{"id":36249,"date":"2011-04-13T21:22:10","date_gmt":"2011-04-14T02:22:10","guid":{"rendered":"http:\/\/www.bibula.com\/?p=36249"},"modified":"2011-04-13T21:22:10","modified_gmt":"2011-04-14T02:22:10","slug":"znow-na-drodze-upa","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/www.bibula.com\/?p=36249","title":{"rendered":"Zn\u00f3w na drodze UPA"},"content":{"rendered":"<p><strong>W g\u0142owie zacz\u0119\u0142a ko\u0142ata\u0107 mi my\u015bl &#8211; sk\u0105d ten \u0142obuz wie o moim ojcu? &#8211;  Dopiero, jak mu si\u0119 dok\u0142adnie przyjrza\u0142em, zrozumia\u0142em wszystko. Owym  sekretarzem by\u0142 m\u00f3j s\u0105siad z Mi\u0119dzyrzecza &#8211; Berek Don, kt\u00f3ry teraz nosi\u0142  nazwisko Kazimierz Witaszewski&#8230;<\/strong><\/p>\r\n<p>Przybycie transportu z Wo\u0142yniakami do Rzeszowa nie zako\u0144czy\u0142a tu\u0142aczki\u00a0 rodziny Jamroz\u00f3w. Miasto nad Wis\u0142okiem sta\u0142o si\u0119 dla nich tylko jednym z jej etap\u00f3w, r\u00f3wnie\u017c obfituj\u0105cym w dramatyczne momenty.<\/p>\r\n<p>&#8211; Gdy przyjechali\u015bmy do Rzeszowa okaza\u0142o si\u0119, \u017ce miasto jest ju\u017c zapchane do granic mo\u017cliwo\u015bci uchod\u017acami ze Wschodu i w\u0142adze podj\u0119\u0142y decyzj\u0119 o jego zamkni\u0119ciu dla wszystkich przybysz\u00f3w &#8211; wspomina Julian Jamr\u00f3z. &#8211; Nasz transport mia\u0142 pojecha\u0107 dalej. Mojej rodzinie uda\u0142o si\u0119 jednak w nim pozosta\u0107. Zachowa\u0142em bowiem w kieszeni troch\u0119 srebrnych przedwojennych monet, kt\u00f3re pos\u0142u\u017cy\u0142y za \u0142ap\u00f3wk\u0119 dla urz\u0119dnika podejmuj\u0105cego decyzj\u0119. Za nie znalaz\u0142o si\u0119 dla niej troch\u0119 miejsca w biurowcu wagonowni, gdzie z\u0142o\u017cyli\u015bmy ca\u0142y sw\u00f3j maj\u0105tek, a ojciec zacz\u0105\u0142 rozgl\u0105da\u0107 si\u0119 za mo\u017cliwo\u015bci\u0105 skontaktowania si\u0119 z dziadkami mieszkaj\u0105cymi w Dynowie. W Rzeszowie zasta\u0142 nas koniec wojny. Dowiedzieli\u015bmy si\u0119 o tym fakcie zupe\u0142nie niespodziewanie. Nie mieli\u015bmy przecie\u017c radia. Nagle rozleg\u0142a si\u0119 po prostu kanonada. Obawiali\u015bmy si\u0119, \u017ce zn\u00f3w wybuch\u0142y walki, a na miasto napad\u0142y bandy UPA, kr\u0119c\u0105ce si\u0119 w okolicy. Szybko jednak si\u0119 jednak okaza\u0142o, \u017ce tak w\u0142a\u015bnie \u015bwi\u0119towano koniec wojny. Wkr\u00f3tce po kanonadzie po dworcu i okolicach zacz\u0119\u0142y kr\u0105\u017cy\u0107 watahy pijanych krasnoarmiejc\u00f3w, zabieraj\u0105ce si\u0119 do gwa\u0142cenia kobiet. Dobijali si\u0119 te\u017c do sali, w kt\u00f3rej przebywa\u0142a moja rodzina i jeszcze kilkadziesi\u0105t innych os\u00f3b , uchod\u017ac\u00f3w ze Wschodu. Wsp\u00f3lnie zabarykadowali\u015bmy drzwi jakimi\u015b deskami, \u017ceby nie wpu\u015bci\u0107 rozbuchanych wyzwolicieli. Ci jednak nie chcieli ust\u0105pi\u0107. Kt\u00f3ry\u015b z nich pu\u015bci\u0142 seri\u0119 przez drzwi. Ja le\u017ca\u0142em na sienniku z babci\u0105 Zofi\u0105 Surowcow\u0105 na wprost drzwi i kule przesz\u0142y dos\u0142ownie o kilka milimetr\u00f3w&#8230;Przycisn\u0105\u0142em g\u0142ow\u0119 mocno do poduszki i nie podnosi\u0142em jej a\u017c rozbestwieni krasnoarmiejcy sobie poszli.<\/p>\r\n<p><strong>Wszystko \u201etrofiejne\u201d<\/strong><\/p>\r\n<p>W Rzeszowie Julian Jamr\u00f3z przebywa\u0142 jeszcze z rodzin\u0105 przez kilka dni. Zajmowa\u0142 si\u0119 wtedy\u00a0 z nowo poznanymi kolegami sabota\u017cem w wagonowni, maj\u0105cym utrudni\u0107 rabunek jej urz\u0105dze\u0144 przez \u201ewyzwolicieli\u201d.<\/p>\r\n<p>&#8211; Zacz\u0119li oni traktowa\u0107 je jako \u201etrofiejne\u201d i rabowa\u0107 na pot\u0119g\u0119 &#8211; wspomina Julian Jamr\u00f3z. &#8211; Zauwa\u017cy\u0142 to oficer inwalida z Dywizji im. Tadeusza Ko\u015bciuszki, kt\u00f3ry pod Lenino straci\u0142 nog\u0119 i nam\u00f3wi\u0142 nas, by\u015bmy wymontowali z maszyn jakie\u015b fragmenty urz\u0105dze\u0144 odkr\u0119caj\u0105c kilka \u015brubek, to \u201eruscy\u201d ich nie wezm\u0105.\u00a0 Mnie nie musia\u0142 do tego specjalnie namawia\u0107. B\u0119d\u0105c jeszcze w R\u00f3wnym na w\u0142asne oczy widzia\u0142em, jak Sowieci przywozili zrabowane w Polsce maszyny w\u0142\u00f3kiennicze, kt\u00f3re zwalali na kup\u0119 traktuj\u0105c niemal jak z\u0142om. Rozbierali\u015bmy wi\u0119c stoj\u0105ce w hali tokarki, by nie trafi\u0142y w \u0142apy z\u0142odziei. Jak si\u0119 z tokarki wyj\u0119\u0142o tzw. suport, co nie by\u0142o specjalnie trudne, to by\u0142a ona bezu\u017cyteczna. \u201eSowieci\u201d zrobili jednak ob\u0142aw\u0119 i z\u0142apali nas czterech. Zaprowadzili na wartowni\u0119 i spu\u015bcili porz\u0105dne lanie. Mnie t\u0142ukli parcianym pasem a\u017c si\u0119 wygi\u0105\u0142em w drug\u0105 stron\u0119. Nie pisn\u0105\u0142em jednak ani s\u0142owa. W nagrod\u0119 \u00f3w porucznik, kt\u00f3ry nam\u00f3wi\u0142 nas do sabota\u017cu przygarn\u0105\u0142 do siebie, u\u015bcisn\u0105\u0142 i powiedzia\u0142 &#8211; wy jeste\u015bcie prawdziwi Polacy! &#8211; By\u0142em z tego bardzo dumny, cho\u0107 nie mog\u0142em si\u0119 wyprostowa\u0107, bo ty\u0142ek mnie bola\u0142 od bicia&#8230; Po kilku dniach ojcu uda\u0142o si\u0119 zdoby\u0107 jaki\u015b rower, pojecha\u0107 do dziadka do Dynowa i \u015bci\u0105gn\u0105\u0107 kilka furmanek, kt\u00f3re zwioz\u0142y nas do rodziny. Gdy wje\u017cd\u017cali\u015bmy do tej miejscowo\u015bci, spotkali\u015bmy konw\u00f3j wojsk NKWD prowadz\u0105cy uj\u0119tych w czasie ob\u0142awy, g\u0142\u00f3wnie Ukrai\u0144c\u00f3w podejrzewanych o przynale\u017cno\u015b\u0107 do UPA. Gdy si\u0119 przyjrza\u0142em enkawudzistom od razu pozna\u0142em, \u017ce to ci sami funkcjonariusze, kt\u00f3rych spotkali\u015bmy przy torach ko\u0142o Rawy Ruskiej. R\u00f3wnie\u017c ojciec pozna\u0142, \u017ce to s\u0105 te same Mongo\u0142y. Takich twarzy o azjatyckich rysach \u0142atwo si\u0119 nie zapomina. Ojciec strasznie si\u0119 przerazi\u0142 , bo w pierwszym szeregu zobaczy\u0142 jednego ze swych braci i kilku koleg\u00f3w ze szko\u0142y p\u0119dzonych razem z innymi. Ojciec zeskoczy\u0142 z wozu, wyj\u0105\u0142 dokumenty potwierdzaj\u0105ce, \u017ce walczy\u0142 w Armii Czerwonej i poprosi\u0142, \u017ceby zwolniono z konwoju jego brata i innych koleg\u00f3w, kt\u00f3rych zatrzymano przez nieporozumienie. Dow\u00f3dca kaza\u0142 zatrzyma\u0107 kolumn\u0119. Zezwoli\u0142, by od\u0142\u0105czono od niej mego stryja, czyli Ludwika Jamroza i jeszcze jednego koleg\u0119 taty. Gdy ten prosi\u0142, by zwolnili jeszcze jednego koleg\u0119, komendant uci\u0105\u0142 dyskusj\u0119 kr\u00f3tkim stwierdzeniem &#8211; chwatit! &#8211; Okaza\u0142o si\u0119, \u017ce stryja z\u0142apano , gdy ora\u0142 koniem pole! P\u00f3\u017aniej po latach w Brzegu spotka\u0142em si\u0119 z takim Sie\u0144k\u0105, Ukrai\u0144cem z \u0141ubnej ko\u0142o Dynowa, kt\u00f3ry te\u017c szed\u0142 w tym samym konwoju. Wywieziono ich na Daleki Wsch\u00f3d pod chi\u0144sk\u0105 granic\u0119, gdzie pracowali w kopalni cynku. Ci, co prze\u017cyli, w 1956 r. wr\u00f3cili do Polski. Sie\u0144ko osiedli\u0142 si\u0119 w Brzegu i mieli\u015bmy obok siebie dzia\u0142ki i dobrze mog\u0142em go pozna\u0107. Wyja\u015bni\u0142 mi, \u017ce prze\u017cy\u0142, bo zg\u0142osi\u0142 si\u0119 do pracy jako elektryk, cho\u0107 potrafi\u0142 wkr\u0119ci\u0107 tylko \u017car\u00f3wk\u0119.<\/p>\r\n<p><strong>Nie tylko Paw\u0142okoma<\/strong><\/p>\r\n<p><span class=\"pullquote\"><!-- Jeden z pierwszych rozkaz\u00f3w szefa UPA na Zakierzoniu Onyszkiewicza - Oresta brzmia\u0142: 'Wyt\u0119pi\u0107 Polak\u00f3w zamieszka\u0142ych na terenach po\u0142udniowo-wschodnich i d\u0105\u017cy\u0107 do ich ca\u0142kowitego usuni\u0119cia.'  --><\/span><\/p>\r\n<p>Po przybyciu do Dynowa Julian Jamr\u00f3z zamieszka\u0142 wraz z rodzin\u0105 w obej\u015bciu dziadk\u00f3w. Przebywali w nim do 1946 r., by nast\u0119pnie uda\u0107 si\u0119 dalej na Zach\u00f3d na Ziemie Odzyskane.<\/p>\r\n<p>Dziadkowie byli biedni i nie bardzo mieli\u015bmy z czego \u017cy\u0107 &#8211; wspomina. &#8211; Spali\u015bmy w stodole. Dalej w tamtych stronach du\u017ce zagro\u017cenie dla Polak\u00f3w stanowi\u0142a UPA. Mieszkali\u015bmy na terenach, na kt\u00f3rych Ukrai\u0144cy chcieli urz\u0105dzi\u0107 swoj\u0105 republik\u0119 i wyr\u017cn\u0105\u0107 lub zmusi\u0107 do ucieczki mieszkaj\u0105cych tu Polak\u00f3w. Sam na w\u0142asne oczy widzia\u0142em p\u0142yn\u0105ce Sanem trupy powi\u0105zane drutem kolczastym. S\u0142ysza\u0142em strza\u0142y, a nocami obserwowa\u0142em z trwog\u0105 \u0142uny nad polskimi wsiami. Wojsko Polskie i milicja pojawia\u0142y si\u0119 w naszych stronach rzadko. Wydawa\u0142o si\u0119, \u017ce Ukrai\u0144cy s\u0105 panami \u017cycia i \u015bmierci miejscowych Polak\u00f3w. Ojciec uzna\u0142, \u017ce musimy z Dynowa jak najszybciej ucieka\u0107.<\/p>\r\n<p>Decyzja ojca pana Juliana by\u0142a ca\u0142kowicie uzasadniona. Jeden z pierwszych rozkaz\u00f3w szefa UPA na Zakierzoniu Onyszkiewicza &#8211; Oresta brzmia\u0142: \u201eWyt\u0119pi\u0107 Polak\u00f3w zamieszka\u0142ych na terenach po\u0142udniowo-wschodnich i d\u0105\u017cy\u0107 do ich ca\u0142kowitego usuni\u0119cia. Nie uznawa\u0107 linii Curzona za granic\u0119 polsko-radzieck\u0105. Czeka\u0107 na wybuch trzeciej wojny \u015bwiatowej i tu z utworzonego przycz\u00f3\u0142ka przy sprzyjaj\u0105cych okoliczno\u015bciach politycznych, p\u00f3j\u015b\u0107 na Wsch\u00f3d w celu zbudowania wielkiego pa\u0144stwa ukrai\u0144skiego\u201d.<\/p>\r\n<p><strong>\u201ePowsta\u0144cza republika\u201d<\/strong><\/p>\r\n<p>Z wydanej przez Petro Mirczuka w Monachium w 1953 r. pracy zatytu\u0142owanej \u201eUkraji\u0144ska Powsta\u0144cza Armija\u201d mo\u017cna si\u0119 dowiedzie\u0107, \u017ce: \u201eod po\u0142owy maja do sierpnia 1945 r. istnia\u0142a w \u201eZakierzo\u0144skim Kraju\u201d tzw. ukrai\u0144ska powsta\u0144cza republika, w kt\u00f3rej wr\u00f3g o\u015bmiela\u0142 si\u0119 pokazywa\u0107 jedynie w asy\u015bcie wi\u0119kszych oddzia\u0142\u00f3w wojskowych\u201d. Mirczuk pisze te\u017c, \u017ce owa republika by\u0142a \u015bwietnie zorganizowana. Mia\u0142a swoj\u0105 administracj\u0119, system aprowizacji. Powsta\u0142y w niej nawet: \u201ema\u0142e fabryki, kt\u00f3re wyrabia\u0142y tyto\u0144 z etykietami UPA, papierosy, past\u0119, myd\u0142o, sk\u00f3r\u0119. Ch\u0142opi warzyli s\u00f3l, robili smary do obuwia, uprz\u0119\u017cy i woz\u00f3w. Pracowa\u0142y szwalnie bielizny, mundur\u00f3w, obuwia, pracownie skarpet, po\u0144czoch, r\u0119kawic, szalik\u00f3w, swetr\u00f3w, banda\u017cy, r\u0119cznik\u00f3w itd. Wsz\u0119dzie odbywa\u0142o si\u0119 wojskowe przeszkolenie nie tylko m\u0142odzie\u017cy, lecz wszystkich m\u0119\u017cczyzn&#8230; Prowadzono sanitarne przeszkolenie dziewcz\u0105t. Pracowa\u0142y ku\u017anie i \u015blusarnie, w kt\u00f3rych reperowano bro\u0144, dorabiano potrzebne cz\u0119\u015bci. Prowadzono zbi\u00f3rk\u0119 ca\u0142ej broni i amunicji. Przeprowadzono rejestracj\u0119 ukrai\u0144skiej i polskiej ludno\u015bci. Wszyscy m\u0119\u017cczy\u017ani zdolni do noszenia broni byli zarejestrowani\u201d.<\/p>\r\n<p>&#8211; Z UPA skutecznie walczy\u0142o w\u00f3wczas tylko polskie podziemie, staraj\u0105ce si\u0119 broni\u0107 ludno\u015bci polskiej &#8211; podkre\u015bla Julian Jamr\u00f3z. &#8211; Na tym tle dosz\u0142o m.in. do wydarze\u0144 w Paw\u0142okomie, le\u017c\u0105cej niedaleko Dynowa. Ukrai\u0144cy zamordowali najpierw pochodz\u0105cych z niej Polak\u00f3w, w odwecie oddzia\u0142 polskiej partyzantki wtargn\u0105\u0142 do wsi rozstrzeliwuj\u0105c kilkudziesi\u0119ciu \u017cyj\u0105cych w niej Ukrai\u0144c\u00f3w. By\u0142a to twierdza UPA. Dzia\u0142a\u0142a w niej zakonspirowana Organizacja Ukrai\u0144skich Nacjonalist\u00f3w licz\u0105ca kilkadziesi\u0105t os\u00f3b. Wyolbrzymiaj\u0105c fakt polskiego odwetu, niekt\u00f3rzy historycy zapominaj\u0105, \u017ce wcze\u015bniej UPA\u00a0 napada\u0142a na wsie: Jab\u0142onica Ruska, Ulucz, Por\u0119by, Siedliska, Kot\u00f3w, Bach\u00f3w i Sufczyn. Po naszym wyje\u017adzie w 1946 r. UPA dokona\u0142a pogrom\u00f3w innych miejscowo\u015bci. Gdyby nie polska Samoobrona, UPA wymordowa\u0142aby jeszcze wi\u0119cej Polak\u00f3w. AK by\u0142a wtedy g\u0142\u00f3wnym obro\u0144c\u0105 mieszka\u0144c\u00f3w polskich wiosek. Mnie te\u017c wtedy przysz\u0142o nosi\u0107 automat. Gdy udawali\u015bmy si\u0119 do jakich\u015b prac polowych, stawa\u0142 si\u0119 on niezb\u0119dnym wyposa\u017ceniem. Bez niego mo\u017cna by\u0142o z nich nie wr\u00f3ci\u0107. Patrole UPA tylko czeka\u0142y na \u0142atwy \u0142up&#8230; Z automatem i innymi kolegami odwiedzi\u0142em m.in. Paw\u0142okom\u0119. W jej okolicach ros\u0142o bowiem na ugorach wiele dzikiego chrzanu. Kopali\u015bmy go, a rodzice czy\u015bcili i wysy\u0142ali nast\u0119pnie do krakowskich restauracji. Zawsze wpada\u0142 z tego jaki\u015b grosz u\u0142atwiaj\u0105cy \u017cycie.<\/p>\r\n<p><strong>Zn\u00f3w w drodze<\/strong><\/p>\r\n<p>Jamrozowie wyjechali z Dynowa w trzy rodziny. Najpierw kolejk\u0105 w\u0105skotorow\u0105 udali si\u0119 do Przeworska, a stamt\u0105d wynaj\u0119tym wagonem przez Rzesz\u00f3w, \u0141\u00f3d\u017a, Cz\u0119stochow\u0119 i Kluczbork do Wroc\u0142awia, a p\u00f3\u017aniej do Brzegu.<\/p>\r\n<p>&#8211; Przyszli\u015bmy na Ryback\u0105, gdzie by\u0142o wiele opuszczonych dom\u00f3w, zapluskwionych bez okien i drzwi, ca\u0142kowicie wyszabrowanych &#8211; wspomina Julian Jamr\u00f3z. &#8211; Urz\u0105dzili\u015bmy si\u0119 jako\u015b w jednym z nich i zacz\u0119li\u015bmy \u017cy\u0107. Ojciec zacz\u0105\u0142 \u0142ata\u0107 spodnie dla \u017co\u0142nierzy Wojska Polskiego z miejscowego garnizonu. Szybko o jego umiej\u0119tno\u015bciach dowiedzieli si\u0119 te\u017c oficerowie radzieccy, stacjonuj\u0105cy w Brzegu i przynosili zniszczone na wojnie mundury, by doprowadza\u0142 je do porz\u0105dku. Rych\u0142o wie\u015b\u0107 o ojcu dosz\u0142a do Wo\u0142yniak\u00f3w osiedlonych w Olszance, Pogorzelu i Micha\u0142owie, kt\u00f3rzy zacz\u0119li traktowa\u0107 go jako swojego krawca. Przestali\u015bmy g\u0142odowa\u0107 i \u017cycie naszej rodziny ustabilizowa\u0142o si\u0119. Mog\u0142em uzupe\u0142ni\u0107 edukacj\u0119, ko\u0144cz\u0105c formalnie podstaw\u00f3wk\u0119, a w 1948 r. rozpocz\u0105\u0142em nauk\u0119 w technikum energetycznym we Wroc\u0142awiu. Zamieszka\u0142em u stryja na Krzykach pod Klecin\u0105. Niedaleko osiedli\u0142 si\u0119 sier\u017cant Wr\u00f3blewski, pseudonim \u201eWacek\u201d, kt\u00f3rego pami\u0119ta\u0142em z konspiracji w R\u00f3wnem. Gdy pewnego razu ojciec przyjecha\u0142 do mnie z wa\u0142\u00f3wk\u0105 i czyst\u0105 bielizn\u0105, poszli\u015bmy go odwiedzi\u0107. Jak mnie zobaczy\u0142 u\u015bmiechn\u0105\u0142 si\u0119 i zapyta\u0142 &#8211; jak si\u0119 masz goniec? &#8211; Nauka sz\u0142a mi dobrze i po maturze postanowi\u0142em zdawa\u0107 na Wydzia\u0142 Elektryczny Politechniki Wroc\u0142awskiej. Musia\u0142em napisa\u0107 podanie i stan\u0105\u0107 z nim przed obliczem sekretarza PZPR wroc\u0142awskiej Dyrekcji Okr\u0119gowej Kolei Pa\u0144stwowej. Technikum, do kt\u00f3rego ucz\u0119szcza\u0142em kszta\u0142ci\u0142o bowiem specjalist\u00f3w dla kolei. Sekretarz po zapoznaniu si\u0119 z podaniem ocenia\u0142, kt\u00f3ry z nas jest godzien studiowa\u0107. Razem ze mn\u0105 przysz\u0142o na rozmow\u0119 z nim odbywaj\u0105c\u0105 si\u0119 w \u015bwietlicy na I pi\u0119trze Dworca G\u0142\u00f3wnego we Wroc\u0142awiu ze dwustu ch\u0142opak\u00f3w. Moje podanie sekretarz rozpatrywa\u0142 jako czwarte.<\/p>\r\n<p><strong>Urodzony w ZSRR<\/strong><\/p>\r\n<p>&#8211; Wy nazywacie si\u0119 Julian Jamr\u00f3z i rodzili\u015bcie si\u0119 w ZSRR &#8211; zacz\u0105\u0142 rozmow\u0119. &#8211; Odpowiadaj\u0105c potwierdzi\u0142em, \u017ce owszem nazywam si\u0119 Jamr\u00f3z, ale urodzi\u0142em si\u0119 w Polsce, bo wtedy jeszcze na Wo\u0142yniu ZSRR nie by\u0142o. Sekretarz wpad\u0142 we w\u015bciek\u0142o\u015b\u0107 i zacz\u0105\u0142 krzycze\u0107 , \u017ce wie, co ze mnie za ptaszek. Powiedzia\u0142, \u017ce m\u00f3j ojciec w Mi\u0119dzyrzeczu by\u0142 komendantem strzelca i prowadzi\u0142 antysowieck\u0105 robot\u0119. Doda\u0142 te\u017c, \u017ce my dzieci takich na studiach nie potrzebujemy. Struchla\u0142em z przera\u017cenia. Nogi si\u0119 dos\u0142ownie ugi\u0119\u0142y pode mn\u0105. W g\u0142owie zacz\u0119\u0142a ko\u0142ata\u0107 mi my\u015bl &#8211; sk\u0105d ten \u0142obuz wie o moim ojcu? &#8211; Dopiero, jak mu si\u0119 dok\u0142adnie przyjrza\u0142em, zrozumia\u0142em wszystko. Owym sekretarzem by\u0142 m\u00f3j s\u0105siad z Mi\u0119dzyrzecza Berek Don, kt\u00f3ry teraz nosi\u0142 nazwisko Kazimierz Witaszewski&#8230; Z pogard\u0105 popatrzy\u0142 na mnie i kaza\u0142 sekretarce wypisa\u0107 dla mnie nakaz p\u00f3j\u015bcia do roboty. Otrzyma\u0142em przydzia\u0142 do kolejowych warsztat\u00f3w elektrycznych\u00a0 przy ul. Robotniczej za Dworcem \u015awiebodzickim we Wroc\u0142awiu. Tam pracowa\u0142em jako brygadzista, umia\u0142em bowiem czyta\u0107 plany, dokumentacje i wszelkie rysunki techniczne. Nie mia\u0142em co prawda praktyki, ale w warsztacie spotka\u0142em starszych pan\u00f3w z pozna\u0144skiego, kt\u00f3rzy mi sporo pomogli. Pami\u0119tam m.in. Walka Sikor\u0119 i kilku innych porz\u0105dnych kolejarzy. W sumie pracowa\u0142o nas w tym warsztacie o\u015bmiu. Nie siedzieli\u015bmy oczywi\u015bcie tylko na miejscu, ale pracowali\u015bmy w delegacjach na terenie ca\u0142ej Dyrekcji Okr\u0119gowej Kolei Pa\u0144stwowych we Wroc\u0142awiu. \u0141adowali\u015bmy sprz\u0119t do wagonu i jechali\u015bmy remontowa\u0107 urz\u0105dzenia na dworcach, stacjach czy parowozowniach.<\/p>\r\n<p><strong>Ekshumacja trup\u00f3w<\/strong><\/p>\r\n<p>Prace te mocno zapad\u0142y w pami\u0119\u0107 Juliana Jamroza. Odbywa\u0142y si\u0119 w trudnych warunkach. Niemal zawsze wi\u0105za\u0142y si\u0119 z ekshumacj\u0105 trup\u00f3w&#8230;<\/p>\r\n<p>&#8211; Na Dworcu G\u0142\u00f3wnym we Wroc\u0142awiu robili\u015bmy d\u017awigi, podobnie w Legnicy i \u0179aganiu &#8211; wylicza. &#8211; W Brochowie w lokomotywowni wymieniali\u015bmy instalacj\u0119 elektryczn\u0105. To by\u0142a najgorsza robota, z uwagi\u00a0 na brud w niej panuj\u0105cy. Chodzili\u015bmy dos\u0142ownie czarni jak czarci, kt\u00f3rzy wyjrzeli w piek\u0142a. Podobne warunki panowa\u0142y w lokomotywowni Wroc\u0142aw G\u0142\u00f3wny. Sporo pracy kosztowa\u0142o nas naprawienie instalacji elektrycznej na dworcu Wroc\u0142aw Nadodrze. Osobi\u015bcie najwi\u0119cej wysi\u0142ku w\u0142o\u017cy\u0142em w uruchamianie dworca w G\u0142ogowie. Miasto to by\u0142o w czasie walk w 1945 r. strasznie zniszczone. Kilkakrotnie przechodzi\u0142o z r\u0105k do r\u0105k. W piwnicach nastawni znajdowa\u0142a si\u0119 masa rozk\u0142adaj\u0105cych si\u0119 trup\u00f3w niemo\u017cliwych do rozpoznania, wydzielaj\u0105cych straszliwy fetor. Gdy k\u0142adli\u015bmy kable pod torami, co rusz napotykali\u015bmy na zakopane trupy.\u00a0 Nie wiadomo, czy niemieckie, czy sowieckie. Wszystkie mia\u0142y na sobie mundury, ale ju\u017c tak zgnite, \u017ce nie do rozpoznania. Tworzy\u0142y z cia\u0142ami jedn\u0105 ma\u017a. Wszystkie instalacje by\u0142y w strz\u0119pach. Musieli\u015bmy k\u0142a\u015b\u0107 je od podstaw. Do dzi\u015b jeszcze moja instalacja jest na przej\u015bciu z peron\u00f3w do budynku g\u0142\u00f3wnego. Tylko lampy si\u0119 zmieni\u0142y&#8230;<\/p>\r\n<p>W 1953 r. Juliana Jamroza powo\u0142ano do wojska. Oczywi\u015bcie jako podejrzany element nie m\u00f3g\u0142 trafi\u0107 do bojowej jednostki. Skierowano go do pu\u0142ku karnego.<\/p>\r\n<p><strong>Osiem lat za Katy\u0144<\/strong><\/p>\r\n<p>&#8211; Przys\u0142u\u017cy\u0142 mi si\u0119 taki \u201ekomsomolec\u201d Malinowski &#8211; wspomina. &#8211; Doni\u00f3s\u0142, \u017ce m\u00f3j ojciec maj\u0105cy zak\u0142ad krawiecki nie chce wst\u0105pi\u0107 do sp\u00f3\u0142dzielni i trzeba mu da\u0107 nauczk\u0119. Rozkazem \u00f3wczesnego marsza\u0142ka Polski i ZSRR Konstantego Rokossowskiego, wcielono mnie do pu\u0142ku karnego w Szczakowej, zajmuj\u0105cego si\u0119 kopaniem piasku do kopal\u0144 na Pustyni B\u0142\u0119dowskiej. \u0141adowali\u015bmy piasek do kolib, kt\u00f3re nast\u0119pnie pchali\u015bmy po w\u0105skim prowizorycznym torze na bocznic\u0119 prze\u0142adunkow\u0105 przy normalnym torze, sk\u0105d piasek transportowano do kopalni \u201eBytom\u201d. W pu\u0142ku w Szczakowej nie tylko pracowali\u015bmy, ale przechodzili\u015bmy tak\u017ce polityczn\u0105 reedukacj\u0119. Spotyka\u0142 si\u0119 z nami taki chor\u0105\u017cy, staraj\u0105cy si\u0119 \u201ena\u015bwietla\u0107\u201d nam odpowiednio wa\u017cne problemy. Du\u017co uwagi po\u015bwi\u0119ca\u0142 zw\u0142aszcza umacnianiu przyja\u017ani polsko-radzieckiej. Kt\u00f3rego\u015b dnia zrobi\u0142 nam wyk\u0142ad na temat Katynia. Stara\u0142 si\u0119 przekona\u0107 nas, \u017ce polskich oficer\u00f3w w tej miejscowo\u015bci zamordowali Niemcy i \u017ce by\u0142a to z ich strony celowo zaplanowana prowokacja przeciwko ZSRR. Wszyscy milczeli, cho\u0107 ka\u017cdy wiedzia\u0142, kto naprawd\u0119 dokona\u0142 zbrodni. Nagle wsta\u0142 jaki\u015b ch\u0142opak i o\u015bwiadczy\u0142, \u017ce obywatel chor\u0105\u017cy m\u00f3wi bzdury, bo polskich oficer\u00f3w w Katyniu zamordowali nie Niemcy, a NKWD. Wtedy rozp\u0119ta\u0142o si\u0119 prawdziwe piek\u0142o. Owemu \u015bmia\u0142kowi urz\u0105dzono proces pokazowy. Przyjecha\u0142 do jednostki s\u0119dzia wojskowy w polskim mundurze, w stopniu majora, ale o wygl\u0105dzie i akcencie podobnym jak mia\u0142 Berek Don i skaza\u0142 go na 8 lat wi\u0119zienia za wrog\u0105 propagand\u0119 przeciwko Zwi\u0105zkowi Radzieckiemu. Wpadli\u015bmy w panik\u0119. Od tej pory nikt z nas nie zabiera\u0142 g\u0142osu po wyst\u0105pieniach owego chor\u0105\u017cego. Nawet, gdy zach\u0119ca\u0142 nas do dyskusji, ka\u017cdy milcza\u0142 jak gr\u00f3b. Na szcz\u0119\u015bcie po tym wydarzeniu pu\u0142k karny w Szczakowej rozwi\u0105zano, a s\u0142u\u017c\u0105cych w nim \u017co\u0142nierzy skierowano do innych jednostek. Ja trafi\u0142em do Podoficerskiej Szko\u0142y \u0141\u0105czno\u015bci w Bielsku Bia\u0142ej. W \u00f3wczesnym wojsku brakowa\u0142o bowiem specjalist\u00f3w maj\u0105cych matur\u0119. Po uko\u0144czeniu szko\u0142y zosta\u0142em radiotelegrafist\u0105. Nosi\u0142em na plecach opr\u00f3cz normalnego ekwipunku \u017co\u0142nierza radiostacj\u0119, wa\u017c\u0105c\u0105 11 kg. Obok mnie szed\u0142 kolega, kt\u00f3ry d\u017awiga\u0142 zasilanie do mojej radiostacji. Z tym sprz\u0119tem bra\u0142em m.in. udzia\u0142 w wielkich armijnych \u0107wiczeniach na poligonie w Mi\u0119dzyrzeczu Lubuskim. Przywie\u017ali nas tam na dwa miesi\u0105ce przed rozpocz\u0119ciem manewr\u00f3w. Zajmowali\u015bmy si\u0119 przygotowaniem terenu do \u0107wicze\u0144. Budowali\u015bmy m.in. punkty obserwacyjne dla dow\u00f3dztwa i r\u00f3wnali\u015bmy drog\u0119, po kt\u00f3rej mia\u0142 jecha\u0107 sam marsza\u0142ek Rokossowski, kopali\u015bmy transzeje itp. Zanim trafi\u0142em do cywila, wzi\u0105\u0142em udzia\u0142 jeszcze w jednych\u00a0 \u0107wiczeniach, w trakcie kt\u00f3rych forsowali\u015bmy Wis\u0142\u0119 k\/ Pu\u0142aw&#8230;<\/p>\r\n<p><strong>Czuj\u0119 si\u0119 Wo\u0142yniakiem<\/strong><\/p>\r\n<p>Po opuszczeniach koszar Julian Jamr\u00f3z wr\u00f3ci\u0142 do Brzegu, cho\u0107 zmieni\u0142 prac\u0119 zwalniaj\u0105c si\u0119 z kolei. Pozna\u0142 dziewczyn\u0119 Halszk\u0119 ze Lwowa, kt\u00f3ra zosta\u0142a jego \u017con\u0105. Podj\u0105\u0142 prac\u0119 w miejscowym zak\u0142adzie energetycznym, w kt\u00f3rym pracowa\u0142 a\u017c do emerytury. W sumie przepracowa\u0142 42 lata. Z\u00a0 \u017con\u0105 dochowali si\u0119 dw\u00f3ch syn\u00f3w i dwojga wnucz\u0105t.<\/p>\r\n<p>&#8211; Obecnie nale\u017c\u0119 do \u015brodowiska 27 Dywizji Piechoty AK &#8211; Wroc\u0142aw, do kt\u00f3rego nale\u017ca\u0142 m\u00f3j ojciec i stryj &#8211; podsumowuje Julian Jamr\u00f3z. &#8211; Anga\u017cuj\u0119 si\u0119 w jego dzia\u0142alno\u015b\u0107, czuj\u0119 si\u0119 bowiem wci\u0105\u017c Wo\u0142yniakiem.<\/p>\r\n<p><em><strong>Marek A. Koprowski <\/strong><\/em><\/p>","protected":false},"excerpt":{"rendered":"W g\u0142owie zacz\u0119\u0142a ko\u0142ata\u0107 mi my\u015bl &#8211; sk\u0105d ten \u0142obuz wie o moim ojcu? &#8211; Dopiero, jak mu si\u0119 dok\u0142adnie przyjrza\u0142em, zrozumia\u0142em wszystko. Owym sekretarzem by\u0142 m\u00f3j s\u0105siad z Mi\u0119dzyrzecza &#8211; Berek Don, kt\u00f3ry teraz nosi\u0142 nazwisko Kazimierz Witaszewski&#8230; Przybycie transportu z Wo\u0142yniakami do Rzeszowa nie zako\u0144czy\u0142a tu\u0142aczki\u00a0 rodziny Jamroz\u00f3w. Miasto nad Wis\u0142okiem sta\u0142o si\u0119 [&hellip;]","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"_acf_changed":false,"_monsterinsights_skip_tracking":false,"_monsterinsights_sitenote_active":false,"_monsterinsights_sitenote_note":"","_monsterinsights_sitenote_category":0,"ngg_post_thumbnail":0,"footnotes":"","_wp_rev_ctl_limit":""},"categories":[9],"tags":[50,17,59],"acf":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/36249"}],"collection":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=36249"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/36249\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=36249"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=36249"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=36249"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}