{"id":29624,"date":"2010-12-22T22:45:51","date_gmt":"2010-12-23T03:45:51","guid":{"rendered":"http:\/\/www.bibula.com\/?p=29624"},"modified":"2010-12-22T23:03:51","modified_gmt":"2010-12-23T04:03:51","slug":"mickiewicz-tez-jest-moherowym-beretem-rozmowa-z-jaroslawem-markiem-rymkiewiczem","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/www.bibula.com\/?p=29624","title":{"rendered":"Mickiewicz te\u017c jest moherowym beretem &#8211; <em>rozmowa z Jaros\u0142awem Markiem Rymkiewiczem<\/em>"},"content":{"rendered":"<p><strong><em>&#8222;To ogromny zaszczyt &#8211; by\u0107 wykluczonym razem z  Mickiewiczem i z wszystkimi moherami. M\u00f3wi\u0119 do wykluczonych i to mi  odpowiada, bo m\u00f3wi\u0105c do nich, jestem po tej stronie Polski, po kt\u00f3rej  chc\u0119 by\u0107&#8221;. <\/em><\/strong><\/p>\r\n\r\n<p><strong>Z Jaros\u0142awem Markiem Rymkiewiczem rozmawia Joanna Lichocka  (&#8222;Gazeta Polska&#8221;).<\/strong><\/p>\r\n\r\n<p><strong>Spotykamy si\u0119 w za\u015bnie\u017conym Milan\u00f3wku  tu\u017c przed \u015awi\u0119tami Bo\u017cego Narodzenia. Czym one s\u0105 dla Polak\u00f3w? Czy mo\u017cna  m\u00f3wi\u0107 o jakie\u015b Wigilijnej specyfice \u017cycia polskiego? <\/strong><br \/>\r\n \u015awi\u0119ta  Bo\u017cego Narodzenia s\u0105 powrotem do dzieci\u0144stwa. Tak chce polski obyczaj i  polska historia. Przywracaj\u0105 nas dzieci\u0144stwu i dzi\u0119ki nim zn\u00f3w stajemy  si\u0119 dzie\u0107mi. Tak by\u0142o nawet w czasach najstraszniejszych. Moje pierwsze \u015awi\u0119ta &#8211; te, kt\u00f3re zapami\u0119ta\u0142em &#8211;  przypada\u0142y na straszne lata czterdzieste, lata wojny. Wok\u00f3\u0142 by\u0142a krew i  \u015bmier\u0107, ale doro\u015bli, jak to teraz rozumiem, robili wszystko, \u017ceby ten  powr\u00f3t by\u0142 mo\u017cliwy. Pierwsza Wigilia, kt\u00f3r\u0105 troch\u0119 pami\u0119tam, to by\u0142 rok  1939. Mia\u0142em wtedy cztery lata z ma\u0142ym kawa\u0142kiem. Z dworu mojej babki w  Gnojnie pi\u0119kna aleja \u015bwierkowa prowadzi\u0142a do drogi, kt\u00f3r\u0105 jecha\u0142o si\u0119 do  maj\u0105tku moich pradziadk\u00f3w, do Kleszewa, i dalej do Pu\u0142tuska. Ojciec  przyjecha\u0142 z Warszawy i powiedzia\u0142, \u017ce w alei pokaza\u0142y si\u0119 krasnale.  Wybieg\u0142em na ganek i pod jednym ze \u015bwierk\u00f3w znalaz\u0142em wspania\u0142ego,  drewnianego, pomalowanego na wiele kolor\u00f3w krasnala. Pami\u0119tam te\u017c, \u017ce  zaprowadzono mnie wtedy do stajni i do obory. Pami\u0119tam ko\u0144skie pyski nad  \u017c\u0142obami i par\u0119 bij\u0105c\u0105 z ko\u0144skich nozdrzy. Rozumiem dzi\u015b, co oznacza\u0142  ten nocny kontakt ze zwierz\u0119tami &#8211; mia\u0142 wpoi\u0107 mi przekonanie, \u017ce Bo\u017ce  Narodzenie to s\u0105 \u015awi\u0119ta wielkiej wsp\u00f3lnoty wszystkich istot \u017cyj\u0105cych.  Takiej wsp\u00f3lnoty, do kt\u00f3rej i ja, jako dziecko ludzkie, nale\u017c\u0119. <br \/>\r\n Niech  Pani pomy\u015bli! Wok\u00f3\u0142 krew i \u015bmier\u0107, a doro\u015bli pami\u0119tali, \u017ceby wykona\u0107  co\u015b, co wykonywano od wielu pokole\u0144. Nie mogli powiedzie\u0107: tym si\u0119 teraz  nie zajmujemy bo s\u0105 rzeczy wa\u017cniejsze. Widz\u0119 w tym pot\u0119\u017cn\u0105 si\u0142\u0119  polskiego obyczaju.<\/p>\r\n\r\n<p><strong>Gdyby jednak mia\u0142 Pan wyt\u0142umaczy\u0107  komu\u015b, kto Polak\u00f3w nie zna, na czym polega ten fenomen \u015awi\u0105t w Polsce,  to co by Pan powiedzia\u0142?<\/strong><br \/>\r\n Oto na czym polega istota tych  \u015awi\u0105t, ukryta pod r\u00f3\u017cnymi zewn\u0119trznymi znakami &#8211; gwiazdk\u0105 na niebie,  choink\u0105, prezentami i \u015bwieczkami. Polacy m\u00f3wi\u0105, poprzez sw\u00f3j obyczaj, \u017ce  tej Nocy objawia si\u0119 im co\u015b, co rz\u0105dzi ich \u017cyciem. Co\u015b, co rodz\u0105c si\u0119  ka\u017cdego roku, jest pot\u0119\u017cn\u0105, niewys\u0142awialn\u0105 Moc\u0105 \u017cycia. Mo\u017cna to rozumie\u0107  jako co\u015b, co przychodzi spoza \u017cycia, ale ja rozumiem to jako co\u015b  takiego, co jest ukryte w g\u0142\u0119bi \u017cycia. <a id=\"anchorbbtBubble429\">\u015awiat\u0142o<\/a> przechodzi przez \u017cycie, wydobywa si\u0119 z jego g\u0142\u0119bi i ustanawia jego  sens, a razem z sensem &#8211; ustanawia nasz tutejszy odwieczny obyczaj. Gdy  si\u0119 pojawia, dowiadujemy si\u0119 &#8211; w\u0142a\u015bnie tej Nocy &#8211; \u017ce \u017cycie nie ma ko\u0144ca,  bo \u015bmier\u0107 nale\u017cy do \u017cycia i ka\u017cdego roku nast\u0119puj\u0105 nowe Narodziny. To  jest to, o czym m\u00f3wi m\u00f3j ostatni wiersz z tomu <em>Wiersze polityczne<\/em> &#8211; <em>Do Ignacego Rymkiewicza<\/em>.  Tam jest mowa o tym, \u017ce nie jestem ostatni. Wszyscy jeste\u015bmy w tym  samym starym dworze, zbieramy si\u0119 na \u015bwi\u0119ty obrz\u0105dek, kt\u00f3ry ma  potwierdzi\u0107 istnienie rodu, i do tego dworu przychodzi ma\u0142y ch\u0142opiec &#8211;  akurat w moim wypadku on ma rok z kawa\u0142kiem, jest moim wnukiem i nazywa  si\u0119 Ignacy. Ch\u0142opiec m\u00f3wi nam, \u017ce nasza \u015bmier\u0107 nic nie znaczy i nic nie  ko\u0144czy. I \u017ce na zawsze pozostaniemy w tym dworze &#8211; wszyscy razem.<\/p>\r\n\r\n<p><strong>M\u00f3wi Pan o czym\u015b, co wy\u0142ania si\u0119 te\u017c z Pana ostatniej ksi\u0105\u017cki <em>Samuel Zborowski<\/em>.  \u0179e Polacy nie mog\u0105 by\u0107 szcz\u0119\u015bliwi poza polsko\u015bci\u0105, poza swym polskim  sposobem \u017cycia. \u0179e utrata tego sposobu \u017cycia jest r\u00f3wnoznaczna z  bytowaniem na dnie rozpaczy. <\/strong><br \/>\r\n Nawet znajduj\u0105c si\u0119 na dnie  rozpaczy, Polacy robili wszystko, \u017ceby zachowa\u0107 swoje polskie sposoby  \u017cycia. My\u015bl\u0119 tu o tym niebywa\u0142ym historycznym fenomenie, jakim by\u0142y  Wigilie wygna\u0144c\u00f3w i emigrant\u00f3w, tak\u017ce syberyjskie Wigilie kator\u017cnik\u00f3w i  zes\u0142a\u0144c\u00f3w. To by\u0142o potem wielokrotnie malowane i opisywane &#8211; zapewne  dlatego, \u017ce to by\u0142y archetypowe obrazy tego szale\u0144czego trzymania si\u0119  polsko\u015bci, kt\u00f3re ratowa\u0142o Polak\u00f3w w najstraszniejszych sytuacjach \u017cycia &#8211;  kiedy historia zabiera\u0142a im Polsk\u0119. Dzi\u015b m\u00f3wi si\u0119, \u017ce to by\u0142o nawet  wariackie, \u017ce nasz romantyczny patriotyzm jest wariacki, ale ja my\u015bl\u0119,  \u017ce to by\u0142o rozumne &#8211; Polacy trzymali si\u0119 swojego obyczaju, chc\u0105c  uratowa\u0107 i Polsk\u0119, i samych siebie. Warto te\u017c zwr\u00f3ci\u0107 uwag\u0119 na to, \u017ce to  odtwarzanie Polski w sytuacji, kiedy jej nie by\u0142o, mia\u0142o na celu nie  tylko utrwalenie tego, co min\u0119\u0142o, ale tak\u017ce zaprojektowanie innej,  lepszej Polski, takiej, kt\u00f3ra dopiero b\u0119dzie. Nasi paryscy emigranci i  nasi kator\u017cnicy w syberyjskich kopalniach z\u0142ota projektowali w ten  spos\u00f3b Polsk\u0119, do kt\u00f3rej kiedy\u015b powr\u00f3c\u0105. Nie wszyscy wr\u00f3cili, ale ich  projekty pozosta\u0142y. Ten rodzaj patriotyzmu &#8211; chcia\u0142oby si\u0119 powiedzie\u0107:  ten nasz patriotyczny spos\u00f3b na istnienie &#8211; jest najlepiej widoczny w<em> Panu Tadeuszu<\/em> Adama Mickiewicza. Na tym w\u0142a\u015bnie polega si\u0142a tego genialnego dzie\u0142a,  \u017ce jest ono nie tylko zapisem polsko\u015bci, ale r\u00f3wnie\u017c jej projektem.  Mickiewicz, pisz\u0105c <em>Pana Tadeusza,<\/em> mia\u0142 zamiar, kt\u00f3ry mo\u017cna  nazwa\u0107 wieczno\u015bciowym. Patrzcie &#8211; m\u00f3wi on tam &#8211; to jest wieczne polskie  \u017cycie, tak w\u0142a\u015bnie zawsze ono wygl\u0105da\u0142o. I jednocze\u015bnie stwarza  przysz\u0142o\u015bciowy projekt tego \u017cycia. Patrzcie &#8211; m\u00f3wi tym paryskim  wygna\u0144com, kt\u00f3rzy go s\u0142uchaj\u0105 &#8211; patrzcie, to jest ta cudowna Polska,  kt\u00f3r\u0105 mieli\u015bcie. A w \u201eEpilogu\u201d do <em>Pana Tadeusza<\/em> m\u00f3wi: ten cud si\u0119 powt\u00f3rzy i b\u0119dzie jeszcze wi\u0119kszym, niebywa\u0142ym dot\u0105d cudem.<\/p>\r\n\r\n<p><strong>Pan twierdzi, \u017ce bez Mickiewicza Polak\u00f3w by nie by\u0142o. \u0179e on nas stworzy\u0142. <\/strong><br \/>\r\n Gdyby\u015bmy  zapomnieli o Mickiewiczu, to pope\u0142niliby\u015bmy co\u015b w rodzaju narodowego  samob\u00f3jstwa. Duchowa pot\u0119ga Mickiewicza polega na tym, \u017ce ka\u017cde jego  zdanie (przesadzam, ale tylko troszeczk\u0119) m\u00f3wi nam co\u015b bardzo wa\u017cnego w  sprawie polskiej. Mickiewicz wymaga od nas, \u017ceby\u015bmy na nowo nad ka\u017cdym z  tych zda\u0144 si\u0119 zastanawiali. Co mo\u017cemy z tego wzi\u0105\u0107, a co mamy odrzuci\u0107?  W \u201eEpilogu\u201d do <em>Pana Tadeusza<\/em> jest np. mowa o zem\u015bcie. Polacy &#8211;  m\u00f3wi Mickiewicz &#8211; kiedy odzyskaj\u0105 niepodleg\u0142o\u015b\u0107, zemszcz\u0105 si\u0119 na tych,  kt\u00f3rzy ich gn\u0119bili, i b\u0119dzie to jaka\u015b straszliwa zemsta. O tym si\u0119 nie  pami\u0119ta, nawet na uniwersyteckich polonistykach o tym nie wspominaj\u0105, bo  wydaje to si\u0119 jakie\u015b niestosowne, mo\u017ce niemoralne. <br \/>\r\n <strong><br \/>\r\n Polacy jako straszni m\u015bciciele? Chce Pan powiedzie\u0107, \u017ce to mamy rozwa\u017ca\u0107?<\/strong><br \/>\r\n O zem\u015bcie jest te\u017c mowa w III cz\u0119\u015bci <em>Dziad\u00f3w. \u201eZemsta, zemsta, zemsta na wroga, \/ Z Bogiem i cho\u0107by mimo Boga\u201d.<\/em> Potem ksi\u0105dz Lwowicz m\u00f3wi, \u017ce to jest<em> \u201epie\u015b\u0144 poga\u0144ska\u201d.<\/em> Ale w \u201eEpilogu\u201d Mickiewicz zemst\u0119 akceptuje. Tam jest mowa o tym, jak  wolna Polska b\u0119dzie wygl\u0105da\u0142a pod wzgl\u0119dem terytorialnym. <em>\u201eKiedy\u015b &#8211;  gdy zemsty lwie przehucz\u0105 ryki, \/ Przebrzmi g\u0142os tr\u0105by, prze\u0142ami\u0105 si\u0119  szyki, \/ Gdy wr\u00f3g ostatni wyda krzyk bole\u015bci, \/ Umilknie, \u015bwiatu swobod\u0119  obwie\u015bci\u201d. <\/em>Umilknie, bo zdechnie i \u015bwiat b\u0119dzie wolny od moskiewskiego potwora. A wtedy b\u0119dziemy mieli tak\u0105 Polsk\u0119:<em> \u201eGdy or\u0142y nasze lotem b\u0142yskawicy spadn\u0105 u dawnej Chrobrego granicy\u201d <\/em>&#8211; i zn\u00f3w jest mowa o zem\u015bcie: <em>\u201eGdy cia\u0142 podjedz\u0105 i krwi\u0105 ca\u0142e sp\u0142yn\u0105\u201d.<\/em> To obraz straszny, taki, kt\u00f3rego w og\u00f3le nie chcemy dopu\u015bci\u0107 do  \u015bwiadomo\u015bci &#8211; bia\u0142y orze\u0142 jedz\u0105cy cia\u0142a swoich wrog\u00f3w i sp\u0142ywaj\u0105cy ich  krwi\u0105. Stanis\u0142aw Pigo\u0144, najwi\u0119kszy historyk literatury, jakiego Polska  mia\u0142a, w swoim komentarzu do tych wers\u00f3w pisze, \u017ce <em>\u201eChrobrego granic\u0119\u201d <\/em>na zachodzie trzeba umie\u015bci\u0107 poza Odr\u0105, a na wschodzie w okolicach Kijowa. Zdanie o or\u0142ach, kt\u00f3re <em>\u201espadn\u0105 u dawnej Chrobrego granicy\u201d<\/em> przedstawia wi\u0119c projekt Polski imperialnej. Mickiewicz z samego dna  emigracyjnej rozpaczy projektuje przysz\u0142\u0105 Polsk\u0119 jako ogromne  s\u0142owia\u0144skie imperium. Ale s\u0142owia\u0144skie, polskie w sensie Mickiewiczowskim  &#8211; to znaczy imperium Polak\u00f3w, Litwin\u00f3w i wszystkich innych narod\u00f3w  dawnej, szlacheckiej Rzeczypospolitej.<\/p>\r\n\r\n<p><strong>Po co mamy rozmy\u015bla\u0107 o imperium?<\/strong><br \/>\r\n Poniewa\u017c  rozmy\u015bla\u0142 o nim najwi\u0119kszy poeta Polak\u00f3w. Czy mamy udawa\u0107, \u017ce to nie  zosta\u0142o powiedziane? Wtedy nie pojmiemy, dlaczego m\u0142odzi poeci  Konfederacji Narodu, kt\u00f3rzy zgin\u0119li w latach II wojny &#8211; Andrzej  Trzebi\u0144ski, Tadeusz Gajcy, Zdzis\u0142aw Stroi\u0144ski &#8211; uwa\u017cali, \u017ce Polacy,  je\u015bli maj\u0105 dalej istnie\u0107, musz\u0105 zbudowa\u0107 imperium, kt\u00f3re stanie twarz\u0105 w  twarz z imperium niemieckim. Trzebi\u0144ski wprost o tym pisa\u0142 &#8211; \u017ce Polska  musi sta\u0107 si\u0119 imperium. Powtarza\u0142 to za Mickiewiczem, o czym si\u0119 nie  m\u00f3wi, robi\u0105c z Trzebi\u0144skiego jakie\u015b dziwad\u0142o. Mo\u017ce i dziwad\u0142o, ale rodem  z Mickiewicza. Trzeba wi\u0119c potraktowa\u0107 to serio &#8211; w \u015bwiadomo\u015bci  polskiej kryje si\u0119 (i co pewien czas objawia) marzenie o istnieniu  imperialnym. Je\u015bli tego marzenia nie uda\u0142o si\u0119 zlikwidowa\u0107 przy pomocy  ruskich bagnet\u00f3w i niemieckich rozpylaczy, to chyba trzeba si\u0119 z nim  liczy\u0107. Mo\u017ce w\u0142a\u015bnie teraz powinni\u015bmy to przedyskutowa\u0107 &#8211; czy chcemy,  czy nie chcemy by\u0107 imperium? A je\u015bli nie chcemy, to czym chcemy by\u0107?<\/p>\r\n\r\n<p><strong>A mo\u017ce nale\u017cy wzruszy\u0107 ramionami i zapomnie\u0107, \u017ce taka kwestia kiedy\u015b istnia\u0142a? <\/strong><br \/>\r\n Je\u015bli zapomnimy o tym Mickiewiczowskim marzeniu i ocenzurujemy <em>Pana Tadeusza<\/em> (wyrzucimy \u201eEpilog\u201d z nast\u0119pnych wyda\u0144 poematu), to te\u017c b\u0119dzie to mia\u0142o  powa\u017cne skutki. Skutek b\u0119dzie przede wszystkim taki, \u017ce przestaniemy  by\u0107 Polakami. S\u0142ysza\u0142em niedawno, jak kto\u015b, przy <a id=\"anchorbbtBubble635\">okazji<\/a> wizyty prezydenta Rosji, powiedzia\u0142 w telewizji, \u017ce Polska jest takim  malutkim b\u0105blem przylepionym do wielkiej Rosji. Je\u015bli upowszechni si\u0119  takie spojrzenie na Polsk\u0119 &#8211; malutki b\u0105bel to jest takie co\u015b, co nie  tylko jest ma\u0142e, ale tak\u017ce co\u015b, co zaraz mo\u017ce p\u0119kn\u0105\u0107 &#8211; to upowszechni  si\u0119 te\u017c przekonanie, \u017ce Polski mo\u017ce w og\u00f3le nie by\u0107. Upowszechnienie si\u0119  takiego przekonania &#8211; wyra\u017canego dzi\u015b w r\u00f3\u017cnych formach w gazetach i w  telewizji &#8211; prowadzi za\u015b prosto do tego, \u017ceby Polski nie by\u0142o. Je\u015bli za\u015b  Polski nie b\u0119dzie, to kim b\u0119dzie (gdy doro\u015bnie) Ignacy Rymkiewicz? Ja  chc\u0119, \u017ceby by\u0142 Polakiem i dlatego, je\u015bli tylko zd\u0105\u017c\u0119, w\u0142o\u017c\u0119 mu do g\u0142owy  moj\u0105 (oraz Mickiewiczowsk\u0105) my\u015bl imperialn\u0105.<\/p>\r\n\r\n<p><strong>Trudno jednak po ostatnich dwustu latach naszej historii my\u015ble\u0107 w kategoriach si\u0142y. <\/strong><br \/>\r\n I  w\u0142a\u015bnie tu jeste\u015bmy w samym centrum tego problemu. Je\u015bli nie b\u0119dziemy  my\u015bleli w kategoriach si\u0142y, to w og\u00f3le nie b\u0119dziemy my\u015bleli. To znaczy,  b\u0119dziemy my\u015bleli, ale ju\u017c nie po polsku, lecz w jakim\u015b innym j\u0119zyku. Kto  doprasza si\u0119 \u0142aski i \u017cebrze, \u017ceby pozwolono mu prze\u017cy\u0107, ten nie  prze\u017cyje. Nie mo\u017cemy wi\u0119c b\u0142aga\u0107: jeste\u015bmy mali, s\u0142abi, nie zrobimy wam  nic z\u0142ego, wi\u0119c pozw\u00f3lcie nam prze\u017cy\u0107. Nie pozwol\u0105 nam prze\u017cy\u0107. Nar\u00f3d  Polak\u00f3w jest silny i musi sobie zda\u0107 spraw\u0119 ze swojej narodowej si\u0142y.  Lepiej wi\u0119c przyj\u0105\u0107 perspektyw\u0119 Mickiewiczowsk\u0105, ni\u017c perspektyw\u0119, z  kt\u00f3rej jawimy si\u0119 naszym wrogom, a przy okazji sobie samym, jako b\u0105bel, i  to taki, co zaraz p\u0119knie.<\/p>\r\n\r\n<p><strong>Czy w\u0142a\u015bnie dlatego ka\u017ce nam Pan czyta\u0107 teraz Mickiewicza? <\/strong><br \/>\r\n Mickiewicz,  kt\u00f3ry m\u00f3wi, \u017ce nasze or\u0142y spadn\u0105 na dawn\u0105 Chrobrego granic\u0119,  przedstawia nam pewien projekt Polski &#8211; pot\u0119\u017cnej, gro\u017anej, romantycznej.  Musimy mu powiedzie\u0107, czy zgadzamy si\u0119 z tym jego projektem, czy nie.  To nam pomo\u017ce zrozumie\u0107, kim jeste\u015bmy. I jakie szanse mamy we  wsp\u00f3\u0142czesnym \u015bwiecie. Na polityczne pomys\u0142y Mickiewicza trzeba patrze\u0107  w\u0142a\u015bnie w ten spos\u00f3b &#8211; pytaj\u0105c, jakie one maj\u0105 znaczenie dla naszego  \u017cycia. On bowiem &#8211; dzia\u0142aj\u0105c politycznie i pisz\u0105c polityczne wiersze &#8211;  my\u015bla\u0142 o tym, jak urz\u0105dzi\u0107 \u017cycie polskie. Czyli w\u0142a\u015bnie to nasze,  obecne. Niekt\u00f3re jego pomys\u0142y polityczne by\u0142y chyba fatalne, ale by\u0142y i  takie, kt\u00f3re wydaj\u0105 mi si\u0119 wspania\u0142e. W roku 1848 Mickiewicz za\u0142o\u017cy\u0142  Legion, kt\u00f3ry mia\u0142 wyst\u0105pi\u0107 we W\u0142oszech do walki z Austriakami. Pojecha\u0142  wtedy do Rzymu i odby\u0142 tam jedn\u0105 lub dwie rozmowy z papie\u017cem, pr\u00f3buj\u0105c  zyska\u0107 przychylno\u015b\u0107 Ojca \u015awi\u0119tego dla sprawy polskiej, a przy okazji  nam\u00f3wi\u0107 go do po\u015bwi\u0119cenia sztandaru Legionu. Ale Pius IX nie bardzo  chcia\u0142 si\u0119 miesza\u0107 w konflikt polsko-rosyjski, dosz\u0142o wi\u0119c podczas  jednej z tych rozm\u00f3w do straszliwej awantury: Mickiewicz krzycza\u0142 na  papie\u017ca, bi\u0142 pi\u0119\u015bci\u0105 w st\u00f3\u0142, a jedna z relacji m\u00f3wi, \u017ce kl\u0119kn\u0105\u0142 i  schwyci\u0142 papie\u017ca za nog\u0119, a potem szarpa\u0142 papieski pantofel. Us\u0142ysza\u0142  wreszcie: <em>\u201eNon son sordo, mio figlio\u201d <\/em>(\u201eNie jestem g\u0142uchy, m\u00f3j synu\u201d) i zosta\u0142 wyproszony. A po wizycie Pius IX mia\u0142 powiedzie\u0107: <em>\u201eVostro poeta e un matto\u201d <\/em>(\u201eWasz  poeta jest szalony\u201d). Ale w tym nie by\u0142o ani odrobiny szale\u0144stwa, to  by\u0142 zimny gest polityczny, kt\u00f3ry Mickiewicz dobrze przemy\u015bla\u0142 &#8211; nale\u017ca\u0142o  domaga\u0107 si\u0119, \u017ceby papie\u017c powiedzia\u0142, co s\u0105dzi o m\u0119czeniu przez Rosj\u0119  rzymskokatolickiej Polski.<\/p>\r\n\r\n<p><strong>Czyli walenie pi\u0119\u015bci\u0105 w st\u00f3\u0142 i szarpanie za nog\u0119, krzyk i  domaganie si\u0119 na salonach \u015bwiata czego\u015b dla Polski okazuje si\u0119  nieskuteczne. <\/strong><br \/>\r\n Takie gesty zawsze maj\u0105 pewien skutek  polityczny &#8211; przynajmniej przechodz\u0105 do historii, opowiada si\u0119 o nich i  wynika z tego jaka\u015b nauka na przysz\u0142o\u015b\u0107. Natomiast walki Legionu mia\u0142y  marny skutek polityczny, bowiem by\u0142o wiadomo, \u017ce taka akcja nie mo\u017ce si\u0119  powie\u015b\u0107. Ale w tym samym roku Mickiewicz napisa\u0142 w Rzymie kr\u00f3tki tekst,  kt\u00f3ry nosi nazw\u0119 <em>Sk\u0142ad zasad<\/em>. To jest pierwszy republika\u0144ski projekt polskiej Konstytucji, m\u00f3wi\u0105cy o tym, jak powinno wygl\u0105da\u0107 pa\u0144stwo wolnych Polak\u00f3w. <br \/>\r\n Mowa jest tam o tym, \u017ce republika Polak\u00f3w zostanie zbudowana na fundamencie S\u0142owa Bo\u017cego. Punkt czwarty <em>Sk\u0142adu zasad<\/em> brzmi tak:<em> \u201eOjczyzna pole \u017cycia S\u0142owu Bo\u017cemu na ziemi\u201d.<\/em> Potem <em>Sk\u0142ad zasad<\/em> m\u00f3wi, \u017ce kobieta ma takie same prawa jak m\u0119\u017cczyzna; \u017ce Izraelowi, bratu  naszemu, nale\u017cy si\u0119 uszanowanie; i wreszcie jest tam jeszcze mowa o  tym, \u017ce ka\u017cdy wie\u015bniak i ka\u017cda gmina ma posiada\u0107 w\u0142asn\u0105 ziemi\u0119. Wolno\u015b\u0107 <em>\u201ewszelkiemu wyznawaniu Boga\u201d<\/em>; ka\u017cde s\u0142owo <em>\u201ewolnie objawiane\u201d<\/em>; <em>\u201ewszelki z narodu jest obywatelem\u201d<\/em>. To m\u00f3g\u0142by by\u0107 zarys naszej wsp\u00f3\u0142czesnej Konstytucji. Takich rzeczy w Europie nikt w\u00f3wczas nie m\u00f3wi\u0142. A kto teraz o tym <em>Sk\u0142adzie zasad\u201d<\/em>,  kt\u00f3ry jest najwa\u017cniejszym polskim tekstem politycznym, jaki powsta\u0142 w  XIX w., pami\u0119ta &#8211; poza badaczami? Wygl\u0105da na to, \u017ce Polacy lekcewa\u017c\u0105  \u015bwiadectwa swojej w\u0142asnej wielko\u015bci.<\/p>\r\n\r\n<p><strong>Jest jeszcze:  \u201ePomoc polityczna, rodzinna, nale\u017cna od Polski bratu Czechowi i ludom  pobratymczym czeskim, bratu Rusowi i ludom ruskim\u201d. Ale jakie to mo\u017ce  mie\u0107 dla nas znaczenie dzi\u015b po 150 latach?<\/strong><br \/>\r\n To znaczy tyle, \u017ce projekt republiki wolnych Polak\u00f3w, kt\u00f3r\u0105 musimy tutaj za\u0142o\u017cy\u0107, powsta\u0142 150 lat temu. <em>Sk\u0142ad zasad <\/em>wywo\u0142a\u0142  straszliwy zgie\u0142k i wrzask na emigracji. Norwid krzycza\u0142, \u017ce to jest  komunizm. Mo\u017ce to i by\u0142 komunizm, ale komunizm Chrystusowy. Mo\u017ce wi\u0119c  powinni\u015bmy teraz przedyskutowa\u0107, czy fundamentem pa\u0144stwa wolnych Polak\u00f3w  powinny by\u0107 s\u0142owa Jezusa Chrystusa?<\/p>\r\n\r\n<p><strong>Samo postawienie problemu wywo\u0142a\u0142oby krzyk straszliwy i pos\u0105dzenie o atak na \u015bwiecko\u015b\u0107 pa\u0144stwa. <\/strong><br \/>\r\n Mickiewicz  uwa\u017ca\u0142, \u017ce republika\u0144skie pa\u0144stwo powinno by\u0107 oparte na czym\u015b \u015bwi\u0119tym,  powinno mie\u0107 nienaruszalny, \u015bwi\u0119ty fundament. Je\u015bli takie za\u0142o\u017cenie  narusza \u015bwiecko\u015b\u0107 pa\u0144stwa, to ja jestem przeciw takiej \u015bwiecko\u015bci.  Republika musi mie\u0107 \u015bwi\u0119ty fundament, bo tylko taki fundament  gwarantuje, \u017ce wszyscy jej obywatele b\u0119d\u0105 r\u00f3wni i \u017ce nie b\u0119dzie  wykluczonych. <br \/>\r\n <strong><br \/>\r\n Kto jest teraz wykluczony?<\/strong><br \/>\r\n Ja  jestem wykluczony. Jestem jak te stare kobiety w moherowych beretach i  jestem z tego dumny, bo one s\u0105 tym, co Polska ma teraz <a id=\"anchorbbtBubble481\">najlepszego<\/a>.  Jestem wykluczony razem z Mickiewiczem i razem z moherowymi beretami.  Mickiewicz te\u017c jest moherowym beretem. To ogromny zaszczyt &#8211; by\u0107  wykluczonym razem z Mickiewiczem i z wszystkimi moherami. M\u00f3wi\u0119 do  wykluczonych i to mi odpowiada, bo m\u00f3wi\u0105c do nich, jestem po tej stronie  Polski, po kt\u00f3rej chc\u0119 by\u0107. <br \/>\r\n <strong><br \/>\r\n Ale mo\u017ce to nie jest m\u0105dre?  Mo\u017ce trzeba si\u0119 postara\u0107, m\u00f3wi\u0107 i pisa\u0107 tak, by nie by\u0107 wykluczonym &#8211; i  m\u00f3wi\u0107 nie tylko do moherowych beret\u00f3w, ale tak\u017ce do wszystkich innych  Polak\u00f3w? <\/strong><br \/>\r\n Tu zn\u00f3w dotykamy problemu Mickiewiczowskiego &#8211;  takiego miejsca, w kt\u00f3rym Mickiewicz nie jest ca\u0142kiem jasny i trzeba go  dobrze zrozumie\u0107. Jak napisa\u0142em w aneksie do <em>Wierszy politycznych<\/em>,  Mickiewicz t\u0142umaczy nam wyra\u017anie, \u017ce istniej\u0105 dwie Polski. Jest Polska  rosyjskich kolaborant\u00f3w, tych, kt\u00f3rzy wyst\u0119puj\u0105 w \u201eSalonie warszawskim\u201d z  III cz\u0119\u015bci <em>Dziad\u00f3w, <\/em>i jest Polska tych Polak\u00f3w, kt\u00f3rzy chc\u0105  pozosta\u0107 wierni swoim narodowym obowi\u0105zkom. Ale, jak wiadomo, Mickiewicz  by\u0142 jednocze\u015bnie poet\u0105 zgody narodowej, powtarza\u0142 wielokrotnie, \u017ce  musimy si\u0119 wszyscy pojedna\u0107 i zjednoczy\u0107. Nie przypadkiem <em>Pan Tadeusz<\/em> ko\u0144czy si\u0119 ksi\u0119g\u0105, kt\u00f3ra nosi tytu\u0142 \u201eKochajmy si\u0119\u201d. Jak\u017ce to wi\u0119c jest?  S\u0105 dwie Polski, kt\u00f3re nigdy si\u0119 nie pogodz\u0105, a jednocze\u015bnie &#8211; \u201ekochajmy  si\u0119\u201d? Co to znaczy? Ja to rozumiem tak &#8211; wolni Polacy maj\u0105 si\u0119 kocha\u0107,  maj\u0105 stworzy\u0107 swoje wsp\u00f3lne pa\u0144stwo. W \u201eEpilogu\u201d do <em>Pana Tadeusza<\/em> s\u0105 wa\u017cne wersy, w kt\u00f3rych m\u00f3wi si\u0119, \u017ce najgorsze s\u0105 \u201epot\u0119pie\u0144cze swary\u201d. <em>\u201eUtraciwszy rozum [&#8230;] \/ Plwaj\u0105 na siebie i \u017cr\u0105 jedni drugich\u201d.<\/em> Nie mo\u017cemy wi\u0119c popada\u0107 w pot\u0119pie\u0144cze swary, mamy si\u0119 kocha\u0107. Ale to  dotyczy wolnych Polak\u00f3w, a nie kolaborant\u00f3w. Bo kolaborant\u00f3w, tajnych  wsp\u00f3\u0142pracownik\u00f3w, agent\u00f3w obcych mocarstw, by\u0142ych esbek\u00f3w, by\u0142ych  komunist\u00f3w (kt\u00f3rzy nie chc\u0105 uzna\u0107 swojej winy) i lokaj\u00f3w Rosji kocha\u0107  nie b\u0119dziemy. Tego Mickiewicz od nas nie wymaga.<\/p>\r\n\r\n<p><strong>Ci,  kt\u00f3rych nie b\u0119dziemy kocha\u0107 &#8211; gdzie oni s\u0105? M\u00f3wi Pan o postkolonialnych  elitach, bo przecie\u017c uwa\u017ca Pan, \u017ce \u017cyjemy w kraju postkolonialnym,  takim, kt\u00f3ry jeszcze nie jest wolny?<\/strong><br \/>\r\n S\u0105 wsz\u0119dzie i jest ich  ca\u0142a postkolonialna armia. Wed\u0142ug moich oblicze\u0144, ostatni z nich umr\u0105  ko\u0142o roku 2050 i wtedy Polska b\u0119dzie ca\u0142kowicie wolna &#8211; zrzuci swoje  postkolonialne \u0142achmany. Chyba, \u017ce wcze\u015bniej b\u0119dzie wojna domowa, ale z  pewnych powod\u00f3w, o kt\u00f3rych mo\u017ce gdzie indziej opowiem, wydaje to si\u0119  ma\u0142o prawdopodobne. A teraz z tymi lud\u017ami nie b\u0119dziemy prowadzi\u0107  pot\u0119pie\u0144czych swar\u00f3w, nie b\u0119dziemy si\u0119 \u017cre\u0107, b\u0119dziemy ich obchodzi\u0107 z  daleka. Nie b\u0119dziemy wymienia\u0107 ich nazwisk, nawet nie b\u0119dziemy na nich  plwa\u0107, bo nie b\u0119dziemy przyznawa\u0107 im prawa do istnienia. B\u0119dziemy si\u0119  zachowywa\u0107 tak, jakby ich nie by\u0142o. <br \/>\r\n <em><strong><br \/>\r\n Ca\u0142o\u015b\u0107 rozmowy z Jaros\u0142awem M. Rymkiewiczem w najnowszej &#8222;Gazecie Polskiej&#8221;<\/strong><\/em><\/p>","protected":false},"excerpt":{"rendered":"&#8222;To ogromny zaszczyt &#8211; by\u0107 wykluczonym razem z Mickiewiczem i z wszystkimi moherami. M\u00f3wi\u0119 do wykluczonych i to mi odpowiada, bo m\u00f3wi\u0105c do nich, jestem po tej stronie Polski, po kt\u00f3rej chc\u0119 by\u0107&#8221;. Z Jaros\u0142awem Markiem Rymkiewiczem rozmawia Joanna Lichocka (&#8222;Gazeta Polska&#8221;). Spotykamy si\u0119 w za\u015bnie\u017conym Milan\u00f3wku tu\u017c przed \u015awi\u0119tami Bo\u017cego Narodzenia. Czym one s\u0105 [&hellip;]","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"_acf_changed":false,"_monsterinsights_skip_tracking":false,"_monsterinsights_sitenote_active":false,"_monsterinsights_sitenote_note":"","_monsterinsights_sitenote_category":0,"ngg_post_thumbnail":0,"footnotes":"","_wp_rev_ctl_limit":""},"categories":[9],"tags":[98],"acf":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/29624"}],"collection":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=29624"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/29624\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=29624"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=29624"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=29624"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}