{"id":27976,"date":"2010-10-29T22:46:40","date_gmt":"2010-10-30T03:46:40","guid":{"rendered":"http:\/\/www.bibula.com\/?p=27976"},"modified":"2010-10-29T22:52:08","modified_gmt":"2010-10-30T03:52:08","slug":"jak-umierano-swiadectwa-nawrocenia-ewa-polak-palkiewicz","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/www.bibula.com\/?p=27976","title":{"rendered":"Jak umierano. \u015awiadectwa nawr\u00f3cenia &#8211; <em>Ewa Polak-Pa\u0142kiewicz<\/em>"},"content":{"rendered":"<p><strong><em>Polska musi si\u0119 nawr\u00f3ci\u0107, bo stoi na progu \u015bmierci. Tak jak nawracali si\u0119 ci, kt\u00f3rzy nie mieli ju\u017c \u017cadnych obowi\u0105zk\u00f3w, mi\u0142o\u015bci, nami\u0119tno\u015bci, pokus, bo za chwil\u0119 mieli stan\u0105\u0107 przed Bo\u017cym obliczem<\/em><\/strong><\/p>\r\n\r\n<p><strong>\u015amier\u0107 kogo\u015b kochanego mo\u017ce by\u0107 wspomnieniem radosnym.  Odchodzenie z tego \u015bwiata os\u00f3b wierz\u0105cych nie musi i nie powinno rodzi\u0107  rozpaczy. W polskich rodzinach od wiek\u00f3w przechowywano wspomnienia  \u015bmierci najbli\u017cszych. Ten pietyzm wyra\u017ca\u0142 prawdziw\u0105 katolick\u0105 kultur\u0119.  Moment \u015bmierci ojc\u00f3w i matek czy ukochanych w\u0142adc\u00f3w by\u0142 traktowany jako  najwa\u017cniejszy przekaz od nich &#8211; roztrz\u0105sany potem wielokrotnie w  szczeg\u00f3\u0142ach, a jednocze\u015bnie jako \u015bwiadectwo dobroci Boga.<\/strong><\/p>\r\n\r\n<p>&#8222;Prababka  Paulina Rusiecka umar\u0142a na raka p\u00f3\u017an\u0105 jesieni\u0105 1909 roku&#8221; &#8211; wspomina  Anna Saryusz-Zaleska. &#8222;Go\u015bcili\u015bmy wtedy z rodzicami w Pieni\u0105\u017ckowej,  W\u0142adzio, Teklusia i ja&#8230; Przypominam sobie ten \u017ca\u0142obny dzie\u0144, cho\u0107  mia\u0142am dopiero dwa lata&#8230; Obrywamy p\u0142atki z kwiat\u00f3w, po czym wk\u0142adamy  je do ozdobnych koszyczk\u00f3w. Prowadz\u0105 nas za r\u0119k\u0119 do pokoju prababuni.  Le\u017cy nieruchomo na wysoko spi\u0119trzonych poduszkach. Wszyscy s\u0105 poruszeni.  Prababka b\u0142ogos\u0142awi nas, dzieci. Cofamy si\u0119 do drzwi. Wtedy wchodzi  ksi\u0105dz z wiatykiem. Doro\u015bli kl\u0119cz\u0105, t\u0142umi\u0105c \u0142zy. W\u0142adzio ubrany w  kome\u017ck\u0119 dzwoni prawdziwym ministranckim dzwonkiem &#8211; z ca\u0142\u0105 powag\u0105 swoich  czterech lat. My, dziewczynki, sypiemy przed ksi\u0119dzem p\u0142atki kwiat\u00f3w.  Prababunia przyjmuje Komuni\u0119 \u015awi\u0119t\u0105, po czym wyprowadzaj\u0105 nas znowu na  werand\u0119. I &#8211; od razu &#8211; niespodzianka. Co za rado\u015b\u0107! Wr\u0119czaj\u0105 nam prezent  od prababci &#8211; ka\u017cde z nas dostaje tali\u0119 kart do pasjansa, wiede\u0144skich,  ze znanej firmy Piatnika&#8230; Przez ca\u0142e lata wspomina\u0107 b\u0119d\u0119 ten podarek  ofiarowany in extremis&#8230;&#8221;.<br \/>\r\n Spowied\u017a i rozgrzeszenie, B\u00f3g w  Naj\u015bwi\u0119tszym Sakramencie, to gwarancja nadziei na \u017cycie wieczne.  Obecno\u015b\u0107 ksi\u0119dza jest pokrzepieniem, widzialnym znakiem s\u0142u\u017cby Ko\u015bcio\u0142a.  Obecno\u015b\u0107 bliskich m\u00f3wi, \u017ce wi\u0119\u017a pokole\u0144 nie jest formalno\u015bci\u0105, a czyny  mi\u0142osierdzia wobec umieraj\u0105cych s\u0105 godnym pochwa\u0142y \u015bwiadectwem wiary w  Chrystusa.<\/p>\r\n\r\n<p><strong>Odej\u015bcia heroiczne<\/strong><\/p>\r\n\r\n<p>Ludwik XIV w dniu swego  odej\u015bcia by\u0142 niczym \u017co\u0142nierz, kt\u00f3ry ma stan\u0105\u0107 na posterunku. Zmieni\u0142  form\u0119 m\u00f3wienia o sobie. &#8222;Quand j&#8217;etais roi&#8221; (&#8222;Kiedy by\u0142em kr\u00f3lem&#8221;) &#8211;  m\u00f3wi\u0142. Maria Czapska, siostra ocalonego z Katynia J\u00f3zefa Czapskiego,  przywo\u0142a\u0142a w jednej z ksi\u0105\u017cek moment \u015bmierci francuskiego monarchy. &#8222;W  obecno\u015bci najbli\u017cszej rodziny, dworzan i s\u0142u\u017cby wys\u0142ucha\u0142 kr\u00f3l mszy \u015bw.,  przyj\u0105\u0142 sakramenta, po\u017cegna\u0142 wszystkich, dzi\u0119kuj\u0105c i przepraszaj\u0105c za  swoje winy. Widz\u0105c w lustrze u st\u00f3p \u0142o\u017ca dw\u00f3ch pazi\u00f3w we \u0142zach: Dlaczego  p\u0142aczecie? &#8211; spyta\u0142. &#8211; Czy\u015bcie my\u015bleli, \u017ce jestem nie\u015bmiertelny? Ja co  do tego nie mia\u0142em z\u0142udze\u0144, a zwa\u017cywszy na m\u00f3j wiek powinni\u015bcie byli  przygotowa\u0107 si\u0119, \u017ce mnie utracicie&#8221;. Opis tej \u015bmierci, niejako osobi\u015bcie  celebrowanej przez odchodz\u0105cego kr\u00f3la, sta\u0142 si\u0119 swoistym wzorcem  odej\u015bcia z tego \u015bwiata, z pokor\u0105 wobec Boga.<\/p>\r\n\r\n<p>Inny rodzaj heroizmu w  obliczu \u015bmierci ukazuje Beata Oberty\u0144ska. W jednym z sowieckich wi\u0119zie\u0144 w  przepe\u0142nionej celi spotka\u0142a stoj\u0105c\u0105 nad grobem staruszk\u0119, Rosjank\u0119.  &#8222;Jedyny okaz dawnej inteligencji, z jakim si\u0119 w tiurmach zetkn\u0119\u0142am.  Takiej delikatno\u015bci, takiej dobroci, takiej s\u0142odyczy i takiej uczynno\u015bci  nie spotyka si\u0119 cz\u0119sto nawet w normalnych warunkach. Siwiutka jak  go\u0142\u0105b, chuda, drobna, a schludna wyj\u0105tkowo, my\u015bla\u0142a tylko o tym, jak by  kt\u00f3rej z nas us\u0142u\u017cy\u0107, co by kt\u00f3rej odst\u0105pi\u0107, kt\u00f3r\u0105 by nakry\u0107 swoim  pledem, kt\u00f3rej by sw\u00f3j koc pod\u015bcieli\u0107. Mia\u0142y\u015bmy wra\u017cenie, \u017ce chce nam  nagrodzi\u0107 cho\u0107 w cz\u0119\u015bci to, co nas ze strony Rosji spotka\u0142o. (&#8230;)  Siedzi za 'religijn\u0105 propagand\u0119&#8217;. Wie, \u017ce b\u0119dzie skazana. Wie, \u017ce nie  zobaczy ju\u017c dzieci i wnuk\u00f3w. Wie, \u017ce nie przetrzyma wi\u0119zienia. Nikogo  jednak sob\u0105 nie zajmuje. Modli si\u0119, kl\u0119cz\u0105c, ca\u0142ymi nocami, wtulona w  r\u00f3g celi jak strz\u0119pek uczepionej tam paj\u0119czyny&#8221;. <br \/>\r\n Oto przyk\u0142ad heroicznej wiary. Wiary w Boga, kt\u00f3ra niweczy l\u0119k, b\u00f3l, rozpacz i samotno\u015b\u0107.<\/p>\r\n\r\n<p><strong>Nawr\u00f3cenia<\/strong><\/p>\r\n\r\n<p>O  tym, \u017ce Oskar Wilde by\u0142 pisarzem i \u017ce sta\u0142 si\u0119 symbolem dekadencji, wie  prawie ka\u017cde dziecko. O tym, \u017ce nawr\u00f3ci\u0142 si\u0119 na katolicyzm przed  \u015bmierci\u0105, nie wie prawie nikt. Takie rzeczy z jakiego\u015b powodu trzyma si\u0119  w tajemnicy. Wilde, &#8222;kt\u00f3ry sam siebie og\u0142osi\u0142 arcygrzesznikiem i  archetypowym cynikiem, od dziecka odczuwa\u0142 wyra\u017an\u0105 s\u0142abo\u015b\u0107 do  katolicyzmu&#8221; &#8211; pisze jego biograf Joseph Pearce. Trzy tygodnie przed  \u015bmierci\u0105 wyzna\u0142: &#8222;Moje zepsucie moralne wynik\u0142o w du\u017cej mierze z faktu,  \u017ce ojciec nie pozwoli\u0142 mi zosta\u0107 katolikiem&#8221;. Wcze\u015bniej stwierdzi\u0142, \u017ce  &#8222;katolicyzm to jedyna religia, w kt\u00f3rej warto umiera\u0107&#8221;. Na dzie\u0144 przed  \u015bmierci\u0105 jego przyjaciel zdecydowa\u0142 si\u0119 sprowadzi\u0107 do niego ksi\u0119dza  pasjonist\u0119. Otrzyma\u0142 warunkowy chrzest, potem rozgrzeszenie i ostatnie  namaszczenie. &#8222;I tak na \u0142o\u017cu \u015bmierci Wilde spe\u0142ni\u0142 wreszcie proroctwo z  w\u0142asnego wiersza &#8222;Rzym nieogl\u0105dany&#8221;:<\/p>\r\n\r\n<p>St\u0105d ju\u017c do domu poszed\u0142bym,<br \/>\r\n Pielgrzymka ma dobieg\u0142a ko\u0144ca. <br \/>\r\n Cho\u0107 &#8211; zda si\u0119 &#8211; <br \/>\r\n krwawy p\u0142omie\u0144 s\u0142o\u0144ca<br \/>\r\n Wskazuje tam, gdzie \u015bwi\u0119ty Rzym.<\/p>\r\n\r\n<p>W  Wielk\u0105 Sobot\u0119 2004 r. zmar\u0142 47-letni poeta i pie\u015bniarz Jacek  Kaczmarski. Po wieloletniej walce z chorob\u0105, ale nade wszystko po boju,  kt\u00f3ry toczy\u0142 jego niespokojny duch, to wyrywaj\u0105cy si\u0119 do Boga, to  uciekaj\u0105cy przed Nim. \u015awiadectwem jego t\u0119sknoty do Mi\u0142o\u015bci i Prawdy s\u0105  jego piosenki. Ale te\u017c wiele w nich ostrych s\u0142\u00f3w pot\u0119pienia polskiego  katolicyzmu (potrafi\u0142 napisa\u0107 o Kmicicu: &#8222;wierny jest jak top\u00f3r kata&#8221;).  \u0179y\u0142 pomi\u0119dzy fascynacj\u0105 polsko\u015bci\u0105 i pokus\u0105 odrzucenia jej. Mawia\u0142 o  sobie, \u017ce jest hedonist\u0105. Na koniec pojedna\u0142 si\u0119 z Tr\u00f3jc\u0105 \u015awi\u0119t\u0105. W  Wielki Pi\u0105tek, dziesi\u0119\u0107 godzin przed \u015bmierci\u0105, przyj\u0105\u0142 sakrament chrztu  \u015bwi\u0119tego.<\/p>\r\n\r\n<p>Wiele m\u00f3wi si\u0119 w tym roku o Fryderyku Chopinie. Niezwykle  jednak ma\u0142o, niemal nic o tym, \u017ce ten artysta, pogr\u0105\u017cony za \u017cycia bez  reszty w swojej tw\u00f3rczo\u015bci i w absorbuj\u0105cym go swoimi sprawami &#8222;modnym  \u015bwiecie&#8221;, przed \u015bmierci\u0105 si\u0119 nawr\u00f3ci\u0142. Przejmuj\u0105ce \u015bwiadectwo  przedstawi\u0142 jego przyjaciel, ks. Aleksander Je\u0142owicki, prze\u0142o\u017cony Misji  Polskiej Zmartwychwsta\u0144c\u00f3w w Pary\u017cu, w li\u015bcie do Ksawery Grocholskiej.<\/p>\r\n\r\n<p>&#8222;(&#8230;)  Zawsze s\u0142odki i mi\u0142y, i dowcipem wrz\u0105cy, a czu\u0142y ponad miar\u0119, zdawa\u0142  si\u0119 ju\u017c ma\u0142o nale\u017ce\u0107 do ziemi. Ale, niestety, o Niebie nie my\u015bla\u0142. Mia\u0142  on niewielu dobrych przyjaci\u00f3\u0142, a z\u0142ych, tj. bez wiary, bardzo wielu.  (&#8230;) Pobo\u017cno\u015b\u0107, kt\u00f3r\u0105 z \u0142ona matki Polki by\u0142 wyssa\u0142, by\u0142a mu ju\u017c tylko  rodzinnym wspomnieniem. A bezbo\u017cno\u015b\u0107 towarzysz\u00f3w i towarzyszek jego lat  ostatnich wsi\u0105ka\u0142a coraz bardziej w chwytny umys\u0142 jego i na duszy jego  jak chmura o\u0142owiana osiad\u0142a zw\u0105tpieniem. I tylko ju\u017c moc\u0105 wykwintnej  przyzwoito\u015bci jego si\u0119 stawa\u0142o, \u017ce si\u0119 nie na\u015bmiewa\u0142 g\u0142o\u015bno z rzeczy  \u015bwi\u0119tych, \u017ce jeszcze nie szydzi\u0142. W takim to op\u0142akanym stanie schwyci\u0142a  go \u015bmiertelna piersiowa choroba&#8221;.<\/p>\r\n\r\n<p>Ksi\u0105dz Je\u0142owicki, przyjaciel z lat  dziecinnych, na wszelkie sposoby pr\u00f3bowa\u0142 nak\u0142oni\u0107 Chopina do  przygotowania si\u0119 na \u015bmier\u0107 przez spowied\u017a sakramentaln\u0105. Chopin  t\u0142umaczy\u0142, \u017ce nie mo\u017ce przyj\u0105\u0107 sakrament\u00f3w, &#8222;bo ju\u017c ich nie rozumiem po  twojemu&#8221;. Ksi\u0105dz Je\u0142owicki i wsp\u00f3\u0142bracia nie ustawali w modlitwie za  s\u0142abn\u0105cego w oczach kompozytora, podczas gdy drzwi jego pokoju zamykano  przed ksi\u0119dzem. &#8222;Nazajutrz przypad\u0142 dzie\u0144 \u015bw. Edwarda, patrona  ukochanego brata mojego. Ofiaruj\u0105c za jego dusz\u0119 Msz\u0119 \u015bwi\u0119t\u0105, tak  prosi\u0142em Boga: O Bo\u017ce, lito\u015bci! Je\u017celi dusza brata mego Edwarda mi\u0142\u0105  jest Tobie, daj mi dzisiaj dusz\u0119 Fryderyka! Wi\u0119c ze zdwojon\u0105 trosk\u0105  szed\u0142em do Chopina. Zasta\u0142em go u \u015bniadania, do kt\u00f3rego gdy mi\u0119 prosi\u0142,  ja rzek\u0142em: 'Przyjacielu m\u00f3j kochany, dzi\u015b s\u0105 imieniny mego brata  Edwarda. (&#8230;) W dzie\u0144 mego brata daj mi wi\u0105zanie&#8217;. 'Dam ci, co  zechcesz&#8217;, odpowiedzia\u0142 Chopin, a ja odrzek\u0142em: 'Daj mi dusz\u0119 twoj\u0105!&#8217;.  'Rozumiem ci\u0119, we\u017a j\u0105!&#8217; &#8211; odpowiedzia\u0142 Chopin i usiad\u0142 na \u0142\u00f3\u017cku. Wtedy  rado\u015b\u0107 niewymowna, ale oraz i trwoga ogarn\u0119\u0142y mi\u0119. Jak\u017ce\u017c wzi\u0105\u0107 t\u0119 mi\u0142\u0105  dusz\u0119, by j\u0105 odda\u0107 Bogu? Pad\u0142em na kolana, a i w sercu moim zawo\u0142a\u0142em do  Pana: 'Bierz j\u0105 sam!&#8217;. I poda\u0142em Chopinowi Pana Jezusa ukrzy\u017cowanego,  sk\u0142adaj\u0105c Go w milczeniu na jego dwie r\u0119ce. I z obu oczu trysn\u0119\u0142y mu  \u0142zy.<\/p>\r\n\r\n<p>&#8217;Czy wierzysz?&#8217;, zapyta\u0142em. Odpowiedzia\u0142: 'Wierz\u0119&#8217;. 'Jak ci\u0119  matka nauczy\u0142a?&#8217;. Odpowiedzia\u0142: 'Jak mi\u0119 nauczy\u0142a matka!&#8217;. I wpatruj\u0105c  si\u0119 w Pana Jezusa ukrzy\u017cowanego, w potoku \u0142ez swoich odby\u0142 spowied\u017a  \u015bwi\u0119t\u0105. I tu\u017c przyj\u0105\u0142 wiatyk i Ostatnie Pomazanie, o kt\u00f3re sam prosi\u0142&#8230;  Od tej chwili przemieniony \u0142ask\u0105 Bo\u017c\u0105, owszem, samym Bogiem, sta\u0142 si\u0119  jakoby innym cz\u0142owiekiem. (&#8230;)<br \/>\r\n Tego\u017c dnia pocz\u0119\u0142o si\u0119 konanie  Chopina. (&#8230;) W ko\u0144cu on, co zawsze by\u0142 tak wykwintnym w mowie, chc\u0105c  mi wyrazi\u0107 ca\u0142\u0105 wdzi\u0119czno\u015b\u0107 swoj\u0105, a oraz i nieszcz\u0119\u015bcie tych, co bez  Sakrament\u00f3w umieraj\u0105, nie waha\u0142 si\u0119 powiedzie\u0107: 'Bez ciebie, m\u00f3j drogi,  by\u0142bym zdech\u0142 &#8211; jak \u015bwinia!&#8217;.<\/p>\r\n\r\n<p>W samym skonaniu jeszcze raz powt\u00f3rzy\u0142  Najs\u0142odsze Imiona: Jezus, Maria, J\u00f3zef, przycisn\u0105\u0142 krzy\u017c do ust i do  serca swego i ostatnim tchnieniem wym\u00f3wi\u0142 te s\u0142owa: 'Jestem ju\u017c u \u017ar\u00f3d\u0142a  szcz\u0119\u015bcia!&#8230;&#8217;. I skona\u0142. Tak umar\u0142 Chopin. M\u00f3dlcie si\u0119 za nim, a\u017ceby  \u017cy\u0142 wiecznie&#8221;.<\/p>\r\n\r\n<p><strong>On nie umar\u0142, tylko \u015bpi<\/strong><\/p>\r\n\r\n<p>Karolina  Lanckoro\u0144ska, wi\u0119\u017aniarka Ravensbr\u00fcck, przez wiele miesi\u0119cy obcowa\u0142a  codziennie ze \u015bmierci\u0105, nieraz zadawan\u0105 w spos\u00f3b bestialski &#8211; w  przydzielonym jej bloku umiera\u0142o dziennie 120, 130 kobiet &#8211; ze \u015bmierci\u0105  odart\u0105 z majestatu, godno\u015bci i szacunku. B\u0119d\u0105c przed wojn\u0105 wyk\u0142adowc\u0105  uniwersyteckim, historykiem sztuki, tak\u017ce tutaj, nie zwa\u017caj\u0105c na  upodlaj\u0105ce cz\u0142owiecze\u0144stwo warunki &#8211; po wype\u0142nieniu w ci\u0105gu dnia przy  cia\u0142ach zmar\u0142ych ostatnich pos\u0142ug &#8211; wieczorami, w baraku, g\u0142osi\u0142a swoim  wyn\u0119dznia\u0142ym towarzyszkom wyk\u0142ady: o literaturze staro\u017cytnej Grecji, o  malarstwie religijnym Rembrandta. Wypo\u017cycza\u0142a ukryte w sienniku tomy  Szekspira&#8230; W Wielkim Tygodniu 1945 roku zg\u0142osi\u0142y si\u0119 do niej Polki z  pro\u015bb\u0105, by dostosowa\u0142a wyk\u0142ady do tematyki Wielkiego Tygodnia. S\u0105dzi\u0142y,  \u017ce to ostatni ich Wielki Tydzie\u0144. &#8222;(&#8230;) Na Pi\u0105tek i Sobot\u0119 wybra\u0142am  odpowiednie dzie\u0142a i wiersze Micha\u0142a Anio\u0142a wraz z opisem wielkich  prze\u017cy\u0107 religijnych ostatniego okresu jego \u017cycia&#8230;&#8221; &#8211; napisa\u0142a po  latach Lanckoro\u0144ska we wspomnieniach. To w\u0142a\u015bnie jest Polska. Taka  Polska, kt\u00f3ra razi bezbo\u017cnik\u00f3w, niepokoi odarte z szacunku dla Boga i  spraw ostatecznych pot\u0119gi.<\/p>\r\n\r\n<p>Pogrzeb prezydenta na Wawelu &#8211; jak\u017ce  podnios\u0142y, dumny, wspania\u0142y i uroczysty katolicki akt modlitewny, wraz z  Ofiar\u0105 Chrystusa, podczas Mszy \u015awi\u0119tej. Niezwyk\u0142y akcent w czasie tak  wielkiego poni\u017cenia Narodu i pa\u0144stwa. Ho\u0142d, nale\u017cny Bogu, jako  dzi\u0119kczynienie i b\u0142aganie zarazem za tego, kt\u00f3ry zgin\u0105\u0142 podczas  pe\u0142nienia s\u0142u\u017cby dla Ojczyzny. To by\u0142 tak\u017ce wielki znak dla Polski. Bo  by\u0142a to nag\u0142a ods\u0142ona innego \u015bwiata: pi\u0119kna, blasku, majestatu i  mi\u0142osierdzia Boga, po\u015br\u00f3d morza martwoty, z\u0142a, brudu i brzydoty. Dlatego  tak zaatakowano to wielowymiarowe duchowe wydarzenie. Ale pogrzeb pary  prezydenckiej pozostawi\u0142 w Polakach \u015blad, jakby zapisane r\u0119k\u0105 Boga  przypomnienie: &#8222;Do Mnie nale\u017cycie&#8221;.<\/p>\r\n\r\n<p>Rozalia Celak\u00f3wna, krakowska  piel\u0119gniarka, mistyczka i aposto\u0142ka Intronizacji Serca Jezusowego z  pierwszej po\u0142owy ubieg\u0142ego wieku, w jednej ze swych wizji ujrza\u0142a  symboliczny obraz. W samym sercu Krakowa na przeci\u0119ciu ulic dostrzeg\u0142a  trumn\u0119 przykryt\u0105 postrz\u0119pion\u0105 czarn\u0105 szmat\u0105. &#8222;Kto umar\u0142?&#8221; &#8211; zapyta\u0142a.  &#8222;To nie jest zmar\u0142y cz\u0142owiek, tylko \u015bpi w letargu&#8221; &#8211; pad\u0142a odpowied\u017a.  Rozleg\u0142 si\u0119 d\u017awi\u0119k dzwonu. Na ten d\u017awi\u0119k cz\u0142owiek le\u017c\u0105cy w trumnie  powsta\u0142. By\u0142 pi\u0119kny, pe\u0142en \u017cycia. &#8222;Tym \u015bpi\u0105cym cz\u0142owiekiem \u0142achmanem  okrytym jest Polska. Kiedy odzyska wolno\u015b\u0107, wtedy b\u0119dzie o wiele  wspanialsza, ni\u017c by\u0142a&#8221; &#8211; pad\u0142o wyja\u015bnienie wizji.<\/p>\r\n\r\n<p>Wiosn\u0105 1938 roku  Rozalia us\u0142ysza\u0142a s\u0142owa: &#8222;Trzeba ofiary za Polsk\u0119, za grzeszny \u015bwiat.  (&#8230;) Ratunek dla Polski jest tylko w Moim Boskim Sercu&#8221;. W lipcu tego  samego roku: &#8222;Polska nie zginie, o ile przyjmie Chrystusa za Kr\u00f3la w  ca\u0142ym tego s\u0142owa znaczeniu, je\u017celi si\u0119 podporz\u0105dkuje pod prawo Bo\u017ce, pod  prawo Jego Mi\u0142o\u015bci. Tylko te pa\u0144stwa nie zgin\u0105, kt\u00f3re b\u0119d\u0105 oddane  Jezusowemu Sercu przez Intronizacj\u0119, kt\u00f3re Go uznaj\u0105 swym Kr\u00f3lem i  Panem. Pa\u0144stwa oddane pod panowanie Chrystusa i Jego Boskiemu Sercu  dojd\u0105 do szczytu pot\u0119gi i b\u0119dzie ju\u017c jedna owczarnia i jeden pasterz&#8221;.  Tej zapowiedzi towarzyszy\u0142a przestroga: &#8222;Pami\u0119taj, dziecko, by sprawa  tak bardzo wa\u017cna nie by\u0142a przeoczona i nie posz\u0142a w zapomnienie. (&#8230;)  Jest to ostatni wysi\u0142ek Mi\u0142o\u015bci Jezusowej na ostatnie czasy!&#8221;.<br \/>\r\n Wyb\u00f3r,  przed jakim dzi\u015b stoimy jako Polacy, jest jasny: albo zburzymy  dotychczasowy porz\u0105dek moralny, porz\u0105dek chrze\u015bcija\u0144ski, kt\u00f3ry  obowi\u0105zywa\u0142 w Polsce od daty jej chrztu w 966 roku &#8211; jednym z jego  znak\u00f3w rozpoznawczych jest najwy\u017cszy szacunek, jakim otaczany jest  cz\u0142owiek umieraj\u0105cy i moment jego \u015bmierci &#8211; odcinaj\u0105c si\u0119 w ten spos\u00f3b  od ca\u0142ej historii naszego Narodu i od katolickiej wiary, albo  pozostaniemy wierni Bogu. I b\u0119dziemy wprowadza\u0107 w \u017cycie Jego plany  wzgl\u0119dem naszego pa\u0144stwa. Wszystkie wielkie zwyci\u0119stwa Polski, tak\u017ce  militarne, by\u0142y zwyci\u0119stwami pod sztandarem Jezusa i Maryi.<\/p>\r\n\r\n<p>Dzi\u015b,  niczym wyg\u0142odnia\u0142y wilk, czai si\u0119 u progu kl\u0119ska, finis Poloniae,  gotowa, by skoczy\u0107 nam do gard\u0142a. Kl\u0119ska zwi\u0105zana z odrzuceniem prawa  mi\u0142o\u015bci na rzecz prawa nienawi\u015bci, z zaparciem si\u0119 Chrystusa i usuwaniem  krzy\u017ca. Tych rzeczy jeszcze w Polsce nie by\u0142o. Nie by\u0142o zabijania w  bia\u0142y dzie\u0144 jednych Polak\u00f3w przez innych Polak\u00f3w tylko dlatego, \u017ce maj\u0105  inne pogl\u0105dy polityczne. Jednym ze znak\u00f3w, jakie towarzysz\u0105 wyborom z\u0142a  dokonywanym przez cz\u0119\u015b\u0107 prominentnych os\u00f3b w pa\u0144stwie, s\u0105 coraz  liczniejsze wypadki porzucenia stanu duchownego, apostazja w Ko\u015bciele.  Jeszcze wyra\u017aniej wskazuj\u0105 one, \u017ce walka, kt\u00f3ra toczy si\u0119 w Polsce, jest  walk\u0105 duchow\u0105. Plan si\u0142 ciemno\u015bci jest taki, by zniszczy\u0107 to, co jest  najszlachetniejsze w Polakach &#8211; a co jest bardziej szlachetne ni\u017c s\u0142u\u017cba  Bogu przy o\u0142tarzu? &#8211; i sprawi\u0107, by si\u0119 nawzajem pozabijali. W 1940  roku, cztery lata przed \u015bmierci\u0105, Rozalia Celak\u00f3wna us\u0142ysza\u0142a od Pana  Jezusa, \u017ce najbardziej bol\u0105 Go &#8222;oboj\u0119tno\u015b\u0107, wzgarda i zdrada kap\u0142an\u00f3w&#8221;.  &#8222;M\u00f3dl si\u0119 gor\u0105co za nich i sk\u0142adaj ofiary z siebie, by kap\u0142ani byli  \u015bwi\u0119tymi&#8230; Dlatego jest tyle z\u0142a, bo nie ma \u015bwi\u0119tych kap\u0142an\u00f3w&#8221;.<\/p>\r\n\r\n<p><strong>W oczekiwaniu na uzdrowienie <\/strong><\/p>\r\n\r\n<p>Has\u0142o  wysuwane dzi\u015b pod adresem polityk\u00f3w: &#8222;Przesta\u0144cie si\u0119 k\u0142\u00f3ci\u0107!&#8221;,  sugeruje, \u017ce s\u0105 tu jakie\u015b niegrzeczne dzieci, kt\u00f3re ok\u0142adaj\u0105 si\u0119  \u0142opatkami w piaskownicy. To fa\u0142sz. Polska potrzebuje wiary w jedynego  prawowitego W\u0142adc\u0119, w Chrystusa Pana. Musi nawr\u00f3ci\u0107 si\u0119 do Niego, bo  stoi na progu \u015bmierci. Tak jak nawracali si\u0119 &#8211; dos\u0142ownie, zwracali tylko  ku Niemu ci, kt\u00f3rzy nie mieli ju\u017c \u017cadnych spraw, \u017cadnych mi\u0142o\u015bci,  nami\u0119tno\u015bci, pokus, obowi\u0105zk\u00f3w, bo ju\u017c za chwil\u0119 mieli stan\u0105\u0107 przed Jego  Obliczem. Zwracaj\u0105c si\u0119 ku Chrystusowi, ca\u0142kowicie i bez reszty,  rozpoznawali Go. S\u0105 ich nieprzeliczone rzesze. \u015awiadectwa ich \u015bmierci  wo\u0142aj\u0105: &#8222;B\u00f3g jest!&#8221;. Oni Go ujrzeli.<\/p>\r\n\r\n<p>Kiedy On b\u0119dzie uznany, w Jego  b\u00f3stwie, pot\u0119dze i mi\u0142o\u015bci, czczony, szanowany, kochany, wtedy \u0142uski  opadn\u0105 z oczu i ci, kt\u00f3rzy w polityku z PiS lub obro\u0144cy wiary widz\u0105  \u015bmiertelnego wroga, bo za\u015blepia ich nienawi\u015b\u0107 i pycha, zobacz\u0105 brata.  Tego nie uczyni\u0105 \u017cadne zakl\u0119cia wzywaj\u0105ce do zgody, lamenty nad upadkiem  norm, kultury, polityki, cywilizacji, demokracji, standard\u00f3w, \u017cadne  argumenty, tylko uzdrawiaj\u0105ce dzia\u0142anie samego Boga. W Polsce nie  brakuje tradycji, &#8222;standard\u00f3w&#8221; i talent\u00f3w, jak sobie radzi\u0107 z problemami  politycznymi i gospodarczymi. Brakuje wiary w Boga.<\/p>\r\n\r\n<p><em><strong>Ewa Polak-Pa\u0142kiewicz<\/strong><\/em><\/p>","protected":false},"excerpt":{"rendered":"Polska musi si\u0119 nawr\u00f3ci\u0107, bo stoi na progu \u015bmierci. Tak jak nawracali si\u0119 ci, kt\u00f3rzy nie mieli ju\u017c \u017cadnych obowi\u0105zk\u00f3w, mi\u0142o\u015bci, nami\u0119tno\u015bci, pokus, bo za chwil\u0119 mieli stan\u0105\u0107 przed Bo\u017cym obliczem \u015amier\u0107 kogo\u015b kochanego mo\u017ce by\u0107 wspomnieniem radosnym. Odchodzenie z tego \u015bwiata os\u00f3b wierz\u0105cych nie musi i nie powinno rodzi\u0107 rozpaczy. W polskich rodzinach od [&hellip;]","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"_acf_changed":false,"_monsterinsights_skip_tracking":false,"_monsterinsights_sitenote_active":false,"_monsterinsights_sitenote_note":"","_monsterinsights_sitenote_category":0,"ngg_post_thumbnail":0,"footnotes":"","_wp_rev_ctl_limit":""},"categories":[9],"tags":[],"acf":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/27976"}],"collection":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=27976"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/27976\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=27976"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=27976"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=27976"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}