{"id":56671,"date":"2012-05-14T09:54:05","date_gmt":"2012-05-14T13:54:05","guid":{"rendered":"http:\/\/www.bibula.com\/?p=56671"},"modified":"2012-05-14T09:54:05","modified_gmt":"2012-05-14T14:54:05","slug":"","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/www.bibula.com\/?p=56671","title":{"rendered":"Wychowa\u0107 dam\u0119 i d\u017centelmena &#8211; <em>Ewa Polak-Pa\u0142kiewicz<\/em>"},"content":{"rendered":"<p><strong>Czy to mo\u017cliwe, by rodzice staj\u0105cy u progu wielkiej duchowej przygody, jak\u0105 jest wychowanie dzieci, jeszcze sto czy nawet kilkadziesi\u0105t lat temu &#8211; zanim nasz polski \u201ekontynent\u201d znikn\u0105\u0142 na wiele dziesi\u0105tek lat pod wodami czerwonego potopu &#8211; byli m\u0105drzejsi ni\u017c rodzice dzisiejsi? Byli z pewno\u015bci\u0105 w swych wyborach bardziej samodzielni. Dokonywali ich na w\u0142asny rachunek. Nikt te\u017c nie wmawia\u0142 im, \u017ce istniej\u0105 lepsi od nich wychowawcy ich w\u0142asnych dzieci. \u201eZawodowcy\u201d, kt\u00f3rym certyfikaty wystawia pa\u0144stwo. \u0179e rodzice powinni, a wr\u0119cz musz\u0105 odda\u0107 dzieci w\u0142a\u015bnie im, by zapewni\u0107 potomstwu godn\u0105 przysz\u0142o\u015b\u0107, a sami w tym czasie pracowa\u0107, wypoczywa\u0107, \u201erozwija\u0107 si\u0119\u201d etc. &#8211; bez obci\u0105\u017ce\u0144. \u0179\u0142obki, przedszkola, szko\u0142y podstawowe nie domaga\u0142y si\u0119 &#8211; jak dzieje si\u0119 w naszym kraju od lat z g\u00f3r\u0105 pi\u0119\u0107dziesi\u0119ciu &#8211; by za dzie\u0107mi jak najpr\u0119dzej zatrzasn\u0119\u0142y si\u0119 drzwi rodzinnego domu. Nie gro\u017cono karami i wi\u0119zieniem, gdy nie oddawano ich do szko\u0142y, jak dzieje si\u0119 to dzisiaj. Nie wmawiano, \u017ce pi\u0119\u0107 czy sze\u015b\u0107 lat to idealny \u201ewiek szkolny\u201d. Wychowanie i edukacja domowa &#8211; a\u017c do okresu gimnazjum &#8211; by\u0142y regu\u0142\u0105 w rodzinach, kt\u00f3rym pozwala\u0142y na to warunki materialne.<\/strong><\/p>\r\n<p><img fetchpriority=\"high\" decoding=\"async\" class=\"alignleft\" style=\"margin: 10px;\" src=\"http:\/\/www.pch24.pl\/images\/min_mid_big\/mid_496.jpg\" alt=\"\" width=\"360\" height=\"207\" align=\"left\" \/><em>D<\/em><em>zi\u015b wydaje si\u0119 to \u015bmieszne<\/em> &#8211; pisze Micha\u0142 \u0179\u00f3\u0142towski wychowywany przez rodzic\u00f3w, wraz z gromad\u0105 rodze\u0144stwa, w rodzinnym dworze w Czaczu w Wielkopolsce w latach mi\u0119dzywojennych &#8211; bowiem <em>jeste\u015bmy otrzaskani z nieprawd\u0105, zw\u0142aszcza we wszystkich mediach<\/em>, ale <em>fakt, \u017ce pozostawa\u0142em w domu rodzinnym, nie by\u0142 rzadko\u015bci\u0105. W wielu dworach dzia\u0142o si\u0119 podobnie. Rodzice nie chcieli rozstawa\u0107 si\u0119 z dzie\u0107mi przez oddanie ich na stancj\u0119. Wiedzieli, \u017ce tak solidnego przygotowania do p\u00f3\u017aniejszej nauki szkolnej, jak t\u0105 dawn\u0105 metod\u0105, w \u017caden spos\u00f3b nie osi\u0105gn\u0105<\/em>.<\/p>\r\n<p>Jak wi\u0119c wygl\u0105da\u0142o wychowanie dzieci i m\u0142odzie\u017cy pod czu\u0142ym okiem rodzic\u00f3w, w tym najodpowiedniejszym i jedynym miejscu formowania dojrza\u0142ych charakter\u00f3w i pe\u0142nych osobowo\u015bci, jakim jest w\u0142asny dom?<\/p>\r\n<p><strong>Kult prawdy<\/strong><\/p>\r\n<p>Jako jeden z priorytet\u00f3w wychowania i edukacji domowej Micha\u0142 \u0179\u00f3\u0142towski podkre\u015bla \u201ekult prawdy\u201d.<\/p>\r\n<p>Autor wspomnie\u0144 uwa\u017ca, \u017ce tym, co okaza\u0142o si\u0119 decyduj\u0105ce dla jego p\u00f3\u017aniejszej dojrza\u0142o\u015bci, nie by\u0142y wyk\u0142ady zatrudnianych przez dom, starannie dobranych nauczycieli, kontakt z niejedn\u0105 ciekaw\u0105 osobowo\u015bci\u0105 w\u015br\u00f3d nich, lecz atmosfera domu, styl \u017cycia nadawany przez rodzic\u00f3w. Przez ojca, Jana \u0179\u00f3\u0142towskiego, prawnika, dzia\u0142acza niepodleg\u0142o\u015bciowego i ziemia\u0144skiego, oraz matk\u0119, Ludwik\u0119 z Ostrowskich, wykszta\u0142con\u0105 w Pary\u017cu w Akademii Sztuk Pi\u0119knych, artystk\u0119 i wyj\u0105tkowo wra\u017cliw\u0105 spo\u0142eczniczk\u0119 w jednej osobie oraz pierwsz\u0105 katechetk\u0119 swoich dziesi\u0119ciorga dzieci.<\/p>\r\n<p>Milcz\u0105ce przys\u0142uchiwanie si\u0119 rozmowom doros\u0142ych prowadzonym przy stole i g\u0142o\u015bne lektury powie\u015bci historycznych mia\u0142y ogromne znaczenie dla uk\u0142adania sobie obrazu \u015bwiata. Tak\u017ce \u017cywoty \u015bwi\u0119tych czytane wieczorami przez matk\u0119. To wszystko by\u0142o owym biernym kszta\u0142ceniem umys\u0142u, kt\u00f3rego fundamentalne znaczenie tak podkre\u015blaj\u0105 tomi\u015bci, a dzi\u015b dezawuowane jest przez zwolennik\u00f3w jak najwcze\u015bniejszej \u201eaktywno\u015bci\u201d i \u201ekreatywno\u015bci\u201d dziecka.<\/p>\r\n<p>Potem przyszed\u0142 czas ws\u0142uchiwania si\u0119 w s\u0142owa ojca, najwy\u017cszy domowy autorytet. <em>Mia\u0142 dar rozmawiania z dzie\u0107mi o sprawach powa\u017cnych w spos\u00f3b bardzo interesuj\u0105cy, tote\u017c przepadali\u015bmy za przy\u0142\u0105czaniem si\u0119 do niego w czasie jego przechadzek. <\/em>Mama za\u015b, wprowadzaj\u0105ca dzieci w prawdy wiary, obdarzona nie tylko \u017cywym umys\u0142em, ale i duchow\u0105 intuicj\u0105, nieraz dodawa\u0142a w czasie pogadanek religijnych:<em> Musicie by\u0107 przygotowani na czasy, kiedy przyjd\u0105 bolszewicy i kiedy b\u0119dzie prze\u015bladowanie Ko\u015bcio\u0142a <\/em>albo:<em>\u2026Kiedy nastanie reforma rolna i wszystko stracimy\u2026<\/em> By\u0142o to w latach 1923-25.<\/p>\r\n<p>Podobnie by\u0142o w rodzinie Kar\u015bnickich. I tu przewodnictwo duchowe w czasach niepokoju, gdy ju\u017c dobiega\u0142y dalekie odg\u0142osy nadci\u0105gaj\u0105cych nawa\u0142nic, nale\u017ca\u0142o do matki, Wandy z Orzechowskich. <em>Nadszed\u0142 pierwszy pi\u0105tek wrze\u015bnia 1939<\/em> &#8211; odnotowuje Teresa Kar\u015bnicka-Koz\u0142owska. <em>Mama zarz\u0105dzi\u0142a spowied\u017a i komuni\u0119 \u015bw., aby oczy\u015bci\u0107 serca i sumienia na ewentualny z\u0142y czas<\/em>.<\/p>\r\n<p><strong>Po\u017cytki z hasania po \u0142\u0105ce<\/strong><\/p>\r\n<p>By\u0142a rzecz jasna i aktywno\u015b\u0107. Dzi\u0119ki m\u0105dro\u015bci rodzic\u00f3w, we wczesnym dzieci\u0144stwie by\u0142a to przede wszystkim nieskr\u0119powana niczym, poza zdrowym rozs\u0105dkiem, aktywno\u015b\u0107 fizyczna. Niezwykle urozmaicona. <em>Po prawdzie, nie nauka, ale buszowanie po licznych i wype\u0142nionych tajemniczymi sprz\u0119tami pokojach pa\u0142acu, spacery po parku w towarzystwie ulubionych jamnik\u00f3w i objazdy okolicy w bryczkach zaprz\u0119gni\u0119tych w kucyki celem odwiedzin dzieci w s\u0105siednich maj\u0105tkach lub przeja\u017cd\u017cki po lesie stanowi\u0142y tre\u015b\u0107 up\u0142ywaj\u0105cych rado\u015bnie i ciekawie dzieci\u0119cych dni, tygodni, lat\u2026<\/em> &#8211; to obraz dzieci\u0144stwa Teresy Kar\u015bnickiej-Koz\u0142owskiej.<\/p>\r\n<p>Micha\u0142 \u0179\u00f3\u0142towski odnotowuje, \u017ce jednym z g\u0142\u00f3wnych punkt\u00f3w programu dnia, gdy ju\u017c rozpoczyna\u0142 domow\u0105 edukacj\u0119, by\u0142a <em>szale\u0144cza bieganina po parku<\/em> i przynajmniej godzinne spacery. A przy tym mn\u00f3stwo zaj\u0119\u0107 na powietrzu, wspinanie si\u0119 na drzewa, a jeszcze wcze\u015bniej to, co dzi\u015b r\u00f3\u017cni domoro\u015bli uczeni nazwaliby ma\u0142o efektywnym poznawczo grzebaniem si\u0119 w ziemi. Znajdowano po drodze prawdziwe skarby: kawa\u0142 grubego szk\u0142a by\u0142 porzuconym diamentem, krzemie\u0144 pe\u0142en tajemniczych wg\u0142\u0119bie\u0144 i korytarzy &#8211; maszyn\u0105 parow\u0105, g\u0142azy w alei czere\u015bniowej pokryte nitkami miki kry\u0142y najprawdziwsze z\u0142oto, a woda z ka\u0142u\u017cy, do kt\u00f3rych wrzucano kamienie, miota\u0142a w s\u0142o\u0144cu iskry najwspanialszych fontann. Starsze rodze\u0144stwo tymczasem zajmowa\u0142o si\u0119 wznoszeniem budki dla dozorcy w sadzie czy budow\u0105 sk\u0142adanego kajaka s\u0142u\u017c\u0105cego potem do op\u0142ywania pobliskich kana\u0142\u00f3w Obry i \u017ceglowania po stawach rybnych s\u0105siada, ambasadora Ch\u0142apowskiego.<\/p>\r\n<p><strong>Pracuj i dziel si\u0119<\/strong><\/p>\r\n<p>Matka rodze\u0144stwa \u0179\u00f3\u0142towskich inspirowa\u0142a drobne prace fizyczne swoich syn\u00f3w i c\u00f3rek, by okaza\u0107 pomoc osobom w potrzebie. <em>Ogr\u00f3d zoologiczny w Poznaniu dobrze p\u0142aci\u0142 za kasztany stanowi\u0105ce karm\u0119 dla jeleni, koz\u0142\u00f3w i antylop. W parku ros\u0142y pot\u0119\u017cne kasztany. Jesieni\u0105 zbierali\u015bmy kasztany, potem konno wysy\u0142ano je do Poznania<\/em>. Uzbierane przez dzieci pieni\u0105dze sz\u0142y do Afryki, by mo\u017cna by\u0142o odda\u0107 ma\u0142ych Murzynk\u00f3w do szko\u0142y misyjnej, gdzie uczono ich pisania, czytania, zawodu i mogli otrzyma\u0107 chrzest. <em>Z inicjatywy naszej Matki zbierali\u015bmy te\u017c w parku suche ga\u0142\u0119zie, by odda\u0107 je na podpa\u0142k\u0119 samotnym, ubogim osobom na wsi<\/em>.<\/p>\r\n<p>Podobnie Teresa z Kar\u015bnickich Koz\u0142owska wspominaj\u0105c swoje radosne dzieci\u0144stwo w rodzinnym dworze w Karszewie, odnotowuje, \u017ce co roku, przed \u015awi\u0119tami Wielkanocnymi <em>jad\u0105c do Grobu Pa\u0144skiego musieli\u015bmy, zwyczajowo, wnie\u015b\u0107 sw\u00f3j wk\u0142ad w radosne prze\u017cycie \u015bwi\u0105t przez innych, a by\u0142o to podzielenie si\u0119 z dzie\u0107mi z ochronki naszymi zabawkami. Przygotowywali\u015bmy je sami, w przeddzie\u0144, wydobywaj\u0105c z przepa\u015bcistej szafy te mniej u\u017cywane lub &#8211; dla wyra\u017aniejszej ofiary &#8211; w\u0142a\u015bnie te najulubie\u0144sze. Zebra\u0142 si\u0119 zawsze poka\u017any worek tych dar\u00f3w, kt\u00f3re zostawiali\u015bmy w ochronce, dodaj\u0105c do tego nie mniejszy w\u00f3r s\u0142odyczy. I tak uczyli nas rodzice tej m\u0105drej zasady, \u017ce \u015bwi\u0119to jest wtedy, gdy do\u015bwiadcz\u0105 go wszyscy ludzie, a nie tylko wybrani<\/em>.<\/p>\r\n<p>Micha\u0142 \u0179\u00f3\u0142towski, po latach nauczyciel i wychowawca niewidomych dzieci, jest przekonany, \u017ce dziecinne zabawy na wsi by\u0142y jednym z najwi\u0119kszych luksus\u00f3w, jakich zazna\u0142 w \u017cyciu. Nic nie jest w stanie dor\u00f3wna\u0107 bogactwu prze\u017cy\u0107, jakie one nios\u0142y, inspiracjom wyobra\u017ani, rozwojowi m\u0142odzie\u0144czej fantazji i pomys\u0142owo\u015bci i znajomo\u015bci przyrody, kt\u00f3ra okaza\u0142a si\u0119 bezcennym kapita\u0142em na cale \u017cycie.<\/p>\r\n<p><strong>Zmys\u0142 pi\u0119kna<\/strong><\/p>\r\n<p>Oboje autorzy wspomnie\u0144 mieli szcz\u0119\u015bcie mie\u0107 matki o duszach artystek. Codziennie kszta\u0142towane jego obrazy: spos\u00f3b noszenia si\u0119 matek, dyskretne i pe\u0142ne umiaru dbanie o siebie, wystr\u00f3j domu, dob\u00f3r obraz\u00f3w na \u015bcianach, kompozycje kwiatowe na sto\u0142ach i przy domowych o\u0142tarzach (w przypadku \u0179\u00f3\u0142towskich tak\u017ce osobiste, przez Ludwik\u0119 \u0179\u00f3\u0142towsk\u0105 aran\u017cowanie i dekorowanie o\u0142tarzy na Bo\u017ce Cia\u0142o), to niezapomniane lekcje estetyki, dobrego smaku, zami\u0142owania ku harmonii i sztuce. <em>Mama by\u0142a pierwszym historykiem sztuki i nauczycielk\u0105 ka\u017cdego z nas<\/em> &#8211; wyja\u015bnia Teresa Kar\u015bnicka-Koz\u0142owska. <em>Zawsze przywo\u017c\u0105c &#8211; czy to z wystaw warszawskich, czy z wyjazd\u00f3w zagranicznych &#8211; jak\u0105\u015b cenn\u0105 reprodukcj\u0119, gobelin, drzeworyt, album, makat\u0119 czy dywan dawa\u0142a nam, \u017ce u\u017cyj\u0119 nowomowy, ca\u0142y \u201epakiet\u201d informacji o tw\u00f3rcach czy epokach. Wrodzony smak, dobry gust i znawstwo mamy sprawia\u0142y, \u017ce wn\u0119trze domu zape\u0142nia\u0142y meble i przedmioty \u0142adne, stylowe i wysmakowane, w kt\u00f3re wro\u015bli\u015bmy od dzieci\u0144stwa i &#8211; jak s\u0105dz\u0119 &#8211; w ka\u017cdym przypadku odrzuciliby\u015bmy szmir\u0119 czy kicz<\/em>.<\/p>\r\n<p>Micha\u0142 \u0179\u00f3\u0142towski podziwia\u0142 nie tylko urod\u0119, wdzi\u0119k, estetyczny domowy str\u00f3j, artystyczne wyrobienie swojej matki, ale tak\u017ce niebywa\u0142\u0105 jej pracowito\u015b\u0107 i zr\u0119czno\u015b\u0107 jej palc\u00f3w we wszystkim, co robi\u0142a. <em>\u015awietnie szy\u0142a, \u015blicznie ok\u0142ada\u0142a podr\u0119czniki szkolne, lubili\u015bmy patrze\u0107 jak w jej r\u0119kach wszystko samo si\u0119 uk\u0142ada\u0142o. <\/em>W innym miejscu autor wspomnie\u0144 zauwa\u017ca, \u017ce matka, osoba tak dbaj\u0105ca o estetyk\u0119 codziennego \u017cycia, ogromne swe si\u0142y po\u015bwi\u0119ci\u0142a na pomoc najubo\u017cszym. Ufundowana przez ni\u0105 i nadzorowana ochronka, czyli przedszkole dla dzieci pracownik\u00f3w dworu i wszystkich ch\u0119tnych ze wsi, mia\u0142a osiemdziesi\u0105t, stale zaj\u0119tych miejsc. <em>Gdy moja Matka zmar\u0142a<\/em> &#8211; wspomina Micha\u0142 \u0179\u00f3\u0142towski &#8211; <em>dziwili\u015bmy si\u0119, \u017ce nie zostawi\u0142a po sobie odzie\u017cy. Wszystko dzieli\u0142a z biednymi<\/em>.<\/p>\r\n<p>Na rol\u0119 stroju kobiecego, tak\u017ce w sytuacjach prywatnych, w czterech \u015bcianach w\u0142asnego domu, zwraca w swoim li\u015bcie &#8211; do wychodz\u0105cej w\u0142a\u015bnie za m\u0105\u017c dziewi\u0119tnastoletniej c\u00f3rki Jadwigi &#8211; jedna z najs\u0142ynniejszych (i najpi\u0119kniejszych) kobiet epoki ponapoleo\u0144skiej, matka dziesi\u0119ciorga dzieci, Zofia z Czartoryskich Zamoyska. (Jej list, opublikowany po latach jako <em>Rady dla c\u00f3rki<\/em>, pozostaje wci\u0105\u017c zbyt ma\u0142o znanym a prawdziwie uniwersalnym \u201eporadnikiem\u201d <em>savoir-vivre`u<\/em> znamionuj\u0105cego najwy\u017csz\u0105 kultur\u0119 bycia. Nie zdezakualizowa\u0142 go czas.)<\/p>\r\n<p><em>Nie dbaj o elegancj\u0119, nie z tego chciej by\u0107 cenion\u0105. W istocie jest to zupe\u0142nie brak dobrego gustu ubiega\u0107 si\u0119 o elegancj\u0119 i \u017cy\u0107 w przestrachu, czy si\u0119 jej nie zaniedba\u0142o. Id\u017a za mod\u0105 rozs\u0105dnie, staraj si\u0119, aby wszystko by\u0142o u ciebie jak si\u0119 nale\u017cy, ale bez wymuszenia <\/em>(\u2026)<em> M\u00f3wi\u0142am ci, \u017ce nie trzeba odda\u0107 si\u0119 wielkiej elegancji, ale ci radz\u0119 mie\u0107 jak najwi\u0119ksze staranie o swojej osobie. Kobieta powinna w ka\u017cdej chwili by\u0107 mi\u0142\u0105 m\u0119\u017cowi i nigdy go nie zrazi\u0107 zaniedbanym ubraniem, wszystko w niej i ko\u0142o niej powinno si\u0119 jemu podoba\u0107. Wykwintno\u015b\u0107 nie podoba si\u0119 i czyni \u015bmieszn\u0105, ale jest te\u017c ubranie skromne a staranne i w dobrym gu\u015bcie, kt\u00f3re trzeba stara\u0107 si\u0119 przyw\u0142aszczy\u0107 sobie<\/em>.<\/p>\r\n<p><strong>Nauczyciele, czyli przyjaciele domu<\/strong><\/p>\r\n<p>Nawet miejsca tak pe\u0142ne ciep\u0142a, w jakich t\u0119tni\u0142o \u017cycie od biesiad, konwentykl\u00f3w, pota\u0144cowek, kulig\u00f3w, wsp\u00f3lnych wakacji i wielu innych wydarze\u0144, prze\u017cywanych w wielopokoleniowym gronie, w rytm roku liturgicznego i zmieniaj\u0105cych si\u0119 p\u00f3r roku, kt\u00f3re kszta\u0142towa\u0142y umys\u0142 i serce dzieci, musia\u0142y w pewnym momencie si\u0119gn\u0105\u0107 po pomoc os\u00f3b z zewn\u0105trz. Nieprzypadkowych. Dom stawia\u0142 im konkretne wymagania. Pierwsza niania w rodzinie \u0179\u00f3\u0142towskich pochodzi\u0142a z ch\u0142opskiej nobliwej rodziny, gdzie <em>nie wolno by\u0142o kl\u0105\u0107 i pali\u0107 papieros\u00f3w<\/em> i obdarzona by\u0142a autentycznym talentem pedagogicznym.<\/p>\r\n<p>Student prawa, kt\u00f3ry uczy\u0142 dwunastoletniego Micha\u0142a \u0142aciny, by\u0142 cz\u0142owiekiem umiej\u0105cym wyk\u0142ada\u0107 w spos\u00f3b atrakcyjny i mia\u0142 wszechstronn\u0105 wiedz\u0119. <em>Wkr\u00f3tce sta\u0142 si\u0119 moim idea\u0142em, przedmiotem mi\u0142o\u015bci i podziwu<\/em>. \u201ePepunia\u201d, pierwsza niania ma\u0142ych Kar\u015bnickich, <em>by\u0142a mi\u0142o\u015bniczk\u0105 ksi\u0105\u017cek i umi\u0142owanie to wszczepi\u0142a w ca\u0142\u0105 nasz\u0105 czw\u00f3rk\u0119. Jej zawdzi\u0119czamy pierwsze spotkanie z <\/em>Trylogi\u0105<em> Sienkiewicza, kt\u00f3r\u0105 przeczyta\u0142a nam w ca\u0142o\u015bci w trakcie spacer\u00f3w po alei grabowej<\/em>.<\/p>\r\n<p><strong>U\u0142an i panna<\/strong><\/p>\r\n<p>Jak wygl\u0105da\u0142y stosunki wzajemne m\u0142odych ludzi w czasach, gdy presja ideologii neomarksistowskiej, ukrytej pod postaci\u0105 kultury masowej, nie narzuca\u0142a im wzorc\u00f3w zachowa\u0144 nieobyczajnych, praktykowanych dot\u0105d jedynie w \u015brodowiskach zdegenerowanych, patologicznych? Gdy nie przymuszano si\u0142\u0105 (obowi\u0105zek szkolny!) dzieci i m\u0142odych ludzi do uczestniczenia w deprawuj\u0105cych i niszcz\u0105cych wra\u017cliwo\u015b\u0107 \u201elekcjach wychowania seksualnego\u201d b\u0119d\u0105cych form\u0105 zinstytucjonalizowanej przemocy wobec najm\u0142odszych?\u00a0<\/p>\r\n<p>Teresa Kar\u015bnicka-Koz\u0142owska wspomina swoj\u0105 pierwsz\u0105, na po\u0142y jeszcze dzieci\u0119c\u0105 sympati\u0119, koleg\u0119 brata z m\u0119skiego gimnazjum. Uj\u0105\u0142 j\u0105 opieku\u0144czo\u015bci\u0105, gdy w czasie wiosennych ferii goszczono go w szczup\u0142ym obj\u0119to\u015bciowo, obronnym dworze dziadk\u00f3w Kar\u015bnickich i wieczorami przeprowadza\u0142 panienki do noclegowej kwatery w tzw. Savoyu, na obrze\u017cach parku. <em>W d\u0142ugim, granatowym szynelu i obowi\u0105zkowej czapce uczniowskiej, by\u0142 postaci\u0105 nader solidn\u0105 i obronn\u0105 na te wieczorne przemarsze. Szarmancko bra\u0142 pod jedn\u0105 r\u0119k\u0119 \u0141usi\u0119, a pod drug\u0105 mnie i ju\u017c bez l\u0119ku posuwali\u015bmy si\u0119 w kierunku Savoyu.<\/em><\/p>\r\n<p><em><br \/><\/em><\/p>\r\n<p>Joanna Krasi\u0144ska-G\u0142a\u017cewska wspomina wielk\u0105 sympati\u0119, jak\u0105 cieszyli si\u0119 w jej domu rodzinnym m\u0142odzi oficerowie ze Szko\u0142y Podchor\u0105\u017cych. Dla m\u0142odziutkiej dziewczyny, jak\u0105 by\u0142a w latach 30. ubieg\u0142ego wieku, starszy o kilka lat oficer by\u0142 kim\u015b jak rycerz, na kt\u00f3rym mo\u017cna zawsze polega\u0107. <em>Wiemy dobrze, \u017ce rycerz broni\u0142 wiary, ojczyzny, rodziny, uciemi\u0119\u017conych, s\u0142abszych i odznacza\u0142 si\u0119 szlachetn\u0105 postaw\u0105 wobec kobiet. Honor i ojczyzna by\u0142y zawo\u0142aniem rycerzy. Kochali\u015bmy wojsko polskie<\/em>.<\/p>\r\n<p>15 sierpnia 1937 roku w \u015bwi\u0119to Wniebowst\u0105pienia i rocznic\u0119 Cudu nad Wis\u0142\u0105, odby\u0142 si\u0119 w \u015awis\u0142oczy, w domu babki autorki tych wspomnie\u0144, Marty Kazimierzowej Krasi\u0144skiej, wielki bal na zako\u0144czenie manewr\u00f3w wojskowych. Poprzedzi\u0142a go Msza \u015bw. polowa z fanfarami. Orkiestra wojskowa na \u015bciernisku za parkiem \u015bpiewa\u0142a <em>Bo\u017ce, co\u015b Polsk\u0119<\/em>.<\/p>\r\n<p><em>Wieczorem w du\u017cej sali zacz\u0119to kotylionowego walca. Moja starsza siostra Hanusia by\u0142a pierwszy raz w d\u0142ugiej sukni. Mnie jeszcze nie wolno by\u0142o mie\u0107 sukni doros\u0142ej. W \u015awis\u0142oczy by\u0142y\u015bmy jakby pannami domu, wi\u0119c wszyscy kawalerzy\u015bci znaj\u0105cy dobre obyczaje obta\u0144cowywali nas szarmancko. Walc figurowy prowadzony z ognist\u0105 fantazj\u0105 przez por. Komorowskiego, kt\u00f3ry zaprosi\u0142 mnie do ta\u0144ca. (\u2026) Po tym ta\u0144cu odprowadzi\u0142 mnie do Rodzic\u00f3w; genera\u0142 znajduj\u0105cy si\u0119 wraz z nimi zapyta\u0142: \u201eCzy panna zadowolona?\u201d A kawaler, trzaskaj\u0105c obcasami, powiedzia\u0142: \u201eKu chwale Ojczyzny, panie generale\u201d.<\/em><\/p>\r\n<p><em><br \/><\/em><\/p>\r\n<p>I oto teraz, gdy wydawa\u0142oby si\u0119, mamy czasy wszechw\u0142adnych \u201eHalloween\u00f3w\u201d i dyskotek, \u015bwi\u0119ta kiczu i pospolito\u015bci, a nierzadko istnego rozpasania, polski bal niepostrze\u017cenie wraca do \u0142ask. Z okazji ubieg\u0142orocznego \u015awi\u0119ta Niepodleg\u0142o\u015bci odby\u0142o si\u0119 takich bal\u00f3w wiele. Coraz to nowe \u015brodowiska nie ukrywaj\u0105 fascynacji dawnymi formami zabawy towarzyskiej, kt\u00f3re dla Polak\u00f3w nie utraci\u0142y uroku. Warto si\u0119 ich uczy\u0107, krok po kroku, jak lekcji utraconego j\u0119zyka. Czym on jest? Atencj\u0105 i subtelno\u015bci\u0105 odnoszenia si\u0119 do siebie ludzi, bogactwem kurtuazyjnych form mi\u0119dzy oboma p\u0142ciami, kt\u00f3re czyni\u0105 ich wzajemne relacje pe\u0142nymi ciep\u0142a, bezpiecze\u0144stwa, wdzi\u0119ku.<\/p>\r\n<p><strong>Kobieco\u015b\u0107, czyli \u0142ad serca<\/strong><\/p>\r\n<p>Zofia z Czartoryskich Zamoyska w <em>Radach dla c\u00f3rki<\/em>, po\u015br\u00f3d szczeg\u00f3\u0142owych napomnie\u0144 specjalne miejsce przeznacza tym, kt\u00f3re maj\u0105 jej m\u0142odziutkiej c\u00f3rce pom\u00f3c u\u0142o\u017cy\u0107 jak najlepsze kontakty z bli\u017animi. Polska arystokratka zadziwia delikatno\u015bci\u0105 uczu\u0107, gdy zaleca:<\/p>\r\n<p><em>B\u0105d\u017a pe\u0142n\u0105 mi\u0142o\u015bci bli\u017aniego, w mowie twojej i s\u0105dzie, strze\u017c si\u0119 obwinia\u0107 i pot\u0119pia\u0107 z \u0142atwo\u015bci\u0105 i surowo\u015bci\u0105, mo\u017cesz si\u0119 myli\u0107, a mo\u017cesz zaszkodzi\u0107. Gdyby nawet twoje spostrze\u017cenia by\u0142y sprawiedliwe, po co je og\u0142asza\u0107? B\u0105d\u017amy surowi dla siebie samych, a pob\u0142a\u017cliwi dla drugich. Opr\u00f3cz istotnego z\u0142a, jakim jest obmowa, jest jeszcze co\u015b tak odstr\u0119czaj\u0105cego w m\u0142odej osobie, kt\u00f3ra decyduje, s\u0105dzi, podaje o innych stanowcze opinie.<\/em><\/p>\r\n<p><em>Staraj si\u0119 zawsze pozyska\u0107 przychylno\u015b\u0107 og\u00f3ln\u0105, jest ona \u0142atwa do zyskania, a tak jest mi\u0142\u0105 i wygodn\u0105. Jeden z warunk\u00f3w jej pozyskania jest, aby nigdy nie m\u00f3wi\u0107 \u017ale o nikim, nigdy nie wy\u015bmiewa\u0107 si\u0119 z nikogo. Nie mo\u017cna wprawdzie czasem powstrzyma\u0107 si\u0119 od \u017cartowania mi\u0119dzy swymi z niekt\u00f3rych ludzkich dziwactw, ale przynajmniej nigdy nie pozw\u00f3l sobie tego w \u015bwiecie. Ani tych szept\u00f3w, ani tych domy\u015blnik\u00f3w, ani tych cichych \u015bmiech\u00f3w pomi\u0119dzy dwiema lub trzema osobami\u2026 Wszystko to jest oznak\u0105 z\u0142ego wychowania i nieprzyzwoitego tonu..<\/em><\/p>\r\n<p><em>(\u2026). Nie odsu\u0144 nigdy od siebie ubogiego, wys\u0142uchaj go, pociesz, je\u015bli nic uczyni\u0107 nie mo\u017cesz, niech nawet twoja odmowa b\u0119dzie os\u0142odzona dobrym s\u0142owem. Takie odm\u00f3wienie bywa cz\u0119sto milsze ni\u017c ja\u0142mu\u017cna dana z surowo\u015bci\u0105 lub oboj\u0119tno\u015bci\u0105.<\/em><\/p>\r\n<p><em>B\u0105d\u017a zawsze szczer\u0105, naturaln\u0105, bez przesady &#8211; przesada nikogo nie zwiedzie i nikomu podoba\u0107 si\u0119 nie mo\u017ce. Uzbr\u00f3j si\u0119 przeciwko tym cierpko\u015bciom, kt\u00f3re ci\u0119 w \u015bwiecie spotykaj\u0105. Nie id\u017a nigdy za tymi drobnymi uczuciami niegodnymi ciebie, wsp\u00f3\u0142ubiegania si\u0119, zawiedzionej mi\u0142o\u015bci w\u0142asnej, drobnej zemsty. Je\u017celi zawiniono przeciwko tobie, zem\u015bcij si\u0119 udaj\u0105c, \u017ce\u015b si\u0119 tego nie domy\u015bli\u0142a; zosta\u0144 spokojn\u0105, zawsze jednakowo grzeczn\u0105 i uprzejm\u0105, a wyrzekn\u0105 si\u0119 upokarzania ciebie<\/em>.<\/p>\r\n<p>Dojrza\u0142o\u015b\u0107 m\u0142odej jeszcze kobiety, jak\u0105 by\u0142a Zofia Zamoyska pisz\u0105c te s\u0142owa, zastanawia. Jej poradnik dedykowany c\u00f3rce stawia pod wielkim znakiem zapytania opini\u0119 o polskiej arystokracji prze\u0142omu XVIII i XIX wieku, kt\u00f3ra jakoby <em>en masse<\/em> by\u0142a pr\u00f3\u017cna i zepsuta. Matczyna godno\u015b\u0107 i powaga, z jak\u0105 Zofia Zamoyska wyposa\u017ca c\u00f3rk\u0119 w \u017cyciowe maksymy, nie dziwi, gdy oka\u017ce si\u0119, \u017ce c\u00f3rka Izabeli z Flemming\u00f3w Czartoryskiej, jednej z najbardziej kontrowersyjnych kobiet swojej epoki, by\u0142a osob\u0105 o g\u0142\u0119bokiej formacji religijnej. <em>B\u0119d\u0119 Ci m\u00f3wi\u0142a przede wszystkim o Bogu!<\/em>, zaznacza ju\u017c na pocz\u0105tku swego listu. A nast\u0119pnie przypomina o codziennej modlitwie, kontemplacji, lekturze <em>O na\u015bladowaniu Jezusa Chrystusa<\/em> Tomasza \u00c3\u00a0 Kempis i starannym rachunku sumienia.<\/p>\r\n<p>Dam\u0105 nie mo\u017cna w \u017caden spos\u00f3b sta\u0107 si\u0119 nie maj\u0105c uporz\u0105dkowanego \u017cycia duchowego. Zachowanie form to nie jest sprawa tylko zewn\u0119trznej og\u0142ady &#8211; o ile tak jest, pojawia si\u0119 w nich zawsze wyczuwalna nieszczero\u015b\u0107 i poza &#8211; lecz s\u0105 konsekwencj\u0105 kultury duchowej. Dlatego niedo\u015bcignionym wzorem pi\u0119knej formy bycia, wynikaj\u0105cej z wewn\u0119trznego pi\u0119kna duszy, pozostanie zawsze, dla os\u00f3b wszystkich stan\u00f3w &#8211; w Polsce i w obr\u0119bie ca\u0142ej cywilizacji chrze\u015bcija\u0144skiej &#8211; Maryja, Matka Bo\u017ca.<\/p>\r\n<p>*** <\/p>\r\n<p>Jeden z syn\u00f3w Teresy Kar\u015bnickiej-Koz\u0142owskiej w pos\u0142owiu do jej wspomnie\u0144 zauwa\u017ca, \u017ce dzi\u0119ki wychowaniu, kt\u00f3re jego matka odebra\u0142a w rodzinnym Karszewie, tak\u017ce dzieci\u0144stwo &#8211; jego oraz jego dw\u00f3ch braci &#8211; dalekie by\u0142o od \u201eidea\u0142\u00f3w socjalistycznych\u201d. Rodzice nie usprawiedliwiali zapracowaniem zaniedbywania dzieci i upychania ich po r\u00f3\u017cnych \u201einstytucjach wychowawczych\u201d. <em>W obliczu wsp\u00f3\u0142czesnego egoizmu doros\u0142ych, traktuj\u0105cych dzieci jako przeszkody w realizacji ich presti\u017cowych i hedonistycznych cel\u00f3w \u017cyciowych, dzieci\u0144stwo, jakie nam ofiarowali Rodzice, zw\u0142aszcza Mama, ma koloryt mitycznej Arkadii<\/em>.<\/p>\r\n<p><strong><em>Ewa Polak-Pa\u0142kiewicz<\/em><\/strong><\/p>\r\n<p style=\"padding-left: 30px;\"><em>\u0179r\u00f3d\u0142a<\/em>:<\/p>\r\n<p style=\"padding-left: 30px;\">Micha\u0142 \u0179\u00f3\u0142towski, <em>Wspomnienia z m\u0142odych lat<\/em>, Bigraf, Warszawa 2005.<\/p>\r\n<p style=\"padding-left: 30px;\">Teresa Kar\u015bnicka-Koz\u0142owska, <em>Dawniej ni\u017c wczoraj<\/em>, wyd. Arcana, Krak\u00f3w 2008.<\/p>\r\n<p style=\"padding-left: 30px;\">Zofia z Czartoryskich Zamoyska,<em> Rady dla c\u00f3rki, <\/em>Oficyna Hieronima, Lublin 2002.<\/p>\r\n<p style=\"padding-left: 30px;\">Kalina Bartnicka: <em>Pensja \u017ce\u0144ska jako substytut wychowania domowego<\/em> w zbiorze studi\u00f3w pt.: <em>Nauczanie domowe dzieci polskich od XVIII do XX wieku, <\/em>Bydgoszcz 2004.<\/p>\r\n<p style=\"padding-left: 30px;\">Joanna Krasi\u0144ska-G\u0142a\u017cewska: <em>Dwa \u015bwiaty<\/em>, LTW, \u0141omianki 2007.<\/p>\r\n<p style=\"padding-left: 30px;\">Janina z Puttkamer\u00f3w \u0179\u00f3\u0142towska: <em>Dziennik<\/em>, Wydawnictwo WBP i CAK, Pozna\u0144 2003.<\/p>\r\n<p><strong>Tekst ukaza\u0142 si\u0119 w nr. 7 dwumiesi\u0119cznika &#8222;Polonia Christiana&#8221;.<\/strong><\/p>","protected":false},"excerpt":{"rendered":"Czy to mo\u017cliwe, by rodzice staj\u0105cy u progu wielkiej duchowej przygody, jak\u0105 jest wychowanie dzieci, jeszcze sto czy nawet kilkadziesi\u0105t lat temu &#8211; zanim nasz polski \u201ekontynent\u201d znikn\u0105\u0142 na wiele dziesi\u0105tek lat pod wodami czerwonego potopu &#8211; byli m\u0105drzejsi ni\u017c rodzice dzisiejsi? Byli z pewno\u015bci\u0105 w swych wyborach bardziej samodzielni. Dokonywali ich na w\u0142asny rachunek. [&hellip;]","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"_acf_changed":false,"_monsterinsights_skip_tracking":false,"ngg_post_thumbnail":0,"footnotes":"","_wp_rev_ctl_limit":""},"categories":[9],"tags":[177],"acf":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/56671"}],"collection":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=56671"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/56671\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=56671"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=56671"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=56671"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}