{"id":62695,"date":"2012-10-31T20:36:54","date_gmt":"2012-11-01T01:36:54","guid":{"rendered":"http:\/\/www.bibula.com\/?p=62695"},"modified":"2012-10-31T20:47:48","modified_gmt":"2012-11-01T01:47:48","slug":"polsko-gdzie-sa-twoje-groby","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/www.bibula.com\/?p=62695","title":{"rendered":"Polsko, gdzie s\u0105 twoje groby?"},"content":{"rendered":"<p><strong>Po siedemdziesi\u0119ciu latach powr\u00f3cili\u015bmy &#8211; sybiracy i &#8222;dzieci tu\u0142acze&#8221; &#8211; jako pielgrzymi na dawny szlak ira\u0144ski, nawiedzaj\u0105c miejsca, gdzie pozosta\u0142y groby tysi\u0119cy Polak\u00f3w. Podobnie jak my, ujrzeli \u015bwit wolno\u015bci, ale nie przetrwali, wycie\u0144czeni g\u0142odem i chorobami w Zwi\u0105zku Sowieckim. W drodze do Ojczyzny zostali na perskiej ziemi.<\/strong><\/p>\r\n<p>Dulab &#8211; jedna z dzielnic Teheranu. Tu rozci\u0105ga si\u0119 Polski Cmentarz Wojenny, najwi\u0119ksza nekropolia z czas\u00f3w II wojny \u015bwiatowej na ziemi ira\u0144skiej. Kryje prochy 1937 os\u00f3b, kt\u00f3re zmar\u0142y w latach 1942-1945 w tehera\u0144skich szpitalach i obozach ewakuacyjnych. W\u015br\u00f3d nich s\u0105 przede wszystkim cywile &#8211; doro\u015bli i bardzo du\u017co ma\u0142ych dzieci &#8211; oraz 409 \u017co\u0142nierzy armii polskiej.<\/p>\r\n<p><strong>Rz\u0105d krzy\u017cy<\/strong><\/p>\r\n<p>Polski cmentarz stanowi najwi\u0119ksz\u0105 cz\u0119\u015b\u0107 katolickiej nekropolii w tym mie\u015bcie. Zaledwie jedn\u0105 czwart\u0105 zajmuje katolicki cmentarz mi\u0119dzynarodowy, na kt\u00f3rym znajduj\u0105 si\u0119 groby Anglik\u00f3w, Francuz\u00f3w, W\u0142och\u00f3w, Niemc\u00f3w, Czech\u00f3w i Ormian. Cmentarz administrowany jest przez arcybiskupstwo Ko\u015bcio\u0142a rzymskokatolickiego w Iranie i przez ambasad\u0119 Francji i W\u0142och. Polsk\u0105 kwater\u0105 opiekuje si\u0119 Ambasada RP w Teheranie, kt\u00f3ra posiada notarialny akt w\u0142asno\u015bci wydany w 1943 r. przez ira\u0144skie ministerstwo sprawiedliwo\u015bci \u00f3wczesnym w\u0142adzom RP na uchod\u017astwie.<\/p>\r\n<p>Na stra\u017cy polskiej kwatery stoj\u0105 dwa kamienne postumenty: z wizerunkiem or\u0142a jagiello\u0144skiego i Krzy\u017c Orderu Wojennego Virtuti Militari. U wylotu alejki rysuje si\u0119 monumentalny pomnik zwie\u0144czony metalowym krzy\u017cem z kamienn\u0105 tablic\u0105, na kt\u00f3rej wyryte jest god\u0142o RP i napis w j\u0119zyku polskim: &#8222;Pami\u0119ci wygna\u0144c\u00f3w polskich, kt\u00f3rzy w drodze do Ojczyzny w Bogu spocz\u0119li na wieki. 1942-1944&#8221;.<\/p>\r\n<p>Dalej, jak okiem si\u0119gn\u0105\u0107, biegn\u0105 rz\u0119dy mogi\u0142 wykonanych z twardej p\u0142yty cementowej. Na ka\u017cdej widnieje wizerunek krzy\u017ca, nazwisko i imi\u0119, data urodzenia i zgonu, a w przypadku \u017co\u0142nierza stopie\u0144 wojskowy. Trudno opanowa\u0107 wzruszenie, \u0142zy cisn\u0105 si\u0119 do oczu. Wielu z nas, pielgrzym\u00f3w, odnajduje groby swoich bliskich. Czesia Grzybowska przyby\u0142a po siedemdziesi\u0119ciu latach z Londynu na gr\u00f3b swojego ojca, Wanda i W\u0142adek z c\u00f3rk\u0105 zapalili znicze na grobie swojej mamy Janiny Czapskiej, Andrzej Chendy\u0144ski znalaz\u0142 gr\u00f3b swojego wujka. A ja modl\u0119 si\u0119, polecaj\u0105c Bogu \u015bp. Halin\u0119 \u0179urkowsk\u0105, mam\u0119 Czesi Dradrach, Teresy i Krysi, Witolda M\u0142odzianowskiego. Przed wyjazdem do Teheranu Frania Dobrzycka prosi\u0142a, aby pami\u0119ta\u0107 o panu Mo\u0142odeckim, z kt\u00f3rym by\u0142a razem w posio\u0142ku, a potem uczestniczy\u0142a w jego pogrzebie w Dulab. Nie zapominam o ojcu Zosi i Kasi Huca\u0142, kt\u00f3re po\u017cegna\u0142y go na zawsze na tym cmentarzu. W czasie Mszy \u015bw. sprawowanej na cmentarzu przez biskupa polowego ks. J\u00f3zefa Guzdka ogarniam modlitw\u0105 wszystkich spoczywaj\u0105cych na ziemi ira\u0144skiej.<\/p>\r\n<p><strong>Ostatni transport<\/strong><\/p>\r\n<p>Teheran le\u017cy na wy\u017cynie, u st\u00f3p pasma g\u00f3rskiego Elbrus, na wysoko\u015bci 1270 metr\u00f3w nad poziomem morza. Najwy\u017cszy szczyt masywu &#8211; Demawent, rzadko wychyla sw\u00f3j majestatyczny, o\u015bnie\u017cony sto\u017cek spoza chmur. I tym razem nie dane mi jest go zobaczy\u0107, chocia\u017c widoczny by\u0142 czasem w 1942 r., wtedy, gdy by\u0142am w obozie nr 2.<\/p>\r\n<p>Cz\u0119sto wraca\u0142am my\u015bl\u0105 do Teheranu, maj\u0105c nadziej\u0119, \u017ce mo\u017ce kiedy\u015b tu powr\u00f3c\u0119. I tak si\u0119 sta\u0142o. Po latach nadesz\u0142o spe\u0142nienie. W czasie pielgrzymowania czu\u0142am wielkie napi\u0119cie wewn\u0119trzne, bo moje prze\u017cycia mia\u0142y dwa nurty: jeden &#8211; aktualnie do\u015bwiadczanej rzeczywisto\u015bci, i drugi &#8211; wspomnieniowy, kt\u00f3ry nie opuszcza\u0142 mnie i cz\u0119sto by\u0142 silniejszy ni\u017c inne odczucia. Rodzina moja, jak wiele kresowych rodzin, zosta\u0142a do\u015bwiadczona przez wojn\u0119. Mia\u0142am czterech starszych braci. Najstarszy J\u00f3zef, 18-letni ucze\u0144 gimnazjum w Sok\u00f3\u0142ce, za przynale\u017cno\u015b\u0107 do patriotycznej organizacji ZWZ &#8222;B\u0142yskawica&#8221;, i ojciec Antoni, uczestnik wojny polsko-bolszewickiej 1920 r., zostali osadzeni w 1940 r. w wi\u0119zieniu w Grodnie. Ojciec zagin\u0105\u0142 bez \u015bladu w sowieckim molochu, brat ocala\u0142. Trzynastoletni Bronis\u0142aw ukry\u0142 si\u0119, gdy nas zabiera\u0142o NKWD a\u017c do krasnojarskiej tajgi. Stanis\u0142aw poszed\u0142 do Armii Andersa w Kazachstanie w \u0141ugowoj. A nam &#8211; mamie Emilii, bratu Tadeuszowi i mnie &#8211; uda\u0142o si\u0119 cudem wydosta\u0107 ostatnim transportem drog\u0105 l\u0105dow\u0105 do Iranu. Nigdy nie zapomn\u0119 karko\u0142omnej podr\u00f3\u017cy angielskimi ci\u0119\u017car\u00f3wkami &#8211; z Aszchabadu w Turkmenii przez Meszhed do Teheranu. Jechali\u015bmy przez \u0142a\u0144cuch g\u00f3rski, by przekroczy\u0107 granic\u0119 na wysoko\u015bci 2500 m n.p.m. By\u0142o to jesieni\u0105 1942 roku. Sowieci potem zamkn\u0119li granic\u0119. Z Sowiet\u00f3w wydosta\u0142o si\u0119 oko\u0142o 78 tys. wojska i blisko 40 tys. cywil\u00f3w &#8211; przewa\u017cnie rodzin wojskowych, w tym wi\u0119kszo\u015b\u0107 dzieci, cz\u0119sto osieroconych. Zosta\u0142o tysi\u0105ce zrozpaczonych Polak\u00f3w, kt\u00f3rzy musieli wr\u00f3ci\u0107 do ko\u0142choz\u00f3w i przetrwa\u0107 a\u017c do ko\u0144ca wojny w 1945 roku.<\/p>\r\n<p>Dzieci\u0144stwo jest kruchym \u015bwiatem, ale w tamtych warunkach dojrzewali\u015bmy z dnia na dzie\u0144. Naukowcy, pedagodzy cz\u0119sto dociekaj\u0105, co stanowi\u0142o si\u0142\u0119 przetrwania przez dzieci tej pr\u00f3by cierpienia. Podtrzymywa\u0142a nas wiara w Boga i modlitwa, patriotyzm piel\u0119gnowany w rodzinach i solidarno\u015b\u0107 mi\u0119dzyludzka.<\/p>\r\n<p><strong>4000 km do Ojczyzny<\/strong><\/p>\r\n<p>Po gehennie, kt\u00f3r\u0105 przeszli\u015bmy, Teheran by\u0142 zupe\u0142nie innym \u015bwiatem. Zostali\u015bmy rozmieszczeni w czterech obozach znajduj\u0105cych si\u0119 na obrze\u017cach miasta. Nasz ob\u00f3z nr 2 by\u0142 usytuowany w pobli\u017cu lotniska. Dzi\u015b po obozach nie ma \u015bladu. Teheran sta\u0142 si\u0119 metropoli\u0105 licz\u0105c\u0105 oko\u0142o 12 milion\u00f3w mieszka\u0144c\u00f3w.<\/p>\r\n<p>\u0179ycie obozowe by\u0142o zorganizowane: dzia\u0142a\u0142y szko\u0142y, duszpasterstwo i harcerstwo. Z pobytem w Teheranie wi\u0105\u017c\u0105 si\u0119 dwa wielkie wydarzenia w moim dzieci\u0119cym \u017cyciu: rozpocz\u0119cie nauki w polskiej szkole w I klasie i Pierwsza Komunia \u015awi\u0119ta. Tam zacz\u0105\u0142 si\u0119 czas terapii i powr\u00f3t do \u017cycia po strasznych do\u015bwiadczeniach w Rosji. Nauczyciele podj\u0119li pierwsze lekcje, nie maj\u0105c \u017cadnych pomocy szkolnych &#8211; dysponowali wy\u0142\u0105cznie swoj\u0105 wiedz\u0105, pami\u0119ci\u0105 i talentem. A my siedzieli\u015bmy w hangarze na ceg\u0142ach, ch\u0142on\u0105c ka\u017cde s\u0142owo i przekazywan\u0105 wiedz\u0119. Byli to ludzie wykszta\u0142ceni, nie zawsze zawodowi nauczyciele, ale bezgranicznie ofiarni, zatroskani o losy polskich dzieci i m\u0142odzie\u017cy, kt\u00f3ra na zes\u0142aniu straci\u0142a lata szkolne. Wielk\u0105 rol\u0119 w naszym wychowaniu odgrywa\u0142o harcerstwo: kszta\u0142towa\u0142o postawy, rze\u017abi\u0142o charaktery i leczy\u0142o zranienia po niedawnych bolesnych prze\u017cyciach. Przekazywano nam warto\u015bci, kt\u00f3re nasz Nar\u00f3d od pokole\u0144 ceni\u0142 najbardziej. Do pracy z m\u0142odzie\u017c\u0105 i dzie\u0107mi byli delegowani przez w\u0142adze wojskowe przedwojenni harcmistrze. Spontanicznie rozwija\u0142 si\u0119 ruch zuchowy. Powstawa\u0142y r\u00f3wnie\u017c organizacje i stowarzyszenia religijne. Kwit\u0142o \u017cycie kulturalne i artystyczne.<\/p>\r\n<p>Do Pierwszej Komunii \u015awi\u0119tej przygotowywa\u0142 mnie jeszcze w Aszchabadzie ks. Kazimierz Koz\u0142owski. Ustalili jednak z mam\u0105, \u017ce lepiej b\u0119dzie, gdy w tej uroczysto\u015bci wezm\u0119 udzia\u0142 razem z innymi dzie\u0107mi, ju\u017c w Teheranie.<\/p>\r\n<p>Pami\u0119tam ten dzie\u0144 bardzo dobrze. Mama ubra\u0142a mnie w bia\u0142\u0105 sukienk\u0119 uszyt\u0105 z batystowej nocnej koszuli. Nie by\u0142o zewn\u0119trznego splendoru, ale czu\u0142am rado\u015b\u0107, bo przyszed\u0142 do serca sam Pan Jezus. Gdy odwr\u00f3ci\u0142am si\u0119 od polowego o\u0142tarza i wraca\u0142am na swoje miejsce, zobaczy\u0142am morze ogolonych g\u0142\u00f3wek dzieci\u0119cych i wychudzone twarzyczki. Dostrzeg\u0142am rado\u015b\u0107 w oczach mojej mamy, kt\u00f3ra cieszy\u0142a si\u0119, \u017ce jej pi\u0105te, najm\u0142odsze dziecko go\u015bci w swoim sercu Pana Jezusa.<\/p>\r\n<p>&#8222;S\u0142uchaj, Jezu, jak Ci\u0119 b\u0142aga lud, s\u0142uchaj, uczy\u0144 z nami cud, przemie\u0144, o Jezu, smutny ten czas&#8221; &#8211; \u015bpiewali\u015bmy z kresowym akcentem pod perskim niebem. A potem zabrzmia\u0142a melodia: &#8222;O Panie, kt\u00f3ry\u015b jest na niebie&#8221;, kt\u00f3ra by\u0142a naszym codziennym wo\u0142aniem do Boga w czasie modlitwy porannej i wieczornej.<\/p>\r\n<p>Mama czasem zabiera\u0142a mnie do miasta. Za ogrodzeniem obozu nr 2 umieszczone by\u0142y drogowskazy z napisami: Warszawa 4340 km, Teheran 2 km, a nast\u0119pnie Krak\u00f3w, Pozna\u0144, Gda\u0144sk, Lw\u00f3w, Wilno&#8230; Od momentu wyj\u015bcia z Sowiet\u00f3w wracali\u015bmy do Polski, wsz\u0119dzie byli\u015bmy jakby w przelocie do Ojczyzny. Teraz nie mog\u0142am przypomnie\u0107 sobie ani zobaczy\u0107 ulic i miejsc w Teheranie sprzed tylu lat, gdy w\u0119drowa\u0142am nimi z mam\u0105.<\/p>\r\n<p><strong>Isfahan &#8211; miasto polskich sierot<\/strong><\/p>\r\n<p>Odleg\u0142o\u015b\u0107 mi\u0119dzy Teheranem a Isfahanem pokonujemy samolotem w niespe\u0142na godzin\u0119. Zostajemy zakwaterowani w najstarszym hotelu Abbasi, wybudowanym przed 300 laty, obecnie wewn\u0105trz zmodernizowanym, po\u0142o\u017conym w centrum miasta. Pilotowani przez miejscow\u0105 policj\u0119 udajemy si\u0119 na cmentarz ormia\u0144ski, gdzie znajduje si\u0119 polska kwatera.<\/p>\r\n<p>S\u0142o\u0144ce chyli si\u0119 ku zachodowi, jego promienie o\u015bwietlaj\u0105 szczyty skalistego pasma Zagros i miasto roz\u0142o\u017cone nad rzek\u0105 Zajandeh. Staro\u017cytny Isfahan, cichy i senny, w latach 1942-1945 o\u017cy\u0142 gwarem polskich dzieci uratowanych z &#8222;nieludzkiej ziemi&#8221;. Pierwsza grupa 250 sierot przyby\u0142a ju\u017c 10 kwietnia 1942 roku. Z czasem o\u015brodek rozr\u00f3s\u0142 si\u0119, przyj\u0105\u0142 blisko 2600 os\u00f3b: sierot, p\u00f3\u0142sierot, wychowawc\u00f3w i duszpasterzy. Kierowano tu dzieci ze wzgl\u0119du na dobre warunki klimatyczne i bytowe. O\u015brodki nazywano zak\u0142adami i opatrywano numerami, aby nie wywo\u0142a\u0107 w tych ma\u0142ych istotach skojarze\u0144 zwi\u0105zanych z niedawn\u0105 utrat\u0105 rodzic\u00f3w w Sowietach. Niekt\u00f3re dzieci zamieszka\u0142y w pa\u0142acyku wynaj\u0119tym od perskiego ksi\u0119cia, inne przebywa\u0142y w konwencie francuskich Si\u00f3str Szarytek i w domu szwajcarskich Ojc\u00f3w Lazaryst\u00f3w. Dzieci w instytutach katolickich pozostawa\u0142y na utrzymaniu Stolicy Apostolskiej (Ojca \u015awi\u0119tego Piusa XII), inne zak\u0142ady by\u0142y pod opiek\u0105 Ministerstwa Pracy i Opieki Spo\u0142ecznej Rz\u0105du RP na Uchod\u017astwie. Starsza m\u0142odzie\u017c zamieszka\u0142a w wynaj\u0119tych domach biskupa ormia\u0144skiego na D\u017culfie.<\/p>\r\n<p>Miasto Isfahan t\u0119tni\u0142o polskim \u017cyciem. Rozpocz\u0119\u0142y dzia\u0142alno\u015b\u0107 przedszkola, szko\u0142y, gimnazjum, liceum humanistyczne. Dzia\u0142a\u0142 pr\u0119\u017cnie ruch harcerski. Powsta\u0142o sanatorium. Pojawi\u0142y si\u0119 polskie warsztaty: stolarski, \u015blusarski, szewski, a nawet piekarnia. Kolportowano polsk\u0105 pras\u0119, m.in. tytu\u0142y: &#8222;Polak w Iranie&#8221;, &#8222;Parada&#8221;, &#8222;Orze\u0142 Bia\u0142y&#8221;. Dopiero w 1945 r. zlikwidowano polskie o\u015brodki wychowawcze w Isfahanie. Dzieci wyjecha\u0142y do Afryki Po\u0142udniowej, Nowej Zelandii, a m\u0142odzie\u017c do Libanu. Pozosta\u0142y groby na cmentarzu ormia\u0144skim.<\/p>\r\n<p>Na wyodr\u0119bnionej dzia\u0142ce przy g\u0142\u00f3wnej alei w dw\u00f3ch rz\u0119dach spoczywa 18 zes\u0142a\u0144c\u00f3w w osobnych grobach, kt\u00f3re kryj\u0105 przewa\u017cnie szcz\u0105tki dzieci i m\u0142odzie\u017cy. Jest kilka grob\u00f3w os\u00f3b doros\u0142ych, jeden \u017co\u0142nierski. Polska kwatera otoczona jest niskim murem, centralne miejsce zajmuje pomnik z god\u0142em Polski i wizerunkiem Matki Bo\u017cej Cz\u0119stochowskiej na piersi or\u0142a. Poni\u017cej widnieje napis: &#8222;Polskim wygna\u0144com rodacy&#8221;.<\/p>\r\n<p>Uwag\u0119 przykuwa p\u0142yta grobowa umieszczona przed pomnikiem pos\u0142a kr\u00f3lewskiego Teodora Miranowicza, zmar\u0142ego 26 grudnia 1686 roku. Ma\u0142o znana jest historia relacji polsko-perskich przed wiekami. Pocz\u0105wszy od czas\u00f3w Kazimierza Jagiello\u0144czyka, Stefana Batorego, Zygmunta III Wazy i jego syna W\u0142adys\u0142awa IV, odnotowano kontakty nie tylko dyplomatyczne, ale r\u00f3wnie\u017c kulturalne pomi\u0119dzy Rzecz\u0105pospolit\u0105 a Persj\u0105. Polska by\u0142a postrzegana jako pomost \u0142\u0105cz\u0105cy Wsch\u00f3d i Zach\u00f3d.<\/p>\r\n<p>Ceremonia na cmentarzu polskim w Isfahanie odbywa si\u0119 tu\u017c przed zachodem s\u0142o\u0144ca i ma podobny przebieg jak na cmentarzu w Teheranie. A potem w ciszy i zadumie trwamy na modlitwie przy grobach m\u0142odych ludzi &#8211; wtedy naszych r\u00f3wie\u015bnik\u00f3w &#8211; kt\u00f3rzy tam spoczywaj\u0105. Opuszczaj\u0105c to szczeg\u00f3lne miejsce, zabieram ze sob\u0105 kamyki i gar\u015b\u0107 ziemi jako swoist\u0105 relikwi\u0119.<\/p>\r\n<p>Udajemy si\u0119 do miejsca, gdzie dawniej mie\u015bci\u0142 si\u0119 zak\u0142ad wychowawczy. Wchodzimy do kaplicy, kieruj\u0105c wzrok na tablic\u0119 z kolorowym wizerunkiem Matki Bo\u017cej Cz\u0119stochowskiej z or\u0142em jagiello\u0144skim i napisem: &#8222;Dzieci polskie w tej kaplicy sk\u0142ada\u0142y ho\u0142d Bogarodzicy za ocalenie w latach wygnania&#8221;.<\/p>\r\n<p>Modlimy si\u0119, dzi\u0119kuj\u0105c Bogu r\u00f3wnie\u017c za nasze ocalenie i za to, \u017ce odnajdujemy znaki obecno\u015bci Polak\u00f3w: god\u0142o polskie, krzy\u017c i Matk\u0119 Bo\u017c\u0105 Kr\u00f3low\u0105 Polski.<\/p>\r\n<p><strong>Pami\u0119taj\u0105 o Polakach<\/strong><\/p>\r\n<p>Bandar-e-Anzali, dawniej port w Pahlevi nad Morzem Kaspijskim, to ostatni etap naszego pielgrzymowania. Nadmorska pla\u017ca by\u0142a miejscem, gdzie Polacy, schodz\u0105c ze statku prze\u0142adowanego do granic mo\u017cliwo\u015bci, st\u0105pali ju\u017c po wolnej ziemi.<\/p>\r\n<p>Trudno uwierzy\u0107, \u017ce tu przyjmowano ka\u017cdego dnia oko\u0142o 2,5 tys. wyczerpanych, schorowanych naszych rodak\u00f3w: wojskowych i cywil\u00f3w, starszych i dzieci, kt\u00f3rzy dotarli tu w dw\u00f3ch rzutach ze Zwi\u0105zku Sowieckiego &#8211; w marcu i kwietniu oraz w sierpniu 1942 r. w liczbie oko\u0142o 115 tysi\u0119cy. W organizowaniu opieki nad ludno\u015bci\u0105 cywiln\u0105 wsp\u00f3\u0142dzia\u0142ali Polacy i Brytyjczycy. Dzi\u0119ki wsp\u00f3\u0142pracy z polskim i ameryka\u0144skim Czerwonym Krzy\u017cem Komenda Obozu Ewakuacyjnego w Pahlevi i personel pod kierunkiem niezwykle oddanego i ofiarnego p\u0142k. Aleksandra Rossa, wykona\u0142y nadludzk\u0105 prac\u0119. Uratowano wiele istnie\u0144 ludzkich, w tym przede wszystkim dzieci. Dlatego kierujemy pierwsze kroki ku morzu, aby zanurzy\u0107 d\u0142onie i stopy. Patrzymy w milczeniu na faluj\u0105ce morze, kt\u00f3re sta\u0142o si\u0119 miejscem wiecznego spoczynku tych, kt\u00f3rzy nie osi\u0105gn\u0119li brzegu wolno\u015bci. 4-letni braciszek Andrzeja Chendy\u0144skiego, Micha\u0142, zmar\u0142 na statku. Owini\u0119ty w prze\u015bcierad\u0142o, przywi\u0105zany do deski zosta\u0142 spuszczony w to\u0144 morsk\u0105, kt\u00f3ra go ogarn\u0119\u0142a. &#8211; By\u0142em na grobie mojego brata &#8211; m\u00f3wi Andrzej, a \u0142zy sp\u0142ywaj\u0105 mu po policzkach.<\/p>\r\n<p>Na t\u0119 pla\u017c\u0119 w Pahlevi przyby\u0142o w kwietniu 1942 r. wojsko genera\u0142a Andersa, ju\u017c w mundurach, ale jeszcze wymizerowane &#8211; w samo \u015bwi\u0119to Wielkanocy &#8211; i wtedy zabrzmia\u0142a z ca\u0142ej duszy pie\u015b\u0144: &#8222;Weso\u0142y nam dzie\u0144 dzi\u015b nasta\u0142&#8221;. Nikt nie kry\u0142 wzruszenia i \u0142ez, wspomina\u0142 \u015bwiadek ks. pra\u0142at Zdzis\u0142aw Peszkowski, \u00f3wczesny \u017co\u0142nierz w stopniu porucznika. By\u0142 to wyraz wdzi\u0119czno\u015bci za cud zmartwychwstania Chrystusa i za cud odzyskania wolno\u015bci.<\/p>\r\n<p>Ju\u017c w 1942 r. z ca\u0142ym pietyzmem zosta\u0142a przygotowana polska kwatera na cmentarzu ormia\u0144skim w Pahlevi. Dokona\u0142 tego pp\u0142k Stanis\u0142aw Lechner. Pochowano tu oko\u0142o 160 wojskowych i 480 os\u00f3b cywilnych. Na miejscu zniszczonej tablicy umieszczono now\u0105 z napisem: &#8222;Pami\u0119ci \u017co\u0142nierzy polskich, kobiet, m\u0119\u017cczyzn i dzieci do kraju ojczystego zd\u0105\u017caj\u0105cych\/ na ziemi obcej zgas\u0142ych i tu pochowanych w roku 1942&#8221;. Cmentarz jest otoczony murem z portalem i metalow\u0105 bram\u0105 wej\u015bciow\u0105. Na szczycie portalu widnieje kamienny krzy\u017c, a po obu stronach dwa or\u0142y jagiello\u0144skie i napis: &#8222;Cmentarz Polski&#8221;.<\/p>\r\n<p>Na r\u0119ce burmistrza przekazuj\u0119 wyrazy wdzi\u0119czno\u015bci za wielk\u0105 go\u015bcinno\u015b\u0107 ca\u0142ej wsp\u00f3lnocie tego miasta, kt\u00f3ra tak licznie przyby\u0142a ca\u0142ymi rodzinami. Pami\u0119tamy, \u017ce s\u0105 oni potomkami tych, kt\u00f3rzy nie tylko nas witali i obdarowywali koszami owoc\u00f3w i \u017cywno\u015bci\u0105, ale widzieli\u015bmy w ich oczach szczere wsp\u00f3\u0142czucie i zrozumienie naszego losu. Spotykam mieszka\u0144ca Pahlevi, 94-letniego m\u0119\u017cczyzn\u0119, kt\u00f3ry pami\u0119ta Polak\u00f3w przyby\u0142ych z Rosji, jak koczowali na pla\u017cy w ich mie\u015bcie. Cieszy si\u0119 ze spotkania, \u015bciska d\u0142onie i czyni gesty, jakby chcia\u0142 b\u0142ogos\u0142awi\u0107. Widocznie jest chrze\u015bcijaninem.<\/p>\r\n<p>Mieszka\u0144cy obdarowuj\u0105 ka\u017cdego z nas drobnym podarunkiem i oprawion\u0105 fotografi\u0105 portalu z Cmentarza Polskiego. Na po\u017cegnanie d\u0142ugo machaj\u0105, a\u017c nasze autobusy znikaj\u0105 za zakr\u0119tem.<\/p>\r\n<p>Podr\u00f3\u017c \u015bladami grob\u00f3w polskich w Iranie, zorganizowana przez Urz\u0105d do Spraw Kombatant\u00f3w i Os\u00f3b Represjonowanych na czele z dr. Janem Stanis\u0142awem Ciechanowskim, przy wsp\u00f3\u0142udziale Rady Ochrony Pami\u0119ci Walk i M\u0119cze\u0144stwa, to trzy dni zadumy i modlitwy. To niezwyk\u0142e triduum, kt\u00f3re zapisa\u0142o si\u0119 w naszych sercach i pami\u0119ci. Kl\u0119kaj\u0105c na polskich cmentarzach, przykl\u0119kali\u015bmy w duchu na ziemi cz\u0119sto nazywanej &#8222;nieludzk\u0105&#8221;, kt\u00f3ra zgromadzi\u0142a prochy naszych najbli\u017cszych, kt\u00f3rzy tam spocz\u0119li bez mogi\u0142, bez krzy\u017cy, bez \u015bwi\u0119tych znak\u00f3w. Pozostaje nadzieja, \u017ce ich ofiara przyniesie owoce ku umocnieniu Ko\u015bcio\u0142a i Narodu Polskiego.<\/p>\r\n<p>Opuszczali\u015bmy ziemi\u0119 ira\u0144sk\u0105 pe\u0142ni prze\u017cy\u0107, chocia\u017c nie dane nam by\u0142o nawiedzi\u0107 pozosta\u0142ych cmentarzy polskich: w Meszhedzie, Ahwazie, Kazwinie, Korramszahr. Wraca\u0142o uporczywie pytanie poety Artura Oppmana: &#8222;Polsko, gdzie s\u0105 twoje groby? A gdzie ich nie ma?&#8221;.<\/p>\r\n<p><strong><em>Maria Gabiniewicz<\/em><\/strong><\/p>\r\n<p>Zdj\u0119cia pochodz\u0105 z archiwum Autorki.<\/p>\r\n<p>Autorka jest sekretarzem Fundacji Archiwum Fotograficznego Tu\u0142aczy.<\/p>","protected":false},"excerpt":{"rendered":"Po siedemdziesi\u0119ciu latach powr\u00f3cili\u015bmy &#8211; sybiracy i &#8222;dzieci tu\u0142acze&#8221; &#8211; jako pielgrzymi na dawny szlak ira\u0144ski, nawiedzaj\u0105c miejsca, gdzie pozosta\u0142y groby tysi\u0119cy Polak\u00f3w. Podobnie jak my, ujrzeli \u015bwit wolno\u015bci, ale nie przetrwali, wycie\u0144czeni g\u0142odem i chorobami w Zwi\u0105zku Sowieckim. W drodze do Ojczyzny zostali na perskiej ziemi. Dulab &#8211; jedna z dzielnic Teheranu. Tu rozci\u0105ga [&hellip;]","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"_acf_changed":false,"_monsterinsights_skip_tracking":false,"_monsterinsights_sitenote_active":false,"_monsterinsights_sitenote_note":"","_monsterinsights_sitenote_category":0,"ngg_post_thumbnail":0,"footnotes":"","_wp_rev_ctl_limit":""},"categories":[215],"tags":[59],"acf":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/62695"}],"collection":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=62695"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/62695\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=62695"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=62695"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=62695"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}