{"id":33454,"date":"2011-02-27T23:25:21","date_gmt":"2011-02-28T04:25:21","guid":{"rendered":"http:\/\/www.bibula.com\/?p=33454"},"modified":"2011-02-27T10:29:13","modified_gmt":"2011-02-27T15:29:13","slug":"ekonomia-po-sowiecku","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/www.bibula.com\/?p=33454","title":{"rendered":"Ekonomia po sowiecku"},"content":{"rendered":"<p><strong>10 lutego, pod wiecz\u00f3r, przybieg\u0142a do naszej  kamienicy m\u0142oda dziewczyna. Powiadomi\u0142a, \u017ce na stacji kolejowej  Podzamcze stoj\u0105 zamkni\u0119te wagony, z kt\u00f3rych proszono, aby uwiadomi\u0107  Go\u0142\u0105ba 6 i 12. Dosz\u0142y\u015bmy do przekonania, \u017ce chodzi o mam\u0119 i pani\u0105  Baboniow\u0105.<\/strong><\/p>\r\n<p>\u201eWidocznie wywo\u017c\u0105 ojca i pu\u0142kownika dr Babonia\u201d- pomy\u015bla\u0142am le\u017c\u0105c w \u0142\u00f3\u017cku przezi\u0119biona.<\/p>\r\n<p>Mama  zabra\u0142a \u017cywno\u015b\u0107, narzuci\u0142a na siebie futro ojca i z pani\u0105 Baboniow\u0105  posz\u0142a na Podzamcze. Przebieg\u0142y liczne tory kolejowe, pokryte zwa\u0142ami  \u015bniegu, wreszcie odnalaz\u0142y d\u0142ugi poci\u0105g towarowy z wystaj\u0105cymi  rurami-kominami. Przed wagonami chodzili stra\u017cnicy odziani w ko\u017cuchy.  Mama i pani Baboniowa wo\u0142a\u0142y swych m\u0119\u017c\u00f3w po imieniu. Z wagon\u00f3w  odpowiedziano:<\/p>\r\n<p>-Wywo\u017c\u0105 nas przymusowo. Jeste\u015bmy le\u015bnikami i gajowymi.<\/p>\r\n<p>Mama z pani\u0105 Baboniow\u0105 przebieg\u0142y wszystkie tory kolejowe, ale wagonu z wi\u0119\u017aniami nie odnalaz\u0142y.<\/p>\r\n<p>11 lutego przyjecha\u0142a z Dunajowa s\u0142u\u017c\u0105ca  cioci Mani. Powiadomi\u0142a nas, \u017ce in\u017cyniera Kostkiewicza, wraz z rodzin\u0105,  wywieziono, prawdopodobnie do Rosji i \u017ce wujostwo zabrali ze sob\u0105  wszelk\u0105 odzie\u017c. Najbardziej rozpacza\u0142 dziesi\u0119cioletni syn J\u0119drek. W  \u017caden spos\u00f3b nie chcia\u0142 opu\u015bci\u0107 nadle\u015bnictwa.<\/p>\r\n<p>Lw\u00f3w, mimo ci\u0119\u017ckich chwil, zdradza coraz to  nowe dowcipy na temat Sowiet\u00f3w. Ostatnio obieg\u0142a Lw\u00f3w wie\u015b\u0107, \u017ce  delegacja gminy \u017cydowskiej zasz\u0142a do g\u0142\u00f3wnego komisarza N.K.W.D.,  prosz\u0105c o zezwolenie na wys\u0142anie telegramu z 50-ciu s\u0142\u00f3w do Stan\u00f3w  Zjednoczonych Ameryki P\u00f3\u0142nocnej o pomoc, ale komisarz odm\u00f3wi\u0142. W\u00f3wczas  delegacja zredukowa\u0142a tre\u015b\u0107 telegramu do 25 s\u0142\u00f3w, komisarz r\u00f3wnie\u017c  odm\u00f3wi\u0142. Po porozumieniu delegaci obni\u017cyli telegram do 5 s\u0142\u00f3w i tym  razem komisarz odm\u00f3wi\u0142. W ko\u0144cu prosili o jedno s\u0142owo. Komisarz po  g\u0142\u0119bokim namy\u015ble doszed\u0142 do przekonania, \u017ce w jednym s\u0142owie nie b\u0119d\u0105  mogli odda\u0107 grozy po\u0142o\u017cenia, wi\u0119c wyrazi\u0142 zgod\u0119 na wys\u0142anie telegramu,  zawieraj\u0105cego jedno s\u0142owo i \u017bydzi zatelegrafowali do Ameryki: \u201egewa\u0142t\u201d.<\/p>\r\n<p>Z Przemy\u015blan dosz\u0142a mnie wiadomo\u015b\u0107 o  tragicznej \u015bmierci Jasia Zimmermanna. U rodzic\u00f3w Jasia by\u0142a na stancji  uczennica gimnazjum Zosia Gonet\u00f3wna, c\u00f3rka le\u015bniczego. 10 lutego  przyby\u0142o do dr Zimmermanna dw\u00f3ch uzbrojonych milicjant\u00f3w i zapytali o  Zosi\u0119. O\u015bwiadczyli, \u017ce wzywaj\u0105 j\u0105 rodzice, aby natychmiast powr\u00f3ci\u0142a do  domu, przy czym okazali pismo ojca. Zosia spakowa\u0142a rzeczy i pojecha\u0142a z  milicjantami.<\/p>\r\n<p>Dr Zimmermann poprosi\u0142 syna  Jasia, by za\u0142o\u017cy\u0142 narty i pobieg\u0142 za milicjantami i stwierdzi\u0142, czy  milicjanci istotnie odwo\u017c\u0105 Zosi\u0119 do ojca na le\u015bnicz\u00f3wk\u0119. Tymczasem sanna  z milicjantami nie pod\u0105\u017cy\u0142a ku le\u015bnicz\u00f3wce, tylko na stacj\u0119 kolejow\u0105  Kurowice.<\/p>\r\n<p>Jasiu pobieg\u0142 na nartach do le\u015bnicz\u00f3wki, aby powiadomi\u0107 rodzic\u00f3w Zosi o tym, co zasz\u0142o.<\/p>\r\n<p>Na  le\u015bnicz\u00f3wce Jasiu nie zasta\u0142 rodzic\u00f3w Zosi, tylko milicjant\u00f3w  Ukrai\u0144c\u00f3w, pl\u0105druj\u0105cych dobytek le\u015bniczego. Gdy milicjanci zauwa\u017cyli  Jasia, chcieli go pojma\u0107, ale Jasiu pocz\u0105\u0142 ucieka\u0107, w\u00f3wczas milicjanci  do niego strzelali. Ugodzili go od ty\u0142u w \u015bledzion\u0119. Jasiu doby\u0142 reszt\u0119  si\u0142, by dobrn\u0105\u0107 do Przemy\u015blan, ale nadmierny up\u0142yw krwi os\u0142abi\u0142 go,  przykucn\u0105\u0142 w lesie i zamarz\u0142 na \u015bmier\u0107. Rozpacz rodzic\u00f3w nie ma granic.<\/p>\r\n<p>Po wywiezieniu le\u015bniczych i gajowych, wraz z  rodzinami, we Lwowie powsta\u0142 pop\u0142och. Ludzie masowo, za bezcen,  sprzedaj\u0105 dobytek, zamieniaj\u0105 na czarnym rynku ruble na dolary i uchodz\u0105  pod okupacj\u0119 niemieck\u0105.<\/p>\r\n<p>Krysakowska, mimo,  \u017ce ma nieletniego syna w wi\u0119zieniu, posz\u0142a przez zielon\u0105 granic\u0119 pod  okupacj\u0119 niemieck\u0105. Da\u0142am jej pieni\u0105dze, aby zakupi\u0142a ciep\u0142\u0105 odzie\u017c i  pos\u0142a\u0142a Mietkowi.<\/p>\r\n<p>Ze Lwowa odjecha\u0142a ostatnia partia  \u201evolksdeutcher\u00f3w\u201d do Niemiec. Za po\u015brednictwem braci Mietka wr\u0119czy\u0142am  pewnej rodzinie obszerny list do Mietka, w kt\u00f3rym obja\u015bni\u0142am przyczyn\u0119  nieobecno\u015bci ojca i opisa\u0142am stosunki pod okupacj\u0105 sowieck\u0105.<\/p>\r\n<p>Pod koniec lutego zahaczy\u0142am o prac\u0119 w  znacjonalizowanych ogrodach na Zamarstynowie. Obowi\u0105zuje 8-mio godzinny  dzie\u0144 pracy, a co sz\u00f3sty dzie\u0144 mamy \u201ewyhodnoj\u201d, czyli dzie\u0144 wolny od  zaj\u0119\u0107. Zarobek uzale\u017cniony jest od rodzaju pracy, wynosi przeci\u0119tnie 3  ruble dziennie. Pracownik\u00f3w podzielono na zespo\u0142y. Sze\u015b\u0107 os\u00f3b stanowi  zesp\u00f3\u0142 i na zesp\u00f3\u0142 obliczono zarobek. Na czele zespo\u0142u sta\u0142 dozorca, a  nad dozorcami planownik i do niego nale\u017ca\u0142a kalkulacja wydajno\u015bci pracy.  Pr\u00f3cz tego istnia\u0142a administracja, a na czele ogrod\u00f3w sta\u0142o dw\u00f3ch  dyrektor\u00f3w. Ogrody s\u0105 niewielkie. Dawniej ca\u0142\u0105 administracj\u0119 stanowi\u0142  w\u0142a\u015bciciel. Bra\u0142 czynny udzia\u0142 w pracy i dba\u0142, by wydajno\u015b\u0107 nad\u0105\u017ca\u0142a za  zapotrzebowaniem rynku. Dzisiaj z ogrod\u00f3w tych \u017cyje 10-ciu nierob\u00f3w,  pobieraj\u0105 wy\u017csze wynagrodzenie od pracuj\u0105cych.<\/p>\r\n<p>W  naszym artelu ogrodniczym pracuj\u0105 przewa\u017cnie wyw\u0142aszczeni ziemianie i  oficerowie rezerwy, \u017cyj\u0105cy na fa\u0142szywych papierach. Prac\u0119 traktujemy  jako cel do osi\u0105gni\u0119cia paszport\u00f3w i ochrony przed uwi\u0119zieniem.<\/p>\r\n<p>Z oszklonych inspekt\u00f3w usuwamy \u015bnieg i nawozimy ogr\u00f3d nawozem.<\/p>\r\n<p>Dojazdy  do pracy uci\u0105\u017cliwe. Mam do pokonania przesiadk\u0119 pod kawiarni\u0105  Wiede\u0144sk\u0105. Dojazdy kosztuj\u0105 40 kopiejek dziennie, a na \u017cycie pozostaj\u0105 2  ruble i 60 kopiejek, za kt\u00f3ry to zarobek, po 134 dniach pracy, b\u0119d\u0119  mog\u0142a naby\u0107 kilogram s\u0142oniny.<\/p>\r\n<p>2 marca. Mama posz\u0142a do Brygidek, by poda\u0107 ojcu posy\u0142k\u0119. Nie przyj\u0119li. O\u015bwiadczyli, \u017ce ojca w Brygidkach nie ma.<\/p>\r\n<p>Zacz\u0119\u0142y\u015bmy  od nowa poszukiwania, ale bez skutku. Kto\u015b doradzi\u0142 nam, aby odczeka\u0107  do nast\u0119pnego miesi\u0105ca i spr\u00f3bowa\u0107 raz jeszcze, bowiem cz\u0119sto zabieraj\u0105  wi\u0119\u017ani\u00f3w do g\u0142\u00f3wnego N.K.W.D. na specjalne \u015bledztwo.<\/p>\r\n<p>Brat cioteczny Staszek przyni\u00f3s\u0142 wiadomo\u015b\u0107 o  zak\u0142adaniu sklep\u00f3w bakaliowych, w kt\u00f3rych b\u0119d\u0105 sprzedawa\u0107 owoce  po\u0142udniowe. Owoce po\u0142udniowe ros\u0142y w ciep\u0142ych krajach, a we Lwowie w  sklepach tych sprzedawano od czasu do czasu porcje chleba.<\/p>\r\n<p>W pierwszych dniach marca, do naszej  znacjonalizowanej kamienicy, przyby\u0142a jaka\u015b komisja, kilku \u017byd\u00f3w i  Polak. Polak, do wojny, by\u0142 znanym z\u0142odziejem. Komisja przeprowadzi\u0142a  pomiar mieszka\u0144 i ustali\u0142a czynsz. Mamie wyznaczono czynsz po 8 rubli od  metra kwadratowego, mnie za\u015b, jako \u201eczornoj roboczy\u201d po kilka kopiejek.<\/p>\r\n<p>Ko\u015bcio\u0142om  r\u00f3wnie\u017c wymierzono czynsz dzier\u017cawny po 8 rubli od metra kwadratowego.  Haraczem tym zmierzaj\u0105 do zaw\u0142adni\u0119cia ko\u015bcio\u0142\u00f3w i zamiany tych\u017ce na  kluby partyjne i sale do ta\u0144ca, jak to uczynili z ko\u015bcio\u0142ami  garnizonowymi.<\/p>\r\n<p>W po\u0142owie marca otrzyma\u0142am od Mietka  obszerny list. By\u0142 odpowiedzi\u0105 na m\u00f3j list wys\u0142any za po\u015brednictwem  owych \u201evolksdeutcher\u00f3w\u201d. Mietek pisze:<\/p>\r\n<p>\u201eNareszcie  wiem, co z ojcem. Los ojca przera\u017ca mnie. Nie wr\u00f3c\u0119 do Lwowa, cho\u0107by  mnie zwolnili z niewoli, bo nie widz\u0119 mo\u017cliwo\u015bci pracy dla siebie\u201d.<\/p>\r\n<p>Na ulicach Lwowa coraz cz\u0119\u015bciej \u0142apanki. Ludzie masowo gin\u0105 z ulic w bia\u0142y dzie\u0144.<\/p>\r\n<p>Dawnego  r\u0119bacza drzewa- Polaka- zamianowano \u201eupraw domu\u201d. \u0141azi po mieszkaniach i  wydaje polecenia. Mnie i mamie nakaza\u0142 oczyszczenie jezdni z lodu i  b\u0142ota. Wsp\u00f3\u0142czesny bur\u017cuj komunistyczny pali papierosy i dozoruje nas, a  na jego kwadratowej twarzy igra ironiczny u\u015bmieszek.<\/p>\r\n<p>Ze Lwowa zrobiono bud\u0119 jarmarczn\u0105. Na za\u0142amaniach ulic wmontowano g\u0142osniki radiowe. Od rana do wieczora rycz\u0105: \u201eMoskwa moja\u201d.<\/p>\r\n<p>Codziennie wieczorem lokatorzy s\u0105  obowi\u0105zani ucz\u0119szcza\u0107 na mittingi. Do kamienicy przychodzi politruk,  zwo\u0142uje wszystkich lokator\u00f3w kamienicy, przelicza i pyta str\u00f3\u017cow\u0105, czy  wszyscy, po czym zaczyna mitting. Wpierw okadza Stalina, po czym o\u015bwieca  nas \u201eciemna mas\u0119 polsk\u0105\u201d o dobroci stalinowskiej konstytucji i  zobowi\u0105zuje nas do kupna egzemlarza konstytucji. Zapowiedzia\u0142 egzaminy  oraz co czeka opornych.<\/p>\r\n<p>2 kwietnia 1940. Mama od p\u00f3\u0142nocy stoi pod  Brygidkami, by poda\u0107 ojcu posy\u0142k\u0119. Powr\u00f3ci\u0142a p\u00f3\u017ano wieczorem. Przyj\u0119li  tylko bielizn\u0119. Nazajutrz posz\u0142a sprawdzi\u0107 pokwitowanie. Widzia\u0142a podpis  ojca. Podzi\u0119kowa\u0142y\u015bmy Bogu za \u0142ask\u0119 w nieszcz\u0119\u015bciu.<\/p>\r\n<p><strong><em>Ze Lwowa do Kazachstanu &#8211; kartki z pami\u0119tnika kuzynki Ewy<\/em><\/strong><\/p>\r\n<p><strong><em><br \/><\/em><\/strong><\/p>\r\n<blockquote>\r\n<p><strong>POPRZEDNIE CZ\u0118\u015aCI <\/strong><strong><em>Ze Lwowa do Kazachstanu &#8211; kartki z pami\u0119tnika kuzynki Ewy<\/em>:<\/strong><\/p>\r\n<ul>\r\n<li><a href=\"http:\/\/www.bibula.com\/?p=33326\">Posy\u0142ka dla ojca<\/a><\/li>\r\n<li><a rel=\"bookmark\" href=\"..\/..\/?p=33141\">&#8222;Za to, \u017ce s\u0105 Polakami\u201d <\/a><\/li>\r\n<li> <a title=\" \"Wiadomo\u015b\u0107 od Mietka\u201d\" rel=\"bookmark\" href=\"..\/..\/?p=32773\">&#8222;Wiadomo\u015b\u0107 od Mietka\u201d<\/a><\/li>\r\n<li> <a title=\" \"Nie pani, tylko towarzyszka\u201d\" rel=\"bookmark\" href=\"..\/..\/?p=32666\">&#8222;Nie pani, tylko towarzyszka\u201d<\/a><\/li>\r\n<li> <a title=\" Co to za armia? - &lt;em&gt;z pami\u0119tnika Ewy&lt;\/em&gt;\" rel=\"bookmark\" href=\"..\/..\/?p=32308\">Co to za armia? &#8211; <em>z pami\u0119tnika Ewy<\/em><\/a><\/li>\r\n<\/ul>\r\n<\/blockquote>","protected":false},"excerpt":{"rendered":"10 lutego, pod wiecz\u00f3r, przybieg\u0142a do naszej kamienicy m\u0142oda dziewczyna. Powiadomi\u0142a, \u017ce na stacji kolejowej Podzamcze stoj\u0105 zamkni\u0119te wagony, z kt\u00f3rych proszono, aby uwiadomi\u0107 Go\u0142\u0105ba 6 i 12. Dosz\u0142y\u015bmy do przekonania, \u017ce chodzi o mam\u0119 i pani\u0105 Baboniow\u0105. \u201eWidocznie wywo\u017c\u0105 ojca i pu\u0142kownika dr Babonia\u201d- pomy\u015bla\u0142am le\u017c\u0105c w \u0142\u00f3\u017cku przezi\u0119biona. Mama zabra\u0142a \u017cywno\u015b\u0107, narzuci\u0142a na [&hellip;]","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"_acf_changed":false,"_monsterinsights_skip_tracking":false,"_monsterinsights_sitenote_active":false,"_monsterinsights_sitenote_note":"","_monsterinsights_sitenote_category":0,"ngg_post_thumbnail":0,"footnotes":"","_wp_rev_ctl_limit":""},"categories":[9],"tags":[66,59],"acf":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/33454"}],"collection":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=33454"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/33454\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=33454"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=33454"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=33454"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}