{"id":31423,"date":"2011-01-27T22:30:37","date_gmt":"2011-01-28T03:30:37","guid":{"rendered":"http:\/\/www.bibula.com\/?p=31423"},"modified":"2011-01-27T22:30:38","modified_gmt":"2011-01-28T03:30:38","slug":"lobotomia-tkanki-narodowej-grzegorz-braun","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/www.bibula.com\/?p=31423","title":{"rendered":"Lobotomia tkanki narodowej &#8211; <em>Grzegorz Braun<\/em>"},"content":{"rendered":"<p><strong>&#8222;U nas to ju\u017c \u017cadnej Polski nie ma. Chc\u0105 nam zostawi\u0107 tylko  piosenk\u0119 i chor\u0105giewk\u0119&#8221; &#8211; tak brzmia\u0142a diagnoza stanu pa\u0144stwa zas\u0142yszana  ostatnio z ust pewnego taks\u00f3wkarza-aforysty z Wroc\u0142awia. Osobi\u015bcie  got\u00f3w jestem si\u0119 spiera\u0107, czy aby z t\u0105 chor\u0105giewk\u0105 to nie nadmiar  optymizmu (o czym par\u0119 s\u0142\u00f3w ni\u017cej), ale og\u00f3lne wyczucie kierunku, w  jakim zmierzaj\u0105 sprawy publiczne, zdaje mi si\u0119 ca\u0142kiem trafne.<\/strong><br \/>\r\n<br \/>\r\nRzecz  w tym, \u017ce je\u015bli si\u0119 ktokolwiek spodziewa spektakularnych, publicznych  gest\u00f3w i jasnych deklaracji w sprawie polskiej &#8211; a p\u00f3ki takowe nie  nast\u0119puj\u0105, upiera si\u0119 s\u0105dzi\u0107, \u017ce wida\u0107 z pa\u0144stwem polskim wszystko jest  jeszcze &#8222;w europejskiej normie&#8221;; kto czeka, \u017ce mu z telewizji  zasygnalizuj\u0105 problemy z niepodleg\u0142o\u015bci\u0105 Lis, Pochanke, Miecugow albo  \u0179akowski &#8211; ten si\u0119 mo\u017ce nie doczeka\u0107. Warto pami\u0119ta\u0107, \u017ce przecie\u017c w 1945  r. nikt &#8211; ani Stalin, ani Roosevelt, ani nikt inny z szajki ja\u0142ta\u0144skich  zbrodniarzy wojennych &#8211; nie og\u0142asza\u0142 wprost zamiaru likwidacji  suwerennej pa\u0144stwowo\u015bci polskiej. Wr\u0119cz przeciwnie, kolejne kroki w tym  kierunku reklamowane by\u0142y i zalecane jako niezb\u0119dne dla zapewnienia  Polakom wi\u0119kszego bezpiecze\u0144stwa (&#8222;korzystniejsze granice&#8221;) i  wyd\u017awigni\u0119cia na wy\u017cszy poziom cywilizacyjny (&#8222;demokratyczny rz\u0105d&#8221;). I  prawd\u0119 m\u00f3wi\u0105c, og\u00f3\u0142 polskiej inteligencji d\u0142ugo nie przypuszcza\u0142, \u017ce  now\u0105 konstytucj\u0119 Polski Ludowej kre\u015bli\u0107 b\u0119dzie ju\u017c nie \u017caden Stanis\u0142aw  Miko\u0142ajczyk nawet, ale osobi\u015bcie sam J\u00f3zef Stalin. A ci, kt\u00f3rzy rzeczy  nazywali w\u00f3wczas po imieniu &#8211; jak np. obaj wielcy bracia Mackiewiczowie,  Stanis\u0142aw i J\u00f3zef, albo p\u0142k Ignacy Matuszewski czy niez\u0142omni &#8222;\u017co\u0142nierze  wykl\u0119ci&#8221; &#8211; ci pozostali poza nawiasem akceptuj\u0105cego &#8222;demokratyczne  przemiany&#8221; spo\u0142ecze\u0144stwa, osamotnieni jako czarnowidze i ekstremi\u015bci.<\/p>\r\n\r\n<p>Po  10 kwietnia 2010 r. podobne analogie historyczne nasuwaj\u0105 si\u0119 same. Ich  podstawowa nie\u015bcis\u0142o\u015b\u0107 bierze si\u0119 st\u0105d, \u017ce Niemcy dokooptowane zosta\u0142y  do grona zwyci\u0119zc\u00f3w drugiej wojny \u015bwiatowej (kt\u00f3rego \u015bcis\u0142e j\u0105dro  stanowi, przypomnijmy, ekskluzywny klub ja\u0142ta\u0144skich zbrodniarzy  wojennych: Sowiety i kontynuuj\u0105ca ich byt prawny Rosja, Stany  Zjednoczone Ameryki P\u00f3\u0142nocnej i Zjednoczone Kr\u00f3lestwo Wielkiej  Brytanii). Ma si\u0119 rozumie\u0107, &#8222;zwyci\u0119zc\u0105 honoris causa&#8221; by\u0142a zawsze  Francja, a poniek\u0105d &#8222;per procura&#8221; &#8211; Izrael. I ot\u00f3\u017c got\u00f3w jestem  przypuszcza\u0107, \u017ce w tym w\u0142a\u015bnie poszerzonym gronie za\u0142o\u017cycieli i  stra\u017cnik\u00f3w powojennego porz\u0105dku \u015bwiatowego jako\u015b ca\u0142kiem niedawno  zgodzi\u0107 si\u0119 musiano, \u017ce po okresie nieporozumie\u0144 i niejasno\u015bci, kt\u00f3re  ci\u0105gn\u0119\u0142y si\u0119 przez ostatnie dwie dekady, przyszed\u0142 czas na ostateczne  rozwi\u0105zanie kwestii polskiej. \u0179e nie ma i by\u0107 nie mo\u017ce miejsca na  jakikolwiek o\u015brodek suwerennej w\u0142adzy i krystalizacji geopolitycznej  mi\u0119dzy Moskw\u0105 a Berlinem. Upraszczam, ma si\u0119 rozumie\u0107, roboczo pomijaj\u0105c  kazus Bia\u0142orusi. Zak\u0142adam wi\u0119c, \u017ce nie dalej ni\u017c p\u00f3\u0142tora roku temu  musia\u0142 si\u0119 w naszej sprawie odby\u0107 jaki\u015b &#8222;Teheran bis&#8221;, czego by\u0107 mo\u017ce  jedyn\u0105 poszlak\u0105 pozostanie komunikat ze spotkania prezydent\u00f3w Rosji i  Izraela w Soczi, w po\u0142owie sierpnia 2009 roku. W 2010 r. za\u015b jaka\u015b  &#8222;Ja\u0142ta bis&#8221;, tyle \u017ce tym razem ju\u017c tylko &#8222;na telefon&#8221; i zapewne tak\u017ce w  podgrupach roboczych. W drugiej dekadzie kwietnia 2010 r. Stany  Zjednoczone &#8211; tak rozumiem ostentacyjn\u0105 absencj\u0119 naszych aliant\u00f3w na  wawelskim pogrzebie &#8211; ostatecznie pod\u017cyrowa\u0142y &#8222;strategiczny sojusz&#8221;  Moskwy i Berlina. Pami\u0119tajmy, \u017ce historia zgodnej wsp\u00f3\u0142pracy na tej  linii jest ju\u017c bardzo d\u0142uga, liczy setki lat, w kt\u00f3rych kontek\u015bcie dwie  wojny \u015bwiatowe to tylko niepotrzebny zgrzyt, po kt\u00f3rym wszystko w\u0142a\u015bnie  wr\u00f3ci\u0142o do normy &#8211; jak zwykle &#8211; po naszym trupie.<\/p>\r\n\r\n<p>Data zamachu  smole\u0144skiego wyznacza wi\u0119c &#8211; z ka\u017cdym miesi\u0105cem staje si\u0119 to coraz  bardziej koszmarnie ewidentne &#8211; koniec naszego drugiego &#8222;dwudziestolecia  mi\u0119dzywojennego&#8221;. Pewnie, \u017ce t\u0119 nasz\u0105 ostatni\u0105, postpeerelowsk\u0105  &#8222;niepodleg\u0142o\u015b\u0107&#8221; trzeba ujmowa\u0107 w wyra\u017any cudzys\u0142\u00f3w. By\u0142a to przecie\u017c  raczej zaledwie &#8222;promesa niepodleg\u0142o\u015bci&#8221;, wydana warunkowo i &#8211; co gorsza  &#8211; nie w pe\u0142ni wykorzystana &#8211; ale przecie\u017c i to traktowa\u0107 nale\u017ca\u0142o w  kategoriach daru Opatrzno\u015bci. Teraz jednak i ta prowizoryczna &#8222;promesa&#8221;  zosta\u0142a najwyra\u017aniej cofni\u0119ta. <br \/>\r\nJeszcze mamy &#8222;piosenk\u0119 i chor\u0105giewk\u0119&#8221;  &#8211; bo c\u00f3\u017c to szkodzi, \u017ce si\u0119 Polacy sami sob\u0105 od czasu do czasu  powzruszaj\u0105. Cho\u0107 i to nie wsz\u0119dzie i chyba tylko do czasu &#8211; wszak na  gmach Urz\u0119du Marsza\u0142kowskiego we Wroc\u0142awiu wci\u0105gni\u0119to ju\u017c przed rokiem  now\u0105 flag\u0119 wojew\u00f3dztwa dolno\u015bl\u0105skiego: orze\u0142 czarny na tle \u017c\u00f3\u0142tym.  Miejscowa &#8222;Gazeta Wyborcza&#8221; sporo wysi\u0142ku w\u0142o\u017cy\u0142a w popularyzacj\u0119  wiedzy, \u017ce to nasz, swojski, tradycyjny, czarny orze\u0142 Piast\u00f3w \u015bl\u0105skich &#8211;  ale kto\u015b nieu\u015bwiadomiony, nieoczytany, mo\u017ce przez pomy\u0142k\u0119 skojarzy ow\u0105  flag\u0119 z o\u015bciennym pa\u0144stwem &#8211; a nie wywieszono ju\u017c obok \u017cadnej  bia\u0142o-czerwonej&#8230;<br \/>\r\n<br \/>\r\n<strong>Nar\u00f3d czy materia\u0142 etnograficzny<\/strong><br \/>\r\nI w  takich oto nieweso\u0142ych okoliczno\u015bciach pyta mnie szanowna redakcja  &#8222;Naszego Dziennika&#8221;: &#8222;Po co nam Polska?&#8221;. Na takie pytanie trzeba  najpierw odpowiedzie\u0107 pytaniem: &#8222;n a m&#8221; &#8211; to znaczy komu w\u0142a\u015bciwie? Czy  zostali jeszcze jacy\u015b Polacy? Czy jeste\u015bmy jeszcze narodem, czy ju\u017c  zaledwie &#8222;materia\u0142em etnograficznym&#8221; &#8211; by pos\u0142u\u017cy\u0107 si\u0119 cennym w swej  drastyczno\u015bci rozr\u00f3\u017cnieniem uczynionym przez nieocenionego Miko\u0142aja  Bierdiajewa?<\/p>\r\n\r\n<p>Ot\u00f3\u017c je\u015bli nawet jeszcze narodem, to przecie\u017c narodem z  resztek, narodem po lobotomii. Po zbrodniach metodycznego ludob\u00f3jstwa  dokonanej na Polakach w latach 30. i 40. przez socjalist\u00f3w  mi\u0119dzynarodowych (Stalina) i socjalist\u00f3w narodowych (Hitlera), po  zag\u0142adzie elit (Katy\u0144\/Palmiry, O\u015bwi\u0119cim\/Ko\u0142yma, etc.) i czystkach  etnicznych (Wo\u0142y\u0144 1943, Warszawa 1944, etc.); po nigdy niepoliczonych  stratach materialnych, niepowetowanych zniszczeniach i rabunkach  depozyt\u00f3w pami\u0119ci narodowej (bibliotek i archiw\u00f3w, zabytk\u00f3w i kolekcji  muzealnych); po amputacji odwiecznych stolic polskiej kultury, Wilna i  Lwowa. Po tym wszystkim przyszed\u0142 wszak jeszcze jeden pogrom,  niedoceniony co do rozmiaru tragicznych konsekwencji cywilizacyjnych:  wyp\u0119dzenie ziemia\u0144stwa polskiego. A tak\u017ce wyzucie z maj\u0105tku polskiego  fabrykanta, polskiego rzemie\u015blnika, przedsi\u0119biorcy. Tym samym w XX wieku  nie tylko utraci\u0142a Polska wi\u0119kszo\u015b\u0107 elit, ale te\u017c polski patriotyzm  ostatecznie straci\u0142 realn\u0105 baz\u0119 materialn\u0105.<\/p>\r\n\r\n<p>Ale i to nie by\u0142o  jeszcze z\u0142em ostatecznym. Oto bowiem w miejsce owych wyeliminowanych lub  zmarginalizowanch (w drodze bezpo\u015bredniej eksterminacji albo wt\u00f3rnej  pauperyzacji) podstawiono nowe elity &#8222;z importu&#8221; lub &#8222;z awansu&#8221;. Miejsce  &#8222;pana, w\u00f3jta i plebana&#8221; (patrz: Rej) w strukturze spo\u0142ecznej zaj\u0119li:  sekretarz, zetempowiec i kapu\u015b. W odr\u00f3\u017cnieniu od reprezentant\u00f3w elity  tradycyjnej, kt\u00f3rzy w znakomitej wi\u0119kszo\u015bci zawdzi\u0119czali sw\u0105 pozycj\u0119  aktom odwagi, przedsi\u0119biorczo\u015bci i wierno\u015bci, kt\u00f3rymi musieli si\u0119  niegdy\u015b wykaza\u0107 ich przodkowie, karier\u0119 tej nowej elity warunkuj\u0105:  zaprza\u0144stwo, nierzadko udzia\u0142 w zbrodni lub rabunku, zdrada i  donosicielstwo, a co najmniej konformizm, niedostatek odwagi cywilnej.  Zatem ta nowa elita zawdzi\u0119cza swoje z sowieckiego nadania &#8222;szlachectwo&#8221;  aktom gremialnej i fundamentalnej niewierno\u015bci Najja\u015bniejszej  Rzeczypospolitej. A poniewa\u017c w wyniku tzw. transformacji ustrojowej owa  niewierno\u015b\u0107 nie tylko nie zosta\u0142a nigdy przez pa\u0144stwo wyra\u017anie  napi\u0119tnowana i ukarana, ale wr\u0119cz przeciwnie &#8211; sta\u0142a si\u0119 nietrac\u0105c\u0105  wa\u017cno\u015bci legitymacj\u0105 i najlepsz\u0105 przepustk\u0105 do dalszej kariery w  establishmencie post-PRL (alias III RP) &#8211; st\u0105d nieznany w dziejach  Polski zanik instynktu pa\u0144stwowego czy rozumienia racji stanu. Bo niby  po kim ten instynkt i t\u0119 intuicj\u0119 w rozpoznawaniu polskiej racji stanu  mieliby dziedziczy\u0107 ci, co dziedzicz\u0105 nomenklaturowe mieszkania przy  alejach Przyjaci\u00f3\u0142 i R\u00f3\u017c?<\/p>\r\n\r\n<p>T\u0119 dziejow\u0105 i systemow\u0105 niesprawiedliwo\u015b\u0107  po 1989 r. powt\u00f3rnie pod\u017cyrowano &#8211; dekretom PKWN nadano sankcj\u0119  autorytetu III RP (tym samym dokonuj\u0105c bezterminowej prolongaty  przywilej\u00f3w dla renegat\u00f3w i ich progenitury), zapobiegaj\u0105c z jednej  strony skutecznej lustracji i dekomunizacji, z drugiej za\u015b, nie  dopuszczaj\u0105c na szersz\u0105 skal\u0119 do zwrotu mienia zagrabionego (zwanego  eufemicznie reprywatyzacj\u0105). I przez ca\u0142ych 20 lat naszej prowizorycznej  niepodleg\u0142o\u015bci ten stan rzeczy nie uleg\u0142 zasadniczym zmianom. Kto zatem  mia\u0142by dzi\u015b \u0142o\u017cy\u0107 na polski patriotyzm &#8211; czy mo\u017ce beneficjenci afery  FOZZ?<\/p>\r\n\r\n<p>Szkicowany tu w czarnych barwach obraz by\u0142by jednak nadal zbyt  przyjemny dla oka, gdyby\u015bmy nie wspomnieli o dw\u00f3ch innych czynnikach,  kt\u00f3re zawa\u017cy\u0142y na kondycji Narodu Polskiego. By\u0142y bowiem jeszcze dwie  kwestie, kt\u00f3re sowieccy namiestnicy w Polsce (Kiszczak, Jaruzelski &amp;  wsp\u00f3lnicy) zaliczy\u0107 musieli, jak przypuszczam, do priorytetowych w  dziedzinie zabezpieczenia &#8222;transformacji ustrojowej&#8221;, to jest w istocie  dla zabezpieczenia interes\u00f3w sowieckiej nomenklatury w Polsce.<\/p>\r\n\r\n<p>Pierwsza:  nie dopu\u015bci\u0107 do wywarcia wp\u0142ywu na bieg spraw i podniesienia jako\u015bci  elit w Polsce Polak\u00f3w z emigracji. Musia\u0142o to by\u0107 z ich (towarzyszy  genera\u0142\u00f3w) perspektywy &#8222;niebezpiecze\u0144stwo&#8221; ca\u0142kiem realne, jedyna szansa  udanej transplantacji zachowanych jeszcze na emigracji &#8222;kom\u00f3rek  macierzystych&#8221; polsko\u015bci, ostatnia nadzieja na wzmacniaj\u0105cy zastrzyk,  kt\u00f3ry m\u00f3g\u0142 nieco podreperowa\u0107 zmasakrowane tkanki Narodu (zw\u0142aszcza  m\u00f3zgow\u0105). Warto wi\u0119c nie zapomina\u0107, jak wielkie \u015brodki zainwestowali  zawczasu komuni\u015bci w dezintegracj\u0119 tzw. Polonii poza granicami kraju. I  jak skuteczne okaza\u0142y si\u0119 te dzia\u0142ania. Skromnie milcz\u0105 o swych  zas\u0142ugach w tym dziele genera\u0142owie Czempi\u0144ski i Petelicki i inni ich  koledzy z peerelowskiego Departamentu I MSW. A polska historiografia &#8211;  je\u015bli nie zabraknie ch\u0119tnych, by j\u0105 pisa\u0107 &#8211; nie powinna te\u017c przeoczy\u0107  wysi\u0142k\u00f3w na polu &#8222;neutralizacji&#8221; \u015brodowisk emigracyjnych w epoce  postokr\u0105g\u0142osto\u0142owej r\u00f3\u017cnej rangi cywil\u00f3w: od Geremka po Guga\u0142\u0119.<br \/>\r\n<br \/>\r\n<strong>Genetyczna dewiacja na lewo<\/strong><br \/>\r\nDrug\u0105  kluczow\u0105 kwesti\u0119 postawi\u0142 podobno nawet w trybie wyra\u017anej dyrektywy sam  Czes\u0142aw Kiszczak: nie dopu\u015bci\u0107, powstrzyma\u0107 lub maksymalnie op\u00f3\u017ani\u0107  powstawanie o\u015brodk\u00f3w krystalizacji politycznej (w praktyce: partii) o  proweniencji i profilu ideowym innym ni\u017c lewicowy.<\/p>\r\n\r\n<p>Stanowczo warto  odnotowa\u0107 fenomen: polska inteligencja ze swej genezy i prawdziwej  tradycji jest lojalnym (nawet je\u015bli cz\u0119stokro\u0107 szczerze naiwnym)  lumpenproletariatem \u015bwiatowej rewolucji. I to niezale\u017cnie od tego, jakie  teorie sama sobie na sw\u00f3j w\u0142asny u\u017cytek do tej smutnej praktyki  dziejowej dorabia. Przy bli\u017cszym poznaniu polskie &#8222;za wolno\u015b\u0107 wasz\u0105 i  nasz\u0105&#8221; okazuje si\u0119 niestety przysposobion\u0105 do celu autoegzaltacji  lokaln\u0105 wersj\u0105 globalnych, i\u015bcie szata\u0144skich zabieg\u00f3w &#8222;o nowy wspania\u0142y  \u015bwiat&#8221;. <br \/>\r\nA polski patriota, kt\u00f3ry tych niebezpiecznych zwi\u0105zk\u00f3w nie  zauwa\u017cy\u0142 i tego rodowodu si\u0119 wypiera &#8211; a uwagi o genetycznym i  nieuleczalnym &#8222;zlewicowaniu&#8221; polskiej inteligencji z oburzeniem odrzuca  jako insynuacje &#8211; jest jak molierowski Grzegorz Dynda\u0142a, kt\u00f3ry, jak si\u0119  okaza\u0142o, sam nie wiedzia\u0142, \u017ce m\u00f3wi proz\u0105.<br \/>\r\n<br \/>\r\n<strong>Poza fundamentalizmem republika\u0144skim<\/strong><br \/>\r\nBior\u0105c  pod uwag\u0119 wspomniane pobie\u017cnie okoliczno\u015bci, mo\u017cemy bez ryzyka  wi\u0119kszego b\u0142\u0119du za\u0142o\u017cy\u0107, \u017ce Polacy, kt\u00f3rzy \u015bwiadomie, a nie ledwie  intuicyjnie pragn\u0105 jeszcze jakiejkolwiek Polski, polskiego pa\u0144stwa &#8211; a  zatem zdolni s\u0105 do powa\u017cnej refleksji np. na zadany przez &#8222;Nasz  Dziennik&#8221; temat &#8211; tacy Polacy musz\u0105 by\u0107 do\u015b\u0107 egzotyczn\u0105 mniejszo\u015bci\u0105  w\u015br\u00f3d stanowi\u0105cej na polskim terytorium zdecydowan\u0105 wi\u0119kszo\u015b\u0107 ludno\u015bci  postpeerelowskiej czy neosowieckiej. \u0179e tak jest w istocie, tego  mieli\u015bmy dow\u00f3d w ca\u0142ej serii spektakularnych manifestacji w minionym  strasznym roku 2010. Od 10 kwietnia Polska racja stanu jest nieustannie  kwestionowana ju\u017c nie tylko przez o\u015bciennych mocarzy i ich ambasador\u00f3w,  ale przez rzesz\u0119 tubylczych ochotnik\u00f3w. Mno\u017c\u0105 si\u0119 dowody ju\u017c nie jawnej  oboj\u0119tno\u015bci, ale narastaj\u0105cej wrogo\u015bci i agresji &#8211; wobec Polak\u00f3w  niechc\u0105cych pochopnie wyrzeka\u0107 si\u0119 aspiracji do w\u0142asnej pa\u0144stwowo\u015bci. I  wygl\u0105da na to, \u017ce w konfrontacji z ca\u0142ym tym neofolksdojczfrontem w  Polsce, owych &#8222;n a s&#8221; ze stawianego przez redakcj\u0119 &#8222;Naszego Dziennika&#8221;  pytania nie wystarcza, by stawi\u0107 czo\u0142a ju\u017c nie tylko zagro\u017ceniom  zewn\u0119trznym, ale nawet wewn\u0119trznym.<\/p>\r\n\r\n<p>To jednocze\u015bnie wiadomo\u015b\u0107 dobra i  z\u0142a w jednym. Dla klasycznego polskiego inteligenta, wdro\u017conego do  bezkrytycznej akceptacji przes\u0105d\u00f3w demokratycznych, taki bilans si\u0142 mo\u017ce  mie\u0107 skutek obezw\u0142adniaj\u0105cy. Je\u015bli bowiem jedyn\u0105 drog\u0105 do wolnej Polski  ma by\u0107 wygrana w demokratycznych wyborach, je\u015bli jedyn\u0105 opcj\u0105 dozwolon\u0105  polskim patriotom ma by\u0107 przeg\u0142osowanie ho\u0142oty, kt\u00f3ra na Krakowskim  Przedmie\u015bciu w Warszawie wo\u0142a\u0142a: &#8222;Chcemy Barabasza!&#8221;, to sprawa z g\u00f3ry  wygl\u0105da na przegran\u0105. Z takiego ob\u0142\u0119dnego za\u0142o\u017cenia wynika bowiem  logicznie, \u017ce pilnie nieodzown\u0105 akcj\u0119 ratowania polskiej pa\u0144stwowo\u015bci  nale\u017ca\u0142oby zawiesi\u0107 do czasu, a\u017c przekona si\u0119 do niej odpowiednia liczba  &#8222;m\u0142odych, wykszta\u0142conych z wielkich miast&#8221;. Za r\u00f3wnie sensown\u0105  nale\u017ca\u0142oby uzna\u0107 koncepcj\u0119 uzale\u017cnienia losu Polski od ewentualnego  nawr\u00f3cenia i publicznej ekspiacji towarzyszy genera\u0142\u00f3w. Czas, by polscy  patrioci zauwa\u017cyli, \u017ce prawdziwie wolnej i wielkiej Polski &#8211; na miar\u0119  1000-lecia swych dziej\u00f3w &#8211; nie uda si\u0119 ani &#8222;przeg\u0142osowa\u0107&#8221;, ani przy  \u017cadnym okr\u0105g\u0142ym czy kanciastym stole &#8222;wynegocjowa\u0107&#8221;.<\/p>\r\n\r\n<p>Tu jednak czas  na dobr\u0105 wiadomo\u015b\u0107: istnieje \u017cycie poza fundamentalizmem republika\u0144skim.  Dla \u015bwiadomej opcji na rzecz polskiego patriotyzmu liczebno\u015b\u0107 t\u0142um\u00f3w na  Krakowskim Przedmie\u015bciu nie ma wi\u0119kszego znaczenia, nie licz\u0105c  dora\u017anych uci\u0105\u017cliwo\u015bci, kt\u00f3re por\u00f3wna\u0107 mo\u017cna do komplikacji, jakie  wnie\u015b\u0107 mo\u017ce w nasz dom banda agresywnych sublokator\u00f3w. Nie zapominajmy,  \u017ce nie ludzka statystyka &#8211; ale raczej &#8222;Bo\u017ca ekonomia&#8221; decyduje o  najwa\u017cniejszych sprawach. Wielkie projekty polityczne w istocie nigdy  nie s\u0105 spraw\u0105 &#8222;mas ludowych&#8221; &#8211; a bieg dziej\u00f3w zmieniaj\u0105 raczej kameralne  grona zdeterminowanych zamachowc\u00f3w (vide: rewolucje jakobi\u0144skie i  bolszewickie). Czemu\u017c wi\u0119c los\u00f3w sprawy polskiej nie mia\u0142aby przes\u0105dzi\u0107  grupa \u015bwiadomych celu &#8222;spiskowc\u00f3w&#8221; konsekwentnie dzia\u0142aj\u0105cych na rzecz  niepodleg\u0142o\u015bci?<\/p>\r\n\r\n<p>Tu jednak otwiera si\u0119 nowa przestrze\u0144, w kt\u00f3rej  polski patriota &#8211; kt\u00f3ry zerwa\u0142 link\u0119 asekuracyjn\u0105 frazesu  demokratycznego &#8211; wystawiony b\u0119dzie na szereg nowych niebezpiecze\u0144stw.  Jedna jest w tej przestrzeni busola, kt\u00f3rej nie wolno mu wypu\u015bci\u0107 z  r\u0119ki: imperatyw kategoryczny wierno\u015bci Ko\u015bcio\u0142owi (rzymskokatolickiemu,  ma si\u0119 rozumie\u0107). To wbrew pozorom istotne zastrze\u017cenie &#8211; niekt\u00f3rzy  bowiem z Polak\u00f3w patriot\u00f3w w og\u00f3lnej desperacji i na tle niew\u0105tpliwie  szczerego zapa\u0142u patriotycznego poobra\u017cali si\u0119 na Ko\u015bci\u00f3\u0142. Albo te\u017c  zoboj\u0119tnieli na jego sprawy. I cz\u0119stokro\u0107 doszli do przekonania, \u017ce  walka o Polsk\u0119 to sprawa tak wa\u017cna, \u017ce wolno i nale\u017cy przedk\u0142ada\u0107 j\u0105 nad  dobro Ko\u015bcio\u0142a. Niekt\u00f3rzy zapomnieli si\u0119 nawet do tego stopnia, i\u017c  gotowi chyba o Polsk\u0119 walczy\u0107 &#8211; jak mickiewiczowscy op\u0119ta\u0144cy &#8211; &#8222;z Bogiem  i cho\u0107by mimo Boga&#8221; (vide: &#8222;Dziady&#8221; cz\u0119\u015b\u0107 III). Nic nowego &#8211; to jedna  ze sta\u0142ych pu\u0142apek polskiego patriotyzmu &#8211; stare b\u0142\u0119dy \u0107wiczone ju\u017c na  w\u0142asnej sk\u00f3rze przez wielu sk\u0105din\u0105d dzielnych naszych protoplast\u00f3w, co  ze szczerej t\u0119sknoty za Polsk\u0105 zb\u0142\u0105dzili i do l\u00f3\u017c maso\u0144skich (jak ww.  polscy jakobini, jak Lelewel i tylu innych z generacji wieszcz\u00f3w) i w  szeregi armii bezbo\u017cnik\u00f3w (Napoleona czy Garibaldiego).<\/p>\r\n\r\n<p>Bo po c\u00f3\u017c  nam wreszcie ta Polska, jak nie po to, by si\u0119 jeszcze kiedy\u015b na co\u015b  przyda\u0107 mog\u0142a Stolicy Apostolskiej? To powinien by\u0107 oczywisty i wyra\u017any  horyzont aspiracji polskiego patriotyzmu. Alternatywa jest bowiem jasna i  straszna: je\u015bli nie po tej stronie, to po kt\u00f3rej? Lepiej wi\u0119c zawczasu  zabiegajmy o to, by w ostatniej bitwie szereg\u00f3w armii Goga i Magoga nie  zasilili przypadkiem jacy\u015b zba\u0142amuceni lub niedoinformowani Polacy.<\/p>\r\n\r\n<p><em><strong>Grzegorz Braun<\/strong><\/em><\/p>\r\n\r\n<p>Grzegorz  Braun &#8211; ur. 1967 r., re\u017cyser, publicysta, zdeklarowany monarchista;  autor i wsp\u00f3\u0142autor m.in. film\u00f3w dokumentalnych: &#8222;Plusy dodatnie, plusy  ujemne&#8221;, &#8222;TW Bolek&#8221;, &#8222;Marsz wyzwolicieli&#8221;, &#8222;Towarzysz genera\u0142&#8221;, oraz  ponad tuzina film\u00f3w z cyklu &#8222;Errata do biografii&#8221;, kt\u00f3ry ostatnio  znikn\u0105\u0142 z tzw. ram\u00f3wki TVP 1; najnowszy film dokumentalny &#8222;Eugenika &#8211; w  imi\u0119 post\u0119pu&#8221; czeka na emisj\u0119 w TVP 2.<\/p>","protected":false},"excerpt":{"rendered":"&#8222;U nas to ju\u017c \u017cadnej Polski nie ma. Chc\u0105 nam zostawi\u0107 tylko piosenk\u0119 i chor\u0105giewk\u0119&#8221; &#8211; tak brzmia\u0142a diagnoza stanu pa\u0144stwa zas\u0142yszana ostatnio z ust pewnego taks\u00f3wkarza-aforysty z Wroc\u0142awia. Osobi\u015bcie got\u00f3w jestem si\u0119 spiera\u0107, czy aby z t\u0105 chor\u0105giewk\u0105 to nie nadmiar optymizmu (o czym par\u0119 s\u0142\u00f3w ni\u017cej), ale og\u00f3lne wyczucie kierunku, w jakim zmierzaj\u0105 [&hellip;]","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"_acf_changed":false,"_monsterinsights_skip_tracking":false,"_monsterinsights_sitenote_active":false,"_monsterinsights_sitenote_note":"","_monsterinsights_sitenote_category":0,"ngg_post_thumbnail":0,"footnotes":"","_wp_rev_ctl_limit":""},"categories":[9],"tags":[],"acf":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/31423"}],"collection":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=31423"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/31423\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=31423"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=31423"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=31423"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}