d <\/em>&#8211; m\u00f3wi oburzony Pomorski. 29 listopada 2004 r. powiadamia o ca\u0142ej sprawie niemieck\u0105 policj\u0119. Jak si\u0119 okazuje, \u017cona razem z dzie\u0107mi przebywa we Wiedniu, o czym Jugendamt mia\u0142 obowi\u0105zek poinformowa\u0107. <em>\u201eGrali ci\u0105gle na zw\u0142ok\u0119 &#8211; odpisywali na moje pisma po miesi\u0105cu, po p\u00f3\u0142 roku albo i wcale. Mia\u0142em prawa rodzicielskie i zapewnione spotkania z c\u00f3rkami, a ten wyjazd by\u0142 przeprowadzony nielegalnie, bo gdybym o nim wiedzia\u0142, to nigdy by do niego nie dosz\u0142o\u201d <\/em>&#8211; m\u00f3wi pan Wojciech.<\/p>\r\n\r\n<p><em>\u201eDziwnym trafem dosta\u0142em zgod\u0119 na dwa spotkania i to w j\u0119zyku polskim, ale to dzi\u0119ki wielkiemu zaanga\u017cowaniu s\u0119dziego, kt\u00f3ry nie zwa\u017ca\u0142 na dzia\u0142ania Jugendamtu\u201d <\/em>&#8211; m\u00f3wi Pomorski. 27 maja 2005 roku dochodzi do pierwszego spotkania z c\u00f3rkami. Nad przebiegiem czuwa pedagog pani Margarethe David.<\/p>\r\n\r\n<p>Na miejscu pierwsza pojawia si\u0119 jego \u017cona z dzie\u0107mi. Zamienia kilka s\u0142\u00f3w z pedagogiem i wychodzi tylnim wyj\u015bciem, aby nie spotka\u0107 si\u0119 z m\u0119\u017cem. Godzina 14:00. Do budynku wchodzi pan Wojciech. <em>\u201ePrzez pierwsze p\u00f3\u0142 godziny, dzieci by\u0142y jeszcze troszeczk\u0119 nie\u015bmia\u0142e, ale potem sta\u0142y si\u0119 takie, jak gdyby go zawsze widzia\u0142y. To by\u0142a rzeczywi\u015bcie dobra relacja mi\u0119dzy ojcem a c\u00f3rkami, co wtenczas nast\u0105pi\u0142o. M\u0142odsza c\u00f3rka, z powodu du\u017co emocji, nagle zacz\u0119\u0142a p\u0142aka\u0107. Ale to nie by\u0142y \u0142zy z powodu, \u017ce musia\u0142a si\u0119 spotka\u0107 z ojcem, tylko to by\u0142y \u0142zy z powodu rozstania si\u0119 z nim\u201d<\/em> &#8211; zezna p\u00f3\u017aniej w s\u0105dzie Margarethe David. Pan Wojciech podczas zabawy pr\u00f3buje czyta\u0107 dziewczynkom bajki po polsku &#8211; te same co przed laty. Niestety nic z tego nie rozumiej\u0105. <em>\u201eTo by\u0142o straszne. Moje c\u00f3rki zosta\u0142y oduczone j\u0119zyka polskiego, a nawet ba\u0142y si\u0119 cokolwiek w nim powiedzie\u0107\u201d <\/em>&#8211; wspomina Pomorski. Po trzech godzinach spotkanie dobiega ko\u0144ca. C\u00f3rki wracaj\u0105 do matki, a pan Wojciech jeszcze d\u0142ugi czas stoi w miejscu i p\u0142acze.\u00a0<br \/>\r\n<br \/>\r\n<em>\u201eZauwa\u017cy\u0142am, \u017ce gdy ju\u017c dzieci znowu wsiada\u0142y do samochodu, to tej ma\u0142ej, kt\u00f3ra p\u0142aka\u0142a, robiono zdj\u0119cia. Robi\u0142a je osoba siedz\u0105ca w samochodzie\u201d <\/em>&#8211; dodaje pani Margarethe David. Kolejny dzie\u0144 przebiega r\u00f3wnie pogodnie i z u\u015bmiechem na ustach. Justynka na spotkanie przynosi dla taty rysunek osobi\u015bcie przez ni\u0105 namalowany &#8211; na \u015brodku napisa\u0142a s\u0142owo \u201efur tatusch\u201d (tatu\u015b). Korzystaj\u0105c z dobrej pogody, dziewczynki bawi\u0105 si\u0119 na basenie w ogr\u00f3dku. Na \u017cyczenie c\u00f3rek Pomorski zamawia pizz\u0119. <em>\u201eWszystko by\u0142o idealnie. Bawili\u015bmy si\u0119 i rozmawiali\u015bmy o przysz\u0142o\u015bci. Obieca\u0142em pisa\u0107 do nich listy i wysy\u0142a\u0107 kartki na urodziny. P\u00f3\u017aniej dowiedzia\u0142em si\u0119, \u017ce moja \u017cona wszystko przed nimi ukrywa\u0142a\u201d <\/em>&#8211; wspomina.<br \/>\r\n<br \/>\r\n<strong>Nazi\u015bci maj\u0105 si\u0119 dobrze<\/strong><br \/>\r\n<br \/>\r\n20 lipca 2005 roku, Bruno Mohr z Jugendamtu Hamburg-Niendorf napisa\u0142 list do Wojciecha Pomorskiego z pro\u015bb\u0105 o spotkanie. Na pocz\u0105tku pan Wojciech wysy\u0142a na nie swojego adwokata. Urz\u0119dnik jednak wci\u0105\u017c nalega. Pomorski w ko\u0144cu si\u0119 zgadza, ale tym razem zabiera ze sob\u0105 ma\u0142y dyktafon.<\/p>\r\n\r\n<p><em>\u201eW czasie rozmowy pan Mohr traktowa\u0142 mnie znowu jak w czasie przes\u0142uchania na policji i pr\u00f3bowa\u0142 mi wm\u00f3wi\u0107, \u017ce dzieci nie widzia\u0142em tak d\u0142ugo, bo upiera\u0142em si\u0119 przy j\u0119zyku polskim\u201d<\/em> &#8211; wspomina. Zaczyna t\u0142umaczy\u0107, \u017ce nikt nie ma prawa zakazywa\u0107 komukolwiek rozm\u00f3w z w\u0142asnymi dzie\u0107mi w j\u0119zyku, w jakim zawsze ze sob\u0105 rozmawiali oraz, \u017ce to rozstrzygnie s\u0105d. Ponadto przypomina, \u017ce ta kwestia jest od dawna uregulowana w prawach cz\u0142owieka i Traktacie Polsko-Niemieckim z 1991 r. <em>\u201eG\u00f3wno mnie obchodz\u0105 takie przepisy\u201d <\/em>&#8211; m\u00f3wi powoli Bruno Mohr. <em>\u201eOdpowiedzia\u0142em na to grzecznie, \u017ce je\u017celi pa\u0144stwowe urz\u0119dy niemieckie g\u00f3wno obchodz\u0105 traktaty mi\u0119dzynarodowe, to nie dziw, \u017ce ludzi traktuje si\u0119 jak w nazistowskim kraju\u201d <\/em>&#8211; t\u0142umaczy spokojnie Pomorski. Na to urz\u0119dnik skacze w\u015bciekle na proste nogi, otwiera z hukiem drzwi i krzyczy \u201eGeh fort!&#8221; (&#8222;wynocha st\u0105d&#8221;).<br \/>\r\n<br \/>\r\n<strong>A gdzie happy end?<\/strong><br \/>\r\n<br \/>\r\nPan Wojciech mia\u0142 obiecane przez s\u0105d rodzinny wsp\u00f3lne dwa tygodnie ferii razem z dzie\u0107mi bez \u017cadnego nadzoru. Niestety dzi\u0119ki staraniom urz\u0119dnik\u00f3w z Jugendamtu, decyzja zosta\u0142a odwo\u0142ana. Dyskryminacja niemieckiego urz\u0119du wydaje si\u0119 nie mie\u0107 granic. Mimo to pan Wojciech zapewnia, \u017ce jego dzia\u0142ania nie s\u0105 skierowane przeciwko spo\u0142ecze\u0144stwu niemieckiemu. Chodzi jedynie o zasady i praktyki stosowane przez instytucj\u0119, kt\u00f3ra wyrz\u0105dzi\u0142a podobn\u0105 krzywd\u0119 wielu dwunarodowym ma\u0142\u017ce\u0144stwom.<\/p>\r\n\r\n<p><em>\u201eWiele os\u00f3b dziwi si\u0119 mi i pyta, czy warto robi\u0107 to wszystko kosztem moich c\u00f3rek. Niekt\u00f3rzy nawet zarzucaj\u0105, \u017ce nie jestem dobrym ojcem, skoro upieram si\u0119 przy takich szczeg\u00f3\u0142ach. Ale w\u0142a\u015bnie o to chodzi, bo dla mnie godno\u015b\u0107 ma znaczenie. By\u0107 mo\u017ce po latach moje c\u00f3rki b\u0119d\u0105 ze mnie dumne i wierz\u0119 mocno, \u017ce tak si\u0119 stanie. Kiedy\u015b powiedz\u0105, \u017ce ich tatu\u015b nie da\u0142 si\u0119 z\u0142ama\u0107 i do ko\u0144ca o nie walczy\u0142. Czuj\u0119, \u017ce potrzebuj\u0105 tego, bo i ja wymaga\u0142bym tego samego od swojego ojca. Aby bez wzgl\u0119du na przeciwno\u015bci i cen\u0119, jak\u0105 trzeba zap\u0142aci\u0107, b\u0119dzie walczy\u0142 do ko\u0144ca\u201d <\/em>&#8211; m\u00f3wi Wojciech Pomorski.<\/p>\r\n\r\n<p><strong><em>Jan Lurbecki<\/em><\/strong><\/p>\r\n\r\n<p>dla Niezalezna.pl, 20-04-2009 08:19<\/p>\r\n\r\n<p><br class=\"spacer_\" \/><\/p>\r\n\r\n<p>Za: <a href=\"http:\/\/niezalezna.pl\/article\/show\/id\/19663\/articlePage\/4\" target=\"_blank\">Niezalezna.pl<\/a><\/p>\r\n\r\n<p><br class=\"spacer_\" \/><\/p>\r\n\r\n<p><br class=\"spacer_\" \/><\/p>","protected":false},"excerpt":{"rendered":"Wojtek Pomorski mia\u0142 by\u0107 kolejn\u0105 ofiar\u0105 dyskryminacyjnych praktyk Jugendamtu. Teoretycznie musia\u0142 ni\u0105 zosta\u0107, bo zak\u0142adnikiem w tej grze by\u0142y i s\u0105 jego dzieci. Tak si\u0119 jednak z\u0142o\u017cy\u0142o, \u017ce tym razem naprzeciw niemieckiej instytucji stan\u0105\u0142 polski patriota, kt\u00f3ry \u201eumiera\u0107 na kolanach\u201d nie zamierza. 24 listopada 2003 roku. Ma\u0142y, ch\u0142odny pok\u00f3j z niewielkim oknem, na \u015brodku st\u00f3\u0142 [&hellip;]","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"_acf_changed":false,"_monsterinsights_skip_tracking":false,"_monsterinsights_sitenote_active":false,"_monsterinsights_sitenote_note":"","_monsterinsights_sitenote_category":0,"ngg_post_thumbnail":0,"footnotes":"","_wp_rev_ctl_limit":""},"categories":[6],"tags":[65,23],"acf":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/8544"}],"collection":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=8544"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/8544\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=8544"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=8544"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=8544"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}