{"id":32207,"date":"2011-02-09T23:55:32","date_gmt":"2011-02-10T04:55:32","guid":{"rendered":"http:\/\/www.bibula.com\/?p=32207"},"modified":"2011-02-09T11:15:03","modified_gmt":"2011-02-09T16:15:03","slug":"wy-polacy-jestescie-juz-w-worku","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/www.bibula.com\/?p=32207","title":{"rendered":"&#8222;Wy Polacy jeste\u015bcie ju\u017c w worku&#8221;"},"content":{"rendered":"<p><strong>Jude! &#8211; wrzasn\u0105\u0142 na ca\u0142e gard\u0142o. Cho\u0107 ledwo trzyma\u0142 si\u0119 na nogach, wzi\u0105\u0142 od \u017co\u0142nierza pistolet maszynowy i kr\u00f3tk\u0105 seri\u0105 skosi\u0142 ca\u0142\u0105 tr\u00f3jk\u0119, kt\u00f3ra pad\u0142a na ziemi\u0119 razem z chlebem i sol\u0105.<\/strong><\/p>\r\n\r\n<p>Urodzony w 1924 r. W\u0142adys\u0142aw To\u0142ysz mo\u017ce o sobie powiedzie\u0107, \u017ce jest Wo\u0142yniakiem z krwi i ko\u015bci. W spisie pogrzebanych na cmentarzu rzymskokatolickim w Lubomlu doliczy\u0142 si\u0119 przesz\u0142o dwustu spoczywaj\u0105cych na nim To\u0142ysz\u00f3w, b\u0119d\u0105cych przodkami jego rodziny. Nie jest tylko pewien, czy pierwsi To\u0142ysze przybyli na Wo\u0142y\u0144 w XV czy XVI w.<\/p>\r\n\r\n<p>&#8211; Historia naszej rodziny liczy na Wo\u0142yniu co najmniej czterysta lat &#8211; podkre\u015bla z dum\u0105. &#8211; Nie byli\u015bmy na tej ziemi przechodniami czy przybyszami. Mieszkali\u015bmy u siebie.<\/p>\r\n\r\n<p>Pan W\u0142adys\u0142aw urodzi\u0142 si\u0119 w Jagodzinie, gdzie jego rodzice Jan i J\u00f3zefa prowadzili 30-hektarowe gospodarstwo rolne i zajmowali si\u0119 wychowywaniem siedmiorga dzieci. \u0141\u0105cznie z panem W\u0142adys\u0142awem mieli pi\u0119ciu syn\u00f3w i dwie c\u00f3rki. W po\u0142owie lat trzydziestych przeprowadzili si\u0119 do Nowego Jagodzina, po\u0142o\u017conego nieco na p\u00f3\u0142noc od miejscowo\u015bci Jagodzin.<\/p>\r\n\r\n<p><strong>Zaczyna\u0107 od nowa<\/strong><\/p>\r\n\r\n<p>&#8211; Moja rodzinna wie\u015b by\u0142a bardzo zag\u0119szczona &#8211; wspomina W\u0142adys\u0142aw To\u0142ysz. &#8211; Sk\u0142ada\u0142a si\u0119 z kilku ulic, przy kt\u00f3rych sta\u0142y przylegaj\u0105ce niemal do siebie drewniane cha\u0142upy. W\u0142adze obawia\u0142y si\u0119, \u017ce w razie po\u017caru wie\u015b sp\u0142onie doszcz\u0119tnie. By temu zapobiec, dokona\u0142y wykarczowania lasu i za\u0142o\u017cy\u0142y Nowy Jagodzin , do kt\u00f3rego przesiedli\u0142y cz\u0119\u015b\u0107 mieszka\u0144c\u00f3w Jagodzina, \u0142\u0105cz\u0105c to z komasacj\u0105 grunt\u00f3w. Moja rodzina te\u017c si\u0119 przenios\u0142a do Nowego Jagodzina. Wi\u0105za\u0142o si\u0119 to z du\u017cymi k\u0142opotami. Trzeba by\u0142o wznosi\u0107 od podstaw ca\u0142e zabudowania, czyli zaczyna\u0107 po prostu od nowa. Nie wszyscy si\u0119 na to zdobyli. Jagodzin liczy\u0142 oko\u0142o pi\u0119ciuset mieszka\u0144c\u00f3w, niemal samych Polak\u00f3w. W\u015br\u00f3d nich \u017cy\u0142y tylko dwie rodziny ukrai\u0144skie i cztery \u017cydowskie. Nowy Jagodzin, kt\u00f3ry krzep\u0142 powoli by\u0142 znacznie mniejszy. Dzia\u0142a\u0142a w nim ju\u017c czteroklasowa szko\u0142a pocz\u0105tkowa, kt\u00f3r\u0105 uko\u0144czy\u0142em. Nast\u0119pnie ojciec zapisa\u0142 mnie do szko\u0142y w Rymaczach. By\u0142a to bardzo dobra i nowoczesna plac\u00f3wka, kt\u00f3rej murowany, pi\u0119trowy budynek stoi do dzi\u015b. Dysponowa\u0142a ona sal\u0105 gimnastyczn\u0105 o d\u0142ugo\u015bci 50 m, a tak\u017ce skrzyd\u0142em z mieszkaniami dla nauczycieli . Wi\u0119kszo\u015b\u0107 moich starszych koleg\u00f3w od razu posz\u0142o do sz\u00f3stej klasy. Ja uczyni\u0142em to tak\u017ce nie przyjmuj\u0105c do wiadomo\u015bci, \u017ce powinienem uda\u0107 si\u0119 do klasy pi\u0105tej. Kierownik szko\u0142y J\u00f3zef Je\u017c bez przerwy wygania\u0142 mnie z lekcji. Pozostali nauczyciele nie tylko tolerowali mnie na lekcjach, ale wpisywali obecno\u015b\u0107 i odpytywali. Ostatecznie przetrzyma\u0142em kierownika. Przed \u015awi\u0119tami Bo\u017cego Narodzenia wezwa\u0142 ojca. Poinformowa\u0142 go, \u017ce ma bardzo upartego syna. Poleci\u0142 mi zda\u0107 ca\u0142y materia\u0142 z sz\u00f3stej klasy, kt\u00f3ry do tej pory powinienem sobie przyswoi\u0107, ostrzegaj\u0105c, \u017ce inaczej z hukiem zjad\u0119 z pi\u0119tra na parter do pi\u0105tej klasy. Egzaminy zda\u0142em i uko\u0144czy\u0142em sz\u00f3st\u0105 klas\u0119. Kierownik jeszcze raz poprosi\u0142 wtedy ojca i poradzi\u0142 mu, \u017ceby nie dawa\u0107 mnie do si\u00f3dmej klasy, tylko od razu je\u017celi go sta\u0107 wys\u0142a\u0107 do gimnazjum w Lubomlu.<\/p>\r\n\r\n<p><strong>Nagroda od prezydenta<\/strong><\/p>\r\n\r\n<p>\u201eKierownik Je\u017c orzek\u0142, \u017ce powinienem sobie da\u0107 w nim rad\u0119. By si\u0119 dosta\u0107 do gimnazjum Nr 720 w Lubomlu musia\u0142em zda\u0107 konkursowy egzamin. Na jedno miejsce przypada\u0142o bowiem o\u015bmiu ch\u0119tnych. Ks. dziekan Jastrz\u0119bski po egzaminach powiedzia\u0142 mi, \u017cebym przyk\u0142ada\u0142 si\u0119 do nauki, bo jak zna mego ojca, to jak co\u015b zawal\u0119, nie chcia\u0142by by\u0107 w mojej sk\u00f3rze. W gimnazjum otrzyma\u0142em promocj\u0119 do klasy drugiej. Jednocze\u015bnie zupe\u0142nie nieoczekiwanie otrzyma\u0142em wezwanie do siedziby gminy w Bere\u017acach. Ojciec si\u0119 zdenerwowa\u0142 i zapyta\u0142, co narozrabia\u0142em. Odpowiedzia\u0142em, \u017ce nic i nie wiem, po co mnie wzywaj\u0105. Mama, kt\u00f3ra by\u0142a \u015bwiadkiem naszej rozmowy zasugerowa\u0142a ojcu, by poszed\u0142 razem ze mn\u0105 i dowiedzia\u0142 si\u0119, o co chodzi. Ojciec za\u015b twardo odpowiedzia\u0142, \u017ce nigdzie nie p\u00f3jdzie, bo mo\u017ce naje\u015b\u0107 si\u0119 wstydu. &#8211; Jak narozrabia\u0142e\u015b, to sam id\u017a &#8211; o\u015bwiadczy\u0142 mi na koniec rozmowy. Z dusz\u0105 na ramieniu uda\u0142em si\u0119 do gminy. Sekretarz gminy, Ukrainiec, by\u0142 bardzo nieprzychylny Polakom. Spyta\u0142 mnie tylko: &#8211; To ty go\u015bciu pisa\u0142e\u015b do prezydenta Mo\u015bcickiego? &#8211; Odpowiedzia\u0142em, \u017ce tak dodaj\u0105c jednak, \u017ce nie wysy\u0142a\u0142em do niego listu, tylko wiersz ku jego czci z okazji imienin, kt\u00f3ry napisa\u0142em jeszcze w szkole w Rymaczach. On popatrzy\u0142 na mnie ch\u0142odno o\u015bwiadczaj\u0105c, \u017ce prezydent przys\u0142a\u0142 mi odpowied\u017a i mam ten fakt pisemnie potwierdzi\u0107. Podpisa\u0142em jaki\u015b papier, ale listu od prezydenta nie otrzyma\u0142em. Pobieg\u0142em do domu i o wszystkim powiedzia\u0142em rodzicom. Ojciec pojecha\u0142 do gminy, ale te\u017c nic nie dosta\u0142. Wie\u015b\u0107 o li\u015bcie prezydenta skierowanym do mnie rozesz\u0142a si\u0119 tymczasem po okolicy. Kierownik szko\u0142y w Rymaczach Je\u017c zadeklarowa\u0142, \u017ce on pojedzie do gminy i nauczy sekretarza moresu. Ten nie chcia\u0142 nawet z nim rozmawia\u0107. Przegoni\u0142 te\u017c pani\u0105 Wadowsk\u0105 w\u0142a\u015bcicielk\u0119 maj\u0105tku. Dopiero, gdy starosta z Lubomla wys\u0142a\u0142 do gminy inspektora szkolnego z ostrze\u017ceniem, \u017ce je\u017celi nie wyda korespondencji od g\u0142owy pa\u0144stwa do mnie adresowanej, to jest od razu wywalony na pysk. Sekretarz si\u0119 przerazi\u0142 i odda\u0142 list prezydenta. Okaza\u0142o si\u0119, \u017ce Ignacy Mo\u015bcicki wzruszony moim wierszem poleci\u0142 przyj\u0105\u0107 mnie do Korpusu Kadet\u00f3w we Lwowie na koszt Kancelarii Prezydenta. By\u0142o to du\u017ce wyr\u00f3\u017cnienie. Do kadet\u00f3w przyjmowano tylko syn\u00f3w wy\u017cszych oficer\u00f3w, od majora sztabowego w g\u00f3r\u0119. Ja za\u015b by\u0142em synem rolnika.<\/p>\r\n\r\n<p><strong>Brat poszed\u0142 na front<\/strong><\/p>\r\n\r\n<p>&#8211; Nauk\u0119 w kadetach mia\u0142em rozpocz\u0105\u0107 we wrze\u015bniu 1939 r. Wybuch\u0142a jednak wojna i nic z tego nie wysz\u0142o. Najstarszy brat jako ochotnik\u00a0 wyruszy\u0142 na front. Ja zosta\u0142em w domu i mog\u0142em tylko ogl\u0105da\u0107 spakowane baga\u017ce, kt\u00f3re mia\u0142em zabra\u0107 ze sob\u0105 do Lwowa. Mama ich nie rozpakowywa\u0142a licz\u0105c , \u017ce wojna szybko si\u0119 sko\u0144czy i b\u0119d\u0119 m\u00f3g\u0142 pojecha\u0107 do kadet\u00f3w. Tymczasem 17 wrze\u015bnia na Wo\u0142y\u0144 wkroczyli Sowieci i bardzo szybko z tymi oberwa\u0144cami przysz\u0142o mi si\u0119 spotka\u0107. Szed\u0142em z ojcem do ko\u015bcio\u0142a w Rymaczach, maj\u0105c na sobie mundurek gimnazjalny. W Jagodzinie natkn\u0119li\u015bmy si\u0119 na pierwszy patrol sowiecki. Jeden z bojc\u00f3w od razu si\u0119 do mnie przyczepi\u0142, nie mog\u0105c oderwa\u0107 oczu od mojego mundurka , a zw\u0142aszcza jego guzik\u00f3w. Patrzy\u0142 na mnie z zazdro\u015bci\u0105 i po chwili rzek\u0142: &#8211; ty nawierno syn pamieszczyka. &#8211; Do ko\u015bcio\u0142a ju\u017c nie poszli\u015bmy, szybko wracaj\u0105c do domu. Po drodze zaczepi\u0142 nas \u017byd Herszko, maj\u0105cy gospodarstwo w Jagodzinie. Oczywi\u015bcie sam na nim nie pracowa\u0142, bo od tego byli goje. Jego dzieci tak jak ja chodzi\u0142y do gimnazjum. Widz\u0105c nas zawo\u0142a\u0142 ojca i z drwi\u0105cym u\u015bmiechem powiedzia\u0142 do ojca: &#8211; Wiesz co To\u0142ysz, wy Polacy jeste\u015bcie ju\u017c w worku, trzeba was tylko zawi\u0105za\u0107. &#8211; Ojciec \u017cachn\u0105\u0142 si\u0119 m\u00f3w\u0105c: &#8211; Nie wiadomo jeszcze, kogo pierwszego zawi\u0105\u017c\u0105 w tym worku! &#8211; tak si\u0119 rozstali\u015bmy. Ten sam \u017byd wita\u0142 potem w Jagodzinie wkraczaj\u0105c\u0105 do niego \u015bladem czo\u0142\u00f3wki, g\u0142\u00f3wna kolumn\u0119 sowieck\u0105. Wkr\u00f3tce zacz\u0119\u0142a si\u0119 sowiecka okupacja. Nowy Jagodzin tak jak ka\u017cda wie\u015b w strefie przygranicznej otrzyma\u0142 opiekuna z NKWD w stopniu kapitana, kt\u00f3ry zamieszka\u0142 we wsi, a do jego kwatery doprowadzono telefon. Mieli\u015bmy o tyle szcz\u0119\u015bcie, \u017ce jego babka, pochodz\u0105ca ze Lwowa wychowa\u0142a go na Polaka i pi\u0119knie m\u00f3wi\u0142 po polsku. Szybko znalaz\u0142 wsp\u00f3lny j\u0119zyk z kierownikiem czteroklasowej szko\u0142y Kazimierzem Filipowiczem, moim p\u00f3\u017aniejszym dow\u00f3dc\u0105 batalionu w 27 dywizji Piechoty AK. Kaza\u0142 mu obej\u015b\u0107 wszystkich gospodarzy i poinstruowa\u0107 ich, \u017ceby trzymali usta na k\u0142\u00f3dk\u0119 i nic nie m\u00f3wili krytycznego o Sowietach, a ju\u017c bro\u0144 Bo\u017ce, by nie organizowali \u017cadnych protest\u00f3w czy demonstracji. T\u0142umaczy\u0142, \u017ce tu jest w ca\u0142o\u015bci ca\u0142a wie\u015b polska i je\u017celi b\u0119dzie si\u0119 buntowa\u0107, to jego koledzy w ca\u0142o\u015bci wywioz\u0105 ja na Sybir. Przed wyborami, kt\u00f3re formalnie mia\u0142y zadecydowa\u0107 o przynale\u017cno\u015bci wschodnich ziem polskich do ZSRR w szkole w Nowym Jagodzinie odby\u0142o si\u0119 zebranie z jego mieszka\u0144cami.<\/p>\r\n\r\n<p><strong>Potrzaska\u0142 z w\u015bciek\u0142o\u015bci\u0105<\/strong><\/p>\r\n\r\n<p>\u201ePrzyjecha\u0142 do nas jeszcze jeden enkawudzista, tyle, \u017ce wyj\u0105tkowy s\u0142u\u017cbista. Gdy wszed\u0142 do sali, w kt\u00f3rej zebrali si\u0119 mieszka\u0144cy, stan\u0105\u0142 jak wryty gdy zobaczy\u0142, \u017ce na \u015bcianie wisi nadal krzy\u017c, orze\u0142, a tak\u017ce portrety Pi\u0142sudskiego i Mo\u015bcickiego. Od razu zwr\u00f3ci\u0142 si\u0119 do naszego \u201ekomisarza\u201d z wyrzutem \u201eeto szto\u201d., dlaczego tego nie wyrzuci\u0142e\u015b. Ten wzruszy\u0142 ramionami o\u015bwiadczaj\u0105c \u201enie moi die\u0142a\u201d. Tamten si\u0119 w\u015bciek\u0142. Zerwa\u0142 ze \u015bciany krzy\u017c, or\u0142a i portrety potrzaska\u0142 z w\u015bciek\u0142o\u015bci\u0105 o \u0142awk\u0119 i rzuci\u0142 na pod\u0142og\u0119, depcz\u0105c jeszcze obcasem. W\u015br\u00f3d zebranych znalaz\u0142 si\u0119 jeden zaprzaniec, kt\u00f3ry chcia\u0142 si\u0119 przypodoba\u0107 enkawudzi\u015bcie. Na szcz\u0119\u015bcie nie zna\u0142 rosyjskiego i po polsku powiedzia\u0142 mu _ Towarzysz, oni tu wszyscy na Angli\u0119 i Francj\u0119 czekaj\u0105. &#8211; Tamten z kolei nie zna\u0142 polskiego i spyta\u0142 si\u0119 \u201enaszego\u201d komisarza, co on powiedzia\u0142. Ten zachowa\u0142 spok\u00f3j i stwierdzi\u0142 &#8211; \u201enie obraszczaj na niewo wnimanija, eto z uma zszedszy\u201d. &#8211; Ja tak i duma\u0142 &#8211; skwitowa\u0142 przyjezdny enkawudzista i wszyscy odetchn\u0119li. Sprawa wygl\u0105da\u0142a bowiem gro\u017anie. Filipowicz by\u0142 blady jak \u015bciana. Wieczorem z owym kandydatem na zdrajc\u0119 o imieniu Stanis\u0142aw odby\u0142a si\u0119 rozmowa. W jej trakcie ostrze\u017cono go, \u017ce je\u017celi jeszcze raz przyjdzie na zebranie i zabierze g\u0142os, to wiele wi\u0119cej w \u017cyciu ju\u017c nie powie. Rozmowa odbywa\u0142a si\u0119 za jego stodo\u0142\u0105 i od razu kazano mu wybra\u0107 miejsce, w kt\u00f3rym chce by\u0107 zakopany. Ostrze\u017cono go r\u00f3wnie\u017c, \u017ce je\u017celi jutro rano chcia\u0142by p\u00f3j\u015b\u0107 na NKWD do Lubomla, to do niego nie dojdzie, bo ma ju\u017c przygotowan\u0105 mogi\u0142\u0119 pod tarnin\u0105 ko\u0142o cmentarza. \u00d3w cz\u0142owiek g\u0142osu publicznie ju\u017c nie zabra\u0142 ani te\u017c do Lubomla nie pojecha\u0142. Denuncjatorem chyba jednak zosta\u0142, bo jak w 1944 r. Sowieci po raz drugi wkroczyli na Wo\u0142y\u0144 przep\u0119dzaj\u0105c Niemc\u00f3w, to NKWD z Lubomla zacz\u0119\u0142o szuka\u0107 tych trzech ludzi, kt\u00f3rzy przeprowadzali z nim ow\u0105 rozmow\u0119 ostrzegawcz\u0105. Znam t\u0119 spraw\u0119 doskonale, bo robi\u0142 to m\u00f3j ojciec w asy\u015bcie moim i brata. Uratowa\u0142 nas fakt, \u017ce Sowieci mieli \u017ale zapisane nasze nazwisko. W wyniku pomy\u0142ek urz\u0119dnik\u00f3w przed wojn\u0105 zosta\u0142o ono w wielu dokumentach zapisane jako To\u0142y\u017c. M\u00f3j ojciec tu\u017c przed wojn\u0105 spraw\u0119 wyprostowa\u0142 i w dokumentach tak jak nale\u017cy mieli\u015bmy zapisane To\u0142ysz. Denuncjator o tym jednak nie wiedzia\u0142 i to nam uratowa\u0142o \u017cycie. NKWD uzna\u0142o, \u017ce to nie my. A znalaz\u0142o nas ju\u017c po wojnie, gdy z ca\u0142\u0105 rodzin\u0105 przeprowadzili\u015bmy si\u0119 na wie\u015b k. Bydgoszczy. Nasze imiona si\u0119 zgadza\u0142y, ale nazwisko nie&#8230;<\/p>\r\n\r\n<p><strong>Te\u017c mia\u0142a pojecha\u0107<\/strong><\/p>\r\n\r\n<p>Cho\u0107 Nowy Jagodzin mia\u0142 \u201eswojego\u201d opiekuna, kt\u00f3ry raczej go chroni\u0142 ni\u017c mu szkodzi\u0142, to i on nie unikn\u0105\u0142 strat. Owszem, podczas pierwszej deportacji nikogo ze wsi nie wywieziono. Podczas drugiej NKWD ju\u017c aresztowa\u0142o szereg os\u00f3b. Przyjaciela ojca &#8211; pana W\u0142adys\u0142awa J\u00f3zefa Strusia rozstrzela\u0142o w Lubomlu. P\u00f3\u017aniej jeszcze aresztowa\u0142o szereg os\u00f3b. Zostali wywiezieni na Sybir i ju\u017c nie wr\u00f3cili, zostaj\u0105c na nieludzkiej ziemi. Wyw\u00f3zka w czerwcu 1941 r.\u00a0 mia\u0142a zasadniczo zdziesi\u0105tkowa\u0107 Nowy Jagodzin. Rodzina To\u0142ysz\u00f3w te\u017c mia\u0142a pojecha\u0107 na \u201ebia\u0142e nied\u017awiedzie\u201d. Tak jak innych od wyw\u00f3zki uratowa\u0142 j\u0105 niemiecki atak na ZSRR.<\/p>\r\n\r\n<p>&#8211; Gdy Niemcy zaatakowali Zwi\u0105zek Sowiecki, to NKWD z Lubomla tak szybko ucieka\u0142o, \u017ce zostawi\u0142o swoje archiwa &#8211; m\u00f3wi W\u0142adys\u0142aw To\u0142ysz. &#8211; Niemcy je przej\u0119li razem z listami os\u00f3b przewidzianych do wyw\u00f3zki. Po jakim\u015b czasie zostali\u015bmy wezwani do gminy, gdzie pokazano nam list\u0119, na kt\u00f3rej widnia\u0142y nasze nazwiska. Niemiec, kt\u00f3ry j\u0105 przed nami roz\u0142o\u017cy\u0142 powiedzia\u0142 &#8211; zobaczcie, jak\u0105 wam szykowano podr\u00f3\u017c bez biletu&#8230;<\/p>\r\n\r\n<p>W okresie okupacji sowieckiej konspiracja sensu stricte w Nowym Jagodzinie nie istnia\u0142a. Starsza m\u0142odzie\u017c, zw\u0142aszcza ta gimnazjalna gromadzi\u0142a si\u0119 wok\u00f3\u0142 Kazimierza Filipowicza przysz\u0142ego \u201eKorda\u201d, ale \u017cadnej dzia\u0142alno\u015bci dywersyjnej wymierzonej w Sowiet\u00f3w nie prowadzi\u0142a.<\/p>\r\n\r\n<p>&#8211; Filipowicz ba\u0142 si\u0119 nas nara\u017ca\u0107 &#8211; m\u00f3wi W\u0142adys\u0142aw To\u0142ysz &#8211; Nie wci\u0105ga\u0142 do \u017cadnej pracy organizacyjnej , ale wykorzystywa\u0142 do pracy propagandowo-informacyjnej. Mieli\u015bmy chodzi\u0107 po znajomych rodzinach i podtrzymywa\u0107 je na duchu, podkre\u015blaj\u0105c, \u017ce Polska jeszcze nie zgin\u0119\u0142a i jeszcze b\u0119dzie. By\u0142o to o tyle wa\u017cne, \u017ce wiele os\u00f3b ogarn\u0119\u0142o zw\u0105tpienie. Sowiecki walec by\u0142 na tyle silny, ze wydawa\u0142o si\u0119, \u017ce nie ma przed nim ucieczki&#8230; Filipowicz m\u00f3wi\u0142 nam, \u017ce musimy jako\u015b przetrwa\u0107 sowieck\u0105 okupacj\u0119, bo wkr\u00f3tce dwaj okupanci Polski wezm\u0105 si\u0119 za \u0142by i koniunktura polityczna zmieni si\u0119 ca\u0142kowicie. Jak mi p\u00f3\u017aniej opowiada\u0142, znalaz\u0142 wsp\u00f3lny j\u0119zyk z \u201enaszym\u201d enkawudzist\u0105 i dzi\u0119ki temu by\u0142 zorientowany w sytuacji. Na kilka miesi\u0119cy przed wybuchem wojny enkawudzista przyszed\u0142 do niego i zakomunikowa\u0142. &#8211; S\u0142uchaj Kazimierz, mi\u0119dzy Niemcami a Zwi\u0105zkiem Sowieckim wybuchnie wojna. Jam si\u0119 czuj\u0119 Polakiem i nie chc\u0119 ju\u017c wraca\u0107 do Rosji, pom\u00f3\u017c mi. &#8211; Wybuch wojny, cho\u0107 spodziewany zaskoczy\u0142 tak\u017ce i jego.<\/p>\r\n\r\n<p><strong>Zosta\u0142y tylko strz\u0119py<\/strong><\/p>\r\n\r\n<p>\u201eWyjecha\u0142 na koniu na wzniesienie nad wsi\u0105 stanowi\u0105ce co\u015b w rodzaju garba. Kieruj\u0105cy ogniem niemieckiej artylerii musia\u0142 go zauwa\u017cy\u0107 i kaza\u0142 przygrza\u0107 we wzg\u00f3rze s\u0105dz\u0105c, \u017ce jest on oficerem, za kt\u00f3rym idzie oddzia\u0142 piechoty. Z konia i enkawudzisty zosta\u0142y tylko strz\u0119py. Pami\u0119tam, \u017ce niemieckie uderzenie w rejonie Nowego Jagodzina zamieni\u0142o si\u0119 szybko w rze\u017a wojsk sowieckich usi\u0142uj\u0105cych go zatrzyma\u0107. Okoliczne pola dos\u0142ownie j\u0119cza\u0142y. W zbo\u017cu le\u017celi sami sowieccy \u017co\u0142nierze, kt\u00f3rzy wo\u0142ali o ratunek. Wi\u0119kszo\u015b\u0107 z nich zmar\u0142o z up\u0142ywu krwi. Pami\u0119tam, \u017ce\u00a0 jak umilk\u0142y strza\u0142y, do Jagodzina wjecha\u0142y oddzia\u0142y pierwszej linii wojsk niemieckich. Zar\u00f3wno \u017co\u0142nierze, jak i oficerowie byli, jak to si\u0119 w \u017co\u0142nierskiej gwarze okre\u015bla, \u201epod w\u00f3dk\u0105\u201d. Oficerowie jad\u0105cy w gazikach byli najzwyczajniej pijani. Na spotkanie ich wyszli \u017bydzi, kt\u00f3rzy wcze\u015bniej w 1939 r. witali z rado\u015bci\u0105 wojska sowieckie, \u017cal\u0105c si\u0119 jak im si\u0119 \u017ale \u017cy\u0142o pod polskim uciskiem. Na czele tych \u017byd\u00f3w sta\u0142a matka z dwiema c\u00f3rkami, trzymaj\u0105ca w r\u0119ku chleb i s\u00f3l. Zacz\u0119\u0142a co\u015b m\u00f3wi\u0107 i oficer niemiecki siedz\u0105cy w gaziku od razu zorientowa\u0142 si\u0119, \u017ce nie s\u0105 to Polacy. &#8211; Jude! &#8211; wrzasn\u0105\u0142 na ca\u0142e gard\u0142o. Cho\u0107 ledwo trzyma\u0142 si\u0119 na nogach, wzi\u0105\u0142 od \u017co\u0142nierza pistolet maszynowy i kr\u00f3tk\u0105 seri\u0105 skosi\u0142 ca\u0142\u0105 tr\u00f3jk\u0119, kt\u00f3ra pad\u0142a na ziemi\u0119 razem z chlebem i sol\u0105. Patrz\u0105c na to przypomnia\u0142em sobie s\u0142owa \u017byda Herszka m\u00f3wi\u0105cego, \u017ce Polacy s\u0105 ju\u017c w worku, kt\u00f3ry trzeba tylko zawi\u0105za\u0107.<\/p>\r\n\r\n<p><strong>Rozstrzelany w Lubomlu<\/strong><\/p>\r\n\r\n<p>On sam nie dosta\u0142 wtedy kuli, ale zgin\u0105\u0142 w getcie w Lubomlu, rozstrzelany przez ukrai\u0144skich policjant\u00f3w w trakcie jego likwidacji w 1942 r., wok\u00f3\u0142 kt\u00f3rej jest jeszcze sporo niejasno\u015bci i niedom\u00f3wie\u0144. Niedawno by\u0142em np. na wystawie po\u015bwi\u0119conej zag\u0142adzie \u017byd\u00f3w w Lubomlu, kt\u00f3rej przygotowanie sfinansowali lubomelscy \u017bydzi, kt\u00f3rzy przed wojn\u0105 wyjechali do Ameryki. Wynika\u0142o z niej i zosta\u0142o to zapisane w wydanym po angielsku informatorze, \u017ce mordu dokonali Niemcy. Tymczasem jest to nieprawda. \u017byd\u00f3w w Lubomlu wymordowa\u0142a policja ukrai\u0144ska w s\u0142u\u017cbie niemieckiej pod nadzorem dw\u00f3ch czy trzech oficer\u00f3w niemieckich. Rozstrzeliwa\u0142a ich w cegielni w Borkach. Ca\u0142\u0105 spraw\u0119 znam z obowi\u0105zk\u00f3w konspiracyjnych. Napisa\u0142em o tym obszern\u0105 informacj\u0119 do \u017bydowskiego Instytutu Historycznego w Warszawie, podaj\u0105c nazwisko Ukrai\u0144ca, kt\u00f3ry dowodzi\u0142 ukrai\u0144sk\u0105 policj\u0105 w Lubomlu.<\/p>\r\n\r\n<p>Panu W\u0142adys\u0142awowi utkwi\u0142a w pami\u0119ci oczywi\u015bcie nie tylko zag\u0142ada \u017byd\u00f3w. Zapami\u0119ta\u0142 te\u017c, \u017ce Polacy mieszkaj\u0105cy w Nowym Jagodzinie i Jagodzinie przyj\u0119li wej\u015bcie Niemc\u00f3w z ulg\u0105.<\/p>\r\n\r\n<p>&#8211; Wszyscy odetchn\u0119li, nie witali Niemc\u00f3w z entuzjazmem wiedz\u0105c, \u017ce to te\u017c okupant- wspomina. &#8211; Byli jednak zadowoleni, \u017ce perspektyw\u0119 Sybiru maj\u0105 ju\u017c za sob\u0105.<\/p>\r\n\r\n<p><em><strong>Marek A. Koprowski <\/strong><\/em><\/p>","protected":false},"excerpt":{"rendered":"Jude! &#8211; wrzasn\u0105\u0142 na ca\u0142e gard\u0142o. Cho\u0107 ledwo trzyma\u0142 si\u0119 na nogach, wzi\u0105\u0142 od \u017co\u0142nierza pistolet maszynowy i kr\u00f3tk\u0105 seri\u0105 skosi\u0142 ca\u0142\u0105 tr\u00f3jk\u0119, kt\u00f3ra pad\u0142a na ziemi\u0119 razem z chlebem i sol\u0105. Urodzony w 1924 r. W\u0142adys\u0142aw To\u0142ysz mo\u017ce o sobie powiedzie\u0107, \u017ce jest Wo\u0142yniakiem z krwi i ko\u015bci. W spisie pogrzebanych na cmentarzu rzymskokatolickim [&hellip;]","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"_acf_changed":false,"_monsterinsights_skip_tracking":false,"_monsterinsights_sitenote_active":false,"_monsterinsights_sitenote_note":"","_monsterinsights_sitenote_category":0,"ngg_post_thumbnail":0,"footnotes":"","_wp_rev_ctl_limit":""},"categories":[9],"tags":[],"acf":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/32207"}],"collection":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=32207"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/32207\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=32207"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=32207"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=32207"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}