{"id":32252,"date":"2011-02-09T23:24:40","date_gmt":"2011-02-10T04:24:40","guid":{"rendered":"http:\/\/www.bibula.com\/?p=32252"},"modified":"2011-02-09T14:37:47","modified_gmt":"2011-02-09T19:37:47","slug":"lekarze-bezpieki-tadeusz-m-pluzanski","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/www.bibula.com\/?p=32252","title":{"rendered":"Lekarze bezpieki &#8211; <em>Tadeusz M. P\u0142u\u017ca\u0144ski<\/em>"},"content":{"rendered":"<p><strong>Z ludzi pracuj\u0105cych w wi\u0119zieniu mokotowskim w czasach stalinowskiej  nocy \u017cyje jeszcze Ryszard Mo\u0144ko &#8211; w Hrubieszowie i Stefania Jab\u0142o\u0144ska &#8211; w  Warszawie. Przygl\u0105dali si\u0119 \u015bmierci polskich patriot\u00f3w, cz\u0119sto pomagali  im odej\u015b\u0107&#8230; Kazimierza Jezierskiego z Mo\u0144k\u0105 po\u0142\u0105czy\u0142 na zawsze mord na  rotmistrzu Witoldzie Pileckim. Jab\u0142o\u0144ska do dzi\u015b jest uwa\u017cana za  wybitnego naukowca.<\/strong><br \/>\r\n <br \/>\r\n &#8222;M\u0105\u017c Wiery Gran by\u0142 oficerem bezpieki.  Porucznik Kazimierz Jezierski to by\u0142a posta\u0107 maj\u0105ca wp\u0142ywy, mog\u0105ce jej  pom\u00f3c przed stalinowskim s\u0105dem i gdyby niszczy\u0142 j\u0105 jaki\u015b muzyk. Bra\u0142  udzia\u0142 w egzekucji polskich bohater\u00f3w, takich jak np. rotmistrz Pilecki,  kt\u00f3ry poszed\u0142 na ochotnika do Auschwitz&#8221; &#8211; powiedzia\u0142 ostatnio w jednym  z wywiad\u00f3w Andrzej Szpilman, syn W\u0142adys\u0142awa &#8222;Pianisty&#8221; Szpilmana.  Szpilman junior odpowiedzia\u0142 w ten spos\u00f3b na zarzuty Wiery Gran  (w\u0142a\u015bciwie Weroniki Grynberg), o to, \u017ce Szpilman senior kolaborowa\u0142  czasie wojny z Niemcami. Przez wiele powojennych lat takie samo  oskar\u017cenie miotano w\u0142a\u015bnie wobec Gran. W obu przypadkach wina nie  zosta\u0142a udowodniona.<br \/>\r\n <br \/>\r\n <strong>Zaufany cz\u0142owiek w\u0142adzy<\/strong><br \/>\r\n <br \/>\r\n W  czasie wojny obojgu przysz\u0142o \u017cy\u0107 w warszawskim getcie. Ona \u015bpiewa\u0142a, on  jej akompaniowa\u0142. Oboje prze\u017cyli &#8211; g\u0142\u00f3wnie dzi\u0119ki pomocy Polak\u00f3w. Gdyby  Gran nie by\u0142a polsk\u0105 \u017byd\u00f3wk\u0105, pewnie pr\u00f3cz kolaboracji wytoczono by  jeszcze ci\u0119\u017csze dzia\u0142a &#8211; \u017ce jest antysemitk\u0105. A Szpilmana &#8211; gdyby po  wojnie nie pracowa\u0142 w Polskim Radiu, tylko robi\u0142 karier\u0119 w UB, pobyt w  getcie ca\u0142kowicie by usprawiedliwia\u0142. Ale wr\u00f3\u0107my do Kazimierza  Jezierskiego.<\/p>\r\n\r\n<p>Gdy si\u0119gn\u0105\u0107 do dokument\u00f3w, faktycznie okazuje si\u0119, \u017ce  jako porucznik UB uczestniczy\u0142 w zamordowaniu bohaterskiego rotmistrza  Witolda Pileckiego. Jest podpisany &#8211; jako por. dr hab. &#8211; pod protoko\u0142em  wykonania wyroku \u015bmierci z 25 maja 1948 r. w wi\u0119zieniu mokotowskim w  Warszawie. Towarzystwo ma doborowe. Na pierwszej pozycji figuruje  naczelnik wi\u0119zienia &#8211; por. Ryszard Mo\u0144ko. Faktycznie by\u0142 zast\u0119pc\u0105  naczelnika &#8211; Alojzego Grabickiego. Na trzeciej &#8211; ks. Wincenty  Martusiewicz. Strzela\u0142 Piotr \u015amieta\u0144ski &#8211; dow\u00f3dca jednoosobowego plutonu  egzekucyjnego. I tu jedna ciekawostka &#8211; Pilecki w czasie wojny u\u017cywa\u0142  pseudonimu Jezierski. To potworny chichot historii.<\/p>\r\n\r\n<p>Prawie dwa lata  p\u00f3\u017aniej, 1 marca 1951 r., Kazimierz Jezierski, ju\u017c jako kapitan, by\u0142  obecny przy egzekucji cz\u0142onk\u00f3w IV Zarz\u0105du WiN. Od strza\u0142u w ty\u0142 g\u0142owy  zgin\u0119li: \u0141ukasz Ciepli\u0144ski, Adam Lazarowicz, Mieczys\u0142aw Kawalec, J\u00f3zef  Rzepka, Franciszek B\u0142a\u017cej, J\u00f3zef Batory, Karol Chmiel. Tym razem  strzela\u0142 nast\u0119pca \u015amieta\u0144skiego, kolejny kat Mokotowa &#8211; Aleksander Drej.<\/p>\r\n\r\n<p>Ponad rok p\u00f3\u017aniej, 7 czerwca 1952 r., tak\u017ce na Rakowieckiej, bra\u0142  udzia\u0142 w mordzie na Karolu S\u0119ku, komendancie Okr\u0119gu Podlaskiego  Narodowego Zjednoczenia Wojskowego. Na \u015bmier\u0107 skaza\u0142 go s\u0119dzia Stefan  Michnik, kt\u00f3ry pod odmowie ekstradycji przez Szwecj\u0119, do ko\u0144ca \u017cycia  b\u0119dzie sobie spokojnie \u017cy\u0142 w Uppsali pod Sztokholmem.<\/p>\r\n\r\n<p>Ale kim by\u0142  Kazimierz Jezierski, skoro komuni\u015bci dopu\u015bcili go do egzekucji  kluczowych wrog\u00f3w? Na pewno wa\u017cn\u0105 figur\u0105, zaufanym cz\u0142owiekiem w\u0142adzy.<\/p>\r\n\r\n<p>&#8222;Jan  S\u0119k ju\u017c dawno usi\u0142owa\u0107 odnale\u017a\u0107 Kazimierza Jezierskiego. Dowiedzia\u0142  si\u0119, \u017ce lekarz wyemigrowa\u0142 do USA, ma szerok\u0105 praktyk\u0119 w stanie New  Jersey&#8221; &#8211; napisa\u0142a dziennikarka Ma\u0142gorzata Szejnert (&#8222;\u015ar\u00f3d \u017cywych  trup\u00f3w&#8221;, Londyn 1990). A wi\u0119c Jezierski to lekarz, dodajmy: ubecki  lekarz. Co w takim razie robi\u0142 u boku s\u0142ynnej piosenkarki Wiery Gran?<br \/>\r\n <br \/>\r\n <strong>Wyci\u0105gn\u0105\u0142 j\u0105 z getta<\/strong><br \/>\r\n <br \/>\r\n Odpowied\u017a  znajdujemy w tek\u015bcie Justyny Daniluk &#8222;Czy istnieje prawda o Wierze  Gran?&#8221; w &#8222;Dzienniku Polskim&#8221;:<\/p>\r\n\r\n<p style=\"padding-left: 30px;\">&#8222;Z ogarni\u0119tej po\u017cog\u0105 wojenn\u0105 Warszawy  wywi\u00f3z\u0142 j\u0105 Kazimierz Jezierski, syn lekarza jej matki, kt\u00f3ry niejako  &#8222;przej\u0105\u0142&#8221; opiek\u0119 nad ni\u0105 po \u015bmierci ojca. (&#8230;) Pojechali. Na wsch\u00f3d, do  Lwowa. Kazik zrobi\u0142 z niej swoj\u0105 \u017con\u0119. \u0179yli jak ma\u0142\u017ce\u0144stwo. P\u00f3\u017aniej  niejednokrotnie ratowa\u0142 jej \u017cycie. Nigdy nie dzi\u0119kowa\u0142a, w ko\u0144cu dosta\u0142  to, co chcia\u0142 &#8211; j\u0105, na par\u0119na\u015bcie \u0142adnych lat. We Lwowie zosta\u0142a  zaanga\u017cowana do Klubu Artyst\u00f3w. Pracowa\u0142a. Wi\u0119kszo\u015b\u0107 aktor\u00f3w, kt\u00f3rych  wojna zasta\u0142a na wschodzie, pracowa\u0142o na chwa\u0142\u0119 powstaj\u0105cej pot\u0119gi  Zwi\u0105zku Sowieckiego. By\u0142y to w du\u017cej mierze tendencyjne wyst\u0119py,  prosowieckie&#8221;.<\/p>\r\n\r\n<p>Ale w warszawskim getcie pozosta\u0142a jej matka i  siostry:<\/p>\r\n\r\n<p style=\"padding-left: 30px;\">&#8222;Wiera, szalej\u0105ca z rozpaczy i ze zmartwienia, wr\u00f3ci\u0142a z  Jezierskim do Warszawy &#8211; tam zap\u0142aci\u0142a, \u017ceby wej\u015b\u0107 do getta. By\u0142a z  matk\u0105. Powodzi\u0142o jej si\u0119 dobrze, by\u0142a tamtejsz\u0105 gwiazd\u0105 &#8211; \u017cydowsk\u0105, ale  gwiazd\u0105&#8221;. I dalej: &#8222;Z getta w ostatniej chwili wyci\u0105gn\u0105\u0142 j\u0105 Jezierski,  kt\u00f3ry sam, chocia\u017c te\u017c by\u0142 \u017bydem (co do ko\u0144ca \u017cycia ukrywa\u0142), to  funkcjonowa\u0142 jako aryjczyk, na legalnych papierach. Wywi\u00f3z\u0142 j\u0105 do Babic,  gdzie zosta\u0142a do ko\u0144ca wojny &#8211; osowia\u0142a, nie swoja, z przefarbowanymi  na blond w\u0142osami, odmieniona. Nie mog\u0142a nigdzie wychodzi\u0107, za du\u017co ludzi  pami\u0119ta\u0142o pi\u0119kn\u0105 Wier\u0119 Gran. Matka i siostry zgin\u0119\u0142y w Treblince&#8221;.<\/p>\r\n\r\n<p><strong>Szczepionka Fi\u0142atowa<\/strong><br \/>\r\n <br \/>\r\n Naczelnik  wi\u0119zienia mokotowskiego Alojzy Grabinki m\u00f3wi\u0142: &#8222;Szpital wi\u0119zienny na  Mokotowie by\u0142 ca\u0142kowicie w dyspozycji Departamentu \u015aledczego i  Departamentu X. Wst\u0119pu tam nie mieli\u015bmy&#8221;.<\/p>\r\n\r\n<p>Lekarka Kami\u0144ska,  specjalistka chor\u00f3b wewn\u0119trznych i anatomii patologicznej, kt\u00f3ra prac\u0119  na Mokotowie rozpocz\u0119\u0142a 15 lipca 1945 roku, opowiada\u0142a o personelu  szpitala. Komendantem by\u0142 dr Charbicz [p\u0142k dr Charbicz, w\u0142a\u015bciwie Marek  Heberman &#8211; TMP], potem p\u0142k dr Maksymilian Kasztela\u0144ski, nast\u0119pnie p\u0142k dr  Ludwik Garmada. W\u015br\u00f3d lekarzy etatowych wymieni\u0142a chirurga Kazimierza  Jezierskiego i dermatologa Stefani\u0119 Jab\u0142o\u0144sk\u0105.<\/p>\r\n\r\n<p>Oddajmy g\u0142os wi\u0119\u017aniowi  W\u0142adys\u0142awowi Minkiewiczowi (&#8222;Mokot\u00f3w, Wronki, Rawicz. Wspomnienia 1939 &#8211;  1954&#8221;, Warszawa 1988):<\/p>\r\n\r\n<p style=\"padding-left: 30px;\">&#8222;Na &#8222;og\u00f3lniaku&#8221;, kt\u00f3ry jako cz\u0119\u015b\u0107 wi\u0119zienia  \u015bledczego tak\u017ce podlega\u0142 R\u00f3\u017ca\u0144skiemu, rz\u0105dzi\u0142 naczelnik czy mo\u017ce  komendant Grabicki. Jego praw\u0105 r\u0119k\u0105 by\u0142 oficer od specjalnych zada\u0144,  zwany przez nas &#8222;specem&#8221; [wspomniany ju\u017c Ryszard Mo\u0144ko &#8211; TMP]. Obaj byli  niezbyt rozgarni\u0119ci, ale niezwykle gorliwie wykonywali powierzone im  obowi\u0105zki. W szczeg\u00f3lnych wypadkach potrafili zn\u0119ca\u0107 si\u0119 nad wi\u0119\u017aniami,  jak np. po g\u0142o\u015bnej pr\u00f3bie ucieczki wi\u0119\u017ani\u00f3w skazanych na \u015bmier\u0107, kiedy  co pewien czas zjawiali si\u0119 w celi, gdzie osadzono skutych kajdankami i  rozebranych do naga W\u0142adys\u0142awa Si\u0142\u0119-Nowickiego, Hieronima Dekutowskiego  (&#8222;Zapor\u0119&#8221;), &#8222;Rysia&#8221;, &#8222;\u0179bika&#8221; i chyba jeszcze kilku innych&#8221;. I dalej:  &#8222;Grabicki pilnowa\u0142, \u017ceby podleg\u0142y mu personel rygorystycznie  przestrzega\u0142 regulaminu wi\u0119ziennego, a przy tym zawsze dba\u0142 o to, by w  miar\u0119 mo\u017cno\u015bci ogranicza\u0107 wyp\u0142ywaj\u0105ce ze\u0144 przywileje. (&#8230;) W niemal  wszystkich przypadkach komendant szpitala, oczywi\u015bcie ubek, nakazywa\u0142  stosowa\u0107 uniwersalny w jego mniemaniu lek &#8211; oczywi\u015bcie sowiecki &#8211;  szczepionk\u0119 Fi\u0142atowa. Polega\u0142o to na tym, \u017ce nacina\u0142o si\u0119 sk\u00f3r\u0119  pacjenta, \u017ceby w\u0142o\u017cy\u0107 pod ni\u0105 wycinek z \u0142o\u017cyska rodz\u0105cej matki. Mnie  stosowano t\u0119 szczepionk\u0119 dwukrotnie, ale niestety nie przyczyni\u0142a si\u0119  ona do poprawy mego zdrowia w najmniejszym nawet stopniu. (&#8230;)  Znienawidzona chyba przez wszystkich, kt\u00f3rzy mieli z ni\u0105 do czynienia,  ale za to ceniona przez w\u0142adze wi\u0119zienne, by\u0142a doktor Szembergowa&#8221;.<\/p>\r\n\r\n<p><strong>Podpisywa\u0142a wyroki<\/strong><br \/>\r\n <br \/>\r\n W &#8222;Polskim almanachu medycznym&#8221; za 1956 rok figuruje kilku lekarzy, pracuj\u0105cych na Mokotowie:<\/p>\r\n\r\n<ul>\r\n\t<li> Ma\u0142gorzata Szemberg (dyplom w Wiedniu, 1938), psychiatra II st.;<\/li>\r\n\t<li> Guta Cygielman (dyplom w Warszawie, 1952), psychiatra I st.;<\/li>\r\n\t<li> Stefania Jab\u0142o\u0144ska (dyplom we Frunze, 1942)<\/li>\r\n<\/ul>\r\n\r\n<p>Z t\u0105 ostatni\u0105 rozmawia\u0142a Ma\u0142gorzata Szejnert:<\/p>\r\n\r\n<p style=\"padding-left: 30px;\">&#8222;Lekarze &#8211; m\u00f3wi\u0119 &#8211; musieli jednak stwierdza\u0107 zgon. Nie dochodzi\u0142y do nich wiadomo\u015bci o tym, co dzieje si\u0119 potem z cia\u0142ami?<br \/>\r\n Nigdy nie by\u0142am przy egzekucji. Lekarzom kobietom udawa\u0142o si\u0119 tego unika\u0107.<br \/>\r\n Nigdy nie podpisywa\u0142a pani protoko\u0142u wykonania wyroku \u015bmierci?<br \/>\r\n Raz, mo\u017ce dwa razy&#8230; Ale nie by\u0142am przy tym.<br \/>\r\n Czy kto\u015b pani\u0105 zast\u0119powa\u0142?<br \/>\r\n Bra\u0142  to na siebie taki mi\u0142y ksi\u0105dz, kapelan wi\u0119zienny. Nie pami\u0119tam  nazwiska&#8230; [prawdopodobnie chodzi o wspomnianego ju\u017c kpt. Wincentego  Martusiewicza &#8211; TMP]<br \/>\r\n M\u00f3wi, \u017ce stara\u0142a si\u0119 trzyma\u0107 od tego jak  najdalej. Zreszt\u0105, nie mia\u0142a w wi\u0119zieniu etatu. Przychodzi\u0142a dwa razy w  tygodniu do ambulatorium dla wi\u0119\u017ani\u00f3w&#8221;.<\/p>\r\n\r\n<p>Pisali\u015bmy ju\u017c, \u017ce Stefania  Jab\u0142o\u0144ska &#8222;etatowcem&#8221; na Mokotowie by\u0142a. W latach 1947 &#8211; 1949 zatrudnia\u0142  j\u0105 VI Departament Wi\u0119ziennictwa MBP. Wed\u0142ug innych \u017ar\u00f3de\u0142 nale\u017ca\u0142a do  najbardziej zaufanych lekarzy bezpieki na Rakowieckiej.<br \/>\r\n Kazimierza Jezierskiego i innej lekarki z Mokotowa &#8211; Estery Steinberg w \u017cadnym spisie lekarzy nie ma.<br \/>\r\n <br \/>\r\n <strong>Na miejsce prof. Grzybowskiego<\/strong><br \/>\r\n <br \/>\r\n Stefania  Jab\u0142o\u0144ska by\u0142a asystentk\u0105 prof. Mariana Grzybowskiego, szefa  warszawskiej Kliniki Dermatologii, naukowca europejskiej s\u0142awy. Kiedy w  1949 r. UB aresztowa\u0142 go w zwi\u0105zku ze &#8222;szpiegowsk\u0105&#8221; spraw\u0105 gen.  Stanis\u0142awa Tatara i wkr\u00f3tce zmar\u0142 w wi\u0119zieniu mokotowskim (oficjalna  wersja &#8211; samob\u00f3jstwo, prawdopodobnie zamordowany) Jab\u0142o\u0144ska  b\u0142yskawicznie zaj\u0119\u0142a jego miejsce.<\/p>\r\n\r\n<p>Marian Grzybowski, syn lekarza, w  1918 r. walczy\u0142 w szeregach Dowborczyk\u00f3w, potem w Wojsku Polskim. W  czasie drugiej wojny \u015bwiatowej kierowa\u0142 Klinik\u0105 Dermatologii, pracowa\u0142 w  Delegaturze Rz\u0105du, organizowa\u0142 tajne nauczanie, ukrywa\u0142 AK-owc\u00f3w.  Walczy\u0142 w Powstaniu Warszawskim (zgin\u0105\u0142 w nim jego m\u0142odszy brat J\u00f3zef &#8211;  zastrzelony przez w\u0142asowc\u00f3w). Po wojnie zwi\u0105zany z niepodleg\u0142o\u015bciowym  podziemiem.<\/p>\r\n\r\n<p>Stefania Jab\u0142o\u0144ska (w\u0142a\u015bciwie <strong>Rachela &#8222;Szela&#8221; Ginzburg<\/strong>)  \u017cyje do dzi\u015b. Te\u017c pochodzi\u0142a z rodziny lekarskiej. Medycyn\u0119 studiowa\u0142a  od 1938 r. w Warszawie, potem w okupowanym przez Sowiet\u00f3w Lwowie, a  nast\u0119pnie w Charkowie i we Frunze (Kirgistan). S\u0142u\u017cy\u0142a w Armii  Czerwonej, w kt\u00f3rej r\u00f3wnie\u017c doskonali\u0142a si\u0119 medycznie. Do Warszawy  wr\u00f3ci\u0142a w 1946 r. ju\u017c jako Stefania Jab\u0142o\u0144ska. Rozpocz\u0119\u0142a prac\u0119 w  Klinice prof. Grzybowskiego, a zarazem w Urz\u0119dzie Bezpiecze\u0144stwa, wzorem  swojej siostry, m\u0119\u017ca siostry i w\u0142asnego m\u0119\u017ca. W przyspieszonym tempie  zdobywa\u0142a stopnie naukowe. 1950 doktorat. 1951 habilitacja. 1952  profesura. W maju 1949 pozwolono jej wyjecha\u0107 na stypendium do USA. Do  PZPR wst\u0105pi\u0142a w maju 1950 r., dzi\u0119ki protekcji rodziny Jakuba Bermana. W  1990 r. Rachela Ginzburg przesz\u0142a na emerytur\u0119 jako autorka wielu  podr\u0119cznik\u00f3w akademickich, jeden z najcz\u0119\u015bciej cytowanych polskich  naukowc\u00f3w, wychowawczyni kilku pokole\u0144 lekarzy. Do dzi\u015b jest honorow\u0105  przewodnicz\u0105c\u0105 Polskiego Towarzystwa Dermatologicznego.<br \/>\r\n <br \/>\r\n <strong>&#8222;\u0179eby \u015bladu nie zosta\u0142o&#8221;<\/strong><br \/>\r\n <br \/>\r\n Kazimierz  Jezierski, ubecki lekarz, m\u0105\u017c Wiery Gran zmar\u0142 w 1994 r. w Podkowie  Le\u015bnej. 16 lat p\u00f3\u017aniej to samo spotka\u0142o innego specjalist\u0119 z  Rakowieckiej: &#8222;27 stycznia 2010 roku w Warszawie zmar\u0142 nasz Tata Ludwik  Garmada, Dr nauk medycznych, \u017co\u0142nierz Powsta\u0144czych S\u0142u\u017cb Sanitarnych,  pu\u0142kownik Wojska Polskiego&#8221; &#8211; napisa\u0142a w nekrologu rodzina.<\/p>\r\n\r\n<p>Ubeckie  ofiary nie umiera\u0142y naturalnie: &#8222;Wywo\u0142anego z tobo\u0142kiem w r\u0119ku  prowadzono do ma\u0142ej celi w suterenie zachodniego skrzyd\u0142a g\u0142\u00f3wnego  gmachu, zwanego potocznie \u00bbOg\u00f3lniakiem\u00ab. St\u0105d oko\u0142o p\u00f3\u0142nocy co najmniej  trzech stra\u017cnik\u00f3w prowadzi\u0142o skaza\u0144ca do starej kot\u0142owni w  po\u0142udniowo-zachodniej cz\u0119\u015bci podw\u00f3rza wi\u0119ziennego&#8221; &#8211; napisa\u0142 Stanis\u0142aw  Krupa w ksi\u0105\u017cce &#8222;X Pawilon. Wspomnienia AK-owca ze \u015bledztwa na  Rakowieckiej&#8221;. &#8211; &#8222;Trzymany pod r\u0119ce przez dw\u00f3ch stra\u017cnik\u00f3w wchodzi\u0142 do  \u015brodka. Kiedy przekroczy\u0142 pr\u00f3g &#8211; pada\u0142 strza\u0142 w ty\u0142 g\u0142owy, w potylic\u0119.  Na og\u00f3\u0142 jeden strza\u0142 wystarcza\u0142. Ci, co zabijali, mieli wpraw\u0119, nie  chybiali, za pierwszym strza\u0142em rozwalali m\u00f3zg. Cz\u0142owiek wali\u0142 si\u0119  bezw\u0142adnie na przesi\u0105kni\u0119t\u0105 krwi\u0105 pod\u0142og\u0119. Dzia\u0142ano szybko, bez \u017cadnych  formalno\u015bci, po cichu; stare grube mury g\u0142uszy\u0142y huk strza\u0142\u00f3w, nikt  niepo\u017c\u0105dany nie wiedzia\u0142, \u017ce tu na Mokotowie przed chwil\u0105 wykonano wyrok  \u015bmierci, \u017ce zabito cz\u0142owieka&#8221;.<br \/>\r\n Uczestnicz\u0105cy cz\u0119sto w tym cichym  &#8222;spektaklu&#8221; naczelnik Alojzy Grabicki: &#8222;W wypadku \u015bmierci wi\u0119\u017ania  przebywaj\u0105cego do dyspozycji Departamentu \u015aledczego lub Departamentu X  otrzymywa\u0142em ka\u017cdorazowo dyspozycje od kierownictwa tych departament\u00f3w w  sprawie pogrzebania zw\u0142ok. W niekt\u00f3rych wypadkach zezwalano na wydanie  zw\u0142ok rodzinie, a w innych wypadkach by\u0142o polecenie pogrzebania zw\u0142ok  przez administracj\u0119 wi\u0119zienia. Pocz\u0105tkowo administracja wi\u0119zienia  grzeba\u0142a zw\u0142oki zmar\u0142ych wi\u0119\u017ani\u00f3w na cmentarzu na S\u0142u\u017cewcu, a od pewnego  czasu &#8211; daty nie pami\u0119tam &#8211; zw\u0142oki wi\u0119\u017ani\u00f3w grzebali\u015bmy na cmentarzu  komunalnym na Pow\u0105zkach&#8221;.<\/p>\r\n\r\n<p>Stanis\u0142aw Krupa: &#8222;Przed \u015bwitem &#8222;\u015alepy Ole\u015b&#8221;  krytym konnym furgonem &#8211; takim jak do \u015bmieci &#8211; wywozi\u0142 trupa na&#8230; Tu  szeptana informacja by\u0142a dwojaka: jedni m\u00f3wili, \u017ce gdzie\u015b na S\u0142u\u017cewiec;  inni, \u017ce na Ok\u0119cie. Czy tu, czy tam &#8211; grzebano jednakowo. R\u00f3wnano gr\u00f3b z  ziemi\u0105, \u017ceby \u015bladu nie zosta\u0142o&#8221;.<br \/>\r\n <br \/>\r\n <em><strong>Tadeusz M. P\u0142u\u017ca\u0144ski<\/strong><\/em><\/p>","protected":false},"excerpt":{"rendered":"Z ludzi pracuj\u0105cych w wi\u0119zieniu mokotowskim w czasach stalinowskiej nocy \u017cyje jeszcze Ryszard Mo\u0144ko &#8211; w Hrubieszowie i Stefania Jab\u0142o\u0144ska &#8211; w Warszawie. Przygl\u0105dali si\u0119 \u015bmierci polskich patriot\u00f3w, cz\u0119sto pomagali im odej\u015b\u0107&#8230; Kazimierza Jezierskiego z Mo\u0144k\u0105 po\u0142\u0105czy\u0142 na zawsze mord na rotmistrzu Witoldzie Pileckim. Jab\u0142o\u0144ska do dzi\u015b jest uwa\u017cana za wybitnego naukowca. &#8222;M\u0105\u017c Wiery Gran [&hellip;]","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"_acf_changed":false,"_monsterinsights_skip_tracking":false,"_monsterinsights_sitenote_active":false,"_monsterinsights_sitenote_note":"","_monsterinsights_sitenote_category":0,"ngg_post_thumbnail":0,"footnotes":"","_wp_rev_ctl_limit":""},"categories":[9],"tags":[66,55,36],"acf":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/32252"}],"collection":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=32252"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/32252\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=32252"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=32252"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=32252"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}