{"id":76553,"date":"2014-09-12T15:38:19","date_gmt":"2014-09-12T19:38:19","guid":{"rendered":"http:\/\/www.bibula.com\/?p=76553"},"modified":"2014-09-17T12:22:45","modified_gmt":"2014-09-17T16:22:45","slug":"dyskretny-urok-zamordyzmu","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/www.bibula.com\/?p=76553","title":{"rendered":"Dyskretny urok zamordyzmu"},"content":{"rendered":"<p>W poprzednim eseju[1] stara\u0142em si\u0119 wykaza\u0107, sk\u0105d si\u0119 bierze i dlaczego zachodzi wsp\u00f3\u0142cze\u015bnie proces fikcjonalizacji demokracji. Odnios\u0142em si\u0119 te\u017c do specyficznej sytuacji polskiej pa\u0144stwowo\u015bci powojennej, pa\u0144stwowo\u015bci funkcjonuj\u0105cej najpierw w obr\u0119bie totalnej fikcji \u201edemokracji socjalistycznej\u201d (rzeczywisto\u015b\u0107 Potiomkina), a nast\u0119pnie przechodz\u0105cej fikcyjn\u0105 transformacj\u0119 ustrojow\u0105. Fikcyjn\u0105 z tych wzgl\u0119d\u00f3w, \u017ce po poprzednim systemie 1) zachowuj\u0105c\u0105 antydemokratyczne i dezintegruj\u0105ce nasz\u0105 wsp\u00f3lnot\u0119 narodow\u0105 mechanizmy, 2) zamieniaj\u0105c\u0105 monopol w\u0142adzy na jej oligopol (kilka partii w\u0142adzy &#8211; wchodz\u0105cych ze sob\u0105 w zmowy szumnie nazywane <em>koalicjami<\/em>), 3) multiplikuj\u0105c\u0105 instytucje pa\u0144stwowe, 4) modyfikuj\u0105c\u0105 (jednopartyjnie sterowany) rynek medialny na podporz\u0105dkowany oligopolowi &#8211; i nale\u017ca\u0142oby doda\u0107: 5) \u201eukonstytuowan\u0105\u201d na fikcyjnym zestawie warto\u015bci[2]. Ale nie pr\u00f3bowa\u0142em obszernie odpowiedzie\u0107 na pytanie, <strong>dlaczego nad Wis\u0142\u0105 odby\u0142 si\u0119 taki teatralny spektakl: tchni\u0119cie \u017cycia w potiomkinowskie atrapy<\/strong>. Powiedzia\u0142em pokr\u00f3tce, \u017ce \u201eojcowie demokratyzacji\u201d wykazali si\u0119 strachem przed autentyczn\u0105 samorz\u0105dno\u015bci\u0105 milion\u00f3w Polak\u00f3w (przed ich zdolno\u015bci\u0105 do samoorganizowania si\u0119 i samodzielnego wy\u0142onienia w\u0142asnej reprezentacji rz\u0105dz\u0105cych) &#8211; w zwi\u0105zku z tym \u201etransformersi\u201d zdecydowali, i\u017c najlepiej i najbezpieczniej b\u0119dzie <em>zainstalowa\u0107 <\/em>w\u0142adz\u0119 obywatelom <em>odg\u00f3rnie<\/em>. I tak zosta\u0142o &#8211; prowizork\u0119 utrwalono jako systemow\u0105 procedur\u0119 III RP. Wspomnia\u0142em te\u017c o fascynacji eks-opozycjonist\u00f3w instytucjami (peerelowskich) rz\u0105dz\u0105cych, kt\u00f3re to instytucje \u201etransformersi\u201d przejmowali w 1989 r. z dobrodziejstwem inwentarza (niejednokrotnie zachowuj\u0105c nawet \u201estan osobowy\u201d w postaci rozmaitych \u201ezas\u0142u\u017conych pa\u0144stwowc\u00f3w\u201d[3]). To jednak za ma\u0142o. Nie jest to pe\u0142ny obraz motywacji \u201eojc\u00f3w demokratyzacji\u201d.<\/p>\r\n<h4>\u00a0<\/h4>\r\n<h4>I. Pod urokiem zamordyzmu (zagadnienia wst\u0119pne)<\/h4>\r\n<p>Do pe\u0142nego obrazu brakuje mniej lub bardziej skrywanego przez \u201eojc\u00f3w demokratyzacji\u201d<em> zauroczenia zamordyzmem<\/em>. Je\u015bli bowiem dokonuje si\u0119 przeformu\u0142owania (dawnego) systemu totalitarnego w ustr\u00f3j niedemokratyczny (tu: oligarchi\u0119), to wyja\u015bni\u0107 mo\u017cna to wy\u0142\u0105cznie swoistym zafascynowaniem (\u201ereformator\u00f3w\u201d) <strong>sposobem sprawowania w\u0142adzy polegaj\u0105cym na wymuszaniu i przymuszaniu obywateli (rz\u0105dzonych) do respektowania oraz wykonywania takich lub innych rozwi\u0105za\u0144 wprowadzanych przez rz\u0105dz\u0105cych<\/strong>. W przypadku komunizmu zamordyzm ma z oczywistych wzgl\u0119d\u00f3w charakter totalny, bo 1) bezpo\u015bredni &#8211; \u201esi\u0142y porz\u0105dkowe\u201d mog\u0105 si\u0119 pojawi\u0107 po prostu w domu obywatela i \u201ewywlec go za wszarz\u201d, je\u015bli stawia op\u00f3r wobec machiny ludowego pa\u0144stwa, ale te\u017c 2) po\u015bredni, wzmocniony naciskiem opresyjnych instytucji (manifestuj\u0105cym omnipotencj\u0119 czerwonej w\u0142adzy). \u201eTransformacja\u201d zmniejsza za\u015b skal\u0119 ucisku[4]. Rz\u0105dz\u0105cy pozostawiaj\u0105 sobie do dyspozycji (w ramach kontroli sprawowanej nad obywatelami) od samego pocz\u0105tku \u201edemokratyzacji\u201d zamordyzm po\u015bredni, stosowany za pomoc\u0105 rozmaitych urz\u0119d\u00f3w, regulacji, systemu podatkowego i bankowego, niskich p\u0142ac (przy nieustannie rosn\u0105cych kosztach \u017cycia), pauperyzacji wielu zawod\u00f3w itp. Inaczej gigantyczna machina biurokratyczna nie by\u0142aby w stanie w odnowionych realiach systemowych dzia\u0142a\u0107, zapewniaj\u0105c tylu <em>pa\u0144stwowcom<\/em> wikt, opierunek i dobr\u0105 zabaw\u0119 za pieni\u0105dze podatnik\u00f3w. Mo\u017cna uj\u0105\u0107 obrazowo, \u017ce o ile ikon\u0105 komunizmu jest sowiecki bucior czy &#8211; w przypadku ludowo-polskim: zomowska pa\u0142ka (przypominaj\u0105ca obywatelowi, kogo on \u201ema si\u0119 s\u0142ucha\u0107\u201d) &#8211; o tyle symbolem III RP jest windykator[5], osobnik \u015bci\u0105gaj\u0105cy haracz od obywatela &#8211; oczywi\u015bcie <em>pro publico bono<\/em>. Nie tylko jednak windykator (komornik lub inny poborca) s\u0142u\u017cy do \u201edyscyplinowania\u201d obywatela &#8211; wspiera tego pierwszego r\u00f3wnie\u017c \u201ecz\u0142owiek medi\u00f3w\u201d, tj. kto\u015b, komu \u201ereformatorska\u201d w\u0142adza powierza odpowiedzialn\u0105 funkcj\u0119 <em>bronienia <\/em>jej przed rz\u0105dzonymi[6]. Zw\u0142aszcza tymi, co nie dojrzeli do demokracji.<\/p>\r\n<p>\u201eDemokratyzacja komunizmu\u201d musi zmniejsza\u0107 skal\u0119 ucisku (z zamordyzmu bezpo\u015bredniego na po\u015bredni), gdy\u017c tylko to zapewnia rz\u0105dz\u0105cym \u201eskuteczno\u015b\u0107 reformowania\u201d. Gdyby zamordyzm pozostawa\u0142 na poziomie z czas\u00f3w \u201edyktatury proletariatu\u201d, to obywatele mogliby zacz\u0105\u0107 coraz gwa\u0142towniej (tj. tak jak za <em>ancien regime\u2019u<\/em>) protestowa\u0107, d\u0105\u017c\u0105c do obalenia zmodyfikowanego systemu[7]. Rzecz jasna, w III RP tak\u017ce, jak za \u201edawnych czas\u00f3w\u201d, pojawiaj\u0105 si\u0119 &#8211; \u015brednio co par\u0119 lat &#8211; uliczne protesty, lecz rz\u0105dz\u0105cy traktuj\u0105 je z beztrosk\u0105 i lekcewa\u017ceniem jako, powiedzmy, naturaln\u0105 kolej rzeczy w dobie \u201edemokracji i wolno\u015bci s\u0142owa\u201d; co\u015b tak naturalnego jak przys\u0142owiowe \u201ewyszumienie si\u0119\u201d m\u0142odzie\u017cy. Tak wi\u0119c jak m\u0142odzi musz\u0105 si\u0119 wyszumie\u0107, tak i niekt\u00f3rzy obywatele czasem wyszumienia si\u0119 potrzebuj\u0105 &#8211; t\u0142umacz\u0105 sobie \u201eproblem\u201d partie w\u0142adzy i \u201eliderzy opinii\u201d w zaprzyja\u017anionych mediach. Ale tym samym <strong>dla rz\u0105dz\u0105cych te protesty nie s\u0105 (i nie mog\u0105 by\u0107) wyrazem powa\u017cnych niepokoj\u00f3w spo\u0142ecznych<\/strong> &#8211; tak powa\u017cnych, by partie w\u0142adzy skupione w oligopolu powa\u017cnie si\u0119 zaniepokoi\u0142y o sw\u00f3j los (bo i nie o los podatnik\u00f3w[8]). Natomiast to, \u017ce na przestrzeni ostatniego \u0107wier\u0107wiecza nie dosz\u0142o nad Wis\u0142\u0105 do protest\u00f3w <em>antysystemowych<\/em> w takiej skali, by mog\u0142y wywo\u0142a\u0107 efekt <em>systemowy<\/em> (a nie by\u0107 jedynie wyrazem frustracji\/bezradno\u015bci tych czy innych grup zawodowych, spo\u0142ecznych itd.), czyli prowadzi\u0107 do rzeczywistego (nie fikcyjnego) przeformu\u0142owania obecnej polskiej pa\u0144stwowo\u015bci &#8211; to niek\u0142amana zas\u0142uga tych kilku partii w\u0142adzy[9]. One bardzo sprawnie od pocz\u0105tk\u00f3w \u201etransformacji\u201d <em>dziel\u0105 i rz\u0105dz\u0105<\/em>, doprowadzaj\u0105c (tak jak mono-partia w\u0142adzy za komunizmu) do g\u0142\u0119bokich podzia\u0142\u00f3w wewn\u0105trz polskiej wsp\u00f3lnoty narodowej, tak, \u017ce (partie te) <em>uniemo\u017cliwiaj\u0105<\/em> rozlanie si\u0119 fali obywatelskiego niezadowolenia na obszar ca\u0142ej tej wsp\u00f3lnoty. Jest to majstersztyk socjotechniki[10].<\/p>\r\n<p>Rz\u0105dz\u0105cy (<em>transformers<\/em>) &#8211; od pocz\u0105tku \u201edemokratyzacji\u201d &#8211; kanalizuj\u0105 nastroje spo\u0142eczne na trzy podstawowe sposoby. Po pierwsze (zgodnie z maksym\u0105 <em>divide et impera<\/em>), z rozmys\u0142em wzniecaj\u0105 konflikty wewn\u0105trznarodowe, <em>obwiniaj\u0105c <\/em>jedne grupy Polak\u00f3w za niepowodzenia lub niedostatki bytowe innych grup (problemy pacjent\u00f3w to wina lekarzy, problemy nauczycieli to wina g\u00f3rnik\u00f3w itp.)[11]. Po drugie, zwykle protesty uliczne s\u0105 organizowane przez jedn\u0105 parti\u0119 w\u0142adzy przeciwko\/na z\u0142o\u015b\u0107 drugiej (lub koalicji innych partii w\u0142adzy). Z tego wniosek, \u017ce <strong>partie te potrafi\u0105 dyrygowa\u0107 niezadowolonymi obywatelami, kieruj\u0105c ich gniew <em>nie na oligarchi\u0119 jako system<\/em>, a na konkurent\u00f3w politycznych<\/strong>. Dowodem na to jest stosowany zgodnie przez te partie (gdy przechodz\u0105 do opozycji) \u201estary numer, kt\u00f3ry wielokrotnie si\u0119 sprawdza\u201d, tj. nawo\u0142ywanie obywateli: <em>dajcie nam w\u0142adz\u0119, a b\u0119dzie lepiej. <\/em>Wi\u0119kszo\u015b\u0107 protest\u00f3w (z ostatnich 25 lat) sprowadza si\u0119 przecie\u017c do postulatu wymiany jednej ekipy rz\u0105dz\u0105cych na inn\u0105. W tym za\u015b protesty te (paradoksalnie) przypominaj\u0105 czasy peerelowskie, gdy nieustannie walczy\u0142o si\u0119 z \u201ewypaczeniami\u201d poprzez\u2026 zmiany ekip. System nie by\u0142 \u201etaki z\u0142y\u201d, tylko ludzie niew\u0142a\u015bciwi \u201ena g\u00f3rze\u201d. Rozwi\u0105zanie problem\u00f3w znajdowa\u0142o si\u0119 wi\u0119c w zasi\u0119gu r\u0119ki: wystarczy\u0142o zamieni\u0107 jedn\u0105 (zamordystyczn\u0105) ekip\u0119 na drug\u0105. I ko\u0142owr\u00f3t trwa\u0142 dalej, gdy\u017c gniew obywateli mo\u017cna by\u0142o w komunizmie nieco \u0142agodzi\u0107 metodami \u201eodwil\u017cy systemowej\u201d, tzn. stopniowego popuszczania (rz\u0105dzonym) smyczy[12]. I w III RP prze\u017cywamy to samo: system nie \u201etaki z\u0142y\u201d, tylko niew\u0142a\u015bciwi rz\u0105dz\u0105cy u steru. Wystarczy zmieni\u0107 ekip\u0119 i statek \u201etransformacji\u201d wyp\u0142ywa na szerokie wody powszechnego dobrobytu &#8211; przynajmniej do momentu, gdy si\u0119 nie okazuje, \u017ce zn\u00f3w zatrzyma\u0142 si\u0119 na mieli\u017anie, a wi\u0119c \u017ce trzeba ponownej zmiany \u201ena g\u00f3rze\u201d.<\/p>\r\n<p>Po trzecie, partie w\u0142adzy, tym niezadowolonym obywatelom, do kt\u00f3rych \u201enie dociera\u201d (mimo \u017ce media latami to wa\u0142kuj\u0105 podczas \u201edebat antenowych\u201d), \u017ce podczas \u201ereformowania\u201d trzeba ponosi\u0107 \u201ekoszty reform\u201d, konsekwentnie podsuwaj\u0105 (rz\u0105dzonym) ofert\u0119 nie do odrzucenia, pokazuj\u0105c <em>drzwi<\/em>. Jak si\u0119 komu\u015b \u201etransformacja\u201d nie podoba, to <em>won.<\/em> Takie &#8211; dla sfrustrowanych rodak\u00f3w &#8211; wakacje <em>last minute <\/em>ze strony pa\u0144stwowc\u00f3w (cho\u0107 ci ostatni nie pokrywaj\u0105 koszt\u00f3w wyjazdu). Emigrowanie obywateli (niedojrza\u0142ych do demokracji) to tylko pozorne zwyci\u0119stwo obu stron. Ci, co nie s\u0105 w stanie wytrzyma\u0107 ci\u015bnienia nowej systemowej opresji[13], wyje\u017cd\u017caj\u0105, cz\u0119stokro\u0107 z rodzinami, osiedlaj\u0105c si\u0119 za granic\u0105 i s\u0105dz\u0105c, \u017ce w ten spos\u00f3b \u201ewychodz\u0105 na swoje\u201d &#8211; zapominaj\u0105c, \u017ce jako ludzie warto\u015bciowi, operatywni, poszukuj\u0105cy egzystencjalnej normalno\u015bci, przydaliby si\u0119 i <em>s\u0105<\/em> potrzebni we w\u0142asnej ojczy\u017anie. Rz\u0105dz\u0105cym spada kamie\u0144 z serca, gdy\u017c wraz ze wzrostem ilo\u015bci emigrant\u00f3w z Polski, zmniejsza si\u0119 wydatnie prawdopodobie\u0144stwo pojawienia si\u0119 protest\u00f3w <em>antysystemowych<\/em> mog\u0105cych zagrozi\u0107 oligopolowi partii w\u0142adzy. Innymi s\u0142owy, <strong>im mniej ambitnych Polak\u00f3w w Polsce, tym trwalszy robi si\u0119 oligarchiczny system \u201epookr\u0105g\u0142osto\u0142owy\u201d<\/strong>. Mo\u017ce on wytrwa\u0107 nawet nast\u0119pne 25 lat[14], w czym pobije rekord nadwi\u015bla\u0144skiego komunizmu, kt\u00f3ry, je\u015bliby\u015bmy liczyli od 1945 r. i wzi\u0119li na serio cezur\u0119 1989 roku, funkcjonowa\u0142 44 lata (cho\u0107 zrazu obliczony by\u0142 na \u201ewieczno\u015b\u0107\u201d[15]). Im mniej jednak naszych rodak\u00f3w w naszym kraju, tym s\u0142absza robi si\u0119 polska wsp\u00f3lnota narodowa. Tym pa\u0144stwowcy si\u0119 akurat nie przejmuj\u0105. Nie ich broszka.<\/p>\r\n<p>Na czym jednak polega <em>dyskretny urok<\/em> tego zamordyzmu? Na tym samym, na czym polega odwieczny urok w\u0142adzy. Rz\u0105dzenie <em>wci\u0105ga <\/em>&#8211; jak kasyno hazardzist\u0119. \u201eOjcowie demokratyzacji\u201d ewidentnie <em>d\u0105\u017cyli <\/em>do zaj\u0119cia stanowisk przyw\u00f3dczych przez lata \u201ebycia\/liderowania w opozycji\u201d (tudzie\u017c os\u0142awionego \u201espania na styropianie\u201d), <em>chcieli rz\u0105dzi\u0107<\/em> i w ko\u0144cu dopi\u0119li swego na drodze \u201eokr\u0105g\u0142osto\u0142owego paktu\u201d powo\u0142uj\u0105cego oligarchi\u0119 (zamiast obiecywanej obywatelom demokracji). <strong>Paktu, kt\u00f3ry sta\u0142 si\u0119 przecie\u017c <em>wa\u017cniejszy <\/em>dla \u201eopozycjonist\u00f3w\u201d ni\u017c <em>zobowi\u0105zania wobec polskiej wsp\u00f3lnoty narodowej<\/em><\/strong><em>. <\/em>Ta sprawa wymaga wyj\u0105tkowego podkre\u015blenia, gdy\u017c wielokrotnie &#8211; nie tylko u zarania \u201ereform ustrojowych\u201d, ale i w latach p\u00f3\u017aniejszych (w \u201edyskusjach, podsumowaniach i reminiscencjach\u201d) <em>ludzie opozycji<\/em> twierdzili, \u017ce decyzje przez nich podejmowane wi\u0105za\u0142y si\u0119 z wype\u0142nianiem zobowi\u0105za\u0144 podj\u0119tych\/podpisanych przy \u201eokr\u0105g\u0142ym stole\u201d &#8211; zobowi\u0105za\u0144 wobec \u201estrony rz\u0105dowej\u201d. <em>Um\u00f3w si\u0119 dotrzymuje<\/em> &#8211; powiadali zgodnie, dowodz\u0105c, jakimi d\u017centelmenami i dyplomatami si\u0119 okazali w 1989 r. i p\u00f3\u017aniej. W ten jednak spos\u00f3b wszelako <em>ludzie opozycji<\/em> czynili (i czyni\u0105 do dzi\u015b) te w\u0142a\u015bnie <em>chwilowe nieformalne zobowi\u0105zania<\/em> (z <em>niedemokratycznym<\/em>, uzurpatorskim \u015brodowiskiem komunistycznej w\u0142adzy)w\u0142a\u015bnie <em>wa\u017cniejszymi<\/em> od tych d\u0142ugoletnich zobowi\u0105za\u0144, jakie zaci\u0105gn\u0119li wobec milion\u00f3w Polak\u00f3w, kt\u00f3rzy &#8211; jak uj\u0105\u0142em w pierwszym eseju &#8211; <em>pozwolili <\/em>tym \u201eumawiaj\u0105cym si\u0119 stronom\u201d na pewien \u201euk\u0142ad\u201d. Pozwolili, s\u0105dz\u0105c, \u017ce b\u0119dzie to uk\u0142ad <em>taktyczny<\/em>, a nie <em>deal<\/em> pocz\u0105tkuj\u0105cy oligarchi\u0119 jako kilkupartyjny system niedemokratycznej w\u0142adzy.<em> <br \/><\/em><\/p>\r\n<p>W gruncie rzeczy wi\u0119c \u201eopozycjoni\u015bci\u201d <strong>upodobnili si\u0119 do swoich peerelowskich poprzednik\u00f3w, dla kt\u00f3rych w\u0142adzy \u201enie by\u0142o alternatywy\u201d <\/strong>przez kilkadziesi\u0105t lat. Dla \u201etransformacji\u201d te\u017c zrazu \u201ealternatywy\u201d nie by\u0142o i nie przewidziano takowej na przysz\u0142o\u015b\u0107. Dla \u201ekontraktowych wybor\u00f3w\u201d z 1989 r. r\u00f3wnie\u017c nie by\u0142o \u017cadnej alternatywy, bo i w kontrakcie nie zapisano innego scenariusza. Dla \u201esymbolicznego odkre\u015blenia przesz\u0142o\u015bci\u201d (nies\u0142awnych komunistycznych \u201esi\u0142 porz\u0105dkowych\u201d) tak\u017ce nie by\u0142o alternatywy (komu mo\u017cna by\u0142o powierzy\u0107 bezpiecze\u0144stwo w nowych, niespokojnych czasach, jak nie <em>ludziom<\/em> <em>Bezpiecze\u0144stwa<\/em>?). Dla \u201ezaciskania pasa\u201d nie spos\u00f3b by\u0142o znale\u017a\u0107 jakiejkolwiek alternatywy &#8211; bo i dla samych \u201ereform\u201d alternatywa nie zaistnia\u0142a. Ale te\u017c dla uw\u0142aszczenia nomenklatury zabrak\u0142o jakiejkolwiek alternatywy. Tak jak i dla powstania \u201ekominowych\u201d dysproporcji mi\u0119dzy zarobkami \u201ebeneficjent\u00f3w przemian\u201d i reszty Polak\u00f3w &#8211; dysproporcji przypominaj\u0105cych kontrasty ekonomiczno-spo\u0142eczne Trzeciego \u015awiata (albo neosowieckiej Rosji). W rezultacie dzi\u015b (AD 2014), po 25 latach \u201etransformowania\u201d, nie ma alternatywy dla\u2026 d\u0142ugu wewn\u0119trznego[16] i zewn\u0119trznego III RP, co wraz z zad\u0142u\u017ceniem wielu zwyk\u0142ych polskich rodzin, daje prawdziwy bilans i pe\u0142ny obraz \u201etransformacji\u201d. Wygl\u0105da on tak, jakby\u015bmy prze\u017cyli (nieco d\u0142u\u017csz\u0105 ni\u017c poprzednio) <strong>epok\u0119 gierkowsk\u0105 do n-tej pot\u0119gi<\/strong>, kiedy to, niemal jak za kr\u00f3la Sasa, mo\u017cna by\u0142o przez chwil\u0119 poje\u015b\u0107, popi\u0107 i popu\u015bci\u0107 pasa. Jak na cywilizacyjny skok kraju \u201epo komunizmie\u201d to pewnie wiele[17], pytanie tylko, czym taki skok mo\u017ce si\u0119 sko\u0144czy\u0107.<\/p>\r\n<h4>\u00a0<\/h4>\r\n<h4>II. <strong>Zamordyzm na mapie drogowej \u201edemokratyzacji komunizmu\u201d<\/strong><\/h4>\r\n<p>Je\u017celi jazda jakim\u015b \u015brodkiem lokomocji, np. autobusem miejskim, odbywa si\u0119 jednokierunkow\u0105 ulic\u0105, to nic dziwnego, \u017ce kierowcy mo\u017ce si\u0119 nie podoba\u0107, gdy kto\u015b z pasa\u017cer\u00f3w chce jecha\u0107 wstecz, bo \u201etrasa mu si\u0119 nie spodoba\u0142a\u201d lub \u201esi\u0119 pomyli\u0142, wsiadaj\u0105c\u201d. Oczywi\u015bcie, je\u015bli kierowca wie, dok\u0105d jedzie, to ma racj\u0119, strofuj\u0105c pasa\u017cer\u00f3w chc\u0105cych zawraca\u0107. Gorzej, je\u017celi wjecha\u0142 z nimi w <em>\u015blep\u0105<\/em> ulic\u0119 &#8211; i mimo to nie ma zamiaru zmienia\u0107 kierunku jazdy. Sam kiedy\u015b przed laty, przemieszczaj\u0105c si\u0119 autobusem MPK, prze\u017cy\u0142em zabawn\u0105 przygod\u0119: kierowca si\u0119 zagapi\u0142 i wjecha\u0142 z lud\u017ami w zupe\u0142nie inn\u0105 ulic\u0119 ni\u017c wiod\u0142a dana trasa (oznaczona takim a nie innym numerem). Zrazu pasa\u017cerowie nie zareagowali, lecz po chwili oprzytomnieli i zacz\u0119li si\u0119 domaga\u0107 korekty kursu, po czym i kierowca si\u0119 zorientowa\u0142, i przepraszaj\u0105c, zamaszy\u015bcie zawr\u00f3ci\u0142, zmieniaj\u0105c kierunek, ale te\u017c wchodz\u0105c na w\u0142a\u015bciw\u0105 tras\u0119. Niestety, <strong>w przypadku \u201etransformacji\u201d <em>jednokierunkow\u0105 <\/em>drog\u0119 przemian uznano od razu za najw\u0142a\u015bciwszy kurs \u201edemokratyzacji\u201d<\/strong>. Nie by\u0142o alternatywy. Im bardziej pasa\u017cerowie \u201epolskiego busa\u201d domagali si\u0119 korekty, tym bardziej g\u0142usi na ich wezwania okazywali si\u0119 \u201ekierowcy\u201d, trzymaj\u0105c si\u0119 twardo kierownicy i obranej trasy, daj\u0105c g\u0142o\u015bniej radio (by zag\u0142uszy\u0107 krzyki z ty\u0142u), i zapewniaj\u0105c ze z\u0142o\u015bci\u0105, \u017ce to nie \u015blepa ulica, a d\u0142ugi tunel, na ko\u0144cu kt\u00f3rego pojawi si\u0119 \u015bwiat\u0142o. Co bardziej spostrzegawczy przedstawiciele tej czy innej partii w\u0142adzy widzieli \u015bwiate\u0142ko w tunelu z du\u017cym czasowym wyprzedzeniem. Oczyma duszy <em>pa\u0144stwowca<\/em>, kt\u00f3ry, upojony i rozanielony wizj\u0105 \u201etransformacji\u201d, przebudowuje rzeczywisto\u015b\u0107 w tempie robotnika z \u201etr\u00f3jki murarskiej\u201d w bierutowskiej Warszawie. Robota tak pali mu si\u0119 w r\u0119kach, \u017ce nawet nie ma on czasu na my\u015blenie, czy ta robota ma sens.<\/p>\r\n<p>Ale na my\u015blenie zrazu by\u0142o przecie\u017c bardzo du\u017co czasu. D\u0142ugie dziesi\u0119ciolecia powojennego \u201esiedzenia w baraku\u201d (tym najweselszym w obozie) pozwala\u0142y \u201eopozycjonistom\u201d na wykuwanie w dyskusjach (tak\u017ce z udzia\u0142em \u015brodowisk emigracyjnych) formu\u0142y <em>nowego <\/em>polskiego pa\u0144stwa &#8211; (formu\u0142y) na tle przeolbrzymiego baga\u017cu historycznego naszej narodowej wsp\u00f3lnoty, poczynaj\u0105c od Kr\u00f3lestwa Polskiego, poprzez okresy zabor\u00f3w (i powsta\u0144 narodowych), na II Rzeczpospolitej i jej kontynuacji w postaci struktur Pa\u0144stwa Podziemnego, ko\u0144cz\u0105c. Na tym w\u0142a\u015bnie tle <strong>kszta\u0142t <em>normalnego<\/em> i wzmacniaj\u0105cego polsk\u0105 wsp\u00f3lnot\u0119 narodow\u0105 pa\u0144stwa nie powinien by\u0142 w \u017cadnym swym aspekcie stanowi\u0107 <em>modyfikacji peerelu<\/em><\/strong> (jako pseudo-pa\u0144stwowo\u015bci narzuconej Polakom si\u0142\u0105 sowieckiego knuta). Dwa podstawowe &#8211; piel\u0119gnowane i chronione przez wieki &#8211; polskie idea\u0142y narodowe, za kt\u00f3re oddawano \u017cycie i w obronie kt\u00f3rych walczono z naje\u017ad\u017acami, zaborcami, okupantami &#8211; idea\u0142y wolno\u015bci obywatelskiej i wolno\u015bci religijnej &#8211; powinny by\u0142y wi\u0119c zosta\u0107 uwzgl\u0119dnione jako nienaruszalny, niekwestionowalny fundament polskiego systemu warto\u015bci, na kt\u00f3rym mo\u017cna tworzy\u0107 instytucje po-re\u017cimowego pa\u0144stwa. Tak si\u0119 nie sta\u0142o. Ju\u017c na starcie \u201eprzemian ustrojowych\u201d te idea\u0142y zamieniono w dwie <em>fikcje<\/em>. \u201eOjcowie demokratyzacji\u201d stwierdzili, \u017ce <em>wolno\u015b\u0107 obywatelska, owszem, tak, ale\u2026 z polsk\u0105, sarmack\u0105 sk\u0142onno\u015bci\u0105 do anarchii, do awanturnictwa, do liberum veto&#8230;? <\/em>Trzeba to by\u0142o wi\u0119c jako\u015b delikatnie ograniczy\u0107 &#8211; troch\u0119 na zasadzie takiej jak ogrodnik przycina za bardzo rozrastaj\u0105cy si\u0119 \u017cywop\u0142ot. By\u0142o to ograniczenie zgodne z pogl\u0105dem niekt\u00f3rych co \u015bwiatlejszych in\u017cynier\u00f3w dusz i pa\u0144stwowc\u00f3w, kt\u00f3ry daje si\u0119 wyrazi\u0107 w chamskim ha\u015ble: <em>Polak potrzebuje bata<\/em>. Wprawdzie \u201etransformacja\u201d nie przewidywa\u0142a takiego bato\u017cenia obywateli jak \u201edemokracja socjalistyczna\u201d, lecz \u201eojcowie demokratyzacji\u201d uznali, \u017ce jaki\u015b <em>bacik<\/em> pozostawiony w zanadrzu, profilaktycznie, nie zaszkodzi. A niekt\u00f3rym rodakom mo\u017ce wyj\u015b\u0107 na zdrowie. Nic tak bowiem nie przemawia do rozs\u0105dku, jak ojcowska r\u0119ka wymierzaj\u0105ca sprawiedliwo\u015b\u0107 na odpowiedniej cz\u0119\u015bci cia\u0142a.<\/p>\r\n<p>Bacik zreszt\u0105 do\u015b\u0107 szybko znalaz\u0142 si\u0119 w u\u017cyciu w r\u0119kach ojcowsko-rz\u0105dz\u0105cych, gdy\u017c <strong>wraz z post\u0119puj\u0105cymi \u201ereformami\u201d znale\u017ali si\u0119 \u201eawanturnicy\u201d i inne \u201euliczne warcholstwo\u201d nierozumiej\u0105ce zachodz\u0105cych \u201eprzemian\u201d i krzycz\u0105ce np. \u201ez\u0142o-dzie-je!\u201d<\/strong> Nie wiadomo, pod czyim adresem, skoro co jedna partia w\u0142adzy by\u0142a uczciwsza od drugiej. To za\u015b, \u017ce <em>bacik<\/em> musia\u0142 p\u00f3j\u015b\u0107 w ruch, utwierdza\u0142o zapewne \u201eojc\u00f3w demokratyzacji\u201d, \u017ce jej pocz\u0105tek w postaci \u201e35-procentowo wolnych wybor\u00f3w\u201d by\u0142 w\u0142a\u015bciwym postawieniem sprawy. Dopiero by si\u0119 wyla\u0142o warcholstwo na pa\u0144stwowe posady, gdyby dano mu 100% swobody[18]. I podobnie (jak sprawa wolno\u015bci obywatelskiej) kwestia roli katolickiej wi\u0119kszo\u015bci w nowym spo\u0142ecznym \u0142adzie uleg\u0142a pewnemu skomplikowaniu i sproblematyzowaniu w trakcie \u201edemokratyzacji\u201d. <em>Wolno\u015b\u0107 religijna tak, tak, <\/em>kiwali wyrozumiale g\u0142ow\u0105 transformersi, <em>ale\u2026 z polskim fanatyzmem, obskurantyzmem, ludow\u0105 obrz\u0119dowo\u015bci\u0105, nietolerancj\u0105, ko\u0142tu\u0144stwem\u2026?<\/em> Tak wi\u0119c polskiego katolicyzmu \u201ena \u017cywio\u0142\u201d nie mo\u017cna by\u0142o \u201epu\u015bci\u0107\u201d. Zacz\u0119\u0142y si\u0119 tedy uczone deliberacje nad tym, \u201eile w\u0142a\u015bciwie tej religii powinno by\u0107\u201d w \u201enowoczesnym pa\u0144stwie i sferze publicznej\u201d, jak te\u017c dyskusje wok\u00f3\u0142 tego, <strong>\u201eczy \u201earchaiczne\u201d katolickie fundamenty s\u0105 niezb\u0119dne dla polskiej pa\u0144stwowo\u015bci\u201d<\/strong>, czy w ten spos\u00f3b nie wyzwoli si\u0119 \u201edemon\u00f3w\u201d sprzed II wojny. St\u0105d te\u017c (wspomniana przeze mnie w pierwszym eseju) wojna z \u201epolskim pa\u0144stwem wyznaniowym\u201d mia\u0142a zapobiec \u201ehomeinizacji\u201d, \u201eiranizacji\u201d, \u201eislamizacji\u201d, \u201erz\u0105dom Inkwizycji\u201d, \u201epolowaniom na czarownice\u201d, \u201epogromom\u201d itp. zagro\u017ceniom ze strony katolik\u00f3w, kt\u00f3re od razu przewidzieli wra\u017cliwi i przera\u017ceni nie na \u017carty intelektuali\u015bci, niekt\u00f3rzy pami\u0119taj\u0105cy jeszcze z\u0142ote czasy \u201etowarzystwa krzewienia kultury \u015bwieckiej\u201d w ludowej Polsce. Nie ust\u0119powali im w rewolucyjnej czujno\u015bci i m\u0142odsi \u017curnali\u015bci ze \u015bwie\u017cego zaci\u0105gu do \u201ewolnych medi\u00f3w\u201d, obawiaj\u0105cy si\u0119, \u017ce wnet ciemni katolicy zaczn\u0105 wznosi\u0107 stosy dla potrzeb swych kapturowych s\u0105d\u00f3w niczym Ku Klux Klan.<\/p>\r\n<p>Strach przed autentyczn\u0105 polsk\u0105 samorz\u0105dno\u015bci\u0105 &#8211; oddoln\u0105, spontaniczn\u0105, niekr\u0119powan\u0105 &#8211; szed\u0142 wi\u0119c u \u201eojc\u00f3w demokratyzacji\u201d i wspieraj\u0105cych ich in\u017cynier\u00f3w dusz cz\u0119stokro\u0107 w parze z granicz\u0105cym z histeri\u0105 strachem przed katolick\u0105 wi\u0119kszo\u015bci\u0105 \u201ezdoln\u0105 do wszystkiego\u201d. W ten spos\u00f3b <strong>Ko\u015bci\u00f3\u0142<\/strong> (i duchowie\u0144stwo, i wierni), mimo \u017ce przez lata komunistycznego zniewolenia stanowi\u0142 ostatni bastion polsko\u015bci oraz przysta\u0144 pozwalaj\u0105c\u0105 przetrwa\u0107\/dyskutowa\u0107\/spotyka\u0107 si\u0119 ze zwyk\u0142ymi lud\u017ami wielu opozycjonistom &#8211; <strong>naraz okazywa\u0142 si\u0119 \u201eg\u0142\u00f3wnym problemem przemian ustrojowych\u201d<\/strong> (je\u015bli nie <strong>nowym <em>wrogiem<\/em> spo\u0142ecznym<\/strong>). Nie czerwoni[19], nie \u017cadne rozliczenie komunistycznych zbrodni, nie skala degradacji cywilizacyjnej polskiego pa\u0144stwa po kilkudziesi\u0119ciu latach \u201erz\u0105d\u00f3w partii robotniczej\u201d, za kt\u00f3r\u0105 to degradacj\u0119 kto\u015b powinien by\u0142 odpowiedzie\u0107 &#8211; a katolicka wi\u0119kszo\u015b\u0107, gn\u0119biona wcze\u015bniej przez komunist\u00f3w (nie m\u00f3wi\u0105c ju\u017c o prze\u015bladowaniach duchowie\u0144stwa z procesami pokazowymi, uwi\u0119zieniami duchownych oraz ich zab\u00f3jstwami w\u0142\u0105cznie). To by\u0142 <em>problem. <\/em>Tym samym czerwoni okazywali si\u0119 w \u201eobalaniu re\u017cimu\u201d o wiele powa\u017cniejszymi sprzymierze\u0144cami \u201eopozycjonist\u00f3w\u201d[20] ni\u017c si\u0119 w pierwszych latach \u201etransformacji\u201d wydawa\u0142o &#8211; no bo kogo, jak kogo, ale tych pierwszych do walki z katolicyzmem nie trzeba by\u0142o zach\u0119ca\u0107 &#8211; ani te\u017c nie trzeba by\u0142o ich tej walki uczy\u0107. I tak pozosta\u0142o do dzi\u015b, gdy walka ta wchodzi w zupe\u0142nie now\u0105 faz\u0119 wraz ze wznosz\u0105c\u0105 si\u0119 fal\u0105 neomarksizmu, kt\u00f3ry katolick\u0105 wi\u0119kszo\u015b\u0107 w Polsce widzi jako wroga rozmaitych \u201eprze\u015bladowanych mniejszo\u015bci\u201d. Wroga, kt\u00f3rego trzeba \u201ekr\u00f3tko trzyma\u0107\u201d.<\/p>\r\n<h4>\u00a0<\/h4>\r\n<h4>III. <strong>Mo\u017ce w 1989 r. nie chodzi\u0142o o <em>aksamitny<\/em> <em>zamordyzm<\/em>?<\/strong><\/h4>\r\n<p>Kto\u015b mo\u017ce si\u0119 obruszy\u0107, czytaj\u0105c powy\u017csze akapity i stwierdzi\u0107, \u017ce mo\u017ce rzeczywi\u015bcie pewne sprawy si\u0119 w Polsce zbytnio pokomplikowa\u0142y (na wyboistej drodze przemian), lecz \u201eojcowie demokratyzacji\u201d <em>chcieli dobrze<\/em>. Ich zamiarem &#8211; kontynuowa\u0142by ten kto\u015b &#8211; nie by\u0142o i nie mog\u0142o by\u0107 uformowanie <em>niedemokratycznego <\/em>systemu, ani tym bardziej wprowadzenie jakiego\u015b \u201eaksamitnego zamordyzmu\u201d. Na pewno \u201eojcowie demokratyzacji\u201d do takich rozwi\u0105za\u0144 \u015bwiadomie nie d\u0105\u017cyli, stwierdzi\u0142by ten kto\u015b. Mo\u017ce, nale\u017ca\u0142oby odrzec. Mo\u017ce faktycznie \u201ereformatorzy\u201d chcieli dobrze. Mo\u017ce jak najlepiej. Tylko, \u017ce <strong>mo\u017cna<\/strong>, owszem, <strong>chcie\u0107 dobrze, ale te\u017c mo\u017cna tego, co si\u0119 \u201edobrze chce\u201d, <em>nie zrobi\u0107 dobrze<\/em><\/strong>. Czy\u017c nie? Ewangeliczne poznawanie \u201epo owocach\u201d odnosi si\u0119 i do rz\u0105dz\u0105cych. A do tych z przer\u00f3\u017cnych partii w\u0142adzy w Polsce (zmieniaj\u0105cych si\u0119 miejscami w ramach co paroletnich cyrkulacji) szczeg\u00f3lnie &#8211; po \u0107wier\u0107wieczu \u201ereform\u201d. Czasem zreszt\u0105 szary obywatel nie ma nic innego do \u201epoznawania\u201d w swej codziennej perspektywie bytowej, jak w\u0142a\u015bnie \u201eowoce pracy rz\u0105dz\u0105cych\u201d &#8211; te bowiem odczuwalne s\u0105 przez niego na jego w\u0142asnej sk\u00f3rze jako kolejne \u201enieuniknione koszty reform\u201d.<\/p>\r\n<p>Deklaracje dobrych ch\u0119ci s\u0142ycha\u0107 z ust ka\u017cdego <em>pa\u0144stwowca<\/em> (kto by zreszt\u0105 og\u0142asza\u0142 wyborcom, \u017ce \u201echce\u201d dla nich \u201e\u017ale\u201d?) &#8211; realizacja jednak tych dobrych ch\u0119ci bywa r\u00f3\u017cna. M\u00f3wi\u0105c obrazowo, a propos istoty \u201etransformacji\u201d, starego auta nie naprawia si\u0119 przez jego lakierowanie (i nie trzeba by\u0107 mechanikiem samochodowym, by to wiedzie\u0107 i rozumie\u0107). Kto\u015b mo\u017ce rzec, i\u017c reformowanie pa\u0144stwowo\u015bci to zesp\u00f3\u0142 proces\u00f3w niesamowicie trudnych &#8211; nie ka\u017cdy potrafi im podo\u0142a\u0107, one mog\u0105 kogo\u015b przerosn\u0105\u0107; a i nie ma ludzi nieomylnych. Bez w\u0105tpienia. Dlatego <strong>dobrze by\u0142oby wiedzie\u0107, czy \u201eojcowie demokratyzacji\u201d mieli \u015bwiadomo\u015b\u0107 tego, i\u017c nie do ko\u0144ca s\u0105 w stanie podejmowanym zadaniom sprosta\u0107<\/strong>. Tego wszak, zar\u00f3wno przyst\u0119puj\u0105c do \u201eokr\u0105g\u0142osto\u0142owego paktu\u201d, jak i do \u201epierwszej transformacji\u201d za pomoc\u0105 \u201ekontraktowych wybor\u00f3w\u201d, z okienek telewizyjnych obywatelom otwarcie nie og\u0142aszali (szczeg\u00f3lnie tej rzeszy \u201eniedojrza\u0142ych do demokracji\u201d). I nie og\u0142osili tego owi \u201eojcowie\u201d, o ile pami\u0119tam, <em>p\u00f3\u017aniej<\/em>. Wprost przeciwnie &#8211; uznali, \u017ce \u201etransformacja\u201d <em>per saldo <\/em>si\u0119 jak najbardziej uda\u0142a. I 25 lat p\u00f3\u017aniej, w 2014 r., obchodzono uroczy\u015bcie jej jubileusz. (\u201eBeneficjenci przemian\u201d mieli co \u015bwi\u0119towa\u0107 &#8211; ponuracy, kt\u00f3rych n\u0119kaj\u0105 windykatorzy, niekoniecznie.) Z tych za\u015b u\u015bmiechni\u0119tych twarzy <em>pa\u0144stwowc\u00f3w <\/em>oraz ze wzajemnego, jubileuszowego poklepywania si\u0119 po plecach przedstawicieli oligopolu rz\u0105dz\u0105cych, nale\u017ca\u0142oby si\u0119 domy\u015ble\u0107, \u017ce \u201eojcowie demokratyzacji\u201d wcale nie byli niew\u0142a\u015bciwymi lud\u017ami na w\u0142a\u015bciwych miejscach (nawet, je\u015bliby co\u015b takiego g\u0142osili jacy\u015b paranoicy). I za takich si\u0119 bynajmniej po latach nie uwa\u017caj\u0105. Pisz\u0105 opas\u0142e wspomnieniowe ksi\u0105\u017cki, kiwaj\u0105c w nich z zadum\u0105 g\u0142owami nad tym, jak zrazu by\u0142o ci\u0119\u017cko, piekielnie ci\u0119\u017cko, potem za\u015b stopniowo zacz\u0119\u0142o wschodzi\u0107 s\u0142o\u0144ce nad krain\u0105 obozowej szar\u00f3wki i biedy. A po wyj\u015bciu ludzi z barak\u00f3w zacz\u0119\u0142a si\u0119 dla obywateli <strong>przebudowa taka, \u017ce za jej symboliczne uwie\u0144czenie mo\u017cna uzna\u0107 sto\u0142eczne strzeliste szklane wie\u017cowce<\/strong>. Ju\u017c nie szklane domy z przedwojennej literackiej wizji S. \u0179eromskiego, ale od razu l\u015bni\u0105ce, majestatyczne, XXI-wieczne drapacze chmur (tak wysokie prawie, jak stalinowski Pa\u0142ac Kultury i Nauki). Tak bowiem Pana Boga za nogi z\u0142apa\u0142a \u201etransformacja\u201d. To, \u017ce nieszcz\u0119\u015bnicy, kt\u00f3rych \u201etransformacja\u201d, by tak rzec, pu\u015bci\u0142a z torbami, tzn. nie wykazali si\u0119 dostateczn\u0105 przedsi\u0119biorczo\u015bci\u0105, mog\u0105 sobie szklane drapacze poogl\u0105da\u0107 z trotuaru lub zza szyby tramwajowej, powinno si\u0119 traktowa\u0107 jako memento, \u017ce milioner\u00f3w na \u015bwiecie zawsze jest od pucybut\u00f3w mniej. Du\u017co mniej.<\/p>\r\n<p>Zak\u0142adaj\u0105c jednak nawet spolegliwie, \u017ce uruchamiaj\u0105cy na prze\u0142omie l. 80.\/90. po ojcowsku \u201erobot\u0119 gospodarsk\u0105\u201d (niezapomniane: <em>jeste\u015bmy w swoim domu <\/em>&#8211; skierowane do Polak\u00f3w jako swoisty imperatyw moralny \u201etransformacji\u201d), naprawd\u0119 <em>chcieli dobrze<\/em> z \u201ehistorycznymi przemianami ustrojowymi\u201d i mo\u017ce s\u0105dzili, \u017ce <em>b\u0119dzie dobrze<\/em> &#8211; to wszelkie dzia\u0142ania ludzkie (tak\u017ce te w obszarze polityki) mo\u017cna podzieli\u0107 na dwie podstawowe grupy. Na dzia\u0142ania zachodz\u0105ce wed\u0142ug jakiego\u015b opracowanego planu, kt\u00f3ry skrupulatnie przewiduje jakie\u015b ich konsekwencje oraz uwzgl\u0119dnia wariantywno\u015b\u0107 post\u0119powania[21] &#8211; i na takie nie w pe\u0142ni zaplanowane, wykorzystuj\u0105ce metod\u0119 \u201epr\u00f3b i b\u0142\u0119d\u00f3w\u201d (\u201ewyjdzie, nie wyjdzie\u201d, \u201ezaczniemy, potem si\u0119 zobaczy, jak idzie\u201d). Wprawdzie przys\u0142owie powiada, \u017ce pr\u00f3ba nie strzelba, lecz <strong>w przypadku wielkich eksperyment\u00f3w spo\u0142ecznych ka\u017cda pr\u00f3ba mo\u017ce wywo\u0142a\u0107 piorunuj\u0105cy i <em>nieodwracalny<\/em> efekt<\/strong>. Dlaczego? Bo to eksperyment z udzia\u0142em zwykle milion\u00f3w ludzi. Czym innym jest wrzucanie kija w mrowisko i obserwowanie reakcji tysi\u0119cy mr\u00f3wek &#8211; czym innym natomiast decydowanie o losach milion\u00f3w \u017cywych os\u00f3b (mieszkaj\u0105cych z rodzinami po wsiach, miasteczkach, miastach), a maj\u0105cych swe konkretne potrzeby, trudno\u015bci itd. &#8211; decydowanie za pomoc\u0105 takich lub innych instytucjonalno-prawnych rozwi\u0105za\u0144. Czym innym jest eksperymentowanie na zwierz\u0119tach, a czym innym na ludziach. Zw\u0142aszcza je\u015bli ci ostatni nie bior\u0105 udzia\u0142u w eksperymencie <em>dobrowolnie<\/em> &#8211; czyli nikt ich specjalnie nie pyta o zdanie[22].<\/p>\r\n<p>Ale mo\u017ce z \u201etransformacj\u0105\u201d to nie by\u0142a metoda fuszerki typu \u201ejako\u015b to b\u0119dzie\u201d? Mo\u017ce tak stawiaj\u0105c spraw\u0119 jedynie u\u0142atwiamy sobie zadanie? Mo\u017ce jednak <em>by\u0142<\/em> plan? Wiele przecie\u017c wskazuje na to, \u017ce plan musia\u0142 by\u0107, gdy\u017c sporo zmian przeprowadzano w metodyczny spos\u00f3b (wiedz\u0105c co czym poskutkuje). Nale\u017cy poza tym mie\u0107 ca\u0142y czas \u201ez ty\u0142u g\u0142owy\u201d uprzywilejowan\u0105 i otrzaskan\u0105 z rz\u0105dzeniem kast\u0119 <em>ancien regime\u2019u<\/em>, kt\u00f3ra w planowaniu rozwi\u0105za\u0144 spo\u0142eczno-politycznych potrafi\u0142a opracowywa\u0107 ruchy po wojskowemu na wiele lat. Nie b\u0119dzie chyba przesadne za\u0142o\u017cenie, \u017ce po prostu jaki\u015b <strong>plan czerwonych realizowano w ramach \u201etransformacji\u201d, a nie niczyj inny<\/strong>. Takie za\u0142o\u017cenie t\u0142umaczy\u0142oby to, i\u017c nagle si\u0119 okaza\u0142o, \u017ce do g\u0142\u00f3wnych zdobyczy \u201eustrojowych\u201d w nowym pa\u0144stwie, obok uw\u0142aszczenia nomenklatury, nale\u017c\u0105 wspomniane ju\u017c: \u201ewolno\u015b\u0107 obywatelska tak, ale\u2026\u201d oraz \u201ekatolicyzm, owszem, ale\u2026\u201d, jak te\u017c \u201ewolne media tak, ale\u2026\u201d, \u201ewolno\u015b\u0107 s\u0142owa tak, ale\u2026\u201d &#8211; itd. Pytanie, czy \u201ewielcy opozycjoni\u015bci\u201d byli zrazu (w 1989 r.) tych szykuj\u0105cych si\u0119 zdobyczy (rezultat\u00f3w spo\u0142ecznego eksperymentu ze \u201ezmian\u0105 systemu\u201d) \u015bwiadomi, czy nie &#8211; jest drugorz\u0119dne. Zwyci\u0119zcy pisz\u0105 histori\u0119, jak wiemy. Trudno za\u015b nie dostrzec tego, jak sk\u0105din\u0105d znajome z peerelu g\u0119by wy\u0142aniaj\u0105 si\u0119 na przestrzeni ostatniego \u0107wier\u0107wiecza jako \u201etwarze transformacji\u201d i zarazem \u201eoblicza beneficjent\u00f3w przemian\u201d (obok facjat legendarnych opozycjonist\u00f3w). Trudno to te\u017c uzna\u0107 za zbieg okoliczno\u015bci lub wypadek przy \u201ereformatorskiej\u201d pracy. Je\u015bli wi\u0119c kto\u015b si\u0119 \u201episa\u0142 na obywatelskiego reformatora\u201d, to musia\u0142 bra\u0107 pod uwag\u0119 to, <em>kto<\/em> w\u0142a\u015bciwie jest <em>autorem<\/em> scenariusza pa\u0144stwotw\u00f3rczych dzia\u0142a\u0144. Wszystko wskazuje na to, \u017ce \u201eplanu\u201d wcale nie napisali obywatele, mimo \u017ce ten \u201eplan\u201d <em>ich<\/em> wci\u0105gni\u0119cie w nadwi\u015bla\u0144ski spektakl \u201eprzewidywa\u0142\u201d &#8211; wraz ze sfinansowaniem przez nich ca\u0142ego \u017cenuj\u0105cego przedstawienia. Sfinansowaniem dla ich dobra, ma si\u0119 rozumie\u0107.<\/p>\r\n<h4>\u00a0<\/h4>\r\n<h4>IV. <strong>Aksamitny zamordyzm jako nowa (po peerelowskiej) lekcja \u201ewychowania obywatelskiego\u201d Polak\u00f3w<\/strong><\/h4>\r\n<p>W polityce atoli nic nie dzieje si\u0119 bez przyczyny i nawet rozwi\u0105zania wydaj\u0105ce si\u0119 obywatelom kompletnie absurdalnymi maj\u0105 swe racjonalne podstawy. Kto\u015b je po co\u015b wymy\u015bla, wi\u0105\u017c\u0105c z nimi jaki\u015b cel. Dok\u0142adnie tak, jak potiomkinowska rzeczywisto\u015b\u0107 komunizmu (mimo \u017ce sprawiaj\u0105ca wra\u017cenie bezgranicznego nonsensu spo\u0142ecznego) ma sw\u00f3j cel w postaci <em>pierekowki<\/em>, \u201eprzekuwania dusz\u201d, tj. <em>tresowania obywateli do niewoli<\/em> (pardon, <em>wychowania<\/em> obywateli sowieckich) &#8211; tak i aksamitny zamordyzm ma sw\u00f3j cel realizowany przez spo\u0142ecznych in\u017cynier\u00f3w. O co tym razem chodzi? Zn\u00f3w o <em>wychowanie<\/em> <em>nowych obywateli<\/em>. Chcia\u0142oby si\u0119 doda\u0107 optymistycznie: <em>polskich<\/em>, ale w\u0142a\u015bnie ta ko\u0144c\u00f3weczka nie jest <em>obowi\u0105zkowa<\/em> (w socjotechnice \u201etransformacji\u201d) &#8211; obecna polska pa\u0144stwowo\u015b\u0107 (programowo) <em>nie <\/em>wzmacnia polskiej wsp\u00f3lnoty narodowej. Nie wzmacnia, tylko j\u0105 dezintegruje, atomizuje, antagonizuje wewn\u0119trznie &#8211; na\u015bladuj\u0105c w ten spos\u00f3b <em>modus operandi<\/em> komunistycznego systemu. <strong>Partie w\u0142adzy nieustannie napuszczaj\u0105 jednych Polak\u00f3w na drugich i na tym polega od 25 lat prostacki \u201estyl rz\u0105dzenia\u201d w III RP<\/strong>. Styl skuteczny, poniewa\u017c system oligarchiczny trzyma si\u0119 \u015bwietnie i nie rysuj\u0105 si\u0119 na horyzoncie \u017cadne mo\u017cliwo\u015bci zmian. Ju\u017c te\u017c zast\u0119py intelektualist\u00f3w, publicyst\u00f3w, autorytet\u00f3w etc. przekonuj\u0105 nas (z emfaz\u0105 nie mniejsz\u0105 ni\u017c za czas\u00f3w \u201ebloku kraj\u00f3w demokracji ludowej\u201d), \u017ce ten obecny stan to ju\u017c \u201eczasy ostateczne\u201d[23], czasy postpolityki. \u00a0<\/p>\r\n<p>Sk\u0105d jednak ta pasja <em>pedagogiczna<\/em> u \u201eojc\u00f3w demokratyzacji\u201d? Nie mam na my\u015bli \u201estrony rz\u0105dowej\u201d &#8211; dla czerwonych bowiem \u201ewychowanie obywatelskie\u201d by\u0142o sposobem zabezpieczania (danej przez Moskw\u0119) w\u0142adzy przed jej mo\u017cliw\u0105 utrat\u0105. Czemu \u201estrona spo\u0142eczna\u201d tak zapragn\u0119\u0142a na nowo wychowywa\u0107 polski nar\u00f3d? Czy by\u0142a to tylko \u201epod\u015bwiadoma\u201d fascynacja komunistycznym systemem z jego dy\u017curn\u0105 zomowsk\u0105 pa\u0142k\u0105 pilnuj\u0105c\u0105 porz\u0105dku, czy te\u017c co\u015b dodatkowego? Wydaje si\u0119, \u017ce tym czym\u015b dodatkowym by\u0142a pycha \u201eopozycjonist\u00f3w\u201d, kt\u00f3rzy swoje \u201ewybranie\u201d przypisywali nie tyle obywatelom i nie tyle dziejom, co\u2026 w\u0142asnym znakomitym predyspozycjom do rz\u0105dzenia. Innymi s\u0142owy, <strong>ludzie ci uznali samych siebie za tak \u015bwietnych reprezentant\u00f3w narodu, i\u017c Polska ju\u017c lepiej w swej historii trafi\u0107 nie mog\u0142a i nie trafi\u0142aby<\/strong>. W ich w\u0142asnych oczach to by\u0142o jak rzadkie ustawienie si\u0119 gwiazd w konstelacji na niebosk\u0142onie &#8211; nad polsk\u0105 krain\u0105. St\u0105d te\u017c moje eseistyczne okre\u015blenie \u201eojcowie demokratyzacji\u201d, mimo \u017ce szydercze, oddaje poniek\u0105d ten megaloma\u0144ski stan rzeczy. \u201eOjcowie\u201d przecie\u017c sami siebie nama\u015bcili na \u201ezbawc\u00f3w Polski\u201d i z tego samo-namaszczenia czerpali niezb\u0119dn\u0105 \u201esi\u0142\u0119 do reform\u201d, tudzie\u017c poczucie \u201enieomylno\u015bci\u201d w, jak\u017ceby inaczej, \u201epodejmowaniu najtrudniejszych decyzji\u201d. Nama\u015bcili si\u0119 zatem na nowych \u201eduszpasterzy\u201d, kt\u00f3rym obywatele musz\u0105 \u201ezawierzy\u0107\u201d sw\u00f3j los, jakby \u201eojcowie\u201d stanowili nie zwyk\u0142ych, z krwi i ko\u015bci, ludzi, ale kap\u0142an\u00f3w uspokajaj\u0105cych nadprzyrodzonymi zdolno\u015bciami wielkie \u017cywio\u0142y Historii. <em>Jeste\u015bmy w swoim domu<\/em>, przypominali w 1989 r. &#8211; jak gospodarze, i jak ojcowie. <em>Co robi\u0107? <strong>Pom\u00f3\u017c<\/strong>.<\/em> Wprawdzie w ha\u015ble tym pobrzmiewa\u0142o echo gierkowskiego: <em>Pomo\u017cecie? <\/em>(z \u201etrudnego\u201d pocz\u0105tku lat 70. po \u201ewydarzeniach grudniowych\u201d), ale ma\u0142o kto si\u0119 takich nie\u0142adnych analogii doszukiwa\u0142. Nie by\u0142o czasu na \u201eogl\u0105danie si\u0119 za siebie\u201d, gdy Historia tak galopowa\u0142a &#8211; czas nagli\u0142. Nie by\u0142o te\u017c powodu ani tym bardziej <strong>ma\u0142o kto mia\u0142 \u015bmia\u0142o\u015b\u0107, by pyta\u0107 o\u2026 <em>kompetencje<\/em> tych, co si\u0119 tak\u0105 <em>\u0142aw\u0105 <\/em>szerok\u0105 na pa\u0144stwowe urz\u0119dy pchali<\/strong>. A ju\u017c na pewno nie by\u0142o takich zuchwalc\u00f3w, co by \u201er\u0119k\u0119 na ojca\u201d kt\u00f3regokolwiek podnie\u015b\u0107 chcieli. Ojciec bierze si\u0119 do roboty, to i ty zakasuj, synu\/c\u00f3rko, r\u0119kawy, zamiast sta\u0107 jak ko\u0142ek lub siedzie\u0107 w oddali jak niebieski ptak. Gdy jednak patrzy si\u0119 z perspektywy 25 minionych lat na 35%-ow\u0105 reprezentacj\u0119 \u201eojc\u00f3w\u201d ze \u201estrony spo\u0142ecznej\u201d (do \u201ekontraktowego sejmu\u201d) i 100%-ow\u0105 do senatu, to z rozk\u0142adem kompetencji do sprawowania jakich\u015b wysokich urz\u0119d\u00f3w pa\u0144stwowych by\u0142o tam mniej wi\u0119cej tak, jak z lekami homeopatycznymi i ich w\u0142a\u015bciwo\u015bciami uzdrowie\u0144czymi. Je\u015bli jeszcze przypomnimy sobie, \u017ce po \u201e4 czerwca\u201d najwybitniejsi reprezentanci Polski wybrali od razu gen. W. Jaruzelskiego na prezydenta (peerelu, wtedy jeszcze nazwa pa\u0144stwa pozosta\u0142a nie zmieniona), ten za\u015b desygnowa\u0142 z marszu gen. Cz. Kiszczaka na pierwszego premiera[24] (nim po jego nieudanej misji tworzenia rz\u0105du \u201etek\u0119 obj\u0105\u0142\u201d niezapomniany T. Mazowiecki), to uzyskujemy \u201edemokratyczny full wypas\u201d, je\u015bli chodzi o falstart \u201etransformacji\u201d.<\/p>\r\n<p>Kto\u015b powie: owszem, mo\u017ce zrazu kompetentnych nie\u0142atwo by\u0142o znale\u017a\u0107 w\u015br\u00f3d \u201eopozycjonist\u00f3w\u201d &#8211; ale gdzie ci ludzie mieli naby\u0107 kompetencji, w peerelowskiej dyplomacji, w wi\u0119zieniach, w halach fabrycznych? I w takim my\u015bleniu ujawnia si\u0119 to upowszechnione (przez \u201eojc\u00f3w demokratyzacji\u201d) w\u015br\u00f3d polskich obywateli przekonanie, \u017ce \u201enie by\u0142o alternatywy\u201d dla s\u0142awnej \u201edru\u017cyny Wa\u0142\u0119sy\u201d. Innymi s\u0142owy, \u017ce Polacy w liczbie kilkudziesi\u0119ciu milion\u00f3w sami z siebie \u017cadnych os\u00f3b kompetentnych do rz\u0105dzenia nie byli w stanie wtedy wy\u0142oni\u0107. A tym samym <em>odg\u00f3rny<\/em> przydzia\u0142 i rozdzia\u0142 w\u0142adzy by\u0142 nieunikniony. W taki stawianiu sprawy zapomina si\u0119 jednak o tym, \u017ce <strong>\u201eopozycjoni\u015bci\u201d wychodzili z granicz\u0105cego z pewno\u015bci\u0105 za\u0142o\u017cenia, i\u017c &#8211; po prostu &#8211; <em>nale\u017cy im si\u0119 w\u0142adza<\/em><\/strong>. Podkre\u015blam i powtarzam: <em>im si\u0119 <\/em>nale\u017cy<em> w\u0142adza<\/em> &#8211; im. (Niekoniecznie ta w\u0142adza nale\u017cy si\u0119 przede wszystkim polskiej wsp\u00f3lnocie narodowej, kt\u00f3ra czterdzie\u015bci par\u0119 lat sp\u0119dzi\u0142a na orbicie czerwonej gwiazdy lub na emigracyjnym wygnaniu.) Tak wi\u0119c <em>im<\/em> si\u0119 bezwzgl\u0119dnie w\u0142adza pa\u0144stwowa nale\u017cy, bo <em>oni<\/em> \u201eprzesiedzieli swoje\u201d[25], bo oni \u201eprzedyskutowali swoje\u201d, bo \u201eoprotestowali\u201d, bo \u201ewywalczyli\u201d, bo \u201edzia\u0142ali\u201d etc. Tym samym to w\u0142a\u015bnie <em>opozycyjne \u017cyciorysy<\/em>, ale ju\u017c nie <em>kompetencje<\/em> mia\u0142y stanowi\u0107 i de facto stanowi\u0142y <em>legitymacj\u0119 do rz\u0105dzenia<\/em> u zarania \u201eustrojowej transformacji\u201d. I tak te\u017c to <em>zahula\u0142o<\/em>.<\/p>\r\n<p>Zaraz, kto\u015b mo\u017ce przerwa\u0107, nie ka\u017cdy polityk musi mie\u0107 od razu profesorski tytu\u0142. Niew\u0105tpliwie. Nie ka\u017cdy. (W III RP mo\u017cna by\u0142o widzie\u0107 wielu \u201eprofesor\u00f3w\u201d, szczeg\u00f3lnie z porz\u0105dnym marksistowsko-leninowskim rodowodem, kt\u00f3rzy nigdy <em>w wolnym pa\u0144stwie <\/em>nie powinni pe\u0142ni\u0107 \u017cadnych odpowiedzialnych funkcji administracyjnych ani pa\u0144stwowych.) Kompetencje polityka nie polegaj\u0105 wszelako g\u0142\u00f3wnie na <em>wiedzy<\/em> (cho\u0107 im ta jest wi\u0119ksza, g\u0142\u0119bsza, rzetelniejsza, tym bardziej mo\u017ce si\u0119 w zarz\u0105dzaniu sprawami publicznymi przyda\u0107[26]) &#8211; ale na poczuciu <em>s\u0142u\u017cby<\/em> wsp\u00f3lnocie narodowej, s\u0142u\u017cby rodakom, s\u0142u\u017cby ich dobru. Je\u015bli za\u015b kto\u015b uwa\u017ca, \u017ce mu si\u0119 <em>w\u0142adza nale\u017cy<\/em>, gdy\u017c np. \u017cyciorys daje mu tu legitymacj\u0119 &#8211; to z postaw\u0105 kogo\u015b, kto ma s\u0142u\u017cy\u0107 rodakom, nie ma to nic wsp\u00f3lnego. <strong>Uznanie przez kogo\u015b, \u017ce <em>w\u0142adza si\u0119 nale\u017cy<\/em>, \u015bwiadczy raczej o tym, \u017ce to rodacy maj\u0105 s\u0142u\u017cy\u0107 temu pa\u0144stwowcowi, a nie odwrotnie<\/strong>. Nie on wi\u0119c ma s\u0142ucha\u0107 obywateli, ale to oni maj\u0105 ws\u0142uchiwa\u0107 si\u0119 w jego dono\u015bny g\u0142os. Zreszt\u0105 nawet w przypadku tych 35% \u201ewolnych miejsc\u201d w sejmie (i 100% w senacie) w 1989 r. <em>nie<\/em> dokonano jakich\u015b, cho\u0107by skromnym sumptem, <em>prawybor\u00f3w<\/em> (w zak\u0142adach, na uczelniach, w parafiach itd.), by <em>oddolnie <\/em>zosta\u0142y wytypowane osoby na te dwie listy. Kandydat\u00f3w po prostu \u201eprzywieziono\u201d obywatelom poprzez <em>rozplakatowanie <\/em>na s\u0142upach, p\u0142otach i murach wizerunk\u00f3w os\u00f3b, na kt\u00f3re <em>trzeba <\/em>zag\u0142osowa\u0107, bo to <em>nasi<\/em> (dla kt\u00f3rych \u201enie ma alternatywy\u201d, bo inaczej \u201emarnuje si\u0119 g\u0142os\u201d). I koniec. A w\u0142a\u015bciwie nie koniec. Tak ju\u017c si\u0119 potem utar\u0142o w III RP, \u017ce to \u201e\u015bwiat\u0142e gremia\u201d poszczeg\u00f3lnych partii w\u0142adzy podpowiadaj\u0105 co jaki\u015b czas wyborcom, by nie musieli si\u0119 g\u0142owi\u0107: <em>kt\u00f3rzy s\u0105 nasi<\/em>. To \u201egremia\u201d te wskazuj\u0105: na <em>kt\u00f3rych<\/em> g\u0142osowanie to \u201eniestracony g\u0142os\u201d. I tak si\u0119 mo\u017cna buja\u0107 przez nast\u0119pne 25 lat.<\/p>\r\n<p>Mo\u017ce kto\u015b jeszcze spyta\u0107: <em>to w takim razie <\/em>nie<em> nale\u017ca\u0142a si\u0119 w\u0142adza opozycji<\/em>? W odpowiedzi rzek\u0142bym: je\u015bli ju\u017c si\u0119 <em>nale\u017ca\u0142a w\u0142adza <\/em>komu\u015b, to <em>nale\u017ca\u0142a si\u0119 <\/em>ona przede wszystkim milionom Polak\u00f3w, dzi\u0119ki kt\u00f3rych zbiorowemu sprzeciwowi (i ofiarom), dosz\u0142o do stopniowego s\u0142abni\u0119cia komunistycznej sitwy i jej systemu opresji. Takiego najprostszego rozwi\u0105zania (przekazania w\u0142adzy samym Polakom) \u201eokr\u0105g\u0142osto\u0142owy pakt\u201d jednak nie przewidywa\u0142. Mog\u0142oby ono zachwia\u0107 delikatnym status quo \u201ena g\u00f3rze\u201d, a zw\u0142aszcza zatrzyma\u0107 proces uw\u0142aszczania si\u0119 najpierw czerwonej, a nied\u0142ugo p\u00f3\u017aniej r\u00f3\u017cowej nomenklatury. Proces, by tak rzec, powi\u0105zany z <em>\u017cyciorysami <\/em>(i zas\u0142ugami z tymi \u017cyciorysami zwi\u0105zanymi) w\u0142a\u015bnie. <strong>Filozofia \u201ezaciskania pasa\u201d <\/strong>(zwana czasem \u201eterapi\u0105 szokow\u0105\u201d, jakby przeprowadzano masowy eksperyment spo\u0142eczny z dziedziny psychiatrii) bowiem<strong> charakteryzowa\u0142a si\u0119 pewn\u0105 metodyczn\u0105 <em>wybi\u00f3rczo\u015bci\u0105<\/em>, tzn. nie wszystkie grupy spo\u0142eczne i \u015brodowiska partycypowa\u0142y r\u00f3wnomiernie w \u201ekoniecznym ponoszeniu koszt\u00f3w reform\u201d<\/strong>. Innymi s\u0142owy, niekt\u00f3re <em>nie <\/em>partycypowa\u0142y w og\u00f3le. To jednak ca\u0142kowicie zrozumia\u0142e. Przys\u0142owie powiada wprawdzie, \u017ce szewc bez but\u00f3w chodzi, niemniej \u201etransformersi\u201d bez but\u00f3w nie mogli si\u0119 na krajowych i mi\u0119dzynarodowych salonach prezentowa\u0107. Jak by to wygl\u0105da\u0142o? Co by s\u0105siedzi z Berlina i Moskwy na takie bose stopy lub dziurawe obuwie powiedzieli?<\/p>\r\n<p>Do tego wi\u0119c, by oligopol rz\u0105dz\u0105cych, czyli konglomerat partii w\u0142adzy (odgrywaj\u0105cych na przemian role \u201erz\u0105dowe\u201d i \u201eopozycyjne\u201d) w III RP m\u00f3g\u0142 bezpiecznie latami trwa\u0107 i rosn\u0105\u0107 w si\u0142\u0119 (wszak rz\u0105dzenie sta\u0142o si\u0119 celem samym w sobie dla pa\u0144stwowc\u00f3w), niezb\u0119dne by\u0142o wychowanie obywatelskie. Za peerelu chowano Polaka na cz\u0142owieka sowieckiego, tote\u017c zaraz po \u201eobaleniu komunizmu\u201d nie wypada\u0142o wraca\u0107 do bolszewickiej pedagogiki spo\u0142ecznej. Ale na ideologiczn\u0105 pr\u00f3\u017cni\u0119 \u201etransformerzy\u201d nie mogli sobie pozwoli\u0107, zw\u0142aszcza \u017ce <strong>jak grzyby po deszczu zacz\u0119\u0142y wyrasta\u0107 nad Wis\u0142\u0105 najrozmaitsze instytucje demokratyczne<\/strong>, wraz z demokratycznymi partiami, uniami, socjaldemokracjami itp. cudami niewidami, by nie rzec, <em>m\u0142ynami<\/em> \u201etransformacji\u201d. M\u0142ynami, na kt\u00f3rych \u015bcianach gdzie niegdzie jeszcze \u015blady po portretach Lenina widnia\u0142y. Ze s\u0142owem <em>demokracja <\/em>na ustach ka\u017cdy pa\u0144stwowiecbudzi\u0142 si\u0119 i zasypia\u0142, jakby to by\u0142 poranny i wieczorny kr\u00f3tki pacierz post\u0119powca. S\u0142owo to odmieniali te\u017c przez wszystkie przypadki (bez cienia ironii) wszyscy \u201eproreformatorscy\u201d intelektuali\u015bci i publicy\u015bci w prasie, radiu, telewizji (uwa\u017cnym okiem od pierwszych dni \u201eprzemian\u201d \u015bledz\u0105cy tych, co <em>w swoim domu <\/em>sypi\u0105 piach w tryby \u201eprzemian\u201d)<em>.<\/em> Wychowanie obywatelskie w III RP musia\u0142o wi\u0119c z t\u0105 o\u015bwiecon\u0105 <em>demokracj\u0105 <\/em>si\u0119 nieod\u0142\u0105cznie zwi\u0105za\u0107.<\/p>\r\n<p>Zacz\u0119to wychowywa\u0107 Polaka na nowoczesnego obywatela, kt\u00f3ry cieszy si\u0119 z tego, co ma &#8211; nawet, je\u015bli ma niewiele. Je\u015bli obywatel nie mia\u0142 zbyt wiele, to powinien by\u0142 si\u0119 cieszy\u0107 z tego, \u017ce wnet b\u0119dzie mia\u0142 wi\u0119cej. Potrzeba mu by\u0142o cierpliwo\u015bci, \u201etransformacja\u201d musia\u0142a potrwa\u0107, by <em>zadzia\u0142a\u0142a<\/em>. \u201eWychodzenie z komunizmu\u201d nie by\u0142o \u0142atwe &#8211; <em>nikt przed nami tego nie przerabia\u0142<\/em>, dodawali \u201eojcowie demokratyzacji\u201d, co zarazem wzmacnia\u0142o nastr\u00f3j powagi wok\u00f3\u0142 \u201ehistorycznych przemian\u201d. Ale te\u017c ucisza\u0142o tych paranoik\u00f3w, co, nie znaj\u0105c si\u0119 na ekonomii, krzywym okiem spogl\u0105dali na \u201ereformy\u201d, dopatruj\u0105c si\u0119 w nich jakiego\u015b np. \u201ez\u0142odziejstwa na niebotyczn\u0105 skal\u0119\u201d, \u201ewyprzeda\u017cy maj\u0105tku narodowego\u201d i \u201emiliardowych afer finansowych\u201d, od kt\u00f3rych g\u0142owa robi\u0142a si\u0119 ma\u0142a. G\u0142osy paranoik\u00f3w ton\u0119\u0142y w harmidrze nadwi\u015bla\u0144skiej przebudowy (jak krzyki niemog\u0105cych zasn\u0105\u0107 s\u0105siad\u00f3w zag\u0142uszane przez upojn\u0105 zabaw\u0119 w studenckim akademiku ci\u0105gn\u0105c\u0105 si\u0119 do bia\u0142ego rana). Sami paranoicy za\u015b przypominali wagarowicz\u00f3w gl\u0119dz\u0105cych na \u0142awce parku, \u017ce szko\u0142a jest g\u0142upia. Tymczasem nadwi\u015bla\u0144ska <strong>\u201eszko\u0142a demokracji\u201d wymaga\u0142a i optymizmu, i entuzjazmu, i &#8211; co najwa\u017cniejsze &#8211; obowi\u0105zkowej obecno\u015bci na zaj\u0119ciach z obywatelskiego wychowania<\/strong>. W tej szkole zapewniano s\u0142uchaczy, \u017ce \u201eto, co z\u0142e, min\u0119\u0142o\u201d i nie mo\u017cna przyk\u0142ada\u0107 dawnych kryteri\u00f3w do nowej rzeczywisto\u015bci. Nie mo\u017cna m\u00f3wi\u0107 \u201ez\u0142odziejstwo\u201d, \u201ewyprzeda\u017c\u201d, \u201eafery\u201d &#8211; tam gdzie np. wprowadzane s\u0105 \u201erozwi\u0105zania wolnorynkowe\u201d. Na lekcjach takich uczono wi\u0119c obywateli nazywania rzeczy po imieniu &#8211; po nowemu, nie po g\u0142upiemu. W klasach szko\u0142y demokracji z roku na rok pojawia\u0142y si\u0119 coraz nowocze\u015bniejsze telewizory, a wychowawcy, wskazuj\u0105c na nie obywatelom, zwracali uwag\u0119, \u017ce w III RP \u015brodki masowego przekazu to ju\u017c nie medium a la sowiecki buraczany <em>ko\u0142cho\u017anik <\/em>lub inny <em>zak\u0142adowy radiow\u0119ze\u0142<\/em> (tudzie\u017c <em>megafon<\/em> uliczny podczas pierwszomajowego pochodu). Nie nale\u017ca\u0142o zatem traktowa\u0107 <em>wolnych medi\u00f3w<\/em> jak staro-re\u017cimowe szczekaczki. W dobie \u201etransformacji\u201d ujada\u0107 mog\u0142y jedynie peryferyjne \u201ewrogie o\u015brodki\u201d tych, co nie dojrzeli do demokracji. Nikt inny nie szczeka\u0142.<\/p>\r\n<p>Wychowanie obywatelskie w III RP nie mog\u0142o i nie mia\u0142o by\u0107 jednak ani przez chwil\u0119 \u201esztuk\u0105 dla sztuki\u201d, nawet je\u015bli niejeden Polak przygl\u0105da\u0142 si\u0119 mu z rosn\u0105cym os\u0142upieniem. Przes\u0142anie \u201eojc\u00f3w demokratyzacji\u201d by\u0142o od pocz\u0105tku czytelne: <em>dobrze, \u017ce nas wybrali\u015bcie i wybierajcie nas dalej, to b\u0119dzie dobrze &#8211; na razie wprawdzie nie mo\u017ce by\u0107 <\/em>za<em> dobrze, bo wdra\u017camy reformy, ale na pewno <\/em>b\u0119dzie<em> dobrze, ju\u017c nied\u0142ugo<\/em>. Trzeba by\u0142o obywateli przekonywa\u0107, \u017ce jest dobrze &#8211; ju\u017c od pierwszych lat \u201eprzemian\u201d &#8211; szczeg\u00f3lnie je\u015bli mieli oni problem ze <em>zrozumieniem<\/em> tego, \u017ce jest dobrze (bo np. nie by\u0142o im jako\u015b za dobrze ani dobrze w og\u00f3le). Wychowawcy obywateli musieli wi\u0119c wyja\u015bnia\u0107 \u0142agodnie: <em>mo\u017ce <\/em>nie<em> jest <\/em>jeszcze<em> dobrze, ale wnet dobrze <\/em>b\u0119dzie<em>, byleby <\/em>niepsu\u0107<em> tego, co ju\u017c zrobiono<\/em>. (No bo wiadomo, z raz rozpocz\u0119tych \u201ereform\u201d nie wypada z nauk\u0105 do lasu zn\u00f3w i\u015b\u0107.) Jednak\u017ce <strong>z czasem <\/strong>taka<strong> formu\u0142a racjonalizowania \u201ewypacze\u0144 transformacji\u201d okaza\u0142a si\u0119 niewystarczaj\u0105ca i trzeba by\u0142o zwr\u00f3ci\u0107 uwag\u0119 obywatelom, \u017ce wina (za \u201ewypaczenia\u201d) mo\u017ce le\u017ce\u0107<\/strong>, niestety,<strong> tak\u017ce po ich stronie<\/strong>: <em>\u017ale robicie, dlatego nie jest dobrze. Mo\u017ce dobrze b\u0119dzie, jak b\u0119dziecie dobrze robi\u0107<\/em>. Chodzi\u0142o g\u0142\u00f3wnie o \u201eroszczeniowe postawy obywateli\u201d, kt\u00f3rym w nowej Polsce np. p\u0142ace si\u0119 nie podoba\u0142y albo koszty \u017cycia. Albo te\u017c to, \u017ce <em>pa\u0144stwowcom<\/em> \u017cyje si\u0119 jako\u015b zupe\u0142nie inaczej ni\u017c szaremu zjadaczowi chleba.<\/p>\r\n<p>Tu jednak Historia, wychodz\u0105ca czasem rozmaitym wizjonerom naprzeciw, zes\u0142a\u0142a w ko\u0144cu (w sam\u0105 por\u0119) pa\u0144stwowcomrozwi\u0105zanie wszystkich spi\u0119trzaj\u0105cych si\u0119 problem\u00f3w \u201edemokratyzacji\u201d. Okaza\u0142o si\u0119 bowiem (co zgodnie popar\u0142y wszystkie partie w\u0142adzy[27]), \u017ce w\u0142\u0105czenie \u201etransformowanej Polski\u201d do unijnego superpa\u0144stwa sprawi, \u017ce ju\u017c <em>b\u0119dzie dobrze. <\/em>I obywatele, kt\u00f3rzy chcieli przej\u015b\u0107 do \u201ewy\u017cszej klasy\u201d w szkole demokracji, musieli zda\u0107 kolejny \u201eegzamin dojrza\u0142o\u015bci\u201d. Jaki? Z ponownego poparcia wyra\u017conego dla \u201eojc\u00f3w przemian\u201d m\u00f3wi\u0105cych niemal\u017ce: <em>jeste\u015bmy w swoim europejskim domu<\/em>. Wychowawcy zgadzali si\u0119 z obywatelami, \u017ce mo\u017ce <em>do tej pory<\/em> <em>nie by\u0142o za dobrze, jakby\u015bmy wszyscy chcieli<\/em>, ale lada dzie\u0144, <em>po<\/em> (jak si\u0119 potem okaza\u0142o, nieuniknionej[28]) <em>akcesji<\/em>\u2026 I tu zaczyna\u0142a si\u0119 jak babie lato rozsnuwa\u0107 w fantazjach marzycieli-pa\u0144stwowc\u00f3w wizja rajskiego ogrodu, w kt\u00f3rym Polak (ju\u017c bardziej jako Europejczyk pe\u0142n\u0105 g\u0119b\u0105, nie za\u015bciankowiec znad Wis\u0142y), jak za kr\u00f3la Sasa, je, pije i popuszcza pasa &#8211; i nawet nie musi patrze\u0107 na \u017caden \u201ekoszt\u201d takiego \u201ereformowania\u201d. Odwo\u0142ano si\u0119 wtedy &#8211; co rzadkie w tradycji \u201etransformacji\u201d &#8211; do \u201eniezawodnego werdyktu obywateli\u201d w postaci referendum. Przypominano im jednak wcze\u015bniej miesi\u0105cami, <strong>jak powinni <em>w\u0142a\u015bciwie<\/em> wybiera\u0107, by nie zmarnowa\u0142 si\u0119 g\u0142os<\/strong> i ca\u0142e \u201ewsp\u00f3\u0142decydowanie\u201d. Gdy obywatele zag\u0142osowali tak, jak wychowawcy chcieli, nasta\u0142y czasy mlekiem i miodem p\u0142yn\u0105ce dla pa\u0144stwowc\u00f3w i takowe nasta\u0142yby niechybnie i dla obywateli (a \u017ce nastan\u0105 zaklinali si\u0119 na wszystkie \u015bwi\u0119to\u015bci \u201eliderzy opinii\u201d), dop\u00f3ki nie okaza\u0142o si\u0119 &#8211; co zn\u00f3w og\u0142osili \u201eojcowie demokratyzacji\u201d obywatelom &#8211; \u017ce\u2026 <em>dobrze nie mo\u017ce by\u0107, bo mo\u017ce dobrze robicie, ale za to wszyscy prze\u017cywaj\u0105 kryzys mi\u0119dzynarodowy<\/em>. Koniec ko\u0144c\u00f3w okaza\u0142o si\u0119, \u017ce dobrze nie jest, bo zrobi\u0142o si\u0119 nieco za du\u017ce zad\u0142u\u017cenie i nawet nie wiadomo, co z emeryturami b\u0119dzie dla obecnego pokolenia (nie m\u00f3wi\u0105c o przysz\u0142ym). A tak \u015bwietnie wszystko sz\u0142o od wiosny 1989 r. Nowy wspania\u0142y \u015bwiat by\u0142 o w\u0142os. Mo\u017ce jest nadal, tylko trzeba nast\u0119pnych 25 lat \u201ereform\u201d?<\/p>\r\n<h4>\u00a0<\/h4>\r\n<h4>V. <strong>W plato\u0144skiej republice Potiomkina <\/strong><\/h4>\r\n<p>\u201eOjcowie demokratyzacji\u201d (tak \u201erz\u0105dowa\u201d, jak \u201espo\u0142eczna\u201d strona z 1989 r.) bali si\u0119 polskiej samorz\u0105dno\u015bci, dlatego woleli <em>instalowa\u0107 <\/em>w\u0142adz\u0119 <em>odg\u00f3rnie<\/em>. Musieli wprowadza\u0107 \u201eaksamitny zamordyzm\u201d, gdy\u017c nie spos\u00f3b by\u0142o bez <em>przekonania<\/em> i <em>przymuszenia<\/em> Polak\u00f3w zacz\u0105\u0107 uruchamia\u0107 \u201ereform\u201d. Ale opr\u00f3cz tego <strong>zmierzano w ramach ustanawianego oligopolu do powa\u017cnego, strategicznego celu<\/strong>: <strong>do uzyskania przez rz\u0105dz\u0105cych <em>podmiotowo\u015bci politycznej<\/em><\/strong>. Inaczej system oligarchiczny by si\u0119 tak sprawnie nie ukonstytuowa\u0142 i nie zakonserwowa\u0142. I jest to zdobycz ustrojowa oraz historyczna nie do pogardzenia, co wida\u0107 od \u0107wier\u0107wiecza. Luksus, jakich ma\u0142o. Pa\u0144stwowo\u015b\u0107, troch\u0119 jak \u015bwiat przyrody &#8211; nie znosi pr\u00f3\u017cni. Je\u015bli wi\u0119c wsp\u00f3lnocie narodowej podmiotowo\u015b\u0107 si\u0119 \u201enie nale\u017ca\u0142a\u201d i nie zosta\u0142a jej <em>de facto<\/em> przyznana, to kto\u015b inny musia\u0142 si\u0119 sta\u0107 podmiotem w nowej formule pa\u0144stwa. Warstwa rz\u0105dz\u0105cych, zmieniaj\u0105ce si\u0119 miejscami co par\u0119 lat partie w\u0142adzy (wraz z barwn\u0105 flor\u0105 i faun\u0105 swego zaplecza lgn\u0105cego do konfitur i skarb\u00f3w[29], jakie podczas <em>pe\u0142nienia urz\u0119d\u00f3w<\/em> si\u0119 ods\u0142aniaj\u0105) &#8211; to \u00f3w (zbiorowy) podmiot. Wsp\u00f3lnota narodowa za\u015b &#8211; jak za peerelu &#8211; traktowana jest <em>przedmiotowo<\/em>. St\u0105d pa\u0144stwowiec w III RP to nie zwyk\u0142y urz\u0119dnik pe\u0142ni\u0105cy jakie\u015b stanowisko. Przede wszystkim jest to kto\u015b, dla kogo szary obywatel to <em>petent<\/em>, kt\u00f3rego sprawy mo\u017cna w okienku pa\u0144stwowca za\u0142atwi\u0107 lub nie (\u201enie da si\u0119\u201d) i kt\u00f3ry powinien si\u0119 wykazywa\u0107 postaw\u0105 pokory, je\u015bli chce, by cokolwiek zosta\u0142o <em>rozpatrzone<\/em> &#8211; by nadano jego sprawie urz\u0119dowy bieg[30].<\/p>\r\n<p>Obywatel to <em>petent<\/em>, podkre\u015blam, a nie kto\u015b, kto mia\u0142by, nie daj Bo\u017ce, sprawowa\u0107 jeszcze jaki\u015b nadz\u00f3r nad w\u0142adz\u0105, <em>poucza\u0107 <\/em>pa\u0144stwowca, jak co ma by\u0107\/jak powinno by\u0107. Przyk\u0142ady \u015bwiadcz\u0105ce o takim w\u0142a\u015bnie <em>skorelowaniu<\/em> warstwy rz\u0105dz\u0105cych z warstw\u0105 rz\u0105dzonych &#8211; skorelowaniu w postaci <strong>absolutystycznej<\/strong> <strong><em>nadrz\u0119dno\u015bci<\/em> w\u0142adzy nad obywatelami<\/strong> &#8211; mo\u017cna mno\u017cy\u0107; podejrzewam, \u017ce ka\u017cdy znalaz\u0142by je, si\u0119gaj\u0105c do w\u0142asnego \u017cyciowego do\u015bwiadczenia (\u201eu\u017cerania si\u0119 z urz\u0119dasami\u201d, zmagania si\u0119 z takimi czy innymi instytucjami lub idiotycznymi \u201eregulacjami prawnymi\u201d, zar\u00f3wno je\u015bli chodzi o \u201eustawy\u201d, jak i lokalne przepisy). Absolutystyczna nadrz\u0119dno\u015b\u0107 rz\u0105dz\u0105cych w stosunku do rz\u0105dzonych to normalna cecha zamordyzmu. W takiej rzeczywisto\u015bci politycznej w\u0142adza zwyczajnie \u201enie widzi podstaw do sprzeciwu\u201d po stronie obywateli. W praktyce rz\u0105dzenia wygl\u0105da to tak, \u017ce rozwi\u0105zania \u201ereformatorskie\u201d czy \u201einnowacyjne\u201d s\u0105 proponowane <em>bezalternatywnie<\/em> &#8211; obywatele maj\u0105 si\u0119 z nimi pogodzi\u0107 i ju\u017c, <em>ruki pa szwam<\/em>. Tak jakby rz\u0105dz\u0105cy to by\u0142a wojskowa wierchuszka wydaj\u0105ca \u017co\u0142nierzom <em>rozkazy do wykonania. <\/em>I natura nadwi\u015bla\u0144skiej oligarchii jest od 25 lat dok\u0142adnie taka: albo rz\u0105dzeni przyjmuj\u0105 te rozwi\u0105zania pa\u0144stwowc\u00f3w dobrowolnie &#8211; albo zostaj\u0105 one wprowadzone z mniejszym lub wi\u0119kszym instytucjonalnym przymusem, za\u015b krn\u0105brnych obywateli za niesubordynacj\u0119 (niestosowanie si\u0119 do rozwi\u0105za\u0144) spotykaj\u0105 odpowiednie <em>kary<\/em>[31].<\/p>\r\n<p>To <em>bezalternatywne <\/em>podej\u015bcie do egzekwowania w\u0142adzy (zapocz\u0105tkowane <em>bezalternatywno\u015bci\u0105 \u201etransformacji\u201d<\/em>) wesz\u0142o tak ju\u017c w krew rz\u0105dz\u0105cym, \u017ce karami strasz\u0105 obywateli jeszcze zanim dana \u201ereforma\u201d czy \u201einnowacja\u201d wejdzie w \u017cycie &#8211; co w stylistyce przypomina pohukiwania czerwonych, kt\u00f3rzy zawsze straszyli na zapas, co to b\u0119dzie, jak si\u0119 czego\u015b nie zrobi lub nie b\u0119dzie chcia\u0142o robi\u0107. Tu rol\u0119 nie do przecenienia spe\u0142niaj\u0105 \u201eludzie medi\u00f3w\u201d <strong>od pocz\u0105tku \u201etransformacji\u201d ka\u017cdy najbardziej nonsensowny \u201einnowacyjny\u201d projekt tej czy innej partii w\u0142adzy potrafi\u0105cy broni\u0107 zajadle przed \u201et\u0119pot\u0105 opornych obywateli\u201d i te\u017c nieustannie <em>strasz\u0105cy<\/em> rz\u0105dzonych<\/strong>. Ci ostatni za\u015b, mimo up\u0142ywu lat, nie dojrzewaj\u0105 jednak do demokracji, jakby ogarnia\u0142 ich z czasem rodzaj demencji \u201etransformacyjnej\u201d. Co wi\u0119cej, zaczynaj\u0105 po g\u0142upiemu (bo nie taka by\u0142a umowa, zdaniem rz\u0105dz\u0105cych) usilnie szuka\u0107 \u201edr\u00f3g wyj\u015bcia\u201d, \u201eomija\u0107 przepisy\u201d, \u201etworzy\u0107 szare strefy\u201d, \u201ezatrudnia\u0107\/pracowa\u0107 na czarno\u201d, \u201epodw\u00f3jnie ksi\u0119gowa\u0107\u201d, \u201eukrywa\u0107 dochody\u201d, s\u0142owem: <em>kombinowa\u0107<\/em> jak za komuny, je\u015bli nie lepiej[32]. <em>Kombinowa\u0107<\/em> w\u0142a\u015bnie. Kombinowa\u0107 &#8211; ku autentycznej zgrozie wszystkich <em>pa\u0144stwowc\u00f3w<\/em> i in\u017cynier\u00f3w dusz, bij\u0105cych na alarm, jak to \u017ali obywatele chc\u0105 &#8211; uwaga &#8211; oszuka\u0107 pa\u0144stwo. Tak wi\u0119c <em>oszukuj\u0105 pa\u0144stwo<\/em> owi obywatele niegodz\u0105cy si\u0119 z jakimi\u015b uderzaj\u0105cymi w ich interesy rozwi\u0105zaniami &#8211; natomiast: <em>nie oszukuj\u0105<\/em> obywateli wprowadzaj\u0105cy na si\u0142\u0119 te rozwi\u0105zania rz\u0105dz\u0105cy. Tak to hula machina pa\u0144stwowc\u00f3w III RP[33]. <em>Taki klimat<\/em> nad Wis\u0142\u0105, mo\u017cna rzec, parafrazuj\u0105c s\u0142ynne dictum jednej pani minister. Podmiotowo\u015b\u0107 rz\u0105dz\u0105cych uzyskana zostaje wi\u0119c etapowo (od pierwszych lat \u201etransformacji\u201d) i obecnie cechuje j\u0105: 1) odizolowanie oligopolu partii w\u0142adzy od rz\u0105dzonych, 2) absolutystyczna nadrz\u0119dno\u015b\u0107 tego\u017c oligopolu wobec obywateli, 3) \u201esamo-rz\u0105dno\u015b\u0107\u201d partii w\u0142adzy (rz\u0105dz\u0105 si\u0119 one w\u0142asnymi prawami, zasilane pieni\u0119dzmi podatnik\u00f3w), 4) narzucanie obywatelom, kogo maj\u0105 wybiera\u0107 do rz\u0105dzenia, 5) stanie ponad prawem.<\/p>\r\n<p>\u201eTransformersi\u201d, jak wcze\u015bniej wspomnia\u0142em, wykazali si\u0119 ju\u017c na starcie \u201eprzemian\u201d pych\u0105 (samo-mianowa\u0144c\u00f3w) i odseparowali od rz\u0105dzonych kordonem \u201esi\u0142 porz\u0105dkowych\u201d i \u201eludzi medi\u00f3w\u201d. W ten te\u017c spos\u00f3b jednak utracono 25 lat temu szans\u0119 na autentyczn\u0105 (tak\u0105 jak np. w okresie po I wojnie \u015bwiatowej) <em>modernizacj\u0119<\/em> polskiego pa\u0144stwa i na szeroko zakrojon\u0105 kooperacj\u0119 Polak\u00f3w zjednoczonych wok\u00f3\u0142 wsp\u00f3lnego celu. <strong>Nieuwzgl\u0119dnienie wsp\u00f3lnoty narodowej w planach przekszta\u0142cania pa\u0144stwowo\u015bci trudno <\/strong>zarazem<strong> potraktowa\u0107 jako <em>przeoczenie<\/em><\/strong>. Je\u015bliby nawet ktokolwiek z \u201eojc\u00f3w demokratyzacji\u201d tak by\u0142 zapatrzony w siebie i sw\u0105 \u201ewizj\u0119 przemian\u201d, \u017ce nie by\u0142 w stanie dostrzec wielomilionowej wsp\u00f3lnoty polskiej, to na pewno m\u00f3g\u0142 us\u0142ysze\u0107 jej g\u0142os, gdy latami protestowa\u0142a przeciwko komunizmowi, gdy wytrwale modli\u0142a si\u0119 wraz ze \u015bw. Janem Paw\u0142em II o <em>zst\u0105pienie<\/em> <em>Ducha<\/em> i gdy domaga\u0142a si\u0119 budowania nowego pa\u0144stwa na podstawach odmiennych ni\u017c peerelowskie. Odmiennych &#8211; nie takich samych. Polacy nie chcieli republiki Potiomkina, tylko nareszcie pa\u0144stwa z prawdziwym a nie fikcyjnym prawodawstwem (takim, kt\u00f3re np. zbrodniarzy przeciw ludzko\u015bci doprowadza przed s\u0105d i skazuje), z prawdziwymi mediami, a nie posowieck\u0105 in\u017cynieri\u0105 dusz, w ramach kt\u00f3rej \u201ewychowaniu obywatelskiemu\u201d nie ma ko\u0144ca, bo wci\u0105\u017c Polakom trzeba podpowiada\u0107, co jak my\u015ble\u0107 i jakimi by\u0107. Polacy mieli do\u015b\u0107 szko\u0142y \u201edemokracji socjalistycznej\u201d i nie chcieli ucz\u0119szcza\u0107 do \u201eszko\u0142y nowej demokracji\u201d. Chcieli, by \u017cycie by\u0142o <em>proste<\/em>. Bo to w\u0142a\u015bnie komunizm w t\u0119 prostot\u0119 ludzkiego \u017cycia uderza\u0142 z impetem bolszewickiego m\u0142ota (czyni\u0105c nawet zdobywanie po\u017cywienia, ubrania i innych podstawowych d\u00f3br nies\u0142ychanie zagmatwan\u0105 czynno\u015bci\u0105[34]).<\/p>\r\n<p>Czy naprawd\u0119 uczynienie Polakom \u017cycia <em>prostym <\/em>by\u0142o w 1989 r. <em>niewykonalne<\/em>? Czy \u201eojcowie demokratyzacji\u201d nie mogli postawi\u0107 sobie za zadanie: <strong><em>uproszczenia<\/em> jak najwi\u0119kszej ilo\u015bci komunistycznych \u201eregulacji prawnych\u201d po kieracie peerelu &#8211; a nie ich <em>udoskonalania<\/em><\/strong>[35]? Czy te\u017c im wcale <em>nie chodzi\u0142o o to<\/em>, by \u017cycie Polak\u00f3w maksymalnie upro\u015bci\u0107? By zlikwidowa\u0107 omnipotencj\u0119 w\u0142adzy, by zmniejszy\u0107 diametralnie koszty \u017cycia, by umo\u017cliwi\u0107 (na prawdziwie wolnorynkowych zasadach, a nie na rozdawaniu przywilej\u00f3w nomenklaturowym wybra\u0144com) masowy start polskiej przedsi\u0119biorczo\u015bci i pracowito\u015bci. By odbiurokratyzowa\u0107 mo\u017cliwie jak najwi\u0119cej sfer \u017cycia. By nie zmarnowa\u0107 czasu, kt\u00f3ry przez kilka dekad czerwoni zmarnowali. By s\u0142owa <em>praworz\u0105dno\u015b\u0107<\/em>, <em>sprawiedliwo\u015b\u0107<\/em> nie by\u0142y ju\u017c frazesami. By rz\u0105dz\u0105cy wraz z \u201esi\u0142ami porz\u0105dkowymi\u201d nie stanowili <em>pa\u0144stwa w pa\u0144stwie<\/em> &#8211; dzia\u0142aj\u0105cego jak tyran wobec ciemi\u0119\u017conego ludu, tyran, kt\u00f3rego trzeba si\u0119 stale <em>ba\u0107<\/em>[36], przed kt\u00f3rym trzeba dr\u017ce\u0107 noc\u0105 i dniem, by nie przys\u0142a\u0142 swoich \u201eegzekutor\u00f3w prawa i porz\u0105dku\u201d &#8211; i czapkowa\u0107 pokornie, gdy tylko si\u0119 pojawia &#8211; on lub <em>jego ludzie &#8211; <\/em>w zasi\u0119gu wzroku szarego obywatela. Czy nie mo\u017cna by\u0142o po prostu da\u0107 Polakom <em>pe\u0142nej <\/em>wolno\u015bci? Czy w ramach \u201epolskiej demokratyzacji\u201d mo\u017cliwe by\u0142o jedynie <em>regulowanie <\/em>systemem <em>reglamentowania wolno\u015bci<\/em>?<\/p>\r\n<p>Pod koniec l. 80. \u201estrona rz\u0105dowa\u201d potrzebowa\u0142a \u201edemokratycznej opozycji\u201d (tak to si\u0119 pi\u0119knie nazywa\u0142o) przede wszystkim do tego, by na ni\u0105 przerzuci\u0107 cz\u0119\u015b\u0107 ci\u0119\u017caru w\u0142adzy (\u201epodzieli\u0107 si\u0119 pa\u0144stwem\u201d). W\u0142adzy, kt\u00f3rej ekipa czerwonych sama nie by\u0142a w stanie d\u0142u\u017cej utrzyma\u0107, by nie spotka\u0142 jej los <em>wiosennych li\u015bci<\/em>, \u017ce si\u0119 tak wyra\u017c\u0119. \u201eOpozycja\u201d za\u015b, zwana te\u017c \u201ekonstruktywn\u0105\u201d, lgn\u0119\u0142a do w\u0142adzy, przekonana, \u017ce nie tylko jej si\u0119 <em>nale\u017cy<\/em>, ale te\u017c, \u017ce pr\u0119dko taka historyczna okazja mo\u017ce si\u0119 nie powt\u00f3rzy\u0107[37]. Zbieg\u0142y si\u0119 interesy dw\u00f3ch paktuj\u0105cych stron i jakby \u201ezegary\u201d zacz\u0119\u0142y dla obu grup \u201egraczy\u201d r\u00f3wnomiernie wybija\u0107 \u201eza pi\u0119\u0107 dwunast\u0105\u201d. Czerwoni jednak stanowili graczy wytrawnych, zaprawionych w szulerce i blefowaniu, <strong>podkr\u0119caj\u0105c wi\u0119c tempo gry, jawili si\u0119 \u201estronie spo\u0142ecznej\u201d jako ci, co s\u0142abn\u0105<\/strong> (a nawet wyra\u017anie obawiaj\u0105 si\u0119 przegranej), czuj\u0105c \u201eoddech Historii\u201d na karku. By\u0107 mo\u017ce z tego powodu zabrak\u0142o \u201eopozycjonistom\u201d czasu na dok\u0142adne przejrzenie zasad tej gry. O co si\u0119 ona toczy, kto b\u0119dzie wygranym, komu dostanie si\u0119 nieco mniej, komu najmniej, a kto <em>odpadnie<\/em> &#8211; i z jakiego powodu <em>pula <\/em>tak, nie inaczej, zostanie podzielona. Mo\u017ce cz\u0142onkom strony \u201espo\u0142ecznej\u201d ju\u017c w wyobra\u017ani uk\u0142ada\u0142y si\u0119 dalekosi\u0119\u017cne plany fantastycznych \u201eprzemian\u201d &#8211; i nie by\u0142o ju\u017c g\u0142owy do \u201ewgryzania si\u0119 w detale\u201d albo szukania drugiego dna \u201etransformacji\u201d. Mo\u017ce wi\u0119c rzeczywi\u015bcie <em>chciano dobrze<\/em> &#8211; mo\u017ce w og\u00f3le <em>nie chciano <\/em>\u017cadnego, nawet aksamitnego, zamordyzmu. Faktem jednak jest, \u017ce taki zamordyzm obu \u201estronom\u201d jako\u015b <em>wyszed\u0142<\/em>.<strong> <br \/><\/strong><\/p>\r\n<p>Dlaczego wyszed\u0142? Dlatego, \u017ce oligarchia jako ustr\u00f3j, w kt\u00f3rym tylko okre\u015blone \u015brodowiska (warstwa rz\u0105dz\u0105cych) s\u0105 <em>uprzywilejowane<\/em> &#8211; nie przewiduje <em>przywilej\u00f3w <\/em>dla wszystkich. Oligarchia przez to, \u017ce bogactwa tworzone przez dan\u0105 wsp\u00f3lnot\u0119 narodow\u0105, s\u0105 <em>nieproporcjonalnie <\/em>rozlokowane, tzn. w zamo\u017cno\u015bci i dobrobycie uczestnicz\u0105 <em>nieliczni<\/em> (\u201ebeneficjenci\u201d), a nie wi\u0119kszo\u015b\u0107 obywateli, doprowadza do trwa\u0142ego os\u0142abienia wsp\u00f3lnoty narodowej. W tym te\u017c sensie <strong>III RP to l\u015bni\u0105ca replika peerelu<\/strong>. To z kolei dodatkowo wskazuje na prawdziwych re\u017cyser\u00f3w tego Teatru Telewizji nad Wis\u0142\u0105, i spektaklu pt. <em>Demokratyzacja<\/em>[38].<\/p>\r\n<p>Ale mimo to nadal \u201e\u015blizgamy si\u0119 po powierzchni\u201d zjawisk, w ich opisie. W tym wszystkim jest jeszcze g\u0142\u0119bsza, <em>wojskowa<\/em>, mo\u017cna rzec, my\u015bl. Wskazywa\u0142em ju\u017c na to, \u017ce po\u015br\u00f3d r\u00f3\u017cnych podobie\u0144stw mi\u0119dzy realiami III RP a tymi ludowej Polski, rzuca si\u0119 w oczy <em>antagonizacja<\/em> wewn\u0105trzwsp\u00f3lnotowa Polak\u00f3w jako spos\u00f3b dzia\u0142ania rz\u0105dz\u0105cych. Metod\u0105 trwa\u0142ego sk\u0142\u00f3cania Polak\u00f3w pos\u0142ugiwali si\u0119 czerwoni. Metod\u0119 t\u0119 stosuj\u0105 z powodzeniem partie w\u0142adzy III RP (\u201eprawicowe\u201d, \u201elewicowe\u201d, \u201eludowe\u201d i \u201ecentrowe\u201d). W poprzednim eseju nadmieni\u0142em r\u00f3wnie\u017c, \u017ce pa\u0144stwo mo\u017ce pe\u0142ni\u0107 funkcje: 1) wzmacniania narodowej wsp\u00f3lnoty, jak te\u017c 2) wynarodowiania. Z historycznej perspektywy patrz\u0105c, metody, dzi\u0119ki kt\u00f3rym dochodzi\u0142o do jakiego\u015b trwa\u0142ego wynarodowiania Polak\u00f3w, by\u0142y r\u00f3\u017cne &#8211; od kulturowych (germanizacja, rusyfikacja) po ludob\u00f3jcze (okupacja, wyw\u00f3zki, eksterminacja, czystki etniczne[39]). Stosowano te\u017c mieszanin\u0119 metod kulturowych i ludob\u00f3jczych (sowietyzacja). I zauwa\u017cmy: polska wsp\u00f3lnota narodowa potrafi\u0142a si\u0119 przez wieki odradza\u0107, mimo tak wielkich nak\u0142ad\u00f3w si\u0142 wrogich pa\u0144stw i narod\u00f3w, kt\u00f3re uwa\u017ca\u0142y, i\u017c Polacy musz\u0105 <em>znikn\u0105\u0107<\/em>. Dostrze\u017cono wi\u0119c gdzie\u015b w ko\u0144cu, \u017ce <strong>polskiej wsp\u00f3lnoty narodowej nie da si\u0119 niszczy\u0107 w \u017caden inny spos\u00f3b, jak tylko <em>przeciwstawiaj\u0105c <\/em>Polak\u00f3w Polakom<\/strong>. W swej prostocie ta my\u015bl jest \u201egenialna\u201d &#8211; w swych skutkach dla naszego narodu ca\u0142kowicie destrukcyjna. Polacy maj\u0105 si\u0119 niszczy\u0107 w\u0142asnymi si\u0142ami. W ten za\u015b spos\u00f3b mog\u0105 nigdy nie odbudowa\u0107 porz\u0105dnego, silnego pa\u0144stwa.<\/p>\r\n<p>Kto\u015b powie, \u017ce \u201eojcom demokratyzacji\u201d z pewno\u015bci\u0105 nie chodzi\u0142o o wynarodowienie i &#8211; by zacytowa\u0107 klasyka \u201etransformacji\u201d (kt\u00f3ry czerwonych mia\u0142 <em>pu\u015bci\u0107 w skarpetkach<\/em>) &#8211; <em>samo pomy\u015blenie<\/em> [tego typu]<em> jest zbrodni\u0105<\/em>. OK. Niewykluczone, i\u017c np. \u201estrona spo\u0142eczna\u201d takiego \u015bmia\u0142ego celu sobie nie stawia\u0142a i nawet przez my\u015bl jej co\u015b tak zbrodniczego nie przesz\u0142o. Ale czy komunistyczna \u201estrona rz\u0105dowa\u201d <em>r\u00f3wnie\u017c nie<\/em> celowa\u0142a tak dok\u0142adnie, je\u015bli chodzi o \u201enamierzanie\u201d polskiej wsp\u00f3lnoty narodowej do odstrza\u0142u &#8211; to na tle historii peerelu i III RP wcale nie jest <em>przes\u0105dzone<\/em>. Wcale, powtarzam. Za\u0142\u00f3\u017cmy jednak optymistycznie, \u017ce <em>obie <\/em>strony zasiadaj\u0105ce do \u201eokr\u0105g\u0142ego sto\u0142u\u201d <em>nie<\/em> stawia\u0142y sobie a\u017c tak niszczycielskiego celu, chc\u0105c jak najlepiej dla Polak\u00f3w. Mo\u017ce <em>uk\u0142adaj\u0105cym si\u0119<\/em> po prostu nie wysz\u0142onajlepiej z \u201etransformacj\u0105\u201d i &#8211; jak to si\u0119 m\u00f3wi w pewnych kr\u0119gach &#8211; <em>historia<\/em> <em>to oceni<\/em>. W takim wi\u0119c razie <strong>owe paktuj\u0105ce strony &#8211; mniej lub bardziej \u015bwiadomie &#8211; stworzy\u0142y w 1989 r. i latach p\u00f3\u017aniejszych <em>warunki<\/em> do <em>realizacji <\/em>takiego celu, udost\u0119pniaj\u0105c pole kulturowe do dzia\u0142a\u0144 wynarodowiaj\u0105cych<\/strong>, poprzez pozbawienie <em>podmiotowo\u015bci<\/em> polskich obywateli i skonstruowanie ustroju, w kt\u00f3rym ci obywatele s\u0105 <em>petentami<\/em> pa\u0144stwowc\u00f3w. Na szcz\u0119\u015bcie, jak zaznacza\u0142em w jednym z przypis\u00f3w, polska wsp\u00f3lnota narodowa (co zarazem \u015bwiadczy o jej niezwyk\u0142ej sile) potrafi od wiek\u00f3w trwa\u0107 i odtwarza\u0107 si\u0119 nawet w najbardziej ekstremalnych warunkach, tote\u017c zatrzymanie (zapocz\u0105tkowanego za okupacji, nast\u0119pnie kontynuowanego za czas\u00f3w komunistycznych i w III RP) procesu wewn\u0119trznego sk\u0142\u00f3cania Polak\u00f3w mo\u017ce by\u0107 zarazem drog\u0105 do odzyskania przez nas podmiotowo\u015bci. Ju\u017c bez pomocy jakichkolwiek \u201eojc\u00f3w demokratyzacji\u201d tudzie\u017c \u201eobywatelskich wychowawc\u00f3w\u201d &#8211; i bez \u201eegzamin\u00f3w dojrza\u0142o\u015bci\u201d organizowanych nam przez t\u0119 czy inn\u0105 teatraln\u0105 trup\u0119 pa\u0144stwowc\u00f3w.<\/p>\r\n<p><strong><em>Free Your Mind<\/em><\/strong><br \/> [specjalnie dla <em>Bibu\u0142y<\/em>]<\/p>\r\n<p>&nbsp;<\/p>\r\n<p><strong>Przypisy:<\/strong><\/p>\r\n<p>[1] <em>Oszustwem mo\u017ce sta\u0107 si\u0119 ka\u017cdy system polityczny<\/em> &#8211; <a href=\"http:\/\/www.bibula.com\/?p=76443\">http:\/\/www.bibula.com\/?p=76443<\/a><\/p>\r\n<p>[2] Trudno tu nawet m\u00f3wi\u0107 o <em>systemie <\/em>warto\u015bci, gdy\u017c brakuje koherencji mi\u0119dzy elementami. R\u00f3wnoprawnie traktuje si\u0119 warto\u015bci uznawane za podstawowe przez katolik\u00f3w, jak i warto\u015bci ludzi \u201eniepodzielaj\u0105cych tej wiary\u201d, co jest przecie\u017c nie do pogodzenia (zw\u0142aszcza gdy \u201eniepodzielaj\u0105cy wiary\u201d s\u0105 wrogami Ko\u015bcio\u0142a i polskiej religijno\u015bci).<\/p>\r\n<p>[3] Takich \u201eprofesjonalist\u00f3w\u201d, kt\u00f3rym \u201ehistoryczne zmiany ustrojowe\u201d, by tak rzec, \u201enie przeszkadza\u0142y\u201d. Analogicznym zjawiskiem w III RP jest fenomen pa\u0144stwowc\u00f3w, kt\u00f3rym \u201enie przeszkadzaj\u0105\u201d zmiany \u201ekoalicyjne\u201d, a nawet zmiany szyld\u00f3w partii (tu tzw. Jasiowie W\u0119drowniczki). Tak wi\u0119c, <strong>jak w peerelu by\u0142 ob\u015bmiewany \u201ezaw\u00f3d <em>dyrektor<\/em>\u201d czy \u201ezaw\u00f3d <em>prezes<\/em>\u201d, tak w III RP mamy \u201ezaw\u00f3d <em>pa\u0144stwowiec<\/em>\u201d<\/strong>. Wspomniane zmiany szyld\u00f3w partyjnych (zapocz\u0105tkowane wraz z \u201eprzemianami ustrojowymi\u201d przez PZPR i ZSL, ale te\u017c przez OKP z \u201esejmu kontraktowego\u201d), za kt\u00f3rymi to (i zmianami, i szyldami) kryj\u0105 si\u0119 od lat wci\u0105\u017c te same \u015brodowiska, to dodatkowy asumpt do m\u00f3wienia o fikcyjno\u015bci i fasadowo\u015bci \u201edemokratyzacji\u201d w Polsce &#8211; etykiety si\u0119 zmieniaj\u0105, partie w\u0142adzy pozostaj\u0105.<\/p>\r\n<p>[4] Co przez partie w\u0142adzy i przytakuj\u0105cych im in\u017cynier\u00f3w dusz nazywane jest <em>odzyskiwaniem wolno\u015bci.<\/em><\/p>\r\n<p>[5] <em>Pa\u0144stwowiec <\/em>od \u201erekietu\u201d, mo\u017cna by rzec.<\/p>\r\n<p>[6] Ludzie medi\u00f3w s\u0105 wsp\u00f3\u0142cze\u015bnie lud\u017ami w\u0142adzy, po prostu &#8211; szczeg\u00f3lnie w Polsce.<\/p>\r\n<p>[7] I nie daj Bo\u017ce, \u201epali\u0107 komitety\u201d jakie\u015b. Czy kto\u015b jeszcze pami\u0119ta, jak \u201ewszystko\u201d si\u0119 zaczyna\u0142o w 1989 r. od \u201ekomitet\u00f3w obywatelskich\u201d? Jak ju\u017c wtedy krz\u0105tali si\u0119 w nich <em>pa\u0144stwowcy<\/em>, mimo \u017ce jeszcze <em>nie <\/em>wybrani nawet w \u201ekontraktowych wyborach\u201d, ale ju\u017c poniek\u0105d <em>wybrani przez Histori\u0119<\/em>?<\/p>\r\n<p>[8] Podatnicy s\u0105 niezb\u0119dni do finansowania <em>pa\u0144stwowc\u00f3w<\/em> oraz do \u201ew\u0142a\u015bciwego wybierania\u201d &#8211; tj. takiego \u201eniemarnuj\u0105cego g\u0142os\u00f3w\u201d.<\/p>\r\n<p>[9] Wczesne protesty przeciwko partiom w\u0142adzy t\u0142umaczono jako wyraz \u201et\u0119sknoty za komunizmem\u201d, co dodatkowo \u015bwiadczy o przemy\u015blno\u015bci \u201eojc\u00f3w demokratyzacji\u201d &#8211; natychmiast bowiem w obliczu \u201ehistorycznych przemian\u201d najwi\u0119kszym problemem dla \u201ereformator\u00f3w\u201d okazali si\u0119 oporni i nierozumni obywatele (co\u015b jak <em>element kontrrewolucyjny<\/em> za Polski ludowej).<\/p>\r\n<p>[10] Ale te\u017c by\u0142o si\u0119 od kogo uczy\u0107, wszak <strong><em>pa\u0144stwowcy<\/em> zas\u0142u\u017ceni dla <em>ancien regime\u2019u<\/em> stan\u0119li u boku \u201eprzedstawicieli strony spo\u0142ecznej\u201d nierzadko w roli doradc\u00f3w<\/strong>, ekspert\u00f3w, znawc\u00f3w zarz\u0105dzania.<\/p>\r\n<p>[11] Jest to o tyle racjonalne (z punktu widzenia rz\u0105dz\u0105cych) rozwi\u0105zanie, \u017ce zachowuje pewien sta\u0142y poziom spo\u0142ecznego antagonizmu (ogniska konflikt\u00f3w), kt\u00f3ry nie pozwala <em>jednoczy\u0107 si\u0119 <\/em>r\u00f3\u017cnym grupom zawodowym przeciwko ca\u0142ej \u201epookr\u0105g\u0142osto\u0142owej\u201d oligarchii. W peerelu stosowano podobn\u0105 metod\u0119, napuszczaj\u0105c student\u00f3w na robotnik\u00f3w (i vice versa), \u201euczciwie pracuj\u0105cych\u201d na strajkuj\u0105cych itp.<\/p>\r\n<p>[12] Oczywi\u015bcie do czasu, czyli <strong>do grudnia roku 1981, gdy si\u0119 okaza\u0142o, \u017ce dalej ju\u017c smyczy popu\u015bci\u0107 si\u0119 nie da, wi\u0119c trzeba zn\u00f3w obywateli wzi\u0105\u0107 \u201eza pysk\u201d &#8211; po wojskowemu<\/strong>. Zwr\u00f3\u0107my jednak uwag\u0119, jak niewiele czasu up\u0142ywa mi\u0119dzy makabrycznym, i\u015bcie sowieckim, schy\u0142kiem roku \u201981 a \u201eradosn\u0105 wiosn\u0105\u201d \u201989. To raptem zaledwie osiem lat &#8211; pomijaj\u0105c ju\u017c te \u201ewiosenne jask\u00f3\u0142ki\u201d z pierwszej po\u0142owy lat 80., kiedy zacz\u0119\u0142y si\u0119 nie\u015bmia\u0142e zrazu, a potem coraz powa\u017cniejsze, \u201eciche rozmowy\u201d wybranych \u201eprzedstawicieli\u201d (<em>dw\u00f3ch<\/em> uk\u0142adaj\u0105cych si\u0119 potem przy \u201eokr\u0105g\u0142ym stole\u201d stron).<\/p>\r\n<p>[13] Kt\u00f3rej to opresji po \u201ezdemokratyzowaniu komunizmu\u201d mia\u0142o ju\u017c nie by\u0107.<\/p>\r\n<p>[14] Co zapewnia partiom w\u0142adzy spos\u00f3b ich sta\u0142ego finansowania z bud\u017cetu pa\u0144stwa, a wi\u0119c z pieni\u0119dzy wypracowywanych przez obywateli. Ten mechanizm \u015bwiadczy, \u017ce <strong>partie te potrafi\u0105 znakomicie zadba\u0107 o sw\u00f3j interes i my\u015ble\u0107 dalekosi\u0119\u017cnie, mo\u017cliwe \u017ce na kilkana\u015bcie lat do przodu<\/strong>. Ma\u0142o kto z tych\u017ce partii zak\u0142ada scenariusz bankructwa pa\u0144stwa polskiego pod ci\u0119\u017carem biurokratycznej machiny, dysfunkcjonalnych system\u00f3w (emerytalnego, zdrowotnego, edukacyjnego etc.) oraz kolosalnego zad\u0142u\u017cenia.<\/p>\r\n<p>[15] A zast\u0119py intelektualist\u00f3w zapewnia\u0142y \u201eciemny lud\u201d, \u017ce pozostaje mu jedynie pogodzi\u0107 si\u0119 z \u201edziejow\u0105 konieczno\u015bci\u0105\u201d i przywykn\u0105\u0107 do poja\u0142ta\u0144skiego status quo.<\/p>\r\n<p>[16] Ten przebi\u0142 ostatnio granic\u0119 biliona z\u0142otych, co jest podawane jako ciekawostka, a nie alarmuj\u0105cy sygna\u0142: <a href=\"http:\/\/wyborcza.biz\/biznes\/1,100896,16613054,Bilion_zlotych_dlugu_na_liczniku_Balcerowicza.html#BoxBizTxt\">http:\/\/wyborcza.biz\/biznes\/1,100896,16613054,Bilion_zlotych_dlugu_na_liczniku_Balcerowicza.html#BoxBizTxt<\/a><\/p>\r\n<p>[17] Szczeg\u00f3lnie w kontra\u015bcie do n\u0119dzy Polak\u00f3w w l. 80. i \u00f3wczesnym systemie \u201ereglamentacji\u201d. Na marginesie zauwa\u017cmy, jak to w III RP z poczuciem cywilizacyjnego tryumfu zestawia si\u0119 obrazki pustych spo\u0142emowskich sklep\u00f3w (najcz\u0119\u015bciej na bia\u0142o-czarnych fotografiach), z luksusowymi wn\u0119trzami \u201epe\u0142nych po brzegi\u201d hipermarket\u00f3w czy \u201egalerii handlowych\u201d pe\u0142ni\u0105cych role wsp\u00f3\u0142czesnych \u015bwi\u0105ty\u0144 konsumpcji, w kt\u00f3rych \u201ejest wszystko\u201d. Ma to zestawienie by\u0107 jednym z koronnych argument\u00f3w za tym, <strong>jak daleko odeszli\u015bmy od komunizmu i dowodem na to, \u017ce ostatecznie go obalili\u015bmy<\/strong>. To, \u017ce sieci hipermarket\u00f3w niekoniecznie s\u0105 polskie i wywo\u0142uj\u0105 efekt w postaci zanikania rodzimego handlu, za\u015b \u201egalerie\u201d mog\u0105 (przypadkowo) nale\u017ce\u0107 do przedstawicieli nomenklatury, to ju\u017c zagadnienia, nad kt\u00f3rymi piewcy \u201eprzemian\u201d si\u0119 nie pochylaj\u0105. Tak jak nad rosn\u0105c\u0105 skal\u0105 ub\u00f3stwa, kt\u00f3re \u201enie mo\u017ce rosn\u0105\u0107\u201d, skoro od lat <em>\u017cyje si\u0119 lepiej<\/em>.<\/p>\r\n<p>[18] Je\u015bli si\u0119 zerknie do \u201eporz\u0105dku obrad okr\u0105g\u0142osto\u0142owych\u201d, w kt\u00f3rych bra\u0142y udzia\u0142 \u201ezespo\u0142y\u201d, \u201epodzespo\u0142y\u201d i \u201egrupy robocze\u201d (dotychczasowych i przysz\u0142ych <em>pa\u0144stwowc\u00f3w<\/em>) &#8211; to <strong>\u017caden\/\u017cadna z nich nie zajmowa\u0142a si\u0119 spraw\u0105 zdawa\u0107 by si\u0119 mog\u0142o podstawow\u0105: <em>wolno\u015bci<\/em> <em>obywatelskiej<\/em><\/strong>. W nawale koniecznych do pilnego om\u00f3wienia problem\u00f3w gospodarczych, polityczno-spo\u0142ecznych, zwi\u0105zkowych, administracyjnych etc. etc. kwestia ta zosta\u0142a jako\u015b przeoczona.<\/p>\r\n<p>[19] W gor\u0105czce \u201etransformacji\u201d nie dokonano przecie\u017c ani zdelegalizowania partii komunistycznej, ani nie wprowadzono cho\u0107by zakazu uczestniczenia w \u017cyciu publicznym obejmuj\u0105cego ludzi odpowiedzialnych za 1) doprowadzenie Polski do ruiny, wielu Polak\u00f3w do emigracji lub n\u0119dzy, 2) za systematyczne niszczenie (drog\u0105 sowietyzacji) polskiej nauki oraz kultury. Nie trzeba by\u0142o wi\u0119c d\u0142ugo czeka\u0107, jak ci wszyscy <em>pozostawieni<\/em> w tych wszystkich obszarach pog\u0142\u0119bi\u0105 w nich rozpocz\u0119te za komuny procesy destrukcyjne.<\/p>\r\n<p>[20] Ale te\u017c na odwr\u00f3t: \u201eopozycjoni\u015bci\u201d stawali rami\u0119 w rami\u0119 ze starymi zamordystami, potwierdzaj\u0105c w ten spos\u00f3b przenikliw\u0105 tez\u0119 G. Orwella (wyra\u017con\u0105 na kartach <em>1984<\/em>), \u017ce <strong>totalitarny system mo\u017ce <em>generowa\u0107<\/em> swoj\u0105 \u201eantysystemow\u0105\u201d opozycj\u0119<\/strong>, dzi\u0119ki czemu w\u0142adza Partii zyskuje kontrol\u0119 tak\u017ce nad tymi obywatelami, kt\u00f3rym si\u0119 naiwnie wydaje, i\u017c mo\u017cliwy jest jaki\u015b szerszy sprzeciw wobec rz\u0105dz\u0105cych. Teza Orwella nie straci\u0142a nic na swej aktualno\u015bci w czasach III RP.<\/p>\r\n<p>[21] Przy za\u0142o\u017ceniu, \u017ce wybieramy (rozumnie) najlepsz\u0105 z mo\u017cliwych metod dzia\u0142ania, a nie najgorsz\u0105. To, \u017ce trzeba uwzgl\u0119dnia\u0107 r\u00f3\u017cne scenariusze (warianty) jest oczywiste szczeg\u00f3lnie w sferze polityki (nale\u017cy za\u0142o\u017cy\u0107, \u017ce): je\u015bli pojawi\u0105 si\u0119 takie a takie trudno\u015bci, to zrobimy to a to; je\u015bli pojawi\u0105 si\u0119 inne problemy, to podejmujemy si\u0119 tego a tego. W momencie przyst\u0119powania do realizacji jakiego\u015b planu, kt\u00f3ry <em>nie<\/em> przewiduje r\u00f3\u017cnych scenariuszy (\u201edroga jednokierunkowa\u201d), to w sytuacji \u201enieprzewidzianych trudno\u015bci\u201d pojawia si\u0119 albo bezradno\u015b\u0107 os\u00f3b wprowadzaj\u0105cych ten plan w \u017cycie, albo <em>improwizacja<\/em>, \u201e\u0142atanina\u201d <em>ad hoc<\/em>, prowizorka.<\/p>\r\n<p>[22] \u201eBezalternatywno\u015b\u0107\u201d konieczno\u015bci przeprowadzenia \u201etransformacji\u201d wynika\u0142a &#8211; przynajmniej w optyce \u201eojc\u00f3w demokratyzacji\u201d &#8211; st\u0105d, \u017ce komunizm <em>nale\u017ca\u0142o <\/em>odrzuci\u0107 i <em>chciano<\/em> odrzuci\u0107. Inaczej nie pojawia\u0142yby si\u0119 w peerelu cykliczne protesty Polak\u00f3w i nie narasta\u0142oby obywatelskie niepos\u0142usze\u0144stwo wobec re\u017cimu czerwonych. Na gruncie tego prawdziwego za\u0142o\u017cenia wysnuto jednak fa\u0142szywy zupe\u0142nie wniosek, co do tego, \u017ce dla polskiej pa\u0144stwowo\u015bci i polskiej wsp\u00f3lnoty narodowej <strong>nie ma innej drogi wyj\u015bcia z sytuacji po komunizmie jak przez <em>modyfikacj\u0119 systemu<\/em><\/strong>. Innych wariant\u00f3w nie brano pod uwag\u0119 jako \u201eanarchistycznych\u201d, \u201eutopijnych\u201d, \u201eniewykonalnych\u201d itp. St\u0105d te\u017c <em>planu zmian<\/em> (w tak wielkiej skali) polskiej wsp\u00f3lnocie <em>nie <\/em>przedstawiono &#8211; uznaj\u0105c, \u017ce obywatele maj\u0105 zda\u0107 si\u0119 na \u201eojc\u00f3w transformacji\u201d jak dzieci zdaj\u0105 si\u0119 na rodzic\u00f3w zabieraj\u0105cych je na wakacje-niespodziank\u0119. <strong>Nie przeprowadzono \u017cadnej powa\u017cnej spo\u0142ecznej debaty dotycz\u0105cej podwalin ustrojowych<\/strong>. Co wi\u0119cej, <strong>nie zaproponowano<\/strong> cho\u0107by &#8211; na czas \u201ekontraktowych wybor\u00f3w\u201d z 1989 r. &#8211; <strong>czego\u015b tak elementarnego, jak konstytucyjne referendum uwzgl\u0119dniaj\u0105ce r\u00f3\u017cne projekty mo\u017cliwego przysz\u0142ego ustroju Polski<\/strong>, po\u015br\u00f3d kt\u00f3rych obywatele mogliby dokona\u0107 pewnego wyboru i opowiedzie\u0107 si\u0119 za tak\u0105 lub inn\u0105 formu\u0142\u0105 systemow\u0105 (kt\u00f3r\u0105 to formu\u0142\u0119 nast\u0119pnie realizowaliby parlamentarni przedstawiciele). Te dwa argumenty wystarczaj\u0105, by m\u00f3wi\u0107 o \u201eaksamitnym zamordyzmie\u201d, jaki wprowadzono od pierwszych lat \u201edemokratyzacji komunizmu\u201d nad Wis\u0142\u0105.\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0<\/p>\r\n<p>[23] Ta retoryka ostatnio s\u0142abnie, odk\u0105d si\u0119 okaza\u0142o, \u017ce par\u0119 dekad po \u201eobaleniu komunizmu\u201d i \u201eupadku ZSSR\u201d zaczynaj\u0105 si\u0119 zapala\u0107 ogniska wojennego konfliktu we wschodniej Europie, ku rosn\u0105cemu zdumieniu rozmaitych pacyfistycznie nastrojonych post\u0119powych intelektualist\u00f3w (przekonanych, \u017ce to Ko\u015bci\u00f3\u0142 katolicki jest g\u0142\u00f3wnym wrogiem pokoju na Starym Kontynencie).<\/p>\r\n<p>[24] Por. <a href=\"http:\/\/www.rp.pl\/artykul\/153227,1140388-Szyfrogramy-dotyczace-rzadu-Tadeusza-Mazowieckiego-na-stronie-MSZ.html\">http:\/\/www.rp.pl\/artykul\/153227,1140388-Szyfrogramy-dotyczace-rzadu-Tadeusza-Mazowieckiego-na-stronie-MSZ.html<\/a> i <a href=\"https:\/\/www.msz.gov.pl\/resource\/be882e53-adbf-4efb-957b-42a684570111:JCR\">https:\/\/www.msz.gov.pl\/resource\/be882e53-adbf-4efb-957b-42a684570111:JCR<\/a> Na marginesie, zauwa\u017cmy, \u017ce dopiero 25 lat <em>po<\/em> publikowane s\u0105 tego typu szyfrogramy. Pytanie, <strong>kiedy zostan\u0105 opublikowane szyfrogramy z 10-04-2010<\/strong> na przyk\u0142ad? Do kwestii 10 Kwietnia jeszcze w esejach dla <em>Bibu\u0142y<\/em> wr\u00f3c\u0119.<\/p>\r\n<p>[25] Nie umniejszaj\u0105c skali cierpie\u0144 nikomu, kto faktycznie zazna\u0142 uwi\u0119zienia i\/lub innych represji za antykomunistyczn\u0105 dzia\u0142alno\u015b\u0107, to wydaje si\u0119 oczywiste, \u017ce <strong>samo <em>bycie prze\u015bladowanym<\/em> nie daje kompetencji (osobie prze\u015bladowanej) do sprawowania politycznej w\u0142adzy<\/strong>. Podobnie to, \u017ce kto\u015b sta\u0142 na czele strajku, nie znaczy, \u017ce mo\u017ce on stan\u0105\u0107 na czele ministerstwa lub pa\u0144stwa. Do piastowania urz\u0119du dana osoba musi wykazywa\u0107 si\u0119 w\u0142a\u015bnie odpowiednimi zdolno\u015bciami, tak by umia\u0142a np. uczciwie oceni\u0107 pewien stan rzeczy, znale\u017a\u0107 rozwi\u0105zanie w sytuacji konfliktowej\/kryzysowej, dokonywa\u0107 analizy dokumentacji i samodzielnie podejmowa\u0107 decyzje itp. W przeciwnym razie, tj. je\u015bli na stanowisko trafia kto\u015b niekompetentny, to zaczynaj\u0105 nim rz\u0105dzi\u0107 inni, wykorzystuj\u0105c jego niewiedz\u0119. Je\u015bli kto\u015b chcia\u0142by w tym miejscu spyta\u0107: to nale\u017ca\u0142o w 1989 r. pozostawi\u0107 w\u0142adz\u0119 komunistom? Niekoniecznie. Nale\u017ca\u0142o jednak, je\u015bli ju\u017c si\u0119 chcia\u0142o wej\u015b\u0107 w \u201etaktyczny uk\u0142ad\u201d, stworzy\u0107 (maksymalnie uproszczone) warunki do <em>oddolnego<\/em>, demokratycznego wy\u0142aniania si\u0119 w\u0142adzy, a nie wy\u0142\u0105cznie do <em>odg\u00f3rnego<\/em> jej <em>instalowania<\/em>.<\/p>\r\n<p>[26] Stosownie do obszaru, kt\u00f3rym dany polityk zawiaduje. Trudno, by sprawami edukacji na przyk\u0142ad zajmowa\u0142 si\u0119 kto\u015b niezwi\u0105zany ze szkolnictwem i niemaj\u0105cy o nim poj\u0119cia (cho\u0107 nietrudno o takie sytuacje w III RP, w czym zn\u00f3w mo\u017cna odnale\u017a\u0107 kolejne podobie\u0144stwo do peerelu, gdzie cz\u0119stokro\u0107 celowo sadzano na stanowiskach baran\u00f3w, by <em>utrudniali <\/em>\u017cycie obywatelom). Osobn\u0105 spraw\u0105 jest to, na ile np. nauczyciel mo\u017ce efektywnie sprawowa\u0107 stanowisko ministra szkolnictwa.<\/p>\r\n<p>[27] W\u0142\u0105cznie z komunistycznymi \u015brodowiskami, kt\u00f3re kiedy\u015b obrazami \u201ezgni\u0142ego Zachodu\u201d straszy\u0142y dzieci po nocach. Akcesj\u0119 do UE popar\u0142o tak\u017ce w du\u017cej mierze polskie duchowie\u0144stwo, kt\u00f3re obecnie (2014) \u201ebudzi si\u0119\u201d, nie mog\u0105c uwierzy\u0107, \u017ce koszmar w postaci pochodu neomarksizmu i otwartej walki z rodzin\u0105, to kulturowa rzeczywisto\u015b\u0107 wsp\u00f3\u0142czesnej Polski. Tak <strong>jakby tego wszystkiego nie da\u0142o si\u0119 przewidzie\u0107 <em>przed<\/em> referendum akcesyjnym<\/strong>. Kto dzi\u015b pami\u0119ta, jak niekt\u00f3rzy pasterze Ko\u015bcio\u0142a zapewniali, i\u017c Polska b\u0119dzie\u2026 ewangelizowa\u0107 kraje UE? Ma\u0142o kto zapewnia\u0142 wtedy, \u017ce unijna biurokracja b\u0119dzie ateizowa\u0107 Polsk\u0119.<\/p>\r\n<p>[28] Alternatywy nie by\u0142o znowu. To znaczy alternatyw\u0119 widziano (w kr\u0119gach \u201eojc\u00f3w demokratyzacji\u201d i in\u017cynier\u00f3w dusz) jako <em>Bia\u0142oru\u015b<\/em>.<\/p>\r\n<p>[29] Prawdziwym marzeniem pa\u0144stwowca jest zostanie <em>super-pa\u0144stwowcem<\/em>, czyli wyl\u0105dowanie na posadzie w unijnej Biurokracji (wielkie \u201eB\u201d nie jest tu liter\u00f3wk\u0105), np. w ekskluzywnym fotelu <em>europarlamentarzysty<\/em> zarabiaj\u0105cego \u201enieziemsk\u0105 kas\u0119\u201d.<\/p>\r\n<p>[30] Je\u015bli komu\u015b nasuwa si\u0119 skojarzenie z peerelem, to nie jest ono do ko\u0144ca trafne. W peerelu istnia\u0142a mono-partia w\u0142adzy i cz\u0119\u015b\u0107 obywateli \u201einterweniowa\u0142a\u201d w \u201ekomitecie\u201d takim lub innym, u takiego lub innego partyjniaka, by co\u015b \u201eza\u0142atwi\u0107\u201d &#8211; po w\u0142a\u015bciwym \u201eposmarowaniu\u201d sprawy (niezobowi\u0105zuj\u0105cy \u201eprezent\u201d). <strong>Oligopol kilku partii w\u0142adzy powoduje natomiast swoiste \u201erozproszenie si\u0119\u201d o\u015brodk\u00f3w decyzyjnych &#8211; nawet na poziomie lokalnym<\/strong>, co, naturalnie, pot\u0119guje chaos (w funkcjonowaniu instytucji pa\u0144stwa), a wywo\u0142uje dezorientacj\u0119 u rz\u0105dzonych. Obywatel cz\u0119stokro\u0107 nie dysponuje jasnym kryterium \u201edo kogo i\u015b\u0107\u201d, by dan\u0105 spraw\u0119 \u201eza\u0142atwi\u0107\u201d. Nawet bowiem gdy \u201eza\u0142atwi u jednych\u201d (przedstawicieli partii w\u0142adzy &#8211; w terenie), to \u201edrudzy\u201d mog\u0105 spraw\u0119 \u201eutrudni\u0107\u201d (bo akurat s\u0105 w \u201eopozycji\u201d). Ten chaos &#8211; wbrew pozorom &#8211; ma sens (dla rz\u0105dz\u0105cych), bo tak jak w komunizmie <strong>gros <em>pa\u0144stwowc\u00f3w <\/em>ca\u0142y sw\u00f3j wysi\u0142ek koncentruje na rozwi\u0105zywaniu problem\u00f3w, kt\u00f3re sami stwarzaj\u0105<\/strong>. Pa\u0144stwowcy wi\u0119c zapewniaj\u0105 sobie w ten spos\u00f3b <em>robot\u0119 <\/em>na dziesi\u0119ciolecia &#8211; dla ca\u0142ych pokole\u0144 \u201ereformator\u00f3w\u201d. Mo\u017ce to \u015bwiat jak z <em>Zamku <\/em>F. Kafki, ale niestety, my w nim egzystujemy. To si\u0119 dzieje naprawd\u0119.<\/p>\r\n<p>[31] Znakomitym \u015bwie\u017cym przyk\u0142adem jest g\u0142o\u015bna sprawa posy\u0142ania 6-latk\u00f3w do szk\u00f3\u0142. <strong>Im wi\u0119kszy op\u00f3r stawiali rodzice wobec tego rozwi\u0105zania, tym bardziej nachalnie forsowali je pa\u0144stwowcy<\/strong> &#8211; wszak pa\u0144stwowcy wiedz\u0105, co dobre dla dziecka lepiej od jego rodzic\u00f3w (tak samo jak \u201etransformersi\u201d wiedzieli najlepiej, jak \u201ezmienia\u0107 pa\u0144stwo\u201d). Gdy w ko\u0144cu rozwi\u0105zanie na chama wprowadzono, nie ogl\u0105daj\u0105c si\u0119 na spo\u0142eczne protesty, to rodzice zacz\u0119li si\u0119 \u201ewymyka\u0107 pa\u0144stwowcom\u201d przez gremialne kursowanie do poradni psychologicznych po za\u015bwiadczenia pozwalaj\u0105ce \u201eprzed\u0142u\u017cy\u0107\u201d maluchom wiek przedszkolny. W odpowiedzi na to pa\u0144stwowcy zacz\u0119li \u015bciga\u0107 poradnie za wystawianie takich za\u015bwiadcze\u0144, by i t\u0119 \u201e\u015bluz\u0119\u201d obywatelom zamkn\u0105\u0107. \u00a0<\/p>\r\n<p>[32] <em>Kombinowanie<\/em> stanowi odpowied\u017a na rosn\u0105ce koszty \u017cycia, to jasne, cho\u0107 niekoniecznie dla pa\u0144stwowc\u00f3w, dla kt\u00f3rych koszty \u017cycia nie s\u0105 zmor\u0105 codziennego dnia. Wyrazem <em>kombinowania<\/em> dla pa\u0144stwowc\u00f3w jest przerzucanie si\u0119 wi\u0119kszo\u015bci u\u017cytkownik\u00f3w aut na LPG w ramach ucieczki przed chorymi cenami za benzyn\u0119. Pa\u0144stwowcy bowiem nie widz\u0105 mo\u017cliwo\u015bci obni\u017cania cen paliw (te musz\u0105 nieustannie od 25 lat rosn\u0105\u0107 &#8211; <em>inaczej si\u0119 nie da<\/em>), tote\u017c koncentruj\u0105 si\u0119 na walce z <em>kombinatorami<\/em>, poprzez podnoszenie akcyz itd.<\/p>\r\n<p>[33] Kto\u015b m\u00f3g\u0142by spyta\u0107, ale dlaczego to hula, a nie stoi, jak peerelowska machina? W odpowiedzi nale\u017ca\u0142oby rzec metaforycznie, i\u017c kradzionym samochodem da si\u0119 jecha\u0107. Poza tym Polacy, jako nar\u00f3d nieugi\u0119ty, potrafi\u0105 sw\u0105 wsp\u00f3lnot\u0119 odtwarza\u0107 &#8211; jak od wiek\u00f3w dowodzi historia &#8211; nawet w najbardziej ekstremalnych warunkach.<\/p>\r\n<p>[34] Nie m\u00f3wi\u0105c o innych potrzebach cz\u0142owieka.<\/p>\r\n<p>[35] Prosz\u0119 prze\u015bledzi\u0107 np. losy \u201eustawy\u201d <em>Prawo Prasowe<\/em>. Jej tekst \u201eobowi\u0105zuj\u0105cy\u201d w III RP to de facto <em>palimpsest<\/em> stworzony na podstawie \u201eustawy\u201d peerelowskiego sejmu, nomen omen z 1984 r. Orwell tego by lepiej nie wymy\u015bli\u0142.<\/p>\r\n<p>[36] Pami\u0119tamy z czas\u00f3w komunistycznych, jak to wieczorami najwi\u0119kszy strach budzi\u0142y patrole.<\/p>\r\n<p>[37] Czerwoni ze sw\u0105 ideologi\u0105 <em>pieriestrojki<\/em> (z l. 80.) tradycyjnie pos\u0142ugiwali si\u0119 metod\u0105 \u201ego\u0142\u0119bia i jastrz\u0119bia\u201d, strasz\u0105c, \u017ce &#8211; owszem, go\u0142\u0119bie chc\u0105 reformowa\u0107 komunizm, ale &#8211; za chwil\u0119 na Kreml mog\u0105 wr\u00f3ci\u0107 jastrz\u0119bie, kt\u00f3rzy ca\u0142y ten proces w \u201ebloku kraj\u00f3w ludowej demokracji\u201d zatrzymaj\u0105, a nawet cofn\u0105. Tego typu argumentacj\u0119 mo\u017cna te\u017c by\u0142o us\u0142ysze\u0107 z ust przedstawicieli \u201eopozycji konstruktywnej\u201d.<\/p>\r\n<p>[38] Nikt chyba nie pr\u00f3bowa\u0142 sobie do tej pory wyobrazi\u0107, czy\/jak mo\u017cliwa by\u0142aby \u201etransformacja ustrojowa\u201d <em>bez<\/em> gigantycznej os\u0142ony\/zapory medialnej. To za\u015b, \u017ce <strong>oligopol w\u0142adzy niejako \u201ewyemanowa\u0142\u201d z siebie od razu (pot\u0119\u017cny) oligopol na rynku medialnym<\/strong>, dowodzi tego, jak fachowa r\u0119ka rozpisywa\u0142a ca\u0142y scenariusz tej teatralnej sztuki. Nie by\u0142a pisana \u201ena kolanie\u201d. Tutaj nic nie dzia\u0142o si\u0119 przypadkiem, nawet je\u015bli na zewn\u0105trz \u201eprezentowa\u0142o si\u0119\u201d jako \u201epe\u0142ny spontan\u201d lub <em>bajzel<\/em>.<\/p>\r\n<p>[39] Wo\u0142y\u0144 1943 r. na przyk\u0142ad.<\/p>\r\n<p>&nbsp;<\/p>\r\n<p><strong>Powy\u017cszy tekst w <span style=\"text-decoration: underline;\"><a href=\"http:\/\/www.bibula.com\/docs\/76553\/Dyskretny_urok_zamordyzmu_-_FYM.pdf\">formacie PDF<\/a><\/span><\/strong><\/p>","protected":false},"excerpt":{"rendered":"W poprzednim eseju[1] stara\u0142em si\u0119 wykaza\u0107, sk\u0105d si\u0119 bierze i dlaczego zachodzi wsp\u00f3\u0142cze\u015bnie proces fikcjonalizacji demokracji. Odnios\u0142em si\u0119 te\u017c do specyficznej sytuacji polskiej pa\u0144stwowo\u015bci powojennej, pa\u0144stwowo\u015bci funkcjonuj\u0105cej najpierw w obr\u0119bie totalnej fikcji \u201edemokracji socjalistycznej\u201d (rzeczywisto\u015b\u0107 Potiomkina), a nast\u0119pnie przechodz\u0105cej fikcyjn\u0105 transformacj\u0119 ustrojow\u0105. Fikcyjn\u0105 z tych wzgl\u0119d\u00f3w, \u017ce po poprzednim systemie 1) zachowuj\u0105c\u0105 antydemokratyczne i dezintegruj\u0105ce [&hellip;]","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"_acf_changed":false,"_monsterinsights_skip_tracking":false,"_monsterinsights_sitenote_active":false,"_monsterinsights_sitenote_note":"","_monsterinsights_sitenote_category":0,"ngg_post_thumbnail":0,"footnotes":"","_wp_rev_ctl_limit":""},"categories":[9],"tags":[147,254],"acf":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/76553"}],"collection":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=76553"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/76553\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=76553"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=76553"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=76553"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}