{"id":85252,"date":"2016-02-26T08:44:34","date_gmt":"2016-02-26T13:44:34","guid":{"rendered":"http:\/\/www.bibula.com\/?p=85252"},"modified":"2016-02-26T08:44:34","modified_gmt":"2016-02-26T13:44:34","slug":"perswazje-pogrozki-i-propozycje-nie-do-odrzucenia-z-dziejow-miedzynarodowego-dialogu-z-polakami-grzegorz-braun","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/www.bibula.com\/?p=85252","title":{"rendered":"Perswazje, pogr\u00f3\u017cki i propozycje nie do odrzucenia. Z dziej\u00f3w mi\u0119dzynarodowego \u201edialogu&#8221; z Polakami &#8211; <em>Grzegorz Braun<\/em>"},"content":{"rendered":"<p><strong><em>Kto z Polak\u00f3w nie przywyk\u0142 jeszcze do tego, \u017ce nas usi\u0142uj\u0105 sztorcowa\u0107 nieproszone guwernantki i spiesz\u0105 o\u015bwieca\u0107 samozwa\u0144czy kuratorzy &#8211; czas najwy\u017cszy si\u0119 przyzwyczai\u0107. Kogo jeszcze dzi\u015b zaskakuj\u0105 i serio przejmuj\u0105 ob\u0142udne przemowy i hucpiarskie pohukiwania \u201ew obronie demokracji\u201d oraz \u201eeuropejskich standard\u00f3w&#8221;, rzekomo w Polsce zagro\u017conych &#8211; niech sobie u\u015bwiadomi, \u017ce to wszystko ju\u017c by\u0142o.<\/em> <\/strong><\/p><p><img fetchpriority=\"high\" decoding=\"async\" class=\"aligncenter\" src=\"http:\/\/www.pch24.pl\/images\/min_mid_big\/mid_40592.jpg\" alt=\"Perswazje, pogr\u00f3\u017cki i propozycje nie do odrzucenia. Z dziej\u00f3w mi\u0119dzynarodowego \u201edialogu\u201d z Polakami\" width=\"601\" height=\"355\" \/><\/p><p style=\"text-align: center;\"><em>fot.Johann Peter Hasenclever Pierwszy dzie\u0144 w szkole, 1852<\/em><\/p><p>Od stuleci nie by\u0142o przecie\u017c takiego pokolenia, kt\u00f3remu nie przypad\u0142aby w udziale jaka\u015b porcja przem\u0105drza\u0142ych poucze\u0144 udzielanych z fa\u0142szyw\u0105 trosk\u0105; kt\u00f3re by si\u0119 nie sta\u0142o obiektem bezczelnego szanta\u017cu upozowanego na \u017cyczliwe doradztwo; czy wreszcie takiego, kt\u00f3re by nie pad\u0142o ofiar\u0105 podst\u0119pnej napa\u015bci przedstawianej jako nieodzowna pomoc. Przegl\u0105daj\u0105c historyczne przyk\u0142ady, kt\u00f3rych moc przywodz\u0105 na my\u015bl wydarzenia ostatnich miesi\u0119cy i dni &#8211; od kiedy uk\u0142ad III RP wyst\u0105pi\u0142 z ca\u0142\u0105 si\u0142\u0105 swoich \u015brodk\u00f3w masowej dezinformacji, zmuszaj\u0105c uk\u0142ad IV RP do podj\u0119cia niezr\u0119cznego \u201edialogu\u201d z Komisj\u0105 Europejsk\u0105 &#8211; mo\u017cemy pokusi\u0107 si\u0119 o wst\u0119pn\u0105 systematyzacj\u0119 powtarzalnych motyw\u00f3w i sta\u0142ych w\u0105tk\u00f3w antypolskiej narracji.<\/p><p><strong>Zachodni intelektuali\u015bci i po\u017cyteczni idioci wobec polskiej zuchwa\u0142o\u015bci<\/strong><\/p><p>\u0179ywio\u0142owa nieakceptacja naszej suwerenno\u015bci ze strony ludzi, kt\u00f3rzy sk\u0105din\u0105d reprezentuj\u0105 niebagatelny potencja\u0142 intelektualny i zyskali powa\u017cny autorytet naukowy, ma tradycje tak d\u0142ugie, \u017ce bodaj czy nie si\u0119gaj\u0105ce pocz\u0105tk\u00f3w naszej cywilizowanej pa\u0144stwowo\u015bci. List\u0119 \u201ezachodnich intelektualist\u00f3w\u201d &#8211; kt\u00f3rzy samo istnienie pa\u0144stwa Polan i wyj\u0105tkow\u0105 zaradno\u015b\u0107 jego w\u0142adcy uwa\u017cali za obraz\u0119 Boskiej i ludzkiej sprawiedliwo\u015bci &#8211; otwiera kronikarz Thietmar (975-1018), biskup Merseburga. Zawarty w jego doprawdy niezast\u0105pionej kronice rys sylwetki Boles\u0142awa Chrobrego jest bodaj pierwszym tak monumentalnym pokazem idiosynkrazji i autentycznej polonofobii. Czyni\u0105c Boles\u0142awa g\u0142\u00f3wnym czarnym charakterem swej narracji, Thietmar ze szczeg\u00f3ln\u0105 cz\u0119stotliwo\u015bci\u0105 nazywa go: \u201ezuchwa\u0142ym\u201d, \u201ekrn\u0105brnym\u201d, \u201epych\u0105 nad\u0119tym\u201d; z zasady przypisuje \u201eniegodziwe zamys\u0142y\u201d i \u201ez\u0142o\u015bliwe plany\u201d. Owszem, sam pierwszy nasz koronowany monarcha nie by\u0142 mo\u017ce cz\u0142owiekiem \u201edo rany przy\u0142\u00f3\u017c\u201d i z pewno\u015bci\u0105 nie nadaje si\u0119 na wyidelizowany wzorzec <em>ad usum Delphini<\/em>, ale przecie\u017c przewielebny Thietmar popad\u0142 niew\u0105tpliwie w obsesj\u0119 na jego punkcie. \u0179adne okrucie\u0144stwa i podst\u0119py nie wyprowadza\u0142y niemieckiego kronikarza z r\u00f3wnowagi tak bardzo, jak duma i niezale\u017cno\u015b\u0107. Szyd\u0142o wychodzi z worka, gdy Thietmar wspomina kontakty Boles\u0142awa Wielkiego z niemieckimi panami (kt\u00f3rych nb zdo\u0142a\u0142 przej\u015bciowo uczyni\u0107 swymi lennikami): <em>Jak przykro jest por\u00f3wnywa\u0107 wsp\u00f3\u0142czesnych z naszymi przodkami! Za \u017cycia znakomitego Hodona ojciec Boles\u0142awa Mieszko nie odwa\u017cy\u0142 si\u0119 nigdy wej\u015b\u0107 w ko\u017cuchu do domu, w kt\u00f3rym wiedzia\u0142, \u017ce znajduje si\u0119 Hodo, ani siedzie\u0107, gdy on si\u0119 podni\u00f3s\u0142 z miejsca.<\/em><\/p><p>Jak\u017ce dobrze znamy te wyrazy oburzonego niedowierzania: Polak maj\u0105cy zas\u0142u\u017cone poczucie w\u0142asnej warto\u015bci &#8211; to co\u015b, co si\u0119 do dzi\u015b w g\u0142owie nie mie\u015bci niejednemu z niemieckich \u201ekronikarzy\u201d naszej wsp\u00f3\u0142czesno\u015bci.<\/p><p>Ca\u0142e cztery stulecia po Thietmarze, cho\u0107 Korona Kr\u00f3lestwa Polskiego jest ju\u017c wysoko i trwale wzniesiona, w niemieckim obszarze j\u0119zykowym wci\u0105\u017c \u017cywa jest tradycja kwestionowania pozycji polskiego w\u0142adcy (w\u00f3wczas tak\u017ce Wielkiego Ksi\u0119cia Litewskiego). Jako pod pewnymi wzgl\u0119dami prekursorskie nale\u017cy wyr\u00f3\u017cni\u0107 dzie\u0142o Jana (Johannesa) Falkenberga (1385-1435), dominika\u0144skiego autora zakontraktowanego przez Krzy\u017cak\u00f3w na potrzeby walki propagandowej prowadzonej na soborze w Konstancji. Polska delegacja z Paw\u0142em W\u0142odkowicem i Zawisz\u0105 Czarnym na czele musia\u0142a stawi\u0107 czo\u0142a czarnemu pi-arowi, kt\u00f3ry Krzy\u017cacy prowadzili wykorzystuj\u0105c dwa zam\u00f3wione u Falkenberga dzie\u0142a: d\u0142u\u017cszy i \u201eci\u0119\u017cszy\u201d traktat \u201eLiber de doctrina\u201d oraz popularyzuj\u0105c\u0105 tre\u015bci tego pierwszego \u201eSatyr\u0119 na herezje i inne nikczemno\u015bci Polak\u00f3w oraz ich kr\u00f3la Jagie\u0142\u0142y\u201d. Demaskowa\u0142 w nich Falkenberg Jagie\u0142\u0142\u0119 jako ni mniej, ni wi\u0119cej, krypto-poganina i uzasadnia\u0142 nie tylko mo\u017cliwo\u015b\u0107, ale wr\u0119cz chrze\u015bcija\u0144ski obowi\u0105zek po\u0142o\u017cenia gwa\u0142townego kresu jego panowaniu. Cesarz ma prawo walczy\u0107 z poganami, nawet pokojowo nastawionymi &#8211; dowodzi\u0142 Falkenberg &#8211; a Polacy, kt\u00f3rzy broni\u0105 pogan [tj. Litwin\u00f3w], zas\u0142uguj\u0105 tedy na \u015bmier\u0107 tym bardziej. Nale\u017cy ich zatem obr\u00f3ci\u0107 w niewolnik\u00f3w &#8211; pozabijawszy uprzednio samego Jagie\u0142\u0142\u0119 i wszystkich jego zwolennik\u00f3w. Tak referuj\u0105 pogl\u0105dy Falkenberga badacze, kt\u00f3rzy jednocze\u015bnie &#8211; mo\u017ce z lekk\u0105 anachroniczn\u0105 przesad\u0105 &#8211; czyni\u0105 ze\u0144 pierwszego teoretyka genocydu. Tymczasem Jan Falkenberg jest raczej postaci\u0105 po prostu nieszcz\u0119\u015bliw\u0105 &#8211; za swe traktaty trafi\u0142 nawet do papieskiego wi\u0119zienia (polska dyplomacja potrafi\u0142a to stosunkowo szybko wyegzekwowa\u0107) &#8211; pozostaje wi\u0119c figur\u0105 prototypow\u0105 \u201epo\u017cytecznego idioty\u201d, kt\u00f3ry z przekonaniem godnym lepszej sprawy realizuje cudze polityczne zlecenie; z pe\u0142nym poczuciem w\u0142asnej niezale\u017cno\u015bci oddaje sw\u00f3j intelekt na us\u0142ugi bardziej ode\u0144 samego bezwzgl\u0119dnych graczy.<\/p><p>Jak\u017ce znajomo jednak brzmi\u0105 dzi\u015b te wywody: Polak\u00f3w, kt\u00f3rzy nie reprezentuj\u0105 wyznaczonej arbitralnie normy (a przy tym psuj\u0105 \u201ekrzy\u017cackie\u201d interesy), nale\u017cy przymusi\u0107 si\u0142\u0105 do podporz\u0105dkowania.<\/p><p><strong>Ignoranci i ideolodzy \u015bwiatowej rewolucji przeciw polskiej anarchii i papizmowi<\/strong><\/p><p>\u0179e aby pisa\u0107 o Polsce w tonie autorytatywnym niepotrzebna jest \u017cadna g\u0142\u0119bsza znajomo\u015b\u0107 rzeczy, a wytyka\u0107 Polakom ich niezno\u015bne wady i przyrodzon\u0105 ni\u017cszo\u015b\u0107 mo\u017cna bez powo\u0142ywania si\u0119 na jakiekolwiek bezpo\u015brednie do\u015bwiadczenie ani rzeteln\u0105 wiedz\u0119 \u017ar\u00f3d\u0142ow\u0105 &#8211; to fakt na gruncie polonofobicznej literatury oczywisty. John Barclay, kt\u00f3ry nigdy na oczy nie ogl\u0105da\u0142 Polski, napisa\u0142 w swoim dziele opisuj\u0105cym kraje \u015bwiata \u201eIcon Animorum\u201d [1630], \u017ce Polacy \u201es\u0105 z przyrodzenia nieobliczalni i samowolni [<em>born to ferocity and licence<\/em>] i nie umiej\u0105 si\u0119 rz\u0105dzi\u0107 [<em>not know how to govern themselves<\/em>]\u201d. Na gruncie takich uprzedze\u0144 &#8211; kiedy dochodzi do nich jeszcze resentyment motywowany przes\u0105dem sekciarskim &#8211; nic dziwnego, \u017ce p\u00f3\u017aniejszy, nawet bliski kontakt z Polsk\u0105, mo\u017ce wszystko zmieni\u0107 jeszcze tylko na gorsze. St\u0105d w brytyjskiej literaturze czas\u00f3w rewolucji protestanckiej z kraju zrazu tylko lekcewa\u017conego, szybko awansuje Polska do rangi kraju pot\u0119pianego &#8211; czego przyk\u0142adem paszkwil: \u201eWie\u015b\u0107 z Polski o okrutnych praktykach papistowskiego kleru przeciw protestantom\u201d [\u201eNews from <em>Poland<\/em>, of the cruell Practice of the Popish Clergie against the Protestants\u201d, Londyn 1641] autorstwa Eleazera Gilberta, kt\u00f3ry przez jaki\u015b czas bawi\u0142 w\u00f3wczas w Wilnie jako kalwi\u0144ski agitator.<\/p><p>Stanowczo jednak ca\u0142e sterty podobnych \u201eWie\u015bci z Polski\u201d, jakie wyprodukowano w ogarni\u0119tym rewolucj\u0105 protestanck\u0105 \u015bwiecie, nie zawa\u017cy\u0142y na wizerunku Polski tak znacz\u0105co, jak skromne sk\u0105din\u0105d obj\u0119to\u015bciowo publikacje nt. Polski, kt\u00f3re wysz\u0142y spod pi\u00f3ra Jana Amosa Komenskiego (1592-1670), czeskiego rewolucjonisty, ju\u017c nie tuzinkowego agitatora, ale niezwykle wp\u0142ywowego guru (filozofa, teologa i pedagoga), kt\u00f3ry w po\u0142owie XVII w. znalaz\u0142 schronienie w Polsce &#8211; by p\u00f3\u017aniej odwdzi\u0119czy\u0107 si\u0119 za to w specyficzny spos\u00f3b, szerz\u0105c mianowicie wie\u015bci o polskiej nietolerancji. Dzi\u015b czczony nie tylko w ojczystych Czechach, ale uczyniony wr\u0119cz jednym ze \u015bwieckich \u201epatron\u00f3w\u201d Euroko\u0142chozu (patrz: program dla m\u0142odzie\u017cy \u201eCommenius\u201d), uczyni\u0142 w swoim czasie wiele dla nawi\u0105zania nici spisku rozbiorowego (Szwecji, Brandenburgii, Siedmiogrodzian Rakoczego, Bogus\u0142awa Radziwi\u0142\u0142a i Kozak\u00f3w Chmielnickiego) przeciw katolickiej Polsce. Dopi\u0119ty traktatem w Radnot [1656], cho\u0107 nie na d\u0142ugo i nie w pe\u0142ni wprowadzony w \u017cycie &#8211; by\u0142 to pierwszy tak bliski sukcesu spisek rozbiorowy. Patronowa\u0142a mu Anglia Oliwera Cromwella, kt\u00f3ry w korespondencji do podbijaj\u0105cego w\u00f3wczas Polsk\u0119 Karola Gustawa wyra\u017ca\u0142 ukontentowanie faktem \u201eutr\u0105cenia jednego rogu papie\u017cowi\u201d. Wymieniony wy\u017cej Komenski adresowa\u0142 do\u0144 z kolei sw\u00f3j panegiryk \u201eCarolo Gustawo\u201d &#8211; i trafnie upatruj\u0105c w szwedzkim kr\u00f3lu najlepszego w\u00f3wczas realizatora \u201estraszliwego dzie\u0142a zreformowania \u015bwiata\u201d [<em>terribile opus reformationis mundi<\/em>] tak zach\u0119ca\u0142: \u201eDaj im [mieszka\u0144com Rzplitej] wolno\u015b\u0107, wi\u0119ksz\u0105 i lepsz\u0105, ni\u017c mieli&#8230;\u201d<\/p><p>I to jest w\u0142a\u015bnie oryginalny wk\u0142ad Jana Amosa Komenskiego w doktryn\u0119 antypolonizmu: ewentualne wyzucie Polak\u00f3w z suwerenno\u015bci, zniszczenie ich tradycji i odebranie praw &#8211; to nazywa\u0107 si\u0119 ma \u201ewi\u0119ksz\u0105 i lepsz\u0105 wolno\u015bci\u0105\u201d.<\/p><p>Jak\u017ce wsp\u00f3\u0142czesna to retoryka &#8211; i dzi\u015b przecie\u017c obecna w propagandzie, kt\u00f3ra brutalne zakusy na suwerenno\u015b\u0107 narodu usi\u0142uje przedstawi\u0107 jako motywowane szczer\u0105 trosk\u0105 o jego swobody. A w perspektywie jawi\u0105 si\u0119 dalsze logiczne konsekwencje takiego rozumowania: je\u015bli argumenty nie przemawiaj\u0105 &#8211; w\u00f3wczas nie pozostaje nic innego, jak tylko przyk\u0142adnie ukara\u0107 i bez ceregieli zneutralizowa\u0107 \u201epapistowskich\u201d niewdzi\u0119cznik\u00f3w, kt\u00f3rzy sami nie chc\u0105, a innym stoj\u0105 na zawadzie w drodze ku \u201ewi\u0119kszej i lepszej wolno\u015bci\u201d.<\/p><p><strong>XVIII-wieczny \u201eKlub Obro\u0144c\u00f3w Dysydent\u00f3w\u201d &#8211; na rzecz pokoju, tolerancji i o\u015bwiecenia<\/strong><\/p><p>Kulminacj\u0105 antykatolickiej propagandy wymierzonej w Polsk\u0119 jest tzw. sprawa toru\u0144ska [1724] &#8211; wyroki \u015bmierci wykonane na protestanckich rajcach miejskich, kt\u00f3rzy nie po\u0142o\u017cyli kresu antykatolickiemu tumultowi (napa\u015bci protestanckiego mot\u0142ochu na kolegium jezuickie). Sta\u0142a si\u0119 ta sprawa kanw\u0105 zorkiestrowanej na skal\u0119 kontynentu kampanii propagandowej wymierzonej w Polsk\u0119. Dwuznaczna rola Augusta II Mocnego nie zmienia faktu, \u017ce po raz pierwszy &#8211; by\u0107 mo\u017ce od czas\u00f3w \u201eantypapistowskiej\u201d aktywno\u015bci Komenskiego &#8211; ca\u0142a Europa zaalarmowana zosta\u0142a wiadomo\u015bciami o losie dysydent\u00f3w tj. innowierc\u00f3w w Polsce, gdzie notabene mo\u017cliwo\u015bci publicznego sprawowania przez nich kultu by\u0142y niepor\u00f3wnanie lepsze ni\u017c gdziekolwiek indziej. Tymczasem Fryderyk Wilhelm pruski zwr\u00f3ci\u0142 si\u0119 do monarch\u00f3w Wielkiej Brytanii, Danii, Szwecji i Rosji z ofert\u0105 synchronizowania nacisk\u00f3w na Polsk\u0119 w celu poszerzenia praw dysydent\u00f3w. Charakterystyczne, \u017ce najwi\u0119ksz\u0105 trosk\u0119 o ich los przejawiali akurat ci monarchowie, kt\u00f3rzy we w\u0142asnych domenach absolutnie wykluczali publiczny kult wyzna\u0144 niepa\u0144stwowych. Np. katolicy w Berlinie dopiero dwie dekady p\u00f3\u017aniej b\u0119d\u0105 mogli s\u0142ucha\u0107 Mszy \u015awi\u0119tej w jednym ko\u015bciele. Sprawa toru\u0144ska by\u0142a wi\u0119c tylko pretekstem dla podj\u0119cia ofensywy przeciw katolickiej Polsce przez zjednoczony front heretyk\u00f3w ze schizmatykami.<\/p><p>W kolejnych dekadach ambasadorowie obcych pa\u0144stw w Polsce do perfekcji doprowadz\u0105 system wykorzystywania tzw. sprawy dysydenckiej dla wywierania presji na Kr\u00f3la, Sejm i Senat. Zw\u0142aszcza w wykonaniu ambasador\u00f3w Rosji i Prus b\u0119dzie to popis mistrzowskiej gry na wielu fortepianach &#8211; zarz\u0105dzanie poprzez zorganizowany i podsycany konflikt wewn\u0119trzny (np. konfederacja toru\u0144ska vs konfederacja radomska etc.). Z jednej strony nieustanne besztanie Polak\u00f3w za rzekomy brak tolerancji staje si\u0119 narz\u0119dziem skutecznej kontroli trac\u0105cego suwerenno\u015b\u0107 pa\u0144stwa &#8211; z drugiej strony natomiast pomaga izolowa\u0107 Polsk\u0119 na arenie mi\u0119dzynarodowej. Obydwa te zabiegi by\u0142y wszak koniecznym etapem na drodze do ostatecznej parcelacji pa\u0144stwa.<\/p><p>Nikt jednak nie nazywa\u0142 tego w\u00f3wczas oficjalnie \u201erozbiorami\u201d ani \u201enapa\u015bci\u0105\u201d, ani &#8211; ma si\u0119 rozumie\u0107 &#8211; \u201erozbojem w bia\u0142y dzie\u0144\u201d. M\u00f3wiono co najwy\u017cej o \u201epodziale\u201d, ale bez \u017cadnych negatywnych konotacji. Wr\u0119cz przeciwnie &#8211; zar\u00f3wno wyst\u0119puj\u0105cy z bandyck\u0105 inicjatyw\u0105 Berlin, jaki kontroluj\u0105cy sytuacj\u0119 Petersburg, jak te\u017c wreszcie doproszony do zbrodniczej sp\u00f3\u0142ki Wiede\u0144 &#8211; wszyscy dbali o ubieranie paskudnych reali\u00f3w w eleganckie frazesy. Nie m\u00f3wiono jednak o utracie suwerenno\u015bci, ale o \u201egwarancji wolno\u015bci\u201d &#8211; od czego cesarzow\u0105 Katarzyn\u0119 zacz\u0119to tytu\u0142owa\u0107 \u201eGwarantk\u0105\u201d. Ohyda, perfidia i rozb\u00f3jniczy charakter kolejnych projekt\u00f3w rozbiorowych by\u0142y tak ewidentne, \u017ce dla ich zneutralizowania trzeba by\u0142o si\u0119gn\u0105\u0107 po retoryk\u0119 wy\u017cszej konieczno\u015bci &#8211; zacz\u0119to tedy m\u00f3wi\u0107 o pokoju. I tak w korespondencji ze Stanis\u0142awem Augustem pisa\u0142a Katarzyna, \u017ce wszystko czyni \u201edla zachowania powszechnego spokoju p\u00f3\u0142nocy\u201d, za\u015b Fryderyk pruski t\u0142umaczy\u0142, i\u017c: \u201ePo pr\u00f3\u017cnym przedstawieniu rozmaitych \u015brodk\u00f3w trzeba by\u0142o chwyci\u0107 si\u0119 tego podzia\u0142u jako jedynego \u015brodka unikni\u0119cia powszechnej wojny\u201d.<\/p><p>Fryderyk t\u0142umaczy\u0142 to w\u00f3wczas akurat Wolterowi, kt\u00f3ry nie zaniedbywa\u0142 okazji, by skomplementowa\u0107 swego mecenasa: \u201eUtrzymuj\u0105, \u017ce to Wasza Kr\u00f3lewska Mo\u015b\u0107 poda\u0142 my\u015bl podzia\u0142u Polski, i wierz\u0119 temu, gdy\u017c wida\u0107 w tym geniusz\u201d. Wolter by\u0142 zreszt\u0105 jednym z tych intelektualist\u00f3w \u00f3wczesnej doby, kt\u00f3rzy poniek\u0105d przygotowali elity Zachodu &#8211; ale, o smutny paradoksie, tak\u017ce i samej Polski &#8211; do akceptacji rozbior\u00f3w Polski. Bez francuskiej \u201eEncyklopedii\u201d trudno bowiem wyobrazi\u0107 sobie skutecznie prowadzon\u0105 przez \u201eo\u015bwieconych\u201d walki z polsk\u0105 tradycj\u0105 narodow\u0105 i katolick\u0105 &#8211; pod pretekstem przezwyci\u0119\u017cania przywar narodowych, kt\u00f3re podkre\u015blano wsp\u00f3lnym mianownikiem \u201esarmatyzmu\u201d. Sarmatyzm by\u0142 w retoryce o\u015bwieconych wszystkim co najgorsze &#8211; by\u0142 \u201estarym\u201d, kt\u00f3rego nale\u017ca\u0142o si\u0119 pozby\u0107 w imi\u0119 \u201enowego\u201d. Walka z sarmatyzmem prowadzona w XVIII w. na \u0142amach o\u015bwieceniowej prasy i literatury, ale tak\u017ce tak nowoczesnymi w\u00f3wczas \u015brodkami masowej propagandy jak teatr &#8211; by\u0142a pierwsz\u0105 tak nowoczesn\u0105 i zmasowan\u0105 kampani\u0105, kt\u00f3ra w walk\u0119 z w\u0142asn\u0105 tradycj\u0105 zaanga\u017cowa\u0142a nie tylko sam j\u0119zyk, ale i szerok\u0105 elit\u0119, kt\u00f3ra wobec w\u0142asnego narodu zacz\u0119\u0142a stosowa\u0107 \u201epedagogik\u0119 wstydu\u201d. Polega\u0142a ona w\u00f3wczas &#8211; dok\u0142adnie tak jak i dzi\u015b &#8211; na wskazywaniu \u201estandard\u00f3w europejskich\u201d, jako wzorca, kt\u00f3rego osi\u0105gni\u0119cie wymaga rozbratu z w\u0142asn\u0105 tradycj\u0105 narodow\u0105, a nawet warta jest rezygnacji z cz\u0119\u015bci dorobku cywilizacyjnego.<\/p><p>Wdra\u017canie narodu politycznego do powszechnej akceptacji oderwania od korzeni i \u201etransformacji\u201d Polaka-sarmaty w Polaka o\u015bwieconego &#8211; to by\u0142a szko\u0142a, kt\u00f3rej przej\u015bcie niew\u0105tpliwie przygotowa\u0142o pierwsze pokolenia KEN na rozstanie z w\u0142asn\u0105 pa\u0144stwowo\u015bci\u0105. O\u015bwieceniowa nowomowa, kt\u00f3ra pozwala\u0142a szydzi\u0107 z tego, co dla tylu pokole\u0144 by\u0142o \u015bwi\u0119to\u015bci\u0105 i negowa\u0107 warto\u015b\u0107 tego, co tylu pokoleniem dobrze s\u0142u\u017cy\u0142o &#8211; niew\u0105tpliwie \u015bwi\u0119ci\u0142a tryumf na sejmie grodzie\u0144skim [1793] &#8211; gdzie po spacyfikowaniu do\u015b\u0107 zreszt\u0105 nielicznych malkontent\u00f3w, o traktatach rozbiorowych m\u00f3wi\u0142o si\u0119 ju\u017c: \u201eszcz\u0119\u015bliwe systemma jedno\u015bci i przyja\u017ani\u201d (sic).<\/p><p><strong>Stalinowski front antyfaszystowski przeciw reakcji, antysemityzmowi i ksenofobii<\/strong><\/p><p>P\u00f3\u017aniejsze do\u015bwiadczenia historyczne w tej dziedzinie daj\u0105 si\u0119 ju\u017c opisa\u0107 jako kolejne repliki i mutacje przedstawionych wy\u017cej modeli. Niezmiennie obowi\u0105zuje \u017celazna zasada nie nazywania rzeczy po imieniu &#8211; dlatego odbieranie Polsce suwerenno\u015bci przedstawia si\u0119 zawsze jako tryumf rozs\u0105dku, sprawiedliwo\u015bci i przezorno\u015bci &#8211; jako za\u017cegnanie jakiego\u015b wi\u0119kszego niebezpiecze\u0144stwa, kt\u00f3re Polacy samym swoim istnieniem gotowi sprowadzi\u0107 na \u015bwiat. Dlatego wszystkie inwazje Polski &#8211; te dokonane i te niedokonane &#8211; maj\u0105 motywacje wy\u0142\u0105cznie \u201epokojowe\u201d. I Hitler z Goebbelsem, i Stalin z Mo\u0142otowem deklaruj\u0105 w ka\u017cdym przypadku trosk\u0119 o pok\u00f3j \u015bwiatowy, dla kt\u00f3rego \u201eawanturnicza\u201d postawa Polski jest zawsze najwi\u0119kszym zagro\u017ceniem.<\/p><p>Nic nowego w tej sprawie &#8211; jak przez ca\u0142y XX w., tak i dzi\u015b np. mniejszo\u015b\u0107 \u017cydowska systematycznie si\u0119ga po sprawdzony model \u201esprawy dysydenckiej\u201d &#8211; nie cofaj\u0105c si\u0119 przed praktyk\u0105 donosu na w\u0142asne pa\u0144stwo do organizacji mi\u0119dzynarodowych. A od kiedy w 1926 r. na Kremlu zdecydowano walczy\u0107 z Polsk\u0105 pod has\u0142em \u201eantyfaszyzmu\u201d &#8211; czyni\u0105 to z wielkim oddaniem kolejne pokolenia funk\u00f3w, dzieci, wnuk\u00f3w, a dzi\u015b pewnie ju\u017c nawet prawnuk\u00f3w stalinowskiego Kominternu. Z ich udzia\u0142em trwa nieko\u0144cz\u0105cy si\u0119 \u201ekoncert na pud\u0142a rezonansowe\u201d &#8211; w kt\u00f3rym krajowi funkcjonariusze frontu ideologicznego udzielaj\u0105 wywiad\u00f3w towarzyszom z Zachodu, aby nast\u0119pnie prezentowa\u0107 \u015brodowiskowe opinie jako \u201ereakcje prasy zagranicznej\u201d. Instancje zagraniczne anga\u017cowane s\u0105 dla uzyskania przewagi w rozgrywce, jaka toczy si\u0119 na krajowej scenie politycznej i za jej kulisami.<\/p><p>M\u0119\u017cowie i \u017cony stanu innych pa\u0144stw, reprezentuj\u0105cy interesy rozmaitych mafii, s\u0142u\u017cb i l\u00f3\u017c, z du\u017cym zaanga\u017cowaniem wchodz\u0105 w role \u201egwarant\u00f3w\u201d naszych pryncypi\u00f3w ustrojowych &#8211; niczym Katarzyna przed 250 laty. W kolejnych epokach wraca ten mechanizm ubezw\u0142asnowolnienia &#8211; wytyczania horyzont\u00f3w aspiracjom narodu pod gro\u017aba zastosowania np. \u201edoktryny Bre\u017cniewa\u201d, czy jej swoistej wersji obowi\u0105zuj\u0105cej dzi\u015b w Unii Europejskiej (gdzie w miejsce imperatywu \u201eobrony socjalizmu\u201d mamy wykorzystywany w\u0142a\u015bnie imperatyw \u201eobrony demokracji\u201d).<\/p><p>Pi\u0119\u0107 lat temu w pisanym na \u0142amy \u201ePolonia Christiana\u201d tek\u015bcie \u201eKlasycy antypolonizmu\u201d stwierdza\u0142em oczywisto\u015bci: <em>Oto Polsk\u0119 krytykuje si\u0119, redukuje i stawia w stan likwidacji zawsze z pozycji wy\u017cszo\u015bci cywilizacyjnej &#8211; w imi\u0119 \u201eog\u00f3lnoludzkich\u201d cel\u00f3w. Zawsze idzie o je\u015bli nie o \u201ezabezpieczenie pokoju w \u015bwiecie\u201d, je\u015bli nie o \u201ewsp\u00f3lne zwyci\u0119stwo\u201d (np. \u201enad faszyzmem\u201d), to przynajmniej o dobro samej Polski (np. jej \u201edostosowanie do standard\u00f3w\u201d i \u201epe\u0142n\u0105 integracj\u0119\u201d). Do kanonu antypolonizmu nale\u017cy nigdy nie wyra\u017cane wprost, a jednak najg\u0142\u0119biej \u017cywione przekonanie, \u017ce Polska zostawiona samej sobie jest potencjalnie niebezpieczna &#8211; na zewn\u0105trz (np. zagra\u017ca \u201ejedno\u015bci\u201d) i do wewn\u0105trz (zagra\u017ca np. \u201emniejszo\u015bci\u201d). \u0179e zatem Polska powinna, musi &#8211; w imi\u0119 nieub\u0142aganych praw post\u0119pu &#8211; by\u0107 poddana jakiej\u015b kontroli. Inaczej bowiem niechybnie \u201ezbudz\u0105 si\u0119 demony\u201d (fakultatywnie: \u201enietolerancji\u201d, \u201eksenofobii\u201d, \u201eantysemityzmu\u201d). Nie mo\u017cna wi\u0119c Polski zostawi\u0107 samopas &#8211; trzeba j\u0105 urz\u0119dowo ubezw\u0142asnowolni\u0107, podda\u0107 kurateli o\u015bwieconych guwernantek, kt\u00f3re ju\u017c wiedz\u0105 jak sprawi\u0107, by Polacy wyzbyli si\u0119 z\u0142ych nawyk\u00f3w wysysanych z mlekiem matki.<\/em><\/p><p>Pozostaje nadzieja, \u017ce zw\u0142aszcza w ostatnich latach skokowo maleje podatno\u015b\u0107 Polak\u00f3w, zw\u0142aszcza m\u0142odych na pedagogik\u0119 wstydu z jednej, a i zwyk\u0142e pogr\u00f3\u017cki z drugiej strony. Chwa\u0142a Bogu, wielu z nas zd\u0105\u017cy\u0142o ju\u017c zauwa\u017cy\u0107, \u017ce niezale\u017cnie od tego, jak daleko zajdziemy na drodze kompromisu, konformizacji, a potem konsekwentnie bezwarunkowej kapitulacji &#8211; Polska z zasady jest dla \u201eobozu post\u0119pu\u201d w og\u00f3le nie do przyj\u0119cia. Ze strony dziedzic\u00f3w Komeniusza nie ma i nie b\u0119dzie przyzwolenia na \u017cadn\u0105 prawdziw\u0105 Polsk\u0119 &#8211; zw\u0142aszcza t\u0119 trwaj\u0105c\u0105 przy Tradycji. Nie ma zatem istotnych \u017ar\u00f3de\u0142 trwa\u0142ego i po\u017cytecznego Jej istnienia &#8211; innych, ni\u017c Wola Bo\u017ca i nasza w\u0142asna wolna wola. Co sobie z ca\u0142\u0105 moc\u0105 u\u015bwiadomiwszy, mo\u017cemy odetchn\u0105wszy z ulg\u0105 zacz\u0105\u0107 powa\u017cnie my\u015ble\u0107 o odzyskaniu kontroli nad w\u0142asnym \u017cyciem narodowym. A to oznacza\u0107 powinno opracowanie planu pilnego wycofania si\u0119 ze stanu tej uw\u0142aczaj\u0105cej zale\u017cno\u015bci, kt\u00f3r\u0105 Andrzej Olechowski (b. MSZ III RP, w PRL TW SB \u201eMust\u201d, uczestnik spotka\u0144 Grupy Bilderbergu i Komisji Tr\u00f3jstronnej), gdy przed laty zachwala\u0142 Polakom uroki Euroko\u0142chozu, wskaza\u0142 jako najwa\u017cniejsz\u0105 korzy\u015b\u0107: \u201emo\u017cliwo\u015b\u0107 wsp\u00f3\u0142decydowania o w\u0142asnych sprawach\u201d (sic!).<\/p><p><em><strong>Grzegorz Braun<\/strong><\/em><\/p>","protected":false},"excerpt":{"rendered":"Kto z Polak\u00f3w nie przywyk\u0142 jeszcze do tego, \u017ce nas usi\u0142uj\u0105 sztorcowa\u0107 nieproszone guwernantki i spiesz\u0105 o\u015bwieca\u0107 samozwa\u0144czy kuratorzy &#8211; czas najwy\u017cszy si\u0119 przyzwyczai\u0107. Kogo jeszcze dzi\u015b zaskakuj\u0105 i serio przejmuj\u0105 ob\u0142udne przemowy i hucpiarskie pohukiwania \u201ew obronie demokracji\u201d oraz \u201eeuropejskich standard\u00f3w&#8221;, rzekomo w Polsce zagro\u017conych &#8211; niech sobie u\u015bwiadomi, \u017ce to wszystko ju\u017c by\u0142o. [&hellip;]","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"_acf_changed":false,"_monsterinsights_skip_tracking":false,"_monsterinsights_sitenote_active":false,"_monsterinsights_sitenote_note":"","_monsterinsights_sitenote_category":0,"ngg_post_thumbnail":0,"footnotes":"","_wp_rev_ctl_limit":""},"categories":[9],"tags":[344,195],"acf":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/85252"}],"collection":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=85252"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/85252\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=85252"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=85252"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=85252"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}