{"id":32773,"date":"2011-02-17T23:59:10","date_gmt":"2011-02-18T04:59:10","guid":{"rendered":"http:\/\/www.bibula.com\/?p=32773"},"modified":"2011-02-17T16:43:43","modified_gmt":"2011-02-17T21:43:43","slug":"wiadomosc-od-mietka","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/www.bibula.com\/?p=32773","title":{"rendered":"&#8222;Wiadomo\u015b\u0107 od Mietka&#8221;"},"content":{"rendered":"<p><strong> 1 listopada 1939<\/strong>. Mieszka\u0144cy grodu pod\u0105\u017cyli na  cmentarz \u0141yczakowski, gdzie spoczywaj\u0105 obro\u0144cy Lwowa. Przyby\u0142o wiele  nowych mogi\u0142 tych, kt\u00f3rzy polegli w ostatniej wojnie.Drog\u0119  wiod\u0105c\u0105 na cmentarz obstawi\u0142o N.K.W.D. w cywilu. Ofiar\u0105 pada\u0142a  przewa\u017cnie m\u0142odzie\u017c. Wiele matek powr\u00f3ci\u0142o z cmentarza bez ma\u0142oletnich  syn\u00f3w. Nad Lwowem zawis\u0142a czarna chmura,  ludzie spos\u0119pnieli. Wielu jeszcze tego samego dnia wyruszy\u0142o na Rumuni\u0119,  W\u0119gry lub pod okupacj\u0119 niemieck\u0105.<\/p>\r\n\r\n<p><strong> 11 listopada<\/strong>, \u015bwi\u0119to Niepodleg\u0142o\u015bci, min\u0119\u0142o  bez echa. Ojciec nie opuszcza\u0142 domu, rozpami\u0119tywa\u0142 defilady lat  ubieg\u0142ych, kiedy miarowy krok \u017co\u0142nierza polskiego zalega\u0142 ulice Lwowa.  Dzisiaj po lwowskich brukach ci\u0105gn\u0105 d\u0142ugie ogonki zn\u0119kanych ludzi,  wyczekuj\u0105cych na k\u0119s w\u0142asnego chleba. Po 11  listopadzie da\u0142a zna\u0107 o sobie \u201etajna organizacja\u201d. W\u015br\u00f3d Polak\u00f3w kr\u0105\u017c\u0105  biuletyny, odezwy i ulotki, a wieczorami Polacy s\u0142uchaj\u0105 komunikat\u00f3w  polskich z Pary\u017ca.Wielu ocala\u0142ych m\u0119\u017cczyzn  ka\u017cdej nocy \u015bpi gdzie indziej. Ojciec zadaje mamie pytanie, co ma  powiedzie\u0107, gdy Sowieci zapytaj\u0105 o rok 1919 i 1920? Mama doradza\u0142a, aby  o\u015bwiadczy\u0142, i\u017c w tym czasie przechodzi\u0142 tyfus, ale ojciec wychodzi\u0142 z  za\u0142o\u017cenia, \u017ce oficerowi k\u0142ama\u0107 nie wolno.Powoli  zagl\u0105da mr\u00f3z. Kamienic\u0119 znacjonalizowano. Nowy w\u0142a\u015bciciel &#8211; Zwi\u0105zek  Sowiecki Republik Rad &#8211; napastuje lokator\u00f3w o komorne, nie dba o ich  potrzeby. W ca\u0142ej kamienicy nie ma ani jednej szyby, wylecia\u0142y podczas  bombardowania Lwowa przez Niemc\u00f3w. Ojciec  naby\u0142 kilka nieheblowanych desek i zabili\u015bmy okna, a po\u015brodku wprawili  ma\u0142e okienka, by wpu\u015bci\u0107 do mieszkania nieco \u015bwiat\u0142a. Pod  koniec listopada nadesz\u0142a od Mietka odkrytka, napisana do ojca. Doni\u00f3s\u0142  o swym istnieniu i prosi\u0142 o opiek\u0119 nade mn\u0105. Zaraz po obiedzie posz\u0142am  do te\u015bciowej, by powiadomi\u0107 j\u0105 o tej radosnej wie\u015bci.<br \/>\r\n <strong><\/strong><\/p>\r\n\r\n<p><strong>30 listopada<\/strong>, pod wiecz\u00f3r, siedzieli\u015bmy w  salonie, gdy wtem s\u0142yszymy pi\u0119ciokrotny dzwonek. Serce pocz\u0119\u0142o mi  gwa\u0142townie bi\u0107, a r\u0119ce dr\u017ca\u0142y. Odchyli\u0142am drzwi, zasta\u0142am \u015bredniego wzrostu m\u0119\u017cczyzn\u0119- bruneta. Zapyta\u0142, czy tu mieszka pan pu\u0142kownik Wojakowski. -Mieszka- powiedzia\u0142am-Mam wiadomo\u015b\u0107 od pana podporucznika Mieczys\u0142awa. Adwokat Bardach ze Lwowa siedzi w fotelu i opowiada nam swe prze\u017cycia wojenne, jakie przeszed\u0142 wsp\u00f3lnie z Mietkiem. -Mieczys\u0142aw  pe\u0142ni\u0142 funkcj\u0119 szefa kancelarii sztabu dow\u00f3dcy dywizji, podczas  obl\u0119\u017cenia Warszawy urz\u0119dowa\u0142 na zamku Prezydenta. I tam popadli\u015bmy w  niewol\u0119. Da\u0142 mi t\u0119 oto wizyt\u00f3wk\u0119, na kt\u00f3rej napisa\u0142 adres i powiedzia\u0142,  abym zadzwoni\u0142 pi\u0119\u0107 razy.P\u00f3\u017ano by\u0142o, gdy adwokat Bardach opu\u015bci\u0142 nasz dom. D\u0142ugo rozbiera\u0142am z rodzicami szczeg\u00f3\u0142y, jakie us\u0142ysza\u0142am o Mietku.<\/p>\r\n\r\n<p>Sowieci znie\u015bli niedziel\u0119, jako \u015bwi\u0119to.  Obecnie co sz\u00f3sty dzie\u0144 jest wolny od zaj\u0119\u0107. Nazwano go \u201ewychodnoj\u201d<span class=\"pullquote\">Sowieci znie\u015bli niedziel\u0119, jako \u015bwi\u0119to. Obecnie co sz\u00f3sty dzie\u0144 jest wolny od zaj\u0119\u0107. Nazwano go 'wychodnoj&#8217;<\/span>.  Ka\u017cdy urz\u0105d, czy te\u017c fabryka, \u015bwi\u0119tuj\u0105 innego dnia. Ba\u0142agan, s\u0142owem,  wielki ba\u0142agan!Zasadniczo pomys\u0142 nie bez  racji. Zmierza do pe\u0142nej dezorientacji, aby ludzie nie mogli wsp\u00f3\u0142\u017cy\u0107 ze  sob\u0105 i wywo\u0142ywa\u0107 niezadowolenia.W  niedziel\u0119 istnieje dzie\u0144 powszedni, ale Polacy nadal \u015bwi\u0119tuj\u0105 w  niedziel\u0119 i ko\u015bcio\u0142y s\u0105 wype\u0142nione po brzegi. Sowieci, by zohydzi\u0107  niedziel\u0119, wykonuj\u0105 w tym dniu specjalne prace, jak napraw\u0119 \u015bciek\u00f3w  kanalizacyjnych, zw\u00f3zk\u0119 w\u0119gla, a przed po\u0142udniem sprzedaj\u0105 makaron.<\/p>\r\n\r\n<p><strong>6 grudnia<\/strong> na murach dom\u00f3w rozklejono  obwieszczenia, aby do 8 grudnia przeszli rejestracj\u0119 polscy oficerowie w  celu wymiany legitymacji. Ojciec formalno\u015bci dope\u0142ni\u0142 i uzyska\u0142  legitymacj\u0119 stwierdzaj\u0105c\u0105 stopie\u0144 oficerski.<\/p>\r\n\r\n<p><strong> 8 grudnia<\/strong>. \u015awi\u0119to Matki Boskiej, nie uznane  przez naje\u017ad\u017ac\u00f3w. Na ulicy G\u0142owi\u0144skiego spotka\u0142am 8-mio letni\u0105 Ewuni\u0119,  c\u00f3rk\u0119 brata ciotecznego-Adama. Nios\u0142a pod pach\u0105 torb\u0119 szkoln\u0105,  przywita\u0142a mnie, zapyta\u0142a: -Czy ciocia wie,  \u017ce dzisiaj \u015bwi\u0119to? Bolszewicy kazali nam przyj\u015b\u0107 do szko\u0142y, ale pani  nauczycielka zwolni\u0142a nas. Powiedzia\u0142a: \u201eId\u017acie do ko\u015bcio\u0142a, bo dzisiaj  jest \u015bwi\u0119to Matki Boskiej\u201d.-By\u0142am w ko\u015bciele i zanios\u0142am mod\u0142y za tatusia- powiedzia\u0142a Ewunia. Ojciec Ewy zgin\u0105\u0142 potem w 1940 roku w lasku katy\u0144skim.<\/p>\r\n\r\n<p><strong> 9 grudnia<\/strong>. Ciemno by\u0142o, gdy wysz\u0142am z domu  za chlebem. Zdobycie kilograma chleba jest coraz trudniejsze. Sklepy z  chlebem opanowa\u0142 proletariat \u017cydowski. Cz\u0119\u015bciowo sprzedaj\u0105 chleb w  sklepie, ale wi\u0119kszo\u015b\u0107 chleba puszczaj\u0105 na czarny rynek, uzyskuj\u0105c za\u0144  wielokrotnie wy\u017csz\u0105 cen\u0119. We Lwowie panuje  dro\u017cyzna, a p\u0142aca ekspedienta sklepowego wynosi od 150 do 200 rubli  miesi\u0119cznie. Wystarcza na kupno kilograma s\u0142oniny. Przed wojn\u0105  ekspedient m\u00f3g\u0142 kupi\u0107 za swe wynagrodzenie co najmniej pi\u0119\u0107dziesi\u0105t  kilogram\u00f3w s\u0142oniny. Min\u0119\u0142a pora obiadowa, a dot\u0105d nie zdoby\u0142am upragnionego chleba. Trzeba p\u00f3j\u015b\u0107 do domu bez chleba.Szarzeje.  Wracam na ulic\u0119 \u0141yczakowsk\u0105, wtem spotka\u0142am przemy\u015bla\u0144skiego milicjanta  \u017byda, dawnego krawca. Zaczepi\u0142 mnie i wypytywa\u0142, gdzie mieszkam.  Poda\u0142am zmy\u015blony adres, ulic\u0119 Pe\u0142czy\u0144sk\u0105. Nak\u0142ania\u0142 mnie, abym pojecha\u0142a  z nim do Przemy\u015blan dla odwiedzenia znajomych. Zrozumia\u0142am, i\u017c pragnie  mnie dowie\u017a\u0107 do Przemy\u015blan. Pozostawi\u0142am go na ulicy i nieomal biegiem,  r\u00f3znymi uliczkami, pod\u0105\u017cy\u0142am na ulic\u0119 Pe\u0142czy\u0144sk\u0105. By\u0142am pewna, \u017ce \u015bledzi  mnie. Na Pe\u0142czy\u0144skiej wesz\u0142am do pierwszej z brzegu kamienicy i  pobieg\u0142am na III pi\u0119tro, gdzie dla upozorowania odczytywa\u0142am wizyt\u00f3wki  na drzwiach mieszka\u0144.Prawie godzin\u0119  sp\u0119dzi\u0142am w tej kamienicy, po czym ukradkiem wysz\u0142am na ulic\u0119.  Podnios\u0142am do g\u00f3ry ko\u0142nierz p\u0142aszcza i ra\u017anym krokiem zmierza\u0142am ku  ulicy Go\u0142\u0105ba do domu.-Jak dobrze, \u017ce\u015b wr\u00f3ci\u0142a, by\u0142em niespokojny- tymi s\u0142owy przywita\u0142 mnie ojciec. Czuj\u0119,  \u017ce uleg\u0142am przezi\u0119bieniu, wi\u0119c wcze\u015bniej posz\u0142am do \u0142\u00f3\u017cka. Ojciec  wy\u0142\u0105czy\u0142 radioodbiornik, usiad\u0142 przy moim \u0142\u00f3\u017cku i opowiada\u0142 sw\u0105 rozmow\u0119,  jak\u0105 mia\u0142 z jednym z podw\u0142adnych, kt\u00f3ry podczas wrze\u015bnia pe\u0142ni\u0142  czynno\u015b\u0107 w polskiej milicji. Bolszewicy przes\u0142uchiwali go i wypytywali o  ojca. Ojciec objawia\u0142 zdenerwowanie, zapyta\u0142:\u00a0 -Co o tym s\u0105dzisz? Uspokoi\u0142am  ojca, przecie\u017c nikomu niczego z\u0142ego nie uczyni\u0142. By\u0142 dyrektorem nauk w  Korpusie Kadet\u00f3w. Je\u015bli chodzi o czynno\u015b\u0107 w milicji polskiej, funkcj\u0119 t\u0119  pe\u0142ni\u0142 zaledwie kilka dni. Nikogo z rozkazu ojca nie rozstrzelano, ani  nie osadzono w wi\u0119zieniu. -Uwa\u017cam obawy za nieuzasadnione- pocieszy\u0142am ojca. Mimo  uspokojenia ojca z\u0142e przeczucie z\u017cera moje nerwy, wyczuwam id\u0105ce  nieszcz\u0119\u015bcie, ale nie mog\u0119 uzmys\u0142owi\u0107 sobie, kogo ono dotknie?P\u00f3\u017ano by\u0142o, kiedy ojciec poca\u0142owa\u0142 mnie w czo\u0142o i \u017cyczy\u0142 \u201edobrej nocy\u201d.<\/p>\r\n\r\n<p><strong><em>Riannon<\/em><\/strong><\/p>","protected":false},"excerpt":{"rendered":"1 listopada 1939. Mieszka\u0144cy grodu pod\u0105\u017cyli na cmentarz \u0141yczakowski, gdzie spoczywaj\u0105 obro\u0144cy Lwowa. Przyby\u0142o wiele nowych mogi\u0142 tych, kt\u00f3rzy polegli w ostatniej wojnie.Drog\u0119 wiod\u0105c\u0105 na cmentarz obstawi\u0142o N.K.W.D. w cywilu. Ofiar\u0105 pada\u0142a przewa\u017cnie m\u0142odzie\u017c. Wiele matek powr\u00f3ci\u0142o z cmentarza bez ma\u0142oletnich syn\u00f3w. Nad Lwowem zawis\u0142a czarna chmura, ludzie spos\u0119pnieli. Wielu jeszcze tego samego dnia wyruszy\u0142o [&hellip;]","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"_acf_changed":false,"_monsterinsights_skip_tracking":false,"_monsterinsights_sitenote_active":false,"_monsterinsights_sitenote_note":"","_monsterinsights_sitenote_category":0,"ngg_post_thumbnail":0,"footnotes":"","_wp_rev_ctl_limit":""},"categories":[9],"tags":[65,66,59],"acf":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/32773"}],"collection":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=32773"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/32773\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=32773"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=32773"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=32773"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}