{"id":54280,"date":"2012-03-28T08:44:19","date_gmt":"2012-03-28T13:44:19","guid":{"rendered":"http:\/\/www.bibula.com\/?p=54280"},"modified":"2012-03-28T08:44:19","modified_gmt":"2012-03-28T13:44:19","slug":"masoneria-a-rozbiory-polski-jan-friedberg","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/www.bibula.com\/?p=54280","title":{"rendered":"Masoneria a rozbiory Polski &#8211; <em>Jan Friedberg<\/em>"},"content":{"rendered":"<p><strong>Masoneria a rozbiory Polski<\/strong><\/p>\r\n<p><strong>I. Wst\u0119p<\/strong>.<\/p>\r\n<p>Znany z wielu powa\u017cnych prac na polu historji kultury p. Kazimierz Marjan Morawski og\u0142osi\u0142 w jednym z\u00a0ostatnich zeszyt\u00f3w Kwartalnika Historycznego niewielkie, ale obfite w tre\u015b\u0107 studjum pod dziwnym napoz\u00f3r tytu\u0142em &#8222;Bractwo wrog\u00f3w wstrzemi\u0119\u017aliwo\u015bci&#8221;<strong>[1]<\/strong>. W czasie pobytu w Dre\u017anie zaznajomi\u0142 si\u0119 Morawski z W. Suntheimem, w\u0142a\u015bcicielem firmy winiarskiej H. E. Philip, kt\u00f3ry go zaprowadzi\u0142 do sk\u0142ad\u00f3w tej firmy, znajduj\u0105cych si\u0119 w\u00a0podziemiach t. zw. &#8222;Pa\u0142acu Kurlandzkiego&#8221;. W \u015brodkowej hali pokaza\u0142 p. S. naszemu uczonemu du\u017ce p\u00f3\u0142okr\u0105g\u0142e framugi; w jednej z nich by\u0142y \u015blady wskazuj\u0105ce, i\u017c sta\u0142 tam niegdy\u015b owalny st\u00f3\u0142, tak wielki, \u017ce mog\u0142o przy nim wygodnie zasi\u0105\u015b\u0107 12 os\u00f3b. Przy tym stole &#8211; jaki wywodzi nasz Autor na podstawie obszernej literatury i materja\u0142\u00f3w archiwalnych odbywa\u0142 elektor saski Fryderyk August II, a od r. 1697 kr\u00f3l polski August II, w gronie zaufanych pan\u00f3w i dam weso\u0142e &#8222;posiedzenia&#8221;, na kt\u00f3rych, jak wie\u015bci g\u0142osi\u0142y, g\u0142\u00f3wnym przedmiotem narad by\u0142o wypr\u00f3\u017cnianie kielich\u00f3w, r\u00f3wnocze\u015bnie mog\u0142o zasiada\u0107 przy tym stole tylko 12 os\u00f3b, cho\u0107 liczba zaufanych Kr\u00f3la Jegomo\u015bci by\u0142a wi\u0119ksza, bo cz\u0142onkowie tej kompanji zmieniali si\u0119 na r\u00f3\u017cnych posiedzeniach. \u0179e pijatyki odgrywa\u0142y wa\u017cn\u0105 rol\u0119 na zgromadzeniach tego towarzystwa, stwierdza zreszt\u0105 sama jego nazwa: <em>&#8222;Bractwo wrog\u00f3w wstrzemi\u0119\u017aliwo\u015bci&#8221;<\/em>. Przewodnicz\u0105cym by\u0142 sam kr\u00f3l, kt\u00f3ry nosi\u0142 tytu\u0142 &#8222;Patrona&#8221; bractwa. Stowarzyszenie to zwa\u0142o si\u0119 tak\u017ce &#8222;Okr\u0105g\u0142ym Sto\u0142em&#8221;, po niemiecku &#8222;Confidenztisch&#8221;, albo &#8222;Confidenztafel&#8221;. Te ostatnie nazwy \u015bwiadcz\u0105, i\u017c otaczano si\u0119 pewnego rodzaju tajemniczo\u015bci\u0105, &#8211; jak zobaczymy, nie bez powodu.<\/p>\r\n<p>Na pocz\u0105tku r. 1728 nast\u0105pi\u0142o powi\u0119kszenie grona zaufanych i wtajemniczonych, a to z okazji przybycia do Drezna kr\u00f3la pruskiego Fryderyka Wilhelma I, organizatora pruskiego pa\u0144stwa i pruskiej armji. Przyby\u0142 wi\u0119c w odwiedziny do Augusta &#8222;Mocnego&#8221; pruski &#8222;Kr\u00f3l-Kapral&#8221;. Przyjecha\u0142 ze swym synem, Frycem, p\u00f3\u017aniejszym Fryderykiem &#8222;Wielkim&#8221;, jak go nazwa\u0142a prusko-niemiecka i bezkrytyczna pozaniemiecka historjografja. Go\u015bcie zamieszkali w tym samym pa\u0142acu, po kt\u00f3rego podziemiach oprowadza\u0142 naszego Autora uprzejmy drezde\u0144ski kupiec. Pa\u0142ac ten nazwano p\u00f3\u017aniej &#8222;kurlandzkim&#8221; od ksi\u0119cia saskiego, a kr\u00f3lewicza polskiego Karola, czasowo ksi\u0119cia kurlandzkiego. Oficjalnym celem wizyty by\u0142a ratyfikacja traktatu przyja\u017ani prusko-saskiej. Obok poufnie prowadzonych negocjacyj sp\u0119dzali obaj monarchowie i ich dwory tak\u017ce czas na balach i innych rozrywkach. Wtedy to &#8222;Mocny&#8221; August zaprosi\u0142 pruskiego w\u0142adc\u0119 do swego &#8222;okr\u0105g\u0142ego sto\u0142u&#8221; i wszed\u0142 z nim w tak\u0105 za\u017cy\u0142o\u015b\u0107, \u017ce pozwoli\u0142 mu za\u0142o\u017cy\u0107 w Berlinie filj\u0119 swego pijackiego stowarzyszenia i wyda\u0142 mu w tej materji formalny akt erekcyjny. Ju\u017c 17 marca tego\u017c roku 1728 zawi\u00f3z\u0142 ten dokument do Berlina kapitan saski, Poppelmann, przywo\u017c\u0105c te\u017c jako najcenniejszy prezent okr\u0105g\u0142y st\u00f3\u0142, wykonany \u015bci\u015ble na wz\u00f3r drezde\u0144skiego, aby szlachetna filja berli\u0144ska mia\u0142a przy czem swe &#8222;posiedzenia&#8221; odbywa\u0107. Jako g\u0142owa berli\u0144skiego oddzia\u0142u &#8222;Bractwa&#8221; nosi\u0142 kr\u00f3l pruski tytu\u0142 &#8222;Kompatrona&#8221; i mia\u0142 prawo mianowa\u0107 cz\u0142onk\u00f3w tego oddzia\u0142u.<\/p>\r\n<p>Wed\u0142ug bada\u0144 K. M. Morawskiego Bractwo by\u0142o towarzystwem maso\u0144skiem, a zajmowa\u0142o si\u0119 tak\u017ce sprawami politycznemi, kt\u00f3rym nadawa\u0142o kierunek antykatolicki.<\/p>\r\n<p>&nbsp;<\/p>\r\n<p><strong>II. Zami\u0142owanie do okultyzmu w ca\u0142ej Europie, a zw\u0142aszcza w Niemczech i innych krajach protestanckich<\/strong>.<\/p>\r\n<p>Wiek XVI i XVII to epoka, kiedy zami\u0142owanie do okultyzmu szerzy\u0142o si\u0119 w ca\u0142ej Europie. Z tem \u0142\u0105czy\u0142o si\u0119 te\u017c uprawianie astrologji i alchemji, kt\u00f3re to ga\u0142\u0119zie &#8222;wiedzy tajnej&#8221; da\u0142y p\u00f3\u017aniej co prawda pocz\u0105tek tak powa\u017cnym naukom jak astronomja i chemja, ale w\u00f3wczas&#8221;\u2026 nietylko czyst\u0105 wiedz\u0119 mia\u0142y nacelu. Warto te\u017c zwr\u00f3ci\u0107 uwag\u0119 na okoliczno\u015b\u0107, \u017ce w \u015bredniowieczu zajmowali si\u0119 temi sprawami tylko nieliczni uczeni, podczas gdy w XVI i XVII wieku pocz\u0119\u0142y si\u0119 tem pora\u0107 osoby na najwy\u017cszych stanowiskach, a nawet monarchowie. Mo\u017ce nie od rzeczy b\u0119dzie uwaga, \u017ce wielkie zainteresowanie si\u0119 alchemj\u0105 ze strony monarch\u00f3w i polityk\u00f3w tej epoki by\u0142o w zwi\u0105zku z\u00a0dewaluacj\u0105 z\u0142ota i srebra, kt\u00f3ra wynik\u0142a z nadmiernego nap\u0142ywu tych metali po odkryciu Ameryki, tudzie\u017c z\u00a0olbrzymiem ich zapotrzebowaniem przez rz\u0105dy na liczne w tej epoce wojny i coraz liczniejsze wojska. Niski stan nauk przyrodniczych sprzyja\u0142 wierze w rojenia alchemiczne. Ka\u017cdy w\u0142adca pragn\u0105\u0142 zdoby\u0107 jaknajwi\u0119cej z\u0142ota, ka\u017cdy chcia\u0142 wiedzie\u0107, czy jego plany polityczne ziszcz\u0105 si\u0119, to te\u017c otaczali si\u0119 alchemikami i astrologami. Nie dziwmy si\u0119 wi\u0119c, \u017ce pora\u0142 si\u0119 alchemj\u0105 nawet tak gorliwy katolik, jak nasz Zygmunt III, kt\u00f3ry marzy\u0142 wci\u0105\u017c o odzyskaniu tronu szwedzkiego, a wiedzia\u0142, \u017ce od sejmu polskiego nie uzyska pieni\u0119dzy na wojn\u0119 ze Szwecj\u0105. S\u0119dziwoj, czy inny alchemik, mia\u0142 mu dostarczy\u0107 tych \u015brodk\u00f3w, kt\u00f3rych kr\u00f3l nie m\u00f3g\u0142 uzyska\u0107 od sejmu.<\/p>\r\n<p>Je\u017celi jednak katoliccy w\u0142adcy rozumieli, \u017ce w tych badaniach, jak mniemano naukowych, istnie\u0107 musi pewna granica, a to, zw\u0142aszcza w czasach potrydenckich, zakre\u015blona dogmatami katolickiemi, to protestanci na granice te nie zwa\u017cali wcale. St\u0105d te\u017c &#8222;tajna wiedza&#8221; w krajach protestanckich schodzi\u0142a ju\u017c wyra\u017anie na bezdro\u017ca antyreligijne, okultystyczne, zahacza\u0142a o \u017cydowsk\u0105 Kaba\u0142\u0119, a nawet tu i owdzie o satanizm. Podniecona przez reformacj\u0119 nienawi\u015b\u0107 do katolicyzmu popycha\u0142a okultyst\u00f3w protestanckich do szukania sposob\u00f3w, by zgn\u0119bi\u0107 Ko\u015bci\u00f3\u0142, papiestwo i pa\u0144stwa katolickie.<\/p>\r\n<p>&nbsp;<\/p>\r\n<p><strong>III. Rola dynastji Wettyn\u00f3w w sprawach ko\u015bcielno-politycznych<\/strong>.<\/p>\r\n<p>Saska dynastja Wettyn\u00f3w zajmowa\u0142a si\u0119 szczeg\u00f3lnie wiedz\u0105 tajn\u0105. Ta w\u0142a\u015bnie dynastja wodzi\u0142a przez d\u0142ugi czas rej w ca\u0142ym ruchu protestanckim. Wszak pierwszym protektorem Lutra by\u0142 elektor saski Fryderyk M\u0105dry, a jego brat i\u00a0nast\u0119pca Jan pozwoli\u0142 Lutrowi zaprowadzi\u0107 reformacj\u0119 w swoich ziemiach i by\u0142 naczelnikiem zwi\u0105zku szmalkaldzkiego, pierwszej politycznej organizacji protestant\u00f3w. Stanowisko to obj\u0105\u0142 po nim jego syn, Jan Fryderyk. Z bocznej linji Wettyn\u00f3w pochodzi\u0142 ks. Maurycy, kt\u00f3ry zrazu zdradzi\u0142 elektora, gdy ten zbuntowa\u0142 si\u0119 przeciw cesarzowi Karolowi V i sam otrzyma\u0142 elektorstwo, ale nast\u0119pnie zdradzi\u0142 i cesarza, kt\u00f3ry ostatecznie musia\u0142 zgodzi\u0107 si\u0119 na zawarcie korzystnego dla protestant\u00f3w pokoju religijnego w Augsburgu. P\u00f3\u017aniejsi elektorowie, potomkowie Maurycego, dbali o pe\u0142ny skarb, co ich zbli\u017cy\u0142o do alchemik\u00f3w. Takim by\u0142 August I, kt\u00f3ry pozostawa\u0142 w stosunkach z\u00a0g\u0142o\u015bnym rabinem-wr\u00f3\u017cbit\u0105 Mardochajem i sam oddawa\u0142 si\u0119 wr\u00f3\u017cbiarstwu. Alchemj\u0105 i r\u00f3\u017cnemi ga\u0142\u0119ziami wiedzy tajnej zajmowali si\u0119 te\u017c Chrystjan I, a zw\u0142aszcza Chrystjan II, kt\u00f3ry z chciwo\u015bci na z\u0142oto dopu\u015bci\u0142 si\u0119 g\u0142o\u015bnego w\u00a0owych czasach gwa\u0142tu na osobie szkockiego alchemika Setona. Przyj\u0105wszy go zrazu go\u015bcinnie, kaza\u0142 go potem uwi\u0119zi\u0107 i torturowa\u0107, aby mu wydrze\u0107 tajemnic\u0119 wyrobu z\u0142ota. Dopiero polski alchemik, S\u0119dziwoj, pracuj\u0105cy przez d\u0142u\u017cszy czas na dworze Zygmunta III, zdo\u0142a\u0142 p\u00f3\u017aniej Setona podst\u0119pem uwolni\u0107.<\/p>\r\n<p>&nbsp;<\/p>\r\n<p><strong>IV. Mistyk protestancki Grebner i jego dzie\u0142o<\/strong>.<\/p>\r\n<p>Zami\u0142owania alchemiczne Wettyn\u00f3w \u0142\u0105czy\u0142y si\u0119 z innemi jeszcze sprawami. P. Morawski zwraca uwag\u0119, \u017ce wspomniany elektor August I by\u0142 w \u015bcis\u0142ych stosunkach z saskim mistykiem protestanckim, Grebnerem, kt\u00f3ry mu ofiarowa\u0142 swe dziwaczne dzie\u0142o \u0142aci\u0144skie p. tyt. &#8222;Sericum mundi filum&#8221; (Jedwabna ni\u0107 \u015bwiata), kt\u00f3re p\u00f3\u017aniej, w\u00a0drugiem wydaniu, dedykowa\u0142 wnukowi Augusta I, wspomnianemu wy\u017cej Chrystjanowi II. Jak z tre\u015bci tej ksi\u0105\u017cki wynika, oddawali si\u0119 Wettynowie tak\u017ce rojeniom okultystycznym i ambitnym planom politycznym. W ksi\u0105\u017cce tej znajduje si\u0119 nast\u0119puj\u0105ce znamienne &#8222;proroctwo&#8221; Grebnera: &#8222;Dzielne, wojownicze\u2026 nasienie Ruty saskiej<strong>[2]<\/strong>, (ty) wraz z ksi\u0119ciem anhalckim, brandenburskim, palaty\u0144skim, heskim, brunszwickim, luneburskim<strong>[3]<\/strong>\u2026 wy\u017ceniesz papie\u017ca, cesarza i pozosta\u0142ych dynast\u00f3w papistycznych z ich siedzib&#8221;\u2026 Ksi\u0105\u017cka ta powsta\u0142a w r. 1572, a bodziec bezpo\u015bredni do jej napisania da\u0142o autorowi pojawienie si\u0119 tego\u017c roku komety, co podnieci\u0142o \u00f3wczesnych astrolog\u00f3w i wywo\u0142a\u0142o panik\u0119 w\u015br\u00f3d ludno\u015bci. W drugiem wydaniu tej ksi\u0105\u017cki, dedykowanem Chrystjanowi II, jest ju\u017c wyra\u017ane &#8222;proroctwo&#8221;, \u017ce ten ksi\u0105\u017c\u0119 zostanie cesarzem niemieckim, \u017ce po nim nast\u0105pi cesarz August, kt\u00f3ry &#8222;rozszerzy granice Europy&#8221;, a po tym August Wielki, najwi\u0119kszy ze wszystkich cesarzy, za kt\u00f3rego przyjdzie ponownie na \u015bwiat Zbawiciel\u2026<\/p>\r\n<p>Znamienne, \u017ce podczas gdy Wettynom przepowiada\u0142 Grebner tak \u015bwietn\u0105 przysz\u0142o\u015b\u0107, to Polsce prorokowa\u0142 los jaknajgorszy, je\u017celi Polacy nie wybior\u0105 kr\u00f3lem takiego Polaka, lub Niemca, kt\u00f3rego im narzuc\u0105 s\u0105siednie Prusy i\u00a0protestanci niemieccy. Z sensu wynika, \u017ce ten ewentualny &#8222;Piast&#8221; musia\u0142by by\u0107 protestantem. Gdyby za\u015b Polacy kogo innego wybrali, wynikn\u0105 z tego wojny, do kt\u00f3rych wmiesza si\u0119 Karol, kr\u00f3l szwedzki, i wy\u015ble niema\u0142e posi\u0142ki&#8221; przeciw &#8222;Antychrystowej, papie\u017cnickiej kohorcie polskiej&#8221;. Nast\u0119puje zapowied\u017a, \u017ce Polska utraci znaczne ziemie, jak Inflanty, Prusy Kr\u00f3lewskie, pogranicze od strony Brandenburgji i \u015al\u0105ska, tudzie\u017c &#8222;wszystkie miasta, u\u017cywaj\u0105ce j\u0119zyka niemieckiego&#8221;. Wreszcie znajdujemy w tej ksi\u0105\u017cce apostrof\u0119 do panuj\u0105cego wtedy Zygmunta III: &#8222;Zygmuncie! Kr\u00f3lestwo twoje przypadnie jako \u0142up rabusiom wielu&#8221;\u2026 Wieszczek sasko-protestancki wietrzy\u0142 wi\u0119c rozbiory Polski! Czy ten pomys\u0142 wyszed\u0142 z w\u0142asnej jego g\u0142owy, czy te\u017c raczej l\u0119g\u0142 si\u0119 ju\u017c po g\u0142owach innych, kt\u00f3rzy kazali mu tak prorokowa\u0107? Wskaz\u00f3wk\u0119 otrzymamy, je\u017celi przypomniemy sobie wewn\u0119trzne stosunki Niemiec na prze\u0142omie XVI i\u00a0XVII wieku.<\/p>\r\n<p>&nbsp;<\/p>\r\n<p><strong>V. Stosunki ko\u015bcielno-polityczne w Niemczech. Towarzystwa maso\u0144skie w epoce wojny trzydziestoletniej<\/strong>.<\/p>\r\n<p>Wspomniany Chrystjan I, syn Augusta I, odegra\u0142 wa\u017cn\u0105 rol\u0119 w dziejach reformacji, gdy\u017c za\u0142o\u017cy\u0142 w r. 1591 &#8222;Unj\u0119&#8221;, g\u0142o\u015bny zwi\u0105zek niemieckich protestant\u00f3w, kt\u00f3rego czysto polityczne tendencje zwraca\u0142y si\u0119 przeciw katolickiemu cesarstwu, a ko\u015bcielno-polityczne d\u0105\u017cy\u0142y do zgniecenia katolicyzmu w Rzeszy. Gdy za\u015b katoliccy ksi\u0105\u017c\u0119ta, wobec nieudolno\u015bci panuj\u0105cego w\u00f3wczas cesarza Rudolfa II, odpowiedzieli na to przez utworzenie katolickiej &#8222;Ligi&#8221;, zapanowa\u0142a w Niemczech atmosfera niepokoju, zapowiadaj\u0105ca bliski wybuch nieuniknionej rozprawy or\u0119\u017cnej mi\u0119dzy obu obozami, kt\u00f3ra te\u017c w 27 lat potem wybuch\u0142a, jako wojna trzydziestoletnia, wci\u0105gaj\u0105c w wir wypadk\u00f3w przewa\u017cn\u0105 cz\u0119\u015b\u0107 Europy.<\/p>\r\n<p>Na ten okres wrzenia w Niemczech przypada za\u0142o\u017cenie t. zw. &#8222;Zakonu Palmowego&#8221; zwanego te\u017c &#8222;Stowarzyszeniem Owocodajnem&#8221; (Fruchtbringende Gesellschaft). &#8222;Zakon&#8221; ten, a raczej klub, powsta\u0142 na zamku Hornstein pod Wajmaren w r. 1617, a wi\u0119c na rok przed wybuchem wojny trzydziestoletniej. R\u00f3wnocze\u015bnie powsta\u0142 &#8222;siostrzany&#8221;, bo dla kobiet przeznaczony, od\u0142am tego towarzystwa, zwany &#8222;Zakonem Z\u0142otej Palmy&#8221;, czyli z francuska &#8222;La noble Academie des Loyales&#8221;. Do klub\u00f3w tych przyjmowano tylko osoby z najwy\u017cszych sfer spo\u0142ecznych, a\u00a0prezydentem by\u0142 zawsze jeden z ksi\u0105\u017c\u0105t panuj\u0105cych. Za\u0142o\u017cy\u0142o ten klub trzech ksi\u0105\u017c\u0105t z linji wajmarskiej, ale g\u0142\u00f3wna inicjatywa wysz\u0142a od Ludwika, ksi\u0119cia Anhalt-Kothen, kt\u00f3ry za m\u0142odu nale\u017ca\u0142 do znanych nam klub\u00f3w florenckich. Jako\u017c ca\u0142a organizacja wzorowa\u0142a si\u0119 na florenckiej &#8222;Accademia delta Crusca&#8221;. Niemieccy autorowie podaj\u0105, \u017ce Zakon Palmowy by\u0142 stowarzyszeniem literackiem, kt\u00f3rego celem by\u0142o piel\u0119gnowanie czysto\u015bci j\u0119zyka niemieckiego, ale przyznaj\u0105, \u017ce, poza ustanowieniem dziwacznych a niepraktycznych zasad j\u0119zykowych, niczego powa\u017cnego klub ten nie dokaza\u0142. Faktem natomiast jest, \u017ce na posiedzeniach zajmowano si\u0119 gorliwie kultem Bakchusa, tak\u017ce w klubie kobiecym. Kluby te otacza\u0142y si\u0119 tajemniczo\u015bci\u0105, a \u017ce wiadomo\u015bci o ich istnieniu dochodzi\u0142y do og\u00f3\u0142u, kt\u00f3ry s\u0142ysza\u0142 o\u00a0pijackich zabawach, st\u0105d &#8211; jak podaje Barthold, niemiecki monograf tych zwi\u0105zk\u00f3w &#8211; by\u0142a u wsp\u00f3\u0142czesnych opinja, \u017ce ca\u0142y zakon Palmowy nie jest piczem innem, jak tylko stowarzyszeniem pijackiem (eine Saufgesellschaft). Chocia\u017c towarzystwo to wzorowa\u0142o si\u0119 na tajnych klubach w\u0142oskich humanist\u00f3w, to jednak obyczaje jego odbiega\u0142y bardzo od znacznie wytworniejszych, panuj\u0105cych w zwi\u0105zkach w\u0142oskich, i by\u0142y bardzo podobne do rozpowszechnionych w\u00a0p\u00f3\u017aniejszych &#8222;Burschenschaft&#8217;ach&#8221; niemieckiej m\u0142odzie\u017cy uniwersyteckiej. Opisy tych obrz\u0119d\u00f3w pijackich Zakonu Palmowego przechowa\u0142y si\u0119, a notuj\u0105 je autorowie niemieccy, jak wspomniany Barthold i nowszy Peuckert<strong>[4]<\/strong>. W\u00a0towarzystwach tych chodzi\u0142o jednak i o rzeczy o wiele wa\u017cniejsze! Wskazuje ju\u017c na to tajemniczo\u015b\u0107, kt\u00f3r\u0105 si\u0119 otaczano, w zwi\u0105zku z czem by\u0142o, i\u017c cz\u0142onkowie u\u017cywali tak na swych posiedzeniach, jak i w wzajemnej korespondencji pseudonim\u00f3w, brzmi\u0105cych zagadkowo. R\u00f3\u017cne ich symbole by\u0142y tak\u017ce do\u015b\u0107 dziwaczne, a wskazywa\u0142y na nawi\u0105zanie do tradycji \u017cydowskiej i antykatolickiej<strong>[5]<\/strong>. Wa\u017cniejsze jest, \u017ce do Zakonu Palmowego nale\u017celi wy\u0142\u0105cznie protestanci, a co najwa\u017cniejsze, \u017ce w li\u015bcie cz\u0142onk\u00f3w spotykamy naczelne osobisto\u015bci tego obozu, Niemc\u00f3w i Szwed\u00f3w, jak elektora brandenburskiego, Fryderyka Wilhelma, kr\u00f3la szwedzkiego &#8211; Karola Gustawa i\u00a0s\u0142awnego kanclerza Oxenstjerne. Czy ci czo\u0142owi politycy i wodzowie protestantyzmu je\u017adzili sobie dla przyjemno\u015bci do Wajmaru, aby tam kielichy wypr\u00f3\u017cnia\u0107? Czy Szwed, Axel Oxenstjerna, by\u0142 takim powa\u017cnym znawc\u0105 gramatyki i\u00a0stylistyki niemieckiej, \u017ceby w tych materjach zabiera\u0142 g\u0142os na posiedzeniach rzekomego towarzystwa j\u0119zykoznawc\u00f3w? Te trzy imiona \u015bwiadcz\u0105, \u017ce Zakon Palmowy by\u0142 w gruncie rzeczy stowarzyszeniem politycznem, antykatolickiem, a zabawki literackie s\u0142u\u017cy\u0142y do wprowadzenia w b\u0142\u0105d profan\u00f3w. &#8211; Nie mo\u017cna wreszcie zapomina\u0107, \u017ce dzia\u0142alno\u015b\u0107 tego towarzystwa przypada na epok\u0119 wojny trzydziestoletniej, kiedy nie by\u0142o chyba czasu na bezmy\u015blny hedonizm, kiedy wojna i polityka zaprz\u0105ta\u0142y umys\u0142y wszystkich, a oczywi\u015bcie przedewszystkiem powy\u017cszych wybitnych dzia\u0142aczy obozu niemiecko-protestanckiego.<\/p>\r\n<p>Znamienne jest te\u017c, \u017ce w r. 1658 zosta\u0142 uroczy\u015bcie przyj\u0119ty do Zakonu Palmowego elektor saski Jan Jerzy II, dziadek Augusta Mocnego. Uroczysto\u015b\u0107 ta odbyta si\u0119 w Wajmarze, centralnej siedzibie Zakonu, kt\u00f3re to miasto by\u0142o wtedy stolic\u0105 ernesty\u0144skiej linji Wettyn\u00f3w. M\u0142odszy brat elektora, August, t. zw. &#8222;administrator&#8221; Magdeburga, by\u0142 ju\u017c przedtem cz\u0142onkiem Zakonu, a p\u00f3\u017aniej zosta\u0142 nawet jego naczelnikiem.<\/p>\r\n<p>Mniejwi\u0119cej w tym samym czasie, co Zakon Palmowy, bo w r. 1615, pojawi\u0142a si\u0119 w Frankfurcie nad Menem dziwaczna broszura p. tyt. &#8222;Confessio Fraternitatis&#8221;, kt\u00f3ra zawiera\u0142a program powsta\u0142ego w tym czasie w Niemczech okultystycznego towarzystwa, zw\u0105cego si\u0119 &#8222;R\u00f3\u017cokrzy\u017cowcami&#8221; (Bruderschaft des RosenKreutzes). W broszurze tej znajdujemy podobne my\u015bli, jak w znanej nam ju\u017c ksi\u0105\u017cce Grebnera, a wi\u0119c, \u017ce celem tego towarzystwa jest obali\u0107 &#8222;tyranj\u0119 papie\u017ca&#8221;, kt\u00f3rego ostatecznego upadku &#8222;doczeka\u0107 si\u0119 maj\u0105 nasze czasy&#8221; i t. d. Widzimy tu wi\u0119c urabianie opinji w\u015br\u00f3d wp\u0142ywowych k\u00f3\u0142 protestant\u00f3w niemieckich do wybuchu akcji antykatolickiej. Byli wi\u0119c r\u00f3\u017cokrzy\u017cowcy jedn\u0105 z zakonspirowanych boj\u00f3wek antykatolickich &#8211; jak ich p. K. M. Morawski nazywa; zajmowali si\u0119 te\u017c magnetyzmem, spirytyzmem i alchemj\u0105, a st\u0105d zwali si\u0119 te\u017c &#8222;Gold &#8211; und Rosenkreutzer&#8221;. Towarzystwo to, kt\u00f3re wywodzi\u0142o sw\u00f3j pocz\u0105tek ze \u015bredniowiecza (inna rzecz, czy to polega\u0142o na prawdzie), nie mog\u0142o si\u0119 wprawdzie wskutek wojny trzydziestoletniej rozwin\u0105\u0107, ale oko\u0142o r. 1700 zosta\u0142o wskrzeszone, czy zn\u00f3w ujawnione, przez niejakiego Richtera, Sasa, rodaka Augustowego. Mia\u0142o sw\u00f3j dom w Norymberdze, przyjmowa\u0142o adept\u00f3w, wr\u0119czaj\u0105c im jako odznak\u0119 ga\u0142\u0105zk\u0119 palmow\u0105, co wskazuje, i\u017c by\u0142o od\u0142amem Zakonu Palmowego. Wskazuje na to i ich nazwa, bo r\u00f3\u017ca, symbol tajemniczo\u015bci, powtarza si\u0119 i w ceremonjale Zakonu Palmowego, a widnieje te\u017c na piecz\u0119ci Augustowego Bractwa&#8221;.<\/p>\r\n<p>W drugiej po\u0142owie XVII wieku istnia\u0142o te\u017c w Norymberdze stowarzyszenie alchemiczne, kt\u00f3re by\u0142o filj\u0105 Zakonu Palmowego. Sekretarzem tego stowarzyszenia alchemik\u00f3w by\u0142 Gotfryd Wilhelm Leibniz, na kt\u00f3rego rol\u0119 zwraca p. K. M. Morawski baczn\u0105 uwag\u0119, nadmieniaj\u0105c, \u017ce pochodzi\u0142 z rodziny pastor\u00f3w-okultyst\u00f3w, kt\u00f3ra podobno mia\u0142a pewien zwi\u0105zek z protestantami polskimi. Filozof ten interesowa\u0142 si\u0119 zawsze sprawami polskiemi, a znan\u0105 jest rzecz\u0105, \u017ce w r. 1669, po abdykacji Jana Kazimierza, wyda\u0142 broszur\u0119, zalecaj\u0105c\u0105 Polakom kandydatur\u0119 palatyna, Filipa Wilhelma neuburskiego, katolika wprawdzie, ale &#8211; jak nasz Autor pisze &#8211; &#8222;\u015bwie\u017cego powo\u0142ania&#8221;, a &#8222;potomka przewodniej w\u00a0protestanty\u017amie niemieckim dynastji.&#8221;<strong>[6]<\/strong>. Kandydatura ta wysz\u0142a, zdaniem p. Morawskiego, z k\u00f3\u0142 niemieckich protestant\u00f3w &#8211; okultyst\u00f3w, a Leibniz pisa\u0142 sw\u0105 broszur\u0119 z podniety r\u00f3\u017cokrzy\u017cowc\u00f3w i pokrewnych im ideowo k\u00f3\u0142 protestanckich. Leibniz zreszt\u0105 &#8222;para\u0142 si\u0119 za m\u0142odu wiedz\u0105 tajn\u0105, uprawia\u0142 alchemj\u0119, ho\u0142dowa\u0142 Kabale, chocia\u017c przynale\u017cno\u015bci do zwi\u0105zk\u00f3w tajnych wprost si\u0119 wypiera\u0142, nawet zaciera\u0142 za sob\u0105 wiod\u0105ce do nich \u015blady, ale zatrze\u0107 zupe\u0142nie ich nie potrafi\u0142&#8221;.<\/p>\r\n<p>Charakterystyczne jest, \u017ce uczony tej miary, co Leibniz, interesowa\u0142 si\u0119 tak\u017ce pewn\u0105 zagadkow\u0105 figur\u0105, niejakim Janem Wilhelmem Petersenem, kt\u00f3ry by\u0142 zrazu superintendentem w Luneburgu, odwiecznej siedzibie okultyst\u00f3w. \u00d3w Petersen zajmowa\u0142 si\u0119 te\u017c okultyzmem, a zw\u0142aszcza chiljazmem tak gorliwie, \u017ce nawet miejscowe duchowie\u0144stwo protestanckie pozby\u0142o si\u0119 go z miasta pod zarzutem, \u017ce &#8222;z \u017cydami i nowochrzce\u0144cami wierzy w nadej\u015bcie kr\u00f3lestwa \u015bwieckiego, pe\u0142nego (ziemskich) rozkoszy&#8221;. Ekssuperintendent, kt\u00f3ry zreszt\u0105 nale\u017ca\u0142 te\u017c do Zakonu Kwiatowego w\u00a0Norymberdze, przeni\u00f3s\u0142 si\u0119 do miasta Wolfenbuttel, gdzie wtedy rezydowali wsp\u00f3lnie dwaj ksi\u0105\u017c\u0119ta z rodu brun\u015bwicko-luneburskiego, cz\u0142onkowie Zakonu Palmowego. Gdy wreszcie i tam nie m\u00f3g\u0142 si\u0119 osta\u0107, schroni\u0142 si\u0119 w r. 1691 do ziem pierwszego kr\u00f3la pruskiego, Fryderyka I, kt\u00f3rego ministrowie zbiega go\u015bcinnie przyj\u0119li.<\/p>\r\n<p>&nbsp;<\/p>\r\n<p><strong>VI. Psychika Augusta II, jego rojenia i jego plany co do Polski<\/strong>.<\/p>\r\n<p>Znamy ju\u017c antykatolickie i okultystyczne nastawienie przodk\u00f3w Augusta Mocnego i wybitne pod tym wzgl\u0119dem tradycje rodu Wettyn\u00f3w, wiemy, \u017ce mistyk protestancki. Grebner, ju\u017c pod koniec XVI wieku przepowiada\u0142 temu rodowi uzyskanie korony cesarskiej po zgn\u0119bieniu katolickich Habsburg\u00f3w, obaleniu papiestwa i t. d. W rojenia te wierzy\u0142 August II, podziela\u0142a je i jego matka. Anna Zofja. Dla niego tron polski mia\u0142 by\u0107 tylko etapem na drodze do dalszej s\u0142awy, mia\u0142 mu u\u0142atwi\u0107 odegranie jeszcze wa\u017cniejszej roli, wyznaczonej przez fanatycznych marzycieli protestanckich. Gdy wi\u0119c po \u015bmierci Sobieskiego nadarzy\u0142a si\u0119 mu sposobno\u015b\u0107 do wyp\u0142yni\u0119cia z ma\u0142ej Saksonji na og\u00f3lnoeuropejsk\u0105 aren\u0119, zapragn\u0105\u0142 sam, czy te\u017c z natchnienia matki, zapozna\u0107 si\u0119 bli\u017cej z temi przepowiedniami. Widocznie, \u017ce na dworze saskim znano tre\u015b\u0107 przepowiedni Grebnera, cho\u0107 ksi\u0105\u017cki jego nie posiadano. W\u00a0poszukiwaniu jej obiecano nawet wyp\u0142aci\u0107 200 dukat\u00f3w za egzemplarz. Jako\u017c elektorowa matka otrzyma\u0142a t\u0119 ksi\u0105\u017ck\u0119, jak si\u0119 nasz Autor domy\u015bla, od Petersena, kt\u00f3ry, nietylko za po\u015brednictwem Paulego, nadwornego lekarza Augusta, jej dostarczy\u0142, ale i przet\u0142umaczy\u0142 na j\u0119zyk niemiecki<strong>[7]<\/strong>. Us\u0142u\u017cny chiljasta &#8222;poprawi\u0142&#8221; jednak Grebnera, przerabiaj\u0105c daty, odnosz\u0105ce si\u0119 do ko\u0144ca XVI i pocz\u0105tku XVII wieku, na daty zbli\u017cone do czas\u00f3w Augustowych.<\/p>\r\n<p>Plany niemieckich protestant\u00f3w &#8211; okultyst\u00f3w, by osadzi\u0107 mi\u0142ego sobie kandydata na tronie polskim, nie uda\u0142y si\u0119 w\u00a0r. 1669, ale zrealizowano je dopiero po \u015bmierci Jana III. Elekcj\u0105 Augusta Mocnego by\u0142 Leibniz tak zachwycony, \u017ce nawet rymami fakt ten uwie\u0144czy\u0142, dodaj\u0105c \u017cyczenie, jakby wyj\u0119te z ksi\u0119gi Grebnera:<\/p>\r\n<p>&#8222;Oby razem z cesarzem i carem kr\u00f3l nowy Zgn\u0119bili w Europie barbarzy\u0144c\u00f3w g\u0142owy&#8221;<strong>[8]<\/strong>.<\/p>\r\n<p>Prowadz\u0105c dalej wojn\u0119 z Turcj\u0105, nie my\u015bla\u0142 jednak August dzia\u0142a\u0107 w my\u015bl polityki Sobieskiego. Zgodne to by\u0142o raczej z dalszemi ust\u0119pami proroctwa Grebnerowego: &#8222;Runie Magog (Turek), gdy Europa ujrzy na tronie cesarzy Sasa p\u00f3\u0142krwi du\u0144skiej&#8221;. Charakterystyczne jest te\u017c, \u017ce proroctwo to, wygra\u017caj\u0105ce w innych miejscach, jak ca\u0142a pokrewna literatura, Habsburgom, dziwnie zgadza\u0142o si\u0119 z p\u00f3\u017cniejszemi &#8211; jak je p. Morawski nazywa &#8211; &#8222;niewyrozumowanemi impulsami&#8221; nowego kr\u00f3la, kt\u00f3ry nosi\u0142 si\u0119 z planami wypraw na Czechy, \u015al\u0105sk i W\u0119gry; wszystko to by\u0142yby dzia\u0142ania nie &#8222;ad maiorem Poloniae gloriam&#8221;, ale zaiste &#8222;pour le roi de Prusse&#8221;.<\/p>\r\n<p>&nbsp;<\/p>\r\n<p><strong>VII. Masoni w otoczeniu Augusta<\/strong>.<\/p>\r\n<p>W pierwszych latach rz\u0105d\u00f3w Mocnego, a napewno ju\u017c w r. 1704, istnia\u0142o w Dreznie inne jeszcze stowarzyszenie o\u00a0charakterze maso\u0144skim. By\u0142o to t. zw. &#8222;Contubernium&#8221;, t. j. klub wsp\u00f3\u0142biesiadniczy, kt\u00f3rego cz\u0142onkowie mienili si\u0119 &#8222;przyrodnikami&#8221;; sami dworacy Augusta, kt\u00f3rzy na niego wielki wp\u0142yw wywierali. Jednym z nich by\u0142 Dr Maciej Pauli, nadworny lekarz kr\u00f3la, kt\u00f3ry oddawna wtajemnicza\u0142 go w arkana r\u00f3\u017cnych ga\u0142\u0119zi tajnej wiedzy. Drugim, mo\u017ce najbardziej warto\u015bciowym, cz\u0142onkiem tego klubu, by\u0142 szlachcic z \u0141u\u017cyc, von Tchirnhaus, z amatorstwa przyrodnik i\u00a0matematyk, kt\u00f3ry zajmowa\u0142 si\u0119 temi studjami ju\u017c za m\u0142odu, podr\u00f3\u017cuj\u0105c po zachodniej Europie, a nast\u0119pnie zaprowadza\u0142 w dobrach swoich r\u00f3\u017cne inwestycje przemys\u0142owe, zbudowa\u0142 hut\u0119 szk\u0142a i t. d. On to jest domniemanym wynalazc\u0105 saskiej porcelany i jeszcze w r. 1696 zbli\u017cy\u0142 si\u0119 za po\u015brednictwem Paulego do Augusta, nak\u0142oniwszy go do za\u0142o\u017cenia pa\u0144stwowej fabryki szk\u0142a i porcelany. Trzecim &#8222;przyrodnikiem&#8221; by\u0142 Antoni ks. Furstenberg, zaufany Augusta, jeden z najwy\u017cszych dygnitarzy saskich, kt\u00f3ry pe\u0142ni\u0142 urz\u0105d namiestnika Saksonji, ilekro\u0107 kr\u00f3l bawi\u0142 w\u00a0Polsce. By\u0142 to tak\u017ce zapalony alchemik, kt\u00f3ry tak wierzy\u0142 w ten kunszt, \u017ce w r. 1702, gdy ju\u017c skarb saski by\u0142 kompletnie wycie\u0144czony wojn\u0105 p\u00f3\u0142nocn\u0105, wys\u0142a\u0142 Tchirnhausa do Francji i Holandji, aby tam wyuczy\u0142 si\u0119 na gwa\u0142t sztuki robienia z\u0142ota i ratowa\u0142 w ten spos\u00f3b kr\u00f3la.<\/p>\r\n<p>Poza t\u0105 tr\u00f3jk\u0105 i pomniejszemi figurami z &#8222;Contubernium&#8221; sta\u0142 zn\u00f3w sam Gotfryd Wilhelm Leibniz, z kt\u00f3rym tamci byli w \u017cywych stosunkach. W r. 1702, gdy kr\u00f3l bawi\u0142 w Sandomierzu, w\u00f3wczas siedzibie oddanej mu polskiej konfederacji, bawi\u0142 przy nim tak\u017ce Tchirnhaus i razem medytowali, jak ratowa\u0107 plany polityczne Wettyn\u00f3w, przy pomocy alchemji. Wtedy te\u017c powzi\u0105\u0142 August my\u015bl za\u0142o\u017cenia saskiej Akademji Umiej\u0119tno\u015bci. Poniewa\u017c znamy okultystyczne nastawienie Augusta, przeto wolno nam domy\u015bla\u0107 si\u0119, \u017ce ta akademja mia\u0142a by\u0107 stowarzyszeniem podobnem nie tyle do dzisiejszych powa\u017cnych cia\u0142 naukowych tej nazwy, ale raczej czem\u015b w rodzaju znanych nam w\u0142oskich &#8222;akademij&#8221; pseudonaukowych. Zawiadomiony o tem przez Tchirnhausa, kt\u00f3ry wyje\u017cd\u017ca\u0142 w\u0142a\u015bnie na swoje studja alchemiczne, po\u015bpieszy\u0142 Leibniz do Drezna, gdzie konferowa\u0142 w sprawie &#8222;akademji&#8221; z ministrami Furstenbergiem i Flemmingiem. Znamy list jego do kr\u00f3la z r. 1704, pe\u0142en zachwytu nad tym planem i pe\u0142en pochlebstw pod adresem tego, jak go nazwa\u0142, &#8222;jednego z najchciwszych wiedzy i najo\u015bwiece\u0144szych monarch\u00f3w Europy&#8221;. Je\u017celi zwa\u017cymy, w jakich opa\u0142ach by\u0142 wtedy August, to zrozumiemy, \u017ce chwila by\u0142a zupe\u0142nie niestosowna do protegowania powa\u017cnych nauk, ale \u017ce August by\u0142 wtedy istotnie &#8222;najchciwszy&#8221;\u2026 z\u0142ota. \u015awiat\u0142o na rol\u0119 Leibniza w\u00a0tej sprawie rzuca wy\u017cej przedstawione interesowanie si\u0119 jego okultyzmem, a zw\u0142aszcza jego korespondencja z\u00a0r\u00f3\u017cnemi wybitnemi osobisto\u015bciami. W li\u015bcie do niejakiego Burnet&#8217;a of Kemney okazuje Leibniz wielkie zainteresowanie si\u0119 chiljast\u0105 Petersenem i bierze na serjo jego elukubracje, przytaczaj\u0105c je bez \u017cadnego komentarza i\u00a0s\u0142owa krytyki.<\/p>\r\n<p>Warto te\u017c przypatrzy\u0107 si\u0119 i innym osobom z otoczenia Mocnego. &#8211; Gdy August by\u0142 jeszcze wyrostkiem, wkrad\u0142 si\u0119 w jego \u0142aski pa\u017a Beichling, o kt\u00f3rym ochmistrz dworu wyrazi\u0142 si\u0119, \u017ce przez niego elektorowicz sta\u0142 si\u0119 rozpustnikiem i\u00a0&#8222;oduczy\u0142 si\u0119 wszelkiej boja\u017ani Bo\u017cej&#8221;. Ten to Beichling zajmowa\u0142 si\u0119 te\u017c wr\u00f3\u017cbiarstwem, do czego zebra\u0142 &#8211; jak podaje sam Leibniz &#8211; mn\u00f3stwo r\u0119kopis\u00f3w. Wywo\u0142ywa\u0142 duchy, dostarcza\u0142 Augustowi r\u00f3\u017cnych dzie\u0142 okultystycznych, w kt\u00f3rych kr\u00f3l tak si\u0119 rozmi\u0142owa\u0142, \u017ce wozi\u0142 je ze sob\u0105, nawet do Polski<strong>[9]<\/strong>. Beichling opanowa\u0142 tak Augusta, \u017ce ten mianowa\u0142 go nawet kanclerzem saskim, kt\u00f3re to stanowisko na skutek \u0142apownictwa utraci\u0142.<\/p>\r\n<p>Wa\u017cn\u0105 figur\u0105 na dworze byt te\u017c zajmuj\u0105cy si\u0119 alchemj\u0105 aptekarz Bottger, kt\u00f3ry d\u0142ugo \u0142udzi\u0142 Augusta obietnic\u0105 fabrykacji z\u0142ota. Mocny by\u0142 w nim tak za\u015blepiony, \u017ce oddawa\u0142 do jego dyspozycji znaczne sumy, zw\u0142aszcza w czasie, gdy wojna p\u00f3\u0142nocna przybiera\u0142a dla Saksonji fatalny obr\u00f3t. Snad\u017a spodziewa\u0142 si\u0119, \u017ce z\u0142oto sfabrykowane przewa\u017cy szal\u0119 szcz\u0119\u015bcia na jego stron\u0119. Gdy ta nadzieja zawiod\u0142a, kaza\u0142 kr\u00f3l uwi\u0119zi\u0107 aptekarza i prowadzi\u0107 mu dalej do\u015bwiadczenia w wi\u0119zieniu, a\u017c przyci\u015bni\u0119ty w ten spos\u00f3b Bottger, wynalaz\u0142 wprawdzie nie spos\u00f3b fabrykacji z\u0142ota, ale udoskonalony spos\u00f3b wyrobu g\u0142o\u015bnej porcelany saskiej.<\/p>\r\n<p>Dla charakterystyki Augusta nie mo\u017cna te\u017c pomin\u0105\u0107 jego notorycznego \u017cydofilstwa, kt\u00f3re prawdopodobnie by\u0142o w\u00a0zwi\u0105zku z tem, \u017ce ho\u0142dowa\u0142 praktykom kabalistycznym. Pomijaj\u0105c ju\u017c taki np. szczeg\u00f3\u0142, \u017ce w r. 1724, gdy kr\u00f3l przeje\u017cd\u017ca\u0142 przez Lipsk, witali go tamtejsi \u017cydzi horoskopami kabalistycznemi, &#8211; nale\u017cy zwr\u00f3ci\u0107 uwag\u0119 na fakt, \u017ce ju\u017c sam\u0105 elekcj\u0119 Augusta na tron polski finansowa\u0142y \u017cydowskie domy bankowe Wertheimera i Lehmanna. Rzecz ta jest znana w literaturze naukowej<strong>[10]<\/strong>. P. Morawski przytacza, \u017ce Leibniz w jednym ze swych epigramat\u00f3w wspomina o\u00a0&#8222;z\u0142otych jab\u0142kach&#8221;, kt\u00f3re od \u017cydostwa otrzyma\u0142 August na cele swej elekcji.<\/p>\r\n<p>&nbsp;<\/p>\r\n<p><strong>VIII. August II przechodzi na katolicyzm<\/strong>.<\/p>\r\n<p>Wobec antykatolickiego nastawienia dworu saskiego i wobec ambicji Augusta, by odegra\u0107 przoduj\u0105c\u0105 rol\u0119 w\u00a0Europie &#8211; co s\u0105dzi\u0107 nale\u017cy o przej\u015bciu jego na katolicyzm, tu\u017c przed elekcj\u0105 na kr\u00f3la polskiego? By\u0142o to proste wyrachowanie, obliczone na oba\u0142amucenie naiwnej szlachty polskiej<strong>[11]<\/strong>. Ca\u0142e panowanie, \u017cycie, spos\u00f3b my\u015blenia Augusta wskazuj\u0105, \u017ce nigdy nie przej\u0105\u0142 si\u0119 katolicyzmem, jak nigdy nie mia\u0142 na my\u015bli dobra tego kraju, kt\u00f3rego koron\u0119 podst\u0119pem sobie przyw\u0142aszczy\u0142. Najlepiej scharakteryzowa\u0142 Mocnego znaj\u0105cy go doskonale Flemming, wyra\u017caj\u0105c si\u0119 o nim jeszcze w r. 1714, \u017ce kr\u00f3l jest &#8222;toujours bon lutherien&#8221;. To, jego przej\u015bcie na katolicyzm, po\u0142\u0105czone ze zrzeczeniem si\u0119 stanowiska &#8222;dyrektora korpusu ewangelickiego&#8221;, t. j. politycznego szefa niemieckich protestant\u00f3w, nie zam\u0105ci\u0142o zreszt\u0105 w niczem jego harmonji z ksi\u0105\u017c\u0119tami protestanckimi, a zw\u0142aszcza z dworem pruskim, kt\u00f3ry teraz stan\u0105\u0142 na czele protestant\u00f3w Rzeszy. Tylko niewtajemniczony og\u00f3\u0142 protestant\u00f3w ubolewa\u0142 nad t\u0105 zmian\u0105 wiary, jak ubolewa\u0142a te\u017c jego \u017cona, Krystyna Eberhardyna, protestantka zawzi\u0119ta, ale osoba do\u015b\u0107 naiwna, a\u00a0przy tem poczciwa. Wyst\u0119pne \u017cycie Augusta by\u0142o te\u017c powodem, \u017ce poza nim nikt w Saksonji katolicyzmu nie przyj\u0105\u0142, a nawet syn jego, p\u00f3\u017aniejszy August III, uczyni\u0142 to dopiero po latach, na usilne nalegania ojca, kt\u00f3ry chcia\u0142 mu w ten spos\u00f3b zapewni\u0107 tron polski.<\/p>\r\n<p>&nbsp;<\/p>\r\n<p><strong>IX. Pierwsze kroki Augusta w Polsce. Czartoryscy i Potoccy<\/strong>.<\/p>\r\n<p>Do ubiegania si\u0119 o tron polski namawia\u0142 te\u017c Augusta jego najzaufa\u0144szy minister, marsza\u0142ek wojsk saskich, Jak\u00f3b Henryk Flemming, kt\u00f3ry liczy\u0142 na poparcie swego polskiego kuzyna, kasztelana Przebendowskiego. Sam\u0105 elekcj\u0119 przeprowadzili oni przy pomocy przekupstwa, strasz\u0105c opozycjonist\u00f3w Rosj\u0105, Austrj\u0105 i Prusami. Pos\u0142owie tych pa\u0144stw zalecali kandydatur\u0119 Mocnego, a Rosja gromadzi\u0142a nawet wojska na granicy. Sas zdystansowa\u0142 innych kandydat\u00f3w do korony; matactwo uda\u0142o si\u0119. Maj\u0105c za g\u0142\u00f3wny cel \u017cycia zrealizowanie znanych nam ambitnych roje\u0144, uwa\u017ca\u0142 August tron polski za pierwszy szczebel do s\u0142awy rodu i dlatego pragn\u0105\u0142 uczyni\u0107 ten tron dziedzicznym w\u00a0swym rodzie i zaprowadzi\u0107 rz\u0105d silny, absolutny. W tym celu wchodzi\u0142 w tajne porozumienia z s\u0105siednimi monarchami, zawiera\u0142 umowy wzajemnej gwarancji pomocy przeciw poddanym. Zamierza\u0142 nawet sprowokowa\u0107 w\u00a0Polsce rewolucj\u0119, zgnie\u015b\u0107 j\u0105 przy pomocy s\u0105siad\u00f3w, a w nagrod\u0119 za t\u0119 pomoc odda\u0107 im pograniczne ziemie Polski<strong>[12]<\/strong>. Przyby\u0142 wi\u0119c do nas Sas ju\u017c z gotowym planem rozbioru Polski, to te\u017c nic dziwnego, \u017ce wraca\u0142 do niego raz po raz, i to &#8211; jak Konopczy\u0144ski wylicza &#8211; a\u017c 14 razy mi\u0119dzy rokiem 1698 a 1725. Tyle r\u00f3\u017cnych rokowa\u0144 na temat rozbioru prowadzi\u0142 zdradziecki kr\u00f3l stosownie do zmieniaj\u0105cych si\u0119 konstelacyj politycznych, to z Prusami, to z\u00a0carem, Austrj\u0105 i Karolem XII. Znamienne jest, \u017ce w tej sprawie zwraca\u0142 si\u0119 najpierw do Prus.<\/p>\r\n<p>Mimo wszystko, przyzna\u0107 jednak nale\u017cy, \u017ce w pomys\u0142ach Augusta by\u0142 jeden moment, kt\u00f3ry m\u00f3g\u0142by Polsce przynie\u015b\u0107 korzy\u015b\u0107, t. j. jego d\u0105\u017cno\u015b\u0107 do wzmocnienia w\u0142adzy rz\u0105dowej. Prawda, \u017ce by\u0142o ju\u017c u nas bardzo trudno my\u015bl t\u0119 przeprowadzi\u0107, prawda, \u017ce podobne zamiary nie udawa\u0142y si\u0119 dawniej politykom o wiele wybitniejszym od Augusta, ale te\u017c kr\u00f3l ten usi\u0142owa\u0142 my\u015bl swoj\u0105 przeprowadzi\u0107 sposobami jak najgorszemi. Nie chodzi tu tylko o sam\u0105 my\u015bl rozbioru, od kt\u00f3rej zreszt\u0105 w niekt\u00f3rych okresach swych rz\u0105d\u00f3w odst\u0119powa\u0142. Przedewszystkiem nie czyni\u0142 on nawet \u017cadnych pr\u00f3b, aby wej\u015b\u0107 w kontakt ze szlacht\u0105. August szuka\u0142 oparcia o magnat\u00f3w, rozbitych wtedy na zwalczaj\u0105ce si\u0119 stronnictwa Czartoryskich (t. zw. Familja) i Potockich. Pierwsi rozumieli, i\u017c Polsk\u0119 gubi anarchja, zwana &#8222;z\u0142ot\u0105 wolno\u015bci\u0105&#8221;, to te\u017c, cho\u0107 byli zrazu przeciwnikami kr\u00f3la, pogodzili si\u0119 z nim po wojnie p\u00f3\u0142nocnej i byli gotowi popiera\u0107 go w d\u0105\u017ceniu do wzmocnienia w\u0142adzy rz\u0105dowej. Rozumieli te\u017c Czartoryscy, \u017ce kr\u00f3l powierzy im kierownicze stanowiska, do czego zn\u00f3w nie chcieli dopu\u015bci\u0107 Potoccy, przeciwnicy wzmocnienia w\u0142adzy, opieraj\u0105cy si\u0119 na t\u0142umach bezkrytycznej szlachty. W polityce zagranicznej Czartoryscy orjentowali si\u0119 tak\u017ce lepiej, rozumiej\u0105c, \u017ce Polsce grozi niebezpiecie\u0144stwo od Rosji. Jedni i drudzy nie mogli jednak mierzy\u0107 si\u0119 z wytrawn\u0105 a chytr\u0105 dyplomacj\u0105 zagraniczn\u0105, to te\u017c na tem polu pope\u0142niali r\u00f3\u017cne b\u0142\u0119dy.<\/p>\r\n<p>&nbsp;<\/p>\r\n<p><strong>X. Kiedy i o ile mog\u0142yby plany Augusta wyj\u015b\u0107 Polsce na po\u017cytek?<\/strong><\/p>\r\n<p>S\u0142usznie zaznacza Konopczy\u0144ski, \u017ce jak polityka Augusta w niekt\u00f3rych okresach jego rz\u0105d\u00f3w nie zas\u0142uguje na bezwzgl\u0119dne pot\u0119pienie, tak zn\u00f3w post\u0119powanie mas szlacheckich i ich przyw\u00f3dc\u00f3w, wyst\u0119puj\u0105cych zawsze fanatycznie przeciw kr\u00f3lowi, gubi\u0142o Polsk\u0119. Odnosi si\u0119 to przedewszystkiem do czas\u00f3w wojny p\u00f3\u0142nocnej, a zw\u0142aszcza do \u00f3wczesnych &#8222;rz\u0105d\u00f3w&#8221; Leszczy\u0144skiego, kt\u00f3ry by\u0142 bezwolnem narz\u0119dziem najezdnika, Karola XII. O tyle wi\u0119c, o ile pragn\u0105\u0142 utrzyma\u0107 si\u0119 na tronie wbrew Szwedowi, dzia\u0142a\u0142 August zgodnie z interesem Polski. Drugim okresem, kiedy dzia\u0142a\u0142 zgodnie z polsk\u0105 racj\u0105 stanu, to czasy po os\u0142awionym Sejmie Niemym (1717), kt\u00f3ry pod presj\u0105 cara Piotra zniweczy\u0142 polsk\u0105 wojskowo\u015b\u0107. Nies\u0142ychane te postanowienia, gwa\u0142ty wojsk rosyjskich w Polsce i opanowanie przez Moskali lennej Kurlandji, na kt\u00f3r\u0105 August mia\u0142 swoje widoki, przekona\u0142y go wtedy, \u017ce Piotr jest nietylko wrogiem Polski, ale i jego w\u0142asnym. Wtedy to kr\u00f3l i Flemming zdobyli si\u0119 na stanowczy krok, zbli\u017cywszy si\u0119 do Anglji i\u00a0Austrji i zawieraj\u0105c z niemi traktat przymierza, w kt\u00f3rym mi\u0119dzy innemi pa\u0144stwa te por\u0119cza\u0142y utrzymanie ca\u0142o\u015bci Kr\u00f3lestwa Polskiego. Wiadomo\u015b\u0107 o tym sojuszu wzmocni\u0142a w ca\u0142ej Europie stanowisko Augusta II i Rzplitej. Wrogowie przycichli, car wycofa\u0142 swe wojska z Polski. Kr\u00f3l tym krokiem maza\u0142 swe winy, wyrzeka\u0142 si\u0119 plan\u00f3w rozbioru. Rzecz jednak niestety nie przysz\u0142a do skutku, gdy\u017c podburzone przez Potockich i innych magnat\u00f3w, a\u00a0mi\u0119dzy nimi przez wszystkich czterech hetman\u00f3w (!), dwa sejmy odrzuci\u0142y ratyfikacj\u0119 traktatu. Odt\u0105d August, roz\u017calony na Polak\u00f3w, z tem wi\u0119kszym uporem wraca do swego planu rozbiorowego, kt\u00f3ry w korespondencji z\u00a0wtajemniczonymi cz\u0142onkami Bractwa nazywa &#8222;wielkim planem&#8221; (grand dessein). Ju\u017c w r. 1721 dwaj \u017cydowscy faktorzy, Lehmann i Mayer, jad\u0105 do Berlina, obwo\u017c\u0105c ten &#8222;towar&#8221;. Kr\u00f3l-Kapral zgodzi\u0142 si\u0119 oczywi\u015bcie skwapliwie, pozyskano te\u017c do tej intrygi \u017con\u0119 ces. Karola VI, El\u017cbiet\u0119 brunszwick\u0105, gdy w tem niespodziewanie car Piotr I\u00a0pokrzy\u017cowa\u0142 plany Augusta, zawiadamiaj\u0105c o nich Polak\u00f3w. Uczyni\u0142 to oczywi\u015bcie nie dlatego, \u017ce pomys\u0142 by\u0142 nieuczciwy &#8211; jak car z udanem oburzeniem g\u0142osi\u0142 &#8211; ale, aby wykopa\u0107 przepa\u015b\u0107 mi\u0119dzy kr\u00f3lem a narodem polskim.<\/p>\r\n<p>&nbsp;<\/p>\r\n<p><strong>XI. August w ramionach Prus. Bractwo wrog\u00f3w wstrzemi\u0119\u017aliwo\u015bci i jego filja berli\u0144ska<\/strong>.<\/p>\r\n<p>Roz\u017calony na Rosj\u0119 i polsk\u0105 opozycj\u0119, rzuca si\u0119 August bez zastrze\u017ce\u0144 w ramiona Prus. Za\u0142o\u017cenie berli\u0144skiej filji Augustowega Bractwa by\u0142o wi\u0119c w o\u015bwietleniu powy\u017cszych politycznych koncepcyj tylko przypiecz\u0119towaniem zawartej w\u0142a\u015bnie, w czasie drezde\u0144skiej wizyty pruskiego kr\u00f3la, prusko-saskiej przyja\u017ani. W Bractwie skupia\u0142y si\u0119 polityka, maso\u0144skie cele i kult Bachusa. Mi\u0119dzy obu klubami istnia\u0142y jednak wa\u017cne r\u00f3\u017cnice, tak co do ducha, kt\u00f3ry w\u00a0nich panowa\u0142, jak co do sk\u0142adu cz\u0142onk\u00f3w, jak wreszcie co do tendencyj politycznych. O klubie drezde\u0144skim informuje nas p. Morawski na podstawie fotograficznych kopij statut\u00f3w Bractwa, kt\u00f3rych udzieli\u0142a mu dyrekcja prusko-brandenburskiego archiwum domowego w Charlottenburgu. W statutach tych czytamy, \u017ce mi\u0119dzy &#8222;wsp\u00f3\u0142bra\u0107mi&#8221; ma panowa\u0107 r\u00f3wno\u015b\u0107, \u017ce maj\u0105 zbiera\u0107 si\u0119 na \u015bniadanie, obiad, czy kolacj\u0119, \u017ce na jednem posiedzeniu ma by\u0107 najwy\u017cej 12 os\u00f3b, ale w stosunku 4 kobiety na 8 m\u0119\u017cczyzn, \u017ce przy stole ma panowa\u0107 weso\u0142o\u015b\u0107 i\u00a0bezceremonjalno\u015b\u0107. Mimo to statuty zastrzegaj\u0105, \u017ce cz\u0142onkowie klubu maj\u0105 zachowywa\u0107 \u015bcis\u0142\u0105 tajemnic\u0119 co do wszystkiego, o czem m\u00f3wiono na posiedzeniu. P. Morawski dopatruje si\u0119 w tych postanowieniach klubu i innych pokrewnych wsp\u00f3\u0142czesnych zapowiedzi hase\u0142 francuskiej rewolucji; &#8222;fraternite, egalite, liberte.&#8221; Autor nasz znalaz\u0142 te\u017c w archiwum drezde\u0144skiem spis cz\u0142onk\u00f3w Bractwa, sporz\u0105dzony w\u0142asnor\u0119cznie przez Augusta II, a spisany w lichej francusczy\u017anie, przyczem ka\u017cda osoba okre\u015blona jest jakim\u015b przydomkiem, najcz\u0119\u015bciej trywialnym. Figuruje wi\u0119c w\u00a0tym spisie kr\u00f3lewicz (p\u00f3\u017aniejszy August III), z przydomkiem &#8222;Kapral&#8221;, i jego \u017cona, Marja J\u00f3zefa, nazwana &#8222;Praczk\u0105&#8221;. Z m\u0119\u017cczyzn, obok kr\u00f3lewicza, nale\u017celi do Bractwa naturalni synowie Augusta, najwybitniejsi ministrowie, Flemming, zwany w Bractwie &#8222;Chor\u0105\u017cym&#8221; i Ernest Krzysztof von Manteuffel, przezwany &#8222;Zbrojmistrzem&#8221; albo &#8222;Djab\u0142em&#8221;. Spis ten okazuje przedewszystkiem, jak straszliwym demoralizatorem by\u0142 August II i jak szkodliwy by\u0142 wp\u0142yw jego na nasze spo\u0142ecze\u0144stwo, a zw\u0142aszcza na jego najwy\u017csze warstwy.<\/p>\r\n<p>Z po\u015br\u00f3d cz\u0142onk\u00f3w zespo\u0142u Augustowego zwr\u00f3ci\u0107 nale\u017cy przedewszystkiem uwag\u0119 na wspomnianych dwu ministr\u00f3w saskich. Z nich bardziej g\u0142o\u015bnym jest Jak\u00f3b Henryk hr. Flemming, kt\u00f3ry rozpocz\u0105\u0142 swoj\u0105 karjer\u0119 w s\u0142u\u017cbie brandenburskiej, rych\u0142o przeszed\u0142 do saskiej, doszed\u0142 w niej do stopnia feldmarsza\u0142ka i by\u0142 najbardziej zaufanym ministrem Augusta. &#8211; Nie tak powszechnie znan\u0105, cho\u0107 w sprawie Bractwa i wszelkich intrygach Augusta II niemniej wa\u017cn\u0105 osobisto\u015bci\u0105, byt Ernest Krzysztof von Manteuffel. Pochodzi\u0142 ze \u015bredniozamo\u017cnych junkr\u00f3w wschodniopruskich i wcze\u015bnie pozna\u0142 si\u0119 z Fiemmingiem, kt\u00f3ry ju\u017c w r. 1701 nam\u00f3wi\u0142 go do wst\u0105pienia do s\u0142u\u017cby saskiej i stale otacza\u0142 sw\u0105 protekcj\u0105. By\u0142 zrazu M. pos\u0142em saskim w Berlinie, a nast\u0119pnie, jako t. zw. &#8222;minister gabinetowy&#8221;, obok Ftemminga, jedn\u0105 z najwa\u017cniejszych figur na dworze Mocnego. S\u0142usznie nazywa go Morawski &#8222;alter ego&#8221; Flemminga, a \u017ce ten byt &#8222;alter ego&#8221;- kr\u00f3la, wi\u0119c ca\u0142a polityka Saksonji i Polski by\u0142a w drugiej po\u0142owie rz\u0105d\u00f3w Mocnego w r\u0119ku tych trzech ludzi. Jak wielce ceni\u0142 August Manteuffla, \u015bwiadczy fakt, \u017ce nada\u0142 mu tytu\u0142 baro\u0144ski, a p\u00f3\u017aniej hrabiowski, a po \u015bmierci Flemminga mianowa\u0142 premjerem saskim. To wszystko nie przeszkadza\u0142o, \u017ce &#8222;Djabe\u0142&#8221; s\u0142u\u017cy\u0142 r\u00f3wnocze\u015bnie tak gorliwie interesom pruskim, \u017ce Kr\u00f3l-Kapral nazywa go w jednym z list\u00f3w do swego pos\u0142a w Warszawie, Marschalla von Bieberstein, swoim przyjacielem. Poniewa\u017c za\u015b u\u017cywa przytem przydomk\u00f3w, u\u017cywanych w Bractwie, przeto mamy, dow\u00f3d, \u017ce ta &#8222;s\u0142u\u017cba&#8221; i ta &#8222;przyja\u017a\u0144&#8221; odnosi\u0142y si\u0119 do spraw, o\u00a0kt\u00f3rych by\u0142a mowa na posiedzeniach Bractwa, a wi\u0119c tak\u017ce i do &#8222;wielkiego planu&#8221;. Zreszt\u0105 ju\u017c w r. 1718 bawi\u0142 M. zn\u00f3w w Berlinie i wtedy usi\u0142owa\u0142 wpl\u0105ta\u0107 Augusta do przymierza z Prusami, kt\u00f3re ostatecznie przysz\u0142o do skutku w r. 1728. &#8211; W Bractwie odgrywa\u0142 &#8222;Djabe\u0142&#8221; bardzo wa\u017cn\u0105 rol\u0119, pozatem posiada\u0142 talent w tem towarzystwie nader ceniony, gdy\u017c by\u0142 pijakiem pierwszej klasy. Dodajmy, \u017ce ten wybitny mason nie by\u0142 mimo wszystko w g\u0142\u0119bi duszy serwilist\u0105 wobec monarch\u00f3w, jak \u015bwiadczy przytoczony przez Morawskiego list jego do Flemminga, w kt\u00f3rym roztacza pogl\u0105dy zgo\u0142a rewolucyjne, a monarch\u00f3w nazywa wprost &#8222;\u0142ajdakami&#8221;. Nic w tem dziwnego, gdy\u017c wiadomo, \u017ce rewolucyjne, tak antymonarchiczne, jak i antyreligijne pogl\u0105dy, kt\u00f3re p\u00f3\u017aniej mia\u0142y wybuchn\u0105\u0107 jawnym p\u0142omieniem w francuskiej rewolucji, d\u0142ugo przedtem tli\u0142y w\u015br\u00f3d k\u00f3\u0142 arystokracji, opanowanych duchem maso\u0144skim. By\u0142 wreszcie &#8222;Djabe\u0142&#8221; przyjacielem Leibniza, kt\u00f3ry, jak wiemy, wszystkim planom masonerji niemieckiej z ukrycia patronowa\u0142. &#8211; Znamienne s\u0105 wreszcie dalsze losy Manteuffla, gdy\u017c jego impulsywno\u015b\u0107 i nietakt uczyni\u0142y go p\u00f3\u017aniej niemo\u017cliwym na dworze saskim; utraci\u0142 wi\u0119c swe godno\u015bci i schroni\u0142 si\u0119 do Berlina, gdzie za\u0142o\u017cy\u0142 nowy klub maso\u0144ski, t. zw. &#8222;Stowarzyszenie Aletofil\u00f3w&#8221;.<\/p>\r\n<p>Odmienn\u0105 cech\u0119 od Bractwa drezde\u0144skiego posiada\u0142a jego filja berli\u0144ska. Pito i tam nie najgorzej, cho\u0107 poprzestawano na ta\u0144szych gatunkach wina i na piwie, stosownie do pseudosparta\u0144skich upodoba\u0144 Kr\u00f3la-Kaprala, os\u0142awionego sknery. Przedewszystkiem zachodzi\u0142a mi\u0119dzy filj\u0105 berli\u0144sk\u0105 a central\u0105 drezde\u0144sls\u0105 i innemi klubami maso\u0144sko-pijackiemi ta zasadnicza r\u00f3\u017cnica, \u017ce do filji berli\u0144skiej nie nale\u017ca\u0142y wcale kobiety. Filja berli\u0144ska z\u00a0Kompatronem na czele d\u0105\u017cy\u0142a do zrealizowania konkretnych plan\u00f3w politycznych, nie goni\u0142a za mrzonkami, jak Patron, nie przejmowa\u0142a si\u0119 g\u0142upstwami takich Grebner\u00f3w i Petersen\u00f3w, cho\u0107 umia\u0142a hytrze korzysta\u0107 z nastroj\u00f3w przez nich wywo\u0142anych. Nic wi\u0119c dziwnego, \u017ce ostatecznie Hohenzollernowie wyprowadzili w pole Wettyn\u00f3w, zw\u0142aszcza gdy po boja\u017aliwym w gruncie rzeczy Kr\u00f3lu-Kapralu obj\u0105\u0142 rz\u0105dy gracz tej miary, co Fryderyk II, a po Augu\u015bcie II, nast\u0105pi\u0142 t\u0119py August III. Partnerzy byli wi\u0119c zgo\u0142a nier\u00f3wni. Ale Kr\u00f3l-Kapral liczy\u0142 si\u0119 jeszcze z\u00a0Mocnym i udawa\u0142 jego przyjaciela. Przyja\u017a\u0144 ta by\u0142a dla niego ca\u0142kiem bezpieczna, zw\u0142aszcza w p\u00f3\u017aniejszych latach, gdy skaptowa\u0142 sobie Flemminga i Manteuffla, a wreszcie przekupnego Bruhla. Morawski przytacza niezmiernie charakterystyczny list, kt\u00f3ry filja berli\u0144ska wystosowa\u0142a 26 listopada 1728, a wi\u0119c w par\u0119 miesi\u0119cy po swem powstaniu, do centrali drezde\u0144skiej z okazji wyzdrowienia Patrona po przebytej w\u0142a\u015bnie chorobie. Choroba (na nog\u0119!) musia\u0142a by\u0107 do\u015b\u0107 powa\u017cna, skoro stary pijak przez jaki\u015b czas nie m\u00f3g\u0142 stosowa\u0107 si\u0119 do statut\u00f3w Bractwa, kt\u00f3re nakazywa\u0142y, by ka\u017cdy cz\u0142onek przy stole wypi\u0142 przynajmniej butelk\u0119 wina. W li\u015bcie dano Augustowi formaln\u0105 dyspens\u0119 od tego obowi\u0105zku na rok. Dokument wystawiono na posiedzeniu, przy zachowaniu maso\u0144skiego ceremonja\u0142u. Podpisa\u0142o ten akt 12 cz\u0142onk\u00f3w filji berli\u0144skiej z Kompatronem na czele. Nie by\u0142o mi\u0119dzy nimi ani jednej kobiety, byli natomiast sami junkrzy pruscy, a w\u015br\u00f3d nich dwaj bliscy spraw polskich, t. j. Fryderyk Wilhelm von Grumbkow i H. G. von Donhoff. Pierwszy mia\u0142 w Bractwie przydomek &#8222;Biberius Cassubiensis&#8221;, a drugiego zwano niby z polska &#8222;Starosta Schmoutzky&#8221;. Wystosowano pismo nie do samego Mocnego, lecz do wybitnych cz\u0142onk\u00f3w Bractwa drezde\u0144skiego, jak do kuzyna Augustowego, Jana Adolfa, ks. Sachsen-Weissenfels (wnuka owego Augusta, kt\u00f3ry by\u0142 niegdy\u015b cz\u0142onkiem Zakonu Palmowego), Wackenbartha, gospodarza &#8222;pa\u0142acu kurlandzkiego&#8221; i Manteuffla, kt\u00f3ry w tym czasie by\u0142 ju\u017c na us\u0142ugach Kr\u00f3la-Kaprala.<\/p>\r\n<p>Z tych wszystkich figur na dworze berli\u0144skim najwybitniejszym i najwa\u017cniejszym by\u0142 Fryderyk Wilhelm v. Grumbkow, genera\u0142, a p\u00f3\u017aniej nawet feldmarsza\u0142ek wojsk pruskich, kt\u00f3ry by\u0142 tem dla Fryderyka Wilhelma I, czem Flemming dla Augusta Mocnego. Jako minister byt szefem dw\u00f3ch najwa\u017cniejszych resort\u00f3w, t. j. wojskowego i\u00a0skarbowego i po\u0142o\u017cy\u0142 dla Prus wielkie zas\u0142ugi przez czynn\u0105 wsp\u00f3\u0142prac\u0119 w reformach skarbowych i wojskowych Fryderyka Wilhelma I.<\/p>\r\n<p>Ten to wszechw\u0142adny cz\u0142owiek byt po kr\u00f3lu pierwsz\u0105 figur\u0105 w berli\u0144skiej filji Bractwa. W towarzystwie tem mia\u0142 tak\u017ce tytu\u0142 &#8222;prezydenta&#8221; i zwo\u0142ywa\u0142 posiedzenia. Jego wybitna rola, tak w pa\u0144stwie, jak i Bractwie wskazuje, \u017ce by\u0142 dobrze wtajemniczony we wszystkie sprawy polityczne, a wi\u0119c tak\u017ce w pomys\u0142y rozbioru Polski.<\/p>\r\n<p>Drugi z podpisanych w wspomnianym li\u015bcie &#8211; H.G. von Donhoff, z przydomkiem &#8222;Starosta Schmoutzky&#8221;. Morawski przestrzega czytelnika, aby nie s\u0105dzi\u0142, \u017ce przydomek ten odnosi si\u0119 do naszej \u0179mudzi. Epitet \u00f3w zawiera\u0142 znane u Prusak\u00f3w kpiny z polsko\u015bci, a by\u0142 aluzj\u0105 do niemieckiego s\u0142owa Schmutz &#8211; brud. Ten polski tytu\u0142 &#8222;starosta&#8221; i\u00a0owo &#8222;Schmoutzky&#8221; (z polsk\u0105 ko\u0144c\u00f3wk\u0105 &#8222;ski&#8221;) wskazuj\u0105 jednak, \u017ce t\u0119 figur\u0119 co\u015b z Polsk\u0105 \u0142\u0105czy\u0142o, Prawdopodobnie by\u0142 on dalekim krewnym polskich Denhoff\u00f3w, kt\u00f3rzy za Augusta II odgrywali w Polsce wa\u017cn\u0105 rol\u0119<strong>[13]<\/strong>, to te\u017c \u00f3w pruski von Donhoff m\u00f3g\u0142 przez swych polskich kuzyn\u00f3w wp\u0142ywa\u0107 na polskie mo\u017cnow\u0142adztwo w interesie swego kr\u00f3la. Mi\u0119dzy cz\u0142onkami filji berli\u0144skiej widnieje te\u017c (bez bli\u017cszego okre\u015blenia) &#8222;Schwerin, przezwany \u0179ywem srebrem&#8221;. Domy\u015bla\u0107 si\u0119 mo\u017cna, \u017ce by\u0142 to g\u0142o\u015bny genera\u0142, p\u00f3\u017aniejszy feldmarsza\u0142ek, kt\u00f3ry w czasie wojny siedmioletniej poleg\u0142 w bitwie pod Prag\u0105, 1757. Sk\u0105din\u0105d wiemy, \u017ce za Kr\u00f3la-Kaprala nale\u017ca\u0142 ju\u017c do najwybitniejszych genera\u0142\u00f3w. Jego przynale\u017cno\u015b\u0107 do berli\u0144skiej filji by\u0142aby jeszcze jednym dowodem, \u017ce ta filja by\u0142a g\u0142\u00f3wn\u0105 ku\u017ani\u0105 pruskich intryg politycznych.<\/p>\r\n<p>Musimy wreszcie zaj\u0105\u0107 si\u0119 panem Marschallem von Bieberstein, pos\u0142em pruskim na dworze Augusta. Podpisu jego nie spotykamy wprawdzie pod owym listem. Nic dziwnego, bo go wtedy w Berlinie nie by\u0142o. Niew\u0105tpliwie jednak by\u0142 cz\u0142onkiem maso\u0144sksiego klubu, skoro kr\u00f3l pruski w li\u015bcie do niego okre\u015bla r\u00f3\u017cne osoby przydomkami, u\u017cywanemi w\u00a0Bractwie. Zreszt\u0105 i Morawski przytacza dowody, \u017ce Marschall by\u0142 masonem. By\u0142 on oczywi\u015bcie wtajemniczony w\u00a0plany rozbioru Polski, i to co najmniej od r. 1710, kiedy by\u0142 w Warszawie pos\u0142em jeszcze kr\u00f3la Fryderyka I, kt\u00f3ry mu wtedy pos\u0142a\u0142 szczeg\u00f3\u0142owe instrukcje co do &#8222;grand dessein&#8221;, oparte na pertraktacjach, prowadzonych poprzednio w\u00a0Berlinie z Flemmingiem. Ju\u017c odt\u0105d pozostawa\u0142 Marschall w \u015bcis\u0142ej \u0142\u0105czno\u015bci z saskim premjerem w sprawie plan\u00f3w rozbiorowych.<\/p>\r\n<p>&nbsp;<\/p>\r\n<p><strong>XII. Po\u0142o\u017cenie Augusta i Polski oko\u0142o r. 1728 pogarsza\u0142o si\u0119 wyra\u017anie<\/strong>.<\/p>\r\n<p>Przede wszystkim August mia\u0142 ju\u017c 68 lat; liczono si\u0119 z tym, \u017ce nied\u0142ugo po\u017cyje. W stosunkach mi\u0119dzynarodowych by\u0142 odosobniony, a w Polsce mia\u0142 przeciw sobie wp\u0142ywowe stronnictwo Potockich. By\u0142 w bardzo z\u0142ych stosunkach z\u00a0Francj\u0105, zw\u0142aszcza od r. 1725, biedy Marja Leszczy\u0144ska zosta\u0142a \u017con\u0105 Ludwika XV. Ju\u017c w rok potem pocz\u0119\u0142o poselstwo francuskie w Warszawie werbowa\u0107 stronnik\u00f3w dla jej ojca przy spodziewanej elekcji, a g\u0142owa polskiej opozycji &#8211; prymas Potocki zobowi\u0105za\u0142 si\u0119 w r. 1728 do popierania kandydatury Leszczy\u0144skiego. Prymas jak wyra\u017ca si\u0119 o nim prof. Konopczy\u0144ski &#8211; &#8222;dzier\u017cy\u0142 wysoko sztandar pychy rodowej&#8221;, i nie m\u00f3g\u0142 znie\u015b\u0107 wyniesienia Czartoryskich. A gdy w\u0142a\u015bnie tego roku 1728 zmarli trzej hetmani, mianowa\u0142 kr\u00f3l regimentarzem wojsk koronnych oddanego sobie Stanis\u0142awa Poniatowskiego, zi\u0119cia ks. Kazimierza Czartoryskiego, podkanclerzego litewskiego. Wskazywa\u0142o to, \u017ce na najbli\u017cszym sejmie pragnie odda\u0107 mu jedn\u0105 z bu\u0142aw, Spot\u0119gowa\u0142o to gniew Potockich, gdy\u017c brat prymasa, J\u00f3zef, kt\u00f3ry za pierwszych rz\u0105d\u00f3w Leszczy\u0144skiego by\u0142 ju\u017c hetmanem, uwa\u017ca\u0142, \u017ce jemu nale\u017cy si\u0119 hetma\u0144stwo. To te\u017c Potoccy d\u0105\u017cyli przedewszystkiem do zerwania sejmu i porozumiewali si\u0119 z Rosj\u0105. Ale i sam Leszczy\u0144ski ogl\u0105da\u0142 si\u0119 teraz na Rosj\u0119, co spowodowa\u0142o, \u017ce &#8222;Familja&#8221; nie mog\u0142a popiera\u0107 go i stawa\u0142a po stronie kr\u00f3la, z obowi\u0105zawszy si\u0119 jeszcze w r. 1726 do g\u0142osowania za kr\u00f3lewiczem, Widz\u0105c pi\u0119trz\u0105ce si\u0119 trudno\u015bci, nawi\u0105zuje August stosunki przyja\u017ani ze Szwecj\u0105, co doprowadzi\u0142o w r. 1732 do paktu z tem pa\u0144stwem, celem wsp\u00f3lnej obrony przed Rosj\u0105. I do zawarcia tego paktu przyczynili si\u0119 znacznie Czartoryscy, kt\u00f3rzy pracowali tak\u017ce nad zbli\u017ceniem si\u0119 kr\u00f3la do Anglji i Turcji.<\/p>\r\n<p>Skomplikowa\u0142a si\u0119 ca\u0142a sprawa zn\u00f3w na niekorzy\u015b\u0107 Augusta, gdy i dw\u00f3r wiede\u0144ski stan\u0105\u0142 w szeregu jego przeciwnik\u00f3w. By\u0142o to dzie\u0142em Potockich, kt\u00f3rzy zabiegali o poparcie Austrji przeciw Sasowi. Ze stanowiska \u00f3wczesnej konstelacji politycznej by\u0142 to w\u0142a\u015bciwie pomys\u0142 fantastyczny, by r\u00f3wnocze\u015bnie opiera\u0107 si\u0119 na Francji i\u00a0Austrji, kt\u00f3re od wiek\u00f3w zwalcza\u0142y si\u0119 wzajemnie. Wykonanie tego pomys\u0142u u\u0142atwi\u0142 Potockim sam August, gdy\u017c pocz\u0105\u0142 zbli\u017ca\u0107 si\u0119 do dworu wersalskiego, daj\u0105c do zrozumienia, \u017ce wycofa kandydatur\u0119 swego syna na rzecz Leszczy\u0144skiego, je\u017celi Francja dopu\u015bci Sas\u00f3w do wsp\u00f3\u0142udzia\u0142u w sukcesji po wymieraj\u0105cej w\u0142a\u015bnie m\u0119skiej linji Habsburg\u00f3w. W fantastycznej, niesta\u0142ej, pe\u0142nej sprzecznych poryw\u00f3w g\u0142owie Augusta powstaje wi\u0119c przez jaki\u015b czas my\u015bl, aby zrezygnowa\u0107 z ca\u0142ego &#8222;wielkiego planu&#8221;, zrezygnowa\u0107 z rozbioru Polski, a wzi\u0105\u0107 udzia\u0142 w rozbiorze Austrji. Widzimy niezdecydowanie i brak wytycznej my\u015bli w ca\u0142ej jego polityce. Pragnie za wszelk\u0105 cen\u0119 odegra\u0107 wybitn\u0105 rol\u0119, a to bez wzgl\u0119du na to gdzie, w Polsce czy w Austrji, z kim i przeciw komu. T\u0119 polityk\u0119 t\u0142umaczy\u0107 mog\u0105 chyba tylko znane nam fantastyczne rojenia, wysnute z &#8222;proroctw&#8221; Grebnera, a podsycane przez maso\u0144skie otoczenie.<\/p>\r\n<p>&nbsp;<\/p>\r\n<p><strong>XIII. Ostatnie intrygi Mocnego i jego zgon<\/strong>.<\/p>\r\n<p>Przy pomocy Hohenzollern\u00f3w w ostatnich latach \u017cycia August II pragnie wydoby\u0107 si\u0119 z tej &#8222;isolation&#8221;, chocia\u017c bynajmniej nie &#8222;splendid&#8221;, w kt\u00f3rej si\u0119 znalaz\u0142. Prusacy, korzystaj\u0105c z jego przymusowego po\u0142o\u017cenia, wp\u0142ywali na niego, aby od swego &#8222;grand dessein&#8221; nie odst\u0119powa\u0142. &#8222;Genjalny&#8221; we w\u0142asnem zrozumieniu Wetty\u0144czyk my\u015bla\u0142, mimo wszystko, i o pozyskaniu spadku po Karolu Vl. Dlaczego\u017cby synalek Mocnego nie mia\u0142 posi\u0105\u015b\u0107 obok korony polskiej tak\u017ce i cesarskiej &#8211; z Francj\u0105, czy przeciw Francji. Mniejsza z tem, co za pomoc dostanie Kr\u00f3l-Kapral, czy caryca rosyjska, czy kto inny jeszcze. Wszak Grebner i Sp\u00f3\u0142ka wyprorokowali nies\u0142ychanie \u015bwietny los Wetty\u0144czykom! Tak fantazjowa\u0142 snad\u017a August II, jak wynika z jego nieskoordynowanych poczyna\u0144. Nie mo\u017cna przytem nie zwr\u00f3ci\u0107 uwagi na fakt, dla niego bardzo niepomy\u015blny, \u017ce w tych czasach utraci\u0142 swego najpowa\u017cniejszego doradc\u0119, kt\u00f3ryby go m\u00f3g\u0142 w tej jego ryzykownej polityce powstrzymywa\u0107; w r. 1728 zmar\u0142 stary feldmarsza\u0142ek Flemming. Praktyczny Hohenzollern natomiast &#8211; &#8222;trze\u017awy&#8221;, mimo pijatyk w Bractwie &#8211; tudzie\u017c jego wierni s\u0142udzy, mocne g\u0142owy, kt\u00f3rym wino nie tak \u0142atwo zawr\u00f3t sprowadza\u0142o, jak siedmdziesi\u0119cioletniemu ju\u017c przesz\u0142o Augustowi, kpili sobie w duchu z\u00a0kochanego Patrona mniejwi\u0119cej w ten spos\u00f3b, jak p\u00f3\u017aniej &#8222;Wielki&#8221; Fryderyk kpi\u0142 z t\u0142ustego i nieudolnego Augusta III. Wiedzieli Prusacy, \u017ce rojenia wetty\u0144skie to nieziszczalne mrzonki; mniej wa\u017cne dla nich by\u0142o, co z bezw\u0142adnego cia\u0142a Rzplitej wykroi dla siebie kto inny, g\u0142\u00f3wn\u0105 rzecz\u0105 dla nich by\u0142o, by zagrabi\u0107 Prusy Kr\u00f3lewskie, \u00f3w niezno\u015bny dla Hohenzollern\u00f3w (jak i p\u00f3\u017aniej dla ich epigon\u00f3w) &#8222;korytarz polski&#8221;. Je\u017celi za\u015b przy tem uda si\u0119 wytargowa\u0107 co\u015b wi\u0119cej, np. \u0179mud\u017a, lub kawa\u0142 Wielkopolski, to tem lepiej. Tak te pomys\u0142y by\u0142y wtedy popularne w\u015br\u00f3d najwy\u017cszych sfer pruskich, \u015bwiadczy okoliczno\u015b\u0107, \u017ce \u00f3wczesny kr\u00f3lewicz Fryderyk, gdy po znanych przej\u015bciach zosta\u0142 u\u0142askawiony przez ojca, wypracowa\u0142 dla niego obszerny memorja\u0142 polityczny, w kt\u00f3rym mi\u0119dzy innemi pomys\u0142ami zaleca\u0142 tak\u017ce gor\u0105co zab\u00f3r Prus Kr\u00f3lewskich. Wiedzia\u0142, \u017ce jad\u0105c na tym koniku najpr\u0119dzej przeb\u0142aga srogiego rodzica. W Polsce tymczasem Czartoryscy rozwin\u0119li energiczn\u0105 agitacj\u0119 na sejmikach. Wtedy to z ich inicjatywy pojawi\u0142y si\u0119 tak\u017ce broszury polemiczne, ch\u0142oszcz\u0105ce warcholstwo wielbicieli &#8222;z\u0142otej wolno\u015bci&#8221; i pr\u00f3buj\u0105ce t\u0142umaczy\u0107, i\u017c bez silnego rz\u0105du niema mowy o prawdziwej wolno\u015bci. Mi\u0119dzy innymi m\u0142ody, a ma\u0142o jeszcze znany literat, Ks. Stanis\u0142aw Korsarski, napisa\u0142 sw\u0105 \u015bwietn\u0105 rozpraw\u0119 &#8222;Rozmowa ziemianina z s\u0105siadem&#8221;. Potoccy widzieli, \u017ce szala przechyla si\u0119 zn\u00f3w na stron\u0119 ich przeciwnik\u00f3w. Prymas, korzystaj\u0105c z nieobecno\u015bci kr\u00f3la w kraju, wszed\u0142 w tajne porozumienie z\u00a0pos\u0142em austrjackim Wilczkiem i rosyjskim Loewenwoldem, \u017c\u0105daj\u0105c od nich pomocy wojskowej na wypadek zamachu stanu ze strony kr\u00f3la. Smutno by\u0142o w Rzplitej, na szkod\u0119 kt\u00f3rej spiskowali tak niecny kr\u00f3l, jak i jego wrogowie, butni magnaci, obie strony by\u0142y jednak tak za\u015blepione, \u017ce nie przypuszcza\u0142y, by ci, kt\u00f3rych pomocy wzywaj\u0105, oszukali jednych i drugich, Prusy, popieraj\u0105ce Augusta, i Rosja, z kt\u00f3r\u0105 \u0142\u0105czyli si\u0119 Potoccy, uzyska\u0142y w tym czasie sojusznika w Austrji, kt\u00f3ra dowiedzia\u0142a si\u0119 o rokowaniach Augusta z Francj\u0105. &#8222;Trzy czarne or\u0142y&#8221; zm\u00f3wi\u0142y si\u0119 przeciw Augustowi, a tem samem przeciw Polsce. Okaza\u0142o si\u0119, \u017ce matactwa tak kr\u00f3la, jak i Potockich, by\u0142y w gruncie rzeczy naiwne. Obie strony nie wiedzia\u0142y bowiem, \u017ce ju\u017c 13 wrze\u015bnia 1733, a wi\u0119c jeszcze przed otwarciem ostatniego sejmu, stan\u0105\u0142 mi\u0119dzy p\u00f3\u017aniejszemi pa\u0144stwami zaborczemi os\u0142awiony traktat, kt\u00f3ry historja nazwa\u0142a traktatem Loewenwolde&#8217;go, Rosja, Prusy i Austrja zobowi\u0105za\u0142y si\u0119 wzajemnie nie dopu\u015bci\u0107 do tronu polskiego ani syna Augustowego, ani Leszczy\u0144skiego.<\/p>\r\n<p>Podkre\u015blmy, \u017ce Augusta II oszuka\u0142y Prusy, jedyne pa\u0144stwo, kt\u00f3remu ufa\u0142, Kochany Kompatron omota\u0142 go jednak tak silnie, \u017ce jeszcze w przededniu nowego sejmu, w styczniu r. 1733, intrygowa\u0142 z nim dalej zdradziecki kr\u00f3l polski na temat &#8222;wielkiego planu&#8221;. \u0179e Fryderyk Wilhelm I dzia\u0142a\u0142 przy pomocy znanego nam Bractwa, \u015bwiadczy przebieg rokowa\u0144 prusko-saskich z ko\u0144cem r. 1732 i na pocz\u0105tku 1733. Dzia\u0142ali tu sami nasi znajomi: z Bractwa drezde\u0144skiego, a zw\u0142aszcza z berli\u0144skiej filji. Kompatron wys\u0142a\u0142 zn\u00f3w Marschalla do Drezna i Warszawy i udzieli\u0142 mu 12 grudnia 1732 szczeg\u00f3\u0142owej instrukcji, zatytu\u0142owanej &#8222;Instruction secrete pour le ministre Marschall de Bieberstein, concernant le partage, que le Patron a fait proposer au Compatron&#8221;. Napieranie pruskich mason\u00f3w na Augusta, by sw\u00f3j plan wreszcie zrealizowa\u0142, \u015bwiadczy o ich zach\u0142anno\u015bci na &#8222;polski korytarz&#8221;. Obok Marschalla wzi\u0105\u0142 spraw\u0119 w\u00a0swe r\u0119ce sam prezes berli\u0144skiej filji, wszechpot\u0119\u017cny Grumbkow. W nocy z 11 na 12 stycznia 1733 zabieg\u0142 on drog\u0119 jad\u0105cemu do Polski Augustowi w Kro\u015bnie \u015bl\u0105skiem (po prusku Krossen). Na 2 godziny przed kr\u00f3lem przyby\u0142 Bruhl, ju\u017c wtedy po Manteufflu pierwszy minister saski i cz\u0142onek Bractwa drezde\u0144skiego. Zrazu wszcz\u0105\u0142 si\u0119 mi\u0119dzy nimi teoretyczny raczej sp\u00f3r na temat, kto pierwszy wyst\u0105pi\u0142 z &#8222;wielkim planem&#8221;. Chodzi\u0142o widocznie o to, kto go w danej fazie wznowi\u0142, bo, \u017ce rzecz wysz\u0142a od Augusta, jeszcze przed jego wst\u0105pieniem na tron polski, jest rzecz\u0105 notoryczn\u0105 i\u00a0o tem obaj wiedzieli. Z relacji, kt\u00f3r\u0105 Grumbkow przes\u0142a\u0142 swemu kr\u00f3lowi, zas\u0142uguje na uwag\u0119, \u017ce Bruhl zapewnia\u0142, i\u017c Kompatron o\u015bwiadczy\u0142 Marschallowi na wyjezdnem z Berlina; &#8222;trzeba nauczy\u0107 Polak\u00f3w rozumu, a nic ku temu nie pos\u0142u\u017cy lepiej, ni\u017c rozbi\u00f3r&#8221;. Chocia\u017c Grumbkow w czasie tej rozmowy trwa\u0142 przy tem, \u017ce inicjatywa wysz\u0142a od Patrona, to jednak nie o to chodzi Wa\u017cniejsze dla nas jest, i\u017c<\/p>\r\n<p>1)\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0 w czasie tej rozmowy, jak i w raporcie Grumbkowa u\u017cywano stale wyra\u017ce\u0144, wzi\u0119tych ze s\u0142ownika Bractwa i<\/p>\r\n<p>2)\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0 \u017ce Grumbkow nie chcia\u0142 przyzna\u0107 inicjatywy Kompatronowi, aby w Bruhla i w Patrona wm\u00f3wi\u0107, i\u017c Prusacy pragn\u0119li tylko dopom\u00f3c Augustowi do zrealizowania jego planu, a wi\u0119c nie chcieli dopu\u015bci\u0107 do tego, aby zorjentowa\u0142 si\u0119 jak bardzo im samym na ca\u0142ej robocie zale\u017cy. M\u00f3wili te\u017c obaj premjerzy o tem, \u017ce trzeba b\u0119dzie dopu\u015bci\u0107 do wsp\u00f3\u0142udzia\u0142u w \u0142upie Rosj\u0119 i Austrj\u0119. Gdy nadjecha\u0142 Patron, pocz\u0105\u0142 Biberius omawia\u0107 z nim szczeg\u00f3\u0142y podzia\u0142u. Przytem wszed\u0142 Prusak z miejsca w rol\u0119 gospodarza, wbrew wszelkiej etykiecie dworskiej, ale zupe\u0142nie zgodnie z zasadami Bractwa, gdzie przecie\u017c panowa\u0142 brak przymusu, tudzie\u017c\u2026 &#8222;wolno\u015b\u0107, r\u00f3wno\u015b\u0107 i braterstwo&#8221;. W raporcie do swego pana zauwa\u017cy\u0142 te\u017c Grumbkow, \u017ce August, cho\u0107 jeszcze trze\u017awy, tak s\u0142abo trzyma\u0142 si\u0119 na nogach, \u017ce o ma\u0142o nie upad\u0142 na ziemi\u0119. By\u0142o wi\u0119c ju\u017c bardzo \u017ale z jego zdrowiem. Biberius, wiedz\u0105c, jak trafi\u0107 w najs\u0142absz\u0105 strun\u0119 Augusta, pocz\u0105\u0142 go cz\u0119stowa\u0107 winem i dolewa\u0107 mu do kielicha. Patron, wywn\u0119trzaj\u0105c si\u0119 przed Biberiusem, ofiarowywa\u0142 Prusakom Toru\u0144 i wielki kawa\u0142 Prus Kr\u00f3lewskich z\u00a0wyj\u0105tkiem Gda\u0144ska, a wi\u0119c &#8211; jak s\u0142usznie K. M. Morawski zauwa\u017ca &#8211; powtarza\u0142 jakby jota w jot\u0119 to, co niegdy\u015b wyczyta\u0142 u Grebnera. Dla siebie pragn\u0105\u0142 zachowa\u0107 Wielkopolsk\u0119 i Ma\u0142opolsk\u0119, tudzie\u017c Wilno, a reszt\u0119 mog\u0142aby bra\u0107 Rosja. Uderza nas tu, \u017ce August nie liczy\u0142 si\u0119 wtedy z tem, \u017ce i Austrji trzeba b\u0119dzie da\u0107 cz\u0119\u015b\u0107 \u0142upu a tak\u017ce, \u017ce nie okre\u015bli\u0142 wschodnich granic tej Polski, kt\u00f3r\u0105 chcia\u0142 zatrzyma\u0107 dla siebie, jak wreszcie, \u017ce w pewnym przeb\u0142ysku \u015bwiadomo\u015bci i zdrowego sensu pragn\u0105\u0142 zatrzyma\u0107 Gda\u0144sk. Mo\u017cemy wi\u0119c powiedzie\u0107, \u017ce stary Fryc, przyst\u0119puj\u0105c do pierwszego rozbioru Polski, wzi\u0105\u0142 to, co jego ojcu August ofiarowywa\u0142, \u017ce zrealizowa\u0142 maso\u0144skie plany z przed 39 lat i dawne rojenia Grebnera. \u2026<\/p>\r\n<p>Wr\u00f3\u0107my jednak do uczty kro\u015bnie\u0144skiej, Biberius by\u0142 znakomitym kuchmistrzem i podczaszym, bo i potrawy kaza\u0142 podawa\u0107 wed\u0142ug gustu Patrona i obficie dolewa\u0142 szampana, o kt\u00f3ry si\u0119 August upomnia\u0142. Debatowali dalej, siedz\u0105c nad map\u0105 Polski, przyczem zdrajca &#8211; kr\u00f3l robi\u0142 dyspozycj\u0119 marszu armij najezdniczych, ale doda\u0142, \u017ce chce, aby Prusy i\u00a0Rosja zaczyna\u0142y okupowanie grabionych ziem. Nazajutrz rano przyzna\u0142 si\u0119 August przed Grumbkowem, \u017ce ma &#8222;zupe\u0142nie pust\u0105 g\u0142ow\u0119&#8221; z wczorajszej pijatyki. Ostrzega\u0142 jednak Biberiusa, \u017ceby tre\u015b\u0107 wczorajszej rozmowy zachowa\u0142 w sekrecie, &#8211; &#8222;bo Polacy gotowi jeszcze kark mi skr\u0119ci\u0107&#8221;. Bodaj\u017ce najwa\u017cniejsze jest, \u017ce August w czasie tych poufnych rozm\u00f3w z Prusakami &#8211; tak ubieg\u0142ej jesieni, jak w Kro\u015bnie i po przyje\u017adzie do Warszawy &#8211; powtarza\u0142 stale, \u017ce nie chce sukcesji bez rozbioru! Snad\u017a rozumia\u0142, \u017ce absolutyzm mo\u017cnaby narzuci\u0107 Polsce tylko zmniejszonej, a wi\u0119c os\u0142abionej. Mo\u017ce te\u017c, znaj\u0105c nieudolno\u015b\u0107 swego syna, wiedzia\u0142, \u017ce on nie da sobie rady z ca\u0142\u0105 Polsk\u0105\u2026<\/p>\r\n<p>Sejm rozpocz\u0105\u0142 si\u0119 pod znakiem u\u0142o\u017conego ju\u017c zamachu stanu, przy silnej asystencji wojskowej. Oszukani Czartoryscy oddali poprzednio kr\u00f3lowi jeszcze t\u0119 przys\u0142ug\u0119, \u017ce przeprowadzili nietylko wybory poselskie po jego my\u015bli, ale nawet wyb\u00f3r swego i kr\u00f3lewskiego stronnika O\u017carowskiego na marsza\u0142ka. Uwa\u017cano za rzecz pewn\u0105, \u017ce Stanis\u0142aw Poniatowski otrzyma wielk\u0105 bu\u0142aw\u0119 koronn\u0105, a Jan Tar\u0142o poln\u0105. Wda\u0142a si\u0119 jednak w to wszystko Opatrzno\u015b\u0107 i w nocy z 31 stycznia na 1 lutego 1733 r. umar\u0142 August Mocny, ten, jak go prof. Konopczy\u0144ski nazywa &#8211; &#8222;rokokowy Alcybiades&#8221;, czyli, jak go te\u017c nazwa\u0107 mo\u017cemy, kr\u00f3l bezbo\u017cnik, kr\u00f3l &#8211; mason, kr\u00f3l &#8211; rozpustnik, kr\u00f3l &#8211; zdrajca\u2026<\/p>\r\n<p>Nie uda\u0142y si\u0119 na razie intrygi &#8222;Bractwa wrog\u00f3w wstrzemi\u0119\u017aliwo\u015bci&#8221;. Pruscy spryciarze musieli poczeka\u0107 lat blisko 40, kiedy, niestety, te piekielne plany zrealizowano z t\u0105 tylko r\u00f3\u017cnic\u0105, \u017ce miejsce maso\u0144skiego dworu wetty\u0144skiego zaj\u0105\u0142 faryzeuszowski dw\u00f3r wiede\u0144ski.<\/p>\r\n<p><strong><em>Jan Friedberg<\/em><\/strong><br \/> <em>Krak\u00f3w<\/em><\/p>\r\n<p><em>Jan Friedberg, <\/em>&#8222;Ateneum Kap\u0142a\u0144skie&#8221;, Rok 1936, tom 37, strony: 30-47 i 149-154<\/p>\r\n<p>&nbsp;<\/p>\r\n<p><strong>Przypisy:<\/strong><\/p>\r\n<p><strong>[1]<\/strong> <em>K. M. Morawski.<\/em> Bractwo wrog\u00f3w wstrzemi\u0119\u017aliwo\u015bci. (Kwartalnik Historyczny. Rocznik XLVIII, zesz. 3. s. 489-534. Lw\u00f3w, 1934). Szkic niniejszy nie jest tylko sprawozdaniem z powy\u017cszej pracy, ale Autor doda\u0142 uwagi i uzupe\u0142nienia, aby Czytelnika, kt\u00f3ry nie jest historykiem, wprowadzi\u0107 &#8222;in medias res&#8221; i u\u0142atwi\u0107 mu zrozumienie rozprawy, napisanej dla zawodowych historyk\u00f3w w fachowem czasopi\u015bmie.<\/p>\r\n<p><strong>[2]<\/strong> Aluzja do ruty w herbie Wettyn\u00f3w.<\/p>\r\n<p><strong>[3]<\/strong> Wszystko to by\u0142y rody protestanckie.<\/p>\r\n<p><strong>[4]<\/strong> <em>F. W. Barthold,<\/em> Geschichte der fruchtbringenden Gesellschaft. Berlin, 1848. &#8211; W. E. Peuckert, Geschichte der Rosenkreutzer. Jena, 1928.<\/p>\r\n<p><strong>[5]<\/strong> Autor zwraca uwag\u0119 na nazw\u0119 &#8222;Zakon Palmowy&#8221;, gdy\u017c palma by\u0142a symbolem wojuj\u0105cej Judei, a cz\u0142onkowie w\u0142oskiego stowarzyszenia <em>&#8222;Kielni&#8221;<\/em> &#8222;mogli znoi\u0107 si\u0119 symbolicznie nad odbudow\u0105 \u015bwi\u0105tyni Salomona&#8221;.<\/p>\r\n<p><strong>[6]<\/strong> \u0179ona Filipa Wilhelma pochodzi\u0142a z &#8222;arcyprotestanckiego rodu heskiego&#8221;, a syn ich o\u017ceniony z c\u00f3rk\u0105 zaciek\u0142ego polskiego kalwina, Bogus\u0142awa Radziwi\u0142\u0142a, znanego z roli, jak\u0105 odegra\u0142 w czasie szwedzkiego &#8222;potopu&#8221;, zalecany by\u0142 do tronu polskiego, jako kandydat tych samych zapewne k\u00f3\u0142, co wysun\u0105 wko\u0144cu Augusta&#8221; (Mor.)<\/p>\r\n<p><strong>[7]<\/strong> Oba te r\u0119kopisy znajduj\u0105 si\u0119 obecnie w Dreznie.<\/p>\r\n<p><strong>[8]<\/strong> T\u0142um. K. M. Morawskiego.<\/p>\r\n<p><strong>[9]<\/strong> Beichting by\u0142 obok Flemminga pierwszym pos\u0142em saskim, wys\u0142anym do Polski w r. 1697 w sprawie kandydatury Augusta.<\/p>\r\n<p><strong>[10]<\/strong> <em>Konopczy\u0144ski<\/em>, Czasy saskie. Encyklopedja Polska, Pol. Akad. Um.<\/p>\r\n<p><strong>[11]<\/strong> Konopczy\u0144ski podaje, \u017ce August przyj\u0105\u0142 katolicyzm w najwi\u0119kszym sekrecie, by m\u00f3c si\u0119 wyprze\u0107 tego w razie niepowodzenia przy elekcii.<\/p>\r\n<p><strong>[12]<\/strong> Por. <em>Konopczy\u0144ki<\/em>, Czasy Saskie.<\/p>\r\n<p><strong>[13]<\/strong> Niemiecka rodzina szlachecka von Donhoff pochodzi\u0142a z Westfalji. Jedna jej ga\u0142\u0105\u017a osiedli\u0142a si\u0119 w Inflantach, a po wcieleniu tego kraju do Polski wesz\u0142a w sk\u0142ad naszej szlachty; pocz\u0119\u0142a si\u0119 pisa\u0107 z polska &#8222;Denhoff&#8221;, a nawet spolszczy\u0142a si\u0119 zupe\u0142nie. Jedna linja tych polskich Denhoff\u00f3w przenios\u0142a si\u0119 w po\u0142owie XVII w. do Prus Wschodnich. By\u0107 mo\u017ce, \u017ce \u00f3w &#8222;starosta Schmutzky&#8221; z\u00a0tej w\u0142a\u015bnie linji pochodzi\u0142.<\/p>\r\n<p class=\"zrodlo\"><em>Podzi\u0119kowania dla portalu <a href=\"http:\/\/fides-et-ratio.pl\/index.php\/2012\/03\/jan-friedberg-masoneria-a-rozbiory-polski\/\">Fides-et-Ratio<\/a> za wyszukanie i przypomnienie tego cennego tekstu. &#8211; Red. BIBU\u0141Y<br \/><\/em><\/p>","protected":false},"excerpt":{"rendered":"Masoneria a rozbiory Polski I. Wst\u0119p. Znany z wielu powa\u017cnych prac na polu historji kultury p. Kazimierz Marjan Morawski og\u0142osi\u0142 w jednym z\u00a0ostatnich zeszyt\u00f3w Kwartalnika Historycznego niewielkie, ale obfite w tre\u015b\u0107 studjum pod dziwnym napoz\u00f3r tytu\u0142em &#8222;Bractwo wrog\u00f3w wstrzemi\u0119\u017aliwo\u015bci&#8221;[1]. W czasie pobytu w Dre\u017anie zaznajomi\u0142 si\u0119 Morawski z W. Suntheimem, w\u0142a\u015bcicielem firmy winiarskiej H. E. [&hellip;]","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"_acf_changed":false,"_monsterinsights_skip_tracking":false,"_monsterinsights_sitenote_active":false,"_monsterinsights_sitenote_note":"","_monsterinsights_sitenote_category":0,"ngg_post_thumbnail":0,"footnotes":"","_wp_rev_ctl_limit":""},"categories":[9],"tags":[131,195],"acf":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/54280"}],"collection":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=54280"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/54280\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=54280"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=54280"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=54280"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}