{"id":62280,"date":"2012-10-23T21:03:55","date_gmt":"2012-10-24T02:03:55","guid":{"rendered":"http:\/\/www.bibula.com\/?p=62280"},"modified":"2012-10-24T10:15:27","modified_gmt":"2012-10-24T15:15:27","slug":"dziewczynka-z-warkoczami","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/www.bibula.com\/?p=62280","title":{"rendered":"Dziewczynka z warkoczami"},"content":{"rendered":"<p>Niska, drobna, lekko przygarbiona, \u017cywe, bystre oczy i zagadkowe spojrzenie, jakby chcia\u0142a spyta\u0107, czy na pewno rozumiem, o czym m\u00f3wi. Nikt by nie pomy\u015bla\u0142, \u017ce w tej starszej, skromnej kobiecie drzemie tak wielka si\u0142a, a w jej \u017cyciu ukrywa si\u0119 tak du\u017co dramatycznych wydarze\u0144.<\/p>\r\n<table class=\"outset\" style=\"width: 185px; height: 282px;\" align=\"left\">\r\n<tbody>\r\n<tr>\r\n<td><img decoding=\"async\" src=\"http:\/\/m3.naszdziennik.pl\/z\/450,253,f75c465b96406358bf0893756a113a0615b12eb0.jpg\" alt=\"\" \/><\/td>\r\n<\/tr>\r\n<tr>\r\n<td>\r\n<p class=\"zrodlo\">Joanna Domaszewska, zdj\u0119cie z okresu okupacji <em>(FOT. ARCH.)<\/em><\/p>\r\n<\/td>\r\n<\/tr>\r\n<\/tbody>\r\n<\/table>\r\n<p>Nazywa si\u0119 Joanna Domaszewska i jako czternastoletnia dziewczynka zacz\u0119\u0142a dzia\u0142a\u0107 w konspiracji. Wok\u00f3\u0142 trwa\u0142a wojna, p\u0142on\u0119\u0142y Kresy, la\u0142a si\u0119 krew, umierali katowani i paleni \u017cywcem ludzie. Ona to wszystko widzia\u0142a na w\u0142asne oczy. Znalaz\u0142a si\u0119 w centrum historii. Widzia\u0142a, jak krwi\u0105 zalewa si\u0119 jej lwowska ziemia. Bandy UPA morduj\u0105 w ko\u0142yskach dzieci, staruszkom wyd\u0142ubuj\u0105 oczy, a kobietom odcinaj\u0105 piersi. Nie mog\u0142a na to patrze\u0107. A musia\u0142a. Bo takie otrzyma\u0142a zadanie. By\u0107 okiem i uchem organizacji. By widzie\u0107, s\u0142ysze\u0107 i informowa\u0107. Bo te jej informacje mia\u0142y ukr\u00f3ci\u0107 zbrodnie.<\/p>\r\n<p>Opowiada o swoim niezwyk\u0142ym i trudnym losie, a jej oczy b\u0142yszcz\u0105 jak niegdy\u015b. &#8211; Tak trzeba by\u0142o, bo takie by\u0142y czasy &#8211; m\u00f3wi. &#8211; Nie wolno by\u0142o by\u0107 oboj\u0119tnym, zaj\u0119tym tylko sob\u0105 i dba\u0107 tylko o siebie. Nie wolno zostawia\u0107 innych w potrzebie. Cz\u0142owiek sprawdza si\u0119 w ci\u0119\u017ckich chwilach. A ja chcia\u0142am wiedzie\u0107, co jestem warta. Dzisiaj te\u017c s\u0105 trudne czasy &#8211; dodaje. &#8211; Te\u017c trzeba stan\u0105\u0107 po stronie tych, kt\u00f3rzy s\u0105 poniewierani, lekcewa\u017ceni i torturowani moralnie &#8211; stwierdza. \u015acisza g\u0142os i uzupe\u0142nia: &#8211; Dzisiaj Ojczyzna te\u017c jest w potrzebie. W du\u017cej potrzebie.<\/p>\r\n<h3>Walka o krzy\u017c<\/h3>\r\n<p>Napisa\u0142a wspomnienia, kt\u00f3re czekaj\u0105 na wydawc\u0119. Opowiada w nich niezwyk\u0142e, porywaj\u0105ce historie. W jej kr\u00f3tkiej biografii opracowanej przez dr. Tomasza Balbusa z IPN czytamy, \u017ce mia\u0142a pseudonim &#8222;Hanka&#8221; albo &#8222;Ja\u015bka&#8221;. U\u017cywa\u0142a te\u017c konspiracyjnego nazwiska Katarzyna Koz\u0142owska. Nale\u017ca\u0142a do &#8222;Strzelca&#8221;, by\u0142a kurierk\u0105 Komendy Inspektoratu B\u00f3brka i Komendy Okr\u0119gu Lw\u00f3w AK-WiN.<\/p>\r\n<p>Urodzi\u0142a si\u0119 6 lipca 1925 r. w Lesku jako c\u00f3rka Jana i Katarzyny Doleczek. Nauk\u0119 rozpocz\u0119\u0142a u dziadka w Starym Siole. W 1933 r. rodzina przeprowadzi\u0142a si\u0119 do Lwowa. Joanna uko\u0144czy\u0142a szko\u0142\u0119 powszechn\u0105 im. ks. Augustyna Kordeckiego. W 1938 r. rozpocz\u0119\u0142a nauk\u0119 w lwowskim gimnazjum handlowym. Po wybuchu wojny rodzina powr\u00f3ci\u0142a do Starego Sio\u0142a.<\/p>\r\n<p>Joanna wyrusza do Lwowa, aby nadal si\u0119 uczy\u0107. A tu wok\u00f3\u0142 spadaj\u0105 bomby, trwa bombardowanie ul. Kr\u00f3tkiej i lotniska. Przera\u017cona wchodzi do szko\u0142y i widzi, \u017ce pod drzwiami niemal wszystkich klas stoj\u0105 sowieccy \u017co\u0142nierze i s\u0142uchaj\u0105, jak polscy nauczyciele prowadz\u0105 lekcje. Idzie do dyrektorki i dowiaduje si\u0119, \u017ce tak jest codziennie. M\u0142odzie\u017c nie modli si\u0119 ju\u017c przed lekcjami, tak jak robi\u0142a dawniej; komunistyczne w\u0142adze \u015bci\u0105gn\u0119\u0142y krzy\u017ce. Ale uczniowie szybko robi\u0105 nowe, maluj\u0105 je na \u015bcianie. I nie rezygnuj\u0105 z modlitwy. Przychodz\u0105 dziesi\u0119\u0107 minut przed lekcjami i odmawiaj\u0105 pacierz. Tak si\u0119 dzieje ka\u017cdego dnia. Kt\u00f3ra\u015b z dziewcz\u0105t wpad\u0142a na pomys\u0142, by namalowa\u0107 krzy\u017c farb\u0105 olejn\u0105. Natychmiast to czyni\u0105. Bo wiedz\u0105, \u017ce je\u015bli nawet w\u0142adze szkolne zamaluj\u0105 krzy\u017c, jego \u015blad i tak pozostanie. W\u0142adze s\u0105 w\u015bciek\u0142e. Pr\u00f3buj\u0105 doj\u015b\u0107, kto to zrobi\u0142, ale nie znajduj\u0105 winnych. M\u0142odzie\u017c milczy. W\u0142adze gro\u017c\u0105 dyrektorce, \u017ce karnie ca\u0142a klasa zostanie wywieziona na Sybir. M\u0142odzie\u017c zastanawia si\u0119, co w takiej sytuacji robi\u0107. W domach trwaj\u0105 narady. W\u0142adze nie \u017cartuj\u0105. Ludzie wiedz\u0105, co znaczy Sybir, katorga, a mo\u017ce i \u015bmier\u0107. Mimo to klasa nadal si\u0119 modli, a krzy\u017ce pojawiaj\u0105 si\u0119 na nowo. Nie pomaga zastraszanie, przemoc i terror. Op\u00f3r trwa. W grudniu nikt si\u0119 ju\u017c w murach szko\u0142y nie pojawia. M\u0142odzie\u017c nie akceptuje takiej szko\u0142y.<\/p>\r\n<h3>Mi\u0119dzy Lwowem a Starym Sio\u0142em<\/h3>\r\n<p>Joanna poszukiwa\u0142a kontaktu z podziemiem. Rozmawia\u0142a o tym z nauczycielk\u0105 Franciszk\u0105 Hupa\u0142o. Po tej rozmowie wst\u0105pi\u0142a do Zwi\u0105zku Walki Zbrojnej i z\u0142o\u017cy\u0142a przysi\u0119g\u0119. Sam akt sk\u0142adania przysi\u0119gi sta\u0142 si\u0119 dla niej wielkim prze\u017cyciem. Tak o tym opowiada: &#8222;Obecny by\u0142 ksi\u0105dz dziekan, nauczycielka i ja. Sk\u0142ada\u0142am przysi\u0119g\u0119 z ksi\u0105\u017ceczk\u0105, by\u0142y tam s\u0142owa, \u017ce nigdy nikogo nie zdradz\u0119 i do ko\u0144ca \u017cycia b\u0119d\u0119 wierna Ojczy\u017anie. W ka\u017cdej chwili stan\u0119 do dyspozycji. Od tego momentu zacz\u0119\u0142am mie\u0107 kontakt z broni\u0105, z rewolwerami, amunicj\u0105&#8221;. Mia\u0142a wtedy 14 lat.<\/p>\r\n<p>W styczniu 1940 r. wr\u00f3ci\u0142a do szko\u0142y w Starym Siole. W jej domu zbiera\u0142a si\u0119 m\u0142odzie\u017c, ksi\u0119\u017ca, nauczyciele, \u015bpiewali patriotyczne pie\u015bni. Dodawali sobie odwagi, zagrzewali do walki. Powsta\u0142 ch\u00f3r ko\u015bcielny, chodzili z kol\u0119d\u0105 i zbierali datki, by \u015bwi\u0105tynia mog\u0142a \u017cy\u0107 \u017cyciem religijnym. Dyrektorka szko\u0142y kaza\u0142a Joannie m\u00f3wi\u0107 wy\u0142\u0105cznie po ukrai\u0144sku i zabrania\u0142a chodzi\u0107 do ko\u015bcio\u0142a. Joanna jednak i tego zakazu nie przestrzega\u0142a. Zacz\u0119\u0142y si\u0119 nowe gro\u017aby, szanta\u017c i terror. Nie z\u0142ama\u0142o to krn\u0105brnej dziewczyny. Tak samo jak przymus wst\u0119powania do komsomo\u0142u. Mimo szanta\u017cu nie da\u0142a si\u0119 nam\u00f3wi\u0107 do noszenia czerwonego krawatu. Jej rodzina znalaz\u0142a si\u0119 na li\u015bcie do wyw\u00f3zki w g\u0142\u0105b Rosji, a w\u0142adze gminy zabra\u0142y z gospodarstwa byd\u0142o, ojca zmuszaj\u0105c do ci\u0119\u017ckich prac w lesie.<\/p>\r\n<p>Po rozpocz\u0119ciu niemiecko-sowieckiej wojny w 1941 r. komuni\u015bci masakrowali polskich wi\u0119\u017ani\u00f3w. W Brygidkach i na Zamarstynowie wyrzucali ludzi z cel wi\u0119ziennych na dziedziniec, rozstrzeliwali i obrzucali granatami. Wielu zamurowywali \u017cywcem w piwnicach. Po mie\u015bcie kr\u0105\u017cy\u0142y hordy morderc\u00f3w, kt\u00f3rzy podpalali urz\u0119dy, szko\u0142y i biura. A na murach ko\u015bcio\u0142a \u015bw. Marii Magdaleny przybijali \u017cywych m\u0119\u017cczyzn gwo\u017adziami, krzy\u017cuj\u0105c ich i morduj\u0105c w bestialski spos\u00f3b.<\/p>\r\n<p>30 czerwca 1941 r. jako pierwszy wkroczy\u0142 o \u015bwicie do Lwowa ukrai\u0144ski batalion Nachtigall, a tu\u017c za nim pojawi\u0142y si\u0119 niemieckie czo\u0142gi. Niemcy znale\u017ali tysi\u0105ce zmaltretowanych, martwych cia\u0142. Niekt\u00f3re zw\u0142oki ju\u017c si\u0119 rozk\u0142ada\u0142y. Zacz\u0119\u0142y si\u0119 \u0142apanki i kolejna fala terroru. Tym razem niemieckiego.<\/p>\r\n<p>Joannie grozi\u0142a wyw\u00f3zka do Rzeszy. Uciek\u0142a wi\u0119c ze Starego Sio\u0142a i skry\u0142a si\u0119 w domu znajomych (Sus\u0142owskich) we Lwowie. Przy pomocy kuzyna Edwarda, maj\u0105c lewe dokumenty, uda\u0142o si\u0119 jej wkr\u0119ci\u0107 do Instytutu Behringa i pod pozorem karmicielki wszy prowadzi\u0142a dzia\u0142alno\u015b\u0107 podziemn\u0105. Od ko\u0144ca 1941 r. uczestniczy\u0142a ju\u017c w dzia\u0142aniach Inspektoratu Po\u0142udniowego ZWZ-AK B\u00f3brka. R\u00f3wnocze\u015bnie chodzi\u0142a do szko\u0142y. Ausweis z Instytutu chroni\u0142 j\u0105 w \u0142apankach, mog\u0142a swobodnie si\u0119 porusza\u0107. Zosta\u0142a \u0142\u0105czniczk\u0105. Raporty, meldunki i tajn\u0105 pras\u0119 otrzymywa\u0142a od komendanta rejonu Andrzeja Kobyli\u0144ca ze Starego Sio\u0142a i zanosi\u0142a do Lwowa. Mia\u0142a tam kilka punkt\u00f3w kontaktowych, m.in. w Rynku, przy ul. Frydrych\u00f3w, Teaty\u0144skiej, Tarnawskiego, \u0141yczakowskiej. Kr\u0105\u017cy\u0142a mi\u0119dzy wioskami. A trwa\u0142y ju\u017c wtedy ukrai\u0144skie mordy, palenie polskich dom\u00f3w, zastraszanie, wyganianie. O wszystkim informowa\u0142a sztab AK we Lwowie, na \u0141yczakowie. Wykonywa\u0142a zadania \u0142\u0105czniczki zlecane przez mjr. A. Sawickiego i ppor. P. Jastrz\u0119bskiego.<\/p>\r\n<p>Kursowa\u0142a mi\u0119dzy Komend\u0105 Obwodu w B\u00f3brce, Rejonem w Starym Siole i Lwowem. Wsp\u00f3\u0142pracowa\u0142a z kpt. B. Kawk\u0105 (lokal przy ul. Listopada) i A. K\u00f6ningsman (lokal przy ul. Teaty\u0144skiej). Przewozi\u0142a bro\u0144, amunicj\u0119, rozkazy i podziemn\u0105 pras\u0119 otrzymywan\u0105 od kolejarza, kolportera Jana Kubackiego z Obwodu B\u00f3brka. Uko\u0144czy\u0142a konspiracyjny kurs Szko\u0142y Podchor\u0105\u017cych.<\/p>\r\n<p>Wywiad UPA zainteresowa\u0142 si\u0119 jej w\u0119dr\u00f3wkami. Ukrai\u0144cy zastawiali na ni\u0105 pu\u0142apki, \u015bledzili j\u0105. Raz o ma\u0142o co nie wpad\u0142a. Kiedy wesz\u0142a do domu swoich rodzic\u00f3w, natychmiast zjawi\u0142a si\u0119 ukrai\u0144ska policja z niemieckim oficerem, z pochodzenia Austriakiem, by j\u0105 zabra\u0107. Ona okaza\u0142a oficerowi dokumenty z Instytutu oraz legitymacj\u0119 szkoln\u0105. Niemiecki oficer by\u0142 nauczycielem w podobnej szkole w Wiedniu, zainteresowa\u0142 si\u0119 jej nauk\u0105, wypytywa\u0142 o prac\u0119 w Instytucie Behringa i to j\u0105 uratowa\u0142o. O ucieczce nie by\u0142o mowy. Dom obstawili Ukrai\u0144cy. Powiedzia\u0142a niemieckiemu oficerowi, \u017ce mog\u0105 j\u0105 zabi\u0107. Oficer wezwa\u0142 dwu swoich \u017co\u0142nierzy, kt\u00f3rzy odprowadzili j\u0105 do poci\u0105gu i czekali, a\u017c poci\u0105g ruszy. Uda\u0142o si\u0119. Uciek\u0142a.<\/p>\r\n<h3>Kule odbija\u0142y si\u0119 od kamieni<\/h3>\r\n<p>Z biegiem czasu wyrobi\u0142a sobie na trasie Lw\u00f3w &#8211; Chodor\u00f3w sporo kontakt\u00f3w. W Dawidowie jej informatork\u0105 by\u0142a Krystyna (nazwiska nie pami\u0119ta), w Wybran\u00f3wce &#8211; Wanda Malinowska, tak\u017ce \u0142\u0105czniczka, oraz Bronek Kirsz i Welsch, w Starym Siole &#8211; Janek Kubiszyn, Kazimierz Podolski i Edward Swoboda, a w Sichowie jeden z ksi\u0119\u017cy. Najniebezpieczniejsze by\u0142y wieczory i noce. Rodzice mieszkali daleko od dworca, wok\u00f3\u0142 kr\u0119ci\u0142o si\u0119 pe\u0142no Ukrai\u0144c\u00f3w. Gdy j\u0105 tylko zauwa\u017cyli, strzelali, a kule odbija\u0142y si\u0119 od kamieni na torach. Ucieka\u0142a wzd\u0142u\u017c nasypu, potyka\u0142a si\u0119, pada\u0142a i s\u0142ysza\u0142a tylko ko\u0142o g\u0142owy \u015bwist pocisk\u00f3w. Wci\u0105\u017c jednak j\u0105 omija\u0142y. Otrzymywa\u0142a rozkazy, by nagle si\u0119 przedrze\u0107 z informacj\u0105 do wsi po\u0142o\u017conych w lesie. Gdy forsowa\u0142a ukrai\u0144sk\u0105 wiosk\u0119, pragn\u0105c si\u0119 przedosta\u0107 jarem na plebani\u0119 w Brzozdowcach, sk\u0105d mia\u0142a przeprowadzi\u0107 do Lwowa wikarego ks. Stanis\u0142awa Koz\u0142owskiego, najad\u0142a si\u0119 niema\u0142o strachu, bo by\u0142a noc i za ka\u017cdym krzakiem czyha\u0142 wr\u00f3g.<\/p>\r\n<p>We Lwowie tak\u017ce rozszerza\u0142a si\u0119 siatka informator\u00f3w. Znajdowali si\u0119 oni w klasztorach, u szewca, krawca, kolejarza czy w sklepie na rogu. Jednym z wa\u017cnych punkt\u00f3w kontaktowych by\u0142 klasztor Bernardyn\u00f3w i ojciec Placyd. Z tajnymi papierami w ciemno\u015bci odwiedza\u0142a najbli\u017csz\u0105 rodzin\u0119, a\u017c wuj zabroni\u0142 jej przychodzi\u0107, bo ba\u0142 si\u0119, \u017ce policja mo\u017ce j\u0105 u niego z\u0142apa\u0107. Dokumenty zostawi\u0142a u kogo\u015b innego. I wraca\u0142a. Tej nocy znowu najad\u0142a si\u0119 strachu. By\u0142a godzina policyjna, a ona z powrotem skrada\u0142a si\u0119 ul. Grodeck\u0105, gdy zauwa\u017cy\u0142a, jak ukrai\u0144scy policjanci prowadz\u0105 jakiego\u015b Polaka, a on b\u0142aga, by go przekazali Niemcom, wiedzia\u0142 bowiem, \u017ce go zamorduj\u0105. Zastanawia\u0142a si\u0119, jak mu pom\u00f3c. Ale nie mia\u0142a szans. By\u0142a sama, a ich by\u0142o wielu. Przyklei\u0142a si\u0119 do muru, a oni przeszli tu\u017c obok niej, jej jednak nie zauwa\u017caj\u0105c.<\/p>\r\n<p>Nieraz przygarnia\u0142a j\u0105 ciotka, czasami spa\u0142a u obcych, przykryta tylko gazetami, cho\u0107 by\u0142a zima i mr\u00f3z. Dow\u00f3dcy wysy\u0142ali j\u0105 na najbardziej niebezpieczne szlaki, w stron\u0119 Przemy\u015bla, Chodorowa i Stryja. Sz\u0142a o zmroku lub w ciemno\u015bci, w lej\u0105cym deszczu, o g\u0142odzie i ch\u0142odzie, ca\u0142ymi nocami. Raz otrzyma\u0142a rozkaz, by przeprowadzi\u0107 skoczka spadochronowego z Londynu, por. Romana Wiszniowskiego ps. &#8222;Irys&#8221;, radiotelegrafist\u0119, cichociemnego, kt\u00f3ry mia\u0142 w podziemiu ustawia\u0107 stacje przeka\u017anikowe. Odnalaz\u0142a go i ruszy\u0142a w stron\u0119 Brzozdowic, \u015awirza, Siemian\u00f3wki, a kiedy by\u0142a ju\u017c u celu, dowiedzia\u0142a si\u0119, \u017ce jedna z \u0142\u0105czniczek po aresztowaniu zdradzi\u0142a kilka punkt\u00f3w zdawczo-odbiorczych i ona musi sobie teraz z tym poradzi\u0107. Kaza\u0142a spadochroniarzowi ucieka\u0107 w jedn\u0105 stron\u0119, a sama pobieg\u0142a w drug\u0105. Byli uratowani.<\/p>\r\n<p>Cz\u0119sto ob\u0142adowana tajn\u0105 bibu\u0142\u0105 ucieka\u0142a przed Niemcami, przeskakuj\u0105c w p\u0119dzie z jednego tramwaju do drugiego. Raz by\u0142a \u015bwiadkiem okropnej sceny przy ulicy Na Bajkach. Uciekaj\u0105cego ch\u0142opaka Niemcy postrzelili w g\u0142ow\u0119. Ch\u0142opiec pad\u0142 na rogu, ko\u0142o restauracji. Zbieg\u0142 si\u0119 t\u0142um gapi\u00f3w, a by\u0142o upalne lato, krew z brocz\u0105cej rany sp\u0142ywa\u0142a na bruk i pieni\u0142a si\u0119, tworz\u0105c du\u017c\u0105, r\u00f3\u017cow\u0105 plam\u0119. Ch\u0142opak prosi\u0142 o wod\u0119. Podszed\u0142 do niego ukrai\u0144ski policjant i postawi\u0142 mu tryumfalnie nog\u0119 na plecach, drwi\u0105c z niego. Natomiast z restauracji wyszed\u0142 \u017co\u0142nierz w mundurze niemieckim i poda\u0142 mu szklank\u0119 wody. I takie widzia\u0142a sceny.<\/p>\r\n<h3>Niemieckie egzekucje i mordy UPA<\/h3>\r\n<p>Wiele razy otrzymywa\u0142a rozkaz, by dostarczy\u0107 bro\u0144 na ulic\u0119 S\u0142oneczn\u0105, w pobli\u017ce wi\u0119zienia, do wyznaczonych piwnic. Przenosi\u0142a j\u0105 tam i zostawia\u0142a. I oto znowu sz\u0142a z ukrytymi pistoletami przez plac Krakida\u0142y na S\u0142oneczn\u0105, a tu \u0142apanka. Niemcy z psami zap\u0119dzali Polak\u00f3w w jedno miejsce i otaczali ko\u0142em. Na placu sta\u0142y trzy szubienice. Po chwili podjecha\u0142 ci\u0119\u017carowy w\u00f3z, wi\u0119\u017aniarka okryta brezentem, i Niemcy pocz\u0119li wi\u0119\u017ani\u00f3w wiesza\u0107. To byli m\u0142odzi oficerowie ubrani w wojskowe mundury. W jednym z nich rozpozna\u0142a Halickiego vel Romana Pacho\u0142a. W rzeczywisto\u015bci by\u0142 to Ukrainiec ukrywaj\u0105cy si\u0119 i dzia\u0142aj\u0105cy jako Polak, Halicki. Zna\u0142a go z wcze\u015bniejszych spotka\u0144. Sama by\u0142a w dramatycznym po\u0142o\u017ceniu. Mia\u0142a przy sobie ukryt\u0105 bro\u0144. Gdyby j\u0105 zrewidowali, nie unikn\u0119\u0142aby \u015bmierci. A tu na jej oczach umiera\u0142 Halicki. Nie mog\u0142a oderwa\u0107 od niego oczu. Ale to nie by\u0142 koniec. Pod \u015bcian\u0105 ustawiali po dziesi\u0119ciu wi\u0119\u017ani\u00f3w i rozstrzeliwali ich. Liczy\u0142a tych rozstrzeliwanych. By\u0142o ich pi\u0119\u0107dziesi\u0119ciu. Po wszystkim ludzi z \u0142apanki uwolnili. Zostali zatrzymani po to, by patrze\u0107 na egzekucj\u0119. Taka ma\u0142a lekcja wychowawcza. A gdy egzekucja si\u0119 sko\u0144czy\u0142a, byli ju\u017c wolni. Joannie znowu uda\u0142o si\u0119 prze\u017cy\u0107.<\/p>\r\n<p>Podczas licznych zada\u0144 w terenie widzia\u0142a poci\u0105gi z bydl\u0119cymi wagonami, w kt\u00f3rych Niemcy wywozili do oboz\u00f3w koncentracyjnych \u017byd\u00f3w. Niekt\u00f3rzy uciekali, a wzd\u0142u\u017c tor\u00f3w le\u017ca\u0142y trupy zabitych. A ona wci\u0105\u017c skrada\u0142a si\u0119 o zmroku i sz\u0142a dalej. Chwilami by\u0142a ju\u017c tak wyczerpana, \u017ce ledwie pow\u0142\u00f3czy\u0142a nogami.<\/p>\r\n<p>Dziennie pokonywa\u0142a na nogach dziesi\u0105tki kilometr\u00f3w. By\u0142a strasznie os\u0142abiona. A\u017c nadszed\u0142 taki dzie\u0144, kiedy w Instytucie Behringa, po pobraniu wi\u0119kszej ilo\u015bci krwi, zemdla\u0142a. Kiedy zobaczy\u0142a nad sob\u0105 Niemc\u00f3w w bia\u0142ych kitlach, zapyta\u0142a, gdzie si\u0119 znajduje. W odpowiedzi poczu\u0142a mocne uderzenie w twarz za to, \u017ce o\u015bmieli\u0142a si\u0119 odezwa\u0107 po polsku. Nie mia\u0142a ju\u017c odpowiedniej ilo\u015bci czerwonych krwinek i sta\u0142a si\u0119 niepotrzebna. Kiedy przysz\u0142a nast\u0119pnego dnia, siostra z daleka da\u0142a jej znak r\u0119k\u0105, by si\u0119 oddali\u0142a. Nie wesz\u0142a nawet na sal\u0119. Szybko opu\u015bci\u0142a gmach. P\u00f3\u017aniej si\u0119 dowiedzia\u0142a, \u017ce unikn\u0119\u0142a aresztowania, bo ju\u017c na ni\u0105 czekali.<\/p>\r\n<p>Nie przerwa\u0142a jednak podziemnej pracy. Przeciwnie, jeszcze bardziej odda\u0142a si\u0119 konspiracji. Mordy ukrai\u0144skich band na Polakach nasila\u0142y si\u0119. W Podmonastyrzu, w okolicach Lwowa, zostali zamordowani jej krewni. Ukrai\u0144cy cia\u0142a zmasakrowali i zakopali w pobliskim lesie. Gdy je p\u00f3\u017aniej rodzina odkopa\u0142a, nie mo\u017cna by\u0142o rozpozna\u0107, kim s\u0105. Jedynie buty wskazywa\u0142y, do kogo nale\u017c\u0105.<\/p>\r\n<p>Przemarsze przez ukrai\u0144skie wsie stawa\u0142y si\u0119 coraz bardziej niebezpieczne. Wci\u0105\u017c przedziera\u0142a si\u0119 nocami, cz\u0119sto przez ciemne bory, cmentarze, rumowiska, spalone gospodarstwa, podw\u00f3rka pe\u0142ne pomordowanych cia\u0142. Ukrywa\u0142a si\u0119 mi\u0119dzy drzewami, za jak\u0105\u015b ska\u0142\u0105, w jamie, dole, rowie. Nieraz wpada\u0142a na godzink\u0119 do kt\u00f3rego\u015b ze swoich profesor\u00f3w, by si\u0119 dowiedzie\u0107, co nowego dzieje si\u0119 w \u015bwiecie. Profesor Jan Rutkowski przekazywa\u0142 jej najnowsze wiadomo\u015bci z Londynu. Profesor Wasilkowski zaprasza\u0142 do swojej pracowni malarskiej, a jej \u015bwieci\u0142y oczy. Marzy\u0142a o malowaniu, a musia\u0142a przenosi\u0107 meldunki i bro\u0144. Uda\u0142o si\u0119 jej dosta\u0107 do pracowni prof. Witwickiego, gdzie przez dwa tygodnie pracowa\u0142a wraz z innymi kolegami przy makiecie miniatury Lwowa, ale musia\u0142a zrezygnowa\u0107, poniewa\u017c mia\u0142a coraz wi\u0119cej pracy w terenie.<\/p>\r\n<h3>Z modlitw\u0105 na ustach<\/h3>\r\n<p>Nie by\u0142a w stanie pogodzi\u0107 rado\u015bci tworzenia z zadaniami wywiadowczyni. Razem z kole\u017cank\u0105 Wand\u0105 Malinowsk\u0105 coraz cz\u0119\u015bciej przedostawa\u0142y si\u0119 do Starego Sio\u0142a, B\u00f3brki, Wybran\u00f3wki, Brzozdowic. Razem ra\u017aniej by\u0142o maszerowa\u0107. W drodze, na dworcach, w marszu, uk\u0142ada\u0142y wiersze i piosenki. Trasa mi\u0119dzy Lwowem a Starym Sio\u0142em w ko\u0144cu sta\u0142a si\u0119 tak znana, \u017ce ka\u017cde drzewo i kamie\u0144 by\u0142y im bliskie. Przyjmowa\u0142y w lasach zrzuty broni z Londynu. Nieraz bro\u0144 przechwytywa\u0142y bandy ukrai\u0144skie.<\/p>\r\n<p>Raz otrzyma\u0142a rozkaz, by przewie\u017a\u0107 skrzynk\u0119 broni ze Starego Sio\u0142a do Lwowa. Wydawa\u0142o si\u0119, \u017ce to ju\u017c ponad jej si\u0142y. Ale podj\u0119\u0142a si\u0119 tego zadania. Gdy pyta\u0142em j\u0105, czy zdawa\u0142a sobie spraw\u0119 z tego, co czyni, cicho odpar\u0142a, \u017ce tak. I r\u00f3wnie cicho doda\u0142a, \u017ce przed ka\u017cd\u0105 akcj\u0105 robi\u0142a znak krzy\u017ca i modli\u0142a si\u0119. Podobnie by\u0142o i tym razem. Pomodli\u0142a si\u0119 i zwr\u00f3ci\u0142a si\u0119 do zaufanego zawiadowcy odcinka Stare Sio\u0142o &#8211; Persenk\u00f3wka z pro\u015bb\u0105, by umo\u017cliwi\u0142 jej przetransportowanie, jak wyzna\u0142a, paczki z ksi\u0105\u017ckami. Zawiadowca dostarczy\u0142 drezyn\u0119, Joanna za\u0142adowa\u0142a paczk\u0119, osiem rewolwer\u00f3w i naboje. I zastyg\u0142a. Zobaczy\u0142a Niemca. My\u015bla\u0142a, \u017ce ju\u017c po niej. Okaza\u0142o si\u0119, \u017ce Niemiec mia\u0142 powozi\u0107 drezyn\u0105. Przesun\u0119\u0142a paczk\u0119 do przodu, by na niej usiad\u0142. Niemiec usiad\u0142 na paczce i drezyna ruszy\u0142a. Joanna stara\u0142a si\u0119 zdoby\u0107 jego sympati\u0119, u\u015bmiecha\u0142a si\u0119 do niego, udawa\u0142a beztrosk\u0105, nieco roztrzepan\u0105 dziewczyn\u0119, starannie si\u0119 kontroluj\u0105c. I to jej zachowanie tak si\u0119 Niemcowi spodoba\u0142o, \u017ce by\u0142 got\u00f3w wie\u017a\u0107 t\u0119 skrzyni\u0119, gdzie tylko pi\u0119kna panna rozka\u017ce. W Sichowie pojawi\u0142a si\u0119 kontrola. Joanna znowu zadr\u017ca\u0142a. Pokaza\u0142a dokumenty, a esesmani kazali si\u0119 jej rozebra\u0107. Sprawdzili dok\u0142adnie i przy niej nic nie znale\u017ali. Joanna k\u0105tem oka patrzy\u0142a, jak zachowa si\u0119 Niemiec na drezynie. A on jakby si\u0119 do paczki przyklei\u0142. I to j\u0105 uratowa\u0142o. Gdyby wsta\u0142, a esesmani paczk\u0119 sprawdzili, wpad\u0142aby. Nie sprawdzili jednak. Dotar\u0142a do Persenk\u00f3wki. Tam mieli ju\u017c na ni\u0105 czeka\u0107 konspiratorzy. Podzi\u0119kowa\u0142a Niemcowi i na miejscu otrzyma\u0142a wsparcie dwu robotnik\u00f3w, kt\u00f3rzy paczk\u0119 d\u017awigali przez ca\u0142e miasto, a\u017c do ul. Frydrych\u00f3w. Na rogu i im podzi\u0119kowa\u0142a, i z wielkim trudem donios\u0142a bro\u0144 do punktu przeznaczenia.<\/p>\r\n<h3>K\u0142opoty z warkoczem<\/h3>\r\n<p>Pani Joanna, grzebi\u0105c w pami\u0119ci, wraca do pocz\u0105tku konspiracji. Wtedy o ma\u0142o co nie zako\u0144czy\u0142a si\u0119 ona wi\u0119zieniem i torturami. Nosi\u0142a w\u00f3wczas pi\u0119kny, d\u0142ugi warkocz. Zdarzy\u0142o si\u0119 to we Lwowie, przy Teaty\u0144skiej 8, u W\u00f3jtowicz\u00f3w, gdzie &#8222;urz\u0119dowa\u0142&#8221; J\u00f3zef Bosek, kapitan AK. Tam znajdowa\u0142 si\u0119 punkt kontaktowy. Joanna puka do drzwi, otwiera jej przera\u017cona kobieta i blada szepcze:<\/p>\r\n<p>&#8211; Ja pani nie widzia\u0142am. Pytali o t\u0119 z warkoczami. Zrozumia\u0142a, co to znaczy: kocio\u0142. Natychmiast si\u0119 wycofa\u0142a i znik\u0142a. Zg\u0142osi\u0142a spraw\u0119 komendantowi AK w B\u00f3brce, Paw\u0142owi Jastrz\u0119bskiemu, a kapitan kaza\u0142 natychmiast warkocz \u015bci\u0105\u0107. Zacz\u0119\u0142a si\u0119 ubiera\u0107 po m\u0119sku, nosi\u0142a kr\u00f3tko ostrzy\u017cone w\u0142osy, zmieni\u0142a te\u017c nazwisko i by\u0142a gotowa do nast\u0119pnej akcji. Ale sprawy si\u0119 skomplikowa\u0142y. Wtedy na kr\u00f3tko strzyg\u0142y si\u0119 dziewczyny, kt\u00f3re mia\u0142y kontakty z Niemcami. Gdy matka j\u0105 zobaczy\u0142a z ogolon\u0105 g\u0142ow\u0105, zatrzasn\u0119\u0142a przed ni\u0105 drzwi. Nie chcia\u0142a jej widzie\u0107. Nie pozwoli\u0142a sobie nawet wyt\u0142umaczy\u0107, co znaczy ta zmiana. G\u0142odna i wyczerpana musia\u0142a wraca\u0107 do Lwowa. Ca\u0142\u0105 drog\u0119 p\u0142aka\u0142a. Spa\u0142a w piwnicach, w jakich\u015b zakamarkach, byle gdzie.<\/p>\r\n<p>By\u0142o coraz trudniej. Po zmianie wygl\u0105du i \u015bci\u0119ciu w\u0142os\u00f3w musia\u0142a po\u017cegna\u0107 si\u0119 ze szko\u0142\u0105. Na jej terenie zacz\u0119\u0142y si\u0119 bowiem aresztowania. A tu nowe rozkazy. Bandy UPA wci\u0105\u017c pal\u0105 polskie wioski. Trup \u015bcieli si\u0119 pod nogami. P\u0119tla mord\u00f3w zacie\u015bnia si\u0119 wok\u00f3\u0142 Starego Sio\u0142a. W samej wsi ludzie ju\u017c nie sypiaj\u0105 nocami w domu. Na polach robi\u0105 ziemianki, wystawiaj\u0105 nocne stra\u017ce.<\/p>\r\n<p>Zima znowu by\u0142a mro\u017ana, \u015bnieg zasypa\u0142 drogi, nie mo\u017cna by\u0142o dosta\u0107 si\u0119 do odleg\u0142ych wsi. Ca\u0142ymi nocami brn\u0119\u0142a na nartach przez \u015bnie\u017cne zaspy. Nabawi\u0142a si\u0119 zapalenia p\u0142uc, ale nadal pracowa\u0142a, bo nikt nie m\u00f3g\u0142 jej zast\u0105pi\u0107. Nikt nie zna\u0142 terenu tak jak ona. I nikt nie by\u0142 tak odwa\u017cny. Coraz rzadziej sp\u0119dza\u0142a \u015bwi\u0119ta z rodzin\u0105. Odbywa\u0142a zaj\u0119cia w podchor\u0105\u017c\u00f3wce.<\/p>\r\n<h3>Znowu Sowieci<\/h3>\r\n<p>Tymczasem trasy w\u0119dr\u00f3wek coraz bardziej si\u0119 wyd\u0142u\u017ca\u0142y. Ros\u0142o napi\u0119cie. Nadchodzi\u0142o lato 1944 roku. Front zbli\u017ca\u0142 si\u0119 do Lwowa. Bandy ukrai\u0144skie z coraz wi\u0119ksz\u0105 zaci\u0119to\u015bci\u0105 atakowa\u0142y polskie wsie. Ludno\u015b\u0107 ucieka\u0142a i kry\u0142a si\u0119, gdzie tylko mog\u0142a. Joanna z kole\u017cank\u0105 postanowi\u0142y sprawdzi\u0107, co si\u0119 dzieje w Starym Siole. Z trudem przebija\u0142y si\u0119 przez t\u0142umy napieraj\u0105ce na Lw\u00f3w. Ludzie patrzyli ze zdumieniem, jak dwie m\u0142ode dziewczyny zmierzaj\u0105 w przeciwnym kierunku. Ci, co nadchodzili ze Starego Sio\u0142a, poinformowali je, \u017ce miejscowo\u015b\u0107 zosta\u0142a spalona, a Polacy wymordowani. Mimo z\u0142ych wiadomo\u015bci nie zawr\u00f3ci\u0142y. Lasami przebija\u0142y si\u0119 w deszczu do dow\u00f3dztwa.<\/p>\r\n<p>Oko\u0142o czwartej nad ranem przesta\u0142 pada\u0107 deszcz, a znajduj\u0105ca si\u0119 blisko artyleria przesun\u0119\u0142a si\u0119 ku domom, dziewcz\u0119ta za\u015b zacz\u0119\u0142y si\u0119 czo\u0142ga\u0107 i wycofywa\u0107. Czo\u0142ga\u0142y si\u0119 ze dwa kilometry, a\u017c znalaz\u0142y si\u0119 naprzeciwko dworca w Sichowie. Powoli prostowa\u0142y si\u0119 i sprawdza\u0142y sytuacj\u0119. Zobaczy\u0142y sowieckich \u017co\u0142nierzy i ruszy\u0142y do Starego Sio\u0142a. Na ich oczach rozegra\u0142a si\u0119 pora\u017caj\u0105ca scena. Na go\u015bci\u0144cu przed Starym Sio\u0142em ca\u0142e gromady Ukrai\u0144c\u00f3w wita\u0142y ju\u017c wojska sowieckie z otwartymi ramionami i nar\u0119czami kwiat\u00f3w. Ukrai\u0144cy radowali si\u0119, \u015bpiewali i podskakiwali z rado\u015bci.<\/p>\r\n<p>Tak ko\u0144czy\u0142 si\u0119 czas panowania Niemc\u00f3w. Wraca\u0142o komunistyczne nieszcz\u0119\u015bcie, a Joanna wci\u0105\u017c by\u0142a na s\u0142u\u017cbie. Gdy nadesz\u0142a pora opuszczenia ukochanej ziemi, otrzyma\u0142a rozkaz, by zgromadzi\u0107 ca\u0142\u0105 dokumentacj\u0119, archiwa AK i zabra\u0107 ze sob\u0105. Tak te\u017c uczyni\u0142a, wci\u0105\u017c nara\u017caj\u0105c si\u0119 na niebezpiecze\u0144stwo. Bo taka ju\u017c by\u0142a. Z jej dramatycznych dziej\u00f3w mo\u017cna by u\u0142o\u017cy\u0107 kilka dobrych scenariuszy filmowych. Jej historia jest niezwyk\u0142a, porywaj\u0105ca i pe\u0142na tragizmu. To cud, \u017ce ocala\u0142a i \u017cyje. Ale jej los to los ca\u0142ego pokolenia, kt\u00f3re nie szcz\u0119dzi\u0142o si\u0142, by zrobi\u0107 co\u015b wa\u017cnego i sensownego dla Ojczyzny.<\/p>\r\n<p><strong><em>Stanis\u0142aw Srokowski<\/em><\/strong><br \/> pisarz, publicysta<\/p>","protected":false},"excerpt":{"rendered":"Niska, drobna, lekko przygarbiona, \u017cywe, bystre oczy i zagadkowe spojrzenie, jakby chcia\u0142a spyta\u0107, czy na pewno rozumiem, o czym m\u00f3wi. Nikt by nie pomy\u015bla\u0142, \u017ce w tej starszej, skromnej kobiecie drzemie tak wielka si\u0142a, a w jej \u017cyciu ukrywa si\u0119 tak du\u017co dramatycznych wydarze\u0144. Joanna Domaszewska, zdj\u0119cie z okresu okupacji (FOT. ARCH.) Nazywa si\u0119 Joanna [&hellip;]","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"_acf_changed":false,"_monsterinsights_skip_tracking":false,"ngg_post_thumbnail":0,"footnotes":"","_wp_rev_ctl_limit":""},"categories":[215],"tags":[188,59],"acf":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/62280"}],"collection":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=62280"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/62280\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=62280"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=62280"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=62280"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}