{"id":34738,"date":"2011-03-16T21:09:35","date_gmt":"2011-03-17T02:09:35","guid":{"rendered":"http:\/\/www.bibula.com\/?p=34738"},"modified":"2011-03-16T21:09:48","modified_gmt":"2011-03-17T02:09:48","slug":"o-niepomaganiu-zydom-cena-strachu-marek-jan-chodakiewicz","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/www.bibula.com\/?p=34738","title":{"rendered":"O (nie)pomaganiu \u017bydom. Cena strachu &#8211; <em>Marek Jan Chodakiewicz<\/em>"},"content":{"rendered":"<p><strong>Lord Jim<\/strong> przestraszy\u0142 si\u0119 raz. Uciek\u0142, nie pom\u00f3g\u0142  innym. Przestraszy\u0142 si\u0119, bowiem grozi\u0142a mu pewna \u015bmier\u0107. Potem ca\u0142e  \u017cycie p\u0142aci\u0142 za to w\u0142asnym szalonym bohaterstwem.\u00a0Dokona\u0142 wyboru, aby  zawsze ryzykowa\u0107 wszystko dla innych i tym sposobem zmy\u0107 plam\u0119 na  w\u0142asnym sumieniu. To by\u0142 spos\u00f3b na odkupienie. Lord Jim to naturalnie  posta\u0107 literacka, ale Joseph Conrad wymy\u015bli\u0142 go sobie nie jako  przeci\u0119tnego zjadacza chleba, lecz jako osob\u0119 wybitn\u0105. Mimo to jego  bohater przestraszy\u0142 si\u0119, gdy stan\u0105\u0142 w obliczu \u015bmierci. Mia\u0142 wyb\u00f3r i raz  wybra\u0142 ucieczk\u0119. Potem nadludzkim wysi\u0142kiem woli zdyscyplinowa\u0142 si\u0119 i  ze \u015bwiadom\u0105 pogard\u0105 \u015bmierci wybra\u0142 postaw\u0119 zupe\u0142nie przeciwn\u0105.<\/p>\r\n<p><strong>Nietuzinkowo\u015b\u0107 z definicji nie mo\u017ce by\u0107 norm\u0105<\/strong>. W  zwi\u0105zku z tym co maj\u0105 zrobi\u0107 ze sob\u0105 osoby, kt\u00f3re &#8211; w ich mniemaniu, a  tak\u017ce w \u015bwietle idea\u0142u chrze\u015bcija\u0144skiego &#8211; przestraszy\u0142y si\u0119, bowiem  grozi\u0142a im \u015bmier\u0107? Uciek\u0142y, nie pomagaj\u0105c bli\u017anim w potrzebie? To  naturalnie zale\u017cy od jednostki, ale ka\u017cdy b\u0119dzie sobie z tym jako\u015b  musia\u0142 da\u0107 rad\u0119 w swoim sumieniu. Czy uprawnione jest zatem gardzi\u0107 nimi  lub pot\u0119pia\u0107? Wi\u0119cej &#8211; czy ich dzieci i wnuki dziedzicz\u0105 moraln\u0105 win\u0119  niedoskona\u0142o\u015bci swoich rodzic\u00f3w i dziadk\u00f3w, kt\u00f3rzy przestraszyli si\u0119,  uciekli?<\/p>\r\n<p>Przede wszystkim moralna wina na pewno nigdy nie spada na  spadkobierc\u00f3w. To tak jakby dzieci i wnuki morderc\u00f3w os\u0105dza\u0107 na  podstawie zbrodni rodzic\u00f3w i dziadk\u00f3w. Tutaj istnieje naturalnie  wyj\u0105tek: gdy dzieci i wnuki przeprowadzaj\u0105 apologi\u0119 tych zbrodni  bezpo\u015brednio b\u0105d\u017a po\u015brednio, na przyk\u0142ad wyznaj\u0105c i propaguj\u0105c  zbrodnicze ideologie, kt\u00f3re do tych zbrodni doprowadzi\u0142y.<\/p>\r\n<p>A co z os\u0105dem tych, kt\u00f3rzy si\u0119 przestraszyli? Trudno chyba s\u0105dzi\u0107, \u017ce  kto\u015b sam tego do\u015bwiadczy\u0142. Ale nawet w wypadku do\u015bwiadczenia w\u0142asnego,  kt\u00f3rego rezultatem by\u0142a albo ucieczka, albo pomoc, te\u017c lepiej wstrzyma\u0107  si\u0119 przed s\u0105dem. Mo\u017cna bowiem stwierdzi\u0107, \u017ce strach przed \u015bmierci\u0105  wyra\u017cany ucieczk\u0105 jest najbardziej rozpowszechnionym ze wszystkich  ludzkich odruch\u00f3w. A co zrobi\u0107, gdy strach o \u017cycie pot\u0119\u017cnieje, gdy\u017c  zagro\u017ceni nie jeste\u015bmy tylko my sami, ale r\u00f3wnie\u017c nasi najbli\u017csi, a mo\u017ce  nawet s\u0105siedzi? Wtedy mo\u017cemy m\u00f3wi\u0107 o racjonalnej &#8211; a nie tylko  odruchowej &#8211; reakcji na strach wywo\u0142any \u015bmiertelnym zagro\u017ceniem. Reakcja  jest tym bardziej racjonalna, im wi\u0119cej czasu mamy na zastanowienie si\u0119  na konsekwencjami swojego wyboru. My\u015blimy: swoim \u017cyciem ryzykowa\u0107 mog\u0119,  ale \u017cyciem swojej \u017cony i dzieci? No i wi\u0119kszo\u015b\u0107 z nas dokonuje wyboru  na \u201enie\u201d.<\/p>\r\n<p>Czy mo\u017cna takich ludzi wini\u0107? Wszystko mo\u017cna naturalnie. Ale jest to  raczej odzwierciedlenie zaciek\u0142o\u015bci, zgorzknia\u0142o\u015bci, frustracji i  bezsilno\u015bci, a nie racjonalna ocena sytuacji i mo\u017cliwo\u015bci wyboru w  obliczu \u015bmierci. A opinie takie towarzysz\u0105 obecnej debacie o  eksterminacji \u017byd\u00f3w przez Niemc\u00f3w w czasie II wojny \u015bwiatowej i g\u0142\u00f3wnie  strachliwej postawie polskiej ludno\u015bci chrze\u015bcija\u0144skiej wobec  mordowanych bli\u017anich.<\/p>\r\n<p>Pisali\u015bmy wielokrotnie (r\u00f3wnie\u017c w NCZ!) na temat rozmaitych problem\u00f3w  z ukrywaniem \u017byd\u00f3w, szczeg\u00f3lnie w naszej publikacji \u201ePolacy i \u017bydzi  1918-1955. Wsp\u00f3\u0142istnienie, Zag\u0142ada, komunizm\u201d (nied\u0142ugo &#8211; uwaga,  kryptoreklama! &#8211; trzecie wydanie we Frondzie). M\u00f3wi\u0105c kr\u00f3tko: schowane w  skrytce radio czy karabin maszynowy nie kaszla\u0142 podczas rewizji.  Ponadto przytoczyli\u015bmy kilka opinii \u015bwiadk\u00f3w \u017cydowskich, kt\u00f3rzy wyrazili  w\u0105tpliwo\u015b\u0107, czy w warunkach straszliwego terroru pomogliby  komukolwiek,\u00a0ryzykuj\u0105c \u015bmierci\u0105, i wyrazili podziw dla tych, kt\u00f3rzy ich  ocalili.<\/p>\r\n<p>Na przyk\u0142ad tak wyrazili si\u0119: Janka Altman, Bencjon Drutin, Emilka  Rozencwajg (Shoshana Kossower Rosenzweig), Henryk Bryskier czy Szewach  Weiss (zob. Marek Arczy\u0144ski i Wies\u0142aw Balcerak, \u201eKryptonim \u00bb\u0179egota\u00ab. Z  dziej\u00f3w pomocy \u017bydom w Polsce 1939-1945\u201d &#8211; wydanie drugie, Czytelnik,  Warszawa, 1983, str. 264; Marzena Baum-Gruszowska i Dominika Majuk,  red., \u201e\u015awiat\u0142a w ciemno\u015bci. Sprawiedliwi w\u015br\u00f3d narod\u00f3w \u015bwiata. Relacje  historii m\u00f3wionej w dzia\u0142aniach edukacyjnych\u201d &#8211; O\u015brodek \u201eBrama  Grodzka-Teatr NN\u201d, Lublin 2009, str. 58; Anka Grupi\u0144ska, \u201eJa my\u015bla\u0142am,  \u017ce wszyscy s\u0105 razem\u201d &#8211; \u201eTygodnik Powszechny\u201d, 6 maja 2001; Henryk  Bryskier, \u201e\u017bydzi\u00a0pod swastyk\u0105, czyli getto w Warszawie w XX wieku\u201d &#8211;  Aspra-Jr, Warszawa, 2006, str. 231; Szewach Weiss, \u201ePolacy pozostali  niez\u0142omni\u201d &#8211; \u201eRzeczpospolita\u201d, 26 stycznia 2011).<\/p>\r\n<p>Nieoceniony <strong>Mark Paul<\/strong>, wybitny badacz niezale\u017cny z  Kanady, przys\u0142a\u0142 mi kolejn\u0105 transz\u0119 takich opinii. Wszystkie one  pochodz\u0105 od os\u00f3b uratowanych przez polskich chrze\u015bcijan. Przet\u0142umaczy\u0142em  je dla Czytelnik\u00f3w NCZ!.<\/p>\r\n<p><strong>Pola Stein<\/strong> stwierdzi\u0142a: \u201eNie oskar\u017cam nikogo za to,  \u017ce nie ukry\u0142 czy nie pom\u00f3g\u0142 \u017bydowi. Nie mo\u017cemy domaga\u0107 si\u0119 od innych,  aby po\u015bwi\u0119cili w\u0142asne\u00a0\u017cycie. Nikt nie ma prawa domaga\u0107 si\u0119 takiego  ryzyka\u201d (zob. Pola Stein cytowana w: Nechama Tec, \u201eWhen Light Pierced  the Darkness: Christian Rescue of Jews in Nazi-occupied Poland\u201d &#8211; Oxford  University Press, New York and Oxford, 1986, str. 129).<\/p>\r\n<p><strong>Hanna Wehr<\/strong> napisa\u0142a: \u201eKtokolwiek twierdzi, \u017ce pomoc  \u017bydom w tamtych czasach by\u0142a rzeczywisto\u015bci\u0105, obowi\u0105zkiem i niczym  innym, powinien pomy\u015ble\u0107\u00a0d\u0142ugo i powa\u017cnie nad tym, jak sam zachowa\u0142by  si\u0119 w takiej sytuacji. Przyznaj\u0119, \u017ce nie jestem pewna, czy uda\u0142oby mi  si\u0119 zebra\u0107 do\u015b\u0107 odwagi [aby pomaga\u0107] w warunkach terroru nazistowskiego\u201d  (zob. Hanna Wehr, \u201eZe wspomnie\u0144\u201d &#8211; Polish-Jewish Heritage Foundation of  Canada, Montreal, 2001).<\/p>\r\n<p>Inny \u015bwiadek \u017cydowski w taki oto spos\u00f3b wyrazi\u0142 si\u0119 na temat  pomagania bli\u017anim w obliczu \u015bmierci: \u201eOdpowied\u017a jest zawsze taka sama i  ja si\u0119 pod ni\u0105 podpisuj\u0119. Nie wiem, czy narazi\u0142bym swoje w\u0142asne \u017cycie,  aby ocali\u0107 chrze\u015bcijanina\u201d (cyt. w: Marc Hillel, \u201eLe massacre des  survivants: En Pologne apr\u00c3\u00a8s l\u2019holocauste (1945-1947)\u201d &#8211; Plon, Paris,  1985, str. 99).<\/p>\r\n<p>Nast\u0119pna osoba ca\u0142kiem otwarcie przyzna\u0142a: \u201eNie mam \u017cadnej pewno\u015bci,  \u017ce da\u0142abym misk\u0119 strawy Polakowi, je\u015bli oznacza\u0142oby to \u015bmier\u0107 dla mnie i  dla mojej c\u00f3rki\u201d (cyt. w: Ma\u0142gorzata Niezabitowska, \u201eRemnants: The Last  Jews of Poland\u201d &#8211; Friendly Press, New York, 1986, str. 249).<\/p>\r\n<p><strong>Roman Frister<\/strong> zastanawia\u0142 si\u0119 w ten spos\u00f3b: \u201eJakie  ja mam prawo ich pot\u0119pi\u0107? Dlaczego niby mieli oni ryzykowa\u0107 \u017cycie w\u0142asne  i swoich rodzin dla \u017cydowskiego ch\u0142opca, kt\u00f3rego nie znali? Czy ja  zachowa\u0142bym si\u0119 inaczej? Zna\u0142em odpowied\u017a r\u00f3wnie\u017c na to pytanie. Nie  podni\u00f3s\u0142bym nawet ma\u0142ego palca, aby im pom\u00f3c. Wszyscy bali si\u0119  jednakowo\u201d (zob. Roman Frister, \u201eThe Cap or the Price of a Life &#8211;  Weidenfeld &amp; Nicolson, London, 1999, str. 194).<\/p>\r\n<p>Potwierdza to <strong>Henryk Prajs<\/strong>: \u201eNie dziwi\u0119 si\u0119, \u017ce  ludzie nie chcieli chowa\u0107 \u017byd\u00f3w. Wszyscy si\u0119 bali. Kto ryzykowa\u0142by \u017cycie  swojej rodziny? Mo\u017cna oskar\u017ca\u0107 tych, kt\u00f3rzy przechowywali \u017byda,  wyzyskali go finansowo, a nast\u0119pnie albo go wydali albo zabili. To s\u0105  mordercy. Ale absolutnie nie mo\u017cna wini\u0107 przeci\u0119tnego\u00a0Polaka. Nie wiem,  czy ktokolwiek inny okaza\u0142by si\u0119 bardziej przyzwoity [decent], czy  jakikolwiek \u017byd by\u0142by bardziej przyzwoity\u201d (zob. Henryk Prajs &#8211;  internet: http:\/\/www.centropa.org (Biographies), stycze\u0144 2005).<\/p>\r\n<p>Wed\u0142ug <strong>Ewy Stapp<\/strong>: \u201eGdy podr\u00f3\u017cowa\u0142am p\u00f3\u017aniej w  \u015bwiecie i \u017bydzi m\u00f3wili mi, jak \u017ale Polacy zachowali si\u0119 w stosunku do  \u017byd\u00f3w, \u017ce ich nie chowali, zawsze dawa\u0142am im nast\u0119puj\u0105c\u0105 odpowied\u017a: \u00bbw  porz\u0105dku, mogli byli uczyni\u0107 wi\u0119cej. Ale zastanawiam si\u0119, jak wielu  spo\u015br\u00f3d was, \u017byd\u00f3w, ukry\u0142oby polsk\u0105 rodzin\u0119, wiedz\u0105c,\u00a0\u017ce nie tylko wy,  ale i wasze dzieci, wasza ca\u0142a rodzina zosta\u0142aby rozstrzelana, je\u015bli  sprawa wyda\u0142aby si\u0119?\u00ab. Po takim stwierdzeniu zawsze nast\u0119powa\u0142a cisza i  nikt nic nie m\u00f3wi\u0142\u201d (zob. Ewa S. [Stapp], internet:\u00a0<a href=\"http:\/\/www.centropa.org\/\">ttp:\/\/www.centropa.org<\/a> (Biographies), wrzesie\u0144 2005).<\/p>\r\n<p>Gdy zapytano <strong>Romana Fraymana<\/strong>, czy zaryzykowa\u0142by  swoje w\u0142asne \u017cycie, aby ocali\u0107 innych, ten odpowiedzia\u0142: \u201eTo \u015bmieszne,  \u017ce zadajecie mi takie pytanie (\u2026), dlatego \u017ce gdy ucz\u0119 dzieci z sz\u00f3stej  klasy i m\u00f3wi\u0119 im, jak Maria [Ba\u0142agowa] ocali\u0142a moje \u017cycie, zwracam si\u0119  do dzieci w nast\u0119puj\u0105cy spos\u00f3b: \u00bbkto z was mia\u0142by wol\u0119 zaryzykowa\u0107 swoje  w\u0142asne \u017cycie, aby ocali\u0107 kogo\u015b innego, wiedz\u0105c, \u017ce je\u015bli was z\u0142api\u0105,  zostaniecie zabici?\u00ab. Naturalnie po tym jak wys\u0142uchaj\u0105 mojej historii,  wielu z nich m\u00f3wi: \u00bbMy by\u015bmy tak zrobili, prosz\u0119 pana\u00ab. A ja im wtedy:  \u00bbOpu\u015b\u0107cie r\u0119ce. Powiem wam uczciwie, \u017ce je\u015bli kto\u015b spyta mnie, czy ja  bym tak post\u0105pi\u0142, to moja uczciwa odpowied\u017a brzmi: nie wiem\u00ab. Czy  mia\u0142bym wol\u0119 po\u015bwi\u0119ci\u0107 moje w\u0142asne dzieci, moje wnuki? Nie wiem. Po  prostu nie wie si\u0119, dop\u00f3ki samemu nie jest si\u0119 w takiej sytuacji. Nie  mam poj\u0119cia, czy jestem wystarczaj\u0105co odwa\u017cny\u201d (cyt. w Bill Tammeus and  Jacques Cukierkorn, \u201eThey Were Just People: Stories of Rescue in Poland  During the Holocaust\u201d &#8211; University of Missouri Press, Columbia, Missouri  and London, 2009, str. 69).<\/p>\r\n<p><strong>Hanna Szper-Cohen<\/strong> z Lublina ocala\u0142a dzi\u0119ki  \u0142a\u0144cuszkowi ludzi dobrej woli. Ale wyra\u017ca si\u0119 o tym w specyficzny  spos\u00f3b: \u201eDo dnia dzisiejszego m\u00f3wi\u0119 &#8211; poniewa\u017c \u017bydzi maj\u0105 z\u0142e zdanie o  Polakach &#8211; i powtarzam, \u017ce spo\u015br\u00f3d nas, kt\u00f3rzy prze\u017cyli\u015bmy, mimo \u017ce jest  nas ma\u0142y procent, \u017caden z nas nie prze\u017cy\u0142by, gdyby w pewnym momencie  nie otrzyma\u0142 pomocy, zwykle z niskich pobudek zysku, od jakiego\u015b Polaka.  Inaczej nie spos\u00f3b by\u0142oby prze\u017cy\u0107\u201d (zob. Ian Cohen, \u201eEscape from  Belzec:\u00a0Saved By a Pair of Heels\u201d, internet:<a href=\"http:\/\/www.holocaustresearchproject.org\/ar\/belzec\/belzecescape.html\"> http:\/\/www.holocaustresearchproject.org\/ar\/belzec\/belzecescape.html<\/a>).<\/p>\r\n<p><strong>Rabin Abraham D. Feffer<\/strong> z Toronto, kt\u00f3ry wywodzi si\u0119  z Drobina, gdzie prze\u017cy\u0142 eksterminacj\u0119, uwa\u017ca, \u017ce \u201ewielu szcz\u0119\u015bliwych  uratowanych z mojego w\u0142asnego sztetla pami\u0119ta dobrze, z wielk\u0105 sympati\u0105 i  podziwem, pomoc wielu dzielnych chrze\u015bcija\u0144skich rolnik\u00f3w, kt\u00f3rzy  mieszkali w pobliskich wioskach, gdzie pracowali\u015bmy w mro\u017ane dni zimowe  (w Polsce ukrywanie \u017byda czy cho\u0107by karmienie go by\u0142o karane \u015bmierci\u0105,  zwykle przez powieszenie). Pami\u0119tamy, jak ci m\u0119\u017cczy\u017ani\u00a0i kobiety, wielce  zagro\u017ceni, otworzyli przed nami swoje biedne chatki, aby podzieli\u0107 si\u0119 z  nami ciep\u0142\u0105 zup\u0105, chlebem i kartoflami\u201d (zob. Rabbi Abraham D. Feffer,  \u201eMy Shtetl Drobin: A Saga of a Survivor\u201d &#8211; n.p., Toronto, 1990, str.  22.).<\/p>\r\n<p>Warszawiak <strong>Matus Radzi\u0142ower<\/strong> (Radzilover) prze\u017cy\u0142 w  ukryciu, wyemigrowa\u0142, zosta\u0142 kantorem i pozostaje wdzi\u0119czny swoim  dobroczy\u0144com: \u201eNigdy nie mia\u0142em sk\u0142onno\u015bci nacjonalistycznych.  Naturalnie jestem bardzo oddany moim \u017cydowskim braciom. Jestem dumny ze  swojego pochodzenia. Ale r\u00f3wnie\u017c kocha\u0142em kraj, gdzie si\u0119 urodzi\u0142em &#8211;  Polsk\u0119. Kocha\u0142em s\u0105siad\u00f3w, Polak\u00f3w, z kt\u00f3rymi dorasta\u0142em i \u017cy\u0142em w  mi\u0142o\u015bci i pokoju. Nigdy ich nie oskar\u017ca\u0142em o to, \u017ce nam nie pomogli,  bowiem oni sami \u017cyli w wielkim zagro\u017ceniu. Setki tysi\u0119cy z nich zgin\u0119\u0142o  albo zosta\u0142o zes\u0142anych do oboz\u00f3w koncentracyjnych. Oni te\u017c zap\u0142acili  wysok\u0105 cen\u0119 pod nazistowsk\u0105 okupacj\u0105. Intencj\u0105 Hitlera by\u0142a  eksterminacja Polak\u00f3w po tym, jak upora si\u0119 z \u017bydami\u201d (zob. Matus  Radzivilover, \u201eNow or Never: A Time For Survival &#8211; Frederick Fell, New  York, 1979, str. 82.).<\/p>\r\n<p><strong>Icek Cukierman<\/strong> (\u201eAntek\u201d), syjonista-socjalista, jeden z przyw\u00f3dc\u00f3w <strong>\u017bydowskiej Organizacji Bojowej<\/strong>,  uwa\u017ca\u0142, \u017ce wdzi\u0119czno\u015b\u0107 nale\u017cy si\u0119 wszystkim Polakom, bez wzgl\u0119du na to,  czy brali za pomoc pieni\u0105dze, czy nie: \u201eTen, kto szerzy nienawi\u015b\u0107 do  Polak\u00f3w, pope\u0142nia grzech! Musimy post\u0119powa\u0107 wprost przeciwnie. W  kontek\u015bcie antysemityzmu i og\u00f3lnej apatii ci ludzie s\u0105 wspaniali.  Czyha\u0142o na nich wielkie niebezpiecze\u0144stwo za pomaganie nam. By\u0142o to  \u015bmiertelne niebezpiecze\u0144stwo nie tylko dla nich, ale czasami nawet dla  ca\u0142ego podw\u00f3rka, przy kt\u00f3rym mieszkali (\u2026). Powtarzam to dzisiaj: aby  spowodowa\u0107 \u015bmier\u0107 setki \u017byd\u00f3w, wystarczy\u0142 jeden polski donosiciel. Aby  ocali\u0107 jednego \u017byda, czasami trzeba by\u0142o pomocy dziesi\u0119ciu uczciwych  Polak\u00f3w, pomocy ca\u0142ej polskiej rodziny, nawet je\u015bli robili to oni dla  pieni\u0119dzy. Niekt\u00f3rzy udost\u0119pnili swoje mieszkania, inni fa\u0142szowali  dowody osobiste. Musimy docenia\u0107 nawet biern\u0105 pomoc. Na przyk\u0142ad  piekarza, kt\u00f3ry nie doni\u00f3s\u0142.\u00a0Przecie\u017c dla polskiej rodziny sk\u0142adaj\u0105cej  si\u0119 z czterech os\u00f3b by\u0142o problemem, gdy musia\u0142a ona zacz\u0105\u0107 kupowa\u0107  podw\u00f3jne porcje kajzerek czy mi\u0119sa. A jakim k\u0142opotem\u00a0by\u0142o udawanie si\u0119  daleko od miejsca zamieszkania, aby zaopatrzy\u0107 ukrywaj\u0105c\u0105 si\u0119 u nich  rodzin\u0119 [\u017cydowsk\u0105] (\u2026). I stwierdzam, \u017ce nie ma znaczenia, czy wzi\u0119li  za\u00a0to pieni\u0105dze. \u0179ycie przecie\u017c nie by\u0142o \u0142atwe tak\u017ce dla Polak\u00f3w. Nie  by\u0142o \u0142atwo utrzyma\u0107 si\u0119. \u0179y\u0142y sobie wdowy i byli urz\u0119dnicy, kt\u00f3rzy  zarabiali par\u0119 dodatkowych z\u0142otych, pomagaj\u0105c [\u017bydom]. I byli rozmaitego  rodzaju ludzie, co pomagali\u201d (zob. Yitzhak Zuckerman \u201eAntek\u201d, \u201eA  Surplus of Memory: Chronicle of the Warsaw Ghetto Uprising &#8211; University  of California Press, Berkeley, 1993, str. 461, przet\u0142umaczone jako  \u201eNadmiar pami\u0119ci (siedem owych lat). Wspomnienia 1939-1946\u201d &#8211;  Wydawnictwo Naukowe PAN, Warszawa, 2000).<\/p>\r\n<p><strong>To, co m\u00f3wi\u0105 \u017cydowscy \u015bwiadkowie, jest naturalnie jasne, logiczne i sprawiedliwe<\/strong>.  Dlatego te\u017c na Zachodzie zupe\u0142nie nie funkcjonuje to w obiegu naukowym.  Zamiast tego mamy tanie moralizatorstwo, szmirowato\u015b\u0107, teoretyzowanie  zamiast bada\u0144 &#8211; wszystko wywodz\u0105ce si\u0119 z postmodernizmu i dekonstrukcji.<\/p>\r\n<p>A na koniec prowokacja. Mimo wszystko bowiem niekt\u00f3rzy Polacy  pomagali \u017cydowskim bli\u017anim. Tego nawet nie neguje na razie sam guru  neostalinowskich rewizjonist\u00f3w, <strong>Jan Tomasz Gross<\/strong>. W\u015br\u00f3d dobroczy\u0144c\u00f3w by\u0142o du\u017co endek\u00f3w. Dlaczego?<\/p>\r\n<p>Oto diament ze skarbnicy nieocenionego <strong>Wojciecha Jerzego Muszy\u0144skiego<\/strong>. Ten\u017ce dogrzeba\u0142 si\u0119 do \u017ar\u00f3d\u0142a. <strong>Wincenty Lutos\u0142awski<\/strong>,  przyjaciel Romana Dmowskiego, filozof zwi\u0105zany z Narodow\u0105 Demokracj\u0105,  tu\u017c przed wybuchem II wojny \u015bwiatowej w 1939 roku napisa\u0142 tak:<\/p>\r\n<p><em>\u201eDo polskiego narodu nale\u017c\u0105 spolszczeni Niemcy, Tatarzy,  Ormianie, Cyganie, \u017bydzi, je\u015bli \u017cyj\u0105 dla wsp\u00f3lnego idea\u0142u Polski (\u2026).  Murzyn lub czerwonosk\u00f3ry mo\u017ce zosta\u0107 prawdziwym Polakiem, je\u015bli przejmie  dziedzictwo duchowe polskiego narodu, zawarte w jego literaturze,  sztuce, polityce, obyczajach, i je\u015bli ma niez\u0142omn\u0105 wol\u0119 przyczyniania  si\u0119 do rozwoju bytu narodowego Polak\u00f3w\u201d.<\/em><\/p>\r\n<p>Jeszcze jeden dobitny dow\u00f3d na to, \u017ce endecja nie by\u0142a europejska czy  rasistowska, tradycjonalistyczna i za\u015bciankowa, by\u0142a bowiem  chrze\u015bcija\u0144ska, czyli katolicka przede wszystkim. Teraz jest jasne,  dlaczego niekt\u00f3rzy Polacy, w tym i endecy, ratowali \u017byd\u00f3w\u2026<\/p>\r\n<p><strong><em>Marek Jan Chodakiewicz<\/em><\/strong><\/p>","protected":false},"excerpt":{"rendered":"Lord Jim przestraszy\u0142 si\u0119 raz. Uciek\u0142, nie pom\u00f3g\u0142 innym. Przestraszy\u0142 si\u0119, bowiem grozi\u0142a mu pewna \u015bmier\u0107. Potem ca\u0142e \u017cycie p\u0142aci\u0142 za to w\u0142asnym szalonym bohaterstwem.\u00a0Dokona\u0142 wyboru, aby zawsze ryzykowa\u0107 wszystko dla innych i tym sposobem zmy\u0107 plam\u0119 na w\u0142asnym sumieniu. To by\u0142 spos\u00f3b na odkupienie. Lord Jim to naturalnie posta\u0107 literacka, ale Joseph Conrad wymy\u015bli\u0142 [&hellip;]","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"_acf_changed":false,"_monsterinsights_skip_tracking":false,"_monsterinsights_sitenote_active":false,"_monsterinsights_sitenote_note":"","_monsterinsights_sitenote_category":0,"ngg_post_thumbnail":0,"footnotes":"","_wp_rev_ctl_limit":""},"categories":[9],"tags":[48,22,18,59],"acf":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/34738"}],"collection":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=34738"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/34738\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=34738"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=34738"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=34738"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}