{"id":64030,"date":"2012-11-27T21:31:19","date_gmt":"2012-11-28T02:31:19","guid":{"rendered":"http:\/\/www.bibula.com\/?p=64030"},"modified":"2012-11-27T21:55:37","modified_gmt":"2012-11-28T02:55:37","slug":"piesni-niewinnosci-i-doswiadczenia-wojciech-wencel","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/www.bibula.com\/?p=64030","title":{"rendered":"Pie\u015bni niewinno\u015bci i do\u015bwiadczenia &#8211; <em>Wojciech Wencel<\/em>"},"content":{"rendered":"<p><strong><em>P\u0119dz\u0105c do mety sprintem, trudno doceni\u0107 tera\u017aniejszo\u015b\u0107.<\/em><\/strong><\/p>\r\n<p>Z drzew zazwyczaj spadaj\u0105 li\u015bcie, ale zdarzaj\u0105 si\u0119 niespodzianki. Z klonu przy domu, w kt\u00f3rym mieszkam z rodzin\u0105, spad\u0142 latawiec. Pami\u0119tam, jak tam utkn\u0105\u0142 kilka miesi\u0119cy temu (wczesnym latem? wiosn\u0105?). Sznurek zapl\u0105ta\u0142 si\u0119 w ga\u0142\u0119zie i nic nie mo\u017cna by\u0142o na to poradzi\u0107. Gdy wreszcie latawiec spad\u0142, zanios\u0142em go m\u0142odszemu synowi. &#8211; Masz swoj\u0105 zgub\u0119 &#8211; zakomunikowa\u0142em triumfalnie. Syn popatrzy\u0142 na mnie jak na wariata. &#8211; Tata, daj spok\u00f3j, nie jestem ju\u017c dzieckiem. Okaza\u0142o si\u0119, \u017ce latawiec wisia\u0142 na drzewie nie kilka miesi\u0119cy, a kilka lat. Dla syna to by\u0142a epoka, w ci\u0105gu kt\u00f3rej zmieni\u0142 obszar zainteresowa\u0144, a przy okazji barw\u0119 g\u0142osu. Szczerze zdumiony podrepta\u0142em do swojego pokoju, ci\u0105gn\u0105c za sob\u0105 wyblak\u0142y ogon mi\u0119kkop\u0142ata.<\/p>\r\n<p>Niech nikt mi nie m\u00f3wi, \u017ce \u017cycie po czterdziestce biegnie tym samym tempem co w dzieci\u0144stwie. To s\u0105 ca\u0142kowicie r\u00f3\u017cne wymiary. Gdy si\u0119 ma lat dziesi\u0119\u0107, od obiadu do kolacji up\u0142ywa wieczno\u015b\u0107. W tym czasie mo\u017ce si\u0119 zdarzy\u0107 tysi\u0105c rzeczy prze\u0142omowych, decyduj\u0105cych o naszym losie. Mo\u017cemy wygra\u0107 mecz na podw\u00f3rku, znale\u017a\u0107 przy drodze star\u0105 monet\u0119, a nawet &#8211; je\u015bli si\u0119 nam poszcz\u0119\u015bci &#8211; odebra\u0107 nieoczekiwany telefon od kole\u017canki z klasy. Ka\u017cde wakacje s\u0105 jedyne. Czeka si\u0119 na nie jak na zbawienie, bez \u015bwiadomo\u015bci, \u017ce b\u0119d\u0105 kiedy\u015b kolejne lata i kolejne wakacje. Tak samo jest z Bo\u017cym Narodzeniem. Dopiero po wielu \u017cyciowych do\u015bwiadczeniach cz\u0142owiek zaczyna dostrzega\u0107 ci\u0105g\u0142o\u015b\u0107 rocznego cyklu oraz nieuchronn\u0105 perspektyw\u0119 staro\u015bci i \u015bmierci. Kilkuletnie etapy \u017cycia coraz cz\u0119\u015bciej wydaj\u0105 si\u0119 \u201ejedn\u0105 chwilk\u0105\u201d. Dzieci dorastaj\u0105 stanowczo zbyt szybko i nie da si\u0119 z nimi \u201ezsynchronizowa\u0107 zegark\u00f3w\u201d.<\/p>\r\n<p>Z t\u0105 przykr\u0105 \u015bwiadomo\u015bci\u0105 trzeba sobie jako\u015b radzi\u0107. Wielu m\u0119\u017cczyzn, nie wiadomo dlaczego, wybiera ucieczk\u0119 w przysz\u0142o\u015b\u0107. Zamiast stara\u0107 si\u0119 spowolni\u0107 czas, kt\u00f3ry przyspiesza samoistnie, oni pr\u00f3buj\u0105 si\u0119 z nim \u015bciga\u0107. &#8211; Jestem ci\u0105gle zaj\u0119ty &#8211; chwal\u0105 si\u0119. &#8211; Mam mas\u0119 plan\u00f3w. Dziad? Jaki dziad? Mo\u017ce i jest to jaki\u015b spos\u00f3b na st\u0142umienie naturalnego l\u0119ku przed codziennym umieraniem, ale co\u015b za co\u015b. P\u0119dz\u0105c do mety sprintem, trudno doceni\u0107 tera\u017aniejszo\u015b\u0107. S\u0105 wprawdzie m\u0119drcy, kt\u00f3rzy twierdz\u0105, \u017ce \u017cadna tera\u017aniejszo\u015b\u0107 nie istnieje, bo ka\u017cde do\u015bwiadczenie po sekundzie jest ju\u017c histori\u0105, a nast\u0119pna sekunda nale\u017cy do przysz\u0142o\u015bci, ale jest to teza tyle\u017c efektowna, co nieprawdziwa, redukuj\u0105ca woln\u0105 wol\u0119 i sens \u017cycia.<\/p>\r\n<p>Z drugiej strony, wielu ludzi, zw\u0142aszcza w dzisiejszej epoce, ucieka w przesz\u0142o\u015b\u0107. Czasem a\u017c do krainy dzieci\u0144stwa, gdy doros\u0142e \u017cycie by\u0142o potencja\u0142em. Por\u00f3wnanie tamtych dni z tera\u017aniejszo\u015bci\u0105 zazwyczaj rodzi napi\u0119cie, bo nigdy nie \u017cyjemy dok\u0142adnie tak, jak to sobie wymarzyli\u015bmy. S\u0105 dramaty, kt\u00f3re jak g\u0142az tarasuj\u0105 drog\u0119 do czerpania rado\u015bci z \u201etu i teraz\u201d. Przerwanie studi\u00f3w, choroba czy rozw\u00f3d wydaj\u0105 si\u0119 rzeczywisto\u015bci\u0105 nie do zaakceptowania. &#8211; Gdyby TO si\u0119 nie zdarzy\u0142o, by\u0142bym naprawd\u0119 szcz\u0119\u015bliwy &#8211; powtarzaj\u0105 smutni ideali\u015bci. Takie my\u015blenie, oparte na z\u0142udzeniu, \u017ce jeste\u015bmy panami swojego losu, jest szczeg\u00f3lnie niebezpieczne, bo rodzi melancholi\u0119, kt\u00f3ra \u0142atwo przeradza si\u0119 w rozpacz. Zapatrzeni w kosmos dzieci\u0144stwa lub m\u0142odo\u015bci, szukaj\u0105cy tam po omacku punktu oparcia, stajemy si\u0119 jak \u017cona Lota, kt\u00f3ra obejrzawszy si\u0119 za siebie, zamieni\u0142a si\u0119 w s\u0142up soli. \u201ePr\u00f3\u017cna m\u0142odo\u015b\u0107, mamo, pr\u00f3\u017cna m\u0142odo\u015b\u0107. Staro\u015b\u0107 idzie za ni\u0105 jak cie\u0144\u201d &#8211; brzmi\u0105 s\u0142owa pi\u0119knej ba\u0142ka\u0144skiej pie\u015bni.<\/p>\r\n<p>Z tej pozornej matni jest tylko jedno wyj\u015bcie: przesta\u0107 kluczy\u0107 mi\u0119dzy widmami arkadii i katastrofy i stan\u0105\u0107 twarz\u0105 w twarz z w\u0142asnym losem. Gdy si\u0119 mu przyjrze\u0107 z bliska, mo\u017ce si\u0119 okaza\u0107, \u017ce wcale nie jest przekl\u0119ty, przeciwnie: kryje w sobie potencja\u0142 pe\u0142ni \u017cycia, mo\u017cliwy do urzeczywistnienia dzi\u0119ki Bo\u017cej mi\u0142o\u015bci.<\/p>\r\n<p>O tym wszystkim my\u015bla\u0142em, kre\u015bl\u0105c kilka akapit\u00f3w na uroczysto\u015b\u0107 50-lecia mojej Szko\u0142y Podstawowej. Ale napisa\u0107 tego nie mog\u0142em &#8211; brzmia\u0142oby zbyt powa\u017cnie. Poprzesta\u0142em zatem na trywialnych wspomnieniach, dopiero w ko\u0144c\u00f3wce daj\u0105c upust wrodzonej sk\u0142onno\u015bci do moralizowania. Wysz\u0142o nast\u0119puj\u0105co:<\/p>\r\n<p>Historia pod osiemnastk\u0105, polski pod szesnastk\u0105, fizyka pod czternastk\u0105, kantorek. No i matma &#8211; a jak\u017ce &#8211; pod dw\u00f3j\u0105! Ach, ile by\u0142o tych dw\u00f3j, a ka\u017cda okraszona uroczyst\u0105 przysi\u0119g\u0105, \u017ce kiedy\u015b zostan\u0119 poet\u0105. P\u00f3ki co, musia\u0142em jednak zosta\u0107 po lekcjach.<\/p>\r\n<p>Na parterze by\u0142a szatnia dla najm\u0142odszych. Lecz nie wszystkim chcia\u0142o si\u0119 d\u017awiga\u0107 zimowe obuwie na pi\u0119tro. Pami\u0119tam jak podczas apelu dyrektor wzni\u00f3s\u0142 ku przestrodze par\u0119 ogromnych kamaszy i zapyta\u0142: &#8211; No, czyje to buty? Dwustu uczni\u00f3w parskn\u0119\u0142o \u015bmiechem. To by\u0142y moje buty.<\/p>\r\n<p>Pami\u0119tam butelki oran\u017cady kupowane na d\u0142ugiej przerwie w sklepie za przystankiem i star\u0105 grusz\u0119 na pobliskiej miedzy. Jeden z nas trz\u0105s\u0142 ga\u0142\u0119ziami, reszta zbiera\u0142a owoce, a gdy pojawia\u0142 si\u0119 gospodarz z psem, biegli\u015bmy ile si\u0142 w nogach. Kiedy\u015b kolega nie zd\u0105\u017cy\u0142 zej\u015b\u0107 z drzewa. Nigdy wi\u0119cej go nie spotka\u0142em.<\/p>\r\n<p>Teraz wspominam Janka, Cze\u015bka i Iwon\u0119, pana dyrektora i pani\u0105 od polskiego. No i S\u0142awka, kt\u00f3ry wyprzedzi\u0142 nas w wy\u015bcigu na tamt\u0105 stron\u0119. Wszyscy wleczemy si\u0119 jego \u015bladem, ju\u017c bardziej \u015bwiadomi, do\u015bwiadczeni przez los, ale wci\u0105\u017c skrywaj\u0105cy w tornistrze serca zeszyty z wypracowaniem: \u201eKim b\u0119d\u0119, gdy dorosn\u0119\u201d.<\/p>\r\n<p><strong><em>Wojciech Wencel<\/em><\/strong><\/p>\r\n<p><a href=\"http:\/\/gosc.pl\/doc\/1366574.Piesni-niewinnosci-i-doswiadczenia\" target=\"_blank\">Felieton z tygodnika &#8222;Go\u015b\u0107 Niedzielny&#8221; nr 47\/2012<\/a><\/p>","protected":false},"excerpt":{"rendered":"P\u0119dz\u0105c do mety sprintem, trudno doceni\u0107 tera\u017aniejszo\u015b\u0107. Z drzew zazwyczaj spadaj\u0105 li\u015bcie, ale zdarzaj\u0105 si\u0119 niespodzianki. Z klonu przy domu, w kt\u00f3rym mieszkam z rodzin\u0105, spad\u0142 latawiec. Pami\u0119tam, jak tam utkn\u0105\u0142 kilka miesi\u0119cy temu (wczesnym latem? wiosn\u0105?). Sznurek zapl\u0105ta\u0142 si\u0119 w ga\u0142\u0119zie i nic nie mo\u017cna by\u0142o na to poradzi\u0107. Gdy wreszcie latawiec spad\u0142, zanios\u0142em [&hellip;]","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"_acf_changed":false,"_monsterinsights_skip_tracking":false,"_monsterinsights_sitenote_active":false,"_monsterinsights_sitenote_note":"","_monsterinsights_sitenote_category":0,"ngg_post_thumbnail":0,"footnotes":"","_wp_rev_ctl_limit":""},"categories":[9],"tags":[],"acf":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/64030"}],"collection":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=64030"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/64030\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=64030"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=64030"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=64030"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}