{"id":67209,"date":"2013-02-28T23:04:28","date_gmt":"2013-03-01T04:04:28","guid":{"rendered":"http:\/\/www.bibula.com\/?p=67209"},"modified":"2013-02-28T23:04:28","modified_gmt":"2013-03-01T04:04:28","slug":"polska-z-podniesiona-glowa","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/www.bibula.com\/?p=67209","title":{"rendered":"POLSKA z podniesion\u0105 g\u0142ow\u0105"},"content":{"rendered":"<p>Przez w\u0105sk\u0105 szpar\u0119 mi\u0119dzy blendami w wi\u0119ziennym oknie w Rawiczu wida\u0107 by\u0142o odleg\u0142y o kilkaset metr\u00f3w budynek m\u0142yna. Pomi\u0119dzy ga\u0142\u0119ziami drzew &#8211; wtedy jeszcze bez pierwszych, wiosennych li\u015bci &#8211; Wac\u0142aw Szaco\u0144 wypatrzy\u0142 na nim niewyra\u017anie majacz\u0105cy napis: \u201eUmar\u0142 ojciec narod\u00f3w J\u00f3zef Stalin, a praca jego niech zwyci\u0119\u017cy\u201d. \u201eZastuka\u0142\u201d &#8211; mimo i\u017c grozi\u0142 za to kilkudniowy karcer &#8211; do s\u0105siedniej celi. Wkr\u00f3tce \u201estuka\u0142\u201d ca\u0142y pawilon.<\/p>\r\n<p>Tak przysz\u0142a nadzieja. L\u017cej by\u0142o ju\u017c trzy dni p\u00f3\u017aniej, gdy prowadzono go do karceru. Potem, na spacerniaku, w\u015br\u00f3d grupki takich szkielet\u00f3w jak on &#8211; wa\u017cy\u0142 42 kg &#8211; us\u0142ysza\u0142 warkni\u0119cie klawisza: \u201eCo wam tak weso\u0142o?\u201d. A oni ledwo pow\u0142\u00f3czyli nogami po betonie. &#8211; Ale ju\u017c z g\u0142owami wysoko podniesionymi do g\u00f3ry &#8211; wspomina Szaco\u0144. Jednak nie wszyscy wtedy si\u0119 wyprostowali. Byli i tacy, kt\u00f3rzy op\u0142akiwali morderc\u0119 milion\u00f3w ludzi, a m\u0142oda krakowska poetka Wis\u0142awa Szymborska pociesza\u0142a: \u201eNic nie p\u00f3jdzie z jego \u017cycia w zapomnienie\u201d, podczas gdy jej m\u0105\u017c Adam W\u0142odek zapewnia\u0142: \u201eJego chwa\u0142\u0119 dok\u0142adnie nie\u015bmiertelno\u015b\u0107 powt\u00f3rzy\u201d.<\/p>\r\n<p><strong>Ty jeste\u015b szcz\u0119\u015bliwy<\/strong><\/p>\r\n<p>Dwa \u015bwiaty: jeden ludzi marz\u0105cych i cierpi\u0105cych za niepodleg\u0142\u0105 Polsk\u0119 i drugi &#8211; zniewalaj\u0105cych j\u0105 s\u0142owem kolaborant\u00f3w, s\u0142u\u017c\u0105cych zbrodniczej ideologii. Wac\u0142aw Szaco\u0144 przez ca\u0142e dotychczasowe 86-letnie \u017cycie nale\u017ca\u0142 do tego pierwszego. U schy\u0142ku PRL spotka\u0142 znajomego majora ludowego Wojska Polskiego, kt\u00f3ry w chwili szczero\u015bci rozpru\u0142 szew munduru i pokaza\u0142 zaszyty medalik. Dosta\u0142 go od matki, gdy szed\u0142 do wojska. I powiedzia\u0142 wtedy: \u201eWacek, ty jeste\u015b wolnym cz\u0142owiekiem, a ja niewolnikiem\u201d. Ze \u0142zami w oczach doda\u0142: \u201eTy jeste\u015b szcz\u0119\u015bliwy\u2026\u201d.<\/p>\r\n<p>Jeszcze na miesi\u0105c przed wprowadzeniem stanu wojennego Szaconiem interesowa\u0142a si\u0119 bezpieka w Krakowie, a w Lublinie Wojskowa S\u0142u\u017cba Wewn\u0119trzna. Nadal by\u0142 gro\u017any, bo &#8211; jak pisa\u0142 w uzasadnieniu wyroku skazuj\u0105cego go na czterokrotn\u0105 kar\u0119 \u015bmierci 26 listopada 1949 roku przewodnicz\u0105cy sk\u0142adu Wojskowego S\u0105du Rejonowego w Lublinie Boles\u0142aw Kardasz, p\u00f3\u017aniejszy adwokat w Rybniku &#8211; przez dwa lata dzia\u0142a\u0142 w \u201enajgro\u017aniejszej bandzie\u201d na terenie wojew\u00f3dztwa lubelskiego, czyli u \u201eUskoka\u201d &#8211; Zdzis\u0142awa Bro\u0144skiego, do kt\u00f3rej wst\u0105pi\u0142 \u201ew okresie stabilizacji bezpiecze\u0144stwa\u201d. Nie skorzysta\u0142 te\u017c z amnestii z 1947 roku i na dodatek \u201ezosta\u0142 zatrzymany z broni\u0105 w r\u0119ku\u201d. Dlatego jest \u201ejednostk\u0105 wybitnie aspo\u0142eczn\u0105, wrogo ustosunkowan\u0105 do obecnego ustroju\u201d i \u201ejako taka jednostka winien by\u0107 wyeliminowany raz na zawsze ze spo\u0142ecze\u0144stwa\u201d. Boles\u0142aw Bierut skorzysta\u0142 jednak z prawa \u0142aski, zmieni\u0142 wyrok na do\u017cywocie. Wtedy zacz\u0105\u0142 si\u0119 jego wi\u0119zienny szlak od Zamku Lubelskiego, przez Rawicz, Wronki, kamienio\u0142om w Strzelcach Opolskich, zako\u0144czony 10 grudnia 1956 roku.<\/p>\r\n<p>Wac\u0142aw Szaco\u0144 \u201eCzarny\u201d &#8211; rocznik 1926 &#8211; urodzi\u0142 si\u0119 w Walentynowie na Lubelszczy\u017anie. Na wiosn\u0119 1942 roku dosta\u0142 pierwsze zadanie konspiracyjne: w nocy z 2 na 3 maja rozwiesi\u0142 w okolicy trzydzie\u015bci bia\u0142o-czerwonych chor\u0105giewek. Nazajutrz zosta\u0142 zaprzysi\u0119\u017cony w Narodowej Organizacji Wojskowej. 11 listopada tego roku wst\u0105pi\u0142 do Armii Krajowej. Jedn\u0105 z os\u00f3b obecnych przy tej przysi\u0119dze by\u0142 J\u00f3zef Franczak &#8211; ostatni partyzant antykomunistycznego podziemia, kt\u00f3ry zosta\u0142 jego przyjacielem. Do ko\u0144ca\u2026<\/p>\r\n<p>\u201eCzarny\u201d wojn\u0119 z Niemcami ko\u0144czy\u0142 w stopniu kaprala z Krzy\u017cem Niepodleg\u0142o\u015bci, Srebrnym Krzy\u017cem Zas\u0142ugi z Mieczami i dwukrotnym Krzy\u017cem Walecznych. \u201eZa bohaterskie czyny i dzielne zachowanie si\u0119 w walce\u201d &#8211; pisa\u0142 24 maja 1944 roku komendant Okr\u0119gu Lubelskiego AK p\u0142k Kazimierz Tumidajski \u201eMarcin\u201d, zamordowany p\u00f3\u017aniej w sowieckim obozie.<\/p>\r\n<p><strong>Ze stenem w \u0142apy bezpieki<\/strong><\/p>\r\n<p>Na Lubelszczy\u017anie po wkroczeniu Sowiet\u00f3w rozszala\u0142 si\u0119 terror. Lasy zn\u00f3w zape\u0142ni\u0142y si\u0119 \u017co\u0142nierzami AK, Narodowych Si\u0142 Zbrojnych. Na wiosn\u0119 1945 roku Szaco\u0144 zobaczy\u0142 po raz pierwszy cichociemnego mjr. Hieronima Dekutowskiego \u201eZapor\u0119\u201d, zna\u0142 kilku ludzi z jego oddzia\u0142u jeszcze z okupacji niemieckiej, w\u015br\u00f3d nich Romana Gro\u0144skiego. Robi\u0142 zdj\u0119cia oddzia\u0142owi, niestety wszystkie klisze przepad\u0142y po aresztowaniu. Wtedy podlega\u0142 Antoniemu Kopaczewskiemu ps. \u201eLew\u201d. To \u017co\u0142nierze \u201eLwa\u201d, gdy zobaczyli id\u0105cych w cywilu Szaconia z Franczakiem, krzykn\u0119li: \u201eO, lalusie id\u0105\u201d. I tak Franczak zyska\u0142 sw\u00f3j pseudonim \u201eLalu\u015b\u201d, \u201eLalek\u201d. Zadaniem Szaconia by\u0142o fotografowanie i opisywanie drobnym, kaligraficznym pismem posterunk\u00f3w na rogatkach Lublina. Zdj\u0119cia wywo\u0142ywa\u0142 i pomniejsza\u0142 u fotografa Stefana Kie\u0142szni i zostawia\u0142 w skrzynce przy Kr\u00f3lewskiej 6. Na pocz\u0105tku wrze\u015bnia 1946 roku, gdy mia\u0142 w rowerowej rurce ukryt\u0105 kolejn\u0105 parti\u0119 fotografii dla Kopaczewskiego \u201eLwa\u201d, przyszed\u0142 \u201eLalu\u015b\u201d z informacj\u0105, \u017ce ten poleg\u0142 w zasadzce w Ignasinie. Materia\u0142y trafi\u0142y do \u201eZapory\u201d. Wtedy \u201eCzarny\u201d podlega\u0142 Zdzis\u0142awowi Bro\u0144skiemu \u201eUskokowi\u201d, \u201echodzi\u0142\u201d w patrolach Walentego Wa\u015bkiewicza \u201eStrza\u0142y\u201d, Stanis\u0142awa Kuchcewicza \u201eWiktora\u201d. Na wiosn\u0119 1949 roku poleg\u0142 \u201eStrza\u0142a\u201d, wydany przez Stanis\u0142awa Bartnika \u201eG\u00f3rala\u201d. Przekaza\u0142 te\u017c bezpiece miejsce spotka\u0144 w Kolonii \u0141uszcz\u00f3w u W\u0142adys\u0142awa Zarzyckiego. Z urz\u0105dzonej zasadzki wydostali si\u0119 w walce \u201eUskok\u201d, \u201eWiktor\u201d, Edward Taraszkiewicz \u201e\u0179elazny\u201d. \u201eLalek\u201d z \u201eCzarnym\u201d s\u0142yszeli wybuchy granat\u00f3w, bowiem zatrzymali si\u0119 wcze\u015bniej, zaniepokojeni ruchem ci\u0119\u017car\u00f3wek z wojskiem.<\/p>\r\n<p>P\u0119tla zaciska\u0142a si\u0119 coraz bardziej. Trzy tygodnie p\u00f3\u017aniej &#8211; 26 kwietnia 1949 r. &#8211; dopadli Szaconia. &#8211; Niestety, wpad\u0142em bardzo g\u0142upio, podczas zakopywania broni w lesie &#8211; opowiada. Wraca\u0142 zm\u0119czony, z \u0142opat\u0105 w jednej r\u0119ce i stenem pod pach\u0105, na domiar z\u0142ego wypad\u0142 mu magazynek. Wiedzieli ju\u017c du\u017co od \u201eG\u00f3rala\u201d, na szcz\u0119\u015bcie nie o wszystkim. \u015aledztwo by\u0142o wi\u0119c kr\u00f3tkie, a proces w trybie dora\u017anym. Zarzucono mu przynale\u017cno\u015b\u0107 do oddzia\u0142\u00f3w \u201eUskoka\u201d, \u201eStrza\u0142y\u201d, \u201e\u0179elaznego\u201d, posiadanie broni, m.in. stena, pepeszy, pistolet\u00f3w: visa, steyera, granat\u00f3w.<\/p>\r\n<p>Kiedy\u015b w Rawiczu patrzy\u0142 przez okno, gdy do celi wpad\u0142 pot\u0119\u017cny drab: \u201eNa Amerykan\u00f3w czekasz?\u201d. \u201eTak, bo nic mi ju\u017c nie zosta\u0142o\u201d &#8211; odpowiedzia\u0142. Na to nadzorca: \u201eJak Amerykanie b\u0119d\u0105 blisko, my was pod mur i wszystkich rozwalimy\u201d. \u201ePrzygotowany jestem na to, \u017ce zrobicie jak w Katyniu, a potem druga Norymberga\u201d &#8211; odpar\u0142 Szaco\u0144. Wtedy tamten w\u015bciek\u0142y z\u0142agodnia\u0142: \u201eWiecie przecie\u017c, \u017ce mogli\u015bmy z wami wszystko zrobi\u0107, ale my nie Niemcy. Chcemy tylko, \u017ceby\u015bcie zrozumieli, \u017ce byli\u015bcie po z\u0142ej stronie\u201d. Szaco\u0144 wtedy zapyta\u0142: \u201eCzy jak si\u0119 jastrz\u0119bia b\u0119dzie karmi\u0107 zbo\u017cem, to zmieni si\u0119 w go\u0142\u0119bia, a tego mi\u0119sem, to b\u0119dzie jastrz\u0105b?\u201d. Stra\u017cnik trzasn\u0105\u0142 drzwiami\u2026<\/p>\r\n<p><strong>Mia\u0142 pi\u0119kny charakter pisma<\/strong><\/p>\r\n<p>Szaco\u0144 trafi\u0142 do celi ze szwagrem Stefanii Rospond, kt\u00f3ry opowiada\u0142 mu o swojej skazanej krewnej. We wrze\u015bniu 1952 roku do jej mieszkania, w kt\u00f3rym w\u0142a\u015bnie siedzimy, rozmawiaj\u0105c, zapuka\u0142 listonosz. Nigdy wcze\u015bniej go nie widzia\u0142a. &#8211; La\u0142 wtedy deszcz, a on przyprowadzi\u0142 rower, ale by\u0142 ca\u0142kiem suchy. Zapyta\u0142am, ile p\u0142ac\u0119 i co si\u0119 sta\u0142o z naszym listonoszem. Odpowiedzia\u0142, \u017ce to w czynie spo\u0142ecznym i wszystko zap\u0142acone. Pra\u0142am wtedy i od\u0142o\u017cy\u0142am paczk\u0119 na st\u00f3\u0142. Kilka minut p\u00f3\u017aniej us\u0142ysza\u0142am stukot \u017co\u0142nierskich but\u00f3w &#8211; wspomina pani Stefania. Bezpieka rzuci\u0142a si\u0119 od razu na le\u017c\u0105c\u0105 na stole paczk\u0119. Wiedzieli, czego szukali i byli bardzo zaskoczeni, \u017ce przesy\u0142ka jeszcze nieotwarta. Od razu wyci\u0105gn\u0119li z niej puszk\u0119 z zup\u0105. W \u015brodku by\u0142a jeszcze mniejsza, a w niej jakie\u015b papiery. \u201eTo mam kilka lat z g\u0142owy\u201d &#8211; powiedzia\u0142a szeptem do matki.<\/p>\r\n<p>Niespe\u0142na p\u00f3\u0142 roku p\u00f3\u017aniej, pod koniec stycznia 1953 roku, Wojskowy S\u0105d Rejonowy w Krakowie og\u0142osi\u0142 wyrok w tzw. procesie kurii krakowskiej &#8211; przeciwko \u201ebandzie szpieg\u00f3w wywiadu ameryka\u0144skiego\u201d, kt\u00f3remu towarzyszy\u0142a zorganizowana kampania nienawi\u015bci wobec Ko\u015bcio\u0142a, m.in. z haniebn\u0105 rezolucj\u0105 krakowskiego ZLP. Zapad\u0142y trzy wyroki \u015bmierci, a najm\u0142odsza z oskar\u017conych Stefania Rospond dosta\u0142a 6 lat i trafi\u0142a do Fordonu.<\/p>\r\n<p>Po opowie\u015bciach jej szwagra Szaco\u0144 napisa\u0142 do Stefanii list z Rawicza. &#8211; By\u0142am z\u0142a, gdy go dosta\u0142am. Nie zamierza\u0142am odpisywa\u0107 nieznajomemu &#8211; przypomina sobie kobieta. Wi\u0119\u017aniowie mieli prawo tylko do jednego listu w miesi\u0105cu i tym samym wstrzymano jej korespondencj\u0119 z domu. Ale w\u0142a\u015bnie odwiedzi\u0142a j\u0105 mama. Dzi\u0119ki temu odpisa\u0142a\u2026 P\u00f3\u017aniej mo\u017cna by\u0142o pisa\u0107 cz\u0119\u015bciej. &#8211; Mia\u0142 pi\u0119kny charakter pisma &#8211; \u015bmieje si\u0119 pani Stefania. Wysz\u0142a z wi\u0119zienia 30 kwietnia 1956 roku. Nazajutrz na maj\u00f3wce w wawelskiej katedrze p\u0142aka\u0142a, gdy po czterech latach po raz pierwszy us\u0142ysza\u0142a organy.<\/p>\r\n<p>Szaconia zwolniono dopiero 10 grudnia 1956 roku. Pojecha\u0142 prosto na Jasn\u0105 G\u00f3r\u0119, do Matki Bo\u017cej, a potem do Krakowa, do znanej dotychczas jedynie z korespondencji Stefanii. Dopiero potem na rodzinn\u0105 Lubelszczyzn\u0119, gdzie jeszcze przed Bo\u017cym Narodzeniem spotka\u0142 si\u0119 z ukrywaj\u0105cym si\u0119 \u201eLalkiem\u201d.<\/p>\r\n<p><strong>Ja id\u0119 za wiar\u0119 i Ojczyzn\u0119<\/strong><\/p>\r\n<p>Wac\u0142aw i Stefania pobrali si\u0119 27 pa\u017adziernika 1957 roku. Od tego czasu s\u0105 szcz\u0119\u015bliwym ma\u0142\u017ce\u0144stwem, maj\u0105 czworo dzieci. Przez pewien czas mieszkali na pi\u0119trze przy Kanoniczej 19 w Krakowie, a pod nimi m\u0142ody biskup Karol Wojty\u0142a. Kiedy\u015b pom\u00f3g\u0142 wynie\u015b\u0107 jej dzieci\u0119cy w\u00f3zek. Kilkadziesi\u0105t lat p\u00f3\u017aniej, gdy by\u0142a na audiencji generalnej i Ojciec \u015awi\u0119ty przechodzi\u0142 wzd\u0142u\u017c wiernych, nie wytrzyma\u0142a i ze \u0142zami w oczach krzykn\u0119\u0142a: \u201eKanonicza 19!\u201d. Jan Pawe\u0142 II z\u0142apa\u0142 j\u0105 za d\u0142o\u0144, m\u00f3wi\u0105c: \u201ePami\u0119tam, w\u00f3zek\u2026\u201d.<\/p>\r\n<p>Pewnego roku na wakacje pojechali z dwojgiem ma\u0142ych dzieci w rodzinne strony pana Wac\u0142awa na Lubelszczyzn\u0119. &#8211; Wtedy odwiedzi\u0142 nas, jak powiedzia\u0142 m\u0105\u017c, jego kolega. D\u0142ugo rozmawiali. Dopiero po wyj\u015bciu powiedzia\u0142: to by\u0142 J\u00f3zek Franczak. Przerazi\u0142am si\u0119, zrobi\u0142am mu nawet wyrzuty: \u201eTo nie wystarczy ci osiem lat?\u201d &#8211; wspomina Stefania Szaco\u0144. Potem ju\u017c nie m\u00f3wi\u0142 o tych spotkaniach \u017conie, ale dwa, trzy razy w roku zawsze si\u0119 widzieli z Franczakiem \u201eLalkiem\u201d, kt\u00f3ry kiedy\u015b mu powiedzia\u0142: \u201ePrze\u017cy\u0142e\u015b ju\u017c wszystko, teraz masz rodzin\u0119, a ja co?\u201d. My\u015bla\u0142, \u017ceby mu jako\u015b pom\u00f3c w ujawnieniu si\u0119, rozmawia\u0142 z adwokatem. \u201eLalek\u201d jednak mia\u0142 w\u0105tpliwo\u015bci, \u017ce jak nie dostanie kary \u015bmierci, to i tak go zabij\u0105.<\/p>\r\n<p>W marcu 1963 roku krakowska bezpieka przygotowa\u0142a plan obserwacji, gdy\u017c \u201ezachodzi podejrzenie, \u017ce zamieszka\u0142y w Krakowie Szaco\u0144 mo\u017ce kontaktowa\u0107 si\u0119 z ukrywaj\u0105cym si\u0119 bandyt\u0105 Franczakiem\u201d. Ostatni raz byli um\u00f3wieni na Wszystkich \u015awi\u0119tych w 1963 roku. Kilka dni wcze\u015bniej dosta\u0142 informacj\u0119: \u201eJ\u00f3zek nie \u017cyje\u201d.<\/p>\r\n<p>O mo\u017cliwo\u015bci spotka\u0144 z \u201eLalkiem\u201d doni\u00f3s\u0142 bezpiece TW \u201eTadeusz\u201d &#8211; Tadeusz Stanaszek, malarz. Na \u015bcianach mieszkania Szaconi\u00f3w wisz\u0105 jego obrazy &#8211; w\u015br\u00f3d nich \u201eChrystus id\u0105cy na tle zrujnowanej Warszawy\u201d\u2026 A w skrupulatnych donosach kawa\u0142 \u017cycia \u201eCzarnego\u201d, dziesi\u0105tki koleg\u00f3w i przyjaci\u00f3\u0142, w wi\u0119kszo\u015bci narodowc\u00f3w, te\u017c po wyrokach. &#8211; No c\u00f3\u017c, nigdy nie kry\u0142em si\u0119 z tym, za co siedzia\u0142em, jakie mam pogl\u0105dy &#8211; komentuje \u201eCzarny\u201d.<\/p>\r\n<p>TW \u201eTadeusz\u201d informowa\u0142 te\u017c SB o spotkaniach Szaconia z dzia\u0142aczem narodowym W\u0142adys\u0142awem Ga\u0142k\u0105, kt\u00f3rego c\u00f3rka Maria Kamykowska opisuje, jak przed laty podziwia\u0142a u Szaconi\u00f3w zrobione w wi\u0119zieniu \u201emale\u0144kie medaliki i krzy\u017cyki z postaciami Chrystusa czy Maryi, medalioniki z or\u0142em w koronie wyrze\u017abione przez wujka Wac\u0142awa z plastikowych trzonk\u00f3w szczoteczek do z\u0119b\u00f3w czy kawa\u0142ka ko\u015bci, gwo\u017adziem znalezionym na wi\u0119ziennym spacerniaku\u201d.<\/p>\r\n<p>Do ko\u0144ca PRL Szaco\u0144 wykona\u0142 wiele metalowych zdobie\u0144, tablic upami\u0119tniaj\u0105cych \u201ezakazan\u0105\u201d histori\u0119, m.in. w krypcie Marsza\u0142ka Pi\u0142sudskiego, krzy\u017c obrony Lwowa na cmentarzu Rakowickim czy ods\u0142oni\u0119t\u0105 na Jasnej G\u00f3rze 1 wrze\u015bnia 1976 roku tablic\u0119 pami\u0119ci 27. Pu\u0142ku Piechoty. Jak pisa\u0142a bezpieka, \u201epodj\u0105\u0142 si\u0119 j\u0105 wykona\u0107 znany nam Szaco\u0144 &#8211; rzemie\u015blnik z Liszek\/Krakowa, kt\u00f3ry w 1973 wykona\u0142 p\u0142askorze\u017ab\u0119 popiersia gen. Okulickiego\u201d. Do dzisiaj wyje\u017cd\u017ca na Lubelszczyzn\u0119, spotyka si\u0119 z synami \u201eUskoka\u201d, \u201eLalka\u201d, m\u0142odzie\u017c\u0105.<\/p>\r\n<p><strong>Chwa\u0142a bohaterom!<\/strong><\/p>\r\n<p>Po skazaniu na kar\u0119 \u015bmierci Wac\u0142awowi Szaconiowi pozwolono na odwiedziny si\u00f3str. Gdy go zobaczy\u0142y &#8211; przekonane, \u017ce po raz ostatni &#8211; wybuch\u0142y p\u0142aczem. I wtedy us\u0142ysza\u0142y spokojne s\u0142owa brata: \u201eDlaczego p\u0142aczecie, przecie\u017c nikt nie b\u0119dzie \u017cy\u0142 wiecznie. Tylko \u017ce ja id\u0119 tam za wiar\u0119 i Ojczyzn\u0119, a oni jako pacho\u0142ki sowieckie\u201d. Ten spok\u00f3j i gor\u0105ca wiara przynios\u0142y Szaconiowi szcz\u0119\u015bliwe \u017cycie. Jak\u017ce podobnie pp\u0142k \u0141ukasz Ciepli\u0144ski &#8211; patron Narodowego Dnia Pami\u0119ci \u0179o\u0142nierzy Wykl\u0119tych &#8211; pisa\u0142 w grypsie: \u201eCiesz\u0119 si\u0119, \u017ce b\u0119d\u0119 zamordowany jako katolik za wiar\u0119 \u015bwi\u0119t\u0105, jako Polak za Ojczyzn\u0119\u2026\u201d. Trosk\u0105 Danuty Siedzik\u00f3wny \u201eInki\u201d by\u0142o to, \u017ceby jej babcia dowiedzia\u0142a si\u0119, \u017ce \u201ezachowa\u0142a si\u0119, jak trzeba\u201d. A o ilu \u015bwiadectwach prawych Polak\u00f3w, nie tylko tych mordowanych, ale godnie \u017cyj\u0105cych w PRL, ju\u017c nigdy si\u0119 nie dowiemy. W tej wierno\u015bci Bogu i Ojczy\u017anie \u0142\u0105czy\u0142o ich jedno: \u015bwiat warto\u015bci, w obronie kt\u00f3rego stan\u0119li, wyra\u017cony kilkoma najprostszymi s\u0142owami: niepodleg\u0142o\u015b\u0107, wolno\u015b\u0107, prawda, honor, odwaga, wierno\u015b\u0107.<\/p>\r\n<p>A dzisiaj? Ju\u017c pami\u0119tamy, szukamy ich poha\u0144bionych szkielet\u00f3w, stawiamy pomniki, krzyczymy: \u201eChwa\u0142a bohaterom!\u201d. Jeste\u015bmy na pocz\u0105tku drogi odbudowywania warto\u015bci, w kt\u00f3rych si\u0119 wychowali i kt\u00f3rym pozostali wierni. Przywracania znaczenia najwa\u017cniejszych dla ich pokolenia s\u0142\u00f3w. Tylko tak dojdziemy do Polski, kt\u00f3rej oni oddali wszystko. Do Polski ludzi w \u201epostawie wyprostowanej\u201d, tak r\u00f3\u017cnej od herbertowskiej Utyki, gdzie: \u201eobywatele\/ nie chc\u0105 si\u0119 broni\u0107\/ ucz\u0119szczaj\u0105 na przyspieszone kursy\/ padania na kolana\/ biernie czekaj\u0105 na wroga\/ pisz\u0105 wiernopodda\u0144cze mowy\/ zakopuj\u0105 z\u0142oto\/ szyj\u0105 nowe sztandary\/ niewinnie bia\u0142e\/ ucz\u0105 dzieci k\u0142ama\u0107\u2026\u201d.<\/p>\r\n<p><strong><em>Dr Jaros\u0142aw Szarek<\/em><\/strong><\/p>\r\n<p>IPN Oddzia\u0142 Krak\u00f3w<\/p>\r\n<p>Za: <a href=\"http:\/\/www.naszdziennik.pl\/wp\/25467,polska-z-podniesiona-glowa.html\">Nasz Dziennik, Pi\u0105tek, 1 marca 2013, Nr 51 (4590) <\/a><\/p>","protected":false},"excerpt":{"rendered":"Przez w\u0105sk\u0105 szpar\u0119 mi\u0119dzy blendami w wi\u0119ziennym oknie w Rawiczu wida\u0107 by\u0142o odleg\u0142y o kilkaset metr\u00f3w budynek m\u0142yna. Pomi\u0119dzy ga\u0142\u0119ziami drzew &#8211; wtedy jeszcze bez pierwszych, wiosennych li\u015bci &#8211; Wac\u0142aw Szaco\u0144 wypatrzy\u0142 na nim niewyra\u017anie majacz\u0105cy napis: \u201eUmar\u0142 ojciec narod\u00f3w J\u00f3zef Stalin, a praca jego niech zwyci\u0119\u017cy\u201d. \u201eZastuka\u0142\u201d &#8211; mimo i\u017c grozi\u0142 za to kilkudniowy [&hellip;]","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"_acf_changed":false,"_monsterinsights_skip_tracking":false,"_monsterinsights_sitenote_active":false,"_monsterinsights_sitenote_note":"","_monsterinsights_sitenote_category":0,"ngg_post_thumbnail":0,"footnotes":"","_wp_rev_ctl_limit":""},"categories":[9],"tags":[66,81,59],"acf":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/67209"}],"collection":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=67209"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/67209\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=67209"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=67209"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=67209"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}