{"id":68069,"date":"2013-04-17T12:01:55","date_gmt":"2013-04-17T17:01:55","guid":{"rendered":"http:\/\/www.bibula.com\/?p=68069"},"modified":"2013-04-17T12:02:29","modified_gmt":"2013-04-17T17:02:29","slug":"ja-tu-tylko-sprzatam","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/www.bibula.com\/?p=68069","title":{"rendered":"Ja tu tylko sprz\u0105tam"},"content":{"rendered":"<p>Stocznia\u00a0 Gda\u0144ska, czerwiec 1998 roku. Ostatni strajk &#8211; po nim nast\u0105pi\u0142 Okr\u0105g\u0142y St\u00f3\u0142.\u00a0 Oko\u0142o dw\u00f3ch tygodni politycznego pogotowia w budynkach stoczni otoczonych przez oddzia\u0142y milicji i ZOMO, okupowanych dzie\u0144 i noc przez ponad setk\u0119 robotnik\u00f3w oraz niewiele mniejsz\u0105 grup\u0119 dzia\u0142aczy \u201eSolidarno\u015bci\u201d i tzw. ekspert\u00f3w (dopiero po latach okaza\u0142o si\u0119, co to s\u0142owo naprawd\u0119 znaczy\u0142o). Atmosfera rewolucyjna. Nieustaj\u0105ce narady komitetu strajkowego, kr\u0105\u017cenie kurier\u00f3w po mie\u015bcie, tajne przechodzenie przez mury, wiece, wyk\u0142ady dla stoczniowc\u00f3w. Wieczorem wsp\u00f3lna modlitwa, b\u0142ogos\u0142awie\u0144stwo kap\u0142ana. W\u015br\u00f3d niewyspanych ludzi, z konieczno\u015bci ma\u0142o dbaj\u0105cych o higien\u0119, pal\u0105cych tysi\u0105ce papieros\u00f3w, jedz\u0105cych przy prowizorycznych sto\u0142ach i \u015bpi\u0105cych na pod\u0142odze, krz\u0105ta si\u0119 od rana do nocy posta\u0107, kt\u00f3ra wyr\u00f3\u017cnia si\u0119 wygl\u0105dem i rodzajem zaj\u0119cia. Ten m\u0119\u017cczyzna jest starannie ogolony, ma na sobie granatowy fartuch, w r\u0119ku trzyma miot\u0142\u0119. Zamiata \u015bmieci. Jest co zamiata\u0107. K\u0142\u0119by papier\u00f3w i niedopa\u0142ki, pojedyncze m\u0119skie skarpetki, butelki i resztki jedzenia. \u015amieci pi\u0119trz\u0105 si\u0119 w miar\u0119 jak gor\u0105czka strajkowa narasta. Nikt nie zwraca uwagi na \u015bmieci, nikt nie dba o jakikolwiek \u0142ad. Tylko ten m\u0119\u017cczyzna, jakby z innego \u015bwiata. Nieobecny duchem przy pisaniu i odczytywaniu odezw, komunikat\u00f3w, manifest\u00f3w, przy udzielaniu wywiad\u00f3w dziennikarzom z Zachodu, antyszambrowaniu, naradach p\u00f3\u0142g\u0142osem albo szeptem, przy zamkni\u0119tych drzwiach, w gronie najbardziej zaufanych.<\/p>\r\n<p>A jednak t\u0119 posta\u0107 zapami\u0119ta\u0142am. Inni zlali mi si\u0119 w jeden obraz: obraz niewyspanego cz\u0142owieka w swetrze, z papierosem w k\u0105ciku ust, o nieprzytomnym spojrzeniu. Pan ze szczotk\u0105 by\u0142 uprzejmy. Nikogo nie strofowa\u0142, nie gani\u0142. Spokojnie zajmowa\u0142 si\u0119 swoj\u0105 robot\u0105, wspiera\u0142 dobrym s\u0142owem tych, kt\u00f3rzy byli o krok od za\u0142amania. Gdy spotka\u0142am go w marszu ulicami Gda\u0144ska ko\u0144cz\u0105cym strajk, marszu ludzi oszukanych, z kt\u00f3rych wielu nie mog\u0142o powstrzyma\u0107 \u0142ez, nie mia\u0142 ju\u017c na sobie fartucha, tylko garnitur. By\u0142, jak si\u0119 okaza\u0142o, jednym z pracownik\u00f3w stoczni o najwy\u017cszych kwalifikacjach, pracowa\u0142 w\u00a0pionie technologicznym. W tym, co m\u00f3wi\u0142 uderzy\u0142a mnie logika, tak samo jak w jego zachowaniu podczas strajku.\u00a0 Nie by\u0142o w nim napi\u0119cia i smutku, kt\u00f3re udziela\u0142y si\u0119 stoczniowcom. Oni gorzko prze\u017cywali zdrad\u0119, kt\u00f3ra przynosi\u0142a przeczucie innej, niewyra\u017anej jeszcze, ale ju\u017c rysuj\u0105cej si\u0119 na horyzoncie <em>wielkiej zdrady<\/em>.<\/p>\r\n<p>\u00a0Pan ze szczotk\u0105 nie \u0142udzi\u0142 si\u0119 ani przez moment, a zatem &#8211; nie mia\u0142 powodu do narzekania. Robi\u0142 tylko to, co uzna\u0142 za stosowne i wa\u017cne w chwili, kt\u00f3rej \u201ehistoryczno\u015bci\u201d, jako cz\u0142owiek my\u015bl\u0105cy, nie przes\u0105dza\u0142.\u00a0\u00a0<\/p>\r\n<p><strong>Martin &#8211; oponent\u00a0<\/strong><\/p>\r\n<p>Francja, dwie\u015bcie lat wcze\u015bniej. Od czasu zwo\u0142ania\u00a0 Stan\u00f3w Generalnych w 1789 roku wypadki zacz\u0119\u0142y toczy\u0107 si\u0119 z nadzwyczajn\u0105 szybko\u015bci\u0105. Stany Generalne, ta \u201ereprezentacja spo\u0142ecze\u0144stwa\u201d\u00a0 by\u0142a\u00a0 niczym wi\u0119cej jak fasadowym tworem wykorzystywanym przez o\u015brodki sposobi\u0105ce si\u0119\u00a0 do przej\u0119cia w\u0142adzy na drodze rewolucji. To mia\u0142 by\u0107 ostatni akord dawnego systemu, tu\u017c przed obaleniem monarchii, akord, kt\u00f3ry wybrzmie\u0107 mia\u0142 wystarczaj\u0105co dono\u015bnie (niczym Okr\u0105g\u0142y St\u00f3\u0142\u2026). Zwo\u0142ywanie Stan\u00f3w Generalnych nie mia\u0142o we Francji dobrej tradycji, nast\u0119pstwa zwykle bywa\u0142y fatalne; kr\u00f3l m\u00f3g\u0142 jeszcze zapobiec katastrofie i nie wyrazi\u0107 zgody na ten akt.<\/p>\r\n<p style=\"text-align: center;\"><a href=\"http:\/\/ewapolak-palkiewicz.pl\/wp-content\/uploads\/2013\/04\/Aleksander-Gierymski-Brama-na-Starym-Miescie.jpg\"><img fetchpriority=\"high\" decoding=\"async\" class=\"aligncenter\" src=\"http:\/\/ewapolak-palkiewicz.pl\/wp-content\/uploads\/2013\/04\/Aleksander-Gierymski-Brama-na-Starym-Miescie.jpg\" alt=\"Aleksander Gierymski - Brama na Starym Mie\u015bcie\" width=\"413\" height=\"560\" align=\"center\" \/><\/a><\/p>\r\n<p style=\"text-align: center;\"><em>Aleksander Gierymski &#8211; Brama na Starym Mie\u015bcie<\/em><\/p>\r\n<p>\u201dZwo\u0142ywane w okoliczno\u015bciach kryzysowych, [Stany Generalne] zawsze wyst\u0119powa\u0142y przeciwko panuj\u0105cemu, ale wtedy jeszcze w\u0142adza kr\u00f3lewska by\u0142a silna i gdy pojawi\u0142 si\u0119 konflikt, delegat\u00f3w po prostu rozp\u0119dzano. Ludwik XVI nie pami\u0119ta\u0142 lub nie chcia\u0142 pami\u0119ta\u0107, czym si\u0119 ko\u0144czy\u0142y\u201d. (Andrzej Cisek, <em>K\u0142amstwo Bastylii<\/em>, wyd. Finna, Gda\u0144sk 2006)<\/p>\r\n<p>Szczeg\u00f3lne miejsce w przygotowaniach do rewolucji zajmowa\u0142 stan trzeci (bur\u017cuazja, ch\u0142opi i rzemie\u015blnicy) jako naj\u0142atwiejszy do zmanipulowania. Wyrazi\u0142 to lapidarnie i proroczo zarazem ks. Emanuel Sieyes w swojej broszurce <em>Czym jest stan trzeci<\/em>?. \u201eNa tytu\u0142owe pytanie &#8211; odpowiedzia\u0142: <em>Wszystkim<\/em>. Na pytanie drugie, kt\u00f3re brzmia\u0142o: <em>Czym by\u0142 dotychczas<\/em>? &#8211; odpowiedzia\u0142: <em>Niczym<\/em>. Na pytanie trzecie: <em>Czego<\/em> <em>pragnie<\/em>? pad\u0142a odpowied\u017a: <em>Czegokolwiek<\/em>\u201d, cytuje A. Cisek.<\/p>\r\n<p>Je\u015bli kto\u015b &#8211; grupa ludzka, spo\u0142eczno\u015b\u0107 &#8211; z <em>niczego<\/em> staje si\u0119 nagle <em>wszystkim<\/em>, to wiadomo, \u017ce istnieje tu czyj\u015b\u00a0 interes. 20 czerwca 1789 roku, deputowani zebrani w s\u0142ynnej Sali do gry w pi\u0142k\u0119, tu\u017c obok Pa\u0142acu Wersalskiego, mieli z\u0142o\u017cy\u0107 &#8211; jednomy\u015blnie! &#8211; przysi\u0119g\u0119, \u017ce si\u0119 nie rozjad\u0105, dop\u00f3ki nie uchwal\u0105 konstytucji. To tego dnia zacz\u0105\u0142 si\u0119 faktyczny upadek rz\u0105du, kr\u00f3lowanie anarchii i bunt Zgromadzenia Narodowego, zagubionego w ideologiach i usprawiedliwiaj\u0105cego wszelkie ekscesy. Czy jednak osi\u0105gni\u0119to w\u00f3wczas faktyczn\u0105 jednomy\u015blno\u015b\u0107? Czy ca\u0142y, bez wyj\u0105tku, stan trzeci &#8211; zachwycony przypisywanym mu niespodziewanie znaczeniem &#8211; przyj\u0105\u0142 bez protestu rol\u0119 zabawki w r\u0119kach tych, kt\u00f3rzy trzymali ju\u017c wszystkie nici, by uruchomi\u0107 maszyneri\u0119 rewolucji i terroru maj\u0105c\u0105 za chwil\u0119 rozwali\u0107 pa\u0144stwo?<\/p>\r\n<p>\u00a0 Oto \u201ew prawym rogu s\u0142ynnego obrazu [przedstawiaj\u0105cego zebranych w owej historycznej Sali do gry w pilk\u0119 (<em>salle<\/em> <em>de jeu de paumme)<\/em>] mo\u017cemy zauwa\u017cy\u0107 op\u00f3r jednego pomyle\u0144ca, kt\u00f3ry odmawia swej zgody\u201d &#8211; przypomina prof. Adrien Loubier w ksi\u0105\u017cce \u201eGrupy redukcyjne\u201d(wyd. Antyk Marcin Dybowski).<\/p>\r\n<p>\u201eU\u017cyto wszelkich nacisk\u00f3w, aby go przekona\u0107: od przyjacielskiej perswazji a\u017c do gminnej w\u015bciek\u0142o\u015bci. Nic to nie da\u0142o. Zmuszono go do z\u0142o\u017cenia podpisu, przytrzymuj\u0105c si\u0142\u0105 jego r\u0119k\u0119. Napisa\u0142 wi\u0119c: <em>Martin &#8211; oponent<\/em>\u201d.<\/p>\r\n<p>\u00d3w niepozorny cz\u0142owiek, deputowany z miasta Auch, bynajmniej nie zamierza\u0142 protestowa\u0107 przeciw uchwaleniu konstytucji. Nie mia\u0142 tak\u017ce w g\u0142owie projektu ca\u0142kowicie innej ustawy zasadniczej, odmiennej ni\u017c ta, kt\u00f3r\u0105 zamierzano narzuci\u0107 Francji.<\/p>\r\n<p>\u201eJedynym powodem jego oporu by\u0142o to, \u017ce nie czu\u0142 si\u0119 przygotowany do tego zadania, a wi\u0119c nie mia\u0142 te\u017c prawa do sk\u0142adania przysi\u0119gi\u201d, wyja\u015bnia prof. Adrien Loubier. Ten jeden jedyny wzgl\u0105d r\u00f3\u017cni\u0142 go od wszystkich obecnych na sali deputowanych. Mia\u0142 zbyt wielki szacunek dla prawa, kt\u00f3re uto\u017csamia\u0142 z prawem moralnym. Nie by\u0142 w stanie sk\u0142ama\u0107. I cho\u0107, by\u0107 mo\u017ce, nie by\u0142 wcale \u015bwiadom tego jak fatalne b\u0119d\u0105 przysz\u0142e skutki z\u0142o\u017cenia przez jego koleg\u00f3w (dobrowolnie!) swych podpis\u00f3w, jedno by\u0142o pewne, i\u017c \u201eby\u0142 on, wbrew wszystkim, silnie przekonany, \u017ce prawo nie zale\u017cy od swobodnie wyra\u017conej woli ludzi, nawet gdyby si\u0119 wsp\u00f3lnie zebrali na uroczystym posiedzeniu<strong>\u201d. <\/strong>Deputowany z miasta Auch by\u0142 pierwszym cz\u0142owiekiem we Francji, kt\u00f3ry mia\u0142 odwag\u0119 publicznie przeciwstawi\u0107 si\u0119\u00a0duchowi nowych <em>praw<\/em>, kt\u00f3ry odwraca\u0142 totalnie ca\u0142y naturalny porz\u0105dek: duchowi <em>praw <\/em>zapowiadaj\u0105cemu nadci\u0105gaj\u0105cy terror i rzezie. By\u0142 pierwszym kontrrewolucjonist\u0105.<\/p>\r\n<p style=\"text-align: center;\"><a href=\"http:\/\/ewapolak-palkiewicz.pl\/wp-content\/uploads\/2013\/04\/montfort.jpg\"><img decoding=\"async\" class=\"aligncenter\" src=\"http:\/\/ewapolak-palkiewicz.pl\/wp-content\/uploads\/2013\/04\/montfort.jpg\" alt=\"\u015aw. Ludwik Maria Grignon de Montfort \" width=\"283\" height=\"404\" align=\"center\"\/><\/a><\/p>\r\n<p style=\"text-align: center;\"><em>\u015aw. Ludwik Maria Grignon de Montfort<\/em><\/p>\r\n<p>Jego odmowa i up\u00f3r by\u0142y prefiguracj\u0105 sprzeciwu, kt\u00f3ry\u00a0 wyrazi\u0142a p\u00f3\u017aniej Wandea &#8211; przygotowana do tego przez wiele lat dzia\u0142alno\u015bci w\u0119drownego kaznodziei, \u015bw. Ludwika Marii Grignion de Montfort. By\u0142\u00a0on \u00a0jedynym po\u015br\u00f3d rzeszy duchowie\u0144stwa kap\u0142anem, kt\u00f3ry przeczuwa\u0142 nadci\u0105gaj\u0105c\u0105 tragedi\u0119. To on napisa\u0142 <em>Traktat o prawdziwym nabo\u017ce\u0144stwie do Naj\u015bwi\u0119tszej Maryi Panny\u00a0 <\/em>i<em> List do Przyjaci\u00f3\u0142 Krzy\u017ca<\/em>.<\/p>\r\n<p>W spo\u0142ecze\u0144stwie, kt\u00f3re niemal jednomy\u015blnie by\u0142o przekonane, \u017ce \u201e\u017cadna obiektywna warto\u015b\u0107 moralna nie mo\u017ce przeciwstawia\u0107 si\u0119 \u017c\u0105dzom ludzi\u201d by\u0142 to prawdziwy wy\u0142om. Na to degraduj\u0105ce rozum ludzki przekonanie rzesz Francuz\u00f3w pracowa\u0142y przez dziesi\u0105tki lat poprzedzaj\u0105cych rewolucj\u0119 francuskie (a potem i niemieckie) ku\u017anie post\u0119pu zatrudniaj\u0105ce rzesze \u201efilozof\u00f3w\u201d, \u201eencyklopedyst\u00f3w\u201d, s\u0142owem \u201eintelektualist\u00f3w\u201d owych czas\u00f3w. Ludzi \u201emodnych\u201d, wp\u0142ywowych, o nieodpartej sile oddzia\u0142ywania, otaczanych kultem przez cz\u0119\u015b\u0107 arystokracji i na dworze kr\u00f3lewskim &#8211; z kt\u00f3rymi jedynie skutecznie polemizowa\u0107 potrafi\u0142 \u015bw. Alfons Maria de Liguori, za\u0142o\u017cyciel redemptoryst\u00f3w.<\/p>\r\n<p>\u201eW owym czasie wi\u0119kszo\u015b\u0107 by\u0142a zdania, \u017ce wola powszechna jest jedynym \u017ar\u00f3d\u0142em nadaj\u0105cym moc prawn\u0105 prawu publicznemu\u201d.\u00a0 Czy dzi\u015b nie jest tak samo, i to nie w skali jednego kraju, ale niemal ca\u0142ego \u015bwiata?\u00a0 Czy nie przechodz\u0105 wi\u0119kszo\u015bci\u0105 g\u0142os\u00f3w &#8211; a nawet jednomy\u015blnie &#8211; ustawy, kt\u00f3re w oczywisty spos\u00f3b drwi\u0105 z przykaza\u0144 Boga i maj\u0105 za nic ca\u0142y porz\u0105dek wpisany w natur\u0119 \u015bwiata i cz\u0142owieka?<\/p>\r\n<p>Wracaj\u0105c do wydarze\u0144 rozgrywaj\u0105cych si\u0119 w podparyskiej rezydencji kr\u00f3lewskiej. \u201eLudzie ci nie przewidywali jeszcze wtedy straszliwej katastrofy, ku kt\u00f3rej szli i kt\u00f3rej wielu z nich mia\u0142o si\u0119 sta\u0107 pierwszymi ofiarami\u201d.<\/p>\r\n<p>Dzi\u015b podobne za\u015blepienie jest udzia\u0142em niepor\u00f3wnanie wi\u0119kszej liczby deputowanych wszystkich parlament\u00f3w &#8211; formalnych i nieformalnych &#8211; ca\u0142ego \u015bwiata, kt\u00f3re drog\u0105 g\u0142osowania toruj\u0105 drog\u0119 nowej moralno\u015bci. Martin z Auch, kt\u00f3ry\u201eowego dnia zawdzi\u0119cza\u0142 swe \u017cycie tylko dyskretnemu uchyleniu drzwi, kt\u00f3ry otworzy\u0142 mu wo\u017any, jeden z jego przyjaci\u00f3\u0142\u201d, by\u0142 w\u00f3wczas jedynym &#8211; a mo\u017ce pierwszym w historii &#8211; kt\u00f3ry odrzuci\u0142 proponowane mu jawnie fa\u0142szywe regu\u0142y gry.\u00a0<\/p>\r\n<p><strong>Ostatni znak\u00a0<\/strong><\/p>\r\n<p style=\"text-align: center;\">><a href=\"http:\/\/ewapolak-palkiewicz.pl\/wp-content\/uploads\/2013\/04\/Zloty_aniol.jpg\"><img decoding=\"async\" class=\"aligncenter\" src=\"http:\/\/ewapolak-palkiewicz.pl\/wp-content\/uploads\/2013\/04\/Zloty_aniol.jpg\" alt=\"Teodor Axentowicz - Z\u0142oty Anio\u0142\" width=\"403\" height=\"640\" align=\"center\"\/><\/a><\/p>\r\n<p style=\"text-align: center;\"><em>Teodor Axentowicz &#8211; Z\u0142oty Anio\u0142<\/em><\/p>\r\n<p>Nazywa\u0142a si\u0119 Albina Sviben. \u201ePrzychodzi\u0142a wieczorem, rozwi\u0105zywa\u0142a jakie\u015b swoje w\u0119ze\u0142ki, wydobywa\u0142a z nich pognieciony i niezbyt czysty fartuch, i taki\u017c czepek, i cicho siada\u0142a w fotelu, na ca\u0142\u0105 noc. Ani na chwil\u0119 nie zasypia\u0142a, z ca\u0142\u0105 uwag\u0105, skupion\u0105 na mnie, przyskakiwa\u0142a od razu przy najmniejszym moim ruchu, a\u017c musia\u0142em j\u0105 prosi\u0107, by si\u0119 nie niepokoi\u0142a, dop\u00f3ki ja sam o to nie poprosz\u0119\u201d. Tak pisze o niej w swoich wspomnieniach ks. Walerian Meysztowicz, kt\u00f3ry przy okazji powa\u017cnej choroby, korzysta\u0142 z jej nocnej opieki. Rozczochrana, niem\u0142oda, kalecz\u0105ca j\u0119zyk w\u0142oski, z pochodzenia S\u0142owenka, odznacza\u0142a si\u0119 niezr\u00f3wnan\u0105 delikatno\u015bci\u0105. Oddany pod jej opiek\u0119 chory<strong> <\/strong>wiedzia\u0142, \u017ce jest w r\u0119kach anio\u0142a. Nikt nie potrafi\u0142 tak lekko jak ona dotyka\u0107 obola\u0142ych miejsc, zmienia\u0107 po\u015bciel, nak\u0142ada\u0107 kompresy. Cz\u0119sto widywano j\u0105 przy umieraj\u0105cych. \u201eCa\u0142a uwaga przy chorym: a r\u00f3wnocze\u015bnie ca\u0142a my\u015bl przy Bogu. Nieodwo\u0142alnie\u201d. Takie osoby wiedz\u0105, \u017ce w takiej chwili liczy si\u0119 nade wszystko to, czy chory jest opleciony modlitw\u0105, czy pozostawiony jak przedmiot. One same s\u0105 tylko po to, by wznosi\u0107 b\u0142agania do Boga i by us\u0142ugiwa\u0107. Oto wz\u00f3r pokory. Niczym nie da si\u0119 jej zast\u0105pi\u0107. S\u0142u\u017cba medyczna w pe\u0142nym rynsztunku, uzbrojona w \u015brodki znieczulaj\u0105ce, zastrzyki nasenne, a zarazem nie potrafi\u0105ca si\u0119 po ludzku odezwa\u0107 do chorego, nigdy nie doro\u015bnie do pi\u0119t takim kobietom. Prostota tych istot sprawia, \u017ce wobec cierpienia i \u015bmierci nie przyoblekaj\u0105 si\u0119 w mask\u0119 sztucznej\u00a0 powagi. Przeciwnie, tak jak Albina Sviben potrafi\u0105 by\u0107 pogodne, wr\u0119cz weso\u0142e, bo wiedz\u0105, \u017ce \u015bmier\u0107 wierz\u0105cego w Chrystusa i wyspowiadanego cz\u0142owieka nie jest \u017cadn\u0105 tragedi\u0105.<\/p>\r\n<p>Albina by\u0142a dla wielu pacjent\u00f3w rzymskich szpitali tym ostatnim znakiem, \u017ce niebo czeka<strong>. <\/strong><\/p>\r\n<p>Zwierzywszy si\u0119 ks. Meysztowiczowi ze swojego kultu dla jednego ze \u015bwieckich zmar\u0142ych, postaci znanej z historii jako przyk\u0142adny katolik, i otrzymawszy od swego podopiecznego medalik z jego podobizn\u0105, zrewan\u017cowa\u0142a si\u0119 kr\u00f3lewskim darem: z\u0142otym krzy\u017cykiem na z\u0142otym \u0142a\u0144cuszku. C\u00f3\u017c, trzeba by\u0142o przyj\u0105\u0107 ten dar od ubogiej kobiety, i nie stara\u0107 <em>wyr\u00f3wna\u0107 <\/em>go kolejnym cennym podarunkiem, bo licytacji nie by\u0142oby ko\u0144ca, jak przypuszcza autor wspomnie\u0144. Z\u0142oto posz\u0142o\u00a0 do Polski, ju\u017c w\u00f3wczas komunistycznej, na pomoc dla kogo\u015b ci\u0119\u017cko chorego.<\/p>\r\n<p><strong><em>Ewa Polak-Pa\u0142kiewicz<\/em><\/strong><\/p>\r\n<p>Powi\u0105zane wpisy:<\/p>\r\n<ol>\r\n<li><a title=\"Chodzi tylko o wiar\u0119\" href=\"http:\/\/ewapolak-palkiewicz.pl\/chodzi-tylko-o-wiare\/\" rel=\"bookmark\">Chodzi tylko o wiar\u0119<\/a><\/li>\r\n<\/ol>\r\n\r\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"Stocznia\u00a0 Gda\u0144ska, czerwiec 1998 roku. Ostatni strajk &#8211; po nim nast\u0105pi\u0142 Okr\u0105g\u0142y St\u00f3\u0142.\u00a0 Oko\u0142o dw\u00f3ch tygodni politycznego pogotowia w budynkach stoczni otoczonych przez oddzia\u0142y milicji i ZOMO, okupowanych dzie\u0144 i noc przez ponad setk\u0119 robotnik\u00f3w oraz niewiele mniejsz\u0105 grup\u0119 dzia\u0142aczy \u201eSolidarno\u015bci\u201d i tzw. ekspert\u00f3w (dopiero po latach okaza\u0142o si\u0119, co to s\u0142owo naprawd\u0119 znaczy\u0142o). Atmosfera [&hellip;]","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"_acf_changed":false,"_monsterinsights_skip_tracking":false,"_monsterinsights_sitenote_active":false,"_monsterinsights_sitenote_note":"","_monsterinsights_sitenote_category":0,"ngg_post_thumbnail":0,"footnotes":"","_wp_rev_ctl_limit":""},"categories":[9],"tags":[132,191,81,87],"acf":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/68069"}],"collection":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=68069"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/68069\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=68069"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=68069"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=68069"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}