{"id":8336,"date":"2009-04-08T22:28:41","date_gmt":"2009-04-09T03:28:41","guid":{"rendered":"http:\/\/www.bibula.com\/?p=8336"},"modified":"2009-04-08T22:28:41","modified_gmt":"2009-04-09T03:28:41","slug":"chrystus-na-krzyzu-umierajacy","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/www.bibula.com\/?p=8336","title":{"rendered":"Chrystus na krzy\u017cu umieraj\u0105cy"},"content":{"rendered":"<p>Ego sum veritas, et via, et vita, powiedzia\u0142 o Sobie Chrystus. Jam jest prawda, i droga, i \u017cywot. Nikt nigdy o sobie nic podobnego nie powiedzia\u0142. Niejeden \u015bwiatowy m\u0119drzec rzek\u0142 w rozumie swoim: Posiadam prawd\u0119! Niejeden rzek\u0142 w sercu swoim: Wiem, co dobre a co z\u0142e, znam drog\u0119! Niejeden rzek\u0142 wol\u0105 swoj\u0105: Z moj\u0105 prawd\u0105 p\u00f3jd\u0119 po mojej drodze i trafi\u0119 do \u017cywota! Tak niejeden powiedzia\u0142, cho\u0107 mylnie i bezzasadnie. Ale nikt nie powiedzia\u0142, \u017ce on sam jest prawd\u0105, \u017ce on sam jest drog\u0105, \u017ce:on sam jest \u017cyciem. Nikt przed Chrystusem nie uczyni\u0142tego, a nawet d\u0142ugo po Chrystusie, a\u017c do tych oto dni naszych nikt. si\u0119 na to nie odwa\u017cy\u0142.<\/p>\r\n\r\n<p>Prawda, \u017ce dzisiaj inaczej dzia\u0107 si\u0119 zaczyna. Zjawili si\u0119 ludzie, ostatecznych ludzi poprzednicy &#8211; w tych naszych czasach r\u00f3wnie\u017c przedostatnich i po kt\u00f3rych niezad\u0142ugo zapewne ostatnie nast\u0105pi\u0105 &#8211; zjawili si\u0119 ludzie, kt\u00f3rzy dopu\u015bcili si\u0119 tego nies\u0142ychanego dot\u0105d na \u015bwiecie zuchwalstwa: w rozumie cz\u0142owieka postawili prawd\u0119, w jego sercu umie\u015bcili dobro, a w jego swawoli szcz\u0119\u015bcie; ludzie, co og\u0142osili cz\u0142owieka, a siebie przed innymi, za prawd\u0119, za drog\u0119, za \u017cywot, za pocz\u0105tek sw\u00f3j, za \u015brodek i za koniec, za punkt wyj\u015bcia, za lini\u0119 post\u0119pu i za punkt doj\u015bcia, to jest za cel. Ob\u0142\u0105kani! Podrze\u017aniaj\u0105 Chrystusowi w Jego godno\u015bci &#8211; podrze\u017aniaj\u0105 Mu w jego mowach i w Jego naukach, podrze\u017aniaj\u0105 Mu we wszystkim, a w jednej rzeczy na\u015bladowa\u0107 Go nie umiej\u0105; nie umiej\u0105 \u017cy\u0107 jak On i jak On umrze\u0107! G\u0142osz\u0105 siebie za prawd\u0119 na r\u00f3wni z Chrystusem, a szukaj\u0105 w\u0142asnej chwa\u0142y! Mieni\u0105 si\u0119 by\u0107 przewodnikami i drogami, a goni\u0105 za w\u0142asnym po\u017cytkiem! Powiadaj\u0105 si\u0119 by\u0107 \u017cyciem, a ubiegaj\u0105 si\u0119 za w\u0142asn\u0105 rozkosz\u0105! Chrystus by\u0142 zel\u017cony jako Prawda, um\u0119czony jako Dobro, zabity jako \u0179ycie &#8211; ale oni, ci nowi Chrystusowie, oni bezpieczni! Nikt ich nie zabija! Nikt ich nawet nie m\u0119czy, nikt nawet z\u0142ego im s\u0142owa nie powie! &#8211; O, sied\u017acie\u017c sobie spokojni. &#8211; O, grajcie\u017c sobie bezpieczni i zdrowi w t\u0119 prawd\u0119 i w to dobro, i w to \u017cycie waszego wynalazku! Takie to i skarby wasze, jakie i osoby! &#8211; Taka warto\u015b\u0107 rzeczy, kt\u00f3r\u0105 przynosicie, jaka i duszy, kt\u00f3ra przynosi: duszy pe\u0142nej pr\u00f3\u017cno\u015bci, pe\u0142nej samolubstwa, pe\u0142nej po\u017c\u0105dliwo\u015bci, bez wielko\u015bci i bez mocy, bez mi\u0142o\u015bci, bez po\u015bwi\u0119cenia! &#8211; Takie s\u0105 owoce wasze, nieszcz\u0119\u015bni! Takie owoce wasze. Po\u017cywajcie\u017c je sami. My ich nie chcemy.<\/p>\r\n\r\n<p>Jeden Chrystus Pan nie tylko powiedzia\u0142 o sobie, \u017ce jest prawd\u0105, drog\u0105 i \u017cyciem, ale i tak \u017cy\u0142, jak powiedzia\u0142, i tak umar\u0142, jak \u017cy\u0142. On jeden da\u0142 dow\u00f3d \u017cyciem Swoim i \u015bmierci\u0105, \u017ce tak jest, jak wyrzek\u0142. On jeden przy\u0142o\u017cy\u0142 piecz\u0119\u0107 uroczyst\u0105 do tego dowodu Swego: bo by\u0142 zel\u017cony jako Prawda, um\u0119czony jako Dobro i Droga nasza, zabity jako \u0179ycie. A w tym nie szuka\u0142 w\u0142asnej chwa\u0142y, ale naszego o\u015bwiecenia; nie w\u0142asnych korzy\u015bci, ale naszego po\u017cytku; nie w\u0142asnej rozkoszy, ale naszego zbawienia. I przeto jest Prawd\u0105, kt\u00f3ra jest istotnie prawd\u0105, Drog\u0105, kt\u00f3ra jest istotnie drog\u0105, \u0179yciem, kt\u00f3re jest doprawdy \u017cyciem. O Panie, Ty\u015b w istocie, jake\u015b powiedzia\u0142, i Prawda, i Drog\u0105, i \u0179yciem naszym.<\/p>\r\n\r\n<p>Bracia najmilsi, ju\u017ce\u015bmy widzieli, jak by\u0142a Prawda nasza zel\u017cona; widzieli\u015bmy, jak by\u0142a Droga nasza um\u0119czona; teraz zobaczmy, jak by\u0142o \u0179ycie nasze zabite. Zobaczmy jak\u0105 \u015bmierci\u0105 umar\u0142o, a umar\u0142o \u015bmierci\u0105 potr\u00f3jn\u0105, jak wprz\u00f3dy potr\u00f3jnym zel\u017ceniem i potr\u00f3jn\u0105 m\u0119k\u0105 zel\u017cone i um\u0119czone by\u0142o. Ach! To ostatnia Jego M\u0119ki chwila, wi\u0119c te\u017c i najwa\u017cniejsza, najuroczystsza, najwy\u017cej poruszaj\u0105ca! To ostatnia chwila Jego \u017cycia doczesnego, w niej si\u0119 wszystko zamyka, wi\u0119c i my wszystko zbierzmy: pami\u0119\u0107, rozum, serce, wole i przynie\u015bmy na jej rozwa\u017canie. Przez przyczyn\u0119 Naj\u015bwi\u0119tszej Panny.<\/p>\r\n\r\n<p>Zdrowa\u015b Mario!<\/p>\r\n\r\n<p>Id\u017amy, bracia moi, id\u017amy do Jerozolimy. Tam nas dzisiaj duch wiedzie, tam nas Chrystus czeka, tam nas B\u00f3g mie\u0107 chce; id\u017amy\u017c, id\u017amy do Jerozolimy! Jeruzalem to miasto wybrane, miasto Boga \u0179ywego, stolica Jego s\u0105d\u00f3w, stra\u017cnica Jego Zakonu, przechowawczyni Jego wyroczni, przybytek wszystkich tajemnic Jego. Id\u017amy tam razem z Psalmist\u0105 &#8211; niechaj stan\u0105 stopy nasze w przystankach twoich, o Jeruzalem! Jeruzalem pi\u0119knie pobudowane jako miasto, kt\u00f3rego ca\u0142e spojenie w samym sobie. Tam wst\u0119puj\u0105 pokolenia, pokolenia Pa\u0144skie, na \u015bwiadectwo Izraela, aby wystawia\u0142y Imi\u0119 Najwy\u017cszego. Tam s\u0105 postawione stolice na s\u0105d, stolice domu Dawida (Ps 121, 2-5).<\/p>\r\n\r\n<p>Czy widzicie, jak doprawdy zewsz\u0105d pokolenia izraelskie d\u0105\u017c\u0105 do miasta Bo\u017cego, t\u0142umy ludu nieprzeliczone id\u0105 ze Wschodu, z Zachodu, z Po\u0142udnia i z P\u00f3\u0142nocy, wszystkie id\u0105 do Jerozolimy? Czy widzicie, oto wst\u0119puj\u0105 do miasta i id\u0105 na g\u00f3r\u0119 \u015bwi\u0119t\u0105, na kt\u00f3rej zbudowany ko\u015bci\u00f3\u0142, i wst\u0119puj\u0105 do ko\u015bcio\u0142a; tam pok\u0142on oddaj\u0105 Bogu Najwy\u017cszemu, a potem rozchodz\u0105 si\u0119 przez wszystkie bramy, rozk\u0142adaj\u0105 si\u0119 po wszystkich stronach naoko\u0142o miasta, d\u0142ugimi ulicami rozbijaj\u0105 namioty i w tym nowym mie\u015bcie, kt\u00f3rym stare opasuj\u0105, czekaj\u0105, p\u00f3ki nie nadejdzie dzie\u0144 wielko\u015bwi\u0105teczny. Dzie\u0144, zaiste, \u015bwi\u0105teczny, dzie\u0144 wielki, w kt\u00f3rym ca\u0142y nar\u00f3d \u017cydowski zasi\u0105dzie do wsp\u00f3lnej biesiady, wszystkie pokolenia razem przyst\u0105pi\u0105 do po\u017cywania baranka paschalnego, tej wielkiej wsp\u00f3lnej uczty narodowej, kt\u00f3ra jest wsp\u00f3ln\u0105 pami\u0105tk\u0105, wsp\u00f3lnym weselem, wsp\u00f3ln\u0105 nadziej\u0105. To uczyni ca\u0142y nar\u00f3d \u017cydowski. &#8211; Tak co rok dzia\u0142o si\u0119 w Jerozolimie i naoko\u0142o Jerozolimy, tak i tego roku si\u0119 dzieje. Ale tego roku co innego si\u0119 jeszcze dzieje, czego nar\u00f3d \u017cydowski nie wie &#8211; nie wie, \u017ce to tego roku zabije prawdziwego Baranka Wielkanocnego; nie wie, \u017ce si\u0119 to na to zebra\u0142; nie wie, \u017ce po\u017cywaj\u0105c po raz ostatni baranka symbolicznego, kt\u00f3ry odt\u0105d przestanie by\u0107 symboliczny, stanie si\u0119 niegodnym po\u017cywa\u0107 i nie b\u0119dzie po\u017cywa\u0142 Prawdziwego Baranka, kt\u00f3rego jednak tak okrutnie zabije.<\/p>\r\n\r\n<p>Patrzcie tymczasem, bracia moi, na to niezliczone mn\u00f3stwo, kt\u00f3re Jerozolim\u0119 i okolice wszystkie zalega; t\u0142um ludu niezmierny, rzesza bez liczby i bez ko\u0144ca. Nigdy i nigdzie tak si\u0119 t\u0142umnie lud nie zbiera\u0142, jak na \u015bwi\u0119ta wielkanocne do Jerozolimy. Kiedy Cestius Gallus w jakie trzydzie\u015bci lat p\u00f3\u017aniej chcia\u0142 Neronowi cesarzowi da\u0107 wyobra\u017cenie o si\u0142ach wojennych \u017cydowskich, kaza\u0142 obliczy\u0107 liczb\u0119 barank\u00f3w zabitych podczas \u015bwi\u0119ta wielkanocnego; jeden za\u015b taki baranek by\u0142 spo\u017cywany przez nie mniej jak osiemna\u015bcie os\u00f3b, a cz\u0119sto przez dwadzie\u015bcia, trzydzie\u015bci i pi\u0119\u0107dziesi\u0105t; dosy\u0107, \u017ce si\u0119 komu dosta\u0142 najmniejszy z niego kawa\u0142ek. Po obliczeniu pokaza\u0142o si\u0119, \u017ce liczba barank\u00f3w zabitych tamtego roku wynosi\u0142a 256 500, co podnosi liczb\u0119 po\u017cywaj\u0105cych, pod\u0142ug najni\u017cszego rachunku, przynajmniej do 5 milion\u00f3w. Podobna tedy liczba \u017byd\u00f3w, a nie tylko \u017byd\u00f3w, lecz i przybysz\u00f3w ze wszystkich narod\u00f3w znajdowa\u0142a si\u0119 i przy \u015bmierci Chrystusa. \u0179adne niezawodnie widowisko nie \u015bci\u0105gn\u0119\u0142o tylu widz\u00f3w i same igrzyska one s\u0142awne olimpijskie takiej publiczno\u015bci nie doczeka\u0142y si\u0119 nigdy. &#8211; S\u0142uszna by\u0142a, aby ta Boska tragedia mia\u0142a odpowiedni\u0105 sobie publiczno\u015b\u0107; aby Zbawiciel \u015bwiata umiera\u0142 w obliczu niejako \u015bwiata, \u015bwiata ca\u0142ego; aby ten lud \u017cydowski ca\u0142y sam przez si\u0119, aby ca\u0142y rodzaj ludzki przez swoich zast\u0119pc\u00f3w, by\u0142 tam obecny i w\u0142asnymi uszyma o wszystkim si\u0119 dowiedzia\u0142, w\u0142asnymi r\u0119koma wszystkiego si\u0119 dotkn\u0105\u0142, w\u0142asnymi oczyma patrza\u0142 na to widowisko jedyne, na kt\u00f3re i B\u00f3g z g\u00f3ry, i ca\u0142e niebo patrzy\u0142o.<\/p>\r\n\r\n<p>Id\u017amy tedy patrze\u0107 i my, bracia moi, na ten widok.<\/p>\r\n\r\n<p>Oto ca\u0142a ta t\u0142uszcza, co niedawno przed Pi\u0142atem krzycza\u0142a: Krew Jego na nas i na nasze dzieci, teraz ze wszech stron otacza g\u00f3r\u0119 Kalwarii. Zabieraj\u0105 si\u0119 do ukrzy\u017cowania Chrystusa. Oto po\u0142o\u017cony jest Pan na krzy\u017cu i naprz\u00f3d powrozami silnie przymocowany, potem w tak skr\u0119powany r\u0119k\u0119 Jego praw\u0105 wpuszczaj\u0105 gw\u00f3\u017ad\u017a okropny i straszliwym m\u0142otem p\u0119dz\u0105 go na wskro\u015b. Tak nam opisuje ukrzy\u017cowanie jeden autor poga\u0144ski. Praebe dexteram, powiada, tu autem Vulcane, adstringe et confinge, et malleum fortiter demitte. Daj r\u0119k\u0119 praw\u0105, powiada, a ty kowalu, skr\u0119puj j\u0105 i przek\u0142uj i m\u0142ot spu\u015b\u0107 mocno! A gdy to si\u0119 sta\u0142o: da et alteram, powiada, quo illa etiam recte declineatur. Daj drug\u0105 r\u0119k\u0119, prawi, aby i ta tak\u017ce by\u0142a porz\u0105dnie przybita. I sta\u0142o si\u0119! Ju\u017c przybite obie; oprawcy do n\u00f3g si\u0119 bior\u0105 i znowu jeden gw\u00f3\u017ad\u017a przez jedn\u0105, a drugi przez drug\u0105 stop\u0119 przepuszczaj\u0105, ut offigantur bis pedes, bis brachia. Tak przek\u0142ute s\u0105 dwakro\u0107 nogi, dwakro\u0107 r\u0119ce. &#8211; Wtedy podnosz\u0105 Chrystusa Pana z krzy\u017cem i wpuszczaj\u0105 ten krzy\u017c do ziemi mocnym p\u0119dem, aby go lepiej utwierdzi\u0107, a od wstrz\u0105\u015bnienia wszystkie rany si\u0119 rozszerzaj\u0105 i podarte arterie dr\u0105 si\u0119 jeszcze bardziej. Ach, Panie m\u00f3j, ka\u017cde to przeszycie Cia\u0142a Twego, ka\u017cde uderzenie m\u0142ota, ka\u017cde g\u0142\u0119bsze wp\u0119dzenie gwo\u017adzi i to nareszcie ostatnie wstrz\u0105\u015bnienie, to wszystko nowy cios dla duszy mojej. Ale i to wszystko min\u0119\u0142o, Panie, oto\u015b ju\u017c na krzy\u017cu; oto\u015b, ju\u017c Swoim miejscu! Ju\u017ce\u015b podniesiony od ziemi, jake\u015b to Sani o Sobie tylekro\u0107 przepowiedzia\u0142: oportet exaltari Filium Hominis, trzeba, aby Syn Cz\u0142owieczy by\u0142 podniesiony. Panie! Oto chwila, dla kt\u00f3rej na ten \u015bwiat przyszed\u0142e\u015b; oto miejsce, do kt\u00f3rego przez ca\u0142e \u017cycie d\u0105\u017cy\u0142e\u015b; oto stolica ona s\u0142awna, na kt\u00f3rej usiad\u0142e\u015b; stolica wszelkiej m\u0105dro\u015bci, z kt\u00f3rej \u015bwieci\u0107 b\u0119dziesz wysoko \u015bwiatu ca\u0142emu. Oportet exaltari Filium Hominis, trzeba by\u0142o podwy\u017cszenia Synowi Cz\u0142owieczemu, Panie! Oto drzewo, z kt\u00f3rego kr\u00f3lujesz, oto podn\u00f3\u017cek st\u00f3p Twoich, na kt\u00f3rym ca\u0142\u0105 moc Twoj\u0105 opar\u0142e\u015b, oto prawd\/iwy tron on wysoki, na kt\u00f3ry podniesiony jeste\u015b i z kt\u00f3rego nad \u015bwiatem ca\u0142ym szeroko panowa\u0107 b\u0119dziesz. Oportet exaltari Filium Hominis, trzeba by\u0107 podwy\u017cszonym Synowi Cz\u0142owieczemu! Panie, oto ta chrzcielnica, z kt\u00f3rej koniecznie mia\u0142e\u015b by\u0107 w\u0142asnym Twoim chrztem ochrzczony, a tak naglonym si\u0119 czu\u0142e\u015b, a\u017c p\u00f3ki by si\u0119 nie spe\u0142ni\u0142! Oto ten st\u00f3\u0142 b\u0142ogos\u0142awiony, na kt\u00f3rym\u017ce\u015b przygotowa\u0142 dla nas Sw\u0105 uczt\u0119 niebiesk\u0105 i takim pragnieniem pragn\u0105\u0142e\u015b po\u017cywa\u0107 z nami t\u0119 Pasch\u0119! Oto to drzewo \u017cywota, na kt\u00f3rym zawis\u0142e\u015b, aby tak podwy\u017cszony sta\u0107 si\u0119 jedynym owocem zbawienia naszego! Oportet exaltari Filium Hominis. Trzeba by\u0107 wywy\u017cszonym Synowi Cz\u0142owieczemu. Oto jeste\u015b podwy\u017cszony, o Panie!<\/p>\r\n\r\n<p>A na c\u00f3\u017ce\u015b to jest podwy\u017cszony? Co na tym drzewie masz czyni\u0107, o Panie? Masz umrze\u0107. B\u0119dziesz umiera\u0142, Panie! A to Twoje umieranie jest onym wielkim, nadzwyczajnym, jedynym widowiskiem, na kt\u00f3re patrzy\u0107 b\u0119dzie ona niepospolita publiczno\u015b\u0107. Co m\u00f3wi\u0119? Patrzy\u0107 b\u0119dzie przesz\u0142o\u015b\u0107 ca\u0142a, patrzy\u0107 ca\u0142a przysz\u0142o\u015b\u0107, patrzy\u0107 b\u0119dzie pierwszy cz\u0142owiek i patrzy\u0107 ostatni; wieki, pokolenia i narody &#8211; niebo, ziemia i piek\u0142o, anio\u0142owie, ludzie i szatani, wszyscy, wszyscy, patrzy\u0107 b\u0119d\u0105; patrzy\u0107 b\u0119dzie sam B\u00f3g. &#8211; Panie, Panie! Oni b\u0119d\u0105 patrzyli, a Ty b\u0119dziesz umiera\u0142! Bracia moi! Id\u017amy i my tedy patrzy\u0107; id\u017amy patrzy\u0107, jak Chrystus umiera na krzy\u017cu. Chrystus Pan oto przed nami na krzy\u017cu podwy\u017cszony, na krzy\u017cu wisz\u0105cy, konaj\u0105cy na krzy\u017cu, potr\u00f3jn\u0105 \u015bmierci\u0105 umiera: umiera jako Mesjasz i Kr\u00f3l, umiera jako Cz\u0142owiek, umiera jako B\u00f3g; lecz za ka\u017cd\u0105 \u015bmier\u0107 nowe nam zyskuje zmartwychwstanie i z \u0142ona Swej \u015bmierci, jakoby ze \u017ar\u00f3d\u0142a \u017cywego a niewyczerpanego, wylewa na nas potr\u00f3jne \u017cycie, niepo\u017cyte, niezwi\u0119d\u0142e i nie\u015bmiertelne. &#8211; T\u0119 tajemnic\u0119 mamy teraz zrozumie\u0107.<\/p>\r\n\r\n<p>A naprz\u00f3d umiera Chrystus Pan na krzy\u017cu jako Pan i Kr\u00f3l. Ka\u017cdy cz\u0142owiek chce by\u0107 kr\u00f3lem; przynajmniej na zewn\u0105trz chce mie\u0107 jak\u0105\u015b w\u0142adz\u0119, kr\u00f3lestwo, panowanie. To jest w naturze cz\u0142owieka. Opr\u00f3cz \u017cycia naszego cia\u0142a, kt\u00f3rego ostatnia chwila jest koniecznym \u0142upem \u015bmierci, opr\u00f3cz \u017cycia naszego ducha, do kt\u00f3rego \u015bmier\u0107 fizyczna nigdy przyst\u0119pu nie ma, jest jeszcze inne, trzecie \u017cycie w cz\u0142owieku, a tym \u017cyciem jest \u017cycie z tych dw\u00f3ch po\u0142\u0105czone, po\u0142\u0105czone w duszy i w jej dzia\u0142alno\u015bci na zewn\u0105trz, \u017cycie zewn\u0119trzne, \u017cycie poza sob\u0105, \u017cycie, jakie nam daj\u0105 nasze uczynki. Uczynki stanowi\u0105 jakoby nasze cia\u0142o moralne, s\u0105 niejako szat\u0105 zewn\u0119trzn\u0105, pod kt\u00f3r\u0105 \u015bwiat dusz\u0119 nasz\u0105 widzi, a nasza dusza przed \u015bwiatem i przed lud\u017ami si\u0119 pokazuje. Je\u017celi te uczynki s\u0105 dobre i zdrowe, a tym samym i cia\u0142o nasze moralne &#8211; ono \u017cycie zewn\u0119trzne &#8211; ona szata nasza przed \u015bwiatem i przed lud\u017ami jest zdrowa i mocna, wtedy panujemy nad innymi wp\u0142ywem, znaczeniem, si\u0142\u0105, przemoc\u0105, jak\u0105 ona nam daje. Przeciwnie, je\u017celi ta szata nasza jest wiotka, je\u015bli my\u015bli nasze s\u0105 pogardzenia i \u015bmiechu godne, tedy \u015bmiej\u0105 si\u0119 z nas i nami pogardzaj\u0105.<\/p>\r\n\r\n<p>Ka\u017cdy cz\u0142owiek dba o to swoje \u017cycie moralne &#8211; ach, cz\u0119sto a\u017c zanadto! Ka\u017cdy cz\u0142owiek dba i dba\u0107 powinien; nieraz przek\u0142ada \u017cycie raczej swego cia\u0142a utraci\u0107, ani\u017celi to \u017cycie stokro\u0107 dla niego wy\u017csze i dro\u017csze. Czy\u017c jest z\u0142e takie przywi\u0105zanie do tego \u017cycia, do imienia, do s\u0142awy? To przywi\u0105zanie zrobi\u0142o rycerzy i bohater\u00f3w, ono wyda\u0142o m\u0105drych i cnotliwych m\u0119\u017c\u00f3w, ono stworzy\u0142o rz\u0105dc\u00f3w i rozkazodawc\u00f3w ca\u0142ych kraj\u00f3w i narod\u00f3w; ono, ono namno\u017cy\u0142o wielkich rzeczy i wielkich ludzi. Czy\u017c dlatego mam je nazwa\u0107 dobrym i \u015bwi\u0119tym? Nie, ale go nazw\u0119 wielkim. I szczeg\u00f3lnie ta \u017c\u0105dza samej w\u0142adzy, dobrego imienia, p\u00f3ki chrze\u015bcija\u0144stwa nie by\u0142o, by\u0142a doprawdy wielk\u0105 i najwi\u0119ksz\u0105 rzecz\u0105 na \u015bwiecie.<\/p>\r\n\r\n<p>Cz\u0142owiek tedy chce by\u0107 wielkim, chce by\u0107 kr\u00f3lem, chce by\u0107 panem. A c\u00f3\u017c powiem o tym, kt\u00f3remu si\u0119 to z prawa nale\u017cy? C\u00f3\u017c powiem o Chrystusie, kt\u00f3ry jeden ma to prawo, kt\u00f3ry jest Kr\u00f3lem z natury Swojej, kt\u00f3ry jest Panem wszystkich rzeczy, jakie by\u0142y i jakie s\u0105, i jakie by\u0107 mog\u0105? Je\u015bli kto inny mo\u017ce chcie\u0107 &#8211; Ten powinien by\u0107; je\u015bli u kogo mo\u017ce by\u0107 zuchwa\u0142o\u015bci\u0105 ch\u0119\u0107 taka &#8211; u Niego jest prawem i obowi\u0105zkiem; komu innemu nie da\u0107, mo\u017ce by\u0107 s\u0142uszn\u0105 rzecz\u0105 &#8211; Temu odebra\u0107 jest grzechem, jest zbrodni\u0105, jest \u015bwi\u0119tokradztwem.<\/p>\r\n\r\n<p>Ot\u00f3\u017c t\u0119 godno\u015b\u0107 kr\u00f3lewsk\u0105, to \u017cycie Swoje jako Pana i Kr\u00f3la, musia\u0142 Chrystus Pan naprz\u00f3d po\u015bwi\u0119ci\u0107 na krzy\u017cu i umrze\u0107 \u015bmierci\u0105 moraln\u0105 zewn\u0119trzn\u0105 jak najzupe\u0142niejsz\u0105, jak najpodlejsz\u0105, jak najdotkliwsz\u0105.<\/p>\r\n\r\n<p>Ach, dosy\u0107 jest oczy zwr\u00f3ci\u0107 na to, co otacza, na ten widok, na kt\u00f3ry w jednej onej chwili patrzy\u0142y miliony ludzi. Oto Chrystus wisi na krzy\u017cu! I c\u00f3\u017c to jest krzy\u017c? Krzy\u017c, jak go nazywa m\u00f3wca rzymski, servitutis extremum summum\u0105ue supplicium &#8211; niewolnik\u00f3w ka\u017a\u0144 najpodlejsz\u0105 i najci\u0119\u017csza. Krzy\u017c to by\u0142a ta ka\u017a\u0144, ta m\u0119czarnia, kt\u00f3r\u0105 rzymskie okrucie\u0144stwo i pycha, ze wszystkich ka\u017ani na \u015bwiecie u\u017cywanych jako najokrutniejsze i najzel\u017cywsze, wybra\u0142a na ka\u017a\u0144 niewolnik\u00f3w. Servitutis extremum summum\u0105ue supplicium. Ach, tego jednego dosy\u0107 by\u0142o, dosy\u0107 by\u0142o krzy\u017ca, aby cz\u0142owieka zepchn\u0105\u0107 do samej g\u0142\u0119bi ha\u0144by i zel\u017cywo\u015bci, aby go zabi\u0107 najzupe\u0142niejsz\u0105 i wszelak\u0105 \u015bmierci\u0105 moraln\u0105. Wiecie, jak mszcz\u0105c pami\u0119ci obywatela rzymskiego, kt\u00f3rego zuchwa\u0142y prokonsul na krzy\u017cu zawiesi\u0142, ca\u0142y przej\u0119ty zgroz\u0105 tej ka\u017ani krzy\u017cowej, wiecie, jak zawo\u0142a\u0142 m\u00f3wca rzymski: Facinus est vincivi civem romanum, scelus verberare, prope parricidium neccari, \u0105uid dicam in crucem tollere. Wyst\u0119pkiem jest wi\u0105za\u0107 obywatela rzymskiego, zbrodni\u0105 \u0107wiczy\u0107, niemal ojcob\u00f3jstwem zabi\u0107, c\u00f3\u017c powiem, na krzy\u017cu zawiesi\u0107? Tak wymowa rzymska m\u015bci si\u0119 za niewinnego i obywatela. Ale niewolnika i uznanego za zbrodniarza na krzy\u017c skazanego ta sama wymowa r\u00f3wnie piorunuj\u0105cym wyrokiem pot\u0119pia; i s\u0142ysz\u0119, jak ona we wn\u0119trzno\u015bciach swoich m\u00f3wi o Chrystusie, patrz\u0105c na Niego wisz\u0105cego na krzy\u017cu: Zel\u017cywo\u015bci\u0105 jest by\u0107 wi\u0105zanym, powiada, sromot\u0105 i ha\u0144b\u0105 by\u0107 wy\u0107wiczonym, ods\u0105dzeniem od godno\u015bci ludzkiej by\u0107 na \u015bmier\u0107 jak \u0142otr skazanym, a c\u00f3\u017c dopiero na krzy\u017cu przybitym! Ten jest s\u0105d wymowy i opinii rzymskiej publicznej o Chrystusie i Tacyt zapisa\u0142 go w swoich rocznikach pa\u0144stwa onymi s\u0142owy pogardliwymi; Chrystus, powiada, to by\u0142 wynalazca jakiej\u015b nowej sekty, quem Pontius Pilatus, procurator Judeae, ultimo affecit supplicio &#8211; kt\u00f3rego Poncjusz Pi\u0142at, zawiadowca Judei, ostatni\u0105 ukara\u0142 ka\u017ani\u0105. Czy s\u0142yszycie te s\u0142owa pogardliwe? Jest to spojrzenie obywatela rzymskiego z ca\u0142ej wysoko\u015bci swojej na jakiego\u015b pod\u0142ego niewolnika. Tych s\u0142\u00f3w dosy\u0107 historykowi rzymskiemu. Powiedziawszy, \u017ce skazany na ostatni\u0105 ka\u017a\u0144, Rzymianin nic wi\u0119cej nie mia\u0142 do powiedzenia.<\/p>\r\n\r\n<p>A tak to jedno, \u017ce Chrystus na krzy\u017cu wisi, jest ju\u017c Jego najwi\u0119ksz\u0105 \u015bmierci\u0105 moraln\u0105. Atoli ta sama ka\u017a\u0144 ostatnia dla Chrystusa Pana jest jeszcze ohydniejsza ni\u017c zwykle, niejako do swojej najwy\u017cszej podniesiona pot\u0119gi. Nic nie m\u00f3wi\u0119 o tym, co Go otacza; nic o tym napisie na krzy\u017cu, kt\u00f3ry podw\u00f3jne na Chrystusa szyderstwo zamyka: Nazarejczyka i kr\u00f3la \u017cydowskiego; nic o tym umieszczeniu Go po\u015brodku dw\u00f3ch \u0142otr\u00f3w i na wy\u017cszym krzy\u017cu, jakby ich herszta i pryncypa\u0142a &#8211; ale zwracam ca\u0142\u0105 uwag\u0119 moj\u0105 i wasz\u0105, o bracia moi i wsp\u00f3\u0142widzowie w duchu tej okrutnej a zel\u017cywej sceny, zwracam uwag\u0119 wasz\u0105 na ten drugi krzy\u017c niewidomy, ten krzy\u017c trzykro\u0107 wi\u0119kszej ha\u0144by i nies\u0142awy, kt\u00f3ry z j\u0119zyk\u00f3w swoich robi\u0105 otaczaj\u0105cy Go \u017bydzi i poganie, i na kt\u00f3ry Go z nier\u00f3wnie wi\u0119ksz\u0105 z\u0142o\u015bliwo\u015bci\u0105 rozpinaj\u0105, rozci\u0105gaj\u0105 i przybijaj\u0105. Ach, na ten krzy\u017c teraz obr\u00f3\u0107my oczy nasze!<\/p>\r\n\r\n<p>Widzicie, najmilsi bracia, jaki t\u0142um, jak wielka rzesza ludu krzy\u017c naoko\u0142o otacza. Ale na czele tego ca\u0142ego posp\u00f3lstwa, jak mu w zwyk\u0142ym \u017cyciu przoduj\u0105 moralnie jego przewodnicy, tak i tu materialnie wyst\u0119puj\u0105 naprz\u00f3d. I oto wobec krzy\u017ca zbieraj \u0105 si\u0119 w trzy przeciwne gromady potr\u00f3jni ludu \u017cydowskiego naczelnicy: kap\u0142ani, ksi\u0105\u017c\u0119ta i uczeni. Maj\u0105, czego chcieli, upad\u0142 przeciwnik i okryty jest ostatni\u0105 ha\u0144b\u0105. Ale Go oni tak nie opuszcz\u0105, im trzeba nasyci\u0107 si\u0119 rozkosz\u0105 zemsty, napoi\u0107 si\u0119 rozpust\u0105 w\u015bciek\u0142o\u015bci. Wi\u0119c przechodz\u0105 ko\u0142o niego, jedni po drugich w szyderczej procesji, by Go lepiej niejako ze stron wszystkich j\u0119zykami swymi ub\u00f3\u015b\u0107 i wobec ca\u0142ego zebranego ludu trz\u0119s\u0105 g\u0142owami i kr\u0119c\u0105 ramionami, a j\u0119zykami jad miotaj\u0105. Zaczynaj\u0105 kap\u0142ani: Hej, co rozwalasz ko\u015bci\u00f3\u0142 Bo\u017cy, a za trzy dni go zasi\u0119 budujesz: zachowaj sam siebie. Je\u015bli\u015b Syn Bo\u017cy, zst\u0105p z krzy\u017ca! (Mt 27, 40). To tak kap\u0142ani &#8211; wprost s\u0142owa swoje do Chrystusa obracaj\u0105c i wyzywaj\u0105c Go osobi\u015bcie: A to Ty, co rozwalasz ko\u015bci\u00f3\u0142 &#8211; blu\u017ani\u0105 w szczeg\u00f3lno\u015bci przeciw Cia\u0142u Jego, kt\u00f3re On teraz jako prawdziwy Kap\u0142an Bogu w ofierze przynosi\u0142. Tak kap\u0142ani. A za nimi ksi\u0105\u017c\u0119ta obracaj\u0105 do ludu mow\u0119 swoj\u0105: Patrzcie, m\u00f3wi\u0105, innych ocala\u0142, a siebie ocali\u0107 nie mo\u017ce. Je\u017celi to jest Mesjasz, wybrany Bo\u017cy, kr\u00f3l izraelski, niech\u017ce zst\u0105pi krzy\u017ca, a zobaczymy i uwierzymy (Mt, \u0141k, Mk). Tak ksi\u0105\u017c\u0119ta \u017cydowscy blu\u017ani\u0105 przed ludem przeciwko Kr\u00f3lowi swemu. A za nimi uczeni w Pi\u015bmie ju\u017c nie do Chrystusa, ju\u017c nie do ludu, ale sami do siebie s\u0142owa obracaj\u0105c, jak zwyk\u0142e uczeni, sami przed sob\u0105, w sercach swoich i rozumach blu\u017ani\u0105c: On to, m\u00f3wi\u0105, zaufa\u0142 w Bogu, niech\u017ce Go wybawi, je\u015bli Go tak kocha, albowiem powiedzia\u0142: Synem Bo\u017cym jestem (Mt 27, 43). Tak uczeni z\u0142orzecz\u0105 prawdzie Bo\u017cej, Synowi Bo\u017cemu, Bogu Samemu. Oto, co spotyka Chrystusa na krzy\u017cu. Jest to ten drugi krzy\u017c niewidomy, duchowy, obok tamtego wzniesiony, z kt\u00f3rego z\u0142o\u015b\u0107 ludzka czyni narz\u0119dzie wi\u0119kszej, dotkliwszej, ogromniejszej ha\u0144by i poni\u017cenia i kt\u00f3ry zamiast tamtego drewnianego podstawia pod cz\u0142onki Jezusa i za po\u015bciel \u015bmierteln\u0105 Mu daje, aby tak nie na innym \u0142o\u017cu umiera\u0142, tylko na samej ha\u0144bie, sromocie i zel\u017cywo\u015bci. &#8211; A kiedy tak z\u0142o\u017cony jest Jezus na tym \u0142o\u017cu Swoim \u015bmiertelnym i kona na nim, na domiar Jego bole\u015bci i ci co Mu s\u0142u\u017c\u0105, i co z Nim razem cierpi\u0105, zamiast ul\u017cenia Mu albo pocieszenia Go, tym samym poj\u0105 Go octem poha\u0144bienia, t\u0105 sam\u0105 \u017c\u00f3\u0142ci\u0105 z\u0142o\u015bci i zel\u017cywo\u015bci.<\/p>\r\n\r\n<p>M\u00f3wi Ewangelia, \u017ce i \u017co\u0142nierze, kt\u00f3rzy Go pilnowali, szydzili tak\u017ce z Niego. Znajdowali si\u0119 oni tam, wyobra\u017caj\u0105c ca\u0142e poga\u0144stwo i stron\u0119 \u015bwieck\u0105 rodzaju ludzkiego, tak jak \u017cydzi wyobra\u017cali jego stron\u0119 duchown\u0105. I oni blu\u017ani\u0105! M\u00f3wi tak\u017ce Ewangelia, \u017ce i \u0142otr jeden, kt\u00f3ry z Nim wisia\u0142, blu\u017ani\u0142 Mu i m\u00f3wi\u0142: je\u015bli\u015b Chrystus, zbaw nas i Siebie. Ton \u0142otr wyobra\u017ca\u0142 stron\u0119 najni\u017csz\u0105 rodzaju ludzkiego, stron\u0119 cielesn\u0105 i zmys\u0142ow\u0105. &#8211; Tak wi\u0119c wszystko blu\u017ani\u0142o Chrystusowi na krzy\u017cu: i co ludzko\u015b\u0107 mia\u0142a najwy\u017cszego, i najni\u017cszego, i co najszlachetniejszego, i co najpodlejszego, i co najm\u0119drszego, i co najg\u0142upszego; jej strona duchowna, jej strona \u015bwiecka, jej strona cielesna; kap\u0142ani z uczonymi, ksi\u0105\u017c\u0119ta z \u017co\u0142dakami, posp\u00f3lstwo i zbrodniarze; i nar\u00f3d \u017cydowski, i narody poga\u0144skie; ludzie z nijakiego narodu a wyrzutki z ka\u017cdego; synowie mniemani Boga, synowie \u015bwiata, synowie cia\u0142a i krwi &#8211; wszystko to razem jednym \u017c\u0105d\u0142em Go kole, jednym j\u0119zykiem przeszywa, jednymi ustami blu\u017ani; a to jedno wsp\u00f3lne wszystkich blu\u017anierstwo jest onym wielkim prawdziwym krzy\u017cem moralnym, na kt\u00f3rym kona Chrystus, na kt\u00f3rym skona Jego \u017cycie zewn\u0119trzne, moralne; to ono \u0142o\u017ce \u015bmiertelne, na kt\u00f3rym Chrystus Pan umiera jako Pan i Kr\u00f3l.<\/p>\r\n\r\n<p>Ach, bracia moi, teraz mo\u017ce pojmujemy nieco t\u0119 pierwsz\u0105 \u015bmier\u0107 Chrystusa Pana na krzy\u017cu; pojmujemy nieco jej rozleg\u0142o\u015b\u0107 i g\u0142\u0119boko\u015b\u0107, jej zupe\u0142no\u015b\u0107, jej ci\u0119\u017car i jej okropno\u015b\u0107.<\/p>\r\n\r\n<p>A Jezus co czyni? Oto Go blu\u017ani\u0105 wszyscy; wzmaga si\u0119 blu\u017anierstwo, ro\u015bnie nad cz\u0142owieka, ka\u017cde nast\u0119pne dodaje do poprzedniego, ju\u017c wszystkie wyrzeczone, wszystkie Chrystus wys\u0142ucha\u0142, wszystkie przyj\u0105\u0142, na wszystkich si\u0119 niejako po\u0142o\u017cy\u0142, na wszystkich, jako na krzy\u017cu Swym ha\u0144by spoczywa. Wtedy otwiera usta i w\u015br\u00f3d zamilk\u0142ej z przesycenia w\u015bciek\u0142o\u015bci i zgrozy jej milczenia Sw\u00f3j g\u0142os podnosi do Boga, Swoj\u0105 odpowied\u017a daje tym nieszcz\u0119\u015bliwym: Ojcze, wo\u0142a, odpu\u015b\u0107 im, bo nie wiedz\u0105, co czyni\u0105.<\/p>\r\n\r\n<p>O s\u0142owo najcudowniejsze, jakie kiedykolwiek \u015bwiat s\u0142ysza\u0142! O s\u0142owo, kt\u00f3re nigdy z ust ludzkich nie wysz\u0142o! O s\u0142owo, kt\u00f3re\u015b w\u015br\u00f3d tych grubych blu\u017anierstw tak zab\u0142ys\u0142o, jak gdyby s\u0142o\u0144ce nagle w\u015br\u00f3d g\u0119stych nocy zjawi\u0142o si\u0119 w ciemno\u015bci! O s\u0142owo jedyne! Ty\u015b doprawdy nie z ziemi, ale z nieba i je\u017celi te wszystkie s\u0142owa blu\u017aniercze, kt\u00f3rych \u017ce\u015bmy musieli s\u0142ucha\u0107 dotychczas, wysz\u0142y z ust ludzi zatraconych, z ust szatan\u00f3w zatracicieli &#8211; ty, s\u0142owo cudowne, ty\u015b wysz\u0142o z ust Boga, Boga Zbawiciela! I je\u015bli tamte s\u0105 s\u0142owa \u015bmierci, ty jeste\u015b s\u0142owem \u017cycia, je\u015bli tamte s\u0105 s\u0142owem ka\u017ani i pot\u0119pienia, ty jeste\u015b s\u0142owem Kr\u00f3lestwa i Panowania.<\/p>\r\n\r\n<p>To by\u0142o pierwsze s\u0142owo z onych siedmiu, kt\u00f3re Chrystus Pan wyrzek\u0142 na krzy\u017cu. Skuteczno\u015b\u0107 tego s\u0142owa sp\u0142yn\u0119\u0142a na ca\u0142y rodzaj ludzki, bo ca\u0142y by\u0142 podobnym\u017ce blu\u017anierc\u0105. A ta skuteczno\u015b\u0107 natychmiast czu\u0107 si\u0119 daje tam\u017ce przy krzy\u017cu. Oto jeden z \u0142otr\u00f3w, wsp\u00f3\u0142ukrzy\u017cowany z Chrystusem, kt\u00f3ry dotychczas milcza\u0142, nagle jest o\u015bwiecony \u0142ask\u0105 Bo\u017c\u0105 widzi i poznaje, kim jest Chrystus, nawraca si\u0119 i wyznaje Go publicznie.<\/p>\r\n\r\n<p>Panie, wo\u0142a, pami\u0119taj na mnie, kiedy wejdziesz do Kr\u00f3lestwa Twego. Czy s\u0142yszycie? To Kr\u00f3l, i jest, jest Jego Kr\u00f3lestwo! Tu na tym krzy\u017cu on Kr\u00f3l i tu z tego krzy\u017ca Kr\u00f3lestwo si\u0119 rozpoczyna. Ten \u0142otr z prawej strony Chrystusa jest to ta po\u0142owa rodzaju ludzkiego, kt\u00f3ra b\u0119dzie zbawiona, tak jak \u0142otr on z lewej strony jest ona cz\u0119\u015b\u0107 ludzko\u015bci, kt\u00f3ra b\u0119dzie pot\u0119piona. Obaj r\u00f3wno zawinili; obaj na jedn\u0105 s\u0105 kar\u0119 skazani, obaj s\u0105 w jednej m\u0119ce, obu czeka jedna i ta sama \u015bmier\u0107 &#8211; wina, kara, m\u0119ka, \u015bmier\u0107, kt\u00f3r\u0105 z nimi Chrystus dobrowolnie razem ponosi. Ale jeden z tych \u0142otr\u00f3w do upami\u0119tania nie przychodzi, \u0142ask\u0119 sobie dan\u0105 odrzuca i w samej m\u0119ce Chrystusowi blu\u017ani &#8211; tego Chrystus bez nadziei w jego z\u0142o\u015bci zostawia; drugi z tych \u0142otr\u00f3w \u0142ask\u0119 przyjmuje, w siebie wchodzi, za win\u0119 \u017ca\u0142uje, Chrystusa wyznaje i b\u0142agaj\u0105cy do Niego g\u0142os podnosi: Panie, pami\u0119taj na mnie, kiedy wejdziesz do Kr\u00f3lestwa Twego. Tego Chrystus natychmiast przyjmuje i oczyszcza od wszelkiej winy i wsp\u00f3lnikiem go czyni Swoich zas\u0142ug, Swojego zbawienia, Swojego Kr\u00f3lestwa &#8211; uroczy\u015bcie mu przed wszystkimi to b\u0142ogie daje zapewnienie: Zaprawd\u0119, powiadam tobie, dzisiaj ze Mn\u0105 b\u0119dziesz w raju (\u0141k 23, 43).<\/p>\r\n\r\n<p>Tak Chrystus Pan zostawia w tej z\u0142o\u015bci i bez nadziei on\u0105 po\u0142ow\u0119 rodzaju ludzkiego, kt\u00f3ra Go przyj\u0105\u0107 nie chce, a on\u0105 drug\u0105, kt\u00f3ra Go przyjmuje, do Siebie tuli, Swoj\u0105 j\u0105 czyni wsp\u00f3lniczk\u0105 i powtarza do niej: ze Mn\u0105, ze Mn\u0105 dzisiaj b\u0119dziesz w raju!<\/p>\r\n\r\n<p>Ach! To drugie s\u0142owo Chrystusa Pana na krzy\u017cu jest r\u00f3wnie Boskie, jak pierwsze; tylko B\u00f3g s\u0142owo to m\u00f3g\u0142 wyrzec. Bo kt\u00f3\u017c jest Panem raju? Jest za\u015b to drugie s\u0142owo koniecznym dope\u0142nieniem pierwszego; tamto by\u0142o s\u0142owo przebaczenia, a to wynagrodzenia; tamto odpuszcza win\u0119, a to nagradza cnot\u0119. Obojga potrzebowa\u0142a ludzko\u015b\u0107 upad\u0142a. Potrzebowa\u0142a naprz\u00f3d by\u0107 uwolnion\u0105 od grzechu, by\u0107 wstrzyman\u0105 w onym ci\u0119\u017ckim upadaniu z ziemi do piek\u0142a &#8211; i to jej da\u0142o s\u0142owo Chrystusa: Ojcze, odpu\u015b\u0107 im! Potrzebowa\u0142a potem by\u0107 podniesion\u0105 z ziemi do nieba i to sprawi\u0142o s\u0142owo Chrystusa: Dzisiaj ze Mn\u0105 b\u0119dziesz w raju! Odt\u0105d ta po\u0142owa rodzaju ludzkiego, kt\u00f3ra us\u0142ucha\u0142a g\u0142osu Chrystusa, i uzna\u0142a, i posz\u0142a za Nim, sta\u0142a si\u0119 Kr\u00f3lestwem Jego, Ko\u015bcio\u0142em Jego, rajem Jego na ziemi. Raj to Ko\u015bci\u00f3\u0142 Chrystusa. Ten Ko\u015bci\u00f3\u0142 czeka\u0142 Go na tamtym \u015bwiecie. Tam uszed\u0142 z \u0142otrem. Ale drugi zostawi\u0142 po Sobie. I ktokolwiek nawr\u00f3ci si\u0119 i ktokolwiek z powszechnego pot\u0119pienia rodzaju ludzkiego wydob\u0119dzie si\u0119 i wejdzie do Ko\u015bcio\u0142a, ten wchodzi do raju Chrystusowego, ten razem z Chrystusem jest w raju, dzisiaj, to jest przez ca\u0142y ten ci\u0105g czas\u00f3w a\u017c do S\u0105du Ostatecznego, a potem, to jest jutro &#8211; jutro: po sko\u0144czeniu \u017cycia tego, po sko\u0144czeniu \u015bwiata tego &#8211; jutro z Chrystusem b\u0119dzie w raju.<\/p>\r\n\r\n<p>Taki jest raj Chrystusa na ziemi, s\u0142owem tym Jego wszechmocnym zbudowany. To Ko\u015bci\u00f3\u0142. Raj najs\u0142odszy, raj pe\u0142en chwa\u0142y, pe\u0142en rozkoszy, pe\u0142en b\u0142ogos\u0142awie\u0144stwa i kt\u00f3ry tyle czci oddaje Chrystusowi, ile na krzy\u017cu dozna\u0142 sromu i ha\u0144by, tyle i stokro\u0107 wi\u0119cej. Oto w tym raju, w tym Ko\u015bciele Chrystusowym, kap\u0142ani \u015bwi\u0119ci, przez samego Chrystusa pomazani, nieprzerachowanym szeregiem stoj\u0105c przed Nim, p\u0142ac\u0105 Mu niesko\u0144czonym b\u0142ogos\u0142awieniem i dzi\u0119kczynieniem za obelgi onych kap\u0142an\u00f3w pod krzy\u017cem; oto w tym raju Ko\u015bcio\u0142a prze\u015bwietne zjazdy najwy\u017cszych umys\u0142\u00f3w i najpot\u0119\u017cniejszych rozum\u00f3w, przez samego\u017c Chrystusa o\u015bwiecone, korz\u0105 si\u0119 przed Nim, s\u0142o\u0144cem swoim, miasto pogardy onych fa\u0142szywych uczonych pod krzy\u017cem; oto w tym raju ksi\u0105\u017c\u0119ta chrze\u015bcija\u0144scy i ca\u0142a moc \u015bwiata w szcz\u0119\u015bliwej chwili upami\u0119tania sk\u0142ada swoj\u0105 koron\u0119 i pot\u0119g\u0119 u st\u00f3p Chrystusa i bierze krzy\u017c Jego na czo\u0142o, wynagradzaj\u0105c onych ksi\u0105\u017c\u0105t pod krzy\u017cem zatwardzia\u0142o\u015b\u0107 (przyjdzie chwila, gdzie ca\u0142e wojsko po\u0142owy \u015bwiata poznaczy si\u0119 krzy\u017cem na szatach swoich, aby zmaza\u0107 ono pod krzy\u017cem l\u017cenie \u017co\u0142dak\u00f3w); oto w tym raju sami winowajcy oddaj\u0105 cze\u015b\u0107 Chrystusowi, a cze\u015b\u0107 nie ostatni\u0105, cze\u015b\u0107 nie najmniejsz\u0105, owszem, cze\u015b\u0107 jedn\u0105 z najmilszych, bo wi\u0119cej jest w niebie rado\u015bci z jednego grzesznika pokut\u0119 czyni\u0105cego, ani\u017celi z dziewi\u0119\u0107dziesi\u0119ciu dziewi\u0119ciu sprawiedliwych nie potrzebuj\u0105cych pokuty. To wszystko jest w tym raju Chrystusowym. Tam jest czczony i wielbiony, tam ma Sw\u0105 pociech\u0119 i rozkosz, tam panuje, jak nigdzie nikt nie panuje, bo panuje przez szcz\u0119\u015bcie innych. I nie tylko jako rozkosz w innych, ale rozkosz wszystkich w Nim, w Jego panowaniu, bo raj wszystkich w raju Jego &#8211; tam wszyscy mi\u0142o\u015bci\u0105 Jego spojeni wo\u0142aj\u0105 do Niego: Panie, je\u015bli Tw\u00f3j raj w nas jest, nasz raj jest w Tobie. O, jak\u017ce dobrze by\u0107 w raju Twoim! Panie! Panuj\u017ce nad nami! Ty\u015b Pan najs\u0142odszy, Ty\u015b Kr\u00f3l najrozkoszniejszy! Panuj nad nami, panuj nad nami, dzisiaj w Ko\u015bciele Twoim, w Kr\u00f3lestwie Twoim, w tym raju Twoim, a\u017c z Tob\u0105 jutro wsp\u00f3lnie panowa\u0107 b\u0119dziemy w niebie.<\/p>\r\n\r\n<p>Bracia moi najmilsi, taka korzy\u015b\u0107 z drugiego s\u0142owa Chrystusa Pana, taki owoc z ca\u0142ej tej pierwszej \u015bmierci Jego, kt\u00f3r\u0105 umar\u0142 jako Pan i Kr\u00f3l ludzi. \u015bwiat Mu t\u0119 \u015bmier\u0107 przyrz\u0105dzi\u0142 i \u015bci\u0105gn\u0105wszy Go do grobu, da\u0142 Mu swoje piek\u0142o, a Chrystus za to piek\u0142o zyska\u0142 raj &#8211; i zostawi\u0142 raj na ziemi.<\/p>\r\n\r\n<p>Oddajmy Mu cze\u015b\u0107 znowu za to drugie s\u0142owo, kt\u00f3rym stworzy\u0142 ten Raj, Miasto, Ojczyzn\u0119, Kr\u00f3lestwo &#8211; nasz\u0105 cze\u015b\u0107 za t\u0119 \u015bmier\u0107, z kt\u00f3rej \u0142ona wydoby\u0142 i zostawi\u0142 nam \u017ar\u00f3d\u0142o \u0179ycia! Je\u015bli dzi\u0119kujemy za \u017cycie, pami\u0119tajmy na \u015bmier\u0107 Jego i dzi\u0119kujmy Mu, dzi\u0119kujmy za t\u0119 pierwsz\u0105 \u015bmier\u0107 Jego.<\/p>\r\n\r\n<p>Drug\u0105 \u015bmier\u0107, jak\u0105 Chrystus wytrzyma\u0142 na krzy\u017cu, jest \u015bmier\u0107 na ciele. Umiera Chrystus jako Cz\u0142owiek.<\/p>\r\n\r\n<p>Widzieli\u015bmy dawniej um\u0119czenie Cia\u0142a, teraz patrzmy na jego konanie i \u015bmier\u0107.<\/p>\r\n\r\n<p>S\u0142owo, kt\u00f3re si\u0119 w szczeg\u00f3lny spos\u00f3b odnosi do tej drugiej \u015bmierci Chrystusa Pana, jest ono s\u0142owo: Pragn\u0119! S\u0142owo kr\u00f3tkie, ale kt\u00f3re zamyka w sobie \u015bmier\u0107 ca\u0142\u0105. Jak w \u015bmierci moralnej Chrystusa Pana ca\u0142a chwa\u0142a i zewn\u0119trzna moc Go odst\u0105pi\u0142a, tak w \u015bmierci cielesnej ca\u0142a moc wewn\u0119trzna cia\u0142a, ca\u0142a jego \u017cywotno\u015b\u0107, ca\u0142a krzepko\u015b\u0107 i si\u0142a. Sta\u0142o si\u0119 to, co przepowiedzia\u0142 Psalmista: Rozp\u0142yn\u0105\u0142em si\u0119 jako woda, rozst\u0105pi\u0142y si\u0119 wszystkie ko\u015bci Moje, sta\u0142o si\u0119 serce Moje jako wosk, stopnia\u0142o po\u015br\u00f3d wn\u0119trzno\u015bci Moich. Wysch\u0142a jako skorupa moc Moja, a j\u0119zyk M\u00f3j przysech\u0142 do podniebienia Mego. W prochu \u015bmierci po\u0142o\u017cy\u0142e\u015b Mnie (Ps 21, 15-16). I to znowu: czy historia, czy proroctwo? Powiedzia\u0142 je tysi\u0105c lat temu Dawid, patrz\u0105c w duchu na to. Nic dobitniej nad te s\u0142owa nie maluje tej \u015bmierci, jak\u0105 Chrystus Pan teraz w Swym Ciele ponosi. Oto Krew ca\u0142a niemal wyp\u0142yn\u0119\u0142a z Chrystusa, a z ni\u0105 wszystkie soki \u017cywotne, rozp\u0142yn\u0105\u0142em si\u0119 jako woda. \u0179y\u0142y i inne kana\u0142y, po kt\u00f3rych te soki kr\u0105\u017cy\u0142y, po ich utracie schn\u0105 i trac\u0105 wszelk\u0105 moc swoj\u0105: wysch\u0142a jako skorupa moc Moja! I nie tylko schn\u0105, ale si\u0119 krusz\u0105, \u015bci\u0105gaj\u0105 i sprawiaj\u0105 jakoby k\u0142ucia no\u017c\u00f3w, jakoby uderzenia bicz\u00f3w, ale wewn\u0119trzne i ogniste. Ca\u0142e wn\u0119trze rozpala si\u0119 i nast\u0119puje biczowanie i cierniem koronowanie wewn\u0119trzne, ale nie biczami i nie cierniami, tylko ogniem. Ten ogie\u0144 si\u0119 powi\u0119ksza, jego \u017car si\u0119 wzmaga, jego pieczenie staje si\u0119 niezno\u015bne, wtedy serce omdlewa i niknie: sta\u0142o si\u0119 serce Moje jako wosk, stopnia\u0142o po\u015br\u00f3d wn\u0119trzno\u015bci Moich. I pragnienie niewypowiedziane zaczyna m\u0119czy\u0107 Umieraj\u0105cego i j\u0119zyk M\u00f3j przysech\u0142 do podniebienia; pragnienie, kt\u00f3re si\u0119 nie sko\u0144czy, tylko ci\u0105gle wzmaga\u0107 si\u0119 b\u0119dzie i dopiero w \u015bmierci koniec sw\u00f3j znajdzie: w prochu \u015bmierci po\u0142o\u017cy\u0142e\u015b Mnie.<\/p>\r\n\r\n<p>Oto, bracia moi, w kr\u00f3tkich s\u0142owach, co Chrystus w Ciele Swoim umieraj\u0105c cierpia\u0142; oto w kr\u00f3tkich s\u0142owach rodzaj \u015bmierci tej drugiej, a kt\u00f3ry On sam jeszcze kr\u00f3tszym s\u0142owem wyrazi\u0142, m\u00f3wi\u0105c: Pragn\u0119! Ale cho\u0107 kr\u00f3tkie, niech to s\u0142owo nie b\u0119dzie mniej mocne i niech nam da pozna\u0107 ca\u0142\u0105 wielko\u015b\u0107, ca\u0142\u0105 okropno\u015b\u0107, ca\u0142y ci\u0119\u017car tej drugiej \u015bmierci Chrystusa. O wejd\u017amy w ni\u0105 g\u0142\u0119boko, bracia moi, i poczujmy j\u0105 z Chrystusem!<\/p>\r\n\r\n<p>A teraz, bracia moi, si\u0119gnijmy dalej i g\u0142\u0119biej wzrokiem naszym. To Cia\u0142o Chrystusa Pana umieraj\u0105ce na krzy\u017cu wyobra\u017ca ludzko\u015b\u0107 ca\u0142\u0105, bo na jej miejscu ofiarowane jest Bogu Ojcu przez Chrystusa na odp\u0142at\u0119 i zado\u015b\u0107uczynienie. Jak to Cia\u0142o jest bez krwi i sok\u00f3w, i wszelkich \u017cywio\u0142\u00f3w \u017cycia, wysch\u0142e, ogniem przetrawione i \u015bmierci pastw\u0105, tak w\u0142a\u015bciwie ludzko\u015b\u0107 ca\u0142a, od Boga opuszczona, jest tym cia\u0142em wysch\u0142ym, w kt\u00f3rym nie ma \u017cadnego \u017cycia, kt\u00f3re trawi ogie\u0144 gniewu i kary Bo\u017cej, kt\u00f3re jest ci\u0105g\u0142\u0105 \u017certw\u0105 \u015bmierci. Za nie Chrystus umieraj\u0105c na Ciele Swoim t\u0105 \u015bmierci\u0105 okropn\u0105 w\u015br\u00f3d najokropniejszych, wyla\u0142 naprz\u00f3d ca\u0142\u0105 Krew Swoj\u0105, a potem wpad\u0142 w ono pragnienie niewypowiedziane; to pragnienie jest skutkiem onego Krwi wylania; ale On t\u0119 Krew wyla\u0142 na to, aby by\u0142a wlana do onego cia\u0142a ludzko\u015bci, aby tak ono cia\u0142o o\u017cy\u0142o, kt\u00f3re inaczej samo z siebie o\u017cy\u0107 nie mog\u0142o. A wi\u0119c i ono pragnienie, kt\u00f3re si\u0119 w Nim zapali\u0142o, nie jest prostym pragnieniem napoju ch\u0142odz\u0105cego. Jest to pragnienie o\u017cywienia naszego, zbawienia naszego, jest to pragniecie wlania do dusz naszych tej Krwi, kt\u00f3r\u0105 na to wyla\u0142, a nie tylko Krwi, ale razem z Krwi\u0105 Swoj\u0105 &#8211; \u017cycia Swego, ducha Swego, B\u00f3stwa Swego. Takie jest pragnienie Chrystusa. To samo jest, o kt\u00f3rym m\u00f3wi\u0142 uczniom Swoim przy Ostatniej Wieczerzy: Pragnieniem pragn\u0105\u0142em po\u017cywa\u0107 z wami t\u0119 Pasch\u0119 &#8211; to samo i teraz powtarza. Pragnieniem pragn\u0119, O! Przychod\u017acie wszyscy! Pragn\u0119 da\u0107 wam to Moje Cia\u0142o do po\u017cywania; pragn\u0119 da\u0107 wam t\u0119 Moj\u0105 Krew do picia, pragn\u0119 da\u0107 wam Serce Moje, pragn\u0119 da\u0107 wam Dusz\u0119 Moj\u0105, pragn\u0119 da\u0107 wam Siebie ca\u0142ego, pragn\u0119, o pragn\u0119! Po\u0142\u0105czy\u0107 si\u0119 z wami mi\u0142o\u015bci\u0105 i jedno\u015bci\u0105 najgor\u0119tsz\u0105, najsilniejsz\u0105, najnierozerwa\u0144sz\u0105, najniewymowniejsz\u0105; o, patrzcie, jak pragn\u0119! Chod\u017acie do Mnie, chod\u017acie, bo pragn\u0119, pragn\u0119, pragn\u0119! Oto jest s\u0142owo Bo\u017cego Mistrza! O, niech si\u0119 odezwie w duszy! A jak? Echem. Dosy\u0107 niech dusza odpowie: Ty mnie pragniesz! Ach, i ja Ciebie pragn\u0119, pragn\u0119, pragn\u0119!<\/p>\r\n\r\n<p>Us\u0142ysza\u0142 Jezus to nasze &#8222;pragn\u0119&#8221;. I jak na pro\u015bb\u0119 \u0142otra, tak teraz na to nasze pragnienie odpowiada przez to inne s\u0142owo, wyrzeczone kiedy spojrza\u0142 na Matk\u0119 Swoj\u0105 stoj\u0105c\u0105 pod krzy\u017cem i na ucznia, kt\u00f3rego kocha\u0142. Niewiasto! rzek\u0142 do Matki, oto syn Tw\u00f3j! A do ucznia: Oto Matka Twoja! Pragn\u0105c Chrystus da\u0107 nam Swoje Cia\u0142o, uczyni\u0107 nas bra\u0107mi Swymi i wed\u0142ug cia\u0142a &#8211; On, kt\u00f3ry nas potem uczyni ostatecznie bra\u0107mi Swymi wed\u0142ug ducha &#8211; jak nam da Ojca Swego za Ojca naszego, tak nam daje teraz Matk\u0119 Swoj\u0105 wed\u0142ug cia\u0142a za Matk\u0119 nasz\u0105. Jest to zatwierdzenie, jest to piecz\u0119\u0107 uroczysta, kt\u00f3r\u0105 przyk\u0142ada do tego sojuszu braterstwa, jaki z nami zawiera przez oddanie nam Cia\u0142a Swego i przez po\u0142\u0105czenie si\u0119 z nami za pomoc\u0105 tego Cia\u0142a. Cia\u0142o Jego odt\u0105d jest naszym cia\u0142em, a przez to cia\u0142o staniemy si\u0119 uczestnikami ducha Jego. Tak r\u00f3wnie\u017c odt\u0105d i Matka Cia\u0142a Jego jest Matk\u0105 nasz\u0105 i dopiero za pomoc\u0105 tego Jej macierzy\u0144stwa i naszego Jej synostwa staniemy si\u0119 uczestnikami synostwa Bo\u017cego. Synowie teraz Marii, potem synowie Bo\u017cy. O, teraz prawdziwie jeste\u015bmy bra\u0107mi Chrystusa; o, teraz prawdziwie zado\u015b\u0107 si\u0119 sta\u0142o s\u0142owu Chrystusa onemu: pragn\u0119!<\/p>\r\n\r\n<p>Ju\u017c si\u0119 niczym od Chrystusa nie r\u00f3\u017cnimy: Jego Cia\u0142o naszym cia\u0142em, Jego Matka nasz\u0105 Matk\u0105; na Jej \u0142onie wsp\u00f3lne nasze mieszkanie, wsp\u00f3lne po\u0142\u0105czenie, wsp\u00f3lna mi\u0142o\u015b\u0107 &#8211; o, doprawdy teraz ju\u017c ze wszystkim zr\u00f3wnani\u015bmy z Chrystusem, bracia\u015bmy nierozdzielni, a piecz\u0119ci\u0105 tego braterstwa z Chrystusem oto ta Matka &#8211; Matka Chrystusa i nasza, jedna i wsp\u00f3lna Matka nasza: Oto Matka twoja!<\/p>\r\n\r\n<p>O, Mario! Matko Przenaj\u015bwi\u0119tsza, Ty\u015b Matk\u0105 nasz\u0105! Ty\u015b prawdziw\u0105 i jedyn\u0105 Matk\u0105 nasz\u0105! Przypadamy do st\u00f3p Twoich! Przyjm nas do macierzy\u0144skiego \u0142ona Twego; a poniewa\u017c dzieci\u015bmy Twoje urodzone tu oto pod krzy\u017cem, piastuj nas, o, Matko! Piastuj i no\u015b, i wychowaj; wychowaj nas sobie na dzieci, wychowaj Chrystusowi na braci. O Matko, tak czy\u0144, tak uczy\u0144, tak jak Matka tylko umie i mo\u017ce.<\/p>\r\n\r\n<p>Tutaj, bracia moi, by\u0142oby miejsce pokaza\u0107, jakie s\u0105 skutki tej drugiej \u015bmierci Chrystusa, wsp\u00f3lno\u015bci cia\u0142a i synostwa z Matki, tak jakem wam pokaza\u0142 skutki pierwszej \u015bmierci. Jak tam ze \u015bmierci Chrystusa Kr\u00f3la i Pana urodzi\u0142o si\u0119 nowe Kr\u00f3lestwo, nowy \u015bwiat, kt\u00f3ry w por\u00f3wnaniu ze starym jest jakoby rajem, tak tu ze \u015bmierci Cia\u0142a Chrystusa zmartwychwsta\u0142o nowe Cia\u0142o, to Cia\u0142o, kt\u00f3re wszyscy po\u017cywamy i kt\u00f3re jest \u017cyciem naszym, si\u0142\u0105 nasz\u0105, rozkosz\u0105 nasz\u0105, szcz\u0119\u015bciem naszym. Jak tam nowe Kr\u00f3lestwo ca\u0142\u0105 z\u0142o\u015b\u0107 starego zmaza\u0142o, tak tu nowe Cia\u0142o ca\u0142\u0105 zgnilizn\u0119 zwyci\u0119\u017ca starego, to nowe Cia\u0142o jest onym Owocem rajskim z drzewa \u017cywota, kt\u00f3re ludzko\u015bci \u017cycie daje. Maria tym Drzewem, Chrystus tym Owocem. \u0179ycie wieczne, jakie w \u017cy\u0142ach naszych p\u0142ynie, z tego Cia\u0142a pochodzi. Ale mi czasu nie staje, abym wam wylicza\u0142 wszystkie dziwne i nadludzkie skutki, jakie wyda\u0142 ten nowy i Boski pr\u0105d \u017cycia, raz ludzko\u015b\u0107 o\u017cywiwszy. Ach, niech tu przynajmniej za mnie kr\u00f3tko wam odpowiedz\u0105, w jednym a pr\u0119dkim przed wami obrazie stan\u0105wszy, niech wam powiedz\u0105 ch\u00f3ry Aposto\u0142\u00f3w, miliony m\u0119czennik\u00f3w &#8211; co im da\u0142o t\u0119 odwag\u0119, ten ogie\u0144, jak\u0105 si\u0142\u0105 przemogli m\u0119ki i cierpienia, jakim \u017cyciem \u015bmier\u0107 sam\u0105 zwyci\u0119\u017cyli; niech wam odpowiedz\u0105 zast\u0119py pustelnik\u00f3w i dobrowolnych zaprza\u0144c\u00f3w &#8211; co ich nasyca\u0142o, co ich napawa\u0142o w ich g\u0142odzie i pragnieniu; niech wam odpowiedz\u0105 wojska pokutnik\u00f3w i robotnik\u00f3w Pa\u0144skich &#8211; co ich pokrzepia\u0142o w ich trudach i pracy, co ich podnosi\u0142o w ich omdleniu i znu\u017ceniu; niech wam odpowiedz\u0105 s\u0142abe niewiasty, m\u0119czennice Pa\u0144skie, m\u0119\u017cnie za Niego umieraj\u0105ce, niech powiedz\u0105, jak\u0105 rozkosz\u0105 zwyci\u0119\u017cy\u0142y b\u00f3le, jak\u0105 s\u0142odycz\u0105 gorzko\u015b\u0107 \u015bmierci; niech wam odpowiedz\u0105 ch\u00f3ry nieprzeliczone dziewic Pa\u0144skich, jaka to czysto\u015b\u0107 i jakie to blaski zwabi\u0142y ich oczy, jakie to wonie i zapachy porwa\u0142y je za sob\u0105; niech odpowiedz\u0105 \u015bwi\u0119ci wszyscy, co by\u0142o rozkosz\u0105 ich duszy, a zarazem ich moc\u0105 i si\u0142\u0105 &#8211; wszyscy razem wstan\u0105 i powiedz\u0105: Cia\u0142o, Cia\u0142o i Krew Syna Maryi.<\/p>\r\n\r\n<p>Bracia moi! To nam da\u0142 Chrystus Pan przez \u015bmier\u0107 Cia\u0142a Swego: Mari\u0119 za Matk\u0119, a nowe \u017cycie za owoc. O, dzi\u0119kujmy Mu znowu za \u015bmier\u0107 t\u0119 drug\u0105 i za to drugie \u017cycie!<\/p>\r\n\r\n<p>Trzecia \u015bmier\u0107, kt\u00f3r\u0105 Chrystus umar\u0142, jest \u015bmier\u0107 ducha. Umiera Chrystus jako Syn Bo\u017cy, jako B\u00f3g 1). \u015bmier\u0107 najci\u0119\u017csza, najbole\u015bniejsza, najokropniejsza. Jak si\u0142y wszystkie \u017cywotne opu\u015bci\u0142y Cia\u0142o Chrystusowe i tym sposobem Cia\u0142o, trawione nico\u015bci\u0105, w ogniu zniszczenia \u015bmier\u0107 znalaz\u0142o, tak samego teraz Ducha Jego zdaj\u0105 si\u0119 opuszcza\u0107 si\u0142y \u017cywotne &#8211; to jest, B\u00f3stwo, kt\u00f3re jest \u015bwiadkiem Ducha Jego, Jego ciep\u0142em, Jego \u017cyciem, jakoby si\u0119 ukrywa, a razem z tym uczuciem opuszczenia B\u00f3stwa Duch ludzki Chrystusa oddany jest uczuciu swego nicestwa i to ono trawi\u0107 go zaczyna, i w miar\u0119, jak B\u00f3g zdaje si\u0119 go opuszcza\u0107, uczucie nicestwa panem si\u0119 staje, a\u017c p\u00f3ki si\u0119 nim nie stanie zupe\u0142nie i ca\u0142ego Ducha nie poch\u0142onie. O, co si\u0119 wtenczas z ludzkim duchem dzieje, tego j\u0119zyk nie opisze! Nie opisze tej \u015bmierci strasznej w\u015br\u00f3d \u017cycia, kt\u00f3re pozosta\u0142o, bo si\u0119 \u017cycia duch wyzu\u0107 nie mo\u017ce, i tego \u017cycia nieszcz\u0119\u015bliwego w\u015br\u00f3d \u015bmierci, kt\u00f3ra wszystko po\u017car\u0142a. A je\u015bli \u015bmierci tej w cz\u0142owieku \u017caden j\u0119zyk nie opisze, c\u00f3\u017c dopiero w Chrystusie? Chrystus \u015bmier\u0107 t\u0119 nie za Siebie jednego cierpia\u0142, ale za ca\u0142y rodzaj ludzki &#8211; jak ca\u0142y rodzaj ludzki w duchu swoim Boga opu\u015bci\u0142, tak Chrystus na zado\u015b\u0107uczynienie musia\u0142 wycierpie\u0107 w Duchu Swoim opuszczenie ca\u0142ego rodzaju ludzkiego przez Boga. Jego opuszczenie przez Boga jest opuszczenie wszystkich ludzi przez Boga. O, szerokie jest jak \u015bwiat ca\u0142y, wysokie jak niebo, g\u0142\u0119bokie jak bezde\u0144 piekielna! Magna est ut mare contritio Tua. Wielkie jest jak morze skruszenie Twoje!<\/p>\r\n\r\n<p>Opisuj\u0105c \u015bmier\u0107 moraln\u0105 Chrystusa, mieli\u015bmy przed sob\u0105 obraz jaki\u015b zewn\u0119trzny, kt\u00f3ry nam da\u0142 wyobra\u017cenie o rzeczy; opisuj\u0105c Jego \u015bmier\u0107 cielesn\u0105, mogli\u015bmy czu\u0107 w ciele naszym odpowiedne bole\u015bci i mie\u0107 jakie\u015b znowu tej rzeczy uczucie; ale o tym konaniu Ducha m\u00f3wi\u0105c, c\u00f3\u017c nam da jego wyobra\u017cenie lub uczucie? Duch nasz tak jest poziomy, tak twardy, tak leniwy, \u017ce trudno si\u0119 wznosi, a czasem i zgo\u0142a nie, do tych wy\u017cszych dziedzin. Oto nieme przyrodzenie, oto nieczu\u0142e bry\u0142y ten \u015bwiat materii sk\u0142adaj\u0105ce, przyjd\u0105 na pomoc nieu\u017cytemu duchowi, bo trzeba koniecznie, aby ta rzecz by\u0142a \u017cywo odmalowana i uderzy\u0142a przecie ducha ludzkiego. W miar\u0119 tedy jak Duch Chrystusa opuszczony jest przez Boga, i s\u0142o\u0144ce ten \u015bwiat o\u015bwiecaj\u0105ce pozbawia si\u0119 \u015bwiat\u0142a swego, blednieje, wycie\u0144cza si\u0119, omdlewa. Nie jakie\u015b obce cia\u0142o przysz\u0142o je zas\u0142oni\u0107 i \u015bwiat\u0142a pozbawi\u0107; nie, ksi\u0119\u017cyc jest na przeciwnej stronie Ziemi, bo to dzi\u015b dzie\u0144 Paschy \u017cydowskiej, dzie\u0144 14 pierwszego ksi\u0119\u017cyca, wi\u0119c w pe\u0142ni jest ksi\u0119\u017cyc i tak wysoko pod Ziemi\u0105, jak s\u0142o\u0144ce wysoko nad ni\u0105. Nie, to s\u0142o\u0144ce samo sw\u00f3j blask traci &#8211; rzek\u0142by\u015b, dobrowolnie umiera. Z w\u0142asnej woli przestaje by\u0107 s\u0142o\u0144cem. A w miar\u0119 jak si\u0119 to dzieje, zgroza zalega ca\u0142e przyrodzenie; to ogromne cia\u0142o tego \u015bwiata, widz\u0105c, \u017ce s\u0142o\u0144ce, duch jego, kona, to cia\u0142o tak\u017ce zaczyna czu\u0107 dreszcz konania: dr\u017cy ziemia, j\u0119cz\u0105 stworzenia, otwieraj\u0105 si\u0119 groby, \u015bmier\u0107 wsz\u0119dy! Grubiej i grubiej \u0107mi si\u0119 s\u0142o\u0144ce, ponurzej i ponurzej na \u015bwiecie ca\u0142ym: usta\u0142y \u015bmiechy, zamkn\u0119\u0142y si\u0119 wargi szydercze, spu\u015bci\u0142a g\u0142ow\u0119 zuchwa\u0142o\u015b\u0107; ju\u017c skrucha w piersi bi\u0107 si\u0119 zaczyna; a tu ciemniej i ciemniej, straszniej i straszniej &#8211; zdaje si\u0119, \u017ce ostatnia godzina tego \u015bwiata nadesz\u0142a, jeszcze chwila, a wszystko skona. Wtedy to, wtedy, g\u0142os smutny, g\u0142os \u017ca\u0142osny, g\u0142os j\u0119cz\u0105cy, g\u0142os bole\u015bci nadludzkiej, nigdy nies\u0142yszanej, z dna samego bole\u015bci i cierpienia wydobywa si\u0119 z piersi Chrystusowych: Eloi, Eloi, lama sebachthani? Bo\u017ce M\u00f3j, Bo\u017ce M\u00f3j, czemu\u015b opu\u015bci\u0142 Mnie? To jest dno kielicha, kt\u00f3ry mia\u0142 wypi\u0107 Chrystus. W tej samej chwili, jak w naturze ciemno\u015b\u0107, tak w Duchu Chrystusowym ros\u0142o opuszczenie od Boga. Ca\u0142e piek\u0142o wywar\u0142o na niego moc swoj\u0105; piek\u0142o &#8211; kt\u00f3re niczym innym nie jest, jedynie opuszczeniem ostatnim cz\u0142owieka przez Boga &#8211; wyla\u0142o na Ducha Chrystusowego ca\u0142\u0105 swoj\u0105 zgroz\u0119, ca\u0142\u0105 swoj\u0105 okropno\u015b\u0107, ca\u0142\u0105 \u015bmier\u0107 swoj\u0105. I jak s\u0142o\u0144ce trac\u0105c coraz bardziej \u015bwiat\u0142o prowadzi\u0142o \u015bwiat ca\u0142y do coraz grubszej nocy, tak opuszczony coraz wi\u0119cej przez Boga Duch Chrystusa zst\u0119powa\u0142 coraz g\u0142\u0119biej, jakoby do samego dna piek\u0142a. Tak, to ono dno kielicha, do kt\u00f3rego a\u017c musia\u0142 On ten kielich spe\u0142ni\u0107! I jak s\u0142o\u0144ce, straciwszy nareszcie \u015bwiat\u0142o\u015b\u0107 sw\u0105 zupe\u0142nie, w takiej ciemno\u015bci ziemi\u0119 ca\u0142\u0105 pogr\u0105\u017cy\u0142o, i\u017c nigdy nie by\u0142o podobnej &#8211; o kt\u00f3rej pisarz poga\u0144ski Flegon powiada, i\u017c ludzie nigdy o takiej ciemno\u015bci nie wiedzieli &#8211; tak i Chrystus wpad\u0142 w takie opuszczenie, o jakim ca\u0142y rodzaj ludzki nie wiedzia\u0142, i wystawi\u0142 Ducha samego na \u015bmier\u0107 tak\u0105, jakiej on ani poj\u0105\u0107 nie mo\u017ce &#8211; a\u017ceby wyczerpa\u0107 ca\u0142\u0105 ka\u017a\u0144 jego \u015bmierci. I w owej to niepoj\u0119tej chwili konania wo\u0142a: Bo\u017ce M\u00f3j, Bo\u017ce M\u00f3j, czemu\u017ce\u015b opu\u015bci\u0142 Mnie?<\/p>\r\n\r\n<p>O, bracia moi, zatrzymajmy dech nasz! Zastan\u00f3wmy si\u0119 przez chwil\u0119, je\u015bli nam jeszcze na my\u015bl starczy! To \u015bmier\u0107 Boga! To Chrystus kona jako B\u00f3g. Ale je\u015bli ten g\u0142os jest g\u0142os konaj\u0105cego Boga, tedy nie my\u015blcie, aby to by\u0142 g\u0142os mimowolny, nie &#8211; jest to g\u0142os dobrowolny, tak jak dobrowolne jest to konanie i dobrowolne opuszczenie. Nic nie ma w Chrystusie Panu mimowolnego i ta rzecz najstraszniejsza, najokropniejsza, jest razem rzecz najdobrowolniejsza. Oto zaledwie Chrystus Pan tamte s\u0142owa powiedzia\u0142 &#8211; Bo\u017ce M\u00f3j, Bo\u017ce M\u00f3j, czemu\u017ce\u015b opu\u015bci\u0142 Mniel -kiedy przetrzymawszy, przebywszy, zwyci\u0119\u017cywszy i t\u0119 \u015bmier\u0107 Ducha, przeszed\u0142szy przez to dno \u015bmierci, tego samego Ducha opuszczonego od Boga przed chwil\u0105, Bogu teraz oddaje z moc\u0105, z pewno\u015bci\u0105 i niejako z rozkazem: Ojcze (tam Bo\u017ce, a tu Ojcze!), w r\u0119ce Twoje oddaj\u0119 ducha Mego! Oddaj\u0119, aby\u015b Mi go zachowa\u0142, p\u00f3ki nie zmartwychwstan\u0119 za chwil\u0119. Tamten g\u0142os by\u0142 konaj\u0105cego, a ten zmartwychwsta\u0107 maj\u0105cego, ale jednego i tego samego Chrystusa.<\/p>\r\n\r\n<p>Ojcze! Oto, co nam ta \u015bmier\u0107 Chrystusa przynios\u0142a. I my mo\u017cemy teraz wo\u0142a\u0107: Ojcze! W dw\u00f3ch s\u0142owach. Przez \u015bmier\u0107 Cia\u0142a stali\u015bmy si\u0119 uczestnikami Cia\u0142a Chrystusowego, przez t\u0119 \u015bmier\u0107 Ducha uczestnikami Jego Ducha; tam synami Maryi, tu synami Bo\u017cymi; tam zdobywcami niejako Chrystusa, a tu zdobywcami Boga Samego i je\u015bli \u015bci\u015ble rzecz we\u017amiemy, tam stajemy si\u0119 niejako Chrystusami, a tu Bogami niejako.<\/p>\r\n\r\n<p>Ale ta tajemnica ca\u0142a w wieczno\u015bci si\u0119 dopiero rozja\u015bni. Tu, tu g\u0142\u00f3wnie wiedzie\u0107 nam wypada, \u017ce jak przez pierwsz\u0105 \u015bmier\u0107 w raj, przez ona drug\u0105 \u015bmier\u0107 Chrystusa wchodzimy w Cia\u0142o Chrystusowe, w poufa\u0142o\u015b\u0107 z Chrystusem, tak przez t\u0119 trzeci\u0105 \u015bmier\u0107 Jego wchodzimy w Jego B\u00f3stwo, w poufa\u0142o\u015b\u0107 z Bogiem; tam stajemy si\u0119 zwyci\u0119zcami pokus cia\u0142a, tu zwyci\u0119zcami pokus ducha; tam panami cia\u0142a i jego nami\u0119tno\u015bci, a tu panami szatan\u00f3w; tam oczyszczamy cia\u0142o, a tu oczyszczamy ducha i coraz bardziej go z Bogiem \u0142\u0105czymy, coraz wi\u0119cej przybli\u017camy si\u0119 do Boga, coraz wi\u0119cej w Boga si\u0119 przemieniamy, coraz mocniej z Bogiem jedno si\u0119 stajemy, a\u017c nareszcie do zupe\u0142nej z Nim przychodzimy jedno\u015bci; to nam przez Swoje opuszczenie uzyska\u0142 Chrystus: \u017cycie Bogiem, z Boga, przez Boga, dla Boga. Wtedy to przez ca\u0142e takie oczyszczenie przeszed\u0142szy i takich do Boga praw nabrawszy, chocia\u017c nieraz mo\u017ce ju\u017c chcieli\u015bmy zawo\u0142a\u0107: &#8222;Bo\u017ce m\u00f3j, Bo\u017ce m\u00f3j, czemu\u017ce\u015b mnie opu\u015bci\u0142?&#8221;, przy ko\u0144cu jednak, po wytrzymaniu wszystkiego, w chwili \u015bmierci wo\u0142amy z Chrystusem, wo\u0142amy z wszelk\u0105 ufno\u015bci\u0105, z wszelk\u0105 moc\u0105, z wszelk\u0105 pewno\u015bci\u0105: &#8222;Ojcze m\u00f3j, w r\u0119ce Twoje oddaj\u0119 ducha mego!&#8221;<\/p>\r\n\r\n<p>A teraz ostatnie s\u0142owo Chrystusa. Ju\u017c wszystko wytrzyma\u0142 Chrystus, wszystko sko\u0144czone, wszystko dokonane, wszystko uzupe\u0142nione. Wtedy wo\u0142a: Spe\u0142ni\u0142o si\u0119. A to rzek\u0142szy, wypuszcza z piersi Swoich dono\u015bny, czysty, przenikaj\u0105cy g\u0142os, schyli g\u0142ow\u0119 i oddaje ducha. Tak umar\u0142 Chrystus. A w tej chwili zas\u0142ona w ko\u015bciele rozdziera si\u0119 od wierzchu do do\u0142u i swoim szelestem powtarza: Spe\u0142ni\u0142o si\u0119. A w tej\u017ce chwili ziemia si\u0119 wstrz\u0105sa, dreszcz nie ju\u017c \u015bmierci, ale jakiego\u015b przesilenia przebiega j\u0105 ca\u0142\u0105 i powtarza: Spe\u0142ni\u0142o si\u0119. A w tej\u017ce chwili groby p\u0119kaj\u0105 i z \u0142ona \u015bmierci wydobywa si\u0119 echo: Spe\u0142ni\u0142o si\u0119! Tak, spe\u0142ni\u0142o si\u0119! Ale co si\u0119 spe\u0142ni\u0142o? Ty, ko\u015bciele stary, z twoj\u0105 zas\u0142on\u0105 rozdart\u0105, zrozumiej pierwszy. Spe\u0142ni\u0142a si\u0119 tajemnica, spe\u0142ni\u0142y si\u0119 proroctwa, spe\u0142ni\u0142 si\u0119 ca\u0142y stary testament. Nadzieje wszystkie ziszczone: B\u00f3g przeb\u0142agany, wina zmazana, przedzia\u0142 obalony; zbawienie dokonane: Spe\u0142ni\u0142o si\u0119! I ty, ziemio trz\u0119s\u0105ca si\u0119, zrozumiej: Spe\u0142ni\u0142o si\u0119 twoje oswobodzenie, ju\u017c nad tob\u0105 nie panuje rozpusta cia\u0142a, ju\u017c nie panuje pycha \u017cywota, ju\u017c nie panuje w\u015bciek\u0142o\u015b\u0107 szatana; ziemio, ju\u017ce\u015b wolna od tyran\u00f3w; ju\u017c na tobie zasiane zakwitn\u0105 i kwitn\u0105\u0107 b\u0119d\u0105 prawda i pok\u00f3j, mi\u0142osierdzie i sprawiedliwo\u015b\u0107: Spe\u0142ni\u0142o si\u0119! I ty, przepa\u015bci otwarta, i ty zrozumiej: spe\u0142ni\u0142 si\u0119 wyrok nad tob\u0105! Ju\u017c poch\u0142ania\u0107 nie b\u0119dziesz: \u015bmier\u0107 zwyci\u0119\u017cona, piek\u0142o zamkni\u0119te, otwarte niebo: Spe\u0142ni\u0142o si\u0119! A ty, rodzaju ludzki, p\u00f3jd\u017a sam i zrozumiej, i ca\u0142y przemieniony czy\u0144 to, co za ciebie czyni ten lud stoj\u0105cy pod krzy\u017cem, rzesza mnoga: bije si\u0119 w piersi i powtarza w duszy swojej: Spe\u0142ni\u0142o si\u0119! Spe\u0142ni\u0142 si\u0119 w duszy naszej cud nad cudami, zmiana dziwna, dzie\u0142o \u0142aski! Spe\u0142ni\u0142o si\u0119. Ju\u017ce\u015bmy nie blu\u017aniercy, nie \u017bydzi, nie poganie, ale\u015bmy ju\u017c wierni, ju\u017c wyznawcy Tego ukrzy\u017cowanego, ju\u017c Chrze\u015bcijanie!<\/p>\r\n\r\n<p>Spe\u0142ni\u0142o si\u0119! I \u015bwiat ca\u0142y d\u0142ugim echem powt\u00f3rzy\u0142: Spe\u0142ni\u0142o si\u0119! I rodzaj ludzki powtarza przez wieki: Spe\u0142ni\u0142o si\u0119! Ju\u017cem nie stary, ale nowy; nie wiotka ruina, ale \u015bwie\u017ce stworzenie; oto nowe mam cia\u0142o, nowego ducha, now\u0105 wol\u0119 i czyn; jestem rajem Chrystusowym, ju\u017c nie odrzucony i przekl\u0119ty, ale \u015bwi\u0119ty i b\u0142ogos\u0142awiony! Spe\u0142ni\u0142o si\u0119! Cud Bo\u017cej mocy, dzie\u0142o \u0142aski, dziwo mi\u0142o\u015bci, spe\u0142ni\u0142o si\u0119!<\/p>\r\n\r\n<p>Ach, bracia moi! I w nas niech si\u0119 spe\u0142ni, nie zewn\u0119trznie, ale wewn\u0119trznie, nie w cz\u0119\u015bci, ale zupe\u0142nie. Po\u0142\u0105czmy \u017cycie nasze z \u017cyciem Chrystusa, trudy nasze z Jego m\u0119k\u0105, cierpienia z Jego konaniem, nasze wyrzeczenie si\u0119 i zaprzanie z Jego \u015bmierci\u0105 &#8211; ilekrotna \u015bmier\u0107 Jego, tylekrotna i nasza niech b\u0119dzie \u015bmier\u0107 przez wyrzeczenie si\u0119 i zaprzanie &#8211; aby\u015bmy tak wszystko z Chrystusem wytrzymawszy, przecierpiawszy, zni\u00f3s\u0142szy, mogli w ostatniej chwili razem z Nim wielkim, czystym i bezpiecznym g\u0142osem zawo\u0142a\u0107: Spe\u0142ni\u0142o si\u0119, spe\u0142ni\u0142o si\u0119! Amen.<\/p>\r\n\r\n<p><br class=\"spacer_\" \/><\/p>\r\n\r\n<p><br class=\"spacer_\" \/><\/p>\r\n\r\n<p><br class=\"spacer_\" \/><\/p>\r\n\r\n<p><br class=\"spacer_\" \/><\/p>\r\n\r\n<p>Przypisy:<\/p>\r\n\r\n<p>1. Jest dogmatem wiary, \u017ce B\u00f3stwo ani na chwil\u0119 nie opu\u015bci\u0142o Cia\u0142a lub Duszy Chrystusa, nawet w czasie Jego \u015bmierci, kiedy Dusza od Cia\u0142a by\u0142a roz\u0142\u0105czona. Nie tylko: ani na chwil\u0119 Chrystus Pan nie postrada\u0142 widzenia Boga za \u017cycia, jakim si\u0119 ciesz\u0105 b\u0142ogos\u0142awieni po \u015bmierci, jednak\u017ce, jak powiada \u015bw. Tomasz, unicui\u0105ue virium permisit agere, quod est ei proprium [ka\u017cdej z w\u0142adz pozwoli\u0142 dzia\u0142a\u0107 w spos\u00f3b jej w\u0142a\u015bciwy] (S.th III, q. 46, art. 6) i ta okoliczno\u015b\u0107 w\u0142a\u015bnie pomna\u017ca\u0142a Jego cierpienia. W wy\u017cszej cz\u0119\u015bci Swego Ducha (ratione superiori) obdarzony by\u0142 widzeniem Boga, w ni\u017cszej (interiori ratione) m\u00f3g\u0142 odczuwa\u0107 opuszczenie od Boga [przyp. wyd. z r. 1934].<\/p>\r\n\r\n\r\n<div class=\"autor\"><strong><em>ks. Piotr Semenenko<\/em><\/strong><\/div>\r\n<div class=\"autor\"><br \/>\r\n<\/div>\r\n<div class=\"autor\">Za: <a href=\"http:\/\/www.omp.lublin.pl\/lektury.php?autor=99&amp;artykul=0\" target=\"_blank\">Organizacja Monarchist\u00f3w Polskich &#8211; Oddzia\u0142 Lublin<\/a><br \/>\r\n<\/div>","protected":false},"excerpt":{"rendered":"Ego sum veritas, et via, et vita, powiedzia\u0142 o Sobie Chrystus. Jam jest prawda, i droga, i \u017cywot. Nikt nigdy o sobie nic podobnego nie powiedzia\u0142. Niejeden \u015bwiatowy m\u0119drzec rzek\u0142 w rozumie swoim: Posiadam prawd\u0119! Niejeden rzek\u0142 w sercu swoim: Wiem, co dobre a co z\u0142e, znam drog\u0119! Niejeden rzek\u0142 wol\u0105 swoj\u0105: Z moj\u0105 prawd\u0105 [&hellip;]","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"_acf_changed":false,"_monsterinsights_skip_tracking":false,"_monsterinsights_sitenote_active":false,"_monsterinsights_sitenote_note":"","_monsterinsights_sitenote_category":0,"ngg_post_thumbnail":0,"footnotes":"","_wp_rev_ctl_limit":""},"categories":[9],"tags":[],"acf":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/8336"}],"collection":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=8336"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/8336\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=8336"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=8336"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=8336"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}