{"id":32958,"date":"2011-02-20T21:23:35","date_gmt":"2011-02-21T02:23:35","guid":{"rendered":"http:\/\/www.bibula.com\/?p=32958"},"modified":"2011-02-20T21:23:35","modified_gmt":"2011-02-21T02:23:35","slug":"ojciec-nie-wroci","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/www.bibula.com\/?p=32958","title":{"rendered":"Ojciec nie wr\u00f3ci"},"content":{"rendered":"<p><strong>Oko\u0142o p\u00f3\u0142nocy mieszka\u0144cy kamienicy zostali zerwani ze snu przera\u017aliwym odg\u0142osem dzwonka elektrycznego i ha\u0142a\u015bliwym waleniem kolbami karabin\u00f3w w drzwi wej\u015bciowe naszego mieszkania. Natarczywe ha\u0142asy postawi\u0142y mnie na r\u00f3wne nogi. Pobieg\u0142am do pokoju ojca, ale ojciec ju\u017c zd\u0105\u017ca\u0142 do przedpokoju, by otworzy\u0107 drzwi. Posz\u0142am z ojcem. By\u0142 blady, dr\u017ca\u0142y mu r\u0119ce.<\/strong><\/p>\r\n\r\n<p>Ojciec odsun\u0105\u0142 rygiel, przekr\u0119ci\u0142 klucz i otworzy\u0142 drzwi.<br \/>\r\nW progu mieszkania zastali\u015bmy \u017co\u0142nierzy sowieckich z wymierzonymi w nasz\u0105 stron\u0119 lufami karabin\u00f3w.<br \/>\r\nSpo\u015br\u00f3d \u017co\u0142nierzy sowieckich wyst\u0105pi\u0142 oficer w szynelu, z rewolwerem u pasa. Okaza\u0142 legitymacj\u0119 s\u0142u\u017cbow\u0105 i zapyta\u0142:<br \/>\r\n-Kto tu mieszka?<br \/>\r\n-Ja z \u017con\u0105 i c\u00f3rk\u0105.<br \/>\r\n-Kto wi\u0119cej?- zapyta\u0142<br \/>\r\n-Do niedawna mieszka\u0142 tu dr Czajkowski Zbigniew, ale tydzie\u0144 temu opu\u015bci\u0142 mieszkanie.- wyja\u015bni\u0142 ojciec.<br \/>\r\n-Wobec tego przeprowadzimy rewizj\u0119. Czy pozwalacie na rewizj\u0119?- zapyta\u0142 oficer sowiecki.<br \/>\r\n-Prosz\u0119- powiedzia\u0142 ojciec.<br \/>\r\nDo mieszkania weszli: sowiecki pu\u0142kownik, kilku m\u0142odszych oficer\u00f3w i szeregowc\u00f3w, a jeden z \u017co\u0142nierzy zosta\u0142 u progu mieszkania na stra\u017cy.<br \/>\r\nRozpocz\u0119to rewizj\u0119. Ca\u0142e mieszkanie przewr\u00f3cono do g\u00f3ry nogami. Otwierano szafy, szuflady, przeszukano \u0142\u00f3\u017cka i pod \u0142\u00f3\u017ckami.<br \/>\r\nOjciec zdenerwowany, z przera\u017ceniem patrzy na t\u0119 rewizj\u0119. Obok ojca stoi mama w nocnej bieli\u017anie i zamar\u0142a w bezruchu. Z os\u0142upieniem patrzy na buszuj\u0105cych sowieciarzy.<br \/>\r\nJeden z oficer\u00f3w zasiad\u0142 przy stole i spisuje protok\u00f3\u0142 z rewizji, drugi zdj\u0105\u0142 ze \u015bciany grupow\u0105 fotografi\u0119 z polowania i z\u0142o\u017cy\u0142 obok protokolanta.<br \/>\r\nPu\u0142kownik sowiecki zapyta\u0142 ojca, jakie posiada odznaczenia?<br \/>\r\nOjciec podszed\u0142 do szuflady, wyj\u0105\u0142 odznaczenia i wr\u0119czy\u0142 je sowieckiemu pu\u0142kownikowi. Ten obejrza\u0142 je i z\u0142o\u017cy\u0142 obok protokolanta.<br \/>\r\nMama spojrza\u0142a na fotografi\u0119, zapyta\u0142a sowieckiego pu\u0142kownika:<br \/>\r\n-Na co wam to potrzebne? Wi\u0119kszo\u015b\u0107 z tych ludzi nie \u017cyje.<br \/>\r\n-To nic- powiedzia\u0142 pu\u0142kownik.<br \/>\r\n\u0179o\u0142nierz z ospowat\u0105 twarz\u0105 zerwa\u0142 ze \u015bciany srebrn\u0105 plakietk\u0119 z podobizn\u0105 marsza\u0142ka Pi\u0142sudskiego, po\u0142ama\u0142 j\u0105 i rzuci\u0142 na pod\u0142og\u0119.<br \/>\r\n-Jak ci nie wstyd?!- powiedzia\u0142am do wandala.<br \/>\r\nNa to barbarzy\u0144ca z furi\u0105 pocz\u0105\u0142 nogami tratowa\u0107 po\u0142aman\u0105 plakietk\u0119.<br \/>\r\nOjciec wyj\u0105\u0142 bibu\u0142k\u0119, nasypa\u0142 do\u0144 tytoniu z zamiarem zlepienia papierosa. Dr\u017c\u0105 mu r\u0119ce, poci\u0105ga j\u0119zykiem po bibu\u0142ce, ale nijak nie mo\u017ce wydoby\u0107 z siebie krzty \u015bliny. Prosi mam\u0119:<br \/>\r\n-Zlep mi papierosa, bo mi wysch\u0142a \u015blina w ustach.<br \/>\r\nMama zlepi\u0142a papierosa i poda\u0142a ojcu.<br \/>\r\nZ \u017calem obserwuj\u0119 ojca, dostrzeg\u0142am w oczach jego l\u0119k.<br \/>\r\nCa\u0142a ta koszmarna rewizja trwa\u0142a kilka d\u0142ugich godzin.<br \/>\r\nProtokolant schowa\u0142 pi\u00f3ro do torby, z\u0142o\u017cy\u0142 do\u0144 protok\u00f3\u0142,w\u00f3wczas sowiecki pu\u0142kownik powiedzia\u0142:<br \/>\r\n-P\u00f3jdziecie na milicj\u0119 podpisa\u0107 protok\u00f3\u0142.<br \/>\r\n-Po co ojciec ma i\u015b\u0107 z wami, kiedy wr\u00f3ci?- zada\u0142am chaotyczne pytania.<br \/>\r\n-Wr\u00f3ci za p\u00f3\u0142 godziny po podpisaniu protoko\u0142u- powiedzia\u0142 sowiecki pu\u0142kownik.<br \/>\r\nMama dosta\u0142a zawrotu g\u0142owy i upad\u0142a na krzes\u0142o, a sowieci przynaglali ojca, by ju\u017c szed\u0142.<br \/>\r\nPrzeczucie szepce mi: \u201eojciec nie wr\u00f3ci\u201d.<br \/>\r\nWybieg\u0142am za ojcem na korytarz, wr\u0119czy\u0142 mi klucze od mieszkania. Chc\u0119 po\u017cegna\u0107 ojca, ale uzbrojeni \u017co\u0142nierze zagrodzili mi drog\u0119.<br \/>\r\nOjciec uni\u00f3s\u0142 wysoko r\u0119ce i pob\u0142ogos\u0142awi\u0142 mnie.<br \/>\r\n\u0179o\u0142nierz szarpn\u0105\u0142 ojca za rami\u0119,a inny pchn\u0105\u0142 go.<br \/>\r\nOjciec otoczony zbirami, szybkim krokiem schodzi\u0142 schodami, a kiedy znik\u0142 mi z oczu, ogarn\u0105\u0142 mnie \u017cal i g\u0142\u0119boki smutek. Chcia\u0142am p\u0142aka\u0107, ale nie mog\u0142am. Zabrak\u0142o mi si\u0142 do p\u0142aczu. Widzia\u0142am, jak lokatorzy nasi odchylali drzwi swych mieszka\u0144, wystawiali g\u0142owy, a z oczu ich p\u0142yn\u0119\u0142y \u0142zy. P\u0142aka\u0142a ca\u0142a \u201ekamienica\u201d i p\u0142akali rzewnie ci, kt\u00f3rzy mieszkali w suterynach.<br \/>\r\nW jadalni zasta\u0142am zrozpaczona mam\u0119. Zaniem\u00f3wi\u0142a. Usiad\u0142am przy mamie i te\u017c popad\u0142am w zadum\u0119.<br \/>\r\nPo d\u0142u\u017cszej chwili mama przerwa\u0142a cisz\u0119, zapyta\u0142a:<br \/>\r\n-P\u00f3jdziemy spa\u0107, czy te\u017c b\u0119dziemy czeka\u0107, a\u017c ojciec powr\u00f3ci?<br \/>\r\n-Nie mamy na co czeka\u0107, ojciec ju\u017c nie wr\u00f3ci- powiedzia\u0142am z gorycz\u0105 w g\u0142osie.<br \/>\r\nMama struchla\u0142a.<br \/>\r\nPo chwili mama podesz\u0142a chwiejnym krokiem do kuchni, rozpali\u0142a ogie\u0144 i ugotowa\u0142a mocnej, czarnej kawy.<br \/>\r\nOdziane wyczekiwa\u0142y\u015bmy brzasku dnia.<br \/>\r\n<br \/>\r\nZe \u015bwitem posz\u0142am do s\u0119dziego Pi\u0105tkowskiego, aby zasi\u0119gn\u0105\u0107 informacji, co mog\u0119 uczyni\u0107 w sprawie ojca?<br \/>\r\nS\u0119dzia Pi\u0105tkowski jest inwalid\u0105 z wojny \u015bwiatowej. Po wojnie uko\u0144czy\u0142 prawo i zosta\u0142 naczelnikiem S\u0105du Grodzkiego we Lwowie. Obecnie, ze wzgl\u0119du na kalectwo obu r\u0105k, zatrudniono go jako dozorc\u0119 w szpitalu miejskim przy ulicy G\u0142owi\u0144skiego.<br \/>\r\nZasadniczo s\u0119dziowie polscy siedz\u0105 po wi\u0119zieniach, ale s\u0119dziego Pi\u0105tkowskiego dot\u0105d nie ruszyli.<br \/>\r\nPi\u0105tkowscy ju\u017c nie spali, pili kaw\u0119. Nie zdziwi\u0142a ich moja ranna wizyta, bowiem dosz\u0142y ich s\u0142uchy o masowych aresztowaniach oficer\u00f3w rezerwy.<br \/>\r\nPo przedstawieniu sprawy, s\u0119dzia Pi\u0105tkowski doradzi\u0142, abym wsp\u00f3lnie z mam\u0105 posz\u0142a do milicji na ulic\u0119 Zielon\u0105 i tam usi\u0142owa\u0142a zasi\u0119gn\u0105\u0107 wie\u015bci o ojcu.<br \/>\r\nOko\u0142o godziny 9-tej by\u0142y\u015bmy w gmachu milicji przy ulicy Zielonej. Zauwa\u017cy\u0142y\u015bmy tam dziwny stan. Korytarze zab\u0142ocone, milicjanci biegaj\u0105 od biura do biura i ziewaj\u0105. Zajrza\u0142am do kancelarii, po\u0142o\u017conej po prawej stronie korytarza. Stanowi\u0142a dy\u017curk\u0119. W dy\u017curce na pod\u0142odze le\u017ca\u0142 stos fotografii i odznacze\u0144 pokonfiskowanych ostatniej nocy. Stos ze trzy metry wysoki. Dopiero teraz zrozumia\u0142am, ilu oficer\u00f3w rezerwy pad\u0142o ofiar\u0105 sowieckiego N.K.W.D.<br \/>\r\nGdzie\u017cby zasi\u0119gn\u0105\u0107 informacji? Na korytarzu spotykam milicjanta, zapyta\u0142am, kto mo\u017ce mi udzieli\u0107 informacji o ojcu? Milicjant nie raczy\u0142 nawet przystan\u0105\u0107. Zagadn\u0119\u0142am drugiego i trzeciego, ale bez skutku.<br \/>\r\n-Chod\u017amy na pi\u0119tro- zadecydowa\u0142am.<br \/>\r\nW korytarzu na pierwszym pi\u0119trze chodzi wartownik z karabinem. Jest nim m\u0142ody ch\u0142opak. Podchodz\u0119 ku niemu, by zapyta\u0107, a on krzyczy po ukrai\u0144sku, abym opu\u015bci\u0142a ten gmach.<br \/>\r\nKorytarzem zd\u0105\u017cali wypasieni enkawudy\u015bci. Podesz\u0142am do nich, nie przystan\u0119li, udali, \u017ce nie s\u0142ysz\u0105 mojego zapytania.<br \/>\r\nPrzechodz\u0119 obok tego gro\u017anego, m\u0142odego wartownika. Ten spojrza\u0142 w lewo i w prawo, zapyta\u0142 po polsku:<br \/>\r\n-Kogo pani szuka?<br \/>\r\n-W nocy zabrano mego ojca&#8230;- nie doko\u0144czy\u0142am zdania, a wartownik znowu krzyczy, bo korytarzem przechodz\u0105 enkawudy\u015bci. Kiedy przeszli, podesz\u0142am do wartownika, powiedzia\u0142:<br \/>\r\n-By\u0142o ich tutaj bardzo du\u017co, przed godzin\u0105 zabrali ich.<br \/>\r\nS\u0142ysz\u0119 kroki, odchodz\u0119, by nie nara\u017ca\u0107 wartownika. Gdy usta\u0142y kroki, znowu podesz\u0142am do wartownika, on wyja\u015bnia mi:<br \/>\r\n-Wywie\u017ali ich na ulic\u0119 Leona Sapiehy,<br \/>\r\nWyja\u015bnienie to nie zadowoli\u0142o mnie. Wesz\u0142am do kancelarii, ale nikogo nie zasta\u0142am. Otworzy\u0142am nast\u0119pne drzwi, tam r\u00f3wnie\u017c nikt nie urz\u0119dowa\u0142 i tak przesz\u0142am przez pi\u0119\u0107 kancelarii. W ostatniej kancelarii, za\u015bcielonej dywanem, r\u00f3wnie\u017c nikogo nie zasta\u0142am. Stan\u0119\u0142am w naro\u017cniku kancelarii i czekam. Nie trwa\u0142o to d\u0142ugo, do kancelarii wesz\u0142o dw\u00f3ch oficer\u00f3w N.K.W.D. Oficerowie ci co\u015b \u017cywo rozmawiali, jeden splun\u0105\u0142 na dywan. Podesz\u0142am do rozmawiaj\u0105cych i zapyta\u0142am:<br \/>\r\n-Tutaj jest m\u00f3j ojciec, kt\u00f3rego zabrano ostatniej nocy?<br \/>\r\nOficerowie zdumieli si\u0119, a ja widz\u0105c, \u017ce b\u0119dzie \u017ale, opu\u015bci\u0142am kancelari\u0119. Na korytarzu uchwyci\u0142am mam\u0119 za r\u0119k\u0119 i pospiesznie wysz\u0142y\u015bmy na ulic\u0119.<\/p>\r\n\r\n<p><em>cdn<\/em><\/p>","protected":false},"excerpt":{"rendered":"Oko\u0142o p\u00f3\u0142nocy mieszka\u0144cy kamienicy zostali zerwani ze snu przera\u017aliwym odg\u0142osem dzwonka elektrycznego i ha\u0142a\u015bliwym waleniem kolbami karabin\u00f3w w drzwi wej\u015bciowe naszego mieszkania. Natarczywe ha\u0142asy postawi\u0142y mnie na r\u00f3wne nogi. Pobieg\u0142am do pokoju ojca, ale ojciec ju\u017c zd\u0105\u017ca\u0142 do przedpokoju, by otworzy\u0107 drzwi. Posz\u0142am z ojcem. By\u0142 blady, dr\u017ca\u0142y mu r\u0119ce. Ojciec odsun\u0105\u0142 rygiel, przekr\u0119ci\u0142 klucz [&hellip;]","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"_acf_changed":false,"_monsterinsights_skip_tracking":false,"_monsterinsights_sitenote_active":false,"_monsterinsights_sitenote_note":"","_monsterinsights_sitenote_category":0,"ngg_post_thumbnail":0,"footnotes":"","_wp_rev_ctl_limit":""},"categories":[9],"tags":[66,59],"acf":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/32958"}],"collection":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=32958"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/32958\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=32958"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=32958"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=32958"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}