{"id":29260,"date":"2010-12-12T15:12:50","date_gmt":"2010-12-12T20:12:50","guid":{"rendered":"http:\/\/www.bibula.com\/?p=29260"},"modified":"2010-12-13T16:50:33","modified_gmt":"2010-12-13T21:50:33","slug":"zostawcie-niebo-na-tym-samym-miejscu-2","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/www.bibula.com\/?p=29260","title":{"rendered":"Zostawcie niebo na tym samym miejscu! &#8211; <em>Wojciech Wencel<\/em>"},"content":{"rendered":"<p><em>Wbrew powszechnej opinii, krowa to m\u0105dre zwierz\u0119.<\/em><br \/>\r\n Zawsze czu\u0142em mi\u0119t\u0119 do kr\u00f3w. Nie w sensie przeno\u015bnym, narzuconym przez zepsuty \u015bwiat, lecz w sensie dos\u0142ownym, szlachetnym i czystym jak wo\u0144 zi\u00f3\u0142 porastaj\u0105cych \u0142\u0105k\u0119 w Matarni. Gdy by\u0142em dzieckiem, cz\u0119sto k\u0142ad\u0142em si\u0119 na tej \u0142\u0105ce, \u017ceby do\u015bwiadczy\u0107 harmonii natury. Zwykle to si\u0119 udawa\u0142o, ale nie zawsze. Pewnego dnia zerwana z \u0142a\u0144cucha krowa zagrodzi\u0142a mi drog\u0119 i musia\u0142em ucieka\u0107 w \u017cyto pana Wejhera. Stary gospodarz, kt\u00f3ry dostrzeg\u0142 szkod\u0119, rzuci\u0142 si\u0119 za mn\u0105 w po\u015bcig, wymachuj\u0105c drewnian\u0105 lask\u0105. Wprawdzie zdo\u0142a\u0142em zbiec do domu, ale nie by\u0142em pewien, czy rodzice usprawiedliwi\u0105 m\u00f3j post\u0119pek. Na wszelki wypadek uda\u0142em chorego i ca\u0142e popo\u0142udnie przele\u017ca\u0142em w \u0142\u00f3\u017cku. Mo\u017ce gdyby pan Wejher mia\u0142 wtedy wi\u0119cej uporu albo si\u0142 w nogach, m\u00f3j stosunek do kr\u00f3w by\u0142by bardziej z\u0142o\u017cony. Mo\u017ce za swoj\u0105 traum\u0119 wini\u0142bym t\u0119 wielk\u0105, \u0142aciat\u0105 krow\u0119, kt\u00f3ra stan\u0119\u0142a mi na drodze. Ale poniewa\u017c mi si\u0119 upiek\u0142o, dzi\u015b widz\u0119 tylko jej ogromne, pi\u0119kne jak bry\u0142y w\u0119gla oczy. Czy to jej wina, \u017ce swoj\u0105 majestatyczn\u0105 postaw\u0105 wywo\u0142a\u0142a u ch\u0142opca irracjonalny l\u0119k? Przecie\u017c nawet nie ruszy\u0142a si\u0119 z miejsca. To ja podepta\u0142em \u017cyto, naruszaj\u0105c u\u015bwi\u0119cony porz\u0105dek.<\/p>\r\n\r\n<p>Z biegiem lat m\u00f3j l\u0119k przed krowami min\u0105\u0142, ale respekt pozosta\u0142. Dodatkowo pojawi\u0142 si\u0119 podziw dla ich nieziemskiej cierpliwo\u015bci. Wci\u0105\u017c pami\u0119tam popo\u0142udnie w Somoninie na Kaszubach, gdy cieli\u0142a si\u0119 krowa moich te\u015bci\u00f3w. Z s\u0105siedniego domu przybieg\u0142 do\u015bwiadczony gospodarz i wsp\u00f3lnymi si\u0142ami ci\u0105gn\u0119li\u015bmy sznur przywi\u0105zany do n\u00f3g cielaka. A Mu\u0107ka, cho\u0107 rycza\u0142a z b\u00f3lu, znosi\u0142a to w wielkiej pokorze. Mog\u0142a wierzga\u0107 i gry\u017a\u0107, wykorzystuj\u0105c si\u0142\u0119 ukryt\u0105 w ogromnym cielsku, ale sta\u0142a cierpliwie, jakby naprawd\u0119 uspokaja\u0142y j\u0105 czu\u0142e szepty pana Cierzana: &#8211; Dobra Mu\u0107ka, dobra kr\u00f3wka, jeszcze troszeczk\u0119&#8230; To prze\u017cycie ostatecznie zwi\u0105za\u0142o mnie z krowim losem. Dzi\u015b, gdy nie ma ju\u017c na tym \u015bwiecie pana Wejhera i pana Cierzana, chc\u0119 stan\u0105\u0107 w obronie krowy, kt\u00f3r\u0105 gardzi wsp\u00f3\u0142czesna cywilizacja.<\/p>\r\n\r\n<p>Zarzucaj\u0105 jej, \u017ce nie zmienia pogl\u0105d\u00f3w. Jednak czy musi je zmienia\u0107, skoro \u017cyje w epicentrum rzeczywisto\u015bci? Codziennie o szarej godzinie gospodarz wyprowadza j\u0105 na pastwisko. Krowa patrzy, jak czerwone s\u0142o\u0144ce wy\u0142ania si\u0119 zza dach\u00f3w wsi, czuje, \u017ce robi si\u0119 cieplej, potem przez p\u00f3\u0142 dnia obserwuje gonitw\u0119 ludzi. Widzi m\u0119\u017cczyzn z wid\u0142ami, kobiety w drodze do sklepu, biegn\u0105ce dzieci, samochody, mo\u017ce nawet poci\u0105g p\u0119dz\u0105cy na horyzoncie. Niespecjalnie j\u0105 to interesuje, bo zaj\u0119ta jest \u017cuciem trawy i rozmy\u015blaniem. O czym? Tego dok\u0142adnie nie wiemy. Ale z pewno\u015bci\u0105 o jakiej\u015b wiecznej tajemnicy, kt\u00f3ra jest zakryta przed lud\u017ami. W odr\u00f3\u017cnieniu od nich krowa ma odpowiedni dystans i sporo darowanego czasu. Gdy po po\u0142udniu s\u0142o\u0144ce zn\u00f3w robi si\u0119 czerwone i odbija si\u0119 w oknach wioski, jej oczy zachodz\u0105 \u0142zami. B\u0142yszcz\u0105 jak gwiazdy.<\/p>\r\n\r\n<p>Wbrew powszechnej opinii, krowa to m\u0105dre zwierz\u0119. Cho\u0107by dlatego, \u017ce codziennie jest \u015bwiadkiem stworzenia \u015bwiata. Przygl\u0105da si\u0119 wiecznemu misterium i, jak nikt inny, rozumie biblijn\u0105 Ksi\u0119g\u0119 Koheleta. Nie ma z\u0142udze\u0144, \u017ce wszystko to marno\u015b\u0107, a jednocze\u015bnie jest urzeczona pi\u0119kno\u015bci\u0105 kosmosu. Nosi zgod\u0119 na sw\u00f3j los, ale i brzemi\u0119 nostalgii. Pogl\u0105dy mo\u017cna zmienia\u0107 na temat polityki albo mody. W kwestiach ontologii czy mistyki liczy si\u0119 zmys\u0142owe do\u015bwiadczenie, a nie rozumowe widzimisi\u0119.<\/p>\r\n\r\n<p>Poet\u00f3w wielokrotnie por\u00f3wnywano do s\u0142owika, kt\u00f3ry s\u0142awi nadej\u015bcie nowego dnia, niejako wsp\u00f3\u0142uczestnicz\u0105c w misterium stworzenia. To prawda, \u017ce s\u0142owik pi\u0119knie \u015bpiewa, ale przecie\u017c w upartym milczeniu krowy, przerywanym tylko nostalgicznym zawodzeniem, r\u00f3wnie\u017c tkwi m\u0105dro\u015b\u0107. Wielu autor\u00f3w wierszy dosz\u0142o w swoim pisaniu do granicy mowy, do momentu, kiedy ka\u017cde s\u0142owo wydawa\u0142o si\u0119 im pr\u00f3\u017cnym ornamentem. Je\u015bli byli uczciwi, przestawali pisa\u0107. Kto wie? Mo\u017ce krowa posiad\u0142a to do\u015bwiadczenie du\u017co wcze\u015bniej, mo\u017ce dosta\u0142a je razem ze swoj\u0105 natur\u0105?<\/p>\r\n\r\n<p>By\u0107 krow\u0105 polskiej poezji. Obserwowa\u0107 wschody i zachody s\u0142o\u0144ca, ca\u0142kowicie zda\u0107 si\u0119 na Ducha \u015awi\u0119tego i gapi\u0107 si\u0119 na codzienne cuda, nie przejmuj\u0105c si\u0119 ujadaniem krytyk\u00f3w. W historii polskiej literatury istnia\u0142 ju\u017c kto\u015b, kto wysoko ceni\u0142 sobie braterstwo kr\u00f3w. Wielki, niedoceniony i zapomniany dzi\u015b poeta Stanis\u0142aw Pi\u0119tak pisa\u0142 w tomie \u201eAlfabet oczu\u201d (1934): \u201eO, zostawcie niebo na tym samym miejscu!\/ Chc\u0119 spa\u0107 z ksi\u0119\u017cycem w oczach tak samo jak nasz pies.\/ (\u2026) Ze mn\u0105 s\u0105: niebo, ziemia przeci\u0119ta bia\u0142\u0105 drog\u0105\/ i krowy rozw\u0142\u00f3czone rogami po las.\/ Lubi\u0119 patrze\u0107 na nasz\u0105 Czarn\u0105, co zawsze, gdy mi zimno,\/ gor\u0105cym j\u0119zykiem li\u017ce mi blad\u0105 twarz.\/\/ Przysu\u0144cie mi j\u0105 bli\u017cej, bli\u017cej skroni.\/ Widzicie: w mokrych jej \u015blepiach \u015bwiat uton\u0105\u0142\/ smutnie na widnokr\u0119gu rozstawionymi szybami\u201d.<\/p>\r\n\r\n<p>Niestety, marzenie poety si\u0119 nie spe\u0142ni\u0142o. Z metafizycznego pastwiska wygna\u0142a go historia. W 1964 roku w Warszawie zgin\u0105\u0142 \u015bmierci\u0105 samob\u00f3jcz\u0105, wyskakuj\u0105c z okna. By\u0142 w ko\u0144cu cz\u0142owiekiem, istot\u0105 polityczn\u0105, a nie krow\u0105. Prawdopodobnie w\u0142a\u015bnie napi\u0119cie mi\u0119dzy folwarkiem zwierz\u0119cym komunizmu a t\u0119sknot\u0105 do pierwotnej wolno\u015bci wp\u0119dzi\u0142o go w rozpacz. Ale wcze\u015bniej spe\u0142ni\u0142 swoje poetyckie powo\u0142anie &#8211; zbli\u017cy\u0142 si\u0119 do epicentrum rzeczywisto\u015bci i spr\u00f3bowa\u0142 je opisa\u0107. By\u0142oby dobrze, gdyby dzisiejsi naprawiacze kosmosu &#8211; pragmatycy ubijaj\u0105cy czarn\u0105 pian\u0119 gazet &#8211; zostawili niebo na tym samym miejscu. I uznali prawo poet\u00f3w do patrzenia na \u015bwiat wielkimi oczami, w kt\u00f3rych nawet \u0142zy s\u0105 pe\u0142ne ufno\u015bci.<\/p>\r\n\r\n<p><strong><em>Wojciech Wencel<\/em><\/strong><\/p>\r\n\r\n<p>Felieton z tygodnika &#8222;Go\u015b\u0107 Niedzielny&#8221; nr 49\/2010<\/p>","protected":false},"excerpt":{"rendered":"Wbrew powszechnej opinii, krowa to m\u0105dre zwierz\u0119. Zawsze czu\u0142em mi\u0119t\u0119 do kr\u00f3w. Nie w sensie przeno\u015bnym, narzuconym przez zepsuty \u015bwiat, lecz w sensie dos\u0142ownym, szlachetnym i czystym jak wo\u0144 zi\u00f3\u0142 porastaj\u0105cych \u0142\u0105k\u0119 w Matarni. Gdy by\u0142em dzieckiem, cz\u0119sto k\u0142ad\u0142em si\u0119 na tej \u0142\u0105ce, \u017ceby do\u015bwiadczy\u0107 harmonii natury. Zwykle to si\u0119 udawa\u0142o, ale nie zawsze. Pewnego [&hellip;]","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"_acf_changed":false,"_monsterinsights_skip_tracking":false,"_monsterinsights_sitenote_active":false,"_monsterinsights_sitenote_note":"","_monsterinsights_sitenote_category":0,"ngg_post_thumbnail":0,"footnotes":"","_wp_rev_ctl_limit":""},"categories":[9],"tags":[81],"acf":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/29260"}],"collection":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=29260"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/29260\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=29260"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=29260"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=29260"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}