{"id":8383,"date":"2016-03-26T22:59:57","date_gmt":"2016-03-27T02:59:57","guid":{"rendered":"http:\/\/www.bibula.com\/?p=8383"},"modified":"2016-03-27T00:09:09","modified_gmt":"2016-03-27T04:09:09","slug":"radosnych-swiat-zmartwychwstania-pana","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/www.bibula.com\/?p=8383","title":{"rendered":"Kr\u00f3tkie rozmy\u015blania na \u015bwi\u0119ta Wielkiejnocy"},"content":{"rendered":"<p class=\"podpis_sz\">Dodano: 2009-04-11 5:50 pm<\/p><p><strong>Rozmy\u015blanie I. Na Niedziele Wielkanocn\u0105.<br \/> <\/strong><\/p><p>Jak\u017ce jeste\u015bmy szcz\u0119\u015bliwi, je\u015bli na tej ziemi znosimy cierpliwie uciski obecnego \u017cycia! Pewnego dnia sko\u0144cz\u0105 si\u0119 cierpienia, trwogi, choroby, prze\u015bladowania i wszelkiego rodzaju krzy\u017ce. Wszystkie one, je\u017celi si\u0119 zbawimy, stan\u0105 si\u0119 dla nas przedmiotem rado\u015bci i chwa\u0142y w niebie. Smutek wasz, powiada Zbawiciel, by doda\u0107 nam otuchy, w rado\u015b\u0107 si\u0119 obr\u00f3ci. Rado\u015bci nieba tak s\u0105 wielkie, i\u017c my \u015bmiertelni nie mo\u017cemy ich ani wyrazi\u0107, ani poj\u0105\u0107. Oko nie widzia\u0142o i ucho nie s\u0142ysza\u0142o i w serce cz\u0142owiecze nie wst\u0105pi\u0142o, co nagotowa\u0142 B\u00f3g tym, kt\u00f3rzy go mi\u0142uj\u0105. Oko nigdy nie widzia\u0142o pi\u0119kno\u015bci podobnych pi\u0119kno\u015bciom nieba; ucho nigdy nie s\u0142ysza\u0142o melodyj podobnych do melodyj niebia\u0144skich; serce ludzkie nie mo\u017ce poj\u0105\u0107 szcz\u0119\u015bcia, jakie B\u00f3g zgotowa\u0142 tym, co Go kochaj\u0105. Jak\u017ce mi\u0142o patrze\u0107 na r\u00f3wnin\u0119 poprzerzynan\u0105 wzg\u00f3rzami, jeziorami, gaikami, o kt\u00f3r\u0105 bij\u0105 fale morza. Mi\u0142ym jest dla oka widok ogrodu pe\u0142nego drzew obsypanych owocami, w kt\u00f3rym wiele kwiat\u00f3w, wodotrysk\u00f3w. Lecz o ile\u017c pi\u0119kniejszem od tego wszystkiego jest niebo!<\/p><p>Aby zrozumie\u0107, jak wielkie s\u0105 rado\u015bci nieba, wystarczy wiedzie\u0107, i\u017c w tem kr\u00f3lestwie b\u0142ogos\u0142awionem przebywa B\u00f3g wszechmocny, kt\u00f3ry stara si\u0119, aby Jego ukochane dusze by\u0142y szcz\u0119\u015bliwe. \u015bw. Bernard powiada, i\u017c niebo jest miejscem, gdzie niema nic, czegoby\u015b nie chcia\u0142, a wszystko jest, czego sobie \u017cyczysz<\/p><p>&#8222;Niema nic, czegoby\u015b nie chcia\u0142&#8221;. &#8211; W niebie niema ani nocy, ani zimy, ani upalnego lata; tam ustawiczny dzie\u0144 zawsze pi\u0119kny &#8211; nieustanna wiosna zawsze przyjemna. Niema w niebie prze\u015bladowa\u0144 i zazdro\u015bci, wszyscy tam bowiem kochaj\u0105 si\u0119 wzajemnie i ka\u017cdy cieszy si\u0119 z szcz\u0119\u015bcia drugiego, jakby ono jego by\u0142o udzia\u0142em. Niema tam chor\u00f3b ani bole\u015bci &#8211; cia\u0142o bowiem ju\u017c cierpie\u0107 nie mo\u017ce &#8211; niema tam biedy, albowiem ka\u017cdy wszystko posiada &#8211; nie ma tam r\u00f3wnie\u017c boja\u017ani, gdy\u017c dusza utwierdzona w \u0142asce, nie mo\u017ce ju\u017c grzeszy\u0107 i utraci\u0107 najwy\u017cszego dobra, jakie jest jej udzia\u0142em.<\/p><p>3. &#8222;Wszystko jest, czego sobie \u017cyczysz&#8221;. &#8211; Wzrok jest zadowolony, widz\u0105c miasto tak pi\u0119kne i jego mieszka\u0144c\u00f3w &#8211; wszyscy przybrani po kr\u00f3lewsku, s\u0105 bowiem kr\u00f3lami tego kr\u00f3lestwa niebieskiego. Zobaczymy tam Marj\u0119, pi\u0119kniejsz\u0105 nad wszystkich razem Anio\u0142\u00f3w i \u015bwi\u0119tych. Ujrzymy Jezusa, kt\u00f3rego pi\u0119kno\u015b\u0107 niesko\u0144czenie przewy\u017csza pi\u0119kno\u015b\u0107 Marji. Zapachy niebia\u0144skie b\u0119d\u0105 tam cieszy\u0107 zmys\u0142 powonienia. Uszcz\u0119\u015bliwi\u0105 s\u0142uch tony niebia\u0144skie i \u015bpiewy \u015bwi\u0119tych, kt\u00f3rzy z najwi\u0119ksz\u0105 s\u0142odycz\u0105 b\u0119d\u0105 na wieki wy\u015bpiewywa\u0107 chwa\u0142\u0119 Bo\u017c\u0105.<\/p><p>Ach, m\u00f3j Bo\u017ce, nie na niebo, lecz na piek\u0142o zas\u0142uguj\u0119, lecz Twa \u015bmier\u0107 daje mi nadziej\u0119, i\u017c niebo osi\u0105gn\u0119. Pragn\u0119 go i prosz\u0119 Ci\u0119 o nie nietyle dlatego, by si\u0119 niem cieszy\u0107, lecz abym kocha\u0142 Ci\u0119 wiecznie, b\u0119d\u0105c pewnym, i\u017c nie zdo\u0142am Ci\u0119 ju\u017c utraci\u0107. Matko moja Marjo, o gwiazdo morska, Ty musisz swemi modlitwami zaprowadzi\u0107 mnie do nieba.<\/p><p><strong>Rozmy\u015blanie II.Na drugi dzie\u0144 Wielkiejnocy.<br \/> <\/strong><\/p><p>&nbsp;<\/p><p>Wyobra\u017amy sobie dusz\u0119, kt\u00f3ra po opuszczeniu tego \u015bwiata wst\u0119puje do wieczno\u015bci z \u0142ask\u0105 Bo\u017c\u0105. Pe\u0142na pokory i ufno\u015bci staje przed Jezusem, swym s\u0119dzi\u0105 i zbawicielem. Jezus obejmuje j\u0105, b\u0142ogos\u0142awi i m\u00f3wi do niej: Duszo ukochana, ciesz si\u0119, ju\u017c jeste\u015b zbawiona. P\u00f3jd\u017a&#8230; oblubienico moja&#8230; b\u0119dziesz koronowana. Je\u015bli dusza b\u0119dzie tego potrzebowa\u0142a, B\u00f3g po\u015ble j\u0105 do czy\u015b\u0107ca, a ona z zupe\u0142nem poddaniem przyjmie t\u0119 kar\u0119, sama bowiem nie zechce wst\u0105pi\u0107 do nieba, do tej ojczyzny b\u0142ogos\u0142awionej, nie b\u0119d\u0105c najzupe\u0142niej oczyszczona. &#8211; Przyst\u0105pi Anio\u0142 Str\u00f3\u017c, by j\u0105 do czy\u015b\u0107ca zaprowadzi\u0107; ona mu najpierw podzi\u0119kuje za opiek\u0119, jak\u0105 j\u0105 otacza\u0142 za \u017cycia, a nast\u0119pnie pos\u0142usznie p\u00f3jdzie za nim.<\/p><p>Ach, m\u00f3j Bo\u017ce, kiedy\u017c nadejdzie \u00f3w dzie\u0144, kiedy si\u0119 ujrz\u0119 poza niebezpiecze\u0144stwami tej ziemi, b\u0119d\u0105c pewnym, i\u017c ju\u017c nie zdo\u0142am Ci\u0119 wi\u0119cej utraci\u0107? Tak, ochotnie p\u00f3jd\u0119 do nale\u017cnego mi czy\u015b\u0107ca, z rado\u015bci\u0105 przyjm\u0119 wszelk\u0105 kar\u0105; wystarczy mi dla pociechy kocha\u0107 Ci\u0119 w tym ogniu z ca\u0142ego serca, nie b\u0119d\u0119 tam bowiem kocha\u0107 poza Tob\u0105 nic innego.<\/p><p>Po dokonanem oczyszczeniu Anio\u0142 powr\u00f3ci i jej powie: Oto, pi\u0119kna duszo m\u0119ka sko\u0144czona, przyjd\u017a cieszy\u0107 si\u0119 obliczem twego Boga, kt\u00f3ry czeka na ci\u0119 w niebie. I oto dusza wznosi si\u0119 ponad ob\u0142oki, firmament, gwiazdy i wst\u0119puje do nieba.<\/p><p>O Bo\u017ce! c\u00f3\u017c ona powie, wchodz\u0105c do tej pi\u0119knej ojczyzny, gdy po raz pierwszy ujrzy to miasto szcz\u0119\u015bliwe? Anio\u0142owie i \u015bwi\u0119ci, szczeg\u00f3lniej jej \u015bwi\u0119ci Patronowie, wyjd\u0105 naprzeciw niej i z rado\u015bci\u0105 j\u0105 powitaj\u0105, m\u00f3wi\u0105c: Witaj, nasza towarzyszko, witaj! &#8211; Ach, m\u00f3j Jezu, spraw, bym sta\u0142 si\u0119 godny tej \u0142aski.<\/p><p>Z jak\u0105\u017c rado\u015bci\u0105 spotka si\u0119 tam ona z swymi krewnymi i przyjaci\u00f3\u0142mi, kt\u00f3rzy ju\u017c przedtem dostali si\u0119 do nieba. &#8211; Jeszcze wi\u0119ksz\u0105 rado\u015b\u0107 jej sprawi widok jej Kr\u00f3lowej &#8211; Marji. Uca\u0142uje Jej nogi, dzi\u0119kuj\u0105c za tyle \u0142ask, jakie od Mej otrzyma\u0142a. Kr\u00f3lowa obejmie j\u0105 i sama przedstawi P. Jezusowi, kt\u00f3ry przyjmie j\u0105, jako sw\u0105 oblubienic\u0119. A nast\u0119pnie Jezus przedstawi j\u0105 swemu Ojcu Boskiemu, kt\u00f3ry j\u0105 obejmie, pob\u0142ogos\u0142awi i powie do niej: Wnijd\u017a do wesela Pana twego. I tak B\u00f3g uczyni j\u0105 uczestniczk\u0105 tego\u017c szcz\u0119\u015bcia, jakiem sam si\u0119 cieszy.<\/p><p>Ach, m\u00f3j Bo\u017ce, spraw, bym bardzo Ci\u0119 kocha\u0142 w tem \u017cyciu, abym bardzo Ci\u0119 mi\u0142owa\u0142 w wieczno\u015bci. Jeste\u015b mi\u0142o\u015bci najgodniejszym, zas\u0142ugujesz na ca\u0142\u0105 mi\u0142o\u015b\u0107 moj\u0105, nie chc\u0119 nic innego kocha\u0107 opr\u00f3cz Ciebie. Udziel mi \u0142aski do tego potrzebnej. Marjo, matko moja, otaczaj mnie sw\u0105 opiek\u0105.<\/p><p><strong>Rozmy\u015blanie III. Na trzeci dzie\u0144 Wielkiejnocy. <br \/> <\/strong><\/p><p>&nbsp;<\/p><p>Pi\u0119kno\u015b\u0107 \u015bwi\u0119tych, muzyka niebia\u0144ska i wszystkie inne rado\u015bci nieba nie s\u0105 jego najwi\u0119kszemi dobrami. To, co czyni dusz\u0119 najzupe\u0142niej szcz\u0119\u015bliw\u0105, jest ogl\u0105danie P. Boga twarz\u0105 w twarz i kochanie Go. \u015bw. Augustyn powiada, i\u017c gdyby P. B\u00f3g sw\u0105 pi\u0119kn\u0105 twarz ukaza\u0142 pot\u0119pionym, piek\u0142o wraz z swemi wszystkiemi m\u0119kami zamieni\u0142oby si\u0119 dla nich w niebo. I na tej ziemi, kiedy B\u00f3g pozwoli zakosztowa\u0107 jakiej duszy na modlitwie swej s\u0142odkiej obecno\u015bci i promieniem \u015bwiat\u0142a uka\u017ce jej sw\u0105 dobro\u0107 i mi\u0142o\u015b\u0107, jak\u0105 ku niej \u017cywi, dusza takiego w\u00f3wczas doznaje szcz\u0119\u015bcia, i\u017c rozp\u0142ywa, si\u0119, roztapia w mi\u0142o\u015bci. A przecie\u017c w tem \u017cyciu nie mo\u017cemy widzie\u0107 P. Boga, jakim jest &#8211; widzimy Go bardo niejasno, jakoby przez g\u0119st\u0105 zas\u0142on\u0119. Lecz c\u00f3\u017c b\u0119dzie, gdy B\u00f3g z przed siebie odsunie ow\u0105 zas\u0142on\u0119 i pozwoli si\u0119 widzie\u0107 twarz\u0105 w twarz, niezakryty?<\/p><p>Panie, poniewa\u017c odwraca\u0142em si\u0119 od Ciebie, nie jestem godny Ci\u0119 widzie\u0107, lecz ufny w Twa dobro\u0107, spodziewam si\u0119, i\u017c ujrz\u0119 Ci\u0119 w niebie i b\u0119d\u0119 Ci\u0119 zawsze mi\u0142owa\u0107. Tak m\u00f3wi\u0119, poniewa\u017c odzywam si\u0119 do Boga, kt\u00f3ry umar\u0142, aby niebo mi darowa\u0107.<\/p><p>Na tej ziemi dusze kochaj\u0105ce Boga s\u0105 najszcz\u0119\u015bliwsze, lecz nie mog\u0105 one na tym \u015bwiecie posiada\u0107 szcz\u0119\u015bcia zupe\u0142nego i doskona\u0142ego. Bo ja\u017a\u0144, w jakiej \u017cyj\u0105, nie wiedz\u0105c, czy s\u0105 godne mi\u0142o\u015bci czy te\u017c nienawi\u015bci swego ukochanego Pana, utrzymuje je w stanie prawie ustawicznego cierpienia. Lecz w niebie dusza jest pewna, i\u017c kocha Boga i \u017ce B\u00f3g j\u0105 mi\u0142uje, i wie, \u017ce te s\u0142odkie wi\u0119zy mi\u0142o\u015bci, kt\u00f3re j\u0105 trzymaj\u0105 z\u0142\u0105czon\u0105 z Bogiem, nigdy przez ca\u0142\u0105 wieczno\u015b\u0107 nie zostan\u0105 zerwane. P\u0142omienie mi\u0142o\u015bci jeszcze wtedy w niej si\u0119 powi\u0119ksz\u0105, skoro ona lepiej pozna, jak\u0105 mi\u0142o\u015b\u0107 B\u00f3g okaza\u0142 jej przez to, i\u017c sta\u0142 si\u0119 cz\u0142owiekiem i zechcia\u0142 umrze\u0107 za ni\u0105, co wi\u0119cej, \u017ce odda\u0142 si\u0119 jej w Naj\u015bw. Sakramencie. Zwi\u0119kszy si\u0119 jej mi\u0142o\u015b\u0107, skoro ujrzy ona w\u00f3wczas wyra\u017anie \u0142aski, jakie jej B\u00f3g okaza\u0142, by zaprowadzi\u0107 j\u0105 do nieba. Zobaczy, i\u017c owe krzy\u017ce, jakie B\u00f3g na ni\u0105 zsy\u0142a\u0142 za \u017cycia, by\u0142y strza\u0142ami Jego mi\u0142o\u015bci, by j\u0105 uszcz\u0119\u015bliwi\u0107. Ujrzy nast\u0119pnie dowody mi\u0142osierdzia, jakie B\u00f3g jej okazywa\u0142, o\u015bwiecenia, nawo\u0142ywania do pokuty. Zobaczy z tej g\u00f3ry b\u0142ogos\u0142awionej tyle dusz pot\u0119pionych w piekle za mniej grzech\u00f3w, ni\u017c ona ich pope\u0142ni\u0142a &#8211; ona za\u015b widzi si\u0119 zbawion\u0105, posiadaj\u0105c\u0105 Boga, pewn\u0105, i\u017c przez ca\u0142\u0105 wieczno\u015b\u0107 nie b\u0119dzie Go mog\u0142a utraci\u0107.<\/p><p>Jezu m\u00f3j, m\u00f3j Jezu, kiedy nadejdzie \u00f3w dzie\u0144 tak bardzo dla mnie szcz\u0119\u015bliwy?<\/p><p>Szcz\u0119\u015bcia duszy b\u0142ogos\u0142awionej dope\u0142ni pewno\u015b\u0107, i\u017c Bogiem, kt\u00f3rego posiada, b\u0119dzie si\u0119 cieszy\u0107 przez ca\u0142\u0105 wieczno\u015b\u0107. Gdyby b\u0142ogos\u0142awieni mieli si\u0119 obawia\u0107, i\u017c mog\u0105 utraci\u0107 Boga kt\u00f3rym si\u0119 ciesz\u0105, niebo przesta\u0142oby by\u0107 niebem. Lecz nie, b\u0142ogos\u0142awiony jest pewny, jak pewnem jest, i\u017c B\u00f3g jest Bogiem, \u017ce tem najwy\u017cszein dobrem, jakiem si\u0119 cieszy, b\u0119dzie si\u0119 cieszy\u0107 zawsze. Jego rado\u015b\u0107 nigdy si\u0119 nie zmniejszy, owszem wci\u0105\u017c b\u0119dzie now\u0105. B\u0142ogos\u0142awiony zawsze b\u0119dzie szcz\u0119\u015bliwy; nieustannie b\u0119dzie pr\u0105gna\u0107 szcz\u0119\u015bcia i zawsze go b\u0119dzie doznawa\u0107 &#8211; zawsze b\u0119dzie spragniony i zawsze nasycony.<\/p><p>Skoro wi\u0119c dolegaj\u0105 nam uciski tego \u017cycia, wzno\u015bmy oczy w g\u00f3r\u0119 i pocieszajmy si\u0119, m\u00f3wi\u0105c: Niebo! &#8211; Nadejdzie dzie\u0144, i\u017c te cierpienia si\u0119 zako\u0144cz\u0105; owszem one same stan\u0105 si\u0119 przedmiotem rado\u015bci. Oczekuj\u0105 nas \u015bwi\u0119ci, Anio\u0142owie czekaj\u0105 na nas, oczekuje Marja. Jezus stoi z koron\u0105 w r\u0119ku, by nas uwie\u0144czy\u0107, je\u015bli b\u0119dziemy Mu wierni.<\/p><p>Ach, m\u00f3j Bo\u017ce, kiedy\u017c nadejdzie on dzie\u0144, gdy Ci\u0119 posi\u0105d\u0119 i b\u0119d\u0119 m\u00f3g\u0142 powiedzie\u0107: Mi\u0142o\u015bci moja, nie mog\u0119 Ci\u0119 ju\u017c wi\u0119cej utraci\u0107? O Marjo, nadziejo moja, nie mog\u0119 Ci\u0119 ju\u017c wi\u0119cej utraci\u0107. O Marjo, nadziejo moja, nie przestawaj modli\u0107 si\u0119 za mnie, p\u00f3ki mnie nie ujrzysz u n\u00f3g Twych w niebie.<\/p><p><strong>za: \u015bw. Alfons Maria Liguori, O m\u0119ce Pana Jezusa, Krak\u00f3w 1931, ss.297-305<\/strong><\/p><div class=\"autor\">\u015bw.Alfons Liguori<\/div><div class=\"autor\">\u00a0<\/div><div class=\"autor\">Za: <a href=\"http:\/\/www.omp.lublin.pl\/lektury.php?autor=57&amp;artykul=5\" target=\"_blank\">Organizacja Monarchist\u00f3w Polskich<\/a><\/div><div class=\"autor\">\u00a0<\/div>","protected":false},"excerpt":{"rendered":"Dodano: 2009-04-11 5:50 pmRozmy\u015blanie I. Na Niedziele Wielkanocn\u0105. Jak\u017ce jeste\u015bmy szcz\u0119\u015bliwi, je\u015bli na tej ziemi znosimy cierpliwie uciski obecnego \u017cycia! Pewnego dnia sko\u0144cz\u0105 si\u0119 cierpienia, trwogi, choroby, prze\u015bladowania i wszelkiego rodzaju krzy\u017ce. Wszystkie one, je\u017celi si\u0119 zbawimy, stan\u0105 si\u0119 dla nas przedmiotem rado\u015bci i chwa\u0142y w niebie. Smutek wasz, powiada Zbawiciel, by doda\u0107 nam otuchy, [&hellip;]","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"_acf_changed":false,"_monsterinsights_skip_tracking":false,"_monsterinsights_sitenote_active":false,"_monsterinsights_sitenote_note":"","_monsterinsights_sitenote_category":0,"ngg_post_thumbnail":0,"footnotes":"","_wp_rev_ctl_limit":""},"categories":[135],"tags":[119],"acf":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/8383"}],"collection":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=8383"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/8383\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=8383"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=8383"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=8383"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}