{"id":36356,"date":"2011-04-15T23:37:44","date_gmt":"2011-04-16T04:37:44","guid":{"rendered":"http:\/\/www.bibula.com\/?p=36356"},"modified":"2011-04-15T08:40:53","modified_gmt":"2011-04-15T13:40:53","slug":"wycieczka-do-taszkientu","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/www.bibula.com\/?p=36356","title":{"rendered":"Wycieczka do Taszkientu"},"content":{"rendered":"<p><strong>Ka\u017cdej soboty s\u0105 wy\u015bwietlane dla wojska polskiego filmy. Chodzimy na nie, dla zabicia czasu.<\/strong><\/p>\r\n<p>\u0179ycie  \u017co\u0142nierzy polskich skupione jest w namiotach. Nowo przyj\u0119tych do armii  najpierw od\u017cywiaj\u0105, a kiedy nab\u0119d\u0105 si\u0142, zostaj\u0105 wdra\u017cani w \u0107wiczenia  praktyczne i teoretyczne. Armia polska bez uzbrojenia. Tylko nieliczni  oficerowie posiadaj\u0105 rewolwery. Dziwne to wojsko polskie, \u0107wicz\u0105ce  broni\u0105 wystrugan\u0105 z drzewa.<\/p>\r\n<p>\u0179o\u0142nierze sterani wi\u0119zieniami i \u0142agierami, bez broni, obstawieni na ka\u017cdym kroku \u201epelikanami\u201d.<\/p>\r\n<p>Ambasador Kot przyzna\u0142 mamie sta\u0142e zaopatrzenie w wysoko\u015bci 500 rubli miesi\u0119cznie.<\/p>\r\n<p>Do  Jangi Jul dzie\u0144 w dzie\u0144 nap\u0142ywaj\u0105 rodziny wojskowych i inni, w tym  wiele os\u00f3b co dopiero zwolnionych z wi\u0119zie\u0144 i \u0142agier\u00f3w. Ci ostatni, s\u0105  to ludzie w \u0142achmanach, bosi, brudni, zawszawieni, owrzodzeni i z czynn\u0105  dyzenteri\u0105.<\/p>\r\n<p>Piecz\u0119 nad rodzinami wojskowymi  przej\u0119li z w\u0142asnej inicjatywy oficerowie. Dziel\u0105 si\u0119 konserwami,  pomagaj\u0105 zameldowa\u0107 w Milicji, u\u0142atwiaj\u0105 osi\u0105gni\u0119cie chleba, a nade  wszystko adoptuj\u0105 nas, jako rodzin\u0119, wobec w\u0142adz sowieckich, by u\u0142atwi\u0107  wyjazd z Z.S.S.R.<\/p>\r\n<p>Jeste\u015bmy pod opiek\u0105  m\u0142odego podporucznika Tadeusza Hamaluka. Dba o nas i dopilnowuje, aby\u015bmy  mog\u0142y wyjecha\u0107, gdy tylko b\u0119dzie transport.<\/p>\r\n<p>3 maja wypad\u0142 szcz\u0119\u015bliwie w niedziel\u0119.  Urz\u0105dzono akademi\u0119, by\u0142o okoliczno\u015bciowe przem\u00f3wienie, kt\u00f3re uprzednio  przesz\u0142o sowieck\u0105 cenzur\u0119.<\/p>\r\n<p>Oficerowie polscy  \u017cyj\u0105 nerwami, s\u0105 skryci, ma\u0142om\u00f3wni, bowiem ca\u0142a dzia\u0142alno\u015b\u0107 naszego  dow\u00f3dztwa, jest pod jawn\u0105 i tajn\u0105 kontrol\u0105 N.K.W.D.<\/p>\r\n<p>Z Londynu powr\u00f3cili genera\u0142owie Anders i Szarecki. Kr\u0105\u017c\u0105 pog\u0142oski o nowej ewakuacji wojska i rodzin wojskowych do Iranu.<\/p>\r\n<p>Przez Jangi Jul przep\u0142ywa kana\u0142  Kurkundziuk. Stanowi o \u017cyciu w tym rejonie. Nawadnia pola w czasie, gdy  od maja do po\u0142owy listopada, nie spadnie kropla deszczu. Nad kana\u0142em  Polacy urz\u0105dzili pla\u017c\u0119. Pla\u017ca na glinie, a woda m\u0119tna, raczej brudna,  podobna do ka\u0142u\u017cy. Na po\u0142udniu rzeki s\u0105 przewa\u017cnie m\u0119tne.<\/p>\r\n<p>Ton  na pla\u017cy nadaj\u0105 posiadacze kostium\u00f3w k\u0105pielowych, ale wi\u0119kszo\u015b\u0107  m\u0119\u017cczyzn za\u017cywa k\u0105pieli w kalesonach, spodniach, a niekt\u00f3rzy w damskich  reformach, czym wywo\u0142uj\u0105 \u015bmiech.<\/p>\r\n<p>Na pla\u017cy panuje demokracja, p\u0142e\u0107, wiek i szar\u017ca nie odgrywaj\u0105 roli, bo upa\u0142y panuj\u0105 od rana do wieczora.<\/p>\r\n<p>Pod  koniec maja, za po\u015brednictwem referatu rodzin wojskowych, otrzyma\u0142am  kilka list\u00f3w od Mietka. Pisze, \u017ce zdr\u00f3w, \u017ce coraz bardziej zbli\u017camy si\u0119  ku ko\u0144cowi naszej roz\u0142\u0105ki.<\/p>\r\n<p>\u201eKiedy minie burza wojenna, a \u015bwiat odetchnie spokojem, postaram si\u0119 wynagrodzi\u0107 ci te wszystkie cierpienia\u201d.<\/p>\r\n<p>Wieczorem,  po zachodzie s\u0142o\u0144ca, zachodzi\u0142am w pole, poros\u0142e kukurydz\u0105, siada\u0142am na  skarpie ariku i wysy\u0142a\u0142am gor\u0105ce uczucia ku zachodowi, rozwa\u017caj\u0105c ka\u017cde  s\u0142owo wykaligrafowane r\u0119k\u0105 przez m\u0119\u017ca mego.<\/p>\r\n<p>W ostatnich dniach maja w Jangi Jul wielkie  poruszenie. Przybywa biskup polowy, ksi\u0105dz Gawlina. Mimo upa\u0142u wre  praca. Czyni\u0105 przygotowania do bierzmowania i uroczysto\u015bci Bo\u017cego Cia\u0142a.<\/p>\r\n<p>Od  wczesnego rana plac, pomi\u0119dzy dow\u00f3dztwem a szpitalem, zat\u0142oczony jest  wiernymi. Msz\u0119 \u015bwi\u0119t\u0105 celebrowa\u0142 ksi\u0105dz biskup Gawlina. Nastr\u00f3j  podnios\u0142y, a z boku obserwuj\u0105 to wydarzenie Rosjanie i Uzbecy.<\/p>\r\n<p>Od o\u0142tarza m\u00f3wi\u0142 ksi\u0105dz biskup:<\/p>\r\n<p>-Niebo  b\u0142\u0119kitne, jak nigdy u nas, bez chmur, upajaj\u0105co pachn\u0105 katalpy,  egzotyczna przyroda cudna, a jednak ile daliby\u015bmy, by znale\u017a\u0107 si\u0119 teraz  w\u015br\u00f3d naszych drzew i p\u00f3l, gdzie\u015b w cichym ko\u015bci\u00f3\u0142ku, podczas procesji  Bo\u017cego Cia\u0142a.<\/p>\r\n<p>Po twarzach naszych, na my\u015bl o ojczy\u017anie, p\u0142yn\u0119\u0142y \u0142zy. Po mszy \u015bwi\u0119tej by\u0142a defilada wojskowa.<\/p>\r\n<p>Przyjazd ksi\u0119dza biskupa wla\u0142 w serca nasze otuch\u0119 i wiar\u0119 i na chwil\u0119 zapomnieli\u015bmy, gdzie przebywamy.<\/p>\r\n<p>Po  wizycie biskupa z ust nie schodzi Iran- ten pi\u0119kny kraj, znany z  historii staro\u017cytnej. Tam, w Iranie, jest co je\u015b\u0107, panuje wolno\u015b\u0107 i  swoboda.<\/p>\r\n<p>Podporucznik Hamaluk wynalaz\u0142 dla  nas ma\u0142\u0105 izdebk\u0119 u Uzbeka. Mieszkamy w s\u0105siedztwie dow\u00f3dztwa. W nowym  mieszkaniu bezpieczniej, bowiem inne izby zajmuj\u0105 oficerowie polscy.<\/p>\r\n<p>Uzbek  posiada winnic\u0119 i krow\u0119. Na zagrodzie panuje wzorowy porz\u0105dek. Naszego  Uzbeka nie zaci\u0105gni\u0119to do czerwonej armii, jak z reszt\u0105 wielu innych.  Uzbecy s\u0105 elementem niepewnym, przeciwni ustrojowi komunistycznemu.  D\u0142ugo stawiali op\u00f3r ko\u0142chozom, masowo gin\u0119li z broni\u0105 w r\u0119ce, walcz\u0105c o  wolno\u015b\u0107 swego kraju, a wielu gin\u0119\u0142o w piwnicach N.K.W.D. i sporo Uzbek\u00f3w  zaludni\u0142o \u0142agiery na dalekiej p\u00f3\u0142nocy, gdzie wyniszcza\u0142y ich mrozy.<\/p>\r\n<p>Po podw\u00f3rzu biega male\u0144ka Bachrinza, ubrana  w zielone szarawary. Ojciec jej od po\u0142udnia przebywa na bazarze, a pod  wiecz\u00f3r kitmenem rozbija spieczone grudy ziemi i nawadnia pola.<\/p>\r\n<p>Gospodyni  codziennie czerpie wod\u0119 z arika, filtruje j\u0105 kilkukrotnie przez lniane  p\u0142\u00f3tna i zlewa do olbrzymiej, zakrytej kadzi, stoj\u0105cej u wej\u015bcia do  sieni.<\/p>\r\n<p>-Z kadzi nie wolno czerpa\u0107 wody w\u0142asnym naczyniem- zatroczy\u0142a gospodyni.<\/p>\r\n<p>Mama  zaczerpn\u0119\u0142a czyst\u0105 fili\u017cank\u0105 wody z kadzi. Zobaczy\u0142a to Uzbeczka,  wybieg\u0142a, przechyli\u0142a kad\u017a i wyla\u0142a ca\u0142\u0105 zawarto\u015b\u0107 tak mozolnie  przefiltrowanej wody, po czym gruntownie oczy\u015bci\u0142a kad\u017a, a kiedy  przep\u0142ywa\u0142a woda arikiem, od nowa naczerpa\u0142a wody, przefiltrowa\u0142a i  nape\u0142ni\u0142a kad\u017a. Przestrzeg\u0142a nas, by\u015bmy nie czerpa\u0142y wody w\u0142asnym  naczyniem. Taka czysto\u015b\u0107 panuje u Uzbek\u00f3w, tote\u017c s\u0105 wolni od chor\u00f3b  tropikalnych.<\/p>\r\n<p>Wieczorem na podw\u00f3rzu syczy samowar,  gospodarze spo\u017cywaj\u0105 obfity posi\u0142ek: pilaw, ry\u017c z baranin\u0105 lub samsa,  pierogi nadziewane mi\u0119sem i cebulk\u0105, nan, lepioszki chleba i kisz misz,  rodzynki, a na zako\u0144czenie pij\u0105 s\u0142odki, zielony czoj.<\/p>\r\n<p>My korzystamy z wrz\u0105tku i zjadamy kolacj\u0119: kawa\u0142 chleba, czasami ameryka\u0144sk\u0105 konserw\u0119 mi\u0119sn\u0105.<\/p>\r\n<p>Wieczorami odwiedzaj\u0105 nas oficerowie polscy. Dla odpr\u0119\u017cenia nerw\u00f3w gramy w brid\u017ca.<\/p>\r\n<p>P\u00f3\u017anym wieczorem przyby\u0142 ppor. Hamaluk.  Przyni\u00f3s\u0142 wiadomo\u015b\u0107, \u017ce N.K.W.D. zaaresztowa\u0142o w \u0141unaczarsku pod  Taszkientem, m\u0119\u017ca zaufania, porucznika W\u0142adys\u0142awa Bugajskiego. Na  obecnych pad\u0142 strach. Chodz\u0105 s\u0142uchy, \u017ce oficerowie polscy gin\u0105 bez  \u015bladu. Pono\u0107 dow\u00f3dztwo trzyma nazwiska aresztowanych w tajemnicy, by nie  wywo\u0142a\u0107 paniki. Interwencje nie pomagaj\u0105, a N.K.W.D., jak zawsze w  takich wypadkach, nic nie wie.<\/p>\r\n<p>Od czasu do czasu wojsko nasze urz\u0105dza  dowcipne rewie, koncerty oraz ta\u0144c\u00f3wki. Na ta\u0144c\u00f3wki przychodzi wiele  Rosjanek. Wi\u0119kszo\u015b\u0107 Polak\u00f3w w ta\u0144cach udzia\u0142u nie bierze.<\/p>\r\n<p>Zaprzyja\u017anieni  z nami oficerowie obdarowuj\u0105 nas konserwami i \u015bledziami. \u015aledzie s\u0105  artyku\u0142em zamiennym. Ch\u0119tnie nabywaj\u0105 je Rosjanie, daj\u0105 za \u015bledzia  mas\u0142o, lub zsiad\u0142e mleko ze \u015bmietank\u0105.<\/p>\r\n<p>Czynno\u015b\u0107 oficera dy\u017curnego na stacji  kolejowej w Kaufma\u0144skaja pe\u0142ni, mi\u0119dzy innymi, ppor. Hamaluk. Id\u0105c do  s\u0142u\u017cby, wychodzi ob\u0142adowany konserwami, tytoniem, lub chlebem. Wszystko  to zanosi sowieckim urz\u0119dnikom kolejowym za \u201eb\u0142at\u201d, u\u0142atwienia w nabyciu  bilet\u00f3w kolejowych, czy te\u017c otrzymanie wagonu dla przewozu rodzin  wojskowych. Za \u0142ap\u00f3wk\u0119 mo\u017cna naby\u0107 bilet kolejowy, przeprowadzi\u0107  zameldowanie w Milicji, uzyska\u0107 kartki na chleb, w og\u00f3le wszystko.<\/p>\r\n<p>Koniec czerwca 1942. Po\u0142o\u017cenie na froncie  ci\u0119\u017ckie. Niemcy zajmuj\u0105 Kaukaz. N.K.W.D. stosuje coraz to nowe szykany.  Pono\u0107 istnieje poufny rozkaz, aby oficerowie, poza obozem, chodzili  gromadnie, a co najmniej we dw\u00f3jk\u0119.<\/p>\r\n<p>Jutro  oficer p\u0142atnik jedzie do Taszkientu do Banku. Jako asysta jedzie z nim  dw\u00f3ch oficer\u00f3w. Nam\u00f3wiono mnie i jeszcze jedn\u0105 Polk\u0119, by\u015bmy im  towarzyszy\u0142y.<\/p>\r\n<p>Owin\u0119\u0142am w chusteczk\u0119 kawa\u0142  chleba i sowieckim samochodem ci\u0119\u017carowym, przekazanym naszej armii do  u\u017cytku, pojechali\u015bmy do Taszkientu.<\/p>\r\n<p>Wojskowy  kierowca wprawnie mija arby, zaprz\u0119gni\u0119te w wielb\u0142\u0105dy lub os\u0142y. Tu i  \u00f3wdzie mijamy po\u017c\u00f3\u0142k\u0142e \u015bcierniska zebranego jeszcze w maju j\u0119czmienia.  Pola pokryte kana\u0142ami irrygacyjnymi. G\u0142\u00f3wne kana\u0142y obsadzono drzewami  morwy, kt\u00f3rej owoce, czerwono i blador\u00f3\u017cowe, wywo\u0142uj\u0105 dyzynteri\u0119.<\/p>\r\n<p>Po  godzinie jazdy ujrzeli\u015bmy kontury Taszkientu. Ci\u0119\u017car\u00f3wka wbieg\u0142a w  szerok\u0105, asfaltowan\u0105 ulic\u0119. Miasto tonie w cieniu wysokich, strzelistych  topoli i roz\u0142o\u017cystych drzew uruku, moreli. Po obu brzegach ulicy ci\u0105gn\u0105  ariki, przep\u0142ywa nimi woda, kt\u00f3ra s\u0142u\u017cy do u\u017cy\u017aniania ro\u015blinno\u015bci i na  potrzeby domowe.<\/p>\r\n<p>Taszkient jest schludny i czysty. Na  ulicach wida\u0107 przewa\u017cnie Rosjan, tubylcy \u017cyj\u0105 na przedmie\u015bciu, w starej  dzielnicy, w domach glinianych.<\/p>\r\n<p>Po mie\u015bcie chodzimy gromad\u0105, r\u00f3wnie\u017c do Banku poszli\u015bmy razem.<\/p>\r\n<p>Po  za\u0142atwieniu formalno\u015bci s\u0142u\u017cbowych, wyruszyli\u015bmy na miasto. Idziemy  g\u0142\u00f3wnymi ulicami, gdzie istniej\u0105 sklepy rz\u0105dowe. W jednej z witryn  wystawnych zauwa\u017cy\u0142am bogat\u0105 wytstaw\u0119: myde\u0142 toaletowych, krem\u00f3w,  pudr\u00f3w, w\u00f3d kolo\u0144skich i kwiatowych, perfum, kredek do ust i inne  akcesoria dla niewiast.<\/p>\r\n<p>-Wst\u0105pmy do sklepu, zapytam cho\u0107by o ceny- zaproponowa\u0142am.<\/p>\r\n<p>Oficerowie powiedziali ch\u00f3rem:<\/p>\r\n<p>-W sklepie niczego nie ma.<\/p>\r\n<p>Nie  da\u0142am wiary, cho\u0107 ju\u017c dwa lata przebywam w Rosji. Nacisn\u0119\u0142am b\u0142yszcz\u0105c\u0105  klamk\u0119, pchn\u0119\u0142am drzwi i wesz\u0142am do sklepu, nasyconego zapachem perfum i  w\u00f3d kwiatowych. P\u00f3\u0142ki i gablotki zawalone towarem, ale to by\u0142y makiety.<\/p>\r\n<p>Za lad\u0105 sklepow\u0105 siedzia\u0142 \u0142ysawy, o rysach semickich, sprzedawca.<\/p>\r\n<p>Zapyta\u0142am o wod\u0119 kolo\u0144sk\u0105<\/p>\r\n<p>-Dzisiaj niczego nie ma- powiedzia\u0142.<\/p>\r\n<p>-No i co, kto mia\u0142 racj\u0119?- zapytali oficerowie.<\/p>\r\n<p>W  innych, szerokich witrynach, wystawiono r\u00f3\u017cnorodne w\u0119dliny, sery,  jajka, bloki mas\u0142a, pieczywo, ale to wszystko by\u0142o z gipsu, a sklepy  \u015bwieci\u0142y pustkami.<\/p>\r\n<p>Po przemierzeniu miasta  wzd\u0142u\u017c i wszerz, kupili\u015bmy u ulicznego sprzedawcy- Uzbeka, kilka  \u015bwie\u017cych og\u00f3rk\u00f3w. Podzieli\u0142am sw\u00f3j kawa\u0142ek chleba, kt\u00f3ry zjedli\u015bmy z  og\u00f3rkami i zapili\u015bmy winem. Wino mo\u017cna by\u0142o naby\u0107 bez ogonka.<\/p>\r\n<p>W  ko\u0144cu poszli\u015bmy do jedynego sklepu jubilerskiego, gdzie sprzedawcami  byli \u017bydzi. W sklepie zastali\u015bmy nieco wyrob\u00f3w ze srebra i kilka  przedmiot\u00f3w ze z\u0142ota (zegarek kieszonkowy, papiero\u015bnica). Ceny s\u0105  niewsp\u00f3\u0142miernie wysokie. W gablotach wystawiono kilka antyk\u00f3w, stanowi\u0142y  resztki dawnej \u015bwi\u0119to\u015bci, zapewne zdobi\u0142y zamo\u017cne domy mieszcza\u0144skie.<\/p>\r\n<p>Jako upominek imieninowy, zakupili\u015bmy kasetk\u0119 z chi\u0144skiej laki na papierosy, po czym zdrowo i ca\u0142o powr\u00f3cili\u015bmy do Jangi Jul.<\/p>\r\n<p><strong><em>Ze Lwowa do Kazachstanu &#8211; kartki z pami\u0119tnika kuzynki Ewy<\/em><\/strong><\/p>\r\n<blockquote>\r\n<p><strong>POPRZEDNIE CZ\u0118\u015aCI <\/strong><strong><em>Ze Lwowa do Kazachstanu &#8211; kartki z pami\u0119tnika kuzynki Ewy<\/em>:<\/strong><\/p>\r\n<ul>\r\n<li><a href=\"http:\/\/www.bibula.com\/?p=36130\">W Uzbekistanie<\/a><\/li>\r\n<li><a href=\"..\/..\/?p=35944\">Po\u017cegnanie z Urd\u017carem<\/a><\/li>\r\n<li><a href=\"..\/..\/?p=35785\">Przepowiednia<\/a><\/li>\r\n<li><a href=\"..\/..\/?p=35703\">W\u0105tek kryminalny<\/a><\/li>\r\n<li><a href=\"..\/..\/?p=35522\">Nie dziewka, tylko dama<\/a><\/li>\r\n<li><a href=\"..\/..\/?p=35365\">Sianokosy<\/a><\/li>\r\n<li><a href=\"..\/..\/?p=35265\">&#8222;Niemcy uderzy\u0142y na Rosj\u0119\u201d<\/a><\/li>\r\n<li><a href=\"..\/..\/?p=35074\">Spisek w ust\u0119pie<\/a><\/li>\r\n<li><a href=\"..\/..\/?p=34957\">Wigilia na zes\u0142aniu<\/a><\/li>\r\n<li><a href=\"..\/..\/?p=34880\">K\u0142opoty z mieszkaniem<\/a><\/li>\r\n<li><a href=\"..\/..\/?p=34550\">Pod opiek\u0105 N.K.W.D.<\/a><\/li>\r\n<li><a href=\"..\/..\/?p=34448\">Mieszkanie i praca<\/a><\/li>\r\n<li><a href=\"..\/..\/?p=34425\">Artel \u201eNasz trud\u201d<\/a><\/li>\r\n<li><a href=\"..\/..\/?p=34240\">Tu jest nasze miejsce zes\u0142ania\u2026<\/a><\/li>\r\n<li><a href=\"..\/..\/?p=33953\">Podr\u00f3\u017c z ob\u0142\u0105kan\u0105<\/a><\/li>\r\n<li><a href=\"..\/..\/?p=33759\">W wagonie<\/a><\/li>\r\n<li><a href=\"..\/..\/?p=33619\">Po\u017cegnanie z domem<\/a><\/li>\r\n<li><a href=\"..\/..\/?p=33454\">Ekonomia po sowiecku<\/a><\/li>\r\n<li><a href=\"..\/..\/?p=33326\">Posy\u0142ka dla ojca<\/a><\/li>\r\n<li><a rel=\"bookmark\" href=\"..\/..\/?p=33141\">&#8222;Za to, \u017ce s\u0105 Polakami\u201d <\/a><\/li>\r\n<li> <a title=\" \"Wiadomo\u015b\u0107 od Mietka\u201d\" rel=\"bookmark\" href=\"..\/..\/?p=32773\">&#8222;Wiadomo\u015b\u0107 od Mietka\u201d<\/a><\/li>\r\n<li> <a title=\" \"Nie pani, tylko towarzyszka\u201d\" rel=\"bookmark\" href=\"..\/..\/?p=32666\">&#8222;Nie pani, tylko towarzyszka\u201d<\/a><\/li>\r\n<li> <a title=\" Co to za armia? - &lt;em&gt;z pami\u0119tnika Ewy&lt;\/em&gt;\" rel=\"bookmark\" href=\"..\/..\/?p=32308\">Co to za armia? &#8211; <em>z pami\u0119tnika Ewy<\/em><\/a><\/li>\r\n<\/ul>\r\n<\/blockquote>","protected":false},"excerpt":{"rendered":"Ka\u017cdej soboty s\u0105 wy\u015bwietlane dla wojska polskiego filmy. Chodzimy na nie, dla zabicia czasu. \u0179ycie \u017co\u0142nierzy polskich skupione jest w namiotach. Nowo przyj\u0119tych do armii najpierw od\u017cywiaj\u0105, a kiedy nab\u0119d\u0105 si\u0142, zostaj\u0105 wdra\u017cani w \u0107wiczenia praktyczne i teoretyczne. Armia polska bez uzbrojenia. Tylko nieliczni oficerowie posiadaj\u0105 rewolwery. Dziwne to wojsko polskie, \u0107wicz\u0105ce broni\u0105 wystrugan\u0105 z [&hellip;]","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"_acf_changed":false,"_monsterinsights_skip_tracking":false,"_monsterinsights_sitenote_active":false,"_monsterinsights_sitenote_note":"","_monsterinsights_sitenote_category":0,"ngg_post_thumbnail":0,"footnotes":"","_wp_rev_ctl_limit":""},"categories":[9],"tags":[66,50,59],"acf":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/36356"}],"collection":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=36356"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/36356\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=36356"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=36356"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=36356"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}