{"id":68740,"date":"2013-06-10T13:05:33","date_gmt":"2013-06-10T18:05:33","guid":{"rendered":"http:\/\/www.bibula.com\/?p=68740"},"modified":"2013-06-18T09:49:29","modified_gmt":"2013-06-18T14:49:29","slug":"od-morza-do-morza-wywiad-z-jaroslawem-markiem-rymkiewiczem","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/www.bibula.com\/?p=68740","title":{"rendered":"Od morza do morza &#8211; <em>wywiad z Jaros\u0142awem Markiem Rymkiewiczem<\/em>"},"content":{"rendered":"<p><strong>Zdrada i zdrajcy &#8211; to jest g\u0142\u00f3wny temat Pana ksi\u0105\u017cki \u201eReytan. Upadek Polski\u201d. Wstrz\u0105saj\u0105ca jest scena, gdy zdrajca sprzed blisko dwustu pi\u0119\u0107dziesi\u0119ciu lat, Adam Poni\u0144ski, zmierza do Pa\u0142acu Namiestnikowskiego na Krakowskim Przedmie\u015bciu. Idzie, stukaj\u0105c kosturem o chodnik. Mija Krzy\u017c i to, co by\u0142o wok\u00f3\u0142 niego &#8211; znicze, kwiaty, fotografie. Idzie mi\u0119dzy autobusami jad\u0105cymi przez Krakowskie. M\u00f3wi Pan &#8211; to dzieje si\u0119 tu i teraz, zdrajcy s\u0105 w\u015br\u00f3d nas.<\/strong><\/p>\r\n<p>To, \u017ce \u201eReytan\u201d sta\u0142 si\u0119 ksi\u0105\u017ck\u0105 o zdradzie, to jako\u015b tak samo wysz\u0142o &#8211; mo\u017cna powiedzie\u0107, bez mojego udzia\u0142u. To ta ksi\u0105\u017cka o tym zadecydowa\u0142a &#8211; w trakcie jej pisania &#8211; \u017ce chce by\u0107 ksi\u0105\u017ck\u0105 o zdradzie. Ona sama tak si\u0119 wymy\u015bli\u0142a. A ja nad jej my\u015bleniem, nad jej pomys\u0142ami s\u0142abo panowa\u0142em. To jest normalny proceder pisarski &#8211; kto chce napisa\u0107 dobr\u0105 ksi\u0105\u017ck\u0119, musi zrezygnowa\u0107 z w\u0142adzy nad swoim pisaniem i odda\u0107 w\u0142adz\u0119 nad pisaniem &#8211; pisaniu. Ksi\u0105\u017cka wie, o czym ma opowiedzie\u0107 &#8211; trzeba jej zaufa\u0107. Mo\u017cna to jeszcze inaczej uj\u0105\u0107. Polakom, w\u0142a\u015bnie teraz, potrzebna by\u0142a ksi\u0105\u017cka o zdradzie, \u017cyczyli sobie takiej ksi\u0105\u017cki, kt\u00f3ra ustanowi\u0142aby analogi\u0119 mi\u0119dzy dwoma epokami ich historii &#8211; t\u0105, w kt\u00f3rej \u017cyjemy, i tamt\u0105 osiemnastowieczn\u0105. To by\u0142y dwie epoki, w kt\u00f3rych zdrada rz\u0105dzi\u0142a histori\u0105 Polak\u00f3w.<\/p>\r\n<p><strong>Dlaczego Polakom potrzebna by\u0142a w\u0142a\u015bnie teraz ksi\u0105\u017cka o zdradzie?<\/strong><\/p>\r\n<p>Dlatego, \u017ce Polacy s\u0105 notorycznie zradzani. Obliczmy to sobie, bior\u0105c pod uwag\u0119 czasy ostatnie. Mi\u0119dzy rokiem 1918 &#8211; kiedy zacz\u0119\u0142a si\u0119 II Rzeczpospolita &#8211; a rokiem 1939 byli (jak to zawsze wsz\u0119dzie bywa &#8211; wi\u0119c to nie by\u0142 wielki problem) jacy\u015b pojedynczy zdrajcy i by\u0142a jedna niewielka partia polityczna zdrajc\u00f3w, odizolowana od wsp\u00f3lnoty obywateli II Rzeczypospolitej i skutecznie kontrolowana przez policj\u0119 pa\u0144stwow\u0105 i jej agent\u00f3w. T\u0119 parti\u0119 zdrajc\u00f3w mo\u017cna by\u0142o wtedy zlikwidowa\u0107 przy pomocy \u015brodk\u00f3w radykalnych (o tych \u015brodkach radykalnych, czyli problematyce mordu politycznego, mo\u017ce zaraz sobie pom\u00f3wimy), ale nie zadbano o to i to by\u0142 wielki b\u0142\u0105d. Mieli\u015bmy co\u015b policzy\u0107. Zdrada zacz\u0119\u0142a si\u0119 (zapanowa\u0142a w polityce polskiej, zaw\u0142adn\u0119\u0142a t\u0105 polityk\u0105) w roku 1939, we Lwowie, w Wilnie, w Bia\u0142ymstoku. Potem, po kilku latach, przenios\u0142a si\u0119 do ca\u0142ej Polski, rozprzestrzeni\u0142a si\u0119 od Tatr do Ba\u0142tyku, i mo\u017cna nawet powiedzie\u0107, \u017ce na wiele lat sta\u0142a si\u0119, no mo\u017ce nie jedynym, ale nadrz\u0119dnym, decyduj\u0105cym sposobem uprawiania polityki polskiej. Ile to wi\u0119c lat trwa? Od roku 1939 do roku 2013, czyli trwa to lat niemal siedemdziesi\u0105t cztery. Teraz policzmy, ile lat to trwa\u0142o w wieku XVIII. W\u0142a\u015bciwie mo\u017cna by liczy\u0107 gdzie\u015b od po\u0142owy wieku XVII, od wojen kozackich i szwedzkich &#8211; wystarczy, \u017ceby si\u0119 o tym przekona\u0107, zajrze\u0107 do \u201eOgniem i mieczem\u201d czy do \u201ePotopu\u201d. Ale liczmy od wst\u0105pienia na tron Stanis\u0142awa Augusta, kiedy sta\u0142o si\u0119 jasne, \u017ce w\u0142adz\u0119 obj\u0105\u0142 cz\u0142owiek petersburskiej carycy. Od roku 1764 do roku 1795, kiedy zamkn\u0119\u0142y si\u0119 dzieje \u00f3wczesnej Rzeczypospolitej, min\u0119\u0142o ile lat? Trzydzie\u015bci jeden. Czyli obecnie trwa to ju\u017c ponad dwa razy d\u0142u\u017cej.<\/p>\r\n<p>Rozmawiamy w dniu, w kt\u00f3rym tygodnik \u201eWprost\u201d publikuje zdj\u0119cia ze spotkania zorganizowanego w 1989 r. przez Czes\u0142awa Kiszczaka w Magdalence. Lech Wa\u0142\u0119sa i inni przyw\u00f3dcy \u00f3wczesnej opozycji pij\u0105 z nim w\u00f3dk\u0119. Adam Michnik, szeroko u\u015bmiechni\u0119ty, przybija pi\u0105tk\u0119. Te zdj\u0119cia pokazuj\u0105 wielk\u0105 komityw\u0119 szefa komunistycznej bezpieki z lud\u017ami opozycji. To zapis uczty jak z koszmarnego snu.<\/p>\r\n<p>Jest prawdopodobnie tak, \u017ce wielu Polak\u00f3w, nawet ogromna wi\u0119kszo\u015b\u0107 Polak\u00f3w uwa\u017ca teraz, \u017ce to w\u0142a\u015bnie w Magdalence u\u0142o\u017cono i zatwierdzono zasady istnienia obecnego pa\u0144stwa polskiego. Je\u015bli to co\u015b, co tu mamy &#8211; to rumowisko &#8211; mo\u017cna nazwa\u0107 pa\u0144stwem. Ale dla uproszczenia wywodu tak to nazywajmy. Ja jestem w tej sprawie ca\u0142kowicie innego zdania. W roku 1989 nic si\u0119 nie zacz\u0119\u0142o i nic nie sko\u0144czy\u0142o. Je\u015bli w Magdalence co\u015b ustalono, to tylko zasady, na jakich ma zosta\u0107 zorganizowana i przeprowadzona nast\u0119pna peerelowska odwil\u017c. Czyli taka przemiana peerelowskiej rzeczywisto\u015bci, kt\u00f3r\u0105 Polacy sk\u0142onni byliby zaakceptowa\u0107. Mo\u017ce zreszt\u0105 nasi historycy, wydaje mi si\u0119 to bardzo prawdopodobne, dojd\u0105 do wniosku, \u017ce ta odwil\u017c, ostatnia z wielu odwil\u017cy, zacz\u0119\u0142a si\u0119 troch\u0119 wcze\u015bniej, w roku 1980, w sierpniu, kiedy dosz\u0142o do buntu robotnik\u00f3w, nazywanego potem rewolucj\u0105 Solidarno\u015bci. Rewolucja! To\u017c to \u015bmiechu warte. C\u00f3\u017c to za rewolucja, kt\u00f3ra nie gilotynuje w\u0142adc\u00f3w, nie demoluje doszcz\u0119tnie starego porz\u0105dku i nie wyrzuca tego porz\u0105dku na \u015bmietnik. A wi\u0119c by\u0142a to peerelowska odwil\u017c, trzeba przyzna\u0107, \u017ce najg\u0142\u0119bsza (wiele warstw lodu stopnia\u0142o) ze wszystkich peerelowskich odwil\u017cy. Jak wszystkie inne, zosta\u0142a ona spowodowana przez dwa czynniki. Pierwszym by\u0142y polityczne gry na szczycie w\u0142adzy, gry z partyjnymi dysydentami, gry z p\u00f3\u0142legaln\u0105 opozycj\u0105, mo\u017ce tak\u017ce gry prowadzone w Moskwie. Drugim by\u0142 bunt robotnik\u00f3w. To w\u0142a\u015bnie taki bunt by\u0142 czynnikiem sprawczym wszystkich uprzednich peerelowskich odwil\u017cy.<\/p>\r\n<p><strong>Przy Okr\u0105g\u0142ym Stole, co bardzo dzi\u015b lubi\u0105 podkre\u015bla\u0107 politycy PO i prezydent Bronis\u0142aw Komorowski, by to wszystko uwiarygodni\u0107, by\u0142 tak\u017ce Lech Kaczy\u0144ski. Bardzo szybko przesta\u0142 jednak nale\u017ce\u0107 do grona okr\u0105g\u0142osto\u0142owej ekipy. By\u0142 w Magdalence. W ksi\u0105\u017cce \u201eLech Kaczy\u0144ski. Biografia polityczna 1949-2005\u201d pod redakcj\u0105 S\u0142awomira Cenckiewicza jest to dobrze opisane. Lech Kaczy\u0144ski by\u0142 wstrz\u0105\u015bni\u0119ty tym, co zobaczy\u0142. T\u0105 fraternizacj\u0105 i blatowaniem si\u0119 z komunistami, odm\u00f3wi\u0142 w tym wsp\u00f3lnym piciu w\u00f3dki udzia\u0142u. Zrobi\u0142o tak jeszcze tylko dw\u00f3ch innych ludzi &#8211; W\u0142adys\u0142aw Frasyniuk i Tadeusz Mazowiecki. Cenckiewicz uwa\u017ca zreszt\u0105, \u017ce magdalenkowa zdrada by\u0142a w\u0142a\u015bnie wynikiem tej fraternizacji, tego picia w\u00f3dki.<\/strong><\/p>\r\n<p>To, \u017ce nasz p\u00f3\u017aniejszy prezydent nie chcia\u0142 pi\u0107 w\u00f3dki z tymi typami, to jest mi\u0142a wiadomo\u015b\u0107. Gdyby z nimi pi\u0142 w\u00f3dk\u0119, no to mieliby\u015bmy k\u0142opot. Ale &#8211; cho\u0107 jestem pe\u0142en podziwu dla politycznej przenikliwo\u015bci obu braci Kaczy\u0144skich &#8211; uwa\u017cam, \u017ce nawet oni nie rozumieli wtedy, co si\u0119 dzieje i do czego to prowadzi. Bo gdyby rozumieli, to nie przy\u0142o\u017cyliby do tego r\u0119ki. A przecie\u017c przy\u0142o\u017cyli. Rozumie\u0107 za\u015b nie mogli, bo tego nikt wtedy nie rozumia\u0142. Polakom wydawa\u0142o si\u0119, \u017ce wchodzimy na drog\u0119, kt\u00f3ra, wcze\u015bniej czy p\u00f3\u017aniej, doprowadzi nas do niepodleg\u0142o\u015bci. Nikt nie opar\u0142 si\u0119, nie m\u00f3g\u0142 si\u0119 oprze\u0107 temu rozkosznemu przeczuciu, temu cudownemu przywidzeniu: idziemy ku niepodleg\u0142o\u015bci, b\u0119dziemy niepodlegli. Nikt nie wiedzia\u0142, \u017ce to jest droga z PRL-u do PRL-u. Z prylu do prylu. Ten \u201epryl\u201d, s\u0142owo dobrze oddaj\u0105ce istot\u0119 tego \u015bwi\u0144stwa, to chyba Rafa\u0142 Ziemkiewicz wymy\u015bli\u0142. Lub mo\u017ce lud polski to wymy\u015bli\u0142.<\/p>\r\n<p><strong>Uwa\u017ca Pan teraz, \u017ce wr\u00f3cili\u015bmy do PRL-u?<\/strong><\/p>\r\n<p>Teraz to raczej uwa\u017cam, \u017ce nigdy z niego nie wyszli\u015bmy. Powie pani, \u017ce to jaka\u015b moja fantasmagoria, bo przecie\u017c wystarczy popatrze\u0107 wok\u00f3\u0142, \u017ceby zobaczy\u0107 zmiany &#8211; od roku 1989, przez dwadzie\u015bcia cztery lata, wszystko si\u0119 zmieni\u0142o. Owszem, wszystko si\u0119 zmieni\u0142o, ale nic si\u0119 nie zmieni\u0142o. To by\u0142a rzeczywi\u015bcie wielka i co wi\u0119cej bardzo mi\u0142a odwil\u017c &#8211; ta odwil\u017c magdalenkowa. Zamiast pustych p\u00f3\u0142ek &#8211; s\u0105 supermarkety. Zamiast w\u0142asno\u015bci pa\u0144stwowej &#8211; jest w\u0142asno\u015b\u0107 prywatna lub korporacyjna. To akurat zmiana, kt\u00f3r\u0105 uwa\u017cam za fataln\u0105. Zamiast armii &#8211; jest brak armii. To te\u017c zmiana fatalna, z\u0142owieszcza. Zamiast wczas\u00f3w pracowniczych &#8211; s\u0105 (dla zamo\u017cnych) wakacje na Krecie. I tak dalej. Jedno si\u0119 tylko nie zmieni\u0142o &#8211; istota PRL-u. Wystr\u00f3j jest nowy, a istota stara.<\/p>\r\n<p><strong>Istota PRL-u, o kt\u00f3rej Pan m\u00f3wi &#8211; na czym ona polega, co ni\u0105 jest?<\/strong><\/p>\r\n<p>Istot\u0105 PRL-u by\u0142o i pozostaje to, \u017ce by\u0142 on i jest nadal kawa\u0142kiem moskiewskiego imperium, kawa\u0142kiem zarz\u0105dzanym na spos\u00f3b moskiewski przez ludzi wyznaczonych lub przynajmniej zaakceptowanych przez Moskw\u0119. Dzieje tego kawa\u0142ka maj\u0105 toczy\u0107 si\u0119 tak i tylko tak, jak sobie tego \u017cyczy imperium &#8211; maj\u0105 to by\u0107 dzieje podporz\u0105dkowane interesom imperium, dzieje dziej\u0105ce si\u0119 zgodne z tymi interesami &#8211; i w\u0142a\u015bnie z tego dziejowego wzgl\u0119du (\u017ceby wszystko dzia\u0142o si\u0119 tak, jak sobie \u017cyczy imperium) potrzebni s\u0105 ci wyznaczani przez Moskw\u0119 zarz\u0105dcy. Ca\u0142a reszta &#8211; nasze obecne dziejowe miejsce i nasze \u017cycie polskie w tym miejscu &#8211; by\u0142a i jest przez t\u0119 istot\u0119 zdeterminowana. Od pewnego czasu (wcze\u015bniej, w epoce Stalina, by\u0142o inaczej) imperium nie \u017c\u0105da ju\u017c, \u017ceby jego zagraniczni poddani \u017cyli tak samo, jak jego poddani rosyjscy czy czecze\u0144scy, \u017ceby wierzyli w to samo, my\u015bleli to samo. Czyli: mo\u017cecie sobie \u017cy\u0107, Polaczki (a dotyczy to te\u017c Bu\u0142gar\u00f3w, W\u0119gr\u00f3w, Litwin\u00f3w i tak dalej), jak tam chcecie, mo\u017cecie nawet \u017cy\u0107 luksusowo, mo\u017cecie nawet my\u015ble\u0107, co chcecie, ale dziej\u00f3w waszych nie b\u0119dziecie sobie uk\u0142ada\u0107, jak chcecie, lecz tak i tylko tak, jak tego sobie \u017cyczy imperium. W\u0142a\u015bciwie tylko ten jeden warunek jest wa\u017cny &#8211; warunek dziejowego pos\u0142usze\u0144stwa. \u0179adnej dziejowej swobody, \u017cadnej wolno\u015bci przy narodowej pracy nad w\u0142asn\u0105 dziejow\u0105 drog\u0105, czyli nad konstruowaniem w\u0142asnego politycznego losu &#8211; o to tu w\u0142a\u015bnie chodzi. Maj\u0105c bowiem pewno\u015b\u0107, \u017ce \u017caden z s\u0105siaduj\u0105cych z nim narod\u00f3w nie p\u00f3jdzie w\u0142asn\u0105 drog\u0105 dziejow\u0105, nie wybierze sobie, wedle swojej woli, w\u0142asnego losu, imperium mo\u017ce te\u017c by\u0107 pewne w\u0142asnego bezpiecze\u0144stwa. Polacy, kt\u00f3rym odebrano w\u0142asny los dziejowy, nigdy ju\u017c nie pojawi\u0105 si\u0119 na Kremlu &#8211; ze swoj\u0105 husari\u0105 i ze swoimi sztandarami &#8211; ze swoim republika\u0144skim sztandarem wolno\u015bci dla wszystkich narod\u00f3w. Tak, w\u0142a\u015bnie o to tu chodzi.<\/p>\r\n<p><strong>Ale je\u015bli to jest teraz, jak Pan twierdzi, dalszy ci\u0105g PRL-u, je\u015bli istota PRL-u pozosta\u0142a nienaruszona, to jak si\u0119 uwolni\u0107 z tej peerelowskiej niewoli? Czy nie da si\u0119 powiedzie\u0107 &#8211; doko\u0144czmy rewolucj\u0119 Solidarno\u015bci? I doko\u0144czy\u0107 j\u0105? Wspomnienie o karnawale Solidarno\u015bci przecie\u017c pozosta\u0142o. My\u015bl o wolnej, solidarnej Polsce zosta\u0142a.<\/strong><\/p>\r\n<p>Takiego buntu jak tamten to ju\u017c nigdy nie b\u0119dzie, bo nie ma ju\u017c robotnik\u00f3w. Ale nawet gdyby byli, gdyby w jakim\u015b cudownym sposobie nagle si\u0119 zjawili, wyszli na ulice, to jest rzecz\u0105 oczywist\u0105, \u017ce ani bunt robotnik\u00f3w, ani, tym bardziej, narodowe powstanie nie otworz\u0105 nam teraz drogi do niepodleg\u0142o\u015bci. W ten spos\u00f3b z PRL-u nie wyjdziemy. Ka\u017cdy bunt Polak\u00f3w zosta\u0142by teraz natychmiast spacyfikowany przez si\u0142y porz\u0105dkowe przys\u0142ane z Moskwy i z Berlina &#8211; z przyzwoleniem Wsp\u00f3lnoty Europejskiej, nawet na jej \u017c\u0105danie, z powo\u0142aniem si\u0119 na jej demoliberalne idea\u0142y &#8211; pod has\u0142em walki z polskim faszyzmem i nacjonalizmem. Trzeba szuka\u0107 innej drogi do niepodleg\u0142o\u015bci.<\/p>\r\n<p><strong>Trzeba wygra\u0107 wybory.<\/strong><\/p>\r\n<p>Tak w\u0142a\u015bnie teraz si\u0119 uwa\u017ca. Jaros\u0142aw Kaczy\u0144ski wygra wybory i to doprowadzi nas do odzyskania niepodleg\u0142o\u015bci. Ale to jest naiwne z\u0142udzenie &#8211; a w sytuacji \u015bmiertelnego zagro\u017cenia (naszego bytu narodowego) nie nale\u017cy si\u0119 naiwnie \u0142udzi\u0107.<\/p>\r\n<p><strong>Dlaczego to jest z\u0142udzenie &#8211; \u017ce wygramy wybory i b\u0119dziemy mieli niepodleg\u0142\u0105 Polsk\u0119?<\/strong><\/p>\r\n<p>Bo nie bierze si\u0119 przy tym pod uwag\u0119 skutk\u00f3w, jakie b\u0119d\u0105 mia\u0142y wybory, kt\u00f3re Jaros\u0142aw Kaczy\u0144ski i jego partia wygraj\u0105. Ja bardzo mu tego \u017cycz\u0119, \u017ceby wygra\u0142 &#8211; byleby tylko nie wygra\u0142 za wysoko. Mam nadziej\u0119, \u017ce wygra ostro\u017cnie, skromnie, z rozwag\u0105 &#8211; uzyska trzydzie\u015bci kilka do czterdziestu procent i nie b\u0119dzie rz\u0105dzi\u0142. PiS b\u0119dzie jeszcze silniejsz\u0105 ni\u017c dotychczas opozycj\u0105 &#8211; to b\u0119dzie bardzo korzystne dla sprawy narodowej. Ale je\u015bli w wyborach partia Jaros\u0142awa Kaczy\u0144skiego uzyska 51 procent g\u0142os\u00f3w &#8211; o to ju\u017c b\u0119dzie niedobrze. Zacznie si\u0119 w\u015bciek\u0142a nagonka tutejszych wewn\u0119trznych Moskali &#8211; m\u00f3wili\u015bmy o nich kilka miesi\u0119cy temu w naszej poprzedniej rozmowie. B\u0119d\u0105 demoliberalne manifestacje i awantury, b\u0119d\u0105 wrzaski gwa\u0142conych przez faszyst\u00f3w feministek, potem kto\u015b podpali jak\u0105\u015b synagog\u0119, kto\u015b wysadzi w powietrze jaki\u015b tutejszy sowiecki pomnik i, wreszcie, w imi\u0119 obrony demokracji oraz w imi\u0119 walki z polskim terroryzmem zostan\u0105 wezwane si\u0142y porz\u0105dkowe, rosyjskie i niemieckie. W\u0119grom mogli, z w\u015bciek\u0142o\u015bci\u0105, pozwoli\u0107, ale nam nie pozwol\u0105, bo niepodleg\u0142a Polska oznacza\u0142aby teraz wywr\u00f3cenie ca\u0142ego rusko-pruskiego porz\u0105dku w \u015brodku Europy. A je\u015bli PiS uzyska 75 procent &#8211; to wtedy troch\u0119 poczekaj\u0105, troch\u0119 si\u0119 przyjrz\u0105, a potem spr\u00f3buj\u0105 zabi\u0107 Jaros\u0142awa Kaczy\u0144skiego.<\/p>\r\n<p><strong>Przepraszam, ale tu ju\u017c m\u00f3wi Pan rzeczy straszne.<\/strong><\/p>\r\n<p>Nale\u017cy pani, droga pani Joasiu, do narodu, kt\u00f3ry jako sw\u00f3j mit za\u0142o\u017cycielski (czy raczej ba\u015b\u0144 za\u0142o\u017cycielsk\u0105) wybra\u0142 sobie opowie\u015b\u0107 o kr\u00f3lu Popielu i jego stryjach, wi\u0119c prosz\u0119 nie m\u00f3wi\u0107, \u017ce mord polityczny to jest co\u015b strasznego. Polityczne mordowanie to jest u\u017cywany od wiek\u00f3w spos\u00f3b rozwi\u0105zywania problem\u00f3w politycznych. Spos\u00f3b jak ka\u017cdy inny, ani z\u0142y, ani dobry &#8211; spos\u00f3b zwykle skuteczny, przynosz\u0105cy te\u017c zwykle korzystne (z punktu widzenia morduj\u0105cych) rezultaty. Mordowanie polityczne nie jest ani moralne, ani niemoralne, mo\u017cna powiedzie\u0107 (u\u017cywaj\u0105c sformu\u0142owania Fryderyka Nietzschego), \u017ce jest poza dobrem i z\u0142em. W tej naszej ba\u015bni anio\u0142owie pojawiaj\u0105 si\u0119 troch\u0119 p\u00f3\u017aniej, a ich wej\u015bcie do chaty Piasta nie uniewa\u017cnia pos\u0119pnego i krwawego pocz\u0105tku opowie\u015bci. Od razu te\u017c powiedzmy, \u017ce nie jeste\u015bmy anio\u0142ami i polityczne mordowanie by\u0142o stosowane tak\u017ce w naszej Rzeczypospolitej &#8211; i w\u0142a\u015bnie jako \u015brodek rozwi\u0105zywania problem\u00f3w politycznych &#8211; od czas\u00f3w niepami\u0119tnych do czas\u00f3w nowo\u017cytnych. Od \u015bci\u0119cia Samuela Zborowskiego do zamordowania w \u0142a\u017ani genera\u0142a Zag\u00f3rskiego i samob\u00f3jstwa Walerego S\u0142awka.<\/p>\r\n<p><strong>Uwa\u017ca Pan, \u017ce mord polityczny to narz\u0119dzie, kt\u00f3re mo\u017ce rozstrzyga\u0107 wsp\u00f3\u0142czesne losy naszego kraju?<\/strong><\/p>\r\n<p>Ja tylko wzywam do ostro\u017cno\u015bci, rozwagi, namys\u0142u &#8211; nie nad tym, jak natychmiast odzyska\u0107 niepodleg\u0142o\u015b\u0107 (bo to teraz niemo\u017cliwe), ale nad tym, jak wej\u015b\u0107 na drog\u0119, kt\u00f3ra prowadzi do niepodleg\u0142o\u015bci. Trzeba wi\u0119c, szukaj\u0105c tej drogi, zdawa\u0107 sobie spraw\u0119 z tego, \u017ce istnieje co\u015b takiego jak mord polityczny. Czyli trzeba widzie\u0107 histori\u0119 w tym kszta\u0142cie, w jakim ona rzeczywi\u015bcie si\u0119 wydarza &#8211; a nie w tym, w jakim chcieliby\u015bmy &#8211; \u017ceby si\u0119 wydarza\u0142a. Moskiewskie imperium &#8211; podobnie jak nasza Rzeczpospolita &#8211; te\u017c zabija\u0142o od czas\u00f3w niepami\u0119tnych, ale po pierwsze &#8211; zabija\u0142o w zupe\u0142nie innej skali, a po drugie &#8211; u nas zabijano raczej swoich, a imperium zabija\u0142o swoich i obcych, wszystkich, kt\u00f3rych nale\u017ca\u0142o zabi\u0107, bo przeszkadzali, czyli szkodzili interesom imperium. Kiedy to si\u0119 zacz\u0119\u0142o? Prawdopodobnie gdzie\u015b w czasach Iwana Gro\u017anego, kt\u00f3ry zabi\u0142 swojego syna, ale mo\u017ce wcze\u015bniej &#8211; ju\u017c w czasach najazd\u00f3w tatarskich, kiedy imperium, jeszcze nieistniej\u0105ce, a wi\u0119c raczej jego idea wch\u0142on\u0119\u0142a w siebie krew dzikich naje\u017ad\u017ac\u00f3w, dzikich hord id\u0105cych od Bajka\u0142u, od Morza Azowskiego i Morza Czarnego. Mo\u017ce wymie\u0144my kilka najs\u0142ynniejszych ofiar, dla nas najwa\u017cniejszych, polskich albo zapl\u0105tanych fatalnie w spraw\u0119 polsk\u0105. Dymitr Samozwaniec i jego \u017cona caryca Maryna Mniszch\u00f3wna nie umarli w\u0142asn\u0105 \u015bmierci\u0105. Kr\u00f3l Stanis\u0142aw August te\u017c nie umar\u0142 w\u0142asn\u0105 \u015bmierci\u0105. Podobnie wielki ksi\u0105\u017c\u0119 Konstanty i jego \u017cona Joanna ksi\u0119\u017cna \u0142owicka. Podobnie genera\u0142 W\u0142adys\u0142aw Sikorski. Podobnie kr\u00f3l Stefan Batory, cho\u0107 akurat w tym wypadku nie wiadomo, komu zale\u017ca\u0142o na tej \u015bmierci. I wreszcie prezydent Lech Kaczy\u0144ski. Rzecz godna jest wnikliwej analizy, bowiem od razu zwraca uwag\u0119 niezwyk\u0142a r\u00f3\u017cnorodno\u015b\u0107 ofiar, kt\u00f3re \u0142\u0105czy tylko to, \u017ce ka\u017cda z nich w jaki\u015b spos\u00f3b zaszkodzi\u0142a czy chcia\u0142a zaszkodzi\u0107 interesom imperium &#8211; jak Stefan Batory, kt\u00f3ry mia\u0142 taki plan, \u017ceby zosta\u0107 carem i z carskimi wojskami uderzy\u0107 na imperium tureckie. <br \/> <strong><br \/> Ta Pa\u0144ska lista m\u00f3wi, \u017ce ka\u017cdy, kto realnie zagra\u017ca rosyjskiej w\u0142adzy w Polsce lub tylko sprawia jej k\u0142opoty, mo\u017ce zgin\u0105\u0107. O to tu Panu chodzi?<\/strong><\/p>\r\n<p>W\u0142a\u015bnie tak. Wr\u00f3\u0107my zatem do tego, co si\u0119 teraz dzieje. Mamy tu dwa ciekawe pytania. Dlaczego nie zamordowano Jana Olszewskiego? Pytanie drugie jest takie &#8211; dlaczego nie zamordowano Victora Orb\u00e1na? Odpowiedzi, szczeg\u00f3lnie odpowied\u017a na pierwsze pytanie, mog\u0105 by\u0107 pouczaj\u0105ce. Ot\u00f3\u017c pana premiera Olszewskiego nie zamordowano prawdopodobnie dlatego, \u017ce w Rosji by\u0142a wtedy smuta, rozpad pa\u0144stwa, ba\u0142agan i chaos, procesy decyzyjne by\u0142y zak\u0142\u00f3cone i kto\u015b zadecydowa\u0142, \u017ce lepiej to za\u0142atwi\u0107 inaczej. A Victor Orb\u00e1n \u017cyje, bo W\u0119grzy to nar\u00f3d odwa\u017cny, ale niewielki, kt\u00f3ry nie mo\u017ce zagrozi\u0107 stabilno\u015bci uk\u0142adu politycznego w \u015brodkowej Europie. Nie mo\u017ce, nawet uzyskawszy niepodleg\u0142o\u015b\u0107, doprowadzi\u0107 do likwidacji dw\u00f3ch stref wp\u0142yw\u00f3w &#8211; niemieckiej i rosyjskiej. Je\u015bli chodzi o Polsk\u0119, to jest inaczej. Jej wybicie si\u0119 na niepodleg\u0142o\u015b\u0107, jej republika\u0144ska ekspansja na po\u0142udnie, w kierunku Morza \u015ar\u00f3dziemnego i Morza Czarnego, i jej p\u00f3\u017aniejszy sojusz z pa\u0144stwem tureckim (mi\u0142ym naszym polskim sercom) &#8211; oznacza\u0142yby rozpad obu tych stref. Czyli kompletne zak\u0142\u00f3cenie porz\u0105dku politycznego w ca\u0142ej Europie. Od Helsinek do Dubrownika, od morza do morza. Polska jest zwornikiem rosyjskiej strefy wp\u0142yw\u00f3w, mo\u017ce te\u017c niemieckiej, jest w obu tych strefach najwi\u0119kszym i potencjalnie najpot\u0119\u017cniejszym pa\u0144stwem. A je\u015bli tak w\u0142a\u015bnie jest, to trzeba si\u0119 liczy\u0107 z konsekwencjami, jakie mia\u0142aby dla nas w tej chwili pr\u00f3ba odzyskania niepodleg\u0142o\u015bci.<\/p>\r\n<p><strong>Ba\u0107 si\u0119 &#8211; m\u00f3wi\u0105 nam rz\u0105dz\u0105ce elity. To wielkie imperium, chcecie wojny? &#8211; pytaj\u0105 i oddaj\u0105 Rosjanom \u015bledztwo smole\u0144skie.<\/strong><\/p>\r\n<p>Oczywi\u015bcie, \u017ce trzeba si\u0119 ba\u0107 &#8211; bo jest czego. Rozs\u0105dek ka\u017ce si\u0119 ba\u0107. Ale boj\u0105c si\u0119 &#8211; trzeba szuka\u0107 sposobu, jak si\u0119 od tego strachu uwolni\u0107. Trzeba zacz\u0105\u0107 od Reytana &#8211; od jego wielkiego krzyku. On te\u017c pewnie si\u0119 ba\u0142, nawet na pewno si\u0119 ba\u0142, bo chcieli go wtedy, w kwietniu 1773 roku, zabi\u0107. Ale jego wielki krzyk uwolni\u0142 go od strachu &#8211; i cho\u0107 potem nast\u0105pi\u0142o sto pi\u0119\u0107dziesi\u0105t lat niewoli, ten wielki krzyk uzyska\u0142 (dzi\u0119ki Mickiewiczowi i Matejce) si\u0142\u0119 mityczn\u0105 i wci\u0105\u017c by\u0142 s\u0142yszany &#8211; i ustanawia\u0142, i potwierdza\u0142 prawo Polak\u00f3w do niepodleg\u0142ego istnienia. Trzeba wi\u0119c teraz powt\u00f3rzy\u0107 to, co wykona\u0142 Reytan, i to b\u0119dzie pocz\u0105tek &#8211; trzeba rzuci\u0107 si\u0119 na pr\u00f3g, rozedrze\u0107 koszul\u0119 &#8211; jak to Matejko namalowa\u0142 &#8211; i krzycze\u0107: &#8211; Liberum veto! Nie pozwalam! &#8211; Na niewol\u0119, na poha\u0144bienie, na upokorzenie naszej dumy narodowej: &#8211; Nie pozwalamy! &#8211; Trzeba to krzycze\u0107 wielkim, strasznym g\u0142osem. A my, pani Joasiu, to raczej teraz popiskujemy, a z pisk\u00f3w naszych wynika, \u017ce nasi wrogowie nas krzywdz\u0105. Wielkie koty krzywdz\u0105 biedne piskliwe myszki. To nasze tutejsze popiskiwanie, a cz\u0119sto i \u017ca\u0142osne lamentowanie, i u\u017calanie si\u0119 nad naszym polskim losem (bardzo cz\u0119ste po katastrofie smole\u0144skiej &#8211; \u017ce nas tam skrzywdzili), to wszystko jest s\u0142abo s\u0142yszalne, robi niewielkie wra\u017cenie na naszych wrogach, ale i naszych s\u0105siadach, i na Polakach te\u017c robi raczej niewielkie wra\u017cenie. Mo\u017ce w og\u00f3le na nikim nie robi wra\u017cenia &#8211; nikt go nie chce s\u0142ucha\u0107. No to do\u015b\u0107 mysiego piszczenia i popiskiwania. Jakby powiedzia\u0142 Marsza\u0142ek J\u00f3zef Pi\u0142sudski &#8211; do\u015b\u0107 mysiego popiskiwania w wychodku.<\/p>\r\n<p><strong>Jaki m\u00f3g\u0142by by\u0107 skutek tego wsp\u00f3\u0142czesnego wielkiego Reytanowskiego krzyku?<\/strong><\/p>\r\n<p>Oto jaki by\u0142by skutek. Ten wielki i dumny Reytanowski krzyk &#8211; \u017ce nie b\u0119dziemy niewolnikami dw\u00f3ch mocarstw, \u017ce si\u0119 na to nie godzimy &#8211; ten wielki krzyk nawet z jakim\u015b ma\u0142ym rozlewem krwi po\u0142\u0105czony, no trudno &#8211; m\u00f3g\u0142by sprawi\u0107, \u017ce Polska przebudzi\u0142aby te wszystkie ma\u0142e narody, kt\u00f3re \u017cyj\u0105 wok\u00f3\u0142 nas i kt\u00f3re chc\u0105 wydoby\u0107 si\u0119 spod w\u0142adzy rosyjskiej albo spod w\u0142adzy niemieckiej. I \u017ce opar\u0142yby si\u0119 one &#8211; skrzykni\u0119te naszym krzykiem &#8211; o Polsk\u0119. Trzeba wi\u0119c zacz\u0105\u0107 od wielkiego krzyku &#8211; a potem budowa\u0107 instytucje, kt\u00f3re ten nasz krzyk Reytanowski upowszechni\u0105 &#8211; tak, \u017ceby by\u0142 on s\u0142yszany od Helsinek do Dubrownika. Je\u015bli b\u0119dziemy mieli du\u017co takich instytucji (a ju\u017c jest ich wiele), kt\u00f3re b\u0119d\u0105 istnia\u0142y nadziemnie i podziemnie, troch\u0119 jawnie i troch\u0119 niejawnie &#8211; tak jak istnia\u0142y te instytucje, kt\u00f3re tworzy\u0142 przed rokiem 1914 Pi\u0142sudski, bo w tej sprawie powinni\u015bmy i\u015b\u0107 za jego genialn\u0105 intuicj\u0105 &#8211; to wreszcie z\u0142o\u017c\u0105 si\u0119 one, wszystkie razem, na niepodleg\u0142e pa\u0144stwo polskie, te\u017c troch\u0119 jawne i troch\u0119 niejawne. A kiedy ju\u017c b\u0119dziemy mieli takie pa\u0144stwo na wp\u00f3\u0142 za\u0142o\u017cone, troch\u0119 istniej\u0105ce, i kiedy ju\u017c b\u0119dziemy mieli POW, i kiedy ju\u017c b\u0119dziemy mieli naoko\u0142o nas sprzymierzone z nami narody, to b\u0119dziemy czeka\u0107, czeka\u0107, czeka\u0107.<\/p>\r\n<p><strong>Ale na co &#8211; na Boga &#8211; na co?<\/strong><\/p>\r\n<p>B\u0119dziemy czeka\u0107 na nast\u0119pn\u0105 rosyjsk\u0105 smut\u0119, kt\u00f3ra, wcze\u015bniej czy p\u00f3\u017aniej, mo\u017ce nawet ju\u017c niebawem nast\u0105pi. Nie mo\u017ce by\u0107 tak, \u017ce ona nagle wybuchnie, nagle zako\u0142ysze ca\u0142\u0105 Europ\u0105 i po\u0142ow\u0105 Azji, a my b\u0119dziemy na to nieprzygotowani. Bo wtedy trzeba b\u0119dzie z niej skorzysta\u0107, ale nie tak tch\u00f3rzliwie jak w roku 1989. Wtedy uruchomimy wszystkie polskie si\u0142y &#8211; wszystko, co zorganizowali\u015bmy na ziemi i pod ziemi\u0105 &#8211; i wybijemy si\u0119 na niepodleg\u0142o\u015b\u0107. I wtedy b\u0119dziemy mie\u0107 niepodleg\u0142\u0105 Polsk\u0119 &#8211; dobr\u0105 matk\u0119 wszystkich ma\u0142ych sfederowanych narod\u00f3w &#8211; od morza do morza.<\/p>\r\n<p><strong><em>Joanna Lichocka<\/em><\/strong><\/p>\r\n<p><strong><em>Rozmawiali\u015bmy w Milan\u00f3wku, 27 maja 2013 roku<\/em><\/strong><\/p>\r\n<p class=\"zrodlo\">Za: <a href=\"http:\/\/joannalichocka.salon24.pl\/513065,od-morza-do-morza-wywiad-z-jaroslawem-markiem-rymkiewiczem\">&#8217;Pami\u0119tnik nieregularny&#8217; &#8211; Joanna Lichocka blog (09.06.2013)<\/a><\/p>\r\n<blockquote>\r\n<h2>Z Rymkiewiczem nie zbudujemy Polski Jana Paw\u0142a II<\/h2>\r\n<p>Jaros\u0142awa Marka Rymkiewicza trudno czyta\u0107 inaczej ni\u017c z wypiekami na twarzy. Jego wizja Rzeczypospolitej wci\u0105ga i porywa. A jednocze\u015bnie, gdy rzeczywi\u015bcie si\u0119 w ni\u0105 wmy\u015ble\u0107, budzi groz\u0119. Pr\u00f3ba zbudowania pa\u0144stwa i kszta\u0142towania narodu w oparciu o wizj\u0119 poety by\u0142oby w istocie \u015bmierci\u0105 polsko\u015bci.<\/p>\r\n<p>Rymkiewicz, i co do tego, nikt kto czyta jego ksi\u0105\u017cki nie mo\u017ce mie\u0107 w\u0105tpliwo\u015bci, to prorok, wieszcz, kt\u00f3ry za pomoc\u0105 historycznych esej\u00f3w pr\u00f3buje na nowo zdefiniowa\u0107 i ukszta\u0142towa\u0107 \u017cycie duchowe Polak\u00f3w, wskazuj\u0105c na fundamenty (a on sam napisa\u0142by raczej na ukryt\u0105 rzek\u0119 polsko\u015bci) naszego bytu narodowego. Jego z pasj\u0105 napisane eseje, kt\u00f3re w niezwyk\u0142y spos\u00f3b przypominaj\u0105 histori\u0119 Rzeczypospolitej, i wprowadzaj\u0105 zapomniane niekiedy wydarzenia na powr\u00f3t do debaty publicznej, s\u0105 wi\u0119c nie tyle ksi\u0105\u017ckami historycznymi, ile duchowymi rozprawkami, apelami do Polak\u00f3w, by ci zmienili swoje dusze i odrzucili dotychczasowe zakorzenienie, wybieraj\u0105c now\u0105 to\u017csamo\u015b\u0107. Gdyby\u015bmy jednak rzeczywi\u015bcie tego apelu wys\u0142uchali to Polska sta\u0142aby si\u0119 zupe\u0142nie innym krajem, niewiele maj\u0105cym wsp\u00f3lnego z I i II Rzeczypospolit\u0105 i z chrze\u015bcija\u0144skim dziedzictwem. Zamiast Polski przedmurza chrze\u015bcija\u0144stwa mieliby\u015bmy w\u00f3wczas nihilistyczn\u0105 Polsk\u0119 ze sn\u00f3w Nietzschego (do kt\u00f3rego zreszt\u0105 Rymkiewicz ch\u0119tnie nawi\u0105zuje), a zamiast Polski odpowiedzialnej, Polsk\u0119 szale\u0144c\u00f3w. \u201eReytan. Upadek Polski\u201d u\u015bwiadamia to z ca\u0142\u0105 moc\u0105.<\/p>\r\n<p><strong>Ciemne korzenie szale\u0144stwa<\/strong><\/p>\r\n<p>U podstaw my\u015blenia (a mo\u017ce lepiej by\u0142oby powiedzie\u0107 odczuwania, emocji) Rymkiewicza le\u017cy g\u0142\u0119bokie przekonanie, \u017ce istot\u0105 Polsko\u015bci jest samowola, wolno\u015b\u0107 szale\u0144stwa. Polakom, i to poeta podkre\u015bla wielokrotnie nie tylko na kartach \u201eReytana\u201d nie jest potrzebna odpowiedzialno\u015b\u0107, skuteczne pa\u0144stwo czy nawet g\u0142\u0119boka religijno\u015b\u0107, ale wolno\u015b\u0107. Wolno\u015b\u0107 rozumiana przy tym nie po chrze\u015bcija\u0144sku, ale nihilistycznie, jako szale\u0144stwo niczym nieumotywowanego wyboru, wyboru, kt\u00f3ry s\u0142u\u017cy\u0107 ma jedynie pustej estetyce czy potwierdzaniu \u201eciemnych korzeni rzeczywisto\u015bci\u201d.<\/p>\r\n<p>T\u0119 trudn\u0105 prawd\u0119 o my\u015bleniu Rymkiewicza doskonale wida\u0107 w paroksyzmie estetycznej rozkoszy, jak\u0105 wywo\u0142uje w nim pomys\u0142, by podczas Sejmu ordynaryjnego w 1762 roku dosz\u0142o do jatki i walk mi\u0119dzy rodami Radziwi\u0142\u0142\u00f3w i Czartoryskich. \u201eRadziwi\u0142\u0142owie dobywaj\u0105 szabel osadzonych w czarnych furdymentach. Czartoryscy wyci\u0105gaj\u0105 swoje obosieczne rapiery, s\u0142u\u017c\u0105cy jednych i drugich rozpinaj\u0105 szare kapoty i wida\u0107, \u017ce pod kapotami maj\u0105 proce i pistolety. Strumyki krwi \u015bciekaj\u0105ce z d\u0119bowych \u0142aw na posadzk\u0119 izby sejmowej, b\u0142yski wystrza\u0142\u00f3w, kamienie lataj\u0105ce pomi\u0119dzy b\u0142yskami, zapach prochu, okrzyki konaj\u0105cych. Damy piszcz\u0105 i wrzeszcz\u0105, mdlej\u0105 pod \u0142awami. Adam Ma\u0142achowski, marsza\u0142ek starek laski, b\u0142aga, \u017ceby nie gwa\u0142cono \u015bwi\u0119tych praw Rzeczypospolitej, ale zaraz pada na kolana przebity rapierem. Ten, co go przebi\u0142, podst\u0119pnie, od ty\u0142u, ju\u017c innemu krwawy rapier w plecy wbija\u201d &#8211; opisuje wyimaginowan\u0105 b\u00f3jk\u0119 w Sejmie Rymkiewicz. I przekonuje, \u017ce dzi\u0119ki niej historia Rzeczypospolitej mog\u0142aby si\u0119 potoczy\u0107 zupe\u0142nie inaczej.<\/p>\r\n<p><strong>Groza szale\u0144stwa<\/strong><\/p>\r\n<p>Ale wbrew pozorom wcale nie chodzi o to, \u017ce dzi\u0119ki niej uda\u0142oby si\u0119 uratowa\u0107 Polsk\u0119 od rozbior\u00f3w. Na to Rymkiewicz nie widzi szans. On chcia\u0142by tylko, \u017ceby Rzeczypospolita upada\u0142a w paroksyzmie szale\u0144stwa, z dzik\u0105 pian\u0105 na ustach, z ksi\u0119ciem Karolem Panie Kochanku Rzadziwi\u0142\u0142em jako kr\u00f3lem. Poeta nie ma w\u0105tpliwo\u015bci, \u017ce ten ostatni by\u0142 szale\u0144cem, ale to go w\u0142a\u015bnie zachwyca. Dzi\u0119ki takiemu w\u0142adaniu bowiem \u201egroza szale\u0144stwa zmiesza\u0142aby si\u0119 z groz\u0105 upadku\u201d. \u201eCzy\u017c mo\u017cna sobie wyobrazi\u0107 pi\u0119kniejsze, stosowniejsze zako\u0144czenie naszej \u00f3wczesnej historii, stosowniejszy koniec tamtej Rzeczypospolitej? Na ko\u0144cu osiemnastowiecznej historii Polak\u00f3w by\u0142by kr\u00f3l szaleniec (\u2026) Dzieje Polak\u00f3w zamkn\u0105\u0142by oszala\u0142y Litwin. Litwin wariat. Litwin ow\u0142adni\u0119ty szalonym litewskim geniuszem. Polska kona\u0142aby &#8211; w atakach szale\u0144stwa! W kr\u00f3lewskim ob\u0142\u0119dzie! Nieprzytomnie! W napadach wariackiej w\u015bciek\u0142o\u015bci! Tocz\u0105c pian\u0119 z ust &#8211; k\u0105sa\u0142aby tych, upiorzyca, kt\u00f3rzy j\u0105 dobijali. (\u2026) Jaki wspania\u0142y koniec &#8211; i mia\u0142yby go w pami\u0119ci, wspomina\u0142yby ze zgroz\u0105 i podziwem, w os\u0142upieniu, wszystkie nast\u0119pne polskie i litewskie pokolenia\u201d &#8211; wskazuje Rymkiewicz.<\/p>\r\n<p>Szale\u0144stwo staje si\u0119 wi\u0119c u niego podstaw\u0105 dziej\u00f3w Polski. Paroksyzm choroby psychicznej, krwawych walk (bo ju\u017c nawet nie zemsty) mia\u0142by okre\u015bla\u0107 histori\u0119 Polski i sta\u0107 si\u0119 jej znakiem rozpoznawczym. I nie ma w tym nic zaskakuj\u0105cego, bowiem w istocie metafizyka Rymkiewicza opiera si\u0119 na g\u0142\u0119bokim przekonaniu, \u017ce nie istnieje nic takiego jak sens, Logos polskiej historii, ona sama za\u015b opiera si\u0119 na jakich\u015b ciemno\u015bci bez jednego \u015bwiat\u0142a, kt\u00f3ra ujawnia si\u0119 &#8211; od czasu do czasu &#8211; w\u0142a\u015bnie w dzia\u0142aniu rozmaitych szale\u0144c\u00f3w. Reytana, Radziwi\u0142\u0142a czy innych jeszcze bohater\u00f3w pami\u0119ci Rymkiewicza. Poezja, eseistyka, a niekiedy muzyka, tak\u017ce maj\u0105 nas skierowa\u0107 ku temu, co jest \u201ew tej ciemno\u015bci, kt\u00f3ry p\u0142ynie, porusza si\u0119 pod fundamentami \u017cycia\u201d. Polska ma by\u0107 za\u015b budowana w\u0142a\u015bnie na owej ciemno\u015bci, kt\u00f3ra &#8211; co jaki\u015b czas &#8211; przejawia si\u0119 w do\u015bwiadczeniach rozmaitych nie-bo\u017cych szale\u0144c\u00f3w.<\/p>\r\n<p><strong>Logos a nie chaos<\/strong><\/p>\r\n<p>Niebezpieczna jest tak\u017ce rymkiewiczowska koncepcja wolno\u015bci, kt\u00f3r\u0105 sprowadzi\u0107 mo\u017cna (je\u015bli pomin\u0105\u0107 ca\u0142y niezwykle estetycznie dojmuj\u0105cy sztafa\u017c eseistyki) do pochwa\u0142y samowoli. To w\u0142a\u015bnie tak rozumiana wolno\u015b\u0107 &#8211; co bardzo mocno podkre\u015bla\u0142 b\u0142ogos\u0142awiony Jan Pawe\u0142 II &#8211; doprowadzi\u0142a Polsk\u0119 do upadku. \u201eMy\u015bmy kiedy\u015b, nasi praojcowie, zawinili, zawinili wobec wolno\u015bci. Nazywali\u015bmy to \u201ez\u0142ot\u0105 wolno\u015bci\u0105\u201d, a okaza\u0142a si\u0119 zmursza\u0142\u0105!\u201d &#8211; m\u00f3wi\u0142 Ojciec \u015bwi\u0119ty podczas pielgrzymki do Polski w 1987 roku, i przypomina\u0142, \u017ce tylko wolno\u015b\u0107 osadzona na Bogu (a to znaczy na Logosie) mo\u017ce rzeczywi\u015bcie budowa\u0107.<\/p>\r\n<p>Inaczej ni\u017c Rymkiewicz b\u0142ogos\u0142awiony Jan Pawe\u0142 II k\u0142ad\u0142 zatem nacisk na rozs\u0105dek (poeta przeciwstawia Polak\u00f3w rozs\u0105dnych, kt\u00f3rzy zostaj\u0105 zdrajcami) Polakom szalonym) i m\u0105dro\u015b\u0107 obywatelsk\u0105, kt\u00f3ra doprowadzi\u0142a do powstania konstytucji 3 maja. To w\u0142a\u015bnie ukryta w niej rozumno\u015b\u0107, racjonalno\u015b\u0107, zdolno\u015b\u0107 do nawr\u00f3cenia, a nie pogr\u0105\u017cenia si\u0119 w odm\u0119tach szale\u0144stwa, sta\u0142y si\u0119 &#8211; wedle b\u0142ogos\u0142awionego Jana Paw\u0142a II &#8211; fundamentem odrodzenia Polski. \u201eOna sprawi\u0142a, \u017ce nie mo\u017cna by\u0142o odebra\u0107 Polsce jej rzeczywistego bytu na kontynencie europejskim, bo ten byt zosta\u0142 zapisany w s\u0142owach Konstytucji 3 maja. A s\u0142owa te, maj\u0105c moc prawdy, okaza\u0142y si\u0119 pot\u0119\u017cniejsze od potr\u00f3jnej przemocy, kt\u00f3ra spad\u0142a na Rzeczypospolit\u0105\u201d &#8211; zauwa\u017ca\u0142 Papie\u017c podczas pierwszej pielgrzymki do wolnej Polski. Odrodzenie Polski, jej moc i si\u0142a przychodz\u0105 zatem dzi\u0119ki Prawdzie, M\u0105dro\u015bci i Odpowiedzialno\u015bci, a nie dzi\u0119ki szale\u0144stwu czy samowoli, kt\u00f3ra doprowadzi\u0107 nas mo\u017ce do apologii \u015blepej przemocy.<\/p>\r\n<p><strong>Nieprawdziwy podzia\u0142<\/strong><\/p>\r\n<p>Z takiej perspektywy lepiej wida\u0107, \u017ce chwytliwy, tak\u017ce publicystycznie, podzia\u0142 na Polak\u00f3w szalonych i rozs\u0105dnych, jest z gruntu nieprawdziwy. Polska potrzebuje bowiem rozs\u0105dku, tak samo jak m\u0119stwa, kt\u00f3re jednak, gdy przekszta\u0142ca si\u0119 w szale\u0144stwo staje si\u0119 brawur\u0105, kt\u00f3ra niewiele ma wsp\u00f3lnego z rzeczywist\u0105 odwag\u0105. Prawdziwy podzia\u0142 wewn\u0105trz Polski przebiega wi\u0119c wedle zupe\u0142nie innych kryteri\u00f3w. Jest nim pytanie, czy &#8211; niezale\u017cnie od wszystkich spor\u00f3w &#8211; chcemy mie\u0107 Polsk\u0119 b\u0119d\u0105c\u0105 przedmurzem chrze\u015bcija\u0144stwa (a tej z Jaros\u0142awem Markiem Rymkiewiczem, przy ca\u0142ej wielko\u015bci jego poezji nie zbudujemy) czy te\u017c wybieramy Polsk\u0119 posto\u015bwieceniow\u0105 (w wersji irracjonalistycznej, szale\u0144czej lub zracjonalizowanej i pe\u0142nej pogardy dla braku rozs\u0105dku Polak\u00f3w), kt\u00f3ra do chrze\u015bcija\u0144stwa odnosi si\u0119 jako do istotnego, ale tylko elementu lokalnego kolorytu, a nie jako do fundamentu. Trzeba te\u017c sobie powiedzie\u0107 wprost, \u017ce z Rymkieiwczem (przy ca\u0142ym szacunku dla jego politycznej postawy i wielko\u015bci poezji) Polski Jana Paw\u0142a II nie zbudujemy, bo to prorok zupe\u0142nie innych warto\u015bci.<\/p>\r\n<p><em><strong>Tomasz P. Terlikowski<\/strong><\/em><\/p>\r\n<p><em>J. M. Rymkiewicz, Reytan. Upadek Polski, Warszawa 2013, ss. 278.<\/em><\/p>\r\n<p class=\"zrodlo\">Za: <a href=\"http:\/\/www.fronda.pl\/a\/z-rymkiewiczem-nie-zbudujemy-polski-jana-pawla-ii,28935.html\">Fronda.pl (18.06.2013)<\/a><\/p>\r\n<\/blockquote>","protected":false},"excerpt":{"rendered":"Zdrada i zdrajcy &#8211; to jest g\u0142\u00f3wny temat Pana ksi\u0105\u017cki \u201eReytan. Upadek Polski\u201d. Wstrz\u0105saj\u0105ca jest scena, gdy zdrajca sprzed blisko dwustu pi\u0119\u0107dziesi\u0119ciu lat, Adam Poni\u0144ski, zmierza do Pa\u0142acu Namiestnikowskiego na Krakowskim Przedmie\u015bciu. Idzie, stukaj\u0105c kosturem o chodnik. Mija Krzy\u017c i to, co by\u0142o wok\u00f3\u0142 niego &#8211; znicze, kwiaty, fotografie. Idzie mi\u0119dzy autobusami jad\u0105cymi przez Krakowskie. [&hellip;]","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"_acf_changed":false,"_monsterinsights_skip_tracking":false,"ngg_post_thumbnail":0,"footnotes":"","_wp_rev_ctl_limit":""},"categories":[9],"tags":[195,92],"acf":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/68740"}],"collection":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=68740"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/68740\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=68740"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=68740"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=68740"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}