{"id":33619,"date":"2011-03-01T23:23:44","date_gmt":"2011-03-02T04:23:44","guid":{"rendered":"http:\/\/www.bibula.com\/?p=33619"},"modified":"2011-03-01T12:27:56","modified_gmt":"2011-03-01T17:27:56","slug":"pozegnanie-z-domem","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/www.bibula.com\/?p=33619","title":{"rendered":"Po\u017cegnanie z domem"},"content":{"rendered":"<p><strong>10 kwietnia 1940<\/strong>. Lw\u00f3w zosta\u0142 wstrz\u0105\u015bni\u0119ty do  g\u0142\u0119bi now\u0105 fal\u0105 aresztowa\u0144, jakie mia\u0142o miejsce ostatniej nocy.  Aresztowano kilka tysi\u0119cy m\u0119\u017cczyzn. Ci, kt\u00f3rzy unikn\u0119li aresztowania,  chodz\u0105, jak b\u0142\u0119dni, sypiaj\u0105 w pobliskich lasach, w ogrodach i na  polach..<\/p>\r\n<p>Jazda na Zamarstyn\u00f3w uci\u0105\u017cliwa. W pierwszych dniach kwietnia mam \u201ewychodnoj\u201d, poczyni\u0119 starania o zmiane pracy.<\/p>\r\n<p>Uzyska\u0142am  przeniesienie do ogrod\u00f3w Klimowicza, po\u0142o\u017conych naprzeciw naszej  kamienicy. Opr\u00f3cz tego wysz\u0142am do miasta, a mo\u017ce znajd\u0119 zaj\u0119cie w  restauracji, gdzie b\u0119dzie mo\u017cna co\u015b zje\u015b\u0107?<\/p>\r\n<p><strong>12  kwietnia<\/strong> zaj\u0119\u0142am miejsce w ogonku przed artelem restauracyjnym.  Postanowi\u0142am zosta\u0107 kelnerk\u0105. Ogonek by\u0142 d\u0142ugi, czeka\u0142y niewiasty w  r\u00f3\u017cnym wieku, bo ka\u017cdej zale\u017cy nie tyle na pracy, ile na zjedzeniu  gor\u0105cego posi\u0142ku.<\/p>\r\n<p>Po godzinnym wyczekiwaniu  wyszed\u0142 dyrektor artelu. By\u0142 \u015bredniego wzrostu, liczy\u0142 ponad 30 lat.  Troch\u0119 \u0142ysawy, w d\u0142ugich butach i granatowej rubaszce po wierzchu.  Dyrektor przeszed\u0142 d\u0142ugi ogonek, spozieraj\u0105c na nas od st\u00f3p do g\u0142owy.  Wybra\u0142 dwie: m\u0142od\u0105 \u017byd\u00f3wk\u0119 i mnie. Wr\u0119czy\u0142 nam numerki i poleci\u0142 przyj\u015b\u0107  jutro do pracy.<\/p>\r\n<p>Dyrektor nie budzi\u0142 zaufania. Po naradzie z  mam\u0105, zrezygnowa\u0142am z pracy, jako kelnerka, a postanowi\u0142am podj\u0105\u0107 prac\u0119  w ogrodach Klimowicza.<\/p>\r\n<p>Po po\u0142udniu  przypadkowo spotka\u0142am na ulicy Ukrai\u0144ca Kobowa, obecnie dyrektora  gimnazjum w Przemy\u015blanach. Przyby\u0142 do Lwowa, aby ostrzec Wojtusia  Zimmermanna, bowiem ojca jego aresztowano. Pobieg\u0142am ostrzec Wojtusia,  ale nie zasta\u0142am go. Poprosi\u0142am, by jutro przyszed\u0142 do mnie.<\/p>\r\n<p>Wieczorem zagrza\u0142am dwa baniaki wody i  wzi\u0119\u0142am k\u0105piel. Oko\u0142o godziny 10-tej wieczorem zasz\u0142am do cioci Stasi,  mieszkaj\u0105cej na parterze. Wuj Eli, dr\u017c\u0105cym g\u0142osem, opowiada\u0142:<\/p>\r\n<p>-Ju\u017c  od rana w naszej bramie stoi \u201epelikan\u201d- tak nazywano enkawudyst\u00f3w w  cywilu -Dzisiaj w nocy b\u0119d\u0105 wielkie aresztowania, bowiem zarekwirowano  wszelkie pojazdy mechaniczne, nawet wozy pocztowe.<\/p>\r\n<p>Po  ciele przeszed\u0142 mnie dreszcz. Dozna\u0142am dziwnego uczucia niepokoju.  Pobieg\u0142am do domu, zgasi\u0142am \u015bwiat\u0142o i posz\u0142am spa\u0107. Le\u017c\u0105c w \u0142\u00f3zku,  pomy\u015bla\u0142am: \u201eCzy\u017cby to mia\u0142a by\u0107 moja ostatnia noc w tym mieszkaniu?\u201d<\/p>\r\n<p>Usi\u0142uj\u0119  zasn\u0105\u0107, ale nie mog\u0119. Wreszcie zmorzy\u0142 mnie sen, drzemi\u0119. W tym zerwa\u0142  mnie przera\u017aliwy dzwonek, a mog\u0142a to by\u0107 godzina jedenasta. Dzwonek  coraz przera\u017aliwszy, s\u0142ysz\u0119 walenie w nasze drzwi do przedpokoju. Mama  przysz\u0142a do mego pokoju, dr\u017cy, jak osika, pyta:<\/p>\r\n<p>-Ewo, co to b\u0119dzie, co mam robi\u0107?<\/p>\r\n<p>Dzwonek  i walenie w nasze drzwi ani na chwil\u0119 nie ustaje. Dobijanie coraz  natarczywsze. K\u0142ad\u0119 mam\u0119 do \u0142\u00f3\u017cka i rozgrzewam w\u0142asnym cia\u0142em. Powoli  przychodzi do siebie. Przytulone czekamy. Po g\u0142owie przebiega mi my\u015bl:  \u201ena pewno nas wywioz\u0105\u201d. W my\u015bli obejmuj\u0119 mieszkanie, jak spakowa\u0107 i co  zabra\u0107?<\/p>\r\n<p>Dzwonek nie ustaje, a walenie w  drzwi natarczywe. Koncert ten trwa\u0142 do godziny 3-ciej rano, potem  przyst\u0105piono do wy\u0142amywania drzwi. Widz\u0105c beznadziejn\u0105 sytuacj\u0119,  postanowi\u0142y\u015bmy otworzy\u0107 drzwi. Mama podesz\u0142a i otworzy\u0142a drzwi. W  drzwiach by\u0142y ju\u017c powa\u017cne szpary od wy\u0142amywania bagnetem. Pod drzwiami  zasta\u0142y\u015bmy: czarnego pelikana, oficera N.K.W.D. w mundurze, trzech  \u017co\u0142nierzy N.K.W.D. z wymierzonymi karabinami oraz dw\u00f3ch uzbrojonych  milicjant\u00f3w.<\/p>\r\n<p>Czarny pelikan obwie\u015bci\u0142:<\/p>\r\n<p>-Przeprowadzimy  rewizj\u0119. Uzbrojona horda wesz\u0142a do mieszkania, zaszli do pokoju mamy,  podeszli do podr\u0119cznego neseserka, stoj\u0105cego na nocnym stoliku,  otworzyli neseserek i przeprowadzili szczeg\u00f3\u0142ow\u0105 rewizj\u0119. Skonfiskowali  z\u0142ote, austryjackie talary, za\u015b kolczyki brylantowe, oprawione w  platyn\u0119, drugie w szmaragdy, pier\u015bcionki z rubinami i brylantami oraz  inne cz\u0119\u015bci bi\u017cuterii warto\u015bciowej, odrzucili, jako \u201eszk\u0142o w srebrze\u201d.<\/p>\r\n<p>Na nocnym stoliku le\u017ca\u0142 r\u0119czny, z\u0142oty zegarek damski. Mama patrzy-zegarek znik\u0142. Ukrad\u0142y go \u201ew\u0142adze sowieckiego N.K.W.D.\u201d<\/p>\r\n<p>Mama  nie daje za wygran\u0105, poirytowanym g\u0142osem \u017c\u0105da zwrotu zegarka. Wreszcie  oficer sowiecki \u201eznalaz\u0142\u201d zegarek w zupe\u0142nie innym miejscu. Po prostu  wyj\u0105\u0142 zegarek z kieszeni.<\/p>\r\n<p>Spl\u0105drowali ca\u0142e mieszkanie, otwierali szafy, szuflady, patrzeli w \u0142\u00f3\u017ckach i pod \u0142\u00f3\u017ckami.<\/p>\r\n<p>Po rewizji \u201eczarny pelikan\u201d nakaza\u0142 mamie pakowa\u0107 niezb\u0119dne rzeczy, powiedzia\u0142:<\/p>\r\n<p>-Pojedziecie pod Kij\u00f3w do kurortu, do m\u0119\u017ca. On tam na was czeka w przygotowanym mieszkaniu.<\/p>\r\n<p>Nast\u0119pnie zapyta\u0142:<\/p>\r\n<p>-Gdzie wasza c\u00f3rka?<\/p>\r\n<p>-Wyjecha\u0142a.<\/p>\r\n<p>-Kto wy?- zapyta\u0142 mnie pelikan.<\/p>\r\n<p>-Jestem Piotrkowska- powiedzia\u0142am.<\/p>\r\n<p>-Gdzie pracujecie?<\/p>\r\n<p>Wyj\u0119\u0142am za\u015bwiadczenie pracy i okaza\u0142am.<\/p>\r\n<p>\u201eCzarny Pelikan\u201d przywo\u0142a\u0142 str\u00f3\u017cow\u0105 J\u00f3zefow\u0105, zapyta\u0142:<\/p>\r\n<p>-Kto ona?<\/p>\r\n<p>-Piotrowska- powiedzia\u0142a str\u00f3\u017cowa.<\/p>\r\n<p>-Czy to c\u00f3rka tej starej?- zapyta\u0142<\/p>\r\n<p>Oczyma daj\u0119 znak J\u00f3zefowej, by powiedzia\u0142a \u201enie\u201d.<\/p>\r\n<p>J\u00f3zefowa toczy ze sob\u0105 walk\u0119, \u015bciszonym g\u0142osem powiedzia\u0142a:<\/p>\r\n<p>-Tak.<\/p>\r\n<p>Na to \u201eczarny pelikan\u201d:<\/p>\r\n<p>-Dawaj, pojedziesz r\u00f3wnie\u017c do kurortu.<\/p>\r\n<p>-Ja nie chc\u0119 jecha\u0107! Czekam na powr\u00f3t m\u0119\u017ca. Jest w niewoli niemieckiej- powiedzia\u0142am.<\/p>\r\n<p>-Niczewo. Napiszesz podanie do marsza\u0142ka Woroszy\u0142owa, m\u0105\u017c zostanie z niewoli zwolniony i przy\u015bl\u0105 go tobie.<\/p>\r\n<p>Z  miejsca przystapi\u0142am do pakowania. Pod wp\u0142ywem zdenerwowania rozbola\u0142  mnie \u017co\u0142\u0105dek. Chc\u0119 p\u00f3j\u015b\u0107 do ust\u0119pu, ale \u201eczarny pelikan\u201d nie pozwala. Po  gwa\u0142townym naleganiu i zagro\u017ceniu, wyrazi\u0142 zgod\u0119, ale da\u0142 mi asyst\u0119  \u017co\u0142nierza N.K.W.D. z karabinem. Siedz\u0119 na klozecie, a obok mnie stoi  \u017co\u0142nierz z karabinem w r\u0119ku i pilnuje.<\/p>\r\n<p>Mama  podesz\u0142a do kredensu, aby za\u017cy\u0107 waleriany. \u0179o\u0142nierz wydar\u0142 mamie  lekarstwo, a kiedy podesz\u0142a do okna, stoi przy mamie i trzyma bagnet  przy jej piersi.<\/p>\r\n<p>Milicjant Polak, pom\u00f3g\u0142 mi  spakowa\u0107 rzeczy. Jemu zawdzi\u0119czam szereg cennych przedmiot\u00f3w, kt\u00f3rych  nigdy bym nie zapakowa\u0142a. \u201eCzarny pelikan\u201d chodzi po mieszkaniu i  spisuje meble, po czym ka\u017cdy pok\u00f3j z osobna plombuje.<\/p>\r\n<p>Pani \u0141ody\u0144ska przywioz\u0142a nam gor\u0105cego mleka, przyszed\u0142 wuj Alojzy, by po\u017cegnac nas. \u0179o\u0142nierz N.K.W.D. nakaza\u0142 mu siada\u0107.<\/p>\r\n<p>Wuj siedzi, jest blady, m\u00f3wi:<\/p>\r\n<p>-Na pewno zabior\u0105 mnie razem z wami.<\/p>\r\n<p>Na  dworze \u015bwita. Pod kamienic\u0119 zajecha\u0142 ci\u0119\u017carowy samoch\u00f3d. Powr\u00f3ci\u0142  \u201epelikan\u201d i pozwoli\u0142 wujowi na po\u017cegnanie nas. Wuj wpierw po\u017cegna\u0142 mam\u0119,  a nast\u0119pnie mnie.<\/p>\r\n<p>P\u0142aka\u0142am, powiedzia\u0142am:<\/p>\r\n<p>-Wuju,  powiedz Mietkowi, \u017ce cokolwiek mnie spotka, zawsze b\u0119d\u0119 go kocha\u0107.  Do\u0142o\u017c\u0119 wszelkich stara\u0144, by to wszystko przetrwa\u0107. O mam\u0119 b\u0105d\u017a spokojny,  otacza\u0107 j\u0105 b\u0119d\u0119 opiek\u0105 i nie opuszcz\u0119 jej.<\/p>\r\n<p>P\u0142akali\u015bmy wszyscy, p\u0142aka\u0142a pani \u0141ody\u0144ska, p\u0142aka\u0142 wuj, p\u0142aka\u0142a mama i p\u0142aka\u0142am ja.<\/p>\r\n<p>Wuj  i pani \u0141ody\u0144ska odeszli. \u0179o\u0142nierze wzi\u0119li nasz baga\u017c. Inni, pod  karabinami naje\u017conymi bagnetami, wyprowadzili nas z naszego domu, w  kt\u00f3rym mieszka\u0142am od urodzenia.<\/p>\r\n<p>Wygnano nas z domu. We wszystkich mieszkaniach odchylano drzwi, \u017cegnali nas ze \u0142zami w oczach nasi lokatorzy.<\/p>\r\n<p>Na  ulicy, wok\u00f3\u0142 ci\u0119\u017car\u00f3wki, biega\u0142 wuj Eli, z rozpaczy rwa\u0142 sobie z g\u0142owy  siwe w\u0142osy, a z okien spogl\u0105da\u0142y na nas wystraszone twarze, zroszone  \u0142zami.<\/p>\r\n<p>Wsadzili nas na ci\u0119\u017car\u00f3wk\u0119. Stan\u0119\u0142am i zrobi\u0142am znak krzy\u017ca nad tymi, kt\u00f3rzy nas \u017cegnali, a oni b\u0142ogos\u0142awili nas.<\/p>\r\n<p>Ci\u0119\u017car\u00f3wka  ruszy\u0142a. Raz jeszcze rzuci\u0142am okiem na nasz\u0105 kamienic\u0119, pragn\u0119\u0142am jak  najd\u0142u\u017cej zachowa\u0107 jej obraz w pami\u0119ci. Nagle ci\u0119\u017car\u00f3wka stan\u0119\u0142a pod  numerem 6-tym. Z kamienicy wyprowadzili Baboniow\u0105 i za\u0142adowali na  ci\u0119\u017car\u00f3wk\u0119.<\/p>\r\n<p>O\u015bmiu, po z\u0119by uzbrojonych rabotnik\u00f3w N.K.W.D. transportuje trzy bezbronne niewiasty.<\/p>\r\n<p><strong><em>Ze Lwowa do Kazachstanu &#8211; kartki z pami\u0119tnika kuzynki Ewy<\/em><\/strong><\/p>\r\n<blockquote>\r\n<p><strong>POPRZEDNIE CZ\u0118\u015aCI <\/strong><strong><em>Ze Lwowa do Kazachstanu &#8211; kartki z pami\u0119tnika kuzynki Ewy<\/em>:<\/strong><\/p>\r\n<ul>\r\n<li><a href=\"http:\/\/www.bibula.com\/?p=33454\">Ekonomia po sowiecku<\/a><\/li>\r\n<li><a href=\"..\/..\/?p=33326\">Posy\u0142ka dla ojca<\/a><\/li>\r\n<li><a rel=\"bookmark\" href=\"..\/..\/?p=33141\">&#8222;Za to, \u017ce s\u0105 Polakami\u201d <\/a><\/li>\r\n<li> <a title=\" \"Wiadomo\u015b\u0107 od Mietka\u201d\" rel=\"bookmark\" href=\"..\/..\/?p=32773\">&#8222;Wiadomo\u015b\u0107 od Mietka\u201d<\/a><\/li>\r\n<li> <a title=\" \"Nie pani, tylko towarzyszka\u201d\" rel=\"bookmark\" href=\"..\/..\/?p=32666\">&#8222;Nie pani, tylko towarzyszka\u201d<\/a><\/li>\r\n<li> <a title=\" Co to za armia? - &lt;em&gt;z pami\u0119tnika Ewy&lt;\/em&gt;\" rel=\"bookmark\" href=\"..\/..\/?p=32308\">Co to za armia? &#8211; <em>z pami\u0119tnika Ewy<\/em><\/a><\/li>\r\n<\/ul>\r\n<\/blockquote>","protected":false},"excerpt":{"rendered":"10 kwietnia 1940. Lw\u00f3w zosta\u0142 wstrz\u0105\u015bni\u0119ty do g\u0142\u0119bi now\u0105 fal\u0105 aresztowa\u0144, jakie mia\u0142o miejsce ostatniej nocy. Aresztowano kilka tysi\u0119cy m\u0119\u017cczyzn. Ci, kt\u00f3rzy unikn\u0119li aresztowania, chodz\u0105, jak b\u0142\u0119dni, sypiaj\u0105 w pobliskich lasach, w ogrodach i na polach.. Jazda na Zamarstyn\u00f3w uci\u0105\u017cliwa. W pierwszych dniach kwietnia mam \u201ewychodnoj\u201d, poczyni\u0119 starania o zmiane pracy. Uzyska\u0142am przeniesienie do ogrod\u00f3w [&hellip;]","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"_acf_changed":false,"_monsterinsights_skip_tracking":false,"_monsterinsights_sitenote_active":false,"_monsterinsights_sitenote_note":"","_monsterinsights_sitenote_category":0,"ngg_post_thumbnail":0,"footnotes":"","_wp_rev_ctl_limit":""},"categories":[9],"tags":[66,50,59],"acf":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/33619"}],"collection":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=33619"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/33619\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=33619"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=33619"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=33619"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}