{"id":34550,"date":"2011-03-14T12:43:27","date_gmt":"2011-03-14T17:43:27","guid":{"rendered":"http:\/\/www.bibula.com\/?p=34550"},"modified":"2011-03-14T12:43:27","modified_gmt":"2011-03-14T17:43:27","slug":"pod-opieka-n-k-w-d","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/www.bibula.com\/?p=34550","title":{"rendered":"Pod opiek\u0105 N.K.W.D."},"content":{"rendered":"<p>W Urd\u017carze, co kilka dni przed sklepami  rz\u0105dowymi, stoj\u0105 d\u0142ugie ogonki za towarami codziennego u\u017cytku, jak:  myd\u0142o, cukier, herbat\u0119, nici. Ludno\u015b\u0107 zniewolona kupowa\u0107 to, co  przywieziono do sklepu, a nie to, czego potrzebuje.<\/p>\r\n<p>Preciedatel  Jeremieniko, podczas przerw w pracy, lub poza prac\u0105, o\u015bwieca nas-  \u201eciemny mot\u0142och z Polski\u201d. Przez kilka dni udowadnia\u0142, \u017ce Polska dlatego  \u201eprzepad\u0142a\u201d, \u017ce nie posiada\u0142a jako zaprz\u0119gu wo\u0142\u00f3w.<\/p>\r\n<p>-Popatrzcie! Z.S.R.R. ma wo\u0142y, dlatego istnieje- ujawni\u0142 Jeremienko.<\/p>\r\n<p>Po tym pierwszym przekonywuj\u0105cym argumencie, Jeremienko zapowiedzia\u0142:<\/p>\r\n<p>-Polski nigdy nie b\u0119dzie. Na \u015bwiecie istnie\u0107 b\u0119dzie tylko Germania i Z.S.R.R.<\/p>\r\n<p>W  po\u0142udnie, podczas przerwy obiadowej, odwiedzi\u0142 nas \u201ekulturnik\u201d,  o\u015bwiatowiec, inwalida wojenny z wojny rosyjsko-fi\u0144skiej, Tabaczenko.  Pier\u015b jego zdobi order \u201eza waleczno\u015b\u0107\u201d. Towariszcz Tabaczenko czyta  wyj\u0105tki z broszur i gazet.Gazeta dociera do Urd\u017caru w ograniczonej  ilo\u015bci egzemplarzy, dost\u0119pna jedynie partyjnym i zaufanym.<\/p>\r\n<p>Na  stepie gazeta spe\u0142nia podw\u00f3jn\u0105 rol\u0119. Przes\u0105cza och\u0142apy wiadomo\u015bci,  jakie poda\u0142o moskiewskie Politbiuro oraz zast\u0119puje bibu\u0142k\u0119, s\u0142u\u017cy do  palenia machorki.<\/p>\r\n<p>Towariszcz Tabaczenko  m\u00f3wi\u0142 nam dzisiaj o \u017cyciu robotnik\u00f3w angielskich, \u017ce w Anglii robotnik  mieszka w piwnicznych mieszkaniach, po \u015bcianach sp\u0142ywa woda, a za pokarm  s\u0142u\u017c\u0105 \u017caby. Polacy wybuchn\u0119li g\u0142o\u015bnym \u015bmiechem. Rosjanie z przera\u017ceniem  w oczach patrzyli na nas, a kulturnik zaniem\u00f3wi\u0142.<\/p>\r\n<p>Z czasem doszli\u015bmy do przekonania, \u017ce Rosjanie inwigiluj\u0105 nas, wi\u0119c zachowali\u015bmy umiar i nie wypowiadamy w\u0142asnego zdania.<\/p>\r\n<p>Ju\u017c trzeci\u0105 niedziel\u0119 chodzimy na bazar, by naby\u0107 wiadro na wod\u0119.<\/p>\r\n<p>Codziennie  wieczorem, gdy na niebie zab\u0142ysn\u0105 migotliwe gwiazdy, wychodz\u0119 poza  cha\u0142up\u0119, w step, unosz\u0119 wysoko r\u0119ce i zanosz\u0119 mod\u0142y do Boga o zdrowie i  si\u0142y do przetrwania niedoli.<\/p>\r\n<p>Urd\u017car otacza pustkowie, r\u00f3wnina i k\u0119py  z\u017c\u00f3\u0142k\u0142ej trawy, spalonej przez \u017car s\u0142oneczny. Jedynie pod ciernistym  karagajem, zieleni wiotka, bladozielona trawa.<\/p>\r\n<p>Step  g\u0142uchy, pusty, w dzie\u0144 pra\u017cy niemi\u0142osiernie s\u0142o\u0144ce, pod wiecz\u00f3r szalej\u0105  burze piaskowe, wieczorami wyj\u0105 wilki, a w nocy \u017ca\u0142o\u015bnie j\u0119czy wicher.<\/p>\r\n<p>W pierwszych dniach czerwca obwieszczono  nam, \u017ce wychodnoj, odt\u0105d pocz\u0105wszy, b\u0119dzie w niedziel\u0119, a nie jak dot\u0105d,  co sz\u00f3sty dzie\u0144.<\/p>\r\n<p>Starzy Rosjanie innowacj\u0119  t\u0119 przyj\u0119li ze wzruszeniem, zaopatruj\u0105c j\u0105 komentarzem: \u201enast\u0105pi\u0105  wielkie, bardzo wielkie zmiany, jak Bolszewicy przywr\u00f3cili niedziel\u0119,  tak jak za cara\u201d.<\/p>\r\n<p>Z ust Rosjan s\u0142owa te  wychodzi\u0142y, jak jakie\u015b misterium, okryte ca\u0142unem tajemniczo\u015bci. Rosjanie  od 1918 roku \u017cyj\u0105 nadziej\u0105 przemian, inaczej dawno by przestali \u017cy\u0107.  Przywr\u00f3cenie niedzieli uwa\u017cali za pierwsz\u0105 jask\u00f3\u0142k\u0119 reform, nawrotu do  starego porz\u0105dku \u015bwiata.<\/p>\r\n<p>Wys\u0142a\u0142am do Mietka pierwszy list. Opisa\u0142am ogl\u0119dnie, jak tu \u017cyj\u0119.<\/p>\r\n<p>Pod  koniec czerwca otrzyma\u0142am paczk\u0119,wys\u0142an\u0105 wsp\u00f3lnie przez te\u015bciow\u0105 i  cioci\u0119 Stanis\u0142aw\u0119. Ponadto te\u015bciowa przys\u0142a\u0142a mi 200 rubli. Nic mi w  \u017cyciu nie sprawi\u0142o takiej rado\u015bci, jak ta paczka. Poczu\u0142am opiek\u0119, \u017ce  nie jestem osamotnion\u0105. Natychmiast podzi\u0119kowa\u0142am za paczk\u0119 i poprosi\u0142am  te\u015bciow\u0105 o wiadro na wod\u0119.<\/p>\r\n<p>Odwiedza nas Baboniowa. Optymizm nie opu\u015bci\u0142 jej. Obecnie przesun\u0119\u0142a nasz powr\u00f3t do Lwowa na jesie\u0144.<\/p>\r\n<p>Mama codziennie gotuje obiad na podw\u00f3rzu,  na piecyku ulepionym z gliny. Gospodyni Natasza z dzieckiem \u017cyj\u0105 chlebem  i kwaszon\u0105 kapust\u0105. Dwa razy w tygodniu gotuje z rana \u0142apsz\u0119, jedz\u0105 j\u0105  przez ca\u0142y dzie\u0144. W sobot\u0119 pod wiecz\u00f3r przyje\u017cd\u017ca m\u0105\u017c Nataszy, przywozi  ryb\u0119, wi\u0119c w niedziele jedz\u0105 obiad- ow\u0105 ryb\u0119.<\/p>\r\n<p>Mama szuka zaj\u0119cia, odwiedza nauczycielki  dziesi\u0119cioklasowej szko\u0142y. Podczas swych w\u0119dr\u00f3wek pozna\u0142a dwie starsze  nauczycielki. Zaprosi\u0142y mam\u0119 do siebie na szklaneczk\u0119 \u201eczaju\u201d.<\/p>\r\n<p>Nauczycielki  mieszkaj\u0105 schludnie, wyra\u017anie odbijaj\u0105 od innych Rosjan, mieszka\u0144c\u00f3w  Urd\u017caru. Ojciec nauczycielek, starszy, przystojny m\u0119\u017cczyzna, zatrudniony  jest w charakterze \u201ebuchaletera\u201d. Dwie c\u00f3rki, w\u0142a\u015bciwie pasierbice, s\u0105  nauczycielkami w szkole \u015bredniej, a gospodarstwo prowadzi starsza  \u201emadam\u201d.<\/p>\r\n<p>Z domem tym zadzier\u017cgn\u0119\u0142y\u015bmy ni\u0107  przyja\u017ani. Z czasem \u201emadam\u201d wyjawi\u0142a nam sw\u0105 przesz\u0142o\u015b\u0107. Pochodzi\u0142a z  Moskwy, m\u0105\u017c by\u0142 carskim pu\u0142kownikiem. Z ma\u0142\u017ce\u0144stwa tego mia\u0142a troje  dzieci:syna i dwie c\u00f3rki-nauczycielki. Syn s\u0142u\u017cy w wojsku. Podczas  rewolucji bolszewicy rozstrzelali jej m\u0119\u017ca. Wysz\u0142a ponownie za m\u0105\u017c za  koleg\u0119 m\u0119\u017ca, r\u00f3wnie\u017c pu\u0142kownika. Kiedy fala rewolucji ogarn\u0119\u0142a Rosj\u0119,  pozostawili dobytek, wdziali \u0142achmany i uszli do Urd\u017caru na step, by  zatrze\u0107 pochodzenie. C\u00f3rki i syn nie znaj\u0105 pochodzenia rodzic\u00f3w.<\/p>\r\n<p>Pewnego  dnia c\u00f3rki wysz\u0142y na zebranie partyjne, madam wyci\u0105gn\u0119\u0142a z ukrycia  zawini\u0105tko, a by\u0142 to plik dokument\u00f3w, fotografii i ksi\u0105\u017ceczka do  nabo\u017ce\u0144stwa. Ujrzeli\u015bmy jej fotografi\u0119 wsp\u00f3ln\u0105 z pierwszym m\u0119\u017cem. On w  mundurze galowym przy szabli, ona w futrzanej etoli, a dzieci wygl\u0105da\u0142y,  jak wypieszczone anio\u0142ki.<\/p>\r\n<p>Podczas jednej z rozm\u00f3w, gdy c\u00f3rki wysz\u0142y z domu, pu\u0142kownik carski, jak gdyby w zamy\u015bleniu, powiedzia\u0142:<\/p>\r\n<p>-B\u0105d\u017a spokojna, nie pozostaniesz tutaj d\u0142u\u017cej, jak rok.<\/p>\r\n<p>\u0179ona pu\u0142kownika machn\u0119\u0142a r\u0119k\u0105, powiedzia\u0142a:<\/p>\r\n<p>-Co ty m\u00f3wisz!? Jakby\u015b nie zna\u0142 rewolucji i Bolszewik\u00f3w.<\/p>\r\n<p>Na to pu\u0142kownik, patrz\u0105c w dal, zaakcentowa\u0142:<\/p>\r\n<p>-A jednak zobaczysz, za rok b\u0119dziesz woln\u0105.<\/p>\r\n<p>W Urd\u017carze nikt nie zna ich pochodzenia.  Dom ten jest nam przyjazny. Samowar syczy, siedzimy, gwarzymy i spijamy  s\u0142odk\u0105 herbat\u0119, bo c\u00f3rki s\u0105 partyjne, wi\u0119c otrzymuj\u0105 przydzia\u0142 cukru.<\/p>\r\n<p>Mama szyje w r\u0119kach suknie dla Rosjanek i tym zarabia na \u017cycie.<\/p>\r\n<p>Pod koniec czerwca zmieni\u0142y\u015bmy mieszkanie.  Wynaj\u0119\u0142y\u015bmy izb\u0119 w \u015br\u00f3dmie\u015bciu. Czynsz wynosi 40 rubli miesi\u0119cznie. Izba  bez pod\u0142ogi, ale u okienek wisz\u0105 firanki, a ust\u0119p, cho\u0107 spleciony z  \u0142odyg kukurydzy, ale pod dachem.<\/p>\r\n<p>W\u0142adze sowieckie dosz\u0142y do przekonania, \u017ce  nasze wykszta\u0142cenie posiada powa\u017cne braki, cho\u0107 wielu ma wykszta\u0142cenie  wy\u017csze, a inni \u015brednie, wi\u0119c zorganizowano dla nas kursy dokszta\u0142caj\u0105ce.  Rozpocz\u0119to uczy\u0107 nas sztuki pisania, czytania, rachunk\u00f3w do sto z  dodawaniem i odejmowaniem oraz wierszyk\u00f3w opiewaj\u0105cych Stalina,  ko\u0142chozy, sofchozy, traktor i czo\u0142g.<\/p>\r\n<p>Mam\u0119 r\u00f3wnie\u017c dokszta\u0142caj\u0105. Uchodzi za p\u00f3\u0142analfabetk\u0119 s\u0142ab\u0105 w rachunkach, cho\u0107 zna wy\u017csz\u0105 matematyk\u0119.<\/p>\r\n<p>Z pocz\u0105tkiem lipca N.K.W.D. roztoczy\u0142o  opiek\u0119 nad nami. Zaaresztowano Helebrand\u00f3w: Danut\u0119 i Zbigniewa.  Zbigniewa wezwali do N.K.W.D. i zaaresztowali, a Danut\u0119 zabrali z domu,  po uprzedniej skrupulatnej rewizji. Aresztowani mieli powiedzie\u0107 na  cegielni: \u201eHitler nie dotrzyma sojuszu Rosji, napadnie Rosj\u0119 i zajmie  Ukrain\u0119 po Kij\u00f3w\u201d.<\/p>\r\n<p>Nazajutrz po aresztowaniu  Helebrand\u00f3w, zosta\u0142am wezwana do N.K.W.D. Za biurkiem zasta\u0142am zast\u0119pc\u0119  naczelnika, wysokiego, z ogolon\u0105 g\u0142ow\u0105, o zimnych , niebieskich oczach,  \u201etowariszcza\u201d Bielajewa.<\/p>\r\n<p>Wpierw spisa\u0142  personalia moje, mamy, ojca i m\u0119\u017ca, nast\u0119pnie pouczy\u0142 o surowych karach  za z\u0142o\u017cenie nieprawdziwych zezna\u0144, zamacza\u0142 pi\u00f3ro w brudnym ka\u0142amarzu,  spojrza\u0142 na mnie przenikliwym wzrokiem, cedz\u0105c s\u0142owa, zapyta\u0142:<\/p>\r\n<p>-Co to by\u0142 za list, kt\u00f3ry ci wczoraj czyta\u0142a podczas lekcji H\u0142odzik\u00f3wna?<\/p>\r\n<p>-Ona nie czyta\u0142a mi \u017cadnego listu- powiedzia\u0142am.<\/p>\r\n<p>-K\u0142amiesz- sykn\u0105\u0142 Bielajew.<\/p>\r\n<p>-Prawd\u0119 m\u00f3wi\u0119.<\/p>\r\n<p>-Wszyscy widzieli, jak H\u0142odzik\u00f3wna czyta\u0142a ci list- cedzi\u0142 s\u0142owa Bielajew.<\/p>\r\n<p>-Nie mog\u0142a mi czyta\u0107 listu, bo jaki\u015b list otrzyma\u0142a dopiero po lekcji- o\u015bwiadczy\u0142am.<\/p>\r\n<p>-Prawdy nie m\u00f3wisz, mo\u017cesz odej\u015b\u0107, ja ci\u0119 jeszcze zobacz\u0119-zagrozi\u0142 Bielajew.<\/p>\r\n<p>Co  prawda s\u0142ysza\u0142am, i\u017c H\u0142odzik\u00f3wna otrzyma\u0142a list ze Lwowa, w kt\u00f3rym  doniesiono o nowej wyw\u00f3zce, tym razem uchod\u017ac\u00f3w, ale w N.K.W.D.  odpowiada\u0142am \u015bci\u015ble na zapytanie.<\/p>\r\n<p>Dwa dni p\u00f3\u017aniej wezwano do N.K.W.D Zygmunta Urbana. Z przes\u0142uchania wr\u00f3ci\u0142 zupe\u0142nie zmieniony.<\/p>\r\n<p>Nazajutrz rano podszed\u0142 do mnie Jeremienko. Powiedzia\u0142, abym natychmiast posz\u0142a do N.K.W.D. do Bielajewa.<\/p>\r\n<p>Zanim posz\u0142am do N.K.W.D. podesz\u0142am do Zygmunta, zapyta\u0142am:<\/p>\r\n<p>-Powiedz mi, w jakiej sprawie ciebie przes\u0142uchiwano?<\/p>\r\n<p>-Nie mog\u0119 ci tego powiedzie\u0107.<\/p>\r\n<p>-Powiedz, czy by\u0142a mowa o mnie?- zapyta\u0142am.<\/p>\r\n<p>-Tak, ja ciebie poda\u0142em na \u015bwiadka, na okoliczno\u015b\u0107, co m\u00f3wi\u0142a Danusia Helebrand- wynurzy\u0142 \u015bciszonym g\u0142osem Zygmunt.<\/p>\r\n<p>-C\u00f3\u017c ona m\u00f3wi\u0142a?- zapyta\u0142am zdziwiona.<\/p>\r\n<p>-A&#8230; na temat ewentualnego napadu Niemc\u00f3w na Rosj\u0119.<\/p>\r\n<p>-Przecie\u017c ja tego nie s\u0142ysza\u0142am- powiedzia\u0142am z oburzeniem.<\/p>\r\n<p>-Ja my\u015bla\u0142em, \u017ce wszyscy na cegielni s\u0142yszeli.<\/p>\r\n<p>-Przecie\u017c  ja pracuj\u0119 gdzie indziej i nic nie s\u0142ysza\u0142am. Dopiero teraz z ust  twoich us\u0142ysza\u0142am, \u017ce Danuta mia\u0142a co\u015b podobnego powiedzie\u0107.<\/p>\r\n<p>Zygmunt poczerwienia\u0142 i odszed\u0142 zak\u0142opotany.<\/p>\r\n<p>Z uczuciem strachu posz\u0142am do N.K.W.D. Bielajew znowu spisa\u0142 ca\u0142y m\u00f3j rodow\u00f3d i rodowody rodzic\u00f3w oraz m\u0119\u017ca.<\/p>\r\n<p>Po spisaniu rodowod\u00f3w, Bielajew popatrza\u0142 na mnie i po d\u0142u\u017cszej przerwie m\u0119cz\u0105cego wyczekiwania powiedzia\u0142:<\/p>\r\n<p>-Masz mi dok\u0142adnie powiedzie\u0107, co m\u00f3wili na cegielni \u201eGelebrand\u201d, a zw\u0142aszcza \u201eDanuda\u201d.<\/p>\r\n<p>-Ja z ni\u0105 nie pracuje, tylko z Jadwig\u0105- zezna\u0142am.<\/p>\r\n<p>Bielajew  m\u0119czy mnie w k\u00f3\u0142ko o jedno i o to samo, w ko\u0144cu wydoby\u0142 rewolwer,  odbezpieczy\u0142 i po\u0142o\u017cy\u0142 na stole. W ten spos\u00f3b usi\u0142owa\u0142 zniewoli\u0107 mnie do  z\u0142o\u017cenia nieprawdziwych zezna\u0144.<\/p>\r\n<p>Wyja\u015bniam, \u017ce nie s\u0142ysza\u0142am, co m\u00f3wi\u0142a Danuta i niczego zezna\u0107 w tej sprawie nie mog\u0119.<\/p>\r\n<p>Ta  nieustanna indagacja trwa\u0142a od godziny 11-tej przed po\u0142udniem, do  godziny 4-tej po po\u0142udniu. Nazwa\u0142 mnie prostytutk\u0105, schowa\u0142 rewolwer,  chwyci\u0142 za s\u0142uchawk\u0119 telefonu i wyda\u0142 dyspozycj\u0119, aby zaraz przyszed\u0142  konwojent i odprowadzi\u0142 mnie do wi\u0119zienia.<\/p>\r\n<p>Po ciele przesz\u0142y mi ciarki. Nieprawdy nie zeznam, niech B\u00f3g ma mnie w swej opiece i zatopi\u0142am my\u015bli w modlitwie.<\/p>\r\n<p>Bielajew zamkn\u0105\u0142 drzwi kancelarii na klucz i wyszed\u0142.<\/p>\r\n<p>Siedz\u0119  w zamkni\u0119tej kancelarii, okna okratowane, drzwi obite blach\u0105, biurko i  szafy zamkni\u0119te na klucze i k\u0142\u00f3dki. Czekam na odprowadzenie do  wi\u0119zienia.<\/p>\r\n<p>Powr\u00f3ci\u0142 Bielajew, zasiad\u0142 za  biurkiem i od nowa zacz\u0105\u0142 wymuszanie. Nie uzyskawszy ode mnie  upragnionych zezna\u0144, spisa\u0142 d\u0142ugi protok\u00f3\u0142 zawieraj\u0105cy jedn\u0105 gro\u017ab\u0119,  w\u0142\u0105cznie do sp\u0119dzenia \u017cycia w \u0142agierze, \u017ce rozm\u00f3w z \u201ezatrudnikiem\u201d  N.K.W.D. Bielajewem, nigdy nikomu nie powt\u00f3rz\u0119.<\/p>\r\n<p>Po podpisaniu protoko\u0142u, pozwoli\u0142 mi p\u00f3j\u015b\u0107 do domu, a gdy by\u0142am u wej\u015bcia ostrzeg\u0142 mnie:<\/p>\r\n<p>-Tylko dobrze zastan\u00f3w si\u0119.<\/p>\r\n<p><strong><em>Ze Lwowa do Kazachstanu &#8211; kartki z pami\u0119tnika kuzynki Ewy<\/em><\/strong><\/p>\r\n<blockquote>\r\n<p><strong>POPRZEDNIE CZ\u0118\u015aCI <\/strong><strong><em>Ze Lwowa do Kazachstanu &#8211; kartki z pami\u0119tnika kuzynki Ewy<\/em>:<\/strong><\/p>\r\n<ul>\r\n<li><a href=\"http:\/\/www.bibula.com\/?p=34448\">Mieszkanie i praca<\/a><\/li>\r\n<li><a href=\"..\/..\/?p=34425\">Artel \u201eNasz trud\u201d<\/a><\/li>\r\n<li><a href=\"..\/..\/?p=34240\">Tu jest nasze miejsce zes\u0142ania\u2026<\/a><\/li>\r\n<li><a href=\"..\/..\/?p=33953\">Podr\u00f3\u017c z ob\u0142\u0105kan\u0105<\/a><\/li>\r\n<li><a href=\"..\/..\/?p=33759\">W wagonie<\/a><\/li>\r\n<li><a href=\"..\/..\/?p=33619\">Po\u017cegnanie z domem<\/a><\/li>\r\n<li><a href=\"..\/..\/?p=33454\">Ekonomia po sowiecku<\/a><\/li>\r\n<li><a href=\"..\/..\/?p=33326\">Posy\u0142ka dla ojca<\/a><\/li>\r\n<li><a rel=\"bookmark\" href=\"..\/..\/?p=33141\">&#8222;Za to, \u017ce s\u0105 Polakami\u201d <\/a><\/li>\r\n<li> <a title=\" \"Wiadomo\u015b\u0107 od Mietka\u201d\" rel=\"bookmark\" href=\"..\/..\/?p=32773\">&#8222;Wiadomo\u015b\u0107 od Mietka\u201d<\/a><\/li>\r\n<li> <a title=\" \"Nie pani, tylko towarzyszka\u201d\" rel=\"bookmark\" href=\"..\/..\/?p=32666\">&#8222;Nie pani, tylko towarzyszka\u201d<\/a><\/li>\r\n<li> <a title=\" Co to za armia? - &lt;em&gt;z pami\u0119tnika Ewy&lt;\/em&gt;\" rel=\"bookmark\" href=\"..\/..\/?p=32308\">Co to za armia? &#8211; <em>z pami\u0119tnika Ewy<\/em><\/a><\/li>\r\n<\/ul>\r\n<\/blockquote>","protected":false},"excerpt":{"rendered":"W Urd\u017carze, co kilka dni przed sklepami rz\u0105dowymi, stoj\u0105 d\u0142ugie ogonki za towarami codziennego u\u017cytku, jak: myd\u0142o, cukier, herbat\u0119, nici. Ludno\u015b\u0107 zniewolona kupowa\u0107 to, co przywieziono do sklepu, a nie to, czego potrzebuje. Preciedatel Jeremieniko, podczas przerw w pracy, lub poza prac\u0105, o\u015bwieca nas- \u201eciemny mot\u0142och z Polski\u201d. Przez kilka dni udowadnia\u0142, \u017ce Polska dlatego [&hellip;]","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"_acf_changed":false,"_monsterinsights_skip_tracking":false,"_monsterinsights_sitenote_active":false,"_monsterinsights_sitenote_note":"","_monsterinsights_sitenote_category":0,"ngg_post_thumbnail":0,"footnotes":"","_wp_rev_ctl_limit":""},"categories":[9],"tags":[66,50,59],"acf":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/34550"}],"collection":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=34550"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/34550\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=34550"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=34550"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=34550"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}