{"id":80455,"date":"2015-03-17T09:21:05","date_gmt":"2015-03-17T13:21:05","guid":{"rendered":"http:\/\/www.bibula.com\/?p=80455"},"modified":"2015-03-17T09:21:35","modified_gmt":"2015-03-17T13:21:35","slug":"kraje-zacofane-nie-rozwina-sie-nigdy-jezeli-maksymalnie-otworza-swoje-gospodarki","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/www.bibula.com\/?p=80455","title":{"rendered":"Kraje zacofane nie rozwin\u0105 si\u0119 nigdy, je\u017celi maksymalnie otworz\u0105 swoje gospodarki"},"content":{"rendered":"<p><strong><em>Gdyby Korea P\u0142d. przyj\u0119\u0142a bezkrytycznie popularn\u0105 na Zachodzie opowie\u015b\u0107 o tym, \u017ce droga do rozwoju ekonomicznego wiedzie przez maksymalne otwarcie swojej gospodarki, to tkwili by\u015bmy do dzi\u015b na peryferiach \u015bwiatowej gospodarki<\/em> &#8211; m\u00f3wi w wywiadzie korea\u0144ski ekonomista Ha-Joon Chang.<\/strong><\/p>\r\n<p><img decoding=\"async\" class=\"\" style=\"border: 0px none; margin: 10px;\" src=\"https:\/\/i0.wp.com\/i.guim.co.uk\/static\/w-640\/h-360\/q-95\/sys-images\/Guardian\/Pix\/audio\/video\/2012\/11\/8\/1352394554870\/Ha-Joon---video-001.jpg\" alt=\"\" width=\"256\" height=\"144\" align=\"left\" \/><strong>Czy ekonomia naprawd\u0119 jest taka prosta?<\/strong><\/p>\r\n<p>Oczywi\u015bcie. 95 proc. ekonomii mo\u017cna zrozumie\u0107 przy u\u017cyciu odrobiny zdrowego rozs\u0105dku. A bez tych niezrozumia\u0142ych 5 proc. mo\u017cna sobie spokojnie poradzi\u0107.<br \/> <span id=\"more-49479\"><\/span>Cho\u0107 je\u015bli zej\u015b\u0107 naprawd\u0119 g\u0142\u0119boko, to sprawa zaczyna si\u0119 robi\u0107 mocno skomplikowana, nierzadko skrajnie techniczna albo totalnie ezoteryczna. Ale b\u0105d\u017amy szczerzy: ilu fizyk\u00f3w tak naprawd\u0119 rozumie teori\u0119 wzgl\u0119dno\u015bci Einsteina? A ilu tylko wie o jej istnieniu? Ale czy je\u015bli kto\u015b nie jest Einsteinem, to czy nie mo\u017cna powiedzie\u0107, \u017ce jest fizykiem? Nie s\u0105dz\u0119.<\/p>\r\n<p><strong>To czemu ekonomia uchodzi za trudn\u0105?<\/strong><\/p>\r\n<p>Bo ekonomi\u015bci wymy\u015blili, \u017ce ten hermetyczny \u017cargon i wciskana wsz\u0119dzie &#8211; cz\u0119sto na si\u0142\u0119 &#8211; matematyka im si\u0119 bardziej op\u0142acaj\u0105. To z reszt\u0105 nie jest przypad\u0142o\u015b\u0107 wy\u0142\u0105cznie ekonomist\u00f3w. Ka\u017cdy zaw\u00f3d bazuj\u0105cy na pewnej technicznej kompetencji radzi sobie w ten spos\u00f3b. Dzi\u0119ki tej hermetyczno\u015bci piloci, hydraulicy czy lekarze sprawniej si\u0119 z sob\u0105 komunikuj\u0105. Nie bez znaczenia jest r\u00f3wnie\u017c to, \u017ce je\u015bli profesja uchodzi za skomplikowan\u0105, to \u015bwiadcz\u0105cy j\u0105 profesjonali\u015bci mog\u0105 \u0142atwiej usprawiedliwia\u0107 wysokie ceny swoich us\u0142ug. Akurat w przypadku ekonomii &#8211; najlepiej op\u0142acanej nauki spo\u0142ecznej &#8211; wida\u0107 to bardzo dobrze.<\/p>\r\n<p><strong>Nie przesadza pan?<\/strong><\/p>\r\n<p>Ja przesadzam? Guru ameryka\u0144skiej ekonomii akademickiej Gregory Mankiw z Uniwersytetu Harvarda (prof. Mankiw jest autorem najwa\u017cniejszego podr\u0119cznika ekonomii, z kt\u00f3rego ucz\u0105 si\u0119 ameryka\u0144scy studenci &#8211; red.) powiedzia\u0142 kiedy\u015b mniej wi\u0119cej tak: \u201eEkonomi\u015bci lubi\u0105 udawa\u0107 naukowc\u00f3w. Wiem, bo sam to robi\u0119. Kiedy wchodz\u0119 na zaj\u0119cia ze studentami pierwszego roku, zaczynam od bardzo formalnego wyk\u0142adu przedstawiaj\u0105cego ekonomi\u0119 jako dziedzin\u0119, w kt\u00f3rej wszystko mo\u017cna zmierzy\u0107 i w miar\u0119 precyzyjnie przewidzie\u0107. Dlaczego to robi\u0119? A co? Mam m\u00f3wi\u0107 m\u0142odym, pe\u0142nym dobrych ch\u0119ci ludziom, \u017ce zapisali si\u0119 na jakie\u015b chybotliwe akademickie rozwa\u017cania, kt\u00f3re nie zako\u0144cz\u0105 si\u0119 zdobyciem \u017cadnej twardej wiedzy? Ju\u017c wkr\u00f3tce sami si\u0119 o tym przekonaj\u0105\u201d.<\/p>\r\n<p><strong>Ekonomista chyba jednak zna si\u0119 na gospodarce lepiej ni\u017c zwyk\u0142y \u015bmiertelnik.<\/strong><\/p>\r\n<p>I w\u0142a\u015bnie takie my\u015blenie daje ekonomistom niesamowit\u0105 przewag\u0119. Ju\u017c na wst\u0119pie dostaj\u0105 do r\u0119ki mo\u017cliwo\u015b\u0107 wypowiadania si\u0119 z lepszej, bo eksperckiej perspektywy. Z jakiego\u015b dziwnego powodu ludzie w tej akurat dziedzinie wyj\u0105tkowo \u0142atwo akceptuj\u0105 tytularne autorytety.<\/p>\r\n<p>Prosz\u0119 zwr\u00f3ci\u0107 uwag\u0119, \u017ce wi\u0119kszo\u015b\u0107 zwyk\u0142ych ludzi nie ma wi\u0119kszego problemu z wypowiadaniem si\u0119 na takie tematy, jak: wojna w Afganistanie, energia atomowa, zmiana klimatu, ma\u0142\u017ce\u0144stwa gejowskie albo aborcja. I robimy to, nawet je\u015bli nie jeste\u015bmy wojskowymi i nie mamy doktorat\u00f3w z fizyki j\u0105drowej, biologii albo etyki. Bo wydaje nam si\u0119 &#8211; i ca\u0142kiem s\u0142usznie &#8211; \u017ce to s\u0105 sprawy o du\u017cym znaczeniu dla spo\u0142ecze\u0144stwa. Jest wi\u0119c nawet wskazane, by \u015bwiadomi i aktywni obywatele si\u0119 w te spory mieszali. W ko\u0144cu tak funkcjonuje demokracja.<\/p>\r\n<p>A poza tym inteligentny cz\u0142owiek potrafi zajmowa\u0107 stanowisko nie tylko w kwestiach, w kt\u00f3rych siedzi po uszy. Po to jest w ko\u0144cu cz\u0142owiekiem inteligentnym i potrafi wnioskowa\u0107 na podstawie dost\u0119pnej wiedzy, umie t\u0119 wiedz\u0119 poszerza\u0107 i ocenia\u0107 wiarygodno\u015b\u0107 argument\u00f3w.<\/p>\r\n<p><strong>A ze sporami ekonomicznymi tak nie jest?<\/strong><\/p>\r\n<p>Gdy rozmowa wchodzi na tematy ekonomiczne i wyjdzie na jaw, \u017ce w gronie dyskutuj\u0105cych jest ekonomista, wszyscy k\u0142ad\u0105 uszy po sobie. A cz\u0119sto ludzie w og\u00f3le nie chc\u0105 si\u0119 wypowiada\u0107 na tematy ekonomiczne. \u201eTo jakie\u015b trudne, techniczne wyliczenia\u201d &#8211; my\u015bl\u0105 i oddaj\u0105 ekonomi\u0119 ekonomistom.<\/p>\r\n<p><strong>Wygl\u0105da na to, \u017ce tak to dzia\u0142a na wielu r\u00f3\u017cnych poziomach. Wie pan, ilu polskich ministr\u00f3w finans\u00f3w po 1989 r. to byli ekonomi\u015bci?<\/strong><\/p>\r\n<p>Ilu?<\/p>\r\n<p><strong>Wszyscy. Ca\u0142a siedemnastka. To co\u015b jakby niepisana regu\u0142a polskiej polityki. Kt\u00f3ra nie ma precedensu w \u017cadnej innej dziedzinie \u017cycia politycznego. Bo przecie\u017c ministrem zdrowia nie zostaje automatycznie lekarz, a na stanowisku szefa resortu sprawiedliwo\u015bci nie musi zawsze pojawi\u0107 si\u0119 prawnik. Niekiedy &#8211; jak cho\u0107by w polskim Ministerstwie Obrony Narodowej &#8211; wprowadzona zostaje zasada cywilnej kontroli nad resortem.<\/strong><\/p>\r\n<p>I tak to w\u0142a\u015bnie dzia\u0142a. Gdy dochodzi do tematu ekonomicznego, to sk\u0105din\u0105d odpowiedzialni i inteligentni ludzie zaczynaj\u0105 si\u0119 zachowywa\u0107 jak dzieci. Bo przecie\u017c przekonanie, \u017ce ekonomista b\u0119dzie najlepszym politykiem gospodarczym, jest oparte wy\u0142\u0105cznie na wierze. Na to nie ma \u017cadnych dowod\u00f3w. A je\u015bli ju\u017c mieliby\u015bmy si\u0119 tu doszukiwa\u0107 jakiej\u015b zale\u017cno\u015bci, to b\u0119dzie ona raczej odwrotna, ni\u017cby\u015bmy si\u0119 spodziewali.<\/p>\r\n<p><strong>To intuicja czy ma pan jakie\u015b dowody?<\/strong><\/p>\r\n<p>Por\u00f3wnajmy z sob\u0105 dwa regiony \u015bwiata: Azj\u0119 Wschodni\u0105 i Ameryk\u0119 \u0141aci\u0144sk\u0105. Oba mniej wi\u0119cej w tym samym czasie podj\u0119\u0142y pr\u00f3b\u0119 dogonienia rozwini\u0119tego gospodarczo \u015bwiata.<\/p>\r\n<p>W Ameryce \u0141aci\u0144skiej na czele tych przemian stan\u0119\u0142a kasta zawodowych ekonomist\u00f3w. Nierzadko wykszta\u0142conych na najlepszych ameryka\u0144skich uniwersytetach: od Harvardu po Chicago.<\/p>\r\n<p>W Azji by\u0142o inaczej. W Japonii w resortach gospodarczych dominowali prawnicy. A na Tajwanie i w Chinach in\u017cynierowie. Podobnie w mojej rodzinnej Korei. Oh Won-chul, w latach 70. g\u0142\u00f3wny strateg przestawienia gospodarki z eksportera niskoprzetworzonych towar\u00f3w na lidera elektroniki i przemys\u0142u ci\u0119\u017ckiego, by\u0142\u2026 w\u0142a\u015bnie in\u017cynierem.<\/p>\r\n<p>A teraz por\u00f3wnajmy dorobek gospodarczy Ameryki \u0141aci\u0144skiej z Azj\u0105 Wschodni\u0105 w okresie powojennym. Korea Po\u0142udniowa, Japonia, Tajwan, a potem Chiny rozwija\u0142y si\u0119 wtedy w zawrotnym tempie, faktycznie do\u0142\u0105czaj\u0105c do grona najbogatszych pa\u0144stw \u015bwiata. A Ameryka \u0141aci\u0144ska sta\u0142a w zasadzie w miejscu, okresy koniunktury przeplataj\u0105c regularnie powracaj\u0105cymi kryzysami.<\/p>\r\n<p>Inny przyk\u0142ad to Portugalia. Niedawno czyta\u0142em, \u017ce prawie 90 proc. tamtejszych ministr\u00f3w finans\u00f3w od czas\u00f3w II wojny \u015bwiatowej mia\u0142o tytu\u0142 doktorski z ekonomii. Mimo tego faktu Portugalia uchodzi dzi\u015b za jedn\u0105 z najgorzej zarz\u0105dzanych gospodarek Europy Zachodniej.<\/p>\r\n<p><strong>Mo\u017ce to przypadek.<\/strong><\/p>\r\n<p>Jasne, \u017ce tu nie musi by\u0107 bezpo\u015bredniego wynikania. Ale to chyba dosy\u0107 powod\u00f3w, by przesta\u0107 wierzy\u0107 w bajeczk\u0119, \u017ce dobra polityka gospodarcza wymaga zaanga\u017cowania dobrych ekonomist\u00f3w. Na tym polu w stu procentach zgadzam si\u0119 z kr\u00f3low\u0105 El\u017cbiet\u0105 II, kt\u00f3ra w listopadzie 2008 r. odwiedzi\u0142a London School of Economics. Najpierw grzecznie wys\u0142ucha\u0142a wyst\u0105pienia o przyczynach wybuchu kryzysu finansowego, kt\u00f3ry w\u0142a\u015bnie ogarnia\u0142 \u015bwiat. A zaraz potem dobrodusznie, ale celnie zapyta\u0142a: \u201eNo dobrze, ale jak to mo\u017cliwe, \u017ce nikt z pa\u0144stwa tego nie przewidzia\u0142?\u201d.<\/p>\r\n<p><strong>Zawsze jest pan taki ostry wobec w\u0142asnej profesji?<\/strong><\/p>\r\n<p>Tu nie chodzi o jak\u0105\u015b szczeg\u00f3ln\u0105 z\u0142o\u015bliwo\u015b\u0107 wobec swojego plemienia. Raczej o u\u015bwiadomienie sobie, \u017ce oddawanie tak kluczowej dziedziny \u017cycia jak gospodarka garstce technokrat\u00f3w nie jest dobrym pomys\u0142em. I to z dw\u00f3ch powod\u00f3w. Po pierwsze to jest zaprzeczenie demokracji. Bo przecie\u017c nie po to mamy legalnie wybranych przedstawicieli, \u017ceby zaraz potem m\u00f3wi\u0107 im: \u201eO nie, bratku! Ty nosa w gospodark\u0119 wk\u0142ada\u0107 nie b\u0119dziesz! W innych dziedzinach prosz\u0119 bardzo, ale od gospodarki wara! Tu trzeba si\u0119 zna\u0107\u201d.<\/p>\r\n<p><strong>A drugi pow\u00f3d?<\/strong><\/p>\r\n<p>Drugi pow\u00f3d to ekonomiczny imperializm. Ekonomistom nie wystarcza to, \u017ce \u017caden laik nie \u015bmie zapuszcza\u0107 si\u0119 na ich poletko. Oni sami bardzo ch\u0119tnie mieszaj\u0105 si\u0119 do innych dziedzin. Ju\u017c w 1932 r. angielski ekonomista Lionel Robbins stworzy\u0142 z pozoru niewinn\u0105 definicj\u0119 ekonomii. Czytamy w niej, \u017ce \u201eekonomia to nauka o ludzkim zachowaniu jako o stosunku mi\u0119dzy danymi celami i ograniczonymi \u015brodkami o alternatywnych zastosowaniach\u201d.<\/p>\r\n<p><strong>Brzmi niewinnie.<\/strong><\/p>\r\n<p>Tylko z pozoru. De facto oznacza to, \u017ce ekonomia to badanie racjonalnych ludzkich zachowa\u0144. A je\u015bli tak, to niby dlaczego nie przy\u0142o\u017cy\u0107 jej do wszystkich innych dziedzin \u017cycia. I to si\u0119 w\u0142a\u015bnie dzieje! Gary Becker\u2026<\/p>\r\n<p><strong>Zmar\u0142y w tym roku ameryka\u0144ski noblista i filar szko\u0142y chicagowskiej.<\/strong><\/p>\r\n<p>Ten\u017ce Becker zas\u0142yn\u0105\u0142 u\u017cywaniem ekonomii wsz\u0119dzie: do analizowania relacji w ma\u0142\u017ce\u0144stwie, przest\u0119pczo\u015bci czy polityki narkotykowej. W wersji pop to samo robi\u0105 takie ksi\u0105\u017cki jak \u201eFreakonomia\u201d (wydania polskie 2008 i 2011 &#8211; red.), gdzie ekonomista Steven Levitt i dziennikarz Stephen Dubner pisz\u0105 o ekonomicznych prawid\u0142ach stoj\u0105cych za zachowaniem japo\u0144skich zawodnik\u00f3w sumo czy cz\u0142onk\u00f3w Ku-Klux-Klanu. I robi\u0105 to rzecz jasna fantastycznie. Ale w ten spos\u00f3b tworzy si\u0119 wra\u017cenie, \u017ce ekonomia jest wsz\u0119dzie. I \u017ce wsz\u0119dzie mo\u017cna &#8211; a nawet nale\u017cy &#8211; zastosowa\u0107 \u017celazne regu\u0142y poda\u017cy i popytu. Tymczasem ka\u017cdy z nas wie, \u017ce to bzdura. Cho\u0107 wi\u0119kszo\u015b\u0107 ludzi gasi ten sprzeciw ju\u017c w zarodku. Bo przecie\u017c skoro tak m\u00f3wi\u0105 ekonomi\u015bci, to co\u015b musi by\u0107 na rzeczy.<\/p>\r\n<p><strong>Ca\u0142y czas m\u00f3wimy o ekonomistach jako o jednym plemieniu. A przecie\u017c to profesja wewn\u0119trznie podzielona jak \u017cadna inna.<\/strong><\/p>\r\n<p>O, tak! Dzieje si\u0119 tak dlatego, \u017ce ekonomia nie jest nauk\u0105 \u015bcis\u0142\u0105, kt\u00f3ra mo\u017ce si\u0119 oprze\u0107 na wiedzy pewnej. Dlatego pozostaj\u0105 interpretacje. A poniewa\u017c interpretacje mog\u0105 by\u0107 skraje r\u00f3\u017cne, wi\u0119c rodz\u0105 si\u0119 gor\u0105ce spory. Nieraz idzie naprawd\u0119 na no\u017ce.<\/p>\r\n<p><strong>Jak normalny cz\u0142owiek ma si\u0119 w tym chaosie po\u0142apa\u0107?<\/strong><\/p>\r\n<p>Wystarczy, \u017ce b\u0119dzie \u015bwiadom istnienia dziewi\u0119ciu podstawowych szk\u00f3\u0142 ekonomicznych.<\/p>\r\n<p><strong>A\u017c dziewi\u0119ciu?! To nie jest tak, \u017ce wszystko sprowadza si\u0119 do sporu wolnorynkowc\u00f3w z etatystami?<\/strong><\/p>\r\n<p>Gdyby to by\u0142o takie proste, nie musia\u0142bym pisa\u0107 ksi\u0105\u017cki \u201eEkonomia. Instrukcja obs\u0142ugi\u201d! Moim zdaniem najwa\u017cniejszych szk\u00f3\u0142 jest dziewi\u0119\u0107. I ka\u017cda z nich ma troch\u0119 racji, a jednocze\u015bnie ka\u017cda si\u0119 troch\u0119 myli. Jak to w \u017cyciu.<\/p>\r\n<p><strong>Od czego zaczniemy?<\/strong><\/p>\r\n<p>Zacznijmy od szko\u0142y klasycznej. To tradycja my\u015blenia wywodz\u0105ca si\u0119 od Szkota Adama Smitha i kontynuowana w XIX w. przez Anglika Davida Ricardo czy Francuza Jeana Baptiste\u2019a Saya. To oni wymy\u015blili \u201eniewidzialn\u0105 r\u0119k\u0119 rynku\u201d i byli zdecydowanymi zwolennikami wolnego handlu. W jednym zdaniu ich przes\u0142anie mo\u017cna podsumowa\u0107 tak: wolne rynki s\u0105 dobre, bo konkurencja dyscyplinuje wszystkich uczestnik\u00f3w gry. Dlatego niech nikt tego mechanizmu nie rusza, bo go popsuje.<\/p>\r\n<p><strong>To my\u015blenie do\u015b\u0107 popularne w polskiej publicystyce ekonomicznej.<\/strong><\/p>\r\n<p>Ono ma jednak par\u0119 s\u0142abych punkt\u00f3w. Klasycy generalnie nie potrafi\u0105 radzi\u0107 sobie z kryzysami i z problemami spo\u0142ecznymi, takimi jak bezrobocie. Ka\u017c\u0105 si\u0119 tym zjawiskom bezczynnie przygl\u0105da\u0107, jakby to by\u0142 jaki\u015b dopust bo\u017cy. Bo my, \u015bmiertelnicy, zaradzi\u0107 im i tak nie mo\u017cemy.<\/p>\r\n<p><strong>Pesymi\u015bci.<\/strong><\/p>\r\n<p>I troch\u0119 niedzisiejsi. Poza tym my\u015bl klasyczna &#8211; stworzona w czasach rewolucji przemys\u0142owej &#8211; ma ju\u017c jednak swoje lata. Dlatego gdzie\u015b po drodze wykie\u0142kowa\u0142a z niej tradycja neoklasyczna. Jej najwa\u017cniejszy przedstawiciel to zmar\u0142y w 1924 r. Alfred Marshall, guru angielskiej, a co za tym idzie &#8211; \u015bwiatowej ekonomii pierwszej \u0107wiartki XX w.<\/p>\r\n<p><strong>Co m\u00f3wi\u0105 neoklasycy?<\/strong><\/p>\r\n<p>Oni uwa\u017caj\u0105, \u017ce jednostka wie, co robi. I dlatego nie nale\u017cy uszcz\u0119\u015bliwia\u0107 jej na si\u0142\u0119. Duch neoklasyczny jest w ekonomii obecny do dzi\u015b. To od nich pochodzi na przyk\u0142ad kluczowe w ekonomii poj\u0119cie u\u017cyteczno\u015bci. Czyli subiektywnego zadowolenia homo oeconomicus z rzeczy, kt\u00f3re mu si\u0119 przytrafiaj\u0105. Wed\u0142ug neoklasyk\u00f3w cz\u0142owiek to jest taka racjonalna maszyna, kt\u00f3ra ca\u0142y czas goni za tym, by tej u\u017cyteczno\u015bci mie\u0107 jak najwi\u0119cej. A gospodarka to suma takich w\u0142a\u015bnie maszynek.<\/p>\r\n<p><strong>I to jest &#8211; jak rozumiem &#8211; jednocze\u015bnie s\u0142aby punkt podej\u015bcia neoklasyk\u00f3w do ekonomii.<\/strong><\/p>\r\n<p>Tak. Bo wystarczy rozejrze\u0107 si\u0119 wok\u00f3\u0142 siebie. Czy widzimy tam takie racjonalne maszynki goni\u0105ce za maksymalizacj\u0105 swojego egoistycznego interesu?<\/p>\r\n<p><strong>Czasem tak, a czasem nie.<\/strong><\/p>\r\n<p>No w\u0142a\u015bnie. Czy bankowcy pompuj\u0105cy ba\u0144k\u0119 na rynku nieruchomo\u015bci przed rokiem 2008 dzia\u0142ali racjonalnie, czy g\u0142upio? Czy gospodarka dobrze na tym wysz\u0142a? Kilka takich pyta\u0144 i ca\u0142e neoklasyczne rozumowanie zaczyna si\u0119 chwia\u0107. Do tego dochodzi jeszcze zarzut natury klasowej. To znaczy, \u017ce neoklasycy s\u0105 obro\u0144cami status quo. Jeste\u015b bogaty? Widocznie zas\u0142u\u017cy\u0142e\u015b! Jeste\u015b biedny? Pewnie by\u0142e\u015b g\u0142upi i leniwy! To dlatego neoklasyk\u00f3w wi\u0119cej na wy\u017cszych partiach drabiny spo\u0142ecznej. A im ni\u017cej, tym jest ich mniej.<\/p>\r\n<p><strong>I tak dochodzimy do kolejnej szko\u0142y ekonomicznej, czyli marksizmu.<\/strong><\/p>\r\n<p>Jej przedstawia\u0107 a\u017c tak bardzo nie trzeba. Sedno marksizmu tkwi w przes\u0142aniu: kapitalizm to znakomite narz\u0119dzie rozwoju ekonomicznego. Ale upadnie. Bo jest oparty na wyzysku. I ci wyzyskiwani w ko\u0144cu upomn\u0105 si\u0119 o swoje interesy.<\/p>\r\n<p><strong>No i upomnieli si\u0119!<\/strong><\/p>\r\n<p>I tak, i nie. Bo historia pokaza\u0142a, \u017ce Marks mia\u0142 i ma nadal wiele racji w punktowaniu s\u0142abo\u015bci kapitalizmu. Ale w jednym go nie doceni\u0142. Nie przewidzia\u0142, \u017ce b\u0119dzie on w stanie tak si\u0119 przepoczwarza\u0107, by unikn\u0105\u0107 wielkiej rewolucji komunistycznej na szerok\u0105 skal\u0119.<\/p>\r\n<p><strong>Dzi\u0119ki czwartej szkole, czyli keynesizmowi.<\/strong><\/p>\r\n<p>Dlatego trudno powiedzie\u0107, czy keynesizm jest lewicowy, czy raczej konserwatywny. Bo z jednej strony forsuje on konieczno\u015b\u0107 stworzenia takich mechanizm\u00f3w, kt\u00f3re przesun\u0105 \u015brodki od bogatych w kierunku biednych. G\u0142\u00f3wnie w formie rz\u0105dowej interwencji w gospodark\u0119. Jednak z drugiej strony keynesi\u015bci stawiaj\u0105 na redystrybucj\u0119 nie dlatego, by raz na zawsze zniwelowa\u0107 podzia\u0142y spo\u0142eczne. O, nie! Oni nie s\u0105 marksistami. Chc\u0105 tylko, \u017ceby biedniejsi mieli \u015brodki, kt\u00f3re pozwol\u0105 im na kupowanie produkt\u00f3w tworzonych przez kapitalist\u00f3w. \u0179eby te pieni\u0105dze mog\u0142y do nich wr\u00f3ci\u0107. Keynesizm jest wi\u0119c szko\u0142\u0105 pokojowego zmniejszania nabrzmia\u0142ych problem\u00f3w spo\u0142ecznych. Ale nie ro\u015bci sobie ambicji do ich rozwi\u0105zania raz na zawsze.<\/p>\r\n<p><strong>A s\u0142abe strony Keynesa?<\/strong><\/p>\r\n<p>Skupienie si\u0119 na kr\u00f3tkim okresie. Keynes jest autorem s\u0142ynnej frazy, \u017ce \u201ew d\u0142ugim okresie wszyscy b\u0119dziemy martwi\u201d. I to by\u0142a wielka si\u0142a jego szko\u0142y, bo ona nie pozwala\u0142a chowa\u0107 g\u0142owy w piasek, gdy gospodark\u0105 wstrz\u0105sa\u0142a recesja. Ale to mia\u0142o te\u017c swoje negatywne strony. Bo stosowany zbyt d\u0142ugo keynesizm rodzi skostnienie. Jest raczej s\u0142aby w radzeniu sobie z d\u0142ugofalowymi problemami: skutkami post\u0119pu technologicznego albo wypaczania si\u0119 instytucji.<\/p>\r\n<p><strong>Jak Keynes, to i jego g\u0142\u00f3wny rywal &#8211; Friedrich von Hayek. Czyli szko\u0142a austriacka. O co im &#8211; jednym zdaniem &#8211; chodzi\u0142o?<\/strong><\/p>\r\n<p>Austriacy m\u00f3wi\u0105: nie ma takiej instytucji, kt\u00f3ra by\u0142aby w stanie przetworzy\u0107 wszystkie informacje od nabywc\u00f3w i sprzedawc\u00f3w. Dlatego najlepiej zostawi\u0107 wszystko rynkowi. Szko\u0142a austriacka by\u0142a dzieckiem swoich czas\u00f3w. Mia\u0142a by\u0107 odtrutk\u0105 na pr\u00f3by zaprowadzenia centralnego planowania. Jej popularno\u015b\u0107 w USA &#8211; pocz\u0105wszy od lat 70. &#8211; wi\u0105za\u0142a si\u0119 r\u00f3wnie\u017c z ponownym zaostrzeniem zimnej wojny. Bo ka\u017cdy pocisk, kt\u00f3ry mo\u017cna by\u0142o odpali\u0107 w znienawidzony Zwi\u0105zek Radziecki, by\u0142 dobry.<\/p>\r\n<p><strong>Wyczuwam ironi\u0119.<\/strong><\/p>\r\n<p>Szko\u0142a austriacka jest tyle\u017c sp\u00f3jna, ile oderwana od rzeczywisto\u015bci. Hayek by\u0142 bowiem radyka\u0142em. W swoim sztandarowym dziele \u201eDroga do niewolnictwa\u201d pisa\u0142 wr\u0119cz, \u017ce ka\u017cda interwencja rz\u0105du w gospodark\u0119 wprowadza kraj na r\u00f3wni\u0119 pochy\u0142\u0105 wiod\u0105c\u0105 wprost do socjalizmu. Podkre\u015blam s\u0142owo \u201eka\u017cda\u201d. Rzecz w tym, \u017ce nie ma \u015bwiecie kraju, w kt\u00f3rym rz\u0105d zupe\u0142nie wycofa\u0142 si\u0119 z gospodarki. I nigdy nie b\u0119dzie. Bo to by by\u0142 jaki\u015b horror.<\/p>\r\n<p><strong>Szko\u0142y, o kt\u00f3rych do tej pory m\u00f3wili\u015bmy, s\u0105 do\u015b\u0107 znane. Te mniej oczywiste zostawi\u0142 pan na koniec.<\/strong><\/p>\r\n<p>Moim zdaniem najwa\u017cniejsz\u0105 spo\u015br\u00f3d niedocenianych szk\u00f3\u0142 ekonomicznych jest ekonomia rozwoju. Pokazuje ona \u015bwiat z nieco innej perspektywy ni\u017c te poprzednie. To jest optyka kraj\u00f3w biednych i s\u0142abo rozwini\u0119tych. Takich jak pa\u0144ska ojczyzna Polska i moja &#8211; Korea.<\/p>\r\n<p><strong>Korea troch\u0119 jednak bogatsza.<\/strong><\/p>\r\n<p>Ale nie zmienia to faktu, \u017ce gdyby Korea przyj\u0119\u0142a bezkrytycznie popularn\u0105 na Zachodzie opowie\u015b\u0107 o tym, \u017ce droga do rozwoju ekonomicznego wiedzie przez maksymalne otwarcie swojej gospodarki, to tkwili by\u015bmy do dzi\u015b na peryferiach \u015bwiatowej gospodarki. I to jest w\u0142a\u015bnie g\u0142\u00f3wne przes\u0142anie ekonomii rozwoju. Dowodzi, \u017ce <strong>kraje zacofane nie rozwin\u0105 si\u0119 nigdy, je\u017celi zdadz\u0105 si\u0119 tylko na rynek. Bo ten zawsze premiuje silniejszych.<\/strong> Wbrew pozorom tego typu my\u015blenie nie zrodzi\u0142o si\u0119 w Korei, Japonii ani w Chinach.<\/p>\r\n<p><strong>Tylko gdzie?<\/strong><\/p>\r\n<p>W \u015bredniowiecznej Anglii. W renesansowych W\u0142oszech. A potem w USA po zwyci\u0119skiej wojnie o niepodleg\u0142o\u015b\u0107.<\/p>\r\n<p><strong>To Ameryka nie by\u0142a od pocz\u0105tku swego istnienia wolnorynkowym rajem?<\/strong><\/p>\r\n<p>To jeden z najwi\u0119kszych mit\u00f3w historii gospodarczej. Amerykanie stali si\u0119 promotorami wolnego handlu, gdy ju\u017c poczuli, \u017ce mog\u0105 sobie na to pozwoli\u0107. Ale wcze\u015bniej nale\u017celi do najwi\u0119kszych zwolennik\u00f3w ekonomicznego protekcjonizmu. Takie podej\u015bcie wymy\u015bli\u0142 sekretarz skarbu Alexander Hamilton.<\/p>\r\n<p><strong>Ten z banknotu dziesi\u0119ciodolarowego.<\/strong><\/p>\r\n<p>Ten sam. On jest autorem koncepcji \u201eraczkuj\u0105cych ga\u0142\u0119zi przemys\u0142u\u201d, kt\u00f3re pa\u0144stwo musi chroni\u0107 z pomoc\u0105 wszystkich dost\u0119pnych \u015brodk\u00f3w: barier celnych, a &#8211; je\u015bli zajdzie taka potrzeba &#8211; nawet metodami wojskowymi. A dopiero gdy przemys\u0142 si\u0119 rozwinie, mo\u017ce si\u0119 boksowa\u0107 na bardziej otwartych rynkach. M\u00f3wi\u0105c kr\u00f3tko, Hamilton by\u0142 ojcem tej samej koncepcji, z kt\u00f3r\u0105 200 lat p\u00f3\u017aniej walczy\u0142y ulokowane w Waszyngtonie instytucje finansowe: MFW i Bank \u015awiatowy.<\/p>\r\n<p><strong>Du\u017co tego wszystkiego si\u0119 robi. Jakie szko\u0142y nam jeszcze zosta\u0142y?<\/strong><\/p>\r\n<p>Wa\u017cna jest te\u017c szko\u0142a schumpeterowska. Jej guru Joseph Schumpeter te\u017c by\u0142 Austriakiem. Ale z Hayekiem \u0142\u0105czy\u0142o go niewiele. Schumpeter by\u0142 troch\u0119 jak Marks. Bo te\u017c przewidywa\u0142, \u017ce kapitalizm wpadnie w k\u0142opoty. Cho\u0107 nie z powodu rosn\u0105cych r\u00f3\u017cnic spo\u0142ecznych. Zdaniem Schumpetera firmy b\u0119d\u0105 ros\u0142y i ros\u0142y, a\u017c w ko\u0144cu stan\u0105 si\u0119 niewydolnymi biurokratycznymi potworami. Niezdolnymi do wygenerowania jakichkolwiek innowacji.<\/p>\r\n<p><strong>Mia\u0142 wiele racji.<\/strong><\/p>\r\n<p>Ale nie sprawdzi\u0142a si\u0119 jego g\u0142\u00f3wna przepowiednia &#8211; kapitalizm nie upad\u0142. Bo kapitalizm i na tym polu okaza\u0142 si\u0119 sprytniejszy. Wytworzy\u0142 mechanizmy samonaprawy. Na przyk\u0142ad na polu innowacji wielkie koncerny zacz\u0119\u0142y wsp\u00f3\u0142pracowa\u0107 z rz\u0105dem. I to w ten spos\u00f3b powstaje dzi\u015b wi\u0119kszo\u015b\u0107 prze\u0142omowych odkry\u0107, kt\u00f3re ci\u0105gn\u0105 gospodark\u0119 do przodu. Wystarczy wspomnie\u0107 internet.<\/p>\r\n<p><strong>Czy to ju\u017c wszyscy?<\/strong><\/p>\r\n<p>Sk\u0105d. Mo\u017cemy jeszcze wspomnie\u0107 o szkole instytucjonalnej i szkole ekonomii behawioralnej. Obie s\u0105 wynikiem niezgody na ograniczanie ekonomii tylko do spojrzenia szko\u0142y klasycznej i szko\u0142y neoklasycznej. Czyli sprowadzania ludzi do tych racjonalnych i egoistycznych maszynek, kt\u00f3re goni\u0105 jedynie za maksymalizacj\u0105 u\u017cyteczno\u015bci.<\/p>\r\n<p><strong>Co m\u00f3wi\u0105 instytucjonali\u015bci?<\/strong><\/p>\r\n<p>\u0179e ka\u017cdy z nas jest produktem spo\u0142ecze\u0144stwa, z kt\u00f3rego wyr\u00f3s\u0142. Nawet wtedy, gdy mo\u017ce zmienia\u0107 panuj\u0105ce w nim zasady.<\/p>\r\n<p><strong>A ja\u015bniej?<\/strong><\/p>\r\n<p>We\u017amy pod rozwag\u0119 tak\u0105 zagadk\u0119: dlaczego w gospodarce rynkowej w og\u00f3le istniej\u0105 firmy, nierzadko organizuj\u0105ce wi\u0119cej ni\u017c jeden etap produkcji jakiego\u015b towaru? Przecie\u017c teoretycznie na ka\u017cdym z nich powinien zarabia\u0107 osobny homo oeconomicus.<\/p>\r\n<p><strong>To si\u0119 nie op\u0142aca.<\/strong><\/p>\r\n<p>No w\u0142a\u015bnie. Instytucjonali\u015bci spopularyzowali termin kosztu transakcyjnego. W ka\u017cdym spo\u0142ecze\u0144stwie takie koszty kszta\u0142tuj\u0105 si\u0119 inaczej. I dlatego homo oeconomicus w Brazylii zachowuje si\u0119 inaczej ni\u017c jego odpowiednik w Wielkiej Brytanii.<\/p>\r\n<p><strong>A ostatnia szko\u0142a twierdzi, \u017ce homo oeconomicus\u2026 nie istnieje. I nigdy go nie by\u0142o.<\/strong><\/p>\r\n<p>To behawiory\u015bci. Oni z kolei poddali w w\u0105tpliwo\u015b\u0107 inne za\u0142o\u017cenie szko\u0142y klasycznej, czyli racjonalno\u015b\u0107 pojedynczego uczestnika ekonomicznej gry. Bo niby na jakiej zasadzie ekonomi\u015bci m\u00f3wi\u0105, \u017ce ludzie zareaguj\u0105 w ten albo inny spos\u00f3b na jaki\u015b ekonomiczny impuls? Czy nie przeceniaj\u0105 ich zdolno\u015bci do analizy sytuacji? Czy nie zapominaj\u0105 o pu\u0142apkach my\u015blowych, w kt\u00f3re ka\u017cdy z nas wpada?<\/p>\r\n<p><strong>Mamy zatem dziewi\u0119\u0107 szk\u00f3\u0142\u2026<\/strong><\/p>\r\n<p>A teraz pora u\u015bwiadomi\u0107 sobie, \u017ce w praktyce nigdy nie mamy do czynienia z tylko jedn\u0105 z nich. Zawsze to b\u0119dzie koktajl z\u0142o\u017cony z r\u00f3\u017cnych szk\u00f3\u0142 i tradycji.<\/p>\r\n<p><strong>To dobrze?<\/strong><\/p>\r\n<p>Bardzo dobrze. Dlatego na podr\u0119cznikach ekonomii powinno si\u0119 zawsze znajdowa\u0107 ostrze\u017cenie: \u201eWypicie tylko jednego sk\u0142adnika surowo wzbronione. Mo\u017ce prowadzi\u0107 do arogancji, a nawet martwicy intelektualnej\u201d.<\/p>\r\n<p><strong>To ju\u017c nawet nie pytam, do kt\u00f3rej szko\u0142y pan siebie zalicza.<\/strong><\/p>\r\n<p>I s\u0142usznie.<\/p>\r\n<p><em>Ha-Joon Chang &#8211; korea\u0144ski ekonomista pracuj\u0105cy na Uniwersytecie Cambridge. Autor kilku g\u0142o\u015bnych ksi\u0105\u017cek, w tym \u201e23 rzeczy, kt\u00f3rych nie m\u00f3wi\u0105 ci o kapitalizmie\u201d (wydanie polskie 2013 r.). W 2014 r. ukaza\u0142a si\u0119 jego najnowsza ksi\u0105\u017cka \u201eEconomics: The Users Guide\u201d (Ekonomia. Instrukcja obs\u0142ugi).<\/em><\/p>\r\n<p><em><a href=\"http:\/\/forsal.pl\/artykuly\/839775,ha-joon-chang-kraje-zacofane-nie-rozwina-sie-nigdy-jezeli-maksymalnie-otworza-swoje-gospodarki.html\" target=\"_blank\">http:\/\/forsal.pl<\/a><br \/> <\/em><\/p>\r\n<p><em>A mit, \u017ce Stany Zjednoczone wzbogaci\u0142y si\u0119 dzi\u0119ki wolnemu rynkowi, jest nie\u015bmiertelny\u2026<\/em><br \/> <em>Admin<\/em><\/p>\r\n<p class=\"zrodlo\">Za: <a href=\"https:\/\/marucha.wordpress.com\/2015\/03\/17\/kraje-zacofane-nie-rozwina-sie-nigdy-jezeli-maksymalnie-otworza-swoje-gospodarki\/\">Dziennik gajowego Maruchy (2015-03-17)<\/a><\/p>","protected":false},"excerpt":{"rendered":"Gdyby Korea P\u0142d. przyj\u0119\u0142a bezkrytycznie popularn\u0105 na Zachodzie opowie\u015b\u0107 o tym, \u017ce droga do rozwoju ekonomicznego wiedzie przez maksymalne otwarcie swojej gospodarki, to tkwili by\u015bmy do dzi\u015b na peryferiach \u015bwiatowej gospodarki &#8211; m\u00f3wi w wywiadzie korea\u0144ski ekonomista Ha-Joon Chang. Czy ekonomia naprawd\u0119 jest taka prosta? Oczywi\u015bcie. 95 proc. ekonomii mo\u017cna zrozumie\u0107 przy u\u017cyciu odrobiny zdrowego [&hellip;]","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"_acf_changed":false,"_monsterinsights_skip_tracking":false,"ngg_post_thumbnail":0,"footnotes":"","_wp_rev_ctl_limit":""},"categories":[9],"tags":[297,52],"acf":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/80455"}],"collection":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=80455"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/80455\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=80455"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=80455"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=80455"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}