{"id":78004,"date":"2014-11-24T21:11:38","date_gmt":"2014-11-25T02:11:38","guid":{"rendered":"http:\/\/www.bibula.com\/?p=78004"},"modified":"2014-11-24T21:11:38","modified_gmt":"2014-11-25T02:11:38","slug":"antykatolicka-koncepcja-malzenstwa-wedlug-marcina-lutra","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/www.bibula.com\/?p=78004","title":{"rendered":"Antykatolicka koncepcja ma\u0142\u017ce\u0144stwa wed\u0142ug Marcina Lutra"},"content":{"rendered":"<p><strong>W kontek\u015bcie obrad synodu biskup\u00f3w w Rzymie na temat ma\u0142\u017ce\u0144stwa i rodziny warto przywo\u0142a\u0107 protestanck\u0105 koncepcj\u0119 ma\u0142\u017ce\u0144stwa Marcina Lutra, co pozwoli g\u0142\u0119biej uchwyci\u0107 istot\u0119 zaistnia\u0142ej problematyki.<\/strong><\/p>\r\n<p>\u00c5\u00b9r\u00f3d\u0142em ostatecznej i wiecznej prawdy jest B\u00f3g objawiony jako Ojciec, Syn Bo\u017cy i Duch \u015awi\u0119ty, b\u0119d\u0105cy jednym Bogiem przez jedno B\u00f3stwo i zarazem Tr\u00f3josobowym. Ten Pan B\u00f3g jest Stw\u00f3rc\u0105 wszech\u015bwiata, a tak\u017ce ma\u0142\u017ce\u0144stwa jako zwi\u0105zku jednego m\u0119\u017cczyzny z jedn\u0105 kobiet\u0105. Kluczow\u0105 wi\u0119c kwesti\u0105 dla w\u0142a\u015bciwego zrozumienia genezy, natury, w\u0142a\u015bciwo\u015bci, d\u00f3br i celowo\u015bci ma\u0142\u017ce\u0144stwa i rodziny jest w nauce Urz\u0119du Nauczycielskiego Ko\u015bcio\u0142a Chrystusowego niezmienna prawda o ich absolutnie doskona\u0142ym Kreatorze istniej\u0105cym jako odwieczna to\u017csamo\u015b\u0107 m.in. Prawdy, Mi\u0142o\u015bci, Prawa, Sprawiedliwo\u015bci, Mi\u0142osierdzia i \u015awi\u0119to\u015bci. By zrozumie\u0107 protestanckie my\u015blenie o ma\u0142\u017ce\u0144stwie, nale\u017cy zapyta\u0107, jak Marcin Luter jako inicjator reformacji pojmuje Boga.<\/p>\r\n<h4>B\u00f3g Lutra jako proces &#8211; podstaw\u0105 zasadniczej zmienno\u015bci ma\u0142\u017ce\u0144stwa<\/h4>\r\n<p>W kwestii rozumienia Boga ka\u017cda refleksja teologiczna opiera si\u0119 na odpowiednich podstawach filozoficznych. Marcin Luter zerwa\u0142 z tradycj\u0105 realizmu poznawczego, kt\u00f3r\u0105 reprezentowa\u0142 \u015bw. Tomasz z Akwinu czy inni \u015bwi\u0119ci nauczyciele Ko\u015bcio\u0142a rzymskokatolickiego. Luter s\u0105dzi w swojej \u201eHeidelberskiej rozprawie\u201d z 1518 roku, \u017ce na Wcieleniu Syna Bo\u017cego za\u0142ama\u0142a si\u0119 ca\u0142a filozofia realistyczna. Co to oznacza w kwestii poznania Pana Boga jako Istoty najdoskonalszej, wiecznej, istniej\u0105cej poza czasem i przestrzeni\u0105 kosmosu, niepodlegaj\u0105cej \u017cadnym procesom?<\/p>\r\n<p>Poniewa\u017c Syn Bo\u017cy sta\u0142 si\u0119 cz\u0142owiekiem, wi\u0119c Luter wyprowadza z tej prawdy nast\u0119puj\u0105cy wniosek: B\u00f3g sta\u0142 si\u0119 cz\u0142owiekiem, czyli bytem sko\u0144czonym, dlatego ca\u0142a prawda o niezmienno\u015bci Boga zostaje zakwestionowana. Czy zatem Luter ma racj\u0119, i\u017c B\u00f3g jest procesem, czy nauczanie Magisterium Ko\u015bcio\u0142a o Bogu jako bycie wiecznie \u015bwi\u0119tym i nieb\u0119d\u0105cym \u017cadnym procesem? Co si\u0119 sta\u0142o faktycznie we Wcieleniu Syna Bo\u017cego? Tak\u017ce to pytanie sta\u0142o u samych podstaw dysput uczestnik\u00f3w synodu biskup\u00f3w, chocia\u017c pierwszorz\u0119dnie rozprawiano o zwi\u0105zku ma\u0142\u017ce\u0144skim dzisiaj.<\/p>\r\n<p>Luter pisze: \u201eMy nie dyskutujemy tak jak gramatycy\u201d, a gramatykami nazywa starych m\u0119drc\u00f3w &#8211; metafizyk\u00f3w greckich oraz wielkich nauczycieli katolickich, jak np. Tomasza z Akwinu, Bonawentur\u0119 i innych. Co to znaczy by\u0107 \u201egramatykiem\u201d? To powiedzie\u0107, \u017ce B\u00f3g jest tylko Bogiem i nikim innym, a cz\u0142owiek jest tylko cz\u0142owiekiem i nikim innym. Ale to nie jest jego teologia. Dlaczego? Poniewa\u017c Luter mniema, \u017ce absolutnie \u201etym samym s\u0105 persona et essentia\u201d, czyli Natura i Osoba Boga. Klasycznie biblijne i katolickie rozumienie Boga rozpada si\u0119 w takim uj\u0119ciu, poniewa\u017c eklezjalna nauka o Tr\u00f3jcy \u015awi\u0119tej brzmi: B\u00f3g jest wprawdzie jeden co do B\u00f3stwa, ale ten sam B\u00f3g istnieje w trzech r\u00f3\u017cnych Osobach: Osoba Boga Ojca nie jest Osob\u0105 Syna, Osoba Syna nie jest Osob\u0105 Ducha \u015awi\u0119tego, a Osoba Ducha \u015awi\u0119tego nie jest Osob\u0105 Boga Ojca. Gdyby\u015bmy absolutnie uto\u017csamili Osob\u0119 i natur\u0119 Boga, to w Bogu nie potrafiliby\u015bmy wyodr\u0119bni\u0107 trzech Os\u00f3b Boskich, a w inkarnacji Logosu Ojca mieliby\u015bmy do czynienia z wcieleniem samego B\u00f3stwa, a nie drugiej Osoby Boskiej, czyli Syna Boga Ojca.<\/p>\r\n<h4>B\u00f3g jako ca\u0142o\u015b\u0107 z\u0142o\u017cona z cz\u0119\u015bci<\/h4>\r\n<p>Luter zachowuje, je\u015bli chodzi o poj\u0119cia, \u017ce jest natura Boska, czyli essentia, i s\u0105 Osoby Boskie, ale nadaje im zasadniczo inn\u0105 interpretacj\u0119, twierdz\u0105c, i\u017c natura Boga jest podzielona, \u017ce to bycie Os\u00f3b Boskich oznacza, i\u017c natura Boska nie jest absolutnie jedna, tylko \u017ce natura Boska jest podzielona, co podwa\u017ca prawd\u0119 o absolutnej jedno\u015bci Boga. Je\u017celi w naturze Boskiej, czyli w tym, co czyni Boga Bogiem, jest podzia\u0142, czyli mamy cz\u0119\u015bci, tzn. \u017ce B\u00f3g jest z\u0142o\u017cony. A je\u017celi B\u00f3g by\u0142by z\u0142o\u017cony, to nie mo\u017cna by o Nim powiedzie\u0107, \u017ce jest On Bytem absolutnie prostym, tzn. \u017ce musia\u0142by istnie\u0107 jaki\u015b inny byt, kt\u00f3ry dokona\u0142by z\u0142o\u017cenia Boga z Jego cz\u0119\u015bci, co jest nie tylko intelektualnym absurdem, lecz ponadto absurdem wiary, kt\u00f3ry nie pozwala\u0142by przypisa\u0107 Bogu jakiejkolwiek doskona\u0142o\u015bci, nie m\u00f3wi\u0105c o wiecznej \u015bwi\u0119to\u015bci. Luter traktuje konsekwentnie osoby ludzkie oraz ca\u0142y kosmos jako cz\u0119\u015bci tego\u017c B\u00f3stwa, \u0142\u0105cznie z czasem i przestrzeni\u0105 tego \u015bwiata, a tak\u017ce \u0142\u0105cznie z anio\u0142ami oraz paradoksalnie tak\u017ce z szatanem i z pozosta\u0142ymi upad\u0142ymi anio\u0142ami, poniewa\u017c stworzenie poj\u0119te zostaje przez Lutra jako wewn\u0119trzny proces w samym Bogu Objawionym, do czego doprowadzi\u0142y go fa\u0142szywe przes\u0142anki filozoficzne np. neopitagorejskie. Luter nie pozostawia \u017cadnych z\u0142udze\u0144, twierdz\u0105c w Komentarzu do Ksi\u0119gi Psalm\u00f3w: \u201eZanim B\u00f3g sta\u0142 si\u0119 Bogiem, musia\u0142 najpierw sta\u0107 si\u0119 szatanem\u201d. Czym jest szatan? Tak jak cz\u0142owiek i ka\u017cdy anio\u0142, ka\u017cde zwierz\u0119, ka\u017cda ro\u015blina i ka\u017cde istnienie w kosmosie &#8211; cz\u0119\u015bci\u0105 Boga. Skoro tak musi by\u0107, \u017ce sam \u201eB\u00f3g musi sta\u0107 si\u0119 szatanem\u201d, czyli B\u00f3g jest wtedy pojmowany jako wieczny i ci\u0105gle zaspokajaj\u0105cy si\u0119 pop\u0119d. T\u0119 now\u0105 definicj\u0119 Boga, kt\u00f3r\u0105 zaproponowa\u0142 Marcin Luter, przej\u0119li wszyscy ideali\u015bci niemieccy &#8211; tylko z ma\u0142\u0105 korekt\u0105 u Kanta &#8211; Marks z Engelsem i oczywi\u015bcie ca\u0142y ruch komunistyczny, i ruch nazizmu niemieckiego, i ca\u0142y ruch genderyzmu, i ca\u0142y ruch feminizmu, poniewa\u017c w badaniach naukowych istniej\u0105 proste linie pomi\u0119dzy wszystkimi trendami feministycznymi i homoseksualnymi do protestanckiej teologii Lutra.<\/p>\r\n<h4>Luter: B\u00f3stwo staje si\u0119 cz\u0142owiekiem<\/h4>\r\n<p>B\u00f3g staje si\u0119 cz\u0142owiekiem, czyli druga Osoba Tr\u00f3jcy \u015awi\u0119tej w unii hipostatycznej jednoczy Natur\u0119 Bo\u017c\u0105 z natur\u0105 ludzk\u0105, kt\u00f3r\u0105 Jezus w aspekcie cia\u0142a przyjmuje od Niepokalanej Maryi Dziewicy, Matki Bo\u017cej. A czym jest unia hipostatyczna? To jest unia natur, bo hypostasis oznacza substancj\u0119 i natur\u0119, kt\u00f3ra nie jest wymieszaniem Natury Boskiej z ludzk\u0105, tylko faktycznym zjednoczeniem. Prawdziwa natura ludzka w sensie duszy, ducha i cia\u0142a ludzkiego Jezusa jest jednoczona na wieki i nierozerwalnie z Jego odwiecznym B\u00f3stwem. Syn Boga Ojca po\u0142\u0105czy\u0142 si\u0119 z nasz\u0105 natur\u0105 i zjednoczy\u0142 j\u0105 w Podmiocie, kt\u00f3ry nazywa si\u0119 Drug\u0105 Osob\u0105 Tr\u00f3jcy \u015awi\u0119tej. Niczego swoj\u0105 ludzk\u0105 bytowo\u015bci\u0105 nie dodaj\u0105c do bytowo\u015bci wiecznie i absolutnie doskona\u0142ej, kt\u00f3r\u0105 jest On jako Logos.<\/p>\r\n<p>W odr\u00f3\u017cnieniu od nauki Ko\u015bcio\u0142a Luter twierdzi, \u017ce nie mo\u017cna rozdzieli\u0107 pomi\u0119dzy B\u00f3stwem a Osob\u0105 Bosk\u0105, w zwi\u0105zku z tym Luter pisze: \u201eJehowa staje si\u0119 cz\u0142owiekiem\u201d, czyli Natura Boska staje si\u0119 natur\u0105 ludzk\u0105, a to jest sprzeczno\u015b\u0107. Tre\u015b\u0107 unii hipostatycznej w Osobie Chrystusa oznacza, \u017ce Jego Bosko\u015b\u0107 niczego do siebie nie dodaje, poniewa\u017c Bosko\u015b\u0107 we Wcieleniu pozostaje Bosko\u015bci\u0105, ale teraz istnieje w jedno\u015bci z natur\u0105 ludzk\u0105.<\/p>\r\n<p>List \u015bw. Paw\u0142a Aposto\u0142a do Filipian, m\u00f3wi\u0105c o Wcieleniu Jezusa, u\u017cywa poj\u0119cia \u201ekenozy\u201d, \u201eupokorzenia si\u0119\u201d Syna Bo\u017cego i wyja\u015bnia, \u017ce do Osoby i B\u00f3stwa Jezusa zostaje do\u0142\u0105czona rzeczywisto\u015b\u0107 natury ludzkiej. Wprawdzie w \u015bmierci Jezusa z Nazaretu nast\u0105pi\u0142o roz\u0142\u0105czenie si\u0119 Jego cia\u0142a na trzy dni, a\u017ceby po trzech dniach Mesjasz Pan zmartwychwsta\u0142 w swoim ciele.<\/p>\r\n<p>Dlatego rozumiemy, \u017ce zasada bytu, to\u017csamo\u015bci, niesprzeczno\u015bci, przyczynowo\u015bci oraz najwy\u017csze zasady prawnonaturalne, jak: \u201edobro nale\u017cy czyni\u0107, a z\u0142a unika\u0107\u201d, pozostaj\u0105 w mocy swojej wa\u017cno\u015bci i aktualno\u015bci, bo Osoba Syna Bo\u017cego pozostawia swoj\u0105 to\u017csamo\u015b\u0107 na wieki i tylko chodzi o to, \u017ce ta to\u017csamo\u015b\u0107 przyj\u0119\u0142a natur\u0119 ludzk\u0105 ze wzgl\u0119du na nasze zbawienie, tj. po to, \u017ceby przyj\u0105\u0107 wszystkie skutki grzechu na siebie, \u0142\u0105cznie z przej\u015bciow\u0105 \u015bmierci\u0105 cia\u0142a, ale po zmartwychwstaniu powr\u00f3ci\u0107 z uwielbionym cia\u0142em do Domu Ojca.<\/p>\r\n<h4>Stworzenie jako wewn\u0119trzny rozw\u00f3j Stw\u00f3rcy<\/h4>\r\n<p>Dostrzegamy w teologii dialektycznej Marcina Lutra fakt stworzenia \u015bwiata i cz\u0142owieka jako proces wewn\u0105trz samego Boga. A Ko\u015bci\u00f3\u0142 uczy, \u017ce akt stworzenia \u015bwiata jest aktem stw\u00f3rczym ad extra Boga, czyli na zewn\u0105trz Boga. U Lutra wieczno\u015b\u0107 musi by\u0107 ukonstytuowana przez czas, B\u00f3g w swojej naturze musi by\u0107 ukonstytuowany natur\u0105 ludzk\u0105, zwierz\u0119c\u0105, ro\u015blinn\u0105 i ca\u0142ej materii nieo\u017cywionej. Mamy wi\u0119c do czynienia z podzieleniem Boga. Na ile cz\u0119\u015bci? Na tyle, ile jest stworze\u0144, anio\u0142\u00f3w, mocy niebia\u0144skich i stworze\u0144 ca\u0142ego kosmosu. Czy my jeste\u015bmy gdzie\u015b na zewn\u0105trz Boga? Nie, bo tego zewn\u0105trz Boga nie ma u Lutra. Nie jeste\u015bmy te\u017c na zewn\u0105trz wieczno\u015bci, bo czas nie jest bytem stworzonym ad extra wieczno\u015bci, tylko jest immanentnym procesem w samym Bogu. W zwi\u0105zku z tym, je\u017celi cokolwiek dzieje si\u0119 na \u015bwiecie, to jest aktem i procesem Kreatora.<\/p>\r\n<p>Przy tym panteistycznym poj\u0119ciu Boga Marcina Lutra nikt nie mo\u017ce powiedzie\u0107: \u201eJa my\u015bl\u0119\u201d, bo nasze my\u015blenie jest przecie\u017c my\u015bleniem Boga; ani te\u017c: \u201eJa jestem wolny\u201d, bo przecie\u017c nasza wolno\u015b\u0107 jest iluzj\u0105 z tej racji, \u017ce wolnym mo\u017ce by\u0107 ju\u017c tylko Pan B\u00f3g. Nikt z ludzi nie mo\u017ce twierdzi\u0107: \u201eJa pami\u0119tam\u201d, poniewa\u017c jako cz\u0119\u015b\u0107 Boga nie mam takiego prawa, skoro nasza pami\u0119\u0107 jest te\u017c cz\u0119\u015bci\u0105 pami\u0119ci Boskiej. Dlaczego cz\u0142owiek wypowiada jednak swoje \u201eja\u201d? Tylko dlatego, \u017ceby Pan B\u00f3g, kt\u00f3ry pierwotnie nie wie, kim jest, m\u00f3g\u0142 wreszcie zrozumie\u0107, kim jest. Bo On nie wie, \u017ce jest odwieczn\u0105 M\u0105dro\u015bci\u0105, tylko przez m\u0105dro\u015b\u0107 ludzk\u0105 ma dopiero zdoby\u0107 m\u0105dro\u015b\u0107. Kto zatem decyduje wed\u0142ug Lutra o wszystkich doskona\u0142o\u015bciach Boga? Tradycja my\u015bli ludzkiej po Lutrze odpowiada w swoich reprezentantach, jak np. Fichte, Schelling, Hegel, Marks, Engels, jasno, \u017ce to cz\u0142owiek.<\/p>\r\n<h4>Od totalnej subiektywizacji rzeczywisto\u015bci do totalnej subiektywizacji wiary<\/h4>\r\n<p>Jak jest okre\u015blony akt wiary protestanta, skoro istnieje on ju\u017c bytowo jako cz\u0119\u015b\u0107 w samym Bogu? Protestant m\u00f3wi tak: \u201eTylko wtedy jest w tym u\u0142amku chleba B\u00f3g, je\u017celi ja o tym zadecyduj\u0119\u201d. Co to oznacza? \u0179e dopiero w cz\u0142owieku Pan B\u00f3g uzyskuje swoj\u0105 bytowo\u015b\u0107, rozumno\u015b\u0107, m\u0105dro\u015b\u0107, wolno\u015b\u0107 i inne idea\u0142y.<\/p>\r\n<p>Trafnie t\u0142umaczy to zagadnienie wiary w katolicyzmie i protestantyzmie Ojciec \u015awi\u0119ty Benedykt XVI w encyklice \u201eSpe salvi\u201d: \u201eW jedenastym rozdziale Listu do Hebrajczyk\u00f3w jest zawarta swego rodzaju definicja wiary, kt\u00f3ra \u015bci\u015ble \u0142\u0105czy t\u0119 cnot\u0119 z nadziej\u0105. Wok\u00f3\u0142 centralnego s\u0142owa tej definicji od czasu reformacji powsta\u0142 w\u015br\u00f3d egzeget\u00f3w sp\u00f3r, w kt\u00f3rym zdaje si\u0119 dzisiaj otwiera\u0107 mo\u017cliwo\u015b\u0107 wsp\u00f3lnej interpretacji. Na razie pozostawiam to centralne s\u0142owo nieprzet\u0142umaczone. Zdanie brzmi nast\u0119puj\u0105co: \u00bbWiara za\u015b jest hypostasis tych d\u00f3br, kt\u00f3rych si\u0119 spodziewamy, dowodem tych rzeczywisto\u015bci, kt\u00f3rych nie widzimy\u00ab (Hbr 11,1). Dla Ojc\u00f3w Ko\u015bcio\u0142a i teolog\u00f3w \u015bredniowiecza by\u0142o jasne, \u017ce greckie s\u0142owo hypostasis nale\u017ca\u0142o t\u0142umaczy\u0107 na \u0142acin\u0119 jako substantia. \u0141aci\u0144ski przek\u0142ad tekstu, kt\u00f3ry powsta\u0142 w staro\u017cytnym Ko\u015bciele, m\u00f3wi zatem: Est autem fides sperandarum substantia rerum, argumentum non apparentium &#8211; wiara jest \u00bbsubstancj\u0105\u00ab rzeczy, kt\u00f3rych si\u0119 spodziewamy; dowodem istnienia rzeczy, kt\u00f3rych nie widzimy. Tomasz z Akwinu, pos\u0142uguj\u0105c si\u0119 terminologi\u0105 swojej tradycji filozoficznej, tak to t\u0142umaczy: wiara jest habitus, czyli sta\u0142ym nastawieniem duszy, dzi\u0119ki kt\u00f3remu \u017cycie wieczne bierze w nas pocz\u0105tek, a rozum jest sk\u0142onny przysta\u0107 na to, czego nie widzi. Tak wi\u0119c poj\u0119cie \u00bbsubstancji\u2019 zosta\u0142o zmodyfikowane w takim sensie, \u017ce przez wiar\u0119 s\u0105 w nas ju\u017c obecne, na spos\u00f3b inicjalny, mo\u017cemy powiedzie\u0107 \u00bbw zarodku\u2019 &#8211; \u00bbsubstantia\u00ab &#8211; te rzeczy, kt\u00f3rych si\u0119 spodziewamy &#8211; a wi\u0119c wszystko, \u017cycie prawdziwe. W\u0142a\u015bnie dlatego, \u017ce ta rzecz jest ju\u017c obecna, obecno\u015b\u0107 tego, co ma nast\u0105pi\u0107, daje r\u00f3wnie\u017c pewno\u015b\u0107: \u00bbrzecz\u00ab, kt\u00f3ra ma nast\u0105pi\u0107, nie jest jeszcze widoczna w \u015bwiecie zewn\u0119trznym (nie \u00bbjawi si\u0119\u00ab), ale z faktu, \u017ce jest w nas w zarodku jako rzeczywisto\u015b\u0107 dynamiczna, ju\u017c teraz rodzi si\u0119 jakie\u015b poj\u0119cie o niej. Lutrowi, kt\u00f3remu nie podoba\u0142 si\u0119 List do Hebrajczyk\u00f3w jako taki, poj\u0119cie \u00bbistoty rzeczy\u00ab w kontek\u015bcie jego uj\u0119cia wiary nic nie m\u00f3wi\u0142o. Dlatego rozumia\u0142 on termin hipostaza\/substancja nie w sensie obiektywnym (jako rzeczywisto\u015b\u0107 obecn\u0105 w nas), ale w sensie subiektywnym, jako wyraz wewn\u0119trznego nastawienia, a w konsekwencji musia\u0142 naturalnie pojmowa\u0107 termin argumentum jako nastawienie podmiotu. Taka interpretacja zdoby\u0142a uznanie w XX wieku &#8211; przynajmniej w Niemczech &#8211; r\u00f3wnie\u017c w egzegezie katolickiej, tak \u017ce zatwierdzone przez biskup\u00f3w t\u0142umaczenie ekumeniczne Nowego Testamentu na j\u0119zyk niemiecki m\u00f3wi: \u201dGlaube aber ist: Feststehen in dem, was man erhofft, \u00c3\u0153berzeugtsein von dem, was man nicht sieht\u201e (wiara to: mocno trwa\u0107 przy tym, na co ma si\u0119 nadziej\u0119, by\u0107 przekonanym o tym, czego si\u0119 nie widzi). Samo w sobie nie jest to b\u0142\u0119dne, nie oddaje jednak sensu tekstu, gdy\u017c u\u017cyty w nim termin grecki (elenchos) nie ma znaczenia subiektywnego: \u00bbprzekonanie\u00ab, ale obiektywne: \u00bbdow\u00f3d\u00ab. S\u0142usznie zatem wsp\u00f3\u0142czesna egzegeza protestancka dosz\u0142a do innego przekonania: \u00bbObecnie nie mo\u017cna mie\u0107 w\u0105tpliwo\u015bci, \u017ce ta protestancka interpretacja, kt\u00f3ra sta\u0142a si\u0119 klasyczn\u0105, jest nie do utrzymania\u00ab\u201d.<\/p>\r\n<p>Dlatego wierz\u0105cy cz\u0142owiek jest przed Bogiem \u201ebez imienia i bez osoby\u201d, pisze Luter. Co wyra\u017ca imi\u0119 cz\u0142owieka? Jego natur\u0119 i jego osob\u0119. W imieniu wypowiada si\u0119 ca\u0142y byt, jako w sobie to\u017csamy, osobowy, dysponuj\u0105cy tak\u0105, a nie inn\u0105 natur\u0105 &#8211; kobiety albo m\u0119\u017cczyzny. Je\u017celi nie by\u0142bym osob\u0105, to by\u0142bym zupe\u0142nie inn\u0105 bytowo\u015bci\u0105. Filozofia pitagorejska czy neopitagorejska, do kt\u00f3rej si\u0119gn\u0105\u0142 Marcin Luter, nie zna \u015bwiata wiecznego, nie zna \u015bwiata Boskiego poza tym \u015bwiatem. Ub\u00f3stwi\u0142a doczesno\u015b\u0107, ub\u00f3stwi\u0142a kosmos, ale poprzez to zrelatywizowa\u0142a je.<\/p>\r\n<p>Luter pisze: \u201eNatura cz\u0142owieka jest okre\u015blona dla jedzenia, picia i spania. Dlatego te\u017c \u015blub czysto\u015bci jest zerem i jest nico\u015bci\u0105. W\u0142a\u015bnie tak, jak chcia\u0142by\u015b \u015blubowa\u0107, \u017ce nie jeste\u015b m\u0119\u017cczyzn\u0105, lecz kobiet\u0105\u201d. Widzimy tutaj, \u017ce Luter definiuje m\u0119\u017cczyzn\u0119 i kobiet\u0119 jako \u201ezwierz\u0119ta poci\u0105gowe\u201d, ale dodaje: \u201eKobieta jest po prostu w\u015bciek\u0142ym zwierz\u0119ciem\u201d. Jak zatem w cz\u0142owieku-zwierz\u0119ciu mo\u017ce istnie\u0107 wiara jako dodatkowa \u0142aska dla rozumu ludzkiego? Jest to wykluczone z racji istnienia cz\u0142owieka ju\u017c w \u0142onie samego B\u00f3stwa, a wiara w teologii Lutra poj\u0119ta jest jako forma samozbawiania si\u0119 Boga, kt\u00f3ry przychodz\u0105c, wyzyskuje, a nawet \u201eniszczy\u201d podmiotowo\u015b\u0107 cz\u0142owieka.<\/p>\r\n<h4>Pe\u0142na sekularyzacja ma\u0142\u017ce\u0144stwa w protestantyzmie Marcina Lutra?<\/h4>\r\n<p>Skoro tak, to czym jest ma\u0142\u017ce\u0144stwo? Luter pisze z jednej strony, \u017ce \u201eB\u00f3g stworzy\u0142 m\u0119\u017cczyzn\u0119 i kobiet\u0119\u201d, a\u017ceby tworzyli z \u201e\u017c\u0105dz\u0105 i mi\u0142o\u015bci\u0105, z wol\u0105 i serca\u201d \u201ema\u0142\u017ce\u0144stwo\u201d jako \u201enaturaln\u0105 rzecz\u201d od \u201eBoga zaszczepion\u0105 i dan\u0105\u201d, co odpowiada wed\u0142ug niego \u201eprawu naturalnemu\u201d, aby ma\u0142\u017ce\u0144stwo by\u0142o zawarte w spos\u00f3b \u201enieprzymuszony\u201d (Von Ehesachen, cap. 5).<\/p>\r\n<p>Z drugiej strony Luter relatywizuje zasadniczo t\u0119 prawd\u0119 i pisze w tym\u017ce pi\u015bmie z 1530 roku \u201eO rzeczach ma\u0142\u017ce\u0144skich\u201d, powsta\u0142ym w cztery lata po opuszczeniu drogi rad ewangelicznych i \u015blubie z ekszakonnic\u0105 Katarzyn\u0105 von Bora: \u201eNikt przecie\u017c nie mo\u017ce zaprzeczy\u0107, \u017ce ma\u0142\u017ce\u0144stwo jest zewn\u0119trzn\u0105, \u015bwiatow\u0105 rzecz\u0105 jak ubrania i jedzenie, dom i gospodarstwo\u201d i w konsekwencji \u201epoddane jest ono w\u0142adzy \u015bwiatowej\u201d. Luter zredukowa\u0142 osoby ludzkie do rzeczy i dlatego podda\u0142 ma\u0142\u017ce\u0144stwo wy\u0142\u0105cznie w\u0142adzy \u015bwieckiej, tj. pa\u0144stwowej. Innymi s\u0142owy: \u201eSumienie i Ko\u015bci\u00f3\u0142 nie maj\u0105 z tym nic wsp\u00f3lnego\u201d, pisze Luter.<\/p>\r\n<p>W takim razie pierwszorz\u0119dnym celem ma\u0142\u017ce\u0144stwa i zreszt\u0105 wy\u0142\u0105cznym, bo oderwanym od wymiaru wiary w katolickim sensie, jest zaspokojenie pop\u0119du seksualnego, dlatego te\u017c \u017cycie i postaw\u0119 Maryi jako Dziewiczej Matki nale\u017cy poj\u0105\u0107, wed\u0142ug Lutra, w \u015bwietle Jej \u201eseksualno\u015bci\u201d, nigdy za\u015b wed\u0142ug Jej \u201edignitas\u201d: \u201esexum, non dignitatem\u201d.<\/p>\r\n<p>Luter twierdzi konsekwentnie, \u017ce istnieje nieprzezwyci\u0119\u017calno\u015b\u0107 po\u017c\u0105dliwo\u015bci cia\u0142a. Co to znaczy? Skoro natur\u0105 Boga jest pop\u0119d, to natur\u0105 ka\u017cdego cz\u0142owieka jako kobiety i m\u0119\u017cczyzny jest tylko pop\u0119d. W zwi\u0105zku z tym to, co B\u00f3g w Biblii i nauce Ko\u015bcio\u0142a nam m\u00f3wi, aby budowa\u0107 duchowe relacje, osobowe, oparte na rozumie, na wolno\u015bci, czyli na prawdzie, mi\u0142o\u015bci i innych idea\u0142ach, aby wsp\u00f3lnoty sakramentalne, ma\u0142\u017ce\u0144skie i rodzinne by\u0142y oparte na fundamencie ducha, to w przeciwie\u0144stwie do nich Luter proponuje relacje niewolnicze pomi\u0119dzy kobiet\u0105 i m\u0119\u017cczyzn\u0105. Skoro B\u00f3g zniewala kobiet\u0119 i m\u0119\u017cczyzn\u0119, to kobieta i m\u0119\u017cczyzna d\u0105\u017c\u0105 do zniewolenia Boga. Luter pisze, \u017ce kobieta jest przeznaczona do \u201enoszenia, do d\u017awigania ci\u0119\u017car\u00f3w. Niezale\u017cnie od tego, czy kobiety czuj\u0105 si\u0119 przy tym zm\u0119czone, a ostatecznie umieraj\u0105 z przeci\u0105\u017cenia, to nic nie szkodzi. Pozw\u00f3l uciemi\u0119\u017cy\u0107 si\u0119 kobiecie do ko\u0144ca. One s\u0105 tylko po to tutaj\u201d.<\/p>\r\n<p>Luter m\u00f3wi, \u017ce cia\u0142o \u017c\u0105da kobiety i potrzebuje jej. Czyli o realnej obecno\u015bci Boga w zwi\u0105zku ma\u0142\u017ce\u0144skim nie mo\u017ce by\u0107 mowy. Czemu wi\u0119c s\u0142u\u017cy ma\u0142\u017ce\u0144stwo w opinii Lutra? Wzajemnemu zaspokojeniu pop\u0119d\u00f3w. Poniewa\u017c cz\u0142owiek jest okre\u015blony apersonalnie.<\/p>\r\n<h4>Poni\u017cenie Urz\u0119du Piotrowego i radykalna odmowa wzgl\u0119dem ko\u015bcielnego prawodawstwa ma\u0142\u017ce\u0144skiego<\/h4>\r\n<p>Odpowiednio m\u00f3wi\u0142 Luter o prawie Ko\u015bcio\u0142a do prawodawstwa ma\u0142\u017ce\u0144skiego, \u017ce Ko\u015bci\u00f3\u0142 w swym prawodawstwie nie ma czego szuka\u0107 w odniesieniu do relacji kobieco-m\u0119skich. To jest wy\u0142\u0105cznie sprawa pa\u0144stwa, a \u201eprzyk\u0142ad papie\u017ca\u201d ukazuje, jak \u201ewmiesza\u0142 si\u0119\u201d on w t\u0119 \u201egr\u0119\u201d o ma\u0142\u017ce\u0144stwo i \u201ezagarn\u0105\u0142 dla siebie takie \u015bwiatowe rzeczy\u201d. \u201eTo nazywa si\u0119: Dajcie cesarzowi, co jest cesarza, a Bogu, co jest Boga\u201d, twierdzi Luter. \u201ePoniewa\u017c prawo cesarskie zaj\u0119\u0142o si\u0119 rzeczami ma\u0142\u017ce\u0144skimi jako \u015bwiatow\u0105 spraw\u0105, okre\u015blaj\u0105c i umiejscawiaj\u0105c je same. Czy\u017c m\u00f3j kochany Papie\u017c nie powinien by\u0142 pozostawi\u0107 tego samego (prawa cesarskiego) i nie wtr\u0105ca\u0107 si\u0119 do obcego urz\u0119du, kt\u00f3ry nie zosta\u0142 mu powierzony. To bowiem nazywa si\u0119 skradzionym i przemoc\u0105 przej\u0119tym\u201d (Von Ehesachen, Der ander Teil). Je\u017celi jednak \u201ecesarz chcia\u0142by si\u0119 [\u2026] podporz\u0105dkowa\u0107 Papie\u017cowi\u201d, to, wed\u0142ug Lutra, \u201enie musimy post\u0119powa\u0107 za cesarzem, poniewa\u017c jego rz\u0105d cesarski jest tym sposobem wsz\u0119dzie nic nie warty\u201d. Przecie\u017c jego prawo, a nie papieskie, czyli ko\u015bcielne, \u201eokre\u015bla i porz\u0105dkuje\u201d wszystkie kwestie ma\u0142\u017ce\u0144skie i tego prawa \u201epowinno si\u0119 trzyma\u0107\u201d.<\/p>\r\n<p>Papie\u017c natomiast nazwany jest przez Lutra w pi\u015bmie \u201eO rzeczach ma\u0142\u017ce\u0144skich\u201d \u201eszalonym z\u0142odziejem i \u0142owczym, kt\u00f3ry wyrwa\u0142 je dla siebie\u201d i podporz\u0105dkowa\u0142 prawo ma\u0142\u017ce\u0144skie \u201esobie\u201d, co jest r\u00f3wnoznaczne z tym, \u017ce \u201ecesarz podporz\u0105dkowa\u0142 si\u0119\u201d prawu papieskiemu. Luter stwierdza: \u201eKto chce cesarza pod Papie\u017cem, niech tak post\u0119puje. Ja nie chc\u0119 si\u0119 zgodzi\u0107 na takie papieskie z\u0142odziejstwo i cesarskie podporz\u0105dkowanie\u201d. Niech zatem ka\u017cdy czyni, jak mu si\u0119 podoba: \u201eJe\u017celi ja mog\u0119 poinformowa\u0107 i pocieszy\u0107 sumienia\u201d, to dlatego prawie wcale \u201enie troszcz\u0119 si\u0119 o to\u201d, \u017ce potem \u201est\u0105paj\u0105 one [\u2026] Papie\u017cowi [\u2026] po g\u0142owie\u201d, a tylko \u201eB\u00f3g\u201d wie, czy \u201es\u0105dz\u0105 zgodnie z prawem czy bezprawnie\u201d (Von Ehesachen, Der ander Teil).<\/p>\r\n<p>Dlatego te\u017c na tych tezach Lutra, kt\u00f3re zosta\u0142y dos\u0142ownie przej\u0119te przez wspomnianych ideolog\u00f3w ostatnich wiek\u00f3w, dokonano, pocz\u0105wszy od feminizmu a\u017c do homoseksualizmu oraz innych nurtach ideologicznych: w idealizmach, empiryzmach, materializmach, socjalizmach, komunizmach czy kapitalizmie dokonano tylko konkretyzacji &#8211; albo intelektualnej, albo moralnej, albo politycznej, albo ekonomicznej, albo spo\u0142ecznej, albo kulturowej tez reformacji jako jednej z najniebezpieczniejszych, bo \u201ereligijnej rewolucji\u201d (H. Heine) w dziejach \u015bwiata. Dokonano w nich tylko rozszerzenia, pog\u0142\u0119bienia w te negatywne okre\u015blenia dotycz\u0105ce osoby ludzkiej i ma\u0142\u017ce\u0144stwa oraz rodziny w terminologii protestantyzmu Marcina Lutra.<\/p>\r\n<p>Wielu bardzo wa\u017cnych teolog\u00f3w wsp\u00f3\u0142czesno\u015bci si\u0119gn\u0119\u0142o po t\u0119 sprotestantyzowan\u0105 wersj\u0119 ma\u0142\u017ce\u0144stwa i rodziny, doprowadzaj\u0105c je do dalszych relatywizacji, jak np. w postaci idealizmu subiektywnego Schellinga, od kt\u00f3rego prowadz\u0105 proste linie koncepcji ma\u0142\u017ce\u0144stwa u Marcina Lutra.<\/p>\r\n<h4>Sprzeczno\u015b\u0107 pomi\u0119dzy sumieniem i prawem w sprawach ma\u0142\u017ce\u0144skich<\/h4>\r\n<p>\u201ePrzed Bogiem\u201d powinno si\u0119 wed\u0142ug Lutra bardziej zwraca\u0107 uwag\u0119 na \u201esumienie ani\u017celi na prawo. A je\u017celi jedno musi ust\u0105pi\u0107 drugiemu i znikn\u0105\u0107, to prawo powinno ust\u0105pi\u0107 i by\u0107 usuni\u0119te, a\u017ceby sumienie zosta\u0142o [\u2026] uwolnione, poniewa\u017c prawo jest rzecz\u0105 czasow\u0105, kt\u00f3ra musi si\u0119 ostatecznie zako\u0144czy\u0107. Sumienie jest jednak rzecz\u0105 wieczn\u0105, kt\u00f3ra nigdy wi\u0119cej nie umiera. Czy powinno si\u0119 wi\u0119c zabi\u0107 lub wyp\u0119dzi\u0107 rzecz wieczn\u0105, a\u017ceby pozosta\u0142a i sta\u0142aby si\u0119 woln\u0105 rzecz przemijaj\u0105ca? To by\u0142oby zbyt nies\u0142uszne. Powinno by\u0107 o wiele bardziej odwrotnie; niech zaniknie wcze\u015bniej rzecz przemijaj\u0105ca, zanim zepsuje si\u0119 rzecz wieczna\u201d, czyli sumienie ludzkie.<\/p>\r\n<p>Jako przyk\u0142ad Luter daje nast\u0119puj\u0105cy: \u201eLepiej jest udusi\u0107 wr\u00f3bla, a\u017ceby pozosta\u0142 cz\u0142owiek, ani\u017celi udusi\u0107 cz\u0142owieka, aby pozosta\u0142 wr\u00f3bel. Prawo jest ze wzgl\u0119du na sumienie, a nie sumienie ze wzgl\u0119du na prawo. Gdzie wi\u0119c obydwom nie mo\u017cna r\u00f3wnocze\u015bnie dopom\u00f3c, to pomaga si\u0119 sumieniu, a nie prawu\u201d. Luter twierdzi tak, poniewa\u017c nie dopuszcza koegzystencji sumienia i lex recta, czyli prawa s\u0142usznego jako koniecznej pomocy dla prawego sumienia cz\u0142owieka z racji na jego zasad\u0119 sola conscientia, czyli jedynie sumienie.<\/p>\r\n<p>Gdzie jest ostateczna przyczyna zasadniczej zgodno\u015bci sumienia ludzkiego i prawa jako prawa? W Objawionym Bogu jako absolutnej to\u017csamo\u015bci rozumu i wolno\u015bci wiecznej i prawa wiecznego Tr\u00f3josobowego Stworzyciela, czyli Jego Boskiej Prawdy wiecznej, Mi\u0142o\u015bci wiecznej i zarazem Prawa wiecznego, co nie tylko nie jest \u017cadn\u0105 sprzeczno\u015bci\u0105, lecz Pe\u0142ni\u0105 Istnienia Osobowego Pana Wszechrzeczy, kt\u00f3rego obrazem jest cz\u0142owiek jako osoba i jego wsp\u00f3lnota ma\u0142\u017ce\u0144ska, uczestnicz\u0105ce w swoich sumieniach w Prawie odwiecznym Boga chrze\u015bcija\u0144skiego, co stanowi wed\u0142ug \u015bw. Tomasza z Akwinu bytowo\u015b\u0107 niezb\u0119dnego dla doskona\u0142o\u015bci \u017cycia ludzkiego \u201eprawa naturalnego\u201d.<\/p>\r\n<p>Luter twierdzi tak\u017ce, \u017ce je\u017celi spotyka si\u0119 \u201esumienia zagubione i uwik\u0142ane\u201d, to jest to ewidentna wina \u201eprawa\u201d, kt\u00f3re wzbudza w ludziach \u201estrach i kary\u201d. \u201eCzy\u0144\u201d zatem w takiej sytuacji tak, jakby \u201e\u017cadne prawo nigdy si\u0119 nie narodzi\u0142o\u201d. Luter pisze dalej: \u201eA wi\u0119c tak\u017ce tutaj, kto chce ponownie postawi\u0107 ca\u0142kowicie czyste prawo, kt\u00f3re jest tak przekroczone i poprzez kt\u00f3re on chcia\u0142by wcze\u015bniej pozwoli\u0107 udusi\u0107 sumienia, ani\u017celi cokolwiek opu\u015bci\u0107 w prawie, ten jest najwi\u0119kszym g\u0142upcem na ziemi jak mnich i duchowni s\u0105 m\u0105drzy pod\u201d rz\u0105dami \u201epapiestwa\u201d (Von Ehesachen, Der ander Teil).<\/p>\r\n<p>Krytyka Lutra pod adresem prawa rozmija si\u0119 gruntownie z prawd\u0105 o nim, o czym Cyceron napisze w \u201eDe legibus\u201d, \u201eprawo to najwi\u0119kszy rozum, [\u2026] kt\u00f3ry nakazuje to, co czyni\u0107 nale\u017cy, a zabrania rzeczy przeciwnych\u201d (1, 18). Przecie\u017c prawo jako prawo z natury swojej ukierunkowuje sumienie na drogi prawe i dlatego stanowi dla ludzkiego sumienia nieodzown\u0105 pomoc, st\u0105d: \u201eZnie\u015b\u0107 prawa to tyle, co siebie samego pozbawi\u0107 pomocy\u201d, napisze Publiliusz Syrus w swoich \u201eSententiae\u201d (604).<\/p>\r\n<h4>Akceptacja poligamii<\/h4>\r\n<p>Dowodem na to jest odpowied\u017a Marcina Lutra na pytanie Filipa von Hessen, kt\u00f3ry za\u017cyczy\u0142 sobie, \u017ceby prowadzi\u0107 ma\u0142\u017ce\u0144stwo z dwiema kobietami. Luter odpowiada pozytywnie: \u201eFilipie von Hessen, taka postawa nie jest sprzeczna z Pismem \u015awi\u0119tym\u201d. A czego uczy Jezus w Ewangelii? Uczy, \u017ce ka\u017cdy, \u201ekto oddala swoj\u0105 \u017con\u0119 [\u2026] pope\u0142nia cudzo\u0142\u00f3stwo\u201d (Mt 19,9). Posiadanie dw\u00f3ch kobiet jako \u017con w \u015bwietle nowotestamentalnej nauki o ma\u0142\u017ce\u0144stwie jest wykluczone.<\/p>\r\n<p>W opozycji do nauki Jezusa Luter g\u0142osi pogl\u0105d, i\u017c \u201em\u0119\u017cczy\u017anie nie jest zabronione mie\u0107 wi\u0119cej ni\u017c jedn\u0105 kobiet\u0119\u201d. Co wi\u0119cej, czemu ma s\u0142u\u017cy\u0107 ta nast\u0119pna kobieta? Luter odpowiada: \u201edruga kobieta jest lekarstwem przeciwko prostytucji i dlatego jest \u015bwi\u0119tym \u015brodkiem\u201d. Powiedzie\u0107, \u017ce kobieta lub m\u0119\u017cczyzna jest \u015brodkiem do celu, to jest absolutnie z katolickiego rozumienia ma\u0142\u017ce\u0144stwa i rodziny wykluczone. Dlaczego? Bo \u015brodek jest ze wzgl\u0119du na wy\u017cszy cel. A osoba ludzka jest ze wzgl\u0119du na jaki cel? Ze wzgl\u0119du na ni\u0105 sam\u0105. Czyli o to chodzi w \u017cyciu ludzkim, \u017ceby doprowadzi\u0107 siebie jako t\u0119 oto osob\u0119 do wiecznego istnienia. Tylko przy redukcji cz\u0142owieka do rzeczy traktuje si\u0119 drugiego nie jako \u201ebli\u017aniego\u201d, lecz jako rzecz do u\u017cywania i zu\u017cywania, co jest sprzeczne z biblijnym i katolickim nauczaniem.<\/p>\r\n<h4>Wsp\u00f3\u0142\u017cycie przedma\u0142\u017ce\u0144skie nie jest traktowane przez Lutra jako cudzo\u0142\u00f3stwo<\/h4>\r\n<p>Tak zwany zwi\u0105zek na pr\u00f3b\u0119, w kt\u00f3rym dochodzi do wsp\u00f3\u0142\u017cycia cielesnego os\u00f3b nieb\u0119d\u0105cych wsp\u00f3\u0142ma\u0142\u017conkami, nie jest traktowany przez Lutra jako grzech cudzo\u0142\u00f3stwa: \u201eA poniewa\u017c u nas tego nie wypada robi\u0107, aby mie\u0107 wi\u0119cej ani\u017celi jedn\u0105 kobiet\u0119, kt\u00f3ra jest w\u0142asn\u0105 ma\u0142\u017conk\u0105 jednego, to dlatego nie jest on mocen jego cia\u0142a i nie mo\u017ce dotkn\u0105\u0107 \u017cadnej innej bez cudzo\u0142\u00f3stwa\u2026 Skoro przed zar\u0119czynami publicznymi jest on jeszcze bez\u017cenny i wolny, to nie pope\u0142nia cudzo\u0142\u00f3stwa ze swoj\u0105 ukryt\u0105 zar\u0119czon\u0105 poprzez wsp\u00f3\u0142\u017cycie cielesne. Ale po zar\u0119czynach publicznych nie jest on bez\u017cenny, lecz oblubieniec i ma\u0142\u017conek\u201d (Von Ehesachen, cap. 4).<\/p>\r\n<h4>Grzech cudzo\u0142\u00f3stwa jako podstawa rozwodu w my\u015bli Lutra<\/h4>\r\n<p>Luter popada w sprzeczno\u015bci, a mianowicie, powo\u0142uj\u0105c si\u0119 na Mt 19,9: \u201eTo jest pewne, \u017ce cudzo\u0142\u00f3stwo rozdziela ma\u0142\u017ce\u0144stwo\u201d (Von Ehesachen, Der ander Teil). Wprawdzie wed\u0142ug Lutra czym\u015b o \u201ewiele lepszym\u201d by\u0142oby \u201epojednanie\u201d sk\u0142\u00f3conych przez grzech cudzo\u0142\u00f3stwa stron ma\u0142\u017ce\u0144stwa, ale je\u017celi \u201estrona niewinna nie chce tego\u201d, to \u201eniech w imieniu Boga czyni u\u017cytek\u201d z \u201ejego prawa\u201d, by si\u0119 rozwie\u015b\u0107, ale nie \u201eswoj\u0105 w\u0142asn\u0105 w\u0142adz\u0105\u201d, \u201elecz tylko za rad\u0105 i s\u0105dem proboszcza lub zwierzchno\u015bci\u201d \u015bwieckiej \u201erozw\u00f3d\u201d (Von Ehesachen, Der ander Teil) dokonywany jest publicznie, oczywi\u015bcie po roku lub po p\u00f3\u0142 roku od rozdzielenia si\u0119 ma\u0142\u017conk\u00f3w wskutek grzechu cudzo\u0142\u00f3stwa.<\/p>\r\n<p>Luter by\u0142 \u015bwiadomy zasadniczo innej nauki Ko\u015bcio\u0142a rzymskokatolickiego: \u201ePapie\u017c dopuszcza, \u017ce on (zdradzony ma\u0142\u017conek) odseparowuje si\u0119 od niej od sto\u0142u i \u0142o\u017ca, ale nie zezwala na to, by wzi\u0105\u0142 sobie inn\u0105. My dajemy tak\u0105 rad\u0119, skoro separacja od sto\u0142u i \u0142o\u017ca jest s\u0142usznie roz\u0142\u0105czeniem ma\u0142\u017ce\u0144stwa, to nie pozostaje tam \u017cadna iskra ma\u0142\u017ce\u0144stwa (Co to jest za ma\u0142\u017ce\u0144stwo, by by\u0107 roz\u0142\u0105czonym od sto\u0142u i \u0142o\u017ca, je\u015bli nie namalowane i wymarzone ma\u0142\u017ce\u0144stwo?). Tak mo\u017ce on przecie\u017c wzi\u0105\u0107 jak\u0105\u015b inn\u0105. Nie ma \u017cadnego przykazania Boga, kt\u00f3re nakazywa\u0142oby mu pozosta\u0107 bez ma\u0142\u017ce\u0144stwa lub zachowania tego nieczystego\u201d (Von Ehesachen, cap. 4).<\/p>\r\n<h4>Pocieszanie sumie\u0144, a nie kierownictwo religijno-moralne<\/h4>\r\n<p>Luter ko\u0144czy swoje rozprawy o ma\u0142\u017ce\u0144stwie rad\u0105 dla \u201eproboszcz\u00f3w i duszpasterzy\u201d, a\u017ceby \u201eoni rzeczy ma\u0142\u017ce\u0144skie jako sprawy \u015bwiatowe ustanowione w prawie \u015bwiatowym odrzucili od siebie i uwolnili si\u0119 od nich tak dalece, na ile w og\u00f3le potrafi\u0105\u201d, oraz \u201epozostawili zajmowanie si\u0119 nimi zwierzchno\u015bci\u201d pa\u0144stwowej \u201elub oficja\u0142om\u201d ko\u015bcielnym. Wy\u0142\u0105cznym polem urz\u0119du pastor\u00f3w protestanckich powinna by\u0107 sprawa \u201epocieszania sumie\u0144 i niepozostawiania ich w w\u0105tpliwo\u015bci lub b\u0142\u0119dzie\u201d (Von Ehesachen, Der ander Teil).<\/p>\r\n<h4>Podsumowanie<\/h4>\r\n<p>Najwi\u0119kszym b\u0142\u0119dem Marcina Lutra w rozumieniu ma\u0142\u017ce\u0144stwa w sensie biblijno-eklezjalnym jest odm\u00f3wienie mu statusu ustanowionej przez Boskiego Stw\u00f3rc\u0119 wsp\u00f3lnoty os\u00f3b jednego m\u0119\u017cczyzny i jednej kobiety o naturze sakramentalnej, czyli zjednoczonej wewn\u0119trznie w\u0119z\u0142em mi\u0142o\u015bci do Boga i siebie nawzajem, nierozerwalnej oraz przeznaczonej do przekazania \u017cycia i wychowania dzieci z mi\u0142o\u015bci i dla mi\u0142o\u015bci, b\u0119d\u0105c r\u00f3wnymi w prawach ma\u0142\u017ce\u0144skich.<\/p>\r\n<p>Z protestanckiego punktu widzenia, je\u017celi kto\u015b pyta, dlaczego mam udane ma\u0142\u017ce\u0144stwo, to zazwyczaj pada odpowied\u017a: Bo tak te dwie cz\u0119\u015bci, czyli m\u0119\u017cczyzn\u0119 i kobiet\u0119, predestynowa\u0142 B\u00f3g. Dlaczego mam rozbite ma\u0142\u017ce\u0144stwo? Bo tak je te\u017c predestynowa\u0142 do rozbicia sam B\u00f3g. W zwi\u0105zku z tym rozumiemy, \u017ce rzadko modernistyczni teologowie, kt\u00f3rzy rozprawiaj\u0105 na temat przyczyny, kszta\u0142tu, natury i celowo\u015bci ma\u0142\u017ce\u0144stwa, nawet w przestrzeni katolickiej, pytaj\u0105 o koncepcj\u0119 Boga stoj\u0105cego u podstaw ma\u0142\u017ce\u0144stwa, kt\u00f3ra tak\u017ce w tym przypadku jest po prostu kluczowa.<\/p>\r\n<p>Wszyscy ci, kt\u00f3rzy zainspirowali debat\u0119 nad udzielaniem Komunii \u015awi\u0119tej osobom rozwiedzionym w swoich pierwszych sakramentalnych ma\u0142\u017ce\u0144stwach, a \u017cyj\u0105cym w innych zwi\u0105zkach, u podstaw swych modernistycznych interpretacji teologicznych postawili &#8211; nolens volens &#8211; ich pozytywn\u0105 relacj\u0119 wzgl\u0119dem reformacji Marcina Lutra i jego antykatolickiej koncepcji ma\u0142\u017ce\u0144stwa jako zwyk\u0142ej umowy, dopuszczaj\u0105cej poligami\u0119 oraz mo\u017cliwej z r\u00f3\u017cnych racji do zerwania. Poprzez filozofi\u0119 Hegla, Schellinga, a tak\u017ce Heideggera, nie wy\u0142\u0105czaj\u0105c nawet Marksa i Engelsa. A si\u0119gn\u0105\u0107 po Kanta, kt\u00f3ry jest protestantem, po Hegla, kt\u00f3ry jest luteraninem, si\u0119gn\u0105\u0107 po Marksa, kt\u00f3ry jest ochrzczonym protestantem, si\u0119gn\u0105\u0107 po Engelsa, kt\u00f3ry jest luteraninem, si\u0119gn\u0105\u0107 po Schellinga, kt\u00f3ry jest r\u00f3wnie\u017c luteraninem, si\u0119gn\u0105\u0107 po Heideggera, kt\u00f3ry z katolicyzmu przeszed\u0142 \u015bwiadomie na protestantyzm, to si\u0119gn\u0105\u0107 expressis verbis po te tre\u015bci, kt\u00f3re Marcin Luter wcze\u015bniej okre\u015bli\u0142 i to w odniesieniu do samego Boga oraz do ma\u0142\u017ce\u0144stwa.<\/p>\r\n<p>Ta problematyka ukazuje jasno, jak bardzo ca\u0142a rodzina ludzka, w tym tak\u017ce nasz Nar\u00f3d Polski, potrzebuje dzisiaj katolickiej prawdy o sakramentalnym ma\u0142\u017ce\u0144stwie i rodzinie, bazuj\u0105cej na prawym rozumie, wolnej woli cz\u0142owieka jako osoby o nietykalnej godno\u015bci, a nade wszystko na nauce biblijnej jako najdoskonalszej podstawie dla ostatecznych rozstrzygni\u0119\u0107 na drodze kroczenia cz\u0142owieka ku wiekuistej wsp\u00f3lnocie z Bogiem, anio\u0142ami i \u015bwi\u0119tymi w Kr\u00f3lestwie Niebieskim.<\/p>\r\n<p><strong><em>Ks. prof. Tadeusz Guz<\/em><\/strong><br \/>kierownik Katedry Filozofii Prawa KUL<\/p>","protected":false},"excerpt":{"rendered":"W kontek\u015bcie obrad synodu biskup\u00f3w w Rzymie na temat ma\u0142\u017ce\u0144stwa i rodziny warto przywo\u0142a\u0107 protestanck\u0105 koncepcj\u0119 ma\u0142\u017ce\u0144stwa Marcina Lutra, co pozwoli g\u0142\u0119biej uchwyci\u0107 istot\u0119 zaistnia\u0142ej problematyki. \u00c5\u00b9r\u00f3d\u0142em ostatecznej i wiecznej prawdy jest B\u00f3g objawiony jako Ojciec, Syn Bo\u017cy i Duch \u015awi\u0119ty, b\u0119d\u0105cy jednym Bogiem przez jedno B\u00f3stwo i zarazem Tr\u00f3josobowym. Ten Pan B\u00f3g jest Stw\u00f3rc\u0105 [&hellip;]","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"_acf_changed":false,"_monsterinsights_skip_tracking":false,"_monsterinsights_sitenote_active":false,"_monsterinsights_sitenote_note":"","_monsterinsights_sitenote_category":0,"ngg_post_thumbnail":0,"footnotes":"","_wp_rev_ctl_limit":""},"categories":[135],"tags":[132,321],"acf":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/78004"}],"collection":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=78004"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/78004\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=78004"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=78004"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=78004"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}