{"id":33953,"date":"2011-03-06T23:57:42","date_gmt":"2011-03-07T04:57:42","guid":{"rendered":"http:\/\/www.bibula.com\/?p=33953"},"modified":"2011-03-06T19:10:34","modified_gmt":"2011-03-07T00:10:34","slug":"podroz-z-oblakana","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/www.bibula.com\/?p=33953","title":{"rendered":"Podr\u00f3\u017c z ob\u0142\u0105kan\u0105"},"content":{"rendered":"<p><strong>Powoli znika Lw\u00f3w. Poci\u0105g mknie zawzi\u0119cie. Przed oczyma migaj\u0105 obrazy Polski, pola pokryte bujn\u0105 ozimin\u0105, d\u0142ugie rz\u0119dy skib, czarnej, t\u0142ustej ziemi, pachn\u0105ce lasy i schludne wioski.<\/strong><\/p>\r\n<p>Zapad\u0142 zmrok, przys\u0142oni\u0142 nam krajobraz Polski. Le\u017c\u0119 na pos\u0142aniu ws\u0142uchana w turkot rozp\u0119dzonej lokomotywy i zgrzyt k\u00f3\u0142 wagnon\u00f3w.<\/p>\r\n<p>Nazajutrz, 15 kwietnia, mieli\u015bmy post\u00f3j w Z\u0142oczowie. Wydano nam chleb, cukier i wiadro wody.<\/p>\r\n<p>Stoimy w Z\u0142oczowie, mijaj\u0105 nas liczne poci\u0105gi z deportowanymi. Baboniowa ze skrajnego pesymizmu, wpad\u0142a w optymizm. Pociesza nas, \u017ce na ca\u0142y \u015bwiat wys\u0142ano depesze o tym barbarzy\u0144stwie i pod naporem opinii publicznej, Sowieci zostan\u0105 zmuszeni do odst\u0105pienia od tego szata\u0144skiego planu deportacji.<\/p>\r\n<p>-Zobaczycie, granicy Polski nie przekroczymy- zapewnia\u0142a nas Baboniowa.<\/p>\r\n<p>Tymczasem poci\u0105g ruszy\u0142 i gna na wsch\u00f3d.<\/p>\r\n<p>Dusanowa popad\u0142a w silny roztr\u00f3j nerwowy. Ju\u017c nie panuje nad sob\u0105. Dla otoczenia jest niebezpieczn\u0105. Pilnujemy j\u0105. D\u0142u\u017cszy post\u00f3j mieli\u015bmy w Tarnopolu. Od Tarnopola w wagonie nasta\u0142a przygn\u0119biaj\u0105ca cisza. Nikt nie m\u00f3wi, ka\u017cdy walczy z w\u0142asnymi my\u015blami.<\/p>\r\n<p>Po po\u0142udniu stan\u0119li\u015bmy w Podwo\u0142oczyskach, ostatniej stacji granicznej Pa\u0144stwa Polskiego. Otrzymali\u015bmy po raz wt\u00f3ry prowiant z zastrze\u017ceniem, \u017ce to ju\u017c na jutro.<\/p>\r\n<p>Posz\u0142am z Freydenbergiem po prowiant. Wracaj\u0105\u0107, dozna\u0142am dziwnego uczucia, \u017ce opuszczam Ojczyzn\u0119. Przed oczyma widzia\u0142am obrazy kibitek, tajgi i Syberii. Odesz\u0142am w bok i z pod p\u0142otu zaczerpn\u0119\u0142am pe\u0142n\u0105 gar\u015b\u0107 ziemi, ziemi polskiej. Podnios\u0142am kilka polskich kamyczk\u00f3w, zerwa\u0142am ga\u0142\u0105zk\u0119 z polskiego krzewu, oblepion\u0105 zielonymi p\u0105czkami i powr\u00f3ci\u0142am do swoich.<\/p>\r\n<p>Ziemi\u0119 polsk\u0105 podzieli\u0142am w\u015br\u00f3d wszystkich, aby by\u0142a zarzewiem \u0142\u0105czno\u015bci z ojczyzn\u0105, by przewodzi\u0142a nam i zawiod\u0142a nas do wolnej i niepodleg\u0142ej Polski.<\/p>\r\n<p>Znowu przeliczono nas. Cz\u0142owiek, jako jednostka, nie wchodzi w rachub\u0119, stanowi ilo\u015b\u0107 niewolnik\u00f3w czerwonego cara.<\/p>\r\n<p>S\u0142o\u0144ce zachodzi krwawo, kryje swe oblicze, jak gdyby nie chcia\u0142o patrze\u0107 na tragedi\u0119 Narodu Polskiego.<\/p>\r\n<p>Mijamy granice Polski, \u017cegnamy Polsk\u0119 znakiem krzy\u017ca \u015bwi\u0119tego i znak krzy\u017ca wznosimy na ziemi\u0119, gdzie krzy\u017c splugawiono.<\/p>\r\n<p>Baboniowa wyg\u0142asza proroctwo, \u017ce zawr\u00f3c\u0105 nas od Kijowa.<\/p>\r\n<p>Wjechali\u015bmy na teren Zwi\u0105zku Sowieckich Republik Rad. Jak za dotkni\u0119ciem r\u00f3\u017cd\u017cki czarodziejskiej krajobraz uleg\u0142 zmianie. Przy jednym z okienek siedz\u0105 profesor Urban i krawiec Szyma\u0144ski i bacznie obserwuj\u0105. Mijamy pola, pokryte n\u0119dzn\u0105 ozimin\u0105, rzadko wyst\u0119puj\u0105 wioski, wygl\u0105d wiosek przygn\u0119biaj\u0105cy.Chaty zaniedbane, zagrody nie op\u0142otowane, nigdzie nie wida\u0107 cz\u0142owieka. Ciekawe, \u017ce dot\u0105d nie zauwa\u017cyli\u015bmy sad\u00f3w owocowych. R\u00f3wnie\u017c drogi \u015bwiec\u0105 pustkami.<\/p>\r\n<p>Profesor Urban i Szyma\u0144ski znaj\u0105 Rosje sprzed rewolucji, kiwaj\u0105 g\u0142owami.<\/p>\r\n<p>-Bo\u017ce, jaka okropna n\u0119dza panuje na tej urodzajnej ziemi.<\/p>\r\n<p>Poci\u0105g stan\u0105\u0142 na jakiej\u015b ma\u0142ej stacyjce. Budynek dworcowy obdrapany, na peronie stoj\u0105 wie\u015bniacy n\u0119dznie odziani.<\/p>\r\n<p>Mama, przegl\u0105daj\u0105c podr\u0119czn\u0105 torb\u0119 z prowiantem, stwierdzi\u0142a, \u017ce cz\u0119\u015b\u0107 chleba sple\u015bnia\u0142a. Podaje mi sple\u015bnia\u0142y chleb, abym wyrzuci\u0142a oknem. Wyrzuci\u0142am chleb przez okno, a wie\u015bniak pozbiera\u0142 ten sple\u015bnia\u0142y chleb.<\/p>\r\n<p>Na zjawisko to patrzymy ze zdziwieniem.<\/p>\r\n<p>Nazajutrz rano, profesor Urban zapowiedzia\u0142, aby chleba nie wyrzuca\u0107.<\/p>\r\n<p>-Kto ma nadmiar, niech mnie odda.<\/p>\r\n<p>Stan Dusanowej uleg\u0142 pogorszeniu. Zdziera z siebie rzeczy i \u015bpiewa, to wyzywa nas. Ostatnio pocz\u0119\u0142a w\u0119szy\u0107 za no\u017cem. Codziennie zg\u0142aszam stra\u017cnikowi, ale bez skutku. W ko\u0144cu, dla naszego bezpiecze\u0144stwa, zostali\u015bmy zniewoleni powi\u0105za\u0107 Dusanow\u0105 sznurem.<\/p>\r\n<p>Krajobraz Ukrainy bez zmian. Widzimy chaty, \u017ale odzianych ludzi, zdewastowane lasy.<\/p>\r\n<p>Profesor Urban i Szyma\u0144ski opowiadaj\u0105 swe przezycia z Rosji za czas\u00f3w rewolucji. Z rozm\u00f3w ich wynika, \u017ce w Rosji panowa\u0142 wielki g\u0142\u00f3d.<\/p>\r\n<p>Poci\u0105g mknie, mijamy nawet wi\u0119ksze stacje kolejowe. Kiedy zapad\u0142 zmrok, odm\u00f3wili\u015bmy wsp\u00f3ln\u0105 modlitw\u0119 i wystawili dy\u017cur przy Dusanowej.<\/p>\r\n<p>Leg\u0142am na pos\u0142aniu. D\u0142ugo nie mog\u0142am zasn\u0105\u0107, wreszcie, uko\u0142ysana turkotem k\u00f3\u0142 wagon\u00f3w, zasn\u0119\u0142am. O p\u00f3\u0142nocy poci\u0105g stan\u0105\u0142 na rozje\u017adzie, a przed wagony wype\u0142zli stra\u017cnicy z karabinami naje\u017conymi bagnetami.<\/p>\r\n<p>17 kwietnia rano zbudzi\u0142y mnie promienie s\u0142o\u0144ca. Poci\u0105g mknie na Kij\u00f3w. Krajobraz bez zmiany z t\u0105 r\u00f3\u017cnic\u0105, \u017ce wyst\u0119puj\u0105 lasy sosnowe i rozleg\u0142e \u0142\u0105ki, na kt\u00f3rych zauwa\u017cyli\u015bmy bociana. Jeste\u015bmy na chleborodnej Ukrainie, widzimy apatycznych, wybiedzonych ludzi, kt\u00f3rych twarze s\u0105 przygn\u0119bione.<\/p>\r\n<p>Zadajemy sobie pytanie: \u201egdzie ta roz\u015bpiewana Ukraina?\u201d Czasami widzimy zab\u0142\u0105kanego wr\u00f3belka, uciekaj\u0105cego przed rozp\u0119dzonym poci\u0105giem. Ptactwo stroni od siedzib ludzkich, bo nie chce pa\u015b\u0107 ofiar\u0105 g\u0142odnych ludzi.<\/p>\r\n<p>Pod zach\u00f3d s\u0142o\u0144ca osi\u0105gn\u0119li\u015bmy rzek\u0119 Dniepr i wjechali\u015bmy na d\u0142ugi, stalowy most. Poci\u0105g sunie powoli, woda w rzece m\u0119tna, p\u0142ynie wartko, wyst\u0119puj\u0105 liczne wiry. Zazdro\u015bcimy wodom, \u017ce mog\u0105 p\u0142yn\u0105\u0107, s\u0105 wolne i nieskr\u0119powane, a nas wioz\u0105 w zamkni\u0119tych wagonach pod uzbrojon\u0105 stra\u017c\u0105. Lokomotywa, ten wspania\u0142y wynalazek Stephensona, miast by\u0107 po\u017cyteczn\u0105 cz\u0142owiekowi, wlecze nas, bezbronnych, w zapad\u0142y \u015bwiat. \u015awiat niewiadomego jutra.<\/p>\r\n<p>Min\u0119li\u015bmy historyczny Kij\u00f3w, gdzie na wzg\u00f3rzach, opodal sp\u0142awnej rzeki Borystenes, p\u00f3\u017aniejszego Dniepru, bogatej w ryby, jeszcze w II wieku naszej ery, osiedli L\u0119dzianie, p\u00f3\u017aniejsi Polanie, obecnie Polacy i Kij\u00f3w pami\u0119ta kr\u00f3la Bolka, zwanego Chrobrym.<\/p>\r\n<p>Poci\u0105g przystan\u0105\u0142 na wzg\u00f3rzu, w\u015br\u00f3d las\u00f3w sosnowych, sk\u0105d widok na dolin\u0119, gdzie wegetuje wsp\u00f3\u0142czesny Kij\u00f3w.<\/p>\r\n<p>\u201ePasterze\u201d N.K.W.D. przeliczyli swoje stado, wydali prowiant i nie zabrali ob\u0142\u0105kanej.<\/p>\r\n<p>Dzisiaj wypad\u0142 dy\u017cur na mnie i Zygmunta Urbana. Siedz\u0119 na pryczy, a Zygmunt na tobo\u0142ku i pilnujemy ob\u0142\u0105kanej.<\/p>\r\n<p>Wariatka podesz\u0142a do mnie, zapyta\u0142a:<\/p>\r\n<p>-Czemu pani nie \u015bpi?<\/p>\r\n<p>-My\u015bli nie daj\u0105 mi spa\u0107- powiedzia\u0142am.<\/p>\r\n<p>-Dlaczego ma pasek przy spodniach?- zapyta\u0142a.<\/p>\r\n<p>-Aby mu spodnie nie spad\u0142y- na to ca\u0142y wagon wybuchn\u0105\u0142 \u015bmiechem.<\/p>\r\n<p>-On chce mnie tym paskiem zamordowa\u0107!- krzyczy wariatka<\/p>\r\n<p>W nocy poci\u0105g ruszy\u0142. Nikt nie \u015bpi. Z jednej strony turkoc\u0105 ko\u0142a wagon\u00f3w, z drugiej krzyki ob\u0142\u0105kanej.<\/p>\r\n<p>Nazajutrz, 18 kwietnia, wariatka napastuje mnie, abym pozwoli\u0142a podarowa\u0107 Zygmuntowi Urbanowi ubranie.<\/p>\r\n<p>-Nie wyra\u017cam zgody, aby pani dawa\u0142a prezenty, bowiem Zygmunt jest moim narzeczonym.<\/p>\r\n<p>-Przecie\u017c pani ma m\u0119\u017ca- powiedzia\u0142a wariatka.<\/p>\r\n<p>-Ja? Nic podobnego! To pani pokaza\u0142a mi fotografi\u0119 swego m\u0119\u017c\u0105- zastrzeli\u0142am j\u0105.<\/p>\r\n<p>Wariatka nadal skomli i b\u0142aga. Na uspokojenie wyrazi\u0142am zgod\u0119 na podarowanie ubrania Zygmuntowi pod warunkiem, \u017ce doda zielona krawatk\u0119.<\/p>\r\n<p>Wariatka wyrzuci\u0142a wszystko z walizek i szuka zielonego krawatu, a kiedy nie znalaz\u0142a, b\u0142aga\u0142a mnie:<\/p>\r\n<p>-Duszo droga, pozw\u00f3l mi da\u0107 ubranie bez zielonej krawatki.<\/p>\r\n<p>Oko\u0142o po\u0142udnia wariatka zrzuci\u0142a z siebie odzie\u017c, by\u0142a zupe\u0142nie nago i rozpocz\u0119\u0142a makabryczny taniec. R\u00f3d m\u0119ski obezw\u0142adni\u0142 j\u0105 i powi\u0105za\u0142 sznurami.<\/p>\r\n<p>Odetchn\u0119li\u015bmy. W zamkni\u0119tym wagonie panuje zaduch, tote\u017c n\u0119kaj\u0105 nas b\u00f3le g\u0142owy. Ratowa\u0142a nas Plechawska, zaopatrzona w podr\u0119czn\u0105 apteczk\u0119.<\/p>\r\n<p>Ponury obraz Rosji Sowieckiej przygn\u0119bia nas. Dzisiaj nie obserwowali\u015bmy krajobrazu, tylko wypoczywali po nieprzespanej nocy.<\/p>\r\n<p>Oko\u0142o p\u00f3\u0142nocy osi\u0105gn\u0119li\u015bmy pogr\u0105\u017cone w ciemno\u015bciach miasto Kursk. Tu i \u00f3wdzie migota\u0142y blade \u015bwiate\u0142ka. W Kursku wydali nam obiad. Zup\u0119 z kapusty, kasz\u0119 na s\u0142odko i po mielonym zrazie.<\/p>\r\n<p>Na nasze usilne nalegania zabrano wariatk\u0119. Przeliczyli nas, po czym poci\u0105g ruszy\u0142. Mknie z takim po\u015bpiechem, jakby nadrabia\u0142 stracony czas.<\/p>\r\n<p><strong><em>Ze Lwowa do Kazachstanu &#8211; kartki z pami\u0119tnika kuzynki Ewy<\/em><\/strong><\/p>\r\n<blockquote>\r\n<p><strong>POPRZEDNIE CZ\u0118\u015aCI <\/strong><strong><em>Ze Lwowa do Kazachstanu &#8211; kartki z pami\u0119tnika kuzynki Ewy<\/em>:<\/strong><\/p>\r\n<ul>\r\n<li><a href=\"http:\/\/www.bibula.com\/?p=33759\">W wagonie<\/a><\/li>\r\n<li><a href=\"..\/..\/?p=33619\">Po\u017cegnanie z domem<\/a><\/li>\r\n<li><a href=\"..\/..\/?p=33454\">Ekonomia po sowiecku<\/a><\/li>\r\n<li><a href=\"..\/..\/?p=33326\">Posy\u0142ka dla ojca<\/a><\/li>\r\n<li><a rel=\"bookmark\" href=\"..\/..\/?p=33141\">&#8222;Za to, \u017ce s\u0105 Polakami\u201d <\/a><\/li>\r\n<li> <a title=\" \"Wiadomo\u015b\u0107 od Mietka\u201d\" rel=\"bookmark\" href=\"..\/..\/?p=32773\">&#8222;Wiadomo\u015b\u0107 od Mietka\u201d<\/a><\/li>\r\n<li> <a title=\" \"Nie pani, tylko towarzyszka\u201d\" rel=\"bookmark\" href=\"..\/..\/?p=32666\">&#8222;Nie pani, tylko towarzyszka\u201d<\/a><\/li>\r\n<li> <a title=\" Co to za armia? - &lt;em&gt;z pami\u0119tnika Ewy&lt;\/em&gt;\" rel=\"bookmark\" href=\"..\/..\/?p=32308\">Co to za armia? &#8211; <em>z pami\u0119tnika Ewy<\/em><\/a><\/li>\r\n<\/ul>\r\n<\/blockquote>","protected":false},"excerpt":{"rendered":"Powoli znika Lw\u00f3w. Poci\u0105g mknie zawzi\u0119cie. Przed oczyma migaj\u0105 obrazy Polski, pola pokryte bujn\u0105 ozimin\u0105, d\u0142ugie rz\u0119dy skib, czarnej, t\u0142ustej ziemi, pachn\u0105ce lasy i schludne wioski. Zapad\u0142 zmrok, przys\u0142oni\u0142 nam krajobraz Polski. Le\u017c\u0119 na pos\u0142aniu ws\u0142uchana w turkot rozp\u0119dzonej lokomotywy i zgrzyt k\u00f3\u0142 wagnon\u00f3w. Nazajutrz, 15 kwietnia, mieli\u015bmy post\u00f3j w Z\u0142oczowie. Wydano nam chleb, cukier [&hellip;]","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"_acf_changed":false,"_monsterinsights_skip_tracking":false,"_monsterinsights_sitenote_active":false,"_monsterinsights_sitenote_note":"","_monsterinsights_sitenote_category":0,"ngg_post_thumbnail":0,"footnotes":"","_wp_rev_ctl_limit":""},"categories":[9],"tags":[66,50,59],"acf":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/33953"}],"collection":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=33953"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/33953\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=33953"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=33953"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=33953"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}