{"id":39927,"date":"2011-06-27T22:38:23","date_gmt":"2011-06-28T03:38:23","guid":{"rendered":"http:\/\/www.bibula.com\/?p=39927"},"modified":"2011-06-27T22:00:46","modified_gmt":"2011-06-28T03:00:46","slug":"wy-wszyscy-ze-wschodu-jestescie-reakcja","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/www.bibula.com\/?p=39927","title":{"rendered":"&#8222;Wy wszyscy ze Wschodu jeste\u015bcie reakcj\u0105&#8221;"},"content":{"rendered":"<p><strong><em>Powiedzia\u0142em do kolegi, kt\u00f3ry sta\u0142 za mn\u0105 &#8211; za\u0142\u00f3\u017c no J\u00f3ziu bagnet na  karabin! &#8211; Ten zrobi\u0142 to natychmiast i skierowa\u0142 w stron\u0119 sowieckiego  oficera. Wtedy ja zwr\u00f3ci\u0142em si\u0119 do niego &#8211; no i co lejtnant? Ty do mnie z  pistoletem, dostaniesz bagnetem w brzuch, przywal\u0105 ci\u0119 karabinami i  nikt ci\u0119 nie b\u0119dzie szuka\u0142.<\/em><\/strong><\/p>\r\n<p>Cho\u0107 spotkanie z oddzia\u0142em AL wygl\u0105da\u0142o pocz\u0105tkowo gro\u017anie, to jego fina\u0142 dla grupy zwiadowczej W\u0142adys\u0142awa To\u0142ysza by\u0142 szcz\u0119\u015bliwy. Jego dow\u00f3dca czuj\u0105cy si\u0119 gospodarzem terenu zaprosi\u0142 nazajutrz W\u0142adys\u0142awa To\u0142ysza na rozmow\u0119. On obieca\u0142 , \u017ce przyjdzie.<\/p>\r\n<p>&#8211; Na drugi dzie\u0144 koledzy m\u00f3wi\u0105 mi, nie id\u017a &#8211; wspomina W\u0142adys\u0142aw To\u0142ysz. &#8211; Bali si\u0119, \u017ce zaproszenie dow\u00f3dcy oddzia\u0142u AL to pu\u0142apka, z kt\u00f3rej ju\u017c nie wr\u00f3c\u0119. Ja jednak o\u015bwiadczy\u0142em, \u017ce da\u0142em s\u0142owo, to p\u00f3jd\u0119. Oddzia\u0142 ten kwaterowa\u0142 niedaleko, w le\u015bnicz\u00f3wce. Gdy do niej dotar\u0142em, zobaczy\u0142em le\u017c\u0105ce na dw\u00f3ch kocach rozebrane karabiny maszynowe, przygotowane do czyszczenia. By\u0142o to sprzeczne z zasadami sztuki. Gdy wszed\u0142em do le\u015bnicz\u00f3wki i przywita\u0142em si\u0119 z dow\u00f3dc\u0105 oddzia\u0142u, od razu mu zwr\u00f3ci\u0142em uwag\u0119, \u017ce tak si\u0119 nie robi. &#8211; Gdyby was teraz zaatakowali Niemcy, to czym by\u015bcie si\u0119 bronili? &#8211; zapyta\u0142em. &#8211; Nie ma przecie\u017c takiego m\u0105drego, kt\u00f3ry zdo\u0142a\u0142by w ci\u0105gu kilku sekund z\u0142o\u017cy\u0107 karabin maszynowy! &#8211; Tamten jak wyskoczy\u0142 na podw\u00f3rko, to my\u015bla\u0142em, \u017ce tego kaprala , kt\u00f3ry rozebra\u0142a oba karabiny maszynowe posiadane przez jego oddzia\u0142, zastrzeli. Z\u0142apa\u0142em go za r\u0119k\u0119 i m\u00f3wi\u0119 &#8211; daj spok\u00f3j cz\u0142owieku! Niech szybko z\u0142o\u017c\u0105 jeden karabin maszynowy i ustawi\u0105 go na stanowisku, a drugi niech czyszcz\u0105 . Po tym wst\u0119pie troch\u0119 sobie jeszcze pogadali\u015bmy. Jeszcze raz powt\u00f3rzy\u0142em, \u017ce je\u017celi dowiem si\u0119 o jakim\u015b niebezpiecze\u0144stwie gro\u017c\u0105cym jego oddzia\u0142owi, to natychmiast go o tym uprzedz\u0119. Traf chcia\u0142, \u017ce uczyni\u0142em to ju\u017c nast\u0119pnego dnia.<\/p>\r\n<p><strong>Odparli atak<\/strong><\/p>\r\n<p>&#8211; Kwaterowali\u015bmy w wiosce pod lasem. Siedzieli\u015bmy przy stole, w cha\u0142upie odleg\u0142ej od drogi o jakie\u015b 50 m. Spogl\u0105dam przez okno i widz\u0119, \u017ce drog\u0105 jedzie niemiecka kolumna w sile jakiej\u015b kompanii. Natychmiast zerwali\u015bmy si\u0119 i kilkoma skokami dotarli\u015bmy do lasu odleg\u0142ego od zabudowa\u0144 o jakie\u015b 20 m. Ja siedzia\u0142em przy stole w samych majtkach. By\u0142o tak gor\u0105co, \u017ce odpi\u0105\u0142em pas z kabur\u0105 i zdj\u0105\u0142em mundur. Z\u0142apa\u0142em te rzeczy jedn\u0105 r\u0119k\u0105 i dopiero w lesie zacz\u0105\u0142em si\u0119 ubiera\u0107. Patrz\u0119 te\u017c, czy wszyscy moi s\u0105 i widz\u0119, \u017ce nie ma jednego. Zauwa\u017cy\u0142em tylko, \u017ce k\u0142osy \u017cyta, kt\u00f3re ros\u0142y obok domu ruszaj\u0105 si\u0119. Kto\u015b tam siedzia\u0142. Nie wiedzia\u0142em jednak kto, czy m\u00f3j \u017co\u0142nierz, czy jaki\u015b Niemiec wys\u0142any na rozpoznanie. Niemiecka kolumna jednak przejecha\u0142a, nie zatrzymuj\u0105c si\u0119. Jechali w stron\u0119, gdzie kwaterowa\u0142 oddzia\u0142 AL. Nagle na podw\u00f3rku pojawi\u0142 si\u0119 syn podporucznika AK z miejscowej konspiracji, maj\u0105cy jakie\u015b 13-14 lat. Powiedzia\u0142em mu, \u017ce w pobli\u017cu kwateruje oddzia\u0142 AL, kt\u00f3ry trzeba ostrzec. On wiedzia\u0142 gdzie on jest i zna\u0142 skr\u00f3t przez las, kt\u00f3rym natychmiast pobieg\u0142. AL-owcy nie zostali zaskoczeni i odparli atak Niemc\u00f3w, zmuszaj\u0105c ich do ucieczki. Nast\u0119pnego dnia Niemcy zaatakowali AL-owc\u00f3w z przeciwnego kierunku od strony Urszulina.<\/p>\r\n<table class=\"outset\" width=\"274\" height=\"220\" align=\"left\">\r\n<tbody>\r\n<tr>\r\n<td><img decoding=\"async\" src=\"http:\/\/static.kresy.pl\/image\/ma\/0e060a911e2d533069a265f77d3e57e8.jpg\" alt=\"\" \/><\/td>\r\n<\/tr>\r\n<tr>\r\n<td>\r\n<p class=\"podpis_sz\">3  maja 1944, Kazimier\u00f3wka. Stoj\u0105: czwarty od lewej Roman Sznydel &#8222;Wilk&#8221;,  zast\u0119pca dow\u00f3dcy, pi\u0105ty od lewej &#8222;Oczko&#8221; (z karabinem). Fotografia ze  zbior\u00f3wb profesora W\u0142adys\u0142awa Filara\/Kresy.pl<\/p>\r\n<\/td>\r\n<\/tr>\r\n<\/tbody>\r\n<\/table>\r\n<p>Ci przygotowali im zasadzk\u0119 i dali \u0142upnia. Po tej bitwie, kt\u00f3rej s\u0142yszeli\u015bmy tylko odg\u0142osy, wartownik widzi, \u017ce kto\u015b do nas p\u0119dzi na niemieckim koniu. Ma\u0142o go nie zastrzeli\u0142 , bior\u0105c za hitlerowca. Okaza\u0142o si\u0119, \u017ce galopowa\u0142 na nim kapral z oddzia\u0142u AL, kt\u00f3ry zwolni\u0142, jak nas zobaczy\u0142. Podjecha\u0142 na koniu i podprowadzi\u0142 do mnie. Rumak by\u0142 pi\u0119kny, znakomicie utrzymany. &#8211; Sk\u0105d \u017ce\u015bcie go wzi\u0119li? &#8211; pytam si\u0119 tego kaprala, z podziwem patrz\u0105c na konia. Od razu dostrzeg\u0142em, \u017ce to oficerski. &#8211; Major niemiecki na nim je\u017adzi\u0142 &#8211; odpowiada tamten i dodaje, \u017ce &#8211; to prezent jego dow\u00f3dcy dla mnie z podzi\u0119kowaniem za ostrze\u017cenie przed Niemcami. Okaza\u0142o si\u0119, \u017ce od strony Urszulina AL-owc\u00f3w zaatakowa\u0142 szwadron niemieckiej kawalerii. Ci jednak dobrze wybrali stanowiska dla karabin\u00f3w maszynowych i wykosili go ca\u0142kowicie. Konia oczywi\u015bcie wzi\u0105\u0142em i przekaza\u0142em do U\u015bcimowa. Wykorzysta\u0142em do tego fakt, \u017ce dow\u00f3dcy dywizji trzeba by\u0142o przekaza\u0107 meldunek i uzgodni\u0107 skierowanie naszej grupy w inne miejsce. Tu bowiem robi\u0142o si\u0119 g\u0119sto jak w sosie. W ka\u017cdej chwili mogli\u015bmy by\u0107 wykryci przez Niemc\u00f3w, o kt\u00f3rych dos\u0142ownie si\u0119 obijali\u015bmy. Przekaza\u0142em wi\u0119c dow\u00f3dztwo oddzia\u0142u kapralowi z Kowla, siad\u0142em na konia i pojecha\u0142em. Omal tego nie przyp\u0142aci\u0142em \u017cyciem. Napotka\u0142em po drodze w zagajniku konny patrol litewski, licz\u0105cy jakie\u015b 20 \u017co\u0142nierzy.<\/p>\r\n<p><strong>Z meldunkiem do \u201eKowala\u201d<\/strong><\/p>\r\n<p>&#8211; Na szcz\u0119\u015bcie mia\u0142em na sobie fura\u017cerk\u0119 i peleryn\u0119 tego majora , kt\u00f3re znalaz\u0142em w jukach przypi\u0119tych do siod\u0142a. W zagajniku nie mog\u0142em si\u0119 cofn\u0105\u0107 i do\u0142\u0105czy\u0142em do ko\u0144c\u00f3wki oddzia\u0142u. Od razu by za mn\u0105 p\u0119dzili. Do\u0142\u0105czy\u0142em wi\u0119c do oddzia\u0142u udaj\u0105c jego \u017co\u0142nierza. Jecha\u0142em na koniu oczywi\u015bcie w pewnej odleg\u0142o\u015bci. Dow\u00f3dca niemiecki zauwa\u017cy\u0142, \u017ce odstaj\u0119 i zacz\u0105\u0142 wrzeszcze\u0107, \u017cebym do\u0142\u0105czy\u0142. Jako, \u017ce zna\u0142em j\u0119zyk niemiecki, to odkrzykn\u0105\u0142em mu, \u017ce zaraz do\u0142\u0105cz\u0119. Jad\u0105c za nimi modli\u0142em si\u0119, \u017ceby skr\u0119cili w prawo lasem na p\u00f3\u0142noc , ja mia\u0142em bowiem jecha\u0107 na po\u0142udnie do wsi, gdzie przy szkole znajdowa\u0142 si\u0119 punkt kontaktowy, w kt\u00f3rym mia\u0142em si\u0119 zg\u0142osi\u0107. Gdyby oni skr\u0119cili w stron\u0119 wsi i wszyscy znale\u017aliby\u015bmy si\u0119 na otwartej przestrzeni, niemiecki dow\u00f3dca bez trudu zorientowa\u0142by si\u0119, \u017ce nie jestem jego \u017co\u0142nierzem. Na szcz\u0119\u015bcie oddzia\u0142 galopem skr\u0119ci\u0142 w prawo, a ja pop\u0119dzi\u0142em do wsi. Tam nauczyciel, nale\u017c\u0105cy do miejscowej konspiracji poinformowa\u0142 mnie, \u017ce sztab dywizji jest w U\u015bcimowie, do kt\u00f3rego konno mo\u017cna dosta\u0107 si\u0119 \u0142\u0105kami. Jak go spi\u0105\u0142em, to\u00a0 zatrzyma\u0142em si\u0119 dopiero przed domem, w kt\u00f3rym kwaterowa\u0142 mjr Kowal. Ko\u0144 by\u0142 ca\u0142y spieniony. Odda\u0142em go majorowi, by na nim je\u017adzi\u0142 i przekaza\u0142em meldunek. On do mnie &#8211; \u00a0W\u0142adziu, odpocznij, prze\u015bpij si\u0119, a rano z powrotem. My tu te\u017c nie zostajemy. Cz\u0119\u015b\u0107 dywizji i tw\u00f3j batalion ju\u017c jest w lasach parczewskich. &#8211; C\u00f3\u017c by\u0142o robi\u0107. Wczesnym rankiem ruszy\u0142em wi\u0119c z powrotem, ogl\u0105daj\u0105c si\u0119 za jak\u0105\u015b furmank\u0105, kt\u00f3ra by mnie chocia\u017c kawa\u0142ek podwioz\u0142a. Gdy zacz\u0105\u0142em si\u0119 pyta\u0107 jakiej\u015b kobiety o drog\u0119, to m\u00f3wi, \u017cebym nie szed\u0142 dalej, bo w Starym U\u015bcimowie s\u0105 ju\u017c Niemcy.<\/p>\r\n<p><strong>Na celowniku <\/strong><\/p>\r\n<p>&#8211; Nie bardzo mi si\u0119 w to chcia\u0142 wierzy\u0107, bo jak jecha\u0142em w t\u0119 stron\u0119, to \u017cadnych Niemc\u00f3w nie widzia\u0142em. Orzek\u0142em, \u017ce musz\u0119 sprawdzi\u0107 sam. W pobli\u017cu drogi jakie\u015b kilkaset metr\u00f3w\u00a0 dalej, r\u00f3s\u0142 kawa\u0142ek starodrzewu, sk\u0142adaj\u0105cy si\u0119 z pot\u0119\u017cnych drzew. Postanowi\u0142em si\u0119 wspi\u0105\u0107 na kt\u00f3re\u015b, \u017ceby rozejrze\u0107 si\u0119 po okolicy. Jak tylko do nich doszed\u0142em, zobaczy\u0142em nagle lornetuj\u0105cego mnie niemieckiego oficera. Dalej mia\u0142em jednak na g\u0142owie niemieck\u0105 fura\u017cerk\u0119, a na ramionach peleryn\u0119 tego majora, a tak\u017ce niemiecki karabinek. Widz\u0105c, \u017ce niemiecki oficer ocenia mnie przez lornetk\u0119, stan\u0105\u0142em pewnie w rozkroku, jak zazwyczaj czynili to Niemcy. Oficer od\u0142o\u017cy\u0142 lornetk\u0119, a za\u0142ogi dw\u00f3ch karabin\u00f3w maszynowych , kt\u00f3re wida\u0107 czeka\u0142y na jego komend\u0119 zacz\u0119\u0142y pali\u0107 papierosy. Uda\u0142o mi si\u0119 skry\u0107 za starodrzewem i szerokim \u0142ukiem obej\u015b\u0107 niemieckie stanowiska. Gdy zbli\u017cy\u0142em si\u0119 w ko\u0144cu do wioski, nagle ze stoj\u0105cego na polu wiatraka zacz\u0105\u0142 strzela\u0107 do mnie karabin maszynowy. Siedzia\u0142 tam obserwator z AL-u, kt\u00f3ry wzi\u0105\u0142 mnie za Niemca. Musia\u0142em si\u0119 wycofa\u0107. AL-owiec dzia\u0142a\u0142 wbrew zasadom sztuki. W takich wypadkach nie nale\u017ca\u0142o otwiera\u0107 ognia do jednego Niemca. Nale\u017ca\u0142o go wzi\u0105\u0107 \u017cywcem. Po wielu perypetiach uda\u0142o mi si\u0119 dotrze\u0107 do oddzia\u0142u.<\/p>\r\n<p>Wkr\u00f3tce jednak, w Skrobowie zostali\u015bmy rozbrojeni przez sowiet\u00f3w. Pami\u0119tam, \u017ce jak tam si\u0119 znale\u017ali\u015bmy, zacz\u0119\u0142y kr\u0105\u017cy\u0107 w\u015br\u00f3d nas rozmaite plotki, puszczane w obieg z pewno\u015bci\u0105 przez sowieckich agent\u00f3w, \u017ce zostaniemy przez nich dozbrojeni, umundurowani i rzuceni na pomoc Warszawie. Trafi\u0142o to do wyobra\u017ani \u017co\u0142nierzy dywizji, ka\u017cdy tylko o tym marzy\u0142. Gdy dow\u00f3dztwo dywizji prowadzi\u0142o rozmowy z Sowietami, zauwa\u017cy\u0142em, \u017ce niedaleko zagajnika, w kt\u00f3rym si\u0119 zatrzymali\u015bmy, na takim wykosie stoi bateria artylerii. Uda\u0142em si\u0119 w jej kierunku, \u017ceby sprawdzi\u0107, co ona tam robi. Kiedy podszed\u0142em do niej, \u017co\u0142nierze sowieccy, kt\u00f3rzy j\u0105 obs\u0142ugiwali nie chcieli ze mn\u0105 rozmawia\u0107 i wskazywali g\u0142ow\u0105 na dow\u00f3dc\u0119.<\/p>\r\n<p><strong>Armaty na dywizje<\/strong><\/p>\r\n<p>&#8211; Funkcj\u0119 t\u0119 sprawowa\u0142 oficer Gruzin. On pocz\u0105tkowo r\u00f3wnie\u017c nie chcia\u0142 powiedzie\u0107, po co w tym miejscu stoj\u0105 dzia\u0142a jego baterii z lufami zwr\u00f3conymi w stron\u0119 zagajnika, w kt\u00f3rym roz\u0142o\u017cy\u0142a si\u0119 dywizja. Gdy po raz kolejny zapyta\u0142em &#8211; na kogo s\u0105 przygotowane jego armaty? &#8211; zacz\u0105\u0142 nerwowo chodzi\u0107, niemal\u017ce biega\u0107. Po chwili zada\u0142 mi pytanie &#8211; ty nie znajesz na kawo?. &#8211; Nie znaju &#8211; odpowiedzia\u0142em. &#8211; On zn\u00f3w zacz\u0105\u0142 chodzi\u0107. W pewnym momencie przerwa\u0142 i o\u015bwiadczy\u0142 twardo &#8211; a na was. &#8211; Odwr\u00f3ci\u0142em si\u0119 na pi\u0119cie i wracam do koleg\u00f3w. Zacz\u0105\u0142em si\u0119 bacznie rozgl\u0105da\u0107 i opr\u00f3cz tej baterii zauwa\u017cy\u0142em jeszcze gniazda karabin\u00f3w maszynowych. Wtedy uzmys\u0142owi\u0142em sobie, \u017ce jeste\u015bmy otoczeni, a dow\u00f3dztwo dywizji negocjuje z Sowietami, z pistoletami przystawionymi do g\u0142\u00f3w. Jak dotar\u0142em do zagajnika, to m\u00f3wi\u0119 pierwszemu napotkanemu oficerowi, kt\u00f3rym by\u0142 \u201eMohort\u201d- panie poruczniku, widzia\u0142 pan t\u0119 bateri\u0119 &#8211; wskazuj\u0105c miejsce, w kt\u00f3rym zosta\u0142a ustawiona. \u201eMohort\u201d z\u0142apa\u0142 si\u0119\u00a0 za g\u0142ow\u0119 i krzykn\u0105\u0142 \u201erany Boskie\u201d. Wkr\u00f3tce otrzymali\u015bmy rozkaz zdania broni i us\u0142yszeli\u015bmy, \u017ce dywizja zostaje rozwi\u0105zana.<\/p>\r\n<p><strong>Nie by\u0142o wyboru<\/strong><\/p>\r\n<p>&#8211; Rozumieli\u015bmy, \u017ce dow\u00f3dztwo nie mia\u0142o wyboru. Odrzucenie sowieckich warunk\u00f3w oznacza\u0142oby rze\u017a dywizji. Z ci\u0119\u017ckim sercem zacz\u0119li\u015bmy sk\u0142ada\u0107 bro\u0144. Ja mia\u0142em zdobycznego mauzera, taki ma\u0142y zgrabny karabinek na sk\u00f3rzanym pasku. Pasek odpi\u0105\u0142em, a karabinek przy zdawaniu w wyznaczonym miejscu rozwali\u0142em uderzeniem o betonow\u0105 p\u0142yt\u0119 na dwie cz\u0119\u015bci. Radziecki oficer, kt\u00f3ry nadzorowa\u0142 zdawanie borni, si\u0119gn\u0105\u0142 do kabury po pistolet i z wrzaskiem do mnie. Ja za\u015b zwr\u00f3ci\u0142em si\u0119 do kolegi, kt\u00f3ry sta\u0142 za mn\u0105 &#8211; za\u0142\u00f3\u017c no J\u00f3ziu bagnet na karabin!. &#8211; Ten zrobi\u0142 to natychmiast i skierowa\u0142 w stron\u0119 sowieckiego oficera. Wtedy ja zwr\u00f3ci\u0142em si\u0119 do niego &#8211; no i co lejtnant! Ty do mnie z pistoletem, dostaniesz bagnetem w brzuch, przywal\u0105 ci\u0119 karabinami i nikt ci\u0119 nie b\u0119dzie szuka\u0142. &#8211; Ten schowa\u0142 pistolet i cofn\u0105\u0142 si\u0119. Trzymali nas tam, o ile pami\u0119tam, dwa dni. Ci\u0105gle nie wiedzieli\u015bmy, co z nami b\u0119dzie. Po dw\u00f3ch dniach nagle otaczaj\u0105ce nas wojska sowieckie znik\u0142y. Posz\u0142y s\u0142uchy, \u017ce pod Pu\u0142awami Niemcy przerwali formuj\u0105cy si\u0119 radziecki front i Sowieci \u015bci\u0105gali wszystkie rezerwy, \u017ceby powsta\u0142\u0105 dziur\u0119 zatka\u0107.<\/p>\r\n<p><strong>Karabiny na pi\u00f3ra<\/strong><\/p>\r\n<p>&#8211; Po rozbrojeniu, wielu koleg\u00f3w zastanawia\u0142o si\u0119\u00a0 co dalej &#8211; wspomina W\u0142adys\u0142aw To\u0142ysz. &#8211; Ja o\u015bwiadczy\u0142em, \u017ce skoro zabrali nam bro\u0144, to musimy wzi\u0105\u0107 do r\u0119ki pi\u00f3ra i zacz\u0105\u0107 si\u0119 uczy\u0107. Wielu m\u0142odych koleg\u00f3w podzieli\u0142o moj\u0105 opini\u0119. Uznali\u015bmy wsp\u00f3lnie, \u017ce je\u017celi nie b\u0119dziemy si\u0119 uczy\u0107, to w nowej Polsce zostaniem zepchni\u0119ci na margines, na co nie powinni\u015bmy si\u0119 zgodzi\u0107. Ja wraz z kilkoma kolegami uda\u0142em si\u0119 do Che\u0142ma. W jego pobli\u017cu w Kaniewie w maj\u0105tku Zieli\u0144skich zatrzymali si\u0119 bowiem moi rodzice. Zostali zaproszeni przez c\u00f3rk\u0119 Zieli\u0144skiego, kt\u00f3ra przed wojn\u0105 zak\u0142ada\u0142a Ko\u0142a Gospody\u0144 Wiejskich w Lubomlu. Wys\u0142a\u0142a ona list do ojca przez znajomego, w kt\u00f3rym pisa\u0142a, \u017ceby nie czekali na Wo\u0142yniu na rozw\u00f3j wypadk\u00f3w, tylko przejechali na drug\u0105 stron\u0119 Bugu i zatrzymali si\u0119 w maj\u0105tku jej ojca, bo tu mo\u017ce by\u0107 r\u00f3\u017cnie. Kto za d\u0142ugo b\u0119dzie tu siedzia\u0142, to mo\u017ce pojecha\u0107 na Wsch\u00f3d, a nie na Zach\u00f3d. Rodzice postanowili nie czeka\u0107 na repatriacj\u0119 i skorzystali z zaproszenia Zieli\u0144skich. \u00a0Zanim poszed\u0142em do gimnazjum, uda\u0142em si\u0119 do naszego dziekana Jastrz\u0119bskiego, kt\u00f3ry te\u017c przyjecha\u0142 do Che\u0142ma, by wypisa\u0142 mi fa\u0142szyw\u0105 metryk\u0119 urodzenia stwierdzaj\u0105c\u0105, \u017ce mam o jeden rok mniej i \u017ce otrzyma\u0142em promocj\u0119 do drugiej klasy. Ten si\u0119 obruszy\u0142, \u017ce namawiam go do jakich\u015b niecnych rzeczy. Wi\u0119c mu t\u0142umacz\u0119, \u017ce m\u00f3j rocznik podlega mobilizacji, a ja si\u0119 chc\u0119 uczy\u0107 i dyrektor Wojnar z gimnazjum obieca\u0142 mnie przyj\u0105\u0107. Ksi\u0105dz da\u0142 si\u0119 przekona\u0107 i wypisa\u0142 niezb\u0119dne mi \u015bwiadectwo. Dzi\u0119ki temu w Che\u0142mie uko\u0144czy\u0142em\u00a0 trzeci\u0105 klas\u0119 gimnazjum, a p\u00f3\u017aniej pojecha\u0142em do Bydgoszczy. Tam rodzice w ramach repatriacji dostali gospodarstwo na przedmie\u015bciach tego miasta, przylegaj\u0105ce do Wis\u0142y.<\/p>\r\n<p><strong>Na studia do Krakowa<\/strong><\/p>\r\n<p>&#8211; By\u0142o ono, jak na polskie warunki, du\u017ce, liczy\u0142o 43 hektary. Wcze\u015bniej nale\u017ca\u0142o do Niemca, kt\u00f3rego syn by\u0142 oficerem w jednej z dywizji SS. Mieszkaj\u0105c u rodzic\u00f3w uko\u0144czy\u0142em gimnazjum, a potem liceum matematyczno-fizyczne. Po maturze postanowi\u0142em p\u00f3j\u015b\u0107 na studia. Chcia\u0142em spr\u00f3bowa\u0107 dosta\u0107 si\u0119 na jak\u0105\u015b uczelni\u0119 warszawsk\u0105. Ojciec kategorycznie jednak stwierdzi\u0142, ze je\u017celi chc\u0119 si\u0119 i\u015b\u0107 dalej kszta\u0142ci\u0107, to tylko w Krakowie. Jego decyzja by\u0142a \u015bwi\u0119ta i nieodwo\u0142alna. Dawniej bowiem nie by\u0142o zwyczaju, \u017ce dzieci wybiera\u0142y uczelnie, robili to za nich rodzice. Pojecha\u0142em wi\u0119c do Krakowa i z\u0142o\u017cy\u0142em papiery na Wydzia\u0142 Rolniczy Uniwersytetu Jagiello\u0144skiego. Zda\u0142em wszystkie egzaminy, ale niestety przewodnicz\u0105ca komisji by\u0142a z narodu wybranego, zadecydowa\u0142a inaczej i nie zosta\u0142em przyj\u0119ty. Nie spodoba\u0142a si\u0119 jej moja odpowied\u017a na pytanie &#8211; co s\u0105dz\u0119 o kolektywizacji w Zwi\u0105zku Radzieckim. Zagadnienie to by\u0142o mi dobrze znane. Wiedzia\u0142em, co to sowieckie ko\u0142chozy, wi\u0119c zacz\u0105\u0142em u\u015bwiadamia\u0107 komisj\u0119, jak one funkcjonuj\u0105. Przewodnicz\u0105c komisji w miar\u0119 moich s\u0142\u00f3w stawa\u0142a si\u0119 coraz czerwie\u0144sza, nic si\u0119 jednak nie odzywa\u0142a, wzi\u0119\u0142a tylko do r\u0105k moj\u0105 teczk\u0119 i gor\u0105czkowo zacz\u0119\u0142a j\u0105 przegl\u0105da\u0107, szukaj\u0105c moich danych. Po chwili wrzasn\u0119\u0142a &#8211; Wy wszyscy ze Wschodu jeste\u015bcie reakcj\u0105. &#8211; Ja wtedy grzecznie zapyta\u0142em przewodnicz\u0105c\u0105 &#8211; czy na czele ze Stalinem? &#8211; Gdybym nie zada\u0142 tego pytania, by\u0107 mo\u017ce zosta\u0142bym przyj\u0119ty. Po jego zadaniu przewodnicz\u0105ca wpad\u0142a dos\u0142ownie w sza\u0142. Waln\u0119\u0142a moj\u0105 teczk\u0105 o st\u00f3\u0142 , a p\u00f3\u017aniej cisn\u0119\u0142a j\u0105 o drzwi z tak\u0105 w\u015bciek\u0142o\u015bci\u0105, jakby chcia\u0142a je wywali\u0107 razem z futryn\u0105. Kaza\u0142a mi wyj\u015b\u0107 na korytarz i dar\u0142a si\u0119 nadal wniebog\u0142osy. Po chwili wysz\u0142a z sali i spojrza\u0142a si\u0119 na mnie, jak na zb\u00f3ja. Ju\u017c zacz\u0105\u0142em widzie\u0107 siebie w kamaszach wezwanego do odbycia s\u0142u\u017cby wojskowej w Ludowym Wojsku Polskim. Ka\u017cdy maturzysta, kt\u00f3ry nie dosta\u0142 si\u0119 na studia, by\u0142 zawsze powo\u0142ywany.<\/p>\r\n<p><em><strong>Marek A. Koprowski <\/strong><\/em><\/p>","protected":false},"excerpt":{"rendered":"Powiedzia\u0142em do kolegi, kt\u00f3ry sta\u0142 za mn\u0105 &#8211; za\u0142\u00f3\u017c no J\u00f3ziu bagnet na karabin! &#8211; Ten zrobi\u0142 to natychmiast i skierowa\u0142 w stron\u0119 sowieckiego oficera. Wtedy ja zwr\u00f3ci\u0142em si\u0119 do niego &#8211; no i co lejtnant? Ty do mnie z pistoletem, dostaniesz bagnetem w brzuch, przywal\u0105 ci\u0119 karabinami i nikt ci\u0119 nie b\u0119dzie szuka\u0142. Cho\u0107 [&hellip;]","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"_acf_changed":false,"_monsterinsights_skip_tracking":false,"_monsterinsights_sitenote_active":false,"_monsterinsights_sitenote_note":"","_monsterinsights_sitenote_category":0,"ngg_post_thumbnail":0,"footnotes":"","_wp_rev_ctl_limit":""},"categories":[9],"tags":[66,59],"acf":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/39927"}],"collection":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=39927"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/39927\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=39927"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=39927"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=39927"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}