{"id":55170,"date":"2012-04-10T21:01:29","date_gmt":"2012-04-11T02:01:29","guid":{"rendered":"http:\/\/www.bibula.com\/?p=55170"},"modified":"2012-04-10T21:01:29","modified_gmt":"2012-04-11T02:01:29","slug":"egzorcyzmy-wokol-zydokomuny-dr-wojciech-muszynski","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/www.bibula.com\/?p=55170","title":{"rendered":"Egzorcyzmy wok\u00f3\u0142 \u017cydokomuny &#8211; <em>dr Wojciech Muszy\u0144ski<\/em>"},"content":{"rendered":"<p>O najnowszej ksi\u0105\u017cce Paw\u0142a \u015apiewaka &#8222;\u017bydokomuna&#8221; jest coraz g\u0142o\u015bniej, co mo\u017cna by\u0142o przewidzie\u0107, gdy\u017c poruszy\u0142 on &#8222;gor\u0105cy&#8221; temat. Co ciekawe, g\u0142os zabieraj\u0105 g\u0142\u00f3wnie publicy\u015bci, natomiast historycy wol\u0105 na temat tej publikacji zachowa\u0107 wymowne milczenie. Przyczyna tego stanu jest prozaiczna: autorska interpretacja historii \u00e1 la \u015apiewak ma istotny defekt: nie spe\u0142nia norm warsztatu historycznego. Publicy\u015bci zwracaj\u0105 uwag\u0119, \u017ce istotn\u0105 warto\u015bci\u0105 tej ksi\u0105\u017cki jest swoiste odczarowanie terminu &#8222;\u017cydokomuna&#8221;, stygmatyzuj\u0105cego do tej pory osoby, kt\u00f3re odwa\u017cy\u0142y si\u0119 go u\u017cy\u0107. W dobie panuj\u0105cej politycznej poprawno\u015bci to rzeczywi\u015bcie pozytyw i akt odwagi (cho\u0107 dyrektor \u017bydowskiego Instytutu Historycznego raczej nie musia\u0142 obawia\u0107 si\u0119 etykietki antysemity), niestety jednak to za ma\u0142o, aby ksi\u0105\u017cka zyska\u0142a uznanie jako rzetelne opracowanie historyczne.<br \/> <br \/> <strong>Fa\u0142szywe stereotypy<\/strong><\/p>\r\n<p>G\u0142\u00f3wna teza pracy \u015apiewaka brzmi: tytu\u0142owa &#8222;\u017cydokomuna&#8221; by\u0142a zjawiskiem mitycznym, fa\u0142szyw\u0105 plotk\u0105, kt\u00f3ra przez dziesi\u0119ciolecia rzutowa\u0142a negatywnie na postrzeganie \u017byd\u00f3w w Europie, a szczeg\u00f3lnie w Polsce. Sam \u015apiewak jednak nie jest w stanie twierdzenia tego obroni\u0107, a opisuj\u0105c wydarzenia i fakty zwi\u0105zane z aktywno\u015bci\u0105 komunist\u00f3w \u017cydowskiego pochodzenia, wielokrotnie tej tezie przeczy. Wi\u0119cej nawet, autor &#8211; zarzucaj\u0105c r\u00f3\u017cnym osobom uleganie anty\u017cydowskim stereotypom &#8211; sam nie potrafi wyzwoli\u0107 si\u0119 z r\u00f3wnie fa\u0142szywego stereotypu, jakoby do\u015bwiadczenie flirtu z komunizmem by\u0142o uniwersalnym do\u015bwiadczeniem polskich \u017byd\u00f3w. By\u0107 mo\u017ce wynika to z jego w\u0142asnych traumatycznych do\u015bwiadcze\u0144 i hermetycznej jednorodno\u015bci w\u0142asnego \u015brodowiska &#8211; gdy\u017c tylko takie osoby spotyka\u0142. Obra\u017ca to jednak pami\u0119\u0107 wi\u0119kszo\u015bci polskich \u017byd\u00f3w i Polak\u00f3w \u017cydowskiego pochodzenia, kt\u00f3rzy z komunizmem nie mieli i nie chcieli mie\u0107 nic wsp\u00f3lnego.<\/p>\r\n<p>Innym fa\u0142szywym stereotypem lansowanym przez \u015apiewaka jest &#8222;kato-endecki&#8221; antysemityzm, zapo\u017cyczony od Jana Tomasza Grossa, kt\u00f3rym pr\u00f3buje t\u0142umaczy\u0107 wszystkie konflikty polsko-\u017cydowskie. Niestety, nie zdoby\u0142 si\u0119 on na samodzielne zbadanie tytu\u0142owej problematyki, nie pofatygowa\u0142 si\u0119 do archiw\u00f3w, ani nawet nie odwo\u0142uje si\u0119 do dokument\u00f3w. Mo\u017cna odnie\u015b\u0107 wra\u017cenie, \u017ce pisze na podstawie w\u0142asnego przekonania i nie potrafi odnie\u015b\u0107 si\u0119 do tematu z pozycji obiektywnego recenzenta. Jest to zatem do\u015b\u0107 sprawnie napisana publicystyka historyczna, a nie praca naukowa. Operuje w wi\u0119kszo\u015bci obiegowymi faktami i cytatami, kt\u00f3re s\u0142u\u017c\u0105 mu do udowodnienia z g\u00f3ry za\u0142o\u017conej tezy, \u017ce g\u0142\u00f3wnym powodem anga\u017cowania si\u0119 \u017byd\u00f3w w komunizm by\u0142 antysemityzm. Niezbyt to oryginalne &#8211; w historiografii anglosaskiej s\u0105 setki podobnych publikacji, poczynaj\u0105c od lat 70. XX wieku.<\/p>\r\n<p>\u015apiewak pozuje jednak na odkrywc\u0119 i z powag\u0105 g\u0142osi, \u017ce widoczna nadreprezentacja \u017byd\u00f3w w ruchu komunistycznym podyktowana by\u0142a tym, i\u017c ten nurt polityczny sta\u0142 po stronie &#8222;s\u0142abszych, wyzyskiwanych, biednych&#8221;. Komunizm by\u0142 wi\u0119c dobry, a \u017cydokomuna to postawa wyboru wy\u017cszych warto\u015bci etycznych &#8211; z\u0142y by\u0142 natomiast otaczaj\u0105cy ich \u015bwiat, &#8222;wrogi i antysemicki&#8221; (s. 142). W taki sam spos\u00f3b t\u0142umaczy anga\u017cowanie si\u0119 \u017byd\u00f3w w UB i stalinowskie pa\u0144stwo terroru, jakim by\u0142a Polska &#8222;ludowa&#8221; (s. 205).<br \/> <br \/> <strong>Podw\u00f3jna mentalno\u015b\u0107<\/strong><\/p>\r\n<p>\u015apiewak rozpoczyna swoje dzie\u0142o rozwa\u017caniami o \u015bwiatowej karierze &#8222;Protoko\u0142\u00f3w m\u0119drc\u00f3w Syjonu&#8221;. Nie pasuje to do sytuacji w Polsce, gdzie &#8211; inaczej ni\u017c we Francji czy Niemczech &#8211; obecno\u015b\u0107 ponad 3-milionowej rzeszy \u017cydowskiej by\u0142a sta\u0142ym elementem pejza\u017cu. \u017byd\u00f3w znano nie z antysemickich ilustracji, ale z s\u0105siedztwa, ulicy, sklepu. Autor w ferworze udowadniania, \u017ce to &#8222;Protoko\u0142y&#8230;&#8221; by\u0142y wsz\u0119dzie powodem antysemityzmu, zdaje si\u0119 nie rozumie\u0107, \u017ce akurat w Polsce postawy anty\u017cydowskie wcale nie musia\u0142y by\u0107 sztucznie wywo\u0142ywane jak\u0105kolwiek odg\u00f3rn\u0105 propagand\u0105 &#8211; ustn\u0105 czy pisan\u0105 &#8211; obie spo\u0142eczno\u015bci \u017cy\u0142y obok siebie w du\u017cych skupiskach i w toku wzajemnego obcowania konflikty by\u0142y nieuchronne: rozwija\u0142y si\u0119 i wygasa\u0142y. Zupe\u0142nie b\u0142\u0119dna jest jego teoria, \u017ce polski antysemityzm ulega\u0142 radykalizacji jak samonakr\u0119caj\u0105ca si\u0119 spirala: by\u0142y bowiem okresy, gdy antagonizm polsko-\u017cydowski narasta\u0142 (to lata 1912, 1919-1920, 1936-1938), by\u0142y, kiedy wygasa\u0142 (1914-1918, generalnie lata dwudzieste, 1939). Gdyby by\u0142o tak, jak chce to zjawisko widzie\u0107 autor &#8222;\u017bydokomuny&#8221;, antysemityzm, od wojny bolszewickiej narastaj\u0105c z ka\u017cdym kolejnym rokiem, doprowadzi\u0142by do gorszego ludob\u00f3jstwa ni\u017c niemieckie jeszcze przed wybuchem II wojny \u015bwiatowej. Tymczasem nawet podczas wojny nic takiego jednak nie nast\u0105pi\u0142o, przeciwnie, wielu narodowc\u00f3w przed wojn\u0105 nastawionych anty\u017cydowsko, w czasie holokaustu przysz\u0142o z pomoc\u0105 \u017bydom, o czym \u015bwiadcz\u0105 pierwsze z brzegu przyk\u0142ady: Jana Mosdorfa, ks. Stanis\u0142awa Trzeciaka, Witolda Ro\u015bciszewskiego oraz medale Yad Vashem dla Jana Dobraczy\u0144skiego (Stronnictwo Narodowe), Edwarda Kemnitza (ONR) czy S\u0142awomira Modzelewskiego (NSZ).<\/p>\r\n<p>Twierdzeniem na wyrost mo\u017cna uzna\u0107 to, \u017ce \u017cydowscy komuni\u015bci byli traktowani jak odszczepie\u0144cy, kt\u00f3rzy zdradzili \u017cydowski los (s. 11). Nie by\u0142o jednak s\u0142ycha\u0107 protest\u00f3w, gdy o swej \u017cydowsko\u015bci przypomnieli sobie dawni stalinowscy prokuratorzy, ubecy i propagandy\u015bci, kt\u00f3rzy po 1968 r. trafili do Izraela i gdzie indziej. Podobnie by\u0142o w przypadku kata obozu w \u015awi\u0119toch\u0142owicach Salomona Morela, kt\u00f3ry tak\u017ce znalaz\u0142 tam bezpieczn\u0105 przysta\u0144 i ju\u017c jako \u017byd i obywatel nowej ojczyzny nie musia\u0142 obawia\u0107 si\u0119 ekstradycji do Polski. Zreszt\u0105 wielu podobnych mu komunistycznych zbrodniarzy pr\u00f3bowa\u0142o, w wi\u0119kszo\u015bci skutecznie, unika\u0107 odpowiedzialno\u015bci, twierdz\u0105c, \u017ce oskar\u017cenia s\u0105 fa\u0142szywe, a oni sami s\u0105 ofiarami antysemickiej nagonki. Czy odszczepie\u0144cem by\u0142 te\u017c Eugeniusz (Gerszon) Szyr, komunistyczny aparatczyk, wicepremier PRL, kt\u00f3rego zaproszono w 1998 r. na oficjaln\u0105 uroczyst\u0105 akademi\u0119 z okazji marca \u00b468 w Teatrze \u017bydowskim w Warszawie? Szkoda, \u017ce autor nie potrafi\u0142 przeprowadzi\u0107 powa\u017cnej analizy tej w\u0142a\u015bnie niepokoj\u0105cej podw\u00f3jnej mentalno\u015bci, staraj\u0105cej si\u0119 pomie\u015bci\u0107 komunizm i \u017cydostwo w jednej osobie.<br \/> <br \/> <strong>&#8222;Precz z bia\u0142\u0105 g\u0119si\u0105&#8221;<\/strong><\/p>\r\n<p>Wiele miejsca \u015apiewak po\u015bwi\u0119ca emancypacji \u017cydowskich mas i ich udzia\u0142owi w \u017cyciu politycznym. Fakty te same w sobie nie by\u0142y przez polsk\u0105 wi\u0119kszo\u015b\u0107 postrzegane negatywnie, cho\u0107 \u015apiewak widzi to oczywi\u015bcie inaczej (s. 36). W 1905 r. obawy Polak\u00f3w wzbudzi\u0142 natomiast nie tyle udzia\u0142 \u017byd\u00f3w w polityce czy te\u017c ich samodzielno\u015b\u0107, lecz ich programowy brak zainteresowania sprawami polskimi, je\u015bli nie wr\u0119cz otwarta wrogo\u015b\u0107 w stosunku do Polski, czego przejawem by\u0142o has\u0142o &#8222;Precz z bia\u0142\u0105 g\u0119si\u0105!&#8221;, kt\u00f3re pierwszy raz pojawi\u0142o si\u0119 w czasie demonstracji polskiej i \u017cydowskiej lewicy na placu Teatralnym 1 listopada 1905 roku. Warto w tym miejscu odnotowa\u0107 przera\u017cenie, jakie w Michale Sokolnickim, socjali\u015bcie o pogl\u0105dach niepodleg\u0142o\u015bciowych, wzbudzi\u0142 obraz \u017cydowskich socjalist\u00f3w demonstruj\u0105cych na ulicach Warszawy w 1905 r.: &#8222;Warszawa zobaczy\u0142a w dniu 1 listopada socjalizm. Dla wielu socjalist\u00f3w, dla mnie mi\u0119dzy innymi, dzie\u0144 ten pozosta\u0142 jak ciemny koszmar&#8221;. Ale o takich faktach i reakcjach ludzi sk\u0105din\u0105d zupe\u0142nie niezainteresowanych anty\u017cydowsko\u015bci\u0105 w ksi\u0105\u017cce \u015apiewaka nie przeczytamy. Kilka stron p\u00f3\u017aniej musia\u0142 on jednak przyzna\u0107 oczywisty fakt rezolucji przeciwko niepodleg\u0142o\u015bci Polski przyj\u0119tej przez kongres Bund-u w Zurichu w 1905 roku.<\/p>\r\n<p>\u015apiewak sporo miejsca po\u015bwi\u0119ca Rosji, bo jego zdaniem tamtejszy antysemicki klimat i pogromy mia\u0142y sta\u0107 si\u0119 przyczynami po\u0142\u0105czenia si\u0119 radykalnych \u017cydowskich outsider\u00f3w i ruchu socjalistycznego, co zaowocowa\u0142o zjawiskiem \u017cydokomuny. By\u0107 mo\u017ce tak by\u0142o, mo\u017ce to uproszczenie. I czy rzeczywi\u015bcie byli to outsiderzy, skoro jak sam pisze (s. 62), wi\u0119kszo\u015b\u0107 \u017byd\u00f3w przyj\u0119\u0142a rewolucj\u0119 1905 r. entuzjastycznie &#8211; nawet je\u017celi bezpo\u015brednio si\u0119 w ni\u0105 nie anga\u017cowali i nawet je\u017celi byli przeciwnikami socjalizmu. Autor nie zauwa\u017cy\u0142 natomiast, \u017ce w odniesieniu do Polski zar\u00f3wno socjalizm rosyjski, jak i wi\u0119ksza cz\u0119\u015b\u0107 \u017byd\u00f3w uwa\u017ca\u0142a ten kraj za etnograficzny \u017cart: dla nich Warszawa czy \u0141\u00f3d\u017a by\u0142y miastami rosyjskimi, cz\u0119\u015bci\u0105 imperium car\u00f3w, podobnie jak Bia\u0142ystok czy Wilno, nie m\u00f3wi\u0105c nawet o Mi\u0144sku czy Kijowie. Tak pokazywa\u0142a mapa i nakazywa\u0142o my\u015blenie realistyczne &#8211; ale Polacy tego nie akceptowali i nigdy nie uznali swojej ziemi za cz\u0119\u015b\u0107 Rosji. Dla Polaka prze\u0142omu wieku nawet te najbardziej odleg\u0142e o\u015brodki by\u0142y uwa\u017cane za polskie &#8211; wsz\u0119dzie by\u0142a obecna kultura polska i znajdowa\u0142y si\u0119 zasiedzia\u0142e polskie spo\u0142eczno\u015bci (w Kijowie stanowili oni ok. 30 proc. mieszka\u0144c\u00f3w). Dla \u017byd\u00f3w, nastawionych na Rosj\u0119, niepoczuwaj\u0105cych si\u0119 do zwi\u0105zk\u00f3w z Polsk\u0105 i jej nierozumiej\u0105cych, wi\u0119cej, nawet niezainteresowanych, \u017ceby zrozumie\u0107, polskie odwo\u0142ywanie si\u0119 do przesz\u0142o\u015bci i has\u0142a niepodleg\u0142o\u015bciowe by\u0142y nieporozumieniem i strat\u0105 czasu. By\u0142o w tym tak\u017ce co\u015b z fanatycznego zachwytu Rosj\u0105, o czym zreszt\u0105 \u015apiewak pisze (s. 70). Tak my\u015bleli tak\u017ce ci, kt\u00f3rzy w\u0142\u0105czyli si\u0119 w ruch socjalistyczny. W tym kontek\u015bcie p\u00f3\u017aniejsza wojna polsko-bolszewicka &#8211; abstrahuj\u0105c od kontekstu poparcia przez nich Lenina i Trockiego &#8211; mog\u0142a by\u0107 przez \u017byd\u00f3w widziana jako k\u0142\u00f3tnia w rodzinie, kolejny bezsensowny bunt przeciwko Rosji. <\/p>\r\n<p>Doprawdy zadziwi\u0107 mog\u0105 opisy \u015apiewaka o niezwyk\u0142ej empatii i wsp\u00f3\u0142czuciu \u017cydowskich aktywist\u00f3w socjalistycznych z Warszawy czy Wilna z pocz\u0105tku XX w. wobec doli rosyjskich ch\u0142op\u00f3w (kt\u00f3rych nigdy nie widzieli i nie poznali) &#8211; natomiast nie by\u0142o w\u015br\u00f3d nich zrozumienia dla spraw polskiego ludu, cho\u0107 \u017cyli tu\u017c obok Polak\u00f3w. Trudno nie uzna\u0107, \u017ce pochodn\u0105 tego stanowiska by\u0142a p\u00f3\u017aniejsza linia polityczna komunist\u00f3w w Polsce: w latach 20. i 30. g\u0142osili oni has\u0142a oddania Niemcom G\u00f3rnego \u015al\u0105ska, Pomorza i Gda\u0144ska, Sowietom natomiast mia\u0142y przypa\u015b\u0107 tereny na wsch\u00f3d od tzw. linii Curzona. Takiego stanowiska nie da si\u0119 wyt\u0142umaczy\u0107 &#8222;negatywnym stosunkiem komunist\u00f3w do Traktatu Wersalskiego&#8221;, jako niesprawiedliwego, co usi\u0142uje uczyni\u0107 \u015apiewak. Stara si\u0119 on zreszt\u0105 umniejsza\u0107 rol\u0119 \u017byd\u00f3w w strukturach KPP, dowodz\u0105c, \u017ce partia nie by\u0142a ca\u0142kowicie opanowana przez \u017byd\u00f3w, gdy\u017c pozostawa\u0142a w ca\u0142kowitej zale\u017cno\u015bci od Moskwy.<\/p>\r\n<p>Podawane przez \u015apiewaka dane statystyczne dotycz\u0105ce udzia\u0142u \u017byd\u00f3w w ruchu komunistycznym w latach 20. i 30. maj\u0105 udowodni\u0107, \u017ce \u017bydzi &#8211; jakkolwiek stanowili znaczny procent, to jednak nie dominowali. Problem w tym, \u017ce dane te s\u0105 nieweryfikowalne. Przyk\u0142adem jest twierdzenie: \u017ce w obozie odosobnienia w Berezie &#8222;przetrzymywano pi\u0119ciuset sze\u015bciu komunist\u00f3w na o\u015bmiuset trzydziestu dw\u00f3ch osadzonych&#8221; (s. 119). Tymczasem w monografii Berezy pi\u00f3ra Ireneusza Polita (Toru\u0144 2003) znajduje si\u0119 imienna lista osadzonych tam 979 komunist\u00f3w &#8211; sk\u0105d wi\u0119c swoje dane czerpa\u0142 \u015apiewak? Podobnie zreszt\u0105, gdy pisze, \u017ce 90 proc. pracownik\u00f3w nielegalnych komunistycznych drukarni i powielarni stanowili komuni\u015bci \u017bydzi. Spora cz\u0119\u015b\u0107 ksi\u0105\u017cki to opisy dzia\u0142alno\u015bci i wewn\u0119trznych uk\u0142ad\u00f3w w KPP &#8211; skoro wed\u0142ug autora \u017bydzi nie odgrywali w niej specjalnej roli, po co zatem po\u015bwi\u0119ca tym sprawom tyle miejsca? Na przyklad opiewa &#8222;po\u015bwi\u0119cenie i twardo\u015b\u0107 charakteru&#8221; cz\u0142onk\u00f3w KPP i dramat, jakim by\u0142a likwidacja ich partii.<\/p>\r\n<p>Autor nie wyja\u015bni\u0142 przekonuj\u0105co przyczyn, kt\u00f3re spowodowa\u0142y na prze\u0142omie wiek\u00f3w na ziemiach polskich tak widoczne i skuteczne przyci\u0105ganie \u017byd\u00f3w przez ruch socjalistyczny. Czyni to bowiem w odniesieniu do Rosji &#8211; nie Polski, gdzie by\u0142y zupe\u0142nie inne warunki. \u00d3wczesna endecja, ruch wszechpolski, kt\u00f3ry odwo\u0142ywa\u0142 si\u0119 do tradycji I Rzeczypospolitej, pa\u0144stwa tolerancji dla r\u00f3\u017cnych religii i narod\u00f3w (w\u0142\u0105czaj\u0105c w to samych \u017byd\u00f3w), i nie wyst\u0119powa\u0142 jeszcze z programem anty\u017cydowskim, nie cieszy\u0142 si\u0119 w og\u00f3le ich zainteresowaniem. Poza nielicznymi jednostkami, osobami ca\u0142kowicie spolonizowanymi, kt\u00f3rych nale\u017cy traktowa\u0107 nie jak \u017byd\u00f3w, lecz Polak\u00f3w \u017cydowskiego pochodzenia. Czy wi\u0119c widoczne odrzucenie przez og\u00f3\u0142 \u017byd\u00f3w sprawy polskiej nie przyczyni\u0142o si\u0119 w istotny spos\u00f3b do powstania zal\u0105\u017ck\u00f3w przysz\u0142ego konfliktu? Szkoda, \u017ce autor nie pokusi\u0142 si\u0119 o wyja\u015bnienie tego problemu.<br \/> <br \/> <strong>Jak Berek Joselewicz<\/strong><\/p>\r\n<p>Na szcz\u0119\u015bcie nie dla wszystkich &#8211; o czym \u015bwiadczy do\u015b\u0107 du\u017cy procentowo udzia\u0142 m\u0142odzie\u017cy \u017cydowskiego pochodzenia w Legionach Polskich. Nie wnikaj\u0105c bowiem w r\u00f3\u017cnice polityczne (w tym wypadku drugorz\u0119dne) mi\u0119dzy endecj\u0105 a legionami, has\u0142a patriotyczne i reakcje ludzi by\u0142y identyczne. Rzesze os\u00f3b wywodz\u0105cych si\u0119 z rodzin \u017cydowskich wybra\u0142y nie \u017cydokomun\u0119, lecz polsko\u015b\u0107 &#8211; ciekawe, \u017ce o tym fenomenie dyrektor \u017bydowskiego Instytutu Historycznego milczy. Pewnie nie zetkn\u0105\u0142 si\u0119 z ksi\u0105\u017ck\u0105 dr. Marka Ga\u0142\u0119zowskiego &#8222;Na wz\u00f3r Berka Joselewicza. \u0179o\u0142nierze i oficerowie pochodzenia \u017cydowskiego w Legionach Polskich&#8221; (Warszawa, IPN, 2010). Byli bowiem \u017bydzi otwarci na polsko\u015b\u0107, uwa\u017caj\u0105cy si\u0119 za Polak\u00f3w i poczuwaj\u0105cy si\u0119 w potrzebie do &#8222;polskich obowi\u0105zk\u00f3w&#8221;. Byli oni rzecz jasna nie tylko w Legionach. Dla nich nie musiano przygotowywa\u0107 oboz\u00f3w internowania w Jab\u0142onnie w 1920 roku. Nale\u017ca\u0142 do nich chocia\u017cby Stanis\u0142aw Ostwind-Zuzga, legionista I Brygady Legion\u00f3w, uczestnik wojny polsko-bolszewickiej i policjant. W 1942 r. wst\u0105pi\u0142 do Narodowej Organizacji Wojskowej, wraz z kt\u00f3r\u0105 znalaz\u0142 si\u0119 w strukturach NSZ. W maju 1944 r. w stopniu majora obj\u0105\u0142 funkcj\u0119 komendanta powiatowego NSZ w W\u0119growie, kt\u00f3r\u0105 pe\u0142ni\u0142 po wkroczeniu Armii Czerwonej. Aresztowany przez UB w styczniu 1945 r., 2 lutego 1945 r. zosta\u0142 skazany na \u015bmier\u0107 i stracony. Przyk\u0142ad\u00f3w ludzi, kt\u00f3rzy nie ulegli komunistycznemu zaczadzeniu, by\u0142o mrowie i nie dotyczy to tylko polonizuj\u0105cych si\u0119 \u017byd\u00f3w, ale tak\u017ce tych piel\u0119gnuj\u0105cych sw\u0105 \u017cydowsk\u0105 to\u017csamo\u015b\u0107: konserwatyst\u00f3w z Agudy czy narodowych radyka\u0142\u00f3w z Betaru (syjonist\u00f3w-rewizjonist\u00f3w). Po zaj\u0119ciu przez Sowiet\u00f3w Kres\u00f3w Wschodnich RP w 1939 r. wielu z nich (jak np. Menachem Begin) razem z Polakami trafi\u0142o do \u0142agr\u00f3w i na syberyjsk\u0105 zsy\u0142k\u0119.<br \/> Autor demonizuje endecj\u0119 i jej anty\u017cydowskie nastawienie, cho\u0107 nie stanowi to g\u0142\u00f3wnego w\u0105tku pracy. Zasadniczo ten ob\u00f3z polityczny, tak\u017ce w latach 30., nie mia\u0142 anty\u017cydowskiej obsesji ideologicznej, przynajmniej nie takiej, o jakiej my\u015bli \u015apiewak. Gdyby tak by\u0142o, to Dmowski wymy\u015bli\u0142by swoje ustawy norymberskie na d\u0142ugo przed Hitlerem. Tymczasem nie zrobiono tego tak\u017ce po Hitlerze. Kwestiami rasowymi si\u0119 nie interesowano: Stanis\u0142aw Stro\u0144ski, maj\u0105c \u017cydowskie korzenie, nigdy na ten temat nie us\u0142ysza\u0142 z\u0142ego s\u0142owa, nawet w\u00f3wczas, gdy w 1935 r. znalaz\u0142 si\u0119 w\u015br\u00f3d odsuni\u0119tej od w\u0142adzy frakcji SN, kt\u00f3ra skonfliktowa\u0142a si\u0119 z m\u0142odymi radyka\u0142ami. W wytykaniu endekom i narodowym radyka\u0142om \u017cydowskich przodk\u00f3w specjalizowa\u0142y si\u0119 natomiast lewicowo-liberalne &#8222;Wiadomo\u015bci Literackie&#8221;, a jednym z propagator\u00f3w tego rodzaju publicznych &#8222;donos\u00f3w&#8221; by\u0142 Julian Tuwim. <\/p>\r\n<p>Je\u017celi gdzie\u015b szuka\u0107 ideowych fundament\u00f3w \u017cydokomuny w Polsce, to w\u0142a\u015bnie w kr\u0119gu tych\u017ce &#8222;Wiadomo\u015bci&#8221; i skupionego wok\u00f3\u0142 nich \u015brodowiska, kt\u00f3re samo swoje pismo przezywa\u0142o &#8222;Jad\u0105 Moski Literackie&#8221;. Ale ta sprawa nie wyda\u0142a si\u0119 autorowi &#8222;\u017bydokomuny&#8221; interesuj\u0105ca.<br \/> <br \/> <strong>Pogromy, kt\u00f3rych nie by\u0142o<\/strong><\/p>\r\n<p>Opisuj\u0105c sytuacj\u0119 w Polsce po wojnie, \u015apiewak w du\u017cej cz\u0119\u015bci powiela schematy komunistycznej propagandy, do kt\u00f3rych nale\u017ca\u0142a np. rzekoma &#8222;akcja poci\u0105gowa&#8221;, czyli zorganizowana operacja partyzant\u00f3w niepodleg\u0142o\u015bciowych, kt\u00f3rzy mieli zatrzymywa\u0107 poci\u0105gi i zabija\u0107 podr\u00f3\u017cuj\u0105cych \u017byd\u00f3w. Nie jest jednak w stanie wskaza\u0107 miejsca jakiejkolwiek tego rodzaju akcji (s. 190). Ch\u0119tnie natomiast wymienia miasta, gdzie dosz\u0142o do rzekomych &#8222;morderczych&#8221; pogrom\u00f3w. Gdyby zna\u0142 literatur\u0119, zapewne by\u0142by ostro\u017cniejszy, gdy\u017c kilka tego rodzaju przypadk\u00f3w zbadano dok\u0142adnie, np. w Rzeszowie 11-12 czerwca 1945 r., gdzie w brutalny spos\u00f3b zamordowana zosta\u0142a polska dziewczynka (sprawc\u0105 by\u0142 \u017byd); dosz\u0142o co prawda do zaburze\u0144 spo\u0142ecznych, ale nie by\u0142o ofiar \u015bmiertelnych. Wypadek ten zbada\u0142 dr Krzysztof Kaczmarski. Wydarzenia w Parczewie 5 lipca 1945 r. zbada\u0142 dr Mariusz Bechta z IPN: partyzanci WiN w czasie ataku na miasteczko zlikwidowali trzech \u017byd\u00f3w uj\u0119tych z broni\u0105 w r\u0119ku, nale\u017c\u0105cych do paramilitarnej struktury wsp\u00f3\u0142pracuj\u0105cej z MO i UB, jeden z zabitych wr\u0119cz s\u0142yn\u0105\u0142 jako prze\u015bladowca i morderca cz\u0142onk\u00f3w AK.<br \/> \u015apiewak jednak niech\u0119tnie wchodzi w szczeg\u00f3\u0142y, zadowala si\u0119 stworzonym na w\u0142asne potrzeby czarno-bia\u0142ym obrazem \u017byd\u00f3w jako ofiar i Polak\u00f3w &#8211; sprawc\u00f3w ich nieszcz\u0119\u015bcia. Nawet je\u017celi wymienia fakty dzia\u0142alno\u015bci \u017byd\u00f3w w komunistycznych strukturach w\u0142adzy, stara si\u0119 pomniejsza\u0107 ich wp\u0142ywy i nie \u0142\u0105czy ich z prze\u015bladowaniami podziemia niepodleg\u0142o\u015bciowego. Terror komunistyczny i awans spo\u0142eczny \u017byd\u00f3w, jak pisze: &#8222;przyjmowanych tak licznie na stanowiska pa\u0144stwowe jak nigdy dot\u0105d&#8221;, to wed\u0142ug niego niemal dwa r\u00f3\u017cne \u015bwiaty. &#8222;Nie spos\u00f3b w\u0105tpi\u0107, \u017ce \u017bydzi gin\u0119li nie dlatego, \u017ce mieli cokolwiek wsp\u00f3lnego z komunizmem, \u017ce nale\u017celi do jakich\u015b rz\u0105dowych formacji, ale tylko dlatego, \u017ce urodzili si\u0119 \u017bydami&#8221; (s. 196). W ten spos\u00f3b ka\u017cdy zabity funkcjonariusz UB pochodzenia \u017cydowskiego, niewa\u017cne, jak strasznych czyn\u00f3w si\u0119 dopuszcza\u0142, staje si\u0119 automatycznie ofiar\u0105 polskiego antysemityzmu. Dalej nawet posuwa si\u0119 do twierdzenia, \u017ce po wojnie zgin\u0119\u0142o wi\u0119cej \u017byd\u00f3w ni\u017c Polak\u00f3w, co przychodzi mu tym \u0142atwiej, \u017ce ksi\u0105\u017cka pozbawiona jest opisu kontekstu, jakim by\u0142o powojenne powstanie antykomunistyczne 1945-1947.<\/p>\r\n<p>Abstrahuj\u0105c ju\u017c nawet od nieprawdziwo\u015bci tego stwierdzenia, trudno nie odnie\u015b\u0107 wra\u017cenia, \u017ce dla autora licz\u0105 si\u0119 przede wszystkim zbrodnie wobec \u017byd\u00f3w &#8211; te za\u015b pope\u0142nione przez samych \u017byd\u00f3w stanowi\u0105 w\u0105tek poboczny. Za szczeg\u00f3lnie istotne uwa\u017ca plotki i powtarzane rzekomo z ust do ust opinie o tym, \u017ce &#8222;Hitler jedno zrobi\u0142 dobrze &#8211; wybi\u0142 \u017byd\u00f3w&#8221;. Zdaniem \u015apiewaka, tego rodzaju \u015bwiadectwa s\u0105 bardzo rozpowszechnione &#8211; mo\u017cna je te\u017c, jego zdaniem, znale\u017a\u0107 w archiwach. Niezwyk\u0142a to pewno\u015b\u0107 siebie, tym bardziej \u017ce przygotowuj\u0105c &#8222;\u017bydokomun\u0119&#8221;, nie zrobi\u0142 specjalnej kwerendy archiwalnej, a przynajmniej nie \u015bwiadcz\u0105 o tym przypisy zawarte w ksi\u0105\u017cce. S\u0105 jednak \u015bwiadectwa, kt\u00f3rych nie trzeba szuka\u0107 w archiwach &#8211; do takich zaliczaj\u0105 si\u0119 np. opinie Marii D\u0105browskiej (o jednoznacznie lewicowych pogl\u0105dach, trudno j\u0105 otwarcie pos\u0105dza\u0107 o antysemityzm), kt\u00f3ra utyskuje na bezkarno\u015b\u0107 ubek\u00f3w morduj\u0105cych Polak\u00f3w i samowol\u0119 \u017cydowskich komunist\u00f3w. \u015apiewak streszcza jej s\u0142owa, a nast\u0119pnie zbywa to stwierdzeniem o uleganiu przez ni\u0105 panice i stereotypom (s. 193).<br \/> <br \/> <strong>PRL &#8211; nowa Judeopolonia<\/strong><\/p>\r\n<p>Swoistym kuriozum s\u0105 ubolewania \u015apiewaka, powtarzaj\u0105cego za Kazimierzem Wyk\u0105 (historykiem &#8222;nawr\u00f3conym na marksizm&#8221; po 1945 r.), \u017ce polski ob\u00f3z narodowy nie zha\u0144bi\u0142 si\u0119 kolaboracj\u0105 w czasie wojny. Jaki\u017c pi\u0119kny argument mieliby w\u00f3wczas komuni\u015bci, a obecnie sam \u015apiewak, mog\u0105c kompromitowa\u0107 narodow\u0105 prawic\u0119 por\u00f3wnywaniem do Quislinga i zarzucaj\u0105c jej ideologiczn\u0105 uleg\u0142o\u015b\u0107 wobec niemieckich zbrodniarzy (s. 195). Niemal czuje si\u0119 w tym \u017cal, \u017ce ci &#8222;ohydni&#8221; narodowcy ze Stronnictwa Narodowego, NSZ czy ONR walczyli z Niemcami i nie\u015bli pomoc ofiarom holokaustu. Nie przeszkadza\u0142o to jednak \u015apiewakowi postawi\u0107 w jednym szeregu Obozu Narodowo-Radykalnego i Hitlera (s. 130).<\/p>\r\n<p>Taka zasada zbiorowej odpowiedzialno\u015bci za kolaboracj\u0119 mog\u0142aby by\u0107 u\u017cyteczna (cho\u0107, wed\u0142ug \u015apiewaka, &#8222;niestety&#8221; nie jest) jako maczuga przeciwko endekom &#8211; nie ma ona jednak zastosowania w przypadku realnej kolaboracji szerokich od\u0142am\u00f3w \u017byd\u00f3w z sowieckim okupantem. A zatem wys\u0142ugiwanie si\u0119 Sowietom nie kompromitowa\u0142o i nie mo\u017ce by\u0107 uznawane za czynnik obci\u0105\u017caj\u0105cy. W jego mniemaniu zreszt\u0105, w przypadku \u017byd\u00f3w w og\u00f3le nie mo\u017cna m\u00f3wi\u0107 o kolaboracji z Sowietami &#8211; ci wszyscy \u017cydowscy funkcjonariusze aparatu terroru, prokuratorzy, politrucy, propagandzi\u015bci, ministrowie i urz\u0119dnicy ni\u017cszych rang, kt\u00f3rych liczebno\u015b\u0107 podaje kilka stron dalej &#8211; to wszystko jednostkowe przypadki, zreszt\u0105 nieistotne, bo po wojnie by\u0142 w Polsce antysemityzm. kt\u00f3ry powodowa\u0142, \u017ce &#8222;nienawi\u015b\u0107 rasowa do \u017byd\u00f3w zosta\u0142a podniesiona do rangi wojny narodowo-wyzwole\u0144czej&#8221; (s. 198). \u015apiewak sprawnie odwraca relacj\u0119 przyczynowo-skutkow\u0105, aby po raz kolejny obwini\u0107 o ca\u0142e z\u0142o w stosunkach polsko-\u017cydowskich samych Polak\u00f3w oraz Ko\u015bci\u00f3\u0142 katolicki. <\/p>\r\n<p>Autor ma jednak pewien dyskomfort &#8211; w pewnym momencie stawiaj\u0105c pytanie, dlaczego tak wielu komunist\u00f3w \u017cydowskiego pochodzenia znalaz\u0142o si\u0119 w powojennej elicie komunistycznej, stara si\u0119 znale\u017a\u0107 jak\u0105\u015b sensown\u0105 odpowied\u017a. Odrzuca jednak wyja\u015bnienia najprostsze, takie np. jak instrumentalne wykorzystywanie \u017byd\u00f3w przez Stalina, kt\u00f3rzy dobrowolnie stali si\u0119 janczarami nowego okupanta. Innym motywem mog\u0142a by\u0107 ch\u0119\u0107 zemsty za doznane krzywdy i tragedi\u0119 holokaustu &#8211; z braku prawdziwych winnych koz\u0142em ofiarnym stali si\u0119 Polacy, Mazurzy, \u015al\u0105zacy, czyli wszyscy, kt\u00f3rzy w czasie wojny mniej ucierpieli. \u015apiewak woli jednak psychologizowa\u0107, uwa\u017ca, \u017ce powojenny akces \u017byd\u00f3w do komunistycznego aparatu w\u0142adzy wywo\u0142a\u0142a ich &#8222;og\u00f3lna sympatia do powojennej lewicy&#8221;, co jest swoistym potwierdzeniem ich prokomunistycznych inklinacji. Podkre\u015bla, \u017ce PKWN i wyros\u0142e z niego rz\u0105dy dawa\u0142y \u017bydom ochron\u0119 przed antysemityzmem Polak\u00f3w &#8211; tak jakby w 1945 r. polscy powsta\u0144cy walcz\u0105cy z sowieck\u0105 okupacj\u0105 nie mieli nic innego do roboty, jak tylko \u015bciganie ocala\u0142ych \u017byd\u00f3w. Wed\u0142ug niego, powstaj\u0105ca PRL wydawa\u0142a si\u0119 ziszczeniem mesjanistycznego marzenia \u017byd\u00f3w o kraju sprawiedliwo\u015bci i r\u00f3wnouprawnienia, co powodowa\u0142o, \u017ce nie tylko uto\u017csamiali si\u0119 z &#8222;Polsk\u0105 ludow\u0105&#8221;, ale wr\u0119cz udzia\u0142 w rz\u0105dzeniu ni\u0105 uwa\u017cali za swoje powo\u0142anie: &#8222;Mo\u017ce w mundurze &#8211; pisze \u015apiewak &#8211; albo w gabinecie rz\u0105dowym mogli \u017cydowscy towarzysze poczu\u0107 si\u0119 Polakami, wzi\u0105\u0107 kawa\u0142ek odpowiedzialno\u015bci za nar\u00f3d, kt\u00f3ry ich nie akceptowa\u0142 i nie chcia\u0142. W g\u0142\u0119bi serca czuli si\u0119 i chcieli by\u0107 cz\u0119\u015bci\u0105 narodu, z kt\u00f3rym zwi\u0105zali swoje losy&#8221;. A mo\u017ce, je\u017celi ju\u017c tak psychologizujemy, ci ludzie mieli sta\u0107 si\u0119 now\u0105 elit\u0105 poja\u0142ta\u0144skiej Polski, now\u0105 Judeopoloni\u0105, wyros\u0142\u0105 na ubecko-politruckich korzeniach? Tym samym trudno zrozumie\u0107, jak to si\u0119 sta\u0142o, \u017ce wed\u0142ug \u015apiewaka nawet w &#8222;najlepszych czasach stalinowskich&#8221; \u017cycie w PRL by\u0142o dla \u017cydowskich komunist\u00f3w pasmem udr\u0119k, wi\u0119kszych i mniejszych represji. A fina\u0142em tego smutnego bytowania by\u0142y &#8222;okrutne&#8221; czystki marcowe z 1968 r. i wymuszona emigracja. Mo\u017cna podejrzewa\u0107, i\u017c wielu Polak\u00f3w, zw\u0142aszcza by\u0142ych \u017co\u0142nierzy AK i NSZ, kt\u00f3rzy jeszcze w latach 60. odsiadywali wyroki z lat stalinowskich, nie marzy\u0142o nawet o takiej &#8222;karze&#8221;. Wyjazd nobilitowa\u0142 wielu marcowych emigrant\u00f3w, otoczy\u0142 ich nimbem m\u0119czennik\u00f3w, a przy okazji umo\u017cliwi\u0142 ucieczk\u0119 od odpowiedzialno\u015bci za zbrodnie.<br \/> <br \/> <strong>Retuszowanie historii<\/strong><\/p>\r\n<p>Obsesj\u0105 \u015apiewaka jest twierdzenie, \u017ce przedwojenna Polska by\u0142a pa\u0144stwem antysemickim. Dla podparcia swoich teorii dopuszcza si\u0119 modelowania cytat\u00f3w. Na przyk\u0142ad s\u0142ynne stwierdzenie premiera S\u0142awoja Sk\u0142adkowskiego z 1936 r. dotycz\u0105ce bojkotu sklep\u00f3w \u017cydowskich: &#8222;Walka ekonomiczna, owszem, ale krzywdy \u017cadnej&#8221;, zamie\u015bci\u0142 w zupe\u0142nie zmienionej formie, kt\u00f3ra wypacza jego pierwotny sens: &#8222;Bicie \u017byd\u00f3w wykluczone, bojkot jak najbardziej wskazany&#8221; (s. 136). Tak wi\u0119c nie chodzi\u0142o, jak stara\u0142 si\u0119 pokaza\u0107 \u015apiewak, o czynne poparcie bojkotu, ale o jego tolerowanie. Podretuszowany cytat mia\u0142 uzasadni\u0107 wymy\u015blon\u0105 tez\u0119 o rzekomym poparciu w\u0142adz II RP dla akcji bojkotu ekonomicznego, prowadzonego przez opozycyjne Stronnictwo Narodowe. Dalej, nie licz\u0105c si\u0119 zupe\u0142nie z faktami, posuwa si\u0119 nawet do twierdzenia, \u017ce pa\u0144stwo polskie nie zatrudnia\u0142o \u017byd\u00f3w w szkolnictwie, administracji pa\u0144stwowej, wojsku i policji. Jest to oczywista nieprawda, gdy\u017c ani przed 1926 r., ani tym bardziej p\u00f3\u017aniej nie by\u0142o w Polsce przepis\u00f3w, kt\u00f3re ogranicza\u0142yby prawo obywateli do zatrudnienia z uwagi na pochodzenie czy wyznanie.<\/p>\r\n<p>Reasumuj\u0105c: lektura najnowszej ksi\u0105\u017cki Paw\u0142a \u015apiewaka sk\u0142ania do wniosku, \u017ce nie sprawdzi\u0142 si\u0119 on jako historyk. Nie ka\u017cdy socjolog, nawet taki, kt\u00f3ry uwa\u017ca si\u0119 za wybitnego, musi by\u0107 r\u00f3wnocze\u015bnie dobrym historykiem. Niemniej jednak nale\u017cy \u017ca\u0142owa\u0107 niskiego poziomu tej ksi\u0105\u017cki, gdy\u017c fenomen \u017cydokomuny zas\u0142uguje na rzeteln\u0105 monografi\u0119. Zainteresowani b\u0119d\u0105 musieli jeszcze na ni\u0105 poczeka\u0107. Na razie otrzymali stek wy\u015bwiechtanych stereotyp\u00f3w wygenerowanych w \u015brodowiskach \u017cydowskich na Zachodzie i importowanych do Polski w ostatnich latach. \u015apiewak da\u0142 przyk\u0142ad publicystyki apologetycznej, gdzie w spos\u00f3b tendencyjny stara si\u0119 umoczy\u0107 ca\u0142e polskie \u017cydostwo w komunizm.<\/p>\r\n<p><em><strong>Dr Wojciech Muszy\u0144ski<\/strong><\/em><br \/> historyk, redaktor naczelny kwartalnika &#8222;Glaukopis&#8221;<\/p>","protected":false},"excerpt":{"rendered":"O najnowszej ksi\u0105\u017cce Paw\u0142a \u015apiewaka &#8222;\u017bydokomuna&#8221; jest coraz g\u0142o\u015bniej, co mo\u017cna by\u0142o przewidzie\u0107, gdy\u017c poruszy\u0142 on &#8222;gor\u0105cy&#8221; temat. Co ciekawe, g\u0142os zabieraj\u0105 g\u0142\u00f3wnie publicy\u015bci, natomiast historycy wol\u0105 na temat tej publikacji zachowa\u0107 wymowne milczenie. Przyczyna tego stanu jest prozaiczna: autorska interpretacja historii \u00e1 la \u015apiewak ma istotny defekt: nie spe\u0142nia norm warsztatu historycznego. Publicy\u015bci zwracaj\u0105 [&hellip;]","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"_acf_changed":false,"_monsterinsights_skip_tracking":false,"_monsterinsights_sitenote_active":false,"_monsterinsights_sitenote_note":"","_monsterinsights_sitenote_category":0,"ngg_post_thumbnail":0,"footnotes":"","_wp_rev_ctl_limit":""},"categories":[9],"tags":[66,18,81,55,20],"acf":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/55170"}],"collection":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=55170"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/55170\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=55170"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=55170"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=55170"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}