{"id":34880,"date":"2011-03-19T23:51:43","date_gmt":"2011-03-20T04:51:43","guid":{"rendered":"http:\/\/www.bibula.com\/?p=34880"},"modified":"2011-03-19T17:54:10","modified_gmt":"2011-03-19T22:54:10","slug":"klopoty-z-mieszkaniem","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/www.bibula.com\/?p=34880","title":{"rendered":"K\u0142opoty z mieszkaniem"},"content":{"rendered":"<div>Pa\u017adziernik 1940. W dzie\u0144 s\u0142o\u0144ce mi\u0142o grzeje, noc\u0105 dokucza przejmuj\u0105ce zimno, po\u0142\u0105czone z ostrymi wiatrami.<\/div>\r\n<div>Dalej  kopiemy ziemniaki, s\u0105 skamienia\u0142e, po prostu zmarzni\u0119te. W Polsce  ziemniak\u00f3w takich nikt by nie jad\u0142. Zu\u017cyto by je dla cel\u00f3w  przemys\u0142owych, do wyrobu spirytusu. W Urd\u017carze ziemniaki te id\u0105 do  sto\u0142\u00f3wek, w zup\u0119. Obywatele Z.S.R.R. zadowoleni z takiego obrotu sprawy,  \u017ce wreszcie zupy s\u0105 g\u0119\u015bciejsze.<\/div>\r\n<div>Kiedy  nasta\u0142y zimne wieczory, noce i poranki, rozmy\u015blamy nad opa\u0142em. W\u0119gla ani  drzewa w sprzeda\u017cy nie ma. W\u0119giel przychodzi w znikomej ilo\u015bci, jest  przeznaczony dla N.K.W.D. i urz\u0119d\u00f3w. Tubylcy, jako opa\u0142u, u\u017cywaj\u0105  kiziak\u00f3w, to jest odchodu krowiego lub baraniego, zmieszanego ze s\u0142om\u0105 i  glin\u0105. Z masy tej lepi\u0105 okr\u0105g\u0142e placki wielko\u015bci talerza i susz\u0105 na  s\u0142o\u0144cu. Kiziak mo\u017cna por\u00f3wna\u0107 do torfu.<\/div>\r\n<div>Kiziaki  s\u0105 drogie i trudno osi\u0105galne, bowiem pog\u0142owie byd\u0142a i baran\u00f3w niskie,  ze wzgl\u0119du na wysoki haracz w naturze. Wie\u015bniacy trzymaj\u0105 tylko  dozwolon\u0105 ilo\u015b\u0107, po jednej krowie, za kt\u00f3r\u0105 nie potrzebuj\u0105 sk\u0142ada\u0107  \u015bwiadcze\u0144 w naturze, mi\u0119sie.<\/div>\r\n<div>Wracaj\u0105c z  pracy zbieram ga\u0142\u0105zki karagaju, suchy barani odch\u00f3d, albo zgubiony przez  Kazacha kiziak. To, co uzbieramy wsp\u00f3lnie z Lil\u0105, stanowi nasz  codzienny opa\u0142, od kt\u00f3rego uzalezniony jest obiad i ciep\u0142a woda do  mycia.<\/div>\r\n<div>Dzisiaj podesz\u0142o nas szcz\u0119\u015bcie, do  sto\u0142\u00f3wki wie\u017ali pe\u0142n\u0105 arb\u0119 kapusty. Wo\u017anica zgubi\u0142 g\u0142ow\u0119 kapusty.  Rozkroi\u0142y\u015bmy kapust\u0119 na pi\u0119\u0107 cz\u0119\u015bci i podzieli\u0142y\u015bmy mi\u0119dzy siebie, wi\u0119c  nazajutrz mia\u0142y\u015bmy kapu\u015bniak.<\/div>\r\n<div>Jeste\u015bmy bez \u015bwiat\u0142a. Od trzech miesi\u0119cy chodzimy na bazar i szukamy lampy naftowej, ale nikt lampy nie sprzedaje.<\/div>\r\n<div>Babuszka  praktyczniejsza od nas, zrobi\u0142a nam lamp\u0119 ze szklanego s\u0142oika. S\u0142oik  przykry\u0142a blach\u0105, w \u015brodku blachy wybi\u0142a gwo\u017adziem dziur\u0119, przeci\u0105gn\u0119\u0142a  knot, ukr\u0119cony z waty, po czym zapali\u0142a t\u0119 dziwn\u0105 lamp\u0119, a jednak  \u201elampeczk\u0119\u201d.<\/div>\r\n<div>Lampeczka strasznie kopci,  sadza fruwa po cha\u0142upie, co chwila podci\u0105gamy knot ku g\u00f3rze i tak  sp\u0119dzamy zimowe wieczory. Dzi\u0119ki babuszce mamy kopcid\u0142o, a mama nabywa  benzyn\u0119 do prymusa za rzeczy u \u017con szofer\u00f3w.<\/div>\r\n<div>Te\u015bciowa, wyst\u0119puj\u0105ca pod nazwiskiem  \u201eGadzi\u0144ska\u201d, przys\u0142a\u0142a mi upragnione wiadro. Tubylcy przyszli ogl\u0105da\u0107  wiadro, zaoferowali za nie r\u00f3\u017cne produkty \u017cywno\u015bciowe, ale wiadro  przyrzek\u0142am babuszce. Otrzyma je, gdy b\u0119dziemy opuszcza\u0107 Urd\u017car.  Babuszka obieca\u0142a za wiadro chleba z p\u00f3\u0142 puda m\u0105ki na drog\u0119.<\/div>\r\n<div>Urd\u017car nie posiada wodoci\u0105g\u00f3w i nie ka\u017cda  zagroda ma studni\u0119. Na stepie studnia powstaje tam, gdzie \u017cy\u0142a wodna,  wi\u0119c z jednej studni korzysta tysi\u0105c ludzi. My mamy do studni prawie p\u00f3\u0142  kilometra, wi\u0119c wody u\u017cywamy ogl\u0119dnie.<\/div>\r\n<div>Od profesora Kijasa otrzyma\u0142am odpowied\u017a na  m\u00f3j list, w kt\u00f3rym to li\u015bcie donios\u0142am o warunkach i po\u0142o\u017ceniu na  stepie. Profesor odpisa\u0142, \u017ce \u017cyczy mi wszystkiego najlepszego i rych\u0142ego  powrotu, a przyjdzie na krokiety z parmezanem i na odkrytce tej  podpisa\u0142: \u201eJuliusz S\u0142owacki\u201d.<\/div>\r\n<div>\u201eJuliusz S\u0142owackina pewno by tak nie post\u0105pi\u0142\u201d- pomy\u015bla\u0142am.<\/div>\r\n<div>Moja dawna s\u0142u\u017c\u0105ca- Hela Leszczyszyn z  Przemy\u015blan, przys\u0142a\u0142a mi paczk\u0119 \u017cywno\u015bciow\u0105 i pieni\u0105dze, kt\u00f3re uzbiera\u0142a  w\u015br\u00f3d znajomych. Dawali dla mnie nie tylko Polacy, ale i Ukrainiec  Kobow i \u017byd Kohn. Pomoce by\u0142y znaczne, gdyz zarobek m\u00f3j wynosi\u0142 od 30 do  60 rubli miesi\u0119cznie.<\/div>\r\n<div>W pierwszych dniach listopada, babuszka urz\u0105dzi\u0142a uroczyste, 24-ro godzinne nabo\u017ce\u0144stwo, zwane \u201ewspomnieniem\u201d dzieduszki popa.<\/div>\r\n<div>Na  nabo\u017ce\u0144stwo to przysz\u0142o kilkana\u015bcie starszych niewiast i staruszek-  m\u0119\u017cczyzna. Ceremoni\u0119 rozpocz\u0119to w rocznic\u0119 godziny \u015bmierci popa. Komod\u0119  babuszka zamieni\u0142a na o\u0142tarz. Po \u015brodku sta\u0142 krzy\u017c, a po bokach p\u0142on\u0119\u0142y  cztery \u015bwiece. Nad krzy\u017cem wisia\u0142 obraz Matki Boskiej, a z boku, na  o\u0142tarzyku, sta\u0142a miedziana miniaturka \u0142\u00f3dki na filarku, z kt\u00f3rej  uchodzi\u0142y wonne kadzid\u0142a.<\/div>\r\n<div>Przybyli siedzieli  na d\u0142ugich \u0142awach, babuszka kl\u0119cza\u0142a przed o\u0142tarzykiem i odmawia\u0142a  modlitw\u0119, a wierni wt\u00f3rowali. Nast\u0119pnie odmawiano wsp\u00f3ln\u0105 modlitw\u0119 i  \u015bpiewano szeptem nabo\u017cne pie\u015bni, aby g\u0142osy nie wychodzi\u0142y poza izb\u0119, bo  za tego rodzaju spisek kontrrewolucyjny grozi\u0142 \u0142agier.<\/div>\r\n<div>Jeste\u015bmy zaproszone do babuszki na  \u201ewspomnienia\u201d. W izbie panuje nastr\u00f3j ko\u015bcielny spalanych kadzide\u0142.  O\u0142tarzyk w kraju, gdzie za jawne wyznawanie religii grozi kara, stwarza  niewymowny, mistyczny nastr\u00f3j.<\/div>\r\n<div>Podesz\u0142y\u015bmy pod o\u0142tarzyk, ukl\u0119k\u0142y, prze\u017cegna\u0142y i odm\u00f3wi\u0142y szeptem kr\u00f3tk\u0105 modlitw\u0119, a babuszka zapyta\u0142a:<\/div>\r\n<div>-Dlaczego \u017cegna\u0142y\u015bcie si\u0119 tylko raz? U nas obowi\u0105zuje trzykrotny znak krzy\u017ca \u015bwi\u0119tego.<\/div>\r\n<div>Wyja\u015bni\u0142y\u015bmy,  \u017ce rzymsko-katolik\u00f3w obowi\u0105zuje tylko raz znak krzy\u017ca. Zebrani u  babuszki wyznawcy prawos\u0142awni prosili nas, aby\u015bmy za\u015bpiewa\u0142y po polsku.  \u015apiewa\u0142y\u015bmy \u201eWitaj kr\u00f3lowo\u201d, \u201eSerdeczna matko\u201d i \u201ePod Twoj\u0105 obron\u0119\u201d.<\/div>\r\n<div>Babuszka podesz\u0142a i poprosi\u0142a, aby\u015bmy dalej \u015bpiewa\u0142y. Co tu robi\u0107? \u015apiewamy przewa\u017cnie\u00a0 kol\u0119dy  i tak \u015bpiewa\u0142y\u015bmy kol\u0119d\u0119 po kol\u0119dzie prawie godzin\u0119 ca\u0142\u0105. Wreszcie  babuszka uzna\u0142a, \u017ce do\u015b\u0107. Zaprosi\u0142a nas do drugiej izby, gdzie  zasta\u0142y\u015bmy st\u00f3\u0142 nakryty bia\u0142ym obrusem, a na stole by\u0142a pieczona kaczka,  kura, kapusta, miska klusek z miodem, s\u0142odkie ko\u0142acze, gruszki i czaj z  miodem. Jad\u0142y\u015bmy bez umiaru.<\/div>\r\n<div>Objedzone, podzi\u0119kowa\u0142y\u015bmy babuszce i odesz\u0142y, by wypocz\u0105\u0107. Pierwszy raz w Urd\u017carze by\u0142am syta.<\/div>\r\n<div>Do babuszki zjecha\u0142 syn z rodzin\u0105 z  Syberii. Babuszka poprosi\u0142a, aby\u015bmy uwolni\u0142y izb\u0119, bo nie ma gdzie  pomie\u015bci\u0107 go\u015bci. Znowu bieganie za izb\u0105.<\/div>\r\n<div>6 listopada 1940, wynaj\u0119\u0142y\u015bmy izb\u0119  ch\u0142opsk\u0105, z wej\u015bciem przez kuchni\u0119, u wdowca Rosjanina. Wieczorem  zwiez\u0142y\u015bmy rzeczy, ch\u0142op z ukosa spogl\u0105da na nasze tobo\u0142y. On i dzieci  jego chodz\u0105 w zniszczonej odzie\u017cy.<\/div>\r\n<div>Nazajutrz dzie\u0144 wolny od pracy, obch\u00f3d rewolucji pa\u017adziernikowej.<\/div>\r\n<div>Wczesnym rankiem gospodarz otworzy\u0142 drzwi naszej izby, stan\u0105\u0142 w progu, spojrza\u0142 na nas i rubasznym g\u0142osem powiedzia\u0142:<\/div>\r\n<div>-Tam w kobia\u0142ce ciasto, trzeba upiec chleb, a w po\u0142udnie \u015bwiniom da\u0107 \u017cre\u0107.<\/div>\r\n<div>Spojrza\u0142y\u015bmy na siebie i nic nie powiedzia\u0142y\u015bmy.<\/div>\r\n<div>Zasz\u0142y\u015bmy do sto\u0142\u00f3wki artelu. Dzisiaj do herbaty daj\u0105 cukier, a obiad b\u0119dzie z dania mi\u0119snego.<\/div>\r\n<div>W  sto\u0142\u00f3wce ruch, wszystkie miejsca zaj\u0119te. Za ka\u017cdym krzes\u0142em siedz\u0105cego  stoj\u0105 ogonki czekaj\u0105cych na wolne miesca przy sto\u0142ach. Nikt nie  rozmawia, wszyscy jedz\u0105. Zjad\u0142y\u015bmy obiad mi\u0119sny i wypi\u0142y\u015bmy po sze\u015b\u0107  herbat z cukrem.<\/div>\r\n<div>Po obiedzie posz\u0142y\u015bmy do znajomych, by porozmawia\u0107 o Polsce i wojnie, a pod wiecz\u00f3r powr\u00f3ci\u0142y\u015bmy do domu.<\/div>\r\n<div>U  progu cha\u0142upy siedzia\u0142 gospodarz. By\u0142 nasro\u017cony, a w d\u0142oni trzyma\u0142  siekier\u0119. Podesz\u0142y\u015bmy pod pr\u00f3g cha\u0142upy, gospodarz wsta\u0142 z siekier\u0105 i  pocz\u0105\u0142 krzycze\u0107:<\/div>\r\n<div>-Won! Mnie nie potrzeba takich bab, co chleba nie upiek\u0142y i \u015bwi\u0144 nie nakarmi\u0142y!<\/div>\r\n<div>Stoimy spokojnie i milczymy, a op\u0119tany ch\u0142op z ca\u0142ych si\u0142 krzyczy, ulegaj\u0105c podniecie w\u0142asnego g\u0142osu.<\/div>\r\n<div>-Jutro opuszczamy izb\u0119- powiedzia\u0142a mama.<\/div>\r\n<div>Gospodarz umilk\u0142, zanurzy\u0142 szerok\u0105 d\u0142o\u0144 w rozczochranej czuprynie, odsapn\u0105\u0142, powiedzia\u0142:<\/div>\r\n<div>-\u0179ebym was jutro wieczorem nie zasta\u0142 w mojej cha\u0142upie.<\/div>\r\n<div>Mama od rana chodzi za mieszkaniem. Pod wiecz\u00f3r wynaj\u0119\u0142a pust\u0105 izb\u0119 za 60 rubli miesi\u0119cznie u Mo\u0142dawianina.<\/div>\r\n<div>Mama  \u015bpi na kr\u00f3tkiej \u0142awie, a ja na ceglanym piecu. Z czasem gospodarz  nabra\u0142 do nas zaufania, opowiedzia\u0142 nam swoja tragedi\u0119 \u017cyciow\u0105.<\/div>\r\n<div>W  Mo\u0142dawii posiada\u0142 ogr\u00f3dek rolny. W roku 1928, pewnej deszczowej nocy,  zbudzi\u0142o go N.K.W.D., nakaza\u0142o spakowa\u0107 troch\u0119 rzeczy, zabrac nieco  \u017cywno\u015bci i osadzili go z rodzin\u0105 w zamkni\u0119tym wagonie. Wywie\u017ali, jak  wielu innych Mo\u0142dawian, na rozleg\u0142e stepy Kazachstanu. Jego miejscem  zes\u0142ania by\u0142a miejscowo\u015b\u0107 przygraniczna- Bachta.<\/div>\r\n<div>Pracowity  Mo\u0142dawianin ulepi\u0142 dom z gliny, uprawi\u0142 kawa\u0142 pola, za\u0142o\u017cy\u0142 winnic\u0119,  wyhodowa\u0142 krow\u0119, kilka baran\u00f3w i rozpocz\u0105\u0142 \u017cy\u0107 dostatnio. W roku 1938,  pewnej nocy, N.K.W.D. nakaza\u0142o spakowa\u0107 najniezb\u0119dniejsze rzeczy i  wywie\u017ali go z rodzin\u0105 do Urd\u017caru..<\/div>\r\n<div>Po raz drugi rozpocz\u0105\u0142 \u017cycie na nowo. Mo\u0142dawianin g\u0142\u0119boko westchn\u0105\u0142, powiedzia\u0142:<\/div>\r\n<div>-W  Rosji istnieje taki system, \u017ce nie wolno nic posiada\u0107, bo wywioz\u0105. A  krwawic\u0119 zabiera, jako zap\u0142at\u0119, agent. I was czeka to samo. B\u0119d\u0105  przerzuca\u0107 z miejsca na miejsce, a\u017c zostaniecie w \u0142achmanach. Obecnie  mnie nie wywioz\u0105, bo jestem partyjnym.<\/div>\r\n<div>Kilka dni p\u00f3\u017aniej, a by\u0142o to pod koniec  listopada, wszed\u0142 do naszej izby gospodarz, za\u0142ama\u0142 r\u0119ce i z oburzeniem w  g\u0142osie powiedzia\u0142:<\/div>\r\n<div>-P\u00f3\u0142 setki lat prze\u017cy\u0142em, ale nie widzia\u0142em, aby kto\u015b w zimie otwiera\u0142 okno i zawilgaca\u0142 cha\u0142up\u0119!<\/div>\r\n<div>Przeprosi\u0142y\u015bmy go za ten nietakt i odt\u0105d pocz\u0105wszy, nie otwiera\u0142y\u015bmy wi\u0119cej okna.<\/div>\r\n<div>\r\n<p><strong><em>Ze Lwowa do Kazachstanu &#8211; kartki z pami\u0119tnika kuzynki Ewy<\/em><\/strong><\/p>\r\n<blockquote>\r\n<p><strong>POPRZEDNIE CZ\u0118\u015aCI <\/strong><strong><em>Ze Lwowa do Kazachstanu &#8211; kartki z pami\u0119tnika kuzynki Ewy<\/em>:<\/strong><\/p>\r\n<ul>\r\n<li><a href=\"..\/..\/?p=34550\">Pod opiek\u0105 N.K.W.D.<\/a><\/li>\r\n<li><a href=\"..\/..\/?p=34448\">Mieszkanie i praca<\/a><\/li>\r\n<li><a href=\"..\/..\/?p=34425\">Artel \u201eNasz trud\u201d<\/a><\/li>\r\n<li><a href=\"..\/..\/?p=34240\">Tu jest nasze miejsce zes\u0142ania\u2026<\/a><\/li>\r\n<li><a href=\"..\/..\/?p=33953\">Podr\u00f3\u017c z ob\u0142\u0105kan\u0105<\/a><\/li>\r\n<li><a href=\"..\/..\/?p=33759\">W wagonie<\/a><\/li>\r\n<li><a href=\"..\/..\/?p=33619\">Po\u017cegnanie z domem<\/a><\/li>\r\n<li><a href=\"..\/..\/?p=33454\">Ekonomia po sowiecku<\/a><\/li>\r\n<li><a href=\"..\/..\/?p=33326\">Posy\u0142ka dla ojca<\/a><\/li>\r\n<li><a rel=\"bookmark\" href=\"..\/..\/?p=33141\">&#8222;Za to, \u017ce s\u0105 Polakami\u201d <\/a><\/li>\r\n<li> <a title=\" \"Wiadomo\u015b\u0107 od Mietka\u201d\" rel=\"bookmark\" href=\"..\/..\/?p=32773\">&#8222;Wiadomo\u015b\u0107 od Mietka\u201d<\/a><\/li>\r\n<li> <a title=\" \"Nie pani, tylko towarzyszka\u201d\" rel=\"bookmark\" href=\"..\/..\/?p=32666\">&#8222;Nie pani, tylko towarzyszka\u201d<\/a><\/li>\r\n<li> <a title=\" Co to za armia? - &lt;em&gt;z pami\u0119tnika Ewy&lt;\/em&gt;\" rel=\"bookmark\" href=\"..\/..\/?p=32308\">Co to za armia? &#8211; <em>z pami\u0119tnika Ewy<\/em><\/a><\/li>\r\n<\/ul>\r\n<\/blockquote>\r\n<\/div>","protected":false},"excerpt":{"rendered":"Pa\u017adziernik 1940. W dzie\u0144 s\u0142o\u0144ce mi\u0142o grzeje, noc\u0105 dokucza przejmuj\u0105ce zimno, po\u0142\u0105czone z ostrymi wiatrami. Dalej kopiemy ziemniaki, s\u0105 skamienia\u0142e, po prostu zmarzni\u0119te. W Polsce ziemniak\u00f3w takich nikt by nie jad\u0142. Zu\u017cyto by je dla cel\u00f3w przemys\u0142owych, do wyrobu spirytusu. W Urd\u017carze ziemniaki te id\u0105 do sto\u0142\u00f3wek, w zup\u0119. Obywatele Z.S.R.R. zadowoleni z takiego obrotu [&hellip;]","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"_acf_changed":false,"_monsterinsights_skip_tracking":false,"_monsterinsights_sitenote_active":false,"_monsterinsights_sitenote_note":"","_monsterinsights_sitenote_category":0,"ngg_post_thumbnail":0,"footnotes":"","_wp_rev_ctl_limit":""},"categories":[9],"tags":[66,50,59],"acf":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/34880"}],"collection":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=34880"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/34880\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=34880"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=34880"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=34880"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}