{"id":41780,"date":"2011-08-07T22:21:13","date_gmt":"2011-08-08T03:21:13","guid":{"rendered":"http:\/\/www.bibula.com\/?p=41780"},"modified":"2011-08-07T22:21:13","modified_gmt":"2011-08-08T03:21:13","slug":"zyj-i-daj-zyc-czyli-z-mysla-jozefa-mackiewicza-podroz-przez-historie","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/www.bibula.com\/?p=41780","title":{"rendered":"&#8222;\u0179yj i daj \u017cy\u0107&#8221;, czyli z my\u015bl\u0105 J\u00f3zefa Mackiewicza podr\u00f3\u017c przez histori\u0119"},"content":{"rendered":"<p><strong>\u201eMnie si\u0119 tak zdaje, \u017ce jest troch\u0119 przesady w tak zwanych \u201ecierpieniach narod\u00f3w\u201d. Osobi\u015bcie mam takie wra\u017cenie, \u017ce cierpi\u0105 zawsze tylko ludzie\u201d. J\u00f3zef Mackiewicz\u00a0 <em>Sprawa pu\u0142kownika Miasojedowa.<\/em><\/strong><\/p>\r\n<h4><strong>O tek\u015bcie Piotra Skwieci\u0144skiego na temat Mackiewicza i mojej bibliotece. <\/strong><\/h4>\r\n<p>Mam\u00a0 z\u0142\u0105 wiadomo\u015b\u0107 dla os\u00f3b znaj\u0105cych i ceni\u0105cych sobie dorobek tw\u00f3rczy J\u00f3zefa Mackiewicza. B\u0119dziecie Pa\u0144stwo musieli gruntownie zmodyfikowa\u0107 swoje zdanie o warto\u015bci tej spu\u015bcizny. Wszystko za spraw\u0105 red. Piotra Skwieci\u0144skiego, aktualnie korespondenta Rzeczpospolitej w Moskwie, kt\u00f3ry ustali\u0142, \u017ce <strong>\u201eantykomunizm zawi\u00f3d\u0142 Mackiewicza na manowce intelektualne\u201d<\/strong>. Red. Skwieci\u0144ski zrekonstruowa\u0142 te\u017c podstawowy pogl\u0105d pisarza, sprowadzaj\u0105cy si\u0119, wedle recepcji publicysty, do nast\u0119puj\u0105cej dewizy:<strong> \u201eNiech Polacy wygin\u0105 w kolejnym powstaniu, to niewa\u017cne, wa\u017cne, \u017ce do komunist\u00f3w trzeba strzela\u0107.\u201d<\/strong> To w imi\u0119 tej dominanty pogl\u0105dowej Mackiewicz mia\u0142, zdaniem Skwieci\u0144skiego, <strong>\u201ezwalcza\u0107 w\u0142a\u015bciwie wszystkich w kraju i na emigracji, kt\u00f3rzy nie uwa\u017cali, \u017ce kto nie chce natychmiast do lasu czy na barykady, ten zdrajca.\u201d<\/strong> Te trudne\u00a0 prawdy o J\u00f3zefie Mackiewiczu red. Skwieci\u0144ski wyjawi\u0142 \u015bwiatu w artykule <em>Dreyfus vs. Dreyfus<\/em>, opublikowanym na \u0142amach\u00a0 <em>Rzeczpospolitej <\/em>w numerze z 19 kwietnia 2011 r. Idiota z tego Mackiewicza &#8211; pomy\u015bla\u0142em, bo jak inaczej oceni\u0107 wyznawc\u0119 takich pogl\u0105d\u00f3w? I zaraz przypomnia\u0142em sobie, \u017ce tu i \u00f3wdzie, np. na \u0142amach <em>Gazety Wyborczej<\/em>, zdarza\u0142o mi si\u0119 ju\u017c wcze\u015bniej przeczyta\u0107 podobnie przenikliwe\u00a0 i warto\u015bciowe teksty na temat Mackiewicza, \u017ce wspomn\u0119 jedynie celne, jak zawsze, okre\u015blenie autorstwa Adama Michnika <strong>\u201ezoologiczny antykomunista\u201d<\/strong>.<\/p>\r\n<p>Nie traktowa\u0142em ich jednak z nale\u017cyt\u0105 powag\u0105, co przyznaj\u0119 teraz ze wstydem.<\/p>\r\n<p>W nast\u0119pstwie tego, powa\u017cnego, b\u0142\u0119du na honorowym miejscu mojej skromnej biblioteki znalaz\u0142o si\u0119 dziewi\u0119tna\u015bcie ksi\u0105\u017cek i zbior\u00f3w tekst\u00f3w J\u00f3zefa Mackiewicza, wydanych przez londy\u0144skie wydawnictwo <em>Kontra<\/em>. S\u0105siaduj\u0105 one z publikacjami Friedricha Augusta\u00a0 von Hayeka, austriackiego ekonomisty i filozofa, laureata Nagrody Nobla w dziedzinie ekonomii za rok 1974, i tw\u00f3rczo\u015bci\u0105 Andrzeja Bobkowskiego, autora m.in. znakomitych Szkic\u00f3w pi\u00f3rkiem. Ka\u017cdy z tych autor\u00f3w,\u00a0 z mojego punktu widzenia, by\u0142\u00a0 ambasadorem i obro\u0144c\u0105\u00a0 wolno\u015bci, cho\u0107 ka\u017cdy w innych jej aspektach i w r\u00f3\u017cny spos\u00f3b, st\u0105d to, mo\u017ce dziwne na pierwsz\u0105 my\u015bl, s\u0105siedztwo. Do chwili lektury tekstu red. Skwieci\u0144skiego \u017cy\u0142em w prze\u015bwiadczeniu, \u017ce by\u0142 Mackiewicz jednym z najlepszych analityk\u00f3w komunizmu i jego zgubnej si\u0142y oddzia\u0142ywania na zbiorowo\u015bci ludzkie a tak\u017ce, czy raczej przede wszystkim, \u017ce by\u0142 on jednym z najwybitniejszych pisarzy dwudziestowiecznych (red. Skwieci\u0144ski w swym tek\u015bcie nie odnosi si\u0119 wprawdzie do dorobku literackiego\u00a0 Mackiewicza, poniewa\u017c\u00a0 jednak w kwestiach w\u0119z\u0142owych dla\u00a0 sposobu widzenia \u015bwiata przez Mackiewicza jego pisarstwo jest sp\u00f3jne z jego publicystyk\u0105, to i na nie musia\u0142em spojrze\u0107 z innej ni\u017c dot\u0105d perspektywy). Ale przecie\u017c nie mo\u017cna tkwi\u0107 wiecznie w ciemnocie umys\u0142u. B\u0119d\u0105c pod wra\u017ceniem\u00a0 artyku\u0142u red. Skwieci\u0144skiego, z ci\u0119\u017ckim sercem, bo bardzo nie lubi\u0119 przyznawa\u0107 si\u0119 do b\u0142\u0119du, postanowi\u0142em owoce tw\u00f3rczo\u015bci cz\u0142owieka b\u0142\u0105dz\u0105cego po bezdro\u017cach intelektualnych, cz\u0142owieka, kt\u00f3ry na dodatek nie mia\u0142 nic naprzeciw wytraceniu\u00a0 naszego narodu w beznadziejnej walce z komunistami, przenie\u015b\u0107 na najni\u017csz\u0105 p\u00f3\u0142k\u0119 mojej biblioteki. Diabe\u0142 mnie podkusi\u0142, \u017ce przy okazji tej czynno\u015bci postanowi\u0142em jeszcze raz pochyli\u0107 si\u0119 nad pracami pisarza. W efekcie tego ksi\u0105\u017cki Mackiewicza nadal stoj\u0105 u mnie gdzie sta\u0142y, a ja o\u015bmielam si\u0119 teraz zaproponowa\u0107 Pa\u0144stwu nieco odmienn\u0105 od zaprezentowanej przez red. Skwieci\u0144skiego recepcj\u0119 w\u0119z\u0142owych my\u015bli J\u00f3zefa Mackiewicza.<\/p>\r\n<h4><strong>O\u00a0 idea\u0142ach ludzko\u015bci\u00a0 i\u00a0 ogolonych twarzach<\/strong><\/h4>\r\n<p>Przenie\u015bmy si\u0119 na pocz\u0105tek do roku 1936.\u00a0 Komunizm ma ju\u017c wtedy na swoim sumieniu kilkana\u015bcie milion\u00f3w ofiar, w tym kilka milion\u00f3w mieszka\u0144c\u00f3w ukrai\u0144skich wsi, le\u017c\u0105cych w\u00f3wczas na terenie Ukrai\u0144skiej SSR. Tym ludziom, uznanym przez bolszewik\u00f3w za wroga klasowego, partia komunistyczna po prostu nie pozwoli\u0142a dalej \u017cy\u0107, podejmuj\u0105c\u00a0 decyzj\u0119 o pozbawieniu ich zbior\u00f3w a tak\u017ce ziarna na zasiew przysz\u0142ych plon\u00f3w oraz\u00a0 o odgrodzeniu ich, u\u017cyj\u0119 modnego dzi\u015b zwrotu, kordonem sanitarnym od reszty \u015bwiata ( obowi\u0105zywa\u0142\u00a0 ich zakaz opuszczania guberni, w kt\u00f3rych\u00a0 \u017cyli).\u00a0 Ujmuj\u0105c rzecz innymi s\u0142owy, partia komunistyczna postanowi\u0142a\u00a0 zag\u0142odzi\u0107 tych ludzi na \u015bmier\u0107. I zamiar ten z \u017celazn\u0105 konsekwencj\u0105 zrealizowa\u0142a. Zlikwidowa\u0142a miliony istnie\u0144 ludzkich bez u\u017cycia drut\u00f3w kolczastych, kom\u00f3r gazowych i cyklonu B. Niespe\u0142na dziesi\u0119\u0107 lat dzieli w 1936 r. kraje Europy \u015arodkowo- Wschodniej od jarzma komunizmu. Polska do\u015bwiadczy tego losu, na ziemiach na wsch\u00f3d od Bugu, ju\u017c za trzy lata.\u00a0 Mackiewicz pisze wtedy:<\/p>\r\n<blockquote>\r\n<p>\u201ePowinni\u015bmy prowadzi\u0107 walk\u0119 z komunizmem na \u015bmier\u0107 i \u017cycie . To nie jest walka o pi\u0142k\u0119 w tenisie , ani o bil\u0119 w bilardzie lub wie\u017c\u0119 w szachach. To jest walka o najszczytniejsze idea\u0142y ludzko\u015bci. A\u00a0 w walce na \u015bmier\u0107 i \u017cycie nie udziela si\u0119 for\u00f3w.(&#8230;) Wszelkie pobudki, zrodzone z mentalno\u015bci\u00a0 \u015bwiatopogl\u0105du niekomunistycznego, kt\u00f3re \u0142\u0105cznie doprowadzaj\u0105 u nas do r\u00f3\u017cnego rodzaju wzgl\u0119d\u00f3w nie istniej\u0105 w systemie walki jak\u0105 prowadzi z nami komunizm. Komunizm nie uznaje praw ani godno\u015bci ani honoru jednostki.<strong> W Sowietach skazuje si\u0119 ludzi za przest\u0119pstwa, kt\u00f3re w chrze\u015bcija\u0144skim poj\u0119ciu s\u0105 dobrym uczynkiem. Deportuje si\u0119 bez s\u0105du ludzi, ustanawia klas\u0119\u00a0 \u201elisze\u0144c\u00f3w\u201d, kt\u00f3ra pozbawiona jest nawet takiej opieki , jak\u0105 u nas T-wo Ochrony Zwierz\u0105t udziela bitym na ulicy koniom. Humanizm jest zwalczany, religia prze\u015bladowana. Komuni\u015bci odnosz\u0105 si\u0119 do nas jak do ludzi , kt\u00f3rym nie przys\u0142uguje prawo do jednakowego z nimi traktowania ani dyskusji. <\/strong>Je\u017celi nas nazywaj\u0105 z regu\u0142y \u201ebie\u0142abandity\u201d, to nie s\u0105 w tym wypadku konsekwentni, poniewa\u017c <strong>bandyt\u00f3w i przest\u0119pc\u00f3w kryminalnych stawiaj\u0105 wy\u017cej od przest\u0119pc\u00f3w politycznych, wbrew tradycjom i praktyce ca\u0142ego \u015bwiata kulturalnego, od zamierzch\u0142ych jego czas\u00f3w. Nie jest to ani tymczasowa metoda, ani zjawisko okresu przej\u015bciowego. Jest to \u017celazny , konsekwentny system dla zniszczenia naszego \u015bwiata, wytrzebienia jak chwast\u00f3w , bez pardonu i honoru okazywanym przeciwnikom w walce regularnej.\u201d<\/strong><\/p>\r\n<p>(J\u00f3zef Mackiewicz <em>Bierzmy przyk\u0142ad z \u201eCichego Donu\u201d<\/em> \u201eS\u0142owo\u201d 1936, nr 124; za J\u00f3zef Mackiewicz\u00a0 Bulbin z Jednosielca\u00a0 Londyn 2007 )<\/p>\r\n<\/blockquote>\r\n<p>Powie kto\u015b: to \u017cadna przenikliwo\u015b\u0107. Czy\u017cby? J\u00f3zef Mackiewicz by\u0142 zwolennikiem tezy, \u017ce\u00a0 jednym z najwa\u017cniejszych narz\u0119dzi\u00a0 umo\u017cliwiaj\u0105cych poznanie dost\u0119pnej wiedzy obiektywnej jest metoda por\u00f3wnawcza. Por\u00f3wnajmy zatem jakimi refleksjami z podr\u00f3\u017cy do\u00a0 Zwi\u0105zku Sowieckiego dzieli\u0142 si\u0119 rok wcze\u015bniej, w 1935 r., z\u00a0 czytelnikami Paris-Soir znany\u00a0 francuski pisarz, intelektualista Antoine de Saint Exupery:<\/p>\r\n<blockquote>\r\n<p><strong>\u201eStalin wyda\u0142 kt\u00f3rego\u015b dnia dekret oznajmiaj\u0105cy, \u017ce cz\u0142owiek godny miana cz\u0142owieka nie mo\u017ce zaniedbywa\u0107 swojego wygl\u0105du, a nieogolone twarze s\u0105 oznak\u0105 lekcewa\u017cenia. <\/strong>Ju\u017c nast\u0119pnego dnia brygadzi\u015bci w fabrykach, kierownicy dzia\u0142\u00f3w w sklepach,\u00a0 profesorowie na wydzia\u0142ach uczelni odsy\u0142ali ludzi, kt\u00f3rzy pojawili si\u0119 w pracy z zaro\u015bni\u0119tymi podbr\u00f3dkami(&#8230;) <strong>Tym sposobem Stalin z dnia na dzie\u0144 podarowa\u0142 Rosji \u015bwie\u017ce i odm\u0142odzone twarze, i jednym posuni\u0119ciem wyci\u0105gn\u0105\u0142 kraj z brudu. Rozkaz okaza\u0142 si\u0119 niezwykle skuteczny. Nie ujrza\u0142em na ulicach Moskwy ani jednego\u00a0 miejskiego stra\u017cnika, ani jednego \u017co\u0142nierza, ani jednego kelnera, ani jednego przechodnia, kt\u00f3ry by nie\u00a0 by\u0142 \u015bwie\u017co ogolony. <\/strong><\/p>\r\n<p>(Antoine de Saint Exupery <em>O sens \u017cycia <\/em>Warszawa 2007)<\/p>\r\n<\/blockquote>\r\n<h4><strong>Sowiety to nie Rosja<\/strong><\/h4>\r\n<p>Jak si\u0119 wydaje przywo\u0142ane\u00a0 obserwacje i wnioski\u00a0 intelektualisty francuskiego jakby nieco nie wytrzymuj\u0105 pr\u00f3by zestawienia z analiz\u0105 dokonan\u0105 mniej wi\u0119cej w tym samym czasie przez Mackiewicza. Pomi\u0144my jednak frapuj\u0105ce rozwa\u017cania\u00a0 pisarza- pilota nad zbawiennym wp\u0142ywem Stalina na przyrost kultury osobistej mieszka\u0144c\u00f3w Moskwy. Pochylmy si\u0119 nad faktem, \u017ce ich autor\u00a0 uznaje, \u017ce ma do czynienia z Rosj\u0105, przyjmuj\u0105c tym samym, \u017ce Rosja carska i Sowiety to to samo. Jestem przekonany, \u017ce miliony naszych rodak\u00f3w\u00a0 uwa\u017ca\u0142o i nadal tak w\u0142a\u015bnie uwa\u017ca.\u00a0 Mackiewicz, a ja za nim, przeciwnie. Rosja sprzed rewolucji bolszewickiej, pami\u0119tajmy o tym, bo to wa\u017cna prawda, by\u0142a krajem chrze\u015bcija\u0144skim, opartym na w\u0142asno\u015bci prywatnej. Zgin\u0119\u0142a ona pod ciosami bolszewik\u00f3w. Zanim pad\u0142a, podj\u0119\u0142a desperack\u0105\u00a0 obron\u0119 przed Hunami spod znaku czerwonej gwiazdy. Ostatni dow\u00f3dca tej obrony, Piotr Wrangel, nast\u0119pca gen. Antona Denikina na stanowisku G\u0142\u00f3wnodowodz\u0105cego\u00a0 Si\u0142 Zbrojnych Po\u0142udnia Rosji, napisa\u0142 w po\u0142owie lipca 1920 r., a zatem na cztery miesi\u0105ce przed ko\u0144cem epopei\u00a0 rosyjskich si\u0142 antybolszewickich: <br \/><strong><\/strong><\/p>\r\n<blockquote>\r\n<p><strong>\u201eMo\u017cna r\u00f3\u017cnie ocenia\u0107 ustroje polityczne, mo\u017cna by\u0107 skrajnym republikaninem, socjalist\u0105, a nawet marksist\u0105, ale nie spos\u00f3b nie dostrzec, \u017ce tak zwana republika sowiecka jest przyk\u0142adem najbardziej tyra\u0144skiego, z\u0142owieszczego despotyzmu, pod kt\u00f3rego uciskiem ginie Rosja<\/strong>, i nawet jej nowa,\u00a0 jakoby rz\u0105dz\u0105ca klasa robotnicza wdeptana jest w ziemi\u0119, jak ca\u0142a reszta spo\u0142ecze\u0144stwa [&#8230;]. Tylko ludzie \u015blepi i nieuczciwi mog\u0105 uwa\u017ca\u0107 nas za reakcjonist\u00f3w. <strong>My walczymy o wyzwolenie narodu spod jarzma, jakiego nie znano w najbardziej ponurych okresach naszej historii [\u2026] my doskonale wiemy, \u017ce nasza wojna domowa ma \u015bwiatowe znaczenie. Je\u015bli nasza ofiara p\u00f3jdzie na marne, to spo\u0142ecze\u0144stwo europejskie, europejska demokracja b\u0119dzie musia\u0142a sama broni\u0107 swoich kulturowych\u00a0 i politycznych zdobyczy przed uskrzydlonym zwyci\u0119stwami wrogiem cywilizacji.\u201d<\/strong><\/p>\r\n<\/blockquote>\r\n<p>Echo diagnozy postawionej przez Wrangla jest wyczuwalne w wypowiedzi Iwana Bunina, rosyjskiego pisarza, laureata Literackiej Nagrody Nobla\u00a0 za rok 1933, udzielonej w dziesi\u0105t\u0105 rocznic\u0119 rewolucji bolszewickiej jednemu z rosyjskich czasopism emigracyjnych:<\/p>\r\n<blockquote>\r\n<p>\u201eC\u00f3\u017c mog\u0119 powiedzie\u0107? Wszystkie s\u0142owa s\u0105 ju\u017c dawno powiedziane i m\u00f3j stosunek do bolszewik\u00f3w, lecz i do ca\u0142ej \u201ewielkiej i bezkrwawej\u201d rewolucji jest dobrze znany.<strong> Mog\u0119 tylko raz jeszcze z ca\u0142ej duszy przy\u0142\u0105czy\u0107 si\u0119 do pot\u0119\u017cnego ch\u00f3ru przekle\u0144stw pod adresem tego dziesi\u0119ciolecia, gdy\u017c znajd\u0105 si\u0119, chwa\u0142a Bogu, miliony nie tylko rosyjskich, ale i w og\u00f3le dusz ludzkich, kt\u00f3re przekln\u0105 dzie\u0144 tego jubileuszu, a by\u0107 mo\u017ce nawet dzie\u0144 w\u0142asnego przyj\u015bcia na \u015bwiat, w kt\u00f3rym okaza\u0142o si\u0119 mo\u017cliwe takie dziesi\u0119ciolecie. Najpodlejsze i najbardziej przest\u0119pcze od stworzenia tego \u015bwiata. Niech\u017ce B\u00f3g zechce mie\u0107 w pami\u0119ci wszystkich wymordowanych w tamte lata i b\u0142ogos\u0142awi\u0107 wszystkim poleg\u0142ym i walcz\u0105cym za Rosj\u0119 i za podobie\u0144stwo Bo\u017ce dane cz\u0142owiekowi(&#8230;)\u201d<\/strong><\/p>\r\n<\/blockquote>\r\n<p>Teza, \u017ce uto\u017csamianie Rosji carskiej z ostatnich lat jej istnienia z despoti\u0105 sowieck\u0105 jest istotnym b\u0142\u0119dem poznawczym by\u0142a silnie obecna w tw\u00f3rczo\u015bci J\u00f3zefa Mackiewicza. Na poparcie swego stanowiska pisarz potrafi\u0142 przytoczy\u0107 interesuj\u0105ce\u00a0 argumenty. Warto je wzi\u0105\u0107 pod uwag\u0119. Pisa\u0142 w wydanym po raz pierwszy w 1962\u00a0<em> Zwyci\u0119stwie prowokacji<\/em>:<\/p>\r\n<p>Znany przed rewolucj\u0105 w Rosji adwokat Gruzenberg, \u017byd rosyjski, wyda\u0142 na emigracji swe wspomnienia. Z tre\u015bci wynika, \u017ce autor pa\u0142a szczer\u0105 nienawi\u015bci\u0105 do ustroju carskiego, do tego co w\u00f3wczas by\u0142o. M.in. opisuje s\u0142ynny proces Bejlisa w Kijowie ( proces odby\u0142 si\u0119 w 1913 r.- przyp. GW), \u017byda oskar\u017conego o zab\u00f3jstwo rytualne. Z gniewem i oburzeniem przytacza Gruzenberg chwyty, za pomoc\u0105 kt\u00f3rych w\u0142adze policyjne usi\u0142owa\u0142y wp\u0142yn\u0105\u0107 na ch\u0142op\u00f3w wybranych do kolegium \u0142awy przysi\u0119g\u0142ych, aby osi\u0105gn\u0105\u0107 skazanie Bejlisa. I oto po tylu zabiegach- jak twierdzi- szal\u0119 na rzecz uniewinnienia przechyli\u0142 ch\u0142op, s\u0119dzia przysi\u0119g\u0142y, kt\u00f3ry podczas narady wsta\u0142 nagle, prze\u017cegna\u0142 si\u0119 na ikon\u0119 i powiedzia\u0142:<\/p>\r\n<blockquote>\r\n<p>\u201eNie b\u0119d\u0119 bra\u0142 grzechu na sumienie i g\u0142osowa\u0142 za skazaniem niewinnego\u201d.<\/p>\r\n<p><strong>&#8211; Cytuj\u0105c z g\u0142\u0119bok\u0105 odraz\u0105 przebieg tego procesu, adwokat Gruzenberg nie przeprowadza por\u00f3wna\u0144. Gdyby to uczyni\u0142 sam by si\u0119 mo\u017ce zdumia\u0142. Do jakiego stopnia ca\u0142a \u00f3wczesna procedura nacisku policyjnego wydaje si\u0119 dzi\u015b naiwnie anachroniczna. A ogromny wk\u0142ad energii aparatu policyjnego, zmarnowany w ko\u0144cu wskutek prze\u017cegnania si\u0119 jednego ch\u0142opa na ikon\u0119, \u015bwiadczy o liczeniu si\u0119 z cz\u0142owiekiem. Podczas gdy dzi\u015b podej\u015bcie do mas odbywa si\u0119 w Sowietach za poci\u015bni\u0119ciem guzika, a pojedynczy cz\u0142owiek w og\u00f3le nie jest brany pod uwag\u0119.<\/strong> ( J\u00f3zef Mackiewicz <em>Zwyci\u0119stwo prowokacji <\/em>Londyn 1993 r.)<\/p>\r\n<\/blockquote>\r\n<p>W\u0105tek sali sadowej, jako miejsca w kt\u00f3rym rzeczywista r\u00f3\u017cnica, mierzona s\u0142owem przepa\u015b\u0107, mi\u0119dzy Rosj\u0105 carsk\u0105 ostatnich lat jej istnienia a Sowietami jest jaskrawo widoczna, podj\u0105\u0142 Mackiewicz w swej znakomitej powie\u015bci <em>Sprawa pu\u0142kownika Miasojedowa <\/em>(wydanej po raz pierwszy w 1962 r.). Warto przywo\u0142a\u0107 t\u0119 powie\u015b\u0107 cho\u0107by z uwagi na tytu\u0142 artyku\u0142u red. Skwieci\u0144skiego. Sprawa Miasojedowa to wszak odpowiednik sprawy Dreyfusa.\u00a0 Miasojedow, pu\u0142kownik armii carskiej, w wyniku zapotrzebowania\u00a0 rosyjskich kr\u0119g\u00f3w politycznych i tzw. opinii publicznej na wskazanie winnych niepowodze\u0144 rosyjskich na pierwszowojennym froncie\u00a0 niemieckim, zosta\u0142\u00a0 w 1915 r.\u00a0 niewinnie\u00a0 oskar\u017cony o szpiegostwo\u00a0 na rzecz Niemiec\u00a0 i stracony. W\u00a0 stan oskar\u017cenia o udzia\u0142 w siatce szpiegowskiej Miasojedowa zosta\u0142a postawiona tak\u017ce jego \u017cona, Klara,\u00a0 i kilka innych os\u00f3b. Puentuj\u0105c przebieg ich procesu pisarz napisa\u0142:<\/p>\r\n<blockquote>\r\n<p><strong>\u201ePodobnie jak Miasojedow, tak samo teraz nikt z oskar\u017conych\u00a0 do winy si\u0119 nie przyzna\u0142. By\u0142y to czasy dawne. By\u0142y to czasy, gdy nikogo nie mog\u0142o dziwi\u0107 nieprzyznanie si\u0119 do winy oskar\u017conego. By\u0142y to czasy, gdy raczej\u00a0 pewne zdziwienie wywo\u0142a\u0107 mog\u0142o przyznanie si\u0119 do winy kogo\u015b, kto\u00a0 by mia\u0142 jeszcze szanse si\u0119 broni\u0107. Tak, jak w nowych czasach, kt\u00f3re niebawem mia\u0142y nadej\u015b\u0107, zdumienie wywo\u0142ywa\u0107 b\u0119dzie ka\u017cdy, kto o\u015bmieli si\u0119 do winy nie przyzna\u0107. By\u0142o lato 1915 roku.\u201d<\/strong><\/p>\r\n<p>(J\u00f3zef Mackiewicz <em>Sprawa pu\u0142kownika Miasojedowa<\/em> Londyn 2007)<\/p>\r\n<\/blockquote>\r\n<p>To b\u0142yskotliwe wyeksponowanie r\u00f3\u017cnicy mi\u0119dzy czasami, w kt\u00f3rych jednostka by\u0142a traktowana, mimo wszystko, podmiotowo, a czasami wielkich kolektyw\u00f3w totalistycznych, w kt\u00f3rych jednostka nie znaczy\u0142a zupe\u0142nie nic, w kt\u00f3rych liczy\u0142y si\u0119 wy\u0142\u0105cznie cele partii socjalistycznej- mi\u0119dzynarodowej (komunistycznej) czy narodowej ( nazistowskiej) &#8211; czasami, w kt\u00f3rych miliony ludzi skazano na \u015bmier\u0107, bo bie\u017c\u0105ca taktyka partii nakazywa\u0142a pozbycie si\u0119 ich jako wrog\u00f3w, a skazani najcz\u0119\u015bciej przyznawali si\u0119 do winy (i nie chodzi tylko o sowieckie procesy pokazowe z lat 30- tych ubieg\u0142ego wieku; np. w moskiewskim procesie przyw\u00f3dc\u00f3w Polskiego Pa\u0144stwa Podziemnego z 1945 r., tzw. procesie \u201e16\u201d, znakomita wi\u0119kszo\u015b\u0107 oskar\u017conych przyzna\u0142a si\u0119 do winy), jest jedn\u0105 z rozlicznych pere\u0142ek my\u015blowych Sprawy pu\u0142kownika Miasojedowa. Gor\u0105co zach\u0119cam do jej lektury. Ju\u017c tylko rozci\u0105gni\u0119ty na kilku kartach tej powie\u015bci dialog Miasojedowa z nieznajomym mu towarzyszem podr\u00f3\u017cy poci\u0105giem, moim skromnym zdaniem laika, zawiera wi\u0119cej ciekawych tre\u015bci ni\u017c gros\u00a0 literatury polskiej z okresu ostatnich dwudziestu lat. Czytelnik znajdzie w tym dialogu m.in.\u00a0 bardzo \u0142adne przywo\u0142anie zasady \u201e\u017cyj i daj \u017cy\u0107\u201d, kt\u00f3r\u0105 Mackiewicz uznawa\u0142, jak napisa\u0142 w artykule<em> O pewnej, ostatniej pr\u00f3bie i o zastrzelonym Bujnickim <\/em>( \u201eKultura\u201d 1954, nr 11; za J\u00f3zef Mackiewicz <em>Droga Pani <\/em>Londyn 1993 r.) za najlepsz\u0105 ewangeli\u0119 wewn\u0119trznego \u017cycia politycznego, a kt\u00f3r\u0105 to zasad\u0119 pozwoli\u0142em sobie zawrze\u0107 w tytule niniejszego szkicu.\u00a0<\/p>\r\n<p>Dotykaj\u0105c mo\u017cliwo\u015bci krytyki systemu w kontek\u015bcie kary \u015bmierci, Mackiewicz wskazywa\u0142 na kolejne wielkie r\u00f3\u017cnice\u00a0 pomi\u0119dzy Rosj\u0105 carsk\u0105 a Sowietami. Pisa\u0142 w tek\u015bcie <em>Droga Pani<\/em>:<\/p>\r\n<blockquote>\r\n<p><strong>\u201eW r. 1907 wysz\u0142o w Moskwie pi\u0119ciusetstronicowe zbiorowe dzie\u0142o pt. Przeciwko karze \u015bmierci. Wzi\u0119li w nim udzia\u0142 : Lew To\u0142stoj, So\u0142owiew, Niemirowicz, Danczenko, Bu\u0142hakow, Bierdiajew (&#8230;). Pi\u0119tnuj\u0105c carskie okrucie\u0144stwa (w ksi\u0105\u017cce wydanej legalnie w Rosji. Czasy!(&#8230;)- opieraj\u0105 si\u0119 na przytoczonym w tym dziele dok\u0142adnie opracowanym, imiennym (imiennym!) spisie ludzi, skazanych na \u015bmier\u0107 w ci\u0105gu 80 lat (&#8230;). <\/strong>Od r. 1826 do r. 1906 skazano w Rosji na \u015bmier\u0107 3 419 ludzi. To jest o tysi\u0105c mniej ni\u017c le\u017cy w jednym Katyniu (gdzie rozstrzelano tylko internowanych z Kozielska); pi\u0119ciokrotnie mniej ni\u017c w Katyniu i zastrzelonych gdzie indziej, z oboz\u00f3w Starobielska i Ostaszkowa, \u0142\u0105cznie. A wprost nieobliczalnie znikomy procent w por\u00f3wnaniu do og\u00f3lnej liczby wyrok\u00f3w \u015bmierci wydanych i wykonanych przez bolszewik\u00f3w w ci\u0105gu 50 lat.\u201d<\/p>\r\n<p>(J\u00f3zef Mackiewicz <em>Droga Pani<\/em> Londyn 1993 r.)<\/p>\r\n<\/blockquote>\r\n<p>Zasadnicza r\u00f3\u017cnica &#8211; to ju\u017c w kontek\u015bcie sytuacji Polak\u00f3w pod zaborem rosyjskim &#8211; wynika\u0142a te\u017c, zdaniem Mackiewicza, ze struktury spo\u0142ecznej Rosji carskiej, kt\u00f3ra by\u0142a pa\u0144stwem stanowym<\/p>\r\n<blockquote>\r\n<p>\u201d(&#8230;) <strong>Mimo przeprowadzanej, czasem drako\u0144skimi metodami, rusyfikacji, opiera\u0142a si\u0119\u00a0 nie na narodzie, a na warstwach stanowych. Je\u017celi chodzi o \u017cycie codzienne w Polsce, to prawdziwym \u201epanem\u201d na swojej ziemi pozostawa\u0142 wi\u0119c, jak by\u0142, szlachcic polski, a nie policjant lub urz\u0119dnik rosyjski, kt\u00f3ry mu si\u0119 raczej nisko k\u0142ania\u0142 (&#8230;) B\u0142\u0119dem jest identyfikowa\u0107 \u00f3wczesne poj\u0119cie \u201eprze\u015bladowania narodowego\u201d <em>per analogiam <\/em>z prze\u015bladowaniami XX wieku. Albowiem poj\u0119cie \u201eprze\u015bladowania\u201d \u0142\u0105czy si\u0119 dzi\u015b niejako automatycznie z poj\u0119ciem losu ludzkiego. Tymczasem w\u00f3wczas, wskutek tego, \u017ce 80% polskich dzia\u0142aczy niepodleg\u0142o\u015bciowych rekrutowa\u0142o si\u0119 jeszcze z uprzywilejowanej klasy szlacheckiej, wytwarza\u0142a si\u0119 sytuacja, w kt\u00f3rej 80 % narodu rosyjskiego, nie posiadaj\u0105cego praw szlacheckich, mog\u0142o raczej zazdro\u015bci\u0107 losowi \u201eprze\u015bladowanych\u201d Polak\u00f3w\u201d<\/strong><\/p>\r\n<p>(J\u00f3zef Mackiewicz <em>Zwyci\u0119stwo prowokacji <\/em>Londyn 1993 r.)<\/p>\r\n<\/blockquote>\r\n<p>Pogl\u0105dy Mackiewicza by\u0142y w tych kwestiach zbie\u017cne z perspektyw\u0105 my\u015blow\u0105 profesora Fedora Stepuna, pisarza rosyjskiego, filozofa, kt\u00f3ry tak pisa\u0142 na ten temat w swych wspomnieniach, wydanych\u00a0 na Zachodzie w 1956 r. :<strong><\/strong><\/p>\r\n<blockquote>\r\n<p><strong>\u201eJaka\u017c ogromna r\u00f3\u017cnica mi\u0119dzy caryzmem i bolszewizmem&#8230;.Despotyzm pa\u0144stwowy straszny jest nie tyle w jego politycznych zakazach, ile w jego kulturalno- politycznych nakazach, w jego pomys\u0142ach stworzenia nowego cz\u0142owieka i nowego cz\u0142owiecze\u0144stwa. Przy ca\u0142ym swym despoty\u017amie, Rosja carska nikogo nie zamierza\u0142a wychowywa\u0107, i w dziedzinie duchowo- kulturalnej nic nikomu nie przykazywa\u0142a. By\u0142aby to zreszt\u0105 rola wykraczaj\u0105ca poza jej mo\u017cliwo\u015bci.\u201d<\/strong> \u201d<\/p>\r\n<p>(za J\u00f3zef Mackiewicz <em>Zwyci\u0119stwo prowokacji<\/em> Londyn 1993 r.)<\/p>\r\n<\/blockquote>\r\n<p>Podobnie rzecz widzia\u0142 wybitny pisarz rosyjski Vladimir\u00a0 Nabokov, autor s\u0142ynnej\u00a0 powie\u015bci <em>Lolita<\/em>. We wspomnieniach zatytu\u0142owanych <em>Pami\u0119ci, przem\u00f3w. Autobiografia<\/em> raz jeszcze napisa\u0142:<\/p>\r\n<blockquote>\r\n<p><strong>\u201eZa panowania car\u00f3w, mimo ich z gruntu okrutnych i bezrozumnych rz\u0105d\u00f3w, Rosjanin mi\u0142uj\u0105cy wolno\u015b\u0107 mia\u0142 niepor\u00f3wnywalnie wi\u0119cej mo\u017cliwo\u015bci, a je\u015bli si\u0119 na ni\u0105 zdoby\u0142, ponosi\u0142 niepor\u00f3wnywalnie mniejsze ryzyko ni\u017c za rz\u0105d\u00f3w Lenina. Od czasu reform w latach sze\u015b\u0107dziesi\u0105tych XIX wieku Rosja mia\u0142a ustawodawstwo (cho\u0107 nie zawsze go przestrzega\u0142a), jakiego nie powstydzi\u0142aby si\u0119 \u017cadna demokracja zachodnia, \u017cyw\u0105 opini\u0119 publiczn\u0105 poskramiaj\u0105c\u0105 despot\u00f3w, poczytne czasopisma reprezentuj\u0105ce wszelkie odcienie liberalnej my\u015bl<\/strong>i (tu\u017c przed wybuchem pierwszej wojny \u015bwiatowej liczba wydawanych w Rosji tytu\u0142\u00f3w prasowych dobrze przekracza\u0142a\u00a0\u00a0 tysi\u0105c!- przyp. GW), <strong>a co najdziwniejsze &#8211; odwa\u017cnych niezawis\u0142ych s\u0119dzi\u00f3w(&#8230;). Kiedy aresztowano rewolucjonist\u00f3w, zes\u0142anie do Tomska lub Omska by\u0142o urlopem wypoczynkowym w por\u00f3wnaniu z obozami koncentracyjnymi wprowadzonymi przez Lenina. Wygna\u0144cy polityczni uciekali z Syberii z groteskow\u0105 \u0142\u0105two\u015bci\u0105, wystarczy sobie przypomnie\u0107 ucieczk\u0119 Trockiego- \u015awi\u0119tego Lwa, \u015awi\u0119tego Dziadka Groza Trockiego- kt\u00f3ry rado\u015bnie wraca\u0142 sobie gwiazdkowymi saniami ci\u0105gnionymi przez renifery:- Wio, Rakieto! Wio, Tumanie! Wio, Brutalu i B\u0142yskawico!\u201d<\/strong> (Vladimir Nabokov <em>Pami\u0119ci, przem\u00f3w. Autobiografia raz jeszcze <\/em>Warszawa 2004 r.)<\/p>\r\n<\/blockquote>\r\n<p>Stepun i Nabokov byli rosyjskimi emigrantami, pisali o swoim kraju i po trochu o swoim \u017cyciu. Rzadko kiedy jednak kto\u015b \u017cyj\u0105cy zagranic\u0105 potrafi dokona\u0107 wnikliwej analizy sytuacji wewn\u0119trznej innego kraju ni\u017c ten z kt\u00f3rego pochodzi. Mackiewiczowi ta sztuka si\u0119 uda\u0142a.<\/p>\r\n<h4><strong>J\u00f3zef Mackiewicz- libera\u0142, czyli stronnik wolno\u015bci<\/strong><\/h4>\r\n<p>Warto ten w\u0105tek niniejszego szkicu speuntowa\u0107 my\u015bl\u0105 Mackiewicza dedykowan\u0105 Rosji carskiej z ostatnich lat jej istnienia, ale zawieraj\u0105c\u0105, w mojej ocenie, ciekaw\u0105, wa\u017cn\u0105\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0 i trafn\u0105 obserwacj\u0119 odnosz\u0105c\u0105 si\u0119 do ustroj\u00f3w politycznych.<\/p>\r\n<blockquote>\r\n<p><strong>\u201eNie nale\u017cy zapomina\u0107, \u017ce\u00a0 demokracja to jeszcze nie wolno\u015b\u0107. Demokracja to tylko r\u00f3wno\u015b\u0107. Dopiero liberalizm jest wolno\u015bci\u0105. Po\u0142\u0105czenie r\u00f3wno\u015bci z wolno\u015bci\u0105 ma wreszcie stwarza\u0107 \u00f3w idea\u0142, kt\u00f3ry wszyscy pragniemy osi\u0105gn\u0105\u0107. Ot\u00f3\u017c Rosja carska nie by\u0142a pa\u0144stwem demokratycznym, ale w ko\u0144cu swego istnienia by\u0142a\u00a0 pa\u0144stwem liberalnym. Ustr\u00f3j komunistyczny liberalizm uwa\u017ca za swego najwi\u0119kszego wroga.\u201d <\/strong><\/p>\r\n<p>( J\u00f3zef Mackiewicz<em> Zwyci\u0119stwo prowokacji <\/em>Londyn 1993 r.)<\/p>\r\n<\/blockquote>\r\n<p>Wyja\u015bnienia wymaga, \u017ce Mackiewicz kilkakrotnie\u00a0 jednoznacznie deklarowa\u0142 si\u0119 jako libera\u0142<strong>. \u201eJa, kt\u00f3ry by\u0142em zawsze libera\u0142em, a nienawidzi\u0142em i nienawidz\u0119 do dzi\u015b dnia jednej tylko rzeczy z ca\u0142ego serca, mianowicie ka\u017cdego totalizmu i skr\u0119powania my\u015bli\u201d<\/strong> &#8211; pisa\u0142 w li\u015bcie do\u00a0 Jerzego Giedroycia z 15 wrze\u015bnia 1954 r.<\/p>\r\n<p>Ciekaw\u0105 rzecz\u0105 jest jak bardzo w tych pogl\u0105dach, wcale nie tak bardzo popularnych w czasach, w kt\u00f3rych napisa\u0142 te s\u0142owa ( a czasy obecne przynios\u0142y ze sob\u0105 prawie ca\u0142kowity zanik takiej perspektywy widzenia \u015bwiata &#8211; przyp. GW.), by\u0142\u00a0 Mackiewicz bliski Haykowi, kt\u00f3ry\u00a0 z kolei w swym s\u0142ynnym dziele <em>Konstytucja wolno\u015bci<\/em> zawar\u0142 nast\u0119puj\u0105c\u0105 my\u015bl:<\/p>\r\n<blockquote>\r\n<p><strong>\u201eR\u00f3\u017cnica mi\u0119dzy tymi dwoma idea\u0142ami <\/strong>(demokratycznym i liberalnym -przyp. GW.) <strong>staje si\u0119 bardzo wyra\u017anie widoczna, gdy wska\u017cemy ich przeciwie\u0144stwa: dla demokracji s\u0105 nimi rz\u0105dy autorytarne dla liberalizmu- totalitaryzm. \u0179aden z tych system\u00f3w nie wyklucza automatycznie drugiego: demokracja mo\u017ce r\u00f3wnie dobrze rz\u0105dzi\u0107 metodami totalitarnymi i nie jest niewyobra\u017calne, \u017ceby\u00a0 rz\u0105d autorytarny m\u00f3g\u0142 stosowa\u0107 zasady liberalne.\u201d<\/strong><\/p>\r\n<p>(Friedrich August von Hayek <em>Konstytucja wolno\u015bci <\/em>Warszawa 2006 r.)<\/p>\r\n<\/blockquote>\r\n<h4><strong>Kilka zda\u0144 na temat socjalizmu<\/strong><\/h4>\r\n<p>Owa zarysowana wsp\u00f3lnota pogl\u0105dowa Mackiewicza i Hayka ma \u017ar\u00f3d\u0142o w tym, \u017ce\u00a0 obaj u\u017cywali poj\u0119cia liberalizm\u00a0 w dziewi\u0119tnastowiecznym brytyjskim\u00a0 znaczeniu tego poj\u0119cia, czyli z okresu, w kt\u00f3rym liberalizm interesowa\u0142 si\u0119 przede wszystkim ograniczeniem uprawnie\u0144 przymusu wszelkiego rz\u0105du, czy to demokratycznego czy innego. Dzisiejsze rozumienie liberalizmu nie ma prawie nic wsp\u00f3lnego z\u00a0 zespo\u0142em zasad okre\u015blanych tym mianem, do kt\u00f3rych odnosi\u0142 si\u0119 zar\u00f3wno Hayek jak i Mackiewicz. Kontynentalny, radykalny racjonalistyczy utylitaryzm, b\u0119d\u0105cy si\u0142\u0105\u00a0 nap\u0119dow\u0105 rewolucji francuskiej i wszelkich socjalizm\u00f3w, dominuj\u0105cy od wielu lat na europejskich salonach idei, a w konsekwencji tak\u017ce w przestrzeni publicznej, spustoszy\u0142 w\u0142a\u015bciw\u0105, dawn\u0105 tre\u015b\u0107 s\u0142owa <em>libera\u0142 <\/em>na tyle, \u017ce taki klasyk koncepcji wolno\u015bciowych jak Hayek zmuszony by\u0142 stwierdzi\u0107, \u017ce obrona poj\u0119cia liberalizm dla oznaczania my\u015bli wolno\u015bciowej jest skazana na pora\u017ck\u0119. Temat ten wykracza oczywi\u015bcie poza tre\u015b\u0107 tego szkicu, ale rzut\u00a0 oka na wsp\u00f3\u0142czesn\u0105 polsk\u0105 scen\u0119 polityczn\u0105, na kt\u00f3rej partia kierowana przez cz\u0142owieka mieni\u0105cego si\u0119 libera\u0142em (przynajmniej do czasu, gdy przez symboliczn\u0105 opustosza\u0142\u0105 lod\u00f3wk\u0119, wyci\u0105gni\u0119t\u0105 przez piarowc\u00f3w jego mocno \u201enierynkowego\u201d przeciwnika, \u015bp. Lecha Kaczy\u0144skiego, przegra\u0142 w 2005 r. wybory prezydenckie) systematycznie pomna\u017ca, w ka\u017cdym obszarze w\u0142adzy administracyjnej, korpus urz\u0119dnik\u00f3w,\u00a0 a ostatnimi czasy &#8211; to ju\u017c tylko groteskowy, symboliczny wymiar zapa\u015bci ideowej i poj\u0119ciowej- zadeklarowa\u0142a poparcie w wy\u015bcigu do fotela senatora RP dla\u00a0 takich ikon my\u015bli wolno\u015bciowej jak W\u0142odzimierz Cimoszewicz, Marek Borowski\u00a0 i Izabella Sierakowska (?), uprzytamnia jak bardzo trafny jest os\u0105d Hayka.<\/p>\r\n<p>Zreszt\u0105 sytuacja na \u015bwiecie wygl\u0105da nie lepiej. W obszarze semantyki niepodzielnie triumfuj\u0105 specjali\u015bci od tzw. sprawiedliwo\u015bci spo\u0142ecznej. To z kolei oznacza, \u017ce wygrywaj\u0105 oni tak\u017ce w przestrzeni kultury i polityki,\u00a0 doprowadzaj\u0105c\u00a0 do infantylizacji tych dziedzin \u017cycia (nazywamy to np.\u00a0 postpolityk\u0105) oraz wypychaj\u0105c jednocze\u015bnie poza nawias komunikacji mi\u0119dzyludzkiej pogl\u0105dy wolno\u015bciowe. A co jeszcze gorsze i niebezpieczniejsze, systematycznie ideologizuj\u0105 oni prawo i obejmuj\u0105 coraz bardziej szczeg\u00f3\u0142owymi regulacjami kolejne obszary\u00a0 \u017cycia.<\/p>\r\n<p>Ka\u017cdego rodzaju socjalizm (czy to wyw\u0142aszczeniowy, czy tylko dystrybutywny), jako projekt budowany na ludzkiej pysze, uznaj\u0105cej, \u017ce \u015bwiat, w tym\u00a0 gospodark\u0119, mo\u017cna zaprojektowa\u0107 pod dyktando ideologiczne i kierowa\u0107 nim zza biurka czy zespo\u0142u biurek, musi pr\u0119dzej czy p\u00f3\u017aniej sromotnie przegra\u0107 w konfrontacji z rzeczywisto\u015bci\u0105. Nie przegrywa jednak bez walki- wcze\u015bniej zwykle znajduje wrog\u00f3w, kt\u00f3rzy sypi\u0105 piasek w tryby machiny maj\u0105cej przynie\u015b\u0107 ludzko\u015bci upragnione szcz\u0119\u015bcie.<\/p>\r\n<p>W zale\u017cno\u015bci od epoki ludzie ci otrzymuj\u0105 r\u00f3\u017cne etykiety- wrogowie ludu, sabota\u017cy\u015bci, antydemokraci itd. A poniewa\u017c cel jest szczytny- przypomnijmy: szcz\u0119\u015bcie spo\u0142ecze\u0144stwa &#8211; to osoby przeszkadzaj\u0105ce w jego osi\u0105gni\u0119ciu\u00a0 nale\u017cy wyrzuca\u0107 poza nawias dyskusji. Oczywi\u015bcie czyni si\u0119 tak z mi\u0142\u0105 dla niemy\u015bl\u0105cych krytycznie os\u00f3b, czyli dla znakomitej wi\u0119kszo\u015bci, argumentacj\u0105. Bo wolno\u015b\u0107 zwykle odbiera si\u0119 pod pi\u0119knymi has\u0142ami jej obrony. I przewa\u017cnie proces ten zaczyna si\u0119 wykluczeniem inaczej my\u015bl\u0105cych z dyskursu a ko\u0144czy drutami oboz\u00f3w, w kt\u00f3rych l\u0105duj\u0105 przeciwnicy jedynie s\u0142usznej idei. Warto o tym pami\u0119ta\u0107.<\/p>\r\n<p>Wr\u00f3\u0107my jednak do J\u00f3zefa Mackiewicza.<\/p>\r\n<h4><strong>A mo\u017ce jednak\u00a0 nale\u017ca\u0142o wesprze\u0107 Denikina? <\/strong><\/h4>\r\n<p>Uznaj\u0105c Sowiety nie za\u00a0 historyczn\u0105 kontynuacj\u0119 Rosji carskiej, lecz raczej za jej przeciwie\u0144stwo, Mackiewicz poddawa\u0142 w w\u0105tpliwo\u015b\u0107 s\u0142uszno\u015b\u0107 koncepcji Pi\u0142sudskiego, z okresu wojny polsko- bolszewickiej z 1919-1920 roku., wyra\u017caj\u0105cej si\u0119 w konsekwentnym\u00a0 uchylaniu\u00a0 si\u0119\u00a0 strony polskiej od\u00a0 wsparcia si\u0142 antybolszewickich na froncie wojny domowej w Rosji. Po\u015br\u00f3d badaczy analizuj\u0105cych ten wycinek dziej\u00f3w obecny jest g\u0142os, \u017ce we wrze\u015bniu- pa\u017adzierniku 1919 r., podczas ofensywy Denikina na Moskw\u0119, los\u00a0 bolszewik\u00f3w zale\u017ca\u0142 od Polak\u00f3w (zob. Richard Pipes <em>Rosja bolszewik\u00f3w<\/em> Warszawa 2005 r.) Decyzj\u0105 Pi\u0142sudskiego wojska\u00a0 polskie, stoj\u0105ce w\u00f3wczas\u00a0 na linii Berezyny, pozosta\u0142y w u\u015bpieniu. Front polsko- bolszewicki nawet nie drgn\u0105\u0142. Jego zamro\u017cenie zosta\u0142o zadeklarowane bolszewikom przez Polak\u00f3w podczas tajnych negocjacji polsko &#8211; bolszewickich, kt\u00f3re mia\u0142y miejsce latem 1919 r. Bolszewicy, maj\u0105c zapewnienie naszych przodk\u00f3w, \u017ce nie podejm\u0105 oni ofensywy, mogli przerzuci\u0107 kilkadziesi\u0105t tysi\u0119cy czerwonoarmist\u00f3w z frontu polskiego na front walki z Denikinem. Tymczasem podj\u0119cie ataku przez Polak\u00f3w w kierunku na p\u00f3\u0142nocny- wsch\u00f3d, ataku wspieraj\u0105cego dzia\u0142ania pr\u0105cych ku Moskwie wojsk Denikina, zapewne\u00a0 pozwoli\u0142oby pogrzeba\u0107\u00a0 komunizm ju\u017c w samym zarodku, jesieni\u0105 1919 roku. I to by\u0142by na pewno najwi\u0119kszy w historii polski wk\u0142ad w pozytywne dzieje ludzko\u015bci. Niestety, zadecydowano inaczej.<\/p>\r\n<p>W ocenie Mackiewicza decyduj\u0105ce dla takiego przebiegu zdarze\u0144 by\u0142o\u00a0 to, \u017ce:<\/p>\r\n<blockquote>\r\n<p><strong>\u201ePi\u0142sudski, ca\u0142e swe \u017cycie po\u015bwi\u0119ciwszy walce z carsk\u0105 Rosj\u0105, z w\u0142a\u015bciwym dla polityk\u00f3w o jednostronnej rutynie uporem, by\u0142 najdalszy od poddania rewizji starej doktryny. Fenomenu rewolucji bolszewickiej nie rozumia\u0142. Traktowa\u0142 j\u0105 po prostu jako os\u0142abienie Rosji, za\u015b obalenie bolszewizmu przez kontrrewolucj\u0119, jako jej potencjalne wzmocnienie. St\u0105d stawia\u0142 na Rosj\u0119 \u201es\u0142absz\u0105\u201d, a wi\u0119c stanowi\u0105c\u0105 mniejsze zagro\u017cenie dla Polski.(&#8230;.). Historiografia polska stan\u0119\u0142a na stanowisku, \u017ce \u00f3wczesne decyzje Pi\u0142sudskiego by\u0142y jedynie s\u0142uszne i mo\u017cebne, gdy\u017c Ko\u0142czak, Denikin i inni przyw\u00f3dcy antybolszewickiej Rosji nie chcieli uzna\u0107 innej Polski jak tylko w granicach \u201eetnograficznych\u201d. To \u015bwi\u0119ta prawda. Ale ta sama historiografia nie bierze pod uwag\u0119, \u017ce Lenin i wszyscy przyw\u00f3dcy bolszewiccy nie uznawali w gruncie rzeczy nawet Polski \u201eetnograficznej\u201d&#8230; To znaczy nie dlatego, \u017ce byli \u201elepsz\u0105\u201d czy \u201egorsz\u0105\u201d, s\u0142absz\u0105 czy silniejsz\u0105 Rosj\u0105\u201d, a dlatego po prostu, \u017ce\u00a0 z za\u0142o\u017cenia doktryny, z za\u0142o\u017cenia globalnej rewolucji wychodz\u0105c, nie mogli d\u0105\u017cy\u0107 do uznania innej Polski jak ta, kt\u00f3r\u0105 reprezentowa\u0142 \u201eKomitet Rewolucyjny\u201d Marchlewskiego- Dzier\u017cy\u0144skiego w Bia\u0142ymstoku, a dzi\u015b reprezentuje rz\u0105d PRL w Warszawie; tzn. Polski komunistycznej. W tym kontek\u015bcie sprawa granic pa\u0144stwowych jest dla komunist\u00f3w rzecz\u0105 w praktyce podrz\u0119dn\u0105, b\u0105d\u017a wygrywan\u0105 jedynie dla cel\u00f3w taktycznych. Pi\u0142sudski natomiast popieraj\u0105c\u00a0 raczej bolszewik\u00f3w przeciwko \u201ebia\u0142ej\u201d Rosji, dlatego, \u017ce nie chcia\u0142a ona uzna\u0107 roszcze\u0144 polskich na wschodzie, sprowadza\u0142 sw\u0105 polityk\u0119 niejako do \u201eobrony granic wschodnich\u201d<\/strong>. Dzi\u015b roszczenia do tamtych granic wydaj\u0105 si\u0119 ju\u017c wielu anachronizmem(&#8230;)<\/p>\r\n<p>(J\u00f3zef Mackiewicz<em> Zwyci\u0119stwo prowokacji <\/em>Londyn 1993 r.)<\/p>\r\n<\/blockquote>\r\n<p>Wielu czytelnik\u00f3w nie zgodzi si\u0119 z tak\u0105 perspektyw\u0105 pogl\u0105dow\u0105. I dobrze. Jednomy\u015blno\u015b\u0107 w ocenie tak wa\u017cnych moment\u00f3w dziejowych by\u0142aby jedynie \u015bwiadectwem ciasnoty umys\u0142owej naszej zbiorowo\u015bci. <strong>\u201eBo nar\u00f3d, kt\u00f3ry wykazuje zbyt wielk\u0105 dyscyplin\u0119, monomy\u015blno\u015b\u0107, w kt\u00f3rym nie ma nikogo, kto by m\u00f3wi\u0142 inaczej ni\u017c m\u00f3wi\u0105 wszyscy, nie budzi zaufania do swej szczero\u015bci(&#8230;) Spo\u0142ecze\u0144stwo dojrza\u0142ego narodu powinno by\u0107 jak rozwarty wachlarz.\u201d <\/strong>(J\u00f3zef Mackiewicz <em>jw<\/em>.) Niemniej jednak warto\u00a0 chyba\u00a0 cho\u0107 przez chwil\u0119 rozwa\u017cy\u0107 s\u0142uszno\u015b\u0107 pogl\u0105du Mackiewicza, zw\u0142aszcza w kontek\u015bcie znanego nam\u00a0 dalszego ci\u0105gu wydarze\u0144. Przecie\u017c niewykorzystanie mo\u017cliwo\u015bci zgniecenia bolszewizmu jesieni\u0105 1919 r. spowodowa\u0142o, \u017ce ju\u017c niespe\u0142na rok p\u00f3\u017aniej los Polski zawis\u0142 na w\u0142osku. Sierpniowe zwyci\u0119stwo z 1920 r., zwane Cudem nad Wis\u0142\u0105, oddali\u0142o jarzmo komunizmu, ale ju\u017c dwadzie\u015bcia kilka lat p\u00f3\u017aniej cud si\u0119 nie powt\u00f3rzy\u0142 i Polska zosta\u0142a zniewolona przez komunizm na kolejne przesz\u0142o czterdzie\u015bci lat.<\/p>\r\n<h4><strong>Czy racja antyniemiecka nie przes\u0142oni\u0142a racji polskiej?<\/strong><\/h4>\r\n<p>A sta\u0142o si\u0119 tak w nast\u0119pstwie wojny wywo\u0142anej przez niemieckich narodowych socjalist\u00f3w. W wojnie tej Polska by\u0142a lojalnym sojusznikiem aliant\u00f3w, a w latach 1941- 43 tak\u017ce sojusznikiem Zwi\u0105zku Radzieckiego; po zerwaniu przez Sowiet\u00f3w stosunk\u00f3w dyplomatycznych z rz\u0105dem polskim\u00a0 byli oni\u00a0 przez Polak\u00f3w okre\u015blani\u00a0 jako sojusznicy naszych sojusznik\u00f3w. Mackiewicz bardzo krytycznie odnosi\u0142 si\u0119 do\u00a0 polityki Polskiego Pa\u0144stwa Podziemnego. To oczywi\u015bcie temat- rzeka, zarysuj\u0119 wi\u0119c jedynie drobne wyj\u0105tki z rozumowania pisarza, kt\u00f3re, mam nadziej\u0119, s\u0105 charakterystycze dla ca\u0142okszta\u0142tu jego zapatrywa\u0144 na to zagadnienie. Szczeg\u00f3lnie negatywnie ocenia\u0142 Mackiewicz\u00a0 taktyk\u0119 przyj\u0119t\u0105 przez kierownictwo polskiego podziemia w obszarze\u00a0 informacji i propagandy, uznaj\u0105c \u017ce koncentrowa\u0142a si\u0119 ona na wyt\u0119\u017ceniu si\u0142 narodu do walki z Niemcami, a rozbraja\u0142a psychicznie przed bolszewikami. Pisa\u0142:<\/p>\r\n<blockquote>\r\n<p><strong>\u201enienawi\u015b\u0107 do naje\u017ad\u017acy odruchowo popularyzuje wszystko i ka\u017cdego, kto jest jego przeciwnikiem. Nienawi\u015b\u0107 do okupanta niemieckiego wskutek doznanych krzywd przeistoczy\u0142a si\u0119 nieomal narodow\u0105 <em>idee- fixe<\/em>. W ten spos\u00f3b na odcinku antyniemieckim propaganda polska mia\u0142a niejako rozwi\u0105zane r\u0119ce. Odcinek ten nie wymaga\u0142 \u017cadnego wysi\u0142ku. Ca\u0142\u0105 prac\u0119 wykonywa\u0142a tu niemiecka metoda okupacji. Ka\u017cdy Polak by\u0142 na tym odcinku po stokro\u0107 uzbrojony psychicznie. Tym bardziej jednak stawa\u0142 si\u0119 rozbrojony na odcinku antysowieckim. Wydawa\u0142o si\u0119 logiczne, \u017ce tu nale\u017ca\u0142o skierowa\u0107 gros wysi\u0142ku politycznego. Tymczasem w\u0142adze podziemne, nawet po tym gdy przegrana Niemiec jest rzecz\u0105 pewn\u0105, a ich ust\u0105pienie z teren\u00f3w Polski i wkroczenie w ich miejsce Sowiet\u00f3w tylko kwesti\u0105 czasu, dolewaj\u0105 coraz wi\u0119cej oliwy do ognia, wy\u015brubowuj\u0105 agitacj\u0119 antyniemieck\u0105 do niemal ekstazy, mimo \u017ce kielich jest ju\u017c dawno wype\u0142niony po brzegi.\u201d <\/strong><\/p>\r\n<p>(J\u00f3zef Mackiewicz <em>Zwyci\u0119stwo prowokacji <\/em>Londyn 1993 r.)<\/p>\r\n<\/blockquote>\r\n<p>Efekty takiego dzia\u0142ania, w ocenie pisarza, by\u0142y dodatkowo spot\u0119gowane audycjami s\u0142uchanego masowo podczas okupacji niemieckiej radia Londyn. Da\u0142 temu wyraz w\u00a0 pochodz\u0105cym z 1947 r. artykule <em>Tu m\u00f3wi Londyn<\/em>:<\/p>\r\n<blockquote>\r\n<p>\u201eNie kwestionowana by\u0142a\u00a0 intonacja i tenor audycji. Nie kwestionowany nigdy jej usypiaj\u0105cy optymizm. \u0179adnego katechizmu, \u017cadnej ewangelii nie wys\u0142uchiwano z tak bezkrytycznym pos\u0142usze\u0144stwem. \u0179aden Watykan \u015bwiata nie potrafi\u0142by zada\u0107 k\u0142amu intencji rozpocz\u0119tej s\u0142owami: <em>Tu m\u00f3wi Londyn. Dobry wiecz\u00f3r pa\u0144stwu.<\/em> Gdy czasem grano Jeszcze Polska nie zgin\u0119\u0142a, ludzie wstawali bez komendy, stali w pozach teatralnych i na sze\u015b\u0107 os\u00f3b czterem p\u0142yn\u0119\u0142y \u0142zy<strong> (&#8230;) we\u017amy przeci\u0119tn\u0105 informacyjn\u0105 audycj\u0119. Intonacj\u0119, z jak\u0105 m\u00f3wiono:<em> Marsza\u0142ek Timoszenko&#8230; Marsza\u0142ek Koniew- wojska rosyjskie w brawurowym ataku&#8230;w bohaterskiej obronie&#8230; <\/em>Czy by\u0142a to propaganda prosowiecka? Na to pytanie odpowie najlepiej nast\u0119puj\u0105ca formu\u0142a: gdyby, powiedzmy, ten sam s\u0142uchacz natrafi\u0142 by\u0142 przypadkiem na fal\u0119, na kt\u00f3rej z identyczn\u0105 intonacj\u0105 us\u0142ysza\u0142by s\u0142owa wypowiedziane po polsku:<em> Kanclerz i Fuhrer powiedzia\u0142&#8230; granadierzy niemieccy w brawurowym ataku&#8230;<\/em>&#8211; to nawet nie dos\u0142uchawszy co mianowicie powiedzia\u0142 Fuhrer i jak\u0105 w\u0142a\u015bciwie miejscowo\u015b\u0107 zdobyli granadierzy, wiedzia\u0142by na pewno, \u017ce ma do czynienia z niemieck\u0105 stacj\u0105 gadzinow\u0105.- Gdyby mi kto\u015b zarzuci\u0142 w tej chwili: To jak\u017ce sobie Pan wyobra\u017ca\u0142 inaczej! Przecie\u017c Sowiety by\u0142y w\u00f3wczas naszym sojusznikiem!- odpowiedzia\u0142bym: Ja sobie nic w tym artykule nic nie wyobra\u017cam, ja tylko pisz\u0119, jaki to mia\u0142o skutek praktyczny.\u201d<\/strong><\/p>\r\n<p>( J\u00f3zef Mackiewicz <em>Tu m\u00f3wi Londyn<\/em> \u201eLw\u00f3w i Wilno\u201d 1947, nr 39; za: J\u00f3zef Mackiewicz <em>Fakty przyroda\u00a0 i ludzie <\/em>Londyn 1993 r.)<\/p>\r\n<\/blockquote>\r\n<p>Zdaniem Mackiewicza te czynniki wytworzy\u0142y w polskim spo\u0142ecze\u0144stwie czasu wojny powszechn\u0105 postaw\u0119, kt\u00f3rej tre\u015bci\u0105 by\u0142o\u00a0 zast\u0105pienie racji polskiej racj\u0105 antyniemieck\u0105 w tym sensie, \u017ce cel wojny jakim by\u0142o odzyskanie niepodleg\u0142o\u015bci zast\u0105piony zosta\u0142 pobiciem Niemc\u00f3w nie jako \u015brodkiem w osi\u0105gni\u0119ciu celu, a jako celem samym w sobie. Inicjatywy antykomunistyczne, kt\u00f3rych or\u0119downikiem by\u0142 Mackiewicz (wykluczaj\u0105c, co nale\u017cy stanowczo podkre\u015bli\u0107, jak\u0105kolwiek form\u0119 wsp\u00f3\u0142pracy z Niemcami), nie mia\u0142y w tej atmosferze spo\u0142ecznej szans powodzenia. Podejmowa\u0142y je wprawdzie organizacje podziemia \u201enarodowego\u201d, w szczeg\u00f3lno\u015bci Narodowe Si\u0142y Zbrojne, ale poniewa\u017c akcje wymierzone w komunist\u00f3w spotyka\u0142y si\u0119\u00a0\u00a0\u00a0 z pot\u0119pieniem ze strony Biura Informacji i Propagandy Komendy G\u0142\u00f3wnej AK, to w konsekwencji nie by\u0142y te\u017c dobrze odbierane przez zdecydowan\u0105 wi\u0119kszo\u015b\u0107 spo\u0142ecze\u0144stwa. Stan zbiorowej \u015bwiadomo\u015bci, czy raczej jej braku, Mackiewicz skomentowa\u0142 w\u00a0 opublikowanym w 1947 r. artykule <em>Nudis verbis<\/em>:\u201e(&#8230;) <strong>optymizmu, \u015blepej wiary w Anglik\u00f3w, w bezpiecze\u0144stwo ze strony Sowiet\u00f3w, we wszechpot\u0119g\u0119 i dobr\u0105 wol\u0119 Churchilla z Rooseveltem, nic zachwia\u0107 w masach nie by\u0142o w stanie. \u0179adne rozumowanie, \u017caden najoczywistszy argument.\u201d<\/strong>, (J\u00f3zef Mackiewicz <em>Nudis verbis<\/em> \u201eLw\u00f3w i Wilno\u201d 1947 ,nr 53; za: J\u00f3zef Mackiewicz Nudis verbis Londyn 1993 r.) Osobom kwestionuj\u0105cym s\u0142uszno\u015b\u0107 odnosz\u0105cych si\u0119 do Polskiego Pa\u0144stwa Podziemnego pogl\u0105d\u00f3w Mackiewicza polecam cho\u0107by lektur\u0119 wywiadu z Januszem Lewa\u0144skim \u201eGryfem\u201d, opublikowanego na \u0142amach\u00a0 <em>Rzeczpospolitej <\/em>w numerze z dnia 30 lipca 2011.<\/p>\r\n<p>Uznaj\u0105c, \u017ce\u00a0 w drugiej wojnie \u015bwiatowej Polska mia\u0142a dw\u00f3ch \u015bmiertelnych wrog\u00f3w &#8211; Niemcy i Zwi\u0105zek Radziecki, Mackiewicz logicznie konstatowa\u0142, \u017ce wysadzanie poci\u0105g\u00f3w z amunicj\u0105 dla niemieckiego frontu wschodniego na pewno le\u017cy w interesie Sowiet\u00f3w i r\u00f3wnie\u017c na pewno nie le\u017cy w interesie Polski. W wydawanym przez siebie podziemnym pi\u015bmie Alarm w roku 1944 pisa\u0142:<\/p>\r\n<blockquote>\r\n<p><strong>\u201eNiemcy s\u0105 naszym wrogiem zewn\u0119trznym, bolszewicy i zewn\u0119trznym i wewn\u0119trznym. Niemcy wojn\u0119 przegrali, bolszewicy j\u0105 wygrywaj\u0105. Niemcy odchodz\u0105, bolszewicy przychodz\u0105(&#8230;) Strzelanie do agent\u00f3w Gestapo, to akt samoobrony, koniecznej. Wysadzanie poci\u0105g\u00f3w z amunicj\u0105 przeznaczon\u0105 do walki z bolszewikami, to \u015bwiadectwo niedojrza\u0142o\u015bci politycznej.\u201d<\/strong> (za: J\u00f3zef Mackiewicz <em>Nudis verbis <\/em>Londyn 1993 r.)<\/p>\r\n<\/blockquote>\r\n<p>Kwintesencj\u0105 spojrzenia Mackiewicza na drugowojenn\u0105 sytuacj\u0119 Polski wydaje si\u0119 by\u0107\u00a0 my\u015bl jak\u0105 zawar\u0142 on w jednym z dialog\u00f3w\u00a0 wydanej po raz pierwszy w 1969 r. epickiej powie\u015bci<em> Nie trzeba g\u0142o\u015bno m\u00f3wi\u0107 <\/em>:<\/p>\r\n<blockquote>\r\n<p><strong>\u201eNie zgadzam si\u0119, \u017ceby Niemcy byli wrogiem najwi\u0119kszym. Wi\u0119kszym s\u0105 bolszewicy, bo s\u0105 bardziej dla ka\u017cdego narodu niebezpieczni. Z prostej formu\u0142y, \u017ce\u00a0 \u017caden Polak nie mo\u017ce by\u0107 jednocze\u015bnie Niemcem, gdy\u017c poj\u0119cia te wykluczaj\u0105 si\u0119 nawzajem. Ale ka\u017cdy Polak mo\u017ce by\u0107 jednocze\u015bnie komunist\u0105 (&#8230;) Fa\u0142szujemy rzeczywisto\u015b\u0107, stawiaj\u0105c niekiedy znak r\u00f3wnania pomi\u0119dzy okupacj\u0105 niemieck\u0105 i sowieck\u0105. Niemiecka robi z nas bohater\u00f3w, a sowiecka robi z nas g\u00f3wno. Niemcy do na strzelaj\u0105, A Sowieci bior\u0105 go\u0142ymi r\u0119kami. My do Niemc\u00f3w strzelamy, a Sowietom wpe\u0142zamy w dup\u0119. To nie jest wi\u0119c \u017cadna analogia, lecz odwrotno\u015b\u0107.\u201d <\/strong><\/p>\r\n<p>( J\u00f3zef Mackiewicz<em> Nie trzeba g\u0142o\u015bno m\u00f3wi\u0107 <\/em>Londyn 1993 r.)<\/p>\r\n<\/blockquote>\r\n<h4><strong>Katy\u0144<\/strong><\/h4>\r\n<p>Warto pami\u0119ta\u0107, \u017ce jest to spojrzenie cz\u0142owieka, kt\u00f3ry potworno\u015bci drugiej wojny \u015bwiatowej widzia\u0142 na w\u0142asne oczy. W 1943 r., na zaproszenie niemieckie, za akceptacj\u0105 w\u0142adz podziemia, by\u0142 na grobach katy\u0144skich. By\u0142 te\u017c przypadkowym \u015bwiadkiem masakry wile\u0144skich \u017cyd\u00f3w w Ponarach Opis tych zbrodni\u00a0 zawar\u0142 m.in. w tekstach: Dymy nad Katyniem- z 1947 r. i<em> \u201ePonary-\u201eBaza\u201d<\/em>&#8221; &#8211; z 1945 r.,\u00a0 o kt\u00f3rych Czes\u0142aw Mi\u0142osz\u00a0 napisa\u0142:<\/p>\r\n<blockquote>\r\n<p><strong>\u201eJ\u00f3zef Mackiewicz widzia\u0142 groby katy\u0144skie i napisa\u0142, co zobaczy\u0142. Przypadkiem by\u0142 te\u017c \u015bwiadkiem, jak odbywa\u0142o si\u0119 mordowanie \u017byd\u00f3w w Ponarach i te\u017c zostawi\u0142 rzeczowy raport. I dop\u00f3ki b\u0119dzie istnie\u0107 polskie pi\u015bmiennictwo, te dwa zapisy grozy dwudziestego wieku powinny by\u0107 stale przypominane, po to, \u017ceby dostarcza\u0142y miary wtedy, gdy literatura zbytnio oddala si\u0119 od rzeczywisto\u015bci.\u201d <\/strong><\/p>\r\n<p>(Czes\u0142aw Mi\u0142osz\u00a0<em> Koniec Wielkiego Ksi\u0119stwa<\/em> ( O J\u00f3zefie Mackiewiczu),\u201eKultura\u201d 1989r., nr 5.<\/p>\r\n<\/blockquote>\r\n<p>W czasach powojennych o prawd\u0119 o zbrodni katy\u0144skiej trzeba by\u0142o walczy\u0107. W walce tej Mackiewicz odegra\u0142 rol\u0119 istotn\u0105- pierwsza ksi\u0105\u017cka o zbrodni katy\u0144skiej jest przecie\u017c jego autorstwa. Wa\u017cnym wydarzeniem w zmaganiach o prawd\u0119 o Katyniu by\u0142o powo\u0142anie przez Kongres USA specjalnej komisji, kt\u00f3ra zaj\u0119\u0142a si\u0119 wyja\u015bnianiem zbrodni katy\u0144skiej. Jednym z najwa\u017cniejszych \u015bwiadk\u00f3w prawdy w tym post\u0119powaniu\u00a0 by\u0142 J\u00f3zef Mackiewicz. Przed komisj\u0105 Kongresu USA stan\u0105\u0142 18 kwietnia 1952 r. Z\u0142o\u017cy\u0142 wtedy\u00a0 bardzo\u00a0 szczeg\u00f3\u0142owe i precyzyjne zeznania, nie pozostawiaj\u0105ce cienia w\u0105tpliwo\u015bci, \u017ce\u00a0 sprawcami mordu katy\u0144skiego s\u0105 Sowieci. Czytaj\u0105c zapis tych zezna\u0144, jako praktykuj\u0105cy adwokat chyl\u0119 czo\u0142a przed \u015bwietnym merytorycznym przygotowaniem Mackiewicza do roli \u015bwiadka oraz\u00a0 przed kompletno\u015bci\u0105\u00a0 i sp\u00f3jno\u015bci\u0105 przekazu jaki zawar\u0142 w swych zeznaniach. Warto zapozna\u0107 si\u0119 z ko\u0144cowymi partiami\u00a0 stenogramu przes\u0142uchania Mackiewicza przed komisj\u0105 Kongresu USA:<\/p>\r\n<blockquote>\r\n<p><strong>\u201ePrzewodnicz\u0105cy MADDEN: Prosz\u0119 powiedzie\u0107 \u015bwiadkowi <\/strong>(zdanie skierowane do t\u0142umacza; Mackiewicz\u00a0 sk\u0142ada\u0142 zeznawa\u0142 w j\u0119zyku polskim- przyp. GW.)<strong>, \u017ce wni\u00f3s\u0142 bardzo wa\u017cny wk\u0142ad do prac Komisji i jej cz\u0142onkowie bardzo mu dzi\u0119kuj\u0105 za z\u0142o\u017cone zeznania. FLOOD: Chcia\u0142bym powiedzie\u0107, \u017ce otrzymali\u015bmy wielk\u0105 ilo\u015b\u0107 \u015bwiadectw pochodz\u0105cych z autopsji i post mortem, i my\u015bl\u0119 \u017ce powinni\u015bmy wyrazi\u0107 \u015bwiadkowi nasz\u0105 wdzi\u0119czno\u015b\u0107 za te wszystkie informacje, zestawione\u00a0 przez \u015bwiadka z komunikatem strony rosyjskiej <\/strong>(komunikat ten oczywi\u015bcie k\u0142ama\u0142, zrzucaj\u0105c win\u0119 za mord katy\u0144ski na Niemc\u00f3w- przyp. GW.).<\/p>\r\n<p><strong>(J\u00f3zef Mackiewicz <em>Katy\u0144- zbrodnia bez s\u0105du i kary<\/em>. Warszawa 1997 r.)<\/strong><\/p>\r\n<\/blockquote>\r\n<h4><strong>Powojenne Calendarium<\/strong><\/h4>\r\n<p>Ponur\u0105 i znan\u0105 prawd\u0105 jest, \u017ce histori\u0119 pisz\u0105 zwyci\u0119zcy. Tak te\u017c by\u0142o z histori\u0105 drugiej wojny \u015bwiatowej. To dlatego zbrodnie niemieckie zosta\u0142y pot\u0119pione, za\u015b zbrodnie sowieckie zrelatywizowane. Pami\u0119tajmy, \u017ce w procesie przed Mi\u0119dzynarodowym Trybuna\u0142em Wojskowym w Norymberdze, pe\u0142ni\u0105cym w\u00f3wczas rol\u0119 trybuna\u0142u sprawiedliwo\u015bci \u015bwiatowej, oskar\u017conymi o mord katy\u0144ski byli Niemcy a oskar\u017cali ich o to przedstawiciele Zwi\u0105zku Radzieckiego. \u201ePrzyzwoito\u015b\u0107\u201d trybuna\u0142u orzekaj\u0105cego w Norymberdze polega\u0142a w sprawie Katynia na tym, \u017ce\u00a0 nie rozstrzygn\u0105\u0142 on merytorycznie o tym punkcie aktu oskar\u017cenia. Po prostu pomin\u0105\u0142 go\u00a0 w sentencji\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0 i uzasadnieniu swego wyroku. Gdyby oskar\u017conych uniewinni\u0142, jak powinien by\u0142 to uczyni\u0107, mia\u0142by pewien k\u0142opot z uzasadnieniem tego rozstrzygni\u0119cia. Bo przecie\u017c kto\u015b tych naszych oficer\u00f3w zamordowa\u0142. Trybuna\u0142 nie skaza\u0142 oskar\u017conych, bo\u00a0 s\u0119dziowie zasiadaj\u0105cy w jego sk\u0142adzie doskonale wiedzieli, \u017ce tej akurat zbrodni Niemcy nie pope\u0142nili. Wykona\u0142 zatem znany z historii gest kulturalnego cz\u0142owieka: po prostu umy\u0142 r\u0119ce. Taki by\u0142 fundament sprawiedliwo\u015bci powojennego \u0142adu w Europie. \u0141adu, kt\u00f3ry zosta\u0142 oparty na\u00a0 napi\u0119tnowaniu zbrodni niemieckich przy jednoczesnym zapomnieniu o przesz\u0142o\u015bci, w tym o zbrodniach, komunizmu. Mackiewicz, specjalista od niewygodnych prawd, dotykaj\u0105c tej kwestii, napisa\u0142:<\/p>\r\n<blockquote>\r\n<p><strong>\u201egdzie, w jakiej ksi\u0119dze praw Bo\u017cych czy ludzkich\u00a0 powiedziane jest, \u017ce prze\u015bladowanie ludzi za ras\u0119, czy narodowo\u015b\u0107, jest wi\u0119kszym przest\u0119pstwem ni\u017c prze\u015bladowanie za pochodzenie spo\u0142eczne, wyznanie religijne, lub \u015bwiatopogl\u0105dowe.\u201d <\/strong><\/p>\r\n<p>(J\u00f3zef Mackiewicz <em>Zwyci\u0119stwo prowokacji<\/em> Londyn 1993 r.)<\/p>\r\n<\/blockquote>\r\n<p>I bardzo trafnie wywodzi\u0142:<\/p>\r\n<blockquote>\r\n<p><strong>W szczytowym okresie zimnej wojny mo\u017cna by\u0142o por\u00f3wna\u0107 Stalina do Hitlera, ale nigdy odwrotnie. Gdyby si\u0119 bowiem powiedzia\u0142o, \u017ce Stalin by\u0142 zawsze gorszy od Hitlera, wywraca\u0142oby si\u0119 zar\u00f3wno \u015bwi\u0119tych jak i diab\u0142\u00f3w nowego Calendarium, a sens ostatniej wojny i powojennego schematu odwr\u00f3cony by zosta\u0142 do g\u00f3ry nogami. St\u0105d dopuszczalne jest wytyka\u0107 Stalinowi, \u017ce zawar\u0142 uk\u0142ad z Hitlerem, ale nie do pomy\u015blenia zarzuca\u0107 Hitlerowi, \u017ce zawar\u0142 uk\u0142ad ze Stalinem; dopuszczalne jest zestawianie sowieckich \u0142agr\u00f3w z hitlerowskimi kacetami, niedopuszczalne wszak\u017ce zestawienie\u00a0 odwrotne. Tymczasem chronologia historyczna m\u00f3wi co innego(&#8230;). Tego\u017c 1919 r., tzn. w czasach, gdy Hitler by\u0142 jeszcze nieznanym w\u0142\u00f3cz\u0119g\u0105, powsta\u0142o na terenie Sowiet\u00f3w 97 oboz\u00f3w koncentracyjnych. W ten sam spos\u00f3b przedstawione zosta\u0142y inne fakty historyczne. Umo\u017cliwi\u0142o to w praktyce traktowanie wszelkiego ruchu antykomunistycznego sprzed roku 1941 za co\u015b podejrzanie reakcyjnego, a w okresie pomi\u0119dzy 1941- 1945 za \u201ezdrad\u0119 ojczyzny\u201d. Tak, jakby rzeczywisto\u015b\u0107 bolszewicka pomi\u0119dzy 1917 i 1917 nie istnia\u0142a, a \u015bwiat zapozna\u0142 si\u0119 z rzeczywisto\u015bci\u0105 komunistyczn\u0105 dopiero z pocz\u0105tkiem konfliktu \u201eWsch\u00f3d- Zach\u00f3d\u201d po drugiej wojnie \u015bwiatowej. Przyczyn\u0105 tej zbiorowej mistyfikacji jest min. konieczno\u015b\u0107 moralnego usprawiedliwienia sojuszu z mi\u0119dzynarodowym komunizmem podczas wojny. Bez tego usprawiedliwienia ideowa wyk\u0142adnia wojny z Hitlerem nie by\u0142aby mo\u017cliwa, albo co najmniej utrudniona.<\/strong><\/p>\r\n<p>(J\u00f3zef Mackiewicz <em>jw.<\/em>)<\/p>\r\n<\/blockquote>\r\n<h4><strong>O\u00a0 setkach tysi\u0119cy ludzi\u00a0 wydanych\u00a0 w r\u0119ce sowieckich kat\u00f3w<\/strong><\/h4>\r\n<p>Ofiar\u0105 takiej narracji polityczno- historycznej padli na przyk\u0142ad ci obywatele Zwi\u0105zku Radzieckiego, kt\u00f3rzy podczas drugiej wojny \u015bwiatowej zdecydowali si\u0119 walczy\u0107 przeciwko komunistom u boku Niemc\u00f3w. Wed\u0142ug r\u00f3\u017cnych danych, jeszcze w ostatnich dniach wojny po stronie niemieckiej walczy\u0142o nie mniej ni\u017c 800 000 tys. a zapewne\u00a0 nawet dobrze ponad milion obywateli sowieckich. Jak ocenia\u0142\u00a0 Mackiewicz, znale\u017ali si\u0119 w tym miejscu nie dlatego, \u017ce tak kochali Hitlera, lecz dlatego, \u017ce tak nienawidzili Stalina.\u00a0 Pisarz rozumia\u0142\u00a0 i stara\u0142 si\u0119 przedstawi\u0107 ich racje. Jak przysta\u0142o na cz\u0142owieka, kt\u00f3rego interesuje dotarcie do prawdy, a nie pisanie wy\u0142\u0105cznie z jednego, narodowego punktu widzenia.<\/p>\r\n<p>W jednym z najwa\u017cniejszych dialog\u00f3w powie\u015bci <em>Nie trzeba g\u0142o\u015bno<\/em> m\u00f3wi\u0107 padaj\u0105 s\u0142owa, kt\u00f3re wydaj\u0105 si\u0119 by\u0107 istot\u0105 pogl\u0105du Mackiewicza na ten wycinek dziej\u00f3w:<\/p>\r\n<blockquote>\r\n<p><strong>Taak- przeci\u0105gn\u0105\u0142 profesor. Je\u017celi dwa razy dwa, uwa\u017ca\u0107 za formu\u0142\u0119 bezsporn\u0105. To formu\u0142a, w kt\u00f3rej stani\u0119cie po stronie jednego mordercy przeciwko drugiemu mordercy jest ha\u0144b\u0105, a stani\u0119cie po stronie drugiego mordercy przeciwko pierwszemu mordercy jest chwalebn\u0105 zas\u0142ug\u0105 wobec ojczyzny, \u015bwiata i demokracji&#8230; wydaje mi si\u0119 co najmniej sporn\u0105. <\/strong><\/p>\r\n<p>( J\u00f3zef Mackiewicz<em> Nie trzeba g\u0142o\u015bno m\u00f3wi\u0107<\/em> Londyn 1993 r.)<\/p>\r\n<\/blockquote>\r\n<p>W konsekwencji za bezsporne \u0142ajdactwo \u015bwiata zachodniego Mackiewicz uznawa\u0142 wydanie walcz\u0105cych po stronie niemieckiej obywateli Zwi\u0105zku Radzieckiego, kt\u00f3rzy poddali si\u0119 aliantom, po wojnie w r\u0119ce sowieckie- na pewn\u0105 \u015bmier\u0107, a w najlepszym\u00a0 wypadku wieloletni pobyt w \u0142agrze. Jak wiadomo\u00a0 ludzie ci zostali wydani\u00a0 Sowietom na postawie Umowy Ja\u0142ta\u0144skiej z 11 lutego 1945 r. Co ciekawe, postanowienia tej\u017ce umowy pozwoli\u0142y obywatelom Rzeczypospolitej narodowo\u015bci ukrai\u0144skiej unikn\u0105\u0107 wydania w r\u0119ce sowieckie, poniewa\u017c nie byli oni obywatelami radzieckimi. Tak oto obywatelstwo kraju, kt\u00f3rego ludno\u015b\u0107 polska zamieszkuj\u0105ca Wo\u0142y\u0144 zosta\u0142a poddana eksterminacji zorganizowanej przez ukrai\u0144skich nacjonalist\u00f3w, dla niekt\u00f3rych organizator\u00f3w lub uczestnik\u00f3w tej eksterminacji okaza\u0142o si\u0119 kuponem na \u017cycie.<\/p>\r\n<p>Ot, jeden z wielu paradoks\u00f3w historii.<\/p>\r\n<p>Wstydliwy temat wydania, przez aliant\u00f3w, obywateli radzieckich walcz\u0105cych po stronie niemieckiej w r\u0119ce sowieckie Mackiewicz podj\u0105\u0142 prawdopodobnie jako pierwszy na \u015bwiecie. Zacz\u0105\u0142 od opublikowanego w\u00a0 roku 1955 w londy\u0144skich Wiadomo\u015bciach artyku\u0142u<em> Zbrodnia w dolinie rzeki Drawy<\/em>, w kt\u00f3rym opisa\u0142 wydanie\u00a0 przez Anglik\u00f3w w r\u0119ce sowieckie Kozak\u00f3w z grupy atamana Domanowa. Anglicy wydali ich Sowietom razem z kobietami i dzie\u0107mi, a tak\u017ce emigrantami z okresu wojny domowej w Rosji, kt\u00f3rzy obywatelami radzieckimi nigdy nie byli. Tekst <em>Zbrodnia w dolinie rzeki Drawy <\/em>by\u0142 niejako zal\u0105\u017ckiem powie\u015bci Mackiewicza <em>Kontra<\/em>, kt\u00f3ra ukaza\u0142a si\u0119\u00a0 dwa lata p\u00f3\u017aniej.<\/p>\r\n<p>Dopiero ponad dwadzie\u015bcia lat po ukazaniu si\u0119 wzmiankowanego artyku\u0142u Mackiewicza i prawie dwadzie\u015bcia lat po ukazaniu si\u0119 <em>Kontry <\/em>\u015bwiat\u0142o dzienne ujrza\u0142a pierwsza\u00a0 brytyjska ksi\u0105\u017cka po\u015bwi\u0119cona losom obywateli Zwi\u0105zku Radzieckiego wydanych przez aliant\u00f3w w r\u0119ce sowieckich kat\u00f3w. Napisa\u0142 j\u0105 lord Nicholas Bethell, daj\u0105c jej wymowny tytu\u0142 <em>Zdradzeni<\/em>. To ona zerwa\u0142a zmow\u0119 angielskiego milczenia o tych wstydliwych dla w\u0142adz brytyjskich faktach. Problem sta\u0142 si\u0119 naprawd\u0119\u00a0 g\u0142o\u015bny, gdy w kilku wywiadach telewizyjnych w Wielkiej Brytanii udzielonych w 1976 r.\u00a0 poruszy\u0142 go Aleksander So\u0142\u017cenicyn. Prawda, \u017ce wydanie tych ludzi\u00a0 w r\u0119ce Sowiet\u00f3w by\u0142o czynem dla wolnego kraju haniebnym przebija\u0142a si\u0119 w brytyjskich kr\u0119gach opiniotw\u00f3rczych wolno i nie bez k\u0142opot\u00f3w; jak ka\u017cda prawda niewygodna dla wi\u0119kszo\u015bci. Mimo to w kilka lat p\u00f3\u017aniej, w marcu 1982, dzi\u0119ki\u00a0 osobistemu wsparciu urz\u0119duj\u0105cej w\u00f3wczas premier Margaret Tchatcher, w Londynie ods\u0142oni\u0119to pomnik z napisem: <strong><\/strong><\/p>\r\n<blockquote>\r\n<p><strong>\u201ePomnik ten zosta\u0142 wzniesiony w tym miejscu przez pos\u0142\u00f3w do parlamentu reprezentuj\u0105cych wszystkie partie oraz przez wiele innych os\u00f3b, w celu upami\u0119tnienia niezliczonych niewinnych m\u0119\u017cczyzn, kobiet i dzieci ze Zwi\u0105zku Sowieckiego i innych kraj\u00f3w Europy Wschodniej, kt\u00f3rzy po zako\u0144czeniu drugiej wojny \u015bwiatowej zostali repatriowani, a nast\u0119pnie uwi\u0119zieni i zg\u0142adzeni przez komunistyczne rz\u0105dy\u201d.<\/strong><\/p>\r\n<\/blockquote>\r\n<p>Jeszcze przed jego ods\u0142oni\u0119ciem w sowieckiej prasie ukaza\u0142y si\u0119 teksty wyra\u017caj\u0105ce oburzenie t\u0105 inicjatyw\u0105. Moskiewska <em>Prawda <\/em>pisa\u0142a, ze jest to blu\u017anierczy skandal, kt\u00f3ry<strong> \u201ezatruje umys\u0142y Anglik\u00f3w, oczerniaj\u0105c pami\u0119\u0107 dawnego braterstwa broni\u201d.<\/strong> Ju\u017c pod koniec maja 1982 r. pomnik zosta\u0142 zniszczony przez \u201enieznanych sprawc\u00f3w\u201d. Stan\u0105\u0142 ponownie, w zmienionej formie artystycznej, dopiero w sierpniu 1988 r. Mnie osobi\u015bcie jest bardzo mi\u0142o, \u017ce temat wydania setek tysi\u0119cy ludzi przez kraje alianckie w r\u0119ce sowieckie, jeden z wielu temat\u00f3w, o kt\u00f3rych przez d\u0142ugie\u00a0 lata nie trzeba by\u0142o g\u0142o\u015bno m\u00f3wi\u0107, podj\u0105\u0142, na wiele lat wcze\u015bniej ni\u017c uczyni\u0142 to Nicholas Bethell, nasz rodak. Bo jest to wymierny wk\u0142ad Mackiewicza w kultur\u0119 \u015bwiatow\u0105, rozumian\u0105 w spos\u00f3b pi\u0119knie uj\u0119ty przez bohatera niniejszego tekstu w artykule <em>Gdybym by\u0142 chanem<\/em>:<\/p>\r\n<blockquote>\r\n<p><strong>\u201ePrawda jest nieznana, i prawdopodobnie, w obecnym stanie rozwoju gatunku ludzkiego, nigdy poznana nie b\u0119dzie. Natomiast to, co stanowi najwznio\u015blejsz\u0105 cech\u0119 tego gatunku, to przyrodzony p\u0119d do poszukiwania prawdy. Ten p\u0119d \u015bwiadczy o &#8222;uduchowieniu\u201d naszego gatunku, wyra\u017conym w jego &#8211; kulturze, wszelkie zatem warunki zewn\u0119trzne, ustroje pa\u0144stwowe, czy idee, wzbraniaj\u0105ce lub tylko ograniczaj\u0105ce prawo do poszukiwania prawdy, staj\u0105 si\u0119 automatycznie wrogami kultury ludzkiej.\u201d <\/strong><\/p>\r\n<p>(J\u00f3zef Mackiewicz\u00a0 <em>Gdybym by\u0142 chanem<\/em> \u201eKultura\u201d\u00a0 1958, nr. 6)<\/p>\r\n<\/blockquote>\r\n<h4><strong>O Dre\u017anie\u00a0 i logice odwetu<\/strong><\/h4>\r\n<p>Podobnie\u00a0 jak wymiernym wk\u0142adem pisarza w kultur\u0119 og\u00f3lnoludzk\u0105 jest wstrz\u0105saj\u0105cy opis bombardowania Drezna przez aliant\u00f3w w lutym\u00a0 1945 r., ko\u0144cz\u0105cy \u015bwietn\u0105, wspominan\u0105 ju\u017c w tym tek\u015bcie, powie\u015b\u0107<em> Sprawa pu\u0142kownika Miasojedowa<\/em>.\u00a0 Przypomnijmy, \u017ce powie\u015b\u0107 ta ukaza\u0142a si\u0119 drukiem po raz pierwszy w 1962 roku, czyli na siedem lat przed pierwszym wydaniem s\u0142ynnej<em> Rze\u017ani numer pi\u0119\u0107<\/em>, autorstwa\u00a0 Kutra Vonneguta. Wtedy jeszcze bombardowanie Drezna, miasta pozbawionego znaczenia militarnego, zapchanego w czasie nalotu\u00a0 cywiln\u0105 ludno\u015bci\u0105 niemieck\u0105 uciekaj\u0105c\u0105 przed Armi\u0105 Czerwon\u0105, by\u0142o wydarzeniem nieznanym\u00a0 \u015bwiatowej opinii publicznej, jednym z tych, o kt\u00f3rych, znowu u\u017cyj\u0119 okre\u015blenia Mackiewicza, nie nale\u017ca\u0142o g\u0142o\u015bno m\u00f3wi\u0107. Dopiero b\u0119d\u0105ca \u015bwiatowym bestsellerem powie\u015b\u0107 Vonneguta, kt\u00f3ry by\u0142 \u015bwiadkiem\u00a0 nalot\u00f3w na Drezno jako jeniec wojenny, wywo\u0142a\u0142a powa\u017cn\u0105 dyskusj\u0119 na temat zasadno\u015bci tego dzia\u0142ania aliant\u00f3w (trzeba te\u017c\u00a0 wspomnie\u0107\u00a0 o wydanym po raz pierwszy w 1963 r., bardzo solidnym opracowaniu\u00a0 historycznym autorstwa\u00a0 Davida Irvinga\u00a0 Drezno <em>Apokalipsa 1945 r<\/em>. Pruszk\u00f3w 2004 r.) Jednak to Mackiewicz jako pierwszy wprowadzi\u0142 bombardowanie Drezna na karty literatury.<\/p>\r\n<p>Hekatomb\u0119 Drezna uznawa\u0142 Mackiewicz za zbrodni\u0119. To punkt widzenia niemo\u017cliwy do zaakceptowania dla tych wielu z nas, kt\u00f3rzy przyjmuj\u0105, \u017ce akty odwetu pope\u0142nione na Niemcach w ko\u0144cowym okresie wojny by\u0142y usprawiedliwione okrucie\u0144stwami, kt\u00f3rych wcze\u015bniej dopu\u015bcili si\u0119 Niemcy. Prosta zasada odp\u0142acenia pi\u0119knym za nadobne. Tyle \u017ce gubi ona gdzie\u015b ludzki los, a to on przede wszystkim interesowa\u0142 Mackiewicza. Kluczowe zdanie dla zrozumienia\u00a0 stanowiska pisarza w tej kwestii pada w jednym z dialog\u00f3w <em>Sprawy pu\u0142kownika Miasojedowa<\/em> <strong>\u201e&#8230; mnie si\u0119 tak zdaje, \u017ce jest troch\u0119 przesady w tak zwanych \u201ecierpieniach narod\u00f3w\u201d<\/strong>.<strong> Osobi\u015bcie mam takie wra\u017cenie, \u017ce cierpi\u0105 zawsze tylko ludzie.\u201d<\/strong> Taka perspektywa pozwoli\u0142a Mackiewiczowi napisa\u0107 ju\u017c blisko p\u00f3\u0142 wieku temu ( w 1962 r.), czyli raptem kilkana\u015bcie lat po zako\u0144czeniu drugiej wojny \u015bwiatowej,\u00a0 jak\u017ce wa\u017cne dla kultury og\u00f3lnoludzkiej s\u0142owa:<\/p>\r\n<blockquote>\r\n<p><strong>\u201ePodczas okupacji niemieckiej dzia\u0142y si\u0119 straszne rzeczy. Tyle o tym napisano, \u017ce ka\u017cdy ju\u017c je zna na pami\u0119\u0107. Co wiemy natomiast o odwecie we Wschodnich Niemczech? Milczenie. Je\u015bli dzia\u0142o si\u0119 s\u0142usznie, dlaczego tego si\u0119 wstydzimy? Je\u017celi nies\u0142usznie, dlaczego nie pot\u0119pimy?- \u201e W pewnej wsi- opisuje Thorwald Das Ende an der Elbe &#8211; zamordowano ch\u0142opa niemieckiego i obci\u0119to mu dla \u017cartu g\u0142ow\u0119, gdy broni\u0142 swej \u017cony, kt\u00f3r\u0105 gwa\u0142ci\u0142o 16 \u017co\u0142nierzy po kolei, i to nale\u017ca\u0142o do porz\u0105dku rzeczy. Dlaczego jednak przy okazji na \u015bcianie stodo\u0142y przybito gwo\u017adziami, g\u0142ow\u0105 w d\u00f3\u0142, czternastoletniego ch\u0142opca, tego nikt nie wiedzia\u0142&#8230;- Kapelan ameryka\u0144ski, Francis Sampson, opowiada, \u017ce w Neubrandenburgu, zgwa\u0142cone dziewcz\u0119ta niemieckie wieszano za nogi do rozstawionych\u00a0 ga\u0142\u0119zi drzew i rozcinano w pachwinach&#8230;.Do\u015b\u0107 cytat. Nie chodzi o ich ilo\u015b\u0107. Przytoczone s\u0105 tylko dla zilustrowania pewnej kategorii informacji, kt\u00f3rych szersza opinia polska nie posiada lub posiada\u0107 nie pragnie. A jednocze\u015bnie dla postawienia pytania: czy po tym co przesz\u0142a matka, kt\u00f3rej syna przybito gwo\u017adziami do stodo\u0142y, lub c\u00f3rk\u0119 rozci\u0119to pomi\u0119dzy ga\u0142\u0119ziami drzew, jest w stanie, czy nie jest, uzna\u0107 tej zbrodni za \u201es\u0142uszn\u0105 kar\u0119 Bo\u017c\u0105\u201d tylko dlatego, \u017ce jej rodacy dokonali zbrodni w innych krajach? Moim zdaniem nie jest. Ani Niemka, ani \u017cadna inna matka na \u015bwiecie. Ze stanowiska politycznego \u0142atwo jest naturalnie sprowadzi\u0107 spraw\u0119 do :\u201d kto pierwszy zacz\u0105\u0142\u201d&#8230; <\/strong><\/p>\r\n<p>(J\u00f3zef Mackiewicz<em> Zwyci\u0119stwo prowokacji <\/em>Londyn 1993 r.)<\/p>\r\n<\/blockquote>\r\n<p>Wiem, \u017ce\u00a0 niewielu przyjmie ten punkt widzenia. Ponad pi\u0119\u0107dziesi\u0105t\u00a0 lat temu, kiedy pisarz kre\u015bli\u0142 przywo\u0142ane powy\u017cej s\u0142owa, zrozumienie\u00a0 dla nich by\u0142o\u00a0 zapewne jeszcze mniejsze. Ale dla mnie, a mam nadziej\u0119, \u017ce tak\u017ce dla niekt\u00f3rych czytelnik\u00f3w niniejszego szkicu, oczywi\u015bcie o ile ktokolwiek dobrn\u0105\u0142 do tego momentu, s\u0105\u00a0 one dowodem, \u017ce obcuj\u0105c\u00a0 z my\u015bl\u0105 Mackiewicza w kwestii ludzkiej krzywdy ma si\u0119 do czynienia z perspektyw\u0105 ponadczasow\u0105, zas\u0142uguj\u0105c\u0105 na szacunek.<\/p>\r\n<p>Osobom odrzucaj\u0105cym ten punkt widzenia polecam\u00a0 frazy wiersza <em>Modlitwa<\/em>, kt\u00f3ry pozostawi\u0142 po sobie Jan Romocki <em>Bonawentura<\/em>, harcerz, \u017co\u0142nierz batalionu Zo\u015bka, powstaniec warszawski: Od rezygnacji w dobie kl\u0119ski\/Lecz i od pychy w dzie\u0144 zwyci\u0119ski\/<strong>Od krzywd, lecz i od zemsty za nie\/ Uchro\u0144 nas Panie!\/ Uchro\u0144 od z\u0142a i nienawi\u015bci\/Niechaj si\u0119 odwet nasz nie zi\u015bci<\/strong>\/ Na przebaczenie im przeczyste\/ Wlej w nas moc, Chryste.<\/p>\r\n<h4><strong>Obserwator wydarze\u0144 w Kraju<\/strong><\/h4>\r\n<p>Przez ca\u0142y okres emigracyjnego \u017cycia (od 1945 r.) pisarz uwa\u017cnie analizowa\u0142 wiadomo\u015bci dochodz\u0105ce z Kraju. Na rok przed doj\u015bciem W\u0142adys\u0142awa Gomu\u0142ki do w\u0142adzy Mackiewicz opublikowa\u0142 w londy\u0144skich Wiadomo\u015bciach artyku\u0142 <em>Kukurydza<\/em>, w kt\u00f3rym napisa\u0142 min.<\/p>\r\n<blockquote>\r\n<p><strong>Nie ma chyba nic \u0142atwiejszego ni\u017c jasnowidztwo je\u015bli chodzi o to co przyniesie dzie\u0144 najbli\u017cszy w Kraju. Wystarczy po prostu uwa\u017cnie czyta\u0107 pras\u0119 sowieck\u0105. Cokolwiek bowiem robi si\u0119 w Sowietach, po up\u0142ywie kilku tygodni czy te\u017c miesi\u0119cy, \u017cywcem, zar\u00f3wno w tre\u015bci jak w formie, przeniesione zostaje na teren tzw. Polski Ludowej. Powiedzmy dla przyk\u0142adu. W prasie krajowej (tym terminem okre\u015bla si\u0119 dzi\u015b bolszewickie gazety w Polsce!) ukaza\u0142y si\u0119 krytyki obecnego, sowieckiego stylu architektonicznego, a nawet karykatura Pa\u0142acu Kultury w Warszawie. Zaraz te\u017c na emigracji skomentowano ten fakt jako objaw a) zdrowego odruchu spo\u0142ecze\u0144stwa i b) liberalizacji pod jego naciskiem \u201ecenzury re\u017cimowej\u201d. Tymczasem przyczyny s\u0105 wcale inne. Mianowicie krytyk\u0119 architektury i warszawskiego Pa\u0142acu mo\u017cna by\u0142o na d\u0142ugo prze\u015bledzi\u0107 \u015bledz\u0105c pras\u0119 sowieck\u0105 (..) Punktem kulminacyjnym tej kampanii sta\u0142o si\u0119 przem\u00f3wienie Chruszczowa na wszechzwi\u0105zkowej naradzie budowniczych 7 grudnia ub.r. Tak wi\u0119c krytyka w prasie warszawskiej nie tylko nie mia\u0142a nic wsp\u00f3lnego z jakimkolwiek odruchem spo\u0142ecze\u0144stwa polskiego, ale wr\u0119cz odwrotnie: by\u0142a to krytyka urz\u0119dowa, przewidziana w planie urz\u0119dowym.(&#8230;) Po usuni\u0119ciu Berii zlikwidowano ministerstwa bezpiecze\u0144stwa pa\u0144stwowego poddaj\u0105c surowej krytyce jego dzia\u0142alno\u015b\u0107: stworzono specjalne kolegium bezpiecze\u0144stwa pod kierownictwem Sierowa; zrehabilitowano i wypuszczono sporo wi\u0119\u017ani\u00f3w. Po up\u0142ywie kr\u00f3tkiego czasu usuni\u0119to Radkiewicza w Polsce; zlikwidowano ministerstwo bezpiecze\u0144stwa; poddano surowej krytyce jego dzia\u0142alno\u015b\u0107 stworzono komitet bezpiecze\u0144stwa pod kierownictwem Dworakowskiego: zrehabilitowano i wypuszczono sporo wi\u0119\u017ani\u00f3w. <\/strong><\/p>\r\n<p>(J\u00f3zef Mackiewicz Kukurydza\u00a0 \u201eWiadomo\u015bci\u201d 1955, nr 18; za Grzegorz Eberhardt <em>Pisarz dla doros\u0142ych. Opowie\u015b\u0107 o J\u00f3zefie Mackiewiczu <\/em>Wroc\u0142aw 2008 r.)<\/p>\r\n<\/blockquote>\r\n<p>W pa\u017adzierniku 1956 r. setki tysi\u0119cy ludzi wiwatowa\u0142o w Warszawie na Placu Defilad na cze\u015b\u0107 Gomu\u0142ki; z wypiekami na twarzach czytano kolejne numery<em> Po prostu<\/em>. Nasta\u0142a \u201epa\u017adziernikowa odwil\u017c\u201d. Mackiewicz odni\u00f3s\u0142 si\u0119 do tych wydarze\u0144 w nast\u0119puj\u0105cy spos\u00f3b:<\/p>\r\n<blockquote>\r\n<p>\u201eIstota taktyki Gomu\u0142ki polega\u0142a na tym, \u017ce opieraj\u0105c si\u0119 na starych wzorcach NEP-u, przystosowa\u0142 je do faktycznych nastroj\u00f3w (&#8230;). W ten spos\u00f3b doprowadzi\u0142 do genialnej prawie mistyfikacji, osi\u0105gaj\u0105c taki stopie\u0144 solidarno\u015bci szerokich warstw z parti\u0105, jakiego nie osi\u0105gn\u0105\u0142 przed nim \u017caden chyba przyw\u00f3dca komunistyczny (&#8230;.)<strong>. Nie ma \u017cadnego pa\u0144stwa polskiego w postaci \u201ePolski Ludowej\u201d.\u00a0 PRL nie jest dalszym ci\u0105giem historii Polski, lecz dalszym ci\u0105giem historii rewolucji bolszewickiej 1917 r. PRL nie jest przed\u0142u\u017ceniem pa\u0144stwowo\u015bci polskiej, lecz przed\u0142u\u017ceniem i integraln\u0105 cz\u0119\u015bci\u0105 bloku komunistycznego. Gomu\u0142ka przyszed\u0142 do w\u0142adzy, tak samo jak poprzednio mia\u0142 przyj\u015b\u0107 Marchlewski, a p\u00f3\u017aniej przyszed\u0142 Bierut, nie wbrew centrali komunistycznej w Moskwie, ale z jej nominacji (&#8230;) Twierdzenie jakoby <em>Po prostu <\/em>by\u0142o zjawiskiem spontanicznym jest oczywistym nonsensem. W warunkach systemu komunistycznego nikt nie mo\u017ce wydawa\u0107\u00a0 (<\/strong>oficjalnie- przyp. GW)<strong> czasopisma niezale\u017cnie od partii, gdy\u017c nie istniej\u0105 ku temu nawet warunki techniczne. \u0179adne te\u017c pismo tego rodzaju si\u0119 nie ukaza\u0142o, jakkolwiek ukaza\u0142yby si\u0119 ich niew\u0105tpliwie dziesi\u0105tki, gdyby istnia\u0142a wolno\u015b\u0107 prasy. <\/strong><em>Po prostu <\/em>przekracza\u0142o pozornie ramy dopuszczalnej krytyki, ale entuzjazm jaki tym wywo\u0142ywa\u0142o w kraju i za granic\u0105 nie szkodzi\u0142, a przynosi\u0142 korzy\u015bci komunistom.<strong> <em>Po prostu<\/em> licytowa\u0142o krytyk\u0119 element\u00f3w wrogich partii, i nami\u0119tnym \u017c\u0105daniem \u201epoprawienia ustroju\u201d odci\u0105ga\u0142o od \u017c\u0105dania \u201eobalenia ustroju\u201d(&#8230;) Z chwil\u0105 przewidzianego zamkni\u0119cia Po prostu i rozp\u0119dzenia demonstracji studenckich, m\u00f3wi\u0107 ju\u017c mo\u017cna o przej\u015bciu do nast\u0119pnego etapu\u201d<\/strong>.<\/p>\r\n<p>(J\u00f3zef Mackiewicz <em>Zwyci\u0119stwo prowokacji <\/em>Londyn 1993 r.)<\/p>\r\n<\/blockquote>\r\n<p>Prawda, \u017ce logiczne?<\/p>\r\n<p>Sytuacj\u0119 polityczn\u0105 w Europie z okresu koegzystencji Zachodu z komunizmem\u00a0 Mackiewicz kapitalnie zobrazowa\u0142, odnosz\u0105c si\u0119 do muru berli\u0144skiego:<\/p>\r\n<blockquote>\r\n<p><strong>\u201eCzy lat temu 50 znalaz\u0142by si\u0119 cho\u0107 jeden cz\u0142owiek przy zdrowych zmys\u0142ach w Europie, kt\u00f3ry by nie poczyta\u0142 za urojenie chorego umys\u0142u przepowiedni, \u017ce nie w jakim\u015b geograficznym Szanghaju, czy na wyspie okropno\u015bci, lecz w centrum Europy, \u015brodkiem jednego z najwi\u0119kszych miast \u015bwiata, przebiega\u0107 b\u0119dzie granica- nad -granicami, mur dziel\u0105cy sens ludzkich s\u0142\u00f3w, naje\u017cony pistoletami automatycznymi; \u017ce b\u0119dzie si\u0119 zza niego strzela\u0107 nawet m\u0142odych dziewcz\u0105t i dzieci na ulicy zupe\u0142nie bezkarnie: \u017ce si\u0119 b\u0119dzie porywa\u0107 przechodni\u00f3w z chodnika; \u017ce ludzie b\u0119d\u0105 robili podkopy, jak wi\u0119\u017aniowie uciekaj\u0105cy z wi\u0119zienia- i to wszystko na oczach ca\u0142ego \u015bwiata cywilizowanego, kt\u00f3ry ten stan uznawa\u0107 b\u0119dzie nie za stan wojny, lecz pokojowego wsp\u00f3\u0142istnienia, w okresie \u201ewymiany kulturalnej\u201d z tamt\u0105 stron\u0105?\u201d <\/strong><\/p>\r\n<p>(J\u00f3zef Mackiewicz<em> Zwyci\u0119stwo prowokacji <\/em>Londyn 1993 r.)<\/p>\r\n<\/blockquote>\r\n<p>W\u00a0 1983 r., na dwa lata przed \u015bmierci\u0105, w uzupe\u0142nieniu do <em>Zwyci\u0119stwa prowokacji <\/em>napisa\u0142:<\/p>\r\n<blockquote>\r\n<p><strong>\u201eGen. Jaruzelski nie jest ani zdrajc\u0105, jak go przezywaj\u0105 w pewnych ko\u0142ach emigracyjnych, ani \u017cadnym targowiczanem osiemnastowiecznym, co jest w przeniesieniu na dzisiejsze czasy okre\u015bleniem \u015bmiesznym. Jest po prostu komunist\u0105. Zdrajc\u0105 by\u0142by, gdyby zdradzi\u0142 komunizm, kt\u00f3remu s\u0142u\u017cy. Tego w\u0142a\u015bnie wielu dysydent\u00f3w i opozycjonist\u00f3w poj\u0105\u0107 nie mo\u017ce.\u201d<\/strong><\/p>\r\n<\/blockquote>\r\n<p>A odnosz\u0105c si\u0119 do opozycji demokratycznej, kt\u00f3rej zarzuca\u0142, \u017ce nie chce komunizmu obali\u0107, lecz go poprawi\u0107 (a przecie\u017c nie mo\u017cna czego\u015b obala\u0107 i poprawia\u0107 jednocze\u015bnie), stwierdzi\u0142 wtedy:<\/p>\r\n<blockquote>\r\n<p>\u201eW tym miejscu nale\u017cy si\u0119 zastrzec. Tego rodzaju, cz\u0119\u015bciowo manipulowane opozycje nieantagonistyczne, nigdzie nie s\u0105 dzie\u0142em KGB, ani \u017cadnej \u201eBezpieki\u201d, jak to si\u0119 u\u017cywa potocznie. <strong>Policje ustroju komunistycznego posiadaj\u0105 minimaln\u0105 swobod\u0119 inicjatywy. To zrozumia\u0142e w systemach totalitarnych. Wszystkim rz\u0105dzi sama Partia. Je\u017celi dochodzi pomi\u0119dzy ni\u0105 a pewnymi dzia\u0142aniami \u201eopozycyjnymi\u201d do kontakt\u00f3w, to wy\u0142\u0105cznie na podstawie porozumienia centrum Partii z przyw\u00f3dcami pewnych ruch\u00f3w dla osi\u0105gni\u0119cia z g\u00f3ry ukartowanych kompromis\u00f3w. Co znowu\u017c nie znaczy, \u017ce wszyscy widz\u0105 do czego to prowadzi, czy ma prowadzi\u0107\u201d. <\/strong><\/p>\r\n<\/blockquote>\r\n<p>W ostatnich latach do opinii publicznej docieraj\u0105 szcz\u0105tkowe informacje, \u017ce ten czy \u00f3w lider opozycji demokratycznej w PRL prowadzi\u0142 rozmowy czy to z wysokiej rangi esbekiem czy to\u00a0\u00a0 z przedstawicielami centrali komunistycznej w Moskwie. Je\u017celi w rzeczywisto\u015bci do tych spotka\u0144 dochodzi\u0142o, to czy nie s\u0105 one dowodem, mo\u017ce nie wprost, ale jednak, na s\u0142uszno\u015b\u0107 i tej diagnozy J\u00f3zefa Mackiewicza?<\/p>\r\n<p>Pisarz nie doczeka\u0142 upadku komunizmu. Zabrak\u0142o kilku lat. Zmar\u0142 w 1985 r. w Monachium. Cztery lata wcze\u015bniej napisa\u0142:<\/p>\r\n<blockquote>\r\n<p><strong>By\u0107 mo\u017ce przyjdzie czas upragniony, gdy to wszystko zostanie zapomniane(&#8230;), a komunizm starty z powierzchni ziemi; i my wszyscy powr\u00f3cimy do starych spor\u00f3w sprzed czas\u00f3w jego istnienia. Tak w\u0142a\u015bnie przechodzi wielka choroba, zapada w nico\u015b\u0107 zaraza i \u015bladu po niej nie ostaje. I ludzie ju\u017c nie pami\u0119taj\u0105 i pami\u0119ta\u0107 nie chc\u0105. Ale bywa te\u017c, \u017ce choroba nie wymiera sama przez si\u0119, a musi by\u0107 najprz\u00f3d zwalczona du\u017cym wysi\u0142kiem. Bywa te\u017c, \u017ce zwyci\u0119\u017ca. Ja pisz\u0119 w dniach wielkiej choroby. <\/strong><\/p>\r\n<p>(J\u00f3zef Mackiewicz <em>Zwyci\u0119stwo prowokacji <\/em>Londyn 1993 r.)<\/p>\r\n<\/blockquote>\r\n<h4><strong>O poszukiwaniu prawdy<\/strong><\/h4>\r\n<p>Na szcz\u0119\u015bcie pragnienie pisarza i chyba wszystkich ludzi wyznaj\u0105cych prawo cz\u0142owieka do wolnego \u017cycia na ziemi zi\u015bci\u0142o si\u0119. Komunizm to przesz\u0142o\u015b\u0107, mo\u017cemy od dwudziestu z g\u00f3r\u0105 lat cieszy\u0107 si\u0119 wolno\u015bci\u0105 od przymusu pa\u0144stwa totalitarnego. Spory, kt\u00f3re aktualnie wype\u0142niaj\u0105 tre\u015b\u0107 przestrzeni publicznej, toczone s\u0105 w warunkach wolnej dyskusji. Niestety, jak\u017ce cz\u0119sto sprowadzaj\u0105 si\u0119 one do ch\u0119ci moralnego lub intelektualnego unicestwienia adwersarza. Za du\u017co w nich ocen moralnych, za\u00a0 ma\u0142o ocen fakt\u00f3w. Warto chyba pami\u0119ta\u0107, \u017ce ka\u017cdy z nas mo\u017ce si\u0119 myli\u0107.<strong> \u201eDuch Wolno\u015bci nie jest zbyt pewny, \u017ce ma racj\u0119\u201d<\/strong>. ( za: Friedrich August von Hayek <em>Konstytucja wolno\u015bci<\/em> Warszawa 2006 r.) Mackiewicz, jak przysta\u0142o na stronnika idei wolno\u015bci, pisa\u0142 o tym w ten spos\u00f3b:<\/p>\r\n<blockquote>\r\n<p><strong>\u201eNie stawiam sobie za cel narzucenia komu\u015b moich pogl\u0105d\u00f3w. Z g\u00f3ry zak\u0142adam, \u017ce istniej\u0105 niew\u0105tpliwie powa\u017cne argumenty, mog\u0105ce podwa\u017cy\u0107 niejeden z moich w\u0142asnych (&#8230;). Ca\u0142kowitej prawdy nie zna \u017caden cz\u0142owiek na \u015bwiecie. To co my, ludzie, nazywamy \u201eprawd\u0105\u201d jest zaledwie jej szukaniem. Szukanie prawdy jest tylko mo\u017cliwe w wolnej dyskusji(&#8230;) Znalaz\u0142szy si\u0119 tedy w \u015bwiecie uznaj\u0105cym wolno\u015b\u0107 jednostki i wolno\u015b\u0107 my\u015bli, winni\u015bmy czyni\u0107 wszystko, aby nie zacie\u015bnia\u0107 horyzont\u00f3w my\u015blowych, a je rozszerza\u0107: nie zacie\u015bnia\u0107 dyskusji, a j\u0105 poszerza\u0107.<\/strong><\/p>\r\n<p>(J\u00f3zef Mackiewicz Zwyci\u0119stwo prowokacji Londyn 1993 r.)<\/p>\r\n<\/blockquote>\r\n<p>To\u00a0 ju\u017c ostatnia my\u015bl J\u00f3zefa Mackiewicza, wybitego pisarza, wiernego stronnika wolno\u015bci, i dlatego zdecydowanego antykomunisty, a tak\u017ce intelektualisty, czyli cz\u0142owieka wiernego prawdzie- bo tak przecie\u017c, mimo\u00a0 praktyki ostatnich lat, nale\u017cy t\u0142umaczy\u0107 sens tego poj\u0119cia- kt\u00f3r\u0105 chcia\u0142em podzieli\u0107 si\u0119 z Pa\u0144stwem w tym tek\u015bcie.<\/p>\r\n<h4><strong>Zamiast epilogu. <\/strong><\/h4>\r\n<p>Poniewa\u017c\u00a0 zacz\u0105\u0142em ten tekst od przywo\u0142ania my\u015bli red. Skwieci\u0144skiego, to tak\u017ce na koniec w\u0142a\u015bnie jemu chcia\u0142bym odda\u0107 g\u0142os. Ot\u00f3\u017c 9 maja tego roku uraczy\u0142 on swych czytelnik\u00f3w, w tym ni\u017cej podpisanego, artyku\u0142em po\u015bwi\u0119conym serialow<em>i Czterej pancerni i pies<\/em>. Zawar\u0142 w nim kilka my\u015bli, kt\u00f3re wydaj\u0105 mi si\u0119 warte przypomnienia. Cho\u0107by dla por\u00f3wnania z my\u015blami J\u00f3zefa Mackiewicza, kt\u00f3rymi obficie obdzieli\u0142em niniejszy szkic. Co cenniejsze i frapuj\u0105ce jednocze\u015bnie konstatacje red. Skwieci\u0144skiego pozwoli\u0142em sobie wyr\u00f3\u017cni\u0107 przez podkre\u015blenie odpowiednich fragment\u00f3w.<\/p>\r\n<blockquote>\r\n<p><strong>To by\u0142o spo\u0142ecze\u0144stwo w pierwszym pokoleniu miejskie, i w zasadzie w du\u017cym stopniu w pierwszym pokoleniu polskie &#8211; bo dopiero II wojna i komunistyczna industrializacja stanowi\u0142a ostateczn\u0105 cezur\u0119 w procesie unarodowienia ch\u0142opstwa. To by\u0142o spo\u0142ecze\u0144stwo, dla kt\u00f3rego znacznie bardziej reprezentatywna by\u0142a stara ch\u0142opka, spontanicznie rugaj\u0105ca na do\u017cynkach m\u0142od\u0105 dziewczyn\u0119 za to, \u017ce gada i nie s\u0142ucha przem\u00f3wienia towarzysza Wies\u0142awa (autentyczny fakt z czyich\u015b wspomnie\u0144), ni\u017c m\u0142ody Adam Michnik czy kt\u00f3ry\u015b z r\u00f3wnie m\u0142odych ludzi o postakowskiej to\u017csamo\u015bci, kt\u00f3rzy za chwil\u0119 mieli za\u0142o\u017cy\u0107 konspiracyjny \u201eRuch&#8221;(&#8230;)To spo\u0142ecze\u0144stwo dopiero mia\u0142o zyska\u0107 to\u017csamo\u015b\u0107. I zyska\u0142o. A na to, jaka ona by\u0142a, spory wp\u0142yw mieli w\u0142a\u015bnie \u201ePancerni&#8221;(&#8230;) \u201ePancerni&#8221; &#8211; wiem, \u017ce dla wielu zabrzmi to dziwnie &#8211; dali Polakom, tym realnym Polakom z lat 60., a nie tym wymy\u015blonym, z patriotycznej czytanki, albo tym wyspowym, z nisz poakowskich czy protodysydenckich &#8211; godno\u015b\u0107. Godno\u015b\u0107 i poczucie si\u0142y.\u00a0 Ale tylko troch\u0119 za\u017cartuj\u0119 je\u015bli powiem, \u017ce gdyby w odpowiednim momencie polskiej psychice narodowej nie zaaplikowano pod postaci\u0105 \u201eCzterech Pancernych&#8221; pot\u0119\u017cnej dawki narodowej godno\u015bci i poczucia narodowej mocy, to kilkana\u015bcie lat p\u00f3\u017aniej nie by\u0142by mo\u017cliwy Sierpie\u0144 80 i \u201eSolidarno\u015b\u0107&#8221;. To naprawd\u0119 tylko troch\u0119 przesada. <\/strong><\/p>\r\n<p>(Piotr Skwieci\u0144ski <em>\u201ePancerni\u201d u \u017ar\u00f3de\u0142 Sierpnia<\/em> \u201eRzeczpospolita\u201d z 09 maja 2011 r.)<\/p>\r\n<\/blockquote>\r\n<p>J\u00f3zef Mackiewicz mia\u0142 chyba racj\u0119, twierdz\u0105c, \u017ce metoda por\u00f3wnawcza jest jednym z najlepszych narz\u0119dzi poznawania dost\u0119pnej wiedzy obiektywnej. Dodam do tego w\u0142asn\u0105 intuicj\u0119 &#8211; czasami zastosowanie tej metody mo\u017ce by\u0107 k\u0142opotliwe, a w niekt\u00f3rych przypadkach nawet upokarzaj\u0105ce dla os\u00f3b jako\u015b, np. procesem tworzenia, zwi\u0105zanych z\u00a0 materi\u0105 b\u0119d\u0105c\u0105 przedmiotem analizy por\u00f3wnawczej.<\/p>\r\n<p>Ale to nie metoda por\u00f3wnawcza jest temu winna.<\/p>\r\n<p><strong><em>Grzegorz W\u0105sowski<\/em><\/strong><\/p>\r\n<p style=\"padding-left: 30px;\">Adwokat, wsp\u00f3\u0142kieruje pracami Fundacji &#8222;Pami\u0119tamy&#8221;, zajmuj\u0105cej si\u0119 przywracaniem pami\u0119ci o \u017co\u0142nierzach polskiego podziemia niepodleg\u0142o\u015bciowego z lat 1944- 1954. (www fundacjapamietamy.pl)<\/p>","protected":false},"excerpt":{"rendered":"\u201eMnie si\u0119 tak zdaje, \u017ce jest troch\u0119 przesady w tak zwanych \u201ecierpieniach narod\u00f3w\u201d. Osobi\u015bcie mam takie wra\u017cenie, \u017ce cierpi\u0105 zawsze tylko ludzie\u201d. J\u00f3zef Mackiewicz\u00a0 Sprawa pu\u0142kownika Miasojedowa. O tek\u015bcie Piotra Skwieci\u0144skiego na temat Mackiewicza i mojej bibliotece. Mam\u00a0 z\u0142\u0105 wiadomo\u015b\u0107 dla os\u00f3b znaj\u0105cych i ceni\u0105cych sobie dorobek tw\u00f3rczy J\u00f3zefa Mackiewicza. B\u0119dziecie Pa\u0144stwo musieli gruntownie zmodyfikowa\u0107 [&hellip;]","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"_acf_changed":false,"_monsterinsights_skip_tracking":false,"_monsterinsights_sitenote_active":false,"_monsterinsights_sitenote_note":"","_monsterinsights_sitenote_category":0,"ngg_post_thumbnail":0,"footnotes":"","_wp_rev_ctl_limit":""},"categories":[9],"tags":[66,81],"acf":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/41780"}],"collection":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=41780"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/41780\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=41780"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=41780"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=41780"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}