{"id":37004,"date":"2011-04-29T21:46:21","date_gmt":"2011-04-30T02:46:21","guid":{"rendered":"http:\/\/www.bibula.com\/?p=37004"},"modified":"2011-04-29T21:46:21","modified_gmt":"2011-04-30T02:46:21","slug":"to-wszystko-nie-jest-snem","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/www.bibula.com\/?p=37004","title":{"rendered":"To wszystko nie jest snem"},"content":{"rendered":"<p>Ob\u00f3z No. 2 zajmuje ira\u0144skie koszary wojskowe. Bloki mieszkalne s\u0105 murowane, ale sporo wygna\u0144c\u00f3w mieszka pod namiotami.<\/p>\r\n<p>Otrzyma\u0142am  koc i miejsce pod namiotem. Jestem bez zapasowej bielizny i rzeczy.  Wszystko, co uratowa\u0142am z Rosji, zda\u0142am w Pahlevi, maj\u0105 je przys\u0142a\u0107  transportem.<\/p>\r\n<p>Zaraz po przyje\u017adzie podj\u0119\u0142am  prac\u0119 w referacie ewidencji, gdzie pracuj\u0105 dzie\u0144 i noc, bowiem  transporty z Teheranu odchodz\u0105 do Afryki.<\/p>\r\n<p>O  godzinie 8-mej wieczorem rozpocz\u0119\u0142am prac\u0119 nocn\u0105. Wypisywa\u0142am nazwiska z  kartotek na list\u0119 transportow\u0105. W referacie ewidencji s\u0105 zatrudnione  same niewiasty, m\u0119\u017cczyzn powo\u0142ano do s\u0142u\u017cby wojskowej. Praca syzyfowa,  zesp\u00f3\u0142 pracowniczek sympatyczny. O godzinie 11-tej w nocy podano  posi\u0142ek: kaw\u0119 z mlekiem, bia\u0142y chleb z mas\u0142em i owoce.<\/p>\r\n<p>O  godzinie 3-ciej nad ranem zako\u0144czy\u0142am siedmiogodzinn\u0105 prac\u0119 nocn\u0105 w  referacie ewidencji. Przy pomocy jednej z kole\u017canek odnalaz\u0142am sw\u00f3j  namiot. Na pos\u0142aniu zasta\u0142am: misk\u0119, \u0142y\u017ck\u0119, kubek i suchy prowiant.<\/p>\r\n<p>W  namiocie, na ziemi, na roz\u015bcielonych kocach \u015bpi oko\u0142o 50-si\u0105t os\u00f3b,  m\u0119\u017cczy\u017ani, niewiasty i dzieci, w tym rodziny, ma\u0142\u017ce\u0144stwa, samotni. W  namiocie panuje ruch, jak na pla\u017cy. Co chwil\u0119 s\u0142ycha\u0107 pomruki \u015bpi\u0105cych,  gdy ich kto\u015b zbudzi, lub gdy grymasi dziecko.<\/p>\r\n<p>Rano, gdy s\u0142o\u0144ce pocz\u0119\u0142o zagl\u0105da\u0107 do namiotu, dzieci rozpocz\u0119\u0142y g\u0142o\u015bno ziewa\u0107, budz\u0105c matki, by posz\u0142y z nimi do umywalni.<\/p>\r\n<p>Kiedy  gwar spowszechnia\u0142, z pos\u0142ania uni\u00f3s\u0142 g\u0142ow\u0119 adwokat Frueling z Krakowa,  ziewn\u0105\u0142 solo, jak przystoi na wirtuoza i j\u0119zyczkiem wy\u017c\u0119poli\u0142 porann\u0105  serenad\u0119:<\/p>\r\n<p>-Psiakrew, to cz\u0142owiek ca\u0142e \u017cycie uwa\u017ca\u0142, aby nie mie\u0107 dzieci, a tu cudzy bachor nie daje mi spa\u0107!<\/p>\r\n<p>S\u0142uchacze obdarzyli wirtuoza gromkim \u015bmiechem.<\/p>\r\n<p>Otrzyma\u0142am  sukienk\u0119 z dar\u00f3w ameryka\u0144skich, a po toalecie i \u015bniadaniu, posz\u0142am do  Polskiego Czerwonego Krzy\u017ca, wzi\u0119\u0142am blankiet i napisa\u0142am do te\u015bciowej  do Lwowa 25 dozwolonych s\u0142\u00f3w. Donios\u0142am, \u017ce jestem zdrowa i nie odczuwam  brak\u00f3w. Prosi\u0142am o powiadomienie Mietka.<\/p>\r\n<p>Mama przechodzi ko\u0144cowe stadium tyfusu brzusznego. Lekarz skierowa\u0142 mam\u0119 do szpitala wojskowego.<\/p>\r\n<p>Zahaczy\u0142am  o prac\u0119, przynajmniej co\u015b zarobi\u0119. Po po\u0142udniu odnalaz\u0142a mnie Irusia  Sochowa, pracuje w Delegaturze Opieki Spo\u0142ecznej.<\/p>\r\n<p>-Gdzie twa mama?- zapyta\u0142a Irusia.<\/p>\r\n<p>-Chora na tyfus, le\u017cy w szpitalu. A co porabia twoja mama?- zapyta\u0142am.<\/p>\r\n<p>Po twarzy Irusi sp\u0142yn\u0119\u0142y du\u017ce krople \u0142ez. Urywanymi s\u0142owy powiedzia\u0142a:<\/p>\r\n<p>-Moja mama zmar\u0142a trzy dni temu.<\/p>\r\n<p>-Bo\u017ce, czy to mo\u017cliwe, aby takiej zacno\u015bci cz\u0142owiek ju\u017c od nas odszed\u0142?- westchn\u0119\u0142am.<\/p>\r\n<p>-Na co zmar\u0142a twa mama?- zapyta\u0142am.<\/p>\r\n<p>-Na tyfus. By\u0142a ju\u017c rekonwalescentk\u0105. Stale pyta\u0142a o ciebie i twoj\u0105 mam\u0119.<\/p>\r\n<p>Ludzie mr\u0105 w zastraszaj\u0105cy spos\u00f3b.<\/p>\r\n<p>Irusia  uzyska\u0142a dla mnie przepustk\u0119 i pojecha\u0142y\u015bmy do miasta. Autobus wojskowy  zawi\u00f3z\u0142 nas bezp\u0142atnie do centrum stolicy, na ulic\u0119 Istambul. Irusia  prowadzi mnie szerokimi ulicami, zat\u0142oczonymi lud\u017ami. Nigdzie nie widz\u0119  egzotyki, turban\u00f3w, tszador\u00f3w, ani m\u0119\u017cczyzn w cha\u0142atach. Teheran  zmodernizowany, odnosz\u0119 wra\u017cenie, \u017ce jestem w Europie. Na ulicach  widzimy Amerykan\u00f3w, Polak\u00f3w i zmodernizowanych Ira\u0144czyk\u00f3w. Ira\u0144czycy  nosz\u0105 dobrze skrojone garnitury, cechuje ich \u015bniady odcie\u0144 sk\u00f3ry i  czarne oczy, l\u015bni\u0105ce, jak diamenty.<\/p>\r\n<p>Z ulicy  Istambul skr\u0119ci\u0142y\u015bmy w prawo na ulic\u0119 Lalezar, gdzie istnia\u0142  zmodernizowany handel Teheranu, a okna wystawowe by\u0142y zat\u0142oczone  wszelkiego rodzaju towarem.<\/p>\r\n<p>Nie mog\u0119 oderwa\u0107 oczu od wystaw sklepowych pe\u0142nych wyrob\u00f3w ze z\u0142ota, srebra i szlachetnych kamieni.<\/p>\r\n<p>W my\u015blach robi\u0119 zapotrzebowanie, niestety, nie posiadam pieni\u0119dzy. Kusi mnie kawiarnia i aromat kawy.<\/p>\r\n<p>Te  bogactwa sklep\u00f3w upajaj\u0105 mnie. Chodz\u0119, jak w zaczarowanym \u015bwiecie, a  kiedy zap\u0142on\u0119\u0142y \u015bwiat\u0142a elektryczne, my\u015bla\u0142am, \u017ce to bajka, \u017ce uleg\u0142am  halucynacji. R\u0119k\u0105 dotykam okien wystawowych i wiod\u0119 rozmow\u0119 sama ze  sob\u0105:<\/p>\r\n<p>-To wszystko, co widz\u0119, nie jest snem, a rzeczywisto\u015bci\u0105.<\/p>\r\n<p>Wieczorem, po powrocie do obozu, wyj\u0119\u0142am z torebki podr\u0119czny notesik i zanotowa\u0142am:<\/p>\r\n<p>\u201eGodzina  20-sta. Ulice Teheranu rz\u0119si\u015bcie o\u015bwietlone. Pragn\u0119 \u017cy\u0107. \u015awiat taki  cudny, a ja sama. W oczach moich migoc\u0105 reklamy, luksusowe sklepy,  limuzyny i nowoczesne domy\u201d.<\/p>\r\n<p>Mam\u0119 odwieziono ambulansem do szpitala wojskowego.<\/p>\r\n<p>Codziennie odchodz\u0105 transporty ludno\u015bci cywilnej do Afryki, nowe za\u015b przybywaj\u0105 z Pahlevi.<\/p>\r\n<p>Wiele  os\u00f3b prosi o wcze\u015bniejszy wyjazd do Afryki. Motywuj\u0105 tym, \u017ce w  Teheranie s\u0105 uzbrojeni Sowieci, a oni pragn\u0105 nareszcie odetchn\u0105\u0107 od tego  widoku.<\/p>\r\n<p>Pracuj\u0119 dorywczo. Pojecha\u0142am do  miasta, sprzeda\u0142am z\u0142oty pier\u015bcionek i wst\u0105pi\u0142am do kawiarni na kaw\u0119  tureck\u0105 z ciastkiem. Kelnerzy w Teheranie wiedz\u0105, gdy do sto\u0142u zasiada  Polka, podaj\u0105 pe\u0142en klosz ciastek.<\/p>\r\n<p>Codziennie  odwiedzam mam\u0119 i harcuj\u0119 po mie\u015bcie by nasyci\u0107 oczy tym ziemskim  bogactwem. Tak by\u0142am zaabsorbowana wystawami sklepowymi, \u017ce nie  zauwa\u017cy\u0142am tych wspania\u0142ych meczet\u00f3w z pi\u0119knymi, mozaikowymi kopu\u0142ami i  minaretami.<\/p>\r\n<p>Po dziesi\u0119ciu dniach \u017cycia pod namiotem,  przeniesiono mnie do bloku murowanego. Spanie r\u00f3wnie\u017c koedukacyjne, ale  ju\u017c nie na go\u0142ej ziemi, tylko na posadzce z cegie\u0142.<\/p>\r\n<p>Jestem u mamy w szpitalu wojskowym. Szpital  zat\u0142oczony chorymi. Mama odzyskuje samopoczucie, chodzi w pid\u017camie i  reperuje zdrowie owocami.<\/p>\r\n<p>Mama wzi\u0119\u0142a mnie pod r\u0119k\u0119 i zaprowadzi\u0142a na koniec korytarza, wprowadzi\u0142a do sali oficerskiej, szeptem powiedzia\u0142a:<\/p>\r\n<p>-Tam za parawanem umiera Zygmunt Kostkiewicz, brat stryjeczny m\u0119\u017ca cioci Mani, adiutant genera\u0142a Andersa.<\/p>\r\n<p>W pierwszych dniach wrze\u015bnia wezwano mnie telefonicznie do Delegatury Opieki Spo\u0142ecznej.<\/p>\r\n<p>W  wydziale sanitarnym zasta\u0142am za biurkiem z powa\u017cn\u0105 min\u0105 Mari\u0119  Jaroszow\u0105. Z miejsca zapyta\u0142a co z mam\u0105, jak si\u0119 czuje i kiedy widzia\u0142am  j\u0105 ostatni raz?<\/p>\r\n<p>-Mam\u0119 widzia\u0142am wczoraj, dzisiaj otrzyma\u0142am od niej list.<\/p>\r\n<p>Po chwili Jaroszowa podzi\u0119kowa\u0142a mi za informacj\u0119.<\/p>\r\n<p>Schodz\u0105c na parter wst\u0105pi\u0142am do biura ewidencji. Podszed\u0142 do mnie adwokat Frueling, zapyta\u0142:<\/p>\r\n<p>-Co s\u0142ycha\u0107 z mam\u0105?<\/p>\r\n<p>-Dzi\u0119kuj\u0119, wszystko dobrze. Jutro wyjdzie ze szpitala.<\/p>\r\n<p>Frueling zrobi\u0142 du\u017ce oczy i wyrazi\u0142 zdziwienie.<\/p>\r\n<p>Kilka  dni p\u00f3\u017aniej dosz\u0142a mnie wiadomo\u015b\u0107, \u017ce urz\u0119dniczka w szpitalu zamiast  odnotowa\u0107 nazwisko mamy pod rubryk\u0105 wypisanych ze szpitala, wpisa\u0142a pod  rubryk\u0119 os\u00f3b zmar\u0142ych.<\/p>\r\n<p>Znajomi op\u0142akiwali mam\u0119, a ja, poza indagacj\u0105, nic nie wiedzia\u0142am. To dobry omen. Mama b\u0119dzie d\u0142ugo \u017cy\u0107.<\/p>\r\n<p>By\u0142am w Poselstwie Polskim. Zanios\u0142am list od mamy dla ambasadora profesora Kota.<\/p>\r\n<p>Oko\u0142o 15 wrze\u015bnia zaproponowano mamie prac\u0119 w Delegaturze, w wydziale sanitarnym. Mama zrezygnowa\u0142a z tej pracy na moj\u0105 korzy\u015b\u0107.<\/p>\r\n<p>Mama  nie lubi biurowych kawa\u0142k\u00f3w. Jej odpowiada\u0142oby zaj\u0119cie stosowne do  poziomu wiedzy: t\u0142umaczenie, praca naukowa lub artystyczna. Mama cz\u0119sto  bierze do r\u0119ki czerwony o\u0142\u00f3wek i podkre\u015bla \u201ePolska w Iranie\u201d. Jako  polonistk\u0119, ra\u017c\u0105 j\u0105 styl i b\u0142\u0119dy.<\/p>\r\n<p>21 wrze\u015bnia rozpocz\u0119\u0142am prac\u0119 w Delegaturze Opieki Spo\u0142ecznej w charakterze kancelistki w wydziale sanitarnym.<\/p>\r\n<p>Delegatura  zajmuje budynek w ogrodzie, jak z reszt\u0105 wi\u0119kszo\u015b\u0107 willi i budynk\u00f3w  ludzi zamo\u017cnych. Odbywam miesi\u0119czn\u0105 pr\u00f3b\u0119 z poborami 150 tuman\u00f3w  miesi\u0119cznie. Kole\u017canki powita\u0142y mnie serdecznie. Powierzono mi obs\u0142ug\u0119  telefonu i statystyk\u0119 chor\u00f3b. Obowi\u0105zuje dwurazowe urz\u0119dowanie z dwu i  p\u00f3\u0142 godzinn\u0105 przerw\u0105 w po\u0142udnie, kiedy panuj\u0105 upa\u0142y.<\/p>\r\n<p>Mama opu\u015bci\u0142a szpital, mieszkamy wsp\u00f3lnie w obozie.<\/p>\r\n<p>Z  Jank\u0105 Kozakiewiczow\u0105 siedzimy w kawiarni za\u015bcielonej pi\u0119knymi dywanami,  pijemy kaw\u0119 tureck\u0105, jemy ciastka i wzajemnie opowiadamy koszmarne  prze\u017cycia w Rosji.<\/p>\r\n<p>Jaroszowa pomog\u0142a nam znale\u017a\u0107 pok\u00f3j.  Wynaj\u0119\u0142y\u015bmy du\u017cy pok\u00f3j umeblowany za 75 tuman\u00f3w miesi\u0119cznie u Rosjanki,  zam\u0119\u017cnej za W\u0142ocha, pani Cornelli. Mieszkamy na pi\u0119trze z widokiem na  zadrzewion\u0105 ulic\u0119 i przep\u0142ywaj\u0105ce kana\u0142y. Prosto z naszej baga Sephar  Salar, wychodzimy na ulic\u0119 Istambul.<\/p>\r\n<p>Pok\u00f3j za\u015bcielony dywanem, a w naro\u017cniku ikona.<\/p>\r\n<p>Zapad\u0142am na \u017c\u00f3\u0142taczk\u0119, mimo to, chodz\u0119 do biura, by nie straci\u0107 zaj\u0119cia.<\/p>\r\n<p>Mama  w swoim \u017cywiole. Do p\u00f3\u0142nocy \u201eurz\u0119duje\u201d w lokalu Polskiego Czerwonego  Krzy\u017ca i gra w brid\u017ca, ja za\u015b chodze do czytelni P.C.K., wertuj\u0119 gazety z  lat ubieg\u0142ych, kiedy by\u0142am odci\u0119ta od wiadomo\u015bci i \u015bwiata.<\/p>\r\n<p>Nareszcie nadszed\u0142 nasz bagaz z Pahlevi.<\/p>\r\n<p>Co niedziel\u0119 pisz\u0119 obszerny list do Mietka, opisuj\u0119 etapami miniony czas oraz informuj\u0119, co obecnie porabiam.<\/p>\r\n<p>Nasyciwszy  oczy wystawami sklepowymi, od\u017cy\u0142a we mnie \u017cy\u0142ka amatorki kina. Nieomal  codzinnie chodz\u0119 do kina, wykupuj\u0119 tani bilet i z zainteresowaniem  obserwuj\u0119 aktualne dodatki z wojny.<\/p>\r\n<p>Dro\u017cyzna w Teheranie ro\u015bnie. Dawniej by\u0142y w u\u017cyciu szaje i krany, dzisiaj w rachub\u0119 wchodz\u0105 tumany.<\/p>\r\n<p>Mama  grywa na fotrepianie w restauracji \u201eVarsovi\u201d, przy ulicy Lalezar.  Posz\u0142am do restauracji, ale zaraz wysz\u0142am, gdy zobaczy\u0142am mam\u0119  zabawiaj\u0105c\u0105 go\u015bci.<\/p>\r\n<p>U pani Cornelli co sobot\u0119 przed ikon\u0105, wisz\u0105c\u0105 w naro\u017cniku pokoju, p\u0142onie \u015bwieca.<\/p>\r\n<p>Mama  nawi\u0105za\u0142a kontakt z pu\u0142kownikiem lekarzem dr Baboniem i kapitanem  Kozakiewiczem. Byli z ojcem na jednej celi w Brygidkach we Lwowie i w  Kijowie.<\/p>\r\n<p>Ojciec posiada pi\u0119kna kart\u0119 z  wi\u0119zienia, darzy\u0142 wsp\u00f3\u0142towarzyszy niedoli ciekawymi referatami z  literatury polskiej i opowiada\u0142 interesuj\u0105co podr\u00f3\u017ce do W\u0142och,  Szwajcarii i po Ba\u0142kanach. Od czasu, kiedy dotar\u0142a do wi\u0119zienia  wiadomo\u015b\u0107 o deportacji rodzin wg\u0142\u0105b Rosji, ojciec popad\u0142 w melancholi\u0119. W  wi\u0119zieniu kijowskim ojciec podpisa\u0142 jaki\u015b protok\u00f3\u0142 o zako\u0144czeniu  \u015bledztwa. Dziesi\u0119\u0107 dni p\u00f3\u017aniej wyprowadzili ojca z celi z rzeczami i  odt\u0105d zagin\u0105\u0142 po ojcu wszelki \u015blad. Obaj panowie o\u015bwiadczyli mamie:<\/p>\r\n<p>-Pu\u0142kownik ju\u017c nie wr\u00f3ci.<\/p>\r\n<p><strong><em>Ze Lwowa do Kazachstanu &#8211; kartki z pami\u0119tnika kuzynki Ewy<\/em><\/strong><\/p>\r\n<blockquote>\r\n<p><strong>POPRZEDNIE CZ\u0118\u015aCI <\/strong><strong><em>Ze Lwowa do Kazachstanu &#8211; kartki z pami\u0119tnika kuzynki Ewy<\/em>:<\/strong><\/p>\r\n<ul>\r\n<li><a href=\"http:\/\/www.bibula.com\/?p=36839\">Podr\u00f3\u017c do Teheranu<\/a><\/li>\r\n<li><a href=\"..\/..\/?p=36494\">Ci\u0119\u017cka droga ku wolno\u015bci<\/a><\/li>\r\n<li><a href=\"..\/..\/?p=36494\">Ewakuacja<\/a><\/li>\r\n<li><a href=\"..\/..\/?p=36356\">Wycieczka do Taszkientu<\/a><\/li>\r\n<li><a href=\"..\/..\/?p=36130\">W Uzbekistanie<\/a><\/li>\r\n<li><a href=\"..\/..\/?p=35944\">Po\u017cegnanie z Urd\u017carem<\/a><\/li>\r\n<li><a href=\"..\/..\/?p=35785\">Przepowiednia<\/a><\/li>\r\n<li><a href=\"..\/..\/?p=35703\">W\u0105tek kryminalny<\/a><\/li>\r\n<li><a href=\"..\/..\/?p=35522\">Nie dziewka, tylko dama<\/a><\/li>\r\n<li><a href=\"..\/..\/?p=35365\">Sianokosy<\/a><\/li>\r\n<li><a href=\"..\/..\/?p=35265\">&#8222;Niemcy uderzy\u0142y na Rosj\u0119\u201d<\/a><\/li>\r\n<li><a href=\"..\/..\/?p=35074\">Spisek w ust\u0119pie<\/a><\/li>\r\n<li><a href=\"..\/..\/?p=34957\">Wigilia na zes\u0142aniu<\/a><\/li>\r\n<li><a href=\"..\/..\/?p=34880\">K\u0142opoty z mieszkaniem<\/a><\/li>\r\n<li><a href=\"..\/..\/?p=34550\">Pod opiek\u0105 N.K.W.D.<\/a><\/li>\r\n<li><a href=\"..\/..\/?p=34448\">Mieszkanie i praca<\/a><\/li>\r\n<li><a href=\"..\/..\/?p=34425\">Artel \u201eNasz trud\u201d<\/a><\/li>\r\n<li><a href=\"..\/..\/?p=34240\">Tu jest nasze miejsce zes\u0142ania\u2026<\/a><\/li>\r\n<li><a href=\"..\/..\/?p=33953\">Podr\u00f3\u017c z ob\u0142\u0105kan\u0105<\/a><\/li>\r\n<li><a href=\"..\/..\/?p=33759\">W wagonie<\/a><\/li>\r\n<li><a href=\"..\/..\/?p=33619\">Po\u017cegnanie z domem<\/a><\/li>\r\n<li><a href=\"..\/..\/?p=33454\">Ekonomia po sowiecku<\/a><\/li>\r\n<li><a href=\"..\/..\/?p=33326\">Posy\u0142ka dla ojca<\/a><\/li>\r\n<li><a rel=\"bookmark\" href=\"..\/..\/?p=33141\">&#8222;Za to, \u017ce s\u0105 Polakami\u201d <\/a><\/li>\r\n<li> <a title=\" \"Wiadomo\u015b\u0107 od Mietka\u201d\" rel=\"bookmark\" href=\"..\/..\/?p=32773\">&#8222;Wiadomo\u015b\u0107 od Mietka\u201d<\/a><\/li>\r\n<li> <a title=\" \"Nie pani, tylko towarzyszka\u201d\" rel=\"bookmark\" href=\"..\/..\/?p=32666\">&#8222;Nie pani, tylko towarzyszka\u201d<\/a><\/li>\r\n<li> <a title=\" Co to za armia? - &lt;em&gt;z pami\u0119tnika Ewy&lt;\/em&gt;\" rel=\"bookmark\" href=\"..\/..\/?p=32308\">Co to za armia? &#8211; <em>z pami\u0119tnika Ewy<\/em><\/a><\/li>\r\n<\/ul>\r\n<\/blockquote>","protected":false},"excerpt":{"rendered":"Ob\u00f3z No. 2 zajmuje ira\u0144skie koszary wojskowe. Bloki mieszkalne s\u0105 murowane, ale sporo wygna\u0144c\u00f3w mieszka pod namiotami. Otrzyma\u0142am koc i miejsce pod namiotem. Jestem bez zapasowej bielizny i rzeczy. Wszystko, co uratowa\u0142am z Rosji, zda\u0142am w Pahlevi, maj\u0105 je przys\u0142a\u0107 transportem. Zaraz po przyje\u017adzie podj\u0119\u0142am prac\u0119 w referacie ewidencji, gdzie pracuj\u0105 dzie\u0144 i noc, bowiem [&hellip;]","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"_acf_changed":false,"_monsterinsights_skip_tracking":false,"_monsterinsights_sitenote_active":false,"_monsterinsights_sitenote_note":"","_monsterinsights_sitenote_category":0,"ngg_post_thumbnail":0,"footnotes":"","_wp_rev_ctl_limit":""},"categories":[9],"tags":[66,50,59],"acf":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/37004"}],"collection":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=37004"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/37004\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=37004"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=37004"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=37004"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}