{"id":35703,"date":"2011-04-03T20:13:21","date_gmt":"2011-04-04T01:13:21","guid":{"rendered":"http:\/\/www.bibula.com\/?p=35703"},"modified":"2011-04-03T20:13:21","modified_gmt":"2011-04-04T01:13:21","slug":"watek-kryminalny","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/www.bibula.com\/?p=35703","title":{"rendered":"W\u0105tek kryminalny"},"content":{"rendered":"<p><strong>Kilka dni p\u00f3\u017aniej nadszed\u0142 list od cioci Mani. Przebywa na wygnaniu pod Irkuckiem, pisze:<\/strong><\/p>\r\n<p>\u201eAmbasadorem naszego poselstwa w Moskwie zosta\u0142 profesor Kot. Czy to nie kolga Tw\u00f3j z Uniwersytetu\u201d?<\/p>\r\n<p>Mama  napisa\u0142a do ambasadora Kota, prosz\u0105c o interwencj\u0119 w sprawie ojca, a ja  napisa\u0142am list do Mietka, wys\u0142a\u0142am do Ambasady, prosz\u0105c o przes\u0142anie do  niewoli niemieckiej.<\/p>\r\n<p>W pierwszych dniach wrze\u015bnia  odprowadzili\u015bmy na miejsce wiecznego spoczynku Lonk\u0119 Zatrusk\u0105. Nad  mogi\u0142\u0105 od\u015bpiewali\u015bmy \u201eBo\u017ce co\u015b Polsk\u0119\u201d. Bior\u0105cy udzia\u0142 w pogrzebie  Rosjanie nie mog\u0105 wyj\u015b\u0107 z podziwu dla naszej odwagi.<\/p>\r\n<p>Sprzedajemy rzeczy i kupujemy dost\u0119pny prowiant, by nabra\u0107 si\u0142 do dalszej drogi.<\/p>\r\n<p>Pod koniec wrze\u015bnia przyby\u0142 do Urd\u017caru  porucznik Karcz. Przywi\u00f3z\u0142 gazety polskie i wie\u015bci, \u017ce w Buz\u0142uku, Tocku i  Tatiszczewie powstaje Armia Polska. Od niego dosz\u0142a mnie wie\u015b\u0107, \u017ce w  Tocku przebywa pu\u0142kownik- lekarz, dr So\u0142tysik ze Lwowa.<\/p>\r\n<p>W  pa\u017adzierniku mama otrzyma\u0142a od ambasadora Kota przekazem telegraficznym  1000 rubli i obszerny telegram, \u017ce poruszy wszystko, aby odnale\u017a\u0107 ojca.<\/p>\r\n<p>Nast\u0119pnego  dnia otrzyma\u0142am od genera\u0142a Wolikowskiego telegraficzny przekaz 200  rubli i telegram, \u017ce list od Mietka odes\u0142a\u0142 i \u017ce odt\u0105d pocz\u0105wszy  otrzymywa\u0107 b\u0119d\u0119 po 200 rubli miesi\u0119cznie.<\/p>\r\n<p>Mama z kapitanem Zatruskim sporz\u0105dzi\u0142a spis rodzin wojskowych i wys\u0142a\u0142a na r\u0119ce genera\u0142a Wolikowskiego.<\/p>\r\n<p>Gazeta sowiecka jest dla nas dost\u0119pna,  zawiera wzmianki o Polsce i o Armii Polskiej. Mimo doznanych krzywd,  gwa\u0142t\u00f3w i grabie\u017cy, w obliczu wsp\u00f3lnego niebezpiecze\u0144stwa, pragniemy  zwyci\u0119stwa nad Niemcami.<\/p>\r\n<p>Z wi\u0119zienia  powr\u00f3cili rodze\u0144stwo Danuta i Zbigniew Helebrand. I mieli racj\u0119. Niemcy  zaj\u0119li Kij\u00f3w, nieomal ca\u0142\u0105 Ukrain\u0119 i pr\u0105 na Moskw\u0119. Z gwa\u0142townej  przyja\u017ani zawsze powstaje nienawi\u015b\u0107.<\/p>\r\n<p>Zbigniew  powr\u00f3ci\u0142 zupe\u0142nie innym cz\u0142owiekiem. Jest nieufny, podejrzliwy i  ma\u0142om\u00f3wny. Danuta jest zahartowana, pe\u0142na energii. Siedzia\u0142a w wi\u0119zieniu  kobiecym w Czimkencie. Podczas jednej z rozm\u00f3w powiedzia\u0142a:<\/p>\r\n<p>-Przesz\u0142am takie rzeczy, kt\u00f3rych nie mog\u0119 powt\u00f3rzy\u0107 nawet najstarszej m\u0119\u017catce.<\/p>\r\n<p>Kolhepowa mieszka u Rosjan. Gospodarz  odsiaduje kar\u0119 w wi\u0119zieniu, a gospodyni, g\u0142upia jak baran, czyha, by co\u015b  zje\u015b\u0107. Podczas jednej z rozm\u00f3w Kolhepowa zapyta\u0142a gospodyni\u0119:<\/p>\r\n<p>-Powiedzcie mi, za co osadzili m\u0119\u017ca w wi\u0119zieniu?<\/p>\r\n<p>Brudna, rozczochrana baba z u\u015bmiechem powiedzia\u0142a:<\/p>\r\n<p>-Za g\u0142upot\u0119. Ubi\u0142 staruch\u0119.<\/p>\r\n<p>Dokona\u0142 mordu na te\u015bciowej- jej matce.<\/p>\r\n<p>W cerkwii czynniki partyjne urz\u0105dzaj\u0105  sowiecki wiecz\u00f3r deklamacji, \u015bpiewu i muzyki. Ch\u00f3rem dyryguje naczelnik  tiurmy. Mam\u0119 zaanga\u017coano do akompaniamentu. Z naszych \u015bpiewaj\u0105: Polka i  \u017byd\u00f3wka. Sowieci wiecz\u00f3r ten zw\u0105 \u201ewieczorem polsko-sowieckiej  przyja\u017ani\u201d. Nie posz\u0142am.<\/p>\r\n<p>Mama powr\u00f3ci\u0142a oko\u0142o p\u00f3\u0142nocy. W imprezie wzi\u0119li udzia\u0142 nieomal wszyscy Polacy, a ca\u0142o\u015b\u0107 wypad\u0142a jako tako.<\/p>\r\n<p>Powietrze ch\u0142odne, noce mro\u017ane, dmie przejmuj\u0105cy wicher.<\/p>\r\n<p>-Zamknijmy na noc drzwi- zaproponowa\u0142a mama.<\/p>\r\n<p>-Zupe\u0142nie s\u0142usznie, wiatr wyj\u0105tkowo zimny- powiedzia\u0142am.<\/p>\r\n<p>Zgasi\u0142am lamp\u0119, le\u017cymy na pos\u0142aniach. Mama \u015bciszonym g\u0142osem m\u00f3wi:<\/p>\r\n<p>-Kto\u015b jest w sieni.<\/p>\r\n<p>-R\u00f3wnie\u017c s\u0142ysz\u0119 niewyra\u017any ruch.<\/p>\r\n<p>Po chwili us\u0142ysza\u0142am szepty i kto\u015b pocz\u0105\u0142 tarmosi\u0107 drzwiami.<\/p>\r\n<p>Wsta\u0142am,  podesz\u0142am do drzwi, by zbada\u0107 przyczyn\u0119, w tym nieostro\u017cnie poruszy\u0142am  haczykiem, na kt\u00f3ry by\u0142y zamkni\u0119te drzwi. Z sieni chrypliwy g\u0142os w  j\u0119zyku rosyjskim zapyta\u0142:<\/p>\r\n<p>-Czemu skrzypisz, otw\u00f3rz drzwi!<\/p>\r\n<p>Po czym nast\u0105pi\u0142a niecna propozycja.<\/p>\r\n<p>Milcza\u0142am.<\/p>\r\n<p>-Otw\u00f3rzcie dobrowolnie, inaczej zrobimy wam \u015bmier\u0107!- powiedzia\u0142 g\u0142os zza drzwi.<\/p>\r\n<p>Stoj\u0119 pode drzwiami i milcz\u0119.<\/p>\r\n<p>W  sieni powsta\u0142 ruch, s\u0142ysz\u0119 trzask odrywanych zawias\u00f3w. G\u00f3rny zawias  pu\u015bci\u0142. \u015arodkowy i dolny jeszcze trzymaj\u0105. Opryszki podwa\u017caj\u0105 drzwi, a  ja z wszystkich si\u0142 podtrzymuj\u0119 haczyk.<\/p>\r\n<p>W\u015br\u00f3d g\u0142uchej nocy opyszki wal\u0105 we drzwi, a\u017c dr\u017cy gliniana pod\u0142oga. Mama wystraszona m\u00f3wi:<\/p>\r\n<p>-Mo\u017ce dajmy im co\u015b.<\/p>\r\n<p>Opryszek zza drzwi be\u0142koce:<\/p>\r\n<p>-Oddaj zegarek.<\/p>\r\n<p>-Nie mam zegarka- powiedzia\u0142am.<\/p>\r\n<p>-K\u0142amiesz! Dzisiaj szed\u0142em za tob\u0105 z bazaru i widzia\u0142em, \u017ce posiadasz pod\u0142u\u017cny, z\u0142oty zegarek.<\/p>\r\n<p>A drugi opryszek za\u017c\u0105da\u0142 \u201eserioszki\u201d.<\/p>\r\n<p>-Co to takiego?- zapyta\u0142am.<\/p>\r\n<p>-Twoja mama ma w jednym uchu z\u0142oty.<\/p>\r\n<p>-O tw\u00f3j kolczyk im chodzi- m\u00f3wi\u0119 do mamy.<\/p>\r\n<p>-My niczego nie posiadamy, wszystko sprzeda\u0142y\u015bmy- powiedzia\u0142am.<\/p>\r\n<p>Nasta\u0142a cisza. S\u0142ysz\u0119 szept pode drzwiami.  Po chwili pocz\u0119li wy\u0142amywa\u0107 drzwi do mieszkania nieobecnego gospodarza,  kt\u00f3ry z rodzin\u0105 wyjecha\u0142 na ko\u0142choz.<\/p>\r\n<p>Jeden bandyta stoi pod naszymi drzwiami, a drugi pl\u0105druje mieszkanie gospodarzy.<\/p>\r\n<p>Jeste\u015bmy bezradne, zanosimy mod\u0142y, by opatrzno\u015b\u0107 odwr\u00f3ci\u0142a od nas to niebezpiecze\u0144stwo.<\/p>\r\n<p>Dobr\u0105  godzin\u0119 pl\u0105drowano mieszkanie gospodarzy, po czym bandyci ponowili atak  na nasz\u0105 izb\u0119. Jeden stan\u0105\u0142 pode drzwiami, drugi pocz\u0105\u0142 wy\u0142amywa\u0107  niskie, ma\u0142e okienko. Okienko, za jednym ma\u0142ym pchni\u0119ciem, leg\u0142o na  glinianej pod\u0142odze.<\/p>\r\n<p>Bandyta wsadzi\u0142 g\u0142ow\u0119 do  izby i charcz\u0105cym g\u0142osem za\u017c\u0105da\u0142 pieni\u0119dzy i z\u0142ota. Silnie trzymam  haczyk u drzwi, tymczasem mama podesz\u0142a pod okienko i da\u0142a bandycie 120  rubli. Bandyta przeliczy\u0142 pieni\u0105dze i wrzeszczy: \u201ema\u0142o!\u201d<\/p>\r\n<p>-Daj mu sw\u00f3j stary zegarek- proponuje mama.<\/p>\r\n<p>Widz\u0119,  \u017ce mama nie panuje nad sytuacj\u0105, puszczam haczyk u drzwi i schowa\u0142am  wszelkie warto\u015bciowe przedmioty w popielniku. Mama podesz\u0142a pod okno,  bandyta wysun\u0105\u0142 \u0142ap\u0119 i uderzy\u0142 mam\u0119 w twarz. Mama zawo\u0142a\u0142a:<\/p>\r\n<p>-Ewo, on uderzy\u0142 mnie!<\/p>\r\n<p>Chwyci\u0142am  za dwulitrow\u0105 butl\u0119 z zamiarem zdzielenia bandyty do po\u0142owy  przechylonego przez okno. Unios\u0142am butl\u0119 w g\u00f3r\u0119, gdy w tym poczu\u0142am  silny b\u00f3l g\u0142owy, pieczenie czo\u0142a i oczu.<\/p>\r\n<p>-Jezus Mario! Wypalili mi oczy- zawo\u0142a\u0142am.<\/p>\r\n<p>W tej chwili wszystko zoboj\u0119tnia\u0142o mi. Pobieg\u0142am do wiadra z czyst\u0105 wod\u0105 i ochlapa\u0142am twarz.<\/p>\r\n<p>Bandyta  pode drzwiami grozi, a drugi ciska w nas przez okno butelkami z  lekarstw, stoj\u0105cymi na parapecie, a ten w sieni dwukrotnie wystrzeli\u0142 ze  straszaka.<\/p>\r\n<p>Dochodzi\u0142a 4-ta rano, gdy bandyci nagle uciekli. Widocznie co\u015b sp\u0142oszy\u0142o ich.<\/p>\r\n<p>Oczu  nie otwieram, chodz\u0119 po omacku. Nad ranem zbiegli s\u0105siedzi i  sprowadzili Milicj\u0119. Milicjant spisa\u0142 protok\u00f3\u0142 i odszed\u0142. Kr\u00f3tko po  odej\u015bciu milicjanta przyby\u0142a Kolhepowa i<\/p>\r\n<p>zaofiarowa\u0142a nam k\u0105t w swojej izbie.<\/p>\r\n<p>Szarza\u0142o,  gdy mama zaprowadzi\u0142a mnie do szpitala. Lekarz- Polak- stwierdzi\u0142 ran\u0119  ci\u0119t\u0105 na czole, g\u0142\u0119bok\u0105 do ko\u015bci i mniejsze ranki na policzku dooko\u0142a  oka i trzy ranki na prawym oku, w tym jedn\u0105 gro\u017an\u0105, na t\u0119cz\u00f3wce w  pobli\u017cu \u017arenicy. Ranki pochodz\u0105 ze zranienia szk\u0142em. Pr\u00f3cz tego mam  poparzon\u0105 twarz i oczy rozcie\u0144czonym kwasem solnym. Widz\u0119 jedynie lewym  okiem.<\/p>\r\n<p>Po opatrunku w szpitalu przewioz\u0142y\u015bmy  nasz dobytek do Kolhepowej. Le\u017c\u0119 w \u0142\u00f3\u017cku z obanda\u017cowan\u0105 g\u0142ow\u0105. Znajomi  ubolewaj\u0105 nade mn\u0105. Zanosz\u0119 mod\u0142y, aby B\u00f3g uratowa\u0142 mi oko.<\/p>\r\n<p>Jeszcze trzy noce prze\u015bladowali nas bandyci w mieszkaniu Kolhepowej. Pukali do okna i wo\u0142ali:<\/p>\r\n<p>-Oddajcie z\u0142oto!<\/p>\r\n<p>Rano, na szybie, widnia\u0142y odciski r\u0119ki zamaczanej w glinie.<\/p>\r\n<p>Gospodarz Kolhepowej powr\u00f3ci\u0142 z wi\u0119zienia.  Zwolniono go przedwcze\u015bnie na skutek amnestii dla przest\u0119pc\u00f3w  pospolitych. Kolhepowa poskar\u017cy\u0142a gospodarzowi, \u017ce napastuj\u0105 nas.  Gospodarz zmru\u017cy\u0142 oczy i na pocieszenie powiedzia\u0142:<\/p>\r\n<p>-Was tu wszystkich zar\u017cn\u0105 i odbior\u0105 wam rzeczy, a gdy b\u0119dzie g\u0142\u00f3d, to was zjedz\u0105.<\/p>\r\n<p>Wyrazi\u0142y\u015bmy zdziwienie, a gospodarz doda\u0142:<\/p>\r\n<p>-Wy  Rosji nie znacie. Tu w latach 1930 do 1933 niejedna matka zjad\u0142a w\u0142asne  dziecko. Ludzie polowali na siebie, taki tu panowa\u0142 g\u0142\u00f3d.<\/p>\r\n<p>Ciekawe,  o tym g\u0142odzie wspominaj\u0105 Rosjanie i Kazachowie. Czy to mo\u017cliwe, aby  \u015bwiat, prze\u0142adowany p\u0142odami rolnymi, pozwoli\u0142 na to, by ludzie uprawiali  kanibalizm?<\/p>\r\n<p>Po dziesi\u0119ciu dniach doktor Szybalski orzek\u0142:<\/p>\r\n<p>-Niech pani podzi\u0119kuje Bogu, wzrok uratowany. Prosz\u0119 dalej przychodzi\u0107 na zakraplanie, a wszystko b\u0119dzie dobrze.<\/p>\r\n<p>B\u00f3g wys\u0142ucha\u0142 m\u0105 pro\u015bb\u0119.<\/p>\r\n<p>N.K.W.D.  wr\u0119czy\u0142o nam w miejsce paszport\u00f3w sowieckich \u201eudostawierenia\u201d  stwierdzaj\u0105ce, \u017ce zostali\u015bmy amnestionowani i \u017ce jeste\u015bmy obywatelami  Pa\u0144stwa Polskiego.<\/p>\r\n<p><strong><em>Ze Lwowa do Kazachstanu &#8211; kartki z pami\u0119tnika kuzynki Ewy<\/em><\/strong><\/p>\r\n<blockquote>\r\n<p><strong>POPRZEDNIE CZ\u0118\u015aCI <\/strong><strong><em>Ze Lwowa do Kazachstanu &#8211; kartki z pami\u0119tnika kuzynki Ewy<\/em>:<\/strong><\/p>\r\n<ul>\r\n<li><a href=\"http:\/\/www.bibula.com\/?p=35522\">Nie dziewka, tylko dama<\/a><\/li>\r\n<li><a href=\"..\/..\/?p=35365\">Sianokosy<\/a><\/li>\r\n<li><a href=\"..\/..\/?p=35265\">&#8222;Niemcy uderzy\u0142y na Rosj\u0119\u201d<\/a><\/li>\r\n<li><a href=\"..\/..\/?p=35074\">Spisek w ust\u0119pie<\/a><\/li>\r\n<li><a href=\"..\/..\/?p=34957\">Wigilia na zes\u0142aniu<\/a><\/li>\r\n<li><a href=\"..\/..\/?p=34880\">K\u0142opoty z mieszkaniem<\/a><\/li>\r\n<li><a href=\"..\/..\/?p=34550\">Pod opiek\u0105 N.K.W.D.<\/a><\/li>\r\n<li><a href=\"..\/..\/?p=34448\">Mieszkanie i praca<\/a><\/li>\r\n<li><a href=\"..\/..\/?p=34425\">Artel \u201eNasz trud\u201d<\/a><\/li>\r\n<li><a href=\"..\/..\/?p=34240\">Tu jest nasze miejsce zes\u0142ania\u2026<\/a><\/li>\r\n<li><a href=\"..\/..\/?p=33953\">Podr\u00f3\u017c z ob\u0142\u0105kan\u0105<\/a><\/li>\r\n<li><a href=\"..\/..\/?p=33759\">W wagonie<\/a><\/li>\r\n<li><a href=\"..\/..\/?p=33619\">Po\u017cegnanie z domem<\/a><\/li>\r\n<li><a href=\"..\/..\/?p=33454\">Ekonomia po sowiecku<\/a><\/li>\r\n<li><a href=\"..\/..\/?p=33326\">Posy\u0142ka dla ojca<\/a><\/li>\r\n<li><a rel=\"bookmark\" href=\"..\/..\/?p=33141\">&#8222;Za to, \u017ce s\u0105 Polakami\u201d <\/a><\/li>\r\n<li> <a title=\" \"Wiadomo\u015b\u0107 od Mietka\u201d\" rel=\"bookmark\" href=\"..\/..\/?p=32773\">&#8222;Wiadomo\u015b\u0107 od Mietka\u201d<\/a><\/li>\r\n<li> <a title=\" \"Nie pani, tylko towarzyszka\u201d\" rel=\"bookmark\" href=\"..\/..\/?p=32666\">&#8222;Nie pani, tylko towarzyszka\u201d<\/a><\/li>\r\n<li> <a title=\" Co to za armia? - &lt;em&gt;z pami\u0119tnika Ewy&lt;\/em&gt;\" rel=\"bookmark\" href=\"..\/..\/?p=32308\">Co to za armia? &#8211; <em>z pami\u0119tnika Ewy<\/em><\/a><\/li>\r\n<\/ul>\r\n<\/blockquote>","protected":false},"excerpt":{"rendered":"Kilka dni p\u00f3\u017aniej nadszed\u0142 list od cioci Mani. Przebywa na wygnaniu pod Irkuckiem, pisze: \u201eAmbasadorem naszego poselstwa w Moskwie zosta\u0142 profesor Kot. Czy to nie kolga Tw\u00f3j z Uniwersytetu\u201d? Mama napisa\u0142a do ambasadora Kota, prosz\u0105c o interwencj\u0119 w sprawie ojca, a ja napisa\u0142am list do Mietka, wys\u0142a\u0142am do Ambasady, prosz\u0105c o przes\u0142anie do niewoli niemieckiej. [&hellip;]","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"_acf_changed":false,"_monsterinsights_skip_tracking":false,"_monsterinsights_sitenote_active":false,"_monsterinsights_sitenote_note":"","_monsterinsights_sitenote_category":0,"ngg_post_thumbnail":0,"footnotes":"","_wp_rev_ctl_limit":""},"categories":[9],"tags":[66,50,59],"acf":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/35703"}],"collection":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=35703"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/35703\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=35703"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=35703"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=35703"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}