{"id":36964,"date":"2011-04-28T21:53:10","date_gmt":"2011-04-29T02:53:10","guid":{"rendered":"http:\/\/www.bibula.com\/?p=36964"},"modified":"2011-04-29T13:30:08","modified_gmt":"2011-04-29T18:30:08","slug":"droga-smierci-przez-prypec","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/www.bibula.com\/?p=36964","title":{"rendered":"Droga \u015bmierci przez Prype\u0107"},"content":{"rendered":"<p><strong><em>Na po\u017cegnanie wr\u0119czy\u0142 on \u201eOliwie\u201d jako prezent radziecki pistolet TT,  podaj\u0105c go luf\u0105 do przodu. \u201eOliwa\u201d zauwa\u017cy\u0142, \u017ce jest w nim tylko jeden  nab\u00f3j. Gdy zwr\u00f3ci\u0142 na to uwag\u0119 ofiarodawcy, ten o\u015bwiadczy\u0142 mu kr\u00f3tko &#8211;  wam chwatit!<\/em><\/strong><\/p>\r\n<p>&#8211; W 27 Wo\u0142y\u0144skiej Dywizji Piechoty AK wcielono mnie do drugiej kompanii pierwszego batalionu 23 Pu\u0142ku Piechoty &#8211; wspomina Zygmunt Maguza. &#8211; Wchodzi\u0142a ona w sk\u0142ad zgrupowania \u201eOsnowa\u201d, dowodzonego przez kpt \u201eGard\u0119\u201d Kazimierza Rzaniaka, koncentruj\u0105cego si\u0119 w rejonie Bielina. \u201eGarda\u201d by\u0142 oficerem II Oddzia\u0142u Sztabu Generalnego i Sowieci go od dawna poszukiwali. Jak p\u00f3\u017aniej z naszym zgrupowaniem przeszli\u015bmy lini\u0119 frontu na Prypeci, chroni\u0105c si\u0119 po radzieckiej stronie, to zagin\u0105\u0142 bez wie\u015bci. Do dzi\u015b dnia nie wiadomo, co si\u0119 z nimi sta\u0142o. Funkcj\u0119 dow\u00f3dcy mojej kompanii pe\u0142ni\u0142 Czech ppor. Bronis\u0142aw Bydychaj. Batalionem dowodzi\u0142 za\u015b por. Zygmunt G\u00f3rka-Grabowski \u201eZaj\u0105c\u201d. Jako \u017co\u0142nierz dywizji bra\u0142em udzia\u0142 w wielu akcjach maj\u0105cych oczy\u015bci\u0107 teren naszego dzia\u0142ania od W\u0142odzimierza do Kowla, co szybko uda\u0142o si\u0119 nam dokona\u0107. Pami\u0119tam te\u017c starcie w St\u0119\u017carzycach, w trakcie kt\u00f3rego wzi\u0119li\u015bmy do niewoli 74 Niemc\u00f3w. Prowadzi\u0142em ich p\u00f3\u017aniej pod erkaemem. Z przodu na koniu jecha\u0142 por. \u201eZaj\u0105c\u201d, a ja szed\u0142em z boku. W Bielinie przysz\u0142o mi prze\u017cy\u0107 ci\u0119\u017ckie bombardowanie niemieckich samolot\u00f3w, poprzedzaj\u0105ce atak hitlerowc\u00f3w maj\u0105cych nas zlikwidowa\u0107. Niemcy starali si\u0119 zaw\u0119zi\u0107 kocio\u0142, w kt\u00f3rym si\u0119 znale\u017ali\u015bmy, a my szukali\u015bmy dr\u00f3g, by z niego si\u0119 wydosta\u0107. Ci\u0119\u017ckie boje toczyli\u015bmy z nimi m.in. w Zarzycach, gdzie Ukrai\u0144cy wyr\u017cn\u0119li wcze\u015bniej ludno\u015b\u0107 polsk\u0105, wrzucaj\u0105c por\u0105bane zw\u0142oki do studni. Walki na \u015bmier\u0107 i \u017cycie toczyli\u015bmy te\u017c w Pisarzowej Woli i w Lasach Mosurskich. Przebili\u015bmy si\u0119 do Jagodzina, w kt\u00f3rym chcieli\u015bmy przebi\u0107 si\u0119 do Las\u00f3w Szackich. By tego dokona\u0107, musieli\u015bmy przej\u015b\u0107 na drug\u0105 stron\u0119 tor\u00f3w, co okaza\u0142o si\u0119 bardzo trudne. Drog\u0119 zagrodzi\u0142 nam niemiecki poci\u0105g pancerny. Kapitan \u201eGarda\u201d z cz\u0119\u015bci\u0105 zgrupowania zdo\u0142a\u0142 przej\u015b\u0107 na druga stron\u0119, a m\u00f3j batalion dowodzony przez por. \u201eZaj\u0105ca\u201d z taborami i rannymi nie. Ogie\u0144 hitlerowc\u00f3w by\u0142 za silny. Ponadto ugrz\u0119\u017ali\u015bmy w bagnach. Porucznik \u201eZaj\u0105c\u201d jako wytrawny dow\u00f3dca uzna\u0142, \u017ce je\u017celi nie przebijemy si\u0119 na drug\u0105 stron\u0119 tor\u00f3w, to zginiemy i przed \u015bwitem wyda\u0142 rozkaz wymarszu. Skokami i czo\u0142gaj\u0105c si\u0119 bez tabor\u00f3w, mi\u0119dzy kulami uda\u0142o nam si\u0119 przedosta\u0107 do Las\u00f3w Szackich. Pami\u0105tk\u0105 naszego przej\u015bcia jest cmentarzyk w Jagodzinie, na kt\u00f3rym spoczywa kilkudziesi\u0119ciu poleg\u0142ych koleg\u00f3w.<\/p>\r\n<p><strong>Padli zabici i ranni<\/strong><\/p>\r\n<p>Zygmunt Maguza m\u00f3wi o bojach toczonych przez jego batalion beznami\u0119tnie, bez akcentowania zas\u0142ug swojej osoby, ale fakt jest taki, \u017ce uczestnicz\u0105c w nich udowodni\u0142, \u017ce nie na darmo otrzyma\u0142 pseudonim \u201eWaleczny\u201d. Szybko awansowa\u0142 na podoficera i dow\u00f3dc\u0119 dru\u017cyny. \u015amier\u0107 stale mu towarzyszy\u0142a, cho\u0107 kule nawet go nie drasn\u0119\u0142y. Pod Hut\u0105 Ratne\u0144sk\u0105 na jego r\u0119kach umiera\u0142 kuzyn Stanis\u0142aw Marchewka.<\/p>\r\n<p>&#8211; Pod Hut\u0105 Ratne\u0144sk\u0105 por. \u201eZaj\u0105c\u201d otrzyma\u0142 od dow\u00f3dcy dywizji zadanie, wyparcia z tej miejscowo\u015bci niemieckiego garnizonu i zdobycia \u017cywno\u015bci &#8211; m\u00f3wi Zygmunt Maguza &#8211;\u00a0 Po utracie tabor\u00f3w \u017co\u0142nierze nie mieli co je\u015b\u0107 i byli g\u0142odni. W ataku na t\u0105 miejscowo\u015b\u0107 z erkaemem szed\u0142em obok \u201eZaj\u0105ca\u201d. Ten jednak zdenerwowa\u0142 si\u0119, \u017ce jako dow\u00f3dca idzie na czele natarcia i kaza\u0142 mi si\u0119 wysun\u0105\u0107 kilkadziesi\u0105t metr\u00f3w do przodu. By\u0142a to decyzja s\u0142uszna. Musia\u0142 mie\u0107 on ogl\u0105d ca\u0142ego placu boju, a nie tylko dodawa\u0107 ducha \u017co\u0142nierzom na pierwszej linii. Pocz\u0105tkowo natarcie rozwija\u0142o si\u0119 dobrze. Wydawa\u0142o\u00a0 si\u0119, \u017ce uda nam si\u0119 zaskoczy\u0107 Niemc\u00f3w. Gdy jednak podchodzili\u015bmy pod wzg\u00f3rze, z jednej z chat rozleg\u0142a si\u0119 seria. Jaki\u015b Niemiec nas zauwa\u017cy\u0142 i przywita\u0142 celnym ogniem. Padli zabici i ranni. W\u015br\u00f3d tych ostatnich by\u0142 te\u017c m\u00f3j kuzyn plutonowy Stanis\u0142aw Marchewka, kt\u00f3ry by\u0142 \u017conaty z moj\u0105 cioteczna siostr\u0105 Emili\u0105 Girgilewicz. Dosta\u0142 postrza\u0142 w pachwin\u0119 i bardzo silnie krwawi\u0142. Nasz atak ostatecznie si\u0119 rozwin\u0105\u0142, ale p\u00f3\u017aniej ugrz\u0105z\u0142 i w ko\u0144cu \u201eZaj\u0105c\u201d podj\u0105\u0142 decyzj\u0119 o wycofaniu batalionu. Ja wtedy podj\u0105\u0142em pr\u00f3b\u0119 ratowania Stanis\u0142awa Marchewki, ale jego stan by\u0142 beznadziejny. Wykrwawi\u0142 si\u0119 na moich oczach. Cierpia\u0142 bardzo i prosi\u0142, \u017cebym go dobi\u0142. Gdy koszul\u0105 usi\u0142owa\u0142em zatamowa\u0107 up\u0142yw jego krwi, on m\u00f3wi\u0142: \u201es\u0142uchaj, nie ratuj mnie, dobij, \u017cebym si\u0119 nie m\u0119czy\u0142, zaklinam ci\u0119 na pami\u0119\u0107 twojej siostry.\u201d &#8211; Odpowiedzia\u0142em mu, \u017ce b\u0119dziemy go ratowa\u0107, ale nagle na drodze pojawi\u0142 si\u0119 czo\u0142g. Z jego wie\u017cyczki wyjrza\u0142 dow\u00f3dca i z rakietnicy wystrzeli\u0142 w g\u00f3r\u0119 rakiet\u0119 sygnalizacyjn\u0105. Musia\u0142em si\u0119 wycofa\u0107 biegiem w las. Zaraz bowiem pojawi\u0142y si\u0119 samoloty. Dotar\u0142em do dr\u00f3\u017cki le\u015bnej, trafiaj\u0105c akurat na samego \u201eZaj\u0105ca\u201d. Cofaj\u0105c si\u0119 dotarli\u015bmy w pobli\u017ce frontu niemiecko-sowieckiego i otrzymali\u015bmy zadanie przebicia si\u0119 na stron\u0119 sowieck\u0105.<\/p>\r\n<p><strong>Sowieci wiedzieli wszystko<\/strong><\/p>\r\n<p>Rozkaz ten dla \u017co\u0142nierzy dywizji wydawa\u0142 si\u0119 racjonalny. Dow\u00f3dztwo dywizji mia\u0142o nawi\u0105zane kontakty z Armi\u0105 Czerwon\u0105 i formalnie z ni\u0105 wsp\u00f3\u0142pracowa\u0142o w walce z Niemcami.<\/p>\r\n<p>&#8211; Sowieci wiedzieli o dywizji praktycznie wszystko &#8211; podkre\u015bla Zygmunt Maguza. &#8211; Znali jej szczeg\u00f3\u0142y organizacyjne, nazwiska dow\u00f3dc\u00f3w, wiedzieli, w co jest uzbrojona, jaki jest jej stan osobowy itp., co mo\u017ce \u015bwiadczy\u0107, \u017ce mieli w niej swoich szpieg\u00f3w. Jeszcze przed nawi\u0105zaniem pierwszych kontakt\u00f3w z nami, dow\u00f3dca radzieckiej armii nacieraj\u0105cej na Wo\u0142y\u0144 wys\u0142a\u0142 do Moskwy depesz\u0119, w kt\u00f3rej informowa\u0142 j\u0105, \u017ce na kierunku jego uderzenia znajduje si\u0119 polska dywizja partyzancka, dowodzona przez by\u0142ych oficer\u00f3w Sztabu Generalnego. Radziecki dow\u00f3dca zapytywa\u0142 w niej te\u017c, jak si\u0119 ma wobec dywizji zachowa\u0107? Gdy dywizja nawi\u0105za\u0142a bezpo\u015bredni kontakt z oddzia\u0142ami Armii Czerwonej, jej dow\u00f3dca czyli pp\u0142k Jan Kiwerski spotka\u0142 si\u0119 w Lubitowie pod Kowlem z dow\u00f3dc\u0105 armii radzieckiej gen. Siergiejewem i p\u0142k Charytonowem. Dopiero po wojnie dowiedzia\u0142em si\u0119 o szczeg\u00f3\u0142ach ich rozmowy, bo \u201eOliwa\u201d osobom towarzysz\u0105cym z naszej strony poleci\u0142 zachowa\u0107 najbardziej drastyczne szczeg\u00f3\u0142y w tajemnicy. Nie chcia\u0142 obni\u017ca\u0107 morale \u017co\u0142nierzy dywizji, kt\u00f3rzy wci\u0105\u017c \u0142udzili si\u0119, \u017ce walcz\u0105 o przynale\u017cno\u015b\u0107 Wo\u0142ynia do Polski. Ju\u017c na wst\u0119pie ich rozmowy dosz\u0142o do zgrzytu. \u201eOliwa\u201d zwracaj\u0105c si\u0119 do radzieckiego genera\u0142a o\u015bwiadczy\u0142 mu, \u017ce wita go w imieniu Wojska Polskiego na ziemi polskiej. Tamten stanowczo zaprzeczy\u0142. Twardo o\u015bwiadczy\u0142, \u017ce tu jest ziemia sowiecka, ukrai\u0144ska, a Polska rozpocznie si\u0119 dopiero od Bugu. W polskiej delegacji zapanowa\u0142a konsternacja. Sowieccy oficerowie j\u0105 jednak szybko roz\u0142adowali, prawi\u0105c komplementy o osi\u0105gni\u0119ciach bojowych dywizji i chwal\u0105c j\u0105 za ch\u0119\u0107 do dalszej walki z Niemcami. Jednocze\u015bnie zacz\u0119li oni sk\u0142ania\u0107 \u201eOliw\u0119\u201d\u00a0 do ca\u0142kowitego podporz\u0105dkowania dywizji dow\u00f3dztwu radzieckiemu i w\u0142\u0105czenie si\u0119 jej w sk\u0142ad Wojska Polskiego tworzonego w ZSRR. W zamian wszyscy \u017co\u0142nierze mieli otrzyma\u0107 awanse. \u201eOliwa\u201d deklaruj\u0105c ch\u0119\u0107 wsp\u00f3lnej walki z Niemcami, odm\u00f3wi\u0142 podporz\u0105dkowania dywizji Sowietom t\u0142umacz\u0105c, \u017ce podlega kierownictwu AK w Warszawie oraz Naczelnemu Wodzowi w Londynie. Sowiecki genera\u0142 by\u0142 wyra\u017anie rozczarowany spotkaniem.\u00a0 Na po\u017cegnanie wr\u0119czy\u0142 on \u201eOliwie\u201d jako prezent radziecki pistolet TT, podaj\u0105c go lufa do przodu. \u201eOliwa\u201d obejrza\u0142 go z zainteresowaniem i jak zajrza\u0142 do magazynka skonstatowa\u0142, \u017ce jest w nim tylko jeden nab\u00f3j. Gdy zwr\u00f3ci\u0142 na to uwag\u0119 ofiarodawcy, ten o\u015bwiadczy\u0142 mu kr\u00f3tko &#8211; wam chwatit! &#8211; Wygl\u0105da\u0142o to tak jakby dawa\u0142 pistolet \u201eOliwie\u201d, by ten strzeli\u0142 sobie w \u0142eb. <strong><br \/><\/strong><\/p>\r\n<p><strong>Kontakty nie zosta\u0142y przerwane<\/strong><\/p>\r\n<p>Po tym spotkaniu dywizja utrzymywa\u0142a jednak nadal kontakty z Armi\u0105 Czerwon\u0105, wsp\u00f3\u0142pracuj\u0105c z ni\u0105 w dzia\u0142aniach bojowych. Decyzja o przej\u015bciu przez lini\u0119 frontu cz\u0119\u015bci pododdzia\u0142\u00f3w dywizji wynika\u0142a z pogarszaj\u0105cej si\u0119 jej sytuacji strategiczno-aprowizacyjnej. Grozi\u0142o jej zniszczenie przez Niemc\u00f3w. Oddzia\u0142ami, kt\u00f3re mia\u0142y przej\u015b\u0107 za lini\u0119 frontu nad Prypeci\u0105 dowodzi\u0142 kpt. \u201eGarda\u201d. Batalion \u201eZaj\u0105ca\u201d tworzy\u0142 ich stra\u017c przedni\u0105. Na jego czele szed\u0142 Zygmunt Maguza i W\u0142adys\u0142aw Wo\u017anica \u201e\u0179eglarz\u201d. Pilnowali ukrai\u0144skiego przewodnika , kt\u00f3ry mia\u0142 ca\u0142e zgrupowanie doprowadzi\u0107 nad Prype\u0107 w miejsce, w kt\u00f3rym mia\u0142 by\u0107 ma\u0142y mostek umo\u017cliwiaj\u0105cy szybkie sforsowanie rzeki.<\/p>\r\n<p>&#8211; Szli\u015bmy przez bagna, klucz\u0105c mi\u0119dzy plac\u00f3wkami niemieckimi, potykaj\u0105c si\u0119 cz\u0119sto o ich kable \u0142\u0105czno\u015bci &#8211; m\u00f3wi Zygmunt Maguza &#8211; . Od czasu do czasu obok nas rozleg\u0142y si\u0119 pojedyncze wystrza\u0142y, a nawet ma\u0142e serie. One nas jednak nie dotyka\u0142y. Gdy znale\u017ali\u015bmy si\u0119 nad Prypeci\u0105 po strasznie m\u0119cz\u0105cym marszu, przewodnik nagle skr\u0119ci\u0142 w prawo, zaprowadzi\u0142 nas na skraj lasu i powiedzia\u0142, \u017ce dalej b\u0119dzie \u0142\u0105ka, a za ni\u0105 rzeka Pripiat i mostik. Kaza\u0142em mu dok\u0142adnie pokaza\u0107, gdzie jest ten mostik, bo by\u0142a jeszcze szar\u00f3wka i niewiele co widzia\u0142em. Gdy zacz\u0105\u0142em si\u0119 rozgl\u0105da\u0107, zadzwoni\u0142 telefon. Okaza\u0142o si\u0119, \u017ce z lewej strony mamy bunkier niemiecki z drewnianych bali. Ukrai\u0144ski przewodnik od razu szurn\u0105\u0142 w krzaki i tyle go widzia\u0142em. Obiektywnie trzeba jednak przyzna\u0107, \u017ce lojalnie doprowadzi\u0142 nas na miejsce. Za przewodnikiem oczywi\u015bcie si\u0119 nie rozgl\u0105da\u0142em, ale z erkaemem gotowym do strza\u0142u skoczy\u0142em w stron\u0119 bunkra. Wpad\u0142em do niego, ale okaza\u0142 si\u0119 pusty. Telefon dzwoni\u0142 w nim ci\u0105gle, zauwa\u017cy\u0142em te\u017c stoj\u0105cy w nim termos. Dopiero p\u00f3\u017aniej okaza\u0142o si\u0119, \u017ce za\u0142oga bunkra us\u0142ysza\u0142a, \u017ce si\u0119 zbli\u017camy i uciek\u0142a na \u0142\u0105czk\u0119, kryj\u0105c si\u0119 w zag\u0142\u0119bieniach. Ja jednak o tym nie wiedzia\u0142em. Podnios\u0142em s\u0142uchawk\u0119 i us\u0142ysza\u0142em wo\u0142anie &#8211; Hans! Hans!.- Nie wiedzia\u0142em, co mam robi\u0107. Odpowiada\u0107, czy nie. W tym momencie wszed\u0142 do bunkra m\u00f3j dow\u00f3dca, czyli por. \u201eZaj\u0105c\u201d. R\u00f3wnie\u017c wzi\u0105\u0142 s\u0142uchawk\u0119, po chwili rzuci\u0142 i wyda\u0142 rozkaz- rozwalcie ten aparat i do przodu! Natychmiast ruszyli\u015bmy do przodu, trafiaj\u0105c niestety na zasieki z drutu kolczastego. Mia\u0142em nogi poobwi\u0105zywane szmatami i od razu o nie zaczepi\u0142em, kalecz\u0105c si\u0119 dotkliwie. Zacz\u0105\u0142em si\u0119 wypl\u0105tywa\u0107 z drut\u00f3w i wyprzedzi\u0142 mnie taki J\u00f3zef Halama \u201eB\u0105czek\u201d. By\u0142 w butach i nie zahaczy\u0142 o druty. Niemcy nagle zacz\u0119li strzela\u0107 z prawej strony i widz\u0119, jak seria tnie mu p\u0142aszcz. Upad\u0142, a my poszli\u015bmy dalej. My\u015bla\u0142em, \u017ce nie \u017cyje, a on po dw\u00f3ch dniach mdlej\u0105c doczo\u0142ga\u0142 si\u0119 do sowieckich pozycji i zosta\u0142 przeci\u0105gni\u0119ty przez radzieckich zwiadowc\u00f3w na drug\u0105 stron\u0119 za lini\u0119 frontu. Prze\u017cy\u0142, walczy\u0142 p\u00f3\u017aniej w II Armii WP jako \u201etaboryta\u201d, czyli s\u0142u\u017c\u0105cy w taborach, a niedawno razem z \u017co\u0142nierzami dywizji Iren\u0105 i Zbigniewem Bara\u0144skimi uczestniczy\u0142em w pogrzebie tego bohaterskiego \u017co\u0142nierza w Pyrach. Gdy ruszyli\u015bmy do przodu, nagle pojedynczym ogniem zacz\u0119\u0142a strzela\u0107 na przedpole, przez kt\u00f3re musieli\u015bmy przej\u015b\u0107, sowiecka artyleria. Niemcy wzmogli ogie\u0144 z lewej i dodatkowo z prawej strony. Bieg\u0142em z erkaemem do przodu i nagle widz\u0119 obok siebie kpt. \u201eGard\u0119\u201d, dow\u00f3dc\u0119 ca\u0142ego zgrupowania. By\u0142 w mundurze, z pasem, w rogatywce, ze sk\u00f3rzan\u0105 raport\u00f3wk\u0105. <strong><br \/><\/strong><\/p>\r\n<p><strong>Wal do nich z erkaemu<\/strong><\/p>\r\n<p>&#8211; Gdzie lecisz? &#8211; wrzasn\u0105\u0142 na mnie. &#8211; Widzisz Niemc\u00f3w, to wal do nich z erkaemu! &#8211; Spojrza\u0142em w stron\u0119 wskazan\u0105 przez kapitana i zobaczy\u0142em o\u015bmiu czy dziewi\u0119ciu Niemc\u00f3w, kt\u00f3rzy stanowili wcze\u015bniej za\u0142og\u0119 bunkra. Zacz\u0105\u0142em do nich grza\u0107 z erkaemu. Natychmiast zamilkli, wciskaj\u0105c si\u0119 w \u0142\u0105k\u0119. Tylko czubki he\u0142m\u00f3w wystawa\u0142y im znad trawy. Gdy jednak przestawa\u0142em strzela\u0107, podnosili g\u0142owy, natychmiast pruli seriami. Ch\u0142opaki nie zwa\u017caj\u0105c na ogie\u0144 biegli jednak co si\u0142 w stron\u0119 Prypeci. Kilku koleg\u00f3w, z kt\u00f3rymi zawsze trzymali\u015bmy si\u0119 razem, czyli W\u0142adys\u0142aw Orwid, Franciszek Kenig, Franciszek Nowicki, Henryk Weso\u0142ek po\u0142o\u017cyli si\u0119 obok mnie i nakryli Niemc\u00f3w ogniem. W ko\u0144cu i my dobrn\u0119li\u015bmy do rzeki. Tu us\u0142ysza\u0142em komend\u0119 &#8211; pasy dawa\u0107!- Kapitan \u201eGarda\u201d poleci\u0142 ze spi\u0119tych pas\u00f3w zrobi\u0107 rodzaj liny i zaczepi\u0107 mi\u0119dzy dwiema sosnami rosn\u0105cymi na obu stronach rzeki. Gdy zosta\u0142a ona zamocowana, wyda\u0142 komend\u0119.- Pojedynczo trzymaj\u0105c si\u0119 pas\u00f3w przep\u0142ywa\u0107 &#8211; Ch\u0142opaki chcieli jednak jak najszybciej dosta\u0107 si\u0119 na drugi brzeg i nie s\u0142uchaj\u0105c dow\u00f3dcy kup\u0105 rzucili si\u0119 do wody i zerwali lin\u0119. Ci, co nie umieli p\u0142ywa\u0107, zacz\u0119li si\u0119 topi\u0107. Jednocze\u015bnie Sowieci wzmogli ogie\u0144 na rzek\u0119 s\u0105dz\u0105c, \u017ce to Niemcy chc\u0105 j\u0105 sforsowa\u0107 i rozp\u0119ta\u0142o si\u0119 piek\u0142o. Niemcy z drugiej tak\u017ce strzelali i od razu pomy\u015bla\u0142em, \u017ce to ju\u017c koniec! Wok\u00f3\u0142 nas rozrywa\u0142y si\u0119 armatnie pociski, a w wodzie gin\u0119li moi koledzy. Woda by\u0142a bardzo zimna, ch\u0142opak\u00f3w \u0142apa\u0142 kurcz. Ci, co chcieli wyle\u017a\u0107 ponownie na brzeg, gin\u0119li od kul i od\u0142amk\u00f3w, wpadaj\u0105c do wody. Widzia\u0142em, jak na dno poszed\u0142 por. \u201ePiotru\u015b Ma\u0142y\u201d, W\u0142adys\u0142aw Cie\u015bli\u0144ski, bohaterski dow\u00f3dca. Franek Kenig wyci\u0105gn\u0105\u0142 z wody naszego dow\u00f3dc\u0119 kompanii, kt\u00f3ry p\u0142yn\u0105\u0142 w ko\u017cuszku. Na brzegu zdj\u0105\u0142 go i wtedy dosta\u0142 kul\u0119 w plecy i ponownie wpad\u0142 do wody. Wybuchom towarzyszy\u0142y okrzyki rozpaczy &#8211; O matko! Jezu! Ratunku! &#8211; tworzy\u0142y jeden wielki skowyt. Ja te\u017c chcia\u0142em spr\u00f3bowa\u0107 przep\u0142yn\u0105\u0107, ale jak tylko wlaz\u0142em do wody uzna\u0142em, \u017ce nie dam rady. Bro\u0144, kt\u00f3r\u0105 mia\u0142em, czyli erkaem i granat niemiecki, za bardzo mnie obci\u0105\u017ca\u0142y. Wylaz\u0142em na brzeg, gdzie natkn\u0105\u0142em si\u0119 na Bronis\u0142awa Poncyliusza. Szed\u0142 wyprostowany, bez pasa w rozpi\u0119tym p\u0142aszczu. Mia\u0142 rozharatany, krwawi\u0105cy policzek. Widz\u0105c go krzykn\u0105\u0142em &#8211; padnij, zabijaj\u0105! &#8211; Nie pad\u0142, ale zacz\u0105\u0142 i\u015b\u0107 w moja stron\u0119. Na szcz\u0119\u015bcie nie zosta\u0142 trafiony.<\/p>\r\n<p><strong>Przej\u015bcie pod mostkiem<\/strong><\/p>\r\n<p>\u201eRuszyli\u015bmy razem w stron\u0119 mostku, kt\u00f3rym pierwotnie mieli\u015bmy si\u0119 przeprawia\u0107 na sowiecka stron\u0119. Po drodze spotkali\u015bmy por. \u201eZaj\u0105ca\u201d i szefow\u0105 jego kancelarii \u201eKatarzynk\u0119\u201d, p\u00f3\u017aniejsz\u0105 \u017con\u0119. Przykucn\u0119li pod jakim\u015b \u015bwierkiem i zacz\u0119li je\u015b\u0107 jaki\u015b ser, kt\u00f3ry \u201eKatarzynka\u201d wyj\u0119\u0142a z torby. Jednocze\u015bnie rozgl\u0105dali si\u0119, co robi\u0107 dalej. Ja razem z Tadeuszem \u0141obanowskim \u201eIskr\u0105\u201d usi\u0142owali\u015bmy sprawdzi\u0107, czy mostkiem da si\u0119 przej\u015b\u0107 na sowieck\u0105 stron\u0119. Gdy si\u0119 do niego zbli\u017cyli\u015bmy, us\u0142ysza\u0142em okrzyk radzieckiego \u017co\u0142nierza, \u017ce t\u0119dy nie, bo Niemcy ostrzeliwuj\u0105 mostek. Powt\u00f3rzy\u0142em to za siebie i zacz\u0105\u0142em sprawdza\u0107 , czy si\u0119 da przej\u015b\u0107 pod mostkiem. Erkaem przewiesi\u0142em przez rami\u0119 i \u0142api\u0105c si\u0119 kolejno s\u0142up\u00f3w, na kt\u00f3rych by\u0142 oparty, przedosta\u0142em si\u0119 na drugi brzeg. Za mn\u0105 ruszyli inni. Ruszy\u0142em wtedy do koleg\u00f3w, kt\u00f3rym uda\u0142o si\u0119 w pierwotnym miejscu przeprawy sforsowa\u0107 nurt rzeki i zalegli na sowieckim brzegu. Radziecki \u017co\u0142nierz, kt\u00f3ry wcze\u015bniej ostrzeg\u0142 mnie, \u017cebym nie przechodzi\u0142 po mostku krzykn\u0105\u0142, \u017cebym si\u0119 wycofa\u0142, bo brzeg jest zaminowany. Ja jednak skokami jako\u015b szcz\u0119\u015bliwie do nich dotar\u0142em. To by\u0142 straszny widok. Po przej\u015bciu rzeki weszli na pole minowe i zgin\u0119li lub zostali ci\u0119\u017cko albo \u015bmiertelnie ranni. Wincenty G\u0105siorowski mia\u0142 obie nogi urwane. Zacz\u0105\u0142 prosi\u0107 mnie &#8211; Zygmu\u015b dobij mnie, niech si\u0119 nie m\u0119cz\u0119.- Gdy spojrza\u0142em na niego, nie wiedzia\u0142em nawet, co powiedzie\u0107. Z \u017cy\u0142 wystaj\u0105cych z kikut\u00f3w jego ko\u0144czyn wycieka\u0142a krew. Od razu zorientowa\u0142em si\u0119 , \u017ce kona i nic mu nie pomog\u0119. Obok niego le\u017ca\u0142o ma\u0142\u017ce\u0144stwo Zbigniewa i Ireny Bara\u0144skich. Pytam si\u0119- jak mam pom\u00f3c? On nie odpowiada, tylko j\u0119czy &#8211; noga, noga! Ona zalana krwi\u0105 przeciera r\u0119k\u0105 twarz, \u017ceby zobaczy\u0107, kto chce im pom\u00f3c. Po chwili spojrza\u0142a na mnie b\u0142\u0119dnym wzrokiem i m\u00f3wi- zimno mi, zimno mi. &#8211; Po chwili ju\u017c przytomniej prosi, \u017ceby j\u0105 nakry\u0107 kocem i wskazuje zabitego \u017co\u0142nierza, kt\u00f3ry mia\u0142 koc. Bara\u0144ski widz\u0105c to krzykn\u0105\u0142 &#8211; nie id\u017a, bo ci\u0119 zabij\u0105! Ja jednak ruszy\u0142em, chc\u0105c pom\u00f3c kole\u017cance i wtedy Niemiec z tamtego brzegu widz\u0105c, \u017ce co\u015b rusza si\u0119 po przeciwnej stronie tak zacz\u0105\u0142 grza\u0107 seriami, ze musia\u0142em mocno przycisn\u0105\u0107 si\u0119 do ziemi, \u017ceby mnie nie trafi\u0142. Ostatecznie uda\u0142o mi si\u0119 jako\u015b doczo\u0142ga\u0107 do zabitego, wzi\u0105\u0107 mu koc i nakry\u0107 kole\u017cank\u0119. <strong><br \/><\/strong><\/p>\r\n<p><strong>Polski komandir<\/strong><\/p>\r\n<p>&#8211; W\u0142adys\u0142awa Wo\u017anic\u0119, kt\u00f3ry by\u0142 ranny w nog\u0119, doci\u0105gn\u0105\u0142em jako\u015b do sowieckich okop\u00f3w. \u0179o\u0142nierze w nich siedz\u0105cy krzyczeli, \u017cebym tego nie robi\u0142, bo wylec\u0119 na minie, ale ja na to nie zwa\u017ca\u0142em, tylko par\u0142em do przodu. Mia\u0142em szcz\u0119\u015bcie i jako\u015b si\u0119 doczo\u0142ga\u0142em. Gdy chcia\u0142em chwil\u0119 odpocz\u0105\u0107, us\u0142ysza\u0142em &#8211; polski komandir do naszego komandira!\u00a0 Po chwili zobaczy\u0142em por. \u201eZaj\u0105ca\u201d prowadzonego przez sowieckiego \u017co\u0142nierza do ich dow\u00f3dcy. \u201eZaj\u0105c\u201d prezentowa\u0142 si\u0119 pi\u0119knie, ubrany w sk\u00f3rzany p\u0142aszcz, w czapk\u0119 z dystynkcjami w butach oficerkach robi\u0142 wra\u017cenie. Zebra\u0142em si\u0119 i ruszy\u0142em za nim z erkaemem. Gdy weszli\u015bmy do ziemianki, w kt\u00f3rej siedzia\u0142 radziecki pu\u0142kownik, ten od razu wsta\u0142 ze sto\u0142u i widz\u0105c, \u017ce ma przed sob\u0105 oficera, zacz\u0105\u0142 do niego m\u00f3wi\u0107 z wyrzutem &#8211; zacziem nie preupredili? Zacziem stolko ludiej postradali? &#8211; Porucznik \u201eZaj\u0105c\u201d zacz\u0105\u0142 mu t\u0142umaczy\u0107, \u017ce sprawa zosta\u0142a uzgodniona z dow\u00f3dztwem Armii Czerwonej, \u017ce wysy\u0142a\u0142 patrole itp. Prosi\u0142 te\u017c, \u017ceby pozwolono mu pozbiera\u0107 rannych. &#8211; Niet &#8211; odpowiedzia\u0142 sowiecki oficer deklaruj\u0105c, \u017ce rannych pozbieraj\u0105 jego \u017co\u0142nierze. My mamy zda\u0107 bro\u0144 i uda\u0107 si\u0119 do wsi na kwater\u0119. Zapyta\u0142 te\u017c, kto jest g\u0142\u00f3wnodowodz\u0105cym zgrupowania? Porucznik \u201eZaj\u0105c\u201d odpowiedzia\u0142, \u017ce kpt. \u201eGarda\u201d. &#8211; Gdie on? &#8211; indagowa\u0142 dalej oficer. \u201eZaj\u0105c\u201d odpowiedzia\u0142, \u017ce z \u017co\u0142nierzami. Wtedy on kaza\u0142 telefoni\u015bcie \u0142\u0105czy\u0107 go z kolejnymi plac\u00f3wkami i pyta\u0107, czy u nich jest kpt. \u201eGarda\u201d. Nasi \u017co\u0142nierze po przeprawie przez Prype\u0107 w nich si\u0119 bowiem zbierali. W trzech plac\u00f3wkach telefonista us\u0142ysza\u0142 odpowied\u017a &#8211; niet! I g\u0142o\u015bno powtarza\u0142. Na wiadomo\u015b\u0107 z czwartej zareagowa\u0142 inaczej. &#8211; Komandir k tielefonu. &#8211; Ten wsta\u0142, wzi\u0105\u0142 s\u0142uchawk\u0119 i po chwili powiedzia\u0142 &#8211; da!- powt\u00f3rzy\u0142 to jeszcze kilka razy. Na tym spotkanie si\u0119 zako\u0144czy\u0142o i prowadzeni przez sowieckiego \u017co\u0142nierza poszli\u015bmy zda\u0107 bro\u0144.<\/p>\r\n<p><strong><em>Marek A. Koprowski <\/em><\/strong><\/p>\r\n<div id=\"_mcePaste\" class=\"mcePaste\" style=\"position: absolute; left: -10000px; top: 0px; width: 1px; height: 1px; overflow: hidden;\">Sowieckie komisje k\u0142amstwa:<br \/> NKWD-NKGB i Burdenki<\/div>","protected":false},"excerpt":{"rendered":"Na po\u017cegnanie wr\u0119czy\u0142 on \u201eOliwie\u201d jako prezent radziecki pistolet TT, podaj\u0105c go luf\u0105 do przodu. \u201eOliwa\u201d zauwa\u017cy\u0142, \u017ce jest w nim tylko jeden nab\u00f3j. Gdy zwr\u00f3ci\u0142 na to uwag\u0119 ofiarodawcy, ten o\u015bwiadczy\u0142 mu kr\u00f3tko &#8211; wam chwatit! &#8211; W 27 Wo\u0142y\u0144skiej Dywizji Piechoty AK wcielono mnie do drugiej kompanii pierwszego batalionu 23 Pu\u0142ku Piechoty &#8211; [&hellip;]","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"_acf_changed":false,"_monsterinsights_skip_tracking":false,"_monsterinsights_sitenote_active":false,"_monsterinsights_sitenote_note":"","_monsterinsights_sitenote_category":0,"ngg_post_thumbnail":0,"footnotes":"","_wp_rev_ctl_limit":""},"categories":[9],"tags":[66,59],"acf":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/36964"}],"collection":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=36964"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/36964\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=36964"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=36964"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=36964"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}