{"id":25806,"date":"2010-08-16T11:58:39","date_gmt":"2010-08-16T16:58:39","guid":{"rendered":"http:\/\/www.bibula.com\/?p=25806"},"modified":"2010-08-16T13:59:49","modified_gmt":"2010-08-16T18:59:49","slug":"waszyngton-zmarla-zofia-korbonska","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/www.bibula.com\/?p=25806","title":{"rendered":"Waszyngton: Nie \u017cyje Zofia Korbo\u0144ska, bohaterka walki o wolno\u015b\u0107 i niepodleg\u0142o\u015b\u0107 Polski"},"content":{"rendered":"<p><strong>Zofia Korbo\u0144ska, wdowa po Stefanie Korbo\u0144skim, bohaterka  walki o niepodleg\u0142o\u015b\u0107 w czasie II Wojny \u015awiatowej, zmar\u0142a w  Waszyngtonie. <\/strong><\/p>\r\n\r\n<p>Urodzona w 1915 roku dzia\u0142aczka Polskiego Pa\u0144stwa Podziemnego. \u0179ona i   najbli\u017csza wsp\u00f3\u0142pracownica Stefana Korbo\u0144skiego &#8211; cz\u0142onka Komendy   G\u0142\u00f3wnej Armii Krajowej, Szefa Kierownictwa Walki Cywilnej (KWC) i   ostatniego Delegata na Kraj Rz\u0105du RP na Uchod\u017astwie w\u00a0Londynie. Razem z   nim zorganizowa\u0142a w 1941 roku tajn\u0105 radiostacj\u0119 KWC i radiostacj\u0119   \u201e\u015awit\u201d, gdzie pracowa\u0142a jako szyfrantka. Porucznik Armii Krajowej z   nominacji Komendanta G\u0142\u00f3wnego AK gen. Tadeusza Komorowskiego \u201eBora\u201d. Od   pocz\u0105tku 1941 roku do ko\u0144ca wojny utrzymywa\u0142a nieprzerwan\u0105 \u0142\u0105czno\u015b\u0107 z   Rz\u0105dem Polskim na Uchod\u017astwie w\u00a0Londynie oraz bra\u0142a udzia\u0142 w Powstaniu   Warszawskim. Aresztowana razem z m\u0119\u017cem w czerwcu 1945 roku przez NKWD w   Krakowie. Zwolniona po utworzeniu Tymczasowego Rz\u0105du Jedno\u015bci  Narodowej,  kiedy jej m\u0105\u017c &#8211; Stefan Korbo\u0144ski zosta\u0142 wybrany prezesem  Polskiego  Stronnictwa Ludowego w Warszawie, a tak\u017ce zosta\u0142 pos\u0142em na  Sejm.  Opu\u015bci\u0142a Polsk\u0119 w\u00a01947 r., gdy jej m\u0119\u017cowi grozi\u0142o kolejne  aresztowanie i  \u015bmier\u0107. Razem uciekli do Szwecji, sk\u0105d przez Angli\u0119  wyjechali do Stan\u00f3w  Zjednoczonych Ameryki. Od 1948 r. pracowa\u0142a w  polskiej sekcji  radiostacji G\u0142os Ameryki, gdzie prowadzi\u0142a przez ponad  40 lat kilka  autorskich audycji. Wsp\u00f3\u0142za\u0142o\u017cycielka Fundacji im. Stefana  Korbo\u0144skiego.  W 2006 roku uhonorowana Krzy\u017cem Wielkim Orderu Polonia  Restituta.<\/p>\r\n\r\n<div><img decoding=\"async\" src=\"http:\/\/wpolityce.pl\/site_media\/pictures\/2010\/08\/16\/mnogxv.jpg\" alt=\"Panowie spokojnie\" \/><\/div>\r\n<div>fot. archiwum Fundacji im. Stefana Korbo\u0144skiego w Warszawie<\/div>\r\n<blockquote>\r\n<h2><strong><strong>Wywiad z Zofi\u0105 Korbo\u0144sk\u0105, przeprowadzony w 2006 r.<\/strong><\/strong><\/h2>\r\n\r\n<p><strong><strong>Wywiad  Romana Rybickiego, prezesa Fundacji im.  Stefana Korbo\u0144skiego w  Warszawie, z Zofi\u0105 Korbo\u0144sk\u0105 przeprowadzony 17 i  20 listopada 2006 roku.  Tematem rozmowy jest tworzenie  i\u00a0funkcjonowanie Polskiego Pa\u0144stwa  Podziemnego, a tak\u017ce sytuacja jego  dzia\u0142aczy po upadku Powstania  Warszawskiego. (fragment)<\/strong><br \/>\r\n <\/strong><\/p>\r\n\r\n<p><strong>Prosz\u0119 Pani, czy zechcia\u0142aby Pani   nam opowiedzie\u0107 o\u00a0zadaniach, jakie Pa\u0144stwo wykonywali, szczeg\u00f3lnie Pani   m\u0105\u017c i\u00a0Pani od 1939 roku, kiedy m\u0105\u017c w pa\u017adzierniku zdo\u0142a\u0142 uciec  z\u00a0niewoli  sowieckiej i przedosta\u0142 si\u0119 do Warszawy. Natychmiast  skontaktowa\u0142 si\u0119  ze znakomitym przedwojennym m\u0119\u017cem stanu, jakim by\u0142  niew\u0105tpliwie  marsza\u0142ek Maciej Rataj, z\u00a0 kt\u00f3rym pa\u0144stwo byli  zaprzyja\u017anieni. I Maciej  Rataj wci\u0105gn\u0105\u0142 ma\u0142\u017conka natychmiast do  organizowania struktur Polskiego\u00a0  Pa\u0144stwa Podziemnego. Jakie by\u0142y  zadania, kt\u00f3re stan\u0119\u0142y przed pa\u0144stwem  ju\u017c w \u201839 roku?<\/strong><\/p>\r\n\r\n<p>Od samego pocz\u0105tku chodzi\u0142o o  zorganizowanie takiego czy innego,  konspiracyjnego dzia\u0142ania w  zale\u017cno\u015bci od ustale\u0144 powzi\u0119tych przez ma\u0142\u0105  grup\u0119 za\u0142o\u017cycieli. Je\u017celi  chodzi o wojsko, to operacje wojskowe by\u0142y  stosunkowo \u0142atwe do  zdefiniowania , bo wojsko by\u0142o dobrze zorganizowane  z natury rzeczy.  Natomiast je\u015bli chodzi o spo\u0142ecze\u0144stwo, to trzeba  by\u0142o przede wszystkim  wymy\u015bli\u0107 system, kt\u00f3ry by dzia\u0142a\u0142 w\u00a0warunkach  okupacji. W warunkach  nienormalnych, niezwyk\u0142ych, niespotykanych jak  dot\u0105d,\u00a0 po 20 latach  niepodleg\u0142o\u015bci. Trzeba by\u0142o spo\u0142ecze\u0144stwo trzyma\u0107 w  ryzach, bo w ka\u017cdym  spo\u0142ecze\u0144stwie znajduj\u0105 si\u0119 r\u00f3\u017cne elementy &#8211; tak  zwane po\u017c\u0105dane i  niepo\u017c\u0105dane. Po\u017cyteczne albo szkodliwe. <strong>Chodzi\u0142o  o to \u017ceby to  funkcjonowa\u0142o\u00a0 zgodnie z warto\u015bciami, o\u00a0kt\u00f3re  walczyli\u015bmy. (\u2026) Przede  wszystkim trzeba by\u0142o stworzy\u0107 kodeks  post\u0119powania Polaka pod okupacj\u0105.  To by\u0142a rzecz najwa\u017cniejsza. Trudna  z\u00a0uwagi na terror jaki wprowadzi\u0142  okupant i okrucie\u0144stwo jakim si\u0119  cechowa\u0142. <\/strong>\u0141atwa, bo ludzie byli sk\u0142onni  takiego kodeksu  s\u0142ucha\u0107. Byli go spragnieni. Kodeks taki zosta\u0142 spisany  bardzo  ostro\u017cnie, z uwzgl\u0119dnieniem konieczno\u015bci normalizacji \u017cycia,   prowadzenia \u017cycia pod okupacj\u0105 tak jakby nigdy nic, w tym dwuplanowym   wymiarze &#8211; na wierzchu i pod ziemi\u0105. Pierwszym punktem nastr\u0119czaj\u0105cym   najwi\u0119ksze trudno\u015bci samym swoim sformu\u0142owaniem by\u0142a kolaboracja. Sprawa   kolaboracji zosta\u0142a kr\u00f3tko uj\u0119ta w pierwszym paragrafie. Kolaborantem   pod okupacj\u0105 by\u0142 ten, kto dobrowolnie, bez przymusu wsp\u00f3\u0142pracowa\u0142 z   naje\u017ad\u017ac\u0105, wsp\u00f3\u0142pracowa\u0142 z\u00a0wrogiem\u00a0 na szkod\u0119 pa\u0144stwa polskiego i jego   obywateli, a swoich rodak\u00f3w. By\u0142o to sformu\u0142owane bardzo kr\u00f3tko i bardzo   ostro\u017cnie, dlatego, \u017ce przecie\u017c mas\u0119 ludzi musia\u0142o pracowa\u0107, musia\u0142o   zarabia\u0107 na \u017cycie, musia\u0142o je\u015b\u0107, mieszka\u0107 i udawa\u0107 \u017ce wiedzie normalny   \u017cywot. Tak w\u0142a\u015bnie powsta\u0142 ten kodeks i to by\u0142o pierwszym z zada\u0144 walki   cywilnej. Trzeba zawsze pami\u0119ta\u0107 o jednym &#8211;\u00a0 podziemie polskie sk\u0142ada\u0142o   si\u0119 z dw\u00f3ch cz\u0142on\u00f3w: z cz\u0142onu wojskowego i\u00a0cz\u0142onu cywilnego.  Oczywi\u015bcie  cz\u0142on wojskowy by\u0142 najwa\u017cniejszy w tym okresie, bo trwa\u0142a  wojna . <strong>To  bardzo proste &#8211; jak jest wojna, to najwa\u017cniejsze  jest wojsko. Ale to  wojsko nie istnia\u0142oby, w og\u00f3le nie mog\u0142oby  zaistnie\u0107 w tych warunkach,  gdyby nie zdecydowana postawa  spo\u0142ecze\u0144stwa. <\/strong>Ci\u0105gle nie docenia si\u0119 tego  faktu, tego  cudownego fenomenu, \u017ce w warunkach takiego okrutnego  terroru  niemieckiego i\u00a0sowieckiego powsta\u0142o pa\u0144stwo. Pa\u0144stwo, w kt\u00f3rym  w\u0142adz\u0105  rozstrzygaj\u0105c\u0105 w kwestii przetrwania narodu by\u0142a w\u0142adza cywilna.  Ale  wracam do Pana pytania, o moje zadanie. M\u00f3j m\u0105\u017c musia\u0142 rano biega\u0107   przez miasto na zebrania KG , gdzie toczy\u0142y si\u0119 wszystkie obrady,   dotycz\u0105ce operacji wojskowych. Musia\u0142 wys\u0142uchiwa\u0107 referat\u00f3w, musia\u0142 sam   przygotowywa\u0107 rozmaite wnioski. Jednym s\u0142owem &#8211; bra\u0142 udzia\u0142 w\u00a0rz\u0105dzeniu   tym pa\u0144stwem podziemnym. Jednak jego pasj\u0105 by\u0142a praca \u0142\u0105czno\u015bci  radiowej  z wolnym \u015bwiatem &#8211; z Londynem. Wychodzi\u0142 z\u00a0za\u0142o\u017cenia, \u017ce nie  spos\u00f3b  b\u0119dzie\u00a0 rz\u0105dzi\u0107 tym pa\u0144stwem je\u015bli nie dostaniemy pomocy z  zewn\u0105trz, ani  te\u017c nie b\u0119dziemy mogli odpowiednio informowa\u0107 \u015bwiata.  Oczywi\u015bcie  istnia\u0142a wtedy ju\u017c, przed nasz\u0105, wojskowa \u0142\u0105czno\u015b\u0107 z  Londynem, ale  dotyczy\u0142a ona tylko operacji wojskowych [dywersji na  ty\u0142ach wrogach] (\u2026)  a nasza radiostacja po\u015bwi\u0119cona by\u0142a g\u0142\u00f3wnie  informowaniu o losach  polskiej i \u017cydowskiej ludno\u015bci. O tym, co robili  z\u00a0Polsk\u0105 okupanci.<\/p>\r\n\r\n<p><strong>Prosz\u0119 pani, prosz\u0119 opowiedzie\u0107   mieszka\u0144com Ma\u0142ego Londynu, o uruchomieniu pierwszej stacji fonicznej.   Jaka by\u0142a r\u00f3\u017cnica w zorganizowaniu stacji fonicznej w por\u00f3wnaniu ze   zwyk\u0142\u0105? W kt\u00f3rym domu w Podkowie Le\u015bnej odby\u0142a si\u0119 pr\u00f3ba uruchomienia   tej stacji i jak si\u0119 powiod\u0142a?<\/strong><\/p>\r\n\r\n<p>To jest dosy\u0107 d\u0142uga  opowie\u015b\u0107, ale warta przypomnienia. Stacja  foniczna to by\u0142o kr\u00f3tko  m\u00f3wi\u0105c szale\u0144stwo. To by\u0142 jeden z pomys\u0142\u00f3w  mojego m\u0119\u017ca, kt\u00f3ry uwa\u017ca\u0142, \u017ce  b\u0119dzie to mia\u0142o bardzo du\u017ce znacznie  polityczne dla czas\u00f3w wojny,  je\u017celi odezwiemy si\u0119 bezpo\u015brednio do  zachodniego \u015bwiata. Bez \u017cadnych  kod\u00f3w, szyfr\u00f3w, tylko tak jakby\u015bmy  rozmawiali ze sob\u0105 [pe\u0142nym g\u0142osem].  Ale to naprawd\u0119 by\u0142o prawie \u017ce  niemo\u017cliwe z uwagi na bezpiecze\u0144stwo. O  ile przy komunikacji radiowej,  tajnej radiostacji, mieli\u015bmy wszystko  zaszyfrowane, mieli\u015bmy  zorganizowan\u0105 obron\u0119 i oni [Niemcy] musieli  w\u0142o\u017cy\u0107 du\u017co wysi\u0142ku, aby  wytropi\u0107 ka\u017cde nasze posuni\u0119cie, ka\u017cd\u0105 nasz\u0105  audycj\u0119. O tyle, je\u015bli  chodzi o radiostacj\u0119 foniczn\u0105, to tak by\u0142o jakby  pan siedzia\u0142 obok w  pokoju, wzi\u0105\u0142 nas i poprowadzi\u0142 na szubienic\u0119.  Oczywi\u015bcie zwykle  wszystkie projekty zwi\u0105zane z du\u017cym zaanga\u017cowaniem, z  du\u017cym ryzykiem,  by\u0142y dyskutowane z ca\u0142\u0105 nasza za\u0142og\u0105. Tym razem m\u00f3j m\u0105\u017c  naradza\u0142 si\u0119 ze  wszystkimi telegrafistami, z Ziutkiem &#8211; naszym ukochanym   dziewi\u0119tnastoletnim konstruktorem Ziutkiem Stankiewiczem. Ziutek si\u0119 do   tego szalenie zapali\u0142. Chodzi\u0142o o to, \u017ceby nada\u0107 do Londynu apel o   udzielenie pomocy &#8211; broni i w paru s\u0142owach u\u015bwiadomi\u0107 zach\u00f3d o tym, co   si\u0119 dzieje w naszym kraju. Przygotowa\u0142 te apele m\u00f3j m\u0105\u017c, przet\u0142umaczone   zosta\u0142y na j\u0119zyk angielski r\u00f3wnie\u017c. Aparat by\u0142 gotowy do\u015b\u0107 szybko, bo   Ziutek wzi\u0105\u0142 si\u0119 z\u00a0wielkim zapa\u0142em do jego budowy. Musz\u0119 powiedzie\u0107, \u017ce   dotychczasowe aparaty, te, kt\u00f3rymi pos\u0142ugiwali\u015bmy si\u0119 w naszej tajnej   dzia\u0142alno\u015bci, by\u0142y niczym w por\u00f3wnaniu z tym nowym, wielkim aparatem,   kt\u00f3ry zosta\u0142 wytoczony na powierzchni\u0119, umieszczony w lokalu tak jak   normalny aparat, nie wymagaj\u0105cy \u017cadnego ukrywania. Ten lokal   wynale\u017ali\u015bmy w\u00a0Podkowie Le\u015bnej g\u0142\u00f3wnej, na ul. Orlej, nie pami\u0119tam   dok\u0142adnie, kt\u00f3ry to by\u0142 numer. Wydaje mi si\u0119, \u017ce 6. I tam by\u0142a pierwsza   pr\u00f3ba. Jak to si\u0119 odbywa\u0142o po kolei? Przede wszystkim najpierw pr\u00f3by   wst\u0119pne musia\u0142y wypa\u015b\u0107 dobrze. <strong>Potem zawiadomili\u015bmy Londyn, \u017ce  mamy  gotow\u0105 stacj\u0119 foniczn\u0105 o mocy 300W (to by\u0142o du\u017co) i  zaproponowali\u015bmy  nadanie z niej audycji wigilijnej dla armii polskiej i  rodak\u00f3w na  emigracji, kt\u00f3r\u0105 brytyjskie radio BBC mog\u0142oby nagra\u0107 na  p\u0142yty i  transmitowa\u0107, tak \u017ceby rozesz\u0142a si\u0119 po ca\u0142ym \u015bwiecie. Oferta  zosta\u0142a  przyj\u0119ta, nawet troch\u0119 ku naszemu zdziwieniu, cho\u0107  niedowierzali nam, \u017ce  co\u015b podobnego mo\u017ce si\u0119 uda\u0107.<\/strong> Termin  ustalono na jeden z dni  przedwigilijnych, na p\u00f3\u017an\u0105 godzin\u0119 wieczorn\u0105, a  drugi termin &#8211;  rezerwowy, w razie niepowodzenia, na wczesne godziny  ranne nast\u0119pnego  dnia &#8211; to by\u0142a taka normalna procedura. Zacz\u0119li\u015bmy od  tego, \u017ce za  kilkoma nawrotami przewioz\u0142am ca\u0142\u0105 zasadnicz\u0105 aparatur\u0119 do  Podkowy  Le\u015bnej, a reszt\u0119 tych rzeczy przewie\u017ali Janek &#8211; telegrafista i  Ziutek &#8211;  konstruktor.<\/p>\r\n\r\n<p><strong>Janek telegrafista to by\u0142 kto? Nazwisko?<\/strong><\/p>\r\n\r\n<p>Janek K\u0119pi\u0144ski.<\/p>\r\n\r\n<p><strong>Jak Pani to przewozi\u0142a? Bo to jest szalenie ciekawe. Kolejka EKD? Przecie\u017c to by\u0142o wida\u0107. Jak Pani to robi\u0142a?<\/strong><\/p>\r\n\r\n<p>To  jest ca\u0142y osobny temat. Kolejka EKD by\u0142a rewidowana bardzo cz\u0119sto  w  poszukiwaniu szmuglu \u017cywno\u015bci. Ale trzeba przyzna\u0107, \u017ce ca\u0142y teren   Podkowy Le\u015bnej by\u0142 przez Niemc\u00f3w raczej zapomniany. I dlatego wybrali\u015bmy   sobie ten teren do naszej pracy. Ponadto \u0142atwiej by\u0142o znale\u017a\u0107 tam   lokale. Trzeba by\u0142o jednak du\u017cego do\u015bwiadczenia, \u017ceby zdoby\u0107 orientacj\u0119 w   rozk\u0142adzie kolejki i na wyczucie wskakiwa\u0107 z ca\u0142ym \u0142adunkiem, kt\u00f3ry  nie  by\u0142 wcale ma\u0142y ani lekki. Ja zwykle mia\u0142am swoj\u0105 metod\u0119 &#8211; przede   wszystkim nigdy si\u0119 nie przebiera\u0142am. W \u017cadne stroje specjalne,   chusteczki na g\u0142ow\u0119, pod brod\u0119 i tak dalej. By\u0142am zawsze ubrana   zwyczajnie, przyzwoicie, a nawet powiedzia\u0142abym &#8211; na sw\u00f3j spos\u00f3b   elegancko. Wiedzieli\u015bmy, \u017ce Niemcy inaczej traktuj\u0105 ludzi, kt\u00f3rzy   przyzwoicie wygl\u0105daj\u0105, a nie jak oberwa\u0144cy. Czeka\u0142o si\u0119 na kolejk\u0119, na   stacji. Walizki na og\u00f3\u0142 sta\u0142y z boku i dopiero w ostatniej chwili si\u0119 je   podrywa\u0142o. W jedn\u0105 stron\u0119 &#8211; do Podkowy Le\u015bnej &#8211; to by\u0142o \u0142atwiejsze, bo   w\u00a0Warszawie, na stacji na Nowogrodzkiej sk\u0105d odje\u017cd\u017ca\u0142a kolejka, by\u0142o   bardzo du\u017co ludzi z walizkami, z tobo\u0142ami, ze wszystkim, t\u0142ok czasem   wi\u0119kszy, czasem mniejszy, ale \u0142atwiej by\u0142o si\u0119 przemyci\u0107. Natomiast   stamt\u0105d, z Podkowy, jak si\u0119 przewozi\u0142o co\u015b, to trzeba by\u0142o ci\u0105gle   zmienia\u0107 ukrycie tych aparat\u00f3w i to ju\u017c by\u0142a bardzo trudna rzecz. <strong>Jak   si\u0119 cz\u0142owiek dosta\u0142 do tej kolejki, to trzeba by\u0142o wybra\u0107 \u201ena nos\u201d   miejsce, kt\u00f3re wydawa\u0142o si\u0119 bezpieczne. Konduktorzy cz\u0119sto mieli lepsze   wyczucie ni\u017c my. Obserwowali bardzo uwa\u017cnie i w wielu przypadkach   potrafili ostrzec.<\/strong><br \/>\r\n Tak ca\u0142y sprz\u0119t zosta\u0142 przewieziony do  Podkowy  Le\u015bnej i zbli\u017ca\u0142 si\u0119 um\u00f3wiony termin. Aparatura by\u0142a  wypr\u00f3bowana, kwarc  oscylowa\u0142, przyrz\u0105dy rozmaite, pomiarowe wskazywa\u0142y,  \u017ce wszystko jest w  porz\u0105dku, dzia\u0142a\u0142o dobrze. My\u015bmy oczywi\u015bcie  zdenerwowani, ale starali\u015bmy  si\u0119 nie okazywa\u0107 tego, \u017ceby si\u0119 jeszcze  bardziej nie denerwowa\u0107.  Wreszcie nadszed\u0142 wyznaczony dzie\u0144 i  telegrafista zacz\u0105\u0142 wo\u0142a\u0107 Londyn,  kt\u00f3ry natychmiast odpowiedzia\u0142, \u017ce  jest gotowy do pr\u00f3by fonii. Nast\u0105pi\u0142o  przestawienie aparatury\u00a0 na g\u0142os i  Ziutek odezwa\u0142 si\u0119 do mikrofonu:<br \/>\r\n &#8211; Jak mnie s\u0142yszycie?<br \/>\r\n Londyn   odpowiedzia\u0142 niestety, \u017ce nie s\u0142yszy nas wcale. Konsternacja. Ziutek   ponowi\u0142 pr\u00f3b\u0119, otrzyma\u0142 t\u0119 sam\u0105 odpowied\u017a i sta\u0142o si\u0119 jasne, \u017ce niestety   warunki s\u0105 z\u0142e, co przy wewn\u0119trznej, pokojowej antenie (nie mogli\u015bmy   anteny wywiesza\u0107 na zewn\u0105trz), odbiera\u0142o aparatowi normaln\u0105 moc. Dali\u015bmy   zna\u0107, \u017ce ponowimy pr\u00f3b\u0119 za dwie godziny i bardzo przygn\u0119bieni\u00a0   po\u0142o\u017cyli\u015bmy si\u0119 gdzie kto m\u00f3g\u0142, \u017ceby si\u0119 troch\u0119 przespa\u0107. (\u2026) Ta sama   historia powt\u00f3rzy\u0142a si\u0119 za dwie godziny. Wobec czego odroczyli\u015bmy   audycj\u0119 do rana &#8211; do terminu rezerwowego, kt\u00f3ry \u017ce\u015bmy zastrzegli, w   przekonaniu, \u017ce warunki si\u0119 mo\u017ce polepsz\u0105. O \u015bwicie wstajemy niewyspani,   ko\u015bci bol\u0105 jak sto diab\u0142\u00f3w. (\u2026) Czas si\u0119 jednak zbli\u017ca\u0142, aparatura  zn\u00f3w  zosta\u0142a w\u0142\u0105czona, bo by\u0142a zmontowana i\u00a0z\u00a0zegarkiem w r\u0119ku ten   telegrafista zawo\u0142a\u0142 Londyn. Ziutek z jednej strony stara\u0142 si\u0119, jak   najlepiej zestroi\u0107 aparat i uzyska\u0107 najwy\u017csz\u0105 moc, z\u00a0drugiej strony   nast\u0119powa\u0142a stopniowo poprawa warunk\u00f3w w eterze. Tak \u017ce sytuacja si\u0119   poprawia\u0142a. Poszli\u015bmy na bardzo du\u017ce ryzyko i telegrafista ju\u017c w bia\u0142y   dzie\u0144 wyprowadzi\u0142 anten\u0119 przez okno, na zewn\u0105trz, na ogr\u00f3d. Przywi\u0105za\u0142   drugi koniec do pobliskiej szopy, by\u0142 taki pie\u0144. <strong>I wreszcie Londyn da\u0142  sygna\u0142y:<\/strong><br \/>\r\n <strong>&#8211; OK, rozpoczynajcie audycj\u0119, jeste\u015bmy gotowi do odbioru.<\/strong><br \/>\r\n <strong> Z  wielk\u0105 trem\u0105 Stefan z\u0142apa\u0142 za mikrofon i g\u0142\u0119boko wzruszony odczyta\u0142  przygotowane przem\u00f3wienie.<\/strong> Ziutek &#8211; czujny skupiony, kontrolowa\u0142  dzia\u0142anie aparatu i jednocze\u015bnie  pods\u0142uchiwa\u0142 Stefana na male\u0144kim  aparaciku odbiorczym. Wszystko by\u0142o w  porz\u0105dku. Sko\u0144czy\u0142 przem\u00f3wienie  Stefan i telegrafista zasiad\u0142 do  odbiornika, by us\u0142ysze\u0107 informacj\u0119, jak  audycja zosta\u0142a odebrana. Gdy  za\u0142o\u017cy\u0142 s\u0142uchawki na uszy, twarz mu si\u0119  zmieni\u0142a momentalnie. Przywo\u0142a\u0142  nas r\u0119k\u0105 i odda\u0142 Stefanowi s\u0142uchawki.  I\u00a0co Stefan us\u0142ysza\u0142 w nim\u2026 I  my\u015bmy\u00a0 zreszt\u0105 to te\u017c us\u0142yszeli, mimo \u017ce  nie mieli\u015bmy tych s\u0142uchawek.  Us\u0142yszeli\u015bmy w nim monotonny, faluj\u0105cy ryk.  <strong>Ryk! Telegrafista szepn\u0105\u0142, ale w\u0142a\u015bciwie krzykn\u0105\u0142 nam do ucha:<\/strong><br \/>\r\n <strong>&#8211; Z niewielkiej odleg\u0142o\u015bci zag\u0142usza nas stacja nadawcza niemiecka. Wiejmy natychmiast!<\/strong><br \/>\r\n Ziutek   pos\u0142ucha\u0142, r\u00f3wnie\u017c by\u0142 tego samego zdania. Stacja nadawcza, a\u00a0wi\u0119c   Niemcy oczywi\u015bcie. Musieli by\u0107 bardzo blisko, nie by\u0142o czasu na chowanie   stacji, wi\u0119c wy\u0142\u0105czyli\u015bmy aparatur\u0119, przykryli\u015bmy j\u0105 kocem i\u00a0dwiema   partiami czym pr\u0119dzej opu\u015bcili\u015bmy Orl\u0105. Ka\u017cda z tych grupek sz\u0142a inn\u0105   drog\u0105 na dworzec w Le\u015bnej Podkowie. Dostali\u015bmy si\u0119 bez przeszk\u00f3d, a   potem spokojnie dojechali\u015bmy do Warszawy. Poszli\u015bmy natychmiast na ulic\u0119   Rycersk\u0105, gdzie by\u0142 warsztat Ziutka, i tam o\u00a0um\u00f3wionej na sta\u0142y  nas\u0142uch  porze telegrafista po\u0142\u0105czy\u0142 si\u0119 z Londynem i\u00a0ju\u017c po kilku  minutach  otrzyma\u0142 depesz\u0119, kt\u00f3ra brzmia\u0142a:<br \/>\r\n <strong>&#8211; Natychmiast po rozpocz\u0119ciu audycji zag\u0142uszy\u0142a was silna stacja niemiecka. Jednak s\u0142yszeli\u015bmy pojedyncze zdania. Dzi\u0119kujemy.<\/strong><br \/>\r\n Zanalizowali\u015bmy   na gor\u0105co nasze ca\u0142e post\u0119powanie. Doszli\u015bmy do wniosku, \u017ce Niemcy   musieli s\u0142ysze\u0107 pr\u00f3by fonii, zorientowali si\u0119, o co chodzi i   przygotowali si\u0119 z zupe\u0142n\u0105 \u0142atwo\u015bci\u0105 do zag\u0142uszenia audycji, po prostu   zag\u0142uszenia. Na drugi dzie\u0144 mieli\u015bmy ju\u017c wiadomo\u015b\u0107, \u017ce po naszym   wyje\u017adzie z Le\u015bnej Podkowy trwa\u0142y przez ca\u0142y dzie\u0144 rewizje na EKD   i\u00a0w\u00a0Podkowie, co wskazywa\u0142o na do\u015b\u0107 dok\u0142adne umiejscowienie stacji.   Tote\u017c telegrafista przez par\u0119 dni obserwowa\u0142 tylko z daleka sw\u00f3j domek   na Orlej, w kt\u00f3rym si\u0119 to wszystko dzia\u0142o. I dopiero kiedy nabrali\u015bmy   pewno\u015bci, \u017ce nic nie grozi wszed\u0142 tam z powrotem. Stefan, m\u00f3j m\u0105\u017c,   zebra\u0142 ca\u0142\u0105 ekip\u0119 i spyta\u0142, czy czuj\u0105 si\u0119 na si\u0142ach powt\u00f3rzy\u0107 audycj\u0119   przed Sylwestrem, z innego ju\u017c lokalu. Nie na Orlej, tylko w   Mi\u0119dzylesiu. Przeprowadzi\u0142 zmiany w przem\u00f3wieniu i mieli\u015bmy powt\u00f3rzy\u0107 je   jako noworoczne. (\u2026) wszyscy bez wyj\u0105tku zgodzili si\u0119 na now\u0105 pr\u00f3b\u0119.   Londyn te\u017c przyj\u0105\u0142 t\u0119 propozycj\u0119. Wobec czego ja i Franek &#8211; taki nasz   pomocnik, Ziutka pomocnik &#8211; przerzucili\u015bmy kolejk\u0105 w walizkach i   paczkach ca\u0142y sprz\u0119t do Mi\u0119dzylesia, do tego nowego miejsca, lawiruj\u0105c   szcz\u0119\u015bliwie w\u015br\u00f3d \u017candarm\u00f3w i bahnschutz\u00f3w. Bardzo to by\u0142 trudny powr\u00f3t.   Naprawd\u0119, trudniejszy ni\u017c wszystko inne. Przebieg przygotowa\u0144 i  audycji  by\u0142 mniej wi\u0119cej taki sam jak w Podkowie Le\u015bnej, tyle \u017ce  rezultat by\u0142  gorszy, bo by\u0142y gorsze warunki i Londyn nas nie s\u0142ysza\u0142,  wi\u0119c na jaki\u015b  czas zrezygnowali\u015bmy z dalszych wysi\u0142k\u00f3w i ca\u0142\u0105 aparatur\u0119  przerzuci\u0142am  z\u00a0powrotem do Warszawy, na Rycersk\u0105. M\u00f3wi\u0119, \u017ce  przerzuci\u0142am, dlatego, \u017ce  to by\u0142o moim obowi\u0105zkiem przede wszystkim.  Jechali\u015bmy ca\u0142\u0105 gromad\u0105,  troch\u0119 na wariata. Bardzo przem\u0119czeni i bardzo  zawiedzeni. Pewn\u0105 dla nas  pociech\u0105 by\u0142a wieczorna audycja BBC z dnia  10 stycznia 1942 roku. W  wyg\u0142oszonym w tym dniu przem\u00f3wieniu \u00f3wczesny  wicepremier rz\u0105du genera\u0142a  Sikorskiego &#8211; Miko\u0142ajczyk &#8211; przemawiaj\u0105c do  kraju, podzi\u0119kowa\u0142 za ten  pierwszy g\u0142os jaki z Polski doszed\u0142 do  Anglii. A\u00a0impreza by\u0142a otoczona  \u015bcis\u0142\u0105 tajemnic\u0105, tote\u017c przem\u00f3wienie  Miko\u0142ajczyka wzbudzi\u0142o w ko\u0142ach  konspiracyjnych og\u00f3lne zaciekawienie.  Pu\u0142kownik Rzepecki &#8211; szef Biura  Informacji i Propagandy, czyli BIPu,  pokaza\u0142 p\u00f3\u017aniej nam nas\u0142uch audycji  i zapyta\u0142, czy wiemy co\u015b o tej  sprawie. Na marginesie nas\u0142uchu Stefan  dostrzeg\u0142 adnotacj\u0119 uczynion\u0105  r\u0119k\u0105 Rzepeckiego: \u201eto jaka\u015b mistyfikacja\u201d.<br \/>\r\n (\u2026)<\/p>\r\n\r\n<p><strong>Prosz\u0119   Pani, mo\u017ce\u00a0 zechcia\u0142aby Pani powiedzie\u0107 co\u015b na temat atmosfery podr\u00f3\u017cy   kolejk\u0105 EKD, ale mo\u017ce te\u017c Pani powiedzie\u0107, jak w og\u00f3le przemieszczano   si\u0119 w Warszawie. Tramwajami. Szczeg\u00f3lnie nam oczywi\u015bcie zale\u017cy na   kolejce EKD &#8211; tej bardzo wyj\u0105tkowej linii podwarszawskiej kolei   elektrycznej. <\/strong><\/p>\r\n\r\n<p>Tramwaje to by\u0142 bardzo specyficzny  spos\u00f3b podr\u00f3\u017cowania ze wzgl\u0119du na  tak zwane \u201ewinogrona\u201d.\u00a0 Tramwaje by\u0142y  oblepione lud\u017ami i\u00a0dosta\u0107 si\u0119 do  nich by\u0142o trudno, ale zdarza\u0142o si\u0119 mnie  i moim pomocnicom, \u017ce\u00a0 nasz\u0105  walizk\u0119 czy koszyk, w kt\u00f3rym \u017ce\u015bmy  przewozili stacj\u0119, nadajnik i  transformatory, pomagali nam wepchn\u0105\u0107 do  \u015brodka ludzie. A raz jak  wsiada\u0142am do tramwaju, to zrobi\u0142 to pewien  Niemiec. Bardzo uprzejmie  poda\u0142 mi ca\u0142\u0105 walizk\u0119, a Ziutek, kt\u00f3ry ze mn\u0105  jecha\u0142, zacz\u0105\u0142 si\u0119 tak  dziko \u015bmia\u0107, \u017ce ba\u0142am si\u0119, \u017ce nas zdekonspiruje.  Kopn\u0119\u0142am go w nog\u0119,  \u017ceby si\u0119 uspokoi\u0142, ale on nie m\u00f3g\u0142 si\u0119 powstrzyma\u0107  od \u015bmiechu. To taki  zabawny incydent.<br \/>\r\n <strong>Kolejka elektryczna by\u0142a tak\u017ce  cz\u0119sto  przepe\u0142niona i zwykle panowa\u0142o w niej napi\u0119cie, z uwagi na  ci\u0105g\u0142y  przemyt, szmugiel rozmaitych produkt\u00f3w \u017cywno\u015bciowych. Z pocz\u0105tku\u00a0  nie  by\u0142o to tak nasilone, ale p\u00f3\u017aniej Niemcy si\u0119 bardzo wprawili i   niespodziewanie wypadali zza krzak\u00f3w na kt\u00f3rej\u015b ze stacji, wpadali do   wagonu i robili rewizj\u0119, kt\u00f3ra ko\u0144czy\u0142a si\u0119 zwykle aresztowaniem kilku   os\u00f3b. Tak wi\u0119c wszyscy byli w\u00a0ci\u0105g\u0142ym strachu. Ja osobi\u015bcie nie mia\u0142am   obaw. Stara\u0142am si\u0119 nie my\u015ble\u0107 o tym. <\/strong>Co b\u0119dzie, to b\u0119dzie,  trzeba  przejecha\u0107 i wykona\u0107 zadanie, ale raz mieli\u015bmy wpadk\u0119 w  Warszawie kogo\u015b,  kto zna\u0142 adres lokalu naszego w\u00a0Podkowie wschodniej.  Trzeba by\u0142o  ewakuowa\u0107 ten lokal i przewie\u017a\u0107 wszystko z powrotem do  Warszawy. By\u0142am  wtedy sama, posz\u0142am do lokalu naszego telegrafisty &#8211;  W\u0142adka. Tam par\u0119  razy ju\u017c mnie widzieli, wi\u0119c nie mia\u0142am trudno\u015bci z  wej\u015bciem. Jego nie  by\u0142o oczywi\u015bcie, bo ju\u017c by\u0142 uprzedzony o tej wpadce i  nie przyjecha\u0142. A  w\u0142a\u015bciciele tego domu, jak powiedzia\u0142am, \u017ce jestem  siostr\u0105, to si\u0119  u\u015bmiechn\u0119li bardzo domy\u015blnie i\u00a0wpu\u015bcili mnie. Nie  robili \u017cadnej  trudno\u015bci. Zabra\u0142am co mog\u0142am to znaczy nadajnik, kwarce,  itd. i  wyruszy\u0142am pieszo na stacj\u0119. By\u0142o bardzo gor\u0105co. Przezornie nie  wysz\u0142am  na sam\u0105 stacj\u0119, tylko schowa\u0142am si\u0119 za drzewami i czym\u015b\u00a0 w  rodzaju budki  &#8211;\u00a0 ma\u0142ej poczekalni chroni\u0105cej od deszczu. Schowa\u0142am si\u0119  tam i czeka\u0142am  a\u017c przyjedzie poci\u0105g. W ko\u0144cu przyjecha\u0142. Patrz\u0119, a od  razu jak wjecha\u0142  pierwszy wagon, to zrobi\u0142o si\u0119 czarno od mundur\u00f3w &#8211;  rewizja w poci\u0105gu!  Oczywi\u015bcie w dalszym ci\u0105gu siedzia\u0142am za krzakiem.  Poci\u0105g si\u0119 zatrzyma\u0142  bardzo kr\u00f3tko i nikt z niego nie wysiad\u0142.  Przejecha\u0142 dalej. Przejecha\u0142  drugi poci\u0105g, w kt\u00f3rym r\u00f3wnie\u017c by\u0142a  rewizja, bo widzia\u0142am przez okna  wielki ruch w \u015brodku. Przeczeka\u0142am tak  trzy czy cztery poci\u0105gi, co  zabra\u0142o mi mas\u0119 czasu. Ju\u017c s\u0142ab\u0142am z tego  wszystkiego i\u00a0ze zm\u0119czenia, i z  przej\u0119cia, ze zdenerwowania, \u017ce b\u0119d\u0119  musia\u0142a pieszo. Na szcz\u0119\u015bcie  nadjecha\u0142 pusty poci\u0105g. Wydawa\u0142o si\u0119, \u017ce  zupe\u0142nie nikogo w\u00a0nim nie ma.  Pomy\u015bla\u0142am, \u017ce zaryzykuj\u0119. Wysz\u0142am na  peron i wsiad\u0142am do pierwszego  wagonu, kt\u00f3ry blisko podjecha\u0142. By\u0142am  sama jedna w tym wagonie, nie wiem  czy byli gdzie indziej ludzie. <strong>Wszed\u0142  do wagonu konduktor, spojrza\u0142 na  mnie, spojrza\u0142 na m\u00f3j baga\u017c.  Przypuszczam, \u017ce nie wygl\u0105da\u0142am na  szmuglerk\u0119 \u017cywno\u015bci, nie mia\u0142am  gdzie schowa\u0107 prowiant\u00f3w. Oczywiste  by\u0142o, \u017ce mog\u0142am mie\u0107 co\u015b w walizce.  I wzi\u0105\u0142 moj\u0105 walizk\u0119 bardzo  spokojnie, inaczej ustawi\u0142 tak, \u017ce by\u0142a  zupe\u0142nie niewidoczna. Wychodz\u0105c  u\u015bmiechn\u0105\u0142 si\u0119 bardzo mi\u0142o i  powiedzia\u0142:<\/strong><br \/>\r\n <strong>-Wszystko w porz\u0105dku.<\/strong><br \/>\r\n Takie to by\u0142o EKD. Dojecha\u0142am szcz\u0119\u015bliwie do Warszawy i wszystko przywioz\u0142am.<\/p>\r\n\r\n<p><strong>A\u017c do naro\u017cnika Nowogrodzkiej i Marsza\u0142kowskiej.<\/strong><\/p>\r\n\r\n<p>Nowogrodzkiej  i Marsza\u0142kowskiej, tak. Tam ju\u017c odnios\u0142am nadajnik,  stacj\u0119 gdzie  trzeba. Musz\u0119 w zwi\u0105zku z tym powiedzie\u0107\u00a0 ciekaw\u0105 rzecz,  \u017ce jak jecha\u0142am  do Podkowy w\u0142a\u015bnie wtedy, \u017ceby ewakuowa\u0107 ten lokal, to  odprowadza\u0142 mnie  m\u00f3j m\u0105\u017c. Przechodz\u0105c przez jezdni\u0119  w\u00a0Al.\u00a0Jerozolimskich, tam gdzie by\u0142o  wej\u015bcie do kolejki, spojrza\u0142am pod  nogi i spostrzeg\u0142a, \u017ce co\u015b le\u017cy.  Schyli\u0142am si\u0119 &#8211; r\u00f3\u017caniec, stary  r\u00f3\u017caniec. Ten r\u00f3\u017caniec mam do dzi\u015b dnia.  Nie rozstaj\u0119 si\u0119 z nim nigdy.  Uwa\u017ca\u0142am, \u017ce to bardzo dobry znak.  Dlatego pe\u0142na otuchy wsiad\u0142am w ten  poci\u0105g. A\u00a0dzisiaj siedz\u0119 w Ameryce.<\/p>\r\n\r\n<p><strong>Czyli nie tylko \u0142ut szcz\u0119\u015bcia, ale Opatrzno\u015b\u0107 dzia\u0142a\u0142a.<\/strong><\/p>\r\n\r\n<p>Opatrzno\u015b\u0107 dzia\u0142a\u0142a absolutnie.<\/p>\r\n\r\n<p><strong>Dzi\u0119kuj\u0119 bardzo.<\/strong><\/p>\r\n\r\n<p>Bardzo prosz\u0119.<\/p>\r\n\r\n<p><br class=\"spacer_\" \/><\/p>\r\n\r\n<p>Wywiad zosta\u0142 przeprowadzony w ramach projektu &#8222;Opowiedzcie Nam&#8221; &#8211; <a rel=\"nofollow\" href=\"http:\/\/www.otwarteogrody.pl%3cbr\/\">www.otwarteogrody.pl<br \/>\r\n <\/a> \/&gt;<br \/>\r\n Zdj\u0119cie: Stefan i Zofia Korbo\u0144scy w Podkowie Le\u015bnej w czasie okupacji, archiwum Fundacji im. Stefana Korbo\u0144skiego w Warszawie.<\/p><\/blockquote>","protected":false},"excerpt":{"rendered":"Zofia Korbo\u0144ska, wdowa po Stefanie Korbo\u0144skim, bohaterka walki o niepodleg\u0142o\u015b\u0107 w czasie II Wojny \u015awiatowej, zmar\u0142a w Waszyngtonie. Urodzona w 1915 roku dzia\u0142aczka Polskiego Pa\u0144stwa Podziemnego. \u0179ona i najbli\u017csza wsp\u00f3\u0142pracownica Stefana Korbo\u0144skiego &#8211; cz\u0142onka Komendy G\u0142\u00f3wnej Armii Krajowej, Szefa Kierownictwa Walki Cywilnej (KWC) i ostatniego Delegata na Kraj Rz\u0105du RP na Uchod\u017astwie w\u00a0Londynie. Razem z [&hellip;]","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"_acf_changed":false,"_monsterinsights_skip_tracking":false,"_monsterinsights_sitenote_active":false,"_monsterinsights_sitenote_note":"","_monsterinsights_sitenote_category":0,"ngg_post_thumbnail":0,"footnotes":"","_wp_rev_ctl_limit":""},"categories":[129],"tags":[59],"acf":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/25806"}],"collection":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=25806"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/25806\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=25806"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=25806"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=25806"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}