{"id":35944,"date":"2011-04-08T22:29:54","date_gmt":"2011-04-09T03:29:54","guid":{"rendered":"http:\/\/www.bibula.com\/?p=35944"},"modified":"2011-04-09T21:49:49","modified_gmt":"2011-04-10T02:49:49","slug":"pozegnanie-z-urdzarem","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/www.bibula.com\/?p=35944","title":{"rendered":"Po\u017cegnanie z Urd\u017carem"},"content":{"rendered":"<p>Kr\u00f3tko przed Bo\u017cym Narodzeniem otrzyma\u0142am  telegram, nadany z Buzu\u0142uku, przez szefa sanitarnego Armii Polskiej,  genera\u0142a profesora Szareckiego, nast\u0119puj\u0105cej tre\u015bci:<\/p>\r\n<p>Przyje\u017cd\u017cajcie Sztab Armii Polskiej Taszkient\u201d.<\/p>\r\n<p>Nareszcie  wyruszymy z Urd\u017caru. Po porad\u0119 posz\u0142am do m\u0119\u017ca zaufania Jagie\u0142\u0142owicza,  pokaza\u0142am mu telegram i poprosi\u0142am o pomoc w uzyskaniu biletu  \u201ewojennego\u201d.<\/p>\r\n<p>Jagie\u0142\u0142owicz przeczyta\u0142 telegram, o\u015bwiadczy\u0142:<\/p>\r\n<p>-Nic pom\u00f3c nie mog\u0119, bo oni (Sowieci) na pewno tego telegramu nie uznaj\u0105.<\/p>\r\n<p>Po pierwszej fali rado\u015bci, wysz\u0142am z plac\u00f3wki polskiej za\u0142amana.<\/p>\r\n<p>Stan\u0119\u0142am na \u015bniegiem pokrytej ulicy, rozmy\u015blaj\u0105c, co by tu zrobi\u0107?<\/p>\r\n<p>Widocznie  w\u0142adze sowieckie czyni\u0105 nam przeszkody i wezwa\u0144 do Armii Polskiej nie  honoruj\u0105, je\u015bli nasz m\u0105\u017c zaufania odm\u00f3wi\u0142 mi pomocy.<\/p>\r\n<p>Postanowi\u0142am  p\u00f3j\u015b\u0107 sama do sowieckiego \u201ewojenkomatu\u201d. Wesz\u0142am do ponurego budynku,  kt\u00f3rego korytarz by\u0142 zawieszony odezwami i afiszami propagandowymi.  Przyj\u0105\u0142 mnie komendant pu\u0142kownik, urz\u0119dowa\u0142 w czapie na g\u0142owie. Wzi\u0105\u0142 do  r\u0105k telegram, przeczyta\u0142, powiedzia\u0142, \u017ce mog\u0119 jecha\u0107 na bilet wojenny,  skoro b\u0119dzie transport.<\/p>\r\n<p>Czekamy wiadomo\u015bci o ojcu. Do Urd\u017caru przyje\u017cd\u017ca wielu zwolnionych z \u0142agieru, ale mego ojca nie wida\u0107.<\/p>\r\n<p>Bo\u017ce Narodzenie sp\u0119dzi\u0142y\u015bmy w nastroju wyjazdu. Sprzedaj\u0119 w\u0142asne rzeczy, mama rzeczy nie sprzedaje.<\/p>\r\n<p>W  ostatnich dniach nap\u0142yn\u0119\u0142o do Urd\u017caru mn\u00f3stwo uchod\u017ac\u00f3w, \u017byd\u00f3w z Mi\u0144ska  i liczne rodziny Niemc\u00f3w nadwo\u0142\u017ca\u0144skich. Niemcy s\u0105 schludnie odziani,  zaopatrzeni w naczynia domowe, maszyny do szycia i wszyscy znaj\u0105 j\u0119zyk  niemiecki.<\/p>\r\n<p>Dro\u017cyzna ro\u015bnie, pieni\u0105dz bez  warto\u015bci, ale w\u0142adze sowieckie dbaj\u0105 o rozrywki mieszka\u0144c\u00f3w. Co jaki\u015b  czas zje\u017cd\u017ca do Urd\u017caru moskiewska trupa.<\/p>\r\n<p><a href=\"http:\/\/3.bp.blogspot.com\/-V2PE3zlqpUY\/TZ9EWFkDmfI\/AAAAAAAAA7g\/4UsHSKu9emU\/s1600\/liliput.jpg\"><\/a><\/p>\r\n<p>W styczniu 1942 zjechali na wyst\u0119py lilipuci, odziani w futerka, a na nogach mieli lakierki.<\/p>\r\n<p>Mama zaczepi\u0142a kar\u0142a o starczej twarzy, zapyta\u0142a:<\/p>\r\n<p>-Dok\u0105d wy teraz jedziecie?<\/p>\r\n<p>Karze\u0142 zrobi\u0142 powa\u017cn\u0105 min\u0119, powiedzia\u0142:<\/p>\r\n<p>-Mamy jeszcze w tym rejonie obrobota\u0107 trzy ko\u0142chozy, potem pojedziemy dalej.<\/p>\r\n<p>Wielu naszych ch\u0142opc\u00f3w i dziewczyn stawa\u0142o przed komisj\u0105 poborow\u0105, zostali przyj\u0119ci do Armii Polskiej.<\/p>\r\n<p>Grono Polak\u00f3w urz\u0105dza w cerkwii \u201eWiecz\u00f3r  Polski\u201d. Wdzia\u0142y\u015bmy futra, by gwoli solidarno\u015bci, wzi\u0105\u0107 udzia\u0142 w  wieczorze. Wychodz\u0105c spostrzeg\u0142am, \u017ce lampa przygasa.<\/p>\r\n<p>-Dolejmy benzyny do lampy, bo p\u00f3\u017aniej b\u0119zie ci\u0119\u017cko j\u0105 zapali\u0107- powiedzia\u0142am do mamy.<\/p>\r\n<p>Mama  trzyma w r\u0119ce p\u0142on\u0105c\u0105 zapa\u0142k\u0119, a ja nalewam z ba\u0144ki benzyny do lampy. W  tym powsta\u0142 jeden wielki p\u0142omie\u0144, nast\u0105pi\u0142a detonacja i mama stan\u0119\u0142a w  p\u0142omieniach, jak pochodnia Nerona.<\/p>\r\n<p>Do izby wbieg\u0142 Anton, chwyci\u0142 p\u0142on\u0105c\u0105 mam\u0119 i wyni\u00f3s\u0142 na podw\u00f3rze, tarzaj\u0105\u0107 j\u0105 w \u015bniegu.<\/p>\r\n<p>Po\u017car  ugaszono. Mama ma spalone w\u0142osy na g\u0142owie i popieczone r\u0119ce, a aAntoni  dozna\u0142 poparzenia r\u0105k. Z izby wylecia\u0142y drzwi z zawiasami i okno z ram\u0105.<\/p>\r\n<p>Przysz\u0142y\u015bmy na zako\u0144czenie wieczoru, widocznie B\u00f3g nie \u017cyczy\u0142 sobie, aby\u015bmy posz\u0142y profanowa\u0107 dom, przeznaczony na modlitw\u0119.<\/p>\r\n<p>M\u0105\u017c zaufania, W\u0142adys\u0142aw Jagie\u0142\u0142owicz, nie  dotrzyma\u0142 s\u0142owa. Wykorzystuj\u0105c okazj\u0119 wyjazdu poborowych, do transportu  do\u0142\u0105czy\u0142 \u017con\u0119 i c\u00f3rk\u0119.<\/p>\r\n<p>Z po\u0142owy drogi  wr\u00f3cili niekt\u00f3rzy poborowi, mi\u0119dzy innymi Helebrand z odmro\u017conymi  stopami. W po\u0142owie drogi prze\u0142adowano poborowych na ci\u0119\u017car\u00f3wki, a \u017ce  Jagie\u0142\u0142owicz wyje\u017cd\u017ca\u0142 z rodzin\u0105, nie starczy\u0142o miejsca dla poborowych,  wi\u0119c byli zniewoleni powr\u00f3ci\u0107 do Urd\u017caru.<\/p>\r\n<p>Stanowczo musimy wyjecha\u0107. Mam przeczucie, \u017ce Armia nasza opu\u015bci Rosj\u0119.<\/p>\r\n<p>-Chyba teraz, po wyje\u017adzie Jagie\u0142\u0142owicza, nie masz z\u0142udze\u0144?- powiedzia\u0142am do mamy.<\/p>\r\n<p>Codziennie przemierzam 4 kilometry do Dorstroju, zarz\u0105du dr\u00f3g, pytaj\u0105c, kiedy odchodzi ci\u0119\u017car\u00f3wka do Ajaguzu?<\/p>\r\n<p>Mama dalej obstaje, by jeszcze poczeka\u0107, ale ja nerowo nie mog\u0119 znie\u015b\u0107 Urd\u017caru.<\/p>\r\n<p>Nak\u0142aniam mam\u0119, aby sprzeda\u0142a rzeczy, bowiem baga\u017c w podr\u00f3\u017cy, to m\u0142y\u0144ski kamie\u0144 u nogi.<\/p>\r\n<p>Mama  niech\u0119tnie przyst\u0119puje do wyprzeda\u017cy rzeczy. Wyznacza za swe rzeczy tak  wysokie ceny, abym nie mog\u0142a ich sprzeda\u0107. Wysprzedaj\u0119 swoje rzeczy i  dok\u0142adam r\u00f3znic\u0119 do sprzedanych rzeczy mamy. Zdaj\u0119 sobie spraw\u0119, \u017ce ani  mama, ani ja, nie jeste\u015bmy w stanie panowa\u0107 nad baga\u017cem.<\/p>\r\n<p>Zadawalam mam\u0119 ma\u0142o warto\u015bciowymi rublami, byle wyjecha\u0107 z Urd\u017caru.<\/p>\r\n<p>-Ostatni\u0105 poduszk\u0119 wyci\u0105gasz matce spod g\u0142owy i sprzedajesz- lamentowa\u0142a mama.<\/p>\r\n<p>-Czyni\u0119 to dla naszego wsp\u00f3lnego dobra. W przysz\u0142o\u015bci b\u0119dziesz mi wdzi\u0119czn\u0105- powiedzia\u0142am.<\/p>\r\n<p>Po wielu zabiegach i wyczynach przyznano mi dwa miejsca w otwartym samochodzie ci\u0119\u017carowym, odchodz\u0105cym rano do Ajaguzu.<\/p>\r\n<p>Babuszce  zanios\u0142am przyrzeczone swego czasu wiadro, a ona nazajutrz rano,  przynios\u0142a \u015bwie\u017co upieczony chleb, suchary i ko\u0142aczyki.<\/p>\r\n<p>Babuszka  po\u017cegna\u0142a mnie ze \u0142zami w oczach. Prosi\u0142a, abym o niej nie zapomnia\u0142a,  po czym pob\u0142ogos\u0142awi\u0142a mnie, \u017cyczy\u0142a zdrowia i poleci\u0142a opiece boskiej.<\/p>\r\n<p>30 marca 1942 o godzinie 8-mej rano,  otulone w futra karaku\u0142owe, zaj\u0119\u0142y\u015bmy miejsca w samochodzie ci\u0119\u017carowym,  za\u0142adowanym workami i pustymi ba\u0144kami.<\/p>\r\n<p>Na  ci\u0119\u017car\u00f3wce siedzi st\u0142oczonych 15-\u015bcie os\u00f3b, w tym 13-\u015bcie Polak\u00f3w.  Ci\u0119\u017car\u00f3wka przebieg\u0142a Urd\u017car i wjecha\u0142a na szos\u0119, wiod\u0105c\u0105 w kierunku  Ajaguzu. Rowy przydro\u017cne zawiane sypkim \u015bniegiem, miejscami wida\u0107  jedynie g\u00f3r\u0119 s\u0142up\u00f3w telegraficznych, wystaj\u0105cych z nasyp\u00f3w \u015bnie\u017cnych.  Nierzadko ci\u0119\u017car\u00f3wka przebija zaspy \u015bniegu, naniesione na szos\u0119 przez  buran. Ci\u0119\u017car\u00f3wka mknie, by wieczorem stan\u0105\u0107 w Ajaguzie.<\/p>\r\n<p>Oko\u0142o  po\u0142udnia mieli\u015bmy kr\u00f3tki post\u00f3j w aule, po\u0142o\u017conym tu\u017c przy go\u015bci\u0144cu.  Szofer nabra\u0142 w ko\u0142chozie benzyny do ba\u0144ki, wypali\u0142 papierosa,  skr\u0119conego z machorki w gazecie i wyruszyli\u015bmy w dalsz\u0105 drog\u0119. Drugi  post\u00f3j mieli\u015bmy pod wiecz\u00f3r, r\u00f3wnie\u017c w aule. Po zachodzie s\u0142o\u0144ca,  wype\u0142z\u0142 ze stepu mro\u017any wicher i smaga\u0142 nas do samej p\u00f3\u0142nocy, a\u017c do  Ajaguzu.<\/p>\r\n<p>Zmarzni\u0119te do szpiku ko\u015bci,  odszuka\u0142y\u015bmy \u017cone majora Duszy\u0144sk\u0105. Przygotowa\u0142a dla nas k\u0105t. By\u0142a pusta  izba, ale zawsze dach nad g\u0142ow\u0105, bowiem w Ajaguzie zima w pe\u0142ni.  Owin\u0119\u0142y\u015bmy nogi, by nazajutrz dope\u0142nic szereg formalno\u015bci i wyruszy\u0107 w  dalszy etap.<\/p>\r\n<p>1 kwietnia, z rana, odszuka\u0142am  \u201ewojenkomat\u201d. Zbadali dokumenty i kazali przyj\u015b\u0107 po bilet kolejowy za  dwa dni. Mama posz\u0142a do naszej plac\u00f3wki, gdzie sprawy rodzin wojskowych  za\u0142atwia\u0142 Zdzis\u0142aw Deszberg. Z miejsca zaofiarowa\u0142 za\u0142atwienie  formalno\u015bci, zwi\u0105zanych z nabyciem bilet\u00f3w kolejowych.<\/p>\r\n<p>Wynaj\u0119\u0142y\u015bmy k\u0105t w izbie kazachskiej, by przeczeka\u0107, a\u017c nadejdzie nasza kolejka wyjazdu.<\/p>\r\n<p>Ajaguz posiada kilka pi\u0119trowych dom\u00f3w,  zbudowanych z drzewa. Inne s\u0105 ulepione z gliny. Z aprowizaj\u0105 bieda, o  wrz\u0105tek trudno. Biegam z dzbanuszkiem na stacj\u0119 kolejow\u0105 do poci\u0105g\u00f3w  nadchodz\u0105cych z Nowosybirska lub z Arisu, by przy bufecie naby\u0107 zup\u0119,  lub zdoby\u0107 wrz\u0105tku.<\/p>\r\n<p>O bilet kolejowy jestem spokojna. Deszberg budzi zaufanie. Gna po sowieckich urz\u0119dach i pomaga w wyje\u017adzie Polakom.<\/p>\r\n<p>3 kwietnia. Powiadomi\u0142 nas Deszberg, \u017ce  jutro rano b\u0119ziemy mog\u0142y wyjecha\u0107, ale pod warunkiem, \u017ce zdob\u0119dziemy  \u201esanobrobotk\u0119\u201d, za\u015bwiadczenie z \u0142a\u017ani, \u017ce przesz\u0142y\u015bmy k\u0105piel i  dezynfekcj\u0119 garderoby.<\/p>\r\n<p>\u0141a\u017ania w dzie\u0144 zaj\u0119ta przez poborowych, dla cywil\u00f3w dost\u0119pna w nocy.<\/p>\r\n<p>Pod  wiecz\u00f3r mama zaj\u0119\u0142a miejsce w ogonku do \u0142a\u017ani, a ja posz\u0142am do Kazacha,  by zam\u00f3wi\u0107 furmank\u0119 na jutro o godzinie 6-tej dla odwiezienia baga\u017cu.<\/p>\r\n<p>Wesz\u0142am  do izby kazachskiej, zat\u0142oczonej Kazachami. Siedzieli w kucki na  pod\u0142odze, za\u015bcielonej s\u0142omian\u0105 mat\u0105 i co\u015b \u017cywo dyskutowali. Wsta\u0142  starszy Kazach i zapyta\u0142, co mnie do niego sprowadzi\u0142o. Prosz\u0119 o  odwiezienie baga\u017cu na stacj\u0119 kolejow\u0105. Kazach wiedzie ze mn\u0105 rozmow\u0119 i  przez ca\u0142y czas rozmowy, niby ze zwyczaju, szczypie mnie po r\u0119kach i  plecach, a siedz\u0105cy Kazachowie objawiali dzik\u0105 rado\u015b\u0107.<\/p>\r\n<p>-Dobrze. Jutro rano o 6-tej przyjad\u0119 po twoje rzeczy- przyrzek\u0142 Kazach.<\/p>\r\n<p>Dopiero o godzinie 2-giej w nocy przesz\u0142y\u015bmy \u0142a\u017ani\u0119 i parni\u0119 noszonych rzeczy. Wr\u00f3ci\u0142y z parni wymi\u0119te i podniszczone.<\/p>\r\n<p>4 kwietnia, przed godzin\u0105 6-t\u0105 rano,  przyjecha\u0142 Kazach z arb\u0105, zaprz\u0119gni\u0119t\u0105 w konia. Za\u0142adowa\u0142y\u015bmy baga\u017c i  wyruszy\u0142y do stacji kolejowej.<\/p>\r\n<p>Przed nadej\u015bciem poci\u0105gu przyby\u0142 Deszberg, wr\u0119czy\u0142 nam bilety kolejowe i pom\u00f3g\u0142 zaj\u0105\u0107 miejsce w poci\u0105gu.<\/p>\r\n<p>Mama  zaj\u0119\u0142a g\u00f3rn\u0105 \u0142awk\u0119, a ja doln\u0105, a rzeczy ulokowa\u0142y\u015bmy na p\u00f3\u0142ce  baga\u017cowej i pod \u0142aw\u0105. Oko\u0142o godziny 10-tej poci\u0105g ruszy\u0142 w kierunku na  Taszkient.<\/p>\r\n<p>Siedz\u0119 przy oknie wagonu i zza szyby  obserwuj\u0119 widnokr\u0105g stepu, obramowany o\u015bnie\u017conymi g\u00f3rami Tarbagataj.  Mijamy gliniane au\u0142y, rozjazdy kolejowe, miasteczka stepowe i rozleg\u0142y  step spowity w puszystym \u015bniegu.<\/p>\r\n<p>Wybiegam na  stacje kolejowe, by zdoby\u0107 wrz\u0105tek. Dopiero pod wiecz\u00f3r wagon nasz  szcz\u0119\u015bliwie stan\u0105\u0142 pod budynkiem z napisem \u201ekipiatok\u201d. Nabra\u0142am pe\u0142en  dzbanuszek wrz\u0105tku.<\/p>\r\n<p>Od g\u00f3r Ala Tau step  zmieni\u0142 oblicze. Znik\u0142 \u015bnieg, a s\u0142o\u0144ce nie szcz\u0119dzi\u0142o nam b\u0142ogiego  ciep\u0142a. Pod wiecz\u00f3r wjechali\u015bmy w step pokryty bujn\u0105 traw\u0105.<\/p>\r\n<p>Na  stacjach kolejowych coraz cz\u0119\u015bciej widzimy wie\u015bniak\u00f3w, sprzedaj\u0105cych  suszone owoce, gotowane jajka, pieczone kury, mleko, twar\u00f3g, mas\u0142o, ale  chleba nikt nie sprzedaje.<\/p>\r\n<p>Kupuj\u0119 to, co wpada mi w r\u0119ce, bo jak ja nie kupi\u0119, kupi kto\u015b inny.<\/p>\r\n<p>Stopniowo zrzucamy z siebie ciep\u0142\u0105 odzie\u017c. Z Urd\u017caru wyjecha\u0142y\u015bmy w futrach, obecnie mamy na sobie letnie sukienki.<\/p>\r\n<p>5 kwietnia, pod zach\u00f3d s\u0142o\u0144ca, poci\u0105g  wjecha\u0142 w step, pokryty dywanem bucharskim, sk\u0105pany w promieniach  s\u0142onecznych, usiany dzikimi, czerwonymi tulipanami i wjechali\u015bmy w  rozleg\u0142e sady owocowe, kusz\u0105ce bia\u0142o czerwonym kwieciem. Powietrze upaja  odurzaj\u0105cym zapachem kwiat\u00f3w, traw i wyziewami gleby.<\/p>\r\n<p>Wsp\u00f3\u0142podr\u00f3\u017cni  zmieniaj\u0105 si\u0119, nie jad\u0105 tak daleko, jak my. W A\u0142ma Ata wesz\u0142o do  naszego przedzia\u0142u trzech dobrze odzianych Rosjan. Nawi\u0105zali z nami  rozmow\u0119, a wreszcie handel. Sprzeda\u0142y\u015bmy zimowe p\u0142aszcze i pimy.<\/p>\r\n<p>Wsp\u00f3\u0142podr\u00f3\u017cni  wypytuj\u0105 o Polsk\u0119, warunki \u017cycia i inne szczeg\u00f3\u0142y. W rozmowie jeste\u015bmy  pow\u015bci\u0105gliwi, a\u017ceby za nieopatrzne s\u0142owo nie wpa\u015b\u0107 w r\u0119ce N.K.W.D.<\/p>\r\n<p>Chc\u0105c nieznajomym Rosjanom zrobi\u0107 przyjemno\u015b\u0107, powiedzia\u0142am:<\/p>\r\n<p>-U was r\u00f3wnie\u017c s\u0105 \u0142adne materia\u0142y, widz\u0119 to po waszym p\u0142aszczu. Materia\u0142 wniczym nie ust\u0119puje materia\u0142om angielskim.<\/p>\r\n<p>Na to Rosjanin, wskazuj\u0105c palcem na sw\u00f3j p\u0142aszcz, powiedzia\u0142:<\/p>\r\n<p>-Kupi\u0142em w 1939, gdy by\u0142em we Lwowie.<\/p>\r\n<p>Skierowa\u0142am rozmow\u0119 na klimat.<\/p>\r\n<p><strong><em>Ze Lwowa do Kazachstanu &#8211; kartki z pami\u0119tnika kuzynki Ewy<\/em><\/strong><\/p>\r\n<blockquote>\r\n<p><strong>POPRZEDNIE CZ\u0118\u015aCI <\/strong><strong><em>Ze Lwowa do Kazachstanu &#8211; kartki z pami\u0119tnika kuzynki Ewy<\/em>:<\/strong><\/p>\r\n<ul>\r\n<li><a href=\"http:\/\/www.bibula.com\/?p=35785\">Przepowiednia<\/a><\/li>\r\n<li><a href=\"..\/..\/?p=35703\">W\u0105tek kryminalny<\/a><\/li>\r\n<li><a href=\"..\/..\/?p=35522\">Nie dziewka, tylko dama<\/a><\/li>\r\n<li><a href=\"..\/..\/?p=35365\">Sianokosy<\/a><\/li>\r\n<li><a href=\"..\/..\/?p=35265\">&#8222;Niemcy uderzy\u0142y na Rosj\u0119\u201d<\/a><\/li>\r\n<li><a href=\"..\/..\/?p=35074\">Spisek w ust\u0119pie<\/a><\/li>\r\n<li><a href=\"..\/..\/?p=34957\">Wigilia na zes\u0142aniu<\/a><\/li>\r\n<li><a href=\"..\/..\/?p=34880\">K\u0142opoty z mieszkaniem<\/a><\/li>\r\n<li><a href=\"..\/..\/?p=34550\">Pod opiek\u0105 N.K.W.D.<\/a><\/li>\r\n<li><a href=\"..\/..\/?p=34448\">Mieszkanie i praca<\/a><\/li>\r\n<li><a href=\"..\/..\/?p=34425\">Artel \u201eNasz trud\u201d<\/a><\/li>\r\n<li><a href=\"..\/..\/?p=34240\">Tu jest nasze miejsce zes\u0142ania\u2026<\/a><\/li>\r\n<li><a href=\"..\/..\/?p=33953\">Podr\u00f3\u017c z ob\u0142\u0105kan\u0105<\/a><\/li>\r\n<li><a href=\"..\/..\/?p=33759\">W wagonie<\/a><\/li>\r\n<li><a href=\"..\/..\/?p=33619\">Po\u017cegnanie z domem<\/a><\/li>\r\n<li><a href=\"..\/..\/?p=33454\">Ekonomia po sowiecku<\/a><\/li>\r\n<li><a href=\"..\/..\/?p=33326\">Posy\u0142ka dla ojca<\/a><\/li>\r\n<li><a rel=\"bookmark\" href=\"..\/..\/?p=33141\">&#8222;Za to, \u017ce s\u0105 Polakami\u201d <\/a><\/li>\r\n<li> <a title=\" \"Wiadomo\u015b\u0107 od Mietka\u201d\" rel=\"bookmark\" href=\"..\/..\/?p=32773\">&#8222;Wiadomo\u015b\u0107 od Mietka\u201d<\/a><\/li>\r\n<li> <a title=\" \"Nie pani, tylko towarzyszka\u201d\" rel=\"bookmark\" href=\"..\/..\/?p=32666\">&#8222;Nie pani, tylko towarzyszka\u201d<\/a><\/li>\r\n<li> <a title=\" Co to za armia? - &lt;em&gt;z pami\u0119tnika Ewy&lt;\/em&gt;\" rel=\"bookmark\" href=\"..\/..\/?p=32308\">Co to za armia? &#8211; <em>z pami\u0119tnika Ewy<\/em><\/a><\/li>\r\n<\/ul>\r\n<\/blockquote>","protected":false},"excerpt":{"rendered":"Kr\u00f3tko przed Bo\u017cym Narodzeniem otrzyma\u0142am telegram, nadany z Buzu\u0142uku, przez szefa sanitarnego Armii Polskiej, genera\u0142a profesora Szareckiego, nast\u0119puj\u0105cej tre\u015bci: Przyje\u017cd\u017cajcie Sztab Armii Polskiej Taszkient\u201d. Nareszcie wyruszymy z Urd\u017caru. Po porad\u0119 posz\u0142am do m\u0119\u017ca zaufania Jagie\u0142\u0142owicza, pokaza\u0142am mu telegram i poprosi\u0142am o pomoc w uzyskaniu biletu \u201ewojennego\u201d. Jagie\u0142\u0142owicz przeczyta\u0142 telegram, o\u015bwiadczy\u0142: -Nic pom\u00f3c nie mog\u0119, bo [&hellip;]","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"_acf_changed":false,"_monsterinsights_skip_tracking":false,"_monsterinsights_sitenote_active":false,"_monsterinsights_sitenote_note":"","_monsterinsights_sitenote_category":0,"ngg_post_thumbnail":0,"footnotes":"","_wp_rev_ctl_limit":""},"categories":[9],"tags":[66,50,59],"acf":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/35944"}],"collection":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=35944"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/35944\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=35944"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=35944"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=35944"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}