{"id":59154,"date":"2012-07-25T23:06:31","date_gmt":"2012-07-26T04:06:31","guid":{"rendered":"http:\/\/www.bibula.com\/?p=59154"},"modified":"2012-07-25T23:06:31","modified_gmt":"2012-07-26T04:06:31","slug":"toksyczne-%e2%80%9espoleczenstwo-obywatelskie%e2%80%9d-w-zwiazku-z-felietonem-magdaleny-srody-jacek-bartyzel","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/www.bibula.com\/?p=59154","title":{"rendered":"Toksyczne \u201espo\u0142ecze\u0144stwo obywatelskie&#8221; (w zwi\u0105zku z felietonem Magdaleny \u015arody) &#8211; <em>Jacek Bartyzel<\/em>"},"content":{"rendered":"<p>Dostrzegam w kr\u0119gach mi bliskich du\u017ce poruszenie najnowszym felietonem Magdaleny \u015arody, <em>\u00c3\u00a0 mon avis<\/em> niezbyt uzasadnione. To, \u017ce prof. \u015aroda jest zasmucaj\u0105cym przypadkiem osoby, kt\u00f3rej m\u00f3zg i dusz\u0119 prze\u017car\u0142a nienawi\u015b\u0107 do chrze\u015bcija\u0144stwa, wiadomo przecie\u017c od dawien dawna, wi\u0119c \u017cadna to rewelacja. Lecz w gruncie rzeczy &#8211; i pomijaj\u0105c \u017c\u00f3\u0142\u0107 retoryczn\u0105 oraz konkluzje, kt\u00f3re z tego wyci\u0105ga &#8211; jej g\u0142\u00f3wna teza o zasadniczej sprzeczno\u015bci pomi\u0119dzy tradycyjn\u0105 rodzin\u0105 katolick\u0105 a \u201espo\u0142ecze\u0144stwem obywatelskim i demokratycznym\u201d jest prawdziwa.<\/p>\r\n<p>Nawiasem m\u00f3wi\u0105c, to, co dzisiaj nazywa si\u0119 \u201ewarto\u015bciami rodzinnymi\u201d, tak\u017ce, a nawet w szczeg\u00f3lno\u015bci, w popularnej apologetyce katolickiej, nie ma nic wsp\u00f3lnego z rodzin\u0105 naprawd\u0119 tradycyjn\u0105, lecz jest polukrowan\u0105 moralizmem i sentymentalizmem religijnym kalk\u0105 ju\u017c a\u017c nadto czu\u0142ostkowego modelu mi\u0142o\u015bci rodzinnej wynalezionego w sentymentalnym wieku \u201e\u0142ez i wzdycha\u0144\u201d (czyli XVIII) i nieroz\u0142\u0105cznie zwi\u0105zanego z dokonanym w tym samym czasie przewrocie w spojrzeniu na dziecko (jako \u201eistot\u0119 niewinn\u0105\u201d) i dzieci\u0144stwo (jako wiek szczeg\u00f3lnie cenny, bo beztroski, kt\u00f3ra to beztroska winna by\u0107 jak najbardziej przed\u0142u\u017cana). Cho\u0107 teza Elisabeth Banditer o wynalezieniu mi\u0142o\u015bci macierzy\u0144skiej w wieku o\u015bwiecenia jest &#8211; jak ka\u017cde tego rodzaju b\u0142yskotliwe stwierdzenie &#8211; przesadzona, to jednak tkwi w niej sporo prawdy. Przede wszystkim, tradycyjna rodzina nie by\u0142a skoncentrowana na uczuciowym celebrowaniu dzieci\u0144stwa, lecz przeciwnie &#8211; traktowa\u0142a je jako stan niedojrza\u0142o\u015bci, kt\u00f3ry winien by\u0107 jak najszybciej przezwyci\u0119\u017cony m\u0105drze opracowan\u0105 <em>paidei\u0105<\/em>, wprowadzaj\u0105c\u0105 w stan dojrza\u0142o\u015bci. W tradycyjnej rodzinie z wy\u017cszych sfer bezpo\u015bredni kontakt rodzic\u00f3w z dzie\u0107mi by\u0142 raczej rzadki i w du\u017cej mierze ceremonialny: dzie\u0107mi zajmowa\u0142y si\u0119 najpierw mamki, potem nia\u0144ki, wreszcie wychowawcy i nauczyciele; ma\u0142e dzieci przyprowadzano rodzicom, aby mogli si\u0119 nimi przez chwil\u0119, i raczej \u201ena pokaz\u201d, nacieszy\u0107. Troskliwy ojciec wysy\u0142aj\u0105c syna, na d\u0142ugie lata, do szk\u00f3\u0142 i w woja\u017ce dla poznania \u015bwiata i nabrania og\u0142ady, udziela\u0142 mu solennych rad i poucze\u0144, a potem konsultowa\u0142 si\u0119 ju\u017c tylko z dobranym preceptorem w sprawie post\u0119p\u00f3w podopiecznego w edukacji, ewentualnie w sprawie znalezienia \u015brodk\u00f3w zaradczych, gdy m\u0142odzieniec schodzi\u0142 na z\u0142\u0105 drog\u0119. Chcecie pozna\u0107 czym by\u0142a tradycyjna rodzina, przeczytajcie raz jeszcze uwa\u017cnie scen\u0119 w <em>Hamlecie<\/em>, w kt\u00f3rej Poloniusz udziela ostatnich wskaz\u00f3wek Laertesowi udaj\u0105cemu si\u0119 do Francji, a potem ten\u017ce Laertes poucza swoj\u0105 siostr\u0119 Ofeli\u0119. Dzieci umieszczone w kolegiach z internatami, do domu przyje\u017cd\u017ca\u0142y na ferie \u015bwi\u0105teczne i wakacje. W gruncie rzeczy synowie poznawali swoich ojc\u00f3w bli\u017cej (je\u015bli ci do\u017cyli) dopiero jako ludzie doro\u015bli. C\u00f3rki, odbieraj\u0105ce wychowanie i nauk\u0119 domow\u0105, mia\u0142y bli\u017cszy kontakt z matkami, ale za to starano si\u0119 jak najwcze\u015bniej wyda\u0107 je za m\u0105\u017c. W warstwach pracuj\u0105cych dzieci by\u0142y z kolei tak szybko, jak to tylko mo\u017cliwe, wdra\u017cane do pracy i obowi\u0105zk\u00f3w koniecznych dla egzystencjalnego przetrwania. By\u0142o to \u017cycie twarde, surowe, cz\u0119sto prymitywne i nieomal \u201ezwierz\u0119ce\u201d; przypomnijmy cho\u0107by, \u017ce je\u015bli \u017cycie wielodzietnej rodziny toczy\u0142o si\u0119 w jednej i ciasnej izbie, to starsze dzieci by\u0142y nieuchronnie \u015bwiadkami prokreacji swojego m\u0142odszego rodze\u0144stwa. I, co szczeg\u00f3lnie wa\u017cne, rodzina \u201enuklearna\u201d nie by\u0142a wcale bytem wyizolowanym, tak jak dzisiaj w dobie liberalnego rozk\u0142adu spo\u0142ecze\u0144stwa (historycznie rzecz bior\u0105c, tak\u0105 rodzin\u0105 sta\u0142a si\u0119 jako pierwsza dopiero rodzina bur\u017cuazyjna w dobie industrializacji, w stosunku do kt\u00f3rej na przyk\u0142ad rodzina proletariacka zachowywa\u0142a o wiele wi\u0119cej pierwiastk\u00f3w tradycyjnych), lecz zintegrowan\u0105 \u015bci\u015ble cz\u0119\u015bci\u0105 wsp\u00f3lnoty: to jej rytua\u0142y, \u015bwi\u0119ta, obyczaje, wzorce kulturowe, spe\u0142nia\u0142y rol\u0119 socjalizacyjn\u0105 w daleko wi\u0119kszym stopniu ni\u017c dom rodzinny (je\u015bli b\u0119dziemy o tym pami\u0119ta\u0107, to a\u017c tak bardzo nie b\u0119d\u0105 nas szokowa\u0107 pomys\u0142y Platona odno\u015bnie do uczynienia \u201ejedn\u0105 rodzin\u0105\u201d klasy stra\u017cnik\u00f3w w najlepszej <em>polis<\/em>). Tak by\u0142o we wszystkich tradycyjnych spo\u0142ecze\u0144stwach, z kt\u00f3rych chrze\u015bcija\u0144skie &#8211; przypomnijmy &#8211; by\u0142o chronologicznie ostatnie, a nie pierwsze.<\/p>\r\n<p>Tego wszystkiego nie rozumiej\u0105 &#8211; albo nie chc\u0105 rozumie\u0107 &#8211; liczni u nas rzecznicy \u201epastelowej prawicy\u201d, \u0142udz\u0105cy siebie i innych (nie tylko w tej kwestii zreszt\u0105), \u017ce mo\u017cna bezkolizyjnie godzi\u0107 tradycj\u0119 z modernistyczn\u0105 imitacj\u0105, kultywowa\u0107 \u201ewarto\u015bci tradycyjne\u201d w ciep\u0142ym gniazdku rodzinnym i jednocze\u015bnie \u017cy\u0107 poza domem (i jeszcze obowi\u0105zkowo \u201eodnosi\u0107 sukces\u201d) wed\u0142ug regu\u0142 narzuconych przez in\u017cynier\u00f3w socjalnych \u015bwiata anty-tradycji. To oni w\u0142a\u015bnie wytwarzaj\u0105 ten mdl\u0105cy swoj\u0105 idylliczno\u015bci\u0105 (i maj\u0105cy, jak ju\u017c wspomniano, o\u015bwieceniowo-sentymentalny rodow\u00f3d) obraz \u201eszcz\u0119\u015bliwej katolickiej rodziny\u201d, kt\u00f3ry potem powielaj\u0105 katolickie magazyny ilustrowane: pi\u0119kni i m\u0142odzi, gustownie a zarazem swobodnie ubrani i uczesani rodzice, co najmniej tr\u00f3jka \u015blicznych, rumianych i dokazuj\u0105cych (ale \u201ew normie\u201d) dzieci, wszyscy rado\u015bni i roze\u015bmiani, w obj\u0119ciach, b\u0105d\u017a trzymaj\u0105cy si\u0119 za r\u0105czki, biegn\u0105cy gdzie\u015b po uroczej \u0142\u0105czce lub ogr\u00f3dku, mo\u017ce jeszcze merdaj\u0105cy weso\u0142o ogonkiem piesek lub kotek; po prostu \u201emiodzio\u201d. Tylko jak ta \u201eenklawa tradycji\u201d przygotowuje te urocze bobaski na zetkni\u0119cie si\u0119 ze \u015bwiatem anty-tradycji: gdy znajd\u0105 si\u0119 one na rynku pracy, na rynku oferowanych przez permisywn\u0105 cywilizacje \u201ed\u00f3br kulturalnych\u201d, na rynku\u2026 us\u0142ug politycznych wreszcie, dostarczanych w demoliberalnej <em>teatrokracji<\/em>?<\/p>\r\n<p>Wracaj\u0105c tedy do zasadniczego tematu, nale\u017cy raz jeszcze stanowczo potwierdzi\u0107: tradycyjna rodzina (katolicka) z jednej strony, a demokracja i \u201espo\u0142ecze\u0144stwo obywatelskie\u201d z drugiej strony s\u0105 ze sob\u0105 pod ka\u017cdym wzgl\u0119dem niekompatybilne; to by tak rzec, \u201epo augusty\u0144sku\u201d, dwa Miasta, w kt\u00f3rych panuj\u0105 nieprzyja\u017ani sobie panowie, i pomi\u0119dzy kt\u00f3rymi nigdy nie mo\u017ce zaistnie\u0107 przyja\u017a\u0144 i zgoda. Ta sprzeczno\u015b\u0107 ujawnia si\u0119 na ka\u017cdym kroku i w najbardziej podstawowych sprawach. Co jest bowiem pierwszym, wi\u0119c fundamentalnym, do\u015bwiadczeniem kondycji rodzinno\u015bci, jakiego doznaje dziecko &#8211; r\u00f3wnie\u017c w tej, zdefektowanej ju\u017c, jak to wskazali\u015bmy przed chwil\u0105, wsp\u00f3\u0142czesnej rodzinie katolickiej; ba!, nawet w najbardziej permisywnej i zlaicyzowanej rodzinie? Ot\u00f3\u017c to, \u017ce autorytet Rodzic\u00f3w, a zw\u0142aszcza Ojca, jest po prostu dany, a wi\u0119c zaczyna jawi\u0107 si\u0119 jako pochodz\u0105cy \u201ez g\u00f3ry\u201d. Jest on \u201enienegocjowalny\u201d i zupe\u0142nie niezale\u017cny od zgody czy aprobaty dziecka, kt\u00f3re przekonywa si\u0119 o tym szczeg\u00f3lnie dotkliwie w\u0142a\u015bnie wtedy, kiedy okazuje niepos\u0142usze\u0144stwo, bo widzi, \u017ce to poci\u0105ga za sob\u0105 sankcj\u0119. A czeg\u00f3\u017c to dowiaduje si\u0119 to samo dziecko, kt\u00f3re wkraczaj\u0105c w \u015bwiat doros\u0142o\u015bci, wezwane zostaje do udzia\u0142u w \u201e\u015bwieckim misterium\u201d demokracji? Ot\u00f3\u017c tego, \u017ce Ojciec narodu (prezydent, premier\u2026) wcale nie jest \u201edany z g\u00f3ry\u201d, lecz \u017ce Ojca \u201ewybieraj\u0105\u201d dzieci, ograniczaj\u0105c przy tym od razu jego w\u0142adz\u0119 czasowo (na okres kadencji) i przedmiotowo, stawiaj\u0105c mu warunki, pod jakimi zgodz\u0105 si\u0119 respektowa\u0107 jego autorytet (je\u015bli w og\u00f3le takowy posiada). W\u0142adza tego Ojca pochodzi zatem \u201ez do\u0142u\u201d, a wi\u0119c sprzeczno\u015b\u0107 z Ojcem rodziny oczywista.<\/p>\r\n<p>Czym\u017ce za\u015b jest owo \u201espo\u0142ecze\u0144stwo obywatelskie\u201d, na kt\u00f3rego o\u0142tarzu, jak Molocha, Magdalena \u015aroda radzi z\u0142o\u017cy\u0107 ofiar\u0119 z rodziny katolickiej? Niczym innym, jak produktem d\u0142ugiego, ci\u0105gn\u0105cego si\u0119 ju\u017c od p\u00f3\u017anego \u015bredniowiecza, rozk\u0142adu <em>spo\u0142ecze\u0144stwa naturalnego<\/em>, powstaj\u0105cego w\u0142a\u015bnie z rodziny, jako zawi\u0105zku wszelkiej wsp\u00f3lnoty, i rozszerzaj\u0105cego si\u0119 zgodnie z zasad\u0105 pomocniczo\u015bci w coraz wy\u017csze szczeble wsp\u00f3lnoty gminnej, prowincjonalnej, stanowej i korporacyjnej a\u017c po wie\u0144cz\u0105cy ca\u0142o\u015b\u0107 organizmu wierzcho\u0142ek w\u0142adzy politycznej, harmonizuj\u0105cej i prowadz\u0105cej wszystkich ku wsp\u00f3lnemu celowi. \u201eSpo\u0142ecze\u0144stwo obywatelskie\u201d to produkt tego samego (chorobowego) procesu, wywo\u0142anego toksynami antyorganicznych ideologii (awerroizmu, nominalizmu, makiawelizmu) i religijnej rewolucji protestantyzmu, kt\u00f3rego efektem by\u0142o powstanie nowo\u017cytnego \u201epa\u0144stwa\u201d, sztucznie oddzielonego od naturalnych cia\u0142 spo\u0142ecznych. \u201ePa\u0144stwo &#8211; maszyna\u201d i \u201espo\u0142ecze\u0144stwo obywatelskie\u201d to, m\u00f3wi\u0105c obrazowo, nieod\u0142\u0105czne od siebie, dwie ceg\u0142y wypalone w tej samej cegielni nowo\u017cytnego konstruktywizmu, ow\u0142adni\u0119tego pych\u0105 rozumu, i\u017c mo\u017cna zbudowa\u0107 porz\u0105dek lepszy od tego, kt\u00f3ry wzrasta naturalnie. Pomi\u0119dzy owymi dwoma ceg\u0142ami wytwarza si\u0119 jednak powierzchnia tarcia, kt\u00f3ra sprawia, \u017ce \u00f3w dwug\u0142owy bo\u017cek (Lelum-Polelum) nowoczesnego \u015bwiata znajduje si\u0119 nieustannie w stanie wojny domowej, oscyluj\u0105c mi\u0119dzy pr\u00f3b\u0105 wch\u0142oni\u0119cia \u201espo\u0142ecze\u0144stwa obywatelskiego\u201d przez pa\u0144stwo (totalitaryzm), a pr\u00f3b\u0105 anihilacji pa\u0144stwa przez spo\u0142ecze\u0144stwo obywatelskie (anarchia spo\u0142eczna). Co do jednej rzeczy panuje jednak mi\u0119dzy nimi zgoda: \u017ce rodzina i ka\u017cde inne naturalne cia\u0142o spo\u0142eczne mo\u017ce istnie\u0107 o tyle tylko i mie\u0107 tyle tylko uprawnie\u0144, ile zechce mu udzieli\u0107 owo dwug\u0142owe B\u00f3stwo.<\/p>\r\n<p>Konkluduj\u0105c, oburzanie si\u0119 w tym wypadku i bicie w tarabany \u201eobrony rodziny\u201d wydaje mi si\u0119 rzecz\u0105 ja\u0142ow\u0105. Przeciwnie: chocia\u017c elaborat M. \u015arody jest intelektualnie \u017ca\u0142osny, stanowi\u0105c dziesi\u0105t\u0105 wod\u0119 po kisielu z antychrze\u015bcija\u0144skich diatryb klasyk\u00f3w nowo\u017cytnego republikanizmu (Machiavelli) i demokratyzmu (Rousseau), oskar\u017caj\u0105cych chrze\u015bcijan o notoryczny brak cn\u00f3t obywatelskich, to tak jasne i prowokacyjne postawienie prze ni\u0105 kwestii u\u015bwiadamia bezapelacyjno\u015b\u0107 zarysowanej alternatywy, mo\u017ce zatem i powinno wywo\u0142a\u0107 zdrow\u0105, o\u017cywcz\u0105 i stanowcz\u0105 reakcj\u0119. Zamiast pod\u0105\u017ca\u0107 za u\u0142ud\u0105 harmonijnego wsp\u00f3\u0142istnienia tradycyjnej rodziny z demokracj\u0105 i spo\u0142ecze\u0144stwem obywatelskim, powinni\u015bmy postawi\u0107 sobie cel ambitniejszy i prawdziwie realistyczny. Obrona tradycji nie mo\u017ce by\u0107 selektywna i ust\u0119pliwa na jakimkolwiek polu. Trzeba \u201ezagruzowa\u0107\u201d demokracj\u0119 i spo\u0142ecze\u0144stwo obywatelskie (razem z \u201epa\u0144stwem &#8211; lewiatanem\u201d), a odbudowa\u0107 naturaln\u0105, organiczn\u0105 <em>CIVITAS<\/em>. Tylko wtedy rodzina b\u0119dzie tak\u017ce ocalona.<\/p>\r\n<p><strong><em>Jacek Bartyzel<\/em><\/strong><\/p>","protected":false},"excerpt":{"rendered":"Dostrzegam w kr\u0119gach mi bliskich du\u017ce poruszenie najnowszym felietonem Magdaleny \u015arody, \u00c3\u00a0 mon avis niezbyt uzasadnione. To, \u017ce prof. \u015aroda jest zasmucaj\u0105cym przypadkiem osoby, kt\u00f3rej m\u00f3zg i dusz\u0119 prze\u017car\u0142a nienawi\u015b\u0107 do chrze\u015bcija\u0144stwa, wiadomo przecie\u017c od dawien dawna, wi\u0119c \u017cadna to rewelacja. Lecz w gruncie rzeczy &#8211; i pomijaj\u0105c \u017c\u00f3\u0142\u0107 retoryczn\u0105 oraz konkluzje, kt\u00f3re z tego [&hellip;]","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"_acf_changed":false,"_monsterinsights_skip_tracking":false,"_monsterinsights_sitenote_active":false,"_monsterinsights_sitenote_note":"","_monsterinsights_sitenote_category":0,"ngg_post_thumbnail":0,"footnotes":"","_wp_rev_ctl_limit":""},"categories":[9],"tags":[100,35,92],"acf":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/59154"}],"collection":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=59154"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/59154\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=59154"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=59154"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=59154"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}