{"id":32927,"date":"2011-02-19T23:15:11","date_gmt":"2011-02-20T04:15:11","guid":{"rendered":"http:\/\/www.bibula.com\/?p=32927"},"modified":"2011-02-19T23:15:11","modified_gmt":"2011-02-20T04:15:11","slug":"o-potrzebie-pisarstwa-heroicznego-adam-danek","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/www.bibula.com\/?p=32927","title":{"rendered":"O potrzebie pisarstwa heroicznego &#8211; <em>Adam Danek<\/em>"},"content":{"rendered":"<p>Do og\u00f3lnego nastroju przenikaj\u0105cego tak zwane spo\u0142ecze\u0144stwa  rozwini\u0119te, a tak\u017ce panuj\u0105cego w \u017cyciu naszego w\u0142asnego Kraju (raz  zaliczanego do rozwini\u0119tych, a raz nie) doskonale pasuje okre\u015blenie  u\u017cyte niegdy\u015b przez <strong>Ernesta J\u00fcngera <\/strong>(1895-1998) dla scharakteryzowania \u017cycia republiki weimarskiej &#8211; <em>\u201eatmosfera bagna\u201d<\/em>.  Wok\u00f3\u0142 siebie obserwujemy bezprecedensowy co do g\u0142\u0119bi i skali rozk\u0142ad  wi\u0119zi wsp\u00f3lnotowych &#8211; dotykaj\u0105cy wsp\u00f3lnoty wszelkiego szczebla:  religijne, pa\u0144stwowe, narodowe, lokalne, zawodowe, a nawet rodzinne.  Jego najwa\u017cniejszym symptomem jest zanik etos\u00f3w w\u0142a\u015bciwych dla  poszczeg\u00f3lnych rodzaj\u00f3w wsp\u00f3lnot. A przy tym \u00f3w rozpad jakby nikogo nie  obchodzi. Systemy moralne i ideowe wydaj\u0105 si\u0119 nie wywo\u0142ywa\u0107 ju\u017c \u017cadnych  porusze\u0144 w obracaj\u0105cej si\u0119 stopniowo w kompost ludzkiej masie. Tylko  jedna wizja ci\u0105gle potrafi sk\u0142oni\u0107 ludzi do znoszenia niewyg\u00f3d, do  samozaparcia i po\u015bwi\u0119cenia &#8211; wizja dobrobytu, ale pojmowanego  jednowymiarowo, sp\u0142aszczonego do jego najni\u017cszego aspektu: syto\u015bci  materialnej. Od ca\u0142ej reszty wsp\u00f3\u0142cze\u015bni chc\u0105 mie\u0107 \u015bwi\u0119ty spok\u00f3j i  z\u0142oszcz\u0105 si\u0119 na ka\u017cdego, kto pr\u00f3buje ich przekonywa\u0107, \u017ce cz\u0142owiek  powinien si\u0119 po\u015bwi\u0119ca\u0107 dla (i w imi\u0119) czego\u015b innego, ni\u017c pe\u0142en garnek  czy portfel. Kwestie, kt\u00f3re jeszcze trzy pokolenia temu budzi\u0142y trosk\u0119  przynajmniej najlepszej cz\u0119\u015bci ka\u017cdej z warstw spo\u0142ecznych &#8211; takie, jak  moralno\u015b\u0107 publiczna, kondycja narodu, wychowanie nast\u0119pnej generacji i  konieczne dla niego wzorce, niepodleg\u0142o\u015b\u0107 pa\u0144stwa, jego bezpiecze\u0144stwo,  presti\u017c na arenie mi\u0119dzynarodowej, jego si\u0142a, daj\u0105ca oparcie narodowi &#8211;  zoboj\u0119tnia\u0142y dzi\u015b do tego stopnia, \u017ce kompletnie nie istniej\u0105 w  \u015bwiadomo\u015bci spo\u0142ecznej. Zdumienie i kpi\u0105ce u\u015bmiechy wywo\u0142uje sam fakt,  i\u017c mo\u017cna si\u0119 nimi interesowa\u0107, zamiast zajmowa\u0107 si\u0119 \u201eprawdziwym \u017cyciem\u201d.<\/p>\r\n\r\n<p>Oto wi\u0119c spo\u0142ecze\u0144stwo dzisiejszej doby: bezkszta\u0142tna, chorobliwie  bezbarwna zbieranina atom\u00f3w kr\u0119c\u0105cych si\u0119 wok\u00f3\u0142 samych siebie,  kierowanych jedynie egoistycznymi pop\u0119dami. W \u015blad za wyczuwalnymi i  obserwowalnymi trendami epoki pod\u0105\u017ca, jak zwykle, literatura.  Spo\u0142ecze\u0144stwa rozwini\u0119te, jak same si\u0119 chlubi\u0105, osi\u0105gn\u0119\u0142y niespotykany  nigdy wcze\u015bniej poziom alfabetyzacji, dzi\u0119ki czemu ich cz\u0142onkowie mog\u0105  by\u0107 w ka\u017cdym roku bud\u017cetowym zalewani tysi\u0105cami be\u0142kotliwych  powie\u015bci-produkcyjniak\u00f3w o sprawach na czasie: \u017cyciu \u201esingli\u201d, \u017cyciu  \u201etrzydziestolatk\u00f3w\u201d, \u017cyciu doros\u0142ych niedojrza\u0142ych do w\u0142asnego wieku (<em>kidult\u00f3w<\/em>),  \u017cyciu \u201egej\u00f3w\u201d, \u017cyciu prostytutek, \u017cyciu alkoholik\u00f3w, \u017cyciu meneli,  \u017cyciu \u201ezbuntowanych nastolatk\u00f3w\u201d, \u017cyciu japiszon\u00f3w, \u017cyciu samob\u00f3jc\u00f3w,  \u017cyciu narkoman\u00f3w, \u017cyciu rozwodnik\u00f3w\u2026 i tak dalej. Tonami literackiego  wype\u0142niacza pozbawionego jakiejkolwiek my\u015bli, jakiejkolwiek tre\u015bci poza  mniej lub bardziej (lub wcale) skrywan\u0105 fascynacj\u0105 zepsuciem. A to  jeszcze produkcyjniaki wyrabiane dla tej cz\u0119\u015bci sproletaryzowanego  mentalnie \u201erynku\u201d, kt\u00f3ra chce we w\u0142asnych oczach uchodzi\u0107 za czytelnik\u00f3w  literatury ambitnej. Kto za\u015b zliczy sensacyjne, przygodowe i romansowe  cha\u0142tury wypluwane przez aparat marketingu i reklamy dla wi\u0119kszo\u015bci  nowoczesnego proletariatu, kt\u00f3ra nawet takich \u201eambicji\u201d nie przejawia?<\/p>\r\n\r\n<p>Czy jednak polska literatura na pocz\u0105tku dwudziestego wieku sta\u0142a  przed \u0142atwiejszym zadaniem, ni\u017c na pocz\u0105tku dwudziestego pierwszego? Na  arenie mi\u0119dzynarodowej sprawa polska uchodzi\u0142a wtedy od d\u0142u\u017cszego czasu  za szcz\u0119\u015bliwie pogrzeban\u0105, ku uldze niemal wszystkich licz\u0105cych si\u0119  rz\u0105d\u00f3w i ich dyplomat\u00f3w. W \u00f3wczesnej kulturze panowa\u0142a moda na upajanie  si\u0119 wyziewami w\u0142asnego gnicia, nie mniej ostentacyjne ni\u017c dzisiaj. Wtedy  tak\u017ce opatrywano t\u0119 \u017ca\u0142osn\u0105 sk\u0142onno\u015b\u0107 m\u0105drymi nazwami: modernizm,  dekadentyzm, <em>wiek nerwowy<\/em>, <em>fin de si\u00c3\u00a8cle<\/em>, podobnie jak  dzisiaj do znudzenia gada si\u0119 o \u201epostmodernizmie\u201d. Nastroje w polskim  spo\u0142ecze\u0144stwie nie sk\u0142ania\u0142y do triumfalizmu. Myli si\u0119 ten, kto s\u0105dzi,  \u017ce <em>postpolityka<\/em>, owo poddawanie si\u0119 nurtowi wydarze\u0144 po\u0142\u0105czone z  niech\u0119ci\u0105 do grzebania si\u0119 w jakichkolwiek ideach i koncepcjach  politycznych, zosta\u0142a wynaleziona dopiero po II wojnie \u015bwiatowej. W  Polsce dawa\u0142o si\u0119 wyczu\u0107 pragnienie wielkich przemian &#8211; przy r\u00f3wnie  odczuwalnej niech\u0119ci do zrobienia czegokolwiek na ich rzecz. Dzia\u0142alno\u015b\u0107  mniejszo\u015bciowych \u015brodowisk, kt\u00f3re postulowa\u0142y wywo\u0142anie tych mgli\u015bcie  oczekiwanych przez og\u00f3\u0142 zmian, w praktyce cz\u0119sto wywo\u0142ywa\u0142a u rodak\u00f3w  zaniepokojenie lub rozdra\u017cnienie zamiast oczekiwanego odd\u017awi\u0119ku. I  wynika\u0142o to nie tyle z konserwatyzmu Polak\u00f3w, z jakiego\u015b \u015bwiadomego  przywi\u0105zania do \u0142adu zapewnianego przez trzy monarchie, ile raczej z  prozaicznej ludzkiej sk\u0142onno\u015bci do przyzwyczajania si\u0119 do tego, co  istnieje obecnie bez szukania sobie dodatkowych problem\u00f3w. Domoro\u015bli  politycy wy\u017cywali si\u0119 w kawiarnianych, piwiarnianych i imieninowych  dyskusjach, w publicystyce frazes patriotyczny by\u0142 jak zawsze w cenie,  ale poza przys\u0142uchiwaniem i udzielaniem si\u0119 w pierwszych czy lektur\u0105  drugiego w gazetach trzeba by\u0142o pracowa\u0107 i robi\u0107 interesy, zajmowa\u0107 si\u0119  prawdziwym \u017cyciem, a nie my\u015ble\u0107 o g\u0142upotach.<\/p>\r\n\r\n<p>Na prze\u0142omie stuleci senny bulgot nadwi\u015bla\u0144skiego bagna przeci\u0105\u0142  nagle ostry g\u0142os surm, za kt\u00f3rym wdar\u0142 si\u0119 marszowy brz\u0119k pancerzy i  rycerskich ostr\u00f3g: Wyspia\u0144ski. Czym dla obudzenia m\u00f3zgu narodu by\u0142o  prowadzone w cieniu ju\u017c od szeregu lat dzie\u0142o <strong>J\u00f3zefa Pi\u0142sudskiego <\/strong>(1867-1935), <strong>Romana Dmowskiego <\/strong>(1864-1939) i <strong>W\u0142adys\u0142awa Studnickiego <\/strong>(1867-1953),  to dla zbudzenia ducha narodu uczyni\u0142 \u201epi\u0105ty Wieszcz\u201d, prostuj\u0105c im  \u015bcie\u017cki do serc Polak\u00f3w. Przebudzenie jednak rzadko bywa przyjemne. W  dw\u00f3ch genialnych dramatach narodowych, <em>\u201eWeselu\u201d<\/em> (1900) i <em>\u201eWyzwoleniu\u201d<\/em> (1902), Wyspia\u0144ski da\u0142 pora\u017caj\u0105cy obraz polskiego spo\u0142ecze\u0144stwa:  parali\u017cu woli, duchowego rozk\u0142adu, zatracenia si\u0119 w prywatnym  wygodnictwie, marazmu, zniewie\u015bcienia, tromtadrackiej pozy zast\u0119puj\u0105cej  my\u015blenie polityczne, rozbuchanych, cho\u0107 niekonkretnych marze\u0144 o  zmartwychwstaniu Polski zmieszanych z oboj\u0119tno\u015bci\u0105 na w\u0142asn\u0105 niemoc;  analogiczn\u0105 diagnoz\u0119 postawi\u0142 p\u00f3\u017aniej <strong>Wac\u0142aw Berent <\/strong>(1873-1940) w po\u015bwi\u0119conej tym samym zagadnieniom znakomitej powie\u015bci <em>\u201eOzimina\u201d <\/em>(1911).  A przecie\u017c, mimo ca\u0142ej ostro\u015bci s\u0105du, obaj wielcy literaci nie  konstatowali po prostu ze smutkiem pogodzenia si\u0119 Polak\u00f3w z rol\u0105  tworzywa historii, lecz szukali z niej drogi wyj\u015bcia; nie za\u0142amywali  tylko r\u0105k nad polsk\u0105 niezdolno\u015bci\u0105 do akcji, lecz wzywali do jej  przezwyci\u0119\u017cenia. Obok partykularnej sprawy polskiej zajmowali si\u0119 tak\u017ce  bardziej uniwersalnym problemem nurtuj\u0105cego Europ\u0119 kryzysu normatywnego,  rozrostem dekadencji i zw\u0105tpienia. W ich utworach jako odpowied\u017a na  kryzys kultury wydawa\u0142o si\u0119 rozlega\u0107 wo\u0142anie o heroiczny Czyn dla  wsp\u00f3lnoty narodowej, odradzaj\u0105cy j\u0105 w dzia\u0142aniu. Jednocze\u015bnie i  Wyspia\u0144ski, i Berent ukazali z ca\u0142\u0105 jaskrawo\u015bci\u0105, \u017ce spo\u0142ecze\u0144stwo jest  wiecznie niegotowe do Czynu, wiecznie wczorajsze. Swoje przes\u0142anie  adresowali wi\u0119c zapewne nie do szerokich rzesz narodu, ale do jego  awangardy, chc\u0105c, by wcieli\u0142a si\u0119 w Spenglerowski los, co wlecze za sob\u0105  w przysz\u0142o\u015b\u0107 oporn\u0105 wi\u0119kszo\u015b\u0107<sup><a name=\"odeslanie_1\" href=\"http:\/\/www.legitymizm.org\/pisarstwo-heroiczne#przypis_1\">1<\/a><\/sup>.<\/p>\r\n\r\n<p>Tradycjonali\u015bci i ko\u0142a konserwatywne nie wykazali w\u00f3wczas  zainteresowania obmy\u015blaniem i przygotowywaniem Czynu. I w tym sensie  zawiedli, nie wyczuwaj\u0105c donios\u0142o\u015bci momentu historycznego, co dziwi tym  bardziej, \u017ce w\u0142a\u015bnie konserwaty\u015bci odznaczali si\u0119 zawsze najg\u0142\u0119bszym  rozumieniem historii i najwi\u0119ksz\u0105 przywi\u0105zywali do niego wag\u0119 w swej  my\u015bli politycznej. Nigdy si\u0119 nie dowiemy, jak potoczy\u0142aby si\u0119 historia  Polski podczas <em>\u201ewojny powszechnej lud\u00f3w\u201d<\/em> i jakie oblicze ideowe  przyj\u0119\u0142aby odbudowana polska pa\u0144stwowo\u015b\u0107, gdyby we w\u0142a\u015bciwym czasie  podj\u0119li owo zadanie. Skoro jednak omieszkali to uczyni\u0107, sztandar  heroicznego Czynu podnie\u015bli pisarze lewicowi, zwi\u0105zani z narodowym  skrzyd\u0142em ruchu socjalistycznego. Proces przebudzenia \u201e\u017co\u0142nierza  politycznego\u201d rewolucji, pr\u00f3by, przez jakie musia\u0142 on przej\u015b\u0107, jego  zmagania z konformizmem wi\u0119kszo\u015bci rodak\u00f3w i tragiczne cz\u0119sto  konsekwencje \u017cyciowe jego walki przedstawiali <strong>Gustaw Dani\u0142owski <\/strong>(1871-1927) w powie\u015bciach <em>\u201eZ minionych dni\u201d <\/em>(1902) i <em>\u201eJask\u00f3\u0142ka\u201d<\/em> (1907), <strong>Stanis\u0142aw Brzozowski <\/strong>(1878-1911) w powie\u015bci <em>\u201eP\u0142omienie\u201d <\/em>(1908) czy <strong>Andrzej Strug <\/strong>(w\u0142. Tadeusz Ga\u0142ecki, 1871-1937) w cyklu opowiada\u0144 <em>\u201eLudzie podziemni\u201d<\/em> (1908) i powie\u015bci <em>\u201eDzieje jednego pocisku\u201d<\/em> (1910). W pewnej mierze kontynuowali oni tradycj\u0119 pisarsk\u0105 tworz\u0105cego wcze\u015bniej <strong>J\u00f3zefa Atanazego Rogosza <\/strong>(1844-1896),  kombatanta powstania styczniowego i demokratycznego radyka\u0142a, autora  utwor\u00f3w po\u015bwi\u0119conych galicyjskim spiskom niepodleg\u0142o\u015bciowym z lat  czterdziestych XIX wieku, m.in. powie\u015bci <em>\u201eMarzyciele\u201d <\/em>(1881) i <em>\u201eDla idei\u201d<\/em> (1885). Lewicowe pogl\u0105dy spo\u0142eczne, artyku\u0142owane w dzie\u0142ach tych  socjalistycznych pisarzy, mo\u017cna odsun\u0105\u0107 na bok, doceniaj\u0105c je jako  pierwsze od dawna przejawy zainteresowania polskiej literatury dynamik\u0105  Czynu i procesem jego narodzin, dalekie przy tym od idealizacji, jakiej  temat \u00f3w poddawano w epoce romantyzmu. W Polsce niepodleg\u0142ej literatura  przyzywaj\u0105ca nowe pokolenie do Czynu przesta\u0142a stanowi\u0107 domen\u0119  patriotycznego skrzyd\u0142a lewicy. To czas, kiedy zwi\u0105zany z ONR katolicki  pisarz <strong>W\u0142adys\u0142aw Jan Grabski <\/strong>(1901-1970) tworzy trylogi\u0119 opisuj\u0105c\u0105 drog\u0119 \u201e\u017co\u0142nierzy politycznych\u201d narodowego radykalizmu, z\u0142o\u017con\u0105 z powie\u015bci <em>\u201eBracia\u201d <\/em>(1934), <em>\u201eK\u0142amstwo\u201d<\/em> (1935) i <em>\u201eNa kraw\u0119dzi\u201d<\/em> (1936); czas, kiedy znany dzia\u0142acz i publicysta obozu narodowego <strong>J\u0119drzej Giertych <\/strong>(1903-1992) wydaje <em>thriller<\/em> polityczny <em>\u201eZamach\u201d<\/em> (1938), opowiadaj\u0105cy o walce nacjonalistycznej konspiracji z \u017cydowskimi si\u0142ami lewicowego przewrotu.<\/p>\r\n\r\n<p>Okr\u0105g wieku si\u0119 zamkn\u0105\u0142. Dzi\u015b, na pocz\u0105tku XXI stulecia, zn\u00f3w otacza  nas wszechobecne zw\u0105tpienie, wzbiera anomia, nabrzmiewa ropnie kryzys  kultury. Raz jeszcze nasta\u0142a, opisana niegdy\u015b przez narodowego  mesjanist\u0119 <strong>Jerzego Brauna <\/strong>(1901-1975), <em>\u201egin\u0105ca era\u201d<\/em>.  Nasz czas gnije. Ale wyziewy tego, co gnije, niekiedy okazuj\u0105 si\u0119  zapalne. Zn\u00f3w potrzeba pisarstwa heroicznego, porywaj\u0105cego dusze  czytelnik\u00f3w, zw\u0142aszcza m\u0142odego pokolenia &#8211; literatury, kt\u00f3ra wo\u0142a\u0142aby o  Czyn, nawet gdyby pocz\u0105tkowo mia\u0142a wo\u0142a\u0107 na puszczy &#8211; iskry w zapalnej  atmosferze. Wsp\u00f3\u0142czesna produkcja literacka szerzy mod\u0119 na zniewie\u015bcia\u0142\u0105  \u201ewra\u017cliwo\u015b\u0107\u201d oraz na upajanie si\u0119 w\u0142asn\u0105 niekontrolowan\u0105  emocjonalno\u015bci\u0105. Jednak cz\u0142owiek prawdziwie wra\u017cliwy musi w ko\u0144cu  odnale\u017a\u0107 w sobie dziedzictwo przodk\u00f3w, kt\u00f3rego dog\u0142\u0119bne odczucie i  prze\u017cycie zakorzenia go we wsp\u00f3lnocie narodowej. Drog\u0119 t\u0119 przeby\u0142  francuski pisarz nacjonalistyczny <strong>Maurycy Barr\u00c3\u00a8s <\/strong>(1862-1923), streszczaj\u0105c j\u0105 p\u00f3\u017aniej w formule: <em>\u201eKocham nade wszystko m\u00f3j \u015bwiat wewn\u0119trzny, ale w nim odkrywam \u015bwiat narodowy &#8211; staj\u0119 si\u0119 przeto dzieckiem narodu\u201d<\/em>.  Ukaza\u0107 t\u0119 drog\u0119 &#8211; to zadanie dla m\u0142odszych polskich pisarzy, cz\u0119sto  utalentowanych i umiej\u0105cych trafi\u0107 do czytelnika, lecz grz\u0119zn\u0105cych w  banalnej, bezideowej komercji. Przymusowa \u201epowszechna edukacja\u201d rzekomo  zapewnia dzi\u015b wszystkim, niezale\u017cnie od miejsca urodzenia i statusu  rodziny, bezprecedensowo swobodny rozw\u00f3j zdolno\u015bci. Gdzie zatem s\u0105  prozaicy dzisiejszej doby na miar\u0119 Gustawa Dani\u0142owskiego, Stanis\u0142awa  Brzozowskiego, W\u0142adys\u0142awa Jana Grabskiego, J\u0119drzeja Giertycha, <strong>Juliusza Kaden-Bandrowskiego <\/strong>(1885-1944), <strong>Leonarda Furs-\u0179yrkiewicza <\/strong>(1900-1965, pp\u0142k dypl.), <strong>Andrzeja Trzebi\u0144skiego <\/strong>(1920-1942), gdzie poeci pokroju <strong>Edwarda S\u0142o\u0144skiego <\/strong>(1872-1926), <em>\u201eBarda Czwartak\u00f3w\u201d <\/em><strong>W\u0142adys\u0142awa Orkana <\/strong>(1875-1930), legionowego \u017co\u0142nierza zwiadu <strong>Stanis\u0142awa D\u0142ugosza <\/strong>(1891-1915), <strong>Boles\u0142awa Niemiry<\/strong>, <strong>Aleksandra Sygryca<\/strong>,<strong> Stanis\u0142awa Szarskiego<\/strong>?  W spo\u0142ecze\u0144stwie zdominowanym, przynajmniej medialnie, przez skarla\u0142e  lub z\u0142amane charaktery, potrzeba jak nigdy literatury, kt\u00f3ra b\u0119dzie  wychowywa\u0107 i inspirowa\u0107 ludzi Czynu. Nie s\u0142abeuszowskiej kultury, kt\u00f3ra  fascynuje si\u0119 w\u0142asnym rozk\u0142adem, nie g\u0142osu duszy, kt\u00f3ra upaja si\u0119  smrodem w\u0142asnego gnicia, lecz literatury, kt\u00f3ra ponownie zwi\u0105\u017ce zerwan\u0105  ni\u0107, \u0142\u0105cz\u0105c\u0105 wsp\u00f3\u0142czesnych z minionymi generacjami. I zamieni t\u0119 ni\u0107 w  lont.<\/p>\r\n\r\n<p><strong><em>Adam Danek<\/em><\/strong><\/p>\r\n\r\n<hr \/>\r\n\r\n<p><sup><a name=\"przypis_1\" href=\"http:\/\/www.legitymizm.org\/pisarstwo-heroiczne#odeslanie_1\">1<\/a><\/sup> Chodzi o zaczerpni\u0119t\u0105 z pism Seneki sentencj\u0119 <em>\u201eDucunt fata volentem, nolentem trahunt\u201d<\/em> (\u0142ac. chc\u0105cych losy prowadz\u0105, niech\u0119tnych wlok\u0105), kt\u00f3r\u0105 rewolucyjno-konserwatywny filozof <strong>Oswald Spengler <\/strong>(1880-1936) zamkn\u0105\u0142 swe epokowe dzie\u0142o <em>\u201eZmierzch Zachodu\u201d<\/em> (1918-1922). Kilka lat wcze\u015bniej od Spenglera u\u017cy\u0142 jej do podsumowania  swych rozwa\u017ca\u0144 inny rewolucyjny my\u015bliciel &#8211; Lenin, w pracy <em>\u201eOportunizm i krach II Mi\u0119dzynarod\u00f3wki\u201d<\/em> (1916).<\/p>","protected":false},"excerpt":{"rendered":"Do og\u00f3lnego nastroju przenikaj\u0105cego tak zwane spo\u0142ecze\u0144stwa rozwini\u0119te, a tak\u017ce panuj\u0105cego w \u017cyciu naszego w\u0142asnego Kraju (raz zaliczanego do rozwini\u0119tych, a raz nie) doskonale pasuje okre\u015blenie u\u017cyte niegdy\u015b przez Ernesta J\u00fcngera (1895-1998) dla scharakteryzowania \u017cycia republiki weimarskiej &#8211; \u201eatmosfera bagna\u201d. Wok\u00f3\u0142 siebie obserwujemy bezprecedensowy co do g\u0142\u0119bi i skali rozk\u0142ad wi\u0119zi wsp\u00f3lnotowych &#8211; dotykaj\u0105cy wsp\u00f3lnoty [&hellip;]","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"_acf_changed":false,"_monsterinsights_skip_tracking":false,"_monsterinsights_sitenote_active":false,"_monsterinsights_sitenote_note":"","_monsterinsights_sitenote_category":0,"ngg_post_thumbnail":0,"footnotes":"","_wp_rev_ctl_limit":""},"categories":[9],"tags":[],"acf":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/32927"}],"collection":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=32927"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/32927\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=32927"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=32927"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=32927"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}