{"id":59948,"date":"2012-08-20T12:49:21","date_gmt":"2012-08-20T17:49:21","guid":{"rendered":"http:\/\/www.bibula.com\/?p=59948"},"modified":"2012-08-20T12:49:21","modified_gmt":"2012-08-20T17:49:21","slug":"partia-lizacych-lakierki-i-partia-lizacych-walonki-jacek-bartyzel","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/www.bibula.com\/?p=59948","title":{"rendered":"Partia Li\u017c\u0105cych Lakierki i Partia Li\u017c\u0105cych Walonki &#8211; <em>Jacek Bartyzel<\/em>"},"content":{"rendered":"<p><strong>W grudniu 1948 roku Carl Schmitt, konstatuj\u0105c proces powszechnej wasalizacji (nie tylko faktycznej, ale i mentalnej) swoich rodak\u00f3w w zachodniej strefie okupacyjnej Niemiec, zanotowa\u0142 w swoim <em>Glossarium<\/em>:<\/strong><\/p>\r\n<p><em>Ci, kt\u00f3rzy li\u017c\u0105 buty Zachodowi, og\u0142aszaj\u0105 barbarzy\u0144cami i potworami tych, kt\u00f3rzy li\u017c\u0105 buty Wschodowi. Li\u017c\u0105cy lakierki odczuwa wy\u017cszo\u015b\u0107 nad li\u017c\u0105cym walonki. To wszystko nazywa si\u0119 bezwstydnie wyzwoleniem. Kaliban ma teraz nowego pana i wolno mu swojego zabitego pana i wszystkich wrog\u00f3w obecnego pana l\u017cy\u0107, korzystaj\u0105c z pe\u0142nej wolno\u015bci prasy i wolno\u015bci s\u0142owa. C\u00f3\u017c za post\u0119p<\/em> (cytat w przek\u0142adzie Tomasza Gabisia).<\/p>\r\n<p>Niestety, diagnoza ta dotyczy r\u00f3wnie\u017c aktualnej polskiej rzeczywisto\u015bci. Og\u0142uszani werbalnym \u0142omotem doniesie\u0144 z teatru wojenki domowej POPiS-u, z udzia\u0142em pl\u0105cz\u0105cych si\u0119 na drugim planie ich pomniejszych akolit\u00f3w, \u0142atwo mo\u017cemy przeoczy\u0107 ten podstawowy fakt, \u017ce tak naprawd\u0119 w Polsce istniej\u0105 i licz\u0105 si\u0119 jedynie dwie partie: zdecydowanie wi\u0119ksza &#8211; co zrozumia\u0142e, bo jest to przecie\u017c oficjalna doktryna establishmentu pa\u0144stwa od 1989 roku &#8211; Partia Li\u017c\u0105cych Lakierki (tak du\u017ca, \u017ce dziel\u0105ca si\u0119 na dwie frakcje: jedn\u0105 tych, kt\u00f3rzy uwa\u017caj\u0105, \u017ce bardziej estetyczne i korzystne zarazem jest lizanie lakierk\u00f3w waszyngto\u0144skich, druga tych, kt\u00f3rzy preferuj\u0105 lakierki brukselskie, czyli <em>de facto<\/em> berli\u0144skie), druga, utrzymuj\u0105ca si\u0119 raczej si\u0142\u0105 atawizm\u00f3w z poprzedniej epoki zale\u017cno\u015bci od czerwonej Moskwy, Partia Li\u017c\u0105cych Walonki.<\/p>\r\n<p>Rozpoznanie tego elementarnego faktu jest utrudnione z jeszcze jednego powodu, tego mianowicie, i\u017c protagoni\u015bci i propagandy\u015bci obu partii z upodobaniem &#8211; i nie bez powodzenia, je\u015bli chodzi o zmylenie publiczno\u015bci &#8211; stroj\u0105 siebie (i przeciwnik\u00f3w) w zaciemniaj\u0105ce nazwy &#8211; kostiumy pochodz\u0105ce z historycznego i ideologicznego lamusa, a zatem budz\u0105ce okre\u015blone, acz nader m\u0119tne, skojarzenia. <em>Pi\u0142sudczycy<\/em> i <em>endecy<\/em>, <em>romantycy<\/em> i <em>reali\u015bci<\/em>, <em>niepodleg\u0142o\u015bciowcy<\/em> i <em>konserwaty\u015bci<\/em> &#8211; to najcz\u0119stsze etykietki, kt\u00f3rymi si\u0119 nawzajem ostemplowywuj\u0105, zmieniaj\u0105c tylko znaki warto\u015bci \u201e+\u201d i \u201e-\u201d w zale\u017cno\u015bci od przyj\u0119tej samoidentyfikacji (ci z nich, kt\u00f3rzy jednocze\u015bnie uwa\u017caj\u0105 si\u0119 za <em>prawic\u0119<\/em>, nie mog\u0105 jedynie zgodzi\u0107 si\u0119 co do tego, kt\u00f3rzy z nich s\u0105 prawic\u0105 \u201eprawdziw\u0105\u201d, a kt\u00f3rzy \u201efa\u0142szyw\u0105\u201d). W rzeczywisto\u015bci jest to anachroniczna i kompletna mistyfikacja. W najgorszym wypadku mieni\u0105cy si\u0119 tak s\u0105 nekrofilami usi\u0142uj\u0105cymi wyssa\u0107 resztki zakrzep\u0142ej krwi z truche\u0142 swoich wielkich antenat\u00f3w, w \u0142agodniejszym &#8211; przypominaj\u0105 cz\u0142onk\u00f3w amatorskich k\u00f3\u0142ek dramatycznych przy jakim\u015b klubie kolejarza czy radiotechnika, kt\u00f3rzy przypadkiem dostali si\u0119 do magazyn\u00f3w i rekwizytorni wielkiego teatru, wi\u0119c upojeni t\u0105 zdobycz\u0105 wyci\u0105gaj\u0105 stamt\u0105d bez \u0142adu i sk\u0142adu historyczne kostiumy i insygnia, i przebieraj\u0105 si\u0119 w nie, wykrzykuj\u0105c przy tym jakie\u015b zas\u0142yszane strz\u0119py tekst\u00f3w bohater\u00f3w bez zrozumienia ich tre\u015bci.<\/p>\r\n<p>Nie zrozumiemy istoty problemu r\u00f3wnie\u017c, je\u017celi nie uwzgl\u0119dnimy tej okoliczno\u015bci, \u017ce aktywi\u015bci jednej i drugiej partii uwa\u017caj\u0105 si\u0119 za patriot\u00f3w i &#8211; co pragn\u0119 bardzo dobitnie podkre\u015bli\u0107 &#8211; intencjonalnie s\u0105 nimi na og\u00f3\u0142 naprawd\u0119, wyj\u0105wszy zdarzaj\u0105ce si\u0119 wsz\u0119dzie, indywidualne przypadki rzeczywistych agentur czy zwyczajnych oportunist\u00f3w, przy\u0142\u0105czaj\u0105cych si\u0119 do jednej lub drugiej partii w nadziei osobistego zysku. Rzecz w tym jednak, \u017ce rozumienie patriotyzmu (<em>resp<\/em>. interesu narodowego, racji stanu etc.) w obu przypadkach jest fundamentalnie zdeformowane, w taki spos\u00f3b, \u017ce przypomina nieprawid\u0142owy od samego pocz\u0105tku rozw\u00f3j organizmu, w kt\u00f3rym jedna z parzystych ko\u0144czyn jest nadmiernie rozro\u015bni\u0119ta, a druga \u201d\u201d niedorozwini\u0119ta.<\/p>\r\n<p>Podstawowy defekt patriotyzmu Partii Li\u017c\u0105cych Lakierki polega na tym, \u017ce jest on mentalnie zredukowany do jednostronnego uczucia zapiek\u0142ej nienawi\u015bci (je\u015bli kto\u015b woli elegantszy eufemizm, to mo\u017cna to nazwa\u0107 resentymentem) do Rosji i Rosjan (\u201eKacap\u00f3w\u201d, \u201eMoskali\u201d, \u201eRuskich\u201d), widzianych jako jedyny opresor Polski &#8211; nie tylko w przesz\u0142o\u015bci, ale wci\u0105\u017c, w tera\u017aniejszo\u015bci i na zawsze, a zatem \u201ewr\u00f3g odwieczny\u201d i nawet nie tylko i nie tyle polityczny, ile \u201ewr\u00f3g metafizyczny\u201d. Jak trafnie zauwa\u017cy\u0142 p. Tadeusz Matuszkiewicz, nie jest to nawet po prostu <em>orientacja antyrosyjska<\/em>, bo nie jest wyborem wyp\u0142ywaj\u0105cym z racjonalnej analizy politycznej, geopolitycznej, historiozoficznej, cywilizacyjnej itp., tylko stanowi czysto uczuciowy (negatywny) odruch, znamionuj\u0105cy niewolnika, kt\u00f3ry obron\u0119 swojej godno\u015bci pojmuje jako miotanie obelg i wygra\u017canie pi\u0119\u015bci\u0105 &#8211; bezsilne, bo zakut\u0105 w kajdany &#8211; swojemu panu. Ta <em>rusofobia<\/em> prowadzi nieuchronnie do nierozwi\u0105zywalnych w \u017caden spos\u00f3b aporii, z kt\u00f3rych najwa\u017cniejsz\u0105 jest kompletne niezrozumienie &#8211; zbagatelizowanie &#8211; sowieckiego bolszewizmu\/komunizmu, postrzeganego nie jako najbardziej z\u0142owroga, sataniczna si\u0142a, jaka dot\u0105d wyst\u0105pi\u0142a w dziejach, i kt\u00f3ra, gdyby zwyci\u0119\u017cy\u0142a, doprowadzi\u0142aby do kompletnej bestializacji cz\u0142owieka, tylko jako zwyk\u0142y, co najwy\u017cej nieco tylko spot\u0119gowany, epizod w historii rosyjsko\u015bci, jako \u201eczerwony carat\u201d, by odwo\u0142a\u0107 si\u0119 do znanego sofizmatu. Takie \u201edrobiazgi\u201d, jak \u201eprzejechanie po brzuchu\u201d dawnej Rosji czerwonego walca, martyrologia rodziny carskiej, hekatomba rosyjskiej Cerkwi czy rosyjskiej inteligencji, albo nie maj\u0105 dla rusobof\u00f3w \u017cadnego znaczenia, albo s\u0105 tylko kolejnym \u201edowodem\u201d dziko\u015bci \u201eRuskich\u201d &#8211; c\u00f3\u017c z tego, \u017ce skupiaj\u0105cej si\u0119 na innych Ruskich. W takim razie kim by\u0142 jeden z najwi\u0119kszych organizator\u00f3w tej gigantycznej zbrodni: Feliks Dzier\u017cy\u0144ski? Polsko-litewski szlachcic, krewny (kt\u00f3\u017c na Litwie nie jest ze wszystkimi skoligacony?) innego polsko-litewskiego szlachcica, te\u017c nienawidz\u0105cego Rosji, J\u00f3zefa Pi\u0142sudskiego, tak samo jako on znaj\u0105cego na pami\u0119\u0107 ca\u0142e strofy S\u0142owackiego i p\u0142acz\u0105cego przy nich (tyle \u017ce ulubionym poematem Pi\u0142sudskiego by\u0142 <em>Beniowski<\/em>, a Dzier\u017cy\u0144skiego &#8211; ta zaiste porywaj\u0105ca si\u0142\u0105 wyrazu, ale i przera\u017caj\u0105ca, historiozoficzna apologia makabrycznego sadyzmu, wyczarowana w wyobra\u017ani na\u0142ogowego onanisty, jak\u0105 jest <em>Kr\u00f3l-Duch<\/em>). A zatem czy \u201ekrwawy Feliks\u201d, tw\u00f3rca CzeKi, to tak\u017ce \u201eRuski\u201d? A jak\u017ce, logika rusofobii zdolna jest wch\u0142on\u0105\u0107 i strawi\u0107 r\u00f3wnie\u017c taki absurd.<\/p>\r\n<p>Inn\u0105 apori\u0105 tej samej logiki jest nagminne pos\u0142ugiwanie si\u0119 &#8211; (w analizie ju\u017c raczej historycznej) w odniesieniu do lokalnych funkcjonariuszy partii komunistycznych podlegaj\u0105cych zwierzchnictwu funkcjonariuszy kompartii sowieckiej &#8211; okre\u015bleniem <em>zdrajcy<\/em>. Zwr\u00f3ci\u0142 na to uwag\u0119 niedawno zmar\u0142y prof. Janusz Go\u0107kowski, kt\u00f3rego warto zacytowa\u0107, chocia\u017c proponowana przez niego dystynkcja terminologiczna te\u017c nie jest do ko\u0144ca zadowalaj\u0105ca:<\/p>\r\n<blockquote>\r\n<p><em>Zdrada<\/em> jest \u015bwiadomym i dobrowolnym przej\u015bciem na stron\u0119 <em>wroga<\/em> swego pa\u0144stwa, swego \u0142adu \u017cycia mi\u0119dzyludzkiego, swej <em>elity-suwerena<\/em>. Od tego, co czyni dopuszczaj\u0105cy si\u0119 <em>zdrady<\/em>, odr\u00f3\u017cni\u0107 nale\u017cy post\u0119powanie tego, kto (cho\u0107 wywodzi si\u0119 z danego kraju i narodu) sprawuje rz\u0105dy jako mandatariusz <em>wrogiej<\/em> ekspansji i [jest] <em>wrogim cudzoziemcem<\/em> dla narodu przeze\u0144 rz\u0105dzonego. Komitet Bia\u0142ostocki w 1920 r., PKWN w 1944 r., WRON w 1981 r. to trzy wersje <em>wrogich cudzoziemc\u00f3w<\/em> (<em>Traktat o in\u017cynierii polityki<\/em>, Pu\u0142tusk 2009, s. 360).<\/p>\r\n<\/blockquote>\r\n<p>A\u017ceby sta\u0107 si\u0119 <em>zdrajc\u0105<\/em>, trzeba zatem najpierw by\u0107 co najmniej lojalnym (a mo\u017ce by\u0107 nawet, \u017ce bohaterem &#8211; <em>vide<\/em> Temistokles przechodz\u0105cy na stron\u0119 Pers\u00f3w czy Koriolan przechodz\u0105cy na stron\u0119 Wolsk\u00f3w) synem swojego narodu, uczciwym obywatelem swojego pa\u0144stwa, ch\u0142onnym receptorem swojej kultury, kt\u00f3ry w pewnym momencie i z jakichkolwiek powod\u00f3w (nieraz subiektywnie patriotycznych) przeszed\u0142 na stron\u0119 wroga i poszed\u0142 na jego s\u0142u\u017cb\u0119. Zdrajc\u0105 by\u0142 wi\u0119c na przyk\u0142ad Szcz\u0119sny Potocki i inni Targowiczanie; zdrajc\u0105 by\u0142 Adam hr. Gurowski, kt\u00f3ry dokonuj\u0105c gwa\u0142townego zwrotu w 1834 roku, uzna\u0142, \u017ce Polska jest (szlacheckim) trupem, zadeklarowa\u0142 si\u0119 jako Rosjanin i zaoferowa\u0142 swoje us\u0142ugi carowi Rosji; zdrajc\u0105 by\u0142 dyplomowany oficer Wojska Polskiego, pp\u0142k Zygmunt Berling, kt\u00f3ry znalaz\u0142szy si\u0119 w niewoli, zosta\u0142 agentem NKWD i wraz z grup\u0105 podobnych sobie kilku innych oficer\u00f3w, kt\u00f3rzy r\u00f3wnie\u017c zdradzili, o\u015bwiadczy\u0142, \u017ce \u201eca\u0142kowicie stawia si\u0119 do dyspozycji w\u0142adz sowieckich\u201d (wedle sprawozdania samego \u0141awrientija Berii). Lecz komuni\u015bci w \u017caden spos\u00f3b nie spe\u0142niaj\u0105 powy\u017cszych warunk\u00f3w. Oczywi\u015bcie, ka\u017cdy z nich urodzi\u0142 si\u0119 w jakim\u015b kraju, naby\u0142 w ten spos\u00f3b obywatelstwo jakiego\u015b pa\u0144stwa i pos\u0142ugiwa\u0142 si\u0119 narzeczem jakiego\u015b narodu &#8211; tego, kt\u00f3ry go \u201ewykarmi\u0142\u201d; ale (\u015bwiadomy) komunista nie ma ojczyzny (lub, co na jedno wychodzi, \u201enasz\u0105 &#8211; partyjniak\u00f3w &#8211; ojczyzn\u0105 jest Zwi\u0105zek Radziecki\u201d, jak o\u015bwiadczy\u0142 Mieczys\u0142aw Moczar), nie jest i nie czuje si\u0119 synem \u017cadnego narodu, nie wi\u0105\u017ce go \u017cadna \u015bwiadoma i emocjonalna wi\u0119\u017a z jego kultur\u0105 i histori\u0105; nigdy nie dokona\u0142 <em>przej\u015bcia<\/em> do komunizmu, poniewa\u017c tkwi\u0142 w nim \u201eod zawsze\u201d. Komunista jest naprawd\u0119 <em>internacjonalist\u0105<\/em>, tzn. nale\u017cy do ideologicznej sekty o zasi\u0119gu globalnym, kt\u00f3rej celem jest ustanowienie takiego \u201eporz\u0105dku\u201d, w kt\u00f3rym nie b\u0119dzie miejsca dla \u017cadnej ojczyzny, \u017cadnego pa\u0144stwa i \u017cadnego narodu (tak\u017ce rosyjskiego). Dlatego w\u0142a\u015bnie, cho\u0107 rozr\u00f3\u017cnienie dokonane przez J. Go\u0107kowskiego jest fundamentalnie wa\u017cne, to nieadekwatne jest okre\u015blenie \u201ewrogi cudzoziemiec\u201d, bo tak czy inaczej odsy\u0142a ono wci\u0105\u017c do pola znaczeniowego, w kt\u00f3rego ramach istniej\u0105 pa\u0144stwa i narody. Komunista to raczej \u201epoza-ziemiec\u201d, kt\u00f3re to okre\u015blenie dobrze wsp\u00f3\u0142brzmi z gnostyck\u0105 natur\u0105 komunizmu &#8211; sekty \u201epneumatyk\u00f3w\u201d nienawidz\u0105cych wszelkiego realnie istniej\u0105cego, wi\u0119c \u201esomatycznie ska\u017conego\u201d \u0142adu ziemskiego; to <em>sui generis<\/em> \u201emisjonarz\u201d \u015bwieckiej religii, dla kt\u00f3rego tubylcy jakiegokolwiek kraju i narodu (\u0142\u0105cznie, a faktycznie w pierwszym rz\u0119dzie, z Rosj\u0105) s\u0105 <em>paganes<\/em>, przeznaczonymi albo do \u201enawr\u00f3cenia\u201d, albo do eksterminacji. Sekretarz generalny Kominternu Georgij Dymitrow nie by\u0142 ani \u201eRuskim\u201d, ani Bu\u0142garem, kt\u00f3ry zdradzi\u0142 Bu\u0142gari\u0119 dla Rosji; sekretarz generalny FPK Maurice Thorez nie by\u0142 ani \u201eRuskim\u201d, ani Francuzem, kt\u00f3ry zdradzi\u0142 Francj\u0119 dla Rosji (mo\u017cna jedynie powiedzie\u0107, \u017ce jako obywatel francuski i dezerter w 1939 roku zdradzi\u0142 Francj\u0119 na rzecz Niemiec); organizator hiszpa\u0144skiego Katynia w Paracuellos de Jarama &#8211; Santiago Carrillo nie by\u0142 ani \u201eRuskim\u201d, ani Hiszpanem, kt\u00f3ry zdradzi\u0142 Hiszpani\u0119 dla Rosji; wszyscy oni, tak samo jak Lenin, Stalin, Chruszczow, Bre\u017cniew etc., byli ramionami, r\u0119kami oraz m\u00f3zgami i ustami jednej, planetarnej, Czerwonej Bestii.<\/p>\r\n<p>Jakie konsekwencje p\u0142yn\u0105 z patriotyzmu zdefektowanego przez wy\u0142\u0105czn\u0105, jednostronn\u0105 rusofobi\u0119? Nie tak trudno je odgadn\u0105\u0107, a w\u0142a\u015bciwie wydedukowa\u0107: je\u015bli Rosja stanowi <em>summum malum<\/em> oraz jedyne, odwieczne i \u201emetafizyczne\u201d zagro\u017cenie dla Polski, je\u015bli zatem na prawdziwym polskim patriocie ci\u0105\u017cy obowi\u0105zek bezwzgl\u0119dnej walki z Rosj\u0105, jako warunkiem <em>sine qua non<\/em> ocalenia Polski, to musi to prowadzi\u0107 do konkluzji, i\u017c ka\u017cde dzia\u0142anie intencjonalnie antyrosyjskie, a zatem r\u00f3wnie\u017c kolaboracja w jakiejkolwiek formie i na jakichkolwiek warunkach z kimkolwiek, kto podejmuje walk\u0119 z Rosj\u0105 (a nawet je\u015bli to nam tylko tak si\u0119 wydaje, \u017ce podejmuje lub jest to naszym \u201epobo\u017cnym \u017cyczeniem\u201d), jest nie tylko dozwolona i usprawiedliwiona, ale staje si\u0119 wr\u0119cz nieodpart\u0105 powinno\u015bci\u0105. I w\u0142a\u015bnie to prze\u015bwiadczenie jest gleb\u0105, na kt\u00f3rej wyrasta i kt\u00f3r\u0105 \u017cywi si\u0119 Partia Li\u017c\u0105cych Lakierki. Lizanie lakierk\u00f3w jest w zasadzie prost\u0105 funkcj\u0105 odrazy do lizania walonk\u00f3w, co samo w sobie stanowi postaw\u0119 s\u0142uszn\u0105, naturaln\u0105 i godn\u0105 pochwa\u0142y, lecz b\u0142\u0105d polega na takim wyolbrzymieniu tej drugiej czynno\u015bci, \u017ce z jednej strony za lizanie walonk\u00f3w uznaje si\u0119 wszystko, co nie jest permanentnym i zapami\u0119ta\u0142ym w nienawi\u015bci pluciem na walonki, z drugiej za\u015b &#8211; traci si\u0119 zdolno\u015b\u0107 do postrzegania tej prostej prawdy, \u017ce lizanie lakierk\u00f3w jest tak\u017ce &#8211; jakkolwiek by patrze\u0107 &#8211; lizaniem, a wi\u0119c postaw\u0105 niegodn\u0105 wolnego cz\u0142owieka (i narodu). Nie chodzi tu zreszt\u0105 tylko o aspekt \u201egodno\u015bciowy\u201d: jeszcze gorsz\u0105 konsekwencj\u0105 lizania lakierk\u00f3w z uwagi na wstr\u0119t do lizania walonk\u00f3w jest automatyczne i bezrefleksyjne uto\u017csamienie interes\u00f3w, a nawet ideologii obutych w lakierki z interesem polskim oraz z etosem polskiej kultury i tradycji, kt\u00f3rego pono\u0107 chce si\u0119 broni\u0107.<\/p>\r\n<p>Ta postawa jest dlatego tak trwa\u0142a, \u017ce niestety ma d\u0142ug\u0105 ju\u017c tradycj\u0119. Si\u0119ga ona bodaj tych cz\u0142onk\u00f3w deputacji polskich insurekcjonist\u00f3w, kt\u00f3rzy szukaj\u0105c wsparcia w Dyrektoriacie rewolucyjnej Francji, zapewniali swoich protektor\u00f3w, \u017ce do\u0142o\u017c\u0105 wszelkich stara\u0144, aby w wyzwolonej od Moskali Polsce wyt\u0119pi\u0107 rzymsko-katolicki zabobon, a ju\u017c na pewno tysi\u0119cy tych wszystkich dzielnych &#8211; nieraz szale\u0144czo odwa\u017cnych &#8211; Polak\u00f3w, kt\u00f3rzy przelewali krew w\u0142asn\u0105 i cudz\u0105 faktycznie po to, aby rewolucyjny Imperator m\u00f3g\u0142 ujarzmia\u0107 narody ca\u0142ej Europy i \u201eobdarza\u0107 je zdobyczami\u201d rewolucji francuskiej. W dyskusji, kt\u00f3ra si\u0119 wywi\u0105za\u0142a po moim publicznym sprzeciwie wobec pisania supliki do Baracka Obamy (m\u00f3wi\u0119 tu o dyskutantach powa\u017cnych i przyzwoitych w mowie i zamiarach, a nie o wylewaj\u0105cych pomyje), pewien m\u00f3j polemista (sp\u00f3r toczy\u0142 si\u0119 w ramach listy mailingowej, wi\u0119c nie czuj\u0119 si\u0119 upowa\u017cniony do ujawniania jego personali\u00f3w), w obronie nierozwa\u017cnej, m\u00f3wi\u0105c naj\u0142agodniej, akcji podchor\u0105\u017cak\u00f3w w noc listopadow\u0105 1830 roku, kt\u00f3ra kosztowa\u0142a nas utrat\u0119 prawie wszystkiego, co uda\u0142o si\u0119 uzyska\u0107 na Kongresie Wiede\u0144skim, na czele z w\u0142asn\u0105 armi\u0105, wysun\u0105\u0142 argument znany wprawdzie, niemniej powalaj\u0105cy z n\u00f3g: i\u017c wyst\u0105pienie to zapobieg\u0142o (szcz\u0119\u015bliwie, jego zdaniem) u\u017cyciu armii Kr\u00f3lestwa Polskiego do przywr\u00f3cenia w\u0142adzy (prawowitemu) kr\u00f3lowi Francji, obalonemu w wyniku rewolucji lipcowej. \u0141adna mi zas\u0142uga! Ten bodaj jeden jedyny w XIX wieku raz, kiedy polski \u017co\u0142nierz znalaz\u0142by si\u0119 zbrojnie na obcej ziemi w godziwym celu, uchodzi w oczach rusofob\u00f3w za ewentualno\u015b\u0107 tak odra\u017caj\u0105c\u0105, \u017ce gotowi s\u0105 uzna\u0107 j\u0105 za wystarczaj\u0105ce usprawiedliwienie dla zaimprowizowania strace\u0144czego powstania. Jak na szyderstwo, to akurat minister spraw zagranicznych ocalonego dzi\u0119ki nocy listopadowej uzurpatora Ludwika Filipa (marsz. Sebastiani) wypowiedzia\u0142 te pami\u0119tne s\u0142owa po upadku Warszawy: <em>l\u2019ordre r\u00c3\u00a8gne \u00c3\u00a0 Varsovie!<\/em><\/p>\r\n<p>Skoro ju\u017c jeste\u015bmy przy tym temacie, warto wspomnie\u0107, jak patriotyzm zredukowany do przeciwstawiania si\u0119 zawsze i wsz\u0119dzie wy\u0142\u0105cznie Rosji zdeformowa\u0142 widzenie naszej porozbiorowej historii, wszechobecne przede wszystkim w edukacji historycznej, gloryfikuj\u0105cej rewolucyjne kondotierstwo Polak\u00f3w pod has\u0142em \u201eza wolno\u015b\u0107 wasz\u0105 i nasz\u0105\u201d, kt\u00f3ra to edukacja by\u0142a i jest mniej wi\u0119cej taka sama przed wojn\u0105, w Polsce Ludowej i obecnie, z t\u0105 tylko r\u00f3\u017cnic\u0105, \u017ce w szkole PRL-owskiej akcentowano silniej motyw walki o \u201ewyzwolenie spo\u0142eczne\u201d, za\u015b dopuszczalna antyrosyjsko\u015b\u0107 musia\u0142a by\u0107 jednoznacznie zidentyfikowana wy\u0142\u0105cznie z wrogo\u015bci\u0105 do caratu, obowi\u0105zkowo za\u015b nale\u017ca\u0142o podkre\u015bla\u0107 solidarno\u015b\u0107 z rewolucjonistami rosyjskimi i ich z nami (por. Andrzej Potebnia to przecie\u017c ulubiony bohater podr\u0119cznik\u00f3w tamtej epoki) oraz to, \u017ce powstanie Zwi\u0105zku Radzieckiego definitywnie rozwi\u0105zuje wszelkie nasze problemy z Rosj\u0105. Najwy\u017cszy czas przeciwstawi\u0107 si\u0119 tej zdeformowanej optyce i powiedzie\u0107 jasno, \u017ce w XIX wieku nasi rodacy byli zazwyczaj i w wi\u0119kszo\u015bci po z\u0142ej stronie w konfliktach wybuchaj\u0105cych w Europie, to znaczy po stronie Rewolucji. Kiedy wszystko, co w Europie by\u0142o szlachetne i czyste, bieg\u0142o na ratunek papie\u017cowi, atakowanemu przez karbonariuszy z piek\u0142a rodem i przez liberalnych nacjonalist\u00f3w, albo katolickim kr\u00f3lom Hiszpanii czy Portugalii, to polscy emigranci te\u017c biegli, ale wsz\u0119dzie tam, gdzie wznoszono jakiekolwiek barykady przeciwko tronom i o\u0142tarzom, oszukuj\u0105c samych siebie, \u017ce przybli\u017caj\u0105 tak chwil\u0119 odzyskania niepodleg\u0142o\u015bci przez Polsk\u0119. W 1848 roku na ratunek obl\u0119\u017conemu Piusowi IX pobieg\u0142o pod Kwiryna\u0142 dw\u00f3ch chuderlawych poet\u00f3w (Krasi\u0144ski i Norwid); po\u015br\u00f3d \u017cuaw\u00f3w broni\u0105cych Pa\u0144stwa Ko\u015bcielnego przed najazdem Piemontu by\u0142 bodaj tylko jeden Polak &#8211; syn patriarchy polskiego konserwatyzmu Paw\u0142a Popiela, Jan Popiel; ale za to nie by\u0142o najmniejszej cho\u0107by ruchawki rewolucyjnej w najbardziej zapad\u0142ym k\u0105cie, \u017ceby jaki\u015b Polak si\u0119 tam nie szwenda\u0142. Je\u015bli jeszcze da si\u0119 ze spraw\u0105 polsk\u0105 powi\u0105za\u0107 logicznie udzia\u0142 w rewolucji berli\u0144skiej, wiede\u0144skiej czy w\u0119gierskiej, to co nam zawinili portugalski Dom Miguel czy kr\u00f3l Obojga Sycylii, \u017ceby\u015bmy i przeciw nim wyst\u0119powali? Trzeba powiedzie\u0107 jasno, \u017ce dla normalnego, pragn\u0105cego porz\u0105dku Europejczyka w XIX wieku Polacy jawili si\u0119 jako kto\u015b w rodzaju terrorystycznych lewak\u00f3w z Czerwonych Brygad czy RAF-u wiek p\u00f3\u017aniej, albo z Al-Kaidy dzisiaj &#8211; i trzeba powiedzie\u0107, \u017ce wielu z nich ci\u0119\u017cko zapracowa\u0142o na t\u0119 reputacj\u0119. Czy\u017c taki na przyk\u0142ad Ludwik Mieros\u0142awski nie by\u0142 kim\u015b w rodzaju Ramireza \u201eCarlosa\u201d swoich czas\u00f3w (tylko, na szcz\u0119\u015bcie, wi\u0119kszym partaczem), a dow\u00f3dca Komuny Paryskiej, Jaros\u0142aw D\u0105browski &#8211; \u201eChe\u201d Guevary?<\/p>\r\n<p>Fenomen bezzasadnego poczucia wy\u017cszo\u015bci li\u017c\u0105cych lakierki nad li\u017c\u0105cymi walonki bodaj jeszcze wyra\u017aniej uwidacznia si\u0119 w podej\u015bciu do ciemniejszych kart naszej drugiej emigracji, po 1945 roku. W ostatnim dwudziestoleciu historycy zajmuj\u0105cy si\u0119 polskim wychod\u017astwem politycznym zrobili wiele, aby wy\u015bwietli\u0107 wstydliwe i przygn\u0119biaj\u0105ce przypadki (b\u0119d\u0105ce mieszanin\u0105 w r\u00f3\u017cnych proporcjach szanta\u017cu, zw\u0105tpienia lub naiwnych kalkulacji) mniej lub dalej id\u0105cej zdrady wielu, nieraz wybitnych na r\u00f3\u017cnych polach i ciesz\u0105cych si\u0119 nieposzlakowan\u0105 reputacj\u0105, emigrant\u00f3w, tak czy inaczej ujawniaj\u0105ce powa\u017cny zakres spenetrowania emigracji niepodleg\u0142o\u015bciowej przez komunistyczny wywiad i inne s\u0142u\u017cby specjalne PRL, a zatem i Moskwy. Nie wida\u0107 jednak podobnej dociekliwo\u015bci w wy\u015bwietlaniu i woli os\u0105dzenia innych, cho\u0107 analogicznych, przypadk\u00f3w uzale\u017cnienia lub wprost agenturyzacji wobec zachodnich, a przede wszystkim ameryka\u0144skich, s\u0142u\u017cb wywiadowczych. Skoro wiedza o najbardziej jaskrawym przypadku tego rodzaju, czyli tzw. aferze Bergu, kiedy trzy g\u0142\u00f3wne, \u201ehistoryczne\u201d, stronnictwa na emigracji (Stronnictwo Narodowe, PPS i od\u0142am pi\u0142sudczyk\u00f3w \u201eNiepodleg\u0142o\u015b\u0107 i Demokracja\u201d) stoczy\u0142y si\u0119 do roli sowicie p\u0142atnej agentury CIA, zobowi\u0105zuj\u0105cej si\u0119 do pe\u0142nienia funkcji wywiadowczych i dywersyjnych, co mia\u0142o te\u017c tragiczne skutki z powodu spenetrowania ca\u0142ego przedsi\u0119wzi\u0119cia przez bezpiek\u0119 (ponad 200 aresztowa\u0144 w kraju, zako\u0144czonych wieloma wyrokami \u015bmierci), jest skrywana \u201epod korcem\u201d, to mo\u017cna si\u0119 zastanawia\u0107, czy mamy tu do czynienia tylko ze swoist\u0105 pedagogik\u0105, polegaj\u0105c\u0105 na \u201eniegorszeniu maluczkich\u201d przez rozdrapywanie ran, czy mo\u017ce jednak stoi za tym post\u0119powaniem w\u0142a\u015bnie prze\u015bwiadczenie, \u017ce walka z li\u017c\u0105cymi walonki &#8211; i z \u201ewalonkami\u201d samymi &#8211; ca\u0142kowicie usprawiedliwia nawet i tak intensywny spos\u00f3b lizania lakierek?<\/p>\r\n<p>Inny przypadek to ju\u017c nawet nie unikanie rozrachunku, ale przeciwnie &#8211; podtrzymywanie zmistyfikowanego, bo apologetycznego wizerunku Rozg\u0142o\u015bni Polskiej Radia Wolna Europa. Instytucja ta jest niezmiennie prezentowana nie tylko jako wyidealizowany \u201ePrometeusz\u201d nios\u0105cy wolne s\u0142owo otuchy i nieocenzurowan\u0105 informacj\u0119 um\u0119czonemu i ok\u0142amywanemu przez Parti\u0119 narodowi, ale r\u00f3wnie\u017c tak, jakby by\u0142a niezale\u017cn\u0105, autonomiczn\u0105 instytucj\u0105 polskiej emigracji, a nie &#8211; zgodnie z oczywist\u0105 prawd\u0105 &#8211; jako propagandowe narz\u0119dzie obcej, ameryka\u0144skiej, Centralnej Agencji Wywiadowczej: \u201esprzedani w Ja\u0142cie &#8211; kupieni przez CIA i zgodnie z instrukcjami swoich mocodawc\u00f3w uprawiaj\u0105cy nie propagand\u0119 antyustrojow\u0105, tylko maj\u0105c\u0105 przekonywa\u0107 i namawia\u0107 dobrych komunist\u00f3w, aby zechcieli si\u0119 zliberalizowa\u0107 w ramach ustroju komunistycznego\u201d &#8211; jak pisa\u0142 J\u00f3zef Mackiewicz (<em>\u201em\u00f3wi Rozg\u0142o\u015bnia Polska Radia Wolna Europa\u201d\u2026<\/em>, Monachium 1969, s. 6). Szczeg\u00f3lnie po 1967 roku, kiedy personel \u201eRozg\u0142o\u015bni Polskiej\u201d zasilony zosta\u0142 przez \u017cydowskich emigrant\u00f3w z PRL, s\u0142u\u017c\u0105cych dot\u0105d komunistom, jak s\u0142awetna Alicja Grabowska, a teraz przewerbowanych na drug\u0105 stron\u0119, RWE stoczy\u0142a si\u0119 ju\u017c zupe\u0142nie do roli strony we frakcyjnych sporach PZPR pomi\u0119dzy \u201ez\u0142ymi\u201d moczarowcami i \u201etwardog\u0142owymi\u201d a ho\u0142ubionymi \u201elibera\u0142ami\u201d, niew\u0105tpliwie zgodnie z instrukcjami Amerykan\u00f3w, stawiaj\u0105cych na \u201erozmi\u0119kczanie\u201d systemu i jego \u201eliberalizacj\u0119\u201d oraz zabezpieczanie w pierwszym rz\u0119dzie interes\u00f3w \u017cydowskich. W wydanej niedawno i znakomicie udokumentowanej ksi\u0105\u017cce o wywiadzie wojskowym Polski Ludowej dr S\u0142awomir Cenckiewicz udowadnia, \u017ce wywiad ten stanowi\u0142 i w za\u0142o\u017ceniu, i w faktycznym dzia\u0142aniu <em>D\u0142ugie rami\u0119 Moskwy<\/em> &#8211; jak g\u0142osi tytu\u0142 tej ksi\u0105\u017cki. Ale kieruj\u0105c si\u0119 dok\u0142adnie tymi samymi kryteriami weryfikacji i narz\u0119dziami analizy, nale\u017ca\u0142oby z r\u00f3wn\u0105 precyzj\u0105 i stanowczo\u015bci\u0105 powiedzie\u0107, \u017ce i \u201eBerg\u201d, i Rozg\u0142o\u015bnia Polska RWE stanowi\u0142y po prostu <em>D\u0142ugie rami\u0119 Waszyngtonu<\/em>. Domy\u015blam si\u0119, \u017ce w tym momencie partyzanci Partii Li\u017c\u0105cych Lakierki \u017cachn\u0105 si\u0119 z oburzeniem, \u017ce przecie\u017c to zupe\u0142nie co innego, bo Amerykanie byli naszymi sojusznikami w walce z komunizmem o wyzwolenie Polski. Odpowiem, \u017ce takie twierdzenie jest kpin\u0105 z rzeczywisto\u015bci, logiki i zdrowego rozs\u0105dku. Nie rozwodz\u0105c si\u0119 nawet ju\u017c nad tym, \u017ce \u00f3w \u201esojusznik\u201d sprzeda\u0142 nas za bezcen w Teheranie i w Ja\u0142cie oraz nigdy, nawet w szczytowym okresie zimnej wojny, gdy obwi\u0105zywa\u0142a doktryna \u201eodpychania\u201d, nie kwestionowa\u0142 ja\u0142ta\u0144skiego <em>status quo<\/em> w odniesieniu do kraj\u00f3w na wsch\u00f3d od \u0141aby, to przecie\u017c Polacy nie mogli nawet formalnie by\u0107 sojusznikami Ameryki czy jakiejkolwiek innej demokracji zachodniej, odk\u0105d (w lipcu 1945 roku) legalnemu polskiemu rz\u0105dowi kraje te cofn\u0119\u0142y uznanie. Od tego momentu polskie czynniki emigracyjne mog\u0142y by\u0107 co najwy\u017cej politycznym klientem Anglosas\u00f3w, zabiegaj\u0105cym o t\u0119 lub inn\u0105 form\u0119 wsparcia naszych d\u0105\u017ce\u0144, w najgorszym za\u015b wypadku &#8211; jak to ju\u017c wspomniano &#8211; stoczy\u0107 si\u0119 do roli agentury. Nie mo\u017ce by\u0107 tak\u017ce mowy o \u201esojuszu\u201d tam, gdzie (jak w RWE) mieli\u015bmy do czynienia z sytuacj\u0105 podleg\u0142o\u015bci s\u0142u\u017cbowej: pracownik etatowy i podw\u0142adny nie mo\u017ce by\u0107 z natury rzeczy, tj. swojego usytuowania, sojusznikiem swojego pracodawcy i prze\u0142o\u017conego. Ka\u017cdy sojusz wymaga zr\u00f3\u017cnicowania i przynajmniej formalnej r\u00f3wno\u015bci wchodz\u0105cych w alians stron. Mo\u017cna co najwy\u017cej m\u00f3wi\u0107 o pewnej wewn\u0119trznej autonomii podw\u0142adnego wzgl\u0119dem prze\u0142o\u017conego, ale przecie\u017c i w bloku komunistycznym niejeden lokalny namiestnik potrafi\u0142 wywalczy\u0107 sobie niema\u0142y zakres takiej autonomii wzgl\u0119dem centrali moskiewskiej. Pierwszy i d\u0142ugoletni dyrektor Rozg\u0142o\u015bni Polskiej RWE &#8211; Jan Nowak Jeziora\u0144ski rozwodzi si\u0119 w swoich pami\u0119tnikach nad tym, jak wyk\u0142\u00f3ca\u0142 si\u0119 ze swoimi ameryka\u0144skimi zwierzchnikami o sprawy, kt\u00f3re uwa\u017ca\u0142 za wa\u017cne i korzystne dla Polski. Nie ma powodu mu nie wierzy\u0107, ani w og\u00f3le w jego motywowan\u0105 szczerym patriotyzmem ch\u0119\u0107 s\u0142u\u017cenia Polsce na tym stanowisku. Lecz przecie\u017c wiadomo, \u017ce na przyk\u0142ad W\u0142adys\u0142aw Gomu\u0142ka te\u017c wyk\u0142\u00f3ca\u0142 si\u0119 twardo i uparcie z \u201etowarzyszami radzieckimi\u201d o sprawy, kt\u00f3re on sam uwa\u017ca\u0142 za wa\u017cne dla polskiej racji stanu i co wi\u0119cej, <em>per saldo<\/em>, by\u0142y one naprawd\u0119 takimi. Nie wida\u0107 tu zatem jakiej\u015b przepastnej r\u00f3\u017cnicy.<\/p>\r\n<p>Partia Li\u017c\u0105cych Lakierki jest tak zacietrzewiona i zadufana w bezalternatywno\u015b\u0107 swojej opcji, \u017ce posuwa si\u0119 do wykluczania z narodu wszystkich, kt\u00f3rych pos\u0105dza o lizanie walonek, a cho\u0107by i o zbytni\u0105 letnio\u015b\u0107 w okazywaniu wrogo\u015bci do nosicieli walonek. Poziom emocjonalnego napi\u0119cia, jakie partia ta stara si\u0119 wzbudza\u0107, jest nie do zniesienia dla zdecydowanej wi\u0119kszo\u015bci spo\u0142ecze\u0144stwa, kt\u00f3re nie chce (najzupe\u0142niej s\u0142usznie) \u017cy\u0107 w stanie \u201etotalnej mobilizacji\u201d w wojnie psychologicznej, wymagaj\u0105cej nieustannego tropienia \u201eruskiej\u201d agentury po\u015br\u00f3d siebie, a bodaj\u017ce i we wn\u0119trzu w\u0142asnej, indywidualnej duszy. Ten instynktowny op\u00f3r spo\u0142ecze\u0144stwa broni\u0105cego si\u0119 przed paranoj\u0105 wzmaga jednak tylko u tropicieli gnostycki impuls ich mentalno\u015bci, sk\u0142aniaj\u0105cy ich do prze\u015bwiadczenia, \u017ce s\u0105 &#8211; jak \u015bredniowieczni katarzy czy angielscy purytanie (a w ze\u015bwiecczonej ju\u017c zupe\u0142nie wersji: francuscy jakobini z ich ideologi\u0105 <em>salut public<\/em>) &#8211; jedynymi \u201eczystymi\u201d i doskona\u0142ymi w spo\u0142ecze\u0144stwie zas\u0142uguj\u0105cym na bezbrze\u017cn\u0105 pogard\u0119 za to, \u017ce nie chce podziela\u0107 ich rozumienia patriotyzmu zideologizowanego do <em>terroryzmu nierozumu<\/em>. Jego nieod\u0142\u0105czn\u0105 cz\u0119\u015bci\u0105 jest absolutny determinizm w postrzeganiu motyw\u00f3w i cel\u00f3w dzia\u0142a\u0144 &#8211; acz tylko nie-gnostyk\u00f3w: jest rzecz\u0105 z g\u00f3ry wykluczon\u0105, aby mogli oni prezentowa\u0107 swoje spostrze\u017cenia i przemy\u015blenia suwerennie i z dobr\u0105 wol\u0105, cokolwiek powiedz\u0105 czy zrobi\u0105, dzia\u0142aj\u0105 zawsze na czyj\u015b (zreszt\u0105 \u201ewiadomo\u201d czyj: oczywi\u015bcie \u201eRuskich\u201d) rozkaz, s\u0105 \u201euruchamiani\u201d i \u201epoci\u0105gani za sznurki\u201d po to, aby szkodzi\u0107 i udaremnia\u0107 jedynie zbawienne inicjatywy wtajemniczonych w <em>patriotyczn\u0105<\/em> gnoz\u0119.<\/p>\r\n<p>Partia Li\u017c\u0105cych Walonki stanowi w gruncie rzeczy zwierciadlane odbicie Partii Li\u017c\u0105cych Lakierki, jako \u017ce ca\u0142y jej program da si\u0119 sprowadzi\u0107 do jednego prostego dogmatu, i\u017c to, co dobre i zbawienne dla Rosji, jest automatycznie dobre i zbawienne dla Polski. R\u00f3wnie\u017c jej stosunek do spo\u0142ecze\u0144stwa jest podobny (w pogardliwo\u015bci), albowiem uwa\u017ca ona najzwyczajniej za idiot\u00f3w wszystkich tych (czyli zn\u00f3w wi\u0119kszo\u015b\u0107 spo\u0142ecze\u0144stwa), kt\u00f3rzy nie przyjmuj\u0105 jednosk\u0142adnikowego przepisu tej partii na pomy\u015blno\u015b\u0107 narodow\u0105. Ilustracj\u0105 schematyzmu tej partii jest furia, z jak\u0105 jej eksponenci rzucili si\u0119 na mnie dwa lata temu, kiedy zakwestionowa\u0142em sensowno\u015b\u0107 udzia\u0142u Polski w paradzie moskiewskiej maj\u0105cej upami\u0119tni\u0107 \u201ezwyci\u0119stwo nad faszyzmem\u201d koalicji antyhitlerowskiej w 1945 roku. Nie chc\u0105 oni albo nie potrafi\u0105 przyj\u0105\u0107 do wiadomo\u015bci, \u017ce o ile wsp\u00f3\u0142czesna, Putinowska Rosja mo\u017ce bez trudu wyci\u0105gn\u0105\u0107 z dziedzictwa stalinowskiego ZSSR potrzebn\u0105 jej do budowania nowej to\u017csamo\u015bci narodowo-patriotyczn\u0105 \u201eni\u0107\u201d Wielkiej Wojny Ojczy\u017anianej (zako\u0144czonej jej bezsprzecznie ogromnym zwyci\u0119stwem), bez konieczno\u015bci zachowywania innych sk\u0142adnik\u00f3w tego dziedzictwa, o tyle dla Polski &#8211; jak zreszt\u0105 dla ka\u017cdego innego narodu i kraju europejskiego: nie tylko tych podbitych przez ZSSR, ale r\u00f3wnie\u017c tych, kt\u00f3re znalaz\u0142y si\u0119 w strefie dominacji ameryka\u0144skiej &#8211; partycypacja w micie za\u0142o\u017cycielskim nowego \u015bwiatowego porz\u0105dku po II wojnie \u015bwiatowej, jakim jest \u201ezwyci\u0119stwo nad faszyzmem\u201d koalicji atlantyckich demolibera\u0142\u00f3w z komunistami sowieckimi, mo\u017ce mie\u0107 wy\u0142\u0105cznie skutki skrajnie negatywne &#8211; przede wszystkim w sferze ideopolitycznej, bo miar\u0105 <em>ortodoksji publicznej<\/em> czyni <em>antyfaszyzm<\/em>, a wszystkich, kt\u00f3rych desygnuje jako <em>faszyst\u00f3w<\/em>, czyli niedemokrat\u00f3w, skazuje na ekskluzj\u0119 z \u017cycia publicznego.<\/p>\r\n<p>Partia Li\u017c\u0105cych Lakierki i Partia Li\u017c\u0105cych Walonki nienawidz\u0105 si\u0119 wzajemnie, ale obie zgadzaj\u0105 si\u0119 (milcz\u0105co) w jednym: \u017ce wolno im uprawia\u0107 \u201eprywatn\u0105\u201d polityk\u0119 zagraniczn\u0105, zwracaj\u0105c si\u0119 bezpo\u015brednio, z pomini\u0119ciem upowa\u017cnionych do tego organ\u00f3w pa\u0144stwa, w takiej lub innej formie (ulubion\u0105 przez obie jest \u201epolityka epistolarna\u201d &#8211; pisanie petycji, adres\u00f3w, gratulacji etc.), do politycznych decydent\u00f3w obcych potencji, w szczeg\u00f3lno\u015bci za\u015b do g\u0142\u00f3w pa\u0144stwa i szef\u00f3w rz\u0105d\u00f3w. \u201ePrywatyzuj\u0105c\u201d polityk\u0119 zagraniczn\u0105, obie partie w spos\u00f3b ewidentny i jaskrawy kwestionuj\u0105 monopol w\u0142adzy publicznej suwerennego pa\u0144stwa na znoszenie si\u0119 z innymi pa\u0144stwami, zmieniaj\u0105 kryterium identyfikacji polityczno\u015bci z pa\u0144stwowo-politycznego na partyjno-polityczne, wskrzeszaj\u0105c sk\u0105din\u0105d tym samym fataln\u0105 rodzim\u0105 tradycj\u0119, si\u0119gaj\u0105c\u0105 XVIII wieku, kiedy to obie \u00f3wczesne partie &#8211; stronnictwo \u201ehetma\u0144skie\u201d Potockich i J.K. Branickiego oraz \u201eFamilia\u201d ksi\u0105\u017c\u0105t Czartoryskich &#8211; kieruj\u0105c si\u0119 t\u0105 sam\u0105 subiektywnie patriotyczn\u0105 intencj\u0105 (kt\u00f3ra pierwszej nakazywa\u0142a obron\u0119 \u201ezadawnionej\u201d konstytucji republika\u0144skiej, drugiej za\u015b przeprowadzenie reform instytucjonalnych, wzmacniaj\u0105cych pa\u0144stwo), przyzna\u0142y sobie prawo znoszenia si\u0119 z zagranic\u0105, a\u017c w ko\u0144cu wzajemna nienawi\u015b\u0107, wykluczaj\u0105ca poszukiwanie konsensu z drug\u0105 stron\u0105, nale\u017c\u0105c\u0105 wszak\u017ce do tej samej <em>res publica<\/em>, niszcz\u0105ca przeto u rdzenia podstawowy warunek istnienia politycznej <em>civitas<\/em> politycznej, doprowadzi\u0142a jedn\u0105 z nich do uznania, \u017ce nie da si\u0119 uratowa\u0107 pa\u0144stwa bez\u2026 sprowadzenia do kraju obcego wojska. (Paradoksalnie, to obce &#8211; rosyjskie! &#8211; wojsko sprowadzi\u0142a partia pozytywnie oceniana przez rusofob\u00f3w, jako i\u017c by\u0142a ona zal\u0105\u017ckiem antyrosyjskiego stronnictwa patriotycznego i reformatorskiego epoki Sejmu Czteroletniego).<\/p>\r\n<p>Si\u0142\u0105 rzeczy \u00f3w przywilej monopolu w\u0142adzy pa\u0144stwowej na prowadzenie polityki zagranicznej nie obowi\u0105zuje w jednej, wyj\u0105tkowej sytuacji: gdy nie istnieje niepodleg\u0142e i suwerenne pa\u0144stwo, mimo to trwa organiczna spo\u0142eczno\u015b\u0107 (nar\u00f3d), posiadaj\u0105ca wol\u0119 kontynuowania niefortunnie utraconej w\u0142asnej, swoistej, ekumeny cywilizacyjno-kulturowej, co trwale jest mo\u017cliwe jedynie dzi\u0119ki odzyskaniu bytu pa\u0144stwowego. Ale nawet i w tej wyj\u0105tkowej sytuacji nieusprawiedliwione jest, aby uprawnienie takie przyznawa\u0142 sobie samozwa\u0144czo ktokolwiek: upowa\u017cnienie to mo\u017ce naby\u0107 jedynie osoba lub instytucja ciesz\u0105ca si\u0119 powag\u0105 wynikaj\u0105c\u0105 z jej czy to urodzenia, czy to eminentnych funkcji ju\u017c sprawowanych, czy to zas\u0142ug oraz cn\u00f3t moralnych i intelektualnych, najlepiej je\u015bli \u0142\u0105czy udatnie autorytet <em>deontyczny<\/em> z autorytetem <em>epistemicznym<\/em>, s\u0142owem: sprawuj\u0105ca w spo\u0142ecze\u0144stwie w spos\u00f3b oczywisty to, co ongi\u015b J\u00f3zef Szujski nazwa\u0142 Rz\u0105dem Moralnym, wy\u0142anianym z \u201ewarstwy przodkuj\u0105cej\u201d w narodzie. Taki Rz\u0105d Moralny sprawowa\u0142 na przyk\u0142ad w okresie komunistycznej niewoli &#8211; jako faktyczny <em>interrex<\/em> narodu &#8211; Prymas Tysi\u0105clecia, Stefan kardyna\u0142 Wyszy\u0144ski. Powie kto\u015b, \u017ce obecna nasza sytuacja jest tego rodzaju, \u017ce zar\u00f3wno z powod\u00f3w formalnych (zrzeczenie si\u0119 suwerenno\u015bci pa\u0144stwa polskiego w Traktacie Lizbo\u0144skim), jak i faktycznych (moralno-polityczne znikczemnienie establishmentu, z Platform\u0105 Obywatelsk\u0105 na czele, oboj\u0119tnego na interes publiczny i sk\u0142adaj\u0105cego si\u0119 z kreatur li\u017c\u0105cych ci\u017cmy wszelkiego kroju) zbli\u017ca si\u0119 co najmniej do owej nadzwyczajnej sytuacji bezpa\u0144stwowej. Jednakowo\u017c, nawet je\u015bli zgodzimy si\u0119 z t\u0105 opini\u0105, to spe\u0142niony zostaje jedynie warunek negatywny. Nie wida\u0107 natomiast nikogo, kto spe\u0142nia\u0142by warunek pozytywny, a wi\u0119c dysponowanie wystarczaj\u0105cym i niekwestionowanym autorytetem moralnym i politycznym.<\/p>\r\n<p>Trzeba wreszcie postawi\u0107 \u201ekropk\u0119 nad i\u201d, w zwi\u0105zku z ostatnim wybrykiem Partii Li\u017c\u0105cych Lakierki, czyli petycj\u0105 do prezydenta USA Baracka Obamy, w kt\u00f3rej nielogiczno\u015b\u0107 idzie w parze z niema\u0142\u0105 doz\u0105 hipokryzji. Na ka\u017cdym kroku podkre\u015blaj\u0105 oni przecie\u017c, \u017ce jeste\u015bmy sojusznikami Stan\u00f3w Zjednoczonych w ramach NATO, a w Smole\u0144sku zgin\u0119li mi\u0119dzy innymi genera\u0142owie NATO. Je\u015bli zatem istnieje pow\u00f3d do politycznej reakcji, to zar\u00f3wno eksplicytnie, jak implicytnie wynika on ze \u015bci\u015ble zdefiniowanych obowi\u0105zk\u00f3w sojuszniczych. W uzasadnionej sytuacji od sojusznika \u017c\u0105da si\u0119 wype\u0142nienia podj\u0119tych zobowi\u0105za\u0144, a nie prosi go, by przeprowadzi\u0142 \u015bledztwo w ramach instancji wewn\u0119trznych tego sojuszniczego pa\u0144stwa. <em>\u0179\u0105danie<\/em> (na gruncie zobowi\u0105za\u0144) i <em>proszenie<\/em> wykluczaj\u0105 si\u0119 wzajemnie. Petycje przedk\u0142ada si\u0119 zwierzchnikowi b\u0105d\u017a protektorowi, a nie sojusznikowi. Nadto pomys\u0142odawcy tego &#8211; w najlepszym razie &#8211; dziwactwa daj\u0105 do zrozumienia, \u017ce przecie\u017c Amerykanie wiedz\u0105 dobrze, dzi\u0119ki swoim urz\u0105dzeniom satelitarnym, co sta\u0142o si\u0119 naprawd\u0119 owego tragicznego poranka 10 kwietnia 2010 roku pod Smole\u0144skiem (nie trzeba chyba dodawa\u0107, \u017ce inicjatorzy petycji nie maj\u0105 \u017cadnych w\u0105tpliwo\u015bci: wbrew temu, co pisz\u0105, nie chodzi im o poznanie prawdy, tylko o potwierdzenie tego, w co sami wierz\u0105 mocniej chyba ni\u017c w <em>Credo<\/em>). Lecz w takim razie istniej\u0105 logicznie tylko dwie mo\u017cliwo\u015bci. Albo ameryka\u0144scy decydenci wiedz\u0105, \u017ce Rosjanie zabili nam Prezydenta (i kilku genera\u0142\u00f3w NATO), lecz mimo to nie uwa\u017caj\u0105 tego faktu za <em>casus belli<\/em>; w takiej sytuacji petycja jest bezskuteczna. Albo wiedz\u0105, \u017ce \u017cadnego zamachu &#8211; celowego zbrodniczego dzia\u0142ania &#8211; nie by\u0142o, a co najwy\u017cej ra\u017c\u0105ce zaniedbania, a w\u00f3wczas petycja jest bezprzedmiotowa.<\/p>\r\n<p>Czytelnik, kt\u00f3ry cierpliwie dotar\u0142 do tego miejsca niniejszych rozwa\u017ca\u0144, zauwa\u017cy zapewne, \u017ce znacznie wi\u0119cej miejsca po\u015bwi\u0119ci\u0142em tu Partii Li\u017c\u0105cych Lakierki ani\u017celi Partii Li\u017c\u0105cych Walonki. Pow\u00f3d tego jest bardzo prosty i &#8211; jak mniemam &#8211; usprawiedliwiony tym, \u017ce w obecnej chwili to ta pierwsza partia swoim zacietrzewieniem, swoj\u0105 histeri\u0105, swoj\u0105 agresywn\u0105 mani\u0105 szukania wsz\u0119dzie \u201eruskich agent\u00f3w\u201d (\u201emetodologi\u0119\u201d ich identyfikowania i liczenia pozna\u0142em teraz na w\u0142asnej sk\u00f3rze), niszczy <em>phil\u00c3\u00ada politike<\/em>, a wi\u0119c elementarny warunek istnienia wsp\u00f3lnoty (kt\u00f3rej obro\u0144c\u0105 si\u0119 mieni &#8211; niestety, redukuj\u0105c ow\u0105 wsp\u00f3lnot\u0119 do samej siebie). Druga partia natomiast jest w gruncie rzeczy zahukana i boja\u017aliwa, do tego stopnia, \u017ce jej eksponenci cz\u0119sto, prawem mimikry, rozg\u0142aszaj\u0105, \u017ce bardzo lubi\u0105 liza\u0107 lakierki: przypomnijmy cho\u0107by s\u0142awn\u0105 wypowied\u017a b. prezydenta Aleksandra Kwa\u015bniewskiego, \u017ce skoro mogli\u015bmy s\u0142u\u017cy\u0107 Moskwie, to mo\u017cemy s\u0142u\u017cy\u0107 te\u017c Brukseli. Co do mnie, to swoje przes\u0142anie kieruj\u0119 do tej &#8211; nie trac\u0119 nadziei, \u017ce istniej\u0105cej, cho\u0107 dot\u0105d niezorganizowanej &#8211; Trzeciej Partii, do kt\u00f3rej nale\u017c\u0105 wszyscy ci, kt\u00f3rzy zgadzaj\u0105 si\u0119 co podstawowego przykazania narodowego katechizmu, i\u017c nie nale\u017cy liza\u0107 niczyjego obuwia, w polityce zagranicznej nale\u017cy kierowa\u0107 si\u0119 natomiast t\u0105 zasad\u0105, kt\u00f3r\u0105 przez wieki skutecznie kierowa\u0142a si\u0119 Anglia (\u201enie ma odwiecznych wrog\u00f3w ani przyjaci\u00f3\u0142, tylko odwieczne interesy\u201d), tudzie\u017c bez najmniejszych waha\u0144 dokonywa\u0107 \u201eodwr\u00f3cenia sojuszy\u201d (jak Francja wobec Austrii i Prus w wojnie siedmioletniej), gdy zmieniaj\u0105 si\u0119 okoliczno\u015bci uzasadniaj\u0105ce dotychczasowy wyb\u00f3r przyjaci\u00f3\u0142 i wrog\u00f3w.<\/p>\r\n<p><em><strong>Jacek Bartyzel<\/strong><\/em><\/p>\r\n<p>lipiec 2012<\/p>","protected":false},"excerpt":{"rendered":"W grudniu 1948 roku Carl Schmitt, konstatuj\u0105c proces powszechnej wasalizacji (nie tylko faktycznej, ale i mentalnej) swoich rodak\u00f3w w zachodniej strefie okupacyjnej Niemiec, zanotowa\u0142 w swoim Glossarium: Ci, kt\u00f3rzy li\u017c\u0105 buty Zachodowi, og\u0142aszaj\u0105 barbarzy\u0144cami i potworami tych, kt\u00f3rzy li\u017c\u0105 buty Wschodowi. Li\u017c\u0105cy lakierki odczuwa wy\u017cszo\u015b\u0107 nad li\u017c\u0105cym walonki. To wszystko nazywa si\u0119 bezwstydnie wyzwoleniem. Kaliban [&hellip;]","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"_acf_changed":false,"_monsterinsights_skip_tracking":false,"_monsterinsights_sitenote_active":false,"_monsterinsights_sitenote_note":"","_monsterinsights_sitenote_category":0,"ngg_post_thumbnail":0,"footnotes":"","_wp_rev_ctl_limit":""},"categories":[9],"tags":[35,92,21],"acf":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/59948"}],"collection":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=59948"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/59948\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=59948"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=59948"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=59948"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}